Dodaj do ulubionych

Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar

16.12.06, 20:52
W wyborach do sejmu (5 XI 1922) był wysunięty na posła z popieranej przez
Piłsudskiego listy Państwowego Zjednoczenia na Kresach. Mandatu nie uzyskał.
Nie przyjął jednak propozycji, aby kandydować do senatu z listy Polskiego
Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie". Prezes tego stronnictwa Stanisław Thugutt 8
XII t.r. zaproponował Narutowiczowi wysunięcie jego kandydatury na stanowisko
prezydenta RP. Narutowicz początkowo odmówił sugerując, aby „Wyzwolenie"
poparło kandydata Piłsudskiego, którym był Stanisław Wojciechowski.
Ostatecznie jednak wyraził zgodę na propozycję Thugutta. W następnym dniu
kandydaturę Narutowicza na urząd prezydenta oficjalnie zgłoszono, jako jedną z
pięciu. W piątym głosowaniu wybrano Narutowicza prezydentem RP głosami lewicy,
centrum i mniejszości narodowych. Spowodowało to frontalny atak ze strony
Narodowej Demokracji. Narutowiczowi zarzucano, że został Polsce narzucony
przez mniejszości narodowe, a w szczególności przez Żydów, że nie umie dobrze
mówić po polsku itd. Starano się uniemożliwić mu złożenie przysięgi w sejmie,
rozpętując szowinizm i nastroje pogromowe w Warszawie i doprowadzając do
opanowania ulic przez bojówki endeckie. W dn. 11 XII t.r. w trakcie przejazdu
do sejmu dla złożenia przysięgi został obrzucony śniegiem i kamieniami, a
eskorta musiała forsować barykady. Mimo to przysięgę złożył, oparł się przy
tym naciskom (m.in. Wincentego Witosa), aby wyboru nie przyjąć. Dn. 14 XII
przejął władzę z rąk Piłsudskiego, a następnego dnia rozpoczął urzędowanie.
Nadal jednak był bezpardonowo atakowany przez prawicę. W dn. 16 XII podczas
otwierania wystawy w Zachęcie został zastrzelony przez sfanatyzowanego członka
Związku Ludowo-Narodowego Eligusza Niewiadomskiego. Pochowany został (po
zabalsamowaniu ciała) w podziemnej krypcie katedry św. Jana w Warszawie, gdzie
w r. 1928 ufundowano granitowy sarkofag i złożono w nim maskę pośmiertną, spis
prac, portret olejny pędzla Władysława Marcinkowskiego. Pogrzeb Narutowicza
był sfilmowany przez wytwórnię "Sfinks" (film zaginął). W r. 1923 ukazały się
w Warszawie „Wspomnienia o Gabrielu Narutowiczowi" pióra J. Piłsudskiego.


wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=131&Itemid=44
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:07
      Masoni i komuniści mają szczególne upodobanie do balsamowania się po śmierci i
      pochówków w kryptach kościołów. Zaprzysiężony atista Karol Darwin jest
      pochowany na terenie opactwa Westminster. To dość zagadkowe, że osoby, które
      negują możliwość życia pośmiertnego, zabierają nam chrześcijanom najlepsze
      miejsca na pochówek.
      • patience Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:18
        Nie masoni i komunisci, tylko ateisci, hurtem. Tu sie Benek pewnie okropnie
        obruszy, ale wydaje mi sie ze to jest jakis sposob na wspolczesna kulture, ktora
        udaje, ze smierci nie ma, a z drugiej strony wszyscy jej czlonkowie bardzo sie
        boja wlasnej nietrwalosci. Kwestia tabu.

        Ale dzielny czlowiek to byl, Narutowicz. Dzisiaj rocznica. Ze tez ci wszyscy
        specjalisci od seansow nienawisci nie pukna sie w glowy. A Michnik im pisal o
        Narutowiczu juz rok temu. I co? Najwieksi fanatycy sa dzisiaj w GW. Michniku,
        wroc, i zapytaj swoja redakcje, czy chca byc wiekszymi kanaliami. Na przyklad
        takimi, ktorych propaganda namiesza w glowach jakiemus takiemu "poznajacemu
        glebie nienawisci" i rzuci sie z nozem na obecnego prezydenta. Tak jak w Szwecji
        niedawno taki "poznajacy" zaznal oswiecenia jak wypelnic swoja misje dziejowa.
        Fanatyzm jest ponadczasowysad
        • dachs Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:21
          Porównywać Kaczora z Narutowiczem, to zupełnie tak, jak Krzysia52 z Boyem.
          Śmiech do dziś nie ucichł.
          • dachs Aha 16.12.06, 21:23
            "Nie masoni i komunisci, tylko ateisci, hurtem. Tu sie Benek pewnie okropnie
            obruszy, ale wydaje mi sie ze to jest jakis sposob na wspolczesna kulture, ktora
            udaje, ze smierci nie ma, a z drugiej strony wszyscy jej czlonkowie bardzo sie
            boja wlasnej nietrwalosci. Kwestia tabu."

            W tej części Twojej wypowiedzi zgadzam sie z Toba w stu procentach. smile
          • patience Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:25
            Nie porownuje Narutowicza z Kaczynskim, tylko seans nienawisci z innym seansem
            nienawisci.
            • dachs Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:27
              patience napisała:

              > Nie porownuje Narutowicza z Kaczynskim, tylko seans nienawisci z innym seansem
              > nienawisci.

              Mam lepsze przykłady, jak Palnick z Orwella. smile)
              • patience Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:30
                Sadze ze palnick bedzie ostatni, ktory sie w ogole takiemu seansowi podda, a o
                ile w ogole bylby zdolny. Orwella ma za duze poczucie humoru. Za to widzialam na
                Kraju czlowieka z sygnaturka "moj dziadek byl Pilsudczykiem. Dzisiaj by strzelal
                do Kaczorow". Nikomu nie przeszkadzalo, z Giwi wlacznie.
              • orwella Dobrze Patience, ze przypomialas te rocznice 16.12.06, 22:20
                Stoimy to nad grobem zamordowanego niewinnego czlowieka, ale przyznam, ze
                smiech mnie ogarnal (sorry) gdy przeczytalam slowa dachsa, ze ja jokoby jego
                lub kogos tu nienawidze. Szanowny Panie Dachsie, zapewniam Pana, ze jest mi pan
                calkowicie obojetny. Nie zgadzam sie z wiekszoscia panskich opinii i to moje
                prawo, nie mam najmniejszego zamiaru pana przekonywac, tylko wyrazam swoja
                opinie. Pan zas nieustannie rzuca w myslacych niezgodnie z neoliberalna
                barbarzynska propaganda obelgami i klatwami, co jest sensu stricto przejawem
                nienawisci. Pan ektrapoluje swoje wlasne negatywne emocje na innych. To
                nienawisc takich jak Pan, zamordowala Narutowicza. To Pan stale nawoluje do
                obalenia obecnego demokratycznie wybranego rzadu, nie zas Palnik ani ja.
                • patience Re: Dobrze Patience, ze przypomialas te rocznice 16.12.06, 22:23
                  Orwella, twoje poczucie humoru przejawia sie w samym nickuwink
                  Pzdr.
                  • dachs Re: Dobrze Patience, ze przypomialas te rocznice 16.12.06, 22:25
                    patience napisała:

                    > Orwella, twoje poczucie humoru przejawia sie w samym nickuwink

                    Albo tęsknota. smile
                    • patience Re: Dobrze Patience, ze przypomialas te rocznice 16.12.06, 22:30
                      Tesknota by sie wyrazala nickiem nostalgicznym typu 'dzierzynska' czy cos w tym
                      rodzaju. Tu raczej widac przymruzone oczko.
                      • pozarski Re: Dobrze Patience, ze przypomialas te rocznice 16.12.06, 22:35
                        patience napisała:

                        > Tesknota by sie wyrazala nickiem nostalgicznym typu 'dzierzynska' czy cos w
                        tym
                        > rodzaju. Tu raczej widac przymruzone oczko.
                        >
                        >
                        Moze ma problem jak Najder?Takie permanentnie przymruzone oczko?A jak dlugo
                        bylas w pudle,pejszns?
                    • orwella [***] 16.12.06, 22:33
                      wiem, ale nie powiem, jak Aneta K o ojcostwie swego dzieckasmile
                      I na tym skonczmy.
                      Ja tu zapalam swieczke za Narutowicza, za obudwu Kennedych i wszytkich innych
                      wszelkich ras i narodowosci pomordowanych przez politycznych fanatykow,
                      totalitarne rezimy oraz krwiopijcze systemy,takie jak dziki kapitalizm.
                      [']['][']
                      • patience Re: [***] 16.12.06, 22:35
                        przylaczam sie
                        • v_2 Re: [***] 16.12.06, 22:48
                          patience napisała:

                          > przylaczam sie<

                          ja także. Precz z nienawiścią!
                      • pozarski Re: [***] 16.12.06, 22:39
                        orwella napisała:

                        > wiem, ale nie powiem, jak Aneta K o ojcostwie swego dzieckasmile
                        > I na tym skonczmy.
                        > Ja tu zapalam swieczke za Narutowicza, za obudwu Kennedych i wszytkich innych
                        > wszelkich ras i narodowosci pomordowanych przez politycznych fanatykow,
                        > totalitarne rezimy oraz krwiopijcze systemy,takie jak dziki kapitalizm.
                        > [']['][']
                        No,ale caly XX wiek,to raczej twoi milusinscy mordowali.I gdyby nie kapitalizm
                        amerykanski,to pewnie bylabys nieczytata i niepisata(co najwyzej PiSiata).A
                        moze bys zapytala pejszns,jak dlugo ona byla w pudle?
                        • orwella Re: [***] 16.12.06, 23:01
                          jacy moi milusinscy. Pan raczysz zartowac, to raczej pan wyrastal i
                          funkcjonowal w centrum systemu komunistow i ubekow (z tego co wiemy z tegoz
                          forum) i to "panscy" ludzie z ub i sb zajmowali sie mordowaniem i
                          przesladowaniem niekomunistow, nie moi. Sam Pan o tym pisal. W mojej rodzinie
                          nigdy nikt nie byl w partii, wszysty byli przeciwni owczesnej opresyjnej
                          komunie. Nie mniej po czasie stwierdzam, jak wiekszosc Polakow, ze owczesny
                          system (PRL) byl dla wiekszosci lepszy niz obecna neoliberalna mafiokracja w
                          ktorej kroluja gangsterzy i zlodzieje. Pan nie ma widac pojecia, ze mozna byc
                          socjalista duchowym-ideowym bez przynaleznosci do zadnej partii i czerpania z
                          tego korzysci. Takim socjalita Panie Pozarki byl Chrystus, chyba nie oskarza
                          go pan ze byl totalitarnym komunista. a moze tak?
                          • pozarski Re: [***] 16.12.06, 23:06
                            No,ale w jakiej to ideologii dzieci sa odpowiedzialne za zbrodnie rodzicow?
                            Tylko w totalitarnej,ktora mi tu tak pieknie wykladasz.Wiec nie mow mi, zes
                            jakas wysniona socjalistka i do tego jeszcze,jak Orwell,antytotalistka.Smierdzi
                            od ciebie totalitarna ideologia na odleglosc.
                            • orwella Re: [***] 16.12.06, 23:30
                              nie mamy sobie nic do powiedzenia panie pozarski, wiec skonczmy. niczego pan
                              nie rozume z tego swiata, bo wyrastal pan w cieplarnianianej rodzinie
                              rezimowych siepaczy. Pan nie odpowaiada za rodzicow, ale pan nic nie rozumie.
                              Wie pan czego panu brakuje? - Empatii dla biednych, wyzyskiwanych i mordowanych
                              przez panskich ludzi i wszelkich kacykow i oprawcow u wladzy politycznej i
                              ekonomicznej. zeby miec empatie trzeba miec dostatecznie rozwiniete pewne
                              regiony kory mozgowej, ktore u pana sie nie wyksztalcily. ta ulomnosc nie jest
                              panska wina, tylko... no coz jest ulomnoscia. Pan jest spolecznie slepy, panie
                              pozarski i pozostanie pan slepy, bo nowy mozg nie wyrasta w panskim wieku.
                              Tym koncze te dyskusje.
                              • dachs Re: [***] 16.12.06, 23:32
                                Oto język empatii i zrozumienia. smile))))))
                                • patience Re: [***] 17.12.06, 01:58
                                  dachs napisał:
                                  > Oto język empatii i zrozumienia. smile))))))

                                  Dziekuje za gleboka ocene cudzych mysli, ale dalej czekam, az rozwiniesz swojawink

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&a=54080264
                                  wink))
                              • ewa8a Re: [***] 16.12.06, 23:52
                                orwella napisała:

                                > niczego pan nie rozume z tego swiata, bo wyrastal pan w cieplarnianianej
                                rodzinie rezimowych siepaczy. Pan nie odpowaiada za rodzicow, ale pan nic nie
                                rozumie.


                                A czy ty rozumiesz, że on jest forumowiczem pozarskim, a nie kimś ,,kto
                                wyrastał w cieplarnianej rodzinie rezimowych siepaczy’’? Musisz za wszelką
                                cenę dorównywać tym świntuchom, którzy wywlekli na wierzch jego prywatne
                                sprawy ? Czy ktoś snuje przypuszczenia na temat twojej rodziny i zastanawia
                                się, w jakim chorym środowisku musiała wyrastać ta rydzykowo – marksistowska
                                spamerka ? Takie przedziwne mieszanki nie zdarzają się zbyt często.

                                > zeby miec empatie trzeba miec dostatecznie rozwiniete pewne
                                regiony kory mozgowej, ktore u pana sie nie wyksztalcily


                                O twojej korze mózgowej to w ogóle nie ma nawet co wspominać.
                                • pozarski Re: [***] 17.12.06, 00:47
                                  Mila Ewo,jej juz nic nie pomoze.Ona nawet nie czyta tego,co piszesz. W innym
                                  watku wytoczyla znow swoja komunistyczna artlerie.Te dwie rewolucjonistki maja
                                  wiecej wspolnego,niz pisanie na moj temat.Ja jestem tylko katalizatorem ich
                                  przemyslen o swiecie.Smutne to,ale prawdziwe.
                          • dachs prawdziwa Orwella 16.12.06, 23:09
                            orwella napisała:

                            > Nie mniej po czasie stwierdzam, jak wiekszosc Polakow, ze owczesny
                            > system (PRL) byl dla wiekszosci lepszy niz obecna neoliberalna mafiokracja w
                            > ktorej kroluja gangsterzy i zlodzieje.

                            Jak bym Leppera słyszał, a nawet i Giertycha. Toczka w toczkę ta sama retoryka.
                            I też sie powołuja większość Polaków. Z poprawką, ze Giertych na Polaków
                            "prawdziwych".
                            • orwella prawda o biedzie w Polsce 16.12.06, 23:35
                              widac Lepper i Giertych wiedza lepiej niz Ty, Dachsie. Pokazuja to sondaze i
                              dane statystyczne GUSu.

                              "Luka dochodowa - różnica między kwotą, stanowiącą granicę ubóstwa a
                              otrzymywanym dochodem.

                              Wskaźnik luki dochodowej (wydatkowej) – relacja wysokości luki dochodowej do
                              wysokości granicy ubóstwa wyrażona w %. Inaczej mówiąc, jest to wskaźnik
                              ukazujący, o ile procent przeciętne wydatki gospodarstw domowych z danej grupy
                              są niższe od danej granicy ubóstwa. Wskaźnik luki dochodowej informuje o
                              głębokości ubóstwa.

                              Z tabeli wynika, że rodziny uprawnione do ubiegania się o świadczenia pieniężne
                              z opieki społecznej posiadały w 2004 r. przeciętne dochody o 24% niższe od
                              ustawowej granicy ubóstwa. Zatem dla rodziny 4-osobowej z tej grupy luka
                              dochodowa wynosiła 303 zł.

                              W ostatnich latach w Polsce następuje zarówno wzrost liczby osób dotkniętych
                              ubóstwem, jak i głębokość tego ubóstwa. Osoby żyjące poniżej minimum
                              egzystencji stanowiły: 5,6% ogółu społeczeństwa w 1998 r., 11,1% w 2002 r. i
                              11,8% w 2004 r. Luka dochodowa dla tej grupy wynosiła odpowiednio: 16%, 20% i
                              21%. Według GUS, wzrost ubóstwa w ostatnich latach dokonał się przy poprawie
                              przeciętnej sytuacji materialnej ogółu Polaków, generowanej przez wysokie
                              dochody, co świadczy o rosnących nierównościach w sytuacji dochodowej i
                              poziomie spożycia polskiego społeczeństwa. W 2004 r. przeciętny miesięczny
                              dochód 20% osób o najwyższych dochodach wynosił 1 536 zł na osobę i był ponad 7-
                              krotnie wyższy od przeciętnego dochodu 20% osób uzyskujących najniższe dochody.
                              W porównaniu z rokiem poprzednim odnotowano wzrost zróżnicowania dochodów
                              gospodarstw domowych ogółem (w 2003 r. przewaga 6,5-krotna).

                              Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa
                              uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło
                              prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996
                              47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%."

                              pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
                              • dachs Re: prawda o biedzie w Polsce 17.12.06, 09:19
                                orwella napisała:

                                > widac Lepper i Giertych wiedza lepiej niz Ty, Dachsie. Pokazuja to sondaze i
                                > dane statystyczne GUSu.

                                Z cała pewnością. Tym bardziej, że - najwyraźniej - to oni piszą te statystyki.
                                > W 2004 r. przeciętny miesięczny dochód 20% osób o najwyższych dochodach
                                > wynosił 1 536 zł na osobę i był ponad 7 - krotnie wyższy od przeciętnego
                                > dochodu 20% osób uzyskujących najniższe dochody.

                                1536 : 7 = 219,42 zł

                                20% Polaków żyjących za 220 zł miesięcznie?
                                To w 2005 r. musiała nastąpić znaczna poprawa statystyk, gdyż te 20% musiało
                                obowiązkowo umrzeć z głodu i chłodu.
                                Czy znasz Orwello przypowiastkę o statystyku co wierzył we własne statystyki?
                                Utopił się.
                                Wyliczył, że jezioro do którego wchodzi, ma 20 cm głębokości.
                      • dachs Re: [***] 16.12.06, 22:52
                        orwella napisała:

                        > Ja tu zapalam swieczke za Narutowicza, za obudwu Kennedych i wszytkich innych
                        > wszelkich ras i narodowosci pomordowanych przez politycznych fanatykow,
                        > totalitarne rezimy oraz krwiopijcze systemy,takie jak dziki kapitalizm.

                        Kennedych to nawet napewno kapitalizm zamordował, oraz totalitarnz reżim
                        amerykański. smile))
                        Ale świeczkę też chetnie postawię. Została mi jeszcze jedna z pogrzebu Pinocheta.
                        • pozarski cos dla ciebie Borsuku 17.12.06, 17:19
                          www.weeklystandard.com/Utilities/printer_preview.asp?idArticle=13090&R=EF219D0F
            • pozarski Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 17.12.06, 23:42
              patience napisała:

              > Nie porownuje Narutowicza z Kaczynskim, tylko seans nienawisci z innym seansem
              > nienawisci.
              >
              Narutowicz byl jednak porzadnym czlowiekiem,podczas gdy Kaczynski nim nie jest.
              I gdzie jest powiedziane,ze prezydenta nie wolno nienawidziec?Choc osobiscie
              mysle,ze nikt go nie nienawidzi,a jedynie nie znosi.I slusznie.A jak dlugo
              siedzialas w pudle?
        • pozarski Re: Gabriel Narutowicz. Non omnis moriar 16.12.06, 21:59
          Na przyklad
          > takimi, ktorych propaganda namiesza w glowach jakiemus takiemu "poznajacemu
          > glebie nienawisci" i rzuci sie z nozem na obecnego prezydenta. Tak jak w
          Szwecj
          > i
          > niedawno taki "poznajacy" zaznal oswiecenia jak wypelnic swoja misje dziejowa.
          > Fanatyzm jest ponadczasowysad
          Mala poprawka:W Szwecji z nozem sie rzucil jakis popje.dolony mlody Serb i nie
          na prezydenta(bo nie ma)a na ministrynie spraw zagranicznych.Chlopak nie byl
          zadnym fanatykiem,tylko chorym czlowiekiem.Fanatykiem jestes np ty.A jak dlugo
          siedzialas w pudle?
    • patience Zyciorys mordercy. Czlowiek z elit. 16.12.06, 22:02
      Urodził się w Warszawie 1 grudnia 1869. Syn Wincentego, literata, urzędnika
      mennicy warszawskiej i uczestnika powstania styczniowego i Julii z d. Werner. W
      wieku 2 lat stracił matkę, którą odtąd zastępowała mu starsza siostra Cecylia.
      Wykształcenie średnie uzyskał w warszawskiej szkole realnej, gdzie ukończył
      wydział matematyczny w 1888. Naukę kontynuował w petersburskiej Akademii Sztuk
      Pięknych, którą ukończył w 1894 otrzymując złoty medal absolwenta, a w latach
      1894-1896 w akademii paryskiej. [...]

      Po powrocie do Warszawy zasłynął jako publicysta i krytyk sztuki – jego artykuły
      były cenione przez znawców, m.in. przez Stanisława Witkiewicza (ojca 1851-1915).
      Jak wielu współczesnych uległ modzie na wyjazdy do Zakopanego i górskie
      wycieczki, był jednym z pionierów polskiego taternictwa i autorem jednej z
      pierwszych map Tatr, na której zaznaczył szlaki turystyczne i schroniska.
      Opracował popularny zbiór map historycznych wydanych pt. "Album do dziejów
      Polski" (1899). Brał udział w pracach przy reorganizacji Towarzystwa Zachęty
      Sztuk Pięknych.

      W młodości obok pracy artystycznej był aktywny na polu politycznym; w Warszawie
      związał się ze szkolnymi tajnymi kółkami uczniowskimi, zalążkami rodzącego się
      ruchu narodowo-demokratycznego, w Petersburgu był prezesem organizacji polskich
      studentów. Od 1897 należał do tajnej Ligi Narodowej. Działał w tajnym
      Towarzystwie Oświaty Narodowej. Przemycał z Galicji do Królestwa Polskiego
      nielegalne wydawnictwa narodowo-demokratyczne – "Przegląd Wszechpolski", "Polak"
      i in. W 1901 aresztowany przez rosyjską policję, został na kilka miesięcy
      osadzony w więzieniu na Pawiaku i w X Pawilonie Cytadeli warszawskiej.

      Szukając pracy zajął się wykładami o historii sztuki, wzbogacając je zbieranymi
      za granicą materiałami ikonograficznymi przy wykorzystaniu takich ówczesnymi
      nowinek technicznych jak np. przeźrocza. Wykładał na pensjach żeńskich, wolnej
      Wszechnicy, Szkole Rotwanda i Wawelberga, kursach ogrodniczych i graficznych;
      urządzał także liczne odczyty na prowincji. Wydał w tym czasie szereg opracowań
      naukowych – wielkie 2 tomowe dzieło "O sztuce średniowiecznej", 1904-1910
      wykonał polichromię w kościele farnym pw. św. Bartłomieja w Koninie, a okna
      świątyni ozdobił secesyjnymi witrażami.[... ]
      W 1921 zdemobilizowany powrócił do Warszawy na dawne stanowisko w Ministerstwie
      Kultury i Sztuki; jako urzędnik dobrze zapisał się w pamięci współpracowników, o
      czym świadczyły zeznania świadka Skotnickiego na późniejszym procesie: (...)
      jako urzędnik był pod względem pojmowania swoich obowiązków pracowitym i
      wzorowym w swoim wydziale, jako wykonujący funkcję....etc. etc.

      Jak widać, porządny obywatel, "dobrze się zapisujący w pamięci". Nie miał
      wypisane na czole "psychopata". Tylko że kochał poznawać głębie swej nienawiści,
      a gazety (był wykształciuchem, nonie?) mu pomogły w dokonaniu wyboru w jaki
      sposób te badania przeprowadzić. Po prostu przyłączył się do największego grona
      nienawidzących, bo w kupie zawsze raźniej, i swej nienawiści dał wyraz. Po swojemu.

      W każdym pokoleniu ilość psychopatów jest taka sama.
      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:E_Niewiadomski.jpg

      • pozarski Re: Zyciorys mordercy. Czlowiek z jelit. 16.12.06, 22:05
        To daj kopa w kosz demokracji.No i tradycyjnie:Jak dlugo bylas w pudle?
        • patience Re: Zyciorys mordercy. Czlowiek z jelit. 16.12.06, 22:21
          Nie wykluczam, ze krocej niz ty w zakladach lecznictwa zamknietego, o ile sie
          twoje odsiadki policzy hurtem. To byla odp. jednorazowa. Oznacza: spadaj.
          • pozarski Re: Zyciorys mordercy. Czlowiek z jelit. 16.12.06, 22:32
            patience napisała:

            > Nie wykluczam, ze krocej niz ty w zakladach lecznictwa zamknietego, o ile sie
            > twoje odsiadki policzy hurtem. To byla odp. jednorazowa. Oznacza: spadaj.
            >
            >
            No ja zaliczylem,w przeciwienstwie do ciebie(mam twoje pamietniki), zero pobytu
            na jakichkolwiek,zamknietych czy otwartych,oddzialach.Takze padajpadaj. A jak
            dlugo bylas w pudle?
      • dachs Re: Zyciorys mordercy. Czlowiek z elit. 16.12.06, 22:47
        patience napisała:
        > Jak widać, porządny obywatel, "dobrze się zapisujący w pamięci". Nie miał
        > wypisane na czole "psychopata". Tylko że kochał poznawać głębie swej
        > nienawiści, a gazety (był wykształciuchem, nonie?) mu pomogły w dokonaniu
        > wyboru w jaki sposób te badania przeprowadzić. Po prostu przyłączył się do
        > największego grona nienawidzących, bo w kupie zawsze raźniej, i swej
        > nienawiści dał wyraz. Po swojemu.

        Kurski, Rydzyk, Lepper, Giertych też nie maja na czole wypisane psychopaci.
        Wszypolacy w Zabrzu, Gwardiany gdzieś w meksykańskich burdelach, poczciwe
        mocherowe babcie, ideowi alterglobaliści, chłopcy od Bubla, co chętnie
        popaliliby sobie paru Żydów, paru Żydów, co ciągle mają ochotę utopić kilku
        imperialistów, i trochę różnej swołoczy rozmaitego autoramentu, co nie ma nic
        prócz pretensji do świata... tych wszystkich łączy jedno: nienawidzą liberalizmu
        i PO.

        Więc ja Cie bardzo proszę, akurat z argumentem o przyłączaniu się do większości
        w moim kierunku nie wyjeżdzaj, bo wyglądasz śmiesznie.
        Są z pewnościa jakieś rozsądne argumenty przeciw liberalizmowi. Ja ich nie znam,
        ale może Ty jakieś przytoczysz. Tylko Poppera nie czytaj bo Cie może sprowadzic
        na manowce. smile)
        • patience !!!!!!!!????????????? 16.12.06, 23:13
          > Więc ja Cie bardzo proszę, akurat z argumentem o przyłączaniu się do większości
          > w moim kierunku nie wyjeżdzaj, bo wyglądasz śmiesznie.
          > Są z pewnościa jakieś rozsądne argumenty przeciw liberalizmowi.
          Dachsie, przysiegam, nie uwazam cie za psychopate, skadzes to wyczytal!?
          Kompletnie tez nie rozumiem skad ci wyszlo ze to watek przeciwko liberalizmowi...
          • pozarski Re: !!!!!!!!????????????? 16.12.06, 23:18
            patience napisała:

            > > Więc ja Cie bardzo proszę, akurat z argumentem o przyłączaniu się do więk
            > szości
            > > w moim kierunku nie wyjeżdzaj, bo wyglądasz śmiesznie.
            > > Są z pewnościa jakieś rozsądne argumenty przeciw liberalizmowi.
            > Dachsie, przysiegam, nie uwazam cie za psychopate, skadzes to wyczytal!?
            > Kompletnie tez nie rozumiem skad ci wyszlo ze to watek przeciwko
            liberalizmowi.
            > ..

            Ty wszystkich,ktorzy sie osmielaja miec inne zdanie,uwazasz za psychopatow. A
            jak dlugo siedzialas w pudle?
          • dachs ????????????? Nu :( ??????? 16.12.06, 23:28
            patience napisała:

            > Dachsie, przysiegam, nie uwazam cie za psychopate, skadzes to wyczytal!?

            Nawet mi to przez myśl nie przeszło smile)

            > Kompletnie tez nie rozumiem skad ci wyszlo ze to watek przeciwko liberalizmowi.

            Wątek zaczął sie pięknie. Narutowicz niewątpliwie załuguje na pamięć, a jego
            morderca na potępienie. Troche mnie na początku zdziwiło, że otwiera go właśnie
            zwolenniczka rządów z panem vicepremierem Giertychem, więc na wszelki wypadek
            siedziałem cicho. Włączyłem się dopiero wtedy gdy ówczesny Prezydent (zresztą
            wykształciuch nie lada) został ustawiony niepokojąco blisko obecnego Prezydenta,
            któremu można wprawdzie przypisać tytuł profesora, ale wykształcenie już trudniej.
            A pozatem, każdy wątek w którym ton nadają Palnick lub Orwella robi się przeciw
            liberalizmowi. Socjaliśći tak już mają.
            smile)
            • patience hm 16.12.06, 23:41
              Moze w takim razie powinienes rozwinąc swoją myśl:
              "Więc ja Cie bardzo proszę, akurat z argumentem o przyłączaniu się do większości
              w moim kierunku nie wyjeżdzaj, bo wyglądasz śmiesznie. Są z pewnościa jakieś
              rozsądne argumenty przeciw liberalizmowi. Ja ich nie znam, ale może Ty jakieś
              przytoczysz."

              Zamieściłeś to pod tym cytatem:
              > Jak widać, porządny obywatel, "dobrze się zapisujący w pamięci". Nie miał
              > wypisane na czole "psychopata". Tylko że kochał poznawać głębie swej
              > nienawiści, a gazety (był wykształciuchem, nonie?) mu pomogły w dokonaniu
              > wyboru w jaki sposób te badania przeprowadzić. Po prostu przyłączył się do
              > największego grona nienawidzących, bo w kupie zawsze raźniej, i swej
              > nienawiści dał wyraz. Po swojemu.

              No więc proszę o rozwinięcie, jaki związek ma twoja reakcja z tym cytatem, oraz
              dlaczego w jakiś sposób asocjujesz tu palnicka i orwelle!!? Oni tego cytatu nie
              pisali, poza tym palnicka tu wcale nie ma, a nawet gdyby był, to jak ci mogło
              wyjść, że jego i jej obecność w wątku powoduje ze zawieszane w nim posty stają
              się antyliberalne?

              Co do lektur, to z pokorą przyjmuje twoją głęboką wiedzę na temat liberalizmu
              oraz znajomość literatury przedmiotu. Dlatego odrzucam ze wstrętem Poppera i
              proszę byś mi doradził liberalnego autora, który dokładnie tłumaczy, dlaczego
              sprzeciw wobec fanatyzmu ma wymiar antyliberalny. Bo przyznaję, że błądziłam, i
              wydawało mi się odwrotnie.
              • pozarski Re: hmhm 16.12.06, 23:46
                Pewnie ci doradzi Hayeka,ale ty raczej czytaj swoja jedyna lekture:Eisler o
                garncu68.No i jak dlugo w pudle?Jeszcze nie mam odpowiedzi,a spiesze sie z
                doniesieniami.
              • dachs Re: hm 17.12.06, 11:01
                Jakby tu wytłumaczyć, a nie urazić?
                Przepraszam Cię na wstępie za to, iż uznałem połączenie Niewiadomskiego z
                pojęciem "wykształciuchy" za celową manipulację.
                Zakładając błędnie celowość tego tekstu, wplątałem sie w polemikę, chcąc wykazać
                iż nacjonalistycznego fanatyka nie powinno się łaczyć z pojęciem ukutym, w celu
                zdyskredytowania grupy będącej wszelkiemu nacjonalizmowi zdecydowanie przeciwnej.
                To był błąd. Przyznaje się do niego.
                W tym porównaniu nie było manipulacji. Było ono rzeczywiście wyrazem Twojego
                głębokiego przekonania, iż w Polsce dominuje demoniczna większość, która
                sprzysięgła się by obalić siłą rząd dobrych Kaczorów.
                Mam mały problem, do czyjego zdania o większości się przychylić.
                Twojego o demonicznej i żadnej kaczej krwi, czy też orwellowego o tej
                popierającej sprawiedliwe rządy socjalnych bliźniaków.

                Popperem sie nie przejmuj. Jego wpływ mógłby być zkodliwy tylko w wypadku,
                gdybyś dalej twardo zamierzała pozostać na socjalistycznej linii myślenia.
                Mogłabyś w wyniku jego lektury dojść np. do wniosku, że socjalizm zawsze musi
                prowadzić do dyktatury.

                smile)
                • orwella totalitaryzm korop-kaipoi 17.12.06, 15:24
                  nie jest prawda, ze socjalizm zawsze prowadzi do dyktatury. modeli socjalizmu
                  jest wiele. Kraje skandynawskie sa socjalistyczne i egalitarne (tzn. czlowiek
                  jest tam nadrzednym podmiotem) i one sa najbardziej demokratyczne i najlepiej
                  prosperujace pod kazdym wzgledem. Natomiast wzorcowy kraj ultraliberalnego
                  kapitalizmu wygenerowal niespotykana w cywilizowanym swiecie nedze i
                  ekonomiczny apartheid, oraz nie jest w stanie wyksztalcic swej mlodziezy,
                  dlatego musi iportowac doktorantow na kopy. Korporatokracja, czyli rzady jakie
                  panuja w liberalnym kapitalizmie (bedaca faszyzmem wg. Mussoliniego) jest
                  perfekcyjna forma totalitaryzmu.
                  • dachs korop-kaipoi czyli groch z kapustą 17.12.06, 16:10
                    orwella napisała:
                    > Kraje skandynawskie sa socjalistyczne i egalitarne (tzn. czlowiek
                    > jest tam nadrzednym podmiotem) i one sa najbardziej demokratyczne i najlepiej
                    > prosperujace pod kazdym wzgledem.

                    Jak bym sobie marzył, żeby kiedyś któryś z argumentujących w ten sposób
                    socjalistów, poczytał sobie dla odmiany historie Szwecji. Dowiedziałby się, że w
                    Szwecji od wczesnego średniowiecza życie polityczne opierało się na samorządach
                    lokalnych, że wykształciło się tam silne społeczeństwo obywatelskie, że pierwsza
                    szwedzka konstytucja pochodzi z poczatku XIV wieku, a pierwszy parlament zebrał
                    się gdy w Polsce jeszcze nie przebrzmiały echa bitwy pod Grunwaldem (wspominam o
                    tym jedynie dla lepszego unaocznienia Ci, o jakie czasy chodzi).
                    Szwedzi nie wypracowali swego bogactwa dzięki socjalizmowi. Wzbogacili się dość
                    gwałtowanie na dwóch wojch światowych (głównie miedź i jej przetwory), a
                    ponieważ liberalne państwo nie wtrącało sie w rozwój przemysłu, wypracowali tyle
                    majatku, że mogli sobie pozwolić na państwo opiekuńcze, mylone często z socjalizmem.
                    Ze skruchą przyznam, że sam się też do tego przyczyniałem, drażniąc komuchów w
                    latach 60-tych formułką: "prawdziwy socjalizm, to jest w Szwecji".


                    > Natomiast wzorcowy kraj ultraliberalnego
                    > kapitalizmu wygenerowal niespotykana w cywilizowanym swiecie nedze i
                    > ekonomiczny apartheid, oraz nie jest w stanie wyksztalcic swej mlodziezy,
                    > dlatego musi iportowac doktorantow na kopy.

                    Typowe przemieszanie przyczyn ze skutkami. Europejscy uczeni emigrują do USA
                    wyłącznie z tego powodu, że tam maja lepsze warunki do pracy naukowej.
                    Dlaczego Amerykanie stwarzaja im lepsze warunki - pytaj socjalistów europejskich.
                    • piq wzbogacili się też na obrabowaniu Polski... 18.12.06, 01:03
                      ...bo przed najazdem szwedzkim tam była skandaliczna bida, a sporo zasobów
                      dzisiejszych szwedzkich muzeów pochodzi z rabunku Rzeczypospolitej. Dlatego
                      zapożyczyli się wówczas na okręty, a armię, którą po wojnie 30-letniej musieliby
                      rozwiązać, opłacali rabunkami, bo po prostu zainwestowali w łupieżczy biznes,
                      idole biednej Orwelli.
                • patience Re: hm 17.12.06, 22:18
                  > Przepraszam Cię na wstępie za to, iż uznałem połączenie Niewiadomskiego z
                  > pojęciem "wykształciuchy" za celową manipulację.

                  Manipulację? Takie piękne, solidne wykształcenie, takie sukcesy zawodowe i
                  niebylejaka pozycja na rynku intelektualnym? i nazywanie Niewiadomskiego
                  "wykształciuchem" to manipulacja? To przepraszam uprzejmie, już nikomu
                  samookreślającemu się jako "wykształciuch" nie zarzucę solidnych podstaw
                  edukacyjnych i intelektualnych. Ciebie przepraszam jako pierwszego wink

                  > iż nacjonalistycznego fanatyka nie powinno się łaczyć z pojęciem ukutym, w celu
                  > zdyskredytowania grupy będącej wszelkiemu nacjonalizmowi zdecydowanie przeciwn
                  > ej.
                  > To był błąd. Przyznaje się do niego.


                  To bardzo ładnie z twojej strony że się przyznajesz do błędu, tylko że z opisu
                  wynika, że nie wiesz, na czym ten błąd polega. Nie porównywałam osób tylko
                  kampanie nienawiści. Podlinkować to, czego nie zrozumiałeś?

                  Było ono rzeczywiście wyrazem Twojego
                  > głębokiego przekonania, iż w Polsce dominuje demoniczna większość, która
                  > sprzysięgła się by obalić siłą rząd dobrych Kaczorów.

                  Czy mógłbyś wskazać post w którym twierdzę, że Donalda Tuska nawiedziły demony?
                  A może jako aktywista PO masz lepsze informacje? HGW rozpoczęła egzorcyzmy?

                  > Popperem sie nie przejmuj. Jego wpływ mógłby być zkodliwy tylko w wypadku,
                  > gdybyś dalej twardo zamierzała pozostać na socjalistycznej linii myślenia.
                  > Mogłabyś w wyniku jego lektury dojść np. do wniosku, że socjalizm zawsze musi
                  > prowadzić do dyktatury.

                  Nie przejmuje się, ale też będę dociekać dalej. Na której stronie napisał,
                  • patience Re: hm -c.d. 17.12.06, 22:27
                    patience napisała:

                    > > Przepraszam Cię na wstępie za to, iż uznałem połączenie Niewiadomskiego z
                    > > pojęciem "wykształciuchy" za celową manipulację.
                    >
                    > Manipulację? Takie piękne, solidne wykształcenie, takie sukcesy zawodowe i
                    > niebylejaka pozycja na rynku intelektualnym? i nazywanie Niewiadomskiego
                    > "wykształciuchem" to manipulacja? To przepraszam uprzejmie, już nikomu
                    > samookreślającemu się jako "wykształciuch" nie zarzucę solidnych podstaw
                    > edukacyjnych i intelektualnych. Ciebie przepraszam jako pierwszego wink
                    >
                    > > iż nacjonalistycznego fanatyka nie powinno się łaczyć z pojęciem ukutym,
                    > w celu
                    > > zdyskredytowania grupy będącej wszelkiemu nacjonalizmowi zdecydowanie prz
                    > eciwn
                    > > ej.
                    > > To był błąd. Przyznaje się do niego.
                    >
                    >
                    > To bardzo ładnie z twojej strony że się przyznajesz do błędu, tylko że z opisu
                    > wynika, że nie wiesz, na czym ten błąd polega. Nie porównywałam osób tylko
                    > kampanie nienawiści. Podlinkować to, czego nie zrozumiałeś?
                    >
                    > Było ono rzeczywiście wyrazem Twojego
                    > > głębokiego przekonania, iż w Polsce dominuje demoniczna większość, która
                    > > sprzysięgła się by obalić siłą rząd dobrych Kaczorów.
                    >
                    > Czy mógłbyś wskazać post w którym twierdzę, że Donalda Tuska nawiedziły demony?
                    > A może jako aktywista PO masz lepsze informacje? HGW rozpoczęła egzorcyzmy?
                    >
                    > > Popperem sie nie przejmuj. Jego wpływ mógłby być zkodliwy tylko w wypadku
                    > ,
                    > > gdybyś dalej twardo zamierzała pozostać na socjalistycznej linii myślenia
                    > .
                    > > Mogłabyś w wyniku jego lektury dojść np. do wniosku, że socjalizm zawsze
                    > musi
                    > > prowadzić do dyktatury.
                    >
                    > Nie przejmuje się, ale też będę dociekać dalej. Na której stronie napisał
                    jakąkolwiek sugestię, że socjalizm musi zawsze prowadzić do dyktatury?

                    No i ponownie proszę pokornie abyś rozwinął swoją myśl, że sama obecniość
                    orwelli lub palnicka zmienia znaczenie danego postu z liberalnego na
                    antyliberalny? W któej książce to wyczytałeś?

                    Zaniepokojona jestem też wielce twoim milczeniem w sprawach intelektualnych.
                    Poleciłeś wyrzucić Poppera, ale nie podajeś nikogo w zamian. Odniosłam wrażenie,
                    że twoja myśl się zwija, zamiast rozwijać, dlatego powtórzę pytanie:

                    "No więc proszę o rozwinięcie, jaki związek ma twoja reakcja z tym cytatem, oraz
                    dlaczego w jakiś sposób asocjujesz tu palnicka i orwelle!!? Oni tego cytatu nie
                    pisali, poza tym palnicka tu wcale nie ma, a nawet gdyby był, to jak ci mogło
                    wyjść, że jego i jej obecność w wątku powoduje ze zawieszane w nim posty stają
                    się antyliberalne?

                    Co do lektur, to z pokorą przyjmuje twoją głęboką wiedzę na temat liberalizmu
                    oraz znajomość literatury przedmiotu. Dlatego odrzucam ze wstrętem Poppera i
                    proszę byś mi doradził liberalnego autora, który dokładnie tłumaczy, dlaczego
                    sprzeciw wobec fanatyzmu ma wymiar antyliberalny. Bo przyznaję, że błądziłam, i
                    wydawało mi się odwrotnie."

                    wink)
                    • pozarski Re: hm -c.d. 17.12.06, 23:02
                      patience napisała:

                      > Co do lektur, to z pokorą przyjmuje twoją głęboką wiedzę na temat liberalizmu
                      > oraz znajomość literatury przedmiotu. Dlatego odrzucam ze wstrętem Poppera i
                      > proszę byś mi doradził liberalnego autora, który dokładnie tłumaczy, dlaczego
                      > sprzeciw wobec fanatyzmu ma wymiar antyliberalny. Bo przyznaję, że błądziłam,
                      i
                      > wydawało mi się odwrotnie."
                      >
                      > wink)
                      >
                      No wiesz,pejszns.Ty jestes PRZECIWNIKIEM fanatyzmu?To niezwykle,po prostu
                      szokujace!Bo ja cie mam za fanatyczke i potwierdzeniem tego nie jest twoja
                      lektura Poppera,ale na pewno niezrozumienie jego przeslania(patrz cytat wyzej).
                      Zas sadzac z twojej dzialalnosci w ogole,kazdy musi wyciagnac jedyny sluszny
                      wniosek:jestes fanatyczka,slepo wierzaca w swoja misje,jakakolwiek by ona nie
                      byla.Od zielonej do czerwono-czarnej.
                      No i tradycyjnie:Jak dlugo siedzialas w pudle?
                      • pozarski Re: hm -c.d. PS.Zamiast patrz wyzej,nizej patrz. 17.12.06, 23:03

                  • pozarski Re: hm,ten przeklety internet! 17.12.06, 22:27
                    Karl Popper: the unfree under socialism lack equality
                    Popper, Karl. 1974, 1976. _Unended Quest: An Intellectual Autobiography_
                    (Great Britain: Fontana/ Collins), 255pp. A paragraph on 36:
                    I remained a socialist for several years, even after my rejection of Marxism;
                    and if there could be such a thing as socialism combined with individual
                    liberty, I would be a socialist still. For nothing could be better than living
                    a modest, simple and free life in an egalitarian society. It took some time
                    before I recognized this as no more than a beautiful dream; that freedom is
                    more important than equality; that the attempt to realize equality endangers
                    freedom; and that, if freedom is lost, there will not even be equality among
                    the unfree.
                    A przy okazji:Jak dlugo siedzilas w pudle?
                    • dachs Dziękuję Ci Pożarski 17.12.06, 23:18
                      Gdybym nie znał Patience, powiedziałbym, że oszczędziłeś mi wiele trudu tym
                      cytatem. Ale podejrzewam, że się dopiero teraz zacznie na dobre. smile))
                      • patience Nic z tego Dachs ;) 17.12.06, 23:22
                        Postow p00ziego w tym watku w ogole nie otwieram i nie widze powodu by to
                        zmienic. Dyskutuje z toba, a nie p00zim. Postaraj siewink
                        • pozarski Re: Nic z tego Dachs ;) 17.12.06, 23:23
                          patience napisała:

                          > Postow p00ziego w tym watku w ogole nie otwieram i nie widze powodu by to
                          > zmienic. Dyskutuje z toba, a nie p00zim. Postaraj siewink
                          >
                          >
                          Nic ci nie wierze.Nie tylko otwierasz,ale pienisz sie.To dobrze.A jak dlugo
                          siedzialas w pudle?
                        • patience Re: Nic z tego Dachs ;) Nuuu? 17.12.06, 23:41
                          Cos tu zaczyna wygladac, ze taki sam z ciebie liberal, jak z Ewy Milewicz. Ale
                          mam czas. Po raz trzeci pokornie prosze zebys sie podzielil swoja gleboka wiedza
                          w zakresie liberalizmu:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&a=54116495

                          wink))
                          • pozarski "Nuuu?"Moze Borsuk nie zna jidisz? 17.12.06, 23:49
                            A jak dlugo siedzialas w pudle?
                      • pozarski Nie ma za co.Cala,ale to cala, 17.12.06, 23:25
                        dachs napisał:

                        > Gdybym nie znał Patience, powiedziałbym, że oszczędziłeś mi wiele trudu tym
                        > cytatem. Ale podejrzewam, że się dopiero teraz zacznie na dobre. smile))

                        przyjemnosc po mojej stronie.
    • orwella Natura Orwella i moja:) 16.12.06, 22:46
      "Orwell's political views changed over time, but there is no doubting he was a
      man of the political left throughout his life as a writer. His time in Burma
      made him a staunch opponent of imperialism, and his experience of poverty while
      researching Down and Out in Paris and London and The Road to Wigan Pier turned
      him into a socialist. "Every line of serious work that I have written since
      1936 has been written, directly or indirectly, against totalitarianism and for
      democratic socialism, as I understand it," he wrote in 1946".

      ---
      Wprawdzie ja sama nie doswiadczylam nedzy, ale widzialam jej dosc wokol, zeby
      myslec i czuc jak Orwell. Neolioberalny korporacyjny kapitalizm jest
      totalitaryzmem, dlatego go zwalczam.
      Takze dlatego:
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=308
      • hasz0 kapitalizm narodowy 20/80% - globalny 99/01%/n 17.12.06, 00:02
        • hasz0 kapitalizm narodowy 80/20% - globalny 99/01%/n 17.12.06, 00:03
      • patience Re: Natura Orwella i moja:) 17.12.06, 02:42
        Mozna powidziec, ze Orwell to nabyty system odpornosci na totalitarne ideologie.
        Kto ma to przerobione, ten jest swoj, obojetnie czy to przerobil z prawa czy z lewa.


        PS. A jednak Ogrod Hasza sie powoli zaludnia. Rozmaicie, kolorowo i roznorodnie.
        "Muchi i komuchi", jak to nazwal Prorok Hasz. Mimo, ze niektorzy usiluja
        przestawiac drogowskazy na drogach, ktore do niego prowadza. Rewolucja Kubusia
        Puchatka ma sie dobrze. Pzdr., z uchylona grzecznie czapeczka smile
        • stormy_weather Re: Natura Orwella i moja:) 17.12.06, 03:01
          lubieżny hasz....
          funfire.de/bilder/funfire-de-1125426997-93.jpg
        • stormy_weather Re: Natura Orwella i moja:) 17.12.06, 03:05
          drogowskaz hasza.....
          funfire.de/bilder/funfire-de-1156379564-73.jpg
          • patience Re: Natura Orwella i moja:) 17.12.06, 03:41
            stormy_weather napisał:

            > drogowskaz hasza.....
            > funfire.de/bilder/funfire-de-1156379564-73.jpg

            Na tym to polega. Trzeba samemu wypisac adres.

            www.emory.edu/ACAD_EXCHANGE/2000/sept/crossroad.gif
            • pozarski Re: Natura 17.12.06, 10:37
              patience napisała:

              > Na tym to polega. Trzeba samemu wypisac adres.
              >
              > www.emory.edu/ACAD_EXCHANGE/2000/sept/crossroad.gif
              >
              FaktycznieA jak dlugo siedzialas w pudle?
    • orwella ostatnia refleksja na dobranoc 17.12.06, 00:29
      Jeszcze a propos dyskusji z Pozarskim.

      Pan Pozarski, choc osobiscie zdaje sie nie byl komunistycznym siepaczem,
      reprezentuje klasyczna mentalnosc polskiego "komucha", czyli czlowieka zlobu.
      Komuch byl komuchem, gdy komuna byla u zlobu, bo mial wtedy specjalne apanaze i
      sklepy za zoltymi firankami i luksusowe apartamenta za darmo etc. Potem kiedy
      komuchy z esbecja rekami robotnikow obalily komune i siebie uwlaszczyly
      wspolnym majatkiem POlakow, nazwaly sie neoliberalami (ekonomicznymi), czyli
      wyznawcami gospodarczej wolnej amerykanki (wszelkie chwyty dozwolone). Ci sami
      ludzie i ta sama mentalnosc pasozytow, oszustow, krwiopijcow. roznica polega
      na tym, ze za komuny istnialy jakies prawne ograniczenia i komuchy nie mogly
      ekstremalnie wyzyskiwac ludzi jak to czynia dzis w mafijnym kapitalizmie.

      Do tych "komuchow" nie zaliczam autentycznych ideowych socjalistow, ktorzy byli
      w partii lub nie i pozostali socjalistami do dzis. Miller czy Kwasniewki to
      pseudolewicowi liberalowie, ale Rakowski to prawdziwy socjalista, o czym
      swiadcza chocby jego wspaniale Dzienniki i dzisiejsze wypowiedzi. Zapewne
      takich prawdziwych socjalistow jest wiecej. Ciesze sie, ze rosnie tez mlode
      pokolenie socjalistow bez obciazen przeszlosci.

      uff, to by bylo na tyle w tym temacie, ktory zaczal sie calkiem inaczej, ale
      wiadomo, slon a sprawa polskasmile
      dobranoc
      • pozarski dobranoc 17.12.06, 00:37
        orwella napisała:

        > Jeszcze a propos dyskusji z Pozarskim.
        >
        > Pan Pozarski, choc osobiscie zdaje sie nie byl komunistycznym siepaczem,
        > reprezentuje klasyczna mentalnosc polskiego "komucha", czyli czlowieka
        zlobu.
        > Komuch byl komuchem, gdy komuna byla u zlobu, bo mial wtedy specjalne apanaze
        i
        >
        > sklepy za zoltymi firankami i luksusowe apartamenta za darmo etc. Potem
        kiedy
        > komuchy z esbecja rekami robotnikow obalily komune i siebie uwlaszczyly
        > wspolnym majatkiem POlakow, nazwaly sie neoliberalami (ekonomicznymi), czyli
        > wyznawcami gospodarczej wolnej amerykanki (wszelkie chwyty dozwolone). Ci
        sami
        > ludzie i ta sama mentalnosc pasozytow, oszustow, krwiopijcow. roznica polega
        > na tym, ze za komuny istnialy jakies prawne ograniczenia i komuchy nie mogly
        > ekstremalnie wyzyskiwac ludzi jak to czynia dzis w mafijnym kapitalizmie.
        >
        > Do tych "komuchow" nie zaliczam autentycznych ideowych socjalistow, ktorzy
        byli
        >
        > w partii lub nie i pozostali socjalistami do dzis. Miller czy Kwasniewki to
        > pseudolewicowi liberalowie, ale Rakowski to prawdziwy socjalista, o czym
        > swiadcza chocby jego wspaniale Dzienniki i dzisiejsze wypowiedzi. Zapewne
        > takich prawdziwych socjalistow jest wiecej. Ciesze sie, ze rosnie tez mlode
        > pokolenie socjalistow bez obciazen przeszlosci.
        >
        > uff, to by bylo na tyle w tym temacie, ktory zaczal sie calkiem inaczej, ale
        > wiadomo, slon a sprawa polskasmile
        > dobranoc
        Oj tak orwello,ale mam nadzieje,ze te nowe prochy wylecza i ciebie.Pejszns co
        prawda nie pomogly,ale ty jestes mlodsza,wiec jeszcze szanse masz.
        • orwella Panie Pozarski 17.12.06, 15:41
          pan nawet sobie nie zdaje sprawy z tego jak na kazdym kroku wylazi z pana homo
          sovieticus oportunicus. Pan zawsze przysysa sie do silniejszych i do zlobu
          (kiedys byla to komuna, dzis wielki kapital, co w polskim wydaniu jest jednym,
          bo polscy kapitalisci to prawie wylacznie uwlaszczona majatkiem Polakow byla
          nomenklatura + esbecja). a gdy brakuje panu argumentow w dyskusji, stosuje pan
          stare tricki stalinowcow - zamknac oponenta w wirtualnym szpitalu wartiatow.
          Prosze sobie poczytac Bulgakova Mistrza i Malgorzate albo Solzenicyna, wtedy
          zobaczy sie pan w sowieckim totalitarnym lustrze.
          • abprall Re: Pani orwella ...... 17.12.06, 15:47
            orwella napisała: bo polscy kapitalisci to prawie wylacznie uwlaszczona
            majatkiem Polakow byla nomenklatura + esbecja).
            ---------------
            • patience Re: Pani orwella ...... 17.12.06, 23:15
              abprall napisał:

              > orwella napisała: bo polscy kapitalisci to prawie wylacznie uwlaszczona
              > majatkiem Polakow byla nomenklatura + esbecja).
              > ---------------
            • orwella Re: Pani orwella ...... 18.12.06, 18:25
              masz wybitne poczucie humoru, abprallu, to jedno mozna o Tobie powiedzie z
              pewnoscia.:0
          • pozarski Re: Panie Pozarski 17.12.06, 16:50
            Jeszcze cie na swiecie nie bylo orelo,kiedy ksiazki obu panow czytalem. Jest
            tak,ze akurat kiedy czytam ciebie,natychmiast przed oczami mam opowiadanie
            Slozenicyna Prawa reka.
          • jaceq Re: Panie Pozarski 17.12.06, 23:56
            Droga Pani Auroro: a trzniać Eligiusza Niewiadomskiego! Pomnika i tak raczej się
            nie dorobi, a Plac Narutowicza (akademiki miłe mej pamięci) będzie istnieć po
            wsze czasy. A pejzaże Eligiusza mają podobną wartość rynkową co pejzaże dużo
            bardziej sławnego malarza: Adolfa.
            • patience Re: Panie Pozarski 18.12.06, 00:29
              Polityka niszczy sztuke? Niewiadomskiego może i czniać, ale tego już nie:
              "Gdy niechęć staje się nienawiścią, rzeczy tracą cel i miarę." Diderot.
              To jest bardzo aktualne.


              jaceq napisał:

              > Droga Pani Auroro: a trzniać Eligiusza Niewiadomskiego! Pomnika i tak raczej si
              > ę
              > nie dorobi, a Plac Narutowicza (akademiki miłe mej pamięci) będzie istnieć po
              > wsze czasy. A pejzaże Eligiusza mają podobną wartość rynkową co pejzaże dużo
              > bardziej sławnego malarza: Adolfa.
              • jaceq Re: Panie Pozarski 18.12.06, 00:32
                patience napisała:

                > Polityka niszczy sztuke?

                W podobnym stopniu, co i merchandising niszczy sztukę. Eligiusz gryzmolił bohomazy.
              • pozarski Re: Panie Pozarski 18.12.06, 00:33
                patience napisała:

                > Polityka niszczy sztuke? Niewiadomskiego może i czniać, ale tego już nie:
                > "Gdy niechęć staje się nienawiścią, rzeczy tracą cel i miarę." Diderot.
                > To jest bardzo aktualne.
                No nie.I kto to mowi?Gdybys jeszcze kierowala sie tymi wspanialymi
                sentencjami,ktore tak lubisz cytowac.Ale przecie ty kochasz
                nienawidziec.Ech,pejszns,a jak dlugo siedzialas w pudle?
          • drf Re: Panie Pozarski ..........dla orwelli 18.12.06, 00:51
            orwella napisała:

            > pan nawet sobie nie zdaje sprawy z tego jak na kazdym kroku wylazi z pana homo
            > sovieticus oportunicus. Pan zawsze przysysa sie do silniejszych i do zlobu
            > (kiedys byla to komuna, dzis wielki kapital, co w polskim wydaniu jest jednym,
            > bo polscy kapitalisci to prawie wylacznie uwlaszczona majatkiem Polakow byla
            > nomenklatura + esbecja). a gdy brakuje panu argumentow w dyskusji, stosuje pan
            > stare tricki stalinowcow - zamknac oponenta w wirtualnym szpitalu wartiatow.
            > Prosze sobie poczytac Bulgakova Mistrza i Malgorzate albo Solzenicyna, wtedy
            > zobaczy sie pan w sowieckim totalitarnym lustrze.
            ______________________________________________________________

            Droga orwella...masz racje co do odbioru postaci Pozarskiego ale jest takze inny
            element dodatkowy, mianowicie jego Choroba Psychiczna.Wczoraj mialem rozmowe z
            jego siostra ktora po uslyszeniu iz Pozarski nosi sie z mysla uzycia chlopcow ze
            SpecNazu z Ukrainy do /rozmowa z Jaskim/ do likwidacji mojej osoby i patience
            prosila mnie zebym powiadomil szwedzka i polska policje na ta okolicznosc.
            Pozarski wysylal do rodziny anonimowe listy z pogrozkami, falszowal podpis meza
            siostry a 6 lat temu i wyslal list z ktorego wynikalo iz przyznaje sie do
            popelnienia omawianego w prasie przestepstwa ekonomicznego gdyz targnelo nim
            sumienia za "pomordowane zydowskie dzieci"...Maz zony zostal zatrzymany na
            przesluchanie, i oczywiscie szybko wypuszczony...Wedlug siostry Pozarski jest
            "chory z nienawisci"...Terror Pozarskiego w stosunku do wlasnej rodziny a takze
            bliskich mu osob,.... to nie sa żarty....

            Pozdrawiam
            Drf


            PS Na posty Pozarskiego nie odpowiadam
            • pozarski dla idelfonsa.zgryz_bieruta aka dajczgewand(nick) 18.12.06, 01:01
              Chcialem powiedziec Brawo idelfonsie,pelne zdania po polsku,ale znajomek mi
              powiada:Idzi z tym do prokuratora. Masz to jak w banku panie przewodniczacy.
            • pozarski dla drf 18.12.06, 01:29
              Info dla ...
              Autor: drf ☺
              Data: 06.11.06, 13:49 skasujcie post

              + odpowiedz cytując + odpowiedz

              ________________________________________
              kontakt
              skype:dajczgewand
              sms:+46736191977

              Problem dla ciebie jest taki,ze ty nie udowodnisz,ze pozarski to ten,o ktorym
              mowisz.Ja zas udowodnie,ze drf to dajczgewand,bo sam zes to napisal.Zapytaj
              twojej prawniczki pejszns
            • patience A prosilam... dachsie and co. 18.12.06, 02:32
              Juz dawno temu prosilam, nie zabawiac sie czubem, bo czub to chory czlowiek.
              Mimo wszystko. W tym watku ponownie jak tylko sie stala dla Dachsa sytuacja
              niewygodna, wystawil czuba, podpuszczajac go z wielkim zadowoleniem "to sie
              teraz zacznie". Nic sie nie zaczelo. Mam czuba wygaszonego. Natomiast bardzo
              chetnie wroce do dyskusji o liberalizmie, kampaniach nienawisci oraz jakie
              metody sa dozwolone, jakie nie. Milewicz jednak jest bardziej wytworna niz
              Dachs, bo powolywanie sie na Michnika to nie to samo co powolywanie sie na
              poziego. Taki twoj autorytet, jakie twoje autorytety. Taka elegancja, jakie
              srodki. Tym sie roznia michnikoidy od Michnika. Cale to towarzystwo od
              postleninowskiej propagandy z PO najlepiej podsumowala Orwella:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&a=54075705

              Od siebie dodam, ze nie moze byc tak, ze ludzie ktorzy falszuja wywiady nie moga
              byc arbitrami elegancji. Ludzie, ktorzy uwazaja sprzeciw wobec kampanii
              nienawisci za antyliberalny, nie moga byc arbitrami liberalizmu. "Argumenty"
              dachsa najpierw o Orwelli, potem Kaczorze z tego watku, nie maja nic wspolnego
              ani z liberalizmem, ani demokracja. Sa na identycznym poziomie jak rechot
              Leppera, ze prostytutki nie mozna zgwalcic. Dachsowi, i nie tylko jemu, wyszlo,
              ze jak zochydzi jakies osoby, to potem bedzie sobie mogl porechotac, ze ich sie
              zgwalcic nie da. Czyli - nie da sie prowadzic wobec nich kampanii nienawisci.
              Robicie to juz od dluzszego czasu, panstwo milosnicy PO, a raczej niektorzy z
              nich. Uzywacie do tego celu nawet chorej osoby, mimo, ze bardzo sie latwo z jej
              wypowiedzi zorientowac, ze czub. No i badzcie z siebie dumni. Dzisiejszy wystep
              Dachsa udowodnil, ze nawet jak sie kogos prosi i tlumaczy, to nie pomaga.
              Wymusiles dachsie na drf. tekst, ktorego inaczej by nie puscil, bo zyciorys
              p00ziego to nie wasz biznes. Ale nie ma innego sposobu najwyrazniej, by to przerwac.

              Gdyby kto pytal, po co i dlaczego ten forumowy stan wojenny - wlasnie dlatego.
              Polityka polska siegnela dna. Aquanet jest podlaczony do sceny politycznej i sie
              razem z nia stacza. Moze nie mozna inaczej., Ale niektore metody nie dla
              wszystkich sa szczytem elegancji. I nie wszyscy sie nadaja na jej arbitrow.

              Ponownie pytam: koszykowka czy marksizm - leninizm.
              Na powaznie.
              • pozarski Dobrze,zes mnie wygasila,bo mozesz przekazac 18.12.06, 02:36
                swojemu panu,ze zarty sie skonczyly.
              • dachs Re: A prosilam... dachsie and co. 18.12.06, 18:39
                patience napisała:

                > Juz dawno temu prosilam, nie zabawiac sie czubem, bo czub to chory czlowiek.

                Może masz i rację, że Pożarski to czub. Nie znam człowieka. Ty go znasz pewnie
                lepiej. Ja się opieram wyłącznie na tym co Pożarski tu pisze, a pisze na ogół
                rozsądniej niż Ty (to rozwinę za chwilę szerzej).
                O Waszej waśni wiem też tylko tyle, co jest na Forum. A to co wiem, nie
                wystarcza by Ci uwierzyć bez zastrzeżeń.
                Z Waszych rozlicznych postów dowiaduję się, iż kiedyś, w Sztokholmie Jan L.
                zdeponował na komputerze swojego przyjaciela Józefa D. swój rękopis.
                Z jakichś powodów, Józef D. i Jan L. przestali być przyjaciółmi. Na podstawie
                korespondencji mogę podejrzewać, że udział w zakończeniu przyjaźni obu panów
                mogła mieć Bogumiła T. - mieszkanka Wrocławia, która ma na pieńku z Janem L. za
                jego krytyczne uwagi na temat organizacji, jaką wespół z Józefem D. założyła.
                Zamiast merytorycznie zwalczać Jana L. wybrała skuteczniejszą drogę ośmieszania
                go i gnębienia różnymi złośliwościami. Do arsenału tych złośliwości należy
                publikowanie fragmentów rękopisu Jana L. - jak można się domyślać - przede
                wszystkiem takich, które wywrą odpowiednie wrażenie na czytelnikach, zwłaszcza
                gdy - naturą rzeczy - wyrwane są z kontekstu.

                > Mimo wszystko. W tym watku ponownie jak tylko sie stala dla Dachsa sytuacja
                > niewygodna, wystawil czuba, podpuszczajac go z wielkim zadowoleniem "to sie
                > teraz zacznie". Nic sie nie zaczelo. Mam czuba wygaszonego.

                Jednak się zaczęło, gdyż nie masz wygaszonego Dachsa. smile))

                > Wymusiles dachsie na drf. tekst, ktorego inaczej by nie puscil, bo zyciorys
                > p00ziego to nie wasz biznes. Ale nie ma innego sposobu najwyrazniej, by to
                przerwać.

                Bardzo łatwo przerwać jak się chce. Można np. napisać: “nie wiesz jak jest
                naprawdę, a my nie jesteśmy w stanie tego wyjaśnić bez zagłębiania się w
                szczegóły osobiste. Zresztą to nie jest temat na forumowe utarczki. Dlatego nie
                będziemy więcej na ten temat pisać”

                Ale lepiej jest poszukać sobie innego winnego, mianowicie mnie. Tak jak Tusk
                jest winien, że Kaczor obślinia się z Lepperem, tak ja jestem winien, że drf.
                pisze posty, których nie powinien.
                I żeby to jeszcze była prawda.
                Tymczasem już dawno przed tym postem wiedziałem kim jest Pożarski, kim był jego
                ojciec, gdzie poozi mieszka, gdzie mieszkał, i mniej więcej co robił w życiu. A
                wiem to wszystko, wbrew własnej chęci, z postów Twoich i drf.
                Ale żryjcie sie dalej. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Rezerwuję sobie jedynie
                prawo do oceny forumowicza wg. tego co on sam pisze, a nie wg. tego co piszą o
                nim inni.

                > Natomiast bardzo
                > chetnie wroce do dyskusji o liberalizmie, kampaniach nienawisci oraz jakie
                > metody sa dozwolone, jakie nie. Milewicz jednak jest bardziej wytworna niz
                > Dachs, bo powolywanie sie na Michnika to nie to samo co powolywanie sie na
                > poziego.

                Chyba tym razem rzeczywiście napisałaś prawdę, że nie czytasz Pożarskiego.
                Gdybyś czytała, znalazłabyś w tym poście fragment książki Poppera, z którego
                wynika jednoznacznie, że socjalizmu nie da się pogodzić z wolnością.
                Jeżeli się przemożesz to sama przeczytasz, a jeżeli nie, to chętnie go, na Twoja
                prośbę, skopiuję do któregoś moich postów.

                > Cale to towarzystwo od postleninowskiej propagandy z PO najlepiej podsumowala
                >Orwella:
                > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&a=54075705"
                > target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&a=54075705</a>

                Taaaa – jak mawia Gini. smile
                Jeżeli szukać specjalisty od postleninowskiej propagandy, to Orwella na pewno
                jest świetnym adresem.

                Czy jeśli chodzi o subtelne analizy Twojej obłudnej działalności opozycyjnej:

                "Zostalismy ograbieni i oszukani na mafijno-esbeckich transformacjach, ktore
                zaczely sie pod falszywa nazwa solidarnosc."

                Czy o nieznanych dotąd inspiratorów stanu wojennego:

                “Ten stan wojenny byl na reke Reaganowi, a moze i nawet przez niego zamowiony.“

                Czy o prawdziwe przyczyny amerykańskich sankcji wobec WRONy:

                “Raegan chcial dobic i pograzyc Polakow nedza, zeby otworzyc Polske na inwazje
                zachodnich mafii, co sie dokonalo. Kiedy Polakom zabrano wszystko, wystarczylo
                potem rzucic im ochlapy, zeby sie cieszyli i mieli poczucie wolnosci.”

                Czy o genezę III RP:

                “Tym potworem w naszej alegorii jest IIIRP - panstwo monster, ktore stalo sie
                kolonia globalnych mafii i zamienilo swych obywateli w neoniewolnikow, w ktorym
                kroluja mafiozi i inni przestepcy. Dr. Frankensten to prof. Balcerowicz, tworca
                tego panstwa potwora. “

                Czy o głęboką znajomość uczuć większości Polaków:

                “Nie mniej po czasie stwierdzam, jak wiekszosc Polakow, ze owczesny
                system (PRL) byl dla wiekszosci lepszy niz obecna neoliberalna mafiokracja w
                ktorej kroluja gangsterzy i zlodzieje. “

                Orwella odznacza się ponadto wysublimowanym smakiem literackim:

                “... bo dla mnie wartosc pisarza mierzy sie glownie tematami, ktore on opisuje. “

                i zdolnością do trafnej analizy nawarstwionych przez tysiąclecia problemów
                najstarszej kultury na ziemi:
                “to jest wlasnie meski swiat - swiat bestialstwa” .
                To wszystko co ta osoba ma do napisania o mordowaniu dziewczynek w Indiach.

                To jest ta Twoja ostatnia fascynacja forumowa?
                Ta dowcipna, miła, pozbawiona uprzedzeń, inteligentna, no i absolutnie
                pozbawiona języka nienawiści?
                To ja jednak wolę Pożarskiego. Widać czasy są takie, że trzeba być wariatem,
                żeby myśleć normalnie.

                borsuk

                P.S.
                Czy Ty naprawdę uważasz prof. Bartoszewskiego za sk...syna?
                • patience Adam Michnik, "Smutek Rynsztokow" 18.12.06, 19:43
                  ...Artykułom prasowym towarzyszyła lawina depesz do Narutowicza z żądaniem
                  rezygnacji. Dziesiątki anonimowych listów lżyło go i zapowiadało "marną śmierć".
                  Na masowych demonstracjach ulicznych wznoszono okrzyki: "Precz z Narutowiczem!",
                  "Hańba mu!". Przywódcy endecji powtarzali na mityngach, że "Polskę
                  sponiewierano". ...

                  Zaraz potem podczas wizyty w Zachęcie prezydent Narutowicz został zastrzelony
                  przez Eligiusza Niewiadomskiego, malarza i krytyka sztuki luźno powiązanego z
                  obozem endeckim. Przed sądem zabójca tłumaczył, że choć prawdziwym celem jego
                  zamachu był Piłsudski, to "zabójstwo Narutowicza było epizodem w walce o
                  polskość, o naród; padł on z mojej ręki jako ofiara machinacji, której areną był
                  Sejm - lewica nie chciała dopuścić na stanowisko prezydenta człowieka
                  niezależnego, chciała takiego, który utrzyma w kraju anarchię, przeforsowała
                  takiego kandydata, połączywszy głosy swe z głosami żydostwa".

                  W sprawozdaniach z procesu pisano o "heroicznej postawie" Niewiadomskiego, o
                  jego "świętych przekonaniach", o "tragizmie człowieka, który ponad wszystko
                  ukochał Polskę". Po wykonaniu wyroku - kary śmierci - zamawiano liczne msze za
                  spokój duszy zabójcy, "ofiary obowiązku narodowego"...

                  Pobóg-Malinowski napisze po latach, że rok 1922 był dla Piłsudskiego momentem
                  przełomowym. "Morderstwo dokonane przez prawicę na Narutowiczu i zupełna
                  bezkarność tej zbrodni dla głównych, moralnych jej sprawców, przywiodły
                  Marszałka już wtedy do przekonania, iż dobrocią i perswazją nic w Polsce zrobić
                  się nie da, że trzeba narzucać i wymuszać, być twardym i bezwzględnym".

                  Zanim Gabriela Narutowicza zamordowano kulą - zamordowano go słowami. A wraz z
                  nim zamordowano ducha demokratycznej debaty.

                  "Żaden król polski nie stał na szafocie" - pisał Cyprian Kamil Norwid. Tak
                  brzmiał przekaz polskiej tradycji historycznej. Zatem zabójstwo Narutowicza
                  oznaczało złamanie niepisanego nakazu polskiej wspólnoty narodowej. Dotąd
                  moralną infamią i wykluczeniem karano tylko zdradę rozumianą jako świadomą
                  działalność na rzecz obcej władzy najeźdźczej - śmiercią karano targowiczan, ale
                  nie ludzi inaczej myślących. Zabójstwo prezydenta oznaczało, że wartość
                  niepodległego i demokratycznego państwa jako dobra wspólnego została podważona -
                  to, co partykularne, okazało się ważniejsze od tego, co wspólne. To była nowa
                  jakość. ...

                  Poczynania rynsztoka Zola określał dosadnie: "Cóż to za szaleńczy splot opętania
                  i głupoty, co to za kłębowisko szalonych pomysłów i metod policyjnego
                  łotrostwa!". Pisał wprost: "Zbrodnią jest szukanie oparcia w nikczemnej prasie i
                  oddanie się w obronę hołocie Paryża. Zbrodnią jest oskarżanie o sianie zamętu
                  tych, którzy pragną, by Francja, czysta, kroczyła na czele narodów wolnych i
                  sprawiedliwych. Zbrodnią jest wprowadzanie w błąd i używanie do nikczemnej
                  roboty opinii publicznej, którą się wypaczyło i doprowadziło do obłędu. Zbrodnią
                  jest sączenie trucizny w umysły maluczkich i cichych, zbrodnią jest rozpalanie
                  namiętności nietolerancji i wstecznictwa - z ukrycia, spoza ohydy antysemityzmu,
                  od którego wielka, liberalna Francja, kraj praw człowieka, zginie, jeśli się zeń
                  nie wyleczy. Zbrodnią jest wykorzystywanie patriotyzmu dla dzieła nienawiści". ...

                  Ofiarą rynsztoka padają często ludzie o niekwestionowanej uczciwości, znani z
                  mądrości i odwagi, wybitni obywatele i patrioci. Padają ofiarą sprawnie
                  rozpętanej demagogii, zaślepionej głupoty i zręcznie zastawionej pułapki.
                  Organizatorom polowań nie można odmówić pewnego talentu - potrafią odwołać się
                  do utajonych kompleksów i lęków; umieją manipulować emocjami i organizować
                  wściekłość zbiorową.

                  Organizatorami nagonek na Narutowicza i Żeromskiego byli politycy i publicyści
                  obozu Narodowej Demokracji. Jednak obóz ów nie miał żadnego monopolu na
                  organizowanie nienawiści rynsztoka. Nagonki jakobińsko-bolszewickie bywały
                  równie brutalne, podłe i krwawe. ...

                  Rynsztok, który zaszczuł na śmierć Narutowicza, przeobraził scenę polityczną II
                  Rzeczypospolitej w teatr wojny. Naprzeciw siebie stanęły dwie Polski, wrogie
                  sobie i nienawistne. Obóz niepodległościowy skupiony wokół Piłsudskiego
                  przeobraził się w blok twardo dążący do władzy - w 1926 r. sięgnął po nią na
                  drodze antykonstytucyjnego zamachu stanu. Nadszedł czas słów niegodnych i czynów
                  niegodziwych, obelżywych inwektyw Piłsudskiego pod adresem konstytucji i posłów
                  opozycji. Słynna "konstytuta - prostytuta", uwięzienie, bicie i poniżanie posłów
                  w Brześciu, pogarda dla prawa i fałszowanie wyborów, bandyckie napady na
                  opozycyjnych publicystów - Adolfa Nowaczyńskiego, Tadeusza Dołęgę-Mostowicza,
                  Stanisława Cywińskiego. Gwałt odciskał się gwałtem. Rynsztok stał się normą, a
                  cenę płaciła polska demokracja. ....


                  Krótko przed śmiercią Gabriel Narutowicz zwrócił się do Józefa Piłsudskiego: "Ma
                  pan rację, to nie jest Europa. Ci ludzie lepiej by się czuli pod tym, kto karki
                  im deptał i bił po pysku".

                  Nie chciałbym, by kiedykolwiek ktokolwiek powtórzył te słowa polskiego
                  prezydenta, zaszczutego i zamordowanego przez polski rynsztok.
                  • dachs Re: Adam Michnik, "Smutek Rynsztokow" 18.12.06, 20:11
                    Coś chcesz mi przez to powiedzieć, ale co?
                    Że Michnik nie ma prawa pisać o Narutowiczu?
                    • orwella Re: Adam Michnik, "Smutek Rynsztokow" 18.12.06, 20:26
                      mnie sie widzi, ze Patience pokazuje Michnikowi lustro, wszak najglebsza rzeka
                      nienawisci do demokratycznie wybranego rzadu Pl plynie w rynsztoku GW. Czy A.
                      Michnik myslal o swojej gazecie piszac tamten tekst? Oto jest pytanie.
                      • dachs Re: Adam Michnik, "Smutek Rynsztokow" 18.12.06, 22:33
                        orwella napisała:
                        > Czy A. Michnik myslal o swojej gazecie piszac tamten tekst? Oto jest pytanie.

                        Sądzę, że raczej myślał o ludziach, którzy swój osąd wobec bliźnich i siebie
                        opierają nie na czynach, lecz na pochodzeniu od właściwych przodków.
                    • patience Re: Adam Michnik, "Smutek Rynsztokow" 18.12.06, 23:07
                      Chce ci powiedziec to:
                      terra.blox.pl/2006/12/Dzwonnicy-z-Notre-Dame.html
                      A takze to, ze ci nie wierze. Ani troche. Kiedy na forum pojawil sie Zawadzki,
                      wystarczylo by napisal jeden napuszony post, jak to wyslal donos na kogos, i
                      jeden zaspamowany watek, by wszystkim stalo sie jasne, ktoz on zacz. Tu tez bylo
                      wszystko jasne. Ale p00zi byl swietnym "hakiem" na dyskutantow z ktorymi nie
                      mozna sobie poradzic za pomoca dyskusji. A zastosowana metoda - bynajmniej nie
                      wyjatkiem od reguly. Kazdy kto ma inna opinie od PO musi byc "glupcem",
                      "obrzydliwcem" godny najwyzszej pogardy. A teraz kolejnym postem usilujesz
                      zassac w ciag dalszy. Prosze bardzo. Do tej pory czub nie poniosl zadnej
                      krzywdy, bo donosami chwalil sie sam, a cytowane dzielo tez sam rozpowszechnial.
                      Jedyne novum dla niego bylo takie, ze jak narozrabia w jednym kraju, to w innym
                      moze poniesc konsekwencje. Otoz nie zgadzam sie z Lepperem. Prostytutke mozna
                      zgwalcic. Mozna zgwalcic rowniez p00ziego. Skoro sie domagasz dowodow, to je
                      dostaniesz. Piekny internetowy albumik ze zeskanowanych donosow i innych
                      dokumentow pt. "Dziela zebrane i zycie p00ziego". Ale to nie ja zle na tym wyjde.
                      Juz napisalam, koszykowka albo PRL, i ja sie do tego dostosuje. Domagasz sie
                      PRL, to ja bedziesz mial. Jesli nie ma innego sposobu na przerwanie tej zabawy,
                      prosze bardzo. Ale jedno bedzie jasne: to jest wymuszenie. Dzika lustracja i to
                      w bardzo paskudnej wersji. Dla twojej zabawy. A drugi wariant - koszykowka -
                      polega na tym, ze sobie wszyscy racza uswiadomic, ze to jest forum publiczne, na
                      ktorym moga swoje opinie wyglaszac wszyscy, nie tylko dzialacze PO. I ze nawet
                      jesli scena polityczna zaczyna sie robic odrazajaca, to na forum nie mozna nic
                      wygrac ani przegrac. Ani kasy, ani wladzy. I dlatego obyczaje ze sceny
                      politycznej nie musza obowiazywac tutaj.
                      • pozarski Pisz pejszns,pisz.Ja to kopiuje i donosze 18.12.06, 23:13
                        gdzie trzeba.
                      • pozarski Znow klamiesz.To co ty i drf rozpowszechnialiscie 18.12.06, 23:17
                        tutaj, ja nigdy i nigdzie nie rozpowszechnialem.Jestes nalogowym lgarzem i
                        Borsuk ci po prostu nie uwierzy.Ale pisz swoje.I ja pisze.
                      • dachs Wstępna diagnoza: ostra michnikoza 19.12.06, 11:22
                        patience napisała:

                        > Chce ci powiedziec to:
                        > terra.blox.pl/2006/12/Dzwonnicy-z-Notre-Dame.html

                        No i powiedziałaś. Akurat tezę, że "Metoda "najpierw zohydzić, potem zastrzelić"
                        staje się powoli normą. Kampania nienawiści - metodą uprawiania polityki."
                        to ja też głoszę od czasu usiłowań "zatapiania platformy" i robienia z Kaszuba
                        hitlerowca, więc tu nie ma sporu.
                        Ale odkryłem skąd się bierze to, że często nie wiem w ogóle o czym piszesz.
                        Zorientowałem się, że Ty wcale nie dyskutujesz tu ze mną, tylko z Michnikiem.
                        Zakładasz, że ja czytam Michnika tak samo zachłannie jak Ty i wszelkie aluzje na
                        temat jego pism zebranych, lub aktualnych, muszę w lot chwytać.
                        Tymczasem ostatni artykuł Michnika, jaki przeczytałem dotyczył Kiszczaka.
                        Artykuł zwymiotowałem razem z jego autorem, a że i tak przestał już być
                        demiurgem polskiej polityki nie widzę powodu męczyć się jego napuszonymi tekstami.
                        U Ciebie natomiast stwierdzam ostrą michnikozę. smile)

                        > A takze to, ze ci nie wierze. Ani troche.

                        sad(((

                        > Kiedy na forum pojawil sie Zawadzki,
                        > wystarczylo by napisal jeden napuszony post, jak to wyslal donos na kogos, i
                        > jeden zaspamowany watek, by wszystkim stalo sie jasne, ktoz on zacz.

                        Niskie czółko bardzo charakterystyczne było. I nie za donosy go kochaliśmy. smile)

                        > Ale p00zi byl swietnym "hakiem" na dyskutantow z ktorymi nie
                        > mozna sobie poradzic za pomoca dyskusji.

                        Ty mnie chyba chcesz obrazić. sad( Nie daję sobie rady?

                        > Kazdy kto ma inna opinie od PO musi byc "glupcem", "obrzydliwcem" godnym
                        > najwyzszej pogardy.

                        Obrzydliwcem, nie. smile)


                        > A teraz kolejnym postem usilujesz zassac w ciag dalszy. Prosze bardzo. Do tej
                        > pory czub nie poniosl zadnej krzywdy, bo donosami chwalil sie sam, a cytowane
                        > dzielo tez sam rozpowszechnial


                        Jeżeli masz na myśli ten mój post
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54071101&wv.x=2&a=54119183
                        to całkiem opacznie to zrozumiałaś.
                        Dziękowałem Pożarskiemu za zamieszczenie poniższego tekstu:

                        Karl Popper: the unfree under socialism lack equality
                        Popper, Karl. 1974, 1976. _Unended Quest: An Intellectual Autobiography_
                        (Great Britain: Fontana/ Collins), 255pp. A paragraph on 36:
                        I remained a socialist for several years, even after my rejection of Marxism;
                        and if there could be such a thing as socialism combined with individual
                        liberty, I would be a socialist still. For nothing could be better than living
                        a modest, simple and free life in an egalitarian society. It took some time
                        before I recognized this as no more than a beautiful dream; that freedom is
                        more important than equality; that the attempt to realize equality endangers
                        freedom; and that, if freedom is lost, there will not even be equality among
                        the unfree.

                        a słowa, że "teraz się zacznie" były wyrazem oczekiwania na dyskusję z tym
                        cytatem, gdyż Twoją gotowość do heroicznej i beznadziejnej walki, zawsze
                        podziwiałem i ceniłem. smile)

                        > Otoz nie zgadzam sie z Lepperem. Prostytutke mozna zgwalcic.

                        Też tak uważam. A nie powinno się. Nikogo.


                        > Skoro sie domagasz dowodow, to je dostaniesz.

                        Ja się nie domagam dowodów. Mnie to w ogóle nie interesuje
                        > Piekny internetowy albumik ze zeskanowanych donosow i innych dokumentow pt.
                        > "Dziela zebrane i zycie p00ziego".
                        > Ale to nie ja zle na tym wyjde.

                        Owszem. Wszyscz wyjdziecie na tym źle.

                        > Juz napisalam, koszykowka albo PRL, i ja sie do tego dostosuje. Domagasz sie
                        > PRL, to ja bedziesz mial.

                        Czy koszykówka to jest kopanie w kosz? To dlaczego przeciwstawiasz to PRL?
                        Dlatego, że wtedy inni kopali?

                        > Jesli nie ma innego sposobu na przerwanie tej zabawy, prosze bardzo. Ale jedno
                        bedzie jasne: to jest wymuszenie.

                        Aha, znowu PO winnesad(
                        A przecież PO od początku domaga sie całkowitego otwarcia archiwów.

                        > Dzika lustracja i to w bardzo paskudnej wersji. Dla twojej zabawy.

                        Mnie to nie bawi, ale i nie dziwi w czasach, w których najważniejszy jest dobry
                        timing wyciągania teczek.

                        > A drugi wariant - koszykowka - polega na tym, ze sobie wszyscy racza
                        uswiadomic, ze to jest forum publiczne, na
                        > ktorym moga swoje opinie wyglaszac wszyscy, nie tylko dzialacze PO.

                        Hmmm. Szczytne to i popieram, może by jeszcze jakichś działaczy PO ściągnąć.
                        Bo zwolenników (i to nie na śmierć i życie) to naliczyłem tu akurat 7-miu.

                        I na zakończenie pytanie, które może przeoczyłaś w poprzednim moim poście.
                        Czy prof. Bartoszewskiego uważasz za sk...na?
                        • pozarski Re: Wstępna diagnoza: ostra michnikoza 19.12.06, 11:32
                          Najlepsze jest to,ze Michnik by tej poszukiwaczce sprzecznosci w ogole nie
                          przeszkadzal,gdyby nie nienawisc do niego drf.On ja podkreca,bo ilekroc spojrzy
                          do lustra,widzi Michnika w aurze bohatera garnca68,ktorym drf sie czuje i
                          chcialby te aure posiasc.Za poooooooooozno!
                          • ewa8a Re: Wstępna diagnoza: ostra michnikoza 19.12.06, 18:34
                            Wiele mi wyjaśniłeś tym postem. Zawsze się zastanawiałam co jest przyczyną tej
                            zoologicznej nienawiści. Teraz, jak już nieco to towarzystwo poznałam wierzę w
                            Twoją diagnozę bez zastrzeżeń.
                        • patience Diagnoza koncowa: chroniczny niewiadomkizm/nt 19.12.06, 12:10

                          • pozarski Re: Diagnoza koncowa: chroniczny niewiadomkizm/nt 19.12.06, 12:30
                            Cierpliwosci.
                          • patience Diagnoza koncowa: chroniczny niewiadomkizm. PS. 19.12.06, 12:53
                            Z twoimi diagnozami jest tak samo jak z twoim liberalizmem. Zeby zdiagnozowac
                            michnikoze, trzeba michnika przynajmniej przeczytac, choc lepiej byloby czytac
                            ze zrozumieniem. A ty sam twierdzisz, ze nie czytasz. To skad wiesz co to jest
                            michnikoza? Mniej wiecej tak samo wygladasz jako Ałtorytet od liberalizmu. Jako
                            Doradzasz odrzucic Poppera, co by wskazywalo, zes sie z nim zaznajomil, tylko
                            jak ktos powie "sprawdzam", to nie potrafisz wskazac zadnego cytatu. Pytany o
                            innych filozofow nie potrafisz wskazac zadnego. A "teorie" wyglaszane przy
                            okazji "stawiania diagnozy" palnickowi oraz orwelli maja z liberalizmem tyle
                            wspolnego, co ja z lotami kosmicznymi. Szarlatanerka.

                            PS. Chcesz sie za diagnoze obrazic? Hm... diagnozy sa twoim zdaniem obrazliwe?
                            To stawiajac tyle diagnoz forumowiczom, ktorzy nie sa zwiazani z PO, miales na
                            celu ich obrazic? Nono. Ale konfliktowy z ciebie zawodnik wink
                            • dachs O stawianiu diagnoz 19.12.06, 16:40
                              patience napisała:

                              > Z twoimi diagnozami jest tak samo jak z twoim liberalizmem. Zeby zdiagnozowac
                              > michnikoze, trzeba michnika przynajmniej przeczytac, choc lepiej byloby czytac
                              > ze zrozumieniem.

                              Otóż wcale nie. Aby stwierdzić u kogoś wysypkę nie trzeba jej mieć samemu.
                              Michnikoza poza tym, to nie jest myślenie Michnikiem, tylko fascynacja
                              Michnikiem, kompleks (jak podpowiada Pożarski), a ogólnie rzecz biorąc, tzw.
                              "fijoł na tle".
                              U ciebie choroba ma przejaw ostry dosyć, bo dyskutując ze mną, odpowiadasz
                              Michnikowi.



                              > Doradzasz odrzucic Poppera, co by wskazywalo, zes sie z nim zaznajomil, tylko
                              > jak ktos powie "sprawdzam", to nie potrafisz wskazac zadnego cytatu.

                              Ja Ci nie doradzam odrzucić Poppera. Ja Tobie odradzam jego lekturę, bo mogłoby
                              się okazać, że po jego przeczytaniu zmieniłabyś radykalnie poglądy.

                              > Pytany o innych filozofow nie potrafisz wskazac zadnego.

                              Wiesz, nadal traktuje Twoje pytanie jako czysto retoryczną zaczepkę.

                              > A "teorie" wyglaszane przy okazji "stawiania diagnozy" palnickowi oraz orwelli
                              > maja z liberalizmem tyle wspolnego, co ja z lotami kosmicznymi. Szarlatanerka.

                              Właśnie sie zobowiązałaś do rozwinięcia tego, na jakimś przykładzie. smile)

                              > PS. Chcesz sie za diagnoze obrazic? Hm... diagnozy sa twoim zdaniem obrazliwe?

                              Patience. Litości dla prawdy.sad Gdzie ja coś takiego napisałem?

                              > To stawiajac tyle diagnoz forumowiczom, ktorzy nie sa zwiazani z PO, miales na
                              > celu ich obrazic?

                              Diagnozę postawiłem narazie tylko Tobie, ale może to jest jakiś sposób na życie.

                              Nono. Ale konfliktowy z ciebie zawodnik wink

                              Nigdy nie skarżyłem się na brak przeciwników, a nawet wrogów. smile)
                              borsuk.

                              P.S.
                              Byłbym zapomniał z tym prof. Bartoszewskim. To jaki on właściwie jest? Sk...yn
                              czy porządny człowiek?
                • pozarski Dziekuje Borsuku. 18.12.06, 21:13
                  Ta ostatnia wymiana "opinii" z JD i BT dala mi porzadnego kopa.Dzieki Tobie i
                  Ewie,bol troche zlagodnial.
                  • dachs Re: Dziekuje Borsuku. 18.12.06, 22:28
                    pozarski napisał:

                    > Ta ostatnia wymiana "opinii" z JD i BT dala mi porzadnego kopa.

                    Mogę sobie wyobrazić.
            • orwella Dziekuje Drf za wyjasnienia 18.12.06, 18:23
              w sparwie Pozarskiego. Jesli tak jest w istocie, nalezy mu wybaczyc, ale tez
              trzeba miec sie na bacznosci. Dobrze ze zawiadomiles policje i strzez sie. Moze
              lepiej z nim nie dyskutowac, bo nie wiadomo, czym mozna sie narazic?
              • pozarski Na razie ja zawiadomilem 18.12.06, 20:39
                kogo trzeba.Tak,tak,stoj na bacznosc.
                • ewa8a Re: Na razie ja zawiadomilem 18.12.06, 20:55
                  Czyżbyś wreszcie zrobił jakis radykalny krok, by ukrócić radosną twórczość tego
                  szaleńca ? To co ten człowiek wyprawia przechodzi juz ludzkie pojęcie. Dziwię
                  Ci się, że tak długo to tolerujesz. Mściwość odebrała mu rozum, ale
                  wyrozumiałość w stosunku do chorego ma także swoje granice. Czegoś tak
                  obrzydliwego jak dotąd jeszcze w necie nie spotkałam.
                  • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 18.12.06, 20:59
                    Tak.Nie mialem wyjscia.Zatkal mnie kompletnie.
                • aurora.una Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 18:55
                  kto ma stac? czyzbys i mnie grozil? czy tez mam zawiadomic policje? nie znam
                  cie i mam nadzieje, nigdy osobiscie nie poznam.
                  • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 18:58
                    aurora.una napisała:

                    > kto ma stac? czyzbys i mnie grozil? czy tez mam zawiadomic policje? nie znam
                    > cie i mam nadzieje, nigdy osobiscie nie poznam.


                    Niech ci stoi.Koniecznie zawiadom wszelkie policje swiata.
                    • ewa8a Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:03
                      Czemu ona chce zawiadamiać policję ? Mam nadzieję, że nie podpisze się
                      wszystkimi swoimi stoma nickami..... to dopiero byłby cyrk !
                      • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:06
                        ewa8a napisała:

                        > Czemu ona chce zawiadamiać policję ? Mam nadzieję, że nie podpisze się
                        > wszystkimi swoimi stoma nickami..... to dopiero byłby cyrk !
                        >
                        >
                        Idelfons napisal przeciez w swoim lisciku do orwelli,ze ma sie trzymac na
                        bacznosci przed pozarskim.Ona mu serdecznie podziekowala,ja jej napisalem,zeby
                        stala na bacznosc,na co ona,ze pewnie chce,zeby zawiadomila policje,na co ja...
                        I tak watek sie rozrasta z korzyscia dla wszystkich stron.
                        • ewa8a Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:15
                          Znam ten rodzaj dialogu, przerabiałam go z inicjatorką stanu wojennego.
                          Współczuję ! Lepiej zmykaj, gdzie pieprz rośnie, zanim jeszcze napisze coś o
                          nastroju grozy, nękaniu i procesie sądowym. A swoją drogą, gdyby wpłynęło sto
                          zgłoszeń, wiesz - od indiannki, hypatii, kobiety ksiadz itd itd itd, w dodatku
                          zza oceanu sprawa mogłaby nabrać rozgłosu światowego. Interpol miałby pełne
                          ręce roboty.
                          • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:18
                            Dlaczego nie?Interpol,to juz inny kaliber.Chetnie pouciekam przed taka
                            waaaadzom.
                            • ewa8a Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:22
                              Widzę, że zabawa Ci się podoba ! Może być ciekawie - już widzę te nagłówki w
                              gazetach – internauta ze Szwecji molestował psychicznie 100 internautek z
                              USA !
                              • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:34
                                ewa8a napisała:

                                > Widzę, że zabawa Ci się podoba ! Może być ciekawie - już widzę te nagłówki w
                                > gazetach – internauta ze Szwecji molestował psychicznie 100 internautek
                                > z
                                > USA !
                                >
                                >
                                Hahahaha!A widzialas post pejszns?Kompletnie odleciala.Z przyjemnoscia ogladam
                                te drgawki pacjentki w ostatniej fazie tanca sw.Wita.
                                • ewa8a Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:41
                                  E....przesadzasz, dzisiaj jest niemal normalna. Tu był prawdziwy odlot :

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53033787
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53034471
                                  • pozarski Re: Na razie ja zawiadomilem 19.12.06, 19:54
                                    Oj,tak.Przypominam sobie.Ale dzis z tym internatem,jak przeczytalem, to
                                    przypomnial mi sie taki stary hit amerykanski:They're coming to take me
                                    away,hihihahahihi.Kompletna pejszns
                                    • pozarski Re: Moglas nie zauwazyc,Ewo. 19.12.06, 19:58
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54199248&a=54213607
            • pozarski Re: Panie Pozarski ..........dla orwelli 20.12.06, 12:20
              Rozmawialem z siostra.Twierdzi,ze lzesz.
    • benek231 Miec zdanie pod okazjei to chyba tylko Michnik pot 19.12.06, 05:23
      potrafi...i Lysiak.

      >>Rynsztok, który zaszczuł na śmierć Narutowicza, przeobraził scenę polityczną II
      Rzeczypospolitej w teatr wojny. Naprzeciw siebie stanęły dwie Polski, wrogie
      sobie i nienawistne. Obóz niepodległościowy skupiony wokół Piłsudskiego
      przeobraził się w blok twardo dążący do władzy - w 1926 r. sięgnął po nią na
      drodze antykonstytucyjnego zamachu stanu. Nadszedł czas słów niegodnych i czynów
      niegodziwych, obelżywych inwektyw Piłsudskiego pod adresem konstytucji i posłów
      opozycji. Słynna "konstytuta - prostytuta", uwięzienie, bicie i poniżanie posłów
      w Brześciu, pogarda dla prawa i fałszowanie wyborów, bandyckie napady na
      opozycyjnych publicystów - Adolfa Nowaczyńskiego, Tadeusza Dołęgę-Mostowicza,
      Stanisława Cywińskiego. Gwałt odciskał się gwałtem. Rynsztok stał się normą, a
      cenę płaciła polska demokracja. ....>>

      W 1926 roku w Polsce jeszcze nie bylo demokracji, a tym bardziej juz jej nie bylo. Demokracja to
      znacznie wiecej niz okazjonalne wybory i partie polityczne w Parlamencie.
      W zamian stala wtedy Polska na granicy bezholowia, ekonomicznej zapasci oraz w obliczu pewnosci
      dalszego postepujacego rozkladu, z tytulu agenturalnych poczynan komunistow sowieckich.
      Pilsudski nie obalil demokracji w 1926 roku lecz zastopowal nieuchronny rozpad mlodej polskiej
      panstwowosci.
      Na miejscu Pilsudskiego jedynie ostatni idiota pozwolilby na rozwalenie Polski - takze rekami
      demokratow, uprawiajacych sztuke dla sztuki. Demokracja bowiem to nie to co na papierze, plus dobre
      checi, lecz to co realnie mozliwe.
      • dachs Czy to Ty Krzysiu ręka własną? 19.12.06, 07:18
        benek231 napisał:

        > W 1926 roku w Polsce jeszcze nie bylo demokracji, a tym bardziej juz jej nie
        > bylo. Demokracja to znacznie wiecej niz okazjonalne wybory i partie polityczne
        > w Parlamencie.
        > W zamian stala wtedy Polska na granicy bezholowia, ekonomicznej zapasci oraz w
        > obliczu pewnosci dalszego postepujacego rozkladu, z tytulu agenturalnych
        > poczynan komunistow sowieckich.
        > Pilsudski nie obalil demokracji w 1926 roku lecz zastopowal nieuchronny rozpad
        > mlodej polskiej panstwowosci.
        > Na miejscu Pilsudskiego jedynie ostatni idiota pozwolilby na rozwalenie Polski
        > - takze rekami demokratow, uprawiajacych sztuke dla sztuki. Demokracja bowiem
        > to nie to co na papierze, plus dobre checi, lecz to co realnie mozliwe.

        Bardzo mi się to podoba.
        smile)
      • patience Re: Miec zdanie pod okazjei to chyba tylko Michni 19.12.06, 10:16
        Ano, tez bym sie zgodzila, jesli chodzi o ocene stanu demokracji miedzywojnia,
        ale z zastrzezeniem, ze mechanizmy formalne sa jednak jakims miernikiem, i to
        wszedzie na swiecie. Po zabiciu Narutowicza i holdach zebranych przez morderce
        za to miedzy innymi, ze Pilsudski byl wlasciwym celem, nie ma nic dziwnego, ze
        Pilsudski doszedl do wniosku, ze wymachiwanie konstytucja juz nic nie da.
        Zabijanie wrogow politycznych nie miesci sie w granicach okreslanych jako
        "czarny pijar". Podobnie nie jest "czarnym pijarem" eliminacja konkurenta
        odbierajacego glosy za pomoca sfalszowanych dokumentow. Szczerze powiedziawszy
        wydaje mi sie, ze gdyby Cimoszewicz sie nie wycofal, to moglby w PKW zlozyc
        protest i musialyby byc przeprowadzone nowe wybory. Taka mamy sytuacje, jesli
        chodzi o strone formalna. Ciag dalszy tez nie jest obiecujacy, jesli chodzi o
        opozycje. Czy Kaczory zrobia w odpowiedzi zamach majowy? Na razie nie sadze,
        Polska jest stabilizowana przez UE, jak tez zadni sasiedzi nie groza nam wojna.
        Czy moze dojsc do dalszej destabilizacji? Moze. Przeciwnik, ktory jest w stanie
        zlamac kazde reguly, demonstruje, ze nie o demokracje mu chodzi, nawet ta
        formalna. Nie lekcewaz procedur formalnych Krzysiu, Carter dostal za nie Noblawink

        PS. Ale sie zgadzam generalnie, ze trudno mowic o demokracji w Polsce
        miedzywojnia, tak samo jak mozna miec uzasadnione watpliwosci i w Polsce po 89r.
        To nie jest demokracja w rozumieniu np. zachodnioeuropejskim. Nie jest dobrze w
        panstwie dunskimwink
        • pozarski Re: Miec zdanie pod okazjei to chyba tylko Michni 19.12.06, 11:13
          Bo przed wojna,panie dziejku,Polska Mocarstwowa,Bereza,Narod Polski i
          Przedmurze.A teraz tylko Uklad i afery.Szkoda,ze nie ma Reagana,ten by w Polsce
          zrobil drugi (trzeci?po tym tutaj)SW.
        • benek231 Re: Miec zdanie pod okazje to chyba tylko Michni 19.12.06, 15:34
          Mnie chodzilo jedynie o zwrocenie uwagi na to co ten cymbal Michnk wyprawia. Z przytoczonego
          fragmentu jasno wynika, ze Pilsudski byl anty-demokrata - a to jest klamstwo (swiadome rozglaszanie
          nieprawdy). Wynika, ze to on zdusil pieknie kwitnaca demokracje miedzywojnia. Ot tak, bo nie
          podobala mu sie z jakiegos powodu...
          Gdyby rzeczywiscie Pilsudski byl antydemokrata to z pomoca kleru zrobilby siebie dyktatorem w
          1918roku. W 26r. naczelnym celem rozsadnego polityka bylo uchronienie panstwa przed rozkladem,
          oraz zagrozeniem zewnetrznym - to bylo tylko 6 lat po sowieckiej probie wyzwolenia Zachodu.
          Rozsadny polityk wiedzial, ze - wtedy, w Polsce - demokracje nalezy miedzy bajki wlozyc. Ta dostala
          swoja szanse, i zostala odrzucona przez spoleczenstwo szprycowane i oglupiane przez wrogi
          demokracji kler.

          Ja procedur formalnych nie lekcewaze, ale do kogo ty sie zwracasz, drogie dziecko surprised))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka