Dodaj do ulubionych

do Borsuka

09.02.07, 09:51
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57014733
moze podyskutujesz z luka o niezatapialnosci absurdow antysemickich?
Obserwuj wątek
    • szach0 ___może przeprosisz wpierw stertę tysięcy "śmieci" 09.02.07, 10:07
      którym Sendlerowa powierzała dzieci (dorosłych też)
      oraz te kilka mln tych śmieci, które wiedziały o podobnym przestępstwie
      wśród swoich sasiadów i znajomych - ale świadomie ryzykowały życie za nie
      doniesienie tej informacji okupacyjnym władzom.

      W Polsce za podanie kromki chleba "śmiecia" karano śmiercią!

      Śmierć naiwnym śmieciom! Smierć! Dla śmiecia śmierć!
      Kto się przejmie smieciem? Kto ich teraz przeprosi?

      Ci którzy przepraszali świat za smieci? Jestem ciekawy....


      • szach0 Te smieci śmią się mnożyć jak króliki -> 4 + 2/n 09.02.07, 10:09
        • szach0 To przeciez profesor historii a nie jakiś smieć 09.02.07, 10:10
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070209/pierwsza_strona_a_5.html
          • szach0 Jakiś Kłamliwy Antysemita zaprzecza... 09.02.07, 10:13
            To niepoważne pomysły. Cały ten mit oparty był na zwykłych plotkach -
            powiedział "Rz" prof. Jerzy Robert Nowak, historyk związany z Radiem Maryja. -
            Podtrzymywanie takich plotek dzisiaj przez historyków wypływa z błędu
            warsztatowego. Istnieją bowiem na ich potwierdzenie tylko źródła ze strony
            chrześcijańskiej, a żadnych z żydowskiej. Żeby to udowodnić, trzeba by zaś było
            mieć oba i je skonfrontować -dodał.

            PIOTR ZYCHOWICZ, pik
            • hasz0 Czy zgadzasz się z prof. Jerzym Robertem Nowakiem? 09.02.07, 14:11
              Tym antysemitą? i RM?
              • snajper55 To J.R.Nowak jest niby profesorem ??? Od kiedy ??? 09.02.07, 18:17

      • marcq Producent "wygodnych" mitów - niejaki Szach-Hasz 09.02.07, 16:03
        szach0 napisał:

        > może przeprosisz wpierw stertę tysięcy "śmieci"
        > którym Sendlerowa powierzała dzieci (dorosłych też)
        > oraz te kilka mln tych śmieci, które wiedziały o podobnym przestępstwie
        > wśród swoich sasiadów i znajomych - ale świadomie ryzykowały życie za nie
        > doniesienie tej informacji okupacyjnym władzom.

        itd.
        Widać, jak Hasz z postu na post "nakręca się" coraz bardziej i coraz bardziej
        traci kontakt z rzeczywistością. KTO - tutaj, lub gdziekolwiek indziej na
        forum - porównuje tych ludzi, cichych bohaterów, do śmieci? Danusia???

        Te jego posty to dowód, ile jest warta dyskusja z Haszem. Nie tylko nic nie
        zrozumie, ale jeszcze "dorobi ci gębę", wsadzi w usta coś, czego nigdy nie
        głosiłeś.

        Mój post - właśnie ten - nie jest zachętą dla Hasza do dyskusji ze mną.
        Ta była tutaj:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=56821306&a=56909684
        BYŁA. Niniejszy post jest już tylko stwierdzeniem oczywistego faktu:
        dyskusja z Haszem i przekonywanie go do czegokolwiek jest bez sensu.
        Z wyżej podanych powodów.

        Marcq
        • szach0 _______Producenta perły w "śmieciach" nie znasz?/n 09.02.07, 18:15
        • rycho7 moja empiria to potwierdza 09.02.07, 21:37
          marcq napisał:

          > Te jego posty to dowód, ile jest warta dyskusja z Haszem. Nie tylko nic nie
          > zrozumie, ale jeszcze "dorobi ci gębę", wsadzi w usta coś, czego nigdy nie
          > głosiłeś.

          Mimo to jestem wdzieczny Haszowi za miesiace dyskusji z nim. Poznalem metody,
          szwindle, przekrety, szachrajstwa i idiosynkrazje haszyzmu-kaczyzmu. Wzmocnilem
          moj uklad immunologiczny. Nie straszna mi IVRzesza.
          • hasz0 __zbrodniczy system IV Rzeszy rozkwita, czystki we 09.02.07, 23:26
            własnych szeregach na wzór bolszewicki, przekreślenie karier i dymisje za brak
            lojalności wobec władzy pośród najbardziej zaufanych, aresztowania polityków z
            koalicyjnych partii o 5:00 nad ranem, budowa despotycznego, policyjnego i
            militarnego państwa, światowego żandarma, mundury dla młodzieży, system oświaty
            oparty na dyscyplinie, na maturze obowiązkowy egzamin z patriotyzmu,
            przygotowane stosy brewion na polanach lesnych, mianowanie prokuratorów na
            szefów resortów siłowych, rozbudowa sądów lustracyjnych jako nowczesnej
            inkwizycji, zajmowanie 20-mln majątków senatorów, rozbudowa aparatów ścigania
            i struktur biurokratycznych no i...
            sfrustrowany wódz, pełen kompleksów wobec inteligentów i lęków wobec obcych,
            którego celem zburzenie demokratycznego państwa III RP -
            chluby postkomuchów.

            Państwa dobrobytu dla mafii, masowej emigracji dla bezrobotnej rzeszy,
            zadłużonych szpitali z zajmowaną paraturą medyczną przez komorników,
            plajtą ZUS-u i beznadzieją emerytów, zadłużonego na pół biliona
            po 18 latach neikończącej się paranoi reform!

            Jedyna nadzieja znowu w niemieckiej diagnozie.
            Wypada przytoczyć cytat z Maksa Webera: "Tylko my, Niemcy byliśmy w stanie
            przerobić Polaków w istoty ludzkie".
            Jeśli w to wierzył wielki, niemiecki uczony, to dlaczego dziwić się
            diagnozie R7?
            • rycho7 empiria skrzeczy - IVRzesza cuchnie 10.02.07, 09:22
              hasz0 napisał:

              > sfrustrowany wódz, pełen kompleksów wobec inteligentów i lęków wobec obcych,
              > którego celem zburzenie demokratycznego państwa III RP -

              Dobrze opisales jednojajowego Fuerrera z rozdwojeniem jazni. Zapewne nie
              zwrociles uwagi, ze podales doskonaly przyklad tego co opisal marcq: wkladasz
              wlasne slowa w cudze usta.
              • marcq Re: empiria skrzeczy - IVRzesza cuchnie 10.02.07, 11:34
                rycho7 napisał:

                > hasz0 napisał:
                >
                > > sfrustrowany wódz, pełen kompleksów wobec inteligentów i lęków wobec obcych,
                > > którego celem zburzenie demokratycznego państwa III RP -
                >
                > Dobrze opisales jednojajowego Fuerrera z rozdwojeniem jazni. Zapewne nie
                > zwrociles uwagi, ze podales doskonaly przyklad tego co opisal marcq: wkladasz
                > wlasne slowa w cudze usta.

                smile))))))))))))

                Pozdrawiam, Rychu!
                M.
            • rycho7 sadzilem, ze po to skakales bez tyn plot 10.02.07, 09:26
              hasz0 napisał:

              > plajtą ZUS-u i beznadzieją emerytów, zadłużonego na pół biliona

              Jak twierdzisz walczyles o to od dziecinstwa pluciem. I tak Ci zostalo do dzis.
              Plujesz.

              Polityka jest sztuka osiagania rzeczy mozliwych. Ty oczekujesz niemozliwych.
              Wiara czyni cuda, a nadzieja jest matka glupich.
      • danus01 Re: ___ przeprosze stertę tysięcy "śm 10.02.07, 09:51
        szach0 napisał:

        > którym Sendlerowa powierzała dzieci (dorosłych też)
        > oraz te kilka mln tych śmieci, które wiedziały o podobnym przestępstwie
        > wśród swoich sasiadów i znajomych - ale świadomie ryzykowały życie za nie
        > doniesienie tej informacji okupacyjnym władzom.
        >
        > W Polsce za podanie kromki chleba "śmiecia" karano śmiercią!
        >
        > Śmierć naiwnym śmieciom! Smierć! Dla śmiecia śmierć!
        > Kto się przejmie smieciem? Kto ich teraz przeprosi?
        >
        > Ci którzy przepraszali świat za smieci? Jestem ciekawy....
        >
        >

        jesli mi pokazesz, gdzie ja tych rzucajacych kromke chleba juz umarlym- jeszcze
        za zycia- nazywam smieciami
        • rycho7 memi krwawemi rencamy 10.02.07, 10:34
          danus01 napisała:

          > jesli mi pokazesz,

          Strzelba znad kominka w pierwszym akcie wystrzelila w akcie trzecim?

          A tak a propos: organizacja w ramach nazywala sie Zegota a nie Zygota lub
          Zekota (z czeskiego filmu dla dzieci). Pieniadze miala od Polakow a nie z
          zydowskich majatkow zarekwirowanych przez nazistow.
          • rycho7 AK 10.02.07, 10:36
            rycho7 napisał:

            > A tak a propos: organizacja w ramach nazywala

            Erreata: "w ramach AK nazywala".
          • danus01 Re: memi krwawemi rencamy 10.02.07, 11:58
            rycho7 napisał:

            > danus01 napisała:
            >
            > > jesli mi pokazesz,
            >
            > Strzelba znad kominka w pierwszym akcie wystrzelila w akcie trzecim?

            wazne, ze wystrzelila i to mymi recami
            gdy przed chwila pisalam ten post o "wskazaniu" Ciebie Rychu akurat mialam na
            mysli za ta "krew na rekach"
            ale gdy sie pozbedziesz osobistych emocji i wnikniesz w temat "krwi macowej
            chrzescijanskich dzieci" to powinienes tez zrozumiec moje emocje w tamtym
            czasie.
            powiem wiecej i otwarcie
            PRZEPRASZAM Ciebie za tamte slowa

            >
            > A tak a propos: organizacja w ramach nazywala sie Zegota a nie Zygota lub
            > Zekota (z czeskiego filmu dla dzieci). Pieniadze miala od Polakow a nie z
            > zydowskich majatkow zarekwirowanych przez nazistow.

            wiem i zawsze wiedzialam ze nazywala sie Żegota
            po prostu trafila mi sie literowka
            a co do pieniedzy Zegoty to....
            czytalam i inne sprawozdania finansowe
            moze Marek Edelman cos na ten temat wie wiecej gdy zakupywali bron przed
            powstaniem
            • rycho7 moje uznanie 10.02.07, 12:13
              danus01 napisała:

              > PRZEPRASZAM Ciebie za tamte slowa

              Nie spodziewalem sie tego. Ale tez nie przypisywalem temu wielkiej wagi.
              Wlaczylem to do repertuaru swoich kpin. Po prostu nie obciazalo to mojego
              sumienia. A ze zdaniem "tlumu" jakos potrafie sobie poradzic. Nie chcialem tego
              na Tobie wymusic. Cieszy mnie, ze w innym poscie piszesz o sobie, ze dojrzlas.
              Bedzie Ci znacznie lepiej.

              > czytalam i inne sprawozdania finansowe

              To mi nasunelo mysl o zwiekszeniu dlugow IVRzeszy wobec mnie. Zglosze sie do
              Pawelki aby kaczory oddaly mi podatki placone na AK. Poza roznymi
              nieruchomosciami i obligacjami na Polenreich II. Spadkobiecy zyja, szkoda, ze
              karne odsetki nie rosna. Moze byc nawet w naturze. Chcialbym byc spadkobierca
              warszawskiego Ulrichowa (pozydowskiego, pod PKiN) - a Ci sa jak najbardziej
              zywi.
              • danus01 Re: moje uznanie 10.02.07, 12:25
                rycho7 napisał:

                > Cieszy mnie, ze w innym poscie piszesz o sobie, ze dojrzlas.
                > Bedzie Ci znacznie lepiej.
                >

                nooo nie wiem
                chyba im wieksza dojrzalosc tym wieksza odpowiedzialnosc i nie tylko-nie przede
                wszystkim-za siebie
    • dachs Re: do Borsuka 09.02.07, 14:34
      danus01 napisała:

      > moze podyskutujesz z luka o niezatapialnosci absurdow antysemickich?

      Z przyjemnością, Danusiu. Zawsze chętnie dyskutuję z Luką, choć tym razem pewnie
      nie będzie o czym, gdyż Luka, podobnie jak Ty i ja, też jest przekonany o
      "niezatapialności absurdów antysemickich".
      Do tego przekonania Luka dodaje zdrową porcję niechęci do osób przypisujących
      sobie właściwości wyroczni, zwłaszcza gdy wyrokowanie oparte jest jedynie na
      odruchu Pawłowa: ukazuje się słowo Żyd w pozytywnym kontekście - człowiek
      porządny, w negatywnym = antysemita.
      Dał temu wyraz we wskazanym przez Ciebie poście.
      • pozarski Re: do Borsuka 09.02.07, 14:42
        dachs napisał:

        > Do tego przekonania Luka dodaje zdrową porcję niechęci do osób przypisujących
        > sobie właściwości wyroczni, zwłaszcza gdy wyrokowanie oparte jest jedynie na
        > odruchu Pawłowa: ukazuje się słowo Żyd w pozytywnym kontekście - człowiek
        > porządny, w negatywnym = antysemita.
        > Dał temu wyraz we wskazanym przez Ciebie poście.
        >
        Bo niestety tak wlasnie jest w tych szeptankach.Zyd pokazany negatywnie z
        reguly nie jest zadnym konkretnym Zydem(tak jak i ten pokazany pozytywnie). I z
        tej samej beczki,dla porownania reakcji.Wystarczy,ze gdzies w peruwianskiej
        prasie napisze nie,ze Polak to zapijaczony glab,a zaraz Fotyga sle listy
        protestacyjne,Kaczor zrywa stosunki dyplomatyczne i likwiduje audycje w
        esperanto.Jaka roznica?Zadna.Obie postacie wyrazaja pewne mity o narodach i z
        tym nie nalezy dyskutowac,a walic na odlew.Ani jeden ani drugi nie jest
        prawdziwy.Mysmy nawet Borsuku kiedys juz o tym mowili.
        • benek231 A teraz powiedz cos w jezykach obcych :O)) 09.02.07, 15:10
          pozarski napisał:

          Mysmy nawet Borsuku kiedys juz o tym mowili.

          ===
          Czy wtedy gdy "byliscie" w wewnetrznej rozterce? smile))
          • benek231 PS: LINK do języków którymi władasz, znaczy ściąga 09.02.07, 15:15
            Wlasnie wyobrazilem sobie jak nimi wladasz surprised)))))


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=56972044&a=57009763
        • dachs Re: do Borsuka 09.02.07, 16:46
          pozarski napisał:

          > Wystarczy,ze gdzies w peruwianskiej
          > prasie napisze nie,ze Polak to zapijaczony glab,a zaraz Fotyga sle listy
          > protestacyjne,Kaczor zrywa stosunki dyplomatyczne i likwiduje audycje w
          > esperanto.Jaka roznica?Zadna.Obie postacie wyrazaja pewne mity o narodach i z
          > tym nie nalezy dyskutowac,a walic na odlew.Ani jeden ani drugi nie jest
          > prawdziwy.Mysmy nawet Borsuku kiedys juz o tym mowili.

          Zgadzam się z Tobą. Dla mnie też nie ma różnicy między histerycznymi reakcjami
          kaczorstwa, a wskazywanie na antysemityzm, tam gdzie go nie ma.
          Reakcja na te książkę jest w każdym calu identyczna, jak potępianie
          Kaczorowskiego za tekst o Kaczyńskich, jak furia z jaką nasi narodowcy reagują
          na każdą krytyczną uwagę o Polakach, czy to będzie jakiś mały złodziejaszek w
          berlińskim supermarkecie, czy nie umiejący zachować zimnej krwi Prezydent.
      • danus01 Re: do Borsuka 09.02.07, 19:05
        dachs napisał:

        > Do tego przekonania Luka dodaje zdrową porcję niechęci do osób przypisujących
        > sobie właściwości wyroczni

        np. judenatka-bardzo zdrowa porcja niecheci


        > zwłaszcza gdy wyrokowanie oparte jest jedynie na
        > odruchu Pawłowa: ukazuje się słowo Żyd w pozytywnym kontekście - człowiek
        > porządny, w negatywnym = antysemita.
        > Dał temu wyraz we wskazanym przez Ciebie poście.
        >

        no tak
        pogrom kielecki w 46r to bylo tylko dzialanie "wyroczni" oparte na odruchu
        pawlowa
        calkowicie zgadzam sie z ta teza
        • dachs Re: do Borsuka 09.02.07, 19:15
          Z kontekstu wynika, że nie Ciebie miałem na myśli, pisząc o wyroczniach.

          > pogrom kielecki w 46r to bylo tylko dzialanie "wyroczni" oparte na odruchu
          > pawlowa

          Coś w tym jest, choć akurat nie to miałem na myśli. Z wyrocznią nie miało akurat
          nic wspólnego.
          Ale dokładniej o tym w polemice z Luką, którą na Twoje życzenie podjąłem w innym
          wątku.
    • benek231 Teraz wiadomo - Galba także Łowca Muchów :( 09.02.07, 15:39

      "Jego najnowsza publikacja wprawiła jednak w osłupienie kolegów historyków i
      przedstawicieli społeczności żydowskich. W monografii "Krwawa Pascha. Europejscy
      Żydzi i rytualne mordy" prezentuje tezę, że antysemicki mit dotyczący porywania
      i zabijania chrześcijańskich dzieci miał potwierdzenie w faktach. Według
      włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Toaff udowadnia, że wiele podobnych
      zbrodni rzeczywiście miało miejsce w latach 1100 - 1500 w okolicach Trydentu."

      Szczegolnie interesujacym jawi sie ostatnie zdanie w ktorym pada stwierdzenie
      "udowadnia". Czy sprawiloby Galbie wielka trudnosc posluzenie sie zwrotem
      "usiluje udowodnic" "probuje udowodnic", "zamierzy udowodnić"?
      Zgadza sie, wczesniej uzyl terminu "teza", tyle ze teza nie rzuca sie tak w oczy
      jak "udowadnia". Nastepny cymbal opierajac sie na Galbie napisze "udowodnil".

      Czy zauwazylas ze nasz Mucholap usiluje zaprezentowac sie jako nie-antysemita.
      No, wzruszenie serce sciska. Tylko patrzec jak - takze pod wplywem Wyborczej -
      zacznie udawac, ze nie jest rasista.

      • oleg3 Re: Teraz wiadomo - Galba także Łowca Muchów :( 09.02.07, 15:53
        Gdybyś zajrzał do Rzeczpospolitej to byś mógł przeczytać zdanie cytowane przez
        Galbę:

        "Według włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Toaff udowadnia, że wiele
        podobnych zbrodni rzeczywiście miało miejsce w latach 1100 - 1500 w okolicach
        Trydentu."

        Napisz list do "Corriere della Sera" albo do Piotra Zychowicza, autora rzepy.
        • marcq Cytaty, cytaty... byle pod tezę 09.02.07, 16:14
          oleg3 napisał:

          > Gdybyś zajrzał do Rzeczpospolitej to byś mógł przeczytać zdanie cytowane
          > przez Galbę:
          >
          > "Według włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Toaff udowadnia, że wiele
          > podobnych zbrodni rzeczywiście miało miejsce w latach 1100 - 1500 w okolicach
          > Trydentu."
          >
          > Napisz list do "Corriere della Sera" albo do Piotra Zychowicza, autora rzepy.


          Po co?
          Obrońcy tezy o tych zbrodniach "nie zauważają" innego fragmentu tekstu
          - o, tego:

          "Nie można brać deklaracji wymuszonych przed wiekami pod wpływem brutalnych
          tortur i stwarzać na ich podstawie szalonych i kłamliwych teorii" -napisało w
          specjalnym oświadczeniu 12 czołowych włoskich rabinów. Nie ukrywali oburzenia.

          Przypomnieli też, że choć Żydzi faktycznie często przyznawali się do mordów na
          chrześcijańskich dzieciach, ich zeznania były wymuszone na mękach. Jednak prof.
          Toaff nie tylko nie wziął tego pod uwagę, ale swoją książkę oparł właśnie na
          odnalezionych protokołach tych przesłuchań.


          Koniec cytatu. Od siebie dołożę tylko tyle, że - w podobny sposób traktując
          dokumenty - można niezbicie udowodnić, iż w czasach, gdy istniały Trybunały
          Świętej Inkwizycji, w całej Europie aż roiło się od czarownic.
          Na szczęście dzielni inkwizytorzy stanęli na wysokości zadania: nie minęło
          kilka wieków, a wszystkie spalili!
          Dziś, dzięki takim wspaniałym ludziom, wreszcie możemy żyć spokojnie. I tylko
          jakieś durne niedowiarki coś mędzą, że tak naprawdę nie były to czarownice,
          lecz niewinne kobiety, zmuszone do przyznania się torturami...




          • oleg3 Re: Cytaty, cytaty... byle pod tezę 09.02.07, 16:21
            Zaraz popadniemy w paranoję. Ja nie jestem historykiem i nie czytałem omawianej
            książki. Czytałem natomiast art. w rzepie, komentarz galby i post b16. Z
            lektury wyciągnąłem logiczny wniosek.
            • marcq Re: Cytaty, cytaty... byle pod tezę 09.02.07, 16:27
              oleg3 napisał:

              > Zaraz popadniemy w paranoję. Ja nie jestem historykiem

              ...ani ja...

              > i nie czytałem omawianej książki.

              Ani ja.

              Czytałem natomiast art. w rzepie, komentarz galby i post b16. Z
              > lektury wyciągnąłem logiczny wniosek.

              Może przeczytasz WYŁĄCZNIE artykuł w Rzepie - jeszcze raz? O, ten:

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070209/swiat/swiat_a_1.html

              Jeśli przeczytasz go w miarę uważnie, zauważysz W NIM fragment, który cytuję.

              A potem możemy podywagować o źródłach paranoi...
              • oleg3 Re: Cytaty, cytaty... byle pod tezę 09.02.07, 16:36
                Czytałem ten art. ZANIM luka umieścił wątek na AqN. Zapewniam Cię, że zwróciłem
                uwagę na wskazany przez Ciebie fragment. Ja nie wypowiadam się na temat czy
                teza prof. jest prawdziwa czy fałszywa. Wskazuję tylko forumowiczowi idiotyczny
                kierunek krytyki za brak w zdaniu słowa "usiłuje". To jest pośredni CYTAT.

                Ot i wszystko
                • marcq Re: Cytaty, cytaty... byle pod tezę 09.02.07, 16:52
                  oleg3 napisał:

                  > Czytałem ten art.ZANIM luka umieścił wątek na AqN.Zapewniam Cię,że zwróciłem
                  > uwagę na wskazany przez Ciebie fragment. Ja nie wypowiadam się na temat czy
                  > teza prof.jest prawdziwa czy fałszywa.Wskazuję tylko forumowiczowi idiotyczny
                  > kierunek krytyki za brak w zdaniu słowa "usiłuje". To jest pośredni CYTAT.
                  >
                  > Ot i wszystko


                  Zapewniam Cię, Olegu, że polskie (i nie tylko polskie) prawo wyraźnie odróżnia
                  POPEŁNIENIE od USIŁOWANIA. "Twoi" spece - jakoś nie.

                  Ot i wszystko.
                  • hasz0 ____________irytuje własne odbicie w #-a lusterku? 09.02.07, 18:03
                    Lekko ironiczne pytanko:
                    - "który z profesorów jest kłamcą?

                    - "Ten antysemita?
                    - "Czy ten, którego antysemita nazywa kłamcą?"

                    - powoduje aż taką agreję, zamiast zwyczajnego przyznania, że nie wypada
                    wychwalać Sendlerowej, pomstując jednoczesnie na resztę Polaków?

                    Nieważne czy własnymi słowami czy przez przytaczanie w tym samym tekście
                    najpodlejszych rasitowskich pismaczych cytatów.

                    Inteligent, erudyta wartościuje, pohukuje, ostrzega a nie rozumie życzliwej
                    ironii
                    - której celem jest jedynie sprowadzenie do absurdu irracjonalnych,
                    niedorzecznych pretensji i irytującego zwyczaju etykietowania ludzi - tak by
                    miłej kolezance przywrócić właściwe proporcje ocen ludzkich, heroicznych
                    czynów, nie dających się wtłoczyć w żadną grupową propagandę ideologiczną.

                    Co się zaś tyczy zarzucanej mi niesłusznie reduplikacji semantycznej
                    dwuczłonowej syntagmy, pozostającej w stosunku bezpośredniej determinacji
                    składniowej - to nigdzie nie odnalazłem układu cech semantycznych podlegających
                    reduplikacji ani w poziomie absolutnym, kontekstowym, etymologicznym,
                    kognitywnym ani asocjacyjnym.






                    • marcq Re: ____________...własne odbicie w #-a lustrze 10.02.07, 11:43
                      hasz0 napisał. Spróbuję odpowiedzieć na tę część tekstu, którą (a i to przy
                      bardzo łagodnym potraktowaniu) można uznać za nie będącą bełkotem:

                      > Lekko ironiczne pytanko:
                      > - "który z profesorów jest kłamcą?
                      >
                      > - "Ten antysemita?
                      > - "Czy ten, którego antysemita nazywa kłamcą?"
                      >
                      > - powoduje aż taką agreję, zamiast zwyczajnego przyznania, że nie wypada
                      > wychwalać Sendlerowej, pomstując jednoczesnie na resztę Polaków?


                      Zwyczajnie NIE przyznaję, że nie wypada. Oczywiście, że wypada!
                      Oczywiście nie na CAŁĄ resztę. Byli i są: Polacy-bohaterowie, Polacy-geniusze,
                      Polacy ogólnie dobrzy, Polacy tacy sobie i - Polacy szuje.

                      Niby dlaczego pomstowanie na Polaków-szuje ma stać w sprzeczności z chwaleniem
                      Polki-bohaterki?
                      Ale to kłóci się zapewne z obrazem świata pana Hasza...
                      • pozarski Re: ____________...własne odbicie w #-a lustrze 11.02.07, 10:43
                        Mnie sie wydaje,ze haszo ma problem z tym,co sie dzieje w polsce.Nagle
                        zrozumial,ze jego bohaterowie nie sa tym,za kogo sie podawali,a po prostu
                        zwyklymi,malymi szujami,ktorzy chca rozwalic cala przyjemnosc zycia w wolnym i
                        deokratycznym panstwie. Dlatego chce haszo,zeby kazdy polak byl bohaterem,a
                        kazdy niepolak,zyd jakis albo jeszcze gorzej(?!),stal sie zastepczym wrogiem,na
                        barki ktorego moze te cala haszowa frustracje zlozyc.Polak,to ten kto ratowal,z
                        narazeniem wlasnego zycia,nieroba i polakozerce - zyda.Zyd,to wiadomo -
                        nkvd/kgb,zydokomuna w skrocie.Teraz jedynym problem hasza jest,jak nas(i nie
                        tylko)przekonac,ze ma racje.Prawda haszu?
                        • danus01 Re: ____________...własne odbicie w #-a lustrze 11.02.07, 10:53
                          pozarski napisał:


                          > kazdy niepolak,zyd jakis albo jeszcze gorzej

                          czy dla haszystow moze byc jeszcze cos gorszego niz zyd jakis?
                          zwlaszcza taki,ktory nie podskakuje w takt haszowej doktryny?
                          Haszu
                          a przez lata cale-tu na forum-zanim pisowszczyzna doszla do wladzy by mi do
                          glowy nie przyszlo, ze kiedykolwiek pomyslalabym to co napisalam wyzej
                          • pozarski Re: ____________...własne odbicie w #-a lustrze 11.02.07, 11:14
                            danus01 napisała:

                            > pozarski napisał:
                            >
                            >
                            > > kazdy niepolak,zyd jakis albo jeszcze gorzej
                            >
                            > czy dla haszystow moze byc jeszcze cos gorszego niz zyd jakis?
                            > zwlaszcza taki,ktory nie podskakuje w takt haszowej doktryny?
                            > Haszu
                            > a przez lata cale-tu na forum-zanim pisowszczyzna doszla do wladzy by mi do
                            > glowy nie przyszlo, ze kiedykolwiek pomyslalabym to co napisalam wyzej
                            Dokladnie to mialem na mysli.Haszo byl takim sympatycznym facetem.Dowcipny,
                            ineligentny,szarmancki.A teraz,zgorzknialy stary pryk.
                          • dachs jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 12:23
                            danus01 napisała:

                            > czy dla haszystow moze byc jeszcze cos gorszego niz zyd jakis?
                            > zwlaszcza taki,ktory nie podskakuje w takt haszowej doktryny?
                            > Haszu
                            > a przez lata cale-tu na forum-zanim pisowszczyzna doszla do wladzy by mi do
                            > glowy nie przyszlo, ze kiedykolwiek pomyslalabym to co napisalam wyzej

                            dlaczego Ci to dotąd nie przyszło do głowy?

                            To juz 6,5 roku mineło, jak pisałem do Hasza:
                            " wg, Ciebie moj drogi mozna regulowac zegarek. Jezeli gdzies pojawi sie w
                            tytule slowo Zyd pojawisz sie i Ty, jak amen w pacierzu (moze jak diabel z
                            pudelka?). (...) , ale ja napewno mialem zastrzezenia do, tak
                            czesto uprawianego przez Ciebie, obwiniania wszystkich Zydow, za czyny ich
                            konkretnych rodakow."

                            Długo potrzebowałaś, aby dojść do podobnych wniosków. sad
                            By the way, antysemita może być grzeczny, szarmancki i dobrze wychowany.
                            • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 12:35
                              dachs napisał:

                              > By the way, antysemita może być grzeczny, szarmancki i dobrze wychowany.
                              >
                              Troche chcialem hasza zmobilizowac,ale to ze jest antysemi,tez wiem.Roznica w
                              gatunku.Jedno,to od czasu do czasu se splunac na jakiegos mitycznego Zyda,a
                              zupelnie co innego byc gotowym do konkretnej akcji.Poniewaz Danusia i ja
                              jestesmy Zydami,wiec takie niuanse mamy zakodowene w genach.
                              • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 12:53
                                pozarski napisał:

                                >Poniewaz Danusia i ja
                                > jestesmy Zydami,wiec takie niuanse mamy zakodowene w genach.
                                >

                                i juz to jedno zdanie daje takim haszystom powod "usprawiedliwiajacy",
                                ze ....zyd jednak ma cos w genach odrebnego od calej reszty ludzkosci
                                • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 13:01
                                  danus01 napisała:

                                  > pozarski napisał:
                                  >
                                  > >Poniewaz Danusia i ja
                                  > > jestesmy Zydami,wiec takie niuanse mamy zakodowene w genach.
                                  > >
                                  >
                                  > i juz to jedno zdanie daje takim haszystom powod "usprawiedliwiajacy",
                                  > ze ....zyd jednak ma cos w genach odrebnego od calej reszty ludzkosci
                                  Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam,Danusiu.Mam rozumiec,ze tak nie uwazasz
                                  i ze daje takim, wg mnie sensownym(w koncu,gdybysmy nie mieli zakodowanej
                                  intuicji,jak zyc we wrogich nam srodowiskach,wtedy padalibysmy czesto ofiarami
                                  wlasnej wyobrazni)pomyslem jeszcze jeden powod,dla ktorego antysemici sa
                                  antysemitami?Nie chce byc brutalny,ale wg mnie to bzdura.
                                  • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 13:43
                                    pozarski napisał:

                                    > Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam,Danusiu.

                                    wcale mnie to twoje zdanie nie zdziwilo smile

                                    Mam rozumiec,ze tak nie uwazasz
                                    >
                                    > i ze daje takim, wg mnie sensownym(w koncu,gdybysmy nie mieli zakodowanej
                                    > intuicji,jak zyc we wrogich nam srodowiskach,wtedy padalibysmy czesto
                                    ofiarami
                                    > wlasnej wyobrazni)

                                    oczywiscie, ze sie tu z toba zgadzam, ale....
                                    co pomogla ta intuicja milionom zydow w czasie holocaustu?


                                    pomyslem jeszcze jeden powod,dla ktorego antysemici sa
                                    > antysemitami?Nie chce byc brutalny,ale wg mnie to bzdura.

                                    nie, to nie jest bzdura choc jest jakby wbrew logice
                                    ale kto udowodnil,jak dotychczas,ze logika jest przewodnim elementem rozwoju
                                    ludzkiej zbiorowosci?
                                    • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 13:55
                                      danusi01 napisala
                                      >oczywiscie, ze sie tu z toba zgadzam, ale....
                                      >co pomogla ta intuicja milionom zydow w czasie holocaustu?
                                      W ekstremalnych sytuacjach o logice,ani o niczym w miare normalnym ani
                                      marzyc.Ale ja nie mysle o ekstremalnych sytuacjach,gdzie ekstremalne odruchy
                                      staja sie norma,tylko o zwyklym przezyciu w warunkach niezbyt daleko
                                      odbiegajacych od normy.
                                      • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 14:04
                                        pozarski napisał:

                                        >Ale ja nie mysle o ekstremalnych sytuacjach,gdzie ekstremalne odruchy
                                        > staja sie norma,tylko o zwyklym przezyciu w warunkach niezbyt daleko
                                        > odbiegajacych od normy.

                                        no i wlanie, to co kazdy zyd uwaza za swoj atut,czyli umiejetnosc przezycia w
                                        niesprzyjajacych mu warunkach, antysemici uwazaja za jego-tego zyda wlasnie-
                                        jego umiejetnosci za przeciwne naturze normalnego czlowieka. "normalnego" to
                                        znaczy chrzescijanina, ktory niejednokrotnie czyni dokladnie to samo aby
                                        przezyc,albo jeszcze gorzej, ale czyni to gorzej "swoim", ktorzy maja
                                        w "naturze" swojej chrzescijanskiej wybaczac...az do istnienia ostatniego zyda
                                        • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 14:32
                                          danus01 napisała:

                                          > pozarski napisał:
                                          >
                                          > >Ale ja nie mysle o ekstremalnych sytuacjach,gdzie ekstremalne odruchy
                                          > > staja sie norma,tylko o zwyklym przezyciu w warunkach niezbyt daleko
                                          > > odbiegajacych od normy.
                                          >
                                          > no i wlanie, to co kazdy zyd uwaza za swoj atut,czyli umiejetnosc przezycia w
                                          > niesprzyjajacych mu warunkach, antysemici uwazaja za jego-tego zyda wlasnie-
                                          > jego umiejetnosci za przeciwne naturze normalnego czlowieka. "normalnego" to
                                          > znaczy chrzescijanina, ktory niejednokrotnie czyni dokladnie to samo aby
                                          > przezyc,albo jeszcze gorzej, ale czyni to gorzej "swoim", ktorzy maja
                                          > w "naturze" swojej chrzescijanskiej wybaczac...az do istnienia ostatniego zyda

                                          Nie wiem,jak mam rozumiec Twoje slowa "to co kazdy zyd uwaza za swoj atut...".
                                          Ja nie wiem,czy kazdy Zyd tak uwaza,ale twierdze,ze te pomniejsze(w porownaniu
                                          z ostatnia) katastrofy,ktore spotkaly naszych antenatow przyczynily sie do
                                          tego,ze cale pokolenia Zydow przezyly bez wiekszego uszczerbku.Hitler
                                          spowodowal,ze teraz wiemy juz,ze dzisiejsza sytuacja jest gardlowa i dlatego
                                          zamiast dyskusji z Haszem i FS,raczej byc zadowolonym,ze nie wszyscy tak mysla.
                                          Nie tylko zreszta tylko chrzescijanie.
                                          --
                                          pozar,pozar,cos nareszcie pali sie!
                                          • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 14:50
                                            pozarski napisał:

                                            > Nie wiem,jak mam rozumiec Twoje slowa "to co kazdy zyd uwaza za swoj
                                            atut...".

                                            sprobuje inaczej napisac to samo
                                            pomine tym razem okreslnik "zyd"
                                            otoz kazdy myslacy czlowiek uczy sie na bledach swoich przodkow i swoich
                                            wlasnych tez
                                            a po co sie uczy?
                                            i tu nastepuje rozbieznosc w odpowiedziach pomiedzy ludzimi normalnymi a
                                            antysemitami
                                            czlowiek normalny potrafi zrozumiec,ze w pewnych ekstremalnych sytuacjach -a
                                            takie byly udzialem 100% europejskich zydow w czasie IIWS i mniej ekstremalnych
                                            wczesniej-wiedza z tego wyniesiona zaowocowala umiejetnoscia przewidywania
                                            zagrozen, ktorych inne nacje,nie doswiadczone az tak gleboko, nie
                                            zauwazaja.troche zboczylam z glownego nurtu.
                                            chcialbys wiedziec jak rozumiec moje slowa "co kazdy zyd uwaza za swoj atut"
                                            otoz,moim zdaniem, to umiejetnosc przewidywania zanim mleko sie rozleje.
                                            i nalezy jednoczesnie zapomniec o dzialaniach i zachowaniach polegajacych
                                            na....przymilaniu sie do wrogow, bo moze wtedy...pozwola Tobie, mnie zyc
                                            • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 15:03
                                              Danusiu,ja sie z Toba zgadzam,choc watpie,zeby czlowiek sie uczyl na wlasnych
                                              (i nie tylko) bledach.Zarzucano Zydom,ze nie uciekali z Europy,kiedy byl
                                              jeszcze na to czas.I nie chodzi mi o tych,ktorych na wyjazdy nie bylo stac,ale
                                              o afluentnych obywateli owczesnej Europy.Kto wtedy wyjezdal?Syjonisci,ktorzy
                                              chcieli budowac nowe panstwo.Cala reszta,ktora potem zostala zamordowana mowila
                                              sobie,ze adolf przesadza,niemcy to kulturany narod,jednym slowem,wiesz to
                                              wszystko rownie dobrze jak ja.Borsuk ma racje,kiedy mowi,ze antysemityzm nie
                                              zaprzecza ani kultury,ani inteligencji w takim osobniku.My musimy umiec
                                              rozroznic tego,ktory tylko gada,od tego,ktory nas chce unicestwic,a to nie jest
                                              takie proste.
                                              • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 15:17
                                                pozarski napisał:

                                                >My musimy umiec
                                                > rozroznic tego,ktory tylko gada,od tego,ktory nas chce unicestwic,a to nie
                                                jest
                                                >
                                                > takie proste.

                                                moze i nie jest to proste
                                                nie jest tez takie trudne jak sie wydaje
                                                tylko po co rozrozniac pod katem zagrozenia unicestwieniem?
                                                takie rozroznianie juz w swojej naturze wnosi-albo ja, albo on, albo my albo oni
                                                i co wtedy osiagamy?
                                                przede wszystkim szlaban na zrozumienie i porozumienie
                                                ja to pisze o sytuacji tu w Polsce
                                                tu w Polsce, w ktorej mamy do czynienia z silna-mimo wszystko na szczescie-idea
                                                chrzescijanska
                                                inaczej ma sie sprawa dotyczaca Izraela otoczonego wrogim mu swiatem islamskim
                                                • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 17:00
                                                  Kazdy zna swoja droge i ma wlasna intuicje.Chrzescijanska Europa nie jest wg
                                                  plastrem na nasze rozterki po prostu dlatego,ze jej nie ma.Jest katolicka
                                                  Polska ze swoimi mitami i KK nie ma nic pozytywnego(poza paroma
                                                  indywidualnosciami)do powiedzenia w tej sprawie.Wolalbym,gdyby KK mial tu tyle
                                                  do gadania,co w Czechach,czyli nic zupelnie.
                                                  • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 17:18
                                                    pozarski napisał:

                                                    >Wolalbym,gdyby KK mial tu tyle
                                                    > do gadania,co w Czechach,czyli nic zupelnie.

                                                    nie wiem ile w Czechach ostalo sie synagog i zydow
                                                    nie wiem ilu Czechow przyznaje sie do swoich zydowskich przodkow
                                                    ale nie lubie wylewac dziecka z kapiela, nawet jesli jest to dzieciatko
                                                    bozonarodzeniowe
                                                    moge jedynie ostrzegac tych, ktorzy to 'dzieciatko bozonarodzeniowe' po kilku
                                                    miesiacach skladaja do grobu, aby uwazali, ze....w nieskonczonosc,czyli od
                                                    konca swiata i tak to ich nie oddala.
                                                    tak,to wielka madrosc umiec odroznic mit od prawdy
                                                    co nie znaczy, ze jak o tym pisze,ze ta prawde posiadlam smile
                                                  • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 17:25
                                                    W Czechach jest inaczej,czy lepiej,czy gorzej, zalezy od tego,czego sie
                                                    oczekuje.Panstwo zdecydowanie ma sie lepiej,jesli mu caly czas na glowie i w
                                                    kieszeni nie siedzi taka instytucja,jak KK.No,ale to nie jest moj problem.


                                                    --
                                                    pozar,pozar,cos nareszcie pali sie!
                                                  • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:01
                                                    pozarski napisał:

                                                    >Panstwo zdecydowanie ma sie lepiej,jesli mu caly czas na glowie i w
                                                    > kieszeni nie siedzi taka instytucja,jak KK.No,ale to nie jest moj problem.
                                                    >
                                                    >

                                                    zadziwiles mnie Pozo i to nie ku chwale
                                                    jesli czujesz sie pelnoprawnym obywatelem Polski to nie powinno ci byc obojetne
                                                    na ile instytucja KK czy jakiegokolwiek innego kosciola czy instytucji
                                                    pozakoscielnej siedzi w twojej kieszeni jesli ty sam tej reki do swojej
                                                    kieszeni nie wlozyles lub takiego przyzwolenia nie udzieliles.
                                                    bo w przeciwnym wypadku nazywa sie taka ingerencja gwaltem lub co najmniej
                                                    molestowaniem
                                                  • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:04
                                                    danus01 napisała:

                                                    > pozarski napisał:
                                                    >
                                                    > >Panstwo zdecydowanie ma sie lepiej,jesli mu caly czas na glowie i w
                                                    > > kieszeni nie siedzi taka instytucja,jak KK.No,ale to nie jest moj problem
                                                    > .
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > zadziwiles mnie Pozo i to nie ku chwale
                                                    > jesli czujesz sie pelnoprawnym obywatelem Polski to nie powinno ci byc
                                                    obojetne
                                                    >
                                                    > na ile instytucja KK czy jakiegokolwiek innego kosciola czy instytucji
                                                    > pozakoscielnej siedzi w twojej kieszeni jesli ty sam tej reki do swojej
                                                    > kieszeni nie wlozyles lub takiego przyzwolenia nie udzieliles.
                                                    > bo w przeciwnym wypadku nazywa sie taka ingerencja gwaltem lub co najmniej
                                                    > molestowaniem
                                                    Jestem brytyjskim obywatelem,jesli juz o to chodzi.Dlatego,co polski KK robi z
                                                    Polskimi katolikami jest mi absolutnie obojetne,Danusiu.To ty mnie zadziwiasz,
                                                    tym ze uwazasz,ze Zydzi powinni sie interesowac dzianiem w KK.Wg mnie jest to
                                                    blad.
                                                  • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:16
                                                    pozarski napisał:

                                                    >To ty mnie zadziwiasz,
                                                    > tym ze uwazasz,ze Zydzi powinni sie interesowac dzianiem w KK.Wg mnie jest to
                                                    > blad.
                                                    >

                                                    nie pamietam kto to pierwszy powiedzial, ale powiedzial cos takiego.
                                                    jesli chcesz poznac swego wroga naucz sie jego jezyka
                                                    i wiesz co Pozo?
                                                    gdy tak zaczelam ten "jezyk" poznawac, to tez zaczelam rozpoznawac ze niby to
                                                    ten sam jezyk, ale wcale nie taki sam.
                                                    nie powiem, ze nauka byla latwa
                                                    warto jednak bylo!
                                                    "i chocbys mowil jezykami swiata...."
                                                  • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:20
                                                    danus01 napisała:

                                                    wiesz co Pozo?
                                                    >
                                                    Nie lubie tej ksywy,Danusiu.
                                                  • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:25
                                                    pozarski napisał:


                                                    > Nie lubie tej ksywy,Danusiu.
                                                    >

                                                    moge wiec zwracac sie do ciebie Janku?
                                                    nie umiem sobie poradzic ze zdrobnieniem pozarskiego, a od ognia strzez mnie
                                                    boze...ups panie Pozarski
                                                  • pozarski Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 18:27
                                                    danus01 napisała:

                                                    > pozarski napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie lubie tej ksywy,Danusiu.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > moge wiec zwracac sie do ciebie Janku?
                                                    > nie umiem sobie poradzic ze zdrobnieniem pozarskiego, a od ognia strzez mnie
                                                    > boze...ups panie Pozarski
                                                    Jasne,ze mozesz.Juz myslalem,zes wpadla w stylistyke pejszns i zupygrzybowej.
                                                    Janek,to brzmi dumnie.
                                      • pro100 Plemię w obcym kraju 11.02.07, 14:49
                                        może by popróbować tą mentalność zmienić. W końcu swój kraj macie, po częsci darowany po części mieczem wzięty, i zamiast cygańskiej mentalności spróbować mysleć o sobie jako o dobrowolnym emigrancie akceptującym kraj osiedlenia. Imaginuj sobie odczucia w Izraelu gdyby np WPC (World Palestinian Congress) wystąpił z roszczeniami wobec Izraela z tytułów jak WJC wobec Polski. A wystarczyłoby pare słów, np: '''Panowie z WJC z ch....i na łby się pomieniali.''' Niestety, przez te x lat forumowania ze strony żadnego nicka podającego się za Żyda i uważanego za Żyda nic w tym sensie (lub zbliżonym) nie usłyszałem. Mentalność plemienna górą.

                                        pozdr anty - powodzenia w trudnych sprawach, łatwe same się rozwiążą. Od politpoprawniaków prawdy nie doczekasz, choć pewnie tak samo myślą. Tyle do pożarskiego, a Danka - jestes super, jak nie jojczysz smile
                                        • pozarski Re: Plemię w obcym kraju 11.02.07, 15:03
                                          Sp..ierdalaj.
                                        • danus01 Re: Plemię w obcym kraju 11.02.07, 15:09
                                          pro100 napisał:

                                          > może by popróbować tą mentalność zmienić. W końcu swój kraj macie, po częsci
                                          da
                                          > rowany po części mieczem wzięty, i zamiast cygańskiej mentalności spróbować
                                          mys
                                          > leć o sobie jako o dobrowolnym emigrancie akceptującym kraj osiedlenia.

                                          Zydzie wieczny tulaczu?
                                          wszak wszyscy goscmi jestesmy na tej Ziemi
                                          a slowa "czyncie sobie Ziemie poddana" nie dotycza przeciez ludzi
                                          kto pierwszy z wladcow ludzi zaczal nazywac "poddanymi"?



                                          a Danka - jestes super, jak nie jojczysz smile

                                          jojcze jak mam powody
                                          a tych mi niestety nie brakuje
                                          nie brakuje jako "poddanej" urzedniczej wladzy
                                          • pro100 Re: Plemię w obcym kraju 11.02.07, 18:38
                                            danus01 napisała:


                                            >
                                            > Zydzie wieczny tulaczu?

                                            ojczyznę buduje się mieczem i własną krwią. Myślę, że z tymi z Izraela łatwiej by się było zrozumieć bo akurat odrabiają tą lekcję w przyśpieszonym tempie. Muszą szybko zacząć myśleć kategorią interesu narodowego, państwa. A przy tym wszystkim pamietać, że przyjdzie lekcja druga - trzeba siąść z sąsiadem wypić wódkę (ew zapalić nargila) i się ułożyć co znacznie trudniejsze niż pierwsza.

                                            > wszak wszyscy goscmi jestesmy na tej Ziemi
                                            > a slowa "czyncie sobie Ziemie poddana" nie dotycza przeciez ludzi
                                            > kto pierwszy z wladcow ludzi zaczal nazywac "poddanymi"?
                                            >
                                            podział na państwa narodowe faktem, a nawet te co multi usiłują z "melting pot"
                                            coś jednego wyciągnąć

                                            > jojcze jak mam powody
                                            > a tych mi niestety nie brakuje
                                            > nie brakuje jako "poddanej" urzedniczej wladzy

                                            nie jesteś jedna na świecie co tak ma, po to są urzednicy by petentom się charakter hartował
                                            • danus01 Re: Plemię w obcym kraju 11.02.07, 18:44
                                              pro100 napisał:

                                              >po to są urzednicy by petentom się chara
                                              > kter hartował

                                              poszlam troche na skroty to i mam za swoje
                                              ty jednak poszedles na jeszcze wiekszy skrot piszac historie Izraela w paru
                                              slowach.
                                              a powinienes jednak wiedziec-chocby z PISM ST-ze historia Izraela jako
                                              panstwowosci istniala na dlugo przed Polanami
                                              • pro100 Re: Plemię w obcym kraju 11.02.07, 18:50
                                                danus01 napisała:

                                                > pro100 napisał:
                                                >
                                                > >po to są urzednicy by petentom się chara
                                                > > kter hartował
                                                >
                                                > poszlam troche na skroty to i mam za swoje
                                                > ty jednak poszedles na jeszcze wiekszy skrot piszac historie Izraela w paru
                                                > slowach.
                                                > a powinienes jednak wiedziec-chocby z PISM ST-ze historia Izraela jako
                                                > panstwowosci istniala na dlugo przed Polanami

                                                No i parę latek też NIE było. Ale czas szybko leci. Polski też 120 lat nie było i jakoś się odbudowało (lepiej lub gorzej)
                            • danus01 Re: jest to dla mnie zagadka Danusiu 11.02.07, 12:40
                              dachs napisał:

                              > Długo potrzebowałaś, aby dojść do podobnych wniosków. sad
                              > By the way, antysemita może być grzeczny, szarmancki i dobrze wychowany.
                              >

                              dlugo potrzebowalam, ale nie z powodow o ktore mnie podejrzewasz
                              ja juz tez dawno temu napisalam, ze najbardziej grozni sa inteligentni
                              antysemici
                              no i w zwiazku z tym potrzebowalam az tyle czasu, aby byc juz PEWNA, ze pomimo
                              wysokiej inteligencji Hasza nie udalo sie jemu...
                              co jednoczesnie nie oznacza,a wrecz przeciwnie,ze moja obecnosc tu na forum
                              sluzy do wykrywania i ujawniania tego co normalnie kazdy inteligentny czlowiek
                              chce gleboko skryc -takze przed soba. i szuka tylko powodow do
                              usprawiedliwienia...
                              eh,przykre to
                              nawet Hasz....
                              a zwlaszcza Hasz
                            • hasz0 ___________________________zagadk a Danusi i Dachsa 12.02.07, 10:33
                              > Jezeli gdzies pojawi sie w
                              > tytule slowo Zyd pojawisz sie i Ty, jak amen w pacierzu

                              Sprytnie!
                              Wystarczyło odwrócić kota ogonem!

                              www.asme.pl/11526422305366.shtml
                              • dachs Re: ___________________________zagadk a Danusi i 12.02.07, 10:46
                                Ależ Haszu, ja nigdy nie twierdziłem, że Ty nie masz swojego dobrego Żyda.
                                Zawiadom mnie, jak znajdziesz drugiego.
                                • hasz0 _________________________znikając y punkt 12.02.07, 11:35
                                  Nie mogąc wytrącic oręża ani zasłonić sie kontrą
                                  stosujesz ekwilibrystyczna technikę wypuszczania zasłony dymnej
                                  w postaci uników polemicznych oraz pałowania swego polemisty
                                  subtelnym "antysemityzmem" by zmylić czytelnika
                                  co meritum sporu:

                                  Spór idzie nie o to - czy Hasz jest antysemitą, jak to próbujesz
                                  imputować niezorientowanym
                                  ale
                                  o wykorzystanie Sendlerowej do absurdalnie niesłychanego nasilenia oszczerstw,
                                  w kontekście uznania jej zasług i pominięciu pozostałych setek tysięcy
                                  podobnych jej, narażajacych życie bohaterów.

                                  Wszystko to zamiast podziękowania i przeproszenia za niewdzięczne oszczercze i
                                  kłamliwe, kilkudziesięcioletnie kampanie antypolskie, prowadzone
                                  nawet przy czynnym udziale uratowanych przez polskie rodziny.

                                  To jest meritum sprawy poruszanej tu przeze mnie a nie Twoje
                                  bezcennie occene dywagacje osobiste.
                      • hasz0 ____________Polacy szuje contra 1-na bohaterka 12.02.07, 10:24
                        Pytasz mnie, łobuzie polemiczny, dlaczego?

                        A dlaczego nie pytasz D-nutki
                        o jedną perłę w morzu smieci?

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57016375&a=57176305
                        MarQ nadstawia kark:
                        Niby dlaczego pomstowanie na Polaków-szuje ma stać w sprzeczności z chwaleniem
                        > Polki-bohaterki?
                        > Ale to kłóci się zapewne z obrazem świata pana Hasza...



          • dachs Czarna legenda Marcqa 09.02.07, 17:29
            marcq napisał:

            > Od siebie dołożę tylko tyle, że - w podobny sposób traktując
            > dokumenty - można niezbicie udowodnić, iż w czasach, gdy istniały Trybunały
            > Świętej Inkwizycji, w całej Europie aż roiło się od czarownic.
            > Na szczęście dzielni inkwizytorzy stanęli na wysokości zadania: nie minęło
            > kilka wieków, a wszystkie spalili!

            Inkwizycja nie zajmowała się czarownicami, jeżeli to w pojedynczych wypadkach.
            Jej celem byli kacerze.
            Prawdą jest, że fundamentalne dzieło "Młot na czarownice" napisał dominikanin
            Institoris, i że tezy jego wsparł bullą papież Innocenty VIII, zapanowała jednak
            wówczas niespotykana wręcz zgoda ekumeniczna i tępienie wsparły zgodnie
            wszystkie kościoły europejskie. Fakt, że najwięcej czarownic unicestwiono na
            ziemiach niemieckich, szwajcarskich, holenderskich i angielskich, można
            przypisać neofickiej gorliwości wyznawców Lutra, Calvina i ich uczniów.
            W Hiszpanii, Włoszech i Portugalii procesy czarownic należały do rzadkości.
            Czarownicami zajmowały się z reguły sądy cywilne, na ogół na wniosek życzliwych
            sąsiadów.
            Obecne szacunki mówią o 40-60 tysiacach ofiar
            • hasz0 Czy ten sbek nie łgał interesownie?/n 09.02.07, 18:06
              • hasz0 Ten u Pospieszalskiego/n 09.02.07, 18:07
            • marcq ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 11:32
              dachs napisał:

              > marcq napisał:
              >
              > > Od siebie dołożę tylko tyle, że - w podobny sposób traktując
              > > dokumenty - można niezbicie udowodnić, iż w czasach, gdy istniały Trybunały
              > > Świętej Inkwizycji, w całej Europie aż roiło się od czarownic.
              > > Na szczęście dzielni inkwizytorzy stanęli na wysokości zadania: nie minęło
              > > kilka wieków, a wszystkie spalili!
              >
              > Inkwizycja nie zajmowała się czarownicami, jeżeli to w pojedynczych wypadkach.
              > Jej celem byli kacerze.
              > Prawdą jest, że fundamentalne dzieło "Młot na czarownice" napisał dominikanin
              > Institoris, i że tezy jego wsparł bullą papież Innocenty VIII, zapanowała
              > jednak wówczas niespotykana wręcz zgoda ekumeniczna i tępienie wsparły zgodnie
              > wszystkie kościoły europejskie. Fakt, że najwięcej czarownic unicestwiono na
              > ziemiach niemieckich, szwajcarskich, holenderskich i angielskich, można
              > przypisać neofickiej gorliwości wyznawców Lutra, Calvina i ich uczniów.
              > W Hiszpanii, Włoszech i Portugalii procesy czarownic należały do rzadkości.
              > Czarownicami zajmowały się z reguły sądy cywilne,na ogół na wniosek życzliwych
              > sąsiadów.
              > Obecne szacunki mówią o 40-60 tysiacach ofiar


              Czyli - wykazał, że to ON okazał się prymusem, wskazującym mi właściwą
              właściwość sądów: cywilnych i Inkwizycji.

              Tylko, jak się to ma do meriutm sporu, czyli do wiarygodności zeznań
              wymuszonych torturami - sza. Przecinki poprawione, więc Borsuk, jak zawsze,
              górą.
              • dachs Re: ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 12:16
                marcq napisał:

                > Czyli - wykazał, że to ON okazał się prymusem, wskazującym mi właściwą
                > właściwość sądów: cywilnych i Inkwizycji.

                Nie odbiorę Ci tego tytułu. smile
                Ale, jeżeli moja powierzchowna wiedza na ten temat może Cie wzbogacić, to bardzo
                się cieszę. Choć wątpię.
                Ani Twojego sądu na temat czarownic i inkwizycji, ani JKM-go sądu na temat
                Kapuścińskiego (że agentem być musiał), ani Gwardianowej wiary w skondensowane
                zło żydowskich wrogów świata, nie zmieni nic.
                Są po prostu takie umysły, co nic nie przyjmują.


                > Tylko, jak się to ma do meriutm sporu, czyli do wiarygodności zeznań
                > wymuszonych torturami - sza.

                Meritum sporu - jeżeli dotąd tego nie zauważyłeś - jest histeryczna reakcja na
                książkę Toaffa. Ale jak mogłeś zauważyć, skoro nie zauważyłeś, że w innym
                miejscu odnoszę się do tego pobocznego nurtu dyskusji, stwierdzając iż jest to
                istotny argument? O tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57014733&a=57049306
                • danus01 Re: ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 12:33
                  dachs napisał:

                  > Meritum sporu - jeżeli dotąd tego nie zauważyłeś - jest histeryczna reakcja na
                  > książkę Toaffa.

                  a zauwazyles Borsuku z jakim himerycznym usmieszkiem Luka wykorzystal
                  publikacje, ktora o tyle go grzeje, ze daje mu powody do zaczepek i laniu
                  rozgrzanego tluszczu(tluszczy) na to co niektorych jeszcze rajcuje.
                  a rajcuje, bo to tak przyjemnie popatrzec sobie z beznamietnego pola
                  obserwacyjnego jak inni sie miedzy soba gryza.
                  • marcq Re: ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 12:44
                    danus01 napisała:

                    > dachs napisał:
                    >
                    > > Meritum sporu - jeżeli dotąd tego nie zauważyłeś - jest histeryczna reakcja
                    > > na książkę Toaffa.
                    >
                    > a zauwazyles Borsuku z jakim himerycznym usmieszkiem Luka wykorzystal
                    > publikacje, ktora o tyle go grzeje, ze daje mu powody do zaczepek i laniu
                    > rozgrzanego tluszczu(tluszczy) na to co niektorych jeszcze rajcuje.
                    > a rajcuje, bo to tak przyjemnie popatrzec sobie z beznamietnego pola
                    > obserwacyjnego jak inni sie miedzy soba gryza.

                    No właśnie. Danusia "własnymi słowami" ujęła to samo, co ja pisałem w tym samym
                    czasie obok. Tylko - czy taka forma, czy inna, pan Borsuk i tak wie swoje.
                  • dachs Re: ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 12:48
                    danus01 napisała:

                    > a zauwazyles Borsuku z jakim himerycznym usmieszkiem Luka wykorzystal
                    > publikacje, ktora o tyle go grzeje, ze daje mu powody do zaczepek i laniu
                    > rozgrzanego tluszczu(tluszczy) na to co niektorych jeszcze rajcuje.
                    > a rajcuje, bo to tak przyjemnie popatrzec sobie z beznamietnego pola
                    > obserwacyjnego jak inni sie miedzy soba gryza.

                    Myślę, że dałaś właśnie bardzo pozytywną charakterystykę Luki.
                    Sam też lubię patrzeć jak się inni między sobą gryzą. Też sobie od czasu do
                    czasu gryznę i czas do obiadu jakoś zejdzie. smile
                • marcq Re: ...a w Ameryce biją Murzynów 10.02.07, 12:42
                  dachs napisał:
                  > ...
                  > Ani Twojego sądu na temat czarownic i inkwizycji, ani JKM-go sądu na temat
                  > Kapuścińskiego (że agentem być musiał), ani Gwardianowej wiary w skondensowane
                  > zło żydowskich wrogów świata, nie zmieni nic.
                  > Są po prostu takie umysły, co nic nie przyjmują.

                  Ależ owszem - PRZYJMUJĘ do wiadomości, że większość "czarownic" spalono
                  w oparciu o werdykty sądów świeckich. Tylko - co to zmienia?
                  Tylko to, że mój zwrot o "dzielnych inkwizytorach" okazał się być mało ścisły.
                  Meritum - bardzo niska wartość dowodowa zeznań złożoych w wyniku tortur -
                  pozostaje niezmienione.

                  > > Tylko, jak się to ma do meriutm sporu, czyli do wiarygodności zeznań
                  > > wymuszonych torturami - sza.
                  >
                  > Meritum sporu - jeżeli dotąd tego nie zauważyłeś - jest histeryczna reakcja na
                  > książkę Toaffa. Ale jak mogłeś zauważyć, skoro nie zauważyłeś, że w innym
                  > miejscu odnoszę się do tego pobocznego nurtu dyskusji, stwierdzając iż jest to
                  > istotny argument? O tu:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57014733&a=57049306

                  A ja - tu:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57014733&a=57086282

                  Meritum moich zastrzeżeń sprowadza się do niesmaku wobec schadenfreude Galby
                  i wtórującego mu Luki. Wprawdzie książka jeszcze się nie ukazała, wprawdzie
                  mało kto wie, co tam naprawdę napisano, wprawdzie jej argumentacja została
                  podważona przez fachowców, którzy ją czytali, ale - cóż to jest w porównaniu z
                  tą satysfakcją, że jakiś historyk - i to Żyd! - napisał, że Żydzi mordowali
                  chrześcijańskie dzieci...
                  W przeciwiestwie do Borsuka - mnie TAKIE objawy radości brzydzą.
                  Ale, że "de gustibus..." - więc bez odbioru.

                  Marcq
                  • dachs Ponieważ Marcq boi się czytać prawdy 10.02.07, 13:01
                    adresuje ten post do innych.
                    marcq napisał:

                    > Meritum moich zastrzeżeń sprowadza się do niesmaku wobec schadenfreude Galby
                    (...)
                    > W przeciwiestwie do Borsuka - mnie TAKIE objawy radości brzydzą.
                    > Ale, że "de gustibus..." - więc bez odbioru.

                    W ten sposób właśnie spełniło się przesłanie otwierającego postu Luki, iż każdy
                    kto natychmiast nie potępi tej książki będzie uznany za antysemitę.
                    Ja zostałem właśnie za takowego uznany przez Marcqa. W innym przypadku byłoby mi
                    przykro. Ale czy można lepiej wyrazić uznanie dla tezy głoszonej przez Lukę, niż
                    przez natychmiastowe wprowadzenie jej w życie.
                    Trudno, drogi Marcqu, postaram się jakoś żyć z tym brzemieniem. smile


                    • danus01 Re: Ponieważ Marcq boi się czytać prawdy 10.02.07, 13:18
                      a mozesz jasniej Borsuku, bo nie zrozumialam tego tytulu w kontekscie toczonej
                      dyskusji.
                      jaka objawiona przez Luke prawde masz na mysli?
                      prawde o macy z krwia niewinnych chrzescijanskich dzieci, czy moze ze chodzi ci
                      o sprzeciw przeciwko TAK podanej PRAWDZIE?
                      mozna sie zastanawiac co wymaga mniej odwagi czy mniej leku
                      podjac dyskusje bedac strona "oskarzona" przez miedzynarodowy trybunal o
                      czyny....dowiedzione istnieniem stereotypu
                      a moze madrzej byloby milczec?
                      niech stereotypy bronia sie same?
                      bo chyba nie wierzysz, ze stereotypy upadaja same bo maja taki kaprys akurat
                      • dachs Re: Ponieważ Marcq boi się czytać prawdy 10.02.07, 13:40
                        danus01 napisała:

                        > a mozesz jasniej Borsuku, bo nie zrozumialam tego tytulu w kontekscie toczonej
                        > dyskusji.

                        Chodzi mi o prawdę, która ja pisze do Marcqa, a której on nie chce (nie jest w
                        stanie?) przyswoić i ciągle mi wmawia, że pisze coś innego niż piszę.

                        > jaka objawiona przez Luke prawde masz na mysli?
                        > prawde o macy z krwia niewinnych chrzescijanskich dzieci, czy moze ze chodzi
                        > ci o sprzeciw przeciwko TAK podanej PRAWDZIE?

                        Luka nie podawał tu nic o macy. Prezentował (to łatwo sprawdzić, czytając jego
                        post) tezę, że każdy głos nie potępiający tej książki, będzie uznany za
                        antysemicki. I jak Marcq właśnie wykazał na moim przykładzie - miał rację.


                        > mozna sie zastanawiac co wymaga mniej odwagi czy mniej leku
                        > podjac dyskusje bedac strona "oskarzona" przez miedzynarodowy trybunal o
                        > czyny....dowiedzione istnieniem stereotypu
                        > a moze madrzej byloby milczec?
                        > niech stereotypy bronia sie same?
                        > bo chyba nie wierzysz, ze stereotypy upadaja same bo maja taki kaprys akurat

                        Naturalnie, że nie wierzę. Mogą upaść tylko wtedy jeżeli się o nich mówi i
                        próbuje je zwalczać. Np. wskazując na ich źródło.
                        Czy naprawdę uważasz, że bez książki Toaffa, antysemici sami z siebie przestali
                        by prezentować bzdurne mity? Dotąd książki nie było, a prezentowali je.
                        Tylko teraz mamy sytuację, w której ktoś kto choć trochę myśli, czytając w
                        antysemickiej szmacie o macy z krwią, ma szansę na refleksję. Może sobie
                        pomyśleć: "zaraz zaraz, to nie tak, przecież była ta książka o jakiejś
                        dziwacznej sekcie w Alpach. No to nie można tego na wszystkich przenosić."
                        A na bezmózgowców - Nutko - nie ma rady.
                        • rycho7 emocje graja na kwantyfikatorach 11.02.07, 11:31
                          dachs napisał:

                          > I jak Marcq właśnie wykazał na moim przykładzie

                          W niniejszym watku nie potepilem ksiazki w druku. Ani Danka ani Pozarski nie
                          przegryzli mi grdyki. A z ogolnego ich mnie polubienia sadzilbym, ze bylby to
                          drobiazg.

                          Borsuki nie sa pempkiem swiata. To nie jest do zaakceptowania dla krypto-
                          haszystow.
                          • dachs Nie bardzo wiem co chciałeś powiedzieć 11.02.07, 12:07
                            rycho7 napisał:

                            > W niniejszym watku nie potepilem ksiazki w druku. Ani Danka ani Pozarski nie
                            > przegryzli mi grdyki. A z ogolnego ich mnie polubienia sadzilbym, ze bylby to
                            > drobiazg.

                            Widocznie źle ich oceniałeś.
                            Mnie chodziło mi tu o konkretne zdanie Marcqa: "W przeciwiestwie do Borsuka -
                            mnie TAKIE objawy radości brzydzą."

                            Tyu zawsze usiłował być bardziej święty niż sam papież i tym razem też nie
                            zawiódł moich oczekiwań. Oprawił mnie w ramki swojego klischee - jak sobie mały
                            Tyueczek wyobraża antysemitę.
                            Mnie - jako honorowemu chazarowi tego forum - zwisa to zakręconym siedmiokrotnie
                            pejsem. Ale ponieważ zaje..sty ten dyskutant dowiódł w ten sposób tezy, z którą
                            usiłuje polemizować, pozwoliłem sobie ten fakt wypunktować.

                            > Borsuki nie sa pempkiem swiata.
                            Nie są.smile)
                            > To nie jest do zaakceptowania dla krypto-haszystow.
                            A dla haszystów ?
                            Czy mógłbyś jakoś wyraźniej? Czy kryje się za tym jakaś myśl? Inwektywa może?
                            • danus01 Re: Nie bardzo wiem co chciałeś powiedzieć 11.02.07, 12:58
                              dachs napisał:

                              > Czy mógłbyś jakoś wyraźniej? Czy kryje się za tym jakaś myśl? Inwektywa może?
                              >

                              nie wiem czy zadajac te pytania nie wymagasz teraz zbyt wiele od Rycha.
                              inteligencja Borsuku, inteligencja!
                              tej ci chyba nie brakuje
                            • rycho7 dostosowuje sie do Twojej poetyki 11.02.07, 14:19
                              dachs napisał:

                              > Czy kryje się za tym jakaś myśl?

                              Zero (ziobro) czyli nic. Trenuje. Sprawdzam, czy potrafie tak jak Ty.
                          • pozarski Re: emocje graja na kwantyfikatorach 11.02.07, 19:38
                            Nie boj nic,Rychu,jesli o mnie chodzi,to szyjke zawsze oddaje kotu.
                  • benek231 Nie spiesz sie Marcqu, nie spiesz :) 11.02.07, 05:13
                    marcq napisał:

                    Ależ owszem - PRZYJMUJĘ do wiadomości, że większość "czarownic" spalono
                    w oparciu o werdykty sądów świeckich. Tylko - co to zmienia?

                    ======
                    W tamtych czasach NIC!!! nie odbywalo sie bez zgody i wiedzy kleru. Takze w
                    sadach cywilnych, ktore po prostu realizowaly odgorne dyrektywy.
                    To byly takie sady cywilne jak w Polsce po wprowadzeniu stanu wojennego. Czy nie
                    byly one cywilne?
                    • oleg3 Re: Nie spiesz sie Marcqu, nie spiesz :) 11.02.07, 11:08
                      benek231 napisał:
                      > W tamtych czasach NIC!!! nie odbywalo sie bez zgody i wiedzy kleru. Takze w
                      > sadach cywilnych, ktore po prostu realizowaly odgorne dyrektywy.

                      Czarownice palone były na podstawie wyroków wydawanych przez sądy świeckie w
                      procesach karnych. Głównie zresztą w krajach protestanckich. W Hiszpanii
                      kontrolowanej przez Inkwizycję zjawisko to było marginalne, znane są nawet
                      przypadki interwencji inkwizytorów w przypadkach amoku i psychozy znanych
                      jako "polowanie na czarownice".
                      Nie wiesz przypadkiem kto wydawał instrukcje w Salem?
                      www.witkacy.zakopane.pl/spektakl/salem.htm
                      • benek231 Re: Nie spiesz sie Marcqu, nie spiesz :) 11.02.07, 17:28
                        benek231 napisał:
                        > W tamtych czasach NIC!!! nie odbywalo sie bez zgody i wiedzy kleru. Takze w
                        > sadach cywilnych, ktore po prostu realizowaly odgorne dyrektywy.

                        Czarownice palone były na podstawie wyroków wydawanych przez sądy świeckie w
                        procesach karnych. Głównie zresztą w krajach protestanckich. W Hiszpanii
                        kontrolowanej przez Inkwizycję zjawisko to było marginalne, znane są nawet
                        przypadki interwencji inkwizytorów w przypadkach amoku i psychozy znanych
                        jako "polowanie na czarownice".
                        ====

                        Czy stoi w sprzecznosci z powyzszym to co ja napisalem wczesniej?

                        ====

                        Nie wiesz przypadkiem kto wydawał instrukcje w Salem?

                        ====
                        Jak sie maja wydarzenia z Salem do europejskich polowan na czarownice?
                    • marcq Re: Nie spiesz sie Marcqu, nie spiesz :) 12.02.07, 16:20
                      benek231 napisał:

                      > marcq napisał:
                      >
                      > Ależ owszem - PRZYJMUJĘ do wiadomości, że większość "czarownic" spalono
                      > w oparciu o werdykty sądów świeckich. Tylko - co to zmienia?
                      >
                      > ======
                      > W tamtych czasach NIC!!! nie odbywalo sie bez zgody i wiedzy kleru. (...)


                      Wiemy, wiemy. smile
                      Nie chciałem jednak ułatwiać Samozwańczym Nieustraszonym rozwodnienia tematu.
                      Tematryki liczby spalonych "czarownic" też nie podjąłem, choć też byłoby co.
                      • xiazeluka Re: Nie spiesz sie Marcqu, nie spiesz :) 12.02.07, 16:48
                        marcq napisał:

                        > Wiemy, wiemy. smile

                        To najbardziej nieprawdopodobne oświadczenie, jakie kiedykolwiek żeście tutaj
                        złożyli.
        • benek231 Re: Teraz wiadomo - Galba także Łowca Muchów :( 09.02.07, 18:41
          Gdybyś zajrzał do Rzeczpospolitej to byś mógł przeczytać zdanie cytowane przez
          Galbę:

          "Według włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Toaff udowadnia, że wiele
          podobnych zbrodni rzeczywiście miało miejsce w latach 1100 - 1500 w okolicach
          Trydentu."

          Napisz list do "Corriere della Sera" albo do Piotra Zychowicza, autora rzepy.

          ------------
          Jesli juz to Rzepy, ale w pierwszym momencie nie jest to takie oczywiste, gdyz
          caly fragment tekstu Rzepy wyglada tak jakby to bylo streszczenie Galby.
          Powiedz mu poprosze by nie zapominal o cudzyslowach.


          • xiazeluka Biedny Kretyn52 09.02.07, 19:01
            Daltonista.
    • piq ci, co sie zdążyli zapienić i/lub napuszyć... 11.02.07, 17:46
      ...wlasną cwierćinteligencją - czyście się z tasiemcem na łby pozamieniali?

      Czytał ktoś książkę?
      Zna ktoś argumenty i wnioski autora?

      Nie. Za to trwa gdybanie na temat wartości zeznań wymuszonych torturami i innych
      tym podobnych bzdur. Facet miał prawo napisać, co napisał, jeśli tak uważa.
      Sensowność jego tez można zweryfikowac po zapoznaniu się z opracowaniem i
      krytyką źródeł. Tyle.

      Dla mnie w tej sprawie przezabawne jest to, po pierwsze, jakich wygibasów
      dokonują zapytywani profesorowie czy eksperci (z JRNowakiem!!!) żeby się wyłgać
      od absolutnie nienaukowego zarzutu antysemityzmu, którym by ich z pewnością
      ochoczo obdzielono, gdyby np. powiedzieli "jeśli dowody są mocne, to to może byc
      prawda"; tzn. nie zająć najlepiej żadnego stanowiska lub zając bezpiecznie
      chroniące zadek.

      Druga sprawa, która mnie niewymownie smieszy, jest przytaczanie oswiadczenia
      jakichś *nastu rabinów jako dowodu, podobnie, jak düpochronnych bredni ekspertow
      wymienionych powyżej. Ma to tyle sensu, co pietrowe założenia tyumarcqa rodem z
      gliwickiej szkoły marksizma, nie podparte sladem materialnego dowodu lub
      możliwego do przyjęcia aksjomatu. Wystarczy zadać jedno pytanko: a co, jeśli np.
      wzięty na męki oskarzony Żyd wskazał miejsce ukrycia zwłok? I düpa zostaje z
      ambitnego dowodzenia, ze wszyscy oskarżeni byli niewinnie, i opowiadali bzdury
      wskutek łamania konczyn przez Mistrzunia. Ale to - do czasu przedstawienia ciągu
      logicznego i dowodów przez Toaffa - jest nierozstrzygalne.

      Jak więc widac, miłośnicy bicia piany nie zawodzą, z czego, jak sadzę, inicjator
      zamieszania ma niezły ubaw. I wcale mu się nie dziwię, bo to niezly test na
      umiejętnośc oddzielenia własnych przesądów od realnych dowodów.
      • danus01 Re: ci, co sie zdążyli zapienić i/lub napuszyć... 11.02.07, 18:23
        piq napisał:

        > Jak więc widac, miłośnicy bicia piany nie zawodzą, z czego, jak sadzę,
        inicjato
        > r
        > zamieszania ma niezły ubaw.

        przeciez taka mial-miedzy innymi-intencje
        ale chyba sie musial nieco zawiesc
        nie taka piana i nie ci milosnicy

        I wcale mu się nie dziwię, bo to niezly test na
        > umiejętnośc oddzielenia własnych przesądów od realnych dowodów.

        czekam wiec na te realne dowody
        bo nic tak nie obala bicia piany z mitow jak realne dowody
      • institoris1 Re: ci, co sie zdążyli zapienić i/lub napuszyć... 11.02.07, 22:18
        piq napisał:

        > ...wlasną cwierćinteligencją - czyście się z tasiemcem na łby pozamieniali?
        >
        > Czytał ktoś książkę?
        > Zna ktoś argumenty i wnioski autora?
        >
        > Nie. Za to trwa gdybanie na temat wartości zeznań wymuszonych torturami i innyc
        > h
        > tym podobnych bzdur. Facet miał prawo napisać, co napisał, jeśli tak uważa.
        > Sensowność jego tez można zweryfikowac po zapoznaniu się z opracowaniem i
        > krytyką źródeł. Tyle.

        Zeby to tylko tyle.
        W dyskusji dominuje jeden schemat- Inkwizycja oskarzala, wymuszala zeznania torturami i skazywala za niepopelnione zbrodnie.
        Pozwole sobie zwrocic uwage na fakt, ze procesy przeciwko zydom, oskarzanym o rytualne mordy na chrzescjanskich dzieciach, toczyle sie nie tylko w sredniowieczu, ale i znacznie pozniej. Przykladowo w ostatnim dwudziestoleciu dziewietnastego wieku procesow takich bylo w Europie ponad dwadziescia, przy czym rola odgrywana w nich przez Swiete Oficjum byla zadna, ba! toczyly sie one rowniez w niekatolickich krajach.
        (zdecydowana wiekszosc tych procesow konczyla sie wyrokiem uniewinniajacych, niektore z nich pogromami ludnosci zydowskiej)

        Kolejny schemat, to laczenie rytualnych mordow ze spozywaniem krwi ofiar i dowodzenie na tej podstawie, ze sa to wszystko historie wyssane z palca, bo przeciez zarowno Biblia jaki Talmud zakazuje zydom spozywanie krwi pod jakakolwiek postacia.
        Pytanie jest nastepujace: czy mozliwe byly rytualne mordy bez rownoczesnego spozywania krwi ofiar?
        Odpowiedz jest oczywista- tak, taka mozliwosc istniaja, tym bardziej jesli wezmiemy pod uwage fakt, ze obraz zyda w owych czasach do zludzenia przypominal
        obraz innej kreatury przesladujacej sredniowiecznego chrzescjanina, wampira. Dowody na podobienstwo obrazu kazdy chetny znajdzie bez wiekszych trudnosci w sredniowiecznym pismiennictwie albo malarstwie.
        Nieodzownym atrybutem wampira jest spozywanie krwi swoich ofiar, przyrownywany do wampira Zyd musial w jakis sposob powielac ten rytual, wiec przypisanie zydom doprawiania macy paschalnej krwia niewinnych dzieci jest jedynie konsekwencja samego przyrownania, pozwalajaca dodatkowo znieslawic judaizm jako religie.

        Wspolczesnie znany nam judaizm odrzuca calkowicie ludzkie ofiary. Nie znaczy to jednakze iz tak bylo zawsze. W mrocznych poczatkach judaizmu, kiedy Jahwe nie byl jeszcze Bogiem Wszechmogacym, ani tym bardziej Jedynym, zdarzalo mu sie przyjmowac ofiary z ludzi i w samej Biblii jest wystarczajaco duzo sladow, potwierdzajacych ten niecny proceder. Wiecej jeszcze- zachowalo sie sporo sladow mowiacym o przyjmowaniu ofiar z niewinnych (nieskazonych, czystych)dzieci i to takze ofiar z pierworodnego potomstwa. Historia Isaac`a jest wszystkim doskonale znana...

        Nie mozna wiec z gory wykluczyc, ze wzgledy religijne sprawialy (jesli oczywiscie odlaczymy rytualny mord od spozywania krwi), ze skaldanie ofiar z ludzi bylo wykluczone. Mozliwe iz w dwunastym wieku (wtedy to wlasnie pojawily sie pierwsze pogloski mordowaniu chrzescjanskich dzieci przez zydow)powstala jakas zydowska sekta, wierzaca, ze Jahwe ponownie zaczal sie domagac ofiar z niewinnych ludzi.
        • danus01 Re: ci, co sie zdążyli zapienić i/lub napuszyć... 12.02.07, 09:03
          institoris1 napisał:

          > Wspolczesnie znany nam judaizm odrzuca calkowicie ludzkie ofiary. Nie znaczy
          to
          > jednakze iz tak bylo zawsze. W mrocznych poczatkach judaizmu, kiedy Jahwe
          nie
          > byl jeszcze Bogiem Wszechmogacym, ani tym bardziej Jedynym, zdarzalo mu sie
          prz
          > yjmowac ofiary z ludzi i w samej Biblii jest wystarczajaco duzo sladow,
          potwier
          > dzajacych ten niecny proceder. Wiecej jeszcze- zachowalo sie sporo sladow
          mowia
          > cym o przyjmowaniu ofiar z niewinnych (nieskazonych, czystych)dzieci i to
          takze
          > ofiar z pierworodnego potomstwa. Historia Isaac`a jest wszystkim doskonale
          zna
          > na...
          >

          i jak tu dyskutowac o ....ofiarach z niewinnych dzieci
          najpierw "wspolczesny nam judaizm", by za chwile siegnac do prehistorycznego
          Abrahama i jego syna Izaaka....ktorzy wlasnie sa tymi majacymi byc
          zaprzeczeniem skladania popularnych wtedy w tamtym kregu cywilizacyjnym
          skladania ofiar z krwi....ludzkiej
          i podaj mi Institorisie inny przyklad ze ST od czasow owego Abrahama na to, ze
          ofiary z krwi ludzkiej stanowily element skladania holdu Jedynemu.
          ja nie jestem biegla w tych religijnych niuansach, lecz jesli sie mowi "Bog
          Abrahama, Izaaka, Jakuba to chyba wyraznie sie tez wskazuje, ze ofiary z krwi
          ludzkiej z ich bogiem nie maja nic wspolnego.
          bo nawet Jezus nie byl zlozony na oltarzu "swiatyni chlebow pokladnych".
          caly mit o "niewinnej krwi baranka" zostal dopisany pozniej...i dobrze, bo co
          winne sa niewinne baranki aby je zarzynac dla jakiegos zadnego krwi boga,
          ktoremu mily jest zapach krwi. chyba,ze mamy na uwadze boga wojny, ale ten o
          ile wiem trzyma sie nadal dobrze
          • hasz0 _________________nie chce mi się czytać wszystkich 12.02.07, 10:10
            postów.

            O Sendlerowej pisałem w 2001 r. przy okazji demaskowania KŁAMSTW
            komunistycznego doktora socjologa, amerykańskiego profesora Grossa,
            zaprzyjaźnionego z Michnikiem w latach 60-ych. Obie żydowskie rodziny
            łączyły silne tradycje komunistyczne - "liberalnej zydokomuny", jak sam to
            okreslil w "Powsciagliwosci i pracy".

            "Łże jak Gross" - to popularne powiedzenie powstało właśnie wtedy

            _________________________Bowiem Rok 2001__________________________
            ogłoszony specjalną uchwałą Sejmu RP oraz Episkopatu Kościoła Katolickiego
            ___rokiem pamięci Prymasa Tysiąclecia, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego___

            decyzją anonimowych, ale wpływowych gremiów został przekształcony w Polsce w
            rok pamięci jedwabińskich starozakonnych.

            Wówczas amerykański prof. Jan Tomasz Gross opublikował w Polsce
            książkę "Sąsiedzi", w której opowiedział, jak to "polska i katolicka" połowa
            podlaskiego miasteczka Jedwabne wymordowała okrutnie, Bogu ducha winną, drugą
            jego żydowską połowę, większość ich paląc żywcem w drewnianej stodole na skraju
            miasteczka.
            Patrz:
            www.asme.pl/11526422305366.shtml
            Była martwa cisza! Nikogo wtedu Sendlerowa nie interesowała......!!!!

            Nie ta D. nutka!
            Nie za to Marq nadstwiał kark!

            Pare miesięcy temu pisałem, że Sendlerowa będzie wykorzystana jako wyjątek
            w masie polskich antysemickich śmieci i szmalcowników!
            No i proszę............ta Nutka chwyta!

            Tradycja i metody komunistycznych specsłużb trwa!

            Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej byl wysokim dzialaczem Komunistycznej
            Partii Zachodniej Ukrainy, ktora byla autonomiczna czescia Komunistycznej
            Partii Polski. Program KPP zakladal oderwanie od Polski Gornego Slaska i
            Pomorza.
            Adam Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" wspomina: ... Rodzina ojca to
            byli tradycyjni, religijni Zydzi. ... Jego ojciec byl rzezakiem. ...On byl
            pierwszym, ktory wystapil z gminy. Dla komunizmu zerwal z cala swoja tradycja.
            Wyrwal wlasne korzenie i odszedl do zupelnie innego swiata.
            Roman Werfel w ksiazce "ONI" mowi, ze Szechter w przedwojennym Lwowie byl
            wielkim czlowiekiem. Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" stwierdza,
            na podstawie rozmow z przedwojennymi oficerami polskiego wywiadu, ze Szechter
            poczatkowo nalezal do austriackiej siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps.
            Wladyslaw Sawko), ktora przejeli pozniej bolszewicy: W czasie wojny polsko-
            bolszewickiej Barol wraz z cala siecia agentur antypolskich dzialajacych na
            tylach wroga i w samym sercu bialopolakow nie ogranicza sie tylko do zbierania
            informacji o charakterze szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i okolicach
            czerwona partyzantke.
            Stanislaw Moscicki(bratanek prezydenta), przedwojenny "dwojkarz", wspomnial w
            rozmowie z J. Marszalkiem, ze rozpracowywal m.in. Komunistycznej Partii
            Zachodniej Ukrainy: Przez jakis czas chadzalem tymi samymi drogami, co ojciec
            Adama Michnika - Ozjasz Szechter, ktory byl jednym z zalozycieli KPZU, jej
            glownym ideologiem i czlonkiem Biura Politycznego tejze najbardziej
            antypolskiej agentury Stalina. Szechter mial swoja skrzynke kontaktowa w
            Wiedniu, gdzie spotykal sie z niejakim Barolem. ... Szechterem opiekowal sie
            moj przyjaciel.

            Jacka Kuronia. Okres walterowski wspomina z duzym sentymentem: ...nastroj
            komsomolskich idealistow, ten klimat uniwersalizmu i zbratania,te pogarde dla
            niecheci na tle rasowym czy plemiennym - znam to wszystko, nalykalem sie tego
            jako dzieciak w "walterowskim czerwonym harcerstwie"... Nie umiem bez
            sentymentu myslec o tej gromadce dziewczat i chlopcow, ktora latem 1958 roku, w
            czerwonych chustach, nawiedzala chlopskie zagrody spiewajac piosenki po
            rosyjsku i zydowsku. Bylo w tym jakies bezczelne wyzwanie rzucone potocznej
            mentalnosci, bylo tez jakies glebokie niezrozumienie pokaleczonej narodowej
            pamieci, ale byla tez i ta cudowna aura zbratania, dzieki ktorej nikt z nas nie
            czul sie w tym gronie intruzem. ... Nigdy potem nie mialem juz tego poczucia
            bezpieczenstwa, tej pewnosci, ze nikt nikomu nie rzuci w twarz: "ty wstretny
            zydzie'.
            • hasz0 _________________do czego rok Sendlerowej? 12.02.07, 10:17
              Już widać, ze moje przypuszczenia sprawdzaja się co do joty!
              Ani słowka o tysiacach rodzin Polaków, którym Sendlerowa powierzała dzieci
              a nawet dorosłych....

              Zambrowski, Żyd, którego ojciec był we najwyższych władzach KC PZPR,
              opisuje tamta manipulację z pierwszej reki:

              www.asme.pl/11526422305366.shtml
              Książka prof. Grossa miała być pretekstem i sygnałem do antypolskiej kampanii w
              skali światowej, o czym w kwietniu 2001 r. ówczesnego premiera rządu z ramienia
              AW"S" prof. Jerzego Buzka oraz księdza Prymasa Józefa Glempa uprzedził prof.
              Zbigniew Brzeziński w przededniu szykowanej z wielką pompą promocji
              anglojęzycznej wersji "Sąsiadów" w USA. (O zabiegach prof. Zbigniewa
              Brzezińskiego, mających na celu uratowanie dobrego imienia Polski, wiem z
              dobrego źródła. Opowiedział mi o tym na wiosnę 2001 kuzyn prof. Brzezińskiego,
              a mój kolega redakcyjny w "Tygodniku Solidarność", red. Andrzej Roman). Polska
              miała stanąć pod pręgierzem międzynarodowej opinii publicznej jako współsprawca
              Holokaustu, czyli Zagłady polskich Żydów. Z inicjatywy ówczesnego prezydenta RP
              Aleksandra Kwaśniewskiego i przy poparciu ówczesnego przywódcy opozycyjnego SLD
              Leszka Millera odbyły się w Jedwabnem uroczystości ku czci pomordowanych tam
              Żydów. Przedtem trwała w Polsce kampania nagłaśniająca tę rocznicę we
              wszystkich mediach, ze szczególnym uwzględnieniem mediów elektronicznych. Jak
              opowiadał mi znany historyk, śp. prof. Tomasz Strzembosz, jeden z krytyków
              książki prof. Grossa, pewna młoda dziennikarka z popularnego radia błagała go o
              kilka słów wypowiedzi na temat tych wypadków, wyznając, iż w jej radiu
              obowiązuje zasada: ani dnia bez wzmianki o mordzie w Jedwabnem. O całkiem
              bliskiej dacie spalenia przez Niemców w synagodze w Białymstoku 800 miejscowych
              Żydów pamiętać nie chciano, choć o to upominał się prof. Tomasz Strzembosz.
              Jak wielu prawicowych publicystów, demaskowałem w owym czasie podjęte przez SLD
              obchody rocznicy mordu jako ordynarną manipulację postkomunistów, stronnictwa
              obciążonego odpowiedzialnością za pół wieku urzędowego antysemityzmu w PRL
              • hasz0 Nigdy nie napisała "1 perła i śmieci"?2+4 króliki? 12.02.07, 10:29
                Marq:
                "ale jeszcze "dorobi ci gębę", wsadzi w usta coś, czego nigdy nie
                głosiłeś."

              • danus01 Re: _________________do czego rok Sendlerowej? 12.02.07, 10:42
                hasz0 napisał:

                > Już widać, ze moje przypuszczenia sprawdzaja się co do joty!
                > Ani słowka o tysiacach rodzin Polaków, którym Sendlerowa powierzała dzieci
                > a nawet dorosłych....
                >

                wypnij jeszcze piers do odznaczenia za uratowanie choc jednego Zyda po wojnie
                przed trauma zaglady
                • hasz0 ______61 lat po wojnie? Może Ciebie tym uratuję 12.02.07, 11:10
                  >
                  > wypnij jeszcze piers do odznaczenia za uratowanie choc jednego Zyda po wojnie
                  > przed trauma zaglady

                  Masz tożsamość zmanipulowaną utratą duszy. A świadomość “utraconej duszy"
                  budzi ogromną złość i wściekłość, buduje niebezpieczne pokłady agresji, które
                  niszczą niestety nie innych a sama Ciebie.

                  Zamiast pielęgnować tę agresję, którą obserwuję na Forum od 6 lat spróbuj
                  zrozumieć, że szkodzisz sobie!

                  Zyjesz w Polsce! A do dzis nie jesteś w stanie wyzwolić się z narzucanego Ci
                  stereotypu Polaka - antysemity.

                  Odpowiedz: "Czy spotykasz takich na co dzień?"

                  Popatrz bez uprzedzeń na sąsiadów, przyjaciół, nieznajomych.
                  Zauważ jakie maja problemy! Czym żyją na co dzień!

                  Bo to czym Ty zyjesz to uzależnienie!
                  To jakiś absurdalny lęk przed odrzuceniem.
                  Jak uzależnienie powodujące cierpienia, jak wszystko co destrukcyjne.

                  Zasługujesz na szacunek, na respekt, na widzenie siebie taką jaką jesteś a nie
                  taką jaką wyczytasz na Forum.

                • pozarski Re: _________________do czego rok Sendlerowej? 12.02.07, 12:10
                  danus01 napisała:

                  > hasz0 napisał:
                  >
                  > > Już widać, ze moje przypuszczenia sprawdzaja się co do joty!
                  > > Ani słowka o tysiacach rodzin Polaków, którym Sendlerowa powierzała dziec
                  > i
                  > > a nawet dorosłych....
                  > >
                  >
                  > wypnij jeszcze piers do odznaczenia za uratowanie choc jednego Zyda po wojnie
                  > przed trauma zaglady
                  Cos mi sie zdaje,ze Haszo ma 1 Zyda w piwnicy i w pewnym momencie powie mu,ze
                  wojna sie skoczyla. Bedzie ci Danusiu glupio!
                  • hasz0 Niejedną uratowałem... 12.02.07, 12:44
                    I każda uratowana szczęśliwie, najwyżej po 3 miesiącach, wychodziła za mąż...

                    Gdzie dziś są te chłopy?



                  • danus01 Re: _________________do czego rok Sendlerowej? 12.02.07, 16:46
                    pozarski napisał:

                    > Cos mi sie zdaje,ze Haszo ma 1 Zyda w piwnicy i w pewnym momencie powie mu,ze
                    > wojna sie skoczyla. Bedzie ci Danusiu glupio!
                    >

                    wtedy bedzie mi glupio
                    lecz nic nie wskazuje na to, abym akurat z tego powodu szybko "zglupiala"
            • danus01 Re: _________________nie chce mi się czytać wszys 12.02.07, 10:31
              hasz0 napisał:

              > Pare miesięcy temu pisałem, że Sendlerowa będzie wykorzystana jako wyjątek
              > w masie polskich antysemickich śmieci i szmalcowników!
              > No i proszę............ta Nutka chwyta!
              >
              > Tradycja i metody komunistycznych specsłużb trwa!
              >


              pozostawiam tytul postu bez zmian
              calej tej szachrajskiej historii nie chce mi sie czytac
              ty nadal-i juz chyba nigdy-nie chwycisz, ze ja w tamtym swoim watku pisalam
              calkiem o czyms innym
              nie o manipulowaniu przez szachrajow przeszloscia, ale o skutkach jakie
              RZECZYWISTA historia poszczegolnych ocalonych z holocaustu odbila sie na
              nastepnych pokoleniach.
              zycie jest cennym dobrem
              ale pewnie nie wiesz,albo nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze wielu z
              tych "ocalonych" wolaloby nie ocalec a ich dzieci wolalyby sie nigdy nie
              narodzic.
              i co maja do tego "tradycja i metody komunistycznych specsluzb"?
              ano maja, tylko nie po tej stronie co ty bys chcial widziec
              • hasz0 Re: _________________nie chce mi się czytać wszys 12.02.07, 10:48
                > ze ja w tamtym swoim watku pisalam
                > calkiem o czyms innym nie o manipulowaniu przez szachrajow przeszloscia, ale
                o skutkach jakie
                > RZECZYWISTA historia poszczegolnych ocalonych z holocaustu odbila sie na
                > nastepnych pokoleniach.

                > zycie jest cennym dobrem
                > ale pewnie nie wiesz,albo nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze wielu z
                > tych "ocalonych" wolaloby nie ocalec a ich dzieci wolalyby sie nigdy nie
                > narodzic.

                #:
                napisz no mi wprost:

                Ty wolałabyś nie ocaleć? Twoi rodzice woleli by nie ocaleć?
                Czy może Ty wolałabyś się nie narodzić? Lub Twoje dzieci wolałyby
                się nie narodzić?

                Czy mam rozumieć, że Sendlerowa wyrządziła komuś krzywdę?
                Czy dlatego masz prawo pisać
                jak dobrze, ze Polacy nie rozmnażaja się jak króliki wg wzoru 2+4 Giertycha
                by nie powiększać kupy "śmieci"?

                Czy to znaczy, że starzy maja szybko wymrzeć i dlatego szpitale
                moga byc zajmowane przez komorników jak splajtowane firmy?

                A młodzi maja wyjechać i nie wracać? Bo sa nazwani antysemitami?

                Dlatego bo jestem nazwany przez Ciebie antysemitą i śmieciem?


                • hasz0 _________________nie odpowiesz Danusiu? 12.02.07, 12:02
                  ani nie przeczytasz o co w tym wszystkim chodzi?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57016375&a=57176305
                  • danus01 Re: _________________nie odpowiesz Danusiu? 12.02.07, 16:44
                    hasz0 napisał:

                    > ani nie przeczytasz o co w tym wszystkim chodzi?
                    >

                    ty czytasz a ja w tym zyje
                    ty wiesz co przeczytasz
                    wroc
                    ty wiesz co chcesz przeczytac
                    ja zyje tym, w czym nie chce
                    kogo zacytowalam w ostatnim zdaniu?
                    • hasz0 ________________do cholery 13.02.07, 14:41
                      MOTTO:

                      A. Gudzowaty w rozmowie z Michnikiem:

                      "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim,
                      niemieckim, francuskim - k... - nikogo nie ma w obozie polskim."

                      Niektóre żydowskie świadectwa przemilczane przez Grossa:

                      - Prezes Stowarzyszenia Kombatantów Żydowskich Arnold Mostowicz stwierdził w
                      publikowanym 25 lutego 1998 r. w "Życiu" tekście: "Żaden naród nie złożył na
                      ołtarzu pomocy Żydom takiej hekatomby ofiar jak Polacy, bowiem w wielu krajach
                      okupowanych pomoc ta nie niosła za sobą takiego ryzyka".

                      - Żydowska autorka Klara Mirska pisała w wydanej w Paryżu w 1980 r. książce "W
                      cieniu wielkiego strachu": "Zebrałam wiele zeznań o Polakach, którzy ratowali
                      Żydów, i nieraz myślę: Polacy są dziwni. Potrafią być zapalczywi i
                      niesprawiedliwi. Ale nie wiem, czy w jakimkolwiek innym narodzie znalazłoby się
                      tylu romantyków, tylu ludzi szlachetnych, tylu ludzi bez skazy, tylu aniołów,
                      którzy by z takim poświęceniem, a takim lekceważeniem własnego życia, tak
                      ratowali obcych".

                      - Inna Żydówka Janina Altman, pisząc do Marka Arczyńskiego o Polakach, którzy
                      narażali swe życie dla ratowania Żydów w czasie wojny, stwierdziła: "Nie wiem,
                      czy my, Żydzi, wobec tragedii innego narodu, zdolni bylibyśmy do takiego
                      poświęcenia" (Cyt. za M. Arczyński i W. Balcerak: "Kryptonim Żegota", Warszawa
                      1983, s. 264).

                      - Krakowski filozof żydowskiego pochodzenia Jan Hartman napisał, że właśnie w
                      Polsce "Żydzi spotkali się z bohaterską pomocą na największą w Europie skalę"
                      ("Gazeta Wyborcza", 5 maja 2005 r.).

                      - Wybitny żydowski literaturoznawca, profesor uniwersytetu w Tel Awiwie Gabriel
                      Moked powiedział w wywiadzie udzielonym "Wprost" 28 czerwca 1992 r.
                      m.in.: "Jestem przekonany, że odpowiedzialność za zagładę polskich Żydów
                      ponoszą Niemcy, ściślej mówiąc hitlerowcy. Nawet jeżeli część polskiego
                      społeczeństwa Żydom nie pomagała albo łatwo godziła się na ich zagładę, to
                      większa część narodu Żydom bardzo pomogła".

                      - Do najbardziej wzruszających propolskich świadectw doby wojny należała ocena
                      zapisana przez nauczyciela hebrajskiego Abrahama Lewina, który żył w
                      makabrycznych warunkach warszawskiego getta. Zapisał on w swoim pamiętniku pod
                      datą 7 czerwca 1942 r.: "(...) Wielu Żydów uważa, że wpływ wojny i strasznych
                      ciosów, które kraj i jego mieszkańcy - Żydzi i Polacy, przyjęli z rąk Niemców,
                      w wielkim stopniu zmienił stosunki między Polakami a Niemcami, a większość
                      Polaków została opanowana przez uczucia filosemickie. Ci, którzy głoszą tę
                      opinię, opierają swój punkt widzenia na znaczącej ilości zdarzeń, które
                      ilustrują, jak od pierwszych miesięcy wojny Polacy pokazali i dalej pokazują
                      swe współczucie i uprzejmość dla Żydów, pozbawionych środków do życia, a w
                      szczególności dla żebrzących dzieci. Słyszałem wiele historii o Żydach, którzy
                      uciekli z Warszawy tego znaczącego dnia 6 września 1939 i otrzymali
                      schronienie, gościnność i żywność od polskich chłopów, którzy nie żądali żadnej
                      zapłaty za ich pomoc. Jest również znane, że nasze dzieci, które idą żebrać i
                      pojawiają się dziesiątkami i setkami na ulicach chrześcijańskich, dostają
                      wielkie ilości chleba i ziemniaków i przez to udaje im się wyżywić i ich
                      rodzinom w getcie (...). Ja widzę stosunki polsko-żydowskie w jasnym świetle"
                      (A. Lewin: "A cup of tears. A Diary of the Warsaw Ghetto", Ed. by A. Polonszky,
                      New York 1988, s. 123-124).

                      - Żyd karmelita (ojciec Daniel) Oswald Rufeisen, jeden z najodważniejszych
                      żydowskich partyzantów doby wojny, powiedział w wywiadzie dla "Polityki" z 29
                      maja 1983 r.: "Nigdy nie mówię o polskim antysemityzmie i gdzie tylko mogę,
                      walczę z tym, bo to jest przesąd, to jest zabobon (...). Wydaje mi się, że o
                      antysemityzmie mówią nie ludzie, którzy przeżyli czas holocaustu w Polsce, ale
                      ci, którzy przyjechali do Izraela z Polski przed wojną. Tak mi się wydaje.
                      Ludzie, którzy byli odcięci od społeczeństwa polskiego, którzy przenieśli swoje
                      koncepcje psychologiczne na sytuację wojenną (...). Mam już ponad 70 lat, żyłem
                      w Polsce przed wojną, przeżyłem wojnę na wschodnich terytoriach polskich (...)
                      nie widziałem tam Polaków mordujących, natomiast widziałem Białorusinów,
                      widziałem Łotyszów, Estończyków, Ukraińców, którzy mordowali, a polskich
                      jednostek, które by mordowały, nie widziałem. Ale tego wszystkiego ci idioci
                      tutaj nie widzą. Im się tego nie mówi. Tak jest, niech mi nie opowiadają, Ja
                      wiem, jak było".

                      - Uratowana przez Polaków Laura Kaufman, profesor, członek PAN,
                      wspominała: "Jak wynika z tego, co napisałam, pomoc nieśli mi przedstawiciele
                      różnych warstw społeczeństwa; nie byłam też szczególnie uprzywilejowanym
                      wyjątkiem. Przed wojną radzono mi, bym w razie wojny wyjechała za granicę. Było
                      to możliwe nawet jeszcze w r. 1940. Nigdy nie żałowałam, że tego nie zrobiłam.
                      Żyłam przez 5 lat w ciągłym niebezpieczeństwie, przeżyłam chwile grozy, ale
                      trzeba było przeżyć wśród społeczeństwa polskiego, by poznać lepiej jego
                      walory" (Cyt. za: Ten jest z ojczyzny mojej", oprac. W. Bartoszewski i Z.
                      Lewinówna, Kraków 1966, s. 241.)

                      Dyrektor amerykańskiego Urzędu ds. Śledztw Specjalnych, "tropiciel nazistów"
                      Rosenbaum powiedział wiosną 1995 r. w wywiadzie dla
                      dziennika "Newsday": "Podobnie jak wiele dzieci żydowskich dorastałem, słysząc,
                      że Polacy byli najgorszymi antysemitami. Moja praca jednak bez przerwy
                      dostarczała mi dowodów, że niezliczeni polscy chłopi ryzykowali swoje życie po
                      to, by ukrywać Żydów. I trzeba pamiętać, że Polacy ukrywający Żydów wiedzieli,
                      jakie konsekwencje mogą ich spotkać za to. Ich własne dzieci zostałyby zabite
                      na ich oczach, a potem zamordowano by ich również. Ja sam, będąc ojcem małych
                      córek, nie wiem, czy byłbym aż tak heroiczny w podobnej sytuacji".

                      Powiedz Danusiu: - "Jak to się ma do nikczemnego spotwarzenia obrazu polskiego
                      chłopstwa zawartego w książce Grossa?"
                      • danus01 Re: ________________do cholery 13.02.07, 19:03
                        hasz0 napisał:

                        > Powiedz Danusiu: - "Jak to się ma do nikczemnego spotwarzenia obrazu
                        polskiego
                        >
                        > chłopstwa zawartego w książce Grossa?"

                        nie wiem, bo nie czytalam ksiazki Grossa i na temat tej ksiazki sie nigdzie nie
                        wypowiadalam
                        skieruj pytanie do cholery pod wlasciwy adres
                        jesli o chlopstwo polskie chodzi to pamietam ze szkoly rejmontowskich chlopow
                        ktorych to niejaka jagusia tak balamucila,az ja wiejsckie baby na gnojowisko za
                        wsia wywiozly

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka