Gość: AdamM
IP: *.icpnet.pl
23.02.03, 16:05
Doskonaly tekst, ktory wpadl mi w oko dzieki Panu bzykowi7, ktorego
przepraszam, ze kopiuje link podany prez niego bez powiadomienia go. Ale
rzecz istotna jest i malo znana. A uczy wiele. Zapraszam do wstepnej i
calosciowej (linkowanej) lektury:
Fragment:
Szela planował wycięcie wszystkich panów i podział gruntów między kmieci. Od
innych różnił się tym, że usiłował wprowadzić ład w rabacji: pieczętował
zapasy gorzały, wydawał zboże pańskie za kwitami, wydzielał przepustki,
ustanawiał warty. A nade wszystko chciał znieść pańszczyznę.
Po Galicji przetoczyła się fala straszliwych buntów. Spalono wraz z aktami i
splądrowano ok. 470 dworów, wycięto 1000 panów, głównie w Tarnowskiem.
Urzędnicy austriaccy, którzy rabację w Galicji zainspirowali, mogli
przygotować się do drugiego akt dramatu.
Postać Szeli stała się najbardziej znanym symbolem; rabacja bowiem nie
wyłoniła żadnego kierownictwa, była żywiołowa. Gdy Austria zdusiła powstanie
krakowskie, na wsie galicyjskie ruszyły karne ekspedycje wojska. Chłostą i
karami zapędzano znów włościan do pańszczyzny. Opornych wieszano w
publicznych egzekucjach. Jeszcze by się zaraza rozpowszechniła na inne
prowincje habsburskie!
Szela dostał w kwietniu nadzór policyjny, a potem deportowano go na Bukowinę,
za zasługi nagradzając gospodarstwem. Reszty dokonała epidemia tyfusu i
kolejna fala głodu, która uczyniła z Galicji krainę apatii i straszliwej
biedy.
Zdusiwszy rewoltę pańską i rabację chłopską władze austriackie 22 kwietnia
1848 r. zniosły pańszczyznę i uwłaszczyły chłopów. To one rozdawać miały
karty, a nie polscy panowie powstańcy.
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Magazyn/16/16.html