Dodaj do ulubionych

Czytam ci ja o 'feckless' Poles...

09.11.06, 02:01
Link podany przez Wikula:
www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=415147&in_page_id=1770
A tu odnosnik:
Also see :'Polish Borat' claims groping women is normal in Eastern Europe"
www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=415128&in_page_id=1770
No to kliklam.
A tam nastepujacy kawalek:

To the women he groped and grunted at, Thomasz Stepniowski's sleazy behaviour
was no laughing matter. But for the 24-year-old Pole it was all perfectly
acceptable. This, he claimed, was because such "cultural naughtiness" is
entirely normal in Eastern Europe.

And a court heard the factory worker - dubbed the Polish Borat by neighbours -
was even backed by his female interpreter during a police interview.

The case bears a startling resemblance to the sexist antics of the Kazakhstani
TV presenter, the main character in comedian Sacha Baron Cohen's hit film.

But wheras Borat's demeaning attitude to women is drawing laughs in cinemas
across the UK, Stepnioski's crude assaults landed him in the dock accused of
indecency.

The court heard the Pole approached nine women in Weymouth, Dorset, and
fondled their breasts or pinched their bottoms while making grunting noises.

After his arrest, he told officers he hadn't realised he was breaking the law
because his conduct was normal back home.

His Russian-born interpreter then interrupted the interview to back his claim.

"Eastern European society is much more flirtatious. It is based on mutual
admiration and is not breaking respect," stunned officers were told.


The court heard details of four of the attacks, which happened between April
and August this year.

His first victim was a 15-year-old schoolgirl who he pushed against a wall
before fondling her breasts. In June he touched the chest of a 26-year-old
woman as she passed him on a pavement.

Later that month he pinched the bottom of an 18-year-old woman who was walking
home from work.

The last incident was on August 27, when he grabbed the breast of a
45-year-old woman and made a "grunting sound".

He was caught after police released CCTV images of him.

Prosecutor Jonathan Kingdon told the court: "The defendant pointed out [to
officers] that similar behaviour was not so unacceptable in his homeland."

Chairman of the Bench John Young dismissed his excuses however and, after
deciding his sentencing powers were insufficient, sent the case to Dorchester
Crown Court where Stepniowski could be jailed for up to ten years. "


no to sie wyjasnilo przynajmniej jedno, w sprawie dyskusji miedzy Blairem a
Kaczynskim. Ruski interpreter. Wyjasnilo sie rowniez z jakiej ojczyzny jest
p000zi wink)
Obserwuj wątek
    • wislostrada Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 02:29
      patience napisala:
      > no to sie wyjasnilo przynajmniej jedno, w sprawie dyskusji miedzy Blairem a
      > Kaczynskim. Ruski interpreter. Wyjasnilo sie rowniez z jakiej ojczyzny jest
      > p000zi wink)
      >

      Jestescie niezwyklym przypadkiem: pani i pani kolega drf.Wszedlem na pani
      post,poniewaz wydal mi sie interesujacy.Nigdy bym sie nie spodziewal,ze
      frapujaca historyjka o "zderzeniu cywilizacji" moze sie skonczyc glupawym
      komentarzem dotyczacym Pana Pozarskiego.To nie tylko malostkowe,ale po prostu
      glupie.Wystawia sie pani na smiesznosc,ale poniewaz jest pani glupiutka gesia,
      nie potrafi pani tego zrozumiec.
      • zupagrzybowa Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 02:38
        pan pozerski sie sam obroni...wink))
        • pozarski Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 10.11.06, 23:36
          zupagrzybowa napisała:
          > pan pozerski sie sam obroni...wink))

          W rzeczy samej.

          ___
          a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
          autor-drf
      • patience Panie p00zi, z cala rewerencja ;) 09.11.06, 02:38
        Duszan Kahan czy Borat Kohen,i tak wskazanie na Kazachstan, a w kazdym razie
        daleka Azje. Nawet ruska interpretacja sie zgadza. Tylko rzeki Pan pomyliles,
        ale czego sie domagac od piromana?

        wink)
        • pozarski Re: Pani pejszns, z cala rewerencja ;) 10.11.06, 23:42
          patience napisała:

          > Duszan Kahan czy Borat Kohen,i tak wskazanie na Kazachstan, a w kazdym razie
          > daleka Azje. Nawet ruska interpretacja sie zgadza. Tylko rzeki Pan pomyliles,
          > ale czego sie domagac od piromana?
          >
          > wink)
          >
          Nienie,rzeki ty pomylilas,pejszns.(Ta rzeka Styks sie nazywa)

          ___
          a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
          autor-drf

      • cs137 Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 10:22
        wislostrada napisał:

        >... poniewaz jest pani glupiutka gesia,
        > nie potrafi pani tego zrozumiec.

        Jako forumowicz z prawie czteroletnim stażem, od lat czytający posty Patience
        (znanej uprzednio też jako "zsypek" i "Helga") - pragne to skomentować. Powyższa
        opinia raczej świadczy źle o Panu, a nie o Patience.

        Wyjasnię, że do grupy klakierów Patience bynajmniej nie należę - od dawien dawna
        jestem bowiem u niej w niełasce. A jej poglądy na wiele spraw zasadniczo róznia
        się od moich. Tym nie mniej, nie mam zadnych watpliwości, że jest ona osobą o
        nietuzinkowym intelekcie.
        • pozarski Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 11:46
          > Wyjasnię, że do grupy klakierów Patience bynajmniej nie należę - od dawien
          dawn
          > a
          cs137 napisal:
          > jestem bowiem u niej w niełasce. A jej poglądy na wiele spraw zasadniczo
          róznia
          > się od moich. Tym nie mniej, nie mam zadnych watpliwości, że jest ona osobą o
          > nietuzinkowym intelekcie.

          Zdecydowanie chcesz dostapic laski.Powodzenia.Co do intelektu dolores mam swoje
          zdanie,ktore potwierdza jej absolutnia niezdolnosc logicznego myslenia i jezyk
          prosto z humoru z zeszytow szkolnych.

        • ewa8a Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 14:28
          cs137 napisał:

          > Tym nie mniej, nie mam zadnych watpliwości, że jest ona osobą o
          nietuzinkowym intelekcie.

          Oj Tomku, piszesz takie rzeczy, a potem tej biedaczce coś rzuca się mózg i
          wyobraża sobie, że inni (konkretnie ja) sądzą, iz jest taka wyjątkowa, że gdy
          tylko ktoś ją zacytuje, natychmiast trafia na oślą. Tu masz przykład, jak
          pracuje nietuzinkowy intelekt :

          ,,Ba, raz nawet Palnicka usilowalas postraszyc, ze w Kraju trafil na Osla za
          to, ze mnie cytowal..’’

          Oto wyjaśnienie, na czym polegało straszenie (??!)Palnicka :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18722627&a=51546058

          Teraz, nawiązując do diagnozy, postawionej przez Pozarskiego coś z humoru
          zeszytów:
          > Jestes specjalistka od wytwarzania nastroju grozy, szczegolnie
          jesli chodzi o mnie lub drf.

          > Ba, moglabym nawet tobie wytoczyc sprawe, za wytwarzanie nastroju
          grozy wokol mojej osoby, ktore moglabym uznac za nekanie, nonie?

          To straszenie, nękanie i wytwarzanie nastroju grozy ( o rety, jak jak ja jestem
          pod wrazeniem tego ostatniego!) no i oczywiście wytoczenie sprawy, mógł
          wymyślić jakiś zupełnie nietuzinkowy intelekt. W wolnej chwili zajrzyj do wątku
          aquanet 2996 i zobacz, co ten intelekt tam wyprawia (sprawdź także posty
          takich nicków jak idelfons.zgryz_bieruta i porarzki-rzecznik).
          Nie potępiaj Pozarskiego, sam byłeś w podobnej sytuacji, tyle, że on jest w
          znacznie gorszej, a jedyną osobą, która wyraża się z dezaprobatą na temat
          wybryków pary patience-drf, jestem ja.
          • pozarski Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 09.11.06, 14:37
            Eva8a napisala:
            >sam byłeś w podobnej sytuacji, tyle, że on jest w
            > znacznie gorszej, a jedyną osobą, która wyraża się z dezaprobatą na temat
            > wybryków pary patience-drf, jestem ja.

            Dokladnie tak.I wielkie dzieki za to.
          • patience Matrix daje sygnaly.... 09.11.06, 18:07
            Ewunia jak ten ruski interpreter z cytatu wink
            • pozarski Re: Trix daje sygnaly.... 11.11.06, 00:29
              patience napisała:

              > Ewunia jak ten ruski interpreter z cytatu wink
              >
              >
              A pejszns jak ten oskarzony z cytatu.



              ___
              a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
              autor-drf

        • patience Re: Eee tam 09.11.06, 18:14
          > Wyjasnię, że do grupy klakierów Patience bynajmniej nie należę - od dawien dawn
          > a
          > jestem bowiem u niej w niełasce. A jej poglądy na wiele spraw zasadniczo róznia
          > się od moich.

          Jaka tam nielaska. Po prostu mam z dawien dawna taktyke nie poszerzania realnych
          znajomosci o znajomosci wirtualne, stosowana wobec wszystkich jak leci. Z
          Haszem tez na kawe kiedys nie poszlam, choc zapraszal bardzo przyjemnie. Z cala
          massa ludzi nie poszlam na kawesmile Chyba juz dawno mi to wybaczyl i mamy bardzo
          przyjemna internetowa znajomosc, sadze, ze ty tez w koncu zapomnisz. Tym
          bardziej, ze odmowy sa absolutnie nieobrazliwe i za kazdym razem wyjasniam ze to
          taktyka a nie osobista niechec. Tobie tez to mowilam, pamietam. Pzdr.wink
          • t09 Re: Akurat tam 09.11.06, 18:31
            W moim przypadku powodem niełaski była pewna bardzo konkretna OSOBA. Co mnie
            zraziło, bo nie rozumiem, jak mozna na człowieka sie gniewać tylko za to, ze
            utrzymuje sympatyczne wirtualne stosunki z inną panią. I dlatego w łaski nie mam
            zamiaru już sie wkupywać. Tym bardziej, odkad została PiS dzielnym członkiem.
            PiS dzielny członek to jakaś mutacja genetyczna, a mnie, jak zresztą i bardzo
            wielu ludzi, gentyczne mutacje (np. zarost u kobiety, pokaźny biust u faceta,
            etc.) raczej odrzucają.

            Patience to "charakterek", ale niewątpliwie nietuzinkowy intelekt, podtrzymuje to.
            • patience Re: Akurat tam 09.11.06, 18:53
              ooo? Ktora osoba? jesli ta co mam teraz na mysli, to akurat sie z ta osoba
              spotykalam po rzeczonej odmowie, i jakos sobie nie przypominam zebym z nia miala
              na pienku. To tez nie jest intensywna znajomosc co prawda, ale jest. Obawiam
              sie, ze sobie wyszukiwales nieistniejace zwiazki skutkowo przyczynowe. Nie ma
              takowych za wyjatkiem wyzej wymienionej. Nie doszukuj sie tez jakis swoich
              przewin czy glebszych kontekstow bo ich nie mawink
              • patience Re: Akurat tam... ups nie zauwazylam 09.11.06, 18:54
                W pogladach sie tez nie doszukuj. Tylko za komuny ludzie ukladali towarzyskie
                preferencje wg klucza ideologicznego.
                • pozarski Re: ups nie zauwazylam,ale ja zauwazylem. 12.11.06, 12:13
                  patience napisała:

                  > W pogladach sie tez nie doszukuj. Tylko za komuny ludzie ukladali towarzyskie
                  > preferencje wg klucza ideologicznego.
                  >
                  A co,dzis nie mamy komuna2?





                  ___
                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                  autor-drf
              • cs137 Re: Akurat tam 09.11.06, 21:49
                patience napisała:

                > ooo? Ktora osoba? jesli ta co mam teraz na mysli, to akurat sie z ta osoba
                > spotykalam po rzeczonej odmowie, i jakos sobie nie przypominam zebym z nia mial
                > a
                > na pienku.

                Ależ, oczywiście, TY SAMA MOŻESZ sie z nia kolegować. To tylko Twoim znajomym
                panom nie lzja.

                Kiedys zależało mi na Twojej przyjaźni, a Ty robiłaś TYPOWE zagrania w stylu
                teenagerki, która absztyfikujacemu ją teenagerowi daje dobitnie do zrozumienia,
                że ma go za nic.

                Dziś, kiedy na Aquanecie bywam zupełnie sporadycznie, juz mi jest to obojetne.

                A co do wpływu opcji politycznych na stosunki towarzyskie - niezupełnie sie
                zgadzam. Ja się, owszem, przyjaźnię z paru osobami, które są zatwardzaiłymi
                Republikanami. Ale sa pewne granice. Z Talibem, an przykład, juz bym sie nie
                chciał przyjaźnić.
                • patience ceesie.... 10.11.06, 19:59
                  Skoro koniecznie potrzebujesz mojego zezwolenia na kolegowanie sie z kimkolwiek,
                  to najuprzejmiej i najzupelniej powaznie udzielam ci dozywotniego zezwolenia na
                  kolegowanie sie z kim bys tylko zechcial. Jak rowniez najuprzejmiej przepraszam
                  ze nie odpowiadalam na twoje majle, o ktore bynajmniej nie prosilam, bo nie
                  przyszlo mi do glowy ze brak odpowiedzi potraktujesz jako zakaz. Na wszelki
                  wypadek rowniez najuprzejmiej przepraszam za ewentualny brak odpowiedzi i
                  komentarzy pod twoimi postami. Zgodze sie dla swietego spokoju takze i z tym, ze
                  niechec do nawiazania intensywnych kontaktow kolezenskich z toba jest objawem
                  braku doroslosci. Kogokolwiek by to dotyczylo, mnie rowniez. W porzadku?

                  A na powaznie, ceesie, jestes poniekad sympatyczny facet tylko nie jestes w
                  stanie zrozumiec, ze nie wszyscy chca sie bawic w pen-friends... Rozumiem, ze
                  dla ciebie jest to bardzo atrakcyjne, mieszkasz poza Polska i dzieki takim
                  kontaktom masz okazje pogadac i pouprawiac zycie towarzyskie. Doszukujesz sie
                  bog wie jakich zakretasow towarzyskich, a ich nie ma. Zadnych. Nie mam ani
                  jednego pen-friend, i raczej w przyszlosci tez nie bede miala na to ochoty. Nie
                  "koleguje sie" z wspomniana osoba, tylko ja znam. Znajomosc to nie kolezenstwo.
                  Mozna miec mnostwo znajomych, z ktorymi czasem nawet sie pojdzie na piwo, czy
                  uwaza za sympatycznych, ale z ktorymi sie nie uprawia zycia towarzyskiego. Nie
                  wiem juz jak ci to wytlumaczyc, bo juz na poczatku odpowiadajac na twoje majle
                  szczerze ci powiedzialam, i to wielokrotnie, ze ze nie bawi mnie ani zabawa w
                  pen friends, ani nieszkodliwe ploteczki majlami, ani zycie towarzyskie w
                  internecie. Do licha zrozum wreszcie ze twoje upodobania nie sa obowiazkowe dla
                  calego swiata i ze jak ktos nie chce, to wcale nie znaczy, ze ma jakies osobiste
                  anse z toba. Jeszcze raz powtarzam, uwazam cie za mila, sympatyczna osobe, ale
                  NIE CHCE uprawiac bogatej towarzyskiej korespondencji ani rozwijac internetowych
                  przyjazni. Czatowanie tez nie. Z KIMKOLWIEK, nie tylko z toba. Uchsad
                  • pozarski Re: ceesie.... 10.11.06, 20:12
                    No prosze.Jak chce,to i pejszns napisze ladny liscik.




                    ___
                    a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                    autor-drf
          • ewa8a Pochwalam 09.11.06, 23:11
            patience napisała:
            > Po prostu mam z dawien dawna taktyke nie poszerzania realnych znajomosci o
            znajomosci wirtualne, stosowana wobec wszystkich jak leci.

            To baardzo dobra zasada, szczególnie w twoim przypadku. Parę osób ominęła
            dzięki niej przyjemność zobaczenia w necie swojej fotki, poczytania o swojej
            rodzinie, przeczytania swojego imienia i nazwiska, napisanego twoją rączką,
            może jakiś swoich utworów, wspomnień.
            Stosuj tę taktykę bezwzględnie dalej.
            • sanatorium_psychiatryczne Relaks na leżąco.... 10.11.06, 01:09

              Relaks na leżąco.

              Pozycja leżąca jest wygodna i bardzo bezpieczna. Pozycja omówiona tutaj przeze
              mnie jest dostępna dla wszystkich, niezależnie od wieku i kondycji fizycznej.
              Jest szczególnie korzystna dla tych, którzy mają słaby kręgosłup, zaburzenia
              równowagi lub inne dolegliwości uniemożliwiające przyjęcie do relaksu np.
              pozycji siedzącej. Ułatwia oderwanie myśli od ciała, pomaga skupić się na
              procesie przeprowadzania relaksu, a dalszym jego etapie ułatwia po prostu
              zrelaksować się w pełni.
              Wykonanie: Należy wykonać kolejne kroki, zgodnie z opisaną kolejnością.
              1. Połóż się wygodnie na plecach, na podłodze, na kocu. Nogi leżą wyprostowane i
              lekko rozszerzone, zaś ręce obok tułowia, wnętrzem dłoni ku górze. Głowa i szyja
              prosto (rys.32).
              2. Zamknij oczy. Uspokój myśli.
              3. Skupiaj się na kolejnych częściach twojego ciała. Wybieraj je bardzo
              szczegółowo, np. zamiast całej twarzy bierz po kolei jej części (prawy policzek,
              lewe ucho itd.). Wykonuj poniżej opisane czynności dla wszystkich fragmentów
              organizmu:
              - Wybierz element ciała, który będzie rozluźniany (tu: na przykładzie czoła).
              Skoncentruj się chwilę na nim, staraj się go odczuć.
              - Poruszaj czołem, napręż jego mięśnie. Ułatwi ci to odczuć go.
              - Powiedz w myśli (3 razy): "Moje czoło jest rozluźnione, coraz bardziej
              rozluźnione. Moje czoło jest bardzo ciężkie. Próbuję nim poruszać, ale nie mogę,
              bo jest całkowicie rozluźnione dzięki sile mojego umysłu".
              - Odczuj bezwład, jakby paraliż twojego czoła. Ale nie obawiaj się, jesteś
              całkowicie bezpieczny.
              4. Wyobraź sobie, że jesteś nasiąkniętą płachtą materiału, leżącą na podłodze.
              Jest ona bardzo ciężka i silnie przylega do podłogi. Powiedz w myśli: "Moje całe
              ciało jest bardzo ciężkie, bo zostało rozluźnione dzięki sile mojego umysłu".
              5. Skupiaj się na kolejnych częściach ciała (jak w p.3) wysyłając do nich
              sugestię ciepła:
              - Skup się na twoim rozluźnionym czole.
              - Powiedz w myśli: "Moje czoło jest ciepłe, bardzo ciepłe".
              - Spróbuj odczuć ciepło czoła.
              6. Odczuwaj ciepło całego ciała. Odczuj radość życia.
              7. Obserwuj jak teraz odbierasz swoje ciało. Czy zachodzi w nim coś
              szczególnego, czy odczuwasz coś, na co nigdy nie zwracałeś uwagi ? Pozwól, żeby
              ciało dostarczyło ci maksimum informacji na jego temat (jakieś napięcia, zmiany
              termiczne, drżenie, mrowienie itp.). Przeanalizuj tak całe swoje ciało. Może to
              co odkryjesz przyda ci się w pracy nad sobą, np. jakiś słaby mięsień, który
              deformował sylwetkę, a ty nie umiałeś wcześniej znaleźć przyczyny tej deformacji.
              8. Powiedz w myśli: "Moje całe ciało jest całkowicie rozluźnione i ciepłe.
              Jestem bezpieczny, szczęśliwy i zdrowy."
              9. Przywracaj powoli czucie kolejnym częściom ciała:
              - Skoncentruj się na wybranej części.
              - Napręż mięśnie, odczuj ich istnienie.
              - Poruszaj delikatnie tą częścią.
              10. Przeciągnij się tak, aby uruchomić wszystkie mięśnie. Przeciągnij się na
              boki i wzdłuż kręgosłupa. Przeciągaj się we wszystkie strony tak, jak podpowiada
              ci intuicja.
              11. Odczuwasz teraz ponownie wszystkie członki ciała, jesteś świadom ich
              istnienia. Bezwład ustąpił, ale pozostał w nich spokój.
              12. Powtórz w myśli: "Jestem całkowicie zrelaksowany, jestem wolny od napięć,
              chorób i kłopotów. Jestem bezpieczny, spokojny i szczęśliwy ".
              13. Otwórz oczy, pozostań przez chwilę w pozycji leżącej i wstań.

              _______________________________________________
              • ewa8a Re: Relaks na leżąco.... 10.11.06, 08:08
                Ja wiem, że operacje typu kopiuj-wklej opanowałeś do perfekcji. Spróbuj
                czasami napisać coś swoimi słowami, to naprawdę nie jest takie trudne, jakby
                się wydawało. A może nawet będzie sensowne ? Tego nigdy nie można wykluczyć,
                życzę powodzenia.
                • pozarski Re: Relaks na leżąco.... 10.11.06, 08:27
                  ewa8a napisała:

                  > Ja wiem, że operacje typu kopiuj-wklej opanowałeś do perfekcji. Spróbuj
                  > czasami napisać coś swoimi słowami, to naprawdę nie jest takie trudne, jakby
                  > się wydawało. A może nawet będzie sensowne ? Tego nigdy nie można wykluczyć,
                  > życzę powodzenia.
                  >
                  Niestety,drf nawet nie mowi wlasnymi slowami,a co dopiero cos napisac.
                  • hasz0 Tu tylko ja zapisuję własne potoki mysli -tak jak 10.11.06, 08:32
                    lecą
                    w kolejności pojawiajacych się słow
                    i emocji
                    • pozarski Re: Tu tylko ja zapisuję własne potoki mysli -tak 10.11.06, 08:36
                      hasz0 napisał:

                      > lecą
                      > w kolejności pojawiajacych się słow
                      > i emocji

                      To masz konkurentke nie do pobicia,Haszu.PS.Podobala mi sie Twoja odpowiedz
                      Piqowi.Wywazona,spokojna,sensowna.Czy jakies dobro nieoczekiwanie splynelo na
                      Ciebie?
                      • hasz0 _________________________________ ______________Bo 10.11.06, 10:00
                        pozarski napisał:

                        > hasz0 napisał:
                        >
                        > > lecą
                        > > w kolejności pojawiajacych się słow
                        > > i emocji
                        >
                        > To masz konkurentke nie do pobicia,Haszu.PS.Podobala mi sie Twoja odpowiedz
                        > Piqowi.Wywazona,spokojna,sensowna.Czy jakies dobro nieoczekiwanie splynelo na
                        > Ciebie?

                        HASZCZ#################:

                        Nieoczekiwane, spływające na beneficjanta dobro, jest niesłuszne acz nagminnie
                        i powszechnie pożądane.
                        A ono przynosi tylko krótkotrwałą i pustą, powierzchowną radość, pozbawioną
                        przyprawy trudu
                        i starań, tego smaku jaki zapewnia
                        tylko pełna świadomość całkowitej ceny, trudności pokonywania wszystkich barier
                        i pełnego docenienia wartości spełnionego nareszcie dobra.

                        To mi tłumaczy brak samoograniczenia i niekończaca się zachłanność
                        osobników ustawionych w układach ale bez trudu i przyczynku własnych,
                        prawdziwych zasług.
                        To ich wieczne "za mało" - tłumaczy posądzanie innych o zawiść i zazdrość.
                        Niezaznający nigdy prawdziwej wewnetrznej radości są nienasyceni
                        i przekonani, ze dobro i radość nie rodzi się z wewnątrz z "niczego"
                        ale musi być pozyskane zawsze kosztem czyjegoś smutku i zmartwienia
                        • pozarski Re: _________________________________ ___________ 10.11.06, 10:06
                          Spontanicznie ci powiem:Nie rozklejaj sie.Pytalem z pewna doza ironii,bo
                          normalnie piszesz dlugie i zagmatwane posty,a tamten,choc dosc dlugi,byl
                          niezagmatwany.Przynajmniej staram sie Ciebie zrozumiec,a to na tym forum chyba
                          juz cos jest?
                          • hasz0 Re: _________________________________ __________ 10.11.06, 10:13
                            po stałych "porażkach polemicznych" (wg opinii PiQ-a)
                            chciałem się tym "rozklejaniem" lekko od Niego odróżnić!

                            Wiesz horokop Skorpiona do czegoś zobowiązuje...

                            SKORPION
                            ( 24.X. – 22.XI )
                            Charakter
                            Do ich zalet należą : silna uczuciowość, fantazja, duma, dzielność, energia,
                            wytrzymałość. Wady tworzą : niedocenianie siebie, niecierpliwość, przekraczanie
                            granic moralnych.

                            Idą zawsze naprzód i chętnie czynią to wszystko, co jest zabronione lub w
                            jakimś stopniu odsunięte na dalszy plan. Często chcąc zgłębić zagadki
                            przeszłości, interesują się minionymi dziejami. Wszystko co tajemnicze budzi w
                            nich dreszcz emocji i przynosi nadzwyczaj miłe napięcie. Lubią czytać książki o
                            duchach, w kinie chętnie oglądają horrory. W telewizji wybierają misteria i
                            dreszczowce. Skorpiony najlepiej odpoczywają w samotności i wówczas albo
                            czytają książkę, idą na spacer albo słuchają ulubionej muzyki. Nic nie jest w
                            stanie ich powstrzymać przed taką formą nabierania sił. Jeśli są zajęci,
                            potrafią raptownie zrezygnować ze wszystkich terminów i spotkań. Są wówczas
                            stanowczy, ponieważ czują instynktownie, że tylko w ten sposób mogą
                            autentycznie odpocząć.

                            Skorpiona stać na szybkie decyzje. W takim wypadku zaangażuje się z całej siły
                            w walkę. Nigdy nie cofa raz danego słowa.

                            Mimo to jego zachowanie nie daje żadnej pewności. W powietrzu zawsze wiszą
                            wątpliwości, niepewność, możliwość, że przerwie w połowie podjęte zadanie,
                            zniszczy to, co już zrobił.

                            Odwaga jest zawsze dla Skorpiona sposobem na uruchomienie hołubionego przezeń
                            sadomasochistycznego układu.

                            Na zewnątrz odważny, podejmujący bezpośrednie ryzyko, nie troszczący się o
                            swoje bezpieczeństwo – w pewnych sytuacjach zamyka się w sobie, bezbronny i
                            nieodparty.

                            Z klejnotów najbardziej pasują do nich rubiny i granaty. Liczbą szczęśliwą jest
                            9. 4 – cyfra przynosząca szczęście, 13 - liczba panująca grom hazardowym i
                            światu biznesu, a także 21 - sprzyjające proroczym snom. Astrologicznie
                            szczęśliwym kolorem jest czerwony.

                            Erotyka i namiętność odgrywają w ich życiu ogromną rolę.

                            Skorpiony są bardzo namiętne we wszystkim co robią. Angażują się całkowicie w
                            idee, pomysły i pracę. Nie znoszą połowiczności, żyją i kochają tak
                            intensywnie, jak żaden ze znaków. Kiedy tylko wybierze swój teren działania i
                            wyznaczy sobie cel, Skorpion mobilizuje wszystkie siły dla osiągnięcia sukcesu.
                            Im trudniejsze okażą się przeszkody, tym będzie szczęśliwszy, że może je
                            pokonać. Prosto wytyczona droga nudzi go. Chce podejmować walkę, udowodnić
                            swoją przemyślność. Życie pragną wykorzystać całkowicie i szukają sposobów, aby
                            móc cieszyć się nim codziennie. Stawiają sobie i innym duże wymagania. Jeśli
                            otoczenie nie spełnia pokładanych w nich nadziei, reagują niecierpliwością i
                            złością. Od partnera oczekują wzajemności i całkowitego oddania. W większości
                            przypadków wiedzą dokładnie czego pragną o do czego dążą. Bardzo trudno jest
                            nakłonić ich do zmiany zdania. Nawet jeśli ich sąd jest z gruntu fałszywy,
                            Skorpion nie podda się bez walki.

                            Ludzie spod tego znaku uwielbiają tajemnice, zarówno natury, życia, jak i
                            innych osób. Jego obszar to miejsce mroczne, romantyczne, nawiedzane przez złe
                            duchy. Pilnuje doń dostępu jak strażnik z posępnych legend, jak egipski Sfinks
                            zadający zagadki swoim gościom. Nie lubią natomiast horoskopów, stawiania kart
                            i wróżbiarstwa. Są bardzo dyskretni, nie zdradzają powierzonych im tajemnic.
                            Możecie im całkowicie zaufać. Posiadają ogromne rezerwy energii. Z tego też
                            powodu potrafią wiele osiągnąć i zdobywają najczęściej bardzo dobrą pozycję
                            zawodową i finansową. Nie przerażają ich trudności, wręcz przeciwnie –
                            uwielbiają walkę. Jeśli ktoś stanie im na drodze , potrafią zniszczyć go
                            całkowicie. Dlatego są tak niebezpieczni dla konkurentów. Nie lubią
                            wygodnictwa. Wciąż potrzebują nowych impulsów. Jeśli coś przychodzi im łatwo,
                            szybko przestają się tym interesować. Nuda i rutyna mogą spowodować
                            natychmiastową zmianę ich planów. Tam gdzie czeka ich przygoda i niespodzianki –
                            są natychmiast.

                            Ich niespotykana dynamiczność działań udzielają się otoczeniu. Wiele osób jest
                            zafascynowanych Skorpionem, jego wulkaniczną wprost energią. Ludzie spod tego
                            znaku często postępują w sposób ekstremalny – raz są namiętni, to znów skłonni
                            do przemocy, niecierpliwi. Niekiedy zadają sobie ból i jątrzą rany psychiczne,
                            postępując jak prawdziwi masochiści. Jeśli jednak pokochają lub zaprzyjaźnią
                            się, potrafią walczyć do upadłego o to uczucie. Są w stanie ponieść największe
                            ofiary, aby tylko uchronić ukochaną osobę.

                            Skorpiony są egocentrykami, kierują się rozumem, uczucia dopuszczają do głosu
                            rzadko. Wiedzą dokładnie czego chcą. Są mistrzami dalekosiężnych planów i
                            metodycznej organizacji, czyją instynktownie jak należy wykorzystywać
                            optymalnie swoje siły. Ich duma jest tak wielka jak ich wytrwałość. Nie cofają
                            się przed niczym. Są straszni dla wrogów, potrafią zniszczyć ich bezwzględnie.
                            Dla przyjaciół są natomiast wyrozumiali i wspaniałomyślni. Nigdy nie zapominają
                            doznanych krzywd ani dobroci.

                            Skorpion jest uczciwy. Unika kłamstwa, chyba że żongluje nim, aby przetestować
                            swojego rozmówcę i sprawdzić własne siły. Aż nagle zrzuca maskę i licytuje
                            kolor.

                            Własna uczciwość jest dla niego sposobem na sprowokowanie przeciwnika, na
                            ujawnienie gry, jaką prowadzi tamten. Niczym nie ryzykuje – zawsze spadnie na
                            cztery łapy.

                            Pieniądze

                            Znają i rozumieją wartość pieniędzy. Umieją je oszczędzać, pomnażać i wydawać.
                            Skorpiony zawsze mają stały dopływ gotówki, nie starając się o to nawet
                            zbytnio. W rodzinie i małżeństwie powinny pełnić rolę ministra finansów. Jeśli
                            zdobędą zaufanie partnera, wspólny majątek powiększy się błyskawicznie.
                            Rozumieją korzyści płynące z praw podatkowych, różnic cen, znaczenie małych
                            wydatków, które tworzą duże sumy. Nie jest im obcy przepływ pieniądza, giełda,
                            akcje, korzystne kredyty. Posiadają naturalny talent obchodzenia się z
                            pieniędzmi. I bez względu na to, z jakiej pozycji startują, czy maja już jakiś
                            majątek czy parę monet w portmonetce, zawsze dochodzą do spornego konta
                            bankowego. Nie boją się wysiłku, ponieważ dobrze wiedzą, że bez pracy nie ma
                            kołaczy.

                            Zdrowie

                            Skorpiony często dożywają późnych lat. Są na ogół silnej konstrukcji, posiadają
                            wiele energii. Skłonne są do chorób głowy, nosa, maja także problemy z
                            przemianą materii.

                            Jako pacjent z niedowierzaniem przyjmują zalecenia lekarza i przepisane
                            lekarstwa. Trzeba długiego czasu, aby Skorpion zaufał medycynie i poddał się
                            jej leczniczym zabiegom.

                            Często zdarza się, że ludzie spod tego znaku odczuwają różne bóle. Najczęściej
                            jest to spowodowane złą dietą, niewłaściwym odżywianiem i organizm reaguje
                            właśnie w ten sposób.

                            Skorpion skazany jest na wędrówkę w otchłani – czyli na depresje.

                            Burzliwa natura każe mu zadawać sobie pytania, wchodzić coraz głębiej w swoje
                            wnętrze i dawać się porwać głębokiej fali. Powoduje to u niego mroczną
                            wściekłość, ale także i przygnębienie, prostrację, puste przeloty, w trakcie
                            których zbiera żniwo swojego siewu.

                            Ma dosyć wrodzonej siły, aby się z tego pozbierać. Jak kot, zwierzę nocy, spada
                            na cztery łapy, powraca do pozycji wyjściowej i śmieszy go to, co przeszedł,
                            strach, który pozostawił za sobą.

                            W takich chwilach będzie rozprawiał z cynizmem o swoim załamaniu, żeby jasno
                            wykazać, że udało mu się pokonać tego potwora.

                            Skorpiony powinny sporo odpoczywać. Tylko w ten sposób mogą zdobyć potrzebne im
                            do życia siły i czerpać energię do właściwego funkcjonowania. Dla ich zdrowia
                            najważniejszy jest dobry nastrój, optymizm i pozytywne nastawienie do życia.
                            Muszą również uważać na reumatyzm, uprawiać sporty , ciepło się ubierać.

                            Słynne i znane Skorpiony

                            Pablo Picasso - 25.X.1881, Mohamed Reza Pahlavi – 26.X.1919, James Cook –
                            28.X.1728, Ste
                            • pozarski Re: _________________________________ _________ 10.11.06, 10:19
                              Kto by nie chcial byc Skorpionem?Zazdroszcze ci Haszu.
                            • hasz0 cd_znanych Skorpionów_______________________ ______ 10.11.06, 10:20
                              Słynne i znane Skorpiony

                              Pablo Picasso - 25.X.1881, Mohamed Reza Pahlavi – 26.X.1919, James Cook –
                              28.X.1728, Stefan Żeromski – 1.XI.1864, Aleksandra Śląska – 4.XI.1925,
                              Stanisław Staszic – 6.XI.1755, Maria Skłodowska-Curie – 7.XI.1867, Zofia
                              Nałkowska – 10.XI.1884, Emilia Plater – 13.XI.1806, Leopold Staff – 14.XI.1878,
                              Voltare – 21.XI.1694, Charles de Gaulle – 22.XI.1890, Wiesław Brzoskowski –
                              20.XI.1954, Alfred Portée – 18.XI.1955

                              Związki : SKORPION – KOZIOROŻEC :

                              Są dla siebie stworzone. Zaborczy i uparty Koziorożec jest tak samo
                              skomplikowany jak Skorpion. Łączą ich marsowe podobieństwa i jednakowe
                              podejmowanie trwałości czasu.



                              • pozarski Re: cd_znanych Skorpionów_______________________ 10.11.06, 10:24
                                hasz0 napisał:

                                > Słynne i znane Skorpiony
                                >
                                > Pablo Picasso - 25.X.1881...etc
                                >Związki : SKORPION – KOZIOROŻEC :
                                >
                                > Są dla siebie stworzone. Zaborczy i uparty Koziorożec jest tak samo
                                > skomplikowany jak Skorpion. Łączą ich marsowe podobieństwa i jednakowe
                                > podejmowanie trwałości czasu.
                                >
                                >
                                >
                                A za lat ??? bedzie jeszcze ...Haszo?
                              • ewa8a Pan Skorpion 10.11.06, 10:26

                                Jeżeli jakiś mężczyzna z paskudnym uśmiechem uszczypnie zalotnie przechodząc
                                staruszkę, zakonnicę a nawet suczkę, możemy by pewni, że jest to Skorpion. Jego
                                popęd seksualny równy jest jego wredności. Próbuje zawsze, przegrywa rzadko.

                                Nie przepuści nikomu. Jego cała energia skoncentrowana jest na seksie. Nie
                                kieruje się żadnymi kryteriami ani estetycznymi, ani psychicznymi. Osobowość
                                wybitnie schizofreniczna. Potrafi utrzymać 5 równoległych romansów na
                                powierzchni 20 metrów kwadratowych. Każda z pań myśli, że jest jedyna.
                                Upatrzona ofiara nie ma żadnych szans. Największy aktor wśród wszystkich znaków
                                Zodiaku, potrafi być Ghandim, Kaligulą i Kaczorem Donaldem w zależności od
                                potrzeby. Cały ten wysiłek ma jeden cel. Klapa ofiar choćby na pięć minut.

                                W interesach trzyma tylko z silniejszymi. Nie ma przyjaciół. Czego nie
                                załatwią mu mężczyźni, załatwią ich żony. Myśli tylko o sobie i sobą jest
                                zachwycony. Sam bardzo złośliwy i brutalny nie zapomina choćby najmniejszej
                                zniewagi. Czeka latami, żeby się zemści za jakiś drobiazg. Interesujące jest
                                to, że gotów jest zabić siebie, żeby choć drasnąć kogoś, kogo nie lubi. Wszyscy
                                się go boją, nikt mu nie ufa, a on jak perpetuum mobile napędzane żółcią
                                regeneruje siły tylko po to, żeby móc zniszczy wszystkich, którzy mu
                                przeszkadzają.

                                "HOROSKOP NEGATYWNY"
                                Hanna Bakuła "Jak stracić przyjaciół - poradnik astrologiczny"
                                • pozarski Re: Pan Skorpion 10.11.06, 10:34
                                  Autorka tego tekstu(Bakula)musiala spotkac kiedys jakiegos Skorpiona i stad ta
                                  zolc.U Hasza rzecz wyglada duzo pogodniej,choc i tam sa pewne niegodne pochwaly
                                  cechy charakteru.Jednakowoz, co tu gadac, Skorpion to skorpion.
                                  • ewa8a Re: Pan Skorpion 10.11.06, 12:03
                                    Pani Bliźniak
                                    pozarski napisał:

                                    > Autorka tego tekstu(Bakula)musiala spotkac kiedys jakiegos Skorpiona i stad
                                    ta zolc.

                                    Nie sądzę, dołożyła równo wszystkim znakom, mnie także nie potraktowała
                                    łagodnie.

                                    Pani Bliźniak.

                                    Wydawać by się mogło, że Pani o podwójnej osobowości, zmienna i trochę
                                    kapryśna, to uosobienie tajemniczego ideału kobiecości. Otóż błąd. To, co
                                    powinno by kaprysem, staje się histerią; spod welonu tajemnicy, wygląda zwykłe
                                    krętactwo, a uosobienie kobiecości to gadulstwo, nietolerancja i hipochondria.

                                    Jeżeli do Państwa wpadnie bez uprzedzenia, popiskując, osoba w dziwacznym
                                    kapelusiku, papuzich rajtuzkach z cygarem w ustach i brylantową torebką, będzie
                                    to Pani Bliźniak w drodze do sklepu spożywczego. Wielu mężczyzn daje się uwieść
                                    tej wiecznie gadającej pretensjonalnej, delikatnie mówiąc, niezrównoważonej
                                    osobie. Wszyscy oni prędzej czy później lądują w wodnych kąpielach leczniczych
                                    dr. Kneippa, obok znerwicowanych dzieci Pani Bliźniak. Po umieszczeniu rodziny
                                    w zakładzie psychiatrycznym Pani Bliźniak ma czas na rozejrzenie się za
                                    następną ofiarą.
                                    Zakochuje się bez pamięci w przygodnie spotkanym sekretarzu kacyka
                                    afrykańskiego, za którym objeżdża świat, oczywiście za jego pieniądze. Jest o
                                    krok od samobójstwa, bo on ma żonę, ale musi iść na masaż, wobec czego chwilowo
                                    rezygnuje. W tym szaleństwie jest metoda. Pozornie rozbiegana i nieprzytomna,
                                    Pani Bliźniak jest doskonałym zimnokrwistym, businessmanem.
                                    Zakochana w sobie, ćwiczy z wdziękiem najbliższe otoczenie z satysfakcją
                                    spoglądając w lustro, malując wypielęgnowane, szkarłatne pazurki.
                                    • pozarski Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:06
                                      Pana Byka.Poprosze.
                                      • ewa8a Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:12
                                        Tu jest całość. Bakuła to osoba kontrowersyjna, ale trzeba przyznać – bardzo
                                        dowcipna.

                                        www.astro.webserwer.pl/Astrologia/HecneHoroskopy/HoroskopNegatywny.html
                                        • pozarski Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:21
                                          ewa8a napisała:

                                          > Tu jest całość. Bakuła to osoba kontrowersyjna, ale trzeba przyznać – bar
                                          > dzo
                                          > dowcipna.

                                          W samej rzeczy.Troche mi mina zrzedla po przeczytaniu,ale pocieszam sie,ze to
                                          zart.
                                          • ewa8a Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:26

                                            Ja się uśmiałam. U mnie nie trafiła – nigdy w zyciu bym nie załozyła papuzich
                                            rajtuz, dziwacznego kapelusika (żadnego kapelusika),pstrokatych terebek także
                                            nie toleruję. Zgadza się tylko hipochondria, ale jest prawie niezauważalna dla
                                            otoczenia, więc udają, że nie istnieje.
                                            • pozarski Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:28
                                              ewa8a napisała:

                                              >
                                              > Ja się uśmiałam. U mnie nie trafiła – nigdy w zyciu bym nie załozyła papu
                                              > zich
                                              > rajtuz, dziwacznego kapelusika (żadnego kapelusika),pstrokatych terebek także
                                              > nie toleruję. Zgadza się tylko hipochondria, ale jest prawie niezauważalna
                                              dla
                                              > otoczenia, więc udają, że nie istnieje.
                                              U mnie,co trafila,nie powiem.Ale zabawna jest.
                                              • ewa8a Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:32
                                                pozarski napisał:
                                                > U mnie,co trafila,nie powiem

                                                Niech zgadnę. O dusigroszostwo nie podejrzewam, ale ......

                                                ,,ceniący wyżej u partnerki umiejętność kwaszenia kapusty, niż jakiekolwiek
                                                zdolności umysłowe’’.

                                                ,,Przekonany o swoim wyjątkowym intelekcie chętnie udziela rodzinie
                                                napuszonych rad.’

                                                ???
                                                • pozarski Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:33
                                                  No,nie bede ukrywal,cos w tym jest.
                                      • ewa8a Re: Pan Skorpion+Pani Blizniak,wiec kolej na 10.11.06, 12:15
                                        Ha, ha, ha

                                        Przyziemny pantoflarz, pozbawiony fantazji krypto-despota, ociężały domator,
                                        ceniący wyżej u partnerki umiejętność kwaszenia kapusty, niż jakiekolwiek
                                        zdolności umysłowe. Trzeźwy i sprytny kalkulator żeni się chętnie z kobietą,
                                        która stoi towarzysko wyżej od niego, na której natychmiast zawisa. Żonę
                                        słabszą terroryzuje i rozlicza z każdego, nawet jej własnego grosza. Lubi
                                        chwalić się wyglądem żony i dzieci, acz bardzo cierpi kupując im, w swoim
                                        pojęciu, za drogie i zbyt luksusowe rzeczy. Mimo poważnych skłonności do tycia -
                                        je ciągle! Przekonany o swoim wyjątkowym intelekcie chętnie udziela rodzinie
                                        napuszonych rad. W dodatku trudno się go pozbyć.
                                        • pozarski Yes!Yes!Yes! Wszystko sie Ewo zgadza. 10.11.06, 12:17
                                          • ewa8a Re: Yes!Yes!Yes! Wszystko sie Ewo zgadza. 10.11.06, 12:19
                                            Skłonności do tycia także ?
                                            • pozarski Re: Yes!Yes!Yes! Wszystko sie Ewo zgadza. 10.11.06, 12:22
                                              ewa8a napisała:

                                              > Skłonności do tycia także ?
                                              >
                                              I to jak!Jestem chudzielcem w ciele grubasa.
                                              • hasz0 Kazdy dobry kogut myśli w sobotę, że jest chudy/n 10.11.06, 12:30
                                                • pozarski Re: Kazdy dobry kogut myśli w sobotę, że jest chu 10.11.06, 12:36
                                                  dy. Troche zmieniles,ale sens ten sam.Tylko pytanie: Jaki?(sens)
                                                  • hasz0 jest sensu bez liku 10.11.06, 13:24
                                                    sens sensytywnych konwenansów seksualnych sensata sensu stricto
                                                    bazuje na sensualnych i sensomotorycznych sensybilizacjach sensorium i sensusie
                                                    sentencji oczekiwanego nazajutrz seansu

                                                  • pozarski Re: jest sensu bez liku 10.11.06, 13:27
                                                    hasz0 napisał:

                                                    > sens sensytywnych konwenansów seksualnych sensata sensu stricto
                                                    > bazuje na sensualnych i sensomotorycznych sensybilizacjach sensorium i
                                                    sensusie
                                                    >
                                                    > sentencji oczekiwanego nazajutrz seansu
                                                    >
                                                    Bardzo ciekawe.Gdyby jeszcze Twoje inne posty takie byly!
                                                  • hasz0 U mnie ilość nie przechodzi a jakość/n 10.11.06, 14:39
                                                  • pozarski Re: U mnie ilość nie przechodzi a jakość/n 10.11.06, 14:42
                                                    Dokladnie tak sam bym to sformulowal,ale jestem zbyt dobrze wychowany.
                                • hasz0 Porozmawiaj bezposrednio z Godecką_Pan Skorpion 10.11.06, 10:46
                                  Jeśli masz pytania lub wątpliwości, porozmawiaj bezpośrednio z Joanną Godecką
                                  MĘŻCZYZNA SKORPION
                                  Masz w sobie magnetyzm i ten typ męskiego uroku, która bardzo silnie działa na
                                  kobiety. Jeśli ona chce clę uwieść, nie będzie miała z tym najmniejszych
                                  problemu, rzecz jasna pod warunkiem, że w równym spodoba się Tobie. Co zrobi na
                                  Tobie wrażenie? Spontaniczność, temperament i kobiecy wygląd! Nudzi Cię banał,
                                  pusta zalotność pruderia i hipokryzja. Twój erotyczny kompas nie zareaguje też
                                  na kobietę, która od razu zdradzi Ci wszystkie swe tajemnice. To tak jakby
                                  zdradzić Ci zakończenie książki zanim ją otworzysz. Pragniesz powolnego
                                  rozwiązywania zagadki jaką stanowi każda kobieta, czytania z oczu, milczenia
                                  pełnego treści i znaków zapytania. Potrafisz zapanować nad swoimi reakcjami,
                                  doskonale udawać obojętność, wysyłać całkiem mylne sygnały. Może się wydawać,
                                  że nie ma w Tobie clenia zainteresowania. To nieprawda!

                                  Miłość to dla ciebie duże wyzwanie. Siła Twoich emocji, poziom zaangażowania
                                  sprawiają, że obawiasz się uzależnienia, utraty autonomii. Wydajesz się taki
                                  męski, taki mocny, masz jednak stosunkowo słabe mechanizmy obronne. Porzucenie,
                                  miłosny zawód, zdrada to wydarzenia, które urastają do rangi katastrofy. Jeśli
                                  raz przydarzy Ci się coś takiego, obiecujesz sobie, że nigdy więcej nie
                                  pozwolisz się pokonać i słowa tego starasz się dotrzymać. Dlatego wiążesz się
                                  często z partnerką słabszą od siebie, którą możesz od siebie uzależnić. W takim
                                  związku sam sobie wydajesz się bezpieczny. A jednak Twoim prawdziwym powołaniem
                                  jest układ równego z równym, bo w głębi duszy pragniesz godnego siebie
                                  przeciwnika, zaś Twoim marzeniem jest wielka miłość przez równie wielkie M,
                                  taka gdzie wiele się oczekuje i daje równie wiele.

                                  Kierujesz się instynktem - Twoja seksualność może wybuchnąć bez ostrzeżenia!
                                  Nie należysz do mężczyzn nieśmiało pytających kobietę czy może ją pocałować!
                                  Jeśli o czymś pomyślisz, zapragniesz czegoś po prostu robisz to! Jeśli więc ona
                                  ma ochotę tylko na przekomarzanie się w ogóle nie powinna wchodzić z Tobą do
                                  sypialni! Nie powinna nawet się do Ciebie zbliżać!!! Jesteś namiętnym i
                                  zmysłowym kochankiem, noc to Twój żywioł, królestwo zmysłów nie ma przed Tobą
                                  tajemnic. Rzadko która kobieta czułaby się na tej gościnnej ziemi pokrzywdzona
                                  lub nieszczęśliwa. Kiedy zaś znajdziesz tę, z którą trafiasz na prawdziwe
                                  wyżyny, Twoja energia jest niewyczerpana a zmysłowość niemal hipnotyczna.
                                  Wspólna noc, może przedłużyć się w nieskończoność, zaś gra ciał czasem
                                  subtelna, czasem gwałtowna staje się prawdziwym misterium. Twoje strefy
                                  erogenne to obszar genitaliów. Wszelkie wyrafinowane pieszczoty mogą wyzwolić
                                  wulkan namiętności!

                                  Wkładasz wiele zaangażowania w związek z kobietą, zresztą z taką, jakiej
                                  pragniesz, nie dałoby się inaczej. Także ona podgrzewa temperaturę uczuć, aż do
                                  wrzenia. Wspominałam już o rodzaju związku, w którym kobieta Ci ulega. Jednakże
                                  zwykle tego typu układy prędzej czy później nudzą Cię. Wyzwaniem jest dla
                                  Ciebie kobieta, która okazuje się równie silna jak Ty, zaś Wasz sposób na
                                  życie - to mała, prywatna wojna. Następujące po sobie okresy walk, przerywane
                                  zawieszeniami broni nadają sens Waszemu związkowi (przynajmniej w Twoim
                                  mniemaniu). Spory i kłótnie cichną w obliczu zewnętrznego wroga. Potem rozejm
                                  zostaje zerwany. Dlaczego? Wizja sielanki, egzystencji w warunkach pełnej
                                  symbiozy przyprawia Cię o mdłości! Głębsza prawda jest jednak taka, że to co
                                  robisz jest unikaniem całkowitej bliskości. Kiedy walczysz z kobietą zapominasz
                                  jak bardzo ją kochasz. Tkwi w tym paradoks. Ty, jeden z najbardziej
                                  emocjonalnych typów w zodiaku, zdolny do uczuć totalnych, uciekasz przed nimi
                                  gdzie pieprz rośnie. Cóż, kochać bardzo oznacza, że można być ronię bardzo
                                  zranionym. Powinna wiedzieć o tym kobieta, która liczy, że kiedyś przestaniecie
                                  walczyć ze sobą. To się nie stanie. Istnieją wszakże kobiety o podobnej
                                  psychicznej konstrukcji, kobiety, którym to odpowiada. Tym bardziej, że bez
                                  względu na to jak ostra używana jest amunicja, nocą odgłosy walki milkną i
                                  odbywa się wielkie pojednanie.

                                  Jeśli masz pytania lub wątpliwości, porozmawiaj bezpośrednio z Joanną Godecką
                                  • pozarski Re: Porozmawiaj bezposrednio z Godecką_Pan Skorpi 10.11.06, 10:50
                                    O to to.To juz raczej ekspert Godecka.
                              • hasz0 Wiem, wiem ale________________ 10.11.06, 10:30
                                to naprawdę zadziwiający jest fakt, ze się zgadza...
                                Nawet choroby!

                                kilkadziesiąt lat temu natknąłem się na horoskop chiński
                                który wyszczególniał O DZIWO! jako oddzielny.... 13-ty znak zodiaku
                                moj tydzień urodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                Zmieszany z zaletami Waga a bez wad Skorpiona!
                                Wyobrażasz to sobie?
                                Ten - w który wtedy jako młodzieniec nie wierzyłem -
                                dopiero teraz wiem, ze pasuje do mnie idealnie.


            • cs137 Re: Oj,.... 10.11.06, 01:50
              Nie demonizujesz aby Ty jej troszeczkę, droga Ewo? Patience jest istotnie
              narowista, ale chyba tutaj już troche przeginasz.

              Łagodne w obejściu są tylko szkapy. Każdy koń wyścigowy jest narowisty i twardy
              w pysku.
              • drf Re: Oj,.... 10.11.06, 02:15
                cs137 napisał:

                > Nie demonizujesz aby Ty jej troszeczkę, droga Ewo? Patience jest istotnie
                > narowista, ale chyba tutaj już troche przeginasz.
                >
                > Łagodne w obejściu są tylko szkapy. Każdy koń wyścigowy jest narowisty i twardy
                > w pysku.


                witaj Tomku !
                zjawiaj sie czesciej na Aqua...wink
                pzdr
                drf
                • pozarski Re: Oj,.... 11.11.06, 00:10
                  drf napisal:
                  > witaj Tomku !
                  > zjawiaj sie czesciej na Aqua...wink
                  > pzdr
                  > drf

                  I ja zapraszam.



                  ___
                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                  autor-drf
              • pozarski Re: Oj waj.Cos niecos o narowistej pejszens 10.11.06, 07:35
                cs137 napisał:

                > Nie demonizujesz aby Ty jej troszeczkę, droga Ewo? Patience jest istotnie
                > narowista, ale chyba tutaj już troche przeginasz.
                >
                > Łagodne w obejściu są tylko szkapy. Każdy koń wyścigowy jest narowisty i
                twardy
                > w pysku.
                patience napisala:
                Re: Hej, dzieci Laptera, nie badzcie juz stalinowc
                Autor: porarzki-rzecznik
                Data: 17.07.06, 23:11 skasujcie post

                + odpowiedz cytując + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                Nie rozumie dlaczego ktos tu chce dyskutowac z tym jankiem czy Januszem
                Lapterem czerwonym
                Pozarskim ? To jest najwyrazniej wtyka czerwona majaca jedno na celu, a
                mianowicie opluwanie Zydow,
                ktorzy nie splamili sie komunizmem. Ma sie wrazenie, ze Lapter nie tyle
                wyjechal po 68 roku co zostal
                wyslany. To co on tu wypisuje jest klasycznym opluwaniem ludzi pochodzenia
                zydowskiego. Po
                wspolpracy z Bezpieka i UB przeszedl chyba aktualnie na wspolprace z Gietychem
                i ksiedzem
                Dyrektorem....
                W sposob jaki pracuje i caly czas, ktory poswieca na opluwanie ludzi
                pochodzenia zydowskiego na
                roznych listach swiadczyc moze o tym. Oczywiscie powodem moze byc tez dluzszy
                brak kontaktow z
                kobietami. Jego ciagle oskarzanie ludzi o brak poczytalnosci swiadczyc zaczyna
                o pognebiajacym sie
                stanie zagubienia, watpienia i samotnosci. Na stan psychiczny Laptera juniora
                moze miec tez wplyw
                niezadowolenie z wynagrodzenia jakie otrzymuje od ksiedza Dyrektora..... trudno
                powiedziec. faktem
                jest, ze zachowuje sie jak klasyczny czerwony donosiciel ......
                A Jozio sam sobie moze dziekowac za to, ze dzisiaj czerwona swinia Lapter, syn
                Karola Laptera, pluje
                na niego. Ludzie jak Lapter szkodzili Zydom wczesniej wiec dlaczego nie moga
                szkodzic dzisiaj. Czy
                Jozek mysli, ze to przypadek, ze czerwone imie i nazwisko Laptera, syna
                ideologa Komuny karola,
                przypadkowo znalazlo sie na liscie-donosie okolo 200 postkomuchow ? Kiedys
                donosili ich rodzice -
                dzisiaj oni... is that something new ?
                Nie odpowiadajcie temu czerwonemu post-Stalinowskiemu scierwu.
                Podobnie jak gowno; jak sie wysuszy to sie wykruszy smile

                Jozek (jak tu jest) i inni ludzie dobrej woli - przestance reagowac na ta
                swinie Pozarskiego!
                Wtedy wroci do swojego, post-UBeckiego grona i bedzie spokojnie.


              • ewa8a Re: Oj,.... 10.11.06, 08:12
                cs137 napisał:

                > Nie demonizujesz aby Ty jej troszeczkę, droga Ewo?

                Nie, nie demonizuję i nie przeginam. Fakty, na które się powołuję są w każdej
                chwili do sprawdzenia. Narowistość nie jest usprawiedliwieniem dla robienia
                świństw, a takich właśnie dopuszcza się ,,nietuzinkowy intelekt’’ wraz ze swoim
                kopiującym przyjacielem.

                --
                Ba, moglabym nawet tobie wytoczyc sprawe, za wytwarzanie nastroju
                grozy wokol mojej osoby, ktore moglabym uznac za nekanie, nonie?
                autor – patience

                • pozarski Re: Oj,.... 10.11.06, 09:10
                  ewa8a napisała:

                  Narowistość nie jest usprawiedliwieniem dla robienia
                  > świństw, a takich właśnie dopuszcza się ,,nietuzinkowy intelekt’’ w
                  > raz ze swoim
                  > kopiującym przyjacielem.

                  Napisalem(donioslem,jakby powiedziala narowista,brunatno-zielona szkapa,
                  pejszns)kilka listow do forum@agora.pl z prosba o likwidacje postow,w ktorych
                  sa moje rzeczy skopiowane przez drf.Efekt?Zaden.
      • pozarski Re: Czytam ci ja o 'feckless' Poles... 11.11.06, 18:48
        wislostrada napisał:
        >Jestescie niezwyklym przypadkiem: pani i pani kolega drf.

        Panie Wislostrada(faktycznie dziwny nick).Dziekuje za okazana mi pomoc, a przy
        okazji - nie wie Pan przypadkiem,gdzie sie podzial ten zwykle tak szybko
        reagujacy drf?Moze Pan nie wiedziec,ale ma on w zwyczaju poslugiwac sie wieloma
        nickami i czasami te nicki potrafia ze soba przeprowadzac fascynujace rozmowy,
        skladajace sie najczesciej z dlugachnych cytatow, a to z Wikipedii,a to z
        Encyclopedia Britannica.Zeby ulatwic Panu podroze po jego tworczosci pozwole
        sobie wymienic po kolei znane mi nicki drf:zupagrzybowa,
        sanatorium_psychiatryczne,terran,bw06,agat44,komandos0(wyobraza Pan sobie!Zero!
        Taki ur-komandos)...Na pewno jest tego wiecej,ale na razie powinno wystarczyc.
        Tak wiec jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.Pozarski


        ___
        a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
        autor-drf


    • patience Za duzo gulgotania.... 11.11.06, 03:01
      Dla porzadku odnotowuje, ze ponizej swojej odp dla ceesa nie przeczytalam
      niczego oprocz:
      1 postu drf o relaksie i 1 z pozdrowieniami dla ceesa
      2. 3 posty hasza - same tytuly, ale interesujace
      3. postu ceesa o koniach.

      Postow p000ziego i ewuni nie czytalam, bo za duzo ich. Ale sadzac po ilosci i
      tytulach, swietnie mi wychodzi zdalne sterowanie ich emocjami oraz czasem osmile)
      Ewuniu, masz kare nie za to ze udajes kogos innego niz jestes, bo bardzo wielu
      forumowiczow przychodzi zeby poudawac i to szkodliwe nie jest. Ale masz kare za
      udawanie swiatopogladu ktorego nie posiadasz. To jest szkodliwe, gdyz sens
      Aquanetu wlasnie polega na tym, ze to jest jedyna sfera, ktora traktujemy na
      powaznie. Wlasnie po to iles tam osob przez tak dlugi czas wojowalo o pozbycie
      sie moderatora, zeby moc swobodnie dyskutowac. Falszujeszsad

      Teraz wasze ewentualne odpowiedzi przeczytam. Ale tylko po jednej na lepka. A
      potem... odmaszerowacwink)
      • ewa8a Forumowy świntuchu 11.11.06, 07:27
        Z tego steku makabrycznych bzdur powiało taka grozą, iz muszę zastanowić sie
        czy przypadkiem ,, nie wytoczyć sprawy za wytwarzanie nastroju grozy wokół
        mojej osoby – NNNONIEEE?’’ . Ale ponieważ jest to jak zwykle bez ładu i
        składu, więc na twoją paranoje wezmę poprawkę i przemilczę. Macham w tym
        momencie reką, więcej nie jesteś warta mojej uwagi mściwa, żałosna istoto.
        Co do ,,odmaszerować’’- słuchaj no kobitko, zupełnie przewróciło ci się w
        główce ? Nie odpowiadaj, ani teraz, ani na przyszłość, pytanie było retoryczne.
        Twoich obsesji mam już dosyć. Moich postów w tym wątku nie czytaj , bo z
        wyjątkiem jednego - nie były kierowane do ciebie, a i ten był jedynie
        uzmysłowieniem oczywistego faktu – konkretnie ulgi, jaką być może odczuły
        niektóre osoby, które kiedyś chciały zawrzeć z toba blizszą znajomość, nie
        wiedząc czym ona może się zakończyć.
        . Po tym poscie, już wiadomo, ile jesteś warta.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18722627&a=45403611

        I na koniec - nie chcę mieć więcej z tobą nic wspólnego FORUMOWY ŚWINTUCHU, nie
        kieruj do mnie żadnych swoich wypocin. Zrozumiano ?
        • patience Ewuniu... ak czytam twoje posty to swintusze??? 11.11.06, 09:48
          Ups. nie wiedzialam. Na dokladke zaczynasz stylem koszarowym sie wyrazac i
          rownie subtelnie, co onegdaj gini. Co linkujesz mi cudze posty? Toz to slepy by
          zobaczyl ze to nie moj charakter pisma, jesli juz sam podpis nie wystarczawink
          Powiem ci gdzie m.in. falszujesz. Np. feministki. Poznalam ich pare, wlacznie z
          kilkoma zwiazanymi z Wysokimi Obcasami. Nie zakolezankowalam sie z nimi zbytnio,
          bo mi sie wydaly nawiedzone i troche zanadto radykalne, jak na moj gust, ale w
          jednym sie z nimi zgadzam w 100proc. To sie nazywa "godnosc ludzka". W
          uproszczeniu, chodzi o to, zeby nie pozwolic sie upokarzac z tytulu ze sie jest
          kobieta. I teraz te posty p000ziego z podpaskami. Cytaty: w odpowiedzi na moj
          post o Hawkingu: "I ten caly tekst z podpaskami na oczach?Far(z kolkiem nad
          a)jag gratulera." Pytam poziego, czy on kolega ksiedza pralata, a on na to:
          "Heheh.Argumenty prosto z szaletu,no ale tam przeciez te podpaski." Przy innej
          okazji "wy nie tylko podpaski na oczach,ale wate w mozgu." Tu sie wcial w
          rozmowe miedzy mna a danutka: "A co ty,z podpaskami na oczach?..." A tu do
          Danutki, ktora twierdzi, ze mam opaski na oczach w sprawie PiS: "Z opaskami na
          oczach trudno cos zauwazyc. Moze chodzi ci o podpaski?" Dalej mi sie juz nie
          chce cytowac. I teraz cos ci uswiadomie, o tych podpaskach. To za zadnym razem
          nie byl atak personalny na mnie, mimo, ze on to pod moimi postami wypisywal. Ze
          tak powiem, posiadanie okresu nie jest moja wyjatkowa wlasnoscia, ze tak powiem.
          A ty sie roznisz od tych realnie poznanych feministek tym, ze na tego typu uwagi
          one reaguja jak pies pawlowa, za przeproszeniem, bo uwazaja - i slusznie - ze
          mowiacy takie uwagi wyrazaja pogarde wobec wszystkich kobiet, i to daleko
          posunieta, takze w chamstwie. Kilkakrotnie na wlasne oczy widzialam, ze nawet
          najbardziej sklocone ze soba natychmiast reaguja. Ty nie, co wiecej, nawet jak
          ci sie pokazuje palcem, to nie tylko nie reagujesz, ale nawet sie blyskawicznie
          zaprzyjazniasz. Powiedzialabym nawet wiecej, paru mizoginow na forum jest. Na
          przyklad Luka, radykalny konserwatysta. Kilka razy sie z nim scieralam
          swiatopogladowo, i to ostro. Nigdy tego rodzaju "argumentacji" nie uzyl, bo
          nawet dla niego to by bylo za duzo. A tobie sie podoba... Czyli oszukujesz ludzi
          w dyskusjach swiatopogladowych, jakies cele manipulacyjne, tylko cienko ci to
          wychodzi. Nie jestes w tej roli wiarygodna. Luka jest konserwatysta w kazdej
          sytuacji, z dachsa wycieka liberalizm w kazdej sytuacji, etc.etc. Kloca sie czy
          atakuja, ale nie sa oszustami. A z ciebie jakas dziwna feministka... Roznisz sie
          od nich, i to bardzo. Sa i inne roznice, ale mi sie nie chce tego ciagnac. Wole
          o karze. Grasz tez ateistke, tak? No wiec ateisci jak umra, to koniec. Dlatego
          kazda godzina cenna. No wiec jednym postem spowodowalam ze od paru dni
          gulgoczesz wsciekle, szalejesz na forum, skarzysz sie wszystkim naokolo czy chca
          tego sluchac czy nie, zrobilas sie agresywna i z damy juz niewiele zostalo,
          jeednym slowem zabralam ci czas oraz rownowage emocjonalna. W realu, nie na
          forum, i to jest wlasnie najpiekniejsze, rzecz jasna, z mojego punktu widzenia
          wink) To widac chocby po ilosci postow wczorajszych z p00zim. Gulgotaliscie sobie
          na okraglo, tryskajac jadem, a wasze zycie skrocilo sie o kilka godzin. W tym
          czasie ja sie troche pouczylam, potem popracowalam, potem posprzatalam
          mieszkanie na blysk i zrobilam pranie. Starczylo mi nawet czasu na piwo ze
          znajomymi i zabawe z kotem. Juz tych godzin nie odzyskasz. Zabralam ci jewink I
          takie kary sa najpiekniejsze, wykonywane w realu a nie jakies forumowe
          teatrzyki. Swiadomosc ze to celowa kara bedzie ci jeszcze dlugo dokuczac. Nonie?
          Dlatego ci to mowie zreszta wink A nastepnym razem nie porywaj sie z motyka na
          slonce. Za cienka jestes.
          • pozarski Re:Co ma pejszns i drf wspolnego? 11.11.06, 10:23
            Starczylo mi nawet czasu na piwo ze
            > znajomymi i zabawe z kotem. Juz tych godzin nie odzyskasz. Zabralam ci jewink I
            > takie kary sa najpiekniejsze, wykonywane w realu a nie jakies forumowe
            > teatrzyki. Swiadomosc ze to celowa kara bedzie ci jeszcze dlugo dokuczac.
            Nonie
            > ?
            • pozarski Re:Co ma pejszns i drf wspolnego? PS za wczesnie 11.11.06, 10:30
              kliknalem. No wiec od poczatku.Pejszns napisala:
              > Starczylo mi nawet czasu na piwo ze
              > > znajomymi i zabawe z kotem. Juz tych godzin nie odzyskasz. Zabralam ci je
              > wink I
              > > takie kary sa najpiekniejsze, wykonywane w realu a nie jakies forumowe
              > > teatrzyki. Swiadomosc ze to celowa kara bedzie ci jeszcze dlugo dokuczac.
              >
              > Nonie
              > > ?

              Juz wiecie?No przeciez zabawy z kotami.


              ___
              a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
              autor-drf
              • patience A ty p000zi lepiej z ewunia opracuj... 11.11.06, 10:47
                ... feministyczna teorie opisywania kobiet jako prostytutek zaczynajacych zycie
                seksualne od seksu kazirodczego. Ze szczegolnym uwzglednieniem odpowiedzi na
                pytanie dlaczego tego rodzaju dzialalnosc jest chwalebna, a osobnik to czyniacy
                - godzien (jakze goracej) przyjazni Feministki no. 1 Aquanetu. O roli czynnosci
                fizjologicznych w zyciu publicznym tez by sie zdalo. Inaczej trudno zrozumiec
                caly ten feminizm, przynajmniej w tutejszym wydaniu. Jestescie najdziwniejsza
                para feministkow jaka widzialam na oczy. Chyba nikt was nie przebije...
                wink)

                No. Mieliscie po jednej wypowiedzi na lepka, ja grzecznie odpowiedzialam, a
                teraz... odmaszerowac.wink
                • pozarski Re: A ty pejszns lepiej z drf skonsultuj jaka rasa 11.11.06, 11:01
                  kotow wam najbardziej odpowiada.
                  patience napisała:
                  > ... feministyczna teorie opisywania kobiet jako prostytutek zaczynajacych
                  zycie
                  > seksualne od seksu kazirodczego. Ze szczegolnym uwzglednieniem odpowiedzi na
                  > pytanie dlaczego tego rodzaju dzialalnosc jest chwalebna, a osobnik to
                  czyniacy
                  > - godzien (jakze goracej) przyjazni Feministki no. 1 Aquanetu. O roli
                  czynnosci
                  > fizjologicznych w zyciu publicznym tez by sie zdalo. Inaczej trudno zrozumiec
                  > caly ten feminizm, przynajmniej w tutejszym wydaniu. Jestescie najdziwniejsza
                  > para feministkow jaka widzialam na oczy. Chyba nikt was nie przebije...
                  > wink)
                  >
                  > No. Mieliscie po jednej wypowiedzi na lepka, ja grzecznie odpowiedzialam, a
                  > teraz... odmaszerowac.wink
                  >
                  Widze,ze radykalizm bezmyslnosci cie nie opuscil i tak jest dobrze.Jesli chodzi
                  o mnie nie jestem feminista;w ogole wszelkiego rodzaju radykalizm jest mi
                  obcy.Co innego twoj przyjaciel i mentor drf.Prawde powiedziawszy lubie jak sie
                  wsciekasz,bo wylazi z ciebie ta radykalna chamica,ktora niechcacy odkrywa
                  wszystke(jeszcze zasloniete)tajemnice swojej bezbrzeznej glupoty.Mieszasz rozne
                  propozycje,jezyk ci sie placze i jest coraz smieszniej.Pisz do mnie,kiedy tylko
                  zechcesz i zawsze ci odpowiem.Na mnie mozesz polegac.A teraz wracaj do zabawy z
                  kotem.



                  ___
                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                  autor-drf

                  • ewa8a Re: A ty pejszns lepiej z drf skonsultuj jaka ras 11.11.06, 11:37
                    pozarski napisał:

                    > Prawde powiedziawszy lubie jak sie
                    wsciekasz,bo wylazi z ciebie ta radykalna chamica,ktora niechcacy odkrywa
                    wszystke(jeszcze zasloniete)tajemnice swojej bezbrzeznej glupoty.

                    Nic dodać, nic ująć. Tego durnego bełkotu o jakiś feministkach nawet nie chce
                    mi się tłumaczyć na polski i wnikać, co właściwie chciała powiedzieć. Mściwość
                    jej padła na mózg i pozbawiła wszelkich hamulców. Proponuję nie męczyć już
                    chorej, niech sobie odpocznie. Znowu doszuka się jakiegoś nastroju grozy i
                    będzie straszyć sądem. Tu jest potrzebny dobry psychiatra.
                    • pozarski Re: A ty pejszns lepiej z drf skonsultuj jaka ras 11.11.06, 11:48
                      ewa8a napisała:
                      Proponuję nie męczyć już
                      > chorej, niech sobie odpocznie. Znowu doszuka się jakiegoś nastroju grozy i
                      > będzie straszyć sądem. Tu jest potrzebny dobry psychiatra.
                      >
                      Do psychiatry musialaby sie zglosic sama,ale przeciez ona uwaza(jak kazdy
                      paranoik),ze to inni sa chorzy,ona zas jest najzdrowszym czlowiekiem na tej
                      planecie. Ja jeszcze poczekam.



                      ___
                      a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                      autor-drf
          • ewa8a Re: Ewuniu... ak czytam twoje posty to swintusze? 11.11.06, 11:28
            Uff....Co to za bełkot ????! Przeczytałam z grubsza (w drodze wyjątku).
            Następnym razem po prostu oleję. Zdrówko, jak widzę w dalszym ciągu szwankuje –
            wyrazy ubolewania. A tymczasem prośbę swą ponawiam – dla przypomnienia :

            ,, I na koniec - nie chcę mieć więcej z tobą nic wspólnego FORUMOWY ŚWINTUCHU,
            nie kieruj do mnie żadnych swoich wypocin. Zrozumiano ?’’

            Liczę na jakieś resztki honoru.
            • pozarski Re: Ewuniu... ak czytam twoje posty to swintusze? 11.11.06, 11:42
              ewa8a napisała:

              > Uff....Co to za bełkot ????! Przeczytałam z grubsza (w drodze wyjątku).
              > Następnym razem po prostu oleję. Zdrówko, jak widzę w dalszym ciągu szwankuje
              &
              > #8211;
              > wyrazy ubolewania. A tymczasem prośbę swą ponawiam – dla przypomnienia :
              >
              > ,, I na koniec - nie chcę mieć więcej z tobą nic wspólnego FORUMOWY
              ŚWINTUCHU,
              > nie kieruj do mnie żadnych swoich wypocin. Zrozumiano ?’’
              >
              > Liczę na jakieś resztki honoru.
              >
              Pojecie "honor" nie istnieje w slowniku pejszns.Nie zauwazylas,ze ona, z
              premedytacja gangstera, odebrala Ci(a przynajmniej taka miala nadzieje)pare
              godzin zycia? Obawiam sie,ze nie masz na co liczyc.



              ___
              a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
              autor-drf

              • ewa8a Re: Ewuniu... ak czytam twoje posty to swintusze? 11.11.06, 11:48
                Nie próbuję nawet wnikać w to, jak to zrobiła. Wiem tylko, że sprzątała,
                prała, bawiła się z kotem i nie traciła czasu na forum, ale wie,
                że ,,gulgotalismy sobie, tryskając jadem’’. Telepatia jakaś, czy co ? W całej
                swej mądrości nie doczytała, że jad był w wykonaniu Bakuły, a skierowany był w
                naszym kierunku, bo przecież jej znaku nie rozpatrywaliśmy (to by dopiero był
                nastrój grozy).
                • pozarski Re: Ewuniu... ak czytam twoje posty to swintusze? 11.11.06, 11:57
                  ewa8a napisała:

                  > Nie próbuję nawet wnikać w to, jak to zrobiła. Wiem tylko, że sprzątała,
                  > prała, bawiła się z kotem i nie traciła czasu na forum, ale wie,
                  > że ,,gulgotalismy sobie, tryskając jadem’’. Telepatia jakaś, czy c
                  > o ? W całej
                  > swej mądrości nie doczytała, że jad był w wykonaniu Bakuły, a skierowany był
                  w
                  > naszym kierunku, bo przecież jej znaku nie rozpatrywaliśmy (to by dopiero był
                  > nastrój grozy).
                  >
                  A wlasnie.Myslisz,ze ona sie w ogole urodzila,czy tylko jest jakims zlym duchem,
                  ktory po spelnieniu zadania spali sie w zarze nienawisci? Oto jest pytanie.



                  ___
                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                  autor-drf
      • pozarski Re: Za duzo gulgotania.... 11.11.06, 13:24
        pejszns napisala:
        >swietnie mi wychodzi zdalne sterowanie ich emocjami oraz czasem osmile)

        Tego nie zauwazylem.Biedaku,teraz sie sama przyznajesz, zes chora z
        urojenia.Dac to zdanko jakiemu szrinkowi,a posle cie do izolatki i nakarmi
        jeszcze silniejszymi pigulami od tych,ktore dzisiaj konsumujesz.
        • pozarski PS a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego.../au 11.11.06, 13:45
          tor-drf

          Zapomnialem dodac do poprzedniego postu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka