kochankakoch
14.02.03, 16:30
TYU napisał:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3970883&a=3970883
Może uwierzyłbym w dobrą wolę Perły, gdyby nie to, że raptem dzień wcześniej
padły INNE słowa. Perła, szyderczo proponując Carminie "zakład" na temat
bliskich mi osób, napisał m.in.
"kto dla tyu bliską naprawdę osobą jest, mam własne swoje zdanie, na faktach
oparte. Ale o tym na forum nie było więc pisać nie będę."
i - bezpośrednio do mnie
"...my się jeszcze spotkamy niebawem w realu, wiesz? I za to, co napisałeś o
Oleńce, dupę ci skopię. Nie w przenośni, nie, ale dosłownie. Będę w
Mikołowie z ferajną i nawet stały wyjazd do S. nie uchroni cię przed
spotkaniem ze mną."
O co chodzi z tym "zdaniem, na faktach opartym" oraz "wyjazdem do S.?"
Kiedyś, w bardzo osobistym liście, pewna osoba zachęcała mnie: "Otwórz się
trochę!". I otwarłem się: zacząłem pisać jej o sobie, moim życiu, moich
przyjaźniach, moich bliskich... Np. o matce mieszkającej "w S.", którą
opiekuję się i do której jeżdżę kilka razy w miesiącu.
Adresatem tych informacji z całą pewnością nie był Perła.
Teraz zostały one użyte w jego pogróżkach. Pogróżkach, z których jasno
wynika, że Perła "z ferajną" nie cofnąłby się nawet przed zaatakowaniem domu
mojej matki. Przesadzał? Być może.
Wynika również, że nie cofnąłby się przed upublicznieniem listów o moich
najbliższych, byle wykazać, że moja żona nie jest "numerem 1". Wierzę, że
listy te zostałyby mu podane przez adresatkę "w dziobku" (określenie
Miriam).
Przecież i tak zna ich treść - sam chełpił się tym na Forum.
Moja żona i córka były "omawiane" przez Miriam i Perłę już wcześniej. Gdy
wspomniałem o jego córce i napisałem, że Perła wydaje czterocyfrowe sumy na
Tepsę kosztem rodziny (właśnie za to napisanie ma mi "skopać dupę"), Miriam
ze słodyczą przypomniała mi o mojej córce, "takiej niewinnej". Istotnie -
nękać ją nie byłoby im trudno: kiedyś Miriam i moja córka wymieniły maile...