Dodaj do ulubionych

Północ w ogrodzie dobra i zła

25.10.01, 18:59
Magia nieodparta.
Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbliza.
Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.
Obserwuj wątek
    • max_bialystock w pierwszym małpim odruchu myślaałem.. :) (wybacz) 25.10.01, 19:15
      carmina napisał(a):

      > Magia nieodparta.
      > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbliza.
      > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
      > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.

      ...że to wątek polityczny! stowrzony przez jakiegos trockola! szkoda! crying


      • Gość: Carmina sama załuje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 20:42
        max_bialystock napisał(a):

        > carmina napisał(a):
        >
        > > Magia nieodparta.
        > > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbli
        > za.
        > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
        > > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.
        >
        > ...że to wątek polityczny! stowrzony przez jakiegos trockola! szkoda! crying

        max, boli mnie twoje rozczarowanie, ale tu czekamy sobie na północ od Savannah,
        to wszystko. Może zaczekasz z nami?

        • max_bialystock alez po co! 25.10.01, 21:08
          Gość portalu: Carmina napisał(a):


          > max, boli mnie twoje rozczarowanie,

          Luzik! ( żartowałem! )



          ale tu czekamy sobie na północ od Savannah,
          >
          > to wszystko. Może zaczekasz z nami?

          w tym tunelu? ooo! widze jakieś światełko! =:>

          • Gość: Hiacynt do Maxa światełkach nocnych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 21:21
            max_bialystock napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            >
            > > max, boli mnie twoje rozczarowanie,
            >
            > Luzik! ( żartowałem! )
            >
            >
            >
            > ale tu czekamy sobie na północ od Savannah,
            > >
            > > to wszystko. Może zaczekasz z nami?
            >
            > w tym tunelu? ooo! widze jakieś światełko! =:>
            >

            Max,
            murzyn w nocy w dżungli, też zobaczył światełka, w ilości dwóch.
            Nie piszę jak się skończyło, dla murzynka,
            mam nadzieję, że słowo murzyn nie razi Twoich uszu smile

            Hiacynt Kolejarz
          • civic_vtec Re: alez po co! 25.10.01, 21:26
            max_bialystock napisał(a):


            > w tym tunelu? ooo! widze jakieś światełko! =:>

            Max!!! Z drogi - nadjezdzam!



      • Gość: u Re: w pierwszym małpim odruchu myślaałem.. :) (wybacz) IP: 216.41.30.* 26.10.01, 07:39
        max_bialystock napisał(a):

        > carmina napisał(a):
        >
        > > Magia nieodparta.
        > > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w
        ciemnosci, cos sie zbli
        > za.
        > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a
        moze splatane w jednej
        > > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.
        >
        > ...że to wątek polityczny! stowrzony przez jakiegos
        trockola! szkoda! crying
        >
        >

        Wyslalem,nie przszlo,powtarzam.

        JOLKA,GDZIE WY?????????TOC TU LARUM GRAJA,POEZJA ZNOW
        WALI DRZWIAMI I WINDOWSAMI..

        Cholera,niektorzy ludzie,zamiast wlozyc to miedzy drzwi
        i je zatrzasnac,pisza poezje.Sam to kiedys
        robilem(znaczy pisalem,nie wkladalem miedzy drzwi),ale
        mi na szczescie przeszlo.

        Wiater bzdzial w zdzblach wysokich traw i zginal je do
        samej ziemi,bo dalej nie dalo rady.Jak synogarlice
        dwoje kochankow na przyzbie siedzialo,a Janek na fujarce
        im gral,co pastuszkiem byl....


        Za gora,za rzeczka,za wujowa chatka
        kopyrtla sie babka do gory kosmatka
        Nie zal mi tej babki,jeno tej kosmatki
        Bo byla by dobra kosmatka u czapki

        Czujecie to piekno mowy wiazanej?????
        kOPYRTLA SIE BAB KA
    • Gość: Mag Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: 64.95.214.* 25.10.01, 19:19
      carmina napisał(a):

      > Magia nieodparta.
      > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbliza.
      > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
      > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.

      Czuje powiew goracego wiatru, hiszpanski mech tanczy na galeziach drzew, ciemna
      rzeka bagiennie pachnaca toczy sie bezglosnie. O Carmino, czyzbys mistrzynia
      voodoo byla ? Uzdrowicielka i wie-cma zarazem. Nie, naprawde ? A ta przekluta
      laleczka w kacie ?
      Mag Savannovo Zauroczona
      • Gość: Carmagic Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 20:27
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > carmina napisał(a):
        >
        > > Magia nieodparta.
        > > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbli
        > za.
        > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
        > > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.
        >
        > Czuje powiew goracego wiatru, hiszpanski mech tanczy na galeziach drzew, ciemna
        >
        > rzeka bagiennie pachnaca toczy sie bezglosnie. O Carmino, czyzbys mistrzynia
        > voodoo byla ? Uzdrowicielka i wie-cma zarazem. Nie, naprawde ? A ta przekluta
        > laleczka w kacie ?
        > Mag Savannovo Zauroczona

        Well, Savannah...nic sie przed toba nie ukryje, Mag. Ale nie uprzedzajmy
        wypadkow...
        • max_bialystock w ogrodzie ... 25.10.01, 20:42
          Gość portalu: Carmagic napisał(a):

          > Ale nie uprzedzajmy
          > wypadkow...

          Magiczny Samochód?;> ( mmm wyczuwam rękę Lyncha )
          • civic_vtec Krajobraz bagienny 25.10.01, 21:31
            max_bialystock napisał(a):

            > Gość portalu: Carmagic napisał(a):
            >
            > > Ale nie uprzedzajmy
            > > wypadkow...
            >
            > Magiczny Samochód?;> ( mmm wyczuwam rękę Lyncha )

            Bagna Południa, kajmany (brrr...), Magia Lyncha z Maxem-murzynkiem w tunelu.

            Niezdrowo tu dla techniki. Civic zostaje w Houston - tam szerokie przestrzenie i
            drogi puste po horyzont.

            Tu moze zajrzy tylko Vtec
            • Gość: Mag Re: Krajobraz bagienny IP: 64.95.214.* 25.10.01, 21:37
              Vtcu, nie obawiaj sie, w tej rzece nie ma kajmanow. Krokodyli rowniez. Sa tylko
              aligatory, ale nie tu, tylko w miejscu o dziwnej nazwie Okeefenokee czyli Wyspy
              Tanczacej Ziemii. Przyjdz do tego ogrodu o polnocy, zobaczymy, co nasza wie-cma
              i kaplanka wymysli.
          • Gość: Carmina w ogrodzie ...dzikosc serca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 21:37
            max_bialystock napisał(a):

            > Gość portalu: Carmagic napisał(a):
            >
            > > Ale nie uprzedzajmy
            > > wypadkow...
            >
            > Magiczny Samochód?;> ( mmm wyczuwam rękę Lyncha )

            Teraz bardziej ją widać, tę rękę.

            • max_bialystock Re: w ogrodzie ...dzikosc serca 26.10.01, 21:42
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > max_bialystock napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Carmagic napisał(a):
              > >
              > > > Ale nie uprzedzajmy
              > > > wypadkow...
              > >
              > > Magiczny Samochód?;> ( mmm wyczuwam rękę Lyncha )
              >
              > Teraz bardziej ją widać, tę rękę.
              >

              alez straszno! cmok? wink
          • Gość: Vi@tr Re: w ogrodzie ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:29
            max_bialystock napisał(a):

            > Gość portalu: Carmagic napisał(a):
            >
            > > Ale nie uprzedzajmy
            > > wypadkow...
            >
            > Magiczny Samochód?;> ( mmm wyczuwam rękę Lyncha )


            To chyba mój kabriolet smile))) ?



            V.________________________[oo]
      • Gość: Vi@tr Re: Północ w gorącu dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:27
        Gość portalu: Mag napisał(a):
        > Czuje powiew goracego wiatru,

        FFfffiiiiuuuuuuuuuuuchh smile)

        >hiszpanski mech tanczy na galeziach drzew, ciemna
        > rzeka bagiennie pachnaca toczy sie bezglosnie. O Carmino, czyzbys mistrzynia
        > voodoo byla ? Uzdrowicielka i wie-cma zarazem. Nie, naprawde ? A ta przekluta
        > laleczka w kacie ? > Mag Savannovo Zauroczona

        Brrrrr.....

        Czuję niekonwecjonalnej medycyny drreszcz ....

        Czy oczęta Ally McBeal /powyżej/ to nie najlepsza recenzja ??

        pzdr

        Viatr_________________________[oo]
    • Gość: Hiacynt ___KOŁATKA___________NIe strzeżone ogrody_____ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 20:32
      Kołatka

      Są tacy którzy w głowie
      hodują ogrody
      a ich włosy są ścieżkami
      do miast slonecznych i białych

      łatwo im pisać
      zamykają oczy
      a już z czoła spływają
      ławice obrazów

      moja wyobraźnia
      to kawałek deski
      a za cały instrument
      mam drewniany patyk

      uderzam w deskę
      a ona mi odpowiada
      tak - tak
      nie - nie

      innym zielony dzwon drzewa
      niebieski dzwon wody
      ja mam kołatkę
      od nie strzeżonych ogrodów

      uderzam w deskę
      a ona podpowiada
      suchy poemat moralisty
      tak - tak
      nie - nie
      • Gość: Carmina Ogrod złowrogi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 21:35
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Kołatka
        >
        > Są tacy którzy w głowie
        > hodują ogrody
        > a ich włosy są ścieżkami
        > do miast slonecznych i białych
        >
        > łatwo im pisać
        > zamykają oczy
        > a już z czoła spływają
        > ławice obrazów
        >
        > moja wyobraźnia
        > to kawałek deski
        > a za cały instrument
        > mam drewniany patyk
        >
        > uderzam w deskę
        > a ona mi odpowiada
        > tak - tak
        > nie - nie
        >
        > innym zielony dzwon drzewa
        > niebieski dzwon wody
        > ja mam kołatkę
        > od nie strzeżonych ogrodów
        >
        > uderzam w deskę
        > a ona podpowiada
        > suchy poemat moralisty
        > tak - tak
        > nie - nie

        *Tak i nie* tworza calość spójną. A ogrodu strzec nie trzeba: savage garden to
        jest. Kołatka byłaby wbrew intencjom. Moglaby kogos ostrzec.LOL
        • Gość: Hiacynt Ogrod złuwrogi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 21:49
          Gość portalu: Carmina napisał(a):


          > *Tak i nie* tworza calość spójną. A ogrodu strzec nie trzeba: savage garden to
          > jest. Kołatka byłaby wbrew intencjom. Moglaby kogos ostrzec.LOL

          Jeżeli jest to ogród złuwrogi,
          to być może,
          drewniana kołatka bakałarza
          właśnie to sprawiła?

          Hiacynt Ufny
        • civic_vtec Re: Ogrod zdziczały? 25.10.01, 21:54
          Gość portalu: Carmina napisał(a):


          > A ogrodu strzec nie trzeba: savage garden to jest.

          Maybe it's intuition
          But some things you just don't question
          Like in your eyes
          I see my future in an instant
          And there is goes
          I think I've found my best friend
          I know that it might sound more than a little crazy
          But I believe

          I knew I loved you before I met you
          I think I dreamed you into life
          I knew I loved you before I met you
          I have been waiting all my life
      • Gość: Mag Re: ___KOŁATKA___________NIe strzeżone ogrody_____ IP: 64.95.214.* 25.10.01, 21:44
        Hiacyncie, Strazniku Ogrodu !
        Miast drewnianej kolatki
        zawieszam przy furtce
        trzy sznurki kolorowych agatow.
        Blekitne, rozowe i zolte.
        Dzwonia, gdy kolysza sie lekko
        poruszone wiatrem lub
        czyjas dlona niechcacy tracone.
        • Gość: Hiacynt do Mag NIe strzeżone ogrody dwa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 21:53
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Hiacyncie, Strazniku Ogrodu !
          > Miast drewnianej kolatki
          > zawieszam przy furtce
          > trzy sznurki kolorowych agatow.
          > Blekitne, rozowe i zolte.
          > Dzwonia, gdy kolysza sie lekko
          > poruszone wiatrem lub
          > czyjas dlona niechcacy tracone.


          Światy równoległe ogrodów

          przy furtce będą się mijały

          czy jeden strażnik starczy?
          • Gość: Mag Re: do Hiacynta Nie strzeżone ogrody dwa IP: 64.95.214.* 25.10.01, 22:01
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


            > Światy równoległe ogrodów
            >
            > przy furtce będą się mijały
            >
            > czy jeden strażnik starczy?

            Ciekawe pytanie, hmmm... Chyba tylko w nieskonczonosci.
            • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta Nie strzeżone ogrody dwa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 22:10
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              >
              > > Światy równoległe ogrodów
              > > przy furtce będą się mijały
              > > czy jeden strażnik starczy?
              > Ciekawe pytanie, hmmm... Chyba tylko w nieskonczonosci.


              wystarczy

              Hiacynt Czterowymiarowy
              • Gość: Mag Re: do Hiacynta Wielowymiarowego IP: 64.95.214.* 25.10.01, 22:31
                Zagadka:
                Gdy patrzymy tylko jednym okiem,
                to swiat wydaje sie plaski.
                Dwoje oczu pozwala nam widziec glebie.
                Czy, gdy ludzie mieliby troje oczu,
                to widzieliby w czterech wymiarach ?
                • Gość: Hiacynt Re: do Mag Wielowymiarowego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 22:49
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Zagadka:
                  > Gdy patrzymy tylko jednym okiem,
                  > to swiat wydaje sie plaski.
                  > Dwoje oczu pozwala nam widziec glebie.
                  > Czy, gdy ludzie mieliby troje oczu,
                  > to widzieliby w czterech wymiarach ?


                  Jeżeli lubisz zagadki wielowymiarowe
                  polecam Edwina Abbotta Flatland.
                  A romance of many dimensions


                  Hiacynt Płaszczak
            • civic_vtec Re: do Mag O geometrii Euklidesowej 25.10.01, 22:13
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              >
              > > Światy równoległe ogrodów
              > >
              > > przy furtce będą się mijały
              > >
              > > czy jeden strażnik starczy?
              >
              > Ciekawe pytanie, hmmm... Chyba tylko w nieskonczonosci.

              Nieskonczonosc dla swiatow czy straznika? Mam wrazenie, ze dzisiaj przyszla pora
              na porzucenie nawykow wpojonych podczas studiow inzynierskich i czas zapomniec o
              podstawach greckiej matematyki. W tym krajobrazie medrca szkielko na nic (znow
              okulary zjechaly mi z nosa).
              A ja wbrew temu co napisalem ustawiam sobie termos ze wzmacniana kawa - to tak
              dla trzezwosci umyslu - i czekam na rozwoj wydarzen.

              Trzezwy (poki co) vtec
        • Gość: Carmina Korale IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 21:55
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Hiacyncie, Strazniku Ogrodu !
          > Miast drewnianej kolatki
          > zawieszam przy furtce
          > trzy sznurki kolorowych agatow.
          > Blekitne, rozowe i zolte.
          > Dzwonia, gdy kolysza sie lekko
          > poruszone wiatrem lub
          > czyjas dlona niechcacy tracone.

          Nie trącaj korali, za nic. Niby odpedzac mają złe aury, ale...ale...zalecana
          daleko posunieta ostrożnosc. Teraz nawet kwiaty wydaja sie drapiezne. A bagno
          tuz...tiaaaa, gdzies przemkneła Chablis w niebieskiej sukni , ksiezyc odbił się w
          szklanych paciorkach na jej szyi, szuka furtki w dzikim winie, zgrzyta klucz w
          zardzewialym zamku...secret garden.
          A w kwestii formalnej - wspolnymi silami północ kreujmy, klimat moze zakrecic
          gdzie chce. Voodoo jest uzyteczne, ale taniec bardzo wyczerpujacy, no i te
          koguty, feee. Tylko w razie najwyzszej potzreby dopuszczac sie mozna ewntualnie
          tych grzesznych parktyk. smile

          • Gość: Mag Re: Suknia Chablis IP: 64.95.214.* 25.10.01, 22:05
            Chablis w blekitach ? Moze to nie byla ona. Bo Chablis, to gorace kolory,
            blyszczace, uwodzace. Wiem, czerwony jedwab przeplatany srebrna nitka.
            • Gość: Carmina Re: Suknia Chablis IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 22:38
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Chablis w blekitach ? Moze to nie byla ona. Bo Chablis, to gorace kolory,
              > blyszczace, uwodzace. Wiem, czerwony jedwab przeplatany srebrna nitka.

              Za Berendtem: "...Odwróciłem się i spojrzalem w tym samym kierunku. Elegancka
              czarna kobieta stała w wejsciu, zagladając tam, jakby czegos szukała. Miala na
              sobie dopasowana do szczupłej figury ciemnoniebieska, wieczorowa suknię,
              ozdobiona przy dekolcie kaskadą sztucznych brylantów. ( ...) Była to niewątpliwie
              Chablis. "
              ( Tralalalalala! ) smile
              • Gość: Mag Re: Suknia Chablis IP: 64.95.214.* 25.10.01, 22:47
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Gość portalu: Mag napisał(a):
                >
                > > Chablis w blekitach ? Moze to nie byla ona. Bo Chablis, to gorace kolory,
                > > blyszczace, uwodzace. Wiem, czerwony jedwab przeplatany srebrna nitka.
                >
                > Za Berendtem: "...Odwróciłem się i spojrzalem w tym samym kierunku. Elegancka
                > czarna kobieta stała w wejsciu, zagladając tam, jakby czegos szukała. Miala na
                > sobie dopasowana do szczupłej figury ciemnoniebieska, wieczorowa suknię,
                > ozdobiona przy dekolcie kaskadą sztucznych brylantów. ( ...) Była to niewątpliw
                > ie
                > Chablis. "
                > ( Tralalalalala! ) smile

                OK, podejmuje wyzwanie i poszukam dzis wieczor w oryginale. Czy to jest scena w
                klubie, w ktorym wystepowala Chablis ?
                • Gość: Carmina Hyatt Regency Hotel.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 23:18
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Mag napisał(a):
                  > >
                  > > > Chablis w blekitach ? Moze to nie byla ona. Bo Chablis, to gorace kol
                  > ory,
                  > > > blyszczace, uwodzace. Wiem, czerwony jedwab przeplatany srebrna nitka
                  > .
                  > >
                  > > Za Berendtem: "...Odwróciłem się i spojrzalem w tym samym kierunku. Elegan
                  > cka
                  > > czarna kobieta stała w wejsciu, zagladając tam, jakby czegos szukała. Mial
                  > a na
                  > > sobie dopasowana do szczupłej figury ciemnoniebieska, wieczorowa suknię,
                  > > ozdobiona przy dekolcie kaskadą sztucznych brylantów. ( ...) Była to niewą
                  > tpliw
                  > > ie
                  > > Chablis. "
                  > > ( Tralalalalala! ) smile
                  >
                  > OK, podejmuje wyzwanie i poszukam dzis wieczor w oryginale. Czy to jest scena w
                  >
                  > klubie, w ktorym wystepowala Chablis ?

                  Bal Alfów.
                  Niescisly translator?
                  Pozdro ze srebrna nitka. smile
                  • Gość: Mag Re: Hyatt Regency Hotel.... IP: 64.95.214.* 26.10.01, 16:27
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Za Berendtem: "...Odwróciłem się i spojrzalem w tym samym kierunku. Elegancka
                    > czarna kobieta stała w wejsciu, zagladając tam, jakby czegos szukała. Miala na
                    > sobie dopasowana do szczupłej figury ciemnoniebieska, wieczorowa suknię,
                    > ozdobiona przy dekolcie kaskadą sztucznych brylantów. ( ...) Była to
                    > niewątpliwie Chablis. "
                    > ( Tralalalalala! ) smile

                    Carmino, oddaje Ci racje, ta suknia byla "dark blue". Tyle tylko, ze "dark blue"
                    to naprawde ciemny kolor (jakiz inny moglby byc - to byla wieczorowa suknia).
                    Gdyby kobieta pisala tez ksiazke, to pewnie napisala by "royal blue" - bardzo
                    ciemny niebieski kolor, z lekkim odcieniem fiolka - popularny na suknie
                    wieczorowe, bo dobrze wyglada w sztucznym swietle. Coz, mezczyzni nie znaja sie
                    na kolorach. A wczesniej chyba napisalas o blekitnej sukni - dla mnie to jasny,
                    delikatny kolor, kolor nieba. A Chablis to nocny motyl, ona nie moze byc blekitna.
                    • Gość: Carmina Re: Hyatt Regency Hotel.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 22:06
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Za Berendtem: "...Odwróciłem się i spojrzalem w tym samym kierunku. Elegan
                      > cka
                      > > czarna kobieta stała w wejsciu, zagladając tam, jakby czegos szukała. Mial
                      > a na
                      > > sobie dopasowana do szczupłej figury ciemnoniebieska, wieczorowa suknię,
                      > > ozdobiona przy dekolcie kaskadą sztucznych brylantów. ( ...) Była to
                      > > niewątpliwie Chablis. "
                      > > ( Tralalalalala! ) smile
                      >
                      > Carmino, oddaje Ci racje, ta suknia byla "dark blue". Tyle tylko, ze "dark blue
                      > "
                      > to naprawde ciemny kolor (jakiz inny moglby byc - to byla wieczorowa suknia).
                      > Gdyby kobieta pisala tez ksiazke, to pewnie napisala by "royal blue" - bardzo
                      > ciemny niebieski kolor, z lekkim odcieniem fiolka - popularny na suknie
                      > wieczorowe, bo dobrze wyglada w sztucznym swietle. Coz, mezczyzni nie znaja sie
                      >
                      > na kolorach. A wczesniej chyba napisalas o blekitnej sukni - dla mnie to jasny,
                      >
                      > delikatny kolor, kolor nieba. A Chablis to nocny motyl, ona nie moze byc blekit
                      > na.

                      Mag, znasz sie na kolorach. Ja pisalam o niebieskiej, ale nie o błekitnej. Jednak
                      rzeczywiscie zabraklo slowa "ciemny" przed "niebieski". Pozdro z błekitem zza
                      pazuchy. smile
                      • Gość: Mag Re: Kolory IP: 64.95.214.* 26.10.01, 22:13
                        Jeszcze raz sorki, chyba mialam przerwe w transmisji miedzy moimi oczami i moim
                        mozgiem; zdarza sie. Oczywiscie, napisalas "niebieska". A ciekawe jak tlumacz
                        poradzil sobie z dosc pieprzna ale dowcipna mowa Chablis. W oryginale to az
                        czuc Chablis "czarny" akcent. A czy mialas szanse ogladnac film ?
                        • Gość: Carmina Ksiazka i film IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 23:08
                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                          > Jeszcze raz sorki, chyba mialam przerwe w transmisji miedzy moimi oczami i moim
                          >
                          > mozgiem; zdarza sie. Oczywiscie, napisalas "niebieska". A ciekawe jak tlumacz
                          > poradzil sobie z dosc pieprzna ale dowcipna mowa Chablis. W oryginale to az
                          > czuc Chablis "czarny" akcent. A czy mialas szanse ogladnac film ?

                          Mag droga, sorki , dopiero teraz pytanko do mnie dotarło: nie, niestety nie
                          widzialam filmu, ale na pewno to nadrobie. Ksiazke czyta sie dobrze, ale nie moge
                          porownac z oryginalem. Moge ci pzryslac wersje PL, jesli Cie intersuje.
                          Pozdrawiam serdecznie. Dobranoc.

          • Gość: Hiacynt Korale czerwone IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 22:18
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Gość portalu: Mag napisał(a):
            >
            > > Hiacyncie, Strazniku Ogrodu !
            > > Miast drewnianej kolatki
            > > zawieszam przy furtce
            > > trzy sznurki kolorowych agatow.
            > > Blekitne, rozowe i zolte.
            > > Dzwonia, gdy kolysza sie lekko
            > > poruszone wiatrem lub
            > > czyjas dlona niechcacy tracone.
            >
            > Nie trącaj korali, za nic. Niby odpedzac mają złe aury, ale...ale...zalecana
            > daleko posunieta ostrożnosc. Teraz nawet kwiaty wydaja sie drapiezne. A bagno
            > tuz...tiaaaa, gdzies przemkneła Chablis w niebieskiej sukni , ksiezyc odbił się
            > w
            > szklanych paciorkach na jej szyi, szuka furtki w dzikim winie, zgrzyta klucz w
            > zardzewialym zamku...secret garden.
            > A w kwestii formalnej - wspolnymi silami północ kreujmy, klimat moze zakrecic
            > gdzie chce. Voodoo jest uzyteczne, ale taniec bardzo wyczerpujacy, no i te
            > koguty, feee. Tylko w razie najwyzszej potzreby dopuszczac sie mozna ewntualnie
            > tych grzesznych parktyk. smile
            >

            O północy kwiaty zamykają kielichy

            Hiacynt Drapieżny
    • garbatka Re: Północ w ogrodzie dobra i zła 25.10.01, 22:05
      Północ to godzina duchów. Wampiry, wilkołaki, sabat czarownic. O pólnocy pryska
      czar. Czy czarująca dama stanie się Kopciuszkiem?
      • Gość: Mag Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: 64.95.214.* 25.10.01, 22:38
        garbatka napisał(a):

        > Północ to godzina duchów. Wampiry, wilkołaki, sabat czarownic. O pólnocy pryska
        >
        > czar. Czy czarująca dama stanie się Kopciuszkiem?

        Chablis Kopciszkiem ? Nigdy. Minerwa by nigdy na to nie pozwolila.
        • Gość: ethanol Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: 151.112.27.* 25.10.01, 23:06
          carmina zastepuje miriam na forum ???
          • Gość: Hiacynt Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:11
            Gość portalu: ethanol napisał(a):

            > carmina zastepuje miriam na forum ???

            Nie ethanolu. To jest inna parafia smile
          • Gość: Carmina Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 23:15
            Gość portalu: ethanol napisał(a):

            > carmina zastepuje miriam na forum ???

            Staram sie jak moge, ale Miriam jest niezastępowalna. Pozdro.

        • Gość: Hiacynt do Mag o północy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:10
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > garbatka napisał(a):
          >
          > > Północ to godzina duchów. Wampiry, wilkołaki, sabat czarownic. O pólnocy p
          > ryska
          > >
          > > czar. Czy czarująca dama stanie się Kopciuszkiem?
          >
          > Chablis Kopciszkiem ? Nigdy. Minerwa by nigdy na to nie pozwolila.

          Mag, u mnie jest 23.09, a w Houston?
          Do północy nie wytrzymam, mam jutro dłuuuugi dzień.

          Hiacynt Papatek
          • Gość: Mag Re: do Hiacynta po poludniu IP: 64.95.214.* 25.10.01, 23:19
            U mnie mloda 16:15. Ja do mojej polnocy mam jeszcze sporo biegania. Niestety,
            nawet do polskiej polnocy nie doczekam na necie, bo musze wczesniej wyjsc -
            obowiazki domowe - w czwartki zawoze dzieci na lekcje muzyki. Dobrej nocy zycze
            in the garden of the good and evil.
            • Gość: Carmina po poludniu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 23:27
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > U mnie mloda 16:15. Ja do mojej polnocy mam jeszcze sporo biegania. Niestety,
              > nawet do polskiej polnocy nie doczekam na necie, bo musze wczesniej wyjsc -
              > obowiazki domowe - w czwartki zawoze dzieci na lekcje muzyki. Dobrej nocy zycze
              >
              > in the garden of the good and evil.

              Mag, ale nie zostawiaj mnie tu z rozkreconym Voodoo, Chablis, Minerwa, zlem ,
              dobrem, szmerami, szeptami, dokad pedzisz? Zajrzyj jeszcze dzis, bo ja dlugi moj
              dzien mam za soba, od 6 rano. Jutro znowu wczesny start, a teraz padam na
              klawisze. Towarzystwo pod krzaczkiem łakomie kafcie wzmacniana vitkowi wypija z
              termosu - dobroci to czlowiek - i posną za chwile. I nikt nie zobaczy co bedzie
              sie tu dzialo o tej cholernej północy!
              • Gość: Mag Re: po poludniu IP: 64.95.214.* 25.10.01, 23:35
                Poki co Vi@tra tu przywialo, wiec niech on troche towarzystwo rozkreci, choc
                rzeczywiscie, wyglada, ze sie nam w krzakach pochowali (a moze w grobowcach, bo
                na okladce originalu jest zdjecie z cmentarza w Savannah). Park czy cmentarz,
                ciarki chodza po grzbiecie.
                • Gość: Vi@tr ..............O północyyyyyyyy........... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 23:44
                  Gość portalu: Mag napisał(a):
                  > Poki co Vi@tra tu przywialo, wiec niech on troche towarzystwo rozkreci, choc
                  > rzeczywiscie, wyglada, ze sie nam w krzakach pochowali (a moze w grobowcach, bo
                  > na okladce originalu jest zdjecie z cmentarza w Savannah). Park czy cmentarz,
                  > ciarki chodza po grzbiecie.

                  Ciaarrki ?

                  To są jużż ciaarrry !

                  W ciemnych zakatkach trawnik się porusza...

                  lekko prawie nieazauważalnie...

                  alee ... nieuchronnie zapowiada nieuniknione...

                  powietrze zgęstniaaloo...

                  a oddech się sam by ciiszej było zatrzymuje...

                  V.[]
            • garbatka Czar prysł przed północą... 25.10.01, 23:31
              No cóż. Szara rzeczywistość. Dobranoc, a niektórym miłego wieczoru
    • Gość: Vi@tr __Północ_ w_ ogrodzie_ dobra_ i_ zła_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 00:02
      carmina napisał(a):

      > Magia nieodparta.
      > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbliza.
      > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
      > parze, zatanczą całkiem płynnie?

      Viatr samotny wieje wśród poezji drzew...

      Ciemność otula magii tajemnicę...

      ....

      • Gość: u Re: __Północ_ w_ ogrodzie_ dobra_ i_ zła_ IP: 216.41.30.* 26.10.01, 07:08
        Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

        > carmina napisał(a):
        >
        > > Magia nieodparta.
        > > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w
        ciemnosci, cos sie zbli
        > za.
        > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a
        moze splatane w jednej
        > > parze, zatanczą całkiem płynnie?
        >
        > Viatr samotny wieje wśród poezji drzew...
        >
        > Ciemność otula magii tajemnicę...
        >
        > ....
        >

        JOLKA!!!!GDZIE WY ??????????.TOC TU ZNOWU POEZJA WALI
        DRZWIAMI I WINDOWSAMI.

        Cholera,niektorzy ludzie,zamiast wlozyc to miedzy drzwi
        i mocno trzasnac,wala na koturny i zaczynaja pisac
        poezje.Sam to kiedys robilem(znaczy pisalem,nie
        wkladalem miedzy drzwi) ale mi na szczescie przezszlo.
        • Gość: Hiacynt do uuuuuuuu... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 07:44
          Gość portalu: u napisał(a):

          > Gość portalu: Vi@tr napisał(a):
          >
          > > carmina napisał(a):
          > >
          > > > Magia nieodparta.
          > > > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w
          > ciemnosci, cos sie zbli
          > > za.
          > > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a
          > moze splatane w jednej
          > > > parze, zatanczą całkiem płynnie?
          > >
          > > Viatr samotny wieje wśród poezji drzew...
          > >
          > > Ciemność otula magii tajemnicę...
          > >
          > > ....
          > >
          >
          > JOLKA!!!!GDZIE WY ??????????.TOC TU ZNOWU POEZJA WALI
          > DRZWIAMI I WINDOWSAMI.
          >
          > Cholera,niektorzy ludzie,zamiast wlozyc to miedzy drzwi
          > i mocno trzasnac,wala na koturny i zaczynaja pisac
          > poezje.Sam to kiedys robilem(znaczy pisalem,nie
          > wkladalem miedzy drzwi) ale mi na szczescie przezszlo.

          Do u

          Na szczęście?

          taka zwięzłość w poezji
          jest u
          pożądana

          pzdr
          • Gość: Carmina do u - autor nieznany IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 10:21
            Wypowiadaj swoja prawdę jasno i spokojnie
            wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych
            Oni też maja swoją opowieść
            oni też mają
            opowieść
            • Gość: # niewiescie opowiesci IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 11:09
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Wypowiadaj swoja prawdę jasno i spokojnie
              > wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych
              > Oni też maja swoją opowieść
              > oni też mają
              > opowieść
              nie wiedziec swiadomej niewiescie, co zla wiesc w tepej opowiesci niesie...
              - ...naprawde nieprawde i ciemnosc i ...

              • Gość: # Re: niewiescie opowiesci IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 11:14
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > > Wypowiadaj swoja prawdę jasno i spokojnie

                ... i ciemnosc i ... niepokoj
                > > Choc wypowiadaja swoja prawdę jasno i spokojnie


                • Gość: Carmina Re: niewiescie opowiesci IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 12:15
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Gość portalu: # napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  >
                  > > > Wypowiadaj swoja prawdę jasno i spokojnie
                  >
                  > ... i ciemnosc i ... niepokoj
                  > > > Choc wypowiadaja swoja prawdę jasno i spokojnie

                  Enchante, Mr Hash. Nie ma ciemnosci w nas, wiem to. I ty tez wiesz, prawda?
                  I nie tylko niewiescie to powiastki. Pozdrawiam najserdeczniej. Twoja Carmen.

                  • Gość: # Re: niewiescie opowiesci IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 12:34

                    Czucie i wiara...Tak. Wiem ?... hmm... Sokrates by sie na tym forum nie odwazyl.

                    Czy moglbym Twoj liscik potraktowac w niedziele,
                    jako prezent imieninowy i urodzinowy jednoczesnie ?



                    • Gość: jerry Re: niewiescie opowiesci IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 26.10.01, 13:50
                      Gość portalu: # napisał(a):

                      Czucie i wiara...Tak. Wiem ?... hmm...Sokrates by sie na tym forum nie odwazyl.

                      Hmm... To może kompromis ? Na przyklad Sokrates Tańczący. Mie wiem ?
                      jerry
                      • Gość: # Re: niewiescie opowiesci IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.10.01, 14:37
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Hmm... To może kompromis ? Na przyklad Sokrates Tańczący. Mie wiem ?
                        > jerry

                        Wtedy dla Sokratesa kompromis byl hanba gorsza od trucizny.
                        Uzmyslawia to dystans jaki nas dzieli od korzeni naszej cywilizacji.
                        Tanczyc bardzo lubie.
                        • Gość: tete o żonie Sokratesa w kontekście IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 14:55
                          Jeśli była taka jak mężczyźni ją opisywali - to drogi Sokrates jednak zdolny
                          był do kompromisu. Choć wydaje mi się, ze to Ona musiała być prawdziwą
                          mistrzynią godzenia się z losem.

                          pozdrawiam, smile)tete

                          • Gość: Carmina Re: o żonie Sokratesa w kontekście IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 17:58
                            Gość portalu: tete napisał(a):

                            > Jeśli była taka jak mężczyźni ją opisywali - to drogi Sokrates jednak zdolny
                            > był do kompromisu. Choć wydaje mi się, ze to Ona musiała być prawdziwą
                            > mistrzynią godzenia się z losem.
                            >
                            > pozdrawiam, smile)tete

                            Umyslny mial swoje powody, nie zawinił. Teraz wnet powinien w furte głucho
                            zastukac.

                    • Gość: Carmen-a Celebracja IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 17:48
                      Gość portalu: # napisał(a):

                      >
                      > Czucie i wiara...Tak. Wiem ?... hmm... Sokrates by sie na tym forum nie odwa
                      > zyl.
                      >
                      > Czy moglbym Twoj liscik potraktowac w niedziele,
                      > jako prezent imieninowy i urodzinowy jednoczesnie ?


                      Kochany Te, ja stokroc ładniejszy panu przysle bukiet w niedziele.

        • Gość: Vi@tr __ Waszmość__ U..więdły_____ :-)) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 20:46
          Gość portalu: u napisał(a):

          > Cholera,niektorzy ludzie,zamiast wlozyc to miedzy drzwi
          > i mocno trzasnac,wala na koturny i zaczynaja pisac
          > poezje.Sam to kiedys robilem(znaczy pisalem,nie
          > wkladalem miedzy drzwi) ale mi na szczescie przezszlo.


          Waszmość U ! /więdły/

          Z respektem wielkim
          Twą recenzję przejęty
          tu uważnie czytam
          Skoro pisać nam
          już nie możesz
          czy drzwiami
          możesz choć...
          pocykać ?

          smile


          pozdr

          Viatr________________________[twórczej niemocy]
    • Gość: Tumisia Północ pokaże IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 26.10.01, 16:13
      Carmino!
      Dobro i zło splątane w jednej parze przyjdzie o północy.Dzisiaj dopiero
      dotarło to do mnie z całą siłą.Pzdr.
      • Gość: Carmina Re: Północ pokaże IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 17:53
        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

        > Carmino!
        > Dobro i zło splątane w jednej parze przyjdzie o północy.Dzisiaj dopiero
        > dotarło to do mnie z całą siłą.Pzdr.

        Tumisiu, ja to juz wiem. Od jakiegos czasu. Ciesze sie, ze i ty tez. Tak lepiej
        jest. Tylko nigdy nie wiadomo na pewno, jak bedzie tym razem. Prawdopodobnie nie
        wydarzy się nic az do konca. Pozornie.

        • Gość: Carmina Północ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 00:05
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
          >
          > > Carmino!
          > > Dobro i zło splątane w jednej parze przyjdzie o północy.Dzisiaj dopiero
          > > dotarło to do mnie z całą siłą.Pzdr.
          >
          > Tumisiu, ja to juz wiem. Od jakiegos czasu. Ciesze sie, ze i ty tez. Tak lepiej
          >
          > jest. Tylko nigdy nie wiadomo na pewno, jak bedzie tym razem. Prawdopodobnie ni
          > e
          > wydarzy się nic az do konca. Pozornie.



          A jednak, dobro lekko utyka dzis. Dobranoc.

          • Gość: Abe Re: Północ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 00:14


            > Gość portalu: Carmina napisał(a)

            Prawdopodobnie nie
            wydarzy się nic az do konca. Pozornie.


            Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń.
            Gdy bardzo czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz,
            wszystko może zdarzyć się. smile)))))))))

            • Gość: Carmina Re: Północ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 00:18
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              >
              >
              > > Gość portalu: Carmina napisał(a)
              >
              > Prawdopodobnie nie
              > wydarzy się nic az do konca. Pozornie.
              >
              >
              > Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń.
              > Gdy bardzo czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz,
              > wszystko może zdarzyć się. smile)))))))))
              >

              Abe, czekaj, rzeczy naprawde dzieja sie? Mozesz dotykac ich palcami? Zeby dostac
              jak najwiecej? Królujesz im?
              • Gość: Abe Re: Północ - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 00:25
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Gość portalu: Abe napisał(a):
                >
                > >
                > >
                > > > Gość portalu: Carmina napisał(a)
                > >
                > > Prawdopodobnie nie
                > > wydarzy się nic az do konca. Pozornie.
                > >
                > >
                > > Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń.
                > > Gdy bardzo czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz,
                > > wszystko może zdarzyć się. smile)))))))))
                > >
                >
                > Abe, czekaj, rzeczy naprawde dzieja sie? Mozesz dotykac ich palcami? Zeby dosta
                > c
                > jak najwiecej? Królujesz im?


                Czuję, że to raczej one mnie dotykają i chcą mnie dostać jak najwięcej.
                Ale w ogrodzie dobra i zła proporcje w każdej chwili mogą się zmienić.
                Dobre uśmiechy Ci ślę.
                Abe smile))))

                • Gość: Carmina Re: Północ - do Carminy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 00:29
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Abe napisał(a):
                  > >
                  > > >
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a)
                  > > >
                  > > > Prawdopodobnie nie
                  > > > wydarzy się nic az do konca. Pozornie.
                  > > >
                  > > >
                  > > > Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń.
                  > > > Gdy bardzo czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz,
                  > > > wszystko może zdarzyć się. smile)))))))))
                  > > >
                  > >
                  > > Abe, czekaj, rzeczy naprawde dzieja sie? Mozesz dotykac ich palcami? Zeby
                  > dosta
                  > > c
                  > > jak najwiecej? Królujesz im?
                  >
                  >
                  > Czuję, że to raczej one mnie dotykają i chcą mnie dostać jak najwięcej.
                  > Ale w ogrodzie dobra i zła proporcje w każdej chwili mogą się zmienić.
                  > Dobre uśmiechy Ci ślę.
                  > Abe smile))))

                  Potrzebne mi dzis jakos szczegolnie, dobrze ze zaspiewalas Abe smile))) W pore.
                  Kolorowych.
                  >

                  • Gość: Abe Re: Północ - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 00:31
                    Wie-ćmo.
                    Właśnie zrzuciłaś szklane paciorki nanizane na nitkę z mojej półki.
                    Rozprysnęły się po całym pokoju.
                    Zaczynam zbierać.
                    A Tobie kolorowych też! Pa.
                    Abe
                    • Gość: jerry Re: O Abe jak żywa !! , Carmino :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 10:38
                      Witam serdecznie drogie Panie smile)
                      poranną kawą pokrzepiony.Abe, gdzie drogi
                      wiodły gdy Cię nie było ?
                      jerry
                      • Gość: Hiacynt Abe jako żywo !! ____ Jerry IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 11:14
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Witam serdecznie drogie Panie smile)
                        > poranną kawą pokrzepiony.Abe, gdzie drogi
                        > wiodły gdy Cię nie było ?
                        > jerry

                        Drogi Jerry!


                        pozdrawiam serdecznie żywy jako żywo

                        Hiacynt Leksykograficzny
                        • Gość: Tumisia Re: Abe jako żywo !! ____ Hiacynt IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 11:27
                          Witam ,cieplutko i miło.Czy może ktoś przypadkiem wie jak się odkurza ściany,bo
                          czekam z tym.Pozdrawiam.
                          • Gość: jerry Re: Abe jako żywo !! ____ Hiacynt___Tumisia IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 11:53
                            Witam sobotnio rozleniwiony i lesksykograficznie rozbawiony.
                            Co do odkurzania ścian , to jedynym sensownym rozwiązaniem
                            wydaje Misię odmalowanie ich, oczywiscie przy pomocy siły obcej
                            "jako tako żywej" w ramach budowania ładu zamiast walki z chaosemsmile
                            (to ze względu na powyższe rozleniwienie).
                            Pozdrawiam , jerry


                            • Gość: Tumisia To też sztuka IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 11:58
                              Dla mnie gotowanie i sprzątanie to też sztuka.Są czyste,ale kurzą się czy nie?
                              Pzdr.
                            • Gość: Hiacynt Rozleniwienie? do Jerry`ego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 12:06
                              Gość portalu: jerry napisał(a):

                              > Witam sobotnio rozleniwiony i lesksykograficznie rozbawiony.
                              > Co do odkurzania ścian , to jedynym sensownym rozwiązaniem
                              > wydaje Misię odmalowanie ich, oczywiscie przy pomocy siły obcej
                              > "jako tako żywej" w ramach budowania ładu zamiast walki z chaosemsmile
                              > (to ze względu na powyższe rozleniwienie).
                              > Pozdrawiam , jerry
                              >

                              Jerry

                              Rozleniwienie?
                              Skądże! Specjalizacja. Takie czasy.
                              w ogrodzie ogrodnik

                              pozdrawiam

                              Hiacynt Specjalista
                          • Gość: Hiacynt do Tumisi o cieple IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 12:01
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > Witam ,cieplutko i miło.Czy może ktoś przypadkiem wie jak się odkurza ściany,bo
                            >
                            > czekam z tym.Pozdrawiam.

                            Tumisiu!

                            Czuję miłe cieplutko i ciepłe milutko Twojego powitania.
                            Nie używam odkurzacza, tak mam.
                            Ale! Kubki nauczyła mnie Carmina zmywać.

                            pozdrawiam słonecznie
                            przepiękna pogoda
                            myślę, że w całej Polsce
                            ale zimno

                            - Twoje cieplutko użył

                            Hiacynt Ocieplony


                            nie wiem gdzie mieszkasz (w Toruniu?)
                            nie odpisałaś na mój list niebieski z nieba
                            • Gość: Tumisia. List zgubiony IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 12:15
                              A ja chcałam szczotką na kiju,ale niechcacy mi pomogłeś.List gdzieś się
                              zgubił,a gdzie jest to poszukam.Mieszkam w Warszawie .Pzdr.
                              • Gość: Tumisia Znalezione dwa.......Hiacyncie IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 13:23
                                Czy wszyscy sprzatają,czy w ogrodzie?Pzdr.
                                • Gość: Hiacynt Re: Znalezione dwa.......Hiacyncie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 13:58
                                  Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                  > Czy wszyscy sprzatają,czy w ogrodzie?Pzdr.


                                  Tumisiu!
                                  Ogrodnik z ogrodem carminowym skojarzeniem,
                                  nie miewam
                                  jakaś ogrodniczka?


                                  pozdrawiam jasnoblękitnie

                                  Hiacynt Bałaganiarz
                  • witekjs Re: Do Ogrodowej Gromadki_______________Witek_____ 27.10.01, 14:59
                    Moi Drodzy. Pozdrawiam Was słonecznie jak w sadzie przed moimi oknami. To
                    bardzo miłe, że tak troskliwie pielęgnujecie te bajkowe ogrody, w których i
                    florystyczny profan czuje się czasem jak u siebie. Rzadko mogłem do was
                    zaglądać bo i nastrój nie ten i spokojnie usiąść przy klawiaturze nie bardzo
                    się dawało. Myślę, że zbyt wiele smuteczków Carmina "antycypuje"... Co prawda
                    to jesień w pełni ale w Waszych ogrodach, jakby wiecznie wiosna.
                    Może niedługo będę mógł znowu się odezwać.
                    Do miłego spotkania z Wami wszystkimi. Witek
                    PS.Hiacyncie Słowobiegły, przyznaję Ci rację, że jesienne co prawda słowo, było
                    tam dysonansem/zauważyłem to już po wysłaniu postu/.
                    • Gość: Carmina nie ma smutkow na mojej konsolecie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 17:51
                      witekjs napisał(a):

                      > Moi Drodzy. Pozdrawiam Was słonecznie jak w sadzie przed moimi oknami. To
                      > bardzo miłe, że tak troskliwie pielęgnujecie te bajkowe ogrody, w których i
                      > florystyczny profan czuje się czasem jak u siebie. Rzadko mogłem do was
                      > zaglądać bo i nastrój nie ten i spokojnie usiąść przy klawiaturze nie bardzo
                      > się dawało. Myślę, że zbyt wiele smuteczków Carmina "antycypuje"... Co prawda
                      > to jesień w pełni ale w Waszych ogrodach, jakby wiecznie wiosna.
                      > Może niedługo będę mógł znowu się odezwać.
                      > Do miłego spotkania z Wami wszystkimi. Witek
                      > PS.Hiacyncie Słowobiegły, przyznaję Ci rację, że jesienne co prawda słowo, było
                      >
                      > tam dysonansem/zauważyłem to już po wysłaniu postu/.


                      Smutki? nieeeee

                      Czekam na viatr co rozgoni
                      ciemne, skłębione zasłony
                      stanę wtedy na raz
                      ze słoncem twarzą w twarz
                      • Gość: Hiacynt Pory roku, sny zimowe i okresy przejściowe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 19:36
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > witekjs napisał(a):
                        >
                        > > Moi Drodzy. Pozdrawiam Was słonecznie jak w sadzie przed moimi oknami. To
                        > > bardzo miłe, że tak troskliwie pielęgnujecie te bajkowe ogrody, w których
                        > i
                        > > florystyczny profan czuje się czasem jak u siebie. Rzadko mogłem do was
                        > > zaglądać bo i nastrój nie ten i spokojnie usiąść przy klawiaturze nie bard
                        > zo
                        > > się dawało. Myślę, że zbyt wiele smuteczków Carmina "antycypuje"... Co pra
                        > wda
                        > > to jesień w pełni ale w Waszych ogrodach, jakby wiecznie wiosna.
                        > > Może niedługo będę mógł znowu się odezwać.
                        > > Do miłego spotkania z Wami wszystkimi. Witek
                        > > PS.Hiacyncie Słowobiegły, przyznaję Ci rację, że jesienne co prawda słowo,
                        > było
                        > >
                        > > tam dysonansem/zauważyłem to już po wysłaniu postu/.
                        >
                        >
                        > Smutki? nieeeee
                        >
                        > Czekam na viatr co rozgoni
                        > ciemne, skłębione zasłony
                        > stanę wtedy na raz
                        > ze słoncem twarzą w twarz


                        Hiacyntowe pory roku.

                        Jesień. W górach, przepięknie barwna,
                        jesiennie smutna, lecz złotoliściasta
                        nie służąca kwiatom Zima
                        lecz nie kwitnącym hiacyntom,
                        Hiacyntom - Zima przybliża Wiosnę
                        wiosenne Lato - słychać, cóż możnaby dodać

                        My mamy ogrody

                        Hiacynt Całoroczny

                      • Gość: Vi@tr [>___________________ Północno-wschodni......... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:06
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):
                        >
                        > Czekam na viatr co rozgoni
                        > ciemne, skłębione zasłony
                        > stanę wtedy na raz
                        > ze słoncem twarzą w twarz


                        Gdy pewnej nocy nadszedł sztorm
                        i morskie fale wzdymał...
                        Tytoniem splunął sternik John
                        i rzekł do majtka Jima:

                        Północno-wschodni wieje Jim
                        nic go nie wstrzyma w biegu
                        Dopomóż Boże wszystkim tym
                        Co dzisiaj są na brzegu !


                        wink)))))))))


                        Viatr_________________________[n-e]
                        • Gość: Carmina Re: [>___________________ Północno-wschodni......... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:19
                          Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

                          > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                          > >
                          > > Czekam na viatr co rozgoni
                          > > ciemne, skłębione zasłony
                          > > stanę wtedy na raz
                          > > ze słoncem twarzą w twarz
                          >
                          >
                          > Gdy pewnej nocy nadszedł sztorm
                          > i morskie fale wzdymał...
                          > Tytoniem splunął sternik John
                          > i rzekł do majtka Jima:
                          >
                          > Północno-wschodni wieje Jim
                          > nic go nie wstrzyma w biegu
                          > Dopomóż Boże wszystkim tym
                          > Co dzisiaj są na brzegu !
                          >
                          >
                          > wink)))))))))
                          >
                          >
                          > Viatr_________________________[n-e]

                          Dziesiec w skali Beauforta!

                          • Gość: Vi@tr Re: [>___________________ Północno-wschodni......... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:23
                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > > Viatr_________________________[n-e]
                            >
                            > Dziesiec w skali Beauforta!


                            Północno-wschodni o tej porze to wszeże tylko ósemka....

                            ale do "Tawerny pod pijana zgrają" jako że jesień

                            łatwo załogę może przygonić...


                            smile)

                            Viatr________________________[n-e]
                          • Gość: Carmina Heaven, I'm in Heaven IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:32
                            I see skies of blue
                            and clouds of white
                            (...)
                            And I think to myself
                            What a wonderful world....

                            I hear friends shaking hands
                            saying "how do you do?"
                            they really say: "I love you..."

                            And I think to myself
                            What a wonderful world!
                            • Gość: Vi@tr Re: Heaven, I'm in Heaven ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:36
                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                              > I see skies of blue
                              > and clouds of white
                              > (...)
                              > And I think to myself
                              > What a wonderful world....
                              >
                              > I hear friends shaking hands
                              > saying "how do you do?"
                              > they really say: "I love you..."
                              >
                              > And I think to myself
                              > What a wonderful world!

                              Czemu mimo niezłego dmuchu boję sie TU kobiet ?

                              brrr...

                              ?

                              V.__________________[ne]
                              • Gość: Carmina No moze ty nie jestes w swoim niebie...? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:38
                                Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

                                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                >
                                > > I see skies of blue
                                > > and clouds of white
                                > > (...)
                                > > And I think to myself
                                > > What a wonderful world....
                                > >
                                > > I hear friends shaking hands
                                > > saying "how do you do?"
                                > > they really say: "I love you..."
                                > >
                                > > And I think to myself
                                > > What a wonderful world!
                                >
                                > Czemu mimo niezłego dmuchu boję sie TU kobiet ?
                                >
                                > brrr...
                                >
                                > ?
                                >
                                > V.__________________[ne]

                                Bo juz wiesz, ze nic nie trwa wietrznie...

                                • Gość: Vi@tr Re: No moze ty nie jestes w swoim ...? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:41
                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                  >
                                  > Bo juz wiesz, ze nic nie trwa wietrznie...
                                  >

                                  A może to klimat TEGO miejsca mi ciarki ćmie po plecach puszcza ?

                                  Ze strachu jąderka mi się skurczyły !

                                  uncertain

                                  V.________/
                                  • Gość: Viatr Przykrosc IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 20:59
                                    Ze zdziwieniem i rozczarowaniem przeczytalam, co miales nam tu do powiedzenia,
                                    kierujac slowa swe do mnie. Informacja ta jest mi zbedna. Przykro mi i czuje
                                    sie zazenowana. I źle potraktowana. Pamiec smocza wieczna jest, ale
                                    rozczarowanie moje rownie wielkie sad
                                    • Gość: Vi@tr __ Nord-East IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 21:06
                                      Gość portalu: Viatr napisał(a):

                                      > Ze zdziwieniem i rozczarowaniem przeczytalam, co miales nam tu do powiedzenia,
                                      > kierujac slowa swe do mnie. Informacja ta jest mi zbedna. Przykro mi i czuje
                                      > sie zazenowana. I źle potraktowana. Pamiec smocza wieczna jest, ale
                                      > rozczarowanie moje rownie wielkie sad


                                      smile))))))))

                                      Carmino smile))

                                      Gdy wieje północno-wschodni, rzeczy nie wydają się takie same smile

                                      Bywa, że w atmosferze dobra i zła sprawy jawią się jako kontrowersyjne
                                      i niejasne społecznie...

                                      smile))))

                                      kiss

                                      Viatr_______________________[n-e]
                                  • Gość: Carmina Powyzsze do viatra napisala Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 21:00


                                    • witekjs Re: Chamsin____ Sharaf____ Sirocco____ Mistral ___ 27.10.01, 21:31
                                      To wiatry pustynne. Silne, rozpędzające chmury lecz często przynoszące migrenę
                                      lub nawet stany niezwykłej napobudliwości, niepokoju lub gniewu. Z wiatrami
                                      trzeba się obchodzić ostrożnie wzywając je do swojego ogrodu. Dobrze oczywiście
                                      mieć jakiś zaprzyjazniony i mogący z tymi złymi pomocować się od czasu do czasu.
                                      Co prawda migrena jest niekiedy wygodna a i w dobrym tonie, jakoby.
                                      Pozdrawiam serdecznie. Witekwink
                                      • Gość: Vi@tr _Mistral __ N-E ? :-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 21:35
                                        witekjs napisał(a):
                                        > Dobrze oczywiście mieć jakiś zaprzyjazniony i mogący z tymi złymi
                                        > pomocować się od czasu do czasu.
                                        > Co prawda migrena jest niekiedy wygodna a i w dobrym tonie, jakoby.
                                        > Pozdrawiam serdecznie. Witekwink

                                        Dzięki Witku smile

                                        W marmym położeniu się tu znalazłem sad

                                        pzdr

                                        Viatr________________________(--)
                                        • Gość: Hiacynt do Viatra o ofierze IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 21:44
                                          Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

                                          > witekjs napisał(a):
                                          > > Dobrze oczywiście mieć jakiś zaprzyjazniony i mogący z tymi złymi
                                          > > pomocować się od czasu do czasu.
                                          > > Co prawda migrena jest niekiedy wygodna a i w dobrym tonie, jakoby.
                                          > > Pozdrawiam serdecznie. Witekwink
                                          >
                                          > Dzięki Witku smile
                                          >
                                          > W marmym położeniu się tu znalazłem sad
                                          > pzdr
                                          > Viatr________________________(--)


                                          Sam się marnie wiatrowi dałeś położyć.
                                          Nie jesteś ofiarą, raczej kogoś innego,
                                          uczyniłeś ofiarą swego rubasznego humoru,
                                          przystającego do żołnierskiego towarzystwa

                                          dlaczego?
                                          jeszcze narzekasz?

                                          Hiacynt Zaskoczony

                                          • Gość: Vi@tr Re: do Hiacynta o groozie !! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 22:03
                                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                            Cześć Hiacyncie smile

                                            > Sam się marnie wiatrowi dałeś położyć.
                                            > Nie jesteś ofiarą, raczej kogoś innego,
                                            > uczyniłeś ofiarą swego rubasznego humoru,
                                            > przystającego do żołnierskiego towarzystwa

                                            Mh... to był humor żeglarski /niestety podoficerski sad/
                                            ale w takie zimno i w ciemnym ogrodzie .... nie dziw smile)

                                            >
                                            > dlaczego?
                                            > jeszcze narzekasz?

                                            Nie narzekam Hiacyncie, tylko jak to bywa z Viatrem - rozwiewam...

                                            Wiem, ciężko tymi jąderkami zgrzeszylem...
                                            Ale Ty mnie zrozumiesz:
                                            - noc
                                            - wieje
                                            - ciemno
                                            - dobro i zło (!?)
                                            - wiedźmy
                                            - krzaki
                                            - niejasna przepowiednia
                                            - czary

                                            Żeglarz to istota przesądna...

                                            A żyć się chce...

                                            To nie moja wina...

                                            To jakaś wroga akcja fizjologii co nawet najmężniejszym figle płata.
                                            I to w najmniej oczekiwanych miejscach.
                                            Wystawiając tę mężność a może i męskość na hazard (!?)

                                            Czyli sama grooza !

                                            Rozumiesz ?


                                            pzdr

                                            Viatr_______________________[zamarły]
    • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.legnica.dialog.net.pl 27.10.01, 20:21
      carmina napisał(a):

      > Magia nieodparta.
      > Jakis szelest, drzewa poezji tete stoja milczace w ciemnosci, cos sie zbliza.
      > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
      > parze, zatanczą całkiem płynnie? Czekam.


      Witaj!

      Niebo mnie ominęło ze względów technicznych. Najpierw padł internet a potem dla
      towarzystwa cały system. Ciężko było bez tego sprzętu wink)

      Dobro i zło mieszają się bez względu na porę. Często wybierają tę nieodpowiednią.
      I jaki wtedy wybór? Mniejsze zło??

      pozdrawiam piwnie ogrodniczki i ogrodników.iwona
      • Gość: Vi@tr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:24
        Gość portalu: iwona napisał(a):

        > pozdrawiam piwnie ogrodniczki i ogrodników.iwona

        wink

        • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.legnica.dialog.net.pl 27.10.01, 20:28
          Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

          > Gość portalu: iwona napisał(a):
          >
          > > pozdrawiam piwnie ogrodniczki i ogrodników.iwona
          >
          > wink

          ;-*

          >

          • Gość: Vi@tr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 20:33
            Gość portalu: iwona napisał(a):
            > > wink
            >
            > ;-*
            >
            Cześć Iwono smile)))

            O nie ! Sorry, znowu ?

            Miło mi Cię czytać, ale całować się nie chcę smile))

            Chyba mnie jakaś reklama podpuściła smile)))

            W tym ogrodzie jak człowiek nie ma oczu dookoła głowy
            łatwo może się stać niewinną ofiarą rozbuchanych kobiet ....

            smile))))))

            Viatr________________________[n-e]

            • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.01, 21:24
              Gość portalu: Vi@tr napisał(a):


              > Cześć Iwono smile)))
              >
              > O nie ! Sorry, znowu ?
              >
              > Miło mi Cię czytać, ale całować się nie chcę smile))
              -------------

              Wybór słuszny, bo aktualnie delektuję się czosnkiem zintegrowanym z serkiem
              topionym na chrupkim pieczywku. To ochrona antywirusowa. Szkoda że mój komp o tym
              sam nie pomyślał wink)


              > Chyba mnie jakaś reklama podpuściła smile)))
              >
              > W tym ogrodzie jak człowiek nie ma oczu dookoła głowy
              > łatwo może się stać niewinną ofiarą rozbuchanych kobiet ....
              -----------------

              Viatr ofiarą?? Rozbawiłeś mnie..

              pozdrawiam nie/rozbuchanie.iwona

              • Gość: Vi@tr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 21:31
                Gość portalu: iwona napisał(a):

                > -----------------
                >
                > Viatr ofiarą?? Rozbawiłeś mnie..
                >
                > pozdrawiam nie/rozbuchanie.iwona


                Mh... Dzięki Iwono smile))

                Nie dałaś się rozbuchać wink

                Jakiś chochlik mnie przekorny podkusił
                i tak sobie kokietuję smile))

                Ale już za to Carmina da mi czadu .... sad

                Tak się bałem, że padnę dziś tu off-iarą...

                I stało się.

                smile

                Viatr________________________(--)
                • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.01, 21:39
                  Gość portalu: Vi@tr napisał(a)

                  > Nie dałaś się rozbuchać wink
                  >
                  > Jakiś chochlik mnie przekorny podkusił
                  > i tak sobie kokietuję smile))
                  -------------------
                  Przegięcia sa zawsze mile widziane wink)
                  To nie chochlik to Vist.


                  > Ale już za to Carmina da mi czadu .... sad
                  -------------------

                  I bardzo dobrze.
                  Ewentualnie przestanie z Tobą dyskutować.


                  > Tak się bałem, że padnę dziś tu off-iarą...
                  >
                  > I stało się.
                  >
                  -------------------

                  Masochizm ponad wszystko wink)

                  pozdrawiam z herbatką w tle.iwona



                  • Gość: Vi@tr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 21:50
                    Gość portalu: iwona napisał(a):
                    > -------------------
                    >
                    > Masochizm ponad wszystko wink)
                    >
                    > pozdrawiam z herbatką w tle.iwona
                    >

                    Trochę masochizmu wink .... ?

                    Daje nadzieję na lepsze jutro smile)

                    Dziś jako pólnocno-wschodni w sile 8 (!) tylko
                    dojmujacy chłód skandymawski przynoszę...

                    Ale niech się zmienię ! np. na połódniowy (Ha !)
                    to i trochę żaru się znajdzie smile)))

                    Ale dziś ... sad(( tylko po Polu Legnickim hulam.

                    Czonsek, chrzanik i pieprz biały smaczki dnia smile) /chuuuch/

                    Smacznej i rozgrzewajacej herbatki smile))
                    Tobie


                    V.____[.]
                    • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.01, 22:02
                      Gość portalu: Vi@tr napisał(a):


                      > Ale dziś ... sad(( tylko po Polu Legnickim hulam.
                      -------------------------------

                      Hulasz po Legnickim Polu bez głowy niczym Henryk Pobożny (jeżeli dobrze kojarzę)

                      >
                      > Czonsek, chrzanik i pieprz biały smaczki dnia smile) /chuuuch/
                      -------------------------

                      Nawzajem


                      pozdrawiam życząc hulania z głową.iwona

                      • Gość: Vi@tr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 22:07
                        Gość portalu: iwona napisał(a):

                        > -------------------------
                        > Nawzajem
                        > pozdrawiam życząc hulania z głową.iwona


                        smile)))
                        Z głową i bez ...... ?

                        No cóż czy popiół przyjdzie mi na głowę sypać ?

                        Czy wizyta w ogrdzie kastracją sie zakończy ?

                        Głowa rzecz potrzebna, ale z drugiej strony... smile))

                        smile)


                        V.________[?]
                        • Gość: iwona Re: Północ w ogrodzie dobra i zła IP: 62.87.210.* 28.10.01, 10:16
                          Gość portalu: Vi@tr napisał(a):



                          > Głowa rzecz potrzebna, ale z drugiej strony... smile))

                          Ta druga strona też jest potrzebna wink)

                          pozdrawiam słonecznie.iwona

    • viatr Re: Północ w ogrodzie dobra i zła >>>> Carmina 28.10.01, 00:00
      carmina napisał(a):

      > Magia nieodparta.

      > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
      > parze, zatanczą całkiem płynnie?

      A Ty Carmino ?

      Czujesz ?

      Zatańczymy ?

      Całkiem płynnie ?

      Zapraszam smile)))


      pzdr

      Viatr_______________________[pół-nocy]
      • Gość: Vi@tr i... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 09:14
        viatr napisał(a):
        > carmina napisał(a):
        > > Magia nieodparta.
        > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w jednej
        > > parze, zatanczą całkiem płynnie?
        > A Ty Carmino ?
        > Czujesz ?
        > Zatańczymy ?
        > Całkiem płynnie ?
        > Zapraszam smile)))


        I tylko taką mnie scieżką poprowadź
        gdzie śmieją się śmiechy w ciemności...

        I gdzie muzyka gra, muzyka gra
        I daj mi Boże, daj Boże kosztować
        Tak zwanej życiowej mądrości
        Dopóki życie trwa...
        Póki życie trwa.


        :.-)

        Viatr___________________________(--)
        • Gość: Carmina Magia winylu, LOL IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 09:17
          Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

          > viatr napisał(a):
          > > carmina napisał(a):
          > > > Magia nieodparta.
          > > > Czujecie chyba? Północ pokaże, dobro to czy zło, a moze splatane w je
          > dnej
          > > > parze, zatanczą całkiem płynnie?
          > > A Ty Carmino ?
          > > Czujesz ?
          > > Zatańczymy ?
          > > Całkiem płynnie ?
          > > Zapraszam smile)))
          >
          >
          > I tylko taką mnie scieżką poprowadź
          > gdzie śmieją się śmiechy w ciemności...
          >
          > I gdzie muzyka gra, muzyka gra
          > I daj mi Boże, daj Boże kosztować
          > Tak zwanej życiowej mądrości
          > Dopóki życie trwa...
          > Póki życie trwa.
          >
          >
          > :.-)
          >
          > Viatr___________________________(--)

          ale...ale...tam jest : ... i tylko nie daj mi Boze skosztowac, tak zwanej
          zyciowej madrosci...

          • Gość: Vi@tr Re: Magia czarnego ... winylu, LOL IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 09:27
            Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > ale...ale...tam jest : ... i tylko nie daj mi Boze skosztowac, tak zwanej
            > zyciowej madrosci...

            smile))

            tam, to jest tamto...

            a tu TO.

            smile))


            Viatr______________________[spokojny]



            • Gość: Abe Re: Magia , LOL IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 09:57
              Nad polskim morzem wiatr w kłosach zgrzyta,
              Fale przechodzą w faliste żyta,
              Rześka syrena w kłosy zniesiona
              Płynie - dźwigając maki w ramionach.

              Pozdr. dla Syreny i Viatru smile))
              • Gość: Vi@tr Magia poranka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:21
                Gość portalu: Abe napisał(a):
                > Nad polskim morzem wiatr w kłosach zgrzyta,
                > Fale przechodzą w faliste żyta,
                > Rześka syrena w kłosy zniesiona
                > Płynie - dźwigając maki w ramionach.

                Poranne słońce w dziwnym ogrodzie
                Wygładza resztki zmarszczek na wodzie
                Rozświetla łanów złotych falowanie
                Po ciemnej nocy dzień jasny nastanie ?


                Abe o jasnym spojrzeniu smile))

                Viatr_________________________[poranka]
                • Gość: Abe Re: Magia przemian IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:40
                  A po nocy przychodzi dzień,
                  a po burzy spokój...

                  Nawet północny wiatr, kiedy zbłądzi do ogrodu, łagodnieje niespodziewanie dla
                  samego siebie. Taka (całkiem niestosowna dla wiatru) miła magia. smile))
                  • Gość: Carmina Re: Magia przemian IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 15:59
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > A po nocy przychodzi dzień,
                    > a po burzy spokój...
                    >
                    > Nawet północny wiatr, kiedy zbłądzi do ogrodu, łagodnieje niespodziewanie dla
                    > samego siebie. Taka (całkiem niestosowna dla wiatru) miła magia. smile))


                    No nie mogę , nie mogę pozwolic na to, by ten wątek utonał, gdy tak pieknie
                    popisaliscie parkan ogrodowy. Pozdro zmierzchowe.
                    • Gość: Vi@tr Re: Magia przemian IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 16:10
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > > Nawet północny wiatr, kiedy zbłądzi do ogrodu, łagodnieje niespodziewanie
                      > > dla samego siebie. Taka (całkiem niestosowna dla wiatru) miła magia. smile))
                      >
                      > No nie mogę , nie mogę pozwolic na to, by ten wątek utonał, gdy tak pieknie
                      > popisaliscie parkan ogrodowy. Pozdro zmierzchowe.


                      Tyś tu Panią i Twa wola ten wątek chodować
                      Ty go możeesz podnieść
                      I mozesz zdołować
                      Twoje czary tu drzemią
                      Twa jest atmosfera
                      I temperatura
                      raz w dól, raz w górę
                      od zera smile))

                      pzdr

                      Viatr________________________[wieczorny]
                    • witekjs Re: Magia przemian__________na ________płocie_____ 28.10.01, 16:30
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):


                      > No nie mogę , nie mogę pozwolic na to, by ten wątek utonał, gdy tak pieknie
                      > popisaliscie parkan ogrodowy. Pozdro zmierzchowe.
                      ____________________________
                      To ja przekonałem kolegę że malowanie płotu to wspaniała zabawa...
                      Przepraszam, że odszdłem na zbyt długo i zapomniałem o tym, że on dalej się bawi.
                      On niedawno nauczył się pisać na płocie i pisze to co zwykle.Miało być inaczej.
                      Chciałem dobrze, może byłem zbyt przekonujacy? Nie można go oderwac od płotu.
                      Następnym razem, przyrzekam że sam będę malował.

                      Tomek Sawyer

                      • Gość: Carmina Parkan to nie plot zwyczjany przeciez :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 23:04
                        A parkan z takimi ladnymi wpisami to ogrodu ozdoba doskonala. Zawsze mozna
                        sobie o pólnocy, gdy juz pustką wieje, podejsc blizej i pzreczytac. Zachecam.
                        Pozdro dla Abe, Vista i Witkajs. Dobrano z Burano. LOL
                        • Gość: Carmina Jeszcze jest troche miejsca na parkanie LOL IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 14:02
                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          > A parkan z takimi ladnymi wpisami to ogrodu ozdoba doskonala. Zawsze mozna
                          > sobie o pólnocy, gdy juz pustką wieje, podejsc blizej i pzreczytac. Zachecam.
                          > Pozdro dla Abe, Vista i Witkajs. Dobrano z Burano. LOL


                          Wpiszcie cos magicznego.
                          • Gość: Hiacynt Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 14:39
                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                            >
                            > > A parkan z takimi ladnymi wpisami to ogrodu ozdoba doskonala. Zawsze mozna
                            >
                            > > sobie o pólnocy, gdy juz pustką wieje, podejsc blizej i pzreczytac. Zachec
                            > am.
                            > > Pozdro dla Abe, Vista i Witkajs. Dobrano z Burano. LOL
                            >
                            >
                            > Wpiszcie cos magicznego.


                            Magicznej Mag Pustynnej
                            nie spotkałem przy parkanie dawno

                            Hiacynt Tajemniczy
                            • Gość: borsuk dusza pod parkanem IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.01, 15:11
                              Carmina moja dusze schwytala na arkan
                              dusza rwie sie do raju,
                              ale tu ten parkan.
                              • civic_vtec Re: dusza pod parkanem 30.10.01, 16:21
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Carmina moja dusze schwytala na arkan
                                > dusza rwie sie do raju,
                                > ale tu ten parkan.

                                Kiedys mi mowili, ze jak male, czarne i pod plotem to kolejarz po wyplacie.
                                Przyszlo zrewidowac doswiadczenia - pod parkanem dusza borsukowa wink

                                Dlaczego mala i czarna - powinna byc wielka i swietlista, a wtedy co znaczy dla
                                niej jeden parkan mniej czy wiecej?

                                Pozdrawiam ogrodnikow wewnetrznych i zewnetrznych

                                Vtec
                              • Gość: Tumisia Za parkanem IP: 10.129.131.* 30.10.01, 16:21
                                A ciekawe co jest za parkanem.Carmino,co budujesz?Pzdr.
                                • Gość: Carmina Re: Za parkanem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 16:30
                                  Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                                  > A ciekawe co jest za parkanem.Carmino,co budujesz?Pzdr.

                                  Tumisiu, za parkanem jest gwarny pospiech, klaksony samochodow, swiatla wielkich
                                  miast. My jestesmy w srodku, w miejscu gdzie czas plynie inaczej. Zbudowalam tu
                                  jedynie malenki palcyk mysliwski, bez polowan zakazanych w Burano; mozna
                                  wypoczac, swieze powietzre, wilgotne i zielone, znad stawu, w nozdrza wciagnac.
                                  Ogrodowi pozwoliłam zdziczec, choc dbam o niego , lecz niedosztrzezenie. By nie
                                  był zbyt grzeczny. By noca mógł byc złowrogi. By ktos w altance azurowej pzry
                                  ksiezycu wzdychal. Tyle z mojej strony. Reszta zalezy od was. Pozdrawiam.
                                  • Gość: Mag Re: Za parkanem IP: 64.95.214.* 30.10.01, 17:10
                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
                                    >
                                    > > A ciekawe co jest za parkanem.Carmino,co budujesz?Pzdr.
                                    >
                                    > Tumisiu, za parkanem jest gwarny pospiech, klaksony samochodow, swiatla wielkic
                                    > h
                                    > miast. My jestesmy w srodku, w miejscu gdzie czas plynie inaczej. Zbudowalam tu
                                    >
                                    > jedynie malenki palcyk mysliwski, bez polowan zakazanych w Burano; mozna
                                    > wypoczac, swieze powietzre, wilgotne i zielone, znad stawu, w nozdrza wciagnac.
                                    >
                                    > Ogrodowi pozwoliłam zdziczec, choc dbam o niego , lecz niedosztrzezenie. By nie
                                    >
                                    > był zbyt grzeczny. By noca mógł byc złowrogi. By ktos w altance azurowej pzry
                                    > ksiezycu wzdychal. Tyle z mojej strony. Reszta zalezy od was. Pozdrawiam.

                                    Dolaczam sie do prac ogrodniczych, tj. nic nie robie. To jest moj ulubiony typ
                                    ogrodu, niestety po tej stronie sadzawki politycznie niepoprawny. Osobiscie,
                                    najlepiej hoduje kaktusy.
                                    Mag Klujaca
                                    P.S. Carmino, "Midnight..." zostalo nakrecone jakies dwa lata temu przez Clinta
                                    Eastwooda (Dirty Harry - Go ahead, make my day). Niestety, film nie ma tej
                                    atmosfery, choc zdjecia, muzyka, obsada jest wa zasadzie OK. Ale jest wart
                                    ogladniecia - role Chablis gra prawdziwa Chablis.
                                    • Gość: Carmina Re: Za parkanem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 17:27
                                      Gość portalu: Mag napisał(a):


                                      >
                                      > Dolaczam sie do prac ogrodniczych, tj. nic nie robie. To jest moj ulubiony typ
                                      > ogrodu, niestety po tej stronie sadzawki politycznie niepoprawny. Osobiscie,
                                      > najlepiej hoduje kaktusy.
                                      > Mag Klujaca
                                      > P.S. Carmino, "Midnight..." zostalo nakrecone jakies dwa lata temu przez Clinta
                                      >
                                      > Eastwooda (Dirty Harry - Go ahead, make my day). Niestety, film nie ma tej
                                      > atmosfery, choc zdjecia, muzyka, obsada jest wa zasadzie OK. Ale jest wart
                                      > ogladniecia - role Chablis gra prawdziwa Chablis.


                                      Obejrzec musze koniecznie, dzx.
                                      O, to moze i twoj ogrod pasuje do tego, co wsrod naszego parkanu gestnieje? Moze
                                      jest trzeci swiat rownolegly, twoj, za sadzawka? Abe, Mag i moj w Burano. Pozdro
                                      serdeczne.
                                      • Gość: Mag Re: Za parkanem IP: 64.95.214.* 30.10.01, 17:42
                                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                        > O, to moze i twoj ogrod pasuje do tego, co wsrod naszego parkanu gestnieje? Moz
                                        > ejest trzeci swiat rownolegly, twoj, za sadzawka? Abe, Mag i moj w Burano. Pozd
                                        > ro serdeczne.

                                        A w moim ogrodzie srebrny dab, sosna (ale inna niz polskie), palma, hibiskus,
                                        oleander, gardenia, jakies krzewy, co kwitna za zolto, fioletowo i pomaranczowo,
                                        meksykanskie wrzosy, plozace chryzantemy. Dostalam z Polski ziarna kasztanowca -
                                        dostaly szalu w miejscowym klimacie i wyrosly na 3 metry. No i roze - biale,
                                        rozowe, czerwone. Roze tutaj to chwasty; rosna jak szalone, atakuja sie nawzajem
                                        galeziami, kwitna w nadmiarze, pachna w nadmiarze. Posylam Wam kawalek mojego
                                        ogrodu.
                                        • witekjs Re: Za parkanem 30.10.01, 17:51
                                          Gość portalu: Mag napisał(a):

                                          > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                          >
                                          > > O, to moze i twoj ogrod pasuje do tego, co wsrod naszego parkanu gestnieje
                                          > ? Moz
                                          > > ejest trzeci swiat rownolegly, twoj, za sadzawka? Abe, Mag i moj w Burano
                                          > . Pozd
                                          > > ro serdeczne.
                                          >
                                          > A w moim ogrodzie srebrny dab, sosna (ale inna niz polskie), palma, hibiskus,
                                          > oleander, gardenia, jakies krzewy, co kwitna za zolto, fioletowo i pomaranczowo
                                          > ,
                                          > meksykanskie wrzosy, plozace chryzantemy. Dostalam z Polski ziarna kasztanowca
                                          > -
                                          > dostaly szalu w miejscowym klimacie i wyrosly na 3 metry. No i roze - biale,
                                          > rozowe, czerwone. Roze tutaj to chwasty; rosna jak szalone, atakuja sie nawzaje
                                          > m
                                          > galeziami, kwitna w nadmiarze, pachna w nadmiarze. Posylam Wam kawalek mojego
                                          > ogrodu.
                                          _______________________________
                                          Zachwycony jestem Twoim ogrodem.
                                          Pozdrawiam.Witek

                                          • Gość: Mag Re: Za parkanem IP: 64.95.214.* 30.10.01, 18:55
                                            witekjs napisał(a):

                                            > Zachwycony jestem Twoim ogrodem.
                                            > Pozdrawiam.Witek

                                            Zapomnialam dodac, ze moj ogrod dziele z brazowym ogrodowym wezem (wlascie
                                            wezykiem - nieduzy jest), zielonymi i bezowymi jaszczurkami, zabka w brazowo-
                                            zielone cetki, szarymi wiewiorkami, dzieciolem o czerwonym lebku (puka rano w
                                            sosne), kolibrami. Na zime przylecialy juz z polnocy blekitne gile (blue jay) i
                                            niedlugo pojawia sie wspaniale czerwone kardynaly (red cardinal). Ponadto sa
                                            jakies czarne ptaszki, duze jak kawka a ogon ma jaskolki. Sa wrzaskliwe i
                                            agresywne, potrafia nawet podziobac wiewiorke w walce o jedzenie.
                                  • Gość: Abe Re: Za parkanem, ale jakim? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 17:18
                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                    >
                                    > Tumisiu, za parkanem jest gwarny pospiech, klaksony samochodow, swiatla wielkic
                                    > h
                                    > miast. My jestesmy w srodku, w miejscu gdzie czas plynie inaczej. Zbudowalam tu
                                    >
                                    > jedynie malenki palcyk mysliwski, bez polowan zakazanych w Burano; mozna
                                    > wypoczac, swieze powietzre, wilgotne i zielone, znad stawu, w nozdrza wciagnac.
                                    >
                                    > Ogrodowi pozwoliłam zdziczec, choc dbam o niego , lecz niedosztrzezenie. By nie
                                    >
                                    > był zbyt grzeczny. By noca mógł byc złowrogi. By ktos w altance azurowej pzry
                                    > ksiezycu wzdychal. Tyle z mojej strony. Reszta zalezy od was. Pozdrawiam.

                                    Carmino!
                                    Zaczynam się niepokoić. Ten ogród do złudzenia mój własny przypomina.
                                    Jeśli parkan jest w kolorze ciemnej zieleni, a wzdłuż niego biega, radośnie
                                    machajac ogonem, wielki czarny pies, to sprawdźcie, proszę, czy nie jesteście
                                    przypadkiem na przedmieściach Poznania.
                                    Pozdrawiam :o)))))



                                    • Gość: Carmina Re: Za parkanem, ale jakim? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 17:22
                                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                      > >
                                      > > Tumisiu, za parkanem jest gwarny pospiech, klaksony samochodow, swiatla wi
                                      > elkic
                                      > > h
                                      > > miast. My jestesmy w srodku, w miejscu gdzie czas plynie inaczej. Zbudowal
                                      > am tu
                                      > >
                                      > > jedynie malenki palcyk mysliwski, bez polowan zakazanych w Burano; mozna
                                      > > wypoczac, swieze powietzre, wilgotne i zielone, znad stawu, w nozdrza wcia
                                      > gnac.
                                      > >
                                      > > Ogrodowi pozwoliłam zdziczec, choc dbam o niego , lecz niedosztrzezenie. B
                                      > y nie
                                      > >
                                      > > był zbyt grzeczny. By noca mógł byc złowrogi. By ktos w altance azurowej p
                                      > zry
                                      > > ksiezycu wzdychal. Tyle z mojej strony. Reszta zalezy od was. Pozdrawiam.
                                      >
                                      > Carmino!
                                      > Zaczynam się niepokoić. Ten ogród do złudzenia mój własny przypomina.
                                      > Jeśli parkan jest w kolorze ciemnej zieleni, a wzdłuż niego biega, radośnie
                                      > machajac ogonem, wielki czarny pies, to sprawdźcie, proszę, czy nie jesteście
                                      > przypadkiem na przedmieściach Poznania.
                                      > Pozdrawiam :o)))))
                                      >
                                      Zaniepokoilam sie , ale tylko w pierwszej chwili, LOL. Pies wielki biega, ale
                                      dusze ma byczka Fernando, kwiatki i motylki lubi bardzo. Pasuje?
                                      Moze to dwa swiaty blizniacze, Twoje pzredmiescia i Burano? Czemu nie? smile
                                      >

                                      • Gość: Abe Re: Bliźniacze światy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 17:37
                                        Idę więc przybliżać te światy, aż może staną się jednością.
                                        Myślę, że najlepszym sposobem będą carminowe westchnienia w altance.
                                        Oczywiście póki ziąb nie wypędzi. smile))
                              • Gość: Carmina Borsemocie....i civicu.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 17:18
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Carmina moja dusze schwytala na arkan
                                > dusza rwie sie do raju,
                                > ale tu ten parkan.
                                >

                                ...Skad ja pamietam ten specyficzny duet? LOL Alez był bal, eh...
                                • civic_vtec Re: Carminko... 30.10.01, 17:57
                                  Teraz to ja w przyziemiu (nie w podziemiu) walcze i dbam o bezpieczenstwo ludzi
                                  podrozujacych. Tonuje tych co pragna dorownac swiatlu w pokonywaniu przestrzeni
                                  i tworze zasady bezkolizyjnego ruchu rumakow stalowych uszynionych.

                                  Zamowisz - to pomysle o Ogrodowej Kolejce Objazdowej OKO. Na razie mam dla
                                  Ciebie lizak dyzurnego ruchu w prezencie - taki zielony z jednej a czerwony z
                                  drugiej strony.

                                  kolejowy vtec
                                  • Gość: Carmina Carminowo-zielone lizaki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 18:28
                                    civic_vtec napisał(a):

                                    > Teraz to ja w przyziemiu (nie w podziemiu) walcze i dbam o bezpieczenstwo ludzi
                                    >
                                    > podrozujacych. Tonuje tych co pragna dorownac swiatlu w pokonywaniu przestrzeni
                                    >
                                    > i tworze zasady bezkolizyjnego ruchu rumakow stalowych uszynionych.
                                    > Zamowisz - to pomysle o Ogrodowej Kolejce Objazdowej OKO. Na razie mam dla
                                    > Ciebie lizak dyzurnego ruchu w prezencie - taki zielony z jednej a czerwony z
                                    > drugiej strony.
                                    >
                                    > kolejowy vtec

                                    A czy moga miec kształt samochodziku? No co Ci zalezy? Plizzz...
                                    OKO zamawiam bez namyslu, pieniadze nie graja roli, licza sie tylko ogrodowcy moi
                                    i ich komfort jazdy. Prosze tez uwzglednic kilka eleganckich salonek w tym
                                    składzie.
                                    A teraz Vitku, prosze, zerknij czasem na ogrod, czy parkan zapisywany jak nalezy
                                    gesto i czy wina nie brak. Ja bylam tu dzien caly, i wciaz zal czuje ze isc
                                    musze. Oswoiliscie to miejsce złowrogie, jest, hmmm..., no zeby nie pzresadzic
                                    (hihi) ale całkiem...przyjazne. Szepty i smiechy niech drża w ciemnosciach. Pa.
                            • Gość: Mag Re: Hiacynt Sponad Parkanu Spogladajacy IP: 64.95.214.* 30.10.01, 17:03
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              > Magicznej Mag Pustynnej
                              > nie spotkałem przy parkanie dawno
                              >
                              > Hiacynt Tajemniczy

                              Jestem, jestem. Wczoraj (dzis tez) w watku IMAGINE walczylam z owa obolala dusza
                              (tak mniej wiecej w srodku, kiedy Ty byles u gory, a Borsuk na dole). Moja
                              pustynia rozsloneczniona dzisiaj. Tylko chlodne wiatry powialy z dalekiej
                              polnocy - niedobry czas dla skorpionow - one lubia gorac piasku i rozpalone
                              slonce.
                              Mag (Tez Skorpioniasta)
                              • Gość: Hiacynt do Mag Gorącopustynnej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 17:46
                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                >
                                > > Magicznej Mag Pustynnej
                                > > nie spotkałem przy parkanie dawno
                                > > Hiacynt Tajemniczy
                                >
                                > Jestem, jestem. Wczoraj (dzis tez) w watku IMAGINE walczylam z owa obolala dusz
                                > a
                                > (tak mniej wiecej w srodku, kiedy Ty byles u gory, a Borsuk na dole). Moja
                                > pustynia rozsloneczniona dzisiaj. Tylko chlodne wiatry powialy z dalekiej
                                > polnocy - niedobry czas dla skorpionow - one lubia gorac piasku i rozpalone
                                > slonce.
                                > Mag (Tez Skorpioniasta)

                                Mag!

                                Wbrew swej naturze
                                nie walczyłem wczoraj
                                a próbowałem zrozumieć
                                skutek mizerny

                                rozpalone słońce
                                lecz nie w nadmiarze

                                gorące pozdrowienia

                                Hiacynt Spieczony
                                • Gość: Carmina do Mag Gorącoogrodowej i Abe Ciepłolubnej IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 17:53
                                  Abe nie martw sie o ziąb, odkryłam jeszcze jeden świat rownolegly, nalezy do Mag -
                                  daleko, ale to bez znaczenia. Poprosimy ją o rozgrzanie naszych ogrodow
                                  jesiennych, jej w zamian troche żółtych nostalgii podeślemy. Wyrówna się i będzie
                                  w sam raz. A w altance bedzie mozna wzdychac i szeptac, bez obloczka pary z ust
                                  rozpalonych, LOL.
                                  Ja na razie isc musze, prosze czyncie honory.
                                • Gość: Mag Re: do Hiacynta Laknacego IP: 64.95.214.* 30.10.01, 17:58
                                  Hiacyncie, dualizm w Tobie dostrzegam - Hiacynt i Skorpion, zywiol wody i
                                  zywiol ognia. Czy wiesz, ze skorpiny sa gatunkiem, ktory przetrwal najdluzej na
                                  ziemi, ponad 100 milionow lat. Dlatego Skorpiony sa takie madre smile)).
                                  Przetrwamy wszystko !!!
                                  Mag
                                  P.S. Pustynie skalne okolic Four Corners (tam, gdzie spotykaja sie stany New
                                  Mexico, Arizona, Utah i Colorado) to najpiekniejsze miejsce na swiecie.
                                  • Gość: Hiacynt Skorpiony Dwa, a może ... do Mag Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 18:25
                                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                                    > Hiacyncie, dualizm w Tobie dostrzegam - Hiacynt i Skorpion, zywiol wody i
                                    > zywiol ognia. Czy wiesz, ze skorpiny sa gatunkiem, ktory przetrwal najdluzej na
                                    >
                                    > ziemi, ponad 100 milionow lat. Dlatego Skorpiony sa takie madre smile)).
                                    > Przetrwamy wszystko !!!
                                    > Mag
                                    > P.S. Pustynie skalne okolic Four Corners (tam, gdzie spotykaja sie stany New
                                    > Mexico, Arizona, Utah i Colorado) to najpiekniejsze miejsce na swiecie.

                                    Mag!

                                    Może założymy Klub Skorpionków?

                                    Pustynie skalne - gdzie mógłbyn się czuć lepiej?
                                    W moich okolicach są skalne miasta,
                                    niestety te najładniejsze w Czechach
                                    Skalne Mesto w Teplicach, Adrspach i Broumowske Skały

                                    pozdrawiam gorąco

                                    Hiacynt Skalny
                                    • Gość: Mag Re: Skorpiony Wszystkich Krajow... IP: 64.95.214.* 30.10.01, 18:45
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      > Może założymy Klub Skorpionków?
                                      >
                                      > Pustynie skalne - gdzie mógłbyn się czuć lepiej?
                                      > W moich okolicach są skalne miasta,
                                      > niestety te najładniejsze w Czechach
                                      > Skalne Mesto w Teplicach, Adrspach i Broumowske Skały
                                      >
                                      > pozdrawiam gorąco
                                      >
                                      > Hiacynt Skalny

                                      ...laczcie sie. Skalne miasta? Moze Petra w Jordanii. Wycieta w rozowych skalach.
                                      Mialam tam jechac w przyszlym roku (do Jeruzalem tez), ale tam panie wojna... Sa
                                      takie kaniony w Arizonie kolo miasteczka Page, nazywaja sie "slot canyons",
                                      bardzo waskie, dlugie wyciete w czerwonym piaskowcu Navajo. Z temperatur blisko
                                      40 st.C wchodzi sie do takiego pekniecia w skale i nagle czuje sie chlodny wiatr,
                                      swiatlo robi sie rozowe. Niesamowite. To sa swiete miejsca Indian Navajo.
                                      • Gość: Hiacynt Re: Skorpiony Wszystkich Krajow... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 18:53
                                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                        >
                                        > > Może założymy Klub Skorpionków?
                                        > >
                                        > > Pustynie skalne - gdzie mógłbyn się czuć lepiej?
                                        > > W moich okolicach są skalne miasta,
                                        > > niestety te najładniejsze w Czechach
                                        > > Skalne Mesto w Teplicach, Adrspach i Broumowske Skały
                                        > >
                                        > > pozdrawiam gorąco
                                        > >
                                        > > Hiacynt Skalny
                                        >
                                        > ...laczcie sie. Skalne miasta? Moze Petra w Jordanii. Wycieta w rozowych skalac
                                        > h.
                                        > Mialam tam jechac w przyszlym roku (do Jeruzalem tez), ale tam panie wojna... S
                                        > a
                                        > takie kaniony w Arizonie kolo miasteczka Page, nazywaja sie "slot canyons",
                                        > bardzo waskie, dlugie wyciete w czerwonym piaskowcu Navajo. Z temperatur blisko
                                        >
                                        > 40 st.C wchodzi sie do takiego pekniecia w skale i nagle czuje sie chlodny wiat
                                        > r,
                                        > swiatlo robi sie rozowe. Niesamowite. To sa swiete miejsca Indian Navajo.

                                        W Skalnym Meste jest zaułek o nazwie Sibir.
                                        W lecie panuje tam temperatura około O stopni.
                                        Skorpionki wkładają czapeczki i ciepłe szaliczki.
                                        Ja nie jestem tak rozjeżdzony po świecie

                                        Hiacynt Zazdrosny
                                        • Gość: Mag Re: do Zmarznietego Hiacynta IP: 64.95.214.* 30.10.01, 19:08
                                          Sybir, czapeczka, szaliczek ?
                                          Hiacyntowi z tym nie do twarzy,
                                          I dla Skorpiona taki klimat niedobry.
                                          Skorpionowi sle tchnienie pustyni,
                                          A Hiacyntowi krople cieplego, wiosennego deszczu.

                                          Mag Skalna
                                          • Gość: Hiacynt Hiacynt Zazdrosny do Mag Obieżyświata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 19:17
                                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                                            > Sybir, czapeczka, szaliczek ?
                                            > Hiacyntowi z tym nie do twarzy,
                                            > I dla Skorpiona taki klimat niedobry.
                                            > Skorpionowi sle tchnienie pustyni,
                                            > A Hiacyntowi krople cieplego, wiosennego deszczu.
                                            >
                                            > Mag Skalna

                                            Mag!

                                            Ja przede wszystkim byłem zazdrosnym
                                            w czapeczce z pomponem chadzam
                                            ciepły deszcz lubię

                                            pustynią Magiczną

                                            Hiacynt Natchniony
                                            • Gość: Mag Re: do Hiacynta Zazdrosnego IP: 64.95.214.* 30.10.01, 19:32
                                              Hiacyncie, a pamietasz bajke o Krolowej Zimie mieszkajacej w Lodowym Palacu ?
                                              Tam byla postac chlopczyka (o ile pamietam), ktory mial zmarzniete serce.
                                              Zazdrosc to zmarzniete serce wlasnie. Hu,hu,hu - odtajam. Swiat mozna tez
                                              zwiedzac w wyobrazni; jak tak podrozowalam przez wiele lat, zanim nie
                                              wyemigrowalam. Lubie sie wloczyc - nic na to nie poradze, taki mam charakter,
                                              jak powiedzial Skorpion do Zaby, kiedy ja smiertlenie ukasil po przeprawieniu
                                              go przez rzeke na jej grzbiecie.
                                              Mag Obiezyswiatka
                                              P.S. Zostalismy okrzyknieci (pogadliwie) banda pieknoduchow w watku "Zla
                                              wiadomosci dla tej ziemi" lub cos w tym stylu.
                                              • Gość: Hiacynt List prywatny Hiacynta do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 21:41
                                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                > Hiacyncie, a pamietasz bajke o Krolowej Zimie mieszkajacej w Lodowym Palacu ?
                                                > Tam byla postac chlopczyka (o ile pamietam), ktory mial zmarzniete serce.
                                                > Zazdrosc to zmarzniete serce wlasnie. Hu,hu,hu - odtajam. Swiat mozna tez
                                                > zwiedzac w wyobrazni; jak tak podrozowalam przez wiele lat, zanim nie
                                                > wyemigrowalam. Lubie sie wloczyc - nic na to nie poradze, taki mam charakter,
                                                > jak powiedzial Skorpion do Zaby, kiedy ja smiertlenie ukasil po przeprawieniu
                                                > go przez rzeke na jej grzbiecie.
                                                > Mag Obiezyswiatka
                                                > P.S. Zostalismy okrzyknieci (pogadliwie) banda pieknoduchow w watku "Zla
                                                > wiadomosci dla tej ziemi" lub cos w tym stylu.

                                                Droga Mag!

                                                Rytmiczną wymianę naszych krajobrazowych myśli, przerwały moje obowiązki
                                                ciemnogrodzkie. Dlatego też mniej skaliście, a bardziej listownie piszę.
                                                Banda to jest ładne słowo, literacko-filmowe, więc krzywdy nam nie uczyni.
                                                Zajrzałem do miłych Andrew i Stanleya i myślę, że gdybyśmy wytrwali byli
                                                i udało by nam się przeczytać po 3 książki, też moglibyśmy tak mądrze
                                                podywagować. LOL (LOL to jest zapożycznie carminowe, skraca zdania LOL).
                                                Mag, ja też się włóczę, po stronicach książek. Jest to szybka włóczęga,
                                                film ją bardzo spowalnia, a tzw. real - szkoda mówić LOL. Czyli co wybieram?
                                                Retoryczne pytanie. Przeczytałem "Tyrmand i Ameryka". Okazuje się, że Tyrmand
                                                urodził się tego samego dnia co Ronald Reagan, i właśnie Reagan przysłał list
                                                kondolencyjny wdowie po Tyrmandzie, pisał w nim m.in. "Prawie 20 lat temu uciekł
                                                z komunistycznego państwa przynosząc nam głęboką wiedzę o polskiej kulturze i
                                                komunistycznej tyranii. Po serii znaczących wykładów, współtworzył Rockford
                                                Institute, gdzie zajmował stanowisko redaktora naczelnego "Chronicle of Culture".
                                                W ostatnim numerze napisał, że obowiązkiem każdego człowieka jest podjęcie walki
                                                z komunizmem w imię prawdy. Nigdy nie zapomnimy jego przestróg i z pewnością
                                                znajdzie się wielu, którzy zainspirowani jego przykładem bedą kontynuować jego
                                                wielką pracę i ideały". Mam nadzieję, że Bush pójdzie w ślady Reagana i będzie
                                                wielkim prezydentem. Może dotrzesz do numerów "Chronicle of Culture", podobno
                                                było to jedno z najbardziej elitarnych pism w USA. Chyba ten chłopiec miał na
                                                imię Kaj, ale to było tak dawno, Lodowe Pałace smile
                                                Do Tyrmanda wrócimy i mojego Busha.

                                                pozdrowiam Ciebie

                                                Hiacynt Pięknoduch

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka