karlin
14.03.03, 15:25
"Zdaniem dziennikarki, obecnie w całej Europie - poza Wielką Brytanią - Stany
Zjednoczone nie mają dzisiaj sojuszników, przeciwnie: mają samych wrogów;
autorka wymienia tu Paryż, Berlin i Rzym, "gdzie dręczący bliźniego swym
ekumenizmem, swoją sympatią dla Trzeciego Świata i swoim fundamentalizmem
Karol Wojtyła przyjmuje Aziza, jak gdyby to był gołąbek z gałązką oliwną w
dziobie albo męczennik, którego za chwilę rozszarpią lwy w Koloseum". I
dodaje: "Potem posyła go do Asyżu, gdzie bracia prowadzą go do grobu świętego
Franciszka; biedny święty Franciszek"."
----------------------------------------------------
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1372046.html