Gość: niewazne
IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com
31.10.01, 16:39
Jezeli tymi drogami bedziemy prowadzic wojne ze Wschodem to nigdy nic nie
osiagniemy.Marsze pokoju i tolerancji to hanba dla Cywilizacji
Wyzszej."Spokojni muzelmanie" w USA i krajach "rozwinietych" (czytaj: Tych
wpuszczajacych masy emigrantow) beda organizowac "lokalny dzihad" (anthrax
itp...lub znacznie gorsze!!) lewackim piewcom tolerancji."Tolerancyjny
Socjalizm" to najgorsza odmiana socjalimu,ktora nieraz doprowadzila do
wojen."Potrzebni idioci" zawsze wylowywali wojny.Trzeba walczyc z Islamem (Tak
z Islamem!) w sposob okrutny,nieludzki i barbarzynski.Tylko wtedy mozna cos
osiagnac.Trzeba np. zorganizowac na czas wojny obozy koncentracyjne dla
zadeklarowanych muzelmanow.Takie jest moje zdanie.Inaczej Islam wyprze Judaizm
i Chrzescijanstwo co byloby tragediom.Spuszczenie bomb atomowych na kraje
islamskie (w odwecie za anthrax) uwazalbym za dobry poczatek takiej prawdziwej
wojny a nie wojny na to kto dostarczy wiecej pomocy humanitarnej dla Talibow do
trucia wlasnej spolecznosci i zwalania wszystkiego na Brytyjczykow i Amerykanow
(ze sa tysiace ofiar)