hymen
27.06.06, 10:34
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3444866.html
I cytat:
Zdaniem Grossa, paradoksalnego zjawiska antysemityzmu po Holocauście,
występującego w dodatku w kraju, który sam należał do największych ofiar
hitleryzmu, nie sposób wyjaśnić tylko "tradycyjnym" polsko-endeckim
antysemityzmem sprzed wojny, a już na pewno nie "zarażeniem się"
rasistowskimi ideami nazimu.
Jego wyjaśnieniem - dowodzi autor książki - jest przede wszystkim wspólnictwo
wielu Polaków w grabieniu mienia Żydów zabijanych przez Niemców, a niekiedy
nawet w ich eksterminacji, jak w wypadku mordów w Jedwabnem i innych
miasteczkach na białostocczyźnie. U podłoża morderczej agresji - jego
zdaniem - leżał (tytułowy) strach grabieżców przed Żydami powracającymi po
wojnie do zajętych przez Polaków domów.
"Nie widzę żadnego wiarygodnego wyjaśnienia zajadłego powojennego
antysemityzmu w Polsce, niż to, że tkwi on korzeniami w oportunistycznym
zachowaniu społeczeństwa w czasie wojny. (...) Atakując Żydów w celu pozbycia
się ich raz i na zawsze, ludzie nie działali pod wpływem swoich fantazji
o 'żydokomunie' lub o Żydach jako wampirach (przesądy o rytualnym zabijaniu
przez Żydów chrześcijańskich dzieci, aby uzyskać ich krew "na macę" - PAP),
tylko bronili swoich realnych interesów, często opartych na ciemnych układach
lub jawnie przestępczym zachowaniu" - pisze Gross.
=======================
Nie wiem na ile wyciągnięte z publikacji Grossa tezy odzwierciedlają jego
rzeczywiste przesłanie, ale to co zaprezentowała GW świadczy o bardzo
powierzchownym widzeniu społeczeństwa polskiego po II wojnie św. Coś na
kształt wizji pogańskich społeczeństw przez europejskich odkrywców, dla
których Chiny czy Japonia były barbarzyńskimi krajami. Można by to olać, ale:
"Książka doczekała się już entuzjastycznej recenzji w "Washington Post" pióra
Elie Wiesela, znanego autora książek o Holocauście, laureata pokojowej
Nagrody Nobla."
Jest jedno proste pytanie w związku z tym wszystkim, na czym polega różnica
między antysemityzmem w Polsce a antysemityzmem we Francji czy Niemczech?
Ciekawe, czy publikacje, które wskazują na brak znaczących różnic w
przyczynach zjawiska, jego rozmiarach i źródłach doczekają się
entuzjastycznych recenzji w światowej prasie pisanych przez laureatów nagrody
Nobla.