Gość: Lukasz IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 18.10.01, 01:07 Big Brader juz dziala czyzby chaslo z Orwell'a "Wojna to pokuj" tez ma sie sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Galba OK, ale co mam kuć? IP: *.users.skanska.se 18.10.01, 07:53 Radzisz czytelnikom: „Jak) wojna to pokuj”. Błagam, sprecyzuj co mam kuć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: OK, ale co mam kuć? IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 18.10.01, 12:46 Gość portalu: Galba napisał(a): > Radzisz czytelnikom: „Jak) wojna to pokuj”. Błagam, sprecyzuj co m > am kuć? Kuj na blachę jery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: OK, ale co mam kuć? IP: *.pl 18.10.01, 13:06 Gość portalu: jerry napisał(a): > Gość portalu: Galba napisał(a): > > > Radzisz czytelnikom: „Jak) wojna to pokuj”. Błagam, sprecyzuj > co m > > am kuć? > > Kuj na blachę > jery Chodzi o pokuj z kóchniom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba ALE CO KUĆ?! IP: *.users.skanska.se 18.10.01, 13:10 Gość portalu: jerry napisał(a): > Kuj na blachę > jery Że na blachę to wiem, ale co? Kozy (ponoć niezły biznes - konkurencja tylko w Pacanowie) czy żelazo póki gorące? Help me! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: ALE CO KUĆ?! IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 18.10.01, 13:24 Gość portalu: Galba napisał(a): > Gość portalu: jerry napisał(a): > > > Kuj na blachę > > jery > > Że na blachę to wiem, ale co? Kozy (ponoć niezły biznes - konkurencja tylko w > Pacanowie) czy żelazo póki gorące? > > Help me! Kuj kozy póki gorące. Można też kuć żelazo, ewentualnie (pardon)mordę , ale to praca ciężka i efekt nie ciekawy. Może najprzyjemniej, choć niezdrowo skuć się samodzielnie we własnym zakresie przy pomocy odpowiedniego napoju. Każde miejsce dobre pokuj czy kóchnia. jerry własnym zakresie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba To działa!!!!! IP: *.users.skanska.se 18.10.01, 14:04 Gość portalu: jerry napisał(a): > Kuj kozy póki gorące. > Można też kuć żelazo, ewentualnie (pardon)mordę , > ale to praca ciężka i efekt nie ciekawy. > Może najprzyjemniej, choć niezdrowo skuć się > samodzielnie we własnym zakresie przy pomocy > odpowiedniego napoju. Każde miejsce dobre > pokuj czy kóchnia. Bogowie! To działa! 1. podkułem gorącą kozę, nic to że się oparzyłem (a i cios rogiem w oko do przyjemnych nie należał) 2. następnie skułem mordę pierwszemu napotkanemu człowiekowi (duży był więc szybko przeszedł do kucia zwrotnego) 3. na koniec skułem się (w celach dezynfekcyjno-znieczulających) spirytusem i....... zapomniałem o wojnie! Dzięki Wam drodzy Łukaszu i Jerry! Jesteście wielcy (każdy na swój sposób). Wdzięczny do grobowej deski Galba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Wojna to pokuj IP: *.echostar.pl 18.10.01, 13:50 Eeeee, wy to nie zrozumieliście głębi tej wypowiedzi .... Miało być "Wojna to po huj" to tylko literówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba Skrucha IP: *.users.skanska.se 18.10.01, 14:16 Gość portalu: XXL napisał(a): > Eeeee, wy to nie zrozumieliście głębi tej wypowiedzi .... > Miało być "Wojna to po huj" > to tylko literówka Aaaaa! To przepraszam. Zwracam honor wszystkim pokrzywdzonym. Galba skruszony Odpowiedz Link Zgłoś