jaceq
12.06.06, 16:48
Mimo weltmajsterszaftu (żaden mundial), sezon na komisje specsejmowe i
paradoprotesty mamy w pełni:
"Protest w obronie kurczaków
Ubrane w bikini i zamknięte w klatce – tak będą dziś protestowały przed
stołecznymi restauracjami KFC aktywistki z międzynarodowej fundacji na rzecz
etycznego traktowania zwierząt PETA."
www.zw.com.pl/apps/index.jsp
Informuję szanowne aktywistki, że chociaż za nimi nie przepadam, również od
czasu do czasu konsumuję kurczaki, więc mogą protestować również przed moim
oknem. Nie wiem jak jest w KFC, jednak zmuszony jestem dodać, że nie pałaszuję
kurczaków w bikini, tylko gołe, nomen-omen - do rosołu. Aha, jeszcze jedno:
jakkolwiek toleruję wszelkie aktywistki (w wieku niemoherowym), tak aktywistów
(w dowolnym wieku) przywitam kamieniami.