szelmar
02.12.02, 14:53
Już myślałem, że go nie ma, że leży w medialnym grobe i już nikt na nim
nawet świeczki nie zapali, a tu masz! Artur Balazs - były AWS-owski minister
ronictwa i posiadacz latyfunfdiów na Wolinie, zmartwychwstał! Pojawił sie
nagle licznym tłumom, rolników w nedzielnym programie dla rolników około
południa. Od pwnego czasu oglądam programy rolnicze, bo sa to jedyne programy
w TVP gdzie istnieją namiastki wolnej debaty nt. tzw. UE. Ale skąd Balazs?
Moja hipoteza cudu brzmi następująco: Otóż Balazs podpisał ostatnio wraz z
Millerem, Tuskiem i Piesiewiczem deklarację współpracy "ponad podziałami" w
sprawie wstąpienia Polski do tzw. "Unii Europejskiej". Śmiesznie to
wyglądało, Tusk jakiś taki markotny tam siedział między Millerem a żywymi
trupami politycznymi w osobach Balazsa i Piesiewicza. I oto proszę - do
telewizji zapraszaja i wypowiadać sie pozwalają. Niesamowite!