Dodaj do ulubionych

lekcja religii...

24.02.03, 22:49
www.isil.org/resources/introduction.swf
Obserwuj wątek
    • alfalfa Re: amen /nt 24.02.03, 23:06
    • alfalfa Re: podnoszę 25.02.03, 22:49
      bo może AndrzejG będzie ciekaw? Innym też polecam.
      • Gość: .. Wszystko sie rozmywa... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.02.03, 23:33
        Jesli dochodzi do aborcji: zmieniamy definicje zycia
        Jesli dochodzi do agresji: zmieniamy definicje wolnosci.

        Definicja "wlasnego interesu" zmienia sie z warunkami zewnetrznymi
        narzuconymi przez systemy polityczne i religijne albo polityczno-religijne.

        Najblizsze idealow z tego wykladu jest chrzescijanstwo
        ktore nie stworzylo zbyt wielu trwalych systemow polityczno-religijnych
        (chociaz probowalo), i nie glosi teologii zabijania w imie "jedynej
        prawdziwej religii", chociaz nie potrzeba teologii zeby zabijac.

        Najwiekszy sukces odnosi islam ktory takie systemy stworzyl
        i wykorzystal fakt ze wiekszosc ludzi: NIE mysli, NIE mowi i NIE dziala.
        Szczegolnie jesli te 2 ostatnie mozna ukarac smiercia. Wiekszosc ludzi po
        prostu CZEKA zeby ktos nadal kierunek ich zyciu, dal im cos zjesc etc. To
        nie musi byc ich wina, ale brak zdolnosci do myslenia i dzialania.

        Filozofia tego wykladu jest utopia, zakladajaca rownosc talentow i
        mozliwosci. Niestety, w rzeczywistym swiecie tylko kilku moze wybierac
        a reszcie trzeba pomagac.
        • wild więc czas zmienić tekst z ewangelii... 25.02.03, 23:45
          Gość portalu: .. napisał(a):

          > Filozofia tego wykladu jest utopia, zakladajaca rownosc talentow i
          > mozliwosci. Niestety, w rzeczywistym swiecie tylko kilku moze wybierac
          > a reszcie trzeba pomagac.

          czego chcesz ode mnie?
          • Gość: .. Re: wie˛c czas zmienic´ tekst z ewangelii... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.02.03, 23:52

            Odpieprz sie!!!!

            wild napisa?:


            > czego chcesz ode mnie?
            • wild zgadzam się! 26.02.03, 00:01
              Gość portalu: .. napisał(a):

              >
              > Odpieprz sie!!!!
              >
              > wild napisa?:
              >
              >
              > > czego chcesz ode mnie?

              smile
              • Gość: .. Re: zgadzam sie˛! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.02.03, 02:38
                A wiec zadaj to pytanie dziecku umierajacemu z glodu
                albo jego rodzicom umierajacym np. na AIDS a bedziesz
                widzial ile warta jest Twoja "lekcja religii"

                wild napisa?:

                > Gos´c´ portalu: .. napisa?(a):
                >
                > >
                > > Odpieprz sie!!!!
                > >
                > > wild napisa?:
                > >
                > >
                > > > czego chcesz ode mnie?
                >
                > smile
                • wild a Ty pewnie jestes Ojcem tego dziecka! 26.02.03, 05:43
                  Gość portalu: .. napisał(a):

                  > A wiec zadaj to pytanie dziecku umierajacemu z glodu
                  > albo jego rodzicom umierajacym np. na AIDS a bedziesz
                  > widzial ile warta jest Twoja "lekcja religii"

                  dobrze myśle?
                • wild gdy Bolek rżnie w %(lepiej) wyskakuje miłosierdzie 26.02.03, 06:27
                  miłosierdzie Bolka = %* cudze $ ( taka smykałka chyba też religijna kto wie?
                  jak u feudałka! )

                  do miłosierdzia potrzebne są różne produkty Lolka!

                  1. Aids


                  www.healthyworlddistributing.com/detail.aspx?ID=4
                  specjalna oferta ze zniżką też w procentach! uboczny produkt miłosierdzia Lolka
                  mistrza medycyny


                  2. Głód

                  do tego potrzebne jest nawadnianie pól w Kalifornii lub innym kołchziku
                  miłosiernym (%!) aby móc w miłosierdziu zablokowac cłami produkcje na granicy (
                  import z Afryki ) bo miłosierniej można wysłac zadotowany chleb i zboże oraz %
                  dla kacyka by móc pokiwac głową jakim sie jest DOBRYM w %

                  sierp.tc.pl/wlodek/pomoc.htm
                  a przy tym...

                  [...] Pamiętam, jak jakiś czas temu siedziałem w samolocie obok pasażera, który
                  przedstawił się jako francuski urzędnik podatkowy. Uważałem, by nie zdradzać mu
                  żadnych szczegółów na temat swojej osoby, ale nie mogłem ukryć swojego
                  francuskiego akcentu. W trakcie rozmowy spytałem go, czy może podać mi jakiś
                  powód, dla którego ludzie mają płacić podatki, poza tym, że nikt nie lubi iść
                  do więzienia. "Co z pomaganiem biednym?" - spytał. Zgodziłem się z nim, że są
                  racje przemawiające za pomaganiem biednym, ale dodałem: "Zacznijmy od tych,
                  którzy są w największej potrzebie. Jestem gotów posłać swoje podatki na Haiti".
                  Przyjaciel biednych był zaszokowany. "Jeśli jest pan Francuzem" - uderzył w
                  poręcz - "to pana podatki muszą iść dla Francuzów!". Nacjonalizm i socjalizm są
                  bliźniaczym potomstwem demokracji. Występują one razem; gdzie widać jeden,
                  niedaleko będzie i drugi. Dobrą nowiną jest to, że oba bankrutują. [...]

                  Christian Michel



                  • Gość: .. Re: gdy Bolek rz˙nie w %(lepiej) wyskakuje mi?osie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.02.03, 16:46
                    Wszystkie dzieci sa moje. Szczegolnie te glodujace i cierpiace.
                    One niczego ode mnie nie oczekuja. Ale modla sie o jeszcze jeden
                    posilek. Wszycy chorzy sa moja rodzina. Oni niczego ode mnie nie
                    oczekuja ale modla sie o uleczenie. A ja sie modle abym znalazl sposob
                    zeby im pomoc.

                    Przez moment pomylilem Cie za intelektualista bo material jest ciekawy
                    ale uproszczony (baaaaardzo uproszczony!!!)


                    wild napisa?:

                    > mi?osierdzie Bolka = %* cudze $ ( taka smyka?ka chyba tez˙ religijna
                    kto wie?
                    > jak u feuda?ka! )
                    >
                    > do mi?osierdzia potrzebne sa˛ róz˙ne produkty Lolka!
                    >
                    > 1. Aids
                    >
                    >
                    > <a
                    href="www.healthyworlddistributing.com/detail.aspx?ID=4"target="_b
                    lan
                    > k">www.healthyworlddistributing.com/detail.aspx?ID=4</a>
                    > specjalna oferta ze zniz˙ka˛ tez˙ w procentach! uboczny produkt
                    mi?osierdzia Lolka
                    >
                    > mistrza medycyny
                    >
                    >
                    > 2. G?ód
                    >
                    > do tego potrzebne jest nawadnianie pól w Kalifornii lub innym
                    ko?chziku
                    > mi?osiernym (%!) aby móc w mi?osierdziu zablokowac c?ami
                    produkcje na granicy (
                    >
                    > import z Afryki ) bo mi?osierniej moz˙na wys?ac zadotowany chleb i
                    zboz˙e oraz %
                    > dla kacyka by móc pokiwac g?owa˛ jakim sie jest DOBRYM w %
                    >
                    > <a
                    href="http://sierp.tc.pl/wlodek/pomoc.htm"target="_blank">sierp.tc.pl/wlod
                    ek
                    > /pomoc.htm</a>
                    > a przy tym...
                    >
                    > [...] Pamie˛tam, jak jakis´ czas temu siedzia?em w samolocie obok
                    pasaz˙era, który
                    >
                    > przedstawi? sie˛ jako francuski urze˛dnik podatkowy. Uwaz˙a?em, by
                    nie zdradzac´ mu
                    >
                    > z˙adnych szczegó?ów na temat swojej osoby, ale nie mog?em ukryc´
                    swojego
                    > francuskiego akcentu. W trakcie rozmowy spyta?em go, czy moz˙e
                    podac´ mi jakis´
                    > powód, dla którego ludzie maja˛ p?acic´ podatki, poza tym, z˙e nikt nie
                    lubi is´c´
                    > do wie˛zienia. "Co z pomaganiem biednym?" - spyta?. Zgodzi?em
                    sie˛ z nim, z˙e sa˛
                    > racje przemawiaja˛ce za pomaganiem biednym, ale doda?em:
                    "Zacznijmy od tych,
                    > którzy sa˛ w najwie˛kszej potrzebie. Jestem gotów pos?ac´ swoje
                    podatki na Haiti".
                    >
                    > Przyjaciel biednych by? zaszokowany. "Jes´li jest pan Francuzem" -
                    uderzy? w
                    > pore˛cz - "to pana podatki musza˛ is´c´ dla Francuzów!". Nacjonalizm i
                    socjalizm sa˛
                    >
                    > bliz´niaczym potomstwem demokracji. Wyste˛puja˛ one razem; gdzie
                    widac´ jeden,
                    > niedaleko be˛dzie i drugi. Dobra˛ nowina˛ jest to, z˙e oba bankrutuja˛.
                    [...]
                    >
                    > Christian Michel
                    >
                    >
                    >
                    • wild wszystkie dzieci są Twoje i dlatego głodują... 26.02.03, 17:25
                      Gość portalu: .. napisał(a):

                      > Wszystkie dzieci sa moje. Szczegolnie te glodujace i cierpiace.
                      > One niczego ode mnie nie oczekuja. Ale modla sie o jeszcze jeden
                      > posilek. Wszycy chorzy sa moja rodzina. Oni niczego ode mnie nie
                      > oczekuja ale modla sie o uleczenie. A ja sie modle abym znalazl sposob
                      > zeby im pomoc.

                      to może zredukuj czas przenaczony na modlitwe i przeznacz go na posadzenie
                      ziemniaków - może zacznij coś robic?
                      • Gość: .. Re: wszystkie dzieci sa˛ Twoje i dlatego g?oduja˛. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.02.03, 17:34
                        Wg. moich zeznan podatkowych, wydalem ponad dziesiec tysiecy
                        euro na cele charytatywne w 2001. Nie mam jeszcze obliczen za 2002. Co
                        Ty zrobiles????


                        wild napisa?:

                        > Gos´c´ portalu: .. napisa?(a):
                        >
                        > > Wszystkie dzieci sa moje. Szczegolnie te glodujace i cierpiace.
                        > > One niczego ode mnie nie oczekuja. Ale modla sie o jeszcze jeden
                        > > posilek. Wszycy chorzy sa moja rodzina. Oni niczego ode mnie nie
                        > > oczekuja ale modla sie o uleczenie. A ja sie modle abym znalazl
                        sposob
                        > > zeby im pomoc.
                        >
                        > to moz˙e zredukuj czas przenaczony na modlitwe i przeznacz go na
                        posadzenie
                        > ziemniaków - moz˙e zacznij cos´ robic?
                        • wild jeszcze raz... 26.02.03, 19:30
                          Gość portalu: .. napisał(a):

                          > Wg. moich zeznan podatkowych, wydalem ponad dziesiec tysiecy
                          > euro na cele charytatywne w 2001. Nie mam jeszcze obliczen za 2002. Co
                          > Ty zrobiles????

                          czegoś chcesz na Swoje dzieci które są głodne? możesz napisać wreszcie co? smile

                          czy te dziesięć tysiecy euro to suma którą niezdąrzyłeś wydać kupując towar u
                          tych którzy dają np. niskie pensje np. dla sprząteczek które mają głodujące
                          dzieci?

                          jeszcze raz mam gdzieś problemy Twojej rodziny! zapamietałeś to?

                          _____________________________________________________________________________

                          Biznesmeni rzadko faworyzują naprawdę wolny rynek. Generalnie popierają oni (a
                          nawet inicjują) interwencjonistyczną politykę nazywaną
                          tradycyjnie "socjalistyczną" czy "lewicową". O ile ich stanowisko wobec
                          podatków jako takich jest mniej jasne, to mamy oczywiste dowody, że najbardziej
                          wyszukany biznes i finansjera popiera podatek dochodowy jako środek utrzymania
                          swej pozycji ekonomicznej w stosunku do konkurencji.

                          Bogaci (najściślej "superbogaci") są w stanie chronić istotną część swego
                          bogactwa przy pomocy skomplikowanych metod unikania: fundacji dobroczynnych i
                          innych środków. Nie powinno być żadną niespodzianką, że Rockefellerowie płacą
                          niższe podatki dochodowe niż przeciętny amerykański robotnik, czy że Vesteyowie
                          nie płacili prawie żadnych podatków od wielkiej części swego zmarnowanego
                          bogactwa

                          Chris R. Tame
                          PODATKI TO KRADZIEŻ

                          Ważną rzeczą jest odróżnienie ofiar od agresorów na podstawie ich rozmyślnych
                          działań - na podstawie tego, czy faktycznie wprowadzają ucisk w życie. Na
                          przykład osoba poddana podatkowi dochodowemu jest ofiarą, mógłbyś więc
                          powiedzieć, że jakiś biznesmen jest nią, ponieważ jest on opodatkowany. Ale
                          zauważ, że ten sam biznesmen jest chętnym uczestnikiem procederu
                          opodatkowywania: pobiera podatki od swoich pracowników i klientów. Człowiek ma
                          prawo pracować na swe utrzymanie - jest to konieczne, by zachował swe życie -
                          ale nie ma prawa zarabiać na nie pozbawianiem innych ich majątku. Podobnie
                          biznesmen ma prawo robić biznes, ale nie ma prawa pozbawiać innych ich majątku
                          podczas robienia tego biznesu. Tak więc pracodawcy pobierający podatek
                          dochodowy od swych pracowników, kupcy pobierający VAT i wszyscy inni ludzie
                          biorący udział we wprowadzaniu w życie występków rządu muszą być uznani za
                          agresorów, choćby nawet byli jednocześnie ofiarami.

                          Rzeczywistym pytaniem nie jest "kto jest niewinny?", ale "kto jest winny?".
                          Rozstrzygającymi czynnikami są tu opresywne postępowanie (niezależnie od
                          intencji) i popieranie takiego postępowania. Te atrybuty określają winnych.
                          Każdy, kto nie angażuje się w opresywne postępowanie ani go nie popiera jest
                          niewinny, choćby nawet nie miał nic wspólnego ze zwalczaniem tyranii, a tylko
                          siedział na tyłku i się uskarżał.

                          Uskarżanie się na tyranię przy jednoczesnym podporządkowywaniu się jej i
                          niepodejmowaniu żadnego działania w celu jej zwalczenia jest hipokryzją: czyny
                          takiej osoby są sprzeczne z jej słowami - ale co, jeśli uskarżanie się jest
                          jedyną bezpieczną czynnością, którą może ona podjąć? Nie potępiaj człowieka za
                          bycie ofiarą ani za działanie tak, by się nią nie stać (o ile jego działania
                          same nie powodują ofiar wśród innych).

                          Z tego punktu widzenia są trzy rodzaje ludzi:

                          1. Ci, co aktywnie sankcjonują etatyzm, popierają go i go bronią. Ich podgrupą
                          są ludzie, którzy w praktyce chętnie uczestniczą w etatyzmie (jak ci, co
                          pobierają VAT albo głosują w wyborach), choćby nawet protestowali przeciwko
                          niektórym z rządowych aktów ucisku.

                          2. Ci, co mówią: "Nie interesuje mnie tyrania. Dbam jedynie o swój bezpośredni
                          interes. W skrócie, powinienem robić te rzeczy, które przynoszą mi korzyść,
                          nawet jeśli państwo również z nich skorzysta". Są ludzie, którzy niezmiennie
                          dążą do zysku kosztem swoich przekonań. Najlepszym przykładem takich ludzi są
                          naukowcy, którzy chętnie zaprzedają swe dusze państwu w zamian za laboratoria
                          finansowane z jego łupów.

                          Robienie rzeczy, które przynoszą korzyść, jest rzeczą słuszną, nawet jeśli
                          staje się przez to ofiarą ucisku. Ale nie jest słuszne angażowanie się samemu w
                          opresywne postępowanie. Jeśli rzeczy, które robisz są faktycznie takim
                          postępowaniem, znajdujesz się wówczas w pierwszej kategorii, niezależnie od
                          twoich motywów. Stan twojego umysłu nie jest ważny. Ważne jest twoje
                          zachowanie.

                          3. Ci, co aktywnie sprzeciwiają się państwu i robią wszystko, co mogą sensownie
                          zrobić, by uniknąć jego popierania.

                          • alfalfa Re: o Ty niedobry 26.02.03, 19:39
                            Solidaryzmu społecznego nie chcesz? Gość współczuje a Ty nie? Niedobry! I do
                            tego utopista!smile))

                            Zamiast współczucia można np. robotę dać, zamiast datku na żebraka nie
                            uczestniczyć w produkowaniu żebractwa. No ale co z sumieniem? Może....
                            ZAGŁUSZYĆ!!!!!!!!
                            smile
                            • wild a zagłuszyć mogę muzyką z przeceny (np. jęki i 26.02.03, 20:12
                              alfalfa napisał:

                              > Solidaryzmu społecznego nie chcesz? Gość współczuje a Ty nie? Niedobry! I do
                              > tego utopista!smile))
                              >
                              > Zamiast współczucia można np. robotę dać, zamiast datku na żebraka nie
                              > uczestniczyć w produkowaniu żebractwa. No ale co z sumieniem? Może....
                              > ZAGŁUSZYĆ!!!!!!!!
                              > smile

                              frustracje samotnej matki alkoholiczki córki samotnej matki alkoholiczki ... )

                              e to może dziś kupie dodatkowo dwie puszki piwa i dwa kotlety ( zwiększe
                              konsumpcje )

                              Iz 55:2
                              2. Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to,
                              co nie nasyci?
                              (BT)




                              a teraz wizualna rozrywka! smile

                              Urzędniczka Christina Kinsley (Susan Dey) bierze narkotyki i nadużywa alkoholu.
                              Gdy dowiaduje się, że zostanie matką, postanawia zerwać z dawnym trybem życia.
                              W walce z nałogiem przeszkadza jej jednak fakt, że zarówno jej narzeczony
                              Gabriel (D.W. Moffett), jak i koleżanka z pracy Terry (Kathleen York) również
                              nie stronią od środków odurzających. W szóstym miesiącu ciąży kobieta rodzi
                              drobną i słabą córeczkę Lynn, która wykazuje objawy zatrucia narkotykami.
                              Dziewczynka trafia do rodziny zastępczej. Christina, by odzyskać niemowlę,
                              przestaje brać używki. Mimo to, przegrywa w sądzie sprawę o opiekę nad
                              dzieckiem. Wbrew radom pracownicy społecznej Florence Crawford (Lorraine
                              Toussaint), która nadzorowała jej postępy w zmaganiach z nałogiem, postanawia
                              walczyć o własne dziecko...

                              20:15 "Miłość, kłamstwa i pensyjka za nic" Okruchy życia
                              reż.Rod Hardy, wyk.Susan Dey, Piper Laurie, Lorraine Toussaint, D.W. Moffett
                              dramat urzedniczy USA 1993
                              • alfalfa Re: no tak 26.02.03, 20:26
                                Wszyscy w tym urzędzie ciągle nawaleni? I pewnie samotna matka narkoalko nie
                                zna ojca? E, ojciec się znalazł, gościnnie pisze w tym wątkusmile))

                                No dobra, poważniej bo tu tylko śmichy-chichy, czy z tego będzie materiał na
                                serial? Poważny i wzniosły temat: ministerstwo nadużywania i przemiany w drodze
                                do społecznego raju. W 231 odcinku postanawiają poprawić prawo.

                                Idę otworzyć piwo, dzisiaj zasłużyłem się społecznie. Zużyłem 490km polskich
                                dróg i z 35l. chrzczonej bezołowiowej i to bez łapówki (wyjątkowo!) dla
                                służących i broniących.
                                • wild to jak w innym serialu komediowym Miami "Vip"(?) 26.02.03, 20:38
                                  facio musiał tak ćpać ( jak soldier LSD z US.Army ) że widział wszedzie biały
                                  proszek o matko! cuker! smile->

                                  a to po to by utrzymac czarnorynkową cene proszku na takim poziomie bo kumple
                                  urzednicy muszą przeciez gdzies tyton opylać po konfiskacie ( czują pismo
                                  nosem - rodzinna smykałka do interesu! )

                                  apsik smile
                                  • alfalfa Re: na zdrowie! 26.02.03, 22:31
                                    Kończąc trzecie piwo i piątego ćmirka stwierdzam autorytatywnie, że życie jest
                                    piękne. Tym bardziej że nie jedno (pivo) jeszcze jest. Jeszcze, bo wczorajszy
                                    opłat-vat nie zruinował mnie. hehe, kochane kosztysmile

                                    A seriale bardzo lubię, zwłaszcza te z realu wzięte np. ten - brytyjka flota
                                    bombarduje kitajców bo nie chcą pozwolić na handel opium ich rodakom. Kitajce
                                    wymiękają i interes się kręci. I co tu się dziwić, że ojcowie założyciele się
                                    zbiesili i herbatę w Bostonie robili? Jednak nauka nie poszła w las. Potomkowie
                                    postanowili kontynuować serial i dlatego war on drugs prowadząc utworzyli nową,
                                    fajną i w ogóle, gałąź przemysłu. Podstawy marketingu: stworzyć rynek na swój
                                    produkt a potem to już z górki. To jest właściwa forma walki z bezrobociem.
                                    Policjant i diler w jednym stoją domku. Policjant na górze a diler na dole.
                                    Diler przeróżne wymysla swawole itd. itp.
                                    pzdr.
                                    ps. piwo się skończyło idę otworzyc następne...

                                    • wild na zdrowie! 01.03.03, 20:23
                                      bbc.internetia.pl/news.html?info=60149
                                      to może martwą naturę namaluje? odwilż cenzury w sztuce!smile
                                      • alfalfa Re: na zdrowie! 01.03.03, 20:37
                                        To ja zostanę "żywym biboardem piwnym" w teatrzesmile
        • alfalfa Re: Ja wolę wybierać 25.02.03, 23:54
          Czy zawsze skutecznie? Pewnie nie. Może potrzebuję pomocy? Kto to oceni? Nie
          dzięki, wolę zaryzykować. "Praktyka pokazuje", że trzeba za innych
          decydować? "Pomagać"? No i jak się ta "praktyka" sprawdza? Nie mają
          umiejętności? Ale potrzeby mają?

          Może jednak kiedys jakiś radykalny eksperyment - wolni ludzie, wolna wola,
          samodzielność, wymiana usług, zero rządu i "demokratycznego" zniewolenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka