Gość: +++IGNORANT
IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl
02.12.02, 15:28
Dziś mija 130. rocznica śmierci wielkiego polskiego poety Wincentego Pola. W
swej twórczości kierował się kultem polskości i katolicyzmu. Niestety, dziś
jego spuścizna artystyczna została wykreślona z programów szkolnych. Nie
pamięta się już o tym, że wybitne dzieło Pola - "Mohort", kształciło i
zagrzewało do walki w obronie Ojczyzny wiele pokoleń Polaków.
A kto rycerzem, ten już po zakonie
Znać to powinien, czego bronić trzeba:
Więc naprzód stawać ma
w wiary obronie,
I Maryi Panny, tej Królowej Nieba,
Potem w obronie granicy - i basta!
Bo reszta z tego już człeku wyrasta.
A kto się takim puklerzem uzbroi,
Kto przy Kościele i granicy stoi,
Ten się prócz Boga niczego nie boi
Takimi słowy Mohort - wielki hetman wojska polskiego, strzegący granic
Rzeczypospolitej - pouczał żołnierzy zaprawiających się do służby pod jego
dowództwem. Kształcił w nich nie tylko twarde i niezłomne charaktery, odporne
na wszelkie wojenne niedole, ale przede wszystkim wpajał w nich ogromną
miłość do Boga i Ojczyzny. Był on bowiem rycerzem oddanym całym swym życiem
służbie Polsce i Narodowi Polskiemu, a największą świętością była dla niego
po Bogu i Najświętszej Panience - obrona granicy.
"Mohort" Wincentego Pola (1807-72) jest kwintesencją wartości, którymi przez
lata żyła polska szlachta, ale stanowi również poetycki testament poety,
wskazujący potomnym na istotę polskości: na Boga, Honor i Ojczyznę. Autor
mieści się wśród pisarzy tej miary co Henryk Rzewuski, Władysław Syrokomla i
Henryk Sienkiewicz, dla których gawęda była podstawowym sposobem pisania.
Poprzez plastyczność i sugestywność narracji miała ona bardzo duży wpływ na
świadomość i wyobraźnię czytelników. Z tego powodu bano się "Mohorta" Pola,
jak również "Ogniem i mieczem" i "Potopu" Sienkiewicza, ponieważ te utwory
stanowiły pobudkę dla Polaków. Wzywały ich do działania w czasach, kiedy
suwerenność była zagrożona przez obcych najeźdźców. Budziły one ducha
rycerskości, uświadamiając im wielkość i siłę polskiego oręża. Pokazywały
wyraźnie niezależność Polski: polską dumę narodową, polską godność,
szlachetność i niezgodę na poddaństwo. Dlatego po II wojnie światowej
zrobiono wszystko, by zniszczyć pamięć o tamtych ludziach i ich utworach.
Sienkiewicza nie udało się uciszyć, ale niektórych pisarzy (do których należy
Wincenty Pol) skreślono z lektur obowiązkowych, z programów uniwersyteckich,
nie wznawiano ich, nie drukowano i pomijano milczeniem nawet przy rocznicach.
Dlaczego Pol był tak niewygodnym pisarzem? Urodził się jako syn Niemca w
służbie austriackiej, jednakże wcześnie przez ojca osierocony, dojrzewał w
atmosferze polskości w kręgu rodziny matki. Nauka w kolegium jezuickim w
Tarnopolu wywarła silny wpływ na charakter jego religijności. Udział zaś w
Powstaniu Listopadowym pod dowództwem generałów Chłapowskiego i Bema, jak
również bogate doświadczenia powstańcze (m.in. organizował w Lipsku i Dreźnie
pomoc dla żołnierzy powstania, ciągnących przez Niemcy do Francji)
zaowocowały najcenniejszymi kartami poetyckiej twórczości Pola. Z atmosfery
żarliwego patriotyzmu narodziły się: "Pieśni Janusza", "Pieśń o ziemi
naszej", "Kilka kart z krwawego rocznika", "Mohort".
Mamy więc do czynienia z twórcą dużej miary, a jednak o Polu mało się dziś
mówi. Może dlatego, że jest on sztandarowym pisarzem, który wielbi dawną
Polskę, sięgającą głęboko w Ukrainę, prawie aż po Morze Czarne; że ceni
staropolski obyczaj, pokazuje wartość tradycji polskiej i jest tak bardzo
katolicki! Na kartach "Mohorta" bardzo wyraźnie mówi, iż wielkość Polski i
duma z polskości u Polaków płynęła i płynąć będzie jedynie z umiłowania wiary
i tradycji. Ten, kto zrywa swoją łączność z Bogiem i tą "arką przymierza
między dawnymi a nowymi czasy", jaką jest "ojczyzna mogił" i pamięć przodków,
kto nie ma w poszanowaniu granic Polski, przestaje być prawdziwym Polakiem!
Dziś, gdy celowo umniejsza się na każdym kroku wielkość i piękno
Rzeczypospolitej, kiedy ośmiesza się stare zasady i wymazuje pamięć narodową,
warto wspomnieć przestrogę Mohorta:
O! Łatwiej było zdeptać to, co dzielne,
Niż sprostać temu - i łatwiej to
zmienić,
Czego człek w grzechu nie zdoła
ocenić,
Niźli ogarnąć, co jest nieśmiertelne.
Piotr Czartoryski