Dodaj do ulubionych

AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony?

26.02.03, 12:05
"Prokuratura ujawniła, że zniszczono dokumenty, które mogły być dowodami w
sprawie Rywina. Dzisiejsza "Rzeczpospolita": dowiedziała się nieoficjalnie,
że chodzi o dokumenty z Agory, o które poprosiła prokuratura.(...)Księgi
wejść i wyjść do Agory zostały rzeczywiście zniszczone, ale stało się tak
zgodnie z procedurą, a księgi te nie zawierały nic ważnego z punktu widzenia
śledztwa - mówi rzeczniczka spółki Anna Borys-Karwacka."
---------------------------------------------------------

A co, we własnej firmie posprzątać nie można?



info.onet.pl/659949,11,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: AndrzejG ile masztów?/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 12:08
      • karlin To chyba łódź (znowu to miasto) podwodna 26.02.03, 12:14
        bo wszędzie jej pełno, a jakoby niczego, nigdy nie było.

        A strzał z Agory może się okazać zwiastunem takiej rewolucji, co połyka własne
        dzieci i rodziców.

        pozdr
        k
    • Gość: Ania Re: AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony? IP: 213.46.162.* 26.02.03, 12:09
      karlin napisał:

      > "Prokuratura ujawniła, że zniszczono dokumenty, które mogły być dowodami w
      > sprawie Rywina. Dzisiejsza "Rzeczpospolita": dowiedziała się nieoficjalnie,
      > że chodzi o dokumenty z Agory, o które poprosiła prokuratura.(...)




      Księgi
      > wejść i wyjść do Agory zostały rzeczywiście zniszczone, ale stało się tak
      > zgodnie z procedurą, a księgi te nie zawierały nic ważnego z punktu widzenia
      > śledztwa - mówi rzeczniczka spółki Anna Borys-Karwacka."
      > ---------------------------------------------------------
      >
      > A co, we własnej firmie posprzątać nie można?
      >
      >
      > No i co?Pani rzeczniczka wie lepiej co jest wazne a co nie dla sledztwa.

      > <href="http://info.onet.pl/659949,11,item.html"target="_blank">info.onet.pl/6
      > 59949,11,item.html</a>
      • Gość: AndrzejG Re: AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 12:13
        Sprawa rozwija się coraz ciekawiej.


        A.
        • Gość: AndrzejG ale coś mi się wydaje,że wszyscy wykręcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 12:16
          się sianem.Nikt nic nie wie , dowodów brak.
          Juz teraz prokuratura ogłasza ,że komisja sejmowa jej przeszkadza-
          chodzi o tą jawność przesłuchań.

          A.
          • karlin Komisja sejmowa przeszkadza prokuraturze 26.02.03, 12:28
            Prokuratura przeszkadza politykom

            Politycy przeszkadzają społeczeństwu

            Które im też przeszkadza

            Przeszkadzając również (...)<
          • d_nutka Re: ale coś mi się wydaje,że wszyscy wykręcą 26.02.03, 12:28
            niestety Andrzeju

            obawiam się tego samego

            daremny nasz trud wtedy

            ale,ale...

            czasem jednak chochlik namiesza

    • Gość: gaduła Re: niemy, ślepy i głuchy prokurator ? IP: *.IOd.krakow.pl 26.02.03, 12:27
      takie wrażenie odnosi o tej sprawie,
      jaki to dowód ma byc ksiażka wejść i wyjść ?
      w wielu firmach wpisują dane numery dowodów i rejestracyjne itd - i nic
      takie papieru sie pali i tyle, czego mozna tam szukać ?
      sam sie prokurator się osmiesza - jak wynika z ujawnionych ze sledztwa pytań ?


    • oleg3 Re: AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony? 26.02.03, 12:37
      Zniszczenie tej "księgi pamiątkowej" daje szansę na telewizyjny występ szefowi
      firmy ochraniarskiej. Serial trwa. Rywin dostanie oscara już nie jako
      producent, ale w kategorii najlepszy aktor i współautor(?) scenarisza.

    • bykk Re:do Jondrusia:) 26.02.03, 12:49
      Witaj.
      Jondruś, wiadomo, w tej sprawie wszyscy kręcą, to pewne, jeden mniej drugi
      więcej. Wszyscy dużo wiedzą, ale mało mówią.
      Jednak moim skromnym zdaniem, Kapuście bardziej chodziło o zagmatwanie,
      niż o prawdę. Jeśli to "ważne" dokumenty zostały zniszczone, to dlaczego
      takowych wiadomości Kapusta nie przesłał do komisji śledczej(Nałęcz nic o tym
      nie wiedział)!?
      Książki wejść w prywatnej firmie? Masz Jondruś takową u siebie?smile)
      Dzisiaj słyszałem wywiad w TVN24 z Rapaczyński, wyjaśniała jak to w ich
      firmie jest. Wyobrażasz sobie, że Miller odwiedzając Agorę pobiera
      przepustkę? Tak samo taki Lew! To bzdura na resorach co Kapusta mówił.
      Co innego instytucje państwowe. Tam gdzie jest biuro przepustek, to insza
      inszość. Najlepiej popytać na F. kto był w siedzibie Michnika, czy tak
      trudno, nawet całkiem obcej osobie, wejść do Agory?
      Przecie nawet gdyby, to Lew nie zaprzeczył w prokuraturze, że był tam,
      nie zaprzeczy (chyba?), że to jego głos na taśmie? Co to zmienia, więc
      co do tego mają książki wejść? Powtarzam, co innego wejście np. Franka
      do Kwasa, Millera lub innego "fachowca z mynysterstwa"!
      Zauważ, dlaczego na konferencji prok. Olejnik wyraźnie powiedział, że o tych
      "dukumentach" nie będzie mówił, gdzie, kiedy i u kogo, a Kapusta sam zaraz
      dodał, że tu nie chodzi o kancelarię premiera, ani TVPsld(sld, ode mnie, heheh)!
      Dlaczego jeszcze wczoraj był przeciek, że to o Agorę chodzi?
      Cosik mi się zdaje, że wyjdzie na moje? Rywin wniesie sprawę o pomówienie,
      bezpodstawne oskarżenie, sprawę wygra, a Michnik dostanie wyrok!
      Ale z drugiej strony dobrze mu tak, bo czemu wszystkiego nie ujawni i ciągle
      wokół opowiada, że zMyłłer nia ma z tym nic wspólnego?
      pozdrawiam
      hej!
      Jondruś, tak przy okazji, masz opakowania jednostkowe? hahahahaha!
      Słyszałeś? Oscypki i bajgle mają być sprzedawane we folii!
      Dobra ta junia! Pojebało ich nieźle!
      • Gość: babariba bykk'u, na ilu dyktafonach nagrywano rozmowę... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 13:01
        ...Lwa z Adamem, i kiedy dowiedziałeś się w mediach, że był drugi (i do tego
        SPRAWNY) dyktafon???
        ***********************************************
        bykk napisał:

        > Witaj.
        > Jondruś, wiadomo, w tej sprawie wszyscy kręcą, to pewne, jeden mniej drugi
        > więcej. Wszyscy dużo wiedzą, ale mało mówią.
        > Jednak moim skromnym zdaniem, Kapuście bardziej chodziło o zagmatwanie,
        > niż o prawdę. Jeśli to "ważne" dokumenty zostały zniszczone, to dlaczego
        > takowych wiadomości Kapusta nie przesłał do komisji śledczej(Nałęcz nic o tym
        > nie wiedział)!?
        > Książki wejść w prywatnej firmie? Masz Jondruś takową u siebie?smile)
        > Dzisiaj słyszałem wywiad w TVN24 z Rapaczyński, wyjaśniała jak to w ich
        > firmie jest. Wyobrażasz sobie, że Miller odwiedzając Agorę pobiera
        > przepustkę? Tak samo taki Lew! To bzdura na resorach co Kapusta mówił.
        > Co innego instytucje państwowe. Tam gdzie jest biuro przepustek, to insza
        > inszość. Najlepiej popytać na F. kto był w siedzibie Michnika, czy tak
        > trudno, nawet całkiem obcej osobie, wejść do Agory?
        > Przecie nawet gdyby, to Lew nie zaprzeczył w prokuraturze, że był tam,
        > nie zaprzeczy (chyba?), że to jego głos na taśmie? Co to zmienia, więc
        > co do tego mają książki wejść? Powtarzam, co innego wejście np. Franka
        > do Kwasa, Millera lub innego "fachowca z mynysterstwa"!
        > Zauważ, dlaczego na konferencji prok. Olejnik wyraźnie powiedział, że o tych
        > "dukumentach" nie będzie mówił, gdzie, kiedy i u kogo, a Kapusta sam zaraz
        > dodał, że tu nie chodzi o kancelarię premiera, ani TVPsld(sld, ode mnie,
        heheh)
        > !
        > Dlaczego jeszcze wczoraj był przeciek, że to o Agorę chodzi?
        > Cosik mi się zdaje, że wyjdzie na moje? Rywin wniesie sprawę o pomówienie,
        > bezpodstawne oskarżenie, sprawę wygra, a Michnik dostanie wyrok!
        > Ale z drugiej strony dobrze mu tak, bo czemu wszystkiego nie ujawni i ciągle
        > wokół opowiada, że zMyłłer nia ma z tym nic wspólnego?
        > pozdrawiam
        > hej!
        > Jondruś, tak przy okazji, masz opakowania jednostkowe? hahahahaha!
        > Słyszałeś? Oscypki i bajgle mają być sprzedawane we folii!
        > Dobra ta junia! Pojebało ich nieźle!
    • sceptyk Karlinie - spoko 26.02.03, 12:50
      Wciaz bardzo malo wiemy i mozemy sie tylko domyslac. Jedno jest pewne, ze to
      chyba najwieksza z ujawnionych afer III RP. Prokuratura jednak chyba ma troche
      racji, ze narzeka na zaistniala sytuacje, gdzie podejrzani i swiadkowie sa
      wpierw publicznie przesluchiwani gdzie indziej. Co nie znaczy, ze ja stawiam,
      na przyklad, sledztwo prokuratury nad przesluchaniami sejmowymi. Ale jest
      dziwnie. I Rywin bedzie teraz zeznawac w prokuraturze majac w pamieci to, co
      powiedzieli swiadkowie przed Komisja Sledcza. Rosna mozliwosci wykrecenia sie
      od odpowiedzialnosci karnej. Rywin, co by na niego i tych mlodych pomocnikow
      nie mowic, postapil jednak rozsadnie, ze odmowil zeznan w Sejmie. Zrobilbym tak
      samo.

      Natomiast co do niszczenia zdezaktualizowanych ksiag wejscia i wyjscia to nie
      wiemy, czy to bylo legalne, czy nie. Czy firma powinna takie ksiegi archizowac?

      To jest wszystko jedna wielka machloja, pelna najrozniejszych, wiecej lub mniej
      jawnych badz ukrytych powiazan i odgalezien. Ale tak u nas jest chyba teraz ze
      wszystkim. Miejmy nadzieje, ze do czegos tam sie doskrobia, ale osobiscie
      raczej watpie, bo by to oznaczalo zachwianie ukladu. A wiekszosc z tych, co
      prowadza te rozne sledztwa sa wszak czescia ukladu. Czerwona pajeczyna oplata
      Polske dokladnie. I wiele much oraz muszek, niekoniecznie czerwonych, z checia
      dalo sie w te pajeczyne zlapac. Bo i konfitury (duzo i smaczne) tez w tej
      pajeczynie sa.

      sc-k
      • Gość: Ania Re: A ja mam pytanie IP: 213.46.162.* 26.02.03, 12:57
        Pani Rapaczynska opowiada o wizytach Millera w Agorze,no to ja sie pytam czy w
        normalnym kraju premier idzie do dziennikarzy czy dziennikarze ida do niego,nie
        mowiac juz o kolacji przy griilu pana Millera u pani Rapaczynskiej.Przypominam
        sobie tez,ze ambasador Rosji po objeciu stanowiska zlozyl rowniez wizyte panu
        Michnikowi.Kto rzadzi w tym kraju i gdzie sie podejmuje decyzje,nbo mnie sie
        zdaje,ze w spolce Agora.
        • oleg3 Re: A ja mam pytanie - zamiast odpowiedzi 26.02.03, 13:05
          Benjamin Ben Bradley, naczelny "Washington Post", gazety, która odegrała
          kluczową rolę w aferze Watergate, zwykł się chwalić, że nigdy nie był w Białym
          Domu. Trudno o większy kontrast z wylewnymi stosunkami, jakie łączą (a może
          łączyły?) naczelnego "Gazety Wyborczej" z prezydentem i premierem naszego kraju.

          Świat odmalowywany w zeznaniach Michnika jest wewnętrznie sprzeczny. Człowiek
          będący tak często rozmówcą prezydenta, że aż wszystkie rozmowy mu się mieszają -
          boi się podsłuchów we własnej redakcji. Szef największego w Polsce dziennika,
          który do odwiedzenia premiera nie potrzebuje przepustek, nie powiadamia
          prokuratury o wizycie Rywina, bo boi się, że sprawa zostanie ukryta pod suknem.
          Michnik opowiada o potężnych protektorach Rywina. Osobisty przyjaciel Leszka
          Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego boi się wrogów na lewicy?

          Być może jednak Michnik wie, co mówi. Przetrwanie Roberta Kwiatkowskiego na
          stanowisku to demonstracja, że szefowi "Wyborczej" nikt nie pozwoli na
          kasowanie politycznych karier wewnątrz SLD. Prezydent Aleksander Kwaśniewski w
          wywiadzie z zeszłego tygodnia broni prezesa TVP oraz napomyka o brutalnych
          metodach Agory w biznesie.

          Adam Michnik najwyraźniej domyśla się, kim są jego rywale, i wie, że mają
          dostęp do wpływów politycznych i mediów. Z nieznanych bliżej powodów nie chce o
          tym pisać. Wie, że w tej grze nic się jeszcze nie skończyło. Jednak sekretny
          charakter mechanizmów decyzyjnych w Polsce sprawia, że każdy - także on - może
          zostać ofiarą politycznej intrygi. To swoista walka z cieniem, której nie
          sposób wygrać, głosząc, że carowie są poza podejrzeniem, a spisek knują tylko
          dwaj źli bojarzy - Kwiatkowski i Czarzasty. Jeden z nich pyta nawet z niewinnym
          uśmiechem: Kogóż to boi się Adam Michnik
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030226/publicystyka/publicystyka_a_1.html
          • Gość: babariba Re: A ja mam pytanie - zamiast odpowiedzi IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 13:23
            oleg3 napisał:
            (...)
            publicysta Semka napisał w Rzepie m.in.: "Kierowany przez członka władz SLD
            tygodnik "Nie" publikuje zdjęcia filmowego potentata z Michnikiem i
            Kwiatkowskim z 2001 r.(...)
            Jakich władz SLD członkiem jest Urban, albo choćby Gadzinowski?
            Jeśli "publicysta" Semka tego nie wie, a popełnia tak drobne choćby nadużycie w
            sferze faktograficznej, żeby uzasadnić swoje tezy, cały jego wywód jest tyle
            waty, co wiedza o funkcjach partyjnych Urbana.
        • Gość: AndrzejG Re: A ja mam pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 13:18
          Tego nie unikniemy - nieformalne kontakty zawsze będą,
          a chodzi głównie o mozliwość kontroli i zapobieżenia wszelkiego rodzaju
          przekrętom.Kontakty nieformalne na styku polityk-biznesmen niosą za sobą
          niebezpieczeństwo róznego rodzaju naduzyć-bo ten drugi chce kupić ,
          a ten pierwszy może zaoferować.Sprawa ustawy o mediach jest o tyle
          zaskakująca i bulwersująca ,że może sie okazać prawdą gotowość ekipy
          bedącej u władzy napisania ustawy na życzenie.

          A.
      • karlin Pytania bez odpowiedzi 26.02.03, 12:59
        sceptyk napisał:

        > Natomiast co do niszczenia zdezaktualizowanych ksiag wejscia i wyjscia to nie
        wiemy, czy to bylo legalne, czy nie. Czy firma powinna takie ksiegi archizowac?
        -----------------------------------------------------------------------

        Pytanie - kiedy zostały zniszczone?
        Pytanie - co w nich było?
        Pytanie - czy niszczenie jakichkolwiek dokumentów w firmie zamieszanej w
        publiczną aferę, którą nota bene sama publiczną uczyniła, jest dopuszczalne?

        I wreszcie sprawa najważniejsza:
        "(...)a księgi te nie zawierały nic ważnego z punktu widzenia
        śledztwa - mówi rzeczniczka spółki Anna Borys-Karwacka."

        Mamy czwartą władzę ZAMIAST trzeciej?

        pozdr
        k
        • sceptyk Re: Pytania bez odpowiedzi 26.02.03, 13:07
          W sasiednim watku przytaczaja wypowiedz Rapaczynskiej, z ktorej wynika,
          ze 'portiernie' kontroluje firma ochroniarska. I oni te ksiegi zakladaja,
          czuwaja nad niemi i potem wyrzucaja. Kolego, cholera wie. Zauwaz ponadto, ze
          Agora tez moze nie byc jednolita. Przypuszczam, ze Michnik raczej ma na glowie
          Gazete (co jest wszak niemalo), a cala wielka spolke prowadzi Rapaczynska z
          kolesiami. Michnik moze nie wiedziec roznych rzeczy. Sitwa skladajaca sie z
          biznesu, politykow, dziennikarzy i przyjaciol od drinka przy grillu. Nie do
          rozsuplania!
          • Gość: snajper Demonizowanie polityków. IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 15:58
            sceptyk napisał:

            > Sitwa skladajaca sie z biznesu, politykow, dziennikarzy i przyjaciol od drin
            > ka przy grillu. Nie do rozsuplania!

            Uderzyło mnie powtarzające się w wielu postach podejście do polityków, jako do
            ludzi, którzy nie mają życia prywatnego. A jeśli mają, to wygląda ono całkiem
            inaczej niż nasze. Fragment postu Sceptyka jest jedynie przykladem i to nawet
            nie najbardziej charakterystycznym. Gdzieś wyżej Ania dziwi się, że Miller do
            Michnika przychodzi, a nie na odwrót. W innym poście ktoś ma chyba pretensje do
            Michnika, że z prezydentem się widuje. Ludzie, politycy to tacy sami ludzie jak
            my. Także lubią pogadać nad kuflem piwa, przegryzając rozmowę o babach
            kiełbaską z grilla. Teraz X jest politykiem, a Y redaktorem. W przyszłym roku
            może być odwrotnie i to, kto do kogo przychodzi naprawdę nie jest ważne. To
            nie cesarstwo chińskie, gdzie za uhybienie zasadom protokołu dyplomatycznego
            płaciło się głową. Nie róbcie sensacji z tego, że X zjadł z Y kolację, a Z
            przyszedł do S, a nie na odwrót.

            Snajper.
        • Gość: babariba Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 13:08
          karlin napisał:

          > sceptyk napisał:
          (...)
          a jaki jest tryb archiwizowania danych z Agorowych komputerów? - Nikt ze
          śledziowej komisji w sejmie nie zapytał o to p. Rapaczyńskiej, ukontentowano
          się jej odpowiedzią, że komputerowy zapis jej notataki do Michnika został
          skasowany i jest nie do odtworzenia (co akurat nie do końca musi być prawdą -
          zapytajcie pierwszego z brzegu informatyka!!!)
          • Gość: snajper Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 15:59
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > karlin napisał:
            >
            > > sceptyk napisał:
            > (...)
            > a jaki jest tryb archiwizowania danych z Agorowych komputerów? - Nikt ze
            > śledziowej komisji w sejmie nie zapytał o to p. Rapaczyńskiej, ukontentowano
            > się jej odpowiedzią, że komputerowy zapis jej notataki do Michnika został
            > skasowany i jest nie do odtworzenia (co akurat nie do końca musi być prawdą -
            > zapytajcie pierwszego z brzegu informatyka!!!)

            A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
            • Gość: babariba Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 16:08
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: babariba napisał(a):
              >
              > > karlin napisał:
              > >
              > > > sceptyk napisał:
              > > (...)
              > > a jaki jest tryb archiwizowania danych z Agorowych komputerów? - Nikt ze
              śledziowej komisji w sejmie nie zapytał o to p. Rapaczyńskiej, ukontentowano
              się jej odpowiedzią, że komputerowy zapis jej notataki do Michnika został
              skasowany i jest nie do odtworzenia (co akurat nie do końca musi być prawdą -
              zapytajcie pierwszego z brzegu informatyka!!!)
              >
              > A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
              *************************************************

              a na przykład snajperze do tego, żeby stwierdzić KIEDY tak naprawdę notatka
              (jeden z kluczowych "dowodów" w sprawie) została napisana...
              pzdr
              • Gość: snajper Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:36
                Gość portalu: babariba napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
                >
                > a na przykład snajperze do tego, żeby stwierdzić KIEDY tak naprawdę notatka
                > (jeden z kluczowych "dowodów" w sprawie) została napisana...

                A kiedy niby miała ją napisać ? W tym roku ? A premier dostał ją w zeszłym ? A
                może pięć lat temu ?

                Może warto by wyobraźnię okiełznać ? Lub przynajmniej choć odrobinę logiki do
                niej dodać ? Bo inaczej brednie się rodzą. Ja też mógłbym zapytać: jaki jest
                dowód, że spotkanie Rywina, Michnika i Millera się w ogóle odbyło ? Jaki jest
                dowód na to, że Miller jest premierem ? Czy to naprawdę Michnik kieruje GW a
                nie Rywin ? Bezsensowne pytania można mnozyć dowolnie.

                Snajper.
                • Gość: Ania Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.upc.chello.be 26.02.03, 16:46
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Gość portalu: babariba napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > >
                  > > > A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
                  > >
                  > > a na przykład snajperze do tego, żeby stwierdzić KIEDY tak naprawdę notatk
                  > a
                  > > (jeden z kluczowych "dowodów" w sprawie) została napisana...
                  >
                  > A kiedy niby miała ją napisać ? W tym roku ? A premier dostał ją w zeszłym ?
                  A
                  > może pięć lat temu ?
                  >
                  > Może warto by wyobraźnię okiełznać ? Lub przynajmniej choć odrobinę logiki do
                  > niej dodać ? Bo inaczej brednie się rodzą. Ja też mógłbym zapytać: jaki jest
                  > dowód, że spotkanie Rywina, Michnika i Millera się w ogóle odbyło ? Jaki jest
                  > dowód na to, że Miller jest premierem ? Czy to naprawdę Michnik kieruje GW a
                  > nie Rywin ? Bezsensowne pytania można mnozyć dowolnie.
                  >
                  > Snajper.


                  Snajper zlituj sie.Sprawa byla ukrywana przez pol roku czy Ty tego nie
                  rozumiesz?
                • Gość: babariba Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 16:52
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Gość portalu: babariba napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > >
                  > > > A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
                  > >
                  > > a na przykład snajperze do tego, żeby stwierdzić KIEDY tak naprawdę notatka
                  (jeden z kluczowych "dowodów" w sprawie) została napisana...
                  >
                  A kiedy niby miała ją napisać ? W tym roku ? A premier dostał ją w zeszłym ? A
                  może pięć lat temu ?
                  > Może warto by wyobraźnię okiełznać ? Lub przynajmniej choć odrobinę logiki do
                  niej dodać ? Bo inaczej brednie się rodzą. Ja też mógłbym zapytać: jaki jest
                  dowód, że spotkanie Rywina, Michnika i Millera się w ogóle odbyło ? Jaki jest
                  dowód na to, że Miller jest premierem ? Czy to naprawdę Michnik kieruje GW a
                  nie Rywin ? Bezsensowne pytania można mnozyć dowolnie.
                  >
                  > Snajper.
                  **********************************************
                  głupi jesteś, czy głupich szukasz? Sorry, ale w tym kontekście nie mogę już
                  inaczej zapytać. Jeśli komisja sejmowych śledzi pyta Kwiatkowskiego co robił o
                  12.31 siedemnastego lipca ubiegłego roku, albo o czym dokładnie rozmawiał to
                  równie ważne jest KIEDY była napisana ta notatka (z dokładnością do godzin). A
                  notatka ta jest TRAKTOWANA jako ważny DOWÓD w "sprawie Rywina"
                  pzdr
                  • Gość: snajper Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 02:05
                    Jak na razie nie udało Ci sie pokazać, że istotna jest godzina napisania tej
                    notatki. A wiesz dlaczego ? Bo istotna nie jest.

                    Snajper.
                    • Gość: babariba Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 02:25
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > Jak na razie nie udało Ci sie pokazać, że istotna jest godzina napisania tej
                      notatki. A wiesz dlaczego ? Bo istotna nie jest.
                      >
                      > Snajper.
                      ***********************************************
                      ja na szczęście niczego tutaj, ani gdzie indziej nie muszę w tej sprawie
                      udowadniać.
                      Mam ja natomiast prawo i z niego korzystam, żeby PYTAĆ.
                      Bo co by znaczyło, gdyby zapis komputerowy NOTATKI p. Rapaczyńskiej wskazywał,
                      że została ona (notatka) napisana ex post, już po nagraniu przez Michnika
                      rozmowy z Rywinem?... To pytanie tak na przykład nasuwające się...
                      A w sytuacji, kiedy notatka została skasowana - szlus, nie ma problemu, papier
                      wszystko strzyma...
                      pzdr
                      • Gość: snajper Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 03:07
                        Gość portalu: babariba napisał(a):

                        > ja na szczęście niczego tutaj, ani gdzie indziej nie muszę w tej sprawie
                        > udowadniać.
                        > Mam ja natomiast prawo i z niego korzystam, żeby PYTAĆ.
                        > Bo co by znaczyło, gdyby zapis komputerowy NOTATKI p. Rapaczyńskiej wskazywał,
                        > że została ona (notatka) napisana ex post, już po nagraniu przez Michnika
                        > rozmowy z Rywinem?...

                        To byłby to dowód na możliwość podróży w czasie. Gdyż premier notatkę tę
                        widział przed rozmową Rywina z Michnikiem.

                        > To pytanie tak na przykład nasuwające się...
                        > A w sytuacji, kiedy notatka została skasowana - szlus, nie ma problemu, papier
                        > wszystko strzyma...
                        > pzdr

                        Snajper.
                • Gość: kataryna Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 17:48
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Gość portalu: babariba napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > >
                  > > > A do czego może być potrzebny komputerowy zapis jej notatki ?
                  > >
                  > > a na przykład snajperze do tego, żeby stwierdzić KIEDY tak naprawdę notatk
                  > a
                  > > (jeden z kluczowych "dowodów" w sprawie) została napisana...
                  >
                  > A kiedy niby miała ją napisać ? W tym roku ? A premier dostał ją w zeszłym ?
                  A
                  > może pięć lat temu ?
                  >
                  > Może warto by wyobraźnię okiełznać ? Lub przynajmniej choć odrobinę logiki do
                  > niej dodać ? Bo inaczej brednie się rodzą. Ja też mógłbym zapytać: jaki jest
                  > dowód, że spotkanie Rywina, Michnika i Millera się w ogóle odbyło ? Jaki jest
                  > dowód na to, że Miller jest premierem ? Czy to naprawdę Michnik kieruje GW a
                  > nie Rywin ? Bezsensowne pytania można mnozyć dowolnie.
                  >
                  > Snajper.


                  Snajper, zależy o co komu chodzi. Bo jeśli o udowodnienie, że to Michnik
                  przyszedł do Rywina, pamięć i logika są zbędne, w przeciwieństwie do bujnej
                  wyobraźni, bo tylko dzięki niej można sobie wytłumaczyć dlaczego mimo dowodów w
                  postaci nagrania i konfrontacji u Millera to Michnik jest wrednym łapówkarzem i
                  bandytą a Rywin naszą szansą na Oskara. Każda okazja jest dobra, żeby
                  Michnikowi i Rapaczyńskiej dokopać, gdyby Kapusta nie powiedział o książce
                  wejść/wyjść trzeba by ją było wymyślić. Trwa intensywne gromadzenie dowodów
                  winy Michnika, wśród których niepoślednią rolę odgrywają:
                  - skasowana notatka Rapaczyńskiej
                  - zniszczona księga wejść/wyjść
                  - grill u Rapaczyńskiej
                  - grożenie Rywinowi emigracją i zdjęciem gaci przez głowę
                  - no i oczywiście żydowskie pochodzenie Michnika, o tyle istotne, że przesądza
                  o winie w praktycznie każdej sprawie

                  Pozdrawiam

                  kataryna

                  • Gość: babariba dzidzia, zapomniałaś o jednym IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 18:38
                    Gość portalu: kataryna napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: babariba napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    (...)
                    "no i oczywiście żydowskie pochodzenie Michnika, o tyle istotne, że przesądza o
                    winie w praktycznie każdej sprawie"

                    ***********************************************
                    Rywin nigdy nie ukrywał, bo jakby swojego ŻYDOWSKIEGO pochodzenia. tak, że ten
                    argument możesz sobie...
                    • bykk Re: dzidziuś Babariba zapomniałeś ! 26.02.03, 19:01
                      Babariba, dla jasności, nie jestem obrońcą żadnej ze stron!
                      Zarówno jednego jak i drugiego nie cierpię (Michnika po okrąglaku)!
                      Słucham, czytam, oglądam. Mam swoje zdanie. O dwóch dyktafonach była mowa.
                      Ten za książkami, był analogowy(pono się nie dało odczytać), cyfrowy
                      był w kieszeni słynnej skóry Michnika, z niego spisywał! Drugi analogowy wraz z
                      taśmą oddali na żądanie prokuratury, a ta przesłała do Krakowa, do najlepszych
                      w Polsce specjalistów i oni sobie dali radę z odczytu, porównując z zapisem na
                      cyfrowym, uznali, że są to zapisy prawdziwe.
                      Poszukiwć niczego nie muszę, bo po prostu śledzę to od początku, poza tym
                      są stenogramy. Wiele mi się osobiście nie podoba, myślę, że w tej sprawie
                      wszyscy bez wyjątku nie mówią całej prawdy, dlatego tak to wygląda!
                      Nikt mi kitu nie sprzeda, że jakieś książki, to ważny dokument!
                      Gówno prawda!
                      hej!
                      Kalisz zrezygnował właśnie z komisji! Nie wiesz dlaczego?
                  • Gość: snajper Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 02:11
                    Gość portalu: kataryna napisał(a):

                    > Snajper, zależy o co komu chodzi. Bo jeśli o udowodnienie, że to Michnik
                    > przyszedł do Rywina, pamięć i logika są zbędne, w przeciwieństwie do bujnej
                    > wyobraźni, bo tylko dzięki niej można sobie wytłumaczyć dlaczego mimo dowodów
                    > w postaci nagrania i konfrontacji u Millera to Michnik jest wrednym łapówka
                    > rzem i bandytą a Rywin naszą szansą na Oskara. Każda okazja jest dobra, żeby
                    > Michnikowi i Rapaczyńskiej dokopać, gdyby Kapusta nie powiedział o książce
                    > wejść/wyjść trzeba by ją było wymyślić. Trwa intensywne gromadzenie dowodów
                    > winy Michnika, wśród których niepoślednią rolę odgrywają:
                    > - skasowana notatka Rapaczyńskiej
                    > - zniszczona księga wejść/wyjść
                    > - grill u Rapaczyńskiej
                    > - grożenie Rywinowi emigracją i zdjęciem gaci przez głowę
                    > - no i oczywiście żydowskie pochodzenie Michnika, o tyle istotne, że przesądza
                    > o winie w praktycznie każdej sprawie
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > kataryna

                    Ale chyba największą winą i zbrodnią Michnika jest to, że nie dał łapówki, po
                    którą NIE przyszedł Rywin, dla mocodawców, których nie miał. wink) Jak by dał,
                    to byłby cacy i nikt by się go nie czepiał o jakieś podłe nagrania czy
                    wyrzucone bilety autobusowe.

                    Pozdrawiam.

        • Gość: AndrzejG Re: Pytania bez odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.03, 13:10
          Czytałem tu o wątpliwosciach , czy w firmie prywatnej są księgi wejść i wyjść.
          Bykku , to zależy od wielkości firmy i decyzji szefa, który chcąc ogarnąć
          organizacyjnie firmę może taki sposób ewidencji wprowadzić.Byc może nic tam
          nie było , ale informacja kto i kiedy przychodził do firmy może okazać się
          też ważną i wnoszącą wiele nowego.Mozna się spytać , to po co się przyznawali
          do tych ksiąg -myslę że dlatego ,bo ich istnienia nie da się ukryć , ponieważ
          wiele osób w firmie o nich wiedziało.

          A.
        • Gość: siedem Re: Pytania bez odpowiedzi IP: 213.216.66.* 26.02.03, 13:11
          karlin napisał:

          > sceptyk napisał:
          >
          > > Natomiast co do niszczenia zdezaktualizowanych ksiag wejscia i wyjscia to
          > nie
          > wiemy, czy to bylo legalne, czy nie. Czy firma powinna takie ksiegi
          archizowac?
          > -----------------------------------------------------------------------
          >
          > Pytanie - kiedy zostały zniszczone?
          > Pytanie - co w nich było?
          > Pytanie - czy niszczenie jakichkolwiek dokumentów w firmie zamieszanej w
          > publiczną aferę, którą nota bene sama publiczną uczyniła, jest dopuszczalne?
          >
          > I wreszcie sprawa najważniejsza:
          > "(...)a księgi te nie zawierały nic ważnego z punktu widzenia
          > śledztwa - mówi rzeczniczka spółki Anna Borys-Karwacka."
          >
          > Mamy czwartą władzę ZAMIAST trzeciej?


          Redaktor Szechter przeliczył się w swoich podłych knowaniach. postanowił wyciąć
          resztę konkurencji. poczuł sie na tyle silny iż uznał z gory wygraną. wywiad
          w "gorącej linii" bez głsów publiczności [co to, kurwa papiez jest?],
          podszczypywanie publicznie w tyłeczek tow. myllera, całus z jezyczkiem po
          hańbie kopenhaskiej etc. polegam w tej chwili na swoim VII stopniu
          wtajemniczenia w mesmeryzm i magnetyzm I podpowiada mi ono, że dla red myślnika
          cała sprawa paskudnie sie skonczy KUC CHWALE OJCZYZNY!

          5040
          • sceptyk do Siodemy 26.02.03, 13:17
            Nie jestem pewien czy zastapienie rozowego/ych czerwonym/i bedzie idealnym
            rozwiazaniem.
            • Gość: siedem Re: do Siodemy IP: 213.216.66.* 26.02.03, 13:24
              sceptyk napisał:

              > Nie jestem pewien czy zastapienie rozowego/ych czerwonym/i bedzie idealnym
              > rozwiazaniem.

              michnik nie jest różowy. widze raczej aure krwistoczerwonobrunatną.
              przepraszanie niemców, skrajny wasalizm wobec brukseli plus wizja Polski jako
              judeopuertorico waszyngtonu to jest kompletna porażka dla nas. poza tym jak nie
              ma u nas prawdziwej prawicy tak i nie ma lewicy. wciaz u wladzy desant
              enkawudowski.

              w obecnej sytuacji nawet stan wojenny, zamieszki oraz rozstrzeliwanie
              protestujacych pielegniarek jest lepsze od zasysania przez muł [bo granice dna
              juz dawno minelismy]

              5040
              • sceptyk Re: do Siodemy 26.02.03, 13:33
                p. Sceptyk przyznaje Ci 5 pkt (na 6 mozliwych) za "judeopuertorico".

                Natomiast ogolnie sytuacje widze dosc czarno. Nawet przedterminowe wybory, o
                ktorych dr. Spinacz mowi tez nic nie dadza, bo narod jest ogolnie eselde-
                friendly. Nie to, aby wiedzial dlaczego, ale jest. Plus glosy tych, ktorzy
                zywia y bronia.
                • Gość: siedem Re: do Siodemy IP: 213.216.66.* 26.02.03, 13:42
                  sceptyk napisał:

                  > p. Sceptyk przyznaje Ci 5 pkt (na 6 mozliwych) za "judeopuertorico".
                  >
                  > Natomiast ogolnie sytuacje widze dosc czarno. Nawet przedterminowe wybory, o
                  > ktorych dr. Spinacz mowi tez nic nie dadza, bo narod jest ogolnie eselde-
                  > friendly. Nie to, aby wiedzial dlaczego, ale jest. Plus glosy tych, ktorzy
                  > zywia y bronia.

                  dlatemu ja wbrew logice, humanizmowi, postepowi jestem za krwawa laznia
                  poniewaz tylko takie rozwiazanie otwiera ludziom oczy. historia porusza sie
                  skokowo a my mamy juz tak dlugo giry w czerwonym mazucie umoczone, ze tylko
                  mocne szarpniecie moze nas z tego wyrwac. im gorzej tym lepiej bo wrzod
                  szybciej peknie. roztrzasanie czy rapaczynsky sklamała o plku w wordzie czy
                  ogolnokrajowa dysputa nad tym czy obniżyć podatki o 0,27% to jest smarowanie
                  odlezyn sparalizowanemu.

                  a poza tym to jestem optymistą

                  5040
                  • Gość: snajper Re: do Siodemy IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:06
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > dlatemu ja wbrew logice, humanizmowi, postepowi jestem za krwawa laznia
                    > poniewaz tylko takie rozwiazanie otwiera ludziom oczy. historia porusza sie
                    > skokowo a my mamy juz tak dlugo giry w czerwonym mazucie umoczone, ze tylko
                    > mocne szarpniecie moze nas z tego wyrwac. im gorzej tym lepiej bo wrzod
                    > szybciej peknie. roztrzasanie czy rapaczynsky sklamała o plku w wordzie czy
                    > ogolnokrajowa dysputa nad tym czy obniżyć podatki o 0,27% to jest smarowanie
                    > odlezyn sparalizowanemu.
                    >
                    > a poza tym to jestem optymistą

                    Toż wypisz, wymaluj bolszewickie rozumowanie. Oni też byli zwolennikami krwawej
                    łaźni, bo dobrze sobie zdawali sprawę, że społeczeństwo ich nie poprze, że są,
                    wbrew nazwie, w mniejszości. Oni także byli >mądrzejsi< od tego głupiego,
                    otumanionego społeczeństwa. Oni także wiedzieli, co dla tego przypadkowego
                    społeczeństwa bedzie lepsze.

                    No i optymistami także byli. Wszystko miało wszak być pieknie i z pieśnią na
                    ustach. No i było.

                    Snajper.
                • bykk Re: do Babariby 26.02.03, 13:49
                  Babariba, Urban (jeśli się nie mylę) jest honorowym członkie prezydium
                  rady czy jak się tam te pająki czerwone nazywają?!
                  Od początku ujawnienia sprawy w GW pisali, że były dwa dyktafony, z analogowego
                  nie mogli nic odsłuchać( zaciął się, czy coś). Prokuratura wysłał do Krakowa
                  do specjalistów i im się udało odtworzyć i porównać z cyfrowym, nie wiem
                  czemu pytasz o to?
                  hej!
                  • Gość: Ania Re: do Babariby IP: 213.46.162.* 26.02.03, 13:52
                    bykk napisał:

                    > Babariba, Urban (jeśli się nie mylę) jest honorowym członkie prezydium
                    > rady czy jak się tam te pająki czerwone nazywają?!
                    > Od początku ujawnienia sprawy w GW pisali, że były dwa dyktafony, z
                    analogowego
                    > nie mogli nic odsłuchać( zaciął się, czy coś). Prokuratura wysłał do Krakowa
                    > do specjalistów i im się udało odtworzyć i porównać z cyfrowym, nie wiem
                    > czemu pytasz o to?
                    > hej!


                    Bykku mylisz sie.W pierwszym artykule ustawa za lapowke pisano tylko o jednym
                    magnetofonie,ktory stal za ksiazkami.
                  • Gość: siedem Bykkku! IP: 213.216.66.* 26.02.03, 14:04
                    bykk napisał:

                    > Babariba, Urban (jeśli się nie mylę) jest honorowym członkie prezydium
                    > rady czy jak się tam te pająki czerwone nazywają?!
                    > Od początku ujawnienia sprawy w GW pisali, że były dwa dyktafony, z
                    analogowego
                    > nie mogli nic odsłuchać( zaciął się, czy coś). Prokuratura wysłał do Krakowa
                    > do specjalistów i im się udało odtworzyć i porównać z cyfrowym, nie wiem
                    > czemu pytasz o to?
                    > hej!

                    a pmietasz artykuł otwierajacy Machloję Michnika gdzie to rapaczynsky zaliła
                    sie na to ze w redakcji nie maja zadnego magnetofonu i musieli biedactwa kupić
                    1 sztukę?

                    5040
                  • Gość: babariba Re: do Babariby IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 16:35
                    bykk napisał:

                    > Babariba, Urban (jeśli się nie mylę) jest honorowym członkie prezydium
                    rady czy jak się tam te pająki czerwone nazywają?!
                    Od początku ujawnienia sprawy w GW pisali, że były dwa dyktafony, z analogowego
                    nie mogli nic odsłuchać( zaciął się, czy coś). Prokuratura wysłał do Krakowa
                    do specjalistów i im się udało odtworzyć i porównać z cyfrowym, nie wiem
                    czemu pytasz o to?
                    hej!
                    ***********************************************
                    nie wiem, czy Urban jest gdzieś jakimś honorowym, czy nie. Nie jest członkiem
                    żadnych struktur i to jest istotne.
                    Natomiast znajdź mi tu:

                    www1.gazeta.pl/kraj/1,42985,1237212.html?as=1&ias=9
                    jakąkolwiek informację o DRUGIM dyktafonie. Więcej, w jednej z wypowiedzi
                    Michnik mówi, że wyszli sobie z Lwem na taras i część rozmowy nie została
                    nagrana, bo było gorąco i głupio by było ubierać SKÓRZANĄ KURTKĘ, w której miał
                    być dyktafon zakupiony w tak dramatycznych (jak w opowieści Smoleńskiego)
                    okolicznościach. W tej samej opowieści Michnik mówi także, że cyfrowy dyktafon,
                    z którego wszystko spisano BEZ SKRÓTÓW (zob. niżej) był w kieszeni jego
                    MARYNARKI wiszącej na krześlesmile)). Jest taka wypowiedź Michnika, jak chcesz, to
                    ją znajdę...
                    Potem się okazało, że dyktafon, z którego spisywano (ponoć) rozmowę z Rywinem
                    stał na PÓŁCE ZA KSIĄŻKAMI:
                    z tekstu w Wyborczejsad...)"22 lipca, o godz. 11 Rywin przychodzi do gabinetu
                    Michnika. Rozmawiają mniej więcej pół godziny.
                    Magnetofon stoi za książkami. Jakość nagrania jest dobra.
                    Spisuję bez skrótów:"(...)
                    To w końcu z czego qrwa to spisano???
                    Myślisz, że to jest nieważne?
                    pzdr


                    • Gość: babariba i jeszcze jeden smaczek IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 16:43
                      z tekstu z Wyborczej - link post wyżej:
                      "Pisaliśmy ten tekst od początku sierpnia. Próbowaliśmy dziennikarskiego
                      śledztwa, chcieliśmy się czegoś dowiedzieć, zrozumieć. Drukujemy wszystko, co
                      udało się ustalić."
                      *****************
                      porównaj sobie z męceniem Michnika o okolicznościach "dziennikarskiego
                      śledztwa" w zeznaniach przed śledziową komisją w sejmie
              • rycho7 Re: do Siodemy 26.02.03, 13:46
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > poza tym jak nie
                > ma u nas prawdziwej prawicy tak i nie ma lewicy. wciaz u wladzy desant
                > enkawudowski.

                To Ty studiowales w Riazaniu? Dobrze sie trzymasz nawet jak na tamtejszego
                kadeta.

                > w obecnej sytuacji nawet stan wojenny, zamieszki oraz rozstrzeliwanie
                > protestujacych pielegniarek jest lepsze od zasysania przez muł [bo granice
                dna
                > juz dawno minelismy]

                Krety potrafia pukac spod dna.

                Priwiet czekiscie
                • Gość: siedem Re: do Siodemy IP: 213.216.66.* 26.02.03, 13:52
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > poza tym jak nie
                  > > ma u nas prawdziwej prawicy tak i nie ma lewicy. wciaz u wladzy desant
                  > > enkawudowski.
                  >
                  > To Ty studiowales w Riazaniu? Dobrze sie trzymasz nawet jak na tamtejszego
                  > kadeta.
                  >
                  > > w obecnej sytuacji nawet stan wojenny, zamieszki oraz rozstrzeliwanie
                  > > protestujacych pielegniarek jest lepsze od zasysania przez muł [bo granice
                  >
                  > dna
                  > > juz dawno minelismy]
                  >
                  > Krety potrafia pukac spod dna.
                  >
                  > Priwiet czekiscie

                  nie czynie zadnej tajemnicy z tego ze chce stanac na czele ogolnoswiatowej
                  rewolucji.

                  5040
                  • karlin Re: do Siodemy 26.02.03, 14:15
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > nie czynie zadnej tajemnicy z tego ze chce stanac na czele ogolnoswiatowej
                    rewolucji.<
                    ---------------------------------------------
                    Czy przyjmujesz zgłoszenia na organizatora i przywódcę Czarnej Armii? (znajdę
                    trochę wolnego czasu)

                    Proponuję zacząć od przewrotu lokalnego. Z czasem płomień naszych idei (i nie
                    tylko) wypali chwasty na całym globie.

                    Zaproponowałbym rewolucyjne hasło (seven up!), ale pewnie doprowadziło by to do
                    pierwszych rozłamów w ścisłym kierownictwie (znowu ktoś by Lwem został) więc
                    pomysł wycofuję.

                    ("pokój wam Panowie, pokój w kulą w głowie!")

                    pozdr
                    k

                    • Gość: siedem Re: do Siodemy IP: 213.216.66.* 26.02.03, 14:19
                      karlin napisał:

                      > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      >
                      > > nie czynie zadnej tajemnicy z tego ze chce stanac na czele ogolnoswiatowej
                      >
                      > rewolucji.<
                      > ---------------------------------------------
                      > Czy przyjmujesz zgłoszenia na organizatora i przywódcę Czarnej Armii? (znajdę
                      > trochę wolnego czasu)
                      >
                      > Proponuję zacząć od przewrotu lokalnego. Z czasem płomień naszych idei (i nie
                      > tylko) wypali chwasty na całym globie.
                      >
                      > Zaproponowałbym rewolucyjne hasło (seven up!), ale pewnie doprowadziło by to
                      do
                      >
                      > pierwszych rozłamów w ścisłym kierownictwie (znowu ktoś by Lwem został) więc
                      > pomysł wycofuję.
                      >
                      > ("pokój wam Panowie, pokój w kulą w głowie!")
                      >

                      zastrzegam sobie autonomie w wyborze wspolpracowników. już w 92 roku planowałem
                      globalny przewrot. wystarszy przeciac miekkie podbrzusze molocha: bankowosc,
                      ubezpieczenia, internet by padł jak długi.

                      5040
                      • karlin dwa problemy 26.02.03, 14:36
                        Gość portalu: siedem napisał(a):
                        >już w 92 roku planowałem globalny przewrot. wystarszy przeciac miekkie
                        podbrzusze molocha: bankowosc, ubezpieczenia, internet by padł jak długi.<
                        -----------------------------------------

                        Kto udzieli kredytu na zakup sznura, na którym zawiśnie?

                        I jak dotrzeć do mas bez internetu?
                        • Gość: siedem Re: dwa problemy IP: 213.216.66.* 26.02.03, 14:41
                          karlin napisał:

                          > Gość portalu: siedem napisał(a):
                          > >już w 92 roku planowałem globalny przewrot. wystarszy przeciac miekkie
                          > podbrzusze molocha: bankowosc, ubezpieczenia, internet by padł jak długi.<
                          > -----------------------------------------
                          >
                          > Kto udzieli kredytu na zakup sznura, na którym zawiśnie?
                          >
                          > I jak dotrzeć do mas bez internetu?

                          nie ma "tyle" pieniedzy ile ludzie mysla ze "maja". wystarczy ich troszke
                          nastraszyc [np tak: AAAAAAAAA!] zeby zaczeli je wybierac z banków. klops
                          murowany

                          5040
                          • karlin problemy 26.02.03, 14:56
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > nie ma "tyle" pieniedzy ile ludzie mysla ze "maja". wystarczy ich troszke
                            nastraszyc [np tak: AAAAAAAAA!] zeby zaczeli je wybierac z banków. klops
                            murowany<
                            ----------------------------

                            To już było. W Argentynie. Wahadło wróciło na miejsce. Musiałbyś przestraszyć
                            wszystkich na całym świecie. Jak przestraszyć wszystkich, których "mózgi"
                            masuje holy(łódz-znowu to miasto!)ko-sitcomowo-CNNowa-galareta?

                            pozdr
                            k
            • Gość: Ania Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? IP: 213.46.162.* 26.02.03, 13:25
              Poseł Bogdan Lewandowski:

              Dziękuję, panie przewodniczący.

              Podczas przesłuchania w prokuraturze otrzymała pani prezes następujące pytanie:
              Komu przekazywała pani notatkę sporządzoną przez panią między 16 a 19 lipca
              2002 r., czyli datą pani wyjazdu? Odpowiedź:

              Nie pokazałam notatki nikomu z prostego względu, że jedyną jej kopię dałam panu
              Michnikowi, a oryginał usunęłam z komputera. Dlaczego usunęła pani plik z
              tekstem notatki?

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Dlatego, że sprawa dla mnie była - powiem szczerze

              - przerażająca. W spółce funkcjonuje duża sieć komputerowa i każdy z
              administratorów sieci jest w stanie w zasadzie wejść do każdego zbioru, a nie
              chciałam... Na tym etapie ustaliliśmy, że dopóki nie podejmiemy decyzji, co z
              tym robić, chcemy, żeby sprawa była w całkowitej tajemnicy, między nami.

              Poseł Bogdan Lewandowski:

              A proszę powiedzieć, pani prezes, czy po usunięciu tego pliku jest pani w
              stanie udowodnić, że notatka powstała 16 lipca 2002 r.? Czy ma pani jakiś dowód
              wskazujący, że rzeczywiście 16? Bo rozumie pani, że gdyby ten tekst pozostał w
              pliku, to mielibyśmy do czynienia z potwierdzeniem daty, że była ona
              sporządzona 16.

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              No cóż, premier - z tego co rozumiem z drugiej ręki, od Adama Michnika -
              widział tę notatkę 18, więc na pewno nie była sporządzona później, bo była
              widziana już przez stronę trzecią 18. Jeżeli chodzi o... Jeżeli pan pyta mnie o
              aspekty technologiczne, to znaczy, czy gdzieś w serwerze coś takiego istnieje,
              to ja odpowiadam, że nie wiem, ale mogę się dowiedzieć i sprawdzić. Bo
              wyrzucenie pliku z dysku komputera czy z sieci nie oznacza jeszcze, że gdzieś
              go, że tak powiem, w przestrzeni wirtualnej nie ma. Ale ja nie wiem. Mogę
              sprawdzić, jeżeli pan poseł sobie tego życzy.

              • rycho7 Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? 26.02.03, 13:41
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > A proszę powiedzieć, pani prezes, czy po usunięciu tego pliku jest pani w
                > stanie udowodnić, że notatka powstała 16 lipca 2002 r.? Czy ma pani jakiś

                Dokladnie z tego nic nie wynika. Zegar w komputerze mozna cofnac. Totez dzis
                moge napisac notatke datowana w komputerze na 16.07.2002. Nastepnego dnia po
                skasowaniu notatke byc moze mozna bylo odtworzyc. To zalezy od szczescia. Po
                wielu miesiacach to utopia. Gdy Rapaczynska notatke skasowala od razu po
                napisaniu i wydrukowaniu to nie ma sladu w zabezpieczeniach (back-up), ktore
                wykonuje sie zazwyczaj na 3 zmianie. Nie wiem co w redakcji oznacza 3 zmina bo
                gazety drukuje sie w nocy. Pytacze i odpowiadacze plota trzy po trzy. Co ma z
                tego wyniknac? Ze SLD chciala wziasc lapowke i dostanie zakaz brania udzialu w
                przyszlych wyborach az po wiecznosc? Ble, ble.
                • Gość: gaduła Re: Adaś i Lesiu - wielka miłość ? IP: *.IOd.krakow.pl 26.02.03, 14:01
                  gdyby nie wielka miłość Adaśia i Lesia to reszta sprawy jest prosta jak "drut
                  kolczasty"

                  a tak każdy gadany numer "lwa" może być uznany wiarygodny przez różnych
                  ludzi !
                • ko_bie_ta Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? 26.02.03, 14:06
                  Zabawne jest to, że media wałkują takie błahe sprawy, wcześniej słyszałam, że
                  został zniszczony kalendarz spotkań Rywina z ub. roku, teraz że zaginęła
                  zeszłoroczna książka wejść i wyjść w Agorze. Prawda jest taka, że firma nie ma
                  obowiązku archiwizowania takich dokumentów, w mojej spółce sama własnoręczie
                  niszczę kalendarze spotkań i książki odwiedzin z ubiegłych lat i nie jest to
                  czyn kryminalny. A tak na marginesie nie jeden raz wchodziłam do firm gdzie
                  wydawano odwiedzjącym przepustki ale bardzo często moje wejścia nie były
                  nigdzie odnotowywane, dlatego (jak ktoś słusznie tutaj zauważył) z takiej
                  książki byłby kiepski dowód.
                  • Gość: babariba to prawda, ko_bie_to, IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:21
                    jednak książka wejśc do Agory została zniszczona w czasie, kiedy trwało
                    śledztwo, niechby "dziennikarskie" tylko. W takiej sytuacji niszczyć dowody
                    mogące potwierdzić lub sfalsyfikować jedną z wersji??? Dziwne to...
                    ************************************************
                    ko_bie_ta napisała:

                    > Zabawne jest to, że media wałkują takie błahe sprawy, wcześniej słyszałam, że
                    > został zniszczony kalendarz spotkań Rywina z ub. roku, teraz że zaginęła
                    > zeszłoroczna książka wejść i wyjść w Agorze. Prawda jest taka, że firma nie
                    ma
                    > obowiązku archiwizowania takich dokumentów, w mojej spółce sama własnoręczie
                    > niszczę kalendarze spotkań i książki odwiedzin z ubiegłych lat i nie jest to
                    > czyn kryminalny. A tak na marginesie nie jeden raz wchodziłam do firm gdzie
                    > wydawano odwiedzjącym przepustki ale bardzo często moje wejścia nie były
                    > nigdzie odnotowywane, dlatego (jak ktoś słusznie tutaj zauważył) z takiej
                    > książki byłby kiepski dowód.
                • Gość: babariba Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:17
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > > A proszę powiedzieć, pani prezes, czy po usunięciu tego pliku jest pani w
                  > > stanie udowodnić, że notatka powstała 16 lipca 2002 r.? Czy ma pani jakiś
                  >
                  > Dokladnie z tego nic nie wynika. Zegar w komputerze mozna cofnac. Totez dzis
                  moge napisac notatke datowana w komputerze na 16.07.2002. Nastepnego dnia po
                  skasowaniu notatke byc moze mozna bylo odtworzyc. To zalezy od szczescia. Po
                  wielu miesiacach to utopia. Gdy Rapaczynska notatke skasowala od razu po
                  napisaniu i wydrukowaniu to nie ma sladu w zabezpieczeniach (back-up), ktore
                  wykonuje sie zazwyczaj na 3 zmianie. Nie wiem co w redakcji oznacza 3 zmina bo
                  gazety drukuje sie w nocy. Pytacze i odpowiadacze plota trzy po trzy. Co ma z
                  tego wyniknac? Ze SLD chciala wziasc lapowke i dostanie zakaz brania udzialu w
                  przyszlych wyborach az po wiecznosc? Ble, ble.
                  ***********************************************

                  prawie się zgadza, z tym, że pani prezez chrzani jak potłuczona mówiąc, że
                  każdy admi może się szwędać po jej plikach jak nie przymierzając po publicznym
                  parku.
                  Zresztą, gdyby chciał w to wejść, znalazłby ten plik także bezpośrednio po
                  skasowaniu
                  • Gość: Gość Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? IP: 10.202.57.* 26.02.03, 17:29
                    babariba wszystkowiedzący... wszyscy czepiają sie Agory. Bo co? Zazdrość Was
                    zzera? Nie do wiary, ze ktoś potrafi byc na tyle uczciwy aby ujawnić afere
                    korupcyjną... nie no to przechodzi ludzkie pojęcie... jak mógł! A to cham
                    jeden, powinien dać, bo przecież kazdy szanujacy sie człowiek da! Walcie sie
                    ludzie!!! Nie ma to jak hipokryzja w tym kraju!!!
                    • Gość: babariba ja mam Gościu wszechwiedzący jedynie kilka pytań.. IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:37
                      ...i jeśli ktoś na nie zechce odpowiedzieć, będę w pełni usatysfakcjonowany.
                      A emocje i epitety zostawię sobie na inną okazję.
                      pzdr, b
                      ***********************************************
                      Gość portalu: Gość napisał(a):

                      > babariba wszystkowiedzący... wszyscy czepiają sie Agory. Bo co? Zazdrość Was
                      > zzera? Nie do wiary, ze ktoś potrafi byc na tyle uczciwy aby ujawnić afere
                      > korupcyjną... nie no to przechodzi ludzkie pojęcie... jak mógł! A to cham
                      > jeden, powinien dać, bo przecież kazdy szanujacy sie człowiek da! Walcie sie
                      > ludzie!!! Nie ma to jak hipokryzja w tym kraju!!!
              • karlin Re: Tu jest dokladnie o notatce wypowie sie ktos? 26.02.03, 13:57
                Gość portalu: Ania napisał(a):
                >(Rapaczyńska) Jeżeli pan pyta mnie o aspekty technologiczne, to znaczy, czy
                gdzieś w serwerze coś takiego istnieje, to ja odpowiadam, że nie wiem, ale mogę
                się dowiedzieć i sprawdzić. Bo wyrzucenie pliku z dysku komputera czy z sieci
                nie oznacza jeszcze, że gdzieś go, że tak powiem, w przestrzeni wirtualnej nie
                ma. Ale ja nie wiem. Mogę sprawdzić, jeżeli pan poseł sobie tego życzy.<
                ---------------------------------------------------------------

                Pewnie okaże się, że sprzątaczki regularnie czyszczą "wszystkie serwery Agory"
                co trzy dni. Żeby Pani Prezes mogła spać spokojnie i przestała się obawiać, że
                w jej firmie "każdy do wszystkiego może się dostać".

                pozdr
                k
    • bykk Re:do Jondrusia 26.02.03, 14:03
      Jondruś, oczywiście, że tak jest jak piszesz, ale mówię moim skromnym
      zdaniem, taka książka, to żadna wartość! Jaką wartość ma np. książka
      wejść nawet do premiera, jeśli Michnik przychodził kiedy chciał, bez
      przepustki? Przecie Fredek jaki nie może kogoś wpuścić bez przepustki
      a wpisać go do księgi! Musiałby wpisać nr. przepustki, godz. przy/wyjścia,
      wpić to do teczki i do raporu itp.! Michnik wyraźnie powiedział, że żadnych
      przepustek nie pobierał!
      O ile się orientuję, to do "gazety" można (jeśli przychodzisz do kogoś
      znajomego), przyjść bez niczego, gościu schodzi na portiernię po Ciebie
      i idziesz z nim, żadnej przepustki nie trzeba, może się mylę, ale nawet
      dzisiaj w wywiadzie Rapczyński mówiła, że Rywina jej asystentka wprowadziła,
      więc i tak gówno z książki.
      Michnik bywa u Kwasa, Millera, ciekawe czy jest to odnotowane, a to instytucje
      państwowe, nie firma prywatna!
      Jeszcze raz powtarzam, dla mnie to nie o księgi chodziło, chodziło o "bąka"!
      hej!
    • bykk Re:do Siódemki:) 26.02.03, 14:22
      Witam raz drugismile
      Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze z "biednej"
      spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
      Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy pożyczył
      biedak Niemczycki, hehheehe!
      Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć dyktafonu?!
      Całe jaja jak arbuzy!
      Mnie tylko tu z tymi książkami nie pasuje dlaczego...
      Czuję, że Adaś kopa w dupę może dostać i przestanie się ślinić z tymi bydlakami
      taki niby mundry, a idiota! Czerwony, wiadomo jak mu coś trzeba to nawet
      Lepperowi w dupę wejdzie, a jak zrobi swoje, to go w dupę kopnie!
      pozdrawiam
      hej!
      • Gość: snajper Re:do Siódemki:) IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:17
        bykk napisał:

        > Witam raz drugismile
        > Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze z "biednej"
        > spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
        > Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy pożyczył
        > biedak Niemczycki, hehheehe!
        > Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć dyktafonu?!

        Michnik nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem naczelnym.

        > Całe jaja jak arbuzy!
        > Mnie tylko tu z tymi książkami nie pasuje dlaczego...
        > Czuję, że Adaś kopa w dupę może dostać i przestanie się ślinić z tymi bydlaka
        > mi taki niby mundry, a idiota!

        Jaaaasne, Bykku. Gdzie tam Adasiowi do Ciebie. Adaś to kretyn, w porównaniu z
        Bykkiem. Choćby dlatego, że Bykk się na Adasiu poznał, a inni - nie.

        > Czerwony, wiadomo jak mu coś trzeba to nawet
        > Lepperowi w dupę wejdzie, a jak zrobi swoje, to go w dupę kopnie!
        > pozdrawiam
        > hej!

        Snajper.
        • Gość: Ania Re:do Siódemki:) IP: *.upc.chello.be 26.02.03, 16:23
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > bykk napisał:
          >
          > > Witam raz drugismile
          > > Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze z "biednej"
          > > spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
          > > Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy pożyczył
          > > biedak Niemczycki, hehheehe!
          > > Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć dyktafonu?!
          >
          > Michnik nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem naczelnym.
          >
          A redaktor naczelny to nie dziennikarz?




          > > Całe jaja jak arbuzy!
          > > Mnie tylko tu z tymi książkami nie pasuje dlaczego...
          > > Czuję, że Adaś kopa w dupę może dostać i przestanie się ślinić z tymi bydl
          > aka
          > > mi taki niby mundry, a idiota!
          >
          > Jaaaasne, Bykku. Gdzie tam Adasiowi do Ciebie. Adaś to kretyn, w porównaniu z
          > Bykkiem. Choćby dlatego, że Bykk się na Adasiu poznał, a inni - nie.
          >
          > > Czerwony, wiadomo jak mu coś trzeba to nawet
          > > Lepperowi w dupę wejdzie, a jak zrobi swoje, to go w dupę kopnie!
          > > pozdrawiam
          > > hej!
          >
          > Snajper.
          • Gość: snajper Re:do Siódemki:) IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 16:40
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > bykk napisał:
            > >
            > > > Witam raz drugismile
            > > > Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze z "biednej"
            > > > spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
            > > > Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy pożyczył
            > > > biedak Niemczycki, hehheehe!
            > > > Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć dyktafonu ?!
            > >
            > > Michnik nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem naczelnym.
            > >
            > A redaktor naczelny to nie dziennikarz?

            Nie. To całkiem inny zawód. Co innego robi dziennikarz, co innego redaktor
            naczelny.

            > > > Całe jaja jak arbuzy!
            > > > Mnie tylko tu z tymi książkami nie pasuje dlaczego...
            > > > Czuję, że Adaś kopa w dupę może dostać i przestanie się ślinić z tymi bydl
            > > > aka mi taki niby mundry, a idiota!
            > >
            > > Jaaaasne, Bykku. Gdzie tam Adasiowi do Ciebie. Adaś to kretyn, w porównani
            > u z
            > > Bykkiem. Choćby dlatego, że Bykk się na Adasiu poznał, a inni - nie.
            > >
            > > > Czerwony, wiadomo jak mu coś trzeba to nawet
            > > > Lepperowi w dupę wejdzie, a jak zrobi swoje, to go w dupę kopnie!
            > > > pozdrawiam
            > > > hej!
            > >
            > > Snajper.
            • Gość: Ania Re:do Siódemki:) IP: *.upc.chello.be 26.02.03, 16:41
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: snajper napisał(a):
              > >
              > > > bykk napisał:
              > > >
              > > > > Witam raz drugismile
              > > > > Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze z "bi
              > ednej"
              > > > > spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
              > > > > Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy pożycz
              > ył
              > > > > biedak Niemczycki, hehheehe!
              > > > > Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć dykt
              > afonu ?!
              > > >
              > > > Michnik nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem naczelnym.
              > > >
              > > A redaktor naczelny to nie dziennikarz?
              >
              > Nie. To całkiem inny zawód. Co innego robi dziennikarz, co innego redaktor
              > naczelny.
              >
              A artykuly to on pisze jako kto?



              >.
              • Gość: snajper Re:do Siódemki:) IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 02:15
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                > > >
                > > > > bykk napisał:
                > > > >
                > > > > > Witam raz drugismile
                > > > > > Siódemka, jasne, że pamiętam i się ubawiełem, dziennikarze
                > z "bi
                > > ednej"
                > > > > > spółki, gazetki szkolnejsmile nie mają dyktafonów, hahaha!
                > > > > > Musieli zakupić wysokiej klasysmile cyfrowy, a ten analogowy p
                > ożycz
                > > ył
                > > > > > biedak Niemczycki, hehheehe!
                > > > > > Śmich na sali, wielki dziennikarz Michnik nie umie obsłużyć
                > dykt
                > > afonu ?!
                > > > >
                > > > > Michnik nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem naczelnym.
                > > > >
                > > > A redaktor naczelny to nie dziennikarz?
                > >
                > > Nie. To całkiem inny zawód. Co innego robi dziennikarz, co innego redaktor
                >
                > > naczelny.
                > >
                > A artykuly to on pisze jako kto?

                Redaktor naczelny kieruje gazetą, czasem pisze także artykuły. Dziennikarz
                pisze artykuły lecz nie kieruje gazetą nawet w czasie pisania artykułów przez
                redaktora naczelnego.

                Snajper.
            • Gość: babariba Re:do Siódemki:) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:33
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: snajper napisał(a):
              > >
              > > > bykk napisał:
              (...)
              > Nie. To całkiem inny zawód. Co innego robi dziennikarz, co innego redaktor
              > naczelny.
              (...)
              ***********************************************
              jasne, a te wywiady, co je Michnik w Wyborczej publikuje to mu stenograf
              zapisuje w trakcie (wozi on go biedaczka/bogaczka ze sobą po świeciesmile)).
              I dlatego rednacz "GW" nie musi umieć obsługiwać dyktafonu, czyli w przypadku
              dyktafonu cyfrowego, nie UMI wcisnąć jednego guzika.
              Ciekawe, czy Michni ma komórkę, a jeśli ma - kto mu ją obsługuje na codzień???
    • Gość: doku Rozmarzył się czerwony frustrat IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 14:30
      • rycho7 daltonista Doku 26.02.03, 15:06
        Doku jest daltonista. Jako synonimu zla powinien uzywac koloru zydowskiego lub
        zygowskiego. W Polsce latwiej by przeszlo. Flaga bialo biala (poprawna polska
        flaga) to dla poddajacych sie. Dla Polaka nie honor. Przynajmniej polska flaga
        nie bylaby bialo-zygowska, jak jest wedlug Doku.
        • Gość: doku Nie komplikuj. To jest naprawdę proste. IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 17:10
          Teraz mamy kolejną konfrontację pomiędzy złem a dobrem, pomiedzy korupcją a
          uczciwością, pomiędzy komuną a wolnym światem. W czas konfrontacji ludzie
          opowiadają sie po jednej lub drugiej stronie, niewielu pozostaje szarymi lub
          obojętnymi. W czas konfrontacji ględzenie o odcieniach jest nie na miejscu,
          jest tchórzostem, kiedy trzeba wybrać po której się jest stronie. Na niuanse
          jest czas w czasach pokojowych.

          Dlatego teraz, kto przeciw Michnikowi, ten jest złym, czerwonym złodziejem, a
          kto za Michnikiem, ten za wolnością, prawem i uczciwością
          • Gość: babariba doku idzie na wojnę:)) z komuną IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:42
            ministerialny spinacz wypowiedział wojnę komunie.
            W pełni popieram. Jeno nie daję doku'owi prawa, żeby swoją wojnę prowadził w
            godzinach pracy i na mój koszt.
            Wojój sobie doku za swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            ***********************************************
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Teraz mamy kolejną konfrontację pomiędzy złem a dobrem, pomiedzy korupcją a
            > uczciwością, pomiędzy komuną a wolnym światem. W czas konfrontacji ludzie
            > opowiadają sie po jednej lub drugiej stronie, niewielu pozostaje szarymi lub
            > obojętnymi. W czas konfrontacji ględzenie o odcieniach jest nie na miejscu,
            > jest tchórzostem, kiedy trzeba wybrać po której się jest stronie. Na niuanse
            > jest czas w czasach pokojowych.
            >
            > Dlatego teraz, kto przeciw Michnikowi, ten jest złym, czerwonym złodziejem, a
            > kto za Michnikiem, ten za wolnością, prawem i uczciwością
          • rycho7 Nie komplikuj. Zydowskie pieniadze musza wygrac 27.02.03, 08:32
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Teraz mamy kolejną konfrontację pomiędzy złem a dobrem, pomiedzy korupcją a
            > uczciwością, pomiędzy komuną a wolnym światem. W czas konfrontacji ludzie
            > opowiadają sie po jednej lub drugiej stronie, niewielu pozostaje szarymi lub
            > obojętnymi. W czas konfrontacji ględzenie o odcieniach jest nie na miejscu,
            > jest tchórzostem, kiedy trzeba wybrać po której się jest stronie. Na niuanse
            > jest czas w czasach pokojowych.
            >
            > Dlatego teraz, kto przeciw Michnikowi, ten jest złym, czerwonym złodziejem, a
            > kto za Michnikiem, ten za wolnością, prawem i uczciwością

            Wychodzi szydlo z worka. Obrone zydowskiej kasy Doku nazywa walka dobra ze
            zlem. Zwalczanie gigantycznej korupcji u fiskusa Doku lekcewazy a skecz z
            prowizja w Agoragate Doku nazywa konfrontacja z wolnym swiatem.

            Sprawa korupcji w aparacie podatkowym sygnalizowana przed laty przez Naczelna
            Izbe Kontroli zostala intencjonalnie przemilczana przez "wolne" media z GW na
            czele. Korupcja ta wywoluje dziure budzetowa, gigantyczne bezrobocie i upadek
            polskiej przedsiebiorczosci. Korupcja ta niszczy podstawy panstwa.

            Kazde nowoczesne panstwo walczy z monopolami wydajac ustawy antymonopolowe.
            Monopole sa znanym i ogromnym zagrozeniem dla wolnego rynku, demokracji i
            spoleczenstwa obywatelskiego. W Polsce proba ograniczen antymonopolowych
            zagrazajacych zydowskiemu koncernowi Agora wywolala typowa hucpe. Skecz
            zaaranzowany przez zydowski koncern, w ktorym prowizje za zakup stacji
            telewizyjnej interpretuje sie jako propozycje lapowki, promuje sie jako
            zagrozenie demokracji.

            Doku w tej calej hucpie zajmuje stanowisko czlowieka znajacego swe miejsce w
            szeregu. Broni zydowskiego koncernu tak jak kiedys socjalizmu, chce ucinac rece
            boc on lekarz - na tym sie zna. Z wdziekiem daltonisty wydziera sie na cale
            gardlo, ze kolor czerwony best be. Owszem w tej sprawie zly jest kolor
            zygowski - kosmopolitycznie wielobarwny. Daltonista Doku w tej sprawie myli sie
            wierutnie. Za prawdziwe zagrozenie - korupcje u fiskusa odpowiadaja wszystkie
            partie rzadzace po 1989 roku, czyli cala gama teczy. To dostrzeze nawet slepy,
            ale nie dostrzeze daltonista Doku.

            Filosemito Doku, Twoja domniemana walka ze zlem to walka o zydowskie pieniadze.
            Jaki masz z tego procent od ziomkow?

            Pozdrawiam
            • Gość: doku Nie lubię dyskutować z antysemitami IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.03, 10:37
              rycho7 napisał:

              > Broni zydowskiego koncernu tak jak kiedys socjalizmu

              Nigdy nie broniłem socjalizmu, w przeciwieństwie do ciebie. Natomiast
              antysemityzm rozumiem tylko wyjątkowo, np. kiedyś pisywała na tym forum osoba,
              której bliskiego zakatowano w UB, i akurat głównym oprawcą tej osoby był Żyd.
              Rozumiałem miłość tego piszącego do Moczara i nienawiść do Żydów. Rozumiałem
              ale nie pochwalałem, a wręcz przeciwnie. Ty niestety nie nalezysz do tej
              kategorii, ty po prostu wierzysz we władzę Żydów nad światem, we władzę Żydów
              nad kapitałem, we władzę kapitału - wierzysz że z powodu Żydów kapitalizm to
              zło - jesteś faktycznie tylko głupim komuszkiem z odcieniem antysemityzmu.
              • rycho7 A ja lubie zwalczac sjonistycznych faszystow 27.02.03, 11:20
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Broni zydowskiego koncernu tak jak kiedys socjalizmu
                >
                > Nigdy nie broniłem socjalizmu, w przeciwieństwie do ciebie.

                Klamiesz, nie bronie socjalizmu. Zwalczam klamstwa o mojej mlodosci, ktora
                dobrze pamietam. Bronie Polski przed zniszczeniem jej przez korupcje. Korupcja
                ta istnieje w o wiele powazniejszej postaci niz skecz Agoragate. Skecz jest
                rozgrywany po to aby ukazac, ze gdy nie ma dowodow to nic nie da sie udowodnic.

                > Natomiast
                > antysemityzm rozumiem tylko wyjątkowo

                Antysemityzmu uzywasz jako broni jak typowy sjonista faszysta. Obdarzasz ta
                etykietka kazdego kto powie, ze Zydzi maja interesy. Powiedz jaki narod jaka
                ggupa etniczna nie ma interesow. Tylko o Zydach nie mozna tego powiedziec. To
                jest Twoj faszystowski knebel.

                > Ty niestety nie nalezysz do tej
                > kategorii, ty po prostu wierzysz we władzę Żydów nad światem, we władzę Żydów
                > nad kapitałem, we władzę kapitału - wierzysz że z powodu Żydów kapitalizm to
                > zło - jesteś faktycznie tylko głupim komuszkiem z odcieniem antysemityzmu.

                Oto pokazujesz cala krase pomowien stosowanych przez sjonistycznych faszystow
                dokonujacych holocaustu na Bliskim Wschodzie. Aktorzy skeczu Agoragate nie
                kryja swego etnicznego pochodzenia. Natomiast ja zakneblowany sjonistycznym
                pomowieniem o antysemityzm nie mam prawa tego zauwazyc i napisac. W odpowiedzi
                na moja "bezczelnosc" pomawiasz mnie o glupote, komuszenie, antysemityzm, wiare
                we władzę Żydów nad światem, we władzę Żydów nad kapitałem, wiare, że z powodu
                Żydów kapitalizm to zło. Nie cytujesz gdzie cos takiego napisalem, bo takich
                cytatow nie znajdziesz. Stosujesz tylko pomowienia, jak twoi ziomkowie z
                koncernu Agora. Do epitetu klamcy moge Ci wiec dolaczyc jeszcze sjonistycznego
                faszyste. Nie jest to zapewne lekarska logika ale logika normalnych uczciwych
                ludzi. Takich, ktorymi klamliwi sjonistyczni faszysci pogardzaja najbardziej.

                Pozdrawiam
                • karlin Pracujecie nad tym, żeby ten wątek zamknęli? /nt 27.02.03, 11:34
                  • rycho7 Nie strasz sjonistycznym kneblem on w UB byl stoso 27.02.03, 11:43
                    -wany juz dawno.

                    Bezpodstawne pomawianie o antysemityzm moze byc stosowane przez Szechterow. Czy
                    sadzisz, ze uczciwie jest sie tego obawiac?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: snajper Bezpodstawne ?????? nt IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 13:49
                      • rycho7 Konkrety!!! wspolniku oszczercow 27.02.03, 14:08
                        • Gość: doku Ani Agora ani GW nie jest "żydowskim koncernem" IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.03, 15:00
                          Używanie takich epitetów w znaczeniu pejoratywnym jest klasycznym objawem
                          choroby psychicznej, zwanej antysemityzmem.
                          • rycho7 Agora i GW sa kierowane przez Zydow 27.02.03, 15:25
                            Gość portalu: doku napisał(a):

                            > Używanie takich epitetów w znaczeniu pejoratywnym jest klasycznym objawem
                            > choroby psychicznej, zwanej antysemityzmem.

                            Pejoratywnosc tego ponoc epitetu okreslil Doku. Totez on jest obciazony
                            przypadloscia, ktora chce przypisywac innym.

                            Natomiast uzywanie skrotow myslowych typu "zydowski koncern" zamiast "spolka
                            akcyjna notowana na Gieldzie w Warszawie z udzialami kapitalu zydowskiego i ze
                            znacznym udzialem we wladzach osob pochodzenia zydowskiego" jest zdrowym
                            objawem nie popadania z zastraszenie przez klamliwych sjonistycznych faszystow.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: snajper Re: Agora i GW sa kierowane przez Polaków IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 15:58
                              Jedną z cech charakteryzujacych antysemitów jest to, że wszędzie widzą Żydów.
                              Czy to w redakcji dużej gazety, czy telewizji, w rządzie, parlamencie i gdzie
                              tylko swój wzrok zwrócą. Wszedzie znajdują ślady niecnych knować tej
                              znienawidzonej przez siebie narodowości.

                              Inną cechą, jest nieodróżnianie Polaków o żydowskich korzeniach od prawdziwych
                              Żydów. Pomaga im to mnożyć ilość znalezionych żydowskich padalców. Bo w końcu
                              ilu Polaków mozna żydami mianować.

                              Kogoś mi to przypomina.

                              Snajper.

                              PS. Pod łóżko też zaglądasz ? wink)
                              • rycho7 Agora i GW sa kierowane przez Zydow i Polaków 28.02.03, 08:33
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Jedną z cech charakteryzujacych antysemitów jest to, że wszędzie widzą Żydów.

                                Problemem takiej rozmowy sa kwantyfikatory. Ty twierdzisz, ze widze wszedzie. A
                                ja uwazam, ze widze Zydow tam gdzie sa. W przypadku Agory sa to byc moze Polacy
                                zydowskiego pochodzenia. Aczkolwiek nie wiem, czy obywatel USA pochodzenia
                                zydowskiego jest Polakiem. Nie wydawal publicznych oswiadczen w tej sprawie,
                                wiec moge go uznac za Zyda.

                                > Czy to w redakcji dużej gazety, czy telewizji, w rządzie, parlamencie i gdzie
                                > tylko swój wzrok zwrócą.

                                Czy jestes w stanie udowodnic, ze Zydow tam nie ma? Wiec gdzie pracuja jezeli
                                statystyki wykazuja ich obecnosc w Polsce?

                                > Wszedzie znajdują ślady niecnych knować tej
                                > znienawidzonej przez siebie narodowości.

                                Zastosowales niewlasciwy kwantyfikator. Ja widze gdzieniegdzie a nie wszedzie.
                                Przy spuszczaniu wody w kiblu nie widze. Ponadto przypisujesz mi nienawisc,
                                ktorej nie odczuwam. Obojetnemu stwierdzaniu faktow usilujesz bezpodstawnie
                                przypisac emocje. To zapewne sa Twoje emocje ale napewno nie moje. To Ty
                                powiniennes sie wystrzegac rasizmu jakie cechuja Twoje wypowiedzi. Nie wiem czy
                                jest to rasizm sjonistycznego faszysty ale niewatpliwie jest to rasizm bazujacy
                                na zydowskich aberacjach postrzegania rzeczywistosci. Ty wykazujesz takie
                                aberacje ale nie jest to cecha wszystkich Zydow. Znam zupelnie normalnych Zydow.

                                > Inną cechą, jest nieodróżnianie Polaków o żydowskich korzeniach od
                                prawdziwych
                                > Żydów. Pomaga im to mnożyć ilość znalezionych żydowskich padalców. Bo w końcu
                                > ilu Polaków mozna żydami mianować.

                                Bardzo interesujace stwierdzenie. Znam w Polsce wielu Zydow o roznym stopniu
                                asymilacji. Niektorzy rzeczywiscie nie zycza sobie wspominania im ich
                                zydowskich korzeni. Ale wielu przyznaje sie do swego rodowodu. Ja stosuje sie
                                do woli moich znajomych. Skad wiec Twoje wnioski o nieodroznianiu. Z
                                obserwowania samego siebie. Wiec dyskutuj ze soba a nie ze mna. Ja nie jestem
                                terapeuta.

                                > Kogoś mi to przypomina.

                                Niewatpliwie kogos znanego Ci z lustra.

                                > PS. Pod łóżko też zaglądasz ? wink)

                                Nie na snajperow wystarcza seria z kalasza.
                            • Gość: doku Nawet po polsku nie rozumiesz IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.03, 16:34
                              rycho7 napisał:

                              > Gość portalu: doku napisał(a):
                              >
                              > > Używanie takich epitetów w znaczeniu pejoratywnym jest klasycznym objawem
                              > > choroby psychicznej, zwanej antysemityzmem.
                              >
                              > Pejoratywnosc tego ponoc epitetu okreslil Doku.

                              Rzadko zdaża się tu ktoś tak głupi, żeby taką plamę dać w jednym poście
                              • rycho7 Czy Doku rozumie co pisze? 28.02.03, 08:40
                                Gość portalu: doku napisał(a):

                                > rycho7 napisał:
                                >
                                > > Gość portalu: doku napisał(a):
                                > >
                                > > > Używanie takich epitetów w znaczeniu pejoratywnym jest klasycznym obj
                                > awem
                                > > > choroby psychicznej, zwanej antysemityzmem.
                                > >
                                > > Pejoratywnosc tego ponoc epitetu okreslil Doku.
                                >
                                > Rzadko zdaża się tu ktoś tak głupi, żeby taką plamę dać w jednym poście

                                Moze dla Ciebie ta plama jest zrozumiala ale dla minie nie jest. Czy jestes w
                                stanie wyjasnic o co Ci chodzi.

                                Ja moge domniemywac, ze swoje stany emocjonalne przypisujesz mnie. Dla mnie
                                slowo Zyd jest okresleniem grupy etnicznej. Nie niesie zadnych przekazow
                                emocjonalnych. Jezeli stwierdzam etniczny przekroj wlasnosci kapitalu to nie
                                wiaze z tym zadnych emocji. Bank w x% portugalski, w y% niemiecki i w z%
                                holenderski nie podnieca mnie.

                                Jezeli przymiotnik zydowski jest dla Ciebie epitetem to jest to Twoj problem.
                                Dla mnie to jest przymiotnik a nie epitet.

                                Totez Twoje przekonanie, ze zrozumiale piszesz jest nieuzasadnione.
    • rycho7 Re: AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony -->KLUCHA 26.02.03, 14:55
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4750415&a=4750415&v=2&strona=0
    • maretina jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba 26.02.03, 17:12
      w mojej firmie nie ma ksiegi wejsc i wyjsc, ale jest monitoring kamerowy 24 na
      dobe. takze na kasecie mamy kazdego odwiedzajacego nasza gazete.kasety
      przechowujemy 3 miesiace. potem sa one komisyjnie niszczone. to normalna
      procedura. skad takie zdziwienie? skad takie oburzenie?
      i niby jakim dowodem moze byc ksiega wejsc i wyjsc? jak ktos byl w agorze to
      co? to do prokuratora? nie przesadzajmy. czepiajmy sie tego, kto chcial dac
      lapowke. nie szukajmy kozla ofiarnego.
      nasze spoleczenstwo dziwi sie, ze ofiara ma mniej praw i jest gorzej traktowana
      niz jej oprawca... no prosze...przyganial kociol garnkowi.
      • Gość: GOŚĆ Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: 10.202.57.* 26.02.03, 17:24
        maretina napisała:

        > w mojej firmie nie ma ksiegi wejsc i wyjsc, ale jest monitoring kamerowy 24
        na
        > dobe. takze na kasecie mamy kazdego odwiedzajacego nasza gazete.kasety
        > przechowujemy 3 miesiace. potem sa one komisyjnie niszczone. to normalna
        > procedura. skad takie zdziwienie? skad takie oburzenie?
        > i niby jakim dowodem moze byc ksiega wejsc i wyjsc? jak ktos byl w agorze to
        > co? to do prokuratora? nie przesadzajmy. czepiajmy sie tego, kto chcial dac
        > lapowke. nie szukajmy kozla ofiarnego.
        > nasze spoleczenstwo dziwi sie, ze ofiara ma mniej praw i jest gorzej
        traktowana
        >
        > niz jej oprawca... no prosze...przyganial kociol garnkowi.

        WŁAŚNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ktos Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.pl 26.02.03, 20:40

        > w mojej firmie nie ma ksiegi wejsc i wyjsc, ale jest monitoring kamerowy 24
        > na dobe. takze na kasecie mamy kazdego odwiedzajacego nasza gazete.kasety
        > przechowujemy 3 miesiace. potem sa one komisyjnie niszczone. to normalna
        > procedura. skad takie zdziwienie? skad takie oburzenie?

        Stad, ze Michnik z Rapaczynska (i Millerem, ktorego Michnik zapamietale broni)
        cala afere ukrywali - dziwnym trafem - nieco dluzej, niz 3 miesiace. Mysl
        troche kobieto.

        > i niby jakim dowodem moze byc ksiega wejsc i wyjsc? jak ktos byl w agorze to
        > co? to do prokuratora? nie przesadzajmy.

        Ze Rywin byl w Agorze? I z tym do prokuratora? Nie przesadzajmy.
        • Gość: jasio Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 22:26
          > Ze Rywin byl w Agorze? I z tym do prokuratora? Nie przesadzajmy.
          Ale kiedy czy bywal wczesniej i czy bywal później?
          Przecież są to bardzo istotne sprawy
          Jacy politycy byli tez w Agorze i jacy ministrowie od Prezydenta i od Premiera
          Jak sie robi śledztwo to się nie niszczy dokumentów, chyba że nie są po myśli
          albo się kogoś chce ochronić
          • sceptyk jasiu... 26.02.03, 22:37
            Czytaj watek, a potem sie wypowiadaj. Juz Bykk pare postow wyzej wskazal, ze
            taka ksiazka to zaden dokument.
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4758151&a=4759628
            Czy Ty myslisz, ze taki jakis Rywin, nie mowiac juz o Millerach i innych
            VIPach, czerwonych czy innych, to stoi w poczekalni, dowod wyciaga, do ksiazki
            sie wpisuje, do ciecia sluzalczo usmiechniety, z nogi na noge przestepuje i
            czapke w reku mnie, czekajac az go wpuszcza? Jak przychodzi taki ktos, to juz
            od 15 minut czeka asystent/asystentka i z przemilym usmiechem zaprasza
            szanownego goscia na komnaty. Jak zostaniesz dyrektorem albo prezesem to sam
            zobaczysz jak to fajnie jest byc w sitwie.
            • Gość: jasiu Re: jasiu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 22:49
              Sceptyku przeciez nie jest powiedziane jakie to byly ksiazki
              o ile wiem a nie znam zwyczajow Agory to w takiej ksiazce prezesa asystent
              dzwoni i hostesa czy recepcjonistka pisze do pani prezes przyjdzie A czy b i
              prosze wpuscic i to sie wlasnie odnotowuje a to nie jest biuro przepustek I tak
              do URMu ( Al Ujazdowskie)sa dwa wejscia jedno z przepustkami a drugi glowne
              tylko z lista gosci podanymi przez wladze tak bylo czy tak jest teraz nie wiem
              kazda wladza zmienia procedury
              • maretina Re: jasiu... 27.02.03, 14:15
                Gość portalu: jasiu napisał(a):

                > Sceptyku przeciez nie jest powiedziane jakie to byly ksiazki
                alez jest! ksiazka wejsc i wyjsc!!!!
                to nie jest ksiazka prezesa, ale ksiazka ochrony i recepcji.
            • Gość: jasiu Re: jasiu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 22:53
              Sceptyku przeciez nie jest powiedziane jakie to byly ksiazki
              o ile wiem a nie znam zwyczajow Agory to w takiej ksiazce prezesa asystent
              dzwoni i hostesa czy recepcjonistka pisze do pani prezes przyjdzie A czy b i
              prosze wpuscic i to sie wlasnie odnotowuje a to nie jest biuro przepustek I tak
              do URMu ( Al Ujazdowskie)sa dwa wejscia jedno z przepustkami a drugi glowne
              tylko z lista gosci podanymi przez wladze tak bylo czy tak jest teraz nie wiem
              kazda wladza zmienia procedury
            • Gość: ktos Re: jasiu... IP: *.acn.pl 26.02.03, 23:02

              > Czytaj watek, a potem sie wypowiadaj. Juz Bykk pare postow wyzej wskazal, ze
              > taka ksiazka to zaden dokument.

              Czy to jest dokument i jaki, to nie ma znaczenia. Zauwaz, ze, dajmy na to,
              spluwa tez dokumentem nie jest, a jakim poteznym dowodem za zwyczaj bywa.

              Jesli wiec Michnik z rywinowej propozycji tak wielka afere robi, to fakt, ze
              tego rodzaju papiery (zeby nie uzywac slowa "dokument") zostaja zniszczone,
              jest co najmniej dziwny i smierdzacy, nieprawdaz?
              • sceptyk Re: jasiu... 26.02.03, 23:36
                Tu sie moge z Toba zgodzic w tym sensie, ze to wszystko jest dziwne i
                smierdzace. Bardzo.
                • Gość: jasiu Re: jasiu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 01:12
                  To moze byc dowod posredni jak biling
                  i zgadzm sie z wami to jest bardzo dziwne
                  i jak sie robi donos to trzeba zachowac wszystkie kwity a na pewno Agora ma
                  dobrych prawnikow
            • Gość: snajper Re: jasiu... IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 02:21
              sceptyk napisał:

              > Czytaj watek, a potem sie wypowiadaj. Juz Bykk pare postow wyzej wskazal, ze
              > taka ksiazka to zaden dokument.
              > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
              f=13&w=4758151&a=
              > 4759628"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
              f=13&w=47
              > 58151&a=4759628</a>
              > Czy Ty myslisz, ze taki jakis Rywin, nie mowiac juz o Millerach i innych
              > VIPach, czerwonych czy innych, to stoi w poczekalni, dowod wyciaga, do
              ksiazki
              > sie wpisuje, do ciecia sluzalczo usmiechniety, z nogi na noge przestepuje i
              > czapke w reku mnie, czekajac az go wpuszcza? Jak przychodzi taki ktos, to juz
              > od 15 minut czeka asystent/asystentka i z przemilym usmiechem zaprasza
              > szanownego goscia na komnaty. Jak zostaniesz dyrektorem albo prezesem to sam
              > zobaczysz jak to fajnie jest byc w sitwie.

              Sceptyku, nie trzeba być w sitwie. Sam do GW kilka razy wchodziłem i do żadnego
              zeszytu się nie zapisywałem. Wystarczy, jak mój znajomy po mnie wyjdzie i juz
              nikt się ie czepia.

              Snajper.
            • maretina sceptyk ma racje 27.02.03, 14:12
              vipow w takich ksiazkach sie nie rejestruje. tam sa zwykli pozeracze chleba.
          • ko_bie_ta Prokuratura puściła bąka a smrodek pozostał... 27.02.03, 13:24
            Przeciek kontrolowany z prokuratury miał służyć dokładnie temu co prezentuje
            tutaj jasio i jeszcze kilka osób podatnych na manipulację. Ludzie myślcie
            trochę samodzielnie!
            Niezły był tekst we wczorajszych wiadomściach, kiedy rzeczniczka Agory
            tłumaczyła całą sytuację zniszczonych dokumentów
            powiedziała: "...przypuszczamy, że chdzi o książkę wyjść i przyjść", a na to
            głos dziennikarki Wiadomości: "NA PEWNO chodzi o książkę wyjść i przyjść, która
            została zniszczona". W tym stwierdzeniu ciekawe jest to, skąd Wiadomości mają
            taką niezachwianą pewność, że chodzi właśnie o te dokumenty i tę spółkę??? Bo
            przecież nie wspomnieli ani słowem, że opierają się na artykule
            Rzeczpospolitej... Czyżby mieli inne aż tak wiarygodne źródło informacji,
            które pozwala im wygłaszać takie twierdzenia???
            • Gość: ktos Re: Prokuratura puściła bąka a smrodek pozostał.. IP: *.acn.pl 27.02.03, 13:33
              ko_bie_ta napisała:

              > Przeciek kontrolowany z prokuratury miał służyć dokładnie temu co prezentuje
              > tutaj jasio i jeszcze kilka osób podatnych na manipulację. Ludzie myślcie
              > trochę samodzielnie!

              Staramy sie, blondyneczko.

              > Niezły był tekst we wczorajszych wiadomściach, kiedy rzeczniczka Agory
              > tłumaczyła całą sytuację zniszczonych dokumentów
              > powiedziała: "...przypuszczamy, że chdzi o książkę wyjść i przyjść", a na to
              > głos dziennikarki Wiadomości: "NA PEWNO chodzi o książkę wyjść i przyjść,
              > która została zniszczona". W tym stwierdzeniu ciekawe jest to, skąd
              > Wiadomości mają taką niezachwianą pewność, że chodzi właśnie o te dokumenty
              > i tę spółkę??? Bo przecież nie wspomnieli ani słowem, że opierają się na
              > artykule Rzeczpospolitej... Czyżby mieli inne aż tak wiarygodne źródło
              > informacji, które pozwala im wygłaszać takie twierdzenia???

              A co w tym dziwnego??? Skoro Rzepa mogla dotrzec do billingow, to Wiadomosci
              do informacji o ksiazce wejsc i wyjsc.
              • ko_bie_ta Re: Prokuratura puściła bąka a smrodek pozostał.. 27.02.03, 15:03


                >
                > A co w tym dziwnego??? Skoro Rzepa mogla dotrzec do billingow, to Wiadomosci
                > do informacji o ksiazce wejsc i wyjsc.

                No wysil swoje szare komóreczki i pomyśl skąd Rzepa wzięła billingi, a skąd
                Wiadomości informacje o zaginięciu książki wejść i wyjść?
                I cóż ci przyszło do główki?
                • Gość: ktos Re: Prokuratura puściła bąka a smrodek pozostał.. IP: *.acn.pl 27.02.03, 15:26

                  > No wysil swoje szare komóreczki i pomyśl skąd Rzepa wzięła billingi, a skąd
                  > Wiadomości informacje o zaginięciu książki wejść i wyjść?
                  > I cóż ci przyszło do główki?

                  Zdobyc billingi jest duzo trudniej (Rzepa sie rzeczywiscie wykazala), niz
                  informacje o ksiazce (tym bardziej, ze wladze TVP i prokuratora sa w tym samym
                  obozie).
            • Gość: kataryna Re: Prokuratura puściła bąka a smrodek pozostał.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 14:16
              ko_bie_ta napisała:

              > Przeciek kontrolowany z prokuratury miał służyć dokładnie temu co prezentuje
              > tutaj jasio i jeszcze kilka osób podatnych na manipulację. Ludzie myślcie
              > trochę samodzielnie!

              Po co myśleć samodzielnie? Niech myśli za nas Kapusta.

              > Niezły był tekst we wczorajszych wiadomściach, kiedy rzeczniczka Agory
              > tłumaczyła całą sytuację zniszczonych dokumentów
              > powiedziała: "...przypuszczamy, że chdzi o książkę wyjść i przyjść", a na to
              > głos dziennikarki Wiadomości: "NA PEWNO chodzi o książkę wyjść i przyjść,
              która
              >
              > została zniszczona". W tym stwierdzeniu ciekawe jest to, skąd Wiadomości mają
              > taką niezachwianą pewność, że chodzi właśnie o te dokumenty i tę spółkę??? Bo
              > przecież nie wspomnieli ani słowem, że opierają się na artykule
              > Rzeczpospolitej... Czyżby mieli inne aż tak wiarygodne źródło informacji,
              > które pozwala im wygłaszać takie twierdzenia???

              Ciekawie też informacja jest przedstawiona na stronach TVP. Dwa razy powtórzone
              słowa Nałęcza o "lekkomyślności lub braku rozwago Agory", na początku i na
              końcu informacji, żeby niczyjej uwadze nie uszło jak to Agora mataczy i niszczy
              dowody.

              Manipulacja grubymi nićmi szyta ale trafia. Ludzie tak bardzo chcą uwierzyć, że
              to Michnik i Agora są czarnymi charakterami, że kupią wszystko. Czekam na
              dalsze rewelacje prokuratora Kapusty.
        • Gość: snajper Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 02:18
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          >
          > > w mojej firmie nie ma ksiegi wejsc i wyjsc, ale jest monitoring kamerowy 24
          > > na dobe. takze na kasecie mamy kazdego odwiedzajacego nasza gazete.kasety
          > > przechowujemy 3 miesiace. potem sa one komisyjnie niszczone. to normalna
          > > procedura. skad takie zdziwienie? skad takie oburzenie?
          >
          > Stad, ze Michnik z Rapaczynska (i Millerem, ktorego Michnik zapamietale broni)
          > cala afere ukrywali - dziwnym trafem - nieco dluzej, niz 3 miesiace.

          Nie ukrywał. Rozpowiadał n aprawo i lewo szukając nitki, która go do mocodawców
          Rywina doprowadzi. Jesli o czymś nie wiesz, to nie znaczy, że to ktoś ukrywa.

          Snajper.
          • rycho7 trafiona poziomem akcji na gieldzie n/t 27.02.03, 09:59
          • pro100 Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba 27.02.03, 10:32
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: ktos napisał(a):
            >
            > >
            > > > w mojej firmie nie ma ksiegi wejsc i wyjsc, ale jest monitoring kamer
            > owy 24
            > > > na dobe. takze na kasecie mamy kazdego odwiedzajacego nasza gazete.ka
            > sety
            > > > przechowujemy 3 miesiace. potem sa one komisyjnie niszczone. to norma
            > lna
            > > > procedura. skad takie zdziwienie? skad takie oburzenie?
            > >
            > > Stad, ze Michnik z Rapaczynska (i Millerem, ktorego Michnik zapamietale br
            > oni)
            > > cala afere ukrywali - dziwnym trafem - nieco dluzej, niz 3 miesiace.
            >
            > Nie ukrywał. Rozpowiadał n aprawo i lewo szukając nitki, która go do
            mocodawców
            >
            > Rywina doprowadzi. Jesli o czymś nie wiesz, to nie znaczy, że to ktoś ukrywa.
            >
            > Snajper.

            Chodził po mieście, dwustu osobom na prawo i lewo opowiadał i powiadasz szukał
            nitki? Toć dziecko specjalnej troski lepiej by to rozegrało gdyby chodziło
            o "szukanie nitki". Na mój gust to taki szantażyk pt "mamy kwity, jak nie
            dostaniemy co chcemy to smrodu narobimy". A jak przez pół roku nic nie
            wychodził to smorodu narobił i teraz lament, że przeciwko się obraca. Ja bym
            chętnie wysłuchał taśm Rywina (bo na pewno ma - co by nie powiedzieć to cymbał
            nie jest i magnetofon też umie obsłużyć) z późniejszymi rozmowami. Ciekawe CZY
            uruchomi?

            pozdr anty
            • Gość: snajper Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 10:49
              pro100 napisał:

              > Chodził po mieście, dwustu osobom na prawo i lewo opowiadał i powiadasz szukał
              > nitki? Toć dziecko specjalnej troski lepiej by to rozegrało gdyby chodziło
              > o "szukanie nitki". Na mój gust to taki szantażyk pt "mamy kwity, jak nie
              > dostaniemy co chcemy to smrodu narobimy". A jak przez pół roku nic nie
              > wychodził to smorodu narobił i teraz lament, że przeciwko się obraca.

              A to wredny Michnik. Jak on śmiał łapówkarza ujawnić i smrodu narobić !!!
              Popapraniec jeden. Zamiast zapłacić jak Bóg przykazał i rękę po forsę
              wyciągniętą ucałować z wdzięcznością, że po więcej nie sięgnęła, to ta szuja
              propozycję handlową Pana Rywina nagrała i upubliczniła. Dobre imię Pana Rywina
              kanalia kala, a przecież Pan Rywin jest wzorem uczciwości, nie dla siebie wszak
              łapówki żądał. Pan Rywin by takiego smrodu nie narobił.

              > Ja bym chętnie wysłuchał taśm Rywina (bo na pewno ma - co by nie powiedzieć to
              > cymbał nie jest i magnetofon też umie obsłużyć) z późniejszymi rozmowami.

              Ja też bym z checią wysłuchał. Szczególnie jego rozmów z Kwiatkowskim. Tymi
              przed wymuszaniem łapówki z Agory i tych po konfrontacji u Millera.

              > Ciekawe CZY uruchomi?

              Nie uruchomi, bo nic nie ma.

              Snajper.
              • pro100 Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba 27.02.03, 11:09
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > pro100 napisał:
                >
                > > Chodził po mieście, dwustu osobom na prawo i lewo opowiadał i powiadasz sz
                > ukał
                > > nitki? Toć dziecko specjalnej troski lepiej by to rozegrało gdyby chodziło
                >
                > > o "szukanie nitki". Na mój gust to taki szantażyk pt "mamy kwity, jak nie
                > > dostaniemy co chcemy to smrodu narobimy". A jak przez pół roku nic nie
                > > wychodził to smorodu narobił i teraz lament, że przeciwko się obraca.
                >
                > A to wredny Michnik. Jak on śmiał łapówkarza ujawnić i smrodu narobić !!!
                > Popapraniec jeden. Zamiast zapłacić jak Bóg przykazał i rękę po forsę
                > wyciągniętą ucałować z wdzięcznością, że po więcej nie sięgnęła, to ta szuja
                > propozycję handlową Pana Rywina nagrała i upubliczniła. Dobre imię Pana
                Rywina
                > kanalia kala, a przecież Pan Rywin jest wzorem uczciwości, nie dla siebie
                wszak
                >
                > łapówki żądał. Pan Rywin by takiego smrodu nie narobił.
                ___________________________________
                Se poczytaj Rapaczyński + ośw Rywin. Jak jedno z drugim złożysz wcale nie takie
                oczywiste kto z czym do kogo przychodził.

                >
                > > Ja bym chętnie wysłuchał taśm Rywina (bo na pewno ma - co by nie powiedzie
                > ć to
                > > cymbał nie jest i magnetofon też umie obsłużyć) z późniejszymi rozmowami.
                >
                > Ja też bym z checią wysłuchał. Szczególnie jego rozmów z Kwiatkowskim. Tymi
                > przed wymuszaniem łapówki z Agory i tych po konfrontacji u Millera.
                >
                > > Ciekawe CZY uruchomi?
                >
                > Nie uruchomi, bo nic nie ma.
                ______________________________
                Założe się, że ma. Z zastępcą Prezesa Agory i z Kwiatkowskim - na pewno
                nagrywał - bo w tym czasie już Michnik latał po mieście i nawet Fryzjerkom
                Damskim opowiadał co to on nie ma.
                A uruchomi gdy go mocniej podduszą. Chyba, że już nikomu na tym nie będzie
                zależało.
                >
                > Snajper.

                Mechanizmy zawsze te same. Tylko puder się zmienia.
                • Gość: snajper Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 12:58
                  pro100 napisał:


                  > Se poczytaj Rapaczyński + ośw Rywin. Jak jedno z drugim złożysz wcale nie ta
                  > kie oczywiste kto z czym do kogo przychodził.

                  Co mam poczytać ? Oświadczenmie Rywina ??? Przeciwstawiasz słowa podejrzanego o
                  wymuszanie łapówki materialnemu dowodowi jego przestępstwa, jakim jest
                  nagranie ??? Gołosłowne oświadczenie dla Ciebie jest ważniejsze od nagrania
                  rozmowy ????

                  > Założe się, że ma. Z zastępcą Prezesa Agory i z Kwiatkowskim - na pewno
                  > nagrywał - bo w tym czasie już Michnik latał po mieście i nawet Fryzjerkom
                  > Damskim opowiadał co to on nie ma.

                  No kurcze, to ja już nie wiem co mysleć. Jedni mówią, że aferę ukrywał, Ty
                  piszesz, że po fryzjerkach latał... To ukrywał, czy latał ? wink)

                  > A uruchomi gdy go mocniej podduszą. Chyba, że już nikomu na tym nie będzie
                  > zależało.
                  >
                  > Mechanizmy zawsze te same. Tylko puder się zmienia.

                  Rozmów poważnych po ujawnianiu afery przez Michniki już nie było, a więc i
                  nagrywać Rywin nie miał raczej czego. A przedtem też chyba tego nie robił. Mam
                  wrażenie, iż był tak bardzo przeświadczony, że Agora pójdzie na układ, że nie
                  pomyslał o nagrywaniu.

                  Snajper.
                  • pro100 W poszukiwaniu zagubionych NICI 27.02.03, 14:07
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > pro100 napisał:
                    >
                    >
                    > > Se poczytaj Rapaczyński + ośw Rywin. Jak jedno z drugim złożysz wcale nie
                    > ta
                    > > kie oczywiste kto z czym do kogo przychodził.
                    >
                    > Co mam poczytać ? Oświadczenmie Rywina ??? Przeciwstawiasz słowa podejrzanego
                    o
                    >
                    > wymuszanie łapówki materialnemu dowodowi jego przestępstwa, jakim jest
                    > nagranie ??? Gołosłowne oświadczenie dla Ciebie jest ważniejsze od nagrania
                    > rozmowy ????
                    ______________________________________
                    Dlatego mówię - nimm2 Rywin + Rapaczyński - poza tym Rywin jeszcze nie skazany
                    a już go dezawujesz (skąd ta WIEDZA, że oświadczenie gołosłowne???). Z analizy
                    nagrania Michnika NIE WYNIKA ŻĄDANIE łapówki, tekst raczej - w razie jakbyście
                    chcieli Polsat to... a w końcu okazuje się, że tak po prawdzie to Polsat Agora
                    ma w d....(co i się nie dziwię) a interesuje ich Dwójka, dodaj do tego
                    zniknięcie "dwa" z projektu ustawy (Braun??? I presume?) i masz rozgrywkę (z
                    jednej strony) na patelni. Druga strona znacznie cwańsza i niewiele widać, a po
                    Plenum pt "końce w wodę, buzi, buzi Kwas+Myler" niewiele chyba obaczym.

                    >
                    > > Założe się, że ma. Z zastępcą Prezesa Agory i z Kwiatkowskim - na pewno
                    > > nagrywał - bo w tym czasie już Michnik latał po mieście i nawet Fryzjerkom
                    >
                    > > Damskim opowiadał co to on nie ma.
                    >
                    > No kurcze, to ja już nie wiem co mysleć. Jedni mówią, że aferę ukrywał, Ty
                    > piszesz, że po fryzjerkach latał... To ukrywał, czy latał ? wink)
                    ____________________________
                    Michnik sam mówił, że ze 200 osobom towarzysko opowiadał w poszukiwaniu owych
                    NICI - to co mam wierzyć??? Tylko komu - to za bardzo nie pamiętał - smutna ta
                    demencja. Może i nawet gdzieś te NICI były tylko zapomniał? wink))) ( W
                    poszukiwaniu zagubionych NICI - niezłe na tytuł!)

                    >
                    > > A uruchomi gdy go mocniej podduszą. Chyba, że już nikomu na tym nie będzie
                    >
                    > > zależało.
                    > >
                    > > Mechanizmy zawsze te same. Tylko puder się zmienia.
                    >
                    > Rozmów poważnych po ujawnianiu afery przez Michniki już nie było, a więc i
                    > nagrywać Rywin nie miał raczej czego. A przedtem też chyba tego nie robił.
                    Mam
                    > wrażenie, iż był tak bardzo przeświadczony, że Agora pójdzie na układ, że nie
                    > pomyslał o nagrywaniu.
                    >
                    > Snajper.
                    Myśle, że wątpię. Targi (pardon - rozmowy biznesowe) pewnikiem dalej się
                    toczyły. Rożek dywanu z lekka uchylony - co dalej? Obawiam się, że nic - za
                    dużo do stracenia WSZYSCY mają.
                    • Gość: snajper Re: W poszukiwaniu zagubionych NICI IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 16:11
                      pro100 napisał:

                      > Dlatego mówię - nimm2 Rywin + Rapaczyński - poza tym Rywin jeszcze nie skazany
                      > a już go dezawujesz (skąd ta WIEDZA, że oświadczenie gołosłowne???).

                      Stwierdzenie o gołosłowności jego wypowiedzi nie jest zdezawuacją a jedynie
                      stwierdzeniem faktu. Gołosłowny, znaczy oparty jedynie na ustnym oświadczeniu
                      (gołe słowa). A takie jest właśnie oświadczemie Rywina w odróżnieniu od
                      oskarżenia Michnika, dokumentowanego nagraniem romowy.

                      > Z analizy
                      > nagrania Michnika NIE WYNIKA ŻĄDANIE łapówki, tekst raczej - w razie jakbyście
                      > chcieli Polsat to... a w końcu okazuje się, że tak po prawdzie to Polsat Agora
                      > ma w d....(co i się nie dziwię) a interesuje ich Dwójka, dodaj do tego
                      > zniknięcie "dwa" z projektu ustawy (Braun??? I presume?) i masz rozgrywkę (z
                      > jednej strony)na patelni. Druga strona znacznie cwańsza i niewiele widać, a po

                      Pada kwota, zostaje powiedzane za co, padają terminy kolejnych wpłat, określony
                      jest sposób zapłaty. To co to na Boga jest ? Rozmowa o skupie makulatury ????

                      > Michnik sam mówił, że ze 200 osobom towarzysko opowiadał w poszukiwaniu owych
                      > NICI - to co mam wierzyć??? Tylko komu - to za bardzo nie pamiętał - smutna ta
                      > demencja. Może i nawet gdzieś te NICI były tylko zapomniał? wink))) ( W
                      > poszukiwaniu zagubionych NICI - niezłe na tytuł!)

                      A Ty byś pamiętał ? Tak jak opowiadał, wykorzystywał okazje, spotkania z
                      różnymi ludźmi i opowiadał. Mnie to nie dziwi, że nie jest w stanie wszystkich
                      podać.

                      > Myśle, że wątpię. Targi (pardon - rozmowy biznesowe) pewnikiem dalej się
                      > toczyły. Rożek dywanu z lekka uchylony - co dalej? Obawiam się, że nic - za
                      > dużo do stracenia WSZYSCY mają.

                      Nie wydaje mi się, aby to były rozmowy handlowe czy targi. Według mnie to była
                      próba wymuszenia łapówki. Wymuszenia przez lewicowych bonzów przyzwyczajonych
                      do bezkarności. Tym razem jednak nie wzięli pod uwagę pozycji Agory. A Agora to
                      nie jakiś Optimus, firma komputerowa bez dojść politycznych i medialnych. Sam
                      juz nie wiem, które dziś są ważniejsze.

                      Pozdrawiam.
                      • pro100 Re: W poszukiwaniu zagubionych NICI 28.02.03, 12:06
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > pro100 napisał:
                        >
                        > > Dlatego mówię - nimm2 Rywin + Rapaczyński - poza tym Rywin jeszcze nie ska
                        > zany
                        > > a już go dezawujesz (skąd ta WIEDZA, że oświadczenie gołosłowne???).
                        >
                        > Stwierdzenie o gołosłowności jego wypowiedzi nie jest zdezawuacją a jedynie
                        > stwierdzeniem faktu. Gołosłowny, znaczy oparty jedynie na ustnym oświadczeniu
                        > (gołe słowa). A takie jest właśnie oświadczemie Rywina w odróżnieniu od
                        > oskarżenia Michnika, dokumentowanego nagraniem romowy.

                        no dobra, chwilowo gołosłowne (poparte stwierdzeniem, że też cóś ma i użyje
                        ewentualnie)

                        >
                        > Pada kwota, zostaje powiedzane za co, padają terminy kolejnych wpłat,
                        określony
                        >
                        > jest sposób zapłaty. To co to na Boga jest ? Rozmowa o skupie makulatury ????

                        powyższe nt Polsatu. I za chwilę Polsat spada z tapety. Nie ma więcej mowy o
                        kasie i Polsacie. Tylko Dwójka. Rozmowa niejasna, jakby obaj sprawę sobie
                        zdawali, że gadają do Archiwum.


                        >
                        > > Michnik sam mówił, że ze 200 osobom towarzysko opowiadał w poszukiwaniu ow
                        > ych
                        > > NICI - to co mam wierzyć??? Tylko komu - to za bardzo nie pamiętał - smutn
                        > a ta
                        > > demencja. Może i nawet gdzieś te NICI były tylko zapomniał? wink))) ( W
                        > > poszukiwaniu zagubionych NICI - niezłe na tytuł!)
                        >
                        > A Ty byś pamiętał ? Tak jak opowiadał, wykorzystywał okazje, spotkania z
                        > różnymi ludźmi i opowiadał. Mnie to nie dziwi, że nie jest w stanie
                        wszystkich
                        > podać.
                        >
                        > > Myśle, że wątpię. Targi (pardon - rozmowy biznesowe) pewnikiem dalej się
                        > > toczyły. Rożek dywanu z lekka uchylony - co dalej? Obawiam się, że nic - z
                        > a
                        > > dużo do stracenia WSZYSCY mają.
                        >
                        > Nie wydaje mi się, aby to były rozmowy handlowe czy targi. Według mnie to
                        była
                        > próba wymuszenia łapówki. Wymuszenia przez lewicowych bonzów przyzwyczajonych
                        > do bezkarności. Tym razem jednak nie wzięli pod uwagę pozycji Agory. A Agora
                        to
                        >
                        > nie jakiś Optimus, firma komputerowa bez dojść politycznych i medialnych. Sam
                        > juz nie wiem, które dziś są ważniejsze.
                        >
                        > Pozdrawiam.

                        też pozdrawiam

                        zajrzyj na "Ludzie listy piszą....." i spóbuj swój scenariusz machnąć
                        Ciekawym porównań.
                        • Gość: snajper Re: W poszukiwaniu zagubionych NICI IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 01:26
                          pro100 napisał:

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > Pada kwota, zostaje powiedzane za co, padają terminy kolejnych wpłat, okreś
                          > > lony jest sposób zapłaty. To co to na Boga jest ? Rozmowa o skupie makulatu
                          > > ry ????
                          >
                          > powyższe nt Polsatu. I za chwilę Polsat spada z tapety. Nie ma więcej mowy o
                          > kasie i Polsacie. Tylko Dwójka. Rozmowa niejasna, jakby obaj sprawę sobie
                          > zdawali, że gadają do Archiwum.

                          Oooo, nie. Tak pro100 Ci nie pódzie. wink) Co to znaczy, że powyższe było na
                          temat Polsatu ? Rywin Michnikowi Polsat sprzedawał, czy Michnik Rywinowi ? Nie.
                          Rywin żądałl łapówki za mozliwość kupna Polsatu przez Agorę. To była rozmowa o
                          łapówce. I to Rywin jej żądał, a nie Michnik.

                          Pozdrawiam.
            • Gość: snajper Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 10:49
              pro100 napisał:

              > Chodził po mieście, dwustu osobom na prawo i lewo opowiadał i powiadasz szukał
              > nitki? Toć dziecko specjalnej troski lepiej by to rozegrało gdyby chodziło
              > o "szukanie nitki". Na mój gust to taki szantażyk pt "mamy kwity, jak nie
              > dostaniemy co chcemy to smrodu narobimy". A jak przez pół roku nic nie
              > wychodził to smorodu narobił i teraz lament, że przeciwko się obraca.

              A to wredny Michnik. Jak on śmiał łapówkarza ujawnić i smrodu narobić !!!
              Popapraniec jeden. Zamiast zapłacić jak Bóg przykazał i rękę po forsę
              wyciągniętą ucałować z wdzięcznością, że po więcej nie sięgnęła, to ta szuja
              propozycję handlową Pana Rywina nagrała i upubliczniła. Dobre imię Pana Rywina
              kanalia kala, a przecież Pan Rywin jest wzorem uczciwości, nie dla siebie wszak
              łapówki żądał. Pan Rywin by takiego smrodu nie narobił.

              > Ja bym chętnie wysłuchał taśm Rywina (bo na pewno ma - co by nie powiedzieć to
              > cymbał nie jest i magnetofon też umie obsłużyć) z późniejszymi rozmowami.

              Ja też bym z checią wysłuchał. Szczególnie jego rozmów z Kwiatkowskim. Tymi
              przed wymuszaniem łapówki z Agory i tych po konfrontacji u Millera.

              > Ciekawe CZY uruchomi?

              Nie uruchomi, bo nic nie ma.

              Snajper.
          • Gość: ktos Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba IP: *.acn.pl 27.02.03, 11:28

            > Nie ukrywał. Rozpowiadał n aprawo i lewo szukając nitki, która go do
            > mocodawców Rywina doprowadzi. Jesli o czymś nie wiesz, to nie znaczy, że to
            > ktoś ukrywa.

            Tak, Michnik to tak skutecznie wszystkim rozpowiadal, ze tzw. opinia publiczna
            sie o wszystkim dowiedziala dopiero wtedy, jak Michnik raczyl w GW o tym
            napisac... Skoro wczesniej wszystko wszyscy wiedzieli, to dlaczego dopiero po
            artykule w GW powstal taki wielki raban?

            Odpowiedz prosta: bo Michnik mowil na tyle malo i niekonkretnie, ze sprawa nie
            wygladala na powazna, nie mowil wszystkiego. O rozmowie z Rapaczynska pewnie
            nie wiedzial nikt. A wiec jednak ukrywal.

            Nie badzmy dziecmi, Snajper.
        • maretina Re: jaki trafiony? czym? pomowieniami chyba 27.02.03, 14:09
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          > > Stad, ze Michnik z Rapaczynska (i Millerem, ktorego Michnik zapamietale
          broni)
          > cala afere ukrywali - dziwnym trafem - nieco dluzej, niz 3 miesiace. Mysl
          > troche kobieto.
          mysle, a ze inaczej od ciebie to trudno. nie musisz isc za moim tokim myslenia.
          podazaj swoimtongue_out.
          > > i niby jakim dowodem moze byc ksiega wejsc i wyjsc? jak ktos byl w agorze
          > to
          > > co? to do prokuratora? nie przesadzajmy.
          >
          > Ze Rywin byl w Agorze? I z tym do prokuratora? Nie przesadzajmy.
          nie tylko byl ale chcial dostac lapowke, to jest na tasmie i tak! z tym do
          prokuratora!smile)))
    • jacek#jw Trafiony, Zatopiony? To największą sensacją 27.02.03, 11:33
      karlin napisał:

      > "Prokuratura ujawniła, że zniszczono dokumenty, które mogły być dowodami w
      > sprawie Rywina. Dzisiejsza "Rzeczpospolita": dowiedziała się nieoficjalnie,
      > że chodzi o dokumenty z Agory, o które poprosiła prokuratura.(...)Księgi
      > wejść i wyjść do Agory zostały rzeczywiście zniszczone, ale stało się tak
      > zgodnie z procedurą, a księgi te nie zawierały nic ważnego z punktu widzenia
      > śledztwa - mówi rzeczniczka spółki Anna Borys-Karwacka."
      > ---------------------------------------------------------
      >
      > A co, we własnej firmie posprzątać nie można?
      >
      >
      >
      > <a
      href="http://info.onet.pl/659949,11,item.html"target="_blank">info.onet.pl/6
      > 59949,11,item.html</a>

      byłoby, gdyby choś jeden łapówkarz trafił do pierdla. Jak na razie widoków
      żadnych, więc sprawa bez sensacji.
      • d_nutka Re: Trafiony, Zatopiony? To największą sensacją 27.02.03, 11:39
        jacek#jw napisał:

        > byłoby, gdyby choś jeden łapówkarz trafił do pierdla. Jak na razie widoków
        > żadnych, więc sprawa bez sensacji.
        >


        bo jak by tak złapali wszystkich łapuwkarzy to już żadna sensacja i kto by
        obsłużyl te więzienia
        i nakarmić by trzeba było i kto by pozostał by temu sprostać, nawet unia nie
        dałaby rady
        też mi sensacja, czy było kiedyś inaczej?
        • karlin Re: Trafiony, Zatopiony? To największą sensacją 27.02.03, 12:28
          d_nutka napisała:

          > bo jak by tak złapali wszystkich łapuwkarzy to już żadna sensacja<
          ----------------------------------------------
          Oj, sensacja. Twój lapsus językowy "łapUWkarzy" na to wskazujesmile
          -----------------------------------------
          >i kto by obsłużyl te więzienia i nakarmić by trzeba było i kto by pozostał by
          temu sprostać, nawet unia nie dałaby rady<
          ------------------------------------------
          Z więzieniami sprawa prosta. Zarząd przekazał bym siódemce i zapomniał o
          wszystkim. Podejrzewasz, że Unia jest z łapówkarstwem na bakier?
          ----------------------------------------
          • d_nutka Re: Trafiony, Zatopiony? To największą sensacją 27.02.03, 12:35
            ale mój lapsus językowy(czyt. otrog.) to już chyba nie sensacja

            zdążyliscie już przywyknąć(mam nadzieję)

            a gdyby tak wprowadzić ustawę, że to rodzina łoży na utrzymanie więźnia?

            ilu byłoby wtedy chętnych do przywrócenia kary śmierci?
            • karlin Re: Trafiony, Zatopiony? To największą sensacją 27.02.03, 12:44
              d_nutka napisała:

              > ale mój lapsus językowy(czyt. otrog.) to już chyba nie sensacja<
              -------------------------------------------------
              Nie. Czynność pomyłkowa.
              --------------------------------------
        • Gość: jasio Trafiony,Moze tak Zatopiona? predzej koniec swiata IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 21:01
          Agora zatopiona nie Przeciez oni wykonczyli wielu
          jednego premiera , ministrow bez liku o Wałęsie nie wspomnę
          Nikt ich nie lubi ale sie musza liczyc adlaczego Kalisz ustapil?????
    • Gość: Piotr M. Re: AGORA ---------> Trafiony, Zatopiony? IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 14:00
      Nawet trzeba i to szybko. Teraz moda na magnetofony pod stołem. A NIEWINNA i
      ŚWIĘTA GW ile tysięcy osób oskubała i nabiła w TiViButelkę? Tacy oni niewinni,
      że .... Pewnie chcieli dać mniej i sie nie wytargowali, a teraz pranie brudów,
      więc trzeba u siebie szybko sprzątać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka