Dodaj do ulubionych

DZIS WIECZOR JAK ZWYKLE - ODCZYT

IP: *.cm-upc.chello.se 23.02.03, 17:55
Szanowni Panstwo,

oglaszam niniejszym, iz dzis wieczorem (23-02-2003) o godz.19 oo, zwyczajowo
w Sali Kolumnowej Forum odbedzie sie odczyt.
Wyglosi go (dla odmiany) prof.Leopold hrabia Euromirski.
Temat odczytu :

"KAPITALIZMU SZANSA NA PRZEZYCIE"

Serdecznie zapraszam i prosze o zywa dyskusje.

(asystent) Euromir
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG Już wpadłem w nałóg IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.03, 18:07
      z tym chodzeniem na odczyty.
      Czy mogę przyjść z całą rodziną?

      A.
    • sceptyk Re: DZIS WIECZOR JAK ZWYKLE - ODCZYT 23.02.03, 18:12
      Szanowny Panie Euromirze, spodziewam sie, ze zwazywszy na niebagatelna role,
      jaka Zydzi odegrali w rozwoju kapitalizmu, ten aspekt problematyki tradycyjnie
      nie zostanie pominiety w Panskim kolejnym, tradycyjnie pasjonujacym wykladzie.

      sc-k
      • Gość: w@ga Re: DZIS WIECZOR JAK ZWYKLE - ODCZYT IP: 195.202.86.* 23.02.03, 18:21
        Mam duze oczekiwanie na kolejne obnażenie zydowstwa. Kapitalizm to żydzi.
        Pamieta Pan nieszczesną Łódź pod jarzmem zydowskich fabrykantów?
        Reymont - prawdziwy wielki Polak i patriota ukazał zydów w prawdziwym swietle.
        Później bóg zesłał hitlera który rachunki krzywd wyrównał lecz nie do konca
        przecie.
        Odwagi Panie Euromirze!

        Serdecznosci specjalne - w@ga
        • Gość: AndrzejG Re: DZIS WIECZOR JAK ZWYKLE - ODCZYT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.03, 18:58
          Gość portalu: w@ga napisał(a):

          > Później bóg zesłał hitlera który rachunki krzywd wyrównał lecz nie do konca
          > przecie.
          > Odwagi Panie Euromirze!
          >
          > Serdecznosci specjalne - w@ga

          Co Ty na to Szanowny Panie Euromirze?

          A.
      • Gość: jaski Re: DZIS WIECZOR JAK ZWYKLE - ODCZYT IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.02.03, 19:03
        sceptyk napisał:

        > Szanowny Panie Euromirze, spodziewam sie, ze zwazywszy na niebagatelna role,
        > jaka Zydzi odegrali w rozwoju kapitalizmu, ten aspekt problematyki
        tradycyjnie
        > nie zostanie pominiety w Panskim kolejnym, tradycyjnie pasjonujacym wykladzie.
        >
        > sc-k
        Szanowny Kolego Sceptyku, pragnalbym zwrocic Twoja uwage na kontrteze,
        zwazywszy niebagatelna role jaka odegrali zydzi w slawetnej probie
        przeszkodzeniu nieskrepowanemu rozwojowi kapitalizmu circa about 1917. A zajac
        znow bez czapki.
        • sceptyk O tradycji i konsekwencji - do Jaskiego 23.02.03, 19:43
          Szanowny Kolego Jaski, racje masz, a ja nie wyrazilem sie dosc precyzyjnie.
          Otoz chodzilo mi o to, aby sie upewnic, ze PAN EUROMIR nie pominie w swoim
          (tradycyjnie) interesujacym wykladzie tradycyjnego (czyli etnicznego) aspektu
          poruszanych przez siebie spraw. W tym przypadku - rozwoju, badz schylku (trudno
          powiedziec, bo tytul troche niejasno sformulowany), systemu kapitalistycznego.
          Dlatego tez, zwlaszcza wobec nieostrosci sygnalizowanego tematu, chcialem sie
          upewnic, ze choc problematyka niejasna, to punkt widzenia, metoda analizy i
          koncowe wnioski pozostana tradycyjnie niezmienne i mnie znane. Nie lubie
          nieoczekiwanych, zaskakujacych zmian.

          Jak i rowniez, upewniwszy sie z gory co do konsekwentnie stosowanych metod
          badawczych i wnioskow PANA EUROMIRA, moglbym zaoszczedzic swoj czas, ktory
          inaczej musialbym przeznaczyc na zapoznawanie sie z trescia wykladu i sledzenie
          dyskusji.

          pzdr
          sc-k
    • Gość: Perła o HRABIACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 18:25
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowni Panstwo,
      >
      > oglaszam niniejszym, iz dzis wieczorem (23-02-2003) o godz.19 oo, zwyczajowo
      > w Sali Kolumnowej Forum odbedzie sie odczyt.
      > Wyglosi go (dla odmiany) prof.Leopold hrabia Euromirski.
      > Temat odczytu :
      >
      > "KAPITALIZMU SZANSA NA PRZEZYCIE"
      >
      > Serdecznie zapraszam i prosze o zywa dyskusje.
      >
      > (asystent) Euromir


      Niby jaki hrabia Euromirski? Papiery pewno na bazarze kupione. Mój dziadek
      wchodził na konia po twoim dziadku, i gdzie tobie do panów w ogóle?!
      A odczyt? Mozesz odczytywać, tylko kto tego nudziarstwa słuchać będzie?
      Asystent pewnie.

      Perła
      • Gość: AdamM Perła? IP: *.icpnet.pl 23.02.03, 19:01
        To Ty prawdziwy? Jakoś tak po chamsku (przepraszam za określenie) napisane. Nie
        wiem co myśleć.

        A.
        • Gość: EUROMIR ODCZYT (przepraszam za spoznienie) IP: *.cm-upc.chello.se 23.02.03, 19:21

          KAPITALIZMU SZANSA NA PRZEZYCIE

          Drodzy Sluchacze - tytulem wstepu,

          niniejszy odczyt w wielkim, przewazajacym wprost stopniu (mowie to, aby nie
          narazic sie na zarzut plagiatu, skoro sam podanych tu teorii nie wymyslilem i
          nie opracowalem), zawdzieczamy pracom Panow Maya, Cohena, Lundblada i
          Castellsa.

          Tematem, ktory powinien zaprzatnac w calosci nasza dzis uwage, jest pytanie o
          ekonomiczna przyszlosc wspolczesnego swiata, definiowanego dzis jako swiata,
          prawie w calosci, zarzadzanego przez system kapitalistyczny.

          Pytania, ktore powstana, w wyniku przedstawienia, bardzo popularnonaukowo,
          najciekawszych i najwazniejszych obecnie, glownych trendow socjoekonomicznych,
          sa mam nadzieje arcyciekawe, gdyz przecie dotycza naszego prywatnego losu, losu
          naszego kraju i calego naszego swiata.
          Waznym jest sadze, abysmy poswiecili im nieco uwagi, w sytuacji, kiedy na
          naszych oczach dokonuja sie rewolucyjne zmiany. W Polsce rosnie lawinowo
          bezrobocie, powiekszaja sie obszary nedzy. Globalizacja i swiatowa ekonomia
          wymuszaja na nas zmiane zachowan, powoduja niszczenie calych sektorow naszej
          gospodarki (vide : gornictwo, przemysl stoczniowy, hutnictwo), ale i tez
          powstawanie nowych galezi przemyslu i nowego stylu zycia.

          Analizy, ktore bede chcial tu przystepnie zreferowac maja o tyle znaczenie dla
          nas - zwyklych zjadaczy chleba, iz ukazujac trendy swiatowe, pozwalaja nam
          jednoczesnie na wlasciwe widzenie naszej wlasnej mikroekonomii i kierunkow jej
          rozwoju.

          Do rzeczy.

          Ostatnio, w gaszczu trwajacych juz od kilkudziesieciu lat przepowiedni o
          bliskim koncu ery pracy, wspolczesnego panstwa narodowego i kapitalizmu,
          pojawil sie nowy trend - literatura, ktora wierzy w przyszlosc rozwoju
          spoleczenstwa informatycznego. Typowymi przykladami sa tu :
          Christophera Maya "The Information Society: A Sceptical View (Polity) ,
          Daniela Cohena "Nos tempes modernes", w tlum.ang. "Our Moderns Times: The New
          nature of Capitalism in the Information Age",
          Manuela Castellsa "The Information Age: Economy,Society and Culture vol 1-3"

          May w swej pracy stawia pytanie o rewolucje informatyczna; czy - dzieki niej -
          praca rzeczywiscie podlega przemianie pod wplywem nowych technik, czy
          nowopowstale spoleczenstwa oneline sa czyms zupelnie nowym, czy tez sa po
          prostu kopiami zwiazkow ludzkich znanych nam w wersji offline. Rozprawiajac sie
          z teoriami o upadku panstwa narodowego glosi, iz przyszlosc jest jeszcze z
          pewnoscia przed nami i (przeto) w dalszym ciagu moze byc bardzo rewolucyjna.

          Ta - w sumie - nowosceptyczna tradycja, ktora podaje, jest naturalnie
          pozyteczna, lecz niespecjalnie dla czytelnika strawna, gdyz malo interesujaca.
          Bardzo profesjonalna a rownoczesnie totalnie pozbawiona wizji.


          Spoleczenstwo informatyczne nie jest przeciez katastrofa naturalna, lecz
          wspolnym naszym ludzkim projektem. Dzis jest to jasne, ale
          retoryka "nieuniknionosci rozwoju" prezentowana przez wczesniejszejsza
          literature tematu, w dalszym ciagu jeszcze wywiera wplyw na osoby dyskutujace
          dzis te problematyke..

          Na tym tle ksiazka Daniela Cohena jest czyms zupelnie nowym, gdyz jednoczesnie
          jest glosem w dyskusji o kapitalizmie jako systemie.
          Cohen rozpoczyna swe rozmyslania od refleksji nad dawno temu postawionym przez
          Josepha Schumpetersa pytaniem - czy kapitalizm w ogole ma szanse przezycia ?
          Schumpeters - jak wiemy to oczywiscie ! - odpowiedzial na to retoryczne
          pytanie negatywnie. Kapitalizm nie przezyje ze wzgledu na biurokratyzacje tej
          klasy administratorow, ktora sam stworzyl.
          Schumpeter widzial w biurokratyzacji zagrozenie sily innowacyjnosci zawartej w
          systemie kapitalistycznym. Przedsiebiorcy byli potrzebni, aby poddawac
          kapitalizm stalemu tworczemu niszczeniu, z ktorego kapital, raz za razem
          podnosi sie jak Feniks z popiolow.
          Bledem Schumpetersa bylo niedocenienie - widac to dzis znamienicie -
          mozliwosci techniki, ktora zapewnila przewage przedsiebiorcom, nad
          administratorami i rosnaca w sily biurokracja.
          Wprowadzmy zatem teraz nasz wspolczesny czas "wybuchu" techniki informatycznej
          w schumpeterska opowiesc.

          Przedsiebiorcy zaczeli uzywac nowej techniki, aby zwyciezyc wladze
          administratorow i niemrawosc dzialania wielkich przedsiebiorstw. A kiedy
          wreszcie zwyciezono administratorow - (pamietacie) - upadli i przedsiebiorcy,
          gdyz przyszedl kryzys i padly przedsiebiorstwa IT (dotcom) na gieldach.
          A byla to przecie systemowa metoda dzialania kapitalizmu dazaca do
          zabezpieczenia "tworczego niszczenia", metoda odrodzenia sie systemu na nowo.
          Nowe techniki dotarly juz prawie do wszystkich przedsiebiorstw, a wiec zycie
          gospodarcze uleglo gruntownej przemianie. Kapitalizm zniszczyl sie sam, i sam
          sieodrodzil. Technika pozostala.

          Ciekawe sa spostrzezenia Cohena a propos nowopowstalych mitow towarzyszacych
          burzliwemu rozwojowi naszego wspolczesnego swiata. Mitem jest powszechne
          mniemanie o szeroko obejmujacej nasze zycie specjalizacji. Nie jestesmy dzis -
          twierdzi - duzo bardziej wyspecjalizowani anizeli kilkanascie lat temu.
          Przeciwnie. W wiekszym stopniu jestesmy dzis generalistami anizeli kedykolwiek
          wczesniej. I jest nas poza tym (generalistow) wiecej. Wspolczesny czlowiek -
          dowodzi Cohen - wykonuje dzis prace, (od trzech do pieciu) niegdysiejszych
          specjalistow. Przyjrzyjmy sie komputerowi. Od kiedy stal sie zwyklym narzedziem
          zniknela calkiem praca polegajaca na maszynopisaniu. Nie ma juz specjalistek -
          maszynopistek. Innym specjalistycznym zawodem, ktory kazdy z nas potrafi dzis
          wykonac to praca urzednika bankowego. Sami robimy przelewy z konta na konto,
          wyplacamy pieniadze z bankomatu. Tam, gdzie kiedys niezbedna byla specjalizacja
          dzis rzadzi generalizacja.

          Wyobrazenie, iz spoleczenstwo informatyczne da nam wszystko to czego sobie
          zazyczymy, i ze idziemy w kierunku swiata, w ktorym ani nie bedziemy chciec,
          ani potrzebowac pracowac - Cohen demontuje dosc gruntownie.
          A przecie wedlug Schumpetera, gdyby rozwoj postepowal z ta szybkoscia, ktorej
          on byl swadkiem, kazda socjalistyczna utopia zostalaby urzeczywistniona przed
          1970 rokiem
          .
          W teorii o 1/3 (jednej trzeciej) Cohen udowadnia, ze wiekszosc ludzi
          przerazajaco podobnie udziela odpowiedzi na pytanie : - ile pieniedzy
          potrzebuja na swoje potrzeby ?
          Otoz zdecydowana wiekszosc badanych odpowiada jednakowo - o jedna trzecia
          wiecej, anizeli maja obecnie. Kiedy prowadzacy badania powracaja do osob
          bedacych obiektem wywiadow (po osiagnieciu juz oprzez te osoby wyznaczonego
          celu) i stawiaja pytanie jeszcze raz, okazuje sie, iz powtornie zapytywani w
          dalszym ciagu chcieliby miec o 1/3 wiecej anizeli maja. Toz to brzmi jak
          poezja - aby byc zaspokojonymi zawsze chcemy o jedna trzecia wiecej.
          .
          Ta sama teoria sluzy za podstawe tym, ktorzy razem z Schumpeterem (wyglada na
          to, iz ow jest Cohena ulubiencem i faworytem) twierdza, ze niedlugo juz
          bedziemy zyc w spoleczenstwie, ktore da nam wszystko to czego potrzebujemy, a
          wiec w spoleczenstwie kapitalistycznym, ktore urzeczywistnilo caly swoj
          potencjal.
          Schumpeter uwazal, iz dojdziemy do tego koncowego momentu historii kapitalizmu,
          kiedy dochody spoleczne zwieksza sie wlasnie o…1/3
          Cohen zdecydowanie sprzeciwia sie temu pogladowi i powiada, ze prawdopodobnie
          nigdy nie osiagniemy tego punktu, a z tego wynikaloby, ze kapitalizm pozbawiony
          jest celu - rozwoj wiec nie ma konca.

          Powstaje pytanie - czy kapitalizm przezyje spoleczenstwo informatyczne ?
          Odpowiedz Cohena jest niezdecydowana. Twiedzi on mianowicie, ze ekonomicznie
          kapitalizm nie powinien miec problemow ze stalym odnawianiem sie, nawet w
          sytuacji podobnej dzisiejszej, gdy ekonomie switowa cechuja wyrazne napiecia, a
          pojecia takie jak konsument, pracobiorca i przedsiebiorstwo ulegaja stalym
          przedefiniowaniom, nierozlacznie zwiazanym ze stalym rozwojem nowych technik.

          Problemy te wynikaja z samej n
          • Gość: EUROMIR Re: ODCZYT cd IP: *.cm-upc.chello.se 23.02.03, 19:24
            CD

            Powstaje pytanie - czy kapitalizm przezyje spoleczenstwo informatyczne ?
            Odpowiedz Cohena jest niezdecydowana. Twiedzi on mianowicie, ze ekonomicznie
            kapitalizm nie powinien miec problemow ze stalym odnawianiem sie, nawet w
            sytuacji podobnej dzisiejszej, gdy ekonomie switowa cechuja wyrazne napiecia, a
            pojecia takie jak konsument, pracobiorca i przedsiebiorstwo ulegaja stalym
            przedefiniowaniom, nierozlacznie zwiazanym ze stalym rozwojem nowych technik.

            Problemy te wynikaja z samej natury kapitalizmu, a wiec kapitalizmowi latwo
            bedzie wspolzyc z nimi w swoistej symbiozie, poniewaz unikalnosc zachodniego
            kapitalizmu polega na tym, ze ow w wiekszym stopniu obdarza swoimi
            dobrodziejstwami biednych anizeli bogatych. Wspolczesny kapitalizm - podkresla
            Cohen - czyni biednych (stopniowo) w wiekszym stopniu bogatszymi, anizeli
            bogatych. Cohen cytuje tu profesora Stanford Nathana Rosenberga, krorego
            badania wskazuja, iz innowacyjnosc wspolczesnego kapitalizmu w wiekszym stopniu
            polepsza los tych, ktorzy dzis zaliczaja sie do biednych.

            Glownym zagrozeniem dla systemu kapitalistycznego - i tu Cohen podpiera sie
            Maxem Weberem - nie sa ewentualne grzechy kapitalizmu, lecz jego cnoty.
            Biurokracja i ekonomiczna racjonalnosc sa wielkim zagrozeniem. W swiecie
            nacechowanym racjonalizmem nie ma miejsca na duchy, zabobony i bohaterow,
            ktorzy popychaliby kapitalizm do przodu. W analizie Cohena to kapitalistyczny
            ulitaryzm jest najwiekszym zagrozeniem systemu.

            Wielu badaczy sadzi dzis, ze nasza wspolczesnosc jest trudniejsza i bardziej
            skomplikowana, anizeli wczesniejsze epoki historyczne. Cohen tlumaczy to
            nastepujaco :
            - Zyjemy w epoce niezakonczonej rewolucji, w spoleczenstwie nieprzystosowanym
            jeszcze do zmian, ktore juz nastapily. Technika wyzwolila nas juz z imperatywu
            zaspakajania podstawowych potrzeb - czyni wiec nas w tym sensie bardziej
            wolnymi, lecz rownoczesnie bardziej uzaleznionymi od tej samej techniki.
            Stajemy sie materialnie bogatsi, ale nie pomaga to nam w powrocie do
            bukolicznej prostoty sielanki, ktora dla wielu z nas jest utopijnym idealem.

            Tak oto wiele wskazuje na to, ze przetrwanie kapitalizmu jest bardzo
            prawdopodobne, ale nie proste.

            • Gość: AdamM Mily Euromirze, IP: *.icpnet.pl 23.02.03, 19:39
              Przez wielki szacunek dla Pana nie moge nie napisać wprost. CO TO ZA BELKOT? Ja
              rozumiem, ze ci panowie probuja stworzyć jakies aparaty pojeciowe, ktore
              mialyby im pomoc w zarabianiu na chleb na uczelniach, w ktorych są zatrudnieni,
              ale to nie powod, aby ich miazmaty rozpowszechniac. Ten tekst tchnie jakimś
              nowym marksizmem-leninizmem i nie nadaje sie do dyskusji. Do dyskusji moze sie
              nadawac jedynie Pana mysl wyjsciowa (pytanie) o losy kapitalizmu. Ale na Boga
              co z losami kapitalizmu (rozumianego jako mozliwie bezposrednie przypisanie
              kapitalu do osoby/osob ma wspolnego rewolucja informatyczna?
              No dobrze zreszta. Moze pochopnie zbyt krytykuje - poczekam na pozostalych
              sluchaczy.

              A.
            • Gość: Perła Panie Hrabio Euromirski czekamy wciąż IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 19:55
              ...czy mógłby w końcu Pan przybyć i wygłosic odczyt ten? Bo korzystając z
              Pańskiego opóźnienia asystent Euromir wygłosić androny swoje chciał. Został
              wygwizdany i za ucho przez woźnego wyprowadzony. Mam nadzieje, iz pan, panie
              hrabio obsztorcuje bufona solidnie właśnie.

              ukłony Panie Hrabio

              Perła
            • Gość: Ogorek Re: ODCZYT cd IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 07:47
              Euromirze,

              serdecznie dziekuje za bardzo interesujace mysli.

              Oprocz rosnacego wplywu informatyki na kapitalizm (zastepowanie pracy czlowieka
              przez komputery, rosnace bezrobocie, rosnaca informatyzacja czyli
              nieograniczona kontrola spoleczenstwa etc.) stwierdzam z autopsji, ze istnieje
              jeszcze parer innych faktorow, ktore stawiaja znak zapytania nad kapitalizmem w
              obecnej formie.

              Interesuje mnie aspekt moralny, a takze wrecz duchowy, kapitalizmu - parametr,
              ktory odroznia nas ludzi od zwierzat. W wiekszosci wypracowan ekonomicznycgh
              skrzetnie sie go unika, oddajac go w opieke istytucjom koscielnym,
              charytatywnym itp. Jako, ze nie jest "naukowy". Mam wrazenie, ze zbliza czas,
              kiedy nalezy go wziac przy wszelkich nowych teoriach naukowo-ekonomicznych pod
              uwage. Dostalismy dosc sporo lekcji, ze nauka bez moralnosci prowadzi wlasnie
              tak gdzie moralnosci nie ma - wojny, mordy, ucisk etc.

              Jestem zdania, ze kazda nowa teoria naukowa ma obowiazek uwzglednic aspekt
              moralny i duchowy - tak dla sprawdzenia, czy jeszcze dyskutujemy na poziome
              czlowieczenstwa i juz dawno stoczylismy sie jakby pod stol - zachowujac nadal
              wysoki poziom intelektualny. Nauka winna miec takze odwage zrezygnowac
              z "postepu", jezeli nie sluzy on calej ludzkosci we wlasciwy sposob - na
              poziomie kazdego naukowca, a nie tylko poprzez prawa parlamentow.

              Jako konsultant glosilem swego czasu ewangelie "shareholder value", ktora
              ekonomicznie rzecz biorac, ma naturalnie duzo sensu. Po obejrzeniu jej
              demoralizujacych efektow na ludzi, stalem sie jej wrogiem. Stawianie dochodow
              udzialowca/wlasciciela nad losem tysiecy ludzi nie jest wedlug mnie wlasciwe.
              Dlatego obserwuje z duzym niepokojem odchodzenie Niemcow od tzw. "kapitalizmu
              socjalistycznego" - male firmy niemieckie przetrwaly czasem dziesiatki lat.
              Pracownicy byli z nimi zwiazani na dobre i na zle - jak szlo gorzej - to
              wszystkim szlo gorzej a jak lepiej, to tej wszystkim (z odpowiedniki roznicami
              w dochodach). Od okolo 6-8 lat popularyzuje sie w Niemczech model
              amerykanski "hire and fire" - efekty to brak lojalnosci, kiepska jakosc pracy,
              nieidentyfikowanie sie z celami przedsiebiorstwa, wilcze podejscie do kolegi
              (bo moze zabrac mi prace) itp.
              OK - troche tutaj jakby nie na temat...

              Odczyt zasluguje na wydruk i skupione czytanie - co tez po czesci zrobilem
              (wydruk) a po czesci jeszcze musze zrobic (skupione czytanie).

              Ogorek

              P.S. Euromirze, publikowanie odczytu tutaj to bardzo duzy dowod wiary w ludzi z
              tego forum. Gratulacje!
          • pulbek Terroryzm intelektualny, tfu! 23.02.03, 20:22
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > czy kapitalizm w ogole ma szanse przezycia ?
            > Schumpeters - jak wiemy to oczywiscie ! - odpowiedzial na to retoryczne
            > pytanie negatywnie.

            Madrzy ludzie ucza: jezeli prelegent podczas wykladu uzyl wyrazenia "jak
            oczywiscie wszystkim wiadomo", nalezy:

            1. Zawolac "terroryzm intelektualny!"
            2. Splunac zamaszyscie
            3. Wyjsc.

            Pulbek.
            • Gość: Perła Re: Terroryzm intelektualny, tfu! i złodziejstwo IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 20:36
              pulbek napisał:

              > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
              >
              > > czy kapitalizm w ogole ma szanse przezycia ?
              > > Schumpeters - jak wiemy to oczywiscie ! - odpowiedzial na to retoryczne
              > > pytanie negatywnie.
              >
              > Madrzy ludzie ucza: jezeli prelegent podczas wykladu uzyl wyrazenia "jak
              > oczywiscie wszystkim wiadomo", nalezy:
              >
              > 1. Zawolac "terroryzm intelektualny!"
              > 2. Splunac zamaszyscie
              > 3. Wyjsc.
              >
              > Pulbek.

              4. i niech pieniądze odda

              Perła
              • Gość: Perła Asystent jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 20:53
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > pulbek napisał:
                >
                > > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                > >
                > > > czy kapitalizm w ogole ma szanse przezycia ?
                > > > Schumpeters - jak wiemy to oczywiscie ! - odpowiedzial na to retorycz
                > ne
                > > > pytanie negatywnie.
                > >
                > > Madrzy ludzie ucza: jezeli prelegent podczas wykladu uzyl wyrazenia "jak
                > > oczywiscie wszystkim wiadomo", nalezy:
                > >
                > > 1. Zawolac "terroryzm intelektualny!"
                > > 2. Splunac zamaszyscie
                > > 3. Wyjsc.
                > >
                > > Pulbek.
                >
                > 4. i niech pieniądze odda
                >
                > Perła

                5. i niech naprawi krzywdy moralne. Pseudointelktualne wywody niepotrzebne tu
                są. Tu poważni ludzię są. A teraz uciekł, a niby gospodarzem jest. Oszust
                zwykły jest.

                Perła
            • Gość: EUROMIR DO PANA OGORKA IP: *.cm-upc.chello.se 24.02.03, 10:55
              Szanowny Panie Ogorku,

              dziekuje za podzielenie sie z nami Panskimi pierwszymi wrazeniami.

              Pisze Pan, ze publikujac tekst na Forum przejawiam duza duza wiare w rozsadek i
              zainteresowanie tematem naszych na Forum Kolegow... Zgadza sie. Pan jest tego
              najlepszym dowodem. Czyli oplaca sie siegac po tematy trudne i rzadko
              dyskutowane.

              Pozdrawiam serdecznie :

              Euromir
              • Gość: Ogorek Re: DO PANA OGORKA IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 11:09
                Euromir,

                na wypadek gdybys nie zauwazyl - moja krytyke Cohena znajdziesz na koncu watka.

                Pozdrowienia
                Ogorek Zawodowy Krytyk

                P.S. Nie szkoda ci odpowiadac na posty Helg i innych takich perlopodobnych?
                Moja perlowa klawiatura strajkuje w takich sytuacjach...
        • lady_hawk uwolnione emocje 23.02.03, 21:47
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > To Ty prawdziwy? Jakoś tak po chamsku (przepraszam za określenie) napisane.
          Nie
          >
          > wiem co myśleć.
          >
          > A.

          To delikatna uwaga w porownaniu do mysli, jakie we mnie Euromir wyzwala. Moze
          zbyt agresywnie jest dystyngowany ten pretendent do szlachectwa.
          Za kazdym razem, jak czytam jego: "hrabia", przypomina mi sie opowiesc, jak
          zolnierz armii czerwonej otworzyl trumne, w ktorej hrabiego zlozono i poniewaz
          sygnetu zdjac nie bylo mozna, palec ucial. Gapiami sie nie przejmujac.

          • Gość: Krzys52 No Prosze! w Koncu Wyszlo na Jaw, ze... IP: *.proxy.aol.com 23.02.03, 22:40
            ...wycierano sobie geby tymi radzieckimi zolnierzami calkiem bezpodstawnie.
            ..
            Czy sadzisz, ze inny zolnierz poczekalby z ucinaniem palca az do zejscia
            hrabiego? No???
            ..
            A widzisz... Jednak pelna kultura.
            ..
            K.P.
            ..
            ..
            ..

            lady_hawk napisała:

            > Gość portalu: AdamM napisał(a):
            >
            > > To Ty prawdziwy? Jakoś tak po chamsku (przepraszam za określenie) napisane
            > .
            > Nie
            > >
            > > wiem co myśleć.
            > >
            > > A.
            >
            > To delikatna uwaga w porownaniu do mysli, jakie we mnie Euromir wyzwala. Moze
            > zbyt agresywnie jest dystyngowany ten pretendent do szlachectwa.
            > Za kazdym razem, jak czytam jego: "hrabia", przypomina mi sie opowiesc, jak
            > zolnierz armii czerwonej otworzyl trumne, w ktorej hrabiego zlozono i
            poniewaz
            > sygnetu zdjac nie bylo mozna, palec ucial. Gapiami sie nie przejmujac.
            >
    • Gość: Perła do nieudacznika EUROMIRA jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 21:36
      Spieprzyłeś ten wątek wyjatkowo, dlatego też widząc twoje nieudacznictwo
      przejmuję go, wątek znaczy się. I żebyś mi sie na nim więcej nie pojawił, jasne?
      Bo ja teraz jestem gospodarzem wątku tego, i ewentualne twoje pojawienie sie tu
      jako bezczelność traktował będę.

      Perła
    • Gość: Hiacynt Szanowny Panie Euromirze___________oraz ps dla ... IP: 195.205.252.* 23.02.03, 21:51

      Szanowny Panie Euromirze

      Z wielką uwagą wysłuchuję pańskich wykładów, niestety brak czasu nie pozwala
      mi na aktywne uczestnictwo w dyskusji. Ja jestem "zmuszony" okolicznościami do
      przebywania w tych samych wątkach co szantażyc=ściu i donosiciele forumowi.

      serdecznie Pana pozdrawiam

      Hiacynt

      ps.

      niezorientowanym słuchaczom odczytu chciałbym wyjaśnić powody "zachowania"
      Perły w tym wątku. Komuś niezorientowanemu mogłoby się wydawać, że perła
      odkorowuje się i stąd jego wyjątkowe chamstwo. Nic z tych rzeczy.

      Oto dwa listy Pana Euromira do Miriam:

      Pani Miriam,

      dziwi mnie Pani bezczelnosc. Jakim prawem wchodzi Pani do watku, ktorego jestem
      gospodarzem. Sadzi Pani, iz zapomnialem jakiej przewiny dopuscila sie Pani w
      stosunku do Pana Tyu ?
      Zapomnialem, ze jest Pani donosicielka ?
      Pani wirtualna nienawisc niszczy calkiem realne zycie jednago z naszych Kolegow
      i pozbawila nas Jego tu towarzystwa.

      Zaiste, krotka pamiec !

      A znala Pani przeciez dobrze moje stanowisko. Gdyz upublicznilem je juz jakis
      czas temu na Forum. Wiec czemu naraza sie Pani na publiczne spostponowanie ?
      Masochizm - kolejna Pani cecha ?

      Prosze pamietac - powtarzam to jeszcze raz!

      Nie zamierzam z Pania rozmawiac, ani przebywac w jednym watku. Prosze nie
      udawac, iz nic sie nie stalo. Prosze nie probowac nawiazywac rozmowy ze mna!
      Jest tu Pani niemile widziana. Dlatego prosze teraz stad wyjasc i tu juz wiecej
      nie przychodzic !

      Zadanie uzasadniam prawem gospodarza watku.

      Bez pozdrowien :

      ========================================================================

      Pani Miriam,

      nie interesuja mnie powody, dla ktorych zdecydowala sie Pani na napisanie
      donosu. Normy moralne, ktorymi w zyciu sie kieruje - sa na tyle
      nieskomplikowane, iz nie ma w nich miejsca na szantaz, grozby i donosicielstwo.

      Postapila Pani jak okupacyjny szmalcownik. Jak nedzna figura liczaca na zysk,
      nagrode, albo spelnienie zemsty cudzymi rekoma.
      Postepowania Pani nic nie tlumaczy, zadne "moralne krzywdy", czy molestowanie.

      Gdyby chciala Pani grac czysto - mozna bylo zawsze zglosic sprawe na policji,
      wystapic do sadu.
      Pani tego nie zrobila.
      Pani nie ma nic na swoja obrone.
      Oprocz bezczelnego poczucia, ze Pani wszystko wolno, ze wszystko ujdzie plazem.

      Niestety, przekroczyla Pani te granice, ktorej Pani przekroczyc nie bylo wolno.
      To granica przyzwoitosci osoby uczestniczacej w zyciu spolecznym. Nawet jesli
      jest ono tylko wirtualne.
      Oto powody, dla ktorych Pani w mojej "panoramie przyzwoitosci" zupelnie sie nie
      miesci. Powody dla ktorych uwazam, ze "Pani Miriam jest zla".

      Euromir

      PS
      Naturalnie podtrzymuje wszystko to, co napisalem do Pani w poprzednim liscie.

      ===========================================================================


      • Gość: Perła do wazeliniarza forumowego jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 21:58
        A Hiacynt, ty jak zwykle piszesz, że nie napiszesz bo czasu nie masz. Tylko
        cytowanie pozostało ci, i włażenie bez wazeliny w euromirowską d... Te kropki
        to zaprzeczają "chamstwu" mojemu, które imputować chciał byś.
        A co robi Carmina?

        Perła
        • Gość: Hiacynt nie wiem IP: 195.205.252.* 23.02.03, 22:28
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > A co robi Carmina?


          ale wiem czego na pewno nie robi

          nie faksuje

          Hiacynt
          • lady_hawk a ja wiem dlaczego. 23.02.03, 22:33
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > A co robi Carmina?
            >
            >
            > ale wiem czego na pewno nie robi
            >
            > nie faksuje
            >
            > Hiacynt

            bo nie umie
          • Gość: Miriam grzech nudy i plotkarstwa IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 22:39
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > A co robi Carmina?
            >
            >
            > ale wiem czego na pewno nie robi
            >
            > nie faksuje
            >
            > Hiacynt

            Najcięższym grzechem forumowego pana, który kreuje się na intelektualnego
            gogusia tegoż miejsca niezwykłego, jest fakt, że stał się przeraźliwie nudny.
            I na pocieszenie nie może sobie powiedzieć, że w imię prawdy bo to nie jest
            prawda. Jest to relacja kogoś, kto, cos gdzies kiedyś - plotkarska,
            jednostronna i tendencyjna relacja.
            Trafił plotkarz na plotkarza, tyu na hicynta o oboje, dosłownie w krótkich
            spodenkach plotkuja sobie jak dwie rajfury. Podobno to są (heh) mężczyźnismile)
            To jest - zniewieścienie w tej najgorszej wersji.

            Miriam
          • Gość: Perła Re: nie wiem IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 22:41
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > A co robi Carmina?
            >
            >
            > ale wiem czego na pewno nie robi
            >
            > nie faksuje
            >
            > Hiacynt


            To co? Z gazety literki wycina?

            Perła
            • Gość: kunce E. - masz recenzje na pierwszych stronach gazet! IP: *.chello.pl 23.02.03, 23:25
              Euromirze,
              wieczorna prasa zamieszcza entuzjastyczne recenzje Twego wystąpienia. Oprócz
              analizy tresci (jak zawsze wywołałeś gorący spór zwolenników i przeciwników
              Twych tez) drukują pełne zachwytu ochy i achy nad skalą i rozmachem wydarzenia
              towarzyskiego, jakim tradycyjnie stają się Twe odczyty. Poza intelektualną
              elitą przyciągać zaczęły też osoby spoza towarzystwa, które okrótnie do tego
              towarzystwa aspirują. Jakiś mocno pachnący piwem (lubelskim czy leżajskim, jak
              domniemano) osobnik wdał się nawet na schodach w spór z Twoim forysiem, a potem
              przechwalał sie, że uczestniczył w dyskusji...

              Muszę jednak nadmienić o czymś, co na pewno sprawi Ci przykrość dotykając
              przeszłych, lecz bolesnych rodzinnych zdarzeń.
              Otórz gdy zaprosiłam panie na kawę do małego saloniku (Ty w tym czasie
              prowadziłeś panów do biblioteki na cygaro) jakaś krzykliwa osoba, odpychajac
              lokaja, usiłowała przedrzeć się do nas i dołączyc do naszego grona. Jazgotliwie
              dowodziła swych koligacji, plotąc cos o jej wysoko urodzonej babci i jej
              przygodach z papierosami między zupa a drugim daniem (wybacz, że nie piszę
              jasno, ale kobieta ta miała problemy nie tylko z logiką, ale i składnią). A na
              dowód tych koligacji pokazała... pierścień Twego stryjecznego dziadka
              Eustachego, którego zwłoki - jak wszyscy w okolicy wiedzą - okaleczył
              krasnoarmiejec, by zedzeć mu z palca sygnet rodowy. Sygnet ten, po latach,
              ukazał sie światu w tak dziwnych okolicznościach na palcu mołojeckiej wnuczki
              pokazując, jak klasa czerwonych zdobywców aspiruje do miana starych elit i
              podszywa sie pod nie. Zwykle opowiesci o tych sobiepańskich wybykach budziły
              nasz pełen politowania uśmiech, dzis jednak o niego trudniej...

              Ale ale - czy wiesz, ze sam Smutny Diabeł Przybyszewski zakradł sie na Twój
              odczyt? Odkryłam go w zacieninm miejscu za ostatnim filarem, skąd bacznie Cię
              obserwował. Zaproszony na szklanke grogu (wypił ich o 10 lub 11 za dużo)
              wyznał, że przywiodła go tu zazdrość, bo Twoje odczyty odciągaja słuchaczy od
              jego wystąpień. Chciał zatem poznać Twój sekret i znów stać sie pierwszoplanową
              gwiazdą publicznych wystąpień. W końcu zaprosił nas na chrzciny Iwi, wychodząc
              wyznał, że mu imponujesz i chciałby zaprzyjażnic się z Tobą, a w drzwiach
              usiłował jeszcze zaciągnąć od kamerdynera pożyczkę.

              Odczyt ściągnął tłumy, większość stała pod oknami bo woźny nie wpuścił osób
              odznaczających się brutalną gminnością obyczajów. Odgrażali Ci się obiecując
              zemstę, jakieś rozpierzenie (chyba tak brzmiało to dziwne słowo?) oraz
              wysłaniem - fiksa? fuksa???

              Od redaktorów, którzy ukradkiem przynieślimi szczotki porannych gazet wiem, że
              w wiekszości dzienników będziesz na pierwszej stronie - a w "Nowinach
              Ziemiańskich" nawet ze zdjęciem.
              Kreśląc pełne uznania wyrazy pozostaję
              pęczniejącą z dumy
              Q
              • Gość: lady_hawk Re: E. - masz recenzje na pierwszych stronach gaz IP: *.visp.energis.pl 24.02.03, 00:04
                Kunce, ten sygnet to potem za pol banki spirytusu zostal kupiony przez
                zapalonego przepisywacza protokolow przesluchan wladzy ludowej, UB znaczy. Nie
                chcesz chyba nam powiedziec, ze cos z tym wspolnego ma Euromir? smile)))))))

          • Gość: EUROMIR PODLOSC, NIENAWISC I WSTYD IP: *.cm-upc.chello.se 23.02.03, 23:34
            Drogi Panie Hiacyncie,

            jak Pan widzi, kilkoro mocno prostackich, nie przebierajacych w srodkach ludzi
            przybylo tu, aby zwyczajem milicyjno-ubeckim, watek moj rozbic, zniszczyc.

            Z politowaniem i odraza na ich dzialania patrze, gdyz zlosci pelne prymitywnej.
            Ich nieskrywana nienawisc wyraznie ukazuja.

            Nie bedac w stanie - powodem poziom intelektu - ani w rozmowie uczestniczyc,
            ani inaczej jak po bandycku rozmowe przerwac, gosci mych postanowili
            zastraszyc,a mnie gospodarzowi naublizac.

            Z politowaniem i odraza na ich dzialania patrze, gdyz zlosci pelne prymitywnej.
            Ich nieskrywana nienawisc wyraznie ukazuja.

            Sa w stanie - doskonale pokazal to Perla - rewolucyjna, komunistyczna
            poslugujac sie moralnoscia oglosic, ze watek moj przejmuja - czyli, normalnym
            jezykiem mowiac - kradna.

            Z politowaniem i odraza na ich dzialania patrze, gdyz zlosci pelne prymitywnej.
            Ich nieskrywana nienawisc wyraznie ukazuja.

            Kilkakroc przeze mnie, z mych watkow wypraszana Miriam - wpycha sie tu raz
            jeszcze, kolejny raz dowodzac braku nie tylko dobrego wychowania, a nade
            wszystko braku honoru i godnosci.

            Z politowaniem i odraza na ich dzialania patrze, gdyz zlosci pelne prymitywnej.
            Ich nieskrywana nienawisc wyraznie ukazuja.

            Kobieta zwana sepem, czy jastrzebiem wtoruje parze huliganow ile sil, do
            zaplucia klawiatury.

            Z politowaniem i odraza, ale i ze wspolczuciem na to patrze.

            Prosze wiec Boga, aby dal tej nienawistnej trojce odrobine perspektywy i
            dystansu, po to, zeby sie sami, w calej krasie, gdy pelni wscieklej,
            niepohamowanej i zalosnej nienawisci - teraz sie tu zobaczyli. Pewnie zrobia to
            jutro, lecz - czy wowczas nie bedzie juz za pozno. Za pozno na wstyd, na
            przeprosiny.
            Nie wstyd przede mna, a wstyd prosty przed samym soba. Za chamstwo, za brak
            umiarkowania. I wstyd za katastrofalne swiadectwo sobie wystawione.

            Serdecznie Pana pozdrawiam :

            Euromir

            • Gość: Perła WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:06
              ...jak o chuliganach przez samo "h" piszesz. Musiałes bardzo zapienic sie
              Euromirze. A wątek nie jest twój po go spieprzyłeś i w lepsze ręce przeszedł.
              Prosze więc opóścić go boś intruzem na nim jest. On jest mój, watek znaczy się.
              I bez powoływania sie na Pana Boga na forum tym proszę. Nie uchodzi, nawet
              tobie.

              Perła
              • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:14
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > ...jak o chuliganach przez samo "h" piszesz. Musiałes bardzo zapienic sie
                > Euromirze. A wątek nie jest twój po go spieprzyłeś i w lepsze ręce przeszedł.
                > Prosze więc opóścić go boś intruzem na nim jest. On jest mój, watek znaczy
                się.
                > I bez powoływania sie na Pana Boga na forum tym proszę. Nie uchodzi, nawet
                > tobie.
                >
                > Perła


                Perla to ty juz sam watka zalozyc nie umiesz?Popros prezesowa to ci
                pomoze,wyskrobiecie jakis watek o Elemelku tym razem z Koziej Wulki.
                I wytlumacz mi co to ten szabas jesy,bo ja nie wiem .
                Pozdrowienia dla prezesa,zoba w Lublinie to se chlopina odpocznie troche,i na
                faxie zaoszczedzi.
                • Gość: Perła Re: WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:19
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > ...jak o chuliganach przez samo "h" piszesz. Musiałes bardzo zapienic sie
                  > > Euromirze. A wątek nie jest twój po go spieprzyłeś i w lepsze ręce przesze
                  > dł.
                  > > Prosze więc opóścić go boś intruzem na nim jest. On jest mój, watek znaczy
                  >
                  > się.
                  > > I bez powoływania sie na Pana Boga na forum tym proszę. Nie uchodzi, nawet
                  >
                  > > tobie.
                  > >
                  > > Perła
                  >
                  >
                  > Perla to ty juz sam watka zalozyc nie umiesz?Popros prezesowa to ci
                  > pomoze,wyskrobiecie jakis watek o Elemelku tym razem z Koziej Wulki.
                  > I wytlumacz mi co to ten szabas jesy,bo ja nie wiem .
                  > Pozdrowienia dla prezesa,zoba w Lublinie to se chlopina odpocznie troche,i na
                  > faxie zaoszczedzi.

                  Aniu, a co to cie nie było tyle tu? Czyżbyś po mule rzygała? A moze mułem
                  zajmowałas się?
                  Odpowiedz.

                  Perła
                  • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:23
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    >.>
                    > Aniu, a co to cie nie było tyle tu? Czyżbyś po mule rzygała?

                    A dlaczego mialam rzygac?Bardzo lubie ,a moj maz swietnie je przyrzadza.



                    A moze mułem
                    > zajmowałas się?
                    > Odpowiedz.
                    >
                    > Perła

                    Perla ty sie strasznie mna interesujesz,chcesz opublikowac moja biografie?
                    • Gość: Perła Re: WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:28
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      >
                      > >.>
                      > > Aniu, a co to cie nie było tyle tu? Czyżbyś po mule rzygała?
                      >
                      > A dlaczego mialam rzygac?Bardzo lubie ,a moj maz swietnie je przyrzadza.
                      >
                      >
                      >
                      > A moze mułem
                      > > zajmowałas się?
                      > > Odpowiedz.
                      > >
                      > > Perła
                      >
                      > Perla ty sie strasznie mna interesujesz,chcesz opublikowac moja biografie?

                      Ja sie bardzo tobą interesuję, bos ty interesująca jest. Żona pantoflarza, to
                      dopiero temat jest!

                      Perła
                      • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:37
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        >.> Ja sie bardzo tobą interesuję, bos ty interesująca jest. Żona pantoflarza,
                        to
                        > dopiero temat jest!
                        >
                        > Perła


                        Nie wiem skad wyciagnales wniosek,ze moj maz to pantoflarz.Bo to,ze ty jestes
                        to wiemy,sam pisales,ze ci dobrze u Miriam pod pantofelkiem,nie sadz wiec
                        innych wg siebie.
                        Ja moge tylko wspolczuc pani prezesowej,ze majac meza szuka sobie mezczyzn w
                        internecie.Ja nie musze,mam wspanialego meza.
                        • Gość: Perła Re: WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:41
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Gość portalu: Perła napisał(a):
                          >
                          > >.> Ja sie bardzo tobą interesuję, bos ty interesująca jest. Żona pantofl
                          > arza,
                          > to
                          > > dopiero temat jest!
                          > >
                          > > Perła
                          >
                          >
                          > Nie wiem skad wyciagnales wniosek,ze moj maz to pantoflarz.Bo to,ze ty jestes
                          > to wiemy,sam pisales,ze ci dobrze u Miriam pod pantofelkiem,nie sadz wiec
                          > innych wg siebie.
                          > Ja moge tylko wspolczuc pani prezesowej,ze majac meza szuka sobie mezczyzn w
                          > internecie.Ja nie musze,mam wspanialego meza.

                          jest za dwadzieścia pierwsza w nocy i żona ze wspaniałym męzem w łożu byc
                          powinna. Chyba, że ta wspaniałość tylko w marzeniach jest. Lub przedmiotu
                          wspaniałosci nie ma w ogóle. Cóż... marzenia prawem każdego są.

                          Perła
                          • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:47
                            Gość portalu: Perła napisał(a):

                            .>
                            > jest za dwadzieścia pierwsza w nocy i żona ze wspaniałym męzem w łożu byc
                            > powinna.


                            A pani prezesowa jest juz w lozu z mezem?Ciekawe czy do Lublina z mezem
                            przyjechala,czy sama.



                            Chyba, że ta wspaniałość tylko w marzeniach jest. Lub przedmiotu
                            > wspaniałosci nie ma w ogóle. Cóż... marzenia prawem każdego są.
                            >
                            > Perła

                            Perla ja nie narzekam,a ty mysl sobie co chcesz.Byles w Lezajsku z pania
                            prezesowa?
                            • Gość: Perła Re: WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 07:15
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Gość portalu: Perła napisał(a):
                              >
                              > .>
                              > > jest za dwadzieścia pierwsza w nocy i żona ze wspaniałym męzem w łożu byc
                              > > powinna.
                              >
                              >
                              > A pani prezesowa jest juz w lozu z mezem?Ciekawe czy do Lublina z mezem
                              > przyjechala,czy sama.
                              >
                              >
                              >
                              > Chyba, że ta wspaniałość tylko w marzeniach jest. Lub przedmiotu
                              > > wspaniałosci nie ma w ogóle. Cóż... marzenia prawem każdego są.
                              > >
                              > > Perła
                              >
                              > Perla ja nie narzekam,a ty mysl sobie co chcesz.Byles w Lezajsku z pania
                              > prezesowa?

                              a kogo masz na myśli pisząc "prezesowa"? Czyżby Miriam? Zdajemi się że
                              wytłumaczyła ci wczoraj status swój,, iż wolna jest. A czy pytasz o tego
                              prezesa? Jeżeli tak to ci odpowiadam, że jest

                              Perła
                              • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 11:36
                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                > >
                                > > .>
                                > > > jest za dwadzieścia pierwsza w nocy i żona ze wspaniałym męzem w łożu
                                > byc
                                > > > powinna.
                                > >
                                > >
                                > > A pani prezesowa jest juz w lozu z mezem?Ciekawe czy do Lublina z mezem
                                > > przyjechala,czy sama.
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Chyba, że ta wspaniałość tylko w marzeniach jest. Lub przedmiotu
                                > > > wspaniałosci nie ma w ogóle. Cóż... marzenia prawem każdego są.
                                > > >
                                > > > Perła
                                > >
                                > > Perla ja nie narzekam,a ty mysl sobie co chcesz.Byles w Lezajsku z pania
                                > > prezesowa?
                                >
                                > a kogo masz na myśli pisząc "prezesowa"? Czyżby Miriam?


                                Oczywiscie ,ze tak.


                                Zdajemi się że
                                > wytłumaczyła ci wczoraj status swój,, iż wolna jest.

                                A czy pan prezes juz o tym wie?A do tego co pisze pani prezesowa to ja
                                podchodze z duza doza nieufnosci,podaje ona np.klamliwe informacje na moj
                                temat.Wiec jak klamie w jednym przypadku to dlaczego nie w innych.

                                A czy pytasz o tego
                                > prezesa? Jeżeli tak to ci odpowiadam, że jest
                                >
                                Tu nie bardzo zrozumialam o co chodzi z tym "jest"


                                > Perła
                                • perla_ Re: WSTYD i owszem jest 24.02.03, 13:20
                                  Anka, ale dlaczego ty tak nachalnie wypytujesz mnie o Miriam własnie? Ja
                                  rozumiem Twoja facynację nią, i to, że wszystko chcesz o niej wiedzieć i w
                                  ogóle. Z tym, że ja nie jestem rzecznikiem prasowym Miriam. Spytaj sie sama jej
                                  na forum o to, o co mnie pytasz. Chyba, że wstydliwa jesteś i nie śmiesz sama
                                  pytac to wtedy moge z Miriam załatwić aby dobra dla Ciebie była. głowa do góry
                                  Anka, Miriam nie zje cię.

                                  Perła
                                  • Gość: Ania Re: WSTYD i owszem jest IP: 213.46.162.* 24.02.03, 13:41
                                    perla_ napisał:

                                    > Anka, ale dlaczego ty tak nachalnie wypytujesz mnie o Miriam własnie? Ja
                                    > rozumiem Twoja facynację nią, i to, że wszystko chcesz o niej wiedzieć i w
                                    > ogóle. Z tym, że ja nie jestem rzecznikiem prasowym Miriam. Spytaj sie sama
                                    jej
                                    >
                                    > na forum o to, o co mnie pytasz. Chyba, że wstydliwa jesteś i nie śmiesz sama
                                    > pytac to wtedy moge z Miriam załatwić aby dobra dla Ciebie była. głowa do
                                    góry
                                    > Anka, Miriam nie zje cię.
                                    >
                                    > Perła


                                    No wiesz Ty interesujesz sie mna strasznie,ciagle o cos wypytujesz wiec ,ja
                                    wypytuje o Miriam.Normalna babska ciekawosc,a poniewaz jak sam twierdzisz,ze
                                    jestes zaprzyjazeniony z prezesowa to pytam ciebie.
                                    Ciesze sie,ze chcesz zalatwic aby Miriam dobra byla dla mnie,ja juz z tego
                                    powodu ,ze ona mnie nie lubi to po nocach nie spalam,co Ciebie bardzo martwilo.
                                    • perla_ Re: WSTYD i owszem jest 24.02.03, 13:47
                                      aha... babska ciekawość, no tak... rozumiem, a właściwie nie rozumiem, bo nigdy
                                      bab nie rozumiałem właśnie. Za to kobiety rozumiem.
                                      A o snów kolorowych życzę Ci, we wspaniałościach do tego.

                                      Perła

                • nurni umie umie 24.02.03, 00:24
                  Gość portalu: Ania napisał(a):


                  >
                  > Perla to ty juz sam watka zalozyc nie umiesz?Popros prezesowa to ci
                  > pomoze,wyskrobiecie jakis watek o Elemelku tym razem z Koziej Wulki.
                  > I wytlumacz mi co to ten szabas jesy,bo ja nie wiem .
                  > Pozdrowienia dla prezesa,zoba w Lublinie to se chlopina odpocznie troche,i na
                  > faxie zaoszczedzi.

                  ostatni pasjonujacy watek szczylka
                  byl o jakis soltysach

                  jakis kris napisal ze dwa razy i po watku
                  • Gość: Ania Re: umie umie IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:32
                    nurni napisał:

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    >
                    > >
                    > > Perla to ty juz sam watka zalozyc nie umiesz?Popros prezesowa to ci
                    > > pomoze,wyskrobiecie jakis watek o Elemelku tym razem z Koziej Wulki.
                    > > I wytlumacz mi co to ten szabas jesy,bo ja nie wiem .
                    > > Pozdrowienia dla prezesa,zoba w Lublinie to se chlopina odpocznie troche,i
                    > na
                    > > faxie zaoszczedzi.
                    >
                    > ostatni pasjonujacy watek szczylka
                    > byl o jakis soltysach
                    >
                    > jakis kris napisal ze dwa razy i po watku


                    No i dzisiaj watek zalozyl interesujacy o Marchwickim tylko,ze nieprecyzyjnie
                    mu wyszlo bo jak sam oswiadczyl "Pisalem ten post z pozycji jak wierzylem,ze
                    winny byl a potem gdy watpliwosci ogarnely mnie"

                    Moze prezesowa przetlumaczy o co tu chodzi,bo ja za nic nie moge zrozumiec.
                    • Gość: Perła Re: umie umie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:39
                      Anka, nurni to dobry wybór jest. Nadaje sie na pantoflarza forumowego dla
                      ciebie. bo ty kochasz pantoflarzy jak przyznałas sama. A szczur forumowy co
                      prawda tepy jest ale posłuszny będzie. Gratuluję ci Aniu.

                      Perła
                      • Gość: Ania Re: umie umie IP: 213.46.162.* 24.02.03, 00:42
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Anka, nurni to dobry wybór jest. Nadaje sie na pantoflarza forumowego dla
                        > ciebie. bo ty kochasz pantoflarzy jak przyznałas sama. A szczur forumowy co
                        > prawda tepy jest ale posłuszny będzie. Gratuluję ci Aniu.
                        >
                        > Perła


                        Perla cos ci sie pomylilo.Ja nie cierpie pantoflarzy.I jak juz pisalam mezczyzn
                        na forum nie szukam w przeciwienstwie do pani prezesowej z gminy lodzkiej.
                        • nurni istota zjawiska 24.02.03, 00:52
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Perla cos ci sie pomylilo.Ja nie cierpie pantoflarzy.I jak juz pisalam
                          mezczyzn
                          >
                          > na forum nie szukam w przeciwienstwie do pani prezesowej z gminy lodzkiej.

                          nie sa w stanie stworzyc nic interesujacego
                          to przyczyna frustracji prezesowej
                          ktora przy Carminie okazala sie wtorna i pretensjonalna

                          szczylek perla to mocny gosc
                          tyle ze przy Hiacyncie stal sie cieniutki

                          wiedza o tym
                          co im zostalo procz zlosci?

                          jeden obraz kompleksow
                          przeniesionych zywcem na forum
              • Gość: Don Baca Re: WSTYD i owszem jest IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 00:17
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > ...jak o chuliganach przez samo "h" piszesz.

                Panie nauczycielu - uważaj. Sam napisałeś "Prosze więc opóścić".

                Opuszczam cię, żyjąc nadzieją, że sam popracujesz nad zasadami pisowni.
                • Gość: Perła Re: WSTYD i owszem jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 00:21
                  Gość portalu: Don Baca napisał(a):

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  > > ...jak o chuliganach przez samo "h" piszesz.
                  >
                  > Panie nauczycielu - uważaj. Sam napisałeś "Prosze więc opóścić".
                  >
                  > Opuszczam cię, żyjąc nadzieją, że sam popracujesz nad zasadami pisowni.

                  Ależ Donie, ja w konwencję wpisałem się, niezauważyłeś? trzeba mówić do gościa
                  jezykiem jaki zna po prostu.

                  pozdrawiam

                  Perła
            • ms.helga DO INTELEKTUALISTY O ORTOGRAFII I KRADZIEZY 24.02.03, 09:46
              Szanowny intelektualisto europejski. Napisales: "Kobieta zwana sepem, czy
              jastrzebiem wtoruje parze huliganow ile sil, do zaplucia klawiatury."

              To zdanie byloby bardziej zrozumiale, gdybys mniej CHuliganil wobec jezyka
              polskiego.

              Po drugie, szanowny intelektualisto. Napisales: "Sa w stanie - doskonale
              pokazal to Perla - rewolucyjna, komunistyczna poslugujac sie moralnoscia
              oglosic, ze watek moj przejmuja - czyli, normalnym jezykiem mowiac - kradna."

              Otoz, szanowny teoretyku kapitalizmu, "inkryminowany" watek nie jest i nigdy
              nie byl panska wlasnoscia. Miejsce w ktorym zostal zawieszony jest wlasnoscia
              spolki Agora SA, natomiast zawartosc tego watku jest zawartoscia publiczna.

              Usilujac przypisac sobie tytul wlasnosci do "inkryminowanego" watku zachowales
              sie wlasnie jak czystej krwi komuch, ktory tak sobie wyobraza rewolucje, ze jak
              cudze albo publiczne, to jego. A fujsad
              • Gość: Hiacynt przestańcie judzić prowokatorze Helgo IP: 195.205.252.* 24.02.03, 11:42
                ms.helga napisała:

                > To zdanie byloby bardziej zrozumiale, gdybys mniej CHuliganil wobec jezyka
                > polskiego.


                Helga napisał dwa kilka dni temu:

                Przy czym - tu cie pewnie zaskocze - "rozwinieta demokracja" wcale sie nie
                ogranicza do polkuli polnocnej. Do takich systemow zaliczane sa rowniez na
                przyklad Indie, kraj niebogaty, a jednak...

                atlas w garść i zajmij się sobą a nie literówkami.

                Przestań judzić i jątrzyć.

                Hiacynt

                ps. gdzie podziałeś Ignoranta prowokatorze forumowy
                • _helga Hehee!!! Czy ktos rozumie ten post Hiacynta!???? 24.02.03, 12:09
                  Wow. Czy ktos rozumie z jakich powodow Hiacynt zacytowal ten kawalek? Moze ktos
                  mi wytlumaczy jakie sa reguly logiki, jakimi sie Hiacynt posluguje? I czy on
                  uwaza ze ten post to jest jakis atak na mnie, a jesli tak, to kto wie, na czym
                  rzeczony atak polega!??



                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > ms.helga napisała:
                  >
                  > > To zdanie byloby bardziej zrozumiale, gdybys mniej CHuliganil wobec jezyka
                  >
                  > > polskiego.
                  >
                  >
                  > Helga napisał dwa kilka dni temu:
                  >
                  > Przy czym - tu cie pewnie zaskocze - "rozwinieta demokracja" wcale sie nie
                  > ogranicza do polkuli polnocnej. Do takich systemow zaliczane sa rowniez na
                  > przyklad Indie, kraj niebogaty, a jednak...
                  >
                  > atlas w garść i zajmij się sobą a nie literówkami.
                  >
                  > Przestań judzić i jątrzyć.
                  >
                  > Hiacynt
                  >
                  > ps. gdzie podziałeś Ignoranta prowokatorze forumowy

                  • oleg3 Re: Hehee!!! Czy ktos rozumie ten post Hiacynta!? 24.02.03, 12:28
                    _helga napisała:

                    > [...] Moze ktos mi wytlumaczy jakie sa reguly logiki, jakimi sie Hiacynt
                    posluguje?

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    >[...] ms.helga napisała:
                    > Helga napisał dwa kilka dni temu:
                    > Przy czym - tu cie pewnie zaskocze - "rozwinieta demokracja" wcale sie nie
                    > ogranicza do polkuli polnocnej. Do takich systemow zaliczane sa rowniez na
                    > przyklad Indie, kraj niebogaty, a jednak...
                    [...]

                    Helgo,

                    nie wiem w jakim kontekście napisałaś to zdanie. Geografia polityczna nie
                    pokrywa się z fizyczną. Szwecja jest dla Polski Zachodem, zdaje mi się, że
                    Grecja takoż. Hiacynt odwołuje sie do geografii fizycznej. Jak wiadomo Indie
                    leżą w Azji.WIEM podaje "Azja, największa część świata, położona w ogromnej
                    większości na półkuli północnej, na półkuli południowej leży tylko część
                    Archipelagu Malajskiego."

                    Pozdrawiam
                    oleg

                    • _helga Re: Hehee!!! Czy ktos rozumie ten post Hiacynta!? 24.02.03, 12:44
                      oleg3 napisał:

                      >
                      > Helgo,
                      >
                      > nie wiem w jakim kontekście napisałaś to zdanie. Geografia polityczna nie
                      > pokrywa się z fizyczną. Szwecja jest dla Polski Zachodem, zdaje mi się, że
                      > Grecja takoż. Hiacynt odwołuje sie do geografii fizycznej. Jak wiadomo Indie
                      > leżą w Azji.WIEM podaje "Azja, największa część świata, położona w ogromnej
                      > większości na półkuli północnej, na półkuli południowej leży tylko część
                      > Archipelagu Malajskiego."
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > oleg
                      >

                      To mialo zwiazek z podzialem na kluby polityczne tzw. "Bogatej Polnocy"
                      oraz "Biednego Poludnia". Czyli uzylam powszechnie stosowanej terminologii. A
                      dyskutowalam z koms o standardach demokracji oraz tzw. "crony capitalism". W
                      tym poscie chodzilo o to, ze bieda nie jest tak jednoznacznie tozsama z niskim
                      poziomem demokracji -tu dalam przyklad Indii. Nawiasem mowiac, Polska lezy
                      dokladnie na rowniku, przynajmniej w kategoriach tego podzialu. Szkoda ze tego
                      w pogodzie nie widacsmile

                      Niemniej nie sadze, zeby o to chodzilo Hiacyntowi, bo to dla niego za subtelne.
                      A ta wypowiedz go wyraznie z jakis powodow dreczy, bo nie pierwszy raz cytuje,
                      ni przypial, ni wypial. Ostatnim razem z tego samego postu wylowil wylacznie
                      wyraz "polkule", hhih.

                      Zauwazylam ze on ostatnio dziwnie cytuje. Kiedys to puszczal cytatu z zeszlego
                      roku, ktore mialy jakis zwiazek z aktualna sytuacja. A teraz juz niekoniecznie,
                      a nawet trudno sie czasem soszukac w jego zachowaniu jakichkolwiek zwiazkow
                      przyczynowo skutkowych. A moze ich po prostu nie ma, i to taki chodzacy fraktal?

                      Tez pozdrawiamsmile
                      • rycho7 Glob po labotomii 24.02.03, 13:35
                        _helga napisała:

                        > Nawiasem mowiac, Polska lezy
                        > dokladnie na rowniku, przynajmniej w kategoriach tego podzialu.

                        Nie wiem czy to rownik czy hipokamp. Jak sie podzieli to wychodzi rozdwojenie
                        jazni.

                        > Szkoda ze tego
                        > w pogodzie nie widacsmile

                        Alez to forum to pogoda dla paranoikow. Bogata polnoc kapie sie w biedne
                        poludnie. A lewa polkula ma klopoty z emocjonalnym polglowkiem.
    • Gość: Ogorek Krytyka Cohena IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 08:47
      Euromirze,

      kilka mysli po przeczytaniu troche dokladniej odczytu:

      Pierwsze ogolne stwierdzenie: Cohen jest niestety tak samo cienki jak wiekszosc
      piszacych amerykanskich ekonomistow. Jego tezy sa niekiedy wrecz zawstydzajaco
      przecietne - poziom starego ogolniaka z czasow komunistycznych w Polsce.
      Roznica polega na tym, ze chlopcy z polskich ogolniakow nie pisali zaraz
      ksiazek z racji sformulowania paru srednio blyskotliwych mysli.

      1. Porownanie rewolucji (mechaniczno-)technicznej czasow Schumpetera z obecna
      rewolucja informatyczna jest dosc przeciagniete (stretched) - tak rozna jest
      natura obu "rewolucji" i ich efekt spoleczny. Jest szereg innych porownan,
      ktore Cohen moglby uzyc mniej wiecej z takim samym skutkiem (mniejszy lub
      wiekszy brak sensu) - wynalazek kola i jego wplyw na spoleczenstwo, wynalazek
      spolecznosci egpskiej (ktora rozpoczela cywilizacje) etc. Nie widze "added
      value" tego porownania Cohena. Widze natomiast, ze chcial cos napisac, aby byc
      moze trzeba bylo sformulowac wstep.

      2. Teza, ze stajemy sie bardziej generalistami niz specjalistami mogla sie
      tylko zdarzyc Cohenowi. Bardzo piekny jest ten przyklad z komputerem,
      jako "instrumentu, ktorego kazdy uzywa" - a wiec przyklad na generalizacje. A
      czy ten piszacy koles zauwazyl ilu specjalistow trzeba aby taki komputer
      zbudowac, wyposazyc w oprogramowanie, utrzymac przy zyciu, naprawy, a nawet
      wycofania z uzytku itp? Na pewno nie zauwazyl - poniewaz trudno zauwazc cos,
      co nie pasuje do wlasnej tezy.

      3. Z duza przyjemnoscia przeczytalem, ze Cohen (?) przeprowadzil badania na
      temat "ile potrzebuja ludzie na zycie". Psychologii to ten koles na pewno nie
      studiowal. Na pewno nie podal tez, kto zostal przeegzaminowany w ten sposob i w
      jakich krajach. Mogloby mu sie wowczas przydazyc, ze ta wypowiedz jakos sie
      dziwnie powtarza niezaleznie od systemow (kapitalistycznych czy innych) w
      przypuszczalnie kazdym kraju naszego skromnego swiata - niezaleznie od stanu
      finansowo-materialnego pytanych osobnikow. Bardzo duzy naukowiec ten pan Cohen -
      pewnie zdobedzie nagrode Nobla (ale tylko, jezeli jest koszerny).

      4. Cytat Cohena co do Rosenberga" odebralem bez rozbawienia - "Nathana
      Rosenberga, ktorego badania wskazuja, iz innowacyjnosc wspolczesnego
      kapitalizmu w wiekszym stopniu polepsza los tych, ktorzy dzis zaliczaja sie do
      biednych". Naturalnie, szczegolnie tak gdzie sa haldy odpadow
      promieniotworczych, fabryki chemiczne, ktore nie moga juz istniec w Europie,
      fabryki zatrudniajace dzieci, aby towar byl jeszcze tanszy itp. Czy zadluzenia
      trzeciego swiata i jego efekty na "los tych ktorzy dzis zaliczaja sie do
      biednych" to tez element, ktory moznaby wziac pod uwage w badania pana
      profesora ze Stanford? Chyba nie, bo podmyloby wazne i "odkrywcze" tezy, ktore
      cytuje Cohen.
      Jedynym krajem, gdzie w moim odczuciu informatyka rzeczywiscie czesciowo
      kojarzy sie z postepem to Indie - a Indie to na pewno nie caly swiat.

      5. "Technika wyzwolila nas juz z imperatywu zaspakajania podstawowych potrzeb"
      pisze pan Cohen. Moze tak u niego prywatnie jest, ale dobrze by bylo, zeby
      kiedys wyszedl na ulice. A jeszcze lepiej by bylo, zeby osobiscie po wyjsciu
      na ulice zaczal osobiscie pomagac tym, ktorych technika nie wyzwolila z
      imperatywu zaspakajania podstawowych potrzeb - zamiast tracic czas na
      formulowanie tylu abstrakcyjnych i relatywnych bajerow.

      Fazit: kolejne dosc podprzecietne "dzielo" amerykanskiego ekonomisty, ktory
      tworzy swoj wlasny ekonomiczny swiat i wlasnymi zagadnieniami. Kolejna trucizna
      ekonomiczna, przedstawiajaca swiat jako zlepek matematycznych formul, bez
      najmniejszego pojecia o podstawowym objekcie tego swiata: czlowieku.
      Na oko garstka czytelnikow, ktorzy juz potem nigdy nie wroca do tej ksiazki.

      Dzieki za jej przedstawienie - przynajmniej ja bede obchodzil ja (jak i dziela
      Rosenberga..) dookola z duza ostroznoscia...

      Ogorek Krytyczny Znawca Amerykanskich Ekonomistow

      P.S. Euromir, mam nadzieje, ze nie zajmujesz sie Cohenem na serio...
    • oleg3 NIE TEN TEMAT 24.02.03, 11:06
      Prof. Euromirski pisze we wstępie, popularnonaukowego -jak go określa-
      odczytu. „Tematem, który powinien zaprzątnąć w całości nasza dziś uwagę, jest
      pytanie o ekonomiczna przyszłość współczesnego świata, definiowanego dziś jako
      świata, prawie w całości, zarządzanego przez system kapitalistyczny.” Profesor
      zdefiniował świat współczesny jako świat zarządzany przez system
      kapitalistyczny, ale –z profesorskim roztargnieniem- zapomniał zdefiniować
      kapitalizm. Kapitalizm „jak wiemy to oczywiście !”to system ekonomiczny,
      którego podstawę stanowi własność prywatna i wolna przedsiębiorczość. Rozróżnia
      się kapitalizm rynkowy i mieszany (państwowy). Pierwszy, występujący m.in. w
      krajach zachodniej Europy i Ameryki w XIX w., charakteryzował się tym, że o
      alokacji pozostających w prywatnym posiadaniu zasobów czynników wytwórczych
      decydował wyłącznie mechanizm rynkowy.
      W kapitalizmie mieszanym własność prywatna i rynkowa alokacja zasobów są
      modyfikowane przez przepisy wydawane przez państwo (rząd) i fakt posiadania
      przezeń części majątku produkcyjnego kraju (interwencjonizm państwowy

      Dla mnie istotą kapitalizmu jest mechanizm rynkowy, ogół wzajemnych zależności
      pomiędzy popytem, podażą i cenami wszystkich rynkowych dóbr i usług oraz
      procesów dostosowawczych między nimi. Mechanizm rynkowy jest regulatorem
      produkcji: poziom i zmiany cen rynkowych są dla producentów sygnałem do zmian
      wielkości produkcji poszczególnych dóbr - w ten sposób mechanizm rynkowy wpływa
      na rozmiary i strukturę asortymentową produkcji, dostosowując ją do potrzeb
      nabywców.
      Mechanizm rynkowy jest narzędziem alokacji czynników produkcji pomiędzy różne
      dziedziny wytwarzania:
      1) zmiany rozmiarów produkcji zwiększają lub zmniejszają zapotrzebowanie na
      wszystkie czynniki wytwórcze;
      2) zmiany cen czynników produkcji, powodujące zmiany kosztów produkcji,
      decydują o tym, w jakich proporcjach użyte będą te czynniki, czyli jaki będzie
      poziom techniki i technologii.
      Mechanizm rynkowy jest też regulatorem procesów podziału produktu społecznego:
      rynek, określając poziom cen produktów i poziom dochodów nabywców (płace,
      zyski, procenty, czynsze itp.), decyduje o tym, kto i w jakich ilościach nabywa
      dobra i usługi składające się na produkt społeczny. Mechanizm rynkowy pełni
      rolę koordynatora indywidualnych decyzji podmiotów gospodarczych, zapewniając
      ład ekonomiczny. Nie jest idealnym narzędziem regulacji różnych sfer
      gospodarki, toteż cechą gospodarek rynkowych jest cykliczność rozwoju (cykl
      gospodarczy). Działanie mechanizmu rynkowego może być, jak sądzą zwolennicy
      etatyzmu, wspomagane określonymi działaniami państwa (interwencjonizm
      państwowy).
      Interwencjonizm państwowy, polityka aktywnego oddziaływania państwa na przebieg
      procesów gospodarczych. Przeciwieństwo liberalizmu gospodarczego. Zwolennicy
      interwencjonizmu wskazują na trzy główne jego cele: ograniczenie bezrobocia do
      poziomu uznanego za niezbędny, a nawet korzystny dla gospodarki, pobudzenie
      popytu globalnego, którego niedostateczny poziom uznaje się za jedną z przyczyn
      wahań koniunkturalnych oraz podniesienie tempa wzrostu gospodarczego. Do
      głównych narzędzi pozwalających realizować politykę interwencjonizmu należą:
      1) podejmowanie przez państwo przedsięwzięć inwestycyjnych pozwalających
      zwiększyć zatrudnienie bez wzrostu podaży dóbr i usług (np. roboty publiczne);
      2) dotacje do nierentownych przedsiębiorstw lub ich nacjonalizacja;
      3) protekcjonizm w zakresie handlu zagranicznego;
      4) polityka monetarna;
      5) polityka fiskalna.
      Zakres i wykorzystanie tych narzędzi zależy od potrzeb gospodarki, wynikających
      przede wszystkim ze stopnia jej rozwoju oraz aktualnego stanu koniunktury.
      Polityka interwencjonizmu państwowego stwarza zagrożenie inflacją, wynikające
      ze zwiększonych wydatków budżetu państwa (deficyt budżetowy). Źródłem jej
      finansowania jest najczęściej dług publiczny.

      Osobiście jestem zwolennikiem liberalizm gospodarczego. Leseferyzm, system
      poglądów ekonomicznych i oparty na jego zasadach typ polityki gospodarczej,
      których fundamentem jest całkowita neutralność państwa i innych organizacji
      gospodarczych i politycznych wobec przebiegu procesów gospodarczych.
      Wychodząc z założenia, że każdy człowiek kieruje się zasadą korzyści
      materialnej (homo economicus), przedstawiciele liberalizmu gospodarczego
      głosili konieczność istnienia pełnej swobody działalności podmiotów
      gospodarczych, która w warunkach wolnej konkurencji i zapewnienia przez państwo
      nienaruszalności własności prywatnej zapewni szybki rozwój gospodarki.

      W tym ujęciu prof. Euromirski wygłosił odczyt na temat nie mający nic
      wspólnego z KAPITALIZMU SZANSĄ NA PRZEZYCIE.

      oleg3 (nie)prof.
      • Gość: Ogorek Re: NIE TEN TEMAT IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 11:25
        oleg3 napisał:

        Profesor
        > zdefiniował świat współczesny jako świat zarządzany przez system
        > kapitalistyczny, ale –z profesorskim roztargnieniem- zapomniał zdefiniowa
        > ć kapitalizm. Kapitalizm „jak wiemy to oczywiście !”to system ekonomi
        > czny, którego podstawę stanowi własność prywatna i wolna przedsiębiorczość.
        >Rozróżnia się kapitalizm rynkowy i mieszany (państwowy). Pierwszy, występujący
        >m.in. w krajach zachodniej Europy i Ameryki w XIX w., charakteryzował się tym,
        >że o alokacji pozostających w prywatnym posiadaniu zasobów czynników
        >wytwórczych decydował wyłącznie mechanizm rynkowy.
        > W kapitalizmie mieszanym własność prywatna i rynkowa alokacja zasobów są
        > modyfikowane przez przepisy wydawane przez państwo (rząd) i fakt posiadania
        > przezeń części majątku produkcyjnego kraju (interwencjonizm państwowy
        >
        > Dla mnie istotą kapitalizmu jest mechanizm rynkowy, ogół wzajemnych
        zależności pomiędzy popytem, podażą i cenami wszystkich rynkowych dóbr i usług
        oraz procesów dostosowawczych między nimi. Mechanizm rynkowy jest regulatorem
        > produkcji: poziom i zmiany cen rynkowych są dla producentów sygnałem do zmian
        > wielkości produkcji poszczególnych dóbr - w ten sposób mechanizm rynkowy
        wpływa
        >
        > na rozmiary i strukturę asortymentową produkcji, dostosowując ją do potrzeb
        > nabywców.
        > Mechanizm rynkowy jest narzędziem alokacji czynników produkcji pomiędzy różne
        > dziedziny wytwarzania:
        > 1) zmiany rozmiarów produkcji zwiększają lub zmniejszają zapotrzebowanie na
        > wszystkie czynniki wytwórcze;
        > 2) zmiany cen czynników produkcji, powodujące zmiany kosztów produkcji,
        > decydują o tym, w jakich proporcjach użyte będą te czynniki, czyli jaki
        będzie
        > poziom techniki i technologii.
        > Mechanizm rynkowy jest też regulatorem procesów podziału produktu
        społecznego:
        > rynek, określając poziom cen produktów i poziom dochodów nabywców (płace,
        > zyski, procenty, czynsze itp.), decyduje o tym, kto i w jakich ilościach
        nabywa
        >
        > dobra i usługi składające się na produkt społeczny. Mechanizm rynkowy pełni
        > rolę koordynatora indywidualnych decyzji podmiotów gospodarczych, zapewniając
        > ład ekonomiczny. Nie jest idealnym narzędziem regulacji różnych sfer
        > gospodarki, toteż cechą gospodarek rynkowych jest cykliczność rozwoju (cykl
        > gospodarczy). Działanie mechanizmu rynkowego może być, jak sądzą zwolennicy
        > etatyzmu, wspomagane określonymi działaniami państwa (interwencjonizm
        > państwowy).
        > Interwencjonizm państwowy, polityka aktywnego oddziaływania państwa na
        przebieg procesów gospodarczych. Przeciwieństwo liberalizmu gospodarczego.
        Zwolennicy interwencjonizmu wskazują na trzy główne jego cele: ograniczenie
        bezrobocia do poziomu uznanego za niezbędny, a nawet korzystny dla gospodarki,
        pobudzenie popytu globalnego, którego niedostateczny poziom uznaje się za jedną
        z przyczyn wahań koniunkturalnych oraz podniesienie tempa wzrostu
        gospodarczego. Do głównych narzędzi pozwalających realizować politykę
        interwencjonizmu należą:
        > 1) podejmowanie przez państwo przedsięwzięć inwestycyjnych pozwalających
        > zwiększyć zatrudnienie bez wzrostu podaży dóbr i usług (np. roboty publiczne);
        > 2) dotacje do nierentownych przedsiębiorstw lub ich nacjonalizacja;
        > 3) protekcjonizm w zakresie handlu zagranicznego;
        > 4) polityka monetarna;
        > 5) polityka fiskalna.
        > Zakres i wykorzystanie tych narzędzi zależy od potrzeb gospodarki,
        wynikających
        >
        > przede wszystkim ze stopnia jej rozwoju oraz aktualnego stanu koniunktury.
        > Polityka interwencjonizmu państwowego stwarza zagrożenie inflacją, wynikające
        > ze zwiększonych wydatków budżetu państwa (deficyt budżetowy). Źródłem jej
        > finansowania jest najczęściej dług publiczny.
        >
        > Osobiście jestem zwolennikiem liberalizm gospodarczego. Leseferyzm, system
        > poglądów ekonomicznych i oparty na jego zasadach typ polityki gospodarczej,
        > których fundamentem jest całkowita neutralność państwa i innych organizacji
        > gospodarczych i politycznych wobec przebiegu procesów gospodarczych.
        > Wychodząc z założenia, że każdy człowiek kieruje się zasadą korzyści
        > materialnej (homo economicus), przedstawiciele liberalizmu gospodarczego
        > głosili konieczność istnienia pełnej swobody działalności podmiotów
        > gospodarczych, która w warunkach wolnej konkurencji i zapewnienia przez
        państwo
        >
        > nienaruszalności własności prywatnej zapewni szybki rozwój gospodarki.
        >
        > W tym ujęciu prof. Euromirski wygłosił odczyt na temat nie mający nic
        > wspólnego z KAPITALIZMU SZANSĄ NA PRZEZYCIE.
        >
        > oleg3 (nie)prof.

        Oleg,

        cie chcialbym sie skrzywdzic niesluszna opinia.
        Ale wiekszosc tego co napisales (na oko 99%) znajduje sie w podrecznikach szkol
        ogolnoksztalcacych (jest fanem ogolniakow). Dlatego, domyslam sie, Euromir nie
        odpisal z podrecznika co to jest kapitalizm.

        I chyba text Euromira nie prowokuje tak naprawde do dywagacji na temat
        interwencjonizmu panstwowego. Czy krytyczne spojerzenie na kapitalizm jest
        tylko szukaniem ratunku u panstwa?

        A tak a propos nie zgadzam sie na czysto profesorskie traktowanie czlowieka
        jak "srodka czy czynnika produkcji". Ta dehumanizacja ekonomii trwa juz jakies
        150 lat i czas ja skonczyc.

        Ogorek Krzywy Nos
        • oleg3 Re: NIE TEN TEMAT 24.02.03, 11:31
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          >> Oleg,
          > cie chcialbym sie skrzywdzic niesluszna opinia.
          > Ale wiekszosc tego co napisales (na oko 99%) znajduje sie w podrecznikach
          szkol
          >
          > ogolnoksztalcacych (jest fanem ogolniakow). Dlatego, domyslam sie, Euromir
          nie
          > odpisal z podrecznika co to jest kapitalizm.
          >
          > I chyba text Euromira nie prowokuje tak naprawde do dywagacji na temat
          > interwencjonizmu panstwowego. Czy krytyczne spojerzenie na kapitalizm jest
          > tylko szukaniem ratunku u panstwa?
          >
          > A tak a propos nie zgadzam sie na czysto profesorskie traktowanie czlowieka
          > jak "srodka czy czynnika produkcji". Ta dehumanizacja ekonomii trwa juz
          jakies
          > 150 lat i czas ja skonczyc.
          >
          > Ogorek Krzywy Nos

          Masz rację 99% to spam z WIEM. Zrobiłem to w kilka minut. Prof. Euromski zrobił
          coś podobnego. Tylko po co?
    • Gość: AndrzejG A tak swoją drogą nurni, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.03, 12:50
      czy załatwiłeś w końcu coś (wybacz moją ciekawość - pierwszy raz pytam)
      bo śmieją Ci się w tym wątku prosto w twarz.

      Andrzej
    • rycho7 Nienaukowe rozwazania generalisty 24.02.03, 14:49
      Szanowni goscie sitwy Euromirskiego (prof.) i Euromira (as.) oraz ci wymienieni

      Temat wyklado-kolacji uwazam za niezwykle celny. Tresc niepieczysta oraz jej
      memlanie uwazam za mocno nie na temat i nie w zgodzie z tezami zawartymi w
      tekscie. Czas czesci artystycznej wykorzystywalem tak jak robi to porzadny
      obywatel, czyli w knajpie. Bufetowa tym razem ani nie byla chora ani nie miala
      urodzin totez sprawila sie wysmienicie. Po przetrawieniu pieczystego
      przystepuje do napawania sie czescia artystyczna.

      Kapitalizm wraz ze wspolczesnym rozwojem informatyki przezywa rzeczywiscie dosc
      powazne przemiany. W tresci wykladu wspomniany jest tylko jeden z problemow
      tego konglomeratu - bezrobocie. Oczywiscie bezrobocie jest problemem
      kapitalizmu od jego zarania. Bezrobocie wraz z informatyka zmienia sie jednak
      jakosciowo - staje sie strukturalne - nieusuwalne i stale rosnace. Wspomniany w
      wykladzie wzrost specjalizacji jest po prostu samoobsluga. Obywatel majac
      dostep do dziecinnie latwych uslug bankowych, internetowych itd. nie staje sie
      odpowiednio specjalista bankowym, informatorem itd. On jedynie tak jak
      dotychczas umozliwia uruchomienie specjalistycznych procedur - poprzednio
      obslugiwanch przez ludzi a obecnie obslugiwanych przez komputery i ich
      oprogramowanie. Specjalizacja przekazywana jest do oprogramowania a nie do
      samoobslugujacych sie klientow. Komputery obsluguja bezpowrotnie utracone
      miejsca pracy. Aby ludzie mieli gdzie pracowac trzeba wymyslec i stworzyc nowe
      miejsca pracy. Tendencja ta sama w sobie jest spolecznie szkodliwa o ile nie
      bedzie sie tworzyc nowych miejsc pracy. Dotychczas nie ma pomyslow na te nowe
      miejsca pracy.

      Drugim problemem chyba nie zwiazanym z informatyzacja sa przemiany
      demograficzne. Dobrobyt jakiego dostarczyl kapitalizm w najwyzej rozwinietych
      panstwach kapitalistycznych doprowadzil do spadku dzietnosci i do znacznego
      wydluzenia sredniego czasu zycia. Jednoczesnie istniejace systemy emeratalne
      jawnie zaczely konkurowac ekonomicznie z potrzeba i kosztami posiadania dzieci.
      Tendencje te prowadza wyraznie do przyszlego kryzysu systemow emerytalnych.
      Powszechnosc posiadania akcji przedsiebiorstw za posrednictwen funduszy
      emerytalnych byla pewna koncepcja uspolecznienia wlasnosci srodkow produkcji,
      czyli rozpowszechniania socjalizmu. Wobec kryzysu emerytalnego mozna domniemac,
      ze wlasnosc gieldowa przejma barbarzyncy z nowej wedrowki ludow. Ustrojowo
      wszakze caly problem nie jest jasny, ani naukowo opracowany a przez politykow
      skrywany.

      Trzecim wspolczesnym problemem kapitalizmu jest wlasnosc praw intelektualnych.
      Jest to prawdopodobne pole przyszlych najbardziej burzliwych wojen
      rewolucyjnych. Wojny te moga byc krwawe poniewaz w znacznym stopniu angazuja
      terrorystow. Tych terrorystow ktorym wypowiedziano wojne po 11 wrzesnia 2001.
      Wojny te moga byc bardzo destrukcyjne poniewaz moga sie odbywac w przestrzeni
      wirtualnej - internecie i infrastrukturze informatycznej. Ta sfera angazuje
      spolecznosc wysokich technologii jednoczace sie pod haslem Open Source.
      Spolecznosc ta jest bardzo zroznicowana. W jej sklad wchodza takze wirtualni
      terrorysci. Opis spolecznosc "Open Source" przekracza mozliwoasci medialne
      niniejszego forum. Spolecznosc ta jest mocno zagrozona przez klasycznych
      kapitalistow wspieranych przez interwencjonizm panstwowy. Panstwo stawia sie w
      tym przypadku w pozycji obroncy zlodziei - zlodziei publicznej wlasnosci
      intelektualnej. Niechlubna role odgrywa w tej grabierzy kasta prawnikow USA. Tu
      uklon w strone sugerowanego sitwie profesorsko-asystenckiej antysemityzmu -
      kasta prawnikow w znacznym stopniu zydowskich.

      Podane przeze mnie problemy kapitalizmu zapewne nie sa jedynymi. Sa one jednak
      niewatpliwie problemami bez propozycji racjonalnych rozwiazan. Gwarantuje to
      eskalacje sprzecznosci i przyszla wybuch. Nowy towarzysz Lenin czeka zapewne
      juz na wytworzenie sie sytuacji rewolucyjnej.

      Pozdrawiam
      • ms.helga Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 24.02.03, 17:43
        Pierwszy dobry post w tym watku, za co bufetowa biegiem ci przyniosla dobra
        plynne (w duzych ilosciach!), ktore jej po urodzinach pozostaly. Wlasciwie
        zgadzam sie z wszystkim co napisales.

        W sprawie Open Source - to jest to. Celny strzal, Rychu! Nawet bardziej, niz to
        sie wydaje! Ja wlasnie jestem Open Source-owiec, a ty?
        • Gość: Ogorek Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 19:10
          ms.helga napisała:

          > Pierwszy dobry post w tym watku, za co bufetowa biegiem ci przyniosla dobra
          > plynne (w duzych ilosciach!), ktore jej po urodzinach pozostaly. Wlasciwie
          > zgadzam sie z wszystkim co napisales.

          Helga,

          to Ty umiesz czytac?

          Ogorek Zdrowo Poczytny ale Niepoczytalny
          (Byly) Maz Helgi
          • ms.helga Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 11:27
            Gość portalu: Ogorek napisał(a):

            > ms.helga napisała:
            >
            > > Pierwszy dobry post w tym watku, za co bufetowa biegiem ci przyniosla dobr
            > a
            > > plynne (w duzych ilosciach!), ktore jej po urodzinach pozostaly. Wlasciwie
            >
            > > zgadzam sie z wszystkim co napisales.
            >
            > Helga,
            >
            > to Ty umiesz czytac?
            >
            > Ogorek Zdrowo Poczytny ale Niepoczytalny
            > (Byly) Maz Helgi



            Maz? Na dokladke byly? Bardzo sie zainteresowalam. A kiedy byles moim mezem,
            mozna zapytac? Czy nam bylo przyjemnie zanim sie zrobilo nieprzyjemnie, w
            wyniku czego zostales bylym mezem? HIhih.

            PS. Umiem sylabizowac.
        • rycho7 Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 09:17
          ms.helga napisała:

          > Ja wlasnie jestem Open Source-owiec, a ty?

          Ideowo jestem. Zawodowo z powatpiewaniem. Zatrudnia mnie najwiekszy globalista
          popierajacy Open Source.

          Ty Helga strasznie zacierasz tropy. Prowadzisz niby wyklady z prawa a jestes
          OS. A moze znasz sie na niebieskich laserach? Umieszczaja Cie tez w bibliotece.
          Czy Ty czasem nie mieszasz zyciorysow calej rodziny?
          • Gość: siedem Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: 213.216.66.* 25.02.03, 09:27
            rycho7 napisał:

            > ms.helga napisała:
            >
            > > Ja wlasnie jestem Open Source-owiec, a ty?
            >
            > Ideowo jestem. Zawodowo z powatpiewaniem. Zatrudnia mnie najwiekszy
            globalista
            > popierajacy Open Source.
            >
            > Ty Helga strasznie zacierasz tropy. Prowadzisz niby wyklady z prawa a jestes
            > OS. A moze znasz sie na niebieskich laserach? Umieszczaja Cie tez w
            bibliotece.
            >
            > Czy Ty czasem nie mieszasz zyciorysow calej rodziny?

            żydzi to ludzie wybitni a ty to sie tylko kisisz w czerwonej żółci 'sfojej'
            wąskiej specjalizacji, zazdrośniku moczara!

            zboku

          • ms.helga Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 11:43
            rycho7 napisał:

            > ms.helga napisała:
            >
            > > Ja wlasnie jestem Open Source-owiec, a ty?
            >
            > Ideowo jestem. Zawodowo z powatpiewaniem. Zatrudnia mnie najwiekszy
            globalista
            > popierajacy Open Source.
            >
            > Ty Helga strasznie zacierasz tropy. Prowadzisz niby wyklady z prawa a jestes
            > OS. A moze znasz sie na niebieskich laserach? Umieszczaja Cie tez w
            bibliotece.
            >
            > Czy Ty czasem nie mieszasz zyciorysow calej rodziny?


            To nie ja tropy zacieram, tylko cala hiacyntowa laczka usiluje mnie wytropic w
            realu i rozne przypuszczenia na moj temat wypisuje. Przewaznie jak
            mnie "wytropia" to pisza ogloszenie sygnowane przez jednorazowego nika.
            Ostatnio wytropili ze jestem bibliotekarka, a nawet podali jak wygladam, hehee.
            A wczesniej to faktycznie mnie wszywali w Politechnike. Nie zwracaj na to
            uwagi. Ja im czasem zaprzeczam, a czasem nie reaguje, w kazdym razie nie mam
            zamiaru puszczac farby na temat jak mnie w realu namierzyc. Musialabym miec nie
            po kolei w glowie, gdybym im na to pozwolila, biorac pod uwage co sie na forum
            dzieje. OS- tylko jako amator, 100% ideowo. Nawet dosyc powaznie sie w cos tam
            od czasu do czasu angazuje.
            • rycho7 Zaprzestaje sledzia w smietanie n/t 25.02.03, 15:01
        • rycho7 Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 09:25
          ms.helga napisała:

          > Ja wlasnie jestem Open Source-owiec, a ty?

          Ideowo jestem. Zawodowo watpliwe. Zatrudnia mnie najwiekszy globalista
          popierajacy open source.

          Ty Helga strasznie zacierasz slady. Niby wykladasz prawo studentom a jestes OS.
          A moze znsz sie na niebieskich laserach? Niektorzy umieszczaja Cie w
          bibliotece. Moze ty mieszasz zyciorysy calej rodziny?

          Pozdrawiam
      • Gość: Ogorek Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.03, 19:08
        rycho7 napisał:

        > Szanowni goscie sitwy Euromirskiego (prof.) i Euromira (as.) oraz ci
        wymienieni
        ...

        Rychu,

        troche jakby sie zgubilem (a moze zaszkodzilo mi moje wyksztalcenie?), czy caly
        Twoj tekst to Twoja opinia na zadany temat, czy tez pewne tlumaczenie rzeczy
        samej kapitalistycznej (samozwancze zajecie pulpitu wykladowcy), czy cale
        oddanie prawdy wg autorytetow (jakich?)?

        A jakie masz racjonalne a nawet nieracjonalne propozycje na uleczenie stanu
        rzeczy kapitalistycznej?

        Ogorek Sitwacki Emir z Dolnej Europy (tuz przed Izraelem)
        Kandydat na Lenina

        • rycho7 Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 09:41
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > troche jakby sie zgubilem (a moze zaszkodzilo mi moje wyksztalcenie?), czy
          caly
          > Twoj tekst to Twoja opinia na zadany temat, czy tez pewne tlumaczenie rzeczy
          > samej kapitalistycznej (samozwancze zajecie pulpitu wykladowcy), czy cale
          > oddanie prawdy wg autorytetow (jakich?)?

          To jest moja opinia. Oczywiscie wiele w niej zapozyczen. Nie jestem samotna
          wyspa. Cytatow nie ma. Natomiast z autorskimi oryginalami idei mozesz sie
          zapoznac w internecie i publikacjach chyba z ostatnich 30 lat. NIestety nie
          jestem w stanie powolac sie na "autorytety", gdyz nie notuje co czytuje od
          ponad 30 lat. Niektorzy autorzy sa rzeczywiscie autorytetami w ograniczonym
          kregu "wtajemniczonych". Wtajemniczenie polega w tym przypadku nie na ukrywaniu
          wiedzy lecz na ignorowaniu instytucjonalnych skostnialych kregow naukowych i
          opiniotworczych.

          > A jakie masz racjonalne a nawet nieracjonalne propozycje na uleczenie stanu
          > rzeczy kapitalistycznej?

          Absolutnie zadnych. Jedynie anarchia jaka jest Open Source wydaje sie sensowna
          aczkolwiek w tej wspolczesnosci nierealizowalna. Terror panstwowy nie odda
          wladzy bezkrwawo.

          > Kandydat na Lenina

          Jeszcze w Poroninie, czy juz w Szwajcarii?

          Pozdrawiam
          • Gość: siedem Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: 213.216.66.* 25.02.03, 09:57
            rycho7 napisał:

            > > Kandydat na Lenina

            tak, słucham. czy ktoś mnie wołał?

            5040
          • Gość: Ogorek Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.03, 12:44
            rycho7 napisał:
            > To jest moja opinia. Oczywiscie wiele w niej zapozyczen. Nie jestem samotna
            > wyspa. Cytatow nie ma. Natomiast z autorskimi oryginalami idei mozesz sie
            > zapoznac w internecie i publikacjach chyba z ostatnich 30 lat. NIestety nie
            > jestem w stanie powolac sie na "autorytety", gdyz nie notuje co czytuje od
            > ponad 30 lat. Niektorzy autorzy sa rzeczywiscie autorytetami w ograniczonym
            > kregu "wtajemniczonych". Wtajemniczenie polega w tym przypadku nie na
            > ukrywaniu wiedzy lecz na ignorowaniu instytucjonalnych skostnialych kregow
            > naukowych i opiniotworczych.
            -----
            > > A jakie masz racjonalne a nawet nieracjonalne propozycje na uleczenie stanu
            > rzeczy kapitalistycznej?
            >
            > Absolutnie zadnych. Jedynie anarchia jaka jest Open Source wydaje sie
            > sensowna aczkolwiek w tej wspolczesnosci nierealizowalna. Terror panstwowy
            > nie odda wladzy bezkrwawo.

            Moja ostatnia wersja mozliwega pragmatycznego kapitalizmu do zrealizowania jest
            dosc zblizona do tego co sie dzieje w firmie Trigema w Niemczech. W BrandEins
            byl artykul na temat szefa tej firmy jakis rok temu. Ta firma jest jakby milym
            zaprzeczeniem wszystkich wzdurnych i bioracych na wymioty amerykanskich teorii
            managerskich.

            Krotkie streszczenie z pamieci kilku aspektow:

            1. Szef odpowiada wlasnych majatkiem za cala firme i jej dzialania (zaden
            spolki Zoo, ktorych forma prawna automatycznie pozwala na naduzycia wszelkiego
            rodzaju).
            2. Pracownicy pracuja praktycznie cale zycie w firmie - firma daje prace takze
            im dzieciom, przyjaciolom, wnukow itp. jezeli jest zainteresowanie.
            3. Pracownicy nigdy nie traca pracy ze wzgledow ekonomicznych - bo n.p. moznaby
            produkowac taniej o 2 centy etc. Aktualnie pracuje u niego jakies 1200 ludzi -
            ale zaleznych jest od niego jakies 5.000 - za te 5.000 trzeba jego zdaniem
            ponosic odpowiedzialnosc.
            3. Firma ma siec tzw. Testgeschäfte, gdzie moze klient kupic jej towar. Cena w
            Testgeschäft jest rowniez cena dla Aldi, Kaufhof itp. Cechuja ja dalego idaca
            integracja wertykalna - produkcja czynnikow produkcji, produkcja tekstyliow,
            transport, sprzedaz (calkowicie wbrew obecnych trendom).
            4. Firma ma zawsze pelen magazyn (bardzo duzy) towaru ( wiec nix z just in
            time) i dosc niezle wychodzi na nim - zawsze jest w stanie dostarczyc towar
            praktycznie w ciagu 1-2 dni.

            Szef twierdzi, ze gdy w nocy sie obudzi i ma problem, to moze "zadzwonic do
            bardzo wielu przyjaciol". Twierdzi tez, ze produkcja za granica prowadzi zawsze
            do kolejne migracji z jednego do drugiego kraju - w poszukiwaniu tanich kosztow
            produkcji. Dodatkowym efektem jest tez, ze ta strategia zawsze rodzi
            konkurencje. Opuszczone firmy sa zwykle wykupione przez innych i produkcja taka
            czy inna - czesto o podobnych rynkach zbytu i za pomoca tych samych ludzi idzie
            dalej.

            Konkurencja o ktorej daleko wiecej slychac zdaje sie miec wiecej problemow,
            n.p. "fruit of the loom" - bankrucja, Schiesser AG - wszystkie zaklady w
            Niemczech zamkniete, produkcja tylko za granica. Trigema rosnie przez wykup
            firm tekstylnych z tej samej wsi (zapomnialem jak sie nazywa).

            Jutro jade do Trigemy w poblizu Bad Nauheim aby kupic pare koszulek.

            Ogorek Burak Cukrowy (w antysemickiej koszulce)
            • d_nutka Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 12:52
              ale jak ta wspaniała firma za bardzo się rozrośnie to nie będzie jak z bajki
              tu opisanej

              a ustalili optymalizację rozrostu?
              • Gość: Ogorek Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.03, 12:58
                d_nutka napisała:

                > ale jak ta wspaniała firma za bardzo się rozrośnie to nie będzie jak z bajki
                > tu opisanej a ustalili optymalizację rozrostu?

                Ta bajka trwa zaledwie okolo 25 lat - a wiec czas poczas ktorego mozna sie
                zestarzec a wrecz (przy dobrych ukladach) pojsc na emeryture. A zatem nic
                innego nie znac jak wlasnie taki mily bajkowy swiat. Ale nie wykluczone, ze po
                smierci tego szefa, swiat jego firmy sie zmieni - bo po prostu przyjdzie inny
                bog.

                A po co maja ustalic "optymalizacje rozrostu"?
                Czy w takich samych celach jak "przeprowadzic engineering"?
                Czy "zwiekszyc shareholder value"? Czy wprowadzic "value management"?
                Czy "zefektyfizowac koszty procesowe"? Czy wprowadzic "regularne benchmarking"?
                Czy... you name the other inhuman bullshit.

                Ogorek Sowicie Okraszony Koszernym Sosem Wlasnym

            • karlin Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 13:17
              że też Ci się chce dyskutować na temat bzdur w rodzaju "open source"
              czy "locked mind" society.

              A teraz kilka kamyków do Twojego ogródka.


              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > Moja ostatnia wersja mozliwega pragmatycznego kapitalizmu do zrealizowania
              jest dosc zblizona do tego co sie dzieje w firmie Trigema w Niemczech. W
              BrandEins byl artykul na temat szefa tej firmy jakis rok temu. Ta firma jest
              jakby milym zaprzeczeniem wszystkich wzdurnych i bioracych na wymioty
              amerykanskich teorii managerskich.
              >
              > Krotkie streszczenie z pamieci kilku aspektow:
              >
              > 1. Szef odpowiada wlasnych majatkiem za cala firme i jej dzialania (zaden
              spolki Zoo, ktorych forma prawna automatycznie pozwala na naduzycia wszelkiego
              rodzaju).
              --------------------------------
              Także i w Niemczech (choć na pewno dużo trudniej, niż w Polsce gdzie prawo
              wręcz sprzyja nadużyciom) można własny majątek sprowadzić do "zera". Wszystko
              więc zależy od uczciwości szefa. Podobnie jak punkty 2 i 3.
              ------------------------------------------------------------
            • Gość: siedem Re: Nienaukowe rozwazania generalisty IP: 213.216.66.* 25.02.03, 13:21
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              > > To jest moja opinia. Oczywiscie wiele w niej zapozyczen. Nie jestem samotn
              > a
              > > wyspa. Cytatow nie ma. Natomiast z autorskimi oryginalami idei mozesz sie
              > > zapoznac w internecie i publikacjach chyba z ostatnich 30 lat. NIestety ni
              > e
              > > jestem w stanie powolac sie na "autorytety", gdyz nie notuje co czytuje od
              >
              > > ponad 30 lat. Niektorzy autorzy sa rzeczywiscie autorytetami w ograniczony
              > m
              > > kregu "wtajemniczonych". Wtajemniczenie polega w tym przypadku nie na
              > > ukrywaniu wiedzy lecz na ignorowaniu instytucjonalnych skostnialych kregow
              >
              > > naukowych i opiniotworczych.
              > -----
              > > > A jakie masz racjonalne a nawet nieracjonalne propozycje na uleczenie
              > stanu
              > > rzeczy kapitalistycznej?
              > >
              > > Absolutnie zadnych. Jedynie anarchia jaka jest Open Source wydaje sie
              > > sensowna aczkolwiek w tej wspolczesnosci nierealizowalna. Terror panstwowy
              >
              > > nie odda wladzy bezkrwawo.
              >
              > Moja ostatnia wersja mozliwega pragmatycznego kapitalizmu do zrealizowania
              jest
              >
              > dosc zblizona do tego co sie dzieje w firmie Trigema w Niemczech. W BrandEins
              > byl artykul na temat szefa tej firmy jakis rok temu. Ta firma jest jakby
              milym
              > zaprzeczeniem wszystkich wzdurnych i bioracych na wymioty amerykanskich
              teorii
              > managerskich.
              >
              > Krotkie streszczenie z pamieci kilku aspektow:
              >
              > 1. Szef odpowiada wlasnych majatkiem za cala firme i jej dzialania (zaden
              > spolki Zoo, ktorych forma prawna automatycznie pozwala na naduzycia
              wszelkiego
              > rodzaju).
              > 2. Pracownicy pracuja praktycznie cale zycie w firmie - firma daje prace
              takze
              > im dzieciom, przyjaciolom, wnukow itp. jezeli jest zainteresowanie.
              > 3. Pracownicy nigdy nie traca pracy ze wzgledow ekonomicznych - bo n.p.
              moznaby
              >
              > produkowac taniej o 2 centy etc. Aktualnie pracuje u niego jakies 1200 ludzi -

              > ale zaleznych jest od niego jakies 5.000 - za te 5.000 trzeba jego zdaniem
              > ponosic odpowiedzialnosc.
              > 3. Firma ma siec tzw. Testgeschäfte, gdzie moze klient kupic jej towar. Cena
              w
              > Testgeschäft jest rowniez cena dla Aldi, Kaufhof itp. Cechuja ja dalego idaca
              > integracja wertykalna - produkcja czynnikow produkcji, produkcja tekstyliow,
              > transport, sprzedaz (calkowicie wbrew obecnych trendom).
              > 4. Firma ma zawsze pelen magazyn (bardzo duzy) towaru ( wiec nix z just in
              > time) i dosc niezle wychodzi na nim - zawsze jest w stanie dostarczyc towar
              > praktycznie w ciagu 1-2 dni.
              >
              > Szef twierdzi, ze gdy w nocy sie obudzi i ma problem, to moze "zadzwonic do
              > bardzo wielu przyjaciol". Twierdzi tez, ze produkcja za granica prowadzi
              zawsze
              >
              > do kolejne migracji z jednego do drugiego kraju - w poszukiwaniu tanich
              kosztow
              >
              > produkcji. Dodatkowym efektem jest tez, ze ta strategia zawsze rodzi
              > konkurencje. Opuszczone firmy sa zwykle wykupione przez innych i produkcja
              taka
              >
              > czy inna - czesto o podobnych rynkach zbytu i za pomoca tych samych ludzi
              idzie
              >
              > dalej.
              >
              > Konkurencja o ktorej daleko wiecej slychac zdaje sie miec wiecej problemow,
              > n.p. "fruit of the loom" - bankrucja, Schiesser AG - wszystkie zaklady w
              > Niemczech zamkniete, produkcja tylko za granica. Trigema rosnie przez wykup
              > firm tekstylnych z tej samej wsi (zapomnialem jak sie nazywa).
              >
              > Jutro jade do Trigemy w poblizu Bad Nauheim aby kupic pare koszulek.
              >
              > Ogorek Burak Cukrowy (w antysemickiej koszulce)


              w GB jest podobna firma, sprzet gospodarstwa domowego robią, cały menadzment w
              swetrach chodzi. no coz od regol sa wyjatki bo gdyby nie bylo to taka 'szfecja'
              ze swoimi podatkami na poziomie 123% szybko by sie w mozambik zamieniła.


              5040
              • sceptyk Re: Nienaukowe rozwazania generalisty 25.02.03, 15:21
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > w GB jest podobna firma, sprzet gospodarstwa domowego robią, cały menadzment
                w
                > swetrach chodzi. (...)
                ------------------------

                Sprawdzilem. Faktycznie tak jest. Ale od niedawna - od czasu, gdy Palubicki
                wykupil kontrolny pakiet akcji. Choc to jednak bedzie juz pare lat. Jak ten
                czas leci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka