Dodaj do ulubionych

Czego to, Panie, ludzie nie powiedzą

09.03.06, 13:27
Plan Sorosa, czyli... "plan Balcerowicza"

To, co znamy z propagandy krajowej jako tak zwany plan Balcerowicza, w istocie
jest tworem całkowicie importowanym. Lewicowy miliarder żydowskiego
pochodzenia, George Soros (urodzony na Węgrzech), znany z olbrzymiego majątku,
zgromadzonego w wyniku różnego rodzaju spekulacji giełdowych, jest faktycznym
autorem przemian gospodarczych w Polsce po 1989 roku. Jego wysłannikiem był zaś
amerykański ekonomista, Jeffrey Sachs, znany przede wszystkim z tego, że zdołał
zlikwidować w Boliwii inflację, wynoszącą 240 procent! O kosztach tej operacji
nikt nie chciał słyszeć, choć wiadomo, że większość Boliwijczyków przeżyła
tę "terapię" dzięki uprawie liści koki.
Któż wówczas w Polsce nie chciał zmian na lepsze? Tym bardziej, że opozycja
solidarnościowa tak naprawdę nie miała żadnych planów gospodarczych, a jej
koncepcje były zbiorem niespójnych i nieprzemyślanych postulatów. Ale nie
dopuszczano do głosu tych ekonomistów, którzy mieli plany poważne, choć
wymagające wielu lat pracy.
Jeffrey Sachs (jako wysłannik Sorosa) wystąpił w 1989 roku przed posłami OKP z
przemówieniem, które zrobiło wrażenie, obiecywał bowiem natychmiastowy cud
gospodarczy: "Zlikwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa
życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...). Nie dajcie sobie wmówić, że
radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń". Ludzie potrzebowali
wówczas nadziei, że będzie lepiej. Skoro bez cierpień i wyrzeczeń, to jakże nie
spróbować?
O tym, czyj to był plan, napisał w swych wyznaniach Waldemar Kuczyński: "Soros
przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem Sorosa. Była to
kombinacja ?szokowej? operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych
firm".
Przeciwko planowi Sorosa protestowali ekonomiści, ale tych wówczas nikt nie
słuchał. Decydujący głos mieli bowiem politycy (tacy jak... Jacek Kuroń czy
Bronisław Geremek), którzy - jako dyletanci - potrzebowali spektakularnego
sukcesu. Aby go uzyskać, posuwali się nawet do tego, że do największych
tajników ekonomicznych naszego kraju dopuszczeni zostali ludzie, których
interesy były całkowicie sprzeczne z naszymi: nie tylko Soros czy Sachs, ale
nawet szef centralnego banku Izraela Michael Brun. Wszedł on bowiem w skład
Rady Ekonomicznej przy Prezesie Rady Ministrów. Czy można sobie wyobrazić
sytuację... odwrotną?
Obserwuj wątek
    • davout_ Re: Czego to, Panie, ludzie nie powiedzą 09.03.06, 13:29
      W kuźni kadr partyjnych

      O wyborach ideowych Balcerowicza w tamtym okresie świadczyć może fakt, że
      zaproponowane mu przejście do innej niż SGPiS uczelni, przyjął z entuzjazmem.
      Nie był to jednak Uniwersytet Jagielloński, czy Warszawski - uczelnie
      renomowane i cenione w świecie naukowym. W 1978 roku przeszedł do uczelni
      znanej wyłącznie niedouczonym dyrektorom, sekretarzom i działaczom partii z
      awansu społecznego, oficerom bez formalnego wykształcenia i tym
      podobnym "studentom". Ową uczelnią był... Instytut Podstawowych Problemów
      Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR (IPPML). Prawda, jaka to naukowa nazwa i jaką
      renomą musiała się cieszyć? Oczywiście, w kręgach wtajemniczonych, bo zwykli
      śmiertelnicy i tak nie mieli tam wstępu. Po kilkumiesięcznych,
      przyśpieszonych "kursach" można było otrzymać dyplom jej ukończenia, który
      otwierał wszystkie drzwi w Ludowej Polsce i zapewne w obozie "bratnich krajów".
      Doktor Leszek Balcerowicz nie był byle kim w IPPML - wszedł w skład
      kierownictwa tej pseudo-uczelni, której rektorem był ponoć generał Józef Baryła
      z aparatu politycznego ludowego Wojska Polskiego (gen. Baryła przez dowcipnych
      mianowany był na szefa... Komitetu Antyalkoholowego w wojsku, obok innych
      generałów tego pokroju: Kufla, Żyto i Oliwy a sekretarzem Komitetu był ponoć
      płk... Marian Spirytus ze ZboWiD-u).
    • oleg3 Czego to ludzie nie cytują 09.03.06, 13:48
      Autor tego paszkwilu nie rozróżnia Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-
      Leninizmu od Wyższej Szkoły Nauk Społecznych (obie przy KC PZPR). IPPML był
      jednostką pseudobadawczą, nie kształcił Millera. W podobnym instytucie przez
      lata pracował Wacław Klaus.

      Założenia reformy mógł przygotować (prawie)każdy rozgarnięty ekonomista, ważna
      była konsekwencja wykonania. Co do szczegółów - nie myli się tylko ten co nic
      nie robi.
      • davout_ Re: Czego to ludzie nie cytują 09.03.06, 15:49
        Ale dlaczego paszkwilu. Przecież przedstawia "profesora"Balcerowicza jako
        wybitnego ekonomistę socjalistycznego.
        • oleg3 Re: Oleg 09.03.06, 15:55
          > Olegu, Olegu. Znowu piszesz zamiast czytać

          Odnoszę wrażenie, że Ty nie czytasz tego co ja napisałem. Pan premier z całą
          Radą Ministrów mogą Panu Prezesowi NBP skoczyć. Sądowi podlega nawet Pan
          Prezydent RP.

          Ja się tylko pytam po co? A Ty mi, że ustawy nie czytam. Jak Balcerowicz ma
          coś za uszami, to sąd zdąży się nim zająć po zakończeniu kadencji. TK też.
          Teraz to jest niebezpieczna rozróba.
          • oleg3 Poszło z innego wątku. Skasować. Nie czytać. Sorry 09.03.06, 15:58

        • oleg3 > Ale dlaczego paszkwilu 09.03.06, 16:02
          Ty wiesz, ja wiem.
          Pisałem już o tym, że Baclerowicz pracował w IPPML, a nie na WSNS.
          W latach 70-tych nie było w Polsce innych ekonomistów, niż lewicowi. W 80-tych
          nie było dużo lepiej.
    • oleg3 Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerowicza 09.03.06, 16:58
      teorią gospodarki socjalistycznej, Panie Marszałku.

      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/znamy;nastepce;leszka;balcerowicza,101,0,144485.html
      • karlin Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:04
        Tak jak Balcerowicz.
        • oleg3 Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:11
          Nieprawda, Karlin. Balcerowicz zajmował się gospodarką światową, czyli
          kapitalistyczną.

          Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Idzie mi tylko o bezsensowne ataki na
          Balcerowicza bo w latach 70-tych nie wykładał monetaryzmu. A kto wykładał? W
          Polsce?
          • karlin Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:17
            Niestety, prawda. W tej "gospodarce światowej" było także RWPG, o której
            zaletach Lesiu obficie się ongiś rozpisywał.

            Naprawdę, nie broń go, bo szkoda czasu.
            • oleg3 Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:21
              Kolejne kłamstwo ! Karlin. Podaj tytuł albo odszczekaj.

              > Niestety, prawda. W tej "gospodarce światowej" było także RWPG, o której
              > zaletach Lesiu obficie się ongiś rozpisywał.

              > Naprawdę, nie broń go, bo szkoda czasu.
              On nie potrzebuje obrony. Piszę, bo denerwuje mnie nachalna propaganda.
              • karlin Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:30
                Strasznie się podniecasz.

                A poszczekać, synku, możesz sobie sam.
                • oleg3 Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:34
                  Czyli kłamałeś.
                  > A poszczekać, synku, możesz sobie sam.


                  Widzisz karlin, ja to wszystko znam z autopsji. Studiowałem wtedy na SGPiSie.
                  • karlin Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:37
                    To tym bardziej wiem, że kłamiesz.

                    • karlin Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:39
                      Zajrzyj do Biblioteki SGH i nie zawracaj mnie i innnym głowy.
                    • oleg3 Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 09.03.06, 17:41
                      Nie karlin, Balcerowicz nie zajmował się RWPG. Zajmował się postępem
                      technicznym, funkcjonowaniem gospodarki światowej. Wypłynął na szersze wody,
                      jako lider zespołu młodych ekonomistów, którzy w 1981 r. przedstawili pomysł
                      reformy gospodarczej. Tak trafił do Solidarności. Wtedy miał pomysły, które by
                      się podobały PISowi.
                      • oleg3 Publikacje Balcerowicza do 1989 09.03.06, 17:48
                        1979

                        "Niektóre problemy innowacji technicznych w gospodarce socjalistycznej"; SGPIS;
                        Warszawa

                        "Ogólnogospodarcze skutki zwiększania tempa odnowy produktów"; Państwowe
                        Wydawnictwo Naukowe; Warszawa

                        1980

                        "Reforma gospodarcza. Główne sposoby i kierunki realizacji."; Warszawa

                        1981

                        "Reforma gospodarcza: warunki i problemy realizacji"; Polskie Towarzystwo
                        Ekonomiczne; Warszawa

                        "ABC reformy gospodarczej"; Polskie Towarzystwo Ekonomiczne; Warszawa

                        "Od diagnozy systemu do projektu reformy: materiały na konferencję"; SGPIS;
                        Warszawa

                        "Problemy współczesnej gospodarki światowej: praca zbiorowa"; pod redakcją
                        Leszka Balcerowicza; SGPIS; Warszawa

                        1984

                        "Pojęcie i formy własności"; Instytut Rozwoju Gospodarczego; Warszawa

                        1985

                        "Enterprises and economic system: organizational adaptability and technical
                        innovativeness"; SGPIS; Warszawa

                        "Ekonomiczne uwarunkowania rozwoju gospodarki żywnościowej"; Leszek Balcerowicz
                        i inni; SGPIS; Warszawa

                        1986

                        "Zur Interdependenz von Unternehmens und Wirtschaftordnung Mit Beitragen
                        von..."; Leszek Balcerowicz; red. H. Leipold and A. Achuller; Stuttgard

                        "Samorząd gospodarka polityka - praca zbiorowa"; Leszek Balcerowicz i inni;
                        SGPIS; Warszawa

                        1987

                        "Remarks on the Concept of Ownership"; Economia Polonica; Warszawa

                        "Międzynarodowe przepływy gospodarcze: nowe tendencje i próby regulacji"; pod
                        redakcją Leszka Balcerowicza; Państwowe Wydawnictwo Naukowe; Warszawa

                        1988

                        "The Soviet type economic system and innovativeness"; SGPIS; Warszawa

                        1989

                        "Systemy gospodarcze. Elementy Analizy Porównawczej."; SGH; Warszawa
                        • karlin Re: Publikacje Balcerowicza do 1989 09.03.06, 17:51
                          I co ty chcesz tym dowieść?

                          Że twój ulubieniec nic nie napisał o RWPG?

                          Bo brak tej nazwy w tytule?

                          Ty chyba kpisz.

                          Z siebie.

                          smile

                          Zapomniałeś o artykułach w czasopismach.

                          • oleg3 Re: Publikacje Balcerowicza do 1989 09.03.06, 17:58
                            > Że twój ulubieniec nic nie napisał o RWPG?

                            Nie, karlin. Chciałem Ci tylko udowodnić, że RWPG nie było przedmiotem jego
                            uniżonego zainteresowania. To Ty masz udowodnić, że pisał o RWPG i to w dodatku
                            na kolanach.

                            Pani Grzelońska pisała o socjaliźmie na kolanach i nic Ci to nie przeszkadza.
                            Mnie zresztą, też nie. Też była członkiem PZPR, jej mąż Bogdan uczył
                            socjalistycznej politologii. Wszystko to nie wyklucza, że może być dobrym
                            prezesem NBP. Gorzej, że nie ma najmniejszego doświadczenia w finansach.
                            • karlin Re: Publikacje Balcerowicza do 1989 09.03.06, 18:03
                              Oleg, to tylko tobie się wydaje że ja mam ci coś udowodnićsmile

                              Przeczytałeś wszystkie książki Balcerowicza, które wymieniłeś?

                              Czytałeś wszystkie jego artykuły?

                              Rozmwawiałeś z nim w latach 70-tych?

                              A poszukiwanie rwpg zostawiam tobie. Będziesz miał zajęcie.

                              Ponieważ dotyczy to twojego idola, zapewne nie ustaniesz.

                              Pozwodzenia.
                              • oleg3 Re: Publikacje Balcerowicza do 1989 09.03.06, 18:10
                                > Rozmwawiałeś z nim w latach 70-tych?

                                Tak, karlin. Słuchałem go często.

                                > Oleg, to tylko tobie się wydaje że ja mam ci coś udowodnićsmile
                                Ja wiem, Tobie wystarczy wiara w słuszność sprawy.
                                • piq Miałem kiedyś zaszczyt odbyć... 09.03.06, 19:04
                                  ...dyskusję z Karlinem (na temat debilnych wypowiedzi pana premiera o kursie
                                  złotego). Chłopina przedstawia się jako świetnie opłacany na całem świecie spec
                                  od ekonomii, który bierze qpę kasy za wykłady. Robi to naprawdę dobrze.
                                  Przedstawia się, znaczy, znakomicie.
                            • cruq Lesio wykładał również ekonomię polityczną 10.03.06, 20:40
                              socjalizmu. I ja nolens volens musialem tych bredni słuchać.
      • davout_ Re: Czym zajmowała się w PRL następczyni Balcerow 10.03.06, 08:08
        Co to ma do rzeczy? Mnie chodzi o to , że "ekonomiczny guru salonu " to tylko
        doktor(chociaż wszyscy nazywają go profesorem) wyciągnięty kiedyś jak królik z
        kapelusza do uzdrawiania polskiej gospodarki i finansów. I żeby jasne było. Nie
        chodzi o tytuł tylko,ale ludzi którymi się otaczał. Jeśli prawdą jest to , że w
        Radzie Ekonomicznej przy Premierze zasiadał pan będący jednocześnie szefem
        centralnego banku Izraela to chyba przyznasz , że trochę to dziwne. Jeszcze raz.
        Moim zdaniem pozytywne zmiany na początku lat 90-tych udały się nie dzięki
        Balcerowiczowi ale pomimo Balcerowicza i to jest zasługa tych wszystkich ludzi
        którym się chciało coś robić. Potem było już tylko gorzej.
        • oleg3 Dziwię się Pańskiej krucjacie Panie marszałku 10.03.06, 08:38
          > Mnie chodzi o to , że "ekonomiczny guru salonu " to tylko
          > doktor(chociaż wszyscy nazywają go profesorem)
          Doktor habilitowany zatrudniony na stanowisku profesora. To już wcześniej
          uzgodniliśmy.

          > wyciągnięty kiedyś jak królik z
          > kapelusza do uzdrawiania polskiej gospodarki i finansów
          Dokładnie tak.

          >Jeśli prawdą jest to , że w
          > Radzie Ekonomicznej przy Premierze zasiadał pan będący jednocześnie szefem
          > centralnego banku Izraela

          Balcerowicz nie był premierem. To jest zarzut wobec kogoś innego.


          Co Pan chce osiągnąć Panie Marszałku? Wykazać nieuctwo Balcerowicza? Jest Pan
          bez szans. W 1989 r. bodaj najbardziej "utytułowanym" polskim ekonomistą był
          prof. dr hab. Paweł Bożyk. Ciągle jest do wzięcia.
          • davout_ Re: Dziwię się Pańskiej krucjacie Panie marszałk 10.03.06, 09:01
            oleg3 napisał:


            > > wyciągnięty kiedyś jak królik z
            > > kapelusza do uzdrawiania polskiej gospodarki i finansów
            > Dokładnie tak.

            Mamy uzdrowione?

            > >Jeśli prawdą jest to , że w
            > > Radzie Ekonomicznej przy Premierze zasiadał pan będący jednocześnie szefe
            > m
            > > centralnego banku Izraela
            >
            > Balcerowicz nie był premierem. To jest zarzut wobec kogoś innego.

            Był o ile mnie pamięć nie myli wicepremierem i ministrem finansów czyli był
            odpowiedzialny za gospodarkę i finanse, był jednym z najbliższych
            współpracowników premiera. Chcesz powiedzieć , że mógł nie wiedzieć co to za pan?

            > Co Pan chce osiągnąć Panie Marszałku? Wykazać nieuctwo Balcerowicza? Jest Pan
            > bez szans. W 1989 r. bodaj najbardziej "utytułowanym" polskim ekonomistą był
            > prof. dr hab. Paweł Bożyk. Ciągle jest do wzięcia.

            Jednym z moich marzeń jest zobaczyć Balcerowicza na ławie oskarżonych za
            dopuszczenie do wielkich afer finansowych wydrenowały budżet.
            >
            • oleg3 Napoleońskie marzenia 10.03.06, 09:23
              > Jednym z moich marzeń jest zobaczyć Balcerowicza na ławie oskarżonych za
              > dopuszczenie do wielkich afer finansowych wydrenowały budżet.

              Panie Marszałku,

              zwracam uwagę, że realizacja Pańskich marzeń nie ma nic wspólnego z poprzednimi
              uwagami na temat Pana Balcerowicza. Nic a nic.
              • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 09:34
                Ależ mają i to dużo. Wyciągnięto Balcerowicza jak królika z kapelusza ,
                pozwolono mu zostać "wybitnym ekonomistą" , wsadzono mu kijek w dupę i tzw.
                doradcy kręcili jak kukiełką. Oni grali a on tańczył. To jest moja tzw. spiskowa
                teoria.
                • oleg3 Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 09:42
                  Pozostaje Panu tylko przedstawienie dowodów. Nie mnie. Prokuratorowi.


                  Z logiką u Pana, przynajmniej w tej sprawie, cienko. Nie ma żadnego znaczenia
                  dla sprawy czy Pan Balcerowicz jest prof. zw. dr. hab. i członek rzeczywisty
                  PAN czy tylko mgr . Nie krytykuje Pan jego dorobku naukowego tylko efekty
                  działalności publicznej.

                  • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 09:50
                    Jeśli chodzi o to czy ma czy też nie tytuł profesorski to nie ten wątek. W tym
                    zaś wątku mowa jest o dokonaniach dr.hab Balcerowicza jako tzw. uzdrawiacza
                    polskiej gospodarki i finansów.
                    • oleg3 Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 09:57
                      Dobrze, zacznijmy od prezentacji stanowisk. Ja zacznę, jeżeli Pan pozwoli.

                      Mizeria naszej gospodarki spowodowana jest następującymi czynnikamu:
                      -nadmierna fiskalizacja
                      -koszmarne prawo
                      -biurokratyczny gorset
                      -deficyt budżetowy i narastający dług publiczny

                      Stabilny pieniądz jest zaś stymulatorem wzrostu gospodarczego.
                      • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 10:45
                        oleg3 napisał:

                        > Dobrze, zacznijmy od prezentacji stanowisk. Ja zacznę, jeżeli Pan pozwoli.
                        >
                        > Mizeria naszej gospodarki spowodowana jest następującymi czynnikamu:
                        > -nadmierna fiskalizacja
                        > -koszmarne prawo
                        > -biurokratyczny gorset
                        > -deficyt budżetowy i narastający dług publiczny
                        >
                        > Stabilny pieniądz jest zaś stymulatorem wzrostu gospodarczego.

                        Zgoda. Co dalej?

                        • oleg3 Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 10:50
                          Jaki był wpływ Balcerowicza na powyższe czynniki?
                          • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 11:11
                            oleg3 napisał:

                            > Jaki był wpływ Balcerowicza na powyższe czynniki?

                            Jako wicepremiera i ministra finansów powiem , że bardzo duży. Szczególnie jeśli
                            chodzi o fiskalizm , biurokratyczny gorset i deficyt budżetowy.
                            • oleg3 Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 11:18
                              Jak zaczynamy mówic o konkretach, to szybko osiągamy porozumienie.

                              > Jako wicepremiera i ministra finansów powiem , że bardzo duży. Szczególnie
                              > jeśli chodzi o fiskalizm , biurokratyczny gorset i deficyt budżetowy.

                              Ale za to raczej Pan Balcerowicz nie jest atakowany. Przynajmniej nie
                              przez "trójcę stabilizującą". A szkoda. Jest atakowany za "trudny pieniądz"
                              czyli za to, że nie drukuje złotówek, by pomóc rządowi w rozrzutności.
                              • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 11:41
                                oleg3 napisał:

                                > Jak zaczynamy mówic o konkretach, to szybko osiągamy porozumienie.
                                >
                                > > Jako wicepremiera i ministra finansów powiem , że bardzo duży. Szczególni
                                > e
                                > > jeśli chodzi o fiskalizm , biurokratyczny gorset i deficyt budżetowy.
                                >
                                > Ale za to raczej Pan Balcerowicz nie jest atakowany. Przynajmniej nie
                                > przez "trójcę stabilizującą". A szkoda. Jest atakowany za "trudny pieniądz"
                                > czyli za to, że nie drukuje złotówek, by pomóc rządowi w rozrzutności.

                                Panie Olegu. Nieśmiało chciałbym zwrócic uwagę,że nie jestem członkiem "trójcy
                                stabilizującej" , nie mam też pretensji o niedrukowanie złotówek. Chciałbym
                                jednakże zwrócić Pańską uwagę na jedną kwestię.Różnicę stóp procentowych w
                                Polsce i w UE. Czy biorąc kredyt w UE na 1.5% a potem kupując polskie obligacje
                                5 - 6 % -towe można zarobić nie ruszając palcem w bucie. Czy powiększa to czy
                                nie deficyt budżetowy?
                                >
                                • oleg3 Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 12:29
                                  Ja z kolei oświadczam, że nie jestem członkiem demokratów.pl ani PO.

                                  Co do wpływu stóp na koszty obsługi zadłużenia.
                                  Oczywiście niższe stopy procentowe zmniejszają koszty obsługi długu
                                  publicznego, co poprawia sytuację budżetu. Ale potrzebne rządowi pieniądze
                                  trzeba pożyczyć na rynku. Muszą się znaleźć chętni do inwestycji w rządowe
                                  papiery dłużne. Poziom stóp procentowych (przykładowo: Polska -Euroland) i
                                  poziom kursu ZŁP/EURO ma decydujące znaczenie. Ważna jest też ocena ryzyka.
                                  W ciągu ostatnich paru lat poziom stóp radykalnie się obniżył i nie przełożyło
                                  się to na rozkwit gospodarczy.

                                  >Czy biorąc kredyt w UE na 1.5% a potem kupując polskie obligacje
                                  > 5 - 6 % -towe można zarobić nie ruszając palcem w bucie.
                                  Oczywiście, że można. Operacje finansowe zwykle nie wymagają dużego fizycznego
                                  wysiłku tylko mocnych nerwów.
                                  Ale do kogo ma Pan pretensje: do tych co pożyczają swoje pieniądze polskiemu
                                  rządowi?
                                  • davout_ Re: Napoleońskie marzenia 10.03.06, 13:46
                                    W żadnym razie nie mam pretensji do inwestorów tzw. spekulacyjnych. Pretensje
                                    mam do polskich rządów które pozwalają na łojenie polskiego budżetu przez w/w.
                                    Pretensje mam także do polskich rządów o duszenie fiskalne, biurokratyczne,
                                    koncesyjne,pośrednio kredytowe , inicjatywy polskich przedsiębiorców,małych i
                                    średnich firm które są motorem każdej gospodarki. Mam również pretensje o
                                    duszenie popytu wewnętrznego , o wycieranie sobie gęby hasłami wolnorynkowymi
                                    podczas gdy działają przeciw wolnemu rynkowi. Właśnie dlatego przywołuję tutaj
                                    dr.hab. Balcerowicza mylnie tytułowanego profesorem,który jest dla mnie
                                    sztandarowym przykładem jak można działać antyrynkowo z wolnorynkową pieśnią na
                                    ustach.
                              • davout_ Suplement 10.03.06, 12:05
                                Agata Kwaśniak - zona Wojciech Kwaśniaka, Generalnego Inspektora Nadzoru
                                Bankowego, zatrudniona na jest na jednym z kluczowych, kierowniczych stanowisk
                                w BPH Banku Hipotecznym. Jest Dyrektorem Finansowym tego Banku, Głównym
                                Księgowym i faktycznie osobą nr 2 po Prezesie Zarządu. Pobiera ogromną pensję i
                                nie wchodzi w skład Zarządu tylko dlatego, żeby nie była za bardzo na
                                świeczniku. Czy zatem Wojciech Kwaśniak powinien być w składzie KNB w trakcie
                                wydawania decyzji co do przejęcia kontroli nad bankiem, którym kieruje jego
                                żona? Czyż nie jest to dostateczne uzasadnienie dla wykluczenia Kwaśniaka ze
                                składu KNB w najbliższą środę?
                                Włosi oczywiście doskonale o tym wiedzą i we wniosku do KNB napisali, że na
                                pewno zachowają BPH Bank Hipoteczy jako odrębny i samodzielny podmiot w ramach
                                grupy kapitałowej połączonego banku. A zatem wstrzymają trwające od 2 lat w BPH
                                próby sprzedaży tego banku (BPH negocjował już warunki tej sprzedaży z Getin
                                Bankiem) lub jego wchłonięcia do spółki-matki (co również próbował wcześniej
                                robić BPH). Zatem żona Kwaśniaka zachowa swoje stanowisko, a może nawet jeszcze
                                dostanie podwyżkę???
                                • oleg3 Re: Suplement 10.03.06, 12:12
                                  >Czyż nie jest to dostateczne uzasadnienie dla wykluczenia Kwaśniaka ze
                                  > składu KNB w najbliższą środę?

                                  Jak najbardziej. Trzeba tylko złożyć wniosek.
                                  A nawet wniosek o odwołanie Pana Kwaśniaka z funkcji GINB.
                              • davout_ Suplement nr.2 10.03.06, 12:08

                                Tu mamy link do strony Fundacji CASE, z lista sponsorow fundacji
                                www.case.com.pl/strona--ID-o_case_sponsorzy,nlang-19.html
                                tu zas link z ludzmi CASE:
                                www.case.com.pl/strona--ID-o_case_ludzie,osoba_id-3,nlang-19.html
                                Ta Pani prywatnie jest zona Pana Leszka B.

                                Dla majacych klopoty z kojarzeniem. Zona prezesa banku centralnego jest szefgowa
                                fundacji, ktora na pierwszym miejscu listy sposnorow umieszcza PeKaO SA - bank
                                bedacy przedmiotem postepowania KNB oraz dalej CAIB - to znow czesc grupy
                                UniCredit, poprzez HVB, bedacy wlaścicielem BPH.
                                • oleg3 Re: Suplement nr.2 10.03.06, 12:18
                                  Nie mam kłopotów z kojarzeniem smile)
                                  Szukaj dalej, może znajdziesz coś na Zytę i Mecha. W końcu okaże się, że nikt
                                  nie może zasiadać w tym "organie". Ja sam mam konto w BPH.

                                  Co proponujesz, bo sprawa -dla mnie- jest poważna. Uważasz, że Balcerowicz robi
                                  to dla żony?
                                  • davout61 Re: Suplement nr.2 10.03.06, 19:31
                                    oleg3 napisał:

                                    > Nie mam kłopotów z kojarzeniem smile)
                                    > Szukaj dalej, może znajdziesz coś na Zytę i Mecha. W końcu okaże się, że nikt
                                    > nie może zasiadać w tym "organie". Ja sam mam konto w BPH.
                                    >
                                    > Co proponujesz, bo sprawa -dla mnie- jest poważna. Uważasz, że Balcerowicz
                                    robi
                                    >
                                    > to dla żony?
                                    >

                                    Ja tylko wskazuję , że zachodzi obawa o stronniczość
    • oleg3 I jeszcze o Mechu 09.03.06, 18:15
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mech;dostal;czerwona;kartke,73,0,144201.html

      Decyzja Komisji Nadzoru Bankowego o wyłączeniu Mecha wydawana była w trybie
      administracyjnym i właściwym jest tu Kodeks Postępowania Administracyjnego.

      Zgodnie z Kodeksem pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu
      od udziału w postępowaniu w sprawie w której m.in. jest stroną albo pozostaje z
      jedną ze stron w takim stosunku prawnym, że wynik sprawy może mieć wpływ na
      jego prawa lub obowiązki, z powodu której wszczęto przeciw niemu dochodzenie
      służbowe, postępowanie dyscyplinarne lub karne.

      Zgodnie w Kodeksem w przypadku wyłączenia pracownika jego bezpośredni
      przełożony wyznaczyć innego pracownika do prowadzenia sprawy.
    • davout61 Mnie najbardziej interesuje to 09.03.06, 20:03
      davout_ napisał:


      Aby go uzyskać, posuwali się nawet do tego, że do największych tajników
      ekonomicznych naszego kraju dopuszczeni zostali ludzie, których interesy były
      całkowicie sprzeczne z naszymi: nie tylko Soros czy Sachs, ale nawet szef
      centralnego banku Izraela Michael Brun. Wszedł on bowiem w skład Rady
      Ekonomicznej przy Prezesie Rady Ministrów.
      • karlin Re: Mnie najbardziej interesuje to 09.03.06, 20:07
        A nie powinno.

        Szukano najlepszych fachowców.

        Dziwnym trafem nie sięgnięto do Polaków, lub mających polskie korzenie
        pracowników zachodnich banków, instytucji finansowych itp.

        Nie mówię oczywiście o "stypendystach".

        smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka