.......Witam Wszystkich
...Jak wynika z zaprezentowanych, nie tylko na tym na tym Forum opinii -
korupcja z niejednego źrodła czerpie. Także w przypadku Polski i Polakow jest
ona uwarunkowana zarowno kulturowo jak i systemowo.
....Korupcja o podłożu kulturowym to na przykład wszechobecne przekonanie,
że “to” da się załatwić. Pytanie tylko z kim (przez kogo), i za ile. Ta
korupcja daje się obserwować już w szkole podstawowej, w zabiegach szeregu co
bardziej zapobiegliwych mamuś o....oczywiście o to by “pani” było przyjemniej,
w trosce o wszystkie dzieci itd. Dziecko na poziomie 4-5 klasy jest jednak w
stanie zauważyć, że te wszystkie drobne i oczywiście nic nie znaczące

)
upominki, kwiatki, usługi, odzwierciedlone są dość często w ocenach oraz
ogólnym traktowaniu pociech tychże mamuś.
....Jedną z najlepszych pożywek korupcji kulturowej są złe bo/i niejasne prawa,
które, w połączeniu z tradycyjnym przekonaniem – co raczej nie powinno dziwić -
że prawo jest od tego by je omijać – napędzają koniukturę korupcji. Sedno zła
tkwi w pogardzie dla praw, bądź przynajmniej ich rutynowym lekceważeniu, oraz w
rzeczywistej powszechnej akceptacji korupcji i stosowaniu jej - bez względu na
oficjalnie składane deklaracje. Aktualnie w Polsce doszło już do tego, że bez
korupcji po prostu nie da się żyć - stało się na życie sposobem. W tych
warunkach również powiedzenie, iż “tylko ryba nie bierze” traci rację bytu.
Gdyby była to zapewne brałaby też – może być hasłem dnia dzisiejszego. Krótko,
korupcja jest po prostu jedna z bardziej istotnych i typowych polskich ofert -
tak jak schabowy z kapusta, krakowiak z wetknietym piórkiem, czy Wyborowa.
Dodając do tego (w ramach usprawiedliwiania) splot historycznych uwarunkowań
zachęcających do lekceważenia prawa, jedynie potwierdzimy kulturowe
zakorzenienie korupcji w Polsce. Bo, po prostu, korupcja stała się znaczącą i
nieodłączna częścią polskiej kultury – jest endemiczna.
....Drugim głównym źrodłem korupcji w Polsce jest koruptogenny system. To, że
politycy i urzędnicy korumpuja i są korumpowani – obok kulturowych
przyzwyczajeń – wynika także z wadliwie skonstruowanego systemu politycznego. W
takowym, korupcja znajduje swe ustrojowe uzasadnienie i wsparcie. Co oznacza,
niestety, że politycy mogą sobie nawet chcieć zwalczać korupcje (a nie tylko
mowić o tym) jednakże bez zmiany systemu politycznego i tak nie odniosą sukcesu.
....Koruptogenność aktualnego polskiego systemu politycznego – opierającego się
na ideologii katolickiej państwa krypto-wyznaniowego – tkwi już w samej
zakamuflowanej naturze systemu. Korupcja to nieuczciwość. Korupcja to mętna
woda. Korupcja to kłamstwo. Tak jak kłamstwem jest system polityczny IIIRP. Od
samego początku udający coś innego niż jest w rzeczywistości. Udaje demokrację –
będąc państwem krypto-wyznaniowym. Jest mętną wodą.
....Istniejący system obliczony jest na reprezentowanie i pielęgnację intaresów
grupowych, włącznie z ideologią grupy. Niemniej zarówno przed własnym
społeczeństwem jak i przed światem system ma sprawiać wrażenie cywilizowanego,
oraz idącego z duchem czasu - demokratycznego. Takie sa teraz wymogi światowego
salonu.
....Problem Polski w świecie oczywiście nie w tej przysłowiowej słomie
wyłażącej spod smokingu – nowicjusze traktowani są tu z wyrozumiałością. Jej
problem w tym, jednakże, iż na owych salonach doskonale zdaja sobie sprawe z
tego, że oto wkroczyła kolejna mistyfikacja, jeszcze jeden przebieraniec.
Demokratyczna szopka jest więc w rzeczywistości przeznaczona dla obywatela-
rodaka. Przed nim jest odgrywana.
....Ustrojowa mistyfikacja musi iść w parze z zagmatwana i zakłamaną filozofią
ustroju; kreowaniem niejasnych praw i ich wykladni - pozostawieniem
urzędnikowi prawa do ich interpretacji. Przy czym prawa te między innymi
obliczone są na akceptację – bardzo szeroko pojętej – nierówności wobec prawa,
na gruncie przynależności. Oczywiście nie została zapomniana komunistyczna
metoda podwojnego standardu, gdzie oficjalnie wiele było mozna wszystkim, tyle
tylko, że... W praktyce decydował urzędnik. Gdyż chodziło naprawdę o to by
jednak nie było można. Z tym, że nie tyle dowolnie interpretował on prawo co
był w tym zakresie dyspozycyjny w stosunku do władz, oraz ośrodków
zawiadujących ideologią. Dopiero w zamian za dyspozycyjność dostawał glejt na
większą swobodę osobistą. Otwierał systemowe okienko korupcji.
....Aktualny system najwyraźniej docenil osiągnięcia poprzedniego: urzędnicza
władza inerpretacyjna jak i urzędnicza dyspozycyjność w tym zakresie. Docenił w
osobie urzędnika strażnika systemu oraz jego apologetę. Dzięki urzędnikowi
osoba postronna może odnosić wrażenie, że system jest jednak taki jak na
transparencie.
....Systemowa korupcja to demonstracja psucia się ryby od głowy. Podobnie jak
za komuny, tak i w tym przypadku ideologia nakazywała państwu preferencyjną
troskę o interesy grup skupionych przy ideologii, i z niej zyjących. O interesy
kapłanów ideologii oraz towarzyszacych im koteri. Ta nowa republika kolesiów to
nie jest zaden przypadek. Ona po prostu musiała! powstać. System się o to
postaral. System oparty na ideologii grupowej po prostu musi akceptować
nierówności - na korzyść tej grupy. W zamian za to jest przez nią ochraniany.
Swiadczenia są tu wzajemne. Nie jest więc dziełem przypadku owo 44 miejsce na
światowej liscie korupcyjnych osiągnięć państw.
....Korupcja systemowa daje znać o sobie bez względu na barwy aktualnie
rządzących, gdyż ci – wcześniej krytykując politycznych przeciwników – po
dojściu do władzy nie będą już skorzy do rezygnacji z oferowanych przez system
profitów. Często wielokrotnie większych niż oficjalne wynagrodzenie. Przy czym,
jeśli jednym wolno, to dlaczego drudzy mieliby sobie odmawiać. Bo skoro jedni
mogą mieć konkordaty i “rurociągi przyjaźni” podłączone pod budżet, to przecież
i drugim coś się należy. I dostaną z całą pewnościa. Bo bez względu na to co
mówią – w praktyce afirmuja system. Tak długo jak nie dążą do systemowych
zmian – wspierają status quo. Po czym wspólnie myją sobie rączki. A obywatel
patrzy i – jeśli jeszcze miał jakieś – wyzbywa się złudzeń. No i edukuje się.
cdn.