Dodaj do ulubionych

Spełnione marzenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 08:36
dlaczego recenzję filmu postmodernistycznego twórcy, jakim jest Lynch,
powierza się modernistycznie nastawionemu recenzentowi? W utworach Lyncha
naprawdę nie chodzi o przesłanie, którego uparcie poszukuje w utwarach
autora "Zagubionej autostrady" T. Sobolewski. To przykre.Niesprawiedliwie
zostaje oceniona twórczość wybitnego artysty.
Obserwuj wątek
    • rob3 ocena krytyki Sobolewskiego Tadeusza 09.09.06, 16:37
      Słabość T.Sobolewskiego w pisaniu recenzji filmowych polega na tym, że -
      wychodząc od jak najbardziej własnych subiektywnych przemyśleń - nie stara
      się/nie potrafi? ocenić dzieła bardziej obiektywnie. A można!(Z.Kałużyński).
      Zawsze gdy czytam jego - przecież poprawne - recenzje, jestem za bardzo
      przytłoczony ciężarem jego osobistych odczuć, które zdają się być jedynie
      słusznymi (wg niego). Trudno nie pozostawać zniesmaczonym, kiedy - zdawać by
      się można - "poważny" krytyk tak słabo dostrzega wybitność Lyncha, a chwali
      miernoty typu "Edi". Intelektualny narcyz.
    • Gość: BoroVague Krytyk Sobolewski IP: *.fbx.proxad.net 11.09.06, 17:11
      Natlok osobistych odczuc i pelna subiektywnosc u pana Sobolewskiego wynikaja z
      jego slepego zapatrzenia na francuska nowa fale.Truffault czy Godard tez
      narzucali czytelnikom "Cahiers" lub "Art" swoje wlasne opinie i wrazenia poczym
      zaczeli krecic przeintelektualizowane filmy dajac upust krytykanckiej frustracji.
      Dla mnie szkola Nouvelle Vague poczatkuje okres braku szacunku wobec widza i
      wobec samej profesji krytyka, tak pieknie nobilitowanej przez nieodzalowanego Z.
      Kaluzynskiego.
      Szkoda ze pan Sobolewski zatrzymal sie z punktu widzenia estetyki na poczatku
      lat 60, ale mlodosc jest zawsze idealizowana we wspomnieniach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka