Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
29.03.03, 20:07
Niestety Chamberlain i Deladier kierowali się opinią publiczną,
czyli pacyfistami, którzy nie chcieli w 1938 umierać za Czechy, a w 1939 za
Gdańsk.
Jeszcze wcześniej pacyfiści bili pokłony Hitlerowi, bo zorganizował wspaniałą
olimpiadę w Berlinie i wypuszczał gołąbki pokoju.
Potem pacyfiści nie chcieli też umierać za Paryż.
I tak dzięki pacyfistom podboje Hitlera stały się możliwe.
I mało tego.
Przywódca pacyfistów we Francji Marcel Deat został PRZYWÓCĄ KOLABORANTÓW W
PARYŻU.
Był najwierniejszym z wiernych współpracownikiem SS i Gestapo.
Jego koledzy, też dawni pacyfiści brali czynny udział w mordowaniu Żydów.
I na przykłądzie Marcela Deat nikt nie powinien mieć najmniejszych
wątpliwości,
że pacyfizm jest tylko zwykłą zdradą ojczyzny.
Dzisiejsi pacyfiści w Polsce pierwsi będą służyć w razie nieszczęścia nowym
okupantom.
Ikonowicz, Lepper, Wrzodak - PIĘKNA GALERIA PACYFISTÓW !