Dodaj do ulubionych

alimenty "samotnego" brzucha...

29.11.02, 08:04
Feministki często uważają, że kobieta ma prawo do aborcji, gdyż "tylko ona
może decydować o swoim brzuchu", zaś prawny zakaz aborcji jest
przejawem "patriarchalnej kultury gnębiącej kobietę". Pomińmy fakt, że
stosunek do aborcji nie zależy od płci, lecz bardziej od systemu wartości i
od poglądu, w którym momencie zaczyna się ludzkie życie. Za i przeciw bywają
zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Można nawet przypuszczać, że to kobietom w
praktyce trudniej przychodzi decyzja o aborcji niż mężczyznom.

Jeśli jednak, zgodnie z feministkami uznajemy, że tylko kobieta ma pełne
prawo zdecydować o losie płodu, to należałoby konsekwentnie przyjąć, że tylko
kobieta ponosi pełną odpowiedzialność za swoją decyzję (pełna władza = pełna
odpowiedzialność). Oznaczałoby to zatem zwolnienie ojca z odpowiedzialności
za dziecko i z obowiązku alimentacyjnego w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje
się urodzić dziecko. Tu feministki już się zatrzymują - żądają bowiem pełnej
władzy dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej
decyzję ponosił mężczyzna.

Maciej Kołodziejczyk

www.he.com.pl/Kobieta/Okiemm/Kom66fem.html
Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 29.11.02, 08:21
      a co zrobić z współodpowiedzialnością za łóżkowe figle?
      biologię rozmnażania zawiesić na ten moment?
      przecież ciąża jest wynikiem czegoś tam wcześniej,chyba,że mamy nadal
      niepokalane poczęcia na skalę masową.
      ale jeszcze troszkę poczekajmy.
      wprowadzimy prawo o inseminacji z róbowki i będzie już bez odpowiedzialności
      męskiej za żeński brzuch.
      a jeszcze jeżeli te plemniki próbówkowe będą jakimś tam klonem to już mamy
      sexmisję nie tylko na filmie.
      • wild hm 29.11.02, 08:35
        d_nutka napisała:

        > a co zrobić z współodpowiedzialnością za łóżkowe figle?

        a umowa była ustna? czy na papierze? kto ją ma przestrzegać?

        proszę zauważyć że sama "aborcja" też kosztuje, jeżeli przyjmiemy że to to się
        też "należy" komuś - KTO za to płaci? czy osoba która NIC nie ma wspolnego z
        drugą osobą? jeżeli tak dlaczego płaci tyle samo w podatkach ( mężczyzna
        powinien płacić mniej czy więcej na coś czego nie może zrobić? smile

        PS. jestem za sprzedawaniem praw rodzicielskich do dzieci ( po co probówki? i
        genetyka - znów skradzione pieniądze na naukowych lepperów )
      • Gość: oleg Re: alimenty 'samotnego' brzucha... IP: debian:* / 192.168.1.* 29.11.02, 08:40
        Typowo kobieca (logika?). To przebrzydły samiec stosuje "trzeciego wyjścia nie
        ma"
        P.S. Jestem przeciwnikiem aborcji. A argumentacja "mój brzuch należy do mnie
        jest ohydna". Ale jeżeli ktoś zgadza się z taką tezą to musi zwolnić mężczyznę
        z odpowiedzialności.


        d_nutka napisała:

        > a co zrobić z współodpowiedzialnością za łóżkowe figle?
        > biologię rozmnażania zawiesić na ten moment?
        > przecież ciąża jest wynikiem czegoś tam wcześniej,chyba,że mamy nadal
        > niepokalane poczęcia na skalę masową.
        > ale jeszcze troszkę poczekajmy.
        > wprowadzimy prawo o inseminacji z róbowki i będzie już bez odpowiedzialności
        > męskiej za żeński brzuch.
        > a jeszcze jeżeli te plemniki próbówkowe będą jakimś tam klonem to już mamy
        > sexmisję nie tylko na filmie.
        • d_nutka Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 29.11.02, 09:02
          Gość portalu: oleg napisał(a):

          > Typowo kobieca (logika?). To przebrzydły samiec stosuje "trzeciego wyjścia
          nie
          > ma"
          > P.S. Jestem przeciwnikiem aborcji. A argumentacja "mój brzuch należy do mnie
          > jest ohydna". Ale jeżeli ktoś zgadza się z taką tezą to musi zwolnić
          mężczyznę
          > z odpowiedzialności.
          >
          >
          >

          Panowie!
          Raz a na zawsze postarajcie się porzucić w dyskusji ze mną okreslenie "typowa
          logika kobieca".
          mnie to oni grzeje ani wzrusza.
          jestem juz kobietą co to troche po życiu pochodziła i wiem,ze argumentu w
          rodzaju "logoka kobieca" używa się wtedy,kiedy brak jest sensownego
          kontrargumentu.
          a czemu brak?
          bo wchodzi się w ślepą uliczkę w dyskusji.
          i tą"logiką kobiecą' weszliśmy w ślepy zaułek tej dyskusji.
          niech teraz autor watku martwi się co z tym zrobić.
          chyba,że z typowo męskim podejsciem do sprawy bedziecie chcieli Panowie brnąć
          dalej w tą ślepą uliczkę.
          POWODZENIA!
          • Gość: luka Re: 'algumenty' kobiecego brzucha... IP: *.k.mcnet.pl 29.11.02, 10:46
            d_nutka napisała:

            > Raz a na zawsze postarajcie się porzucić w dyskusji ze mną okreslenie "typowa
            > logika kobieca".

            To nie wina tych Panów - przecież to Pani tę logikę inaczej stosuje.

            > mnie to oni grzeje ani wzrusza.

            Z pewnością. Inaczej nie wypisywałaby Pani głupot.

            > jestem juz kobietą co to troche po życiu pochodziła i wiem,ze argumentu w
            > rodzaju "logoka kobieca" używa się wtedy,kiedy brak jest sensownego
            > kontrargumentu.

            Owszem. Trudno się bowiem spierać z głuchą ścianą.

            > a czemu brak?
            > bo wchodzi się w ślepą uliczkę w dyskusji.

            Otóż to. "Kobieca logika" wymyka się racjonalnej argumentacji.

            > niech teraz autor watku martwi się co z tym zrobić.

            Olać. A cóżby innego? Dyskutować można tylko z osobami rozsądnymi.

            > POWODZENIA!

            Nie ma przypadkiem w telewizorze jakiegoś serialu dla garkotłuków?
            • d_nutka Re: 'algumenty' kobiecego brzucha... 29.11.02, 11:29
              Luka,z czym znowu tobie podpadłam?

              Gość portalu: luka napisał(a):

              > d_nutka napisała:
              >
              > > Raz a na zawsze postarajcie się porzucić w dyskusji ze mną okreslenie "typ
              > owa
              > > logika kobieca".
              >
              > To nie wina tych Panów - przecież to Pani tę logikę inaczej stosuje.

              czy logikę można stosować inaczej?
              logika albo jest albo jej nie ma.
              czy przymiotnik "kobieca" ma oznaczać,że logiki nie ma?
              czy 2+2=4 jest logiczne?
              logika to moim zdaniem droga dochodzenia do ...
              do czego właśnie?
              odpowiedz mi w miarę logicznie do czego ostatecznie ma ciebie doprowadzić twoja
              logika i dlaczego niby jest ona bardziej wartosciowa i znaczaca niż mój "brak"
              logiki?


              >
              > > mnie to oni grzeje ani wzrusza.
              >
              > Z pewnością. Inaczej nie wypisywałaby Pani głupot.

              a nie tylko ja wypisuję głupoty.
              kazdy o sobie moze to powiedzieć tu.
              inaczej nie byloby rozmowy.


              >
              > > jestem juz kobietą co to troche po życiu pochodziła i wiem,ze argumentu w
              > > rodzaju "logoka kobieca" używa się wtedy,kiedy brak jest sensownego
              > > kontrargumentu.
              >
              > Owszem. Trudno się bowiem spierać z głuchą ścianą.

              czy to próba obrażenia mnie?
              nieudana.
              może zabrakło logiki?
              co ma głucha ściana do kontrargumentów?
              młotek i gwóźdź?
              i zawiesimy obraz albo lustro albo co inszego.


              >
              > > a czemu brak?
              > > bo wchodzi się w ślepą uliczkę w dyskusji.
              >
              > Otóż to. "Kobieca logika" wymyka się racjonalnej argumentacji.

              co to jest "racjonalna argumentacja"?
              czy oznacza 'Luka ma zawsze rację" bo argumentuje racjonalnie ,bo tak
              powiedział?
              ciekawa racjonalizacja.

              >
              > > niech teraz autor watku martwi się co z tym zrobić.
              >
              > Olać. A cóżby innego? Dyskutować można tylko z osobami rozsądnymi.
              >
              > > POWODZENIA!
              >
              > Nie ma przypadkiem w telewizorze jakiegoś serialu dla garkotłuków?

              garnkami staram się nie tłuc,bo musiałabym poprosic kogoś racjonalnego o nowe.
              a dziecko czeka na racje żywnosciowe.
              ja ich zresztą też potrzebuję aby móc czym tłuc w następnym dniu.
              Luka,co najbardziej lubisz z tych racji żywnosciowych?
              może ta informacja mi się kiedys przyda?
              i obiecuję,ze nie będę wydzielać ci racji.
              będziesz mógł pokusić się o dokładkę,ale nie repetę,bo repeta źle mi się
              kojarzy.
              pozdrawiam kompletnie bez logiki ale od serca.
              • Gość: luka Re: 'algumenty' kobiecego brzucha... IP: *.k.mcnet.pl 29.11.02, 11:43
                d_nutka napisała:

                > czy logikę można stosować inaczej?
                > logika albo jest albo jej nie ma.
                > czy przymiotnik "kobieca" ma oznaczać,że logiki nie ma?
                > czy 2+2=4 jest logiczne?
                > logika to moim zdaniem droga dochodzenia do ...
                > do czego właśnie?
                > odpowiedz mi w miarę logicznie do czego ostatecznie ma ciebie doprowadzić
                twoja
                > logika i dlaczego niby jest ona bardziej wartosciowa i znaczaca niż
                mój "brak"
                > logiki?

                Odpowiedzi raczyła Pani sobie sama udzielić w ostatnim zdaniu.

                > a nie tylko ja wypisuję głupoty.
                > kazdy o sobie moze to powiedzieć tu.
                > inaczej nie byloby rozmowy.

                Nie tylko - owszem, ale głównie.

                > czy to próba obrażenia mnie?
                > nieudana.
                > może zabrakło logiki?
                > co ma głucha ściana do kontrargumentów?
                > młotek i gwóźdź?
                > i zawiesimy obraz albo lustro albo co inszego.

                Głucha ściana nie uczestniczy w rozmowie z zangaażowaniem przynajmniej rybki z
                akwarium.

                > co to jest "racjonalna argumentacja"?
                > czy oznacza 'Luka ma zawsze rację" bo argumentuje racjonalnie ,bo tak
                > powiedział?
                > ciekawa racjonalizacja.

                To odwrotność kobiecej logiki.

                > garnkami staram się nie tłuc,bo musiałabym poprosic kogoś racjonalnego o nowe.
                > a dziecko czeka na racje żywnosciowe.

                Ze zrzutów?

                > ja ich zresztą też potrzebuję aby móc czym tłuc w następnym dniu.

                Racji żywnościowych czy garnków?

                > Luka,co najbardziej lubisz z tych racji żywnosciowych?

                Schabowy z ziemniakami na tłusto, ogórek kiszony, kompot z ulęgałek, na deser
                ambrozja, na sjestę cygaro i szklanka whisky.

                > może ta informacja mi się kiedys przyda?

                Głodny jestem.

                > pozdrawiam kompletnie bez logiki ale od serca.

                Ja również. Kiedy zrzut mojej racji?
                • d_nutka Re: 'algumenty' kobiecej logiki 29.11.02, 12:23
                  Luka!
                  czy ty nigdy nie ustępujesz kobiecej logice?
                  cóż za nielogiczne pytanie.
                  najpierw jest ten tłusty schabowy z ambrozją.
                  potem "kobiecy brzuszek".
                  potem w Panu Luce budzi się lew dyskusyjny.
                  to co?
                  kiedy mam pokazać brzuszek?
                  bez zrzutu żywnościowego nie da rady?
                  czy mam żałować?
                  • Gość: luka Re: 'algumenty' kobiecej logiki IP: *.k.mcnet.pl 29.11.02, 12:44
                    d_nutka napisała:

                    > czy ty nigdy nie ustępujesz kobiecej logice?

                    Zawsze ustępuję, szczególnie w autobusie.

                    > kiedy mam pokazać brzuszek?

                    Z całym szacunkiem, ale proszę się nie trudzić.

                    > bez zrzutu żywnościowego nie da rady?

                    Ciężko będzie.

                    > czy mam żałować?

                    Oczywiście.
                    • d_nutka Re: 'algumenty' kobiecej logiki ? 29.11.02, 12:47
                      Luka!
                      z pełnym szacunkiem dla twojej logiki i dowcipu smile))
            • Gość: krzys Re: 'algumenty' kobiecego brzucha... IP: *.dial.tor1.sprint-canada.net 29.11.02, 19:16



              >
              "

              >
              >
              >
              >
              >
              .
              >
              w


              >

              >


              >
              > Olać. A cóżby innego? Dyskutować można tylko z osobami rozsądnymi.
              >
              > > POWODZENIA!
              >
              > Nie ma przypadkiem w telewizorze jakiegoś serialu dla garkotłuków?



              Jest : "I M P E R I U M O J C A R Y D Z Y K A "
      • kunce Danutko 29.11.02, 11:54
        d_nutka napisała:

        > niepokalane poczęcia na skalę masową.

        niepokalane poczęcie nie oznacza tego, co myslisz, tzn. zajścia w ciążę bez
        udziału mężczyzny (to dzieworództwo lub partenogeneza).

        Niepokalane poczęcie to dogmat wiaty katolickiej, wg. którego Maria z racji
        wybrania jej na Matke Bożą, od momentu swego poczęcia była wolna od grzechu
        pierworodnego (tu nie wiem, czy rozpisywac sie nad tym, co to grzech
        pierworodny, w każdym razie - wg mojej religii - przychodzimy na świat
        naznaczeni nim wszyscy, jako smutnym dziecictwem nieposłuszeństwa Adama i Ewy w
        raju).

        tak więc niepokalane poczęcie = przyjście na świat bez obciążenia grzechem
        pierworodnym ("bez zmazy pierworodnej poczęta"). I ten fenomen przytrafił się -
        jak dotąd - tylko jednej istocie ludzkiej.
        • d_nutka Re: Danutko 29.11.02, 12:29
          kunce napisała:

          >
          > tak więc niepokalane poczęcie = przyjście na świat bez obciążenia grzechem
          > pierworodnym ("bez zmazy pierworodnej poczęta"). I ten fenomen przytrafił
          się -
          >
          > jak dotąd - tylko jednej istocie ludzkiej.


          a gdzie dowód?
          o ile wiem jest to tylko kwestia wiary.
          to jeszcze obowiazuje zasada jakiegoś "grzechu pierwododnego"?
          a co to takiego?
          tajemnicę pewnie zna ten co kusił.
          a gdzie ją zabrał?
          do grobu?
          czyjego?
          • kunce Re: Danutko 29.11.02, 12:43
            d_nutka napisała:

            >
            > a gdzie dowód?

            tam, gdzie dowód na to, że wiara ocaliła młodzieniaszków wtrąconych do pieca
            ognistego, gdzie dowód na to, że Dawid powalił Golita, a wąż miedziany udrawiał
            wychodźców z Egiptu, prowadzonych w kółko po pustyni.

            > o ile wiem jest to tylko kwestia wiary.
            tak, i to, i tamto to kwestia wiary

            > to jeszcze obowiazuje zasada jakiegoś "grzechu pierwododnego"?
            nie obowiązuje zasada grzechu pierworodnego. Pewne pojęcia są po prostu wspólne
            ludziom posługującym sie jednym językiem i wyrastającym z jednego kręgu
            kulturowego

            > a co to takiego?
            > tajemnicę pewnie zna ten co kusił.
            > a gdzie ją zabrał?
            > do grobu?
            > czyjego?
            są liczne strony w sieci, gdzie można znależć odpowiedź na Twoje pytania, a
            przynajmniej spróbowac ich szukać.
            • d_nutka Re: Danutkoa do Kunce 29.11.02, 12:49
              to były tzw.retoryczne dla mnie pytania.
              strony z odpowiedziami znam.
        • Gość: Krzys52 Gdzies Ty Bywala Kunce Przez te 2 Millenia??!! IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 02:44
          kunce napisała:

          > d_nutka napisała:
          >
          > > niepokalane poczęcia na skalę masową.
          >
          > niepokalane poczęcie nie oznacza tego, co myslisz, tzn. zajścia w ciążę bez
          > udziału mężczyzny (to dzieworództwo lub partenogeneza).
          ..
          ::::
          A to sie madralinska znalazla - patrzcie ludzie. surprised) Przez kilkanascie wiekow
          miliardy katolikow (zwlaszcza) swiecie wierzylo, ze na tym wlasnie polegalo owo
          niepokalne poczecie: na zajsciu Marii w ciaze bez udzialu mezczyzny. Jak to
          bylo mozliwe? Oto tajemnica wiary. I nikt, niemal, nie probowal wyprowadzac
          tych miliardow z bledu gdyz nie byl to zaden blad. Co dociekliwsi natomiast
          predko na stosie skonczyc mogli czy tez odarci ze skory za bluznierstwo.
          A kto niby mial byc owym ojcem? Przeciez nie Jozef bo ten Marie przygarnal.
          Druga mozliwoscia jest oczywiscie tzw. bekart, ale na to kk tym bardziej nie
          przystawal. No to teraz rozumiem przyczyny Twojej nieobecnosci przez te niemal
          dwa millenia. Mialas pietra.
          To co nam tu serwujesz, droga Kunce to najnowsza katolicka interpretacja
          niepokalanego poczecia. Bardzo mloda wersja cudu mozliwego jedynie za sprawa
          boska. Czy Ty nie za bardzo nowomodna jestes Kunce? Jeszcze troche a powiesz,
          ze piekla nie ma. A dalej to juz wiadomo - duze brzuchy. surprised)
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          ..
          :::

          >
          > Niepokalane poczęcie to dogmat wiaty katolickiej, wg. którego Maria z racji
          > wybrania jej na Matke Bożą, od momentu swego poczęcia była wolna od grzechu
          > pierworodnego (tu nie wiem, czy rozpisywac sie nad tym, co to grzech
          > pierworodny, w każdym razie - wg mojej religii - przychodzimy na świat
          > naznaczeni nim wszyscy, jako smutnym dziecictwem nieposłuszeństwa Adama i Ewy
          w
          >
          > raju).
          >
          > tak więc niepokalane poczęcie = przyjście na świat bez obciążenia grzechem
          > pierworodnym ("bez zmazy pierworodnej poczęta"). I ten fenomen przytrafił
          się -
          >
          > jak dotąd - tylko jednej istocie ludzkiej.
        • Gość: JAN Re: Danutko IP: A* / 163.121.23.* 21.01.03, 03:12
          kunce napisała:

          > d_nutka napisała:
          >
          > > niepokalane poczęcia na skalę masową.
          >
          > niepokalane poczęcie nie oznacza tego, co myslisz, tzn. zajścia w ciążę bez
          > udziału mężczyzny (to dzieworództwo lub partenogeneza).
          >
          > Niepokalane poczęcie to dogmat wiaty katolickiej, wg. którego Maria z racji
          > wybrania jej na Matke Bożą, od momentu swego poczęcia była wolna od grzechu
          > pierworodnego (tu nie wiem, czy rozpisywac sie nad tym, co to grzech
          > pierworodny, w każdym razie - wg mojej religii - przychodzimy na świat
          > naznaczeni nim wszyscy, jako smutnym dziecictwem nieposłuszeństwa Adama i Ewy
          w
          >
          > raju).
          >
          > tak więc niepokalane poczęcie = przyjście na świat bez obciążenia grzechem
          > pierworodnym ("bez zmazy pierworodnej poczęta"). I ten fenomen przytrafił
          się -
          >
          > jak dotąd - tylko jednej istocie ludzkiej.

          Interesujace. Czy Kunce jest tego pewna? Gdyby tak jakiś dowód na to przytoczyć
          • kataryna.kataryna Re: Danutko 24.06.03, 19:12
            Gość portalu: JAN napisał(a):

            > kunce napisała:
            >
            > > d_nutka napisała:
            > >
            > > > niepokalane poczęcia na skalę masową.
            > >
            > > niepokalane poczęcie nie oznacza tego, co myslisz, tzn. zajścia w ciążę be
            > z
            > > udziału mężczyzny (to dzieworództwo lub partenogeneza).
            > >
            > > Niepokalane poczęcie to dogmat wiaty katolickiej, wg. którego Maria z racj
            > i
            > > wybrania jej na Matke Bożą, od momentu swego poczęcia była wolna od grzech
            > u
            > > pierworodnego (tu nie wiem, czy rozpisywac sie nad tym, co to grzech
            > > pierworodny, w każdym razie - wg mojej religii - przychodzimy na świat
            > > naznaczeni nim wszyscy, jako smutnym dziecictwem nieposłuszeństwa Adama i
            > Ewy
            > w
            > >
            > > raju).
            > >
            > > tak więc niepokalane poczęcie = przyjście na świat bez obciążenia grzechem
            >
            > > pierworodnym ("bez zmazy pierworodnej poczęta"). I ten fenomen przytrafił
            > się -
            > >
            > > jak dotąd - tylko jednej istocie ludzkiej.
            >
            > Interesujace. Czy Kunce jest tego pewna? Gdyby tak jakiś dowód na to
            przytoczyć


            Chyba Ci umknęło. Kunce wyraźnie napisała, że to kwestia wiary, tego się nie da
            szkiełkiem i okiem.
    • pan_pndzelek Proste odpowiedzi na pytania o "aborcję" 29.11.02, 12:45
      Proste odpowiedzi na pytania o "aborcję"

      1. Rozwijające się a nie urodzone jeszcze dziecko to CZŁOWIEK, a nie jakiś
      anonimowy "płód".

      2. Odebranie życia człowiekowi, który nic nie zawinił to ZABÓJSTWO, a nie jakaś
      anonimowa "aborcja".

      3. Za życie małego człowieka odpowiedzialni są OBOJE rodzice. Daje im to prawo
      do decydowania o jego ŻYCIU (kierunku rozwoju, miejscu zamieszkania itp.) NIE
      DAJE IM TO PRAWA do decydowania o ŚMIERCI małego człowieka.

      4. Nie istnieje ŻADNA OBIEKTYWNA PRZESŁANKA, która pozwoliłaby ustalić moment,
      w którym zapłodniona komrka jajowa staje się człowiekiem. W związku z tym
      przyjmujemy (dla dopełnienia warunku staranności), że człowiekiem jest OD
      POCZĄTKU. Skoro tak to patrz pkt. 2.

      5. Określenie "mój brzuch" stosowane przez feminazistki, jest określeniem
      świadomie pozbawionym precyzji. Jako mój brzuch traktujemy wszystkie organy
      będące jego składowymi. Rozwijający się mały człowiek zdecydowanie NIE JEST
      CZĘŚCIĄ SKŁADOWĄ brzucha.

      Te odpowiedzi wydają się TAK PROSTE, a tylu osobom nadal TAK TRUDNO je przyjąć
      do wiadomości...
      _______________________________________
      ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
      Kurpiowszczyzny/
      >>>---
      • d_nutka Re: Proste odpowiedzi na pytania o 'aborcję' 29.11.02, 12:51
        paniependzelku
        to nie jest wątek o aborcji ani też wątek od kiedy "komórka" ma duszę.
        jak te problemy pana interesuja to polecam medytacje.
        • pan_pndzelek Chodzi o twój bełkot 29.11.02, 13:07
          Chodzi o twój bełkot, gdybyś była w stanie objąć te proste prawdy nie
          bełkotałabyś. Prowadząc jednakże ten bełkot nieuchronnie zbliżyłaś się do
          istoty tematu, ja ci tę istotę wyłożyłem. Żebyś się tak strasznie nie męczyła...

          Proste?
      • Gość: .. Re: Proste odpowiedzi na pytania o 'aborcje˛' IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.11.02, 19:28
        Dzieki za te kawe-na-lawe. Jest cos niepokojacego w fakcie ze
        feminazizm zrobil tyle galarety z tylu kobiecych mozgow. Na szczescie
        chyba ma swoj punkt szczytowy bezpowrotnie za soba. Ideologia ktora
        stawia kobiety przeciw mezczyznom, zacheca do nieograniczonego
        bzdykania sie ze wszystkimi i usuwania dzieci spowodowala juz duzo
        odruchow wymiotnych i normalnych ludzi.


        pan_pndzelek napisa?:

        > Proste odpowiedzi na pytania o "aborcje˛"
        >
        > 1. Rozwijaja˛ce sie˛ a nie urodzone jeszcze dziecko to CZ?OWIEK, a nie
        jakis´
        > anonimowy "p?ód".
        >
        > 2. Odebranie z˙ycia cz?owiekowi, który nic nie zawini? to ZABÓJSTWO, a
        nie jakas´
        >
        > anonimowa "aborcja".
        >
        > 3. Za z˙ycie ma?ego cz?owieka odpowiedzialni sa˛ OBOJE rodzice. Daje
        im to prawo
        > do decydowania o jego Z˙YCIU (kierunku rozwoju, miejscu
        zamieszkania itp.) NIE
        > DAJE IM TO PRAWA do decydowania o S´MIERCI ma?ego cz?owieka.
        >
        > 4. Nie istnieje Z˙ADNA OBIEKTYWNA PRZES?ANKA, która pozwoli?aby
        ustalic´ moment,
        > w którym zap?odniona komrka jajowa staje sie˛ cz?owiekiem. W
        zwia˛zku z tym
        > przyjmujemy (dla dope?nienia warunku starannos´ci), z˙e cz?owiekiem
        jest OD
        > POCZA˛TKU. Skoro tak to patrz pkt. 2.
        >
        > 5. Okres´lenie "mój brzuch" stosowane przez feminazistki, jest
        okres´leniem
        > s´wiadomie pozbawionym precyzji. Jako mój brzuch traktujemy
        wszystkie organy
        > be˛da˛ce jego sk?adowymi. Rozwijaja˛cy sie˛ ma?y cz?owiek
        zdecydowanie NIE JEST
        > CZE˛S´CIA˛ SK?ADOWA˛ brzucha.
        >
        > Te odpowiedzi wydaja˛ sie˛ TAK PROSTE, a tylu osobom nadal TAK
        TRUDNO je przyja˛c´
        > do wiadomos´ci...
        > _______________________________________
        > ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przys?. ludowe z okolic
        > Kurpiowszczyzny/
        > >>>---
        • pan_pndzelek Moje obawy 29.11.02, 21:00
          Obawiam się, że przynajmniej jeśli idzie o Polskę apogeum czy też punkt
          krytyczny feminazizmu dopiero przed nami. Postępy "poprawności" wprowadzanej
          pod przykrywką dostosowywania do UE święcą tryu,fy w najlepsze. Ostatnio daje
          się zauważyć nasilona kampania jarugi-nowackiej z koleżankami prowadzona
          rzekomo na rzecz "równego statusu". Po tej kampanii na pierwszy rzut oka widać
          intencje organizatorek - jaruga nowacka z koleżankami jest niezadowolona, że w
          Polsce kobiety jakoś nie bardzo chcą być przeciw mężczyznom. Wolą jakby
          naturalniej - z nimi...
          _______________________________________
          ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
          Kurpiowszczyzny/
          >>>---
      • Gość: fima Dobre odpowiedzi na pytania o 'aborcję' IP: *.tele2.pl 20.01.03, 12:16
        pan_pndzelek napisał:

        > Proste odpowiedzi na pytania o "aborcję"
        >
        > 1. Rozwijające się a nie urodzone jeszcze dziecko to CZŁOWIEK, a nie jakiś
        > anonimowy "płód".
        >
        > 2. Odebranie życia człowiekowi, który nic nie zawinił to ZABÓJSTWO, a nie
        jakaś
        >
        > anonimowa "aborcja".
        >
        > 3. Za życie małego człowieka odpowiedzialni są OBOJE rodzice. Daje im to
        prawo
        > do decydowania o jego ŻYCIU (kierunku rozwoju, miejscu zamieszkania itp.) NIE
        > DAJE IM TO PRAWA do decydowania o ŚMIERCI małego człowieka.
        >
        > 4. Nie istnieje ŻADNA OBIEKTYWNA PRZESŁANKA, która pozwoliłaby ustalić
        moment,
        > w którym zapłodniona komrka jajowa staje się człowiekiem. W związku z tym
        > przyjmujemy (dla dopełnienia warunku staranności), że człowiekiem jest OD
        > POCZĄTKU. Skoro tak to patrz pkt. 2.
        >
        > 5. Określenie "mój brzuch" stosowane przez feminazistki, jest określeniem
        > świadomie pozbawionym precyzji. Jako mój brzuch traktujemy wszystkie organy
        > będące jego składowymi. Rozwijający się mały człowiek zdecydowanie NIE JEST
        > CZĘŚCIĄ SKŁADOWĄ brzucha.
        >
        > Te odpowiedzi wydają się TAK PROSTE, a tylu osobom nadal TAK TRUDNO je
        przyjąć
        > do wiadomości...
        > _______________________________________
        > ...pod koniec listopada, pada albo nie pada... /przysł. ludowe z okolic
        > Kurpiowszczyzny/
        > >>>---
    • wild Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 20.01.03, 09:53
    • Gość: tes apel o humanitarna aborcje IP: 195.94.204.* 20.01.03, 10:29
      Uwazam, ze plody powinny byc przynajmniej silnie znieczulane przed zrobieniem
      im aborcji. Tyle sie mowi o cierpieniu koni, choc to nie ludzie, psow, choc tez
      nie ludzie, nawet kurczakow w trakcie ich uboju, wiec chyba pora zajac sie
      sposobem usmiercania plodow, ktore potencjalnie moga byc ludzmi.

      Z tego co czytam, stosowane techniki aborcji nie przewiduja zadnego lagodzenia
      cierpien plodu. Jest to niepotrzebne, bezmyslne zadawanie cierpienia.

      www.pregnancycare-center.org/abortiontechn.htm
      Mysle, ze zaleznie od swiatopogladu, sprawa zmniejszenia cierpien plodu podczas
      usmiercania go moglyby szerzej zajac sie organizacje ochrony praw zwierzat lub
      ludzi. Zawsze to bylby jakis postep.
      • Gość: carcass apel o bardziej humanitarny holocaust!!! IP: 209.234.157.* 20.01.03, 11:14
        www.hitler.org/images/crowd3.jpg
    • sabine Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 20.01.03, 11:06
      wild napisał:

      >"...Jeśli jednak, zgodnie z feministkami uznajemy, że tylko kobieta ma pełne
      > prawo zdecydować o losie płodu, to należałoby konsekwentnie przyjąć, że tylko
      > kobieta ponosi pełną odpowiedzialność za swoją decyzję (pełna władza = pełna
      > odpowiedzialność). Oznaczałoby to zatem zwolnienie ojca z odpowiedzialności
      > za dziecko i z obowiązku alimentacyjnego w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje
      > się urodzić dziecko. Tu feministki już się zatrzymują - żądają bowiem pełnej
      > władzy dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej
      > decyzję ponosił mężczyzna.
      >
      > Maciej Kołodziejczyk

      Pane Macieju, proszę nie uogólniać. Prawa ochrona w postaci alimentów miała w
      założeniu być pomocą dla matek, które niekoniecznie z własnego wyboru - stały
      się "samotnymi". Zgwałcone, oszukane/ bo głupiutkie przespały się z tym
      wyśnionym ukochanym, który gdzieś zniknął/, porzucone przez mężów i tak dalej.
      Nie chcę mnożyć przykładów, aby nie stworzyć fałszywego obrazu, że kobiety to
      ofiary mężczyzn.
      Zaniepokoiło mnie jeszcze jedno zdanie w Pana poście. "feministki żądają /.../
      pełnej władzy dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej
      decyzję ponosił mężczyzna."..
      Sabina: ta współodpowiedzialność to owe alimenty? To co oznacza zwrot
      "współodpowiedzialność za JEJ DECYZJE"? Jak to JEJ decyzję? Poszli do lóżka
      razem. Chyba. :o)
    • Gość: Jan Równość IP: *.hispeed.ch 20.01.03, 11:39
      Faktycznie jest to jakby nielogiczne:
      1. pójście do łóżka - decyzja wspóla
      2. usunięcie ciąży - decyzja prywatna
      3. utrzymanie matki i dziecka - sprawa wspólna

      A jeżeli mężczyzna tego dziecka chce? Co się zdarza, wbrew mitom, że chodzi mu
      tylko o karierę i samochód.

      Dalej o równości.
      Fajne jest stosowanie formy męskiej i żeńskiej. Nie wiem, jak się teraz pisze w
      Polsce, ale po niemiecku nie ma już prawei ogłoszeń "Poszukujemy pracowników",
      tylko "Poszukujemy pracowników/pracownic", po niemiecku "Wir suchen
      Mitarbeiter/Mitarbeiterinnen", w skrócie "Wir suchen MitarbeiterInnen".
      Ewentualnie podaje się jednoznacznie płeć, jeżeli chodzi o salon erotyczny.
      Ciekawe, że w przypadku śledztwa nie pisze się "Policja poszukuje mordercy lub
      morderczyni". Jestem głęboko obrażony wink
      • kataryna.kataryna Re: Równość 24.06.03, 19:19
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Faktycznie jest to jakby nielogiczne:
        > 1. pójście do łóżka - decyzja wspóla
        > 2. usunięcie ciąży - decyzja prywatna
        > 3. utrzymanie matki i dziecka - sprawa wspólna
        >
        > A jeżeli mężczyzna tego dziecka chce? Co się zdarza, wbrew mitom, że chodzi
        mu
        > tylko o karierę i samochód.
        >
        > Dalej o równości.
        > Fajne jest stosowanie formy męskiej i żeńskiej. Nie wiem, jak się teraz pisze
        w
        >
        > Polsce, ale po niemiecku nie ma już prawei ogłoszeń "Poszukujemy
        pracowników",
        > tylko "Poszukujemy pracowników/pracownic", po niemiecku "Wir suchen
        > Mitarbeiter/Mitarbeiterinnen", w skrócie "Wir suchen MitarbeiterInnen".
        > Ewentualnie podaje się jednoznacznie płeć, jeżeli chodzi o salon erotyczny.
        > Ciekawe, że w przypadku śledztwa nie pisze się "Policja poszukuje mordercy
        lub
        > morderczyni". Jestem głęboko obrażony wink


        W walce o równouprawnienie na poziomie językowym nasze feministki są w
        awangardzie. W piśmie Ośrodka Informacji Środowisk Kobiecych (tego, które
        oprotestowało plakat radia 95 FM) nagminnie używa się zwrotu "gościnią
        konferencji będzie". To nie żart.
    • Gość: Piort Re: alimenty 'samotnego' brzucha... IP: *.man.polbox.pl 20.01.03, 11:42
      Dyskusja na miarę socjalistów! Czy ludziom pozwolić czy nie, bo głupie bydło
      nie rozumuje i nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny. Wyobraźcie sobie
      dawnego rolnika na 4-rech hektarach z 12-toma dziećmi do wykarmienia i takiegoż
      rolnika bez potomstwa. Los obydwu jest nie do pozazdroszczenia, pierwszy
      głoduje i choduje niedożywione dzieci, które nie sa w stanie mu pomóc, drugi
      umiera w samotności gdy opuszczaja go siły. Mądrzy ludzie od zarania dziejów
      stosowali różne metody regulacji przyrostu naturalnego, zwierzęta porzucają lub
      zagryzają potomstwo, którego nie są w stanie wykarmić, rzymskie kurtyzany
      używały gąbek przeciwko zapłodnieniu, a zabijanie noworodków z różnych powodów
      było dość powszechne, tak jak teraz w Chinach. Niech ludzie sami w swoich
      rozumach i sumieniach decydują, narzucanie im własnych definicji i wartości
      prowadzi do zniewolenia. Heil Hitler!
      • Gość: Jan Po co prawo? A aborcja żony? IP: *.hispeed.ch 20.01.03, 11:57
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Czy ludziom pozwolić czy nie, bo głupie bydło
        > nie rozumuje i nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny.
        Zdaje się jesteś z tych, którzy są przeciw prawu, bo blokuje ludzi. Wiadomo, że
        we Włoszech kwitnie korupcja, w Kolumbii mordy polityczne, a w Polsce jeździ po
        pijaku. Ponieważ prawo ma odpowiadać rzeczywistości, proponuję to wszystko
        zalegalizować, a najlepiej usunąć prawo jako takie.

        Ten argument "a ludzie i tak to robią" należy do bardziej zakłamanych, moim
        skromnym zdaniem.


        > Mądrzy ludzie od zarania dziejów
        > stosowali różne metody regulacji przyrostu naturalnego, zwierzęta porzucają
        lub
        > zagryzają potomstwo...
        Nigdy nie rozumiałem, że prawo może dopuszczać aborcję płodu, a zmusza
        mężczyznę do utrzymywania niechcianej rodziny, która jest dla niego obciążeniem
        finansowym i psychicznym. Jest w tym rażąca niekonsekwencja. W podobną stronę
        idzie palenie wdów, stosowane niegdyś w Indiach - są równie zależne od innych,
        jak noworodki, nikt ich nie chce, więc...

        > Heil Hitler!
        W którą to stronę? Co chciałeś przez to powiedzieć?
      • Gość: kto kogo zabija Hitler tez lubił ludzi? IP: *.cezar.pl 20.01.03, 11:59
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Dyskusja na miarę socjalistów! Czy ludziom pozwolić czy nie, bo głupie bydło
        > nie rozumuje i nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny. Wyobraźcie sobie
        > dawnego rolnika na 4-rech hektarach z 12-toma dziećmi do wykarmienia i
        takiegoż
        >
        > rolnika bez potomstwa. Los obydwu jest nie do pozazdroszczenia, pierwszy
        > głoduje i choduje niedożywione dzieci, które nie sa w stanie mu pomóc, drugi
        > umiera w samotności gdy opuszczaja go siły. Mądrzy ludzie od zarania dziejów
        > stosowali różne metody regulacji przyrostu naturalnego, zwierzęta porzucają
        lub
        >
        > zagryzają potomstwo, którego nie są w stanie wykarmić, rzymskie kurtyzany
        > używały gąbek przeciwko zapłodnieniu, a zabijanie noworodków z różnych
        powodów
        > było dość powszechne, tak jak teraz w Chinach. Niech ludzie sami w swoich
        > rozumach i sumieniach decydują, narzucanie im własnych definicji i wartości
        > prowadzi do zniewolenia. Heil Hitler!

        www.hitler.org/images/youth1.jpg
        i dlatego mordercy nie narzucisz swoich wartosci prawda?
    • Gość: Piort Re: alimenty 'samotnego' brzucha... IP: *.man.polbox.pl 20.01.03, 13:40
      Prawo czlowiek ma w sobie (tak uważał Kant) i ono powoduje postępowaniem
      czlowieka, wszystkie inne wymysły prawodawców, którzy wiedzieli lepiej jak
      powinny sie ukałdac stosunki między ludźmi są narzucone i będą łamane mniej lub
      bardziej nagminnie. Jak wytłumaczyć fakt że istnieją kaci albo rzeźnicy? W ich
      sumieniu (danym od Boga) nie popełniają grzechu, złodzieje czy mordercy wcale
      nie mają konfliktu sumienia, bo uważają że istniały racje przemawiające za
      nimi. Czy pracownicy SB mieli jakieś wątpliwości w kwestii swoich działań? Co
      do aborcji, to jedna kobieta uważa się za matkę od momentu gdy przestaną się
      jej trząść nogi, a inna dopiero po urodzeniu zdrowego dziecka i tego przepisami
      prawa nikt nie zmieni, można najwyżej ją karać, ale po co. Przecież przestępcy
      nie siedzą za przestępstwo(tak uważają), tylko za to że dali się złapać. O
      nieskuteczności zakazów możemy się przekonać obserwując rozkwit narkomanii,
      ściganie narkomanów i dealerów tylko podniosło ceny i zintegrowało to
      środowisko. Podobnie jest z cenami skrobanek i konspiracją tego procederu.
      Walka z aborcją nie ma sensu gdy nie przemawiają za nią inne racje, niż czyjeś
      przekonanie, że zygota jest człowiekiem. A co do regulacji prawnych, to idioci
      (tki) wyobrażają sobie, że jeżeli wpiszą do konstytucji prawo dziecka do
      miłości, to będzie ono kochane, a jak nie to rodzice do kryminału. Są prawa
      naturalne, może nie przystające do spaczonych pojęć socjalistów, ale za to
      obowiązują zawsze we wszelkich społecznościach ludzkich i zwierzęcych i nic tu
      mądrale nie wywalczą.
      • wild zwierze! zamień słowo "płód" na "Murzyn"Żyd"itp. 20.01.03, 17:08
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Walka z aborcją nie ma sensu gdy nie przemawiają za nią inne racje, niż
        czyjeś
        > przekonanie, że zygota jest człowiekiem. A co do regulacji prawnych, to idioci
        > (tki) wyobrażają sobie, że jeżeli wpiszą do konstytucji prawo dziecka do
        > miłości, to będzie ono kochane, a jak nie to rodzice do kryminału. Są prawa
        > naturalne, może nie przystające do spaczonych pojęć socjalistów, ale za to
        > obowiązują zawsze we wszelkich społecznościach ludzkich i zwierzęcych i nic
        tu
        > mądrale nie wywalczą.

        wiec jest prawo pięści? super! argument siłowy? wysadzona klatka dla Murzynka?
        czy łaznia z cyklonem b - jakie to proste u zwierząt - silniejszy wygrywa słaby
        dostaje nóz w plecki albo wylatuje w powietrze... ( ewolucja ) osobnicy
        nieprzystosowani giną zostają mnie "socjalistyczni" Piort na ulicy zaskoczony
        przez bardziej niesocjalistyczną postac - i tak realna walka o cos jest wtedy
        gdy ktos ginie a nie pisze... prawda?

        strach o zycie a nóż i ja wylece? haha i znów... jezeli ktos nie potrafi
        zapewnic dób materialnych dla zwierzat moze zostac zjedzony bo taka jest kolej
        walki o byt...

        zgadzam sie prawo nie istnieje - istnieje siła i strach

        PS. tylko biore przykład ze swiata socjalistycznych zwierząt w tym Piortów bo
        jezeli nie jest wstanie sie obronic ( zbyt socjalistyczna postawa? liczenie na
        innych? moze słoni? ) to słusznie ginie jako zbedny nieumiejacy sie obronic
        element przyrody... mądrale wpierodl tylko mogą spuscic ( ewolucja )
    • wild formy niszczenia i zniewalania Człowieka 20.01.03, 17:27
      W różnych epokach historii ludzkości, różne grupy nie były postrzegane jako
      ludzie, lub tez były w najlepszym wypadku traktowane jako ludzie drugiej
      kategorii. Do 18-tego wieku i częściowo w wieku 19 Afrykańczycy byli uważani
      przez większość za naturalnych niewolników , nie zaś za ludzi. Podobnie było z
      Rdzennymi Amerykanami, Aborygenami, czy nawet kobietami.

      Stopniowo wszystkie te grupy zaczęły się emancypować , to znaczy w jedynym
      rozsądnym znaczeniu tego słowa- pokazywać , że są takimi samymi ludźmi i
      domagać się takiego samego traktowania. Afrykańczyków bronił Martin Luther
      King, Indianie zakładali stowarzyszenia, podobnie kobiety (sufrażystki).

      Moja konkluzja jest następująca: jeśli w danym okresie czasu większości
      wygodniej jest utrzymywać kogoś w niewoli, podległości itp. To wówczas pojawia
      się tendencja do negowania jego człowieczeństwa.

      Nie inaczej jest z dziećmi poczętymi. W dzisiejszych czasach cywilizacji
      konsumpcyjnej seks jest postrzegany jako fajna zabawa bez konsekwencji, a
      zajście w ciążę, wychowanie dziecka przez rodziców (najlepiej oboje) jako
      przykre i ciężkie obowiązki, utrudniające rozwój kariery, nauki, dalszą zabawę
      itp. W związku z tym, ponieważ dla wielu osób dzieci są okropnym ciężarem,
      pojawia się ogromna pokusa odczłowieczania dzieci poczętych. Pozbawianie ich
      praw do bycia ludźmi jest tak samo wygodne dla większości jak wygodne było ono
      dla większości wobec Afrykańczyków, Indian czy też kobiet w innych epokach -
      gdy Afrykańczycy pracowali pod przymusem na farmach, w kopalniach i fabrykach,
      a Indianie i Aborygeni byli konkurentami dla białych zdobywców Nowego Świata (w
      walce choćby o ziemie).

      Dzieci poczęte znajdują się w jeszcze trudniejszej sytuacji: NIE MOGĄ KRZYCZEĆ.
      Są to istoty zupełnie bezbronne, w dodatku niejako naturalnie zakneblowane .
      Nie mogą, jak Martin Luther King, wyjść na ulicę i wołać: Marzę o dniu, w
      którym każdy człowiek, czarny i biały, będzie równy i będzie żył jeden obok
      drugiego . Nie mogą, jak sufrażystki, kłaść się na torach czy odmawiać
      przyjmowania pokarmów w więzieniu. Nie mogą jak Indianie bronić swojej tradycji
      i atakować intruzów. Po prostu, nie mają jak.

      To jednak, ze ktoś nie może mówić, nie umniejsza jego roli. Człowiek niemy to
      też człowiek. Człowiek zniewolony i zakneblowany to też człowiek. Postrzeganie
      drugiego człowieka jako człowieka nie należy więc do postrzegającego i
      jakikolwiek subiektywizm w tej sprawie jest bardzo niebezpieczny.

      Anarchizm jako światopogląd zwraca się ku człowiekowi. Ku jednostce - każdej
      jednostce. Jest więc systemem bardzo humanistycznym (ale nie należy do tzw.
      humanizmu socjalistycznego tylko do prawdziwego humanizmu). Jako kierunek
      proludzki powinien więc dążyć i dąży do zwiększania świadomości ludzkiej -
      również tego, kto jest człowiekiem.

      Ludzie w XVIII w. nie wiedzieli i nie rozumieli, że ta czarnoskóra istota,
      którą trzymają w kajdanach, w szopie to człowiek. Tak samo dziś wielu ludzi nie
      rozumie, że ta mała, rozwijająca się w ich brzuchu (lub w przypadku mężczyzn w
      brzuchach ich żon, narzeczonych, przypadkowych znajomych ) istota to również
      człowiek.

      Myślę, że tak jak zapotrzebowanie na niewolnictwo zostało wyparte przez rozwój
      techniki tak i zapotrzebowanie na aborcje zostanie tak samo wyparte. Niedługo
      będzie można przeszczepiać płody bez problemu, potem będzie można je hodować w
      specjalnych inkubatorach, w których warunki będą identyczne lub przynajmniej
      mocno zbliżone do naturalnych. Kiedy zaś być może rozwój płodowy człowieka
      odbywać się będzie poza organizmem matki, zaś poczęcie pewnie będzie się
      odbywać tradycyjnie, bo (chyba w większości się z tym zgadzamy) jest to
      znacznie przyjemniejsze.

      Do tego jednak czasu, my, współcześni abolicjoniści, będziemy bronić każdego
      ludzkiego życia. Będziemy bronić praw (rozumianych w sposób anarchistyczny
      prawa od... - tzn. Do nie bycia bitym, zabijanym ,okradanym itd.) dzieci
      poczętych jak i ludzi narodzonych niezależnie od ich wieku.

      Będziemy walczyć o te prawa zarówno pokojowo jak i zbrojnie (on nie tamten nie -
      wynajeme kogo trzeba ) np. wysadzając w powietrze kliniki aborcyjne lub
      organizując polowania na tzw. lekarzy wykonujących aborcje. Podobnie jak robił
      to John Brown, który choć był białym, walczył o wyzwolenie czarnych z niewoli.
    • Gość: Krzys52 Re: alimenty 'samotnego' brzucha... IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 03:16
      wild napisał:

      > Feministki często uważają, że kobieta ma prawo do aborcji, gdyż "tylko ona
      > może decydować o swoim brzuchu", zaś prawny zakaz aborcji jest
      > przejawem "patriarchalnej kultury gnębiącej kobietę".
      ..
      Pomińmy fakt, że
      > stosunek do aborcji nie zależy od płci, lecz bardziej od systemu wartości i
      > od poglądu, w którym momencie zaczyna się ludzkie życie. Za i przeciw bywają
      > zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Można nawet przypuszczać, że to kobietom w
      > praktyce trudniej przychodzi decyzja o aborcji niż mężczyznom.
      ..
      ::::
      K.P.
      ..
      Maxiu,
      jesli w drugiej czesci powyzszego fragmentu swej wypowiedzi uwaza Maciej
      Kolodziejczyk, ze odnosna opinia prezentowana jest w calym przekroju spolecznym
      oraz bez wzgledu na plec to doprawdy nie rozumiem powodow dla ktorych juz na
      wstepie niemal przypisal on wylacznosc odnosnego pogladu feministkom.
      ..
      ::::
      > Jeśli jednak, zgodnie z feministkami uznajemy, że tylko kobieta ma pełne
      > prawo zdecydować o losie płodu, to należałoby konsekwentnie przyjąć, że tylko
      > kobieta ponosi pełną odpowiedzialność za swoją decyzję (pełna władza = pełna
      > odpowiedzialność). Oznaczałoby to zatem zwolnienie ojca z odpowiedzialności
      > za dziecko i z obowiązku alimentacyjnego w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje
      > się urodzić dziecko. Tu feministki już się zatrzymują - żądają bowiem pełnej
      > władzy dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej
      > decyzję ponosił mężczyzna.
      >
      > Maciej Kołodziejczyk
      ..
      ::::
      ..
      No i na tym caly pic polega, Maxiu, ze jesli kobieta zdecyduje na rzecz
      pozbycia sie plodu to jej partner ma z glowy przyszle alimenty (koszty
      utrzymania dziecka itp.). Jesli jednak zdecyduje o posiadaniu dziecka to niby
      dlaczego jej partner nie mialby w tym partycypowac, skoro kobieta nie moze
      podolac sama. W przypadku decyzji o usunieciu takze ma mezczyzna moznosc
      udzialu w kosztach. A te, z racji rzadow roznych religijnych czubkow, potrafia
      byc wysokie w podziemiu aborcyjnym.
      Czy dobrze zgadlem, Maxiu, ze zarowno Tobie jak i M.K. chodzi o sprawiedliwy
      podzial kosztami - zarowno wychowanbia dziecka jak i aborcji?
      ..
      Pzdr
      K.P.
    • Gość: Krzys52 Niezbywalnym gdyz/i Naturalnym Prawem Kobiety... IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 05:55
      ...jest takze decyzja o ewentualnym usunieciu ciazy. Wprawdzie, jak aktualnie w
      Polsce, prawo to bywa bezdusznie ograniczane skutkiem rzadow kretynow, niemniej
      jest ono w dalszym ciagu prawem niezbywalnym gdyz/i naturalnym.
      O tym czy poczety zostal czlowiek decyduje dana kobieta, a nie tlum oglupialych
      parafian pod wodza czarownika. To kobieta uczlowiecza ow slynny komplet genow.
      ..
      Z powyzszej wymiany wnosze, ze matkom niektorych uczesnikow niedostepne bylo
      swego czasu blogoslawienstwo aborcji.
      ..
      K.P.
      • wild tu chodzi o alimetny i zasiłki dla tzw. samotnych 21.01.03, 06:05
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ...jest takze decyzja o ewentualnym usunieciu ciazy. Wprawdzie, jak aktualnie
        w
        >
        > Polsce, prawo to bywa bezdusznie ograniczane skutkiem rzadow kretynow,
        niemniej
        >
        > jest ono w dalszym ciagu prawem niezbywalnym gdyz/i naturalnym.
        > O tym czy poczety zostal czlowiek decyduje dana kobieta, a nie tlum
        oglupialych
        >
        > parafian pod wodza czarownika. To kobieta uczlowiecza ow slynny komplet genow.
        > ..
        > Z powyzszej wymiany wnosze, ze matkom niektorych uczesnikow niedostepne bylo
        > swego czasu blogoslawienstwo aborcji.
        > ..
        > K.P.

        zlikwidowac - w twoim języku wyabortowac ( jezeli zgodze sie z Tobą do tego ze
        można zlikwidowac kogos bo taka jest np. "sytuacja materialna" - zgodzisz sie
        ze mogę to zrobić bo działam w imieniu Natury i bronie gatunku ludzkiego przed
        osobnikami ktore niepotrafią zadbac o papu więc mają nieodpowiednie geny dla
        ludzkosci? i nastepna chęc rozmnazania sie spowoduje wiekszą ilosc ludzi z tymi
        złymi genami? )
        • Gość: Krzys52 Re: tu chodzi o alimetny i zasiłki dla tzw. samot IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 06:21
          Maxiu,
          odnosnie partycypowania w kosztach wypowiedzialem sie we wczesniejszym poscie.
          Nie mam najmniejszej ochoty na wchodzenie w przyczyny decyzji kobiety o
          aborcji - w celu ewentualnej akceptacji, badz dezaprobaty.
          To jest jej decyzja a nie moja. To ona bedzie ewentualnie chodzila te dziewiec
          miesiecy z niechcianym bachorem w brzuchu - nie ja. To ona, a nie ja, bedzie
          ponosila ryzyko rodzenia a pozniej gimnastykowala sie z decyzja o porzuceniu
          noworodka na smietniku badz podrzuceniu do adopcji. To nie ja bede to wszystko
          przezywal, jak rowniez same okolicznosci zajscia w ciaze, a te bywaja
          niekoniecznie przyjemne. To dlatego decyzja nelezy do kobiety gdyz to ona
          ponosi wszelkie koszty swej decyzji. Takze gdy zdecyduje o aborcji. A ja po
          prostu nie mam prawa wymadrzac sie nie bedac w butach kobiety. Wielu osobom, w
          ich zarozumialosci, arogancji, i przy kurzej wyobrazni, wydaje sie, ze maja
          prawo wymadrzania sie oraz narzucania czy dyktowania. Ale tak naprawde im tylko
          tak sie wydaje. Jak to kretynom.

          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          PS....A co powiesz na temat szprotek? surprised)
      • Gość: ts zalecalbym ostroznosc w zabijaniu IP: 195.94.204.* 21.01.03, 10:54
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > O tym czy poczety zostal czlowiek decyduje dana kobieta

        Jakas rewolucja, ktorej nie zauwazylem? O tym decyduje natura/Bog. Kobieta moze
        sobie, w porozumieniu z partnerem, o stosunku zadecydowac, metodzie
        ntykoncepcji, ale nie o poczeciu. Po poczeciu do 18 lat od urodzenia dziecka
        rodzice maja nad nim spora wladze, to prawda, ale w Polsce nie nieograniczona w
        kazdym wieku dziecka. Rodzice maja prawo nawet zabicia dziecka (w niektorych
        krajach maz na takie prawo wobec zony), co zaleznie od kraju roznie jest
        regulowane. Sa kraje, gdzie mozna zabijac staruszkow w pewnych okolicznosciach.
        W Polsce podobno w dawnych wiekach gorale wyprowadzali staruszkow zima na mroz,
        zeby "doszli". A sa tez kraje, w ktorych zabijanie zon, dzieci, staruszkow i
        innych ludzi jest nielegalne. Ja wole zyc w kraju, w ktorym nie zabija sie
        jednych ludzi dla wygody innych.

        W zasadzie nikt glosno nie mowi, ze jest za zabijanim a priori jakichs
        kategorii ludzi. W historii nazywano wiec tych ludzi podludzmi, gorszymi
        ludzmi, jeszcze nie ludzmi, zeby bylo zabijac lzej. W przypadku aborcji uzywany
        jest argument, ze przy rozmnazaniu sie ludzi powstaje nie czlowiek, tylko nie-
        ludzki plod. Plod ten w pewnym momencia zamienia sie w czlowieka. Plod mozna
        zabic, ale czlowieka juz nie. Taka teoria. Trudnosc powstaje przy okresleniu
        momentu, kiedy nie-ludzki plod zamienia sie w ludzka istote. Tu w zasadzie
        wystarczyloby uzgodnic kryteria czlowieczenstwa i sprawdzic, od jakiego wieku
        plod je spelnia, tzn. jest czlowiekiem. Takich kryteriow uzgodnionych nie ma,
        wiec goraca dyskusja, gdyz dla jednych zabijani sa ludzie, dla innych plody
        (apeluje jednoczesnie o humanitarne zabijanie plodow/ludzi, bo teraz robi sie
        to zupelnie bez znieczulania plodow/ludzi, a te cierpia zupelnie niepotrzebnie).

        W zwiazku z tym, ze, zaleznie od przyjetych kryteriow czlowieczenstwa, moze sie
        okazac, iz czesc ludzi jest zabijana zupelnie niewinnie pod nazwa plody,
        zalecalbym tu podejscie ostrozne, takie jak przy karze smierci. Lepiej niech
        winny ma dozywocie, nie smierc, nizby niewinnosc niektorych zostala wykazana
        dopiero po ich zabiciu.
        • Gość: Krzys52 Re: Ja Takze IP: *.proxy.aol.com 22.01.03, 03:12
          Podnioslem dla Ciebie watek pt. "By nie dac sie kretynom" (moje zasadnicze
          teksty bo reszta to pyskowki),oraz watek Balzera pt" Co z nowelizacja ustawy
          antyaborcyjnej" (na koncu dwa posty do Feline).
          Polecam
          ..
          K.P.
      • Gość: P.S.J. Re: Niezbywalnym gdyz/i Naturalnym Prawem Kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 20:28
        Z twojej wypowiedzi jasno wynika, ze mężczyzna nie jest w najmniejszym stopniu
        do owego poczęcia potrzebny.

        Pewnie cię w kapuście mama znalazła, Krzysiu.
    • Gość: Jan A może by zabortować Krzysia? IP: *.hispeed.ch 21.01.03, 12:27
      ...bo działa mi (i nie tylko) na nerwy?

      Wejdźcie we mnie i zrozumcie moje cierpienie, gdy widzę jego posty. Choćby
      każde prawo mi tego zabraniało, przecież ja w końcu powinienem zdecydować, co z
      nim zrobić i będzie to słuszne. Któż ma prawo mi tego zakazywać?

      A więcej mi się nie chce komentować, wild robi to w sposób wystarczająco
      sensowny i wyważony.
      Zwłaszcza chodzi mi o porównanie z Murzynami, w stosunku do których używano
      tych samych argumentów:
      - nie są (w pełni) ludźmi
      - ekonomicznie posiadanie niewolników przez ludzi jest fajne
      - i tak wszyscy to robią (trzymają niewolników)

      A kurcze teraz łażą po mieście, jak my, nawet pchają się do tych samych
      autobusów - i można z tam żyć smile

      I jeszcze o odpowiedzialności - konsekwentnie musiałoby być:
      jeżeli kobieta ma prawo zabić mężczyźnie dziecko, to niech z drugiej strony mu
      nie zawraca głowy, gdy je urodzi. On ma z utrzymywaniem "bachora" te same
      problemy, co ona i może go to nie bawić.
      (to nie są moje poglądy, to tylko sprowadzenie do absurdu poglądów zwolenników
      aborcji)
    • Gość: . Re: alimenty 'samotnego' brzucha... IP: 130.94.123.* 14.06.03, 18:31
      .
      • Gość: +++Ignorant Mam na to sposób... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 18:51
        Sława!

        Każdej młodej kobiecie i każdemu mężczyźnie nalezy w szkołach w ramach
        wychowania sexualnego wyświetlać słynny film pt "Niemy krzyk"

        A potem oczywiście sądzić za świadome zabójstwo z premedytacją...

        Lekarzy dokonujących aborcji nalezy bezwzględnie wieszać, bo nie ma nic
        bardziej ohydnego niz bezkarne mordowanie bezbronnych...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
    • maniekxxx Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 14.06.03, 18:59
      natomiast ja proponuje wytepic lewicowych zbrodniarzy ,ktorzy
      wprowadzaja w zycie niespotykane brednie ktorych zapewne UFO
      nieslyszalo.Lewica to jest system wymyslony przez wariatow dla
      wariatow
    • Gość: Janek KOBITKI MAJĄ PRAWO DO ABORCJI A MY DO KOBITEK. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 19:02
      • wild 'my' znaczy kto?? 24.06.03, 19:01
        przypomne może optykę - kto płaci na zasiłki na tzw. samotne matki?
    • maniekxxx Re: alimenty 'samotnego' brzucha... 14.06.03, 19:56
      to jest propaganda tych zbirow lewicowych.O dziecku
      zaplodnionym takie samo prawo do decydowania o jego(jej) losu ma
      ojciec.a nie ideologia popetanych umyslowo lewicowych mordercow
    • wild alimenty "samotnego" brzucha... 27.10.03, 17:02
      www.he.com.pl/Kobieta/Okiemm/Kom66fem.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka