Dodaj do ulubionych

Ewa wzywa zero 8a

16.02.07, 13:46
Zniecierpliwiony wymądrzaniem się tej pannicy poprosiłem:
--------------------
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 13:53
      Bruno oparł swoją teorię na pracach Kopernika, lecz poszedł krok dalej niż ów
      astronom, który uważał, że świat jest skończony, a jego centrum stanowi
      Słońce. Bruno uważał za niedorzeczną popieraną przez papiestwo teorię
      skończoności świata, gdyż uznał, że człowiek zna tylko skończoną część
      wszechświata, ponieważ operuje głównie pojęciami skończonymi, a ograniczenie
      naszego poznania nie ogranicza przecież świata. Również nie do przyjęcia był
      dla Bruno geocentryzm, bowiem — w jego mniemaniu — centrum jest Słońce, które
      jest zresztą tylko jedną z wielu podobnych do siebie gwiazd.
      --------------------
      • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a PS.Bruno,nie Brona 16.02.07, 13:54
        Chyba pojde na spacer.
        • oleg3 Re: Ewa wzywa zero 8a PS.Bruno,nie Brona 16.02.07, 14:00
          pozarski napisał:
          > Chyba pojde na spacer.
          Nie licz na to, że będę udowadniał oczywiste bzdury, które raczyłeś napisać.
          • oleg3 Re: Ewa wzywa zero 8a PS. korekta 16.02.07, 14:05
            oleg3 napisał (błędnie):

            > Nie licz na to, że będę udowadniał oczywiste bzdury, które raczyłeś napisać.


            oleg3 napisał (prawidłowo):
            Nie licz na to, że będę prostował oczywiste bzdury, które raczyłeś napisać
            • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a PS. korekta 16.02.07, 14:25
              oleg3 napisał:

              > oleg3 napisał (błędnie):
              >
              > > Nie licz na to, że będę udowadniał oczywiste bzdury, które raczyłeś napis
              > ać.
              >
              >
              > oleg3 napisał (prawidłowo):
              > Nie licz na to, że będę prostował oczywiste bzdury, które raczyłeś napisać
              >

              Znam twoje komentarze od podszewki,wiec nic sobie z tego nie robie.Udowadniac i
              prostowac potrafisz jedynie samego siebie,wiec pracy masz do konca zycia.Nie
              mede w to ingerowal,bo mi na tym kompletnie nie zalezy.Ale dodaje kilka zdan z
              wikipedii,bo przeciez wiekszosc z nas pamieta,czegosmy sie uczyli jeszcze w
              podstawowoce.

              Some authors have claimed Bruno as a "martyr of science". They see a parallel
              between his persecution and the Galileo affair, asserting that even though,
              unlike Galileo, Bruno's theological beliefs were a factor in his heresy trial,
              Bruno's Copernicanism and cosmological beliefs were also a factor.
              • oleg3 martyr of science 16.02.07, 14:32
                Udowodniłeś właśnie, że nie potrafisz korzystać z rozumu, musisz sięgać do
                poradnika by przypomnieć sobie czego to ja miałem się nauczyć.

                A rozumowanie jest banalnie proste. Nie chodzi o to, czy Bruno
                był "męczennikiem nauki". Rozpatrujemy zagadnienie czy Bruno został skazany w
                procesie inkwizycyjnym za głoszenie poglądów Kopernika. Kto twierdzi, że Bruno
                głosił poglądy Kopernika jest idiotą i - co zabawne - uwłacza
                pamięci "męczennika nauki". Bruno zginął za WŁASNE POGLĄDY.

                Koniec i kropka
                • pozarski Re: martyr of science 16.02.07, 17:25
                  Niestety czytac nie umiesz albo czytajac,nie rozumiesz,co czytasz.Wychodzi na
                  jedno.
                • rycho7 banal cwiercpoldupka 17.02.07, 18:26
                  oleg3 napisał:

                  > Bruno zginął za WŁASNE POGLĄDY.

                  To jest porazajace stwierdzenie. Gdybys nie byl zadufanym w sobie
                  cwiercpoldupkiem (do ...-glowka sie dlugo jeszcze nie bedziesz kwalifikowal) to
                  zaczalbys ot tego stwierdzenia watek. Rozumow ludzi nie kopiuje sie jak dyskow
                  komputerowych. No ale aby to wiedziec trzeba w ogole miec rozum. Bruno
                  zaakceptowal i rozwinal teorie Kopernika. Na tym polega postep nauki. Fakt ten
                  jest nie do przyjecia dla religiantow. Normalni dyskutanci nie bedacy
                  terapeutami pomijaja ten feler katoli.
          • rycho7 oczywiste bzdury? 17.02.07, 18:18
            oleg3 napisał:

            > pozarski napisał:
            > > Chyba pojde na spacer.
            > Nie licz na to, że będę udowadniał oczywiste bzdury, które raczyłeś napisać.

            Nie licz na to, ze wykazesz, za masz racje unikajac udowadniania. Ja
            oczywistych bzdur w poscie Pozarskiego nie zauwazam.
    • ewa8a Oluś czy ty na prochach jakiś ostatnio jesteś? 16.02.07, 14:53

      Twoja aktywność jest jakaś nienaturalna i za każdym razem gdy widzę twoj nick
      przychodzi mi na myśl Piszczyk. Wiem, że bardzo bys chciał dorownać Xiazeluce i
      starasz się biedaku jak możesz, ale twoje miejsce jest w zupełnie innym
      szeregu. Problem pojawił się wczoraj, ty obudziłeś się dzisiaj po
      zgromadzeniu jakis tam materiałów, ktorych nieeee chce mi się czytać. Moja
      odpowiedź brzmi :

      1. Nie lubię wątków, wzywających mnie personalnie.
      2. Nie odpowiada mi nazywanie mnie ,,pannicą’’
      3. Nie interesuje mnie twoje zniecierpliwienie moim wymądrzaniem
      4. Dyskusja z piszczykopodobnymi to dla mnie strata czasu.

      Obywatelu Piszczyk – w drodze wyjątku, otworzyłam link z racjonalisty.
      Przypomnę moje słowa :

      ,,Był taki jeden heretyk, który w księdze Kopernika się rozmiłował i oprócz
      innych głupstw wygadywał bezczelnie, że Ziemia wiruje wokół Słońca’’

      Zauważyłeś to : OPRÓCZ INNYCH GŁUPST ?


      A teraz cytat z racjonalisty :


      ,,Inkwizycja zarzucała myślicielowi panteizm (-)
      Twierdzenie to było nie do pogodzenia z katolicką dogmatyką. Herezją równie
      wielką był pogląd o nieskończoności świata i wielości światów. Bruno oparł
      swoją teorię na pracach Kopernika, lecz poszedł krok dalej niż ów astronom,
      który uważał, że świat jest skończony, a jego centrum stanowi Słońce’’

      Trzeba czytać Oluś bardzo uwaznie to co się zamieszcza. A teraz muszę cię
      pożegnac, bo NUUUUDZISZ MNIE ŚMIERTELNIE.....Pod wieczór zapewne wrócę, ale nie
      po to by dyskutowac z tobą.

      PS. Oluś, zmień ten śmieszny ton, naprawdę głupkowato z nim wyglądasz i nie
      odpowiadaj na mój post. Naprawdę szkoda mi dla ciebie czasu.
      • oleg3 Pożegnanie z blondynką 16.02.07, 15:08
        Po popisach oratorskich, ochach i achach, deklaracji niechęci do personalnych
        ataków i zajęciu się moim zdrowiem blondynka napisała:

        > Trzeba czytać Oluś bardzo uwaznie to co się zamieszcza.

        i zacytowała:
        "Bruno oparł swoją teorię na pracach Kopernika, lecz poszedł krok dalej niż ów
        astronom, który uważał, że świat jest skończony, a jego centrum stanowi Słońce".

        Marks oparł swoją teorię na pracach Hegla, lecz poszedł krok dalej ... .

        Baj baj
    • benek231 Tak czy owak Oleg - skorzystalem na tym nieporozum 16.02.07, 15:27
      nieporozumieniu.

      Kiedys nie bylo Wikipedii i racjonalisty a uczono, ze Bruno po prostu klepal za
      Kopernikiem.

      =======



      Giordano Bruno spłonął na stosie z kilku powodów, spośród których
      najważniejszymi były niesubordynacja wobec władzy kościelnej — co było i jest
      niedopuszczalne — oraz swego rodzaju naukowa i religijna prowokacja.
      Prowokacja, która była ściśle związana z aspektami teologicznymi, nie do
      przyjęcia nie tylko dla katolików, ale i protestantów. Giordano Bruno
      odrzucał objawienie, grzech pierworodny, a także immanentną boskość Jezusa,
      którego uważał za człowieka wspartego przez Boga. Uznawał biblijne
      przypowieści za mityczne konfabulacje i stawiał je na równi z mitami greckimi
      i rzymskimi. Jednakże nie to stanowiło najcięższe z jego — w ujęciu
      katolickim — herezje. Inkwizycja zarzucała myślicielowi panteizm. Bruno
      uważał bowiem, że Bóg jest immanentną częścią wszechświata i materii dającą
      jej życie. Immanentną dlatego, że — skoro świat jest nieskończony — to druga
      nieskończoność nie może istnieć paralelnie do pierwszej. Według Bruno Bóg i
      wszechświat pochodzą z tej samej substancji, jak przyczyna i skutek.
      Twierdzenie to było nie do pogodzenia z katolicką dogmatyką. Herezją równie
      wielką był pogląd o nieskończoności świata i wielości światów.
      --------------------
      • benek231 A przy okazji naszla mnie mysl nastepujaca: 16.02.07, 15:37
        czy ekscentryczne poglady naukowe wystarczaly w tamtych czasach by naukowca usmazyc?
        Czy przed spaleniem nie byl przypadkiem Bruno torturowany?
        • oleg3 Re: A przy okazji naszla mnie mysl nastepujaca: 16.02.07, 15:47
          benek231 napisał:

          > czy ekscentryczne poglady naukowe wystarczaly w tamtych czasach by naukowca
          > usmazyc?
          Takie czasy. Zauważ jednak jakim uznaniem cieszyli się intelektualiści.
          Najwyższe czynniki się nimi zajmowały. Tak jak pisarzami w "realnym
          socjaliźmie".

          > Czy przed spaleniem nie byl przypadkiem Bruno torturowany?
          Mogę tylko spekulować, ale sądzę, ze nie był torturowany. Tortury nie były karą
          tylko środkiem stosowanym w śledztwie. Skoro Bruno chętnie zeznawał, ba
          prowadził dyskusje to nie było potrzeby stosowania tortur.

          Został jednak straszny sposób zakneblowany przed wykonaniem wyroku.
          • benek231 Re: A przy okazji naszla mnie mysl nastepujaca: 16.02.07, 20:57
            benek231 napisał:

            > czy ekscentryczne poglady naukowe wystarczaly w tamtych czasach by naukowca
            > usmazyc?
            Takie czasy. Zauważ jednak jakim uznaniem cieszyli się intelektualiści.
            Najwyższe czynniki się nimi zajmowały. Tak jak pisarzami w "realnym
            socjaliźmie".

            > Czy przed spaleniem nie byl przypadkiem Bruno torturowany?
            Mogę tylko spekulować, ale sądzę, ze nie był torturowany. Tortury nie były karą
            tylko środkiem stosowanym w śledztwie. Skoro Bruno chętnie zeznawał, ba
            prowadził dyskusje to nie było potrzeby stosowania tortur.

            Został jednak straszny sposób zakneblowany przed wykonaniem wyroku.

            Jakze to tak?! Nie przyznal sie do winy - co niezwykle jest i bylo wazne w
            katolickiej filozofi dochodzenia prawdy i sprawiedliwosci - a wiec pozostal
            niewinny, a ponadto nie wyrzekl sie swych prawd a mimo to uznano je falszem?
            Dla sprawiedliwosci i praworzadnosci nieslychanie wazne jest przyznanie sie
            oskarzonego do win i odrzucenie zla...

      • oleg3 Re: Tak czy owak Oleg - skorzystalem na tym niepo 16.02.07, 15:50
        benek231 napisał:

        > Kiedys nie bylo Wikipedii i racjonalisty a uczono, ze Bruno po prostu klepal
        > za Kopernikiem.

        Widocznie niedokładnie uczyłes się w szkole. Mnie już w liceum wskazano różnice
        pomiędzy teorią Kopernika, a systemem poglądów G. Bruno.
        • benek231 Re: Tak czy owak Oleg - skorzystalem na tym niepo 16.02.07, 20:50
          oleg3 napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Kiedys nie bylo Wikipedii i racjonalisty a uczono, ze Bruno po prostu
          klepal za Kopernikiem.
          >
          > Widocznie niedokładnie uczyłes się w szkole. Mnie już w liceum wskazano
          różnice pomiędzy teorią Kopernika, a systemem poglądów G. Bruno.
          >

          Moze. Moze bylem chory. Albo na wagarach. Lub przeskoczono z braku czasu. Badz
          niektorzy z powojennych nauczycieli byli do dupy. Moze gadalem podczas lekcji
          albo gralem w karty pod lawka... Co za roznica. To bylo tak dawno temu...

          Wazne, ze Ty uczyles sie dokladnie. Masz i ode mnie pochwale. I happy
          pyszczek surprised))

          Bo na tym nieporozumieniu rzeczywiscie skorzystalem.
    • jaceq Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 16:52
      > "Jest tu coś o Koperniku?"

      Nie (?) A także, o dziwo, nie ma nic o Toruniu. Ani o Fromborku. Zwłaszcza ten
      ostatni brak wskazuje na to, że Twoja teoria jest kompletna.
      • oleg3 Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 16:58
        jaceq napisał:
        > Nie (?) A także, o dziwo, nie ma nic o Toruniu. Ani o Fromborku. Zwłaszcza ten
        > ostatni brak wskazuje na to, że Twoja teoria jest kompletna.

        To nie jest ani teoria ani moja. Jak już napisałem równie dobrze można
        twierdzic, że Marks był heglistą.

        Nawiasem pisząc Kopernik nie był pierwszym, który wysuwał teorię
        heliocentryczną.
        • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 17:47
          Nawiasem mowiac,masz ludzi(niektorych)za idiotow,ale to ty sam sobie stawiasz
          ocene; niedostateczny.
          • oleg3 Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 18:02
            pozarski napisał:

            > Nawiasem mowiac,masz ludzi(niektorych)za idiotow,ale to ty sam sobie stawiasz
            > ocene; niedostateczny.

            To, że ciebie mam za idiotę jest oczywiste. Dostarczyłeś dość dowodów.
            A może Ty nie jesteś idiotą tylko propagandzistą?
            Zastanowię się jeszcze.
            • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a 16.02.07, 18:03
              oleg3 napisał:

              > pozarski napisał:
              >
              > > Nawiasem mowiac,masz ludzi(niektorych)za idiotow,ale to ty sam sobie staw
              > iasz
              > > ocene; niedostateczny.
              >
              > To, że ciebie mam za idiotę jest oczywiste. Dostarczyłeś dość dowodów.
              > A może Ty nie jesteś idiotą tylko propagandzistą?
              > Zastanowię się jeszcze.
              >
              Hehe.Kolejna dwoja.
              • pozarski Re: Ewa wzywa zero 8a PS 16.02.07, 18:08
                Pilem do twojej odkrywczej informacji dla Jacka.Jego masz tez za idiote.No i
                jeszcze pare osob,do ktorych masz pretensje,ze cie nie doceniaja.
    • rycho7 Melduje: Nie potrafie korzystać z rozumu 17.02.07, 18:13
      oleg3 napisał:

      > Dziękuję państwu. Kto nie zrozumiał głupoty twierdzenia, iż Giordano Bruno
      > spłonął na stosie za głoszenie teorii Kopernika nie potrafi korzystać z
      > rozumu.

      Zamulanie przy pomocy 130 zarzutow istoty procesu jest metoda znana od dawna.
      Jak ktos tego nie chce znac to trudno go do tego zmusic. No i tu logoka i rozum
      zaczynaja szwankowac. Obelgi od tego typu dewiantow przyjmuje jako komplementy.

      Istotne jest to, ze za poglady palono na stosie. A niektorzy twierdza, za to
      klamstwa przeciwko Swietemu Kosciolowi. Tys dobze.
      • dachs Faktycznie, Rychu 17.02.07, 19:21
        rycho7 napisał:

        > Istotne jest to, ze za poglady palono na stosie. A niektorzy twierdza, za to
        > klamstwa przeciwko Swietemu Kosciolowi. Tys dobze.

        Stwierdzenie, za co Giordano Bruno został spalony na stosie, nie jest
        usprawiedliwianiem tych co go spalili, czyli Świętego Kościoła.
        Jest tylko i wyłącznie - uważaj Rychu, bo Ci się to może kiedyś przydać -
        stwierdzeniem, za co Giordano Bruno został spalony na stosie
        • nick.kertiz Re: Faktycznie, Rychu 17.02.07, 19:37
          > Stwierdzenie, za co Giordano Bruno został spalony na stosie, nie jest
          > usprawiedliwianiem tych co go spalili, czyli Świętego Kościoła.
          > Jest tylko i wyłącznie - uważaj Rychu, bo Ci się to może kiedyś przydać -
          > stwierdzeniem, za co Giordano Bruno został spalony na stosie


          Obawiam się, że to nie takie proste. Mamy do czynienia z przypadkiem, kiedy
          autentycznie warto czytać między wierszami. Moim zdaniem w tym wątku Oleg
          obnaża się. Daje bezwstydnie do zrozumienia, że jest członkiem. Tej zbrodniczej
          organizacji.

          Poza tym odnoszę wrażenie (może mylne), że podnieca go okazywanie niższosci
          moralno-intelektualnej w stosunku do nas, ateistów.
          • dachs Re: Faktycznie, Rychu 17.02.07, 20:34
            nick.kertiz napisał:

            > Obawiam się, że to nie takie proste. Mamy do czynienia z przypadkiem, kiedy
            > autentycznie warto czytać między wierszami.

            Po co czytać miedzy wierszami, kiedy Oleg wyraźnie pisze:
            "Jednakże nie to stanowiło najcięższe z jego — w ujęciu
            katolickim — herezje. Inkwizycja zarzucała myślicielowi panteizm. Bruno
            uważał bowiem, że Bóg jest immanentną częścią wszechświata i materii dającą
            jej życie. Immanentną dlatego, że — skoro świat jest nieskończony — to druga
            nieskończoność nie może istnieć paralelnie do pierwszej. Według Bruno Bóg i
            wszechświat pochodzą z tej samej substancji, jak przyczyna i skutek.
            Twierdzenie to było nie do pogodzenia z katolicką dogmatyką. Herezją równie
            wielką był pogląd o nieskończoności świata i wielości światów."

            Czy rzeczywiście uważasz, że spalenie człowieka za podważenie podstaw
            ideologicznych, jest mniej godne potępienia, niż spalenie za popieranie
            wątpliwej (w owych czasach jeszcze) teorii naukowej?
            • sen.dzia.li Re: Faktycznie, Rychu 17.02.07, 20:55
              > Czy rzeczywiście uważasz, że spalenie człowieka za podważenie podstaw
              > ideologicznych, jest mniej godne potępienia, niż spalenie za popieranie
              > wątpliwej (w owych czasach jeszcze) teorii naukowej?


              Nie myślę tak. To założyciel wątku ma tu problem. Nie próbuje go jednak
              rozwiązać, a jedynie masochistycznie wyeksponować maskując ucieczką w szczegóły
              swoje skłonności.
              • dachs Re: Faktycznie, Rychu 17.02.07, 21:07
                sen.dzia.li napisał:

                > Nie myślę tak. To założyciel wątku ma tu problem. Nie próbuje go jednak
                > rozwiązać, a jedynie masochistycznie wyeksponować maskując ucieczką w
                > szczegóły swoje skłonności.

                Jeżeli sendzia posuwa się do takich nadinterpretacji, to cóż się dziwić zwykłemu
                nickowi kertizowi.
                • rycho7 Nie widac walki buldogow pod dywanem? 17.02.07, 21:21
                  dachs napisał:

                  > Jeżeli sendzia posuwa się do takich nadinterpretacji,

                  Czy przypadkiem nie bola Cie powieki od tego usilnego przymykania oczu? Nie
                  wmawiaj dookola, ze nie widac.
        • rycho7 jezuicka logika 17.02.07, 20:22
          dachs napisał:

          > Stwierdzenie, za co Giordano Bruno został spalony na stosie, nie jest
          > usprawiedliwianiem tych co go spalili, czyli Świętego Kościoła.
          > Jest tylko i wyłącznie - uważaj Rychu, bo Ci się to może kiedyś przydać -
          > stwierdzeniem, za co Giordano Bruno został spalony na stosie

          Jestem Ci wdzieczny, ze miedzy wierszami starasz sie pokazac, ze jestem idiota.
          Dla Ciebie z przyjemnoscia takim bede. Nie zwracam sie do Ciebie o wyjasnienie
          powyzszego zdania bo gdybys to potrafil to niewatpliwie zrobil bys to juz
          wczesniej.
          • dachs Re: jezuicka logika 17.02.07, 20:46
            rycho7 napisał:


            > Jestem Ci wdzieczny, ze miedzy wierszami starasz sie pokazac, ze jestem
            > idiota.

            Co Wam się z tym "między wierszami" porobiło? Ty, Nick_kertiz, Macierewicz,
            kaczory. Wszyscy już tylko między wierszami szperają.
            A niełaska trochę w samych wierszach poczytać

            > Dla Ciebie z przyjemnoscia takim bede.

            Jak Ci to przyjemność srawia, to nie będę stawał na drodze Twojego szczęścia.


            > Nie zwracam sie do Ciebie o wyjasnienie
            > powyzszego zdania bo gdybys to potrafil to niewatpliwie zrobil bys to juz
            > wczesniej.

            Przeceniłem Cię. Myślałem, że czytałeś otwierający post Olega.
            Ale streszczę. Oleg przytoczył sześć (przynajmniej) powodów, dla których koścół
            uznał jego poglądy za niebezpieczne. Wśród nich oskarżenie o propagowanie
            teorii Kopernika ma się do pozostałych tak, jak oskarżenie Charlesa Mansona o
            palenie marichuany.
            • rycho7 Re: jezuicka logika 17.02.07, 21:17
              dachs napisał:

              > Przeceniłem Cię. Myślałem, że czytałeś otwierający post Olega.

              Poinformuje Cie, ze na posty Olega odpowiadam osobnymi postami, ktore nie sa
              tajemnica panstwowa lecz sa zamieszczone na niniejszym watku. Natomiast Tobie
              odpowiadam na to co Ty piszesz. Jak dla mnie piszesz zupelnie niezrozumiale.

              Odnosilem wrazenie, ze Stalin nie mordowal podajac rzeczywiste powody (swoja
              paranoje) lecz wciskal kit przykladowo szpiegostwa przeciw klasie robotniczej.
              Dzugaszwili ukonczyl seminarium duchowne wiec mial najlepsze wzory. Procesy
              Husa, Galileusza, Bruno i wiele innych. Ty masz wewnetrzna potrzebe
              przekonania, ze rozmawiasz z idiotami. Nie musisz nadwyrezac lenistwa
              argumentacyjnego.

              Znasz swoje miejsce w szeregu. ...
              • dachs Re: jezuicka logika 17.02.07, 21:32
                rycho7 napisał:

                Natomiast Tobie
                > odpowiadam na to co Ty piszesz. Jak dla mnie piszesz zupelnie niezrozumiale.

                > Odnosilem wrazenie, ze Stalin nie mordowal podajac rzeczywiste powody (swoja
                > paranoje) lecz wciskal kit przykladowo szpiegostwa przeciw klasie robotniczej.

                No to zdecyduj się, czy kościół palił Giordana z paranoi (czyli tak sobie), za
                głoszenie teorii Kopernika, czy za tezy, które godziły w istotę doktryny, lub
                jak wolisz ideologii?
                • rycho7 "Prawda" ateisty 18.02.07, 09:06
                  dachs napisał:

                  > No to zdecyduj się, czy kościół palił Giordana z paranoi (czyli tak sobie),
                  za
                  > głoszenie teorii Kopernika, czy za tezy, które godziły w istotę doktryny, lub
                  > jak wolisz ideologii?

                  Obawiam sie, ze dogadanie sie jest niemozliwe. Stawiasz przede mna, ateista
                  wybor, w ktorym DLA ATEISTY nie istnieje wybor. Paranoja i godzenie w DOGMAT sa
                  tozsame. Ja na nic nie musze sie decydowac. To Ty masz jakis urojony problem.

                  Teoria heliocentryczna (i kazde jej ROZWINIECIE) byla godzeniem w dogmat.
                  Kretynstwo sumy (130 zarzutow przeciw spalonemu) "godzen" w dogmat jest
                  streszczane jako wspolczesnie ewidentna bzdura negowania Kopernika. Pozostale
                  129 "godzen" moze byc wspolczesnie jeszcze bardziej kretynskich ale
                  cywilizowanych ludzi te 129 idiotyzmow mniej wspolczesnie interesuje. Co byc
                  moze dla katola religianta nie jest do przyjecia. Konstytucja daje kazdemu
                  prawo do leczenia sie, nawet z chorob psychicznych. Konstytucja nie nazywa
                  religijnosci choroba psychiczna i nie czyni jej leczenia obowiazkowym. Co nie
                  znaczy, ze reguluje postrzeganie religiantow przez innych. Mnie nie razi to, ze
                  nawzajem widzimy sie jak dewianci. To oczywistosc. Czasami jednak przychodzi
                  chetka aby asfalt byl na swoim miejscu.
                  • dachs Re: "Prawda" ateisty 18.02.07, 09:31
                    rycho7 napisał:
                    Mnie nie razi to, ze
                    > nawzajem widzimy sie jak dewianci. To oczywistosc. Czasami jednak przychodzi
                    > chetka aby asfalt byl na swoim miejscu.

                    A pod asfaltem Twoi adwersarze?
                    • rycho7 jak bedzie okazja 18.02.07, 09:56
                      dachs napisał:

                      > A pod asfaltem Twoi adwersarze?

                      Studiowalem ostatnimi laty o Hutterytach. To tacy religianci, pacyfisci,
                      prekursorzy kibucow-kolchozow. Ze wzgledu na swoj pacyfizm z trudem przezyli w
                      ogole. Sa dla mnie najlepszym przykladem slepej uliczki pacyfizmu. Ja pacyfista
                      nie jestem i nie zamierzam byc. Zawsze sie deklaruje, ze w razie czego
                      najchetniej bede w oddzialach zaporowych. Moge tez ewentualnie "spasc po pijaku
                      z wiezyczki strazniczej". Preferuje tez strzelanie zza wegla w plecy.

                      Dyskusje na forum przekonaly mnie, ze slowami i dyplomacja niewiele sie da
                      uzyskac. "Dziesiec pokolen wstecz i dziesiec pokolen wprzod" to jedyna
                      realistyczna formula. To "odwieczny porzadek rzeczy" wspominany juz w Starym
                      Testamencie. Wiedza to nie to samo co emocje. Nie wystarczy byc pieknoduchem.
                      Kaczyzm wyprostuje "sciezki Panskie". Z pelnymi tego konsekwencjami. Moczar
                      prognozowal 10 milionow. Co ma wisiec nie utonie.
              • xiazeluka Prymitywne kalki 18.02.07, 00:33
                rycho7 napisał:

                > Odnosilem wrazenie, ze Stalin nie mordowal podajac rzeczywiste powody (swoja
                > paranoje)

                Stalin mordował, ponieważ nie miał paranoi, lecz prawidłowe zrozumienie istoty panowania.
                • rycho7 [xe]Re: [xe]Prymitywne [xe]kalki 18.02.07, 09:12
                  xiazeluka napisała:

                  > Stalin mordował, ponieważ nie miał paranoi, lecz prawidłowe zrozumienie
                  > istoty panowania.

                  Tytul wyjatkowo adekwatny: [xe]luka jako kalka w [xe]g.wnie. Wysysana przez [xe]
                  proznie.

                  Jako anarchista fatalista zgadzam sie co do "istoty panowania". Odnosi sie to
                  takze do tejze "istoty" w panstwie "liberalnym". O czym klamia "liberalowie",
                  ze tak nie jest. Wlasnie dlatego nie uwazam sie za liberala lecz za anarchiste
                  fataliste. Nie mam zludzen ani co do panstwa ani co do celowosci jego obalenia.
                  • danus01 [xe]Re: [xe]Prymitywne [xe]kalki 18.02.07, 09:21
                    rycho7 napisał:

                    > Nie mam zludzen ani co do panstwa ani co do celowosci jego obalenia.

                    czyzbym ja tez byla anarchistka fatalistka?
                    mam jednak jeszcze pewne zludzenie
                    ale zaznaczam wyraznie,ze to tylko zludzenie
                    licze po cichu-wbrew niby rozsadkowi-ze jednak ludzie,aby przetrwac beda
                    madrzeli nie jako jednostki tylko
                    • rycho7 czlowiek nie jest tozsamy z liberalem 18.02.07, 09:46
                      danus01 napisała:

                      > licze po cichu-wbrew niby rozsadkowi-ze jednak ludzie,aby przetrwac beda
                      > madrzeli nie jako jednostki tylko

                      Glupsi i biedniejsi maja wiecej dzieci. Mimo to ludzkosc przetrwa. Ewolucja nie
                      ma nic wspolnego z "rozsadkiem".

                      Liberalowie to jedna z ciezkich dewiacji. Obok pedalow, masonow,
                      cyklistow, "Zydow, Cyganow i innych".
                      • danus01 Re: czlowiek nie jest tozsamy z liberalem 18.02.07, 10:21
                        rycho7 napisał:

                        >
                        > Glupsi i biedniejsi maja wiecej dzieci. Mimo to ludzkosc przetrwa. Ewolucja
                        nie
                        >
                        > ma nic wspolnego z "rozsadkiem".

                        moja wiedza na temat ewolucji i rozsadku jest pewnie fragmentaryczna w stosunku
                        do twojej wiedzy w tym zakresie,niemniej jednak...ten 'ewolucyjny rozsadek'wole
                        nieraz nazywac 'dzielem bozym'.
                        dlaczego?
                        bo o ile co do 'rozsadku ewolucji' nie mam zastrzezen-to sa fakty naukowo
                        dowiedzione-o tyle do 'rozsadku' czlowieka mam duze watpliwosci.
                        bo jak sam piszesz "biedniejsi i glupsi" maja wiecej dzieci, a 'humanitarni" im
                        w tym pomagaja.
                        a 'wyrownywanie'powinno isc w gore ku wzrostowi wiedzy i kultury
                        czy to juz traci rasizmem?
                        a moze jednak ....ewolucja homo sapiens


                        >
                        > Liberalowie to jedna z ciezkich dewiacji. Obok pedalow, masonow,
                        > cyklistow, "Zydow, Cyganow i innych".

                        jesli ujales "Zydow" w rozumieniu ortodoksyjnym i trzymajacych sie uporczywie
                        wierze i przepisom swoich przodkow to ja bym takich traktowala raczej jako
                        ciekawostke przetrwania pewnego reliktu religijno-ewolucyjnego.
                        dewiacja?
                        pewnie tak
                        czy dla ludzkosci szkodliwa?
                        moim zdaniem zdecydowanie nie
                        • rycho7 Re: czlowiek nie jest tozsamy z liberalem 18.02.07, 11:14
                          danus01 napisała:

                          > rycho7 napisał:
                          >
                          > > Liberalowie to jedna z ciezkich dewiacji. Obok pedalow, masonow,
                          > > cyklistow, "Zydow, Cyganow i innych".
                          >
                          > jesli ujales "Zydow"

                          "Zydow, Cyganow i innych" jest cytatem z Wielkiej Encyklopedii Powszechej
                          (wersja przed 1968 rokiem). Konkretniej z hasla o KL Auschwitz, gdzie
                          Cyrankiewicz byl w kategorii "Cyganie i inni". Mowiac otwartym kodem "inni" to
                          miedzy innymi Polacy.

                          > czy dla ludzkosci szkodliwa?
                          > moim zdaniem zdecydowanie nie

                          Nie mam zwyczaju unieszczania przy kpinach emotikon. Podobnie jak nie znosze
                          oklaskow i smiechow w TV. Jezeli w zestawieniu nie dostrzeglas kpiny to trudno.
                          • danus01 Re: czlowiek nie jest tozsamy z liberalem 18.02.07, 12:00
                            rycho7 napisał:

                            >
                            dostrzeglam,ale...wolalam sie upewnic

                            >Jezeli w zestawieniu nie dostrzeglas kpiny to trudno.
                  • xiazeluka Zachwycający bełkot, Herr Richardzie 18.02.07, 13:29
                    W mamrotaniu absurdów osiągneliście maestrię. Jak Ty się dogadujesz ze swoim odbiciem w lustrze, szczególnie podczas golenia?
                    • rycho7 potrafie sie dostosowac do odbiorcy 18.02.07, 14:57
                      xiazeluka napisała:

                      > W mamrotaniu absurdów osiągneliście maestrię.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57459275&wv.x=2&a=57547037
                      [xe]luka jako kalka w [xe]g.wnie.

                      Powtorzyc 100 czy 1000 razy? Skonsultuj z Haszem ile Wam debilom wystarcza.
                      • xiazeluka To właściwość pasożytów 19.02.07, 07:12
                        Rysiu, ustalmy raz na zawsze - Ty nie masz niczego do powiedzenia, Ty masz
                        jedynie pretensje. W kontaktach międzyludzkich lepiej od Ciebie spisywałby się
                        spróchniały pień wierzby płaczącej.
                        Możesz odejść.
                        • rycho7 [xe]brak Ci treningu 19.02.07, 20:00
                          xiazeluka napisała:

                          > Rysiu, ustalmy raz na zawsze

                          G.wmo mnie obchodza Twoje ustalenie. Zadne My, na spoufalanie Ci nie zezwolilem.

                          > Ty nie masz niczego do powiedzenia

                          Forum jest publiczne i mam do powiedzenia to co pisze. G.wmo mnie obchodza
                          Twoje opinie. Jako polakatol bedziesz z zalozenia przeciw. Z braku argumentow
                          bedziesz bredzil.

                          > Możesz odejść.

                          Zacznij trenowanie od wydawania rozkazow swemu fiutkowi. Jak sie wytrenujesz to
                          poszerzaj krag. Jak na razie widac, ze brak Ci treningu. Sperma Ci na mozg
                          uderza.
                          • xiazeluka Dosypać Ci pokarmu? 20.02.07, 09:05
                            rycho7 napisał:

                            > G.wmo mnie obchodza Twoje ustalenie. Zadne My, na spoufalanie Ci nie
                            zezwolilem.

                            Nie musisz. Ja jestem wyższą formą życia, więc i tak nie masz nic do gadania,
                            rybko akwariowa.

                            > Forum jest publiczne i mam do powiedzenia to co pisze.

                            Czyli nic, poza zapisem literowym odgłosów przełykania śliny.

                            > G.wmo mnie obchodza Twoje opinie.

                            Już raz to napisałeś, glonojadzie.

                            >Jako polakatol bedziesz z zalozenia przeciw. Z braku argumentow
                            > bedziesz bredzil.

                            Z założenia przeciw czemu? Przecież Ty nie napisałeś niczego, czemu można się
                            przeciwstawić. Marudzenie, lamentowanie i obrażanie się na wszystko to nie są
                            argumenty, co zapewnie bardzo Cię zadziwi.

                            > Zacznij trenowanie od wydawania rozkazow swemu fiutkowi. Jak sie wytrenujesz
                            to
                            > poszerzaj krag. Jak na razie widac, ze brak Ci treningu. Sperma Ci na mozg
                            > uderza.

                            Ojej, cóż za lepkie skojarzenia. Szanowna ryba się nieco zirytowała? Słusznie -
                            to bardzo nieprzyjemne uczucie zorientować się, że jest się w akwarium, a pan
                            luka przyszedł na wycieczkę z dziatwą, by pokazać dziwy natury.
    • benek231 kk zamordowal Bruno z czystej nienawisci 18.02.07, 00:49
      kler zawsze nienawidzil jednostki wybitne a zarazem ekscentryczne i wymykajace
      sie spod kontroli.
      Katole najbardziej lubia pogladowa urawnilawke.
    • perla Inkwizycja 18.02.07, 01:36
      zasadniczo inkwizycja kojarzy się z czymś najgorszym. Ale cała ta inkwizycja ma
      na sumieniu kilka tysięcy ludzi w czasie kilku stuleci. W Hiszpanii w okresie
      160 lat wydano zaledwie 490 wyroków śmierci. A coż to jest w porównaniu z XX
      wiekiem na przykład, i mordami tak postępowych ideoligii jak socjalizm? Myśl
      socjalistyczna, to circa 100 milionów zamordowanych (słownie - sto milionów).
      Inny socjalizm, narodowy, to 50 milionów ludzi wymordowanych. Przy tej
      statystyce inkwizycja to łagodny baranek w porównaniu ze światłym XX wiekiem.
      Inkwizycję potępiono na wszelkie sposoby. KK też dawno potępił. Nikt przy
      zdrowych zmysłach nie będzie propagował inkwizycji. Natomiast socjalistyczne
      brednie, które w konskwencji doprowadzają do strzału w potylicę wroga, lub do
      nędzy w najlepszym przypadku, można nadal nabyć w pierwszym lepszym kiosku.

      ps. ciekawe jedno jest. Hiszpania to przykład kraju gdzie szalała inkwizycja. I
      jak szalała, to Hiszpania w najlepszym rozkwicie była. Rządziła połową świata.
      A Polska, kraj bez inkwizycji, zniknęła z mapy świata.
      Poza tym, gdyby inkwizycja podłożyła odpowiedni stosik takim szatanom jak
      Marks, to uratowałaby sto milionów późniejszych ofiar, i być może te 50
      milionów od Adolfa właśnie.

      I jeszcze jedno, trudno się dziwić ludziom ze średniowiecza, że pewne zbyt
      śmiałe tezy przyjmowane były jako zamach na istniejący porządek rzeczy. A czy
      dzisiaj inaczej jest? O tyle inaczej, że tych co wychylają się z tezami
      podważającymi aktualną naukę, w szpitalach psychiatrycznych przetrzymuje się. I
      kto wie, czy za np. 300 lat o naszych czasach uczyć będą jako o czasach
      wyjątkowej ciemnoty, bo gościa, który poradził sobie z perpetum mobile, w
      wariatkowie umieściliśmy.
      • perla Kłamstwa o inkwizycji 18.02.07, 02:47
        Inkwizycja to ulubiony sztych tych co lubią atakować KK. Sęk w tym, że potoczna
        wiedza o inkwizycji ma się tak do prawdy jak przygody Janka i Marusi do II WŚ.

        Inkwizycja miała za zadanie czuwać nad ówczesnym porządkiem rzeczy. Ówczesny
        system społeczny opierał się na KK. Naruszenie tego mogło mieć daleko
        negatywnie idące konsekwencje.
        Inkwizytorów przedstawia się jako sadystycznych morderców. Nie poprzez rzetelne
        opracowania historyczne, a np. poprzez filmową fikcję jak w filmie "Imię róży".
        Inkwizytor z filmu tego Bernardo Gui to sztandarowy sadysta w ustach
        późniejszych lewaków. A prawda taka jest, że Bernardo Gui zalecał karę śmierci
        w zaledwie jednym procesie na sto. Zalecał. Bo inkwizycja nie miała prawa
        wydawania wyroków śmierci o czy nie mówi się. Wyroki takie wydawały władze
        świeckie, po procesie prowadzonym przez inkwizycję. Skazany do tego zawsze mógł
        odwołać się do króla. Nie wszystkie wyroki wykonano.
        Inkwizycja raczej wolała walczyć z grzechem, niż z grzesznikiem. Zalecenie kary
        śmierci to naprawde rzadkie przypadki były. Inkwizycję wrobiono później we
        wszystkie stosy. Bo stosy były i w nie małych ilościach. Ale gdzie? Ano w
        protestanckich Niemczech i w Anglii. Z tym, że inkwizycja nie miała z tym nic
        wspólnego.
        Najwiekszymi inwizytorami byli Luter i Kalwin. Oni bez sądu i procesu wysyłali
        na stosy dzisiątki ludzi. Mało kto wie, że Luter to ten pierwszy, który
        planował holocaust dla Żydów. To on miał plany pozbycia się wszystkich Żydów z
        Europy.
        Taki Kalwin w Genewie kazał spalić bez sądu za czary 31 osób. I jak to się ma
        do Inkwizycji, która w Hiszpanii w jednym z wyroków dała wykładnię, iż samo
        posadzenie kogoś o czary trąci herezją, co skutecznie powstrzymało wszystkich
        chętnych do rzucania oskarżeń na sąsiada na przykład.
        Inkwizycja ciężko harowała przez stulecia na te kilka tysięcy stosów. Przez
        stulecia. A takiej rewolucji francuskiej wystarczyło 2 lata aby wymordować 36
        tysiecy ludzi, z czego połowę bez żadnych procesów.
        A potem, gdy już zniknęła krwawa inkwizycja, postępowe systemy wysyłały na
        śmierć po kilka tysiecy ludzi za pomocą jedenego rozkazu, na jednej kartce
        papieru. Inkwizycja potrzebowała setek lat na to, co potem potrafiono zrobić w
        ciągu jednego dnia właśnie.
        • rycho7 Kłamstwa o morderstwach religiantow 18.02.07, 09:40
          perla napisał:

          > Ówczesny system społeczny opierał się na KK. Naruszenie tego mogło mieć
          > daleko negatywnie idące konsekwencje.

          "Naruszacze" zazwyczaj byli pozbawiani zycia, czyli ekspresowo przyblizani do
          Boga, ktory mial na wlasna reke wybierac sobie sprawiedliwych
          wsrod "przyblizanych".

          Jak sie powolujesz na "historie" to operuj liczbami wzglednymi. Ilosc
          zamordowanych w proporcji do calej populacji. Dawniej po prostu ludzi bylo
          mniej. Przykladowo wymordowanie wszystkich Neandertalczykow to "urobek" jedynie
          100 000. KK ma na sumieniu wyludnianie calych ogromnych terytoriow. Z 25 mln
          Majow pozostalo 1,5 mln. Jakby zylo 500 mln Majow to mialbys "wiecej krwi na
          pierwszej stronie". A tak to mozesz dokonywac "cudownego rozmnozenia"
          stalinowskich 20 mln do 100 mln. Masz chrystusowe zdolnosci. Co we wlasciwym
          swietle pokazuje tez pierwowzor.

          > Inkwizytorów przedstawia się jako sadystycznych morderców.

          Bo ludzie sa sadystycznymi mordercami. Inkwizytorzy nic sie nie roznia od
          reszty. Co nie zmienia faktow o sadyzmie.

          > Najwiekszymi inwizytorami byli Luter i Kalwin.

          Jest to i prawda i nieprawda. W ich czasach ludki nawzajem sie "rozkosznie"
          mordowaly. Okres do konca wojny 30-letniej warto poznac. Luter i Kalwin nie
          zyli od 1500 do 1650. Mordy zaczely sie przed ich urodzeniem, bo "system
          społeczny" sie walil. Oni jedynie byli wyrazicielami checi zmiany "odwiecznego
          porzadku". No i byli na tyle rozsadni aby miec swiadomosc, ze jedynie mordujac
          cokolwiek osiagna. Na ich doswiadczeniach opierali sie i Engels i Stalin i
          Hitler i Mao i Pol Pot. USAncy wspolczesnie maja jakies uludy w Iraku i
          Afganistanie. Plota androny o "demokracji". Chyba powinni holocaustowo zastapic
          Pasztunow Afroamerykanami. Jezeli znajda takich idiotow.
          • perla kłamstwa Rysia 18.02.07, 13:57
            rycho7 napisał:

            > "Naruszacze" zazwyczaj byli pozbawiani zycia, czyli ekspresowo przyblizani do
            > Boga, ktory mial na wlasna reke wybierac sobie sprawiedliwych
            > wsrod "przyblizanych".

            no, Rysiu, ekspresowo to w obecnych czasach wysyłani są. Metodami różnymi.
            Poprzez masowe egzekucje, czy dyskretne wytrucie, lub "nieszczęśliwe" wypadki.
            Inkwizycja musiała sie ostro natrudzić aby kogoś wysłać.


            > Jak sie powolujesz na "historie" to operuj liczbami wzglednymi. Ilosc
            > zamordowanych w proporcji do calej populacji. Dawniej po prostu ludzi bylo
            > mniej.

            ależ ja Rysiu operuje liczbami wzglednymi. Na sto procesów zaledwie jeden
            kończył się wyrokiem śmierci.

            > Przykladowo wymordowanie wszystkich Neandertalczykow to "urobek" jedynie
            >
            > 100 000. KK ma na sumieniu wyludnianie calych ogromnych terytoriow. Z 25 mln
            > Majow pozostalo 1,5 mln. Jakby zylo 500 mln Majow to mialbys "wiecej krwi na
            > pierwszej stronie".


            Rysiu, w okresie trochę ponad stu lat (pomiędzy rokiem 1574 a 1715) w Meksyku
            odbyło się 39 egzekucji. Bo rozmawiamy o inkwizycji, nieprawdaż?


            > A tak to mozesz dokonywac "cudownego rozmnozenia"
            > stalinowskich 20 mln do 100 mln.

            Rysiu, ja napisałem o wymordowanych przez socjalizm, a nie tylko przez Stalina.


            > Bo ludzie sa sadystycznymi mordercami.

            nie wszyscy. Ty na przykład jawisz się jako masochista raczej.

            Rysiu, nie wiem czy wiesz ale to inkwizycja powoli wniosła do systemu prawnego
            instrumenty, które dziś są ostoją prawa człowieka i wolności. Np. inkwizycja
            zniosła przyznanie się do winy oskarżonego jako dowód winy. To na polecenie
            jednego z papieży, chyba Grzegorza 9, oskarżony musiał korzystać z obrońcy w
            postaci zawodowego prawnika. To inkwizycja powołała do życia ławę przysiegłych.
            Instrukcje nakazywały aby w ławie przysięgłych zasiadały szanowani obywatele.
            To inkwizycja jako pierwsza prawna instytucja stwierdziła, że wariatów skazywać
            nie wolno. To inkwizycja jako pierwsza dopuściła, że sąd miał obowiązek ujawnić
            oskarżonemu i obrońcy wszystkie dowody winy oskarżonego oraz nazwiska świadków.
            Nota bene, to inkwizycja jako pierwsza wprowadziła surowe kary dla świadków za
            fałszywe zeznania.
            Oczywiście, to był proces ewolucji prawa. Wyroki śmierci to rzadkość, ale nawet
            tuż przed egzekucją skazany mógł się ukorzyć i uniknąć stosu.
            Głownymi karami było publiczne potępienie, kary grzywny, kary kanoniczne.
            Faktem jest, że posyłano na tortury. Ale instrukcje Świętego Officjum wyraźnie
            zabraniały wykorzystywanie takich zeznań jako dowodu. Dzisiaj policjant też w
            mordę na przesłuchaniu da, choć instrukcje zabraniają tego.

            I zobacz Rysiu, jak Cię w tym Twoim Haimacie jakiś policjant weźmie za dupę to
            z mety wrzeszczysz - "żądam adwokata!". I nawet nie przyjdzie Ci do tego
            zakutego łba, że prawo do adwokata zawdzięczasz prawnym zdobyczom inkwizycji
            właśnie.
            • perlisty przyjacielu jaki ty mundry jestes. 18.02.07, 14:06
              jestem zdumiony iz poza fachowa literatura z dziedziny tapicerstwa jeszcze cos
              czytasz. to niezmiernie chwalebny wyczyn, moje gratulacje, moze nawet historie
              bedziesz mogl zdawac na maturze, bo caly czas mam nadzieje, ze na tej
              przyzakladowej szkole nie zakonczysz edukacji, cala rodzina na ciebie liczy.

              -----------------------------

              5,5 w porywach 6
              • rycho7 Re: przyjacielu jaki ty mundry jestes. 18.02.07, 14:49
                perlisty napisał:

                > jestem zdumiony iz poza fachowa literatura z dziedziny tapicerstwa

                Braki w wyobrazni. On korzysta ze starych podrecznikow obijania mebli skora na
                zywca. Typowo tapicerska robotka inkwizycji. Adwokat uczesniczacy przy takich
                robotkach musial byc rzeczywiscie profesjonalista aby nie zemdlec.
            • rycho7 "srodki bogate" 18.02.07, 14:37
              perla napisał:

              > Inkwizycja musiała sie ostro natrudzić aby kogoś wysłać.

              Jak widze, nie zauwazyles, ze ja pisze o niegodziwosciach Twojego kopscolka
              kutolickiego nie ograniczajac sie do Swietego Oficjum (nie mylic z Opus Dei).
              Twoja organizacja zbrodnicza poslugiwala sie "srodkami bogatymi". Nic mi
              przykladowo nie wiadomo aby sie wysilala prawnie mordujac katarow i wyludniajac
              poludniowa Francje. Szu szu i ogloszono krucjate.

              > Na sto procesów zaledwie jeden kończył się wyrokiem śmierci.

              W dzialaniach bezprocesowych proporcja byla odwrotna. Zupelnie jak z Wielkim
              Glodem na Ukrainie. Czy tam byly jakies procesy?

              > Bo rozmawiamy o inkwizycji, nieprawdaż?

              Ja rozmawiam sumarycznie. Tak jak katole o komunizmie. Nic mi przykladowo nie
              wiadomo aby prokurator Wyszynski mordowal osobiscie. Czy stad wniosek, ze WKP
              (b) byla dziewiczo czysta? No bo klechy osobiscie nie mordowaly. Ty wyczyniasz
              takie wolty jezuickiego udawania inteligencji.

              > Ty na przykład jawisz się jako masochista raczej.

              Dopraszasz sie empirii? Na karaluchy stosuje czystosc. Tego moglbys nie przezyc.

              > Rysiu, nie wiem czy wiesz ale to inkwizycja powoli wniosła do systemu
              > prawnego instrumenty, które dziś są ostoją prawa człowieka i wolności.

              Hitlerowi tez "zawdzieczamy" swiadomosc zla narodowego-solidaryzmu i kuglowania
              z demokracja (nawet w kaczystowskiej farsie).

              > Oczywiście, to był proces ewolucji prawa.

              "Zasluga" sa naduzycia inkwizycji, ktore otwarly oczy ludowi na
              niegodziwosci "sadow". No bo z definicji zlem bylo zmniejszanie
              zyskow "sadzacych". CZy nie po to powstala inkwizycja?

              > prawo do adwokata zawdzięczasz prawnym zdobyczom inkwizycji właśnie.

              Po prostu wczesniej posiadalbym bron i chetnych na inkwizytorow po prostu bym
              odglawial. Tak jak za polskich nawrotow poganstwa. Obecnie takie
              perelki "intelektu-inaczej" jak Ty sadza, ze wlasciwym jest wmawianie mi, ze
              wobec terroru panstwowego mam obowiazek byc bezbronny, wydawac fortune na
              adwokatow itd. itp. Gdyby to bylo uczciwe to to Twoje panstewko powinno mi
              zwracac koszty adwokata gdy wygrywam przed sadem z Twoim terrorem.

              Alez Wy jestescie oglupieni katecheza.
              • perla Re: "srodki bogate" 18.02.07, 15:43
                Rysiu, czy mógłbyś trochę komunikatywny być?
                Napisz coś konkretnego i zrozumiale, bo te Twoje idiotyzmy nie na temat męczące
                już są.
                • rycho7 Prawda Cie wyzwoli 18.02.07, 17:37
                  perla napisał:

                  > Rysiu, czy mógłbyś trochę komunikatywny być?

                  To niewykonalne. Ty zaakceptujesz jedynie Prawde Objawiona, od prawdy (z malej
                  litery, czyli tej rzeczywistej) bedziesz zawsze uciekal. Nawet w udawanie
                  niezrozumienia.

                  > Napisz coś konkretnego i zrozumiale, bo te Twoje idiotyzmy nie na temat
                  > męczące już są.

                  Meczace jest dla religianta ogladanie rzeczywistosci. To oczywiste i mi znane.
                  Co nie zmieni tego, ze mordercow bede nazywal mordercami. Organizacja i
                  wyznawcy kk to mordercy. Odwieczni. Nie wylaczajac Ciebie w roli poplecznika.
                  Co doskonale prezentujesz tu na forum.
                  • perla Rysiu, ingnorancie 19.02.07, 02:00
                    jako prawy obywatel znający morderców, tuszę, iż w mig z donosem do prokuratora
                    udasz się. Pozwij więc tą organizację i wyznawców do sądu. I to migiem. Chyba,
                    że się boisz...
                    Bo widzisz Rysiu, prawo mamy niby takie same. Znaczy się, w Polsce i w
                    Helmutowie. Ale strzeż Rysiu się, bo tam u was to ciągle inkwizycja jest. No bo
                    zobacz, jak ja powiem publicznie, iż w Oświęcimiu nie było komór gazowych to
                    pod paragraf podpadam. Z tym, iż żaden sąd w Polsce nie da odsiadki mi, bo
                    krępować będzie się. Umorzą, lub znikomy mandat dadzą mi. Ale gdy Ty Rysiu u
                    siebie coś takiego palniesz publicznie, to z mety 5 lat odsiadki masz, z
                    pedałami w celi, bez apelacji do tego.
                    Dlatego jak już inkwizytorów tropisz zawzięcie tak, to rozejrzyj wokół siebie
                    się jełopie skończony.
                    • rycho7 Mlot na perly popieram 19.02.07, 19:53
                      perla napisał:

                      > Pozwij więc tą organizację i wyznawców do sądu. I to migiem. Chyba,
                      > że się boisz...

                      Wlasnie wrocilem z Kriminalamt. Zgoszenie zapisano i poinformowano mnie, ze
                      istnieje przedawnienie i smierc sprawcow, ostatnich w gulagach. W przypadku
                      poplecznictwa Perly istnieje jurysdykcyjna suwerennosc polaczkolandii.
                      Musialbys mi oplacic podroz i diety za fatyge tracenia czasu w polakatolskiej
                      prokuraturze ministra Zero.

                      > zobacz, jak ja powiem publicznie, iż w Oświęcimiu nie było komór gazowych to
                      > pod paragraf podpadam.

                      No to przyjedz i powiedz. Odwazny jestes.

                      > Ale gdy Ty Rysiu u
                      > siebie coś takiego palniesz publicznie, to z mety 5 lat odsiadki masz, z
                      > pedałami w celi, bez apelacji do tego.

                      Ja zwiedzalem obozy i komory widzialem. Nie mam polakatolskich zaburzen
                      widzenia. Nie nusze negowac Twoich mroczkow przed oczami.

                      > Dlatego jak już inkwizytorów tropisz zawzięcie tak, to rozejrzyj wokół siebie
                      > się jełopie skończony.

                      Mlot na perly popieram.
                      • qwardian Re: Mlot na perly popieram 20.02.07, 00:25
                        > Ale gdy Ty Rysiu u
                        > siebie coś takiego palniesz publicznie, to z mety 5 lat odsiadki masz, z
                        > pedałami w celi, bez apelacji do tego.

                        Ja zwiedzalem obozy i komory widzialem. Nie mam polakatolskich zaburzen
                        widzenia. Nie nusze negowac Twoich mroczkow przed oczami.

                        Grono chemików i naukowców z dziedziny inżynierii również chciałoby oglądnąć,
                        zweryfikować i wypowiedzieć się na ten temat. Więc paragrafy nie pozwalają im
                        na to. I znowu porównujesz apples to oranges, bo tutaj jest mowa o inkwizycji,
                        a nie tego co Tobie się wydaje słuszne, czy prawdziwe, bo Ty nie masz tutaj
                        żadnego wyboru i tak myśleć musisz, bo paragraf tak nakazuje.
        • sz0k perla 18.02.07, 11:47
          Kretynom można sto razy to pisać i tłumaczyć, a i tak będą gadać swoje... Been
          there, done that. Przykładem niech będą choćby tacy krystaliczni idioci jak
          rysieczek i kretyn52.
          Zresztą i tak pewnie o tym wiesz, ale mimo to gratulacje za tak zwięzłe i
          przystępne oddanie istoty rzeczy o inkwizycji.
          • rycho7 jezuickie zasady Goebelsa 18.02.07, 14:44
            sz0k napisał:

            > Kretynom można sto razy to pisać i tłumaczyć,

            Zawsze Ci powtarzam, ze zasada mowi o 1000 krotnym powtorzeniu. Niezmiennie
            mylisz powtorzenia z argumentami. Wystarczy jeden dobry argument. Wedlug Ciebie
            dobrym jest zaliczenie adwersarzy do kretynow. Wczesniej wystarczalo ich
            palenie na stosie lub utoniecie w trakcie "procesu". Ze wzgledu na "utoniecia"
            co setny proces musial sie zakonczyc wyrokiem smierci. Utoniecia byly
            bezwyrokowe - Bog sam decydowal. Ale z Was szmatlawa banda klamcow.

            > przystępne oddanie istoty rzeczy o inkwizycji.

            Pelna zgoda, Prawda katolicka jest pelnym klamstwem, w odroznieniu od prawdy (z
            malej litery).
            • sz0k sam widzisz perlo - kretyn kretynem pozostanie nt 18.02.07, 14:54
              • rycho7 Re: sam widzisz perlo- Hasz kretynem pozostanie 18.02.07, 15:05
                Jak zwykle to ten Twoj decydujacy "argument". Katecheza mimo IQ>170 na nic
                innego nie pozwala.

                Oplacalnosc "sprawiedliwych sadow" bardziej bym przypisywal Landsknechtom niz
                inkwizycji. Po prostu dotarlo do zakutych pal, ze z maluczkimi trzeba sie
                liczyc. Wsrod uczestnikow powstan chlopskich bylo wielu Landsknechtow. Byli
                bardzo skuteczni w walkach. Wymordowali ogromne zastepy szlachty. Mozliwosci
                riezania wyrownaly sie.
      • rycho7 sedzia we wlasnej sprawie 18.02.07, 09:16
        perla napisał:

        > bo gościa, który poradził sobie z perpetum mobile, w
        > wariatkowie umieściliśmy.

        Ja od dawna wiem, ze wymysliles perpetum mobile. Tak jak reszta na Twojej sali.
        • qwardian Re: sedzia we wlasnej sprawie 18.02.07, 15:47
          perla 18.02.07, 13:57 + odpowiedz
          Rysiu, nie wiem czy wiesz ale to inkwizycja powoli wniosła do systemu prawnego
          instrumenty, które dziś są ostoją prawa człowieka i wolności. Np. inkwizycja
          zniosła przyznanie się do winy oskarżonego jako dowód winy. To na polecenie
          jednego z papieży, chyba Grzegorza 9, oskarżony musiał korzystać z obrońcy w
          postaci zawodowego prawnika. To inkwizycja powołała do życia ławę przysiegłych.
          Instrukcje nakazywały aby w ławie przysięgłych zasiadały szanowani obywatele.
          To inkwizycja jako pierwsza prawna instytucja stwierdziła, że wariatów skazywać
          nie wolno. To inkwizycja jako pierwsza dopuściła, że sąd miał obowiązek ujawnić
          oskarżonemu i obrońcy wszystkie dowody winy oskarżonego oraz nazwiska świadków.
          Nota bene, to inkwizycja jako pierwsza wprowadziła surowe kary dla świadków za
          fałszywe zeznania.
          Oczywiście, to był proces ewolucji prawa. Wyroki śmierci to rzadkość, ale nawet
          tuż przed egzekucją skazany mógł się ukorzyć i uniknąć stosu.
          Głownymi karami było publiczne potępienie, kary grzywny, kary kanoniczne.
          Faktem jest, że posyłano na tortury. Ale instrukcje Świętego Officjum wyraźnie
          zabraniały wykorzystywanie takich zeznań jako dowodu.

          rycho7 napisał

          Hitlerowi tez "zawdzieczamy" swiadomosc zla narodowego-solidaryzmu i kuglowania
          z demokracja (nawet w kaczystowskiej farsie)..

          Gwardian:
          Temu argumentowi brakuje podstaw retorycznych i jest porównaniem apples to
          oranges (jabłek do pomarańcz). Otóż Perła wyraźnie wskazuje, że w toku
          działania Inkwizycji, sama instytucja prawa reformowała się aż do formy w
          której obowiązuje obecnie jeżeli chodzi o tok postępowania prokuratorskiego i
          sądowniczego. Nic mi nie wiadomo, żeby system prawny III Rzeszy wprowadził
          jakieś praktyczne humanitarne rozwiązania dla cywilizacji w
          zakresie sądownictwa i prokuratury. A katolicki, owszem.
          • rycho7 Hitler mial mniej czasu 18.02.07, 20:07
            qwardian napisał:

            > Nic mi nie wiadomo, żeby system prawny III Rzeszy wprowadził
            > jakieś praktyczne humanitarne rozwiązania dla cywilizacji w
            > zakresie sądownictwa i prokuratury.

            Sady dorazne Ziobry. Prawda Cie wyzwala.

            > A katolicki, owszem.

            W miedzyczasie cala ludnosc Niderlandow, hiszpanska jak najbardziej, inkwizycja
            skazala na ekskomunike, czyli kare smierci. Naparzali sie przez 63 lata, ze
            strata dla Hiszpanii. No to musieli sie czegos nauczyc. Pazerny papa stracil
            swym uporem pol Europy na rzecz ewangielikow. To i ustepliwosci w sadownictwie
            sie uczyl. Z trudem, szczegolnie u polokatoli.
    • qwardian Re: Ewa wzywa zero 8a 18.02.07, 07:56
      pozarski 16.02.07, 14:25 + odpowiedz

      Ale dodaje kilka zdan z wikipedii,bo przeciez wiekszosc z nas pamieta,czegosmy
      sie uczyli jeszcze w
      podstawowoce.

      Some authors have claimed Bruno as a "martyr of science". They see a parallel
      between his persecution and the Galileo affair, asserting that even though,
      unlike Galileo, Bruno's theological beliefs were a factor in his heresy trial,
      Bruno's Copernicanism and cosmological beliefs were also a factor.

      Wikipedia:
      Niektórzy autorzy uważali Bruno za “ofiarę nauki”. Widzą zbieżność między jego
      oskarżeniem i sprawą Galileo, przyjmując, że nawet chociaż przeciwnie niż w
      przypadku Galileo, Bruno przekonania teologiczne były czynnikiem w procesie o
      herezję, KOPERNICYZM Bruno i jego nauka o kosmosie również były bodźcem (lub
      czynnikiem).

      Gwardian:
      Podkreślam wyrażenie Niektórzy autorzy (czyli prawdopodobnie mniejszość), poza
      tym trudno tutaj dociec jacy autorzy i dlaczego tak uważają, skoro G. Bruno
      poznał nauki Kopernika w zakonie dominikanów, w trakcie swoich studiów. Jest
      więc chyba logiczne, że nikt mu takiego zarzutu nie robił.
      I nikt w tym wątku nie udowodnił, że taki zarzut mu przedstawiono

      WIĘC POWOŁYWANIE SIĘ NA TEN WYPIS TO KOMPLETNE NIEPOROZUMIENIE oraz
      twierdzenie jakoby "za gloszenie teorii Kopernika ten i ów spłonął żywcem na
      stosie", jak dotychczas nie znajduje żadnego potwierdzenia.
    • stormy_weather Re: Ewa wzywa zero 8a 18.02.07, 14:47
      ICH HABE ABGETRIEBEN ! = spędziłam płód
      stosik : pielęgnacja tradycji

      www.spiegel.de/img/0,1020,797061,00.jpg

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka