danutki
05.06.06, 11:39
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3395340.html
a może na odwrót? SLD w objęciach PO?
jeśli Zyta mogła bez szwanku dla swojej reputacji paść w objęcia nieznanego
sobie wcześniej Marcinkiewicza, poznanego bliżej dopiero po jego ekspresyjnym
yes!yes!yes! to dlaczego Olejniczkak nie mogłby nosić parasola w czasie
deszczu nad głową Rokity?