=kapral= 16.01.03, 22:31 Aleście się ludzie rozpisali, niech mnie szlag. Myślałem, że to gdzieś w okolicy setki wygaśnie. Ale gdzie tam. Młócka odchodzi dalej w najlepsze. Ziarna już brak. W powietrzu kłęby plew. Cześć. Ze współczuciem, Wasz = Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
=kapral= Nie tak bardzo. I uczestnikow 16.01.03, 22:56 ta zabawa bawi? Zresztą, co mi tam. Niech się bawią. = Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Nie tak bardzo. I uczestnikow 16.01.03, 23:09 Klotnie personalne, zwlaszcza o bogatej historii, wyzwalaja w nas jakies specjalne emocje. Opanowanie ich przekracza mozliwosci smiertelnikow. Nie znam sie na tym, bom na szczescie nie psycholog. Odnotowuje jedynie zjawisko. Rok temu sie dziwilem. Potem przestalem. Rozejrzyj sie jednak po realu. Zobacz, jak np. stare malzenstwa moga sie klocic. Latami calymi. I dokladnie jak my, caly czas o to samo. Czyli najczesciej o nic. Odpowiedz Link Zgłoś
sabine Re: Nie tak bardzo. I uczestnikow 16.01.03, 23:27 sceptyk napisał: >...np. stare malzenstwa moga sie klocic. Latami calymi. I dokladnie jak my, caly czas o to samo. Czyli najczesciej o nic. Sabina: Jak myślisz, dlatego, że się nie lubią, czy dlatego, ze się lubią, ale jakoś im nie wychodzą przyjazne kontakty i relacje? Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Re: Nie tak bardzo. I uczestnikow 16.01.03, 23:32 sabine napisała: > sceptyk napisał: > > >...np. stare malzenstwa moga sie klocic. Latami calymi. I dokladnie jak my, > > caly czas o to samo. Czyli najczesciej o nic. > > Sabina: Jak myślisz, dlatego, że się nie lubią, czy dlatego, ze się lubią, ale > jakoś im nie wychodzą przyjazne kontakty i relacje? Ja myślę, że w grę wchodzą tu dwie rzeczy. 1) Ludzie się nudzą 2) Tworząc ekskluzywny post (w którym używa się skrótów zrozumiałych jedynie dla wtajemniczonych) zaznaczają swoją specjalną pozycję na tym Forum No i dobra. = Odpowiedz Link Zgłoś
sabine Do Kaprala 16.01.03, 23:37 A ktos taki jak ja, ma się czuć jak w poczekalni, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Re: Do Kaprala 16.01.03, 23:42 sabine napisała: > A ktos taki jak ja, ma się czuć jak w poczekalni, tak? Na to by wyglądało. Ale nie przejmuj się. Za drzwiami dzielącymi poczekalnię od Sali Tronowej nic atrakcyjnego się nie dzieje. No i dobra = Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Re: Do Kaprala 16.01.03, 23:45 sabine napisała: > :o) Co to znaczy - bo nie wiem? = Odpowiedz Link Zgłoś
sabine Re: Do Kaprala 17.01.03, 00:04 Uśmiechnęłam się do Ciebie. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że podobało mi się Twoje wyjaśnienie, a po drugie, bo pocieszyłeś mnie, siedżącą w tej poczekalni. No to jeszcze raz - :o) Odpowiedz Link Zgłoś
kontrolant Re: Nie tak bardzo. I uczestnikow 16.01.03, 23:31 sceptyk napisał: > Klotnie personalne, zwlaszcza o bogatej historii, wyzwalaja w nas jakies > specjalne emocje. Opanowanie ich przekracza mozliwosci smiertelnikow. Nie znam > sie na tym, bom na szczescie nie psycholog. Odnotowuje jedynie zjawisko. Rok > temu sie dziwilem. Potem przestalem. Rozejrzyj sie jednak po realu. Zobacz, jak > > np. stare malzenstwa moga sie klocic. Latami calymi. I dokladnie jak my, caly > czas o to samo. Czyli najczesciej o nic. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Czyli jak pewna Babcia i Dziadek anno 1990: Babcia wali Dziadka łyżeczką od jajka po głowie. Dziadek sie pyta: - A to serduszko moje dlaczego? Babcia odpowiada: - A pamiętasz, jak tej rudej w 1910 kwiatki kupiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
_sorciere Re: Do Sabine 17.01.03, 00:40 Co innego z kims pogadac a co innego lazic za kims by komus dokopac .Mam jeszcze troche czasu jak chcesz cos wiedziec to pytaj. Kapral gdzies umknal a to moj dobry stary znajomy. Odpowiedz Link Zgłoś
sabine Re: Do Socriere 17.01.03, 00:46 Czy Forum od dawna jest miejscem, gdzie ludzie dla zabawy wykazują innym /dla zasady/, nawet pozorne dwuznaczności i wpadki? Latanie po archiwum, żeby coś na kogoś znaleść - po cholerę? Zdarza się, że skłamiemy, zmienimy zdanie albo w owczym pędzie podpiszemy się pod jakimś populistycznym stwierdzeniem. To tak jak w realu. do wyboru - wtedy albo ogon pod siebie i bicie w piersi - mea culpa, albo podnosimy przyłbicę i przybieramy minę od tytułem "i co z tego, zabijesz mnie za to?" Te spory i wyzwiska - piszesz, że Cię nie wkurzył ten post, ale zareagowałaś impulsywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
_sorciere Re: Do Socriere 17.01.03, 01:06 sabine napisała: > Czy Forum od dawna jest miejscem, gdzie ludzie dla zabawy wykazują innym /dla > zasady/, nawet pozorne dwuznaczności i wpadki? > Wcale nie dla zabawy,widzisz forum to miejsce wymiany pogladow .Rozmawiasz z ludzmi i traktujesz ich na serio.Z tym,ze niektorzy pisza jednego dnia np.,ze znaja sie bardzo dobrze na prawie wiec Ty im wierzysz a za tydzien ta sama osoba pisze,ze jest ksiegowym.No to pytasz go jak z toba jest,kim jeste prawnikiem czy ksiegowym?A on ci na to,ze nigdy nie pisal,ze jest prawnikiem.Wiec on Tobie zarzuca,ze Ty piszesz nieprawde inni ,ktorzy sprawy nie znaja tez biora Cie za klamce ,wiec zeby sie oczyscic sie gasz po post do archiwum. > Latanie po archiwum, żeby coś na kogoś znaleść - po cholerę? No to juz Ci wyjasnilam wyzej. Zdarza się, że > skłamiemy, zmienimy zdanie albo w owczym pędzie podpiszemy się pod jakimś > populistycznym stwierdzeniem. Co do klamstw,a po co w jakim celu? Co do zmiany zdania ,owszem sama zmienilam spojrzenie na wiele spraw i gdy ktos wydobylby moje pierwsze posty np.na temat chocby Michnika to roznica jest diametralna,ale zmienilam te poglady pod wplywem czegos tam i nie mialabym pretensji gdyby ktos te posty wyciagnal i spytal skad ta zmiana. To tak jak w realu. do wyboru - wtedy albo ogon > pod siebie i bicie w piersi - mea culpa, albo podnosimy przyłbicę i > przybieramy minę od tytułem "i co z tego, zabijesz mnie za to?" > Tak jak juz pisalam,klamac nie ma potrzeby,a zmiany pogladow nie ma sie co wstydzic,bo podobno tylko krowa nie zmienia pogladow bo ich nie ma. Te spory i wyzwiska - piszesz, że Cię nie wkurzył ten post, ale zareagowałaś > impulsywnie. Zareagowalam na zimno,wiem dobrze do kogo to pisze,i wiem,ze czasem na zwykle chamstwo odpowiedziec chamstwem. Tak naprawde nie lubie wojen forumowych,mialam cicha nadzieje,ze po swietach nastanie pokoj,ale...reszte sobie dospiewaj. Odpowiedz Link Zgłoś
sabine Re: Do Sorciere 17.01.03, 01:10 Dziękuje za odpowiedź. Spadam. Zaczynam służbę za 4 godziny. Musze się troche przespać. Dobrej nocy, belgijska czarownico. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
henning Re: Do Socriere 17.01.03, 01:18 _sorciere napisała: > wydobylby moje pierwsze posty np.na temat chocby Michnika to roznica jest > diametralna,ale zmienilam te poglady pod wplywem czegos tam i nie mialabym > pretensji gdyby ktos te posty wyciagnal i spytal skad ta zmiana. coz wiec teraz sadzisz po ostatnich rewelacjacg w sprawie rywingate ? pzdr h. Odpowiedz Link Zgłoś
_sorciere Re: Do Socriere 17.01.03, 01:25 henning napisała: > _sorciere napisała: .> coz wiec teraz sadzisz po ostatnich rewelacjacg w sprawie rywingate ? > pzdr > h. Coz zdanie na temat Michnika zmienilam juz dosc dawno ,to nie pluje sobie w brode .Co mozna sadzic na temat kretactwa ?Nie lubie tego i tyle. Czytasz podobno wiec pewnie znasz moje zdanie na ten temat... Tez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Tempo zmalało, czynnik nudy jednak ujawnia 17.01.03, 16:01 =kapral= napisał: > Aleście się ludzie rozpisali, niech mnie szlag. > > Myślałem, że to gdzieś w okolicy setki wygaśnie. > > Ale gdzie tam. > > Młócka odchodzi dalej w najlepsze. > > Ziarna już brak. W powietrzu kłęby plew. > > > Cześć. > > Ze współczuciem, > > Wasz > > = swe hamujące oddziaływanie. Jest już 296 wpisów. Czy dzisiaj wątek przekroczy 300? = Odpowiedz Link Zgłoś
_sorciere Re:Kapralu 17.01.03, 16:08 Wy sie wyraznie nudzicie ,a tu jest taki ciekawy watek"Podstawianie Polski - teoria spiskowa" ,pozwolilam sobie posluzyc sie panskim linkiem,bo pan sie gdzies zawieruszyl. Pozdrawiam serdecznie,zyczenia noworoczne odebralam i zlozylam ,jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Re:Kapralu 17.01.03, 16:46 _sorciere napisała: > Wy sie wyraznie nudzicie ,a tu jest taki ciekawy watek"Podstawianie Polski - > teoria spiskowa" ,pozwolilam sobie posluzyc sie panskim linkiem,bo pan sie > gdzies zawieruszyl. > Pozdrawiam serdecznie,zyczenia noworoczne odebralam i zlozylam ,jakby co. Dziekuję, Pani Aniu. Ale chyba nikt tego nie przeczytał? Zdaje się, że moje posty cierpia na brak czegoś, co nazwałbym "barwnie-giewałtowo-fantazyjno-paroksyzmalną paradoksycznością". Niestety. To już kwestia wieku. I chyba zgorzknienia, wywołanego zbyt długim oczekiwaniem na należny awans. Pozdrawiam, = Odpowiedz Link Zgłoś
_sorciere Re:Kapralu 17.01.03, 17:28 =kapral= napisał: . > > Ale chyba nikt tego nie przeczytał? > Po pierwsze to ja czytam,wszystkie bo skad bym wiedziala gdzie i czego szukac? A po drugie to recze ,ze czytali bo i pozniej cytowali. > Zdaje się, że moje posty cierpia na brak czegoś, co nazwałbym > > > "barwnie-giewałtowo-fantazyjno-paroksyzmalną paradoksycznością". > > > Niestety. > > To już kwestia wieku. > > I chyba zgorzknienia, wywołanego zbyt długim oczekiwaniem na należny awans. > Chandre macie panie kapral?Ja jak mam chandre to sobie kropelki wyborowe zsoczkiem pomaranczowym aplikuje i mija . A kropelek wyborowych to sobie zapas zrobilam jak prowokat podniosl alarm,ze UE ma zakazac tych naszych kropelek. Pozdrawiam i usmiechu zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
=kapral= Do Czarodziejki 17.01.03, 18:04 _sorciere napisała: > =kapral= napisał: > > . > > > > > Ale chyba nikt tego nie przeczytał? > > > Po pierwsze to ja czytam,wszystkie bo skad bym wiedziala gdzie i czego szukac? > A po drugie to recze ,ze czytali bo i pozniej cytowali. > > > Zdaje się, że moje posty cierpia na brak czegoś, co nazwałbym > > > > > > "barwnie-giewałtowo-fantazyjno-paroksyzmalną paradoksycznością". > > > > > > Niestety. > > > > To już kwestia wieku. > > > > I chyba zgorzknienia, wywołanego zbyt długim oczekiwaniem na należny awans > . > > > Chandre macie panie kapral?Ja jak mam chandre to sobie kropelki wyborowe > zsoczkiem pomaranczowym aplikuje i mija . > A kropelek wyborowych to sobie zapas zrobilam jak prowokat podniosl alarm,ze UE > > ma zakazac tych naszych kropelek. > > Pozdrawiam i usmiechu zycze. > > > Idę za radą. Wziąłem się za butelkę "Tokaji Háslevelü", rocznik 1997. Mam nadzieję, że ten rocznik był dobry. Od tej chwili nie odpowiadam za słowa. Pozdrawiam, = Odpowiedz Link Zgłoś