Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
24.11.01, 12:45
Ojczyzna w opresji! Gospodarka ledwie zipie, obywatele psioczą po kątach,
kanalie na wysokich stanowiskach (sam vice-król tak twierdzi)...
Dlatego wznoszę hasło: „Dość próżnego gadania na Forum – czas na czyn!”.
Najtęższe głowy tego Forum muszą przestać uchylać się od odpowiedzialności za
kraj i wziąć ster rządów we własne ręce!
A wybitnych postaci nam nie brakuje! Zgłaszam propozycję zastąpienia obecnego
nieudolnego rządu RP naszym, zdrowym, patriotycznym gabinetem „made in Forum”.
Tek ministerialnych będzie niewiele – jak przystało na konserwatywnych
liberałów.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Narodzie! Oto proponowany skład Gabinetu Ondowy
Rzeczypospolitej:
Premier – Hiacynt – człowiek elokwentny, oczytany, wielki patriota i co
najważniejsze: uczulony na sprawy uczciwości i honoru
Vice-Premier i Minister Skarbu i Finansów – Luka – niestrudzony bojownik o
wolność gospodarczą, gwarant ograniczenia wydatków budżetu i złagodzenia
obciążeń fiskalnych
Vice-Premier i Minister Bezpieczeństwa – czcigodny # - wytropi i zniszczy
wrogów zagrażających Polsce jak i zwykłym obywatelom, zalety: bezkompromisowy i
nieprzekupny
Minister Dyplomacji – Madame Tete – inteligencją i urokiem osobistym podbije
serca mężów stanu całego świata, wada: czasami zbyt miękka, środek zaradczy:
dać jej do pary kogoś „twardego” w randze vice-ministra (chętni - list
motywacyjny, CV, zdjęcie i referencje)
Minister Wojny – Mosze – co prawda ma pewną zasadniczą wadę ale z pewnością
Jego bojowość wystarczy by odstraszać potencjalnych agresorów
Minister Sprawiedliwości – L.Kaczyński – sprawdził się więc po co szukać kogoś
nowego?
Reszta ministerstw do likwidacji.
Potencjalnych Ministrów proszę o wyrażenie zgody, po uzyskaniu której
przystąpię do organizowania zamachu stanu w celu zainstalowania nowej ekipy.
Oczekuję również na krytyczne uwagi dotyczące kandydatów, jakieś haki
(preferencje seksualne, korupcja ?) – lepiej zlustrować ich zanim obejmą swe
resorty.
Galba
PS. Ministrów nowego gabinetu proszę o posadę na placówce zagranicznej,
najlepiej w jakimś ciepłym kraju.