benek231
26.02.07, 04:23
>>Zarówno jeśli chodzi o rodzinę, jak i o wspólnotę polityczną to silne
forsowanie tradycyjnych wzorów stanowi poważną barierę na drodze do stworzenia
autentycznych wspólnot odpowiadających warunkom świata, w których żyjemy.
Model tradycyjny przedstawiany jest jako jedyny zakorzeniony w wartościach.
Jako jego przeciwwagę przedstawia się liberalizm. Liberalizm, który zamiast
ciepła wspólnoty ma do zaproponowania jedynie zimne procedury, konkurencję
między jednostkami i abstrakcyjną wolność. Jest z gruntu nihilistyczny, sam
żadnych wartości nie proponuje, a inne jedynie niszczy.
Każe nam się wierzyć, że jest to jedyna alternatywa, że jedyny wybór, jaki
mamy, to ten między tradycyjnym państwem katolickiego narodu polskiego a
kapitalistyczną pustynią. Wszelkie idee związane z emancypacją, równością,
prawami człowieka są wyśmiewane i z góry odrzucane jako przejaw
nihilistycznego liberalizmu albo zbrodniczego totalitaryzmu. Niemożliwa jest
żadna poważna publiczna debata dotycząca zagadnień etycznych, w której
przedstawiciele innych opcji potraktowani byliby z szacunkiem.
Kiedyś było kiedyś
Jednym z uzasadnień dla utrzymywania takiego stanu jest przekonanie, że tacy
właśnie jesteśmy, że na tym właśnie polega polska specyfika. Cały świat się
unowocześnia, a my przeciwnie. Lubimy tradycyjną religijność, jesteśmy
obyczajowo zachowawczy, nie jesteśmy żadnymi obywatelami, a już na pewno nie
Europy, tylko Polakami. Kiedy jednak zajrzymy, co się kryje pod deklaracjami i
rytualnym przywiązaniem do Kościoła, gołym okiem zobaczymy społeczeństwo,
które się zmienia.>>
gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,3942624.html
Autorka bez watpienia wie sporo na temat przemoznie oglupiajacej roli
polskiego zlodziejskiego kosciolka katolickiego. To dzieki niemu okradani
wrogowie podatkow nie zycza sobie by wspominac i o tym..., ze sa okradani. Oni
sa przeciez na misji i beda rechrystianizowac Europe - te moralno duchowa
pustynie beda zamieniac w ogrody Edenu. Osiagniec nie maja i tak jakby im
przeszlo to nawracanie na prawdziwa wiare, ale za to udalo im sie...
zatrzymanie czasu w samej Polsce.
"Polska specyfika" opiera sie na narodowo katolickim koltunie koscielnej
produkcji.