Dodaj do ulubionych

Co napisze A.Michnik o Normanie Finkelsteinie?

IP: *.net.bialystok.pl 30.10.01, 17:22
Uwaga! opis ksiazki jest na Onecie! jestem zdziwiony!
czytelnia.onet.pl/0,1068448,do_czytania.html

Przedsiębiorstwo Holokaust
Fragmenty książki

Norman Finkelstein

Wstęp

Międzynarodowy debiut książki Przedsiębiorstwo holokaust (The Holocaust
Industry), w czerwcu 2000 r., wywołał falę reakcji. W wielu krajach, od
Brazylii, Belgii i Holandii po Austrię, Niemcy i Szwajcarię, moja książka
sprowokowała szerokie debaty i znalazła się na czołówkach list bestsellerów.
Wszystkie główne brytyjskie dzienniki i czasopisma poświęciły jej co najmniej
całostronicowe recenzje, a francuski "Le Monde" zamieścił na jej temat
komentarz redakcyjny i zajmujące dwie strony omówienia. Poświęcono jej też już
mnóstwo audycji radiowych i programów telewizyjnych oraz kilka pełnometrażowych
filmów dokumentalnych.

Największe natężenie miały reakcje w Niemczech. W towarzyszącej wydaniu
niemieckiego przekładu książki konferencji prasowej udział wzięło prawie dwustu
dziennikarzy, a ponad tysiąc osób (dla prawie pięciuset dodatkowych nie było
już miejsca na sali) uczestniczyło w zorganizowanej w Berlinie dyskusji ze mną.
W ciągu kilku tygodni sprzedano w Niemczech 130 tys. egzemplarzy książki, zaś
po paru miesiącach opublikowano trzy zbiory opinii na jej temat. Latem 2001 r.
przygotowywano jej tłumaczenia na 16 kolejnych języków.

W przeciwieństwie do ogłuszającego hałasu w różnych innych miejscach świata,
początkową reakcją w Stanach Zjednoczonych była ogłuszająca cisza. Czołowe
amerykańskie media nabrały wody w usta. Stany Zjednoczone są bowiem główną
siedzibą "przedsiębiorstwa holokaust". Toteż podejrzewam, że z podobną reakcją
spotkałaby się w Szwajcarii publikacja opracowania dowodzącego, że czekolada
powoduje raka. Gdy jednak nie dało się już dłużej ignorować międzynarodowych
odgłosów, w kilku wybranych amerykańskich mediach pojawiły się histeryczne
komentarze, które skutecznie pogrzebały książkę. Dwa z nich zasługują na
bliższą uwagę.

Dziennik "The New York Times" służy "przedsiębiorstwu holokaust" za główną tubę
propagandową. I to on, przede wszystkim, wypromował takie postacie jak Jerzy
Kosiński, Daniel Goldhagen czy Elie Wiesel. Publikowane przez "The New York
Times" artykuły na tematy związane z holokaustem ustępują, pod względem ilości,
tylko codziennym prognozom pogody. Na przykład w roku 1999 na jego łamach
ukazały się łącznie 273 takie artykuły. Dla porównania, materiałów dotyczących
Afryki było 32. W cotygodniowym dodatku "The New York Times Book Review"
zamieszczono 6 sierpnia 2000 r. recenzję mojej książki, zatytułowaną A Tale of
Two Holocausts ("Opowieść o dwóch holokaustach"). Napisał ją Omer Bartov,
izraelski historyk wojskowości, który przeistoczył się w eksperta od
holokaustu. Wyśmiewając moje spostrzeżenia o żerowaniu na holokauście, Bartov
uznał niniejszą książkę za "nową wersję Protokołów mędrców Syjonu" i obrzucił
ją stekiem inwektyw -
"wstrętna", "dziwaczna", "paranoiczna", "odrażająca", "przerażająca", "obraźliw
a", "niedojrzała", "samozwańcza", "arogancka", "głupia", "kołtuńska", "fanatyczn
a", itp. Po kilku miesiącach Bartov posunął się jeszcze dalej i - odwracając
kota ogonem - zaczął się wypowiadać przeciwko "wydłużającej się liście
żerujących na holokauście". Za główny przykład podał ...

... reszta tam! chyba ze zniknie wink

------------------------------------------------------------------------------

Adam Michnik i Norman Finkelstein
jeden pisze i drugi pisze
jeden poszukuje prawdy i drugi poszukuje prawdy
jeden walczy z zakłamaniem i drugi walczy z zakłamaniem
czy mogą byc dwie prawdy? tzw. michnikowska i finkelsteinowska?
...

Szanowny Forumowiczu! powiedz jak dzielisz ludzi?
na uczciwych i oszustow? na poszukujacych prawde, chodzby była bolesna, czy na
tych ktorzy sciemniają co krok? ( rase i narod nie wymieniam bo Chrystus
wskazał mi iz nie ma roznicy miedzy Grekiem Zydem czy Polakiem - i to nie jest
moj problem )


ostatni cytat ( reszta wisi na www )
-----------------------------------------------------------------------------
Norman Finkelstein

"Na końcowych stronicach tej książki stwierdzę więc, że studiując hitlerowski
holokaust możemy się wiele nauczyć nie tylko o "Niemcach" lub "gojach", ale
także o nas samych. Jednak żeby to osiągnąć, należy zredukować jego wymiar
fizyczny na rzecz wymiaru moralnego. Zbyt wiele środków publicznych i
prywatnych zainwestowanych zostało w upamiętnianie hitlerowskiego holokaustu.
Rezultat jest przeważnie bezwartościowy, bo nie stanowi hołdu wobec żydowskich
cierpień, lecz jest jedynie wywyższaniem Żydów. Już dawno powinniśmy otworzyć
serca na cierpienia reszty ludzkości. Tego przede wszystkim uczyła mnie moja
matka. Ani razu nie słyszałem, żeby powiedziała: "nie porównuj". Ona zawsze
porównywała. Oczywiście, trzeba dokonywać rozróżnień historycznych. Ale
dokonywanie rozróżnień moralnych między "naszym" a "ich" cierpieniem samo w
sobie stanowi moralną trawestację. Jak humanistycznie zauważył Platon, "nie
można porównywać dwojga nieszczęśliwych ludzi i mówić, że jeden jest
szczęśliwszy od drugiego". Wobec cierpień amerykańskich Murzynów, Wietnamczyków
i Palestyńczyków credo mojej matki brzmiało zawsze: Wszyscy jesteśmy ofiarami
holokaustu."
----------------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • Gość: toler Re: Co napisze A.Michnik o Normanie Finkelsteinie? IP: *.CUSTOMER.DSL.ALTER.NET 30.10.01, 17:46
      It's not only the hypocrisy of those profiting from the Holocaust industry —
      the hypocrisy of the United States in this affair stinks to high heaven.
      Finkelstein writes:


      Like Switzerland, the US denied entry to Jewish refugees fleeing Nazism before
      and during the second world war. Yet the US government hasn't seen fit to
      compensate them. And, although dwarfed in size and resources by the US,
      Switzerland admitted just as many Jewish refugees as America (approximately
      20,000) during the Nazi Holocaust. ...
      Alongside Switzerland, the committee observed, the US was also a primary safe
      haven for transferable Jewish assets in Europe. The question is, what happened
      to the dormant Holocaust-era accounts in American banks? ...

      In his House testimony [Professor Seymour] Rubin stated that, after a most
      superficial and rudimentary audit of banks in just New York, the value of these
      accounts was put at $6m. Jewish organisations requested this sum for "needy
      survivors" from Congress ... [but the US] "took only very limited measures to
      identify heirless assets in the United States, and made available a mere
      $500,000, in contrast to the $32m acknowledged by Swiss banks even prior to the
      Volcker inquiry." In other words, the US record is much worse than the Swiss
      record.

      And, as Finkelstein points out, the US refuses even to consider the question of
      compensation to African-Americans for having enslaved their ancestors, reduced
      them and their descendants to poverty and misery, and denied black Americans
      their human rights during most of the history of the US.

      And if we're talking genocide, let's not forget the genocide perpetrated by the
      US against the original inhabitants of the land (almost all of the continental
      US) siezed by the US government. How many indigenous American Indian families
      broken and destroyed? How many millions slaughtered? ... But will the US
      government consider compensation for survivors of this genocide? No.



      --------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: Dybuk O Normanie Finkelsteinie? IP: 212.106.6.* 30.10.01, 18:02
      Finkelstein to ta sama rasa ludzi co Chomsky: Żydzi mający problemy ze swoją
      osobowością; jak zdobyć popularność? To proste uderzyć w swoich.

      Obiektywnie patrząc na książkę Finkelsteina: zawiera wiele prawd, ale również
      wiele półprawd i masę antyżydowskich uprzedzeń.

      Dla mnie osobiście jest wartościowa z jednego punktu widzenia, pozwoliła mi
      upewnić się w niezwykłości zjawiska Shoah, w niepowtarzalnej tragedii narodu
      żydowskiego, co odczytuję wbrew oczekiwaniom autora książki.

      Ma ona jednak i niezwykłą wartość i z innego punku widzenia, gdyż odsłania
      działania tych, którzy pragną zbić majątek na tragedii narodu żydowskiego.

      Książce brakuje obiektywizmu, cechuje ją głębokie uprzedzenie od pierwszych
      stron. Niemniej jednak jeśli czyta się ją z dystansem można wiele rzeczy
      wyczytać. Przede wszystkim jedno, głęboką pogardę do swojego państwa, USA.
      Dowiadujemy się bardzo ciekawych rzeczy, ano że USA toleruje terroryzm i pranie
      brudnych pieniędzy, handel narkotykami tylko dlatego, że pieniądze przechodzą
      przez amerykańskie instytucje finansowe lub też są w nich lokowane. Ano,
      pieniądz podobno nie śmierdzi...

      Życzę miłej lektury. Każdy z książki wyczyta, co będzie chciał. Ciekawa
      lektura, jeśli odnosi się ją jednocześnie do ostatnich wydarzeń w NY. Inna
      refleksja po lekturze książki: czy Stany nie sprowokowały wojny? To nie mój
      wniosek, tak wynika z szerokiego odczytania słów Finkelsteina.
      • Gość: max O Normanie Finkelsteinie? i nie tylko ... IP: *.net.bialystok.pl 30.10.01, 20:30
        Gość portalu: Dybuk napisał(a):

        > Finkelstein to ta sama rasa ludzi co Chomsky: Żydzi mający problemy ze swoją
        > osobowością; jak zdobyć popularność? To proste uderzyć w swoich.

        być może smile
        faktem jest ze jednemu to nawet kadzidełko macham , może wygląd hipa troooche maa
        ale co tam! wink)
        a Chomsky jedną rzecz ktora zrobił interesujacą dla mnie to to ze napisał swoją
        ligwistyke smile
        młot na wszelką przymusową oswiate gdy czyta to jakikolwiek nauczyciel czy guru
        oswiatowy to zapada sie pod nim podłoga! wink

        Sam Chomsky tłumaczył sie tym ze w pracy naukowej licza sie tylko fakty
        no ale w polityce bawi sie w jakas odmiane trockisty smile coz mi wystarczy ze na
        lewicowy mit oswiaty dał własnie naukowy dowod!

        (czy jego proza naukowa jest przemilczana?)



        PS. "jak zdobyć popularność? To proste uderzyć w swoich" przy Chomskym robi sie
        dziwnie! tak uderzyl ze sam w to chyba nie wierzy! :>


        o innych gurosach innym razem..
      • samsaranathanal Dybuku - to do Ciebie:) 02.11.01, 06:15
        Witaj Dybuku

        Twój bardzo interesujący post pobudził mnie do przemyślenia paru spraw. W kilku
        pojawiły się pewne wątpliwości. Będę bardzo wdzięczny jeśli znajdziesz chwilę i
        je rozproszysz.

        Piszesz:
        > Finkelstein to ta sama rasa ludzi co Chomsky: Żydzi mający problemy ze swoją
        > osobowością; jak zdobyć popularność? To proste uderzyć w swoich.

        Skoro twierdzisz, że pan Finkelstein ma problemy z osobowością to napewno tak
        jest. Zastanawiam się jednak, czy aby nie sprzeniewierzasz się zasadom
        wykonywania zawodu lekarza ( a konkretnie psychoterapeuty), bo coś mi sie zdaje,
        że dopiero wtedy mógłbyś wiedzieć jak tam jest z tą osobowościąsmile)

        Do swojej listy ludzi z problemami tożsamościowymi możesz też dopisać Julesa
        Wajnsztajna - takiego lewicowego profesora z uniwersytetu w Tuluzie. Polecam
        lekturę wątku "konkurs na kawał żydowski". Ciekaw jestem jakich zaburzeń
        osobowości dopatrzysz się u niegosmile)

        >
        > Obiektywnie patrząc na książkę Finkelsteina: zawiera wiele prawd, ale również
        > wiele półprawd i masę antyżydowskich uprzedzeń.

        Czy mógłbyś mi podać jakiś przykład? Co i na jakiej podtawie uważasz za
        półprawdę, a co za uprzedzenia? Skoro twierdzisz, że Twoje spojrzenie jest
        obiektywne, to podziel się nim ze mną. Bardzo chciałbym też móc spojrzeć
        obiektywnie...

        > Dla mnie osobiście jest wartościowa z jednego punktu widzenia, pozwoliła mi
        > upewnić się w niezwykłości zjawiska Shoah, w niepowtarzalnej tragedii narodu
        > żydowskiego, co odczytuję wbrew oczekiwaniom autora książki.

        W jaki sposób "niezwykłość zjawiska Shoah" wynika z treści tej książki? Co
        sprawia, że uważasz, że tragedia narodu żydowskiego różni się zasadniczo od
        tragedii narodu ormiańskiego, albo tragedii khmerów?

        > Książce brakuje obiektywizmu, cechuje ją głębokie uprzedzenie od pierwszych
        > stron.

        Napewno jest tak jak mówisz, ale żeby nabrać 200% pewności co do słuszności
        Twoich zastrzeżeń potrzebyję jakichś przykładów nierzetelności Finkelsteina...
        Bardzo proszę - pomóż mi znaleść takie fragmenty...

        > Niemniej jednak jeśli czyta się ją z dystansem można wiele rzeczy
        > wyczytać. Przede wszystkim jedno, głęboką pogardę do swojego państwa, USA.
        > Dowiadujemy się bardzo ciekawych rzeczy, ano że USA toleruje terroryzm i pranie
        > brudnych pieniędzy, handel narkotykami tylko dlatego, że pieniądze przechodzą
        > przez amerykańskie instytucje finansowe lub też są w nich lokowane. Ano,
        > pieniądz podobno nie śmierdzi...
        >
        > Życzę miłej lektury. Każdy z książki wyczyta, co będzie chciał.

        Jak rozumiem, ze zdania " każdy z książki wyczyta, co będzie chciał, Ty chciałeś
        wyczytać, że Finkelstein ma uprzedzenia i problemy z osobowością, Shoah był
        wyjątkowym wydarzeniem w historii i nie wolno go z niczym porównywać, a USA
        prowokują do terroru... Masz rację - z tej książki można wyczytać różne rzeczysmile)

        Któryś z nas ma poważne kłopoty z czytanem ze zrozumieniem. Z pewnym zażenowaniem
        dopuszczam możliwość, że to ja nieuważnie czytałem... hm...


        Oczekuję z niecierpliwością na Twoją odpowiedź


        pozdrawiam


        Sam
    • Gość: fnoll że Finkelstein zbija kasę na holocauście? ;-) IP: *.ds.uj.edu.pl 30.10.01, 18:39
      w stylu amerykańskim: najpierw dla zysku zabijamy Indian, a potem dla zysku
      kręcimy o tym wzruszające filmy, a potem dla zysku kręcimy filmy krytyczne
      wobec tych filmów, i tak dalej, dopóki jest popyt

      tak czy siak - Finkelstein Ameryki wink nie odkrył - trzeba być chyba ślepym,
      żeby nie widzieć, iż holocaust jest wykorzystywany i przez pojedyncze osoby, i
      przez państwa w celach polityczno-ekonomicznych

      dlatego ta najdłużej trwająca żałoba świata, ta najbardziej intratna stypa,
      może potrwać jeszcze absurdalnie długo, i skończyć się niezłym kacem

      za co jestem wdzięczny Finkelsteinowi - to, że zmajstrował niezłą, konkretną
      trumnę dla holocaustu - wielu jednak nie da domknąć wieka

      a od II wojny światowej wylało się na Ziemię wielokrotnie więcej cierpień! i
      łzy musiały schnąć szybko, bo nie zamieniały się w diamenty...

      pzdr!

      fnoll
      • Gość: borsuk tez tak mysle fnollu IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.01, 21:00
        Poodobnie jak Dybuk moglbym miec wiele uwag do ksiazki Finkelsteina, ale bylbym
        ostrozny z zarzucaniem mu uprzedzen.
        Finlekstein wskazuje konkretne osoby winne naduzywania cierpienia wspolziomkow
        dla nabijania wlasnej kasy.
        O tym ze ma w wielu punktach racje wskazuja nieslychanie gwaltowne reakcje na
        jego ksiazke. Ale konkretow w tych reakcjach malo.
        Glownie zarzut antysemityzmu. (Jak dobrze pogrzebac to i z Norwida da sie
        wykroic wroga Polski).
        Najdalej w obrzydzaniu Finkelstein posunal sie Mac we "Wprost", zarzucajac mu
        po prostu komunizm. Tez mozna.
        Moze bym tez byl nie do konca przekonany o racjach Finkelsteina, gdyby nie to
        ze czytalem inna ksiazke, wydana w 61 r. "Wina i los" G.J. Burga, w ktorej
        autor opisuje jak bezposrednio po wojnie szukal pomocy u organizacji
        syjonistycznych i o tym dlaczego jej nie znalazl. Ksizka ta, calkowicie
        wyczerpana, nie ukazala sie juz nigdy wiecej.
        Z tym domykaniem wieka trumny masz niestety w 100% racje.

        pozdrawiam

        borsuk


        • Gość: U Re: tez tak mysle fnollu IP: 216.41.30.* 02.11.01, 05:44
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Poodobnie jak Dybuk moglbym miec wiele uwag do ksiazki
          Finkelsteina, ale bylbym
          >
          > ostrozny z zarzucaniem mu uprzedzen.
          > Finlekstein wskazuje konkretne osoby winne naduzywania
          cierpienia wspolziomkow
          > dla nabijania wlasnej kasy.
          > O tym ze ma w wielu punktach racje wskazuja
          nieslychanie gwaltowne reakcje na
          > jego ksiazke. Ale konkretow w tych reakcjach malo.
          > Glownie zarzut antysemityzmu. (Jak dobrze pogrzebac to
          i z Norwida da sie
          > wykroic wroga Polski).
          > Najdalej w obrzydzaniu Finkelstein posunal sie Mac we
          "Wprost", zarzucajac mu
          > po prostu komunizm. Tez mozna.
          > Moze bym tez byl nie do konca przekonany o racjach
          Finkelsteina, gdyby nie to
          > ze czytalem inna ksiazke, wydana w 61 r. "Wina i los"
          G.J. Burga, w ktorej
          > autor opisuje jak bezposrednio po wojnie szukal pomocy
          u organizacji
          > syjonistycznych i o tym dlaczego jej nie znalazl.
          Ksizka ta, calkowicie
          > wyczerpana, nie ukazala sie juz nigdy wiecej.
          > Z tym domykaniem wieka trumny masz niestety w 100%
          racje.
          >
          > pozdrawiam
          >
          > borsuk
          >
          >

          Moja niepelna lista ZYDOW:

          Noam Chomsky
          Norman Finkelstein
          Mordechai Vanunu
          ....(?) Scheftel (Obronca Dejaniuka)
          John Sack
          Israel Shamir
          Janusz Korczak
          Artur Rubinstein
          Hanah Arendt
          Piekarz z opowiadan moje tesciowej,ktory mial zawsze
          smakolyki dla chorych dzieci.(Taki polski Geronimo)
          ......................................................
          i wielu,wielu innych


    • zbik Re: Co napisze A.Michnik o Normanie Finkelsteinie? 02.11.01, 07:01
      Jestes zdziwiony ,a to niby dlaczego !
      Ja uwazam ,ze WYBORCZA to cholernie fajna gazeta ,a forum i inne
      strony sa super. Zawsze jest cos dla kazdego .
      Czytam zawsze z przyjemnoscia .
      Brawo za gazete i forum .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka