Gość: Przeciw propagandz
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
21.03.03, 09:46
Dziekuje Ci prezydencie Bush.
Dziekuje za przypomnienie nam, ze Saddam Hussajn jest niebezpiecznym
dyktatorem. Ale przede wszystkim dziekuje za otwarcie nam oczu na inne
sprawy.
Pokazales nam, ze turecka demokracja nie byla na sprzedaz, nawet za 26
milionów dolarów, ale pokazales tez, ze Jose-Maria Aznar i Tony Blair nie
szanuja swoich wyborców.
Dziekuje za to, ze wyslales Tony’ego Blaire’a przed brytyjski parlament z
falszywym dossier brytyjskich tajnych sluzb oraz ze wyslales Colina Powella
do ONZ by sie osmieszyl „dowodami” obalonymi w tydzien pózniej przez Hansa
Blina. Dzieki za pozbawienie wszelkiej wiarygodnosci Jacka Strawa, który
powiedzial, ze w XXI wieku napastnicza wojna moze miec moralne powody.
Dzieki za owacje w ONZ po antywojennym wystapieniu Dominique’a de Villepin,
co sie nie zdarzylo od przemówienia Nelsona Mandeli. Dziekuje za jednosc
arabska przeciwko inwazji Iraku. Dzieki za twoje przemówienia w ONZ które
spowodowaly, ze tyle krajów jest przeciwko wojnie. Dziekuje za zjednoczenie
ludzi ze wszystkich kontynentów wokól tej samej idei: sprzeciwienia sie
tobie. Dziekuje za pokazanie nam jak mozemy sie zmobilizowac.
Korzystaj z chwilowej chwaly i dalej nas ignoruj, a my zapamietamy kazde
twoje slowo.
Dzieki, wielki przywódco George’u Bush. Wielkie dzieki.
Paulo Coehlo
pisarz brazylijski, w: Ha’aretz, dziennik izraelski, marzec 2003