palnick
20.01.07, 08:02
Już preambuła tego projektu, rozpoczynająca się formułą "W imię Boga
Wszechmogącego", akcentuje wyłącznie chrześcijańskie dziedzictwo narodu,
składa też dziękczynienie Opatrzności "za dar odzyskanej niepodległości". W
ten sposób ludzie niewierzący i niechrześcijanie zostają wyrzuceni poza
nawias. Warto zaznaczyć, że preambuła obecnej konstytucji z piękną
formułą "my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno
wierzący w Boga, będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z
innych źródeł…", jest w świecie stawiana za wzór godzenia szacunku do religii
z szacunkiem dla niewierzących. Na tym jednak nie dość zmian w projekcie PiS-
u.
Pomija on zasadę "bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań
religijnych, światopoglądowych i filozoficznych" (obecny art. 25 pt. 2),
wobec czego będzie można wspierać przykazania religijne zakazami prawnymi.
Pomija się też zasadę, że nikt nie może być zmuszany do uczestnictwa w
religijnych praktykach ani do ujawniania swych poglądów religijnych lub
wyznania (obecny art. 53 pt. 6 i 7). Nie ma tam też gwarancji służby
zastępczej dla tych, którym "przekonania religijne lub wyznawane zasady
moralne nie pozwalają na odbywanie służby wojskowej" (obecny art. 85 pt. 3).
PiS pominął też klauzulę, że choć rodzice mają prawo do wychowania dzieci
zgodnie ze swymi przekonaniami, to powinni "uwzględniać stopień dojrzałości
dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania"
(obecny art. 48 pt. 1 i art. 53 pt. 3).
Pominięto także zastrzeżenie, że przy nauczaniu religii w szkole (teraz
jest ono fakultatywne, w projekcie PiS-u jest zaś zobowiązaniem władz
publicznych) "nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób"
(obecny art. 53 pt. 4). Wreszcie, teksty przysiąg, składanych przez posłów,
ministrów i prezydenta zawierać mają jako integralną część formułę "Tak mi
dopomóż Bóg" – można będzie ją co prawda opuścić, ale w ten sposób to świecka
forma będzie odstępstwem od normy (obecnie jest na odwrót: art. 104 pt. 2,
art. 130 i art. 151).
Pozostaje mieć nadzieję, że ten chybiony projekt pozostanie tylko projektem.