Dodaj do ulubionych

- Jak komuniści złamali K. Wojtyłę -

21.05.03, 12:57
Karol Wojtyła, kiedyś wielki, odważny człowiek o szerokich horyzontach, dziś
papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy.

Jak do tego doszło? Czy można całą winę składać na karb jego starczej niemocy?

Sądzę, że nie.

Jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych Jan Paweł II budził
nienawiść wszelkiej maści lewicowców polskojęzycznych. Gdy podczas
pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony norm moralnych,
tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Millery nie mogły
opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszości, Papież nie
zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd. Mimo tej zmasowanej
akcji pogrobowców Bieruta i Bermana Papież ani na krok nie odstąpił od swej
misji, głosił Prawdę i Chwałę Wiary Ojców.

Widząc, że Jana Pawła II nie da się zastraszyć komuniści postanowili go
ugłaskać. Przełom wieków to czas, który Kwaśniewski, Oleksy, Michnik i inni
spadkobiercy PZPRu poświęcili na łamanie charakteru Karola Wojtyły. Kij nie
działa? Podrzućmy mu marchewkę!

Rozpoczęło się coś co od dawna budziło mój niesmak – budowa kultu Karola
Wojtyły, która obliczona była na wykorzystanie jego miłości własnej. Co roku
pielgrzymka do Ojczyzny, co roku rozdęte do monstrualnych rozmiarów fety na
cześć "przybywającego po raz ostatni", co roku głowa państwa służąca na
tylnych łapkach swemu gościowi.

Ryba łyknęła haczyk. Papież wyraźnie bardziej czuć się zaczął gwiazdą pop-
kultury niż sługą Bożym. Coraz więcej złota w oprawie wizyt, coraz więcej
pompatycznej fanfaronady. Skromność człowieka, którego znaliśmy kiedyś
zastąpił głód powszechnego uwielbienia. Jakie są gwiazdy sceny i ekranu
wiemy: powiedzą i zrobią wszystko by być oklaskiwanymi, sprzedadzą godność
byle nie spaść w rankingach popularności o jedno miejsce. Najwidoczniej
gwiazda ołtarza jest taka sama. Paniczny strach przed odrzuceniem przez
rodaków, apetyt na kolejne tournee oraz błędna wiedza na temat nastrojów w
kraju powodują, że ten stary człowiek powie wszystko czego (jak sądzi)
oczekują od niego jego fani.

Jeszcze raz okazało się, że nie ma ludzi nieprzekupnych – jedyny problem leży
w znalezieniu odpowiedniej waluty. Dla jednego będzie to srebrnik, dla innego
dolar a jeszcze dla innego możliwość bycia żywym bóstwem.

Ci, którzy prawdziwie kochali Jana Pawła II zostali przez niego zdradzeni na
rzecz jego zaprzysięgłych wrogów. Tak oto dożyliśmy chwili gdy Plac św.
Piotra stał się Mekką tych, którzy mordowali księdza Jerzego czy więzili
Prymasa Tysiąclecia. Józef Oleksy ze łzami w oczach mówi: Ojciec Święty
naładował moje akumulatory, towarzyszka Huebnerowa wali przeciwników
krucyfiksem między oczy, szeregowy Barański w Trybunie składa
hołdy "prowincjonalnemu wikaremu". My to jakoś przeżyjemy... ale czy Jan
Paweł II zastanawiał się co będzie się działo za parę lat? Czy po krachu
integracyjnym przeprosi rodaków? Czy z godnością zniesie manifestacje pod
wspólnym hasłem Balcerowicz, Miller i Wojtyła muszą odejść? Czy aby w
nieposkromionym apetycie na popularność nie podłożył bomby zegarowej pod swe
przyszłe miejsce w historii? Chyba tak.

Co zrobi za parę lat? Czy w zamian za swoją 157 pielgrzymkę będzie nawoływał
do legalizacji aborcji i eutanazji? Czy w panicznym strachu przed odrzuceniem
zaakceptuje historyczną konieczność oddania Wrocławia Niemcom (no i
oczywiście przeprosi ich za 1 września)? Kto wie. Wszak zakamarki duszy
Żyjącego Bożka nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników.

Jeśli mam wybierać między Polską a Papieżem: wybiorę Polskę.

Karolu Wojtyło, czasem wielkość polega na tym, że wie się kiedy powiedzieć
STOP. To co tobie może się wydawać heroicznym trwaniem na posterunku innym
jawić się może jako smutna próba bicia kolejnych, wydumanych rekordów (sto
dziesiąta pielgrzymka, sto jedenasta pielgrzymka, sto dwunasta pielgrzymka...
pięćset dwudziesty pomnik w Pcimiu, trzysta szesnaste honorowe obywatelstwo
powiatowe, milion pięćset dwudziesty siódmy uścisk dłoni Pani Prezydentowej,
etc.). Czas na odpoczynek.

G.
Obserwuj wątek
    • Gość: Oszołom z RM. Wojtyła musi odejść ! Czas na zmiany !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 13:02
      Młody, zdolny i przedsiębiorczy bohaterski patriota z Torunia zrobi porządek w
      Watykanie !

      Unii nasz gorące NIE !
      • Gość: Pr.Oszołom z RM Re: Wojtyła musi odejść ! Czas na zmiany !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 14:01
        Gość portalu: Oszołom z RM. napisał(a):

        > Młody, zdolny i przedsiębiorczy bohaterski patriota z Torunia zrobi porządek
        w
        > Watykanie !
        >
        > Unii nasz gorące NIE !

        - powyższy wpis nie jest mojego autorstwa, kolejna ordynarna kacja na forum
        uzurpatora
    • Gość: AdamM Proponuję, abyś IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 13:07
      swoją pracę zglosil na konkurs wypracowań dla tegorocznych maturzystów.
      Kuratorzy (w ramach milego wyjątku) na pewno podadzą Ci gdzie i do kiedy
      przesłać tekst. I poziom argumentacji i poziom językowy w pełni pozwalają Ci
      stanąć we wspomniane wyżej szranki z godnymi Ciebie przeciwnikami.

      A.

      • Gość: +++Ignorant Adasiu! A do "Fakty i mity" przyjmą mu..? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 22:03
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > swoją pracę zglosil na konkurs wypracowań dla tegorocznych maturzystów.
        > Kuratorzy (w ramach milego wyjątku) na pewno podadzą Ci gdzie i do kiedy
        > przesłać tekst. I poziom argumentacji i poziom językowy w pełni pozwalają Ci
        > stanąć we wspomniane wyżej szranki z godnymi Ciebie przeciwnikami.
        >
        > A.
        >
    • Gość: siedem można było krócej IP: 213.216.66.* 21.05.03, 13:12
      KK z organizacji podzieminej przekształcił cię tzw. "organizację pozarządową"
      za jak najbardziej rządowe pieniądzie [rzadowe dlatego że niepobrane przez rząd
      [podatki]]. przstał był sojusznikiem człowieka gnębionego przez kastę biurew,
      stał sie sprzymierzeńcem zła, częścią aparatu ucisku, departamentem ds.
      moralnych. ja straciłem zaufanie po tym jak spawacz rozgrzeszył się u Wojtyły.


      5040
      • galba Wojtyła był ostatnim elementem, który... 21.05.03, 13:27
        ... mnie trzymał przy KK, owszem - wiem, że jest tam wielu porządnych,
        szeregowych księży ale ogólne wrażenie plus pewne odstępstwa od Wiary ze strony
        kościoła instytucjonalnego mierziły mnie od dawna.

        G.

        > KK z organizacji podzieminej przekształcił cię tzw. "organizację pozarządową"
        > za jak najbardziej rządowe pieniądzie [rzadowe dlatego że niepobrane przez
        rząd
        >
        > [podatki]]. przstał był sojusznikiem człowieka gnębionego przez kastę biurew,
        > stał sie sprzymierzeńcem zła, częścią aparatu ucisku, departamentem ds.
        > moralnych. ja straciłem zaufanie po tym jak spawacz rozgrzeszył się u Wojtyły.
        >
        >
        > 5040
    • eliot Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - 21.05.03, 13:15


      Z cyklu świąt dziwnych dziś obchodzimy Dzień Notatki Służbowej...


      • Gość: sunny Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - IP: 213.17.160.* 21.05.03, 14:34
        Trzeba miec gabke zamiast mozgu by pisaci czytac takie brednie. Leczyc sie
        niedorobiency z kompleksow.
        • eliot Re: Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - 21.05.03, 15:05
          Gość portalu: sunny napisał(a):

          > Trzeba miec gabke zamiast mozgu by pisaci czytac takie brednie. Leczyc sie
          > niedorobiency z kompleksow.

          TW Galba zamieścił tylko swoja notatkę służbowa, z okazji jej swięta...
    • alfalfa Re: słaba ta "miłość" /nt 21.05.03, 14:39
      • Gość: Galba A znasz takie powiedzenie, że... IP: 144.57.128.* 21.05.03, 15:02
        ... od miłości do nienawiści jeden krok?

        W swoim wypadku nie mówiłbym jednak o nienawiści ale o czymś coś na kształt
        pogardy. To chyba dużo uczciwsze stanowisko nią wymyślanie jakiś pokrętnych
        interpretacji tego co słyszeliśmy. Ja nazywam rzeczy po imieniu: osioł to osioł
        nawet jeśli w purpurze.

        G.
        • alfalfa Re: A znasz takie powiedzenie, że... 21.05.03, 15:10
          Napisałeś o swoich odczuciach tonem artykułu prasowego i nawet szukałem na
          końcu skąd to skopiowałeś. Odczucia każdy może mieć różne więc tyle o tym.

          To norma, że Polacy Papieża kochają ale się z nim nie zgadzają i robią po
          swojemu.
    • Gość: mikron rozczarowanie IP: *.desy.de 21.05.03, 14:41

      wlasnie przezylem.

      Galba, jeden z nielicznych ktorego lubilem tu czytac,
      znizyl sie do poziomu K52. Fajne towarzystwo Galba, co?
      Moze do "Faktow i mitow" albo "Nie" napiszesz
      zgrabny tekscik, jak to Karol Wojtyla
      potrzebowal marchewki od czerwonych?
      Albo o tym jak to zdemoralizowany Starzec potrzebuje popularnosci
      Brtitney ?

      Zenada, Galbo.

      Piszesz:

      > Gdy podczas pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony norm
      > moralnych, tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Millery
      > nie mogły opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszości,
      > Papież nie zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd.

      ale nie pomyslales, ze 12 lat pozniej sam czegos nie rozumiesz?

      -mikron.

      • Gość: Galba To nie ma nic do rzeczy IP: 144.57.128.* 21.05.03, 14:58
        > Galba, jeden z nielicznych ktorego lubilem tu czytac,
        > znizyl sie do poziomu K52. Fajne towarzystwo Galba, co?
        > Moze do "Faktow i mitow" albo "Nie" napiszesz
        > zgrabny tekscik, jak to Karol Wojtyla
        > potrzebowal marchewki od czerwonych?
        > Albo o tym jak to zdemoralizowany Starzec potrzebuje popularnosci
        > Brtitney ?

        Umiłowanie Prawdy i mołość Ojczyzny silniejsze są od lęku o odbiór tekstów.
        Wiedziałem jaka będzie reakcja ale przyzwoity człowiek nie mógł milczeć w
        obliczu cyrku pt. Jan Paweł II na kroplówce Millera. Między mną a Kretynem52
        nie istnieje jakakolwiek jedność: on nienawidzi Naszej Religii, ja w imię jej
        dobra potępiam papieskiego heretyka.

        > Zenada, Galbo.
        >
        > Piszesz:
        >
        > > Gdy podczas pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony norm
        > > moralnych, tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Millery
        > > nie mogły opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszości,
        > > Papież nie zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd.
        >
        > ale nie pomyslales, ze 12 lat pozniej sam czegos nie rozumiesz?

        Właśnie bardzo wiele zrozumiałem.

        G.
        • Gość: mikron Re: To nie ma nic do rzeczy IP: *.desy.de 21.05.03, 15:26
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > > Galba, jeden z nielicznych ktorego lubilem tu czytac,
          > > znizyl sie do poziomu K52. Fajne towarzystwo Galba, co?
          > > Moze do "Faktow i mitow" albo "Nie" napiszesz
          > > zgrabny tekscik, jak to Karol Wojtyla
          > > potrzebowal marchewki od czerwonych?
          > > Albo o tym jak to zdemoralizowany Starzec potrzebuje popularnosci
          > > Brtitney ?
          >
          > Umiłowanie Prawdy i mołość Ojczyzny silniejsze są od lęku o odbiór tekstów.
          > Wiedziałem jaka będzie reakcja ale przyzwoity człowiek nie mógł milczeć w
          > obliczu cyrku pt. Jan Paweł II na kroplówce Millera. Między mną a Kretynem52
          > nie istnieje jakakolwiek jedność: on nienawidzi Naszej Religii, ja w imię jej
          > dobra potępiam papieskiego heretyka.

          nie o religii tu rzecz, lecz o sposobie myslenia.
          Uzywasz takich samych prymitywnych schematow myslenia:
          kto inaczej postrzega rzeczywistosc (obojetnie czy religijna,
          polityczna) musi byc durniem lub sprzedawczykiem, zlodziejem itd.

          Zero u Ciebie refleksji, ze moze samemu cos przeoczyles,
          ze moze papiez widzi cos innego, czego Ty nie dostrzegles,
          a moze optymalizuje decyzje z horyzontem czasowym wiekszym
          niz nastepne 10 lat.

          Krotko: jesli Jan Pawel II nie mysli jak Galba, to
          jest to cyrk z kroplowka Millera.

          Czlowieku, naprawde sie osmieszasz.

          Za prymitywne a pyszne myslenie skreslam Cie z listy
          moich ulubionych autorow.

          -mikron.

          >
          > > Zenada, Galbo.
          > >
          > > Piszesz:
          > >
          > > > Gdy podczas pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony nor
          > m
          > > > moralnych, tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Mil
          > lery
          > > > nie mogły opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszoś
          > ci,
          > > > Papież nie zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd.
          > >
          > > ale nie pomyslales, ze 12 lat pozniej sam czegos nie rozumiesz?
          >
          > Właśnie bardzo wiele zrozumiałem.
          >
          > G.
          • Gość: Galba Wolę mysleć samodzielnie IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:16
            > nie o religii tu rzecz, lecz o sposobie myslenia.
            > Uzywasz takich samych prymitywnych schematow myslenia:
            > kto inaczej postrzega rzeczywistosc (obojetnie czy religijna,
            > polityczna) musi byc durniem lub sprzedawczykiem, zlodziejem itd.

            W ten sposób odmawiasz mi prawa do oceny faktów. Gdy zobaczę mordercę to mam
            stwierdzić, że pewnie nie dostrzegam głębi jego postępowania? Nie! Morderca
            jest mordercąi basta!

            > Zero u Ciebie refleksji, ze moze samemu cos przeoczyles,
            > ze moze papiez widzi cos innego, czego Ty nie dostrzegles,
            > a moze optymalizuje decyzje z horyzontem czasowym wiekszym
            > niz nastepne 10 lat.

            Takie rozumowanie prowadziłoby do postawy baranka idącego na rzeź z błogą
            myślą: może pan rzeźnik widzi coś, czego ja nie dostrzegam? Może on myśli
            szerszym horyzontem niż tylko kilka najbliższych minut? Pięknie.

            Widzę, że twoim zdaniem, zdaniem człowieka zniewolonego, nie warto się nad
            niczym zastanawiać – grunt to wsłuchać się w słowa guru i bezrefleksyjnie
            wykonywać jego polecenia. Dziękuję, ja z tego autobusu wysiadam.

            > Krotko: jesli Jan Pawel II nie mysli jak Galba, to
            > jest to cyrk z kroplowka Millera.

            Gdy JP II gada głupoty zagrażające Ojczyźnie to Galba mówi o tym bez ogródek i
            nazywa rzeczy po imieniu. Gdy JP II artykułuje bzdury mniejszej wagi (np. Irak
            i haniebna postawa Watykanu) to Galba w sposób umiarkowany wyraża swe
            zdziwienie.

            > Za prymitywne a pyszne myslenie skreslam Cie z listy
            > moich ulubionych autorow.

            Postaram się na nią wrócić. Racz mnie również wpisać na listę autorów
            odważnych – pisząc to co napisałem wiedziałem, że wielu przyjaciół się odwróci
            do mnie plecami. Mogłem milczeć, udawać, że JP II powiedział coś innego, itp.
            Jednak zbyt kocham prawdę by dla swego osobistego interesu ją przemilczać.

            G.
            • Gość: mikron nie zaszkodzi jeszcze wiecej IP: *.desy.de 23.05.03, 13:00
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > > nie o religii tu rzecz, lecz o sposobie myslenia.
              > > Uzywasz takich samych prymitywnych schematow myslenia:
              > > kto inaczej postrzega rzeczywistosc (obojetnie czy religijna,
              > > polityczna) musi byc durniem lub sprzedawczykiem, zlodziejem itd.
              >
              > W ten sposób odmawiasz mi prawa do oceny faktów. Gdy zobaczę mordercę to mam
              > stwierdzić, że pewnie nie dostrzegam głębi jego postępowania? Nie! Morderca
              > jest mordercąi basta!

              nie odmawiam Ci prawa oceny papieskiego wskazania.
              Krytykuje natomiast sposob myslenia, ktory do wnioskow typu
              "papiez za odrobine dodatkowej popularnosci sprzedaje sie komunistom"
              Cie doprowadzil.

              > > Zero u Ciebie refleksji, ze moze samemu cos przeoczyles,
              > > ze moze papiez widzi cos innego, czego Ty nie dostrzegles,
              > > a moze optymalizuje decyzje z horyzontem czasowym wiekszym
              > > niz nastepne 10 lat.
              >
              > Takie rozumowanie prowadziłoby do postawy baranka idącego na rzeź z błogą
              > myślą: może pan rzeźnik widzi coś, czego ja nie dostrzegam? Może on myśli
              > szerszym horyzontem niż tylko kilka najbliższych minut? Pięknie.
              >
              > Widzę, że twoim zdaniem, zdaniem człowieka zniewolonego, nie warto się nad
              > niczym zastanawiać – grunt to wsłuchać się w słowa guru i bezrefleksyjnie
              > wykonywać jego polecenia. Dziękuję, ja z tego autobusu wysiadam.

              znajdz miejsce, gdzie Ci radze cokolwiek wykonac.
              Piana (rzec by sie chcialo -czerwona piana) Ci sie na oczy rzucila.


              > > Krotko: jesli Jan Pawel II nie mysli jak Galba, to
              > > jest to cyrk z kroplowka Millera.
              >
              > Gdy JP II gada głupoty zagrażające Ojczyźnie to Galba mówi o tym bez ogródek

              bez ogrodek? To eufemizm, Galbo.
              Jak Jan Pawel II mowi rzeczy, o ktorych Galba sadzi, ze sa glupotami,
              to wtedy Galba miesza Jana Pawla II z blotem, rozwijajac zenujaca fabule
              spisku millerowsko-papieskiego.


              > > Za prymitywne a pyszne myslenie skreslam Cie z listy
              > > moich ulubionych autorow.
              >
              > Postaram się na nią wrócić.


              zycie krotkie, sztuka trudna, a rokowanie watpliwe.

              > Racz mnie również wpisać na listę autorów
              > odważnych

              to nie o odwadze swiadczylo, bohaterow52 to tu na peczki i na taka liste Cie
              wpisalem.

              > – pisząc to co napisałem wiedziałem, że wielu przyjaciół się od
              > wróci do mnie plecami.
              > Mogłem milczeć, udawać, że JP II powiedział coś
              > innego, itp.
              > Jednak zbyt kocham prawdę by dla swego osobistego interesu ją przemilczać.

              I nie rob z siebie meczennika za prawde.
              Ujawniles swoj tandetny sposob myslenia i wulgarnosc wypowiedzi,
              i za to czesc przyjaciol doszlo do wniosku, ze szkoda na Ciebie czasu.

              -mikron.

              • Gość: Galba Wygodniej jest nie myśleć IP: 144.57.128.* 23.05.03, 14:40
                Można scedować obowiązek myślenia na innych (np. na Pana Durczoka, Michnika czy
                Jana Pawła) wygodne. Ale czy można się tym chlubić?

                > nie odmawiam Ci prawa oceny papieskiego wskazania.
                > Krytykuje natomiast sposob myslenia, ktory do wnioskow typu
                > "papiez za odrobine dodatkowej popularnosci sprzedaje sie komunistom"
                > Cie doprowadzil.

                Zarówno twoje twierdzenie o tym, że jestem w błędzie jak i moje supozycje
                opierają się na tym samym: na wierze. Z tym, że ja jeszcze mam poszlaki.

                Szczerze mówiąc żal mi jest tych, którzy pewnych opcji nie rozważają tylko
                dlatego, że boją się wniosków do których by ich takie rozmyślania zaprowadziły.

                > znajdz miejsce, gdzie Ci radze cokolwiek wykonac.
                > Piana (rzec by sie chcialo -czerwona piana) Ci sie na oczy rzucila.

                Jeśli dobrze rozumiem twoją ideologię to można ją streścić w tych słowach:
                wszystko co mówi JP II jest mądre a priori, on sam nigdy nie popełni(ł) grzechu
                (ergo: jest aniołem), wszelkie niegodziwe motywacje z definicji są mu obce bo
                tak jest i już. Słabo znasz życie...

                > bez ogrodek? To eufemizm, Galbo.
                > Jak Jan Pawel II mowi rzeczy, o ktorych Galba sadzi, ze sa glupotami,
                > to wtedy Galba miesza Jana Pawla II z blotem, rozwijajac zenujaca fabule
                > spisku millerowsko-papieskiego.

                Gdy JP II bez krygowania się popiera obóz zdrady narodowej to jak mam reagować?
                Ucałować go z radości? Nie – od tego Pan Bóg dał mi wolną wolę i umiejętność
                odróżnienia dobra i zła bym napisał to co napisałem i z czego jestem dumny.

                G.

                PS. Człowiek czujący strach przed własnymi myślami nigdy nie będzie mi
                przyjacielem.
                • Gość: mikron i trwac w swoich bledach IP: *.desy.de 23.05.03, 15:53
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Można scedować obowiązek myślenia na innych (np. na Pana Durczoka, Michnika
                  czy
                  >
                  > Jana Pawła) wygodne.

                  Do listy mozna dodac innych, po prostu dla uogolnienia:
                  pana Korwina Mikke, pana Mazowieckiego, pana Leppera
                  (kolejnosc nazwisk i sasiedztwo przypadkowe)


                  > Ale czy można się tym chlubić?


                  mozna scedowac. I nie ma sie czym chlubic.
                  Sam bym sie nie chlubil, gdybym scedowal.

                  >
                  > > nie odmawiam Ci prawa oceny papieskiego wskazania.
                  > > Krytykuje natomiast sposob myslenia, ktory do wnioskow typu
                  > > "papiez za odrobine dodatkowej popularnosci sprzedaje sie komunistom"
                  > > Cie doprowadzil.
                  >
                  > Zarówno twoje twierdzenie o tym, że jestem w błędzie jak i moje supozycje
                  > opierają się na tym samym: na wierze.

                  Kolego, Ty chyba nie kumasz bazy:
                  ja nie mowie, ze nie masz racji w swoich obawach,
                  ze byc moze wdepniemy w wielkie gowno, wchodzac do EU.
                  Tego w ogole __nie__ dyskutuje.
                  Mowie, zes napisal prostackie insynuacje pod adresem
                  obecnego papieza, tylko dlatego, ze nie spodobalo
                  Ci sie jego ostatnie wystapienie.
                  Zrobiles z niego papuge jedzaca z reki komunistow,
                  dlatego, ze nie przyszlo Ci do glowy zadne inne wyjasnienie.
                  Dlatego uwazam Cie za prostaka i -na razie- tylko dlatego.
                  Zobacz to w koncu, bo juz mnie ta Twoja nierozgarnietosc zmeczyla.

                  > > znajdz miejsce, gdzie Ci radze cokolwiek wykonac.
                  > > Piana (rzec by sie chcialo -czerwona piana) Ci sie na oczy rzucila.


                  no wiec gdzie cytat pieniaczu, o tym jak Ci radze wykonywac cos tam?

                  > Jeśli dobrze rozumiem twoją ideologię to można ją streścić w tych słowach:
                  > wszystko co mówi JP II jest mądre a priori, on sam nigdy nie popełni(ł)
                  > grzechu

                  no wlasnie, nie rozumiesz. Tu nie ma ideologii,
                  nie ma wiary ze Jan Pawel II jest nieomylny.
                  Moze sie mylic w kwestiach integracji. Moze sie nie mylic.

                  Jest natomiast sprzeciw wobec tezy (zostawiajac juz kwestie
                  prostackiej argumentacji), ze czlowiek tej miary potrzebuje poklasku
                  tlomow jak -nie przymierzajac- Jackson jakis. Albo ze nagle
                  stal sie podatny na komplemenciki Kwasniewskiego, bo jak rano
                  go ktos nie skomplementuje, albo tlum radosnie nie powita,
                  to ma zly humor do wieczora. I aby ten humor sobie poprawic,
                  od razu pedzi na drugi koniec swiata, tam tlumy mu pomachaja
                  i wtedy ma spokoj jakis czas. A jak juz nie ma gdzie pojechac,
                  to chociaz Kwacha zaprosi, z dziobka mu popije i nawet
                  sprzeda Polske i Kosciol polski europejskim liberalom, bo
                  komplement od czerwonego przede wszystkim.
                  Albo pielgrzymka do Polski, jak sie uda wytargowac.

                  > Słabo znasz życie...

                  tu licytowac sie nie bedziemy.

                  > Gdy JP II bez krygowania się popiera obóz zdrady narodowej to jak mam
                  > reagować?

                  uwazasz, ze oplucie obecnego papieza sluzy Polsce?

                  > bym napisał to co napisałem i z czego jestem dumny.

                  zycze Ci, zebys kiedys przeczytal ten swoj parciany wywod i
                  nie byl juz taki dumny.


                  > PS. Człowiek czujący strach przed własnymi myślami nigdy nie będzie mi
                  > przyjacielem.

                  nie wprowadzaj watkow pobocznych.
                  To obojetne, z kim sie przyjaznisz.

                  -mikron
      • pulbek Re: rozczarowanie 21.05.03, 15:03
        Gość portalu: mikron napisał(a):

        > ale nie pomyslales, ze 12 lat pozniej sam czegos nie rozumiesz?

        Mikronie,

        Myslenie, ze sie czegos nie rozumie, jest objawem relatywizmu, postmodernizmu,
        przerostu tolerancji, zniewiescienia i postempactwa. Prawdziwi mezczyzni
        wiedza, ze rozumieja wszystko.

        Pulbek.
        • xiazeluka Do rzeczy 21.05.03, 15:12
          pulbek napisał:

          > Myslenie, ze sie czegos nie rozumie, jest objawem relatywizmu,
          postmodernizmu,
          > przerostu tolerancji, zniewiescienia i postempactwa. Prawdziwi mezczyzni
          > wiedza, ze rozumieja wszystko.

          Może któryś z PT Krytyków zechciałby wyartykułować, które to przedszkolne
          wnioski starszaka Galby nie przypadły im do gustu? Tak dla porządku, BHP i
          testu z rozumienia słowa pisanego.
          • alfalfa Re: ja napisałem /nt 21.05.03, 15:13
            • xiazeluka Gdzie??? /nt 21.05.03, 15:37
          • pulbek Re: Do rzeczy 21.05.03, 15:21
            xiazeluka napisał:

            > Może któryś z PT Krytyków zechciałby wyartykułować, które to przedszkolne
            > wnioski starszaka Galby nie przypadły im do gustu? Tak dla porządku, BHP i
            > testu z rozumienia słowa pisanego.

            Artykuluje:

            "Karol Wojtyła, kiedyś wielki, odważny człowiek o szerokich horyzontach, dziś
            papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy."

            Autor sugeruje, ze JPII jest bezwolna i bezmyslna papuga. Jedyna przyczyna
            powstania takiego pogladu jest to, ze JPII nie zgadza sie z autorem w pewnej
            kwestii.

            Postawa, ktora zaprezentowal Galba, nosi tytul "jestem madrzejszy od wszystkich
            ludzi na Ziemi, ktorzy sie ze mna nie zgadzaja". Jest to postawa, nalezy to
            nazwac po imieniu, fanatyczna. Bardzo mi przykro, ze prezentuje ja czlowiek
            skadinad powazny.

            Nie ma zadnego wstydu w niezgadzaniu sie z madrzejszymi od siebie. Zaimponowal
            mi ostatnio Giertych, ktory dobrze to, jak sie okazalo, wie. To, ze sie z kims
            nie zgadzasz, nie oznacza ze masz go gnoic.

            Pulbek.
            • magicznym Re: Do rzeczy 21.05.03, 15:53
              pulbek napisał:

              > Artykuluje:
              >
              > "Karol Wojtyła, kiedyś wielki, odważny człowiek o szerokich horyzontach, dziś
              > papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy."
              >
              > Autor sugeruje, ze JPII jest bezwolna i bezmyslna papuga. Jedyna przyczyna
              > powstania takiego pogladu jest to, ze JPII nie zgadza sie z autorem w pewnej
              > kwestii.
              > Postawa, ktora zaprezentowal Galba, nosi tytul "jestem madrzejszy od
              wszystkich ludzi na Ziemi, ktorzy sie ze mna nie zgadzaja". Jest to postawa,
              nalezy to
              > nazwac po imieniu, fanatyczna. Bardzo mi przykro, ze prezentuje ja czlowiek
              > skadinad powazny.
              >
              > Nie ma zadnego wstydu w niezgadzaniu sie z madrzejszymi od siebie.
              Zaimponowal
              > mi ostatnio Giertych, ktory dobrze to, jak sie okazalo, wie. To, ze sie z
              kims
              > nie zgadzasz, nie oznacza ze masz go gnoic.
              >
              > Pulbek.


              c.b.d.u.

              brawo - krótko i w sedno
            • Gość: Galba Ściślej proszę! IP: 144.57.128.* 22.05.03, 11:55
              > Autor sugeruje, ze JPII jest bezwolna i bezmyslna papuga. Jedyna przyczyna
              > powstania takiego pogladu jest to, ze JPII nie zgadza sie z autorem w pewnej
              > kwestii.

              Jedyną przyczyną jest to, że Galba widzi (jak i wielu innych) oraz ma odwagę
              powiedzieć to głośno (tego akurat się wielu boi).

              > Postawa, ktora zaprezentowal Galba, nosi tytul "jestem
              > madrzejszy od wszystkich
              > ludzi na Ziemi, ktorzy sie ze mna nie zgadzaja". Jest to postawa, nalezy to
              > nazwac po imieniu, fanatyczna.

              E, jest paru ludzi, których uważam za mądrzejszych od siebie.

              > Bardzo mi przykro, ze prezentuje ja czlowiek
              > skadinad powazny.

              Czy ja wiem czy jestem taki poważny? Prezydentem nigdy nie zostanę, premierem
              też, również posłem - główną przyczyną jest to, że już dawno sobie obiecałem,
              że nigdy nie będę notablem w państwie demokratycznym bo to by pociągało za sobą
              konieczność mówienia tego co wolno powiedzieć - a ja lubię mówić to co myślę.

              G.
              • Gość: siedem Re: Ściślej proszę! IP: 213.216.66.* 22.05.03, 12:01
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > konieczność mówienia tego co wolno powiedzieć - a ja lubię mówić to co myślę.

                nawet w tym watku sa tacy, ktorzy wcale nie bedac notablami boja sie powiedziec
                to co im logika kaze, ba nawet nie rozpatrują pewnych opcji. sad

                5040
    • Gość: skromny SPRAWA jest PROSTA..... IP: *.vline.pl 21.05.03, 15:24
      ...to nie Komunisci,to Sobor Vaticanum II oraz niejasne powiazania posoborowego
      Kosciola z masoneria,swieckimi ideologami oraz popieranie przez Wojtyle
      synkretyzmu religijnego a nawet ideologii Humanizmu kosztem Tradycji
      KK.
      ps. jest zenujace,ze papiez poparl wejscie do antychrzescijanskiej wspolnoty
      preferujacej zboczenia i aborcje w prawie spolecznym.
      Jak Europa byla potezna i chrzescijanska to byla NIE-zjednoczona !
      Ale to sa wlasnie dzialania modernistycznej sekty od 1965 roku...
    • Gość: Polak KGB żałosnie prowokuje przeciw JPII IP: 195.245.213.* 21.05.03, 15:43
      precz...
      • telewizja.trwam Oszołom ma rację ! Wojtyła musi odejść !!! 21.05.03, 15:50
        Czas na młodzież ! (Rydzyk, Bajda, Jankowski, Frankowski, Gulbinowicz, Bartnik)
      • Gość: skromny Re: IP: *.vline.pl 21.05.03, 15:56
        To np. arcb. Lefebvr byl agentem KGB ? ha,ha,ha,ha
        Przeciez to klika JP2 po 1965 roku otworzyla sie na dialog z komunizmem...
        ps. Ja jestem sendekawentysta i uznaje ,ze Stolica Apostolska jest pusta od
        1965 roku ,a JP2 i jemu podobnych potepilo wielu wczesniejszych papiezy lacznie
        z tym sprotestantyzowanym sabatem zwanym Nowum Seculorum.
        • telewizja.trwam Re:Oszołom ma rację ! Wojtyła musi odejść !!! 21.05.03, 15:59
          skromny mosz recht !
          • Gość: Oszołom z RM. Re:Oszołom ma rację ! Wojtyła musi odejść !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 16:46
            • Gość: abc rydzyk pieczen chce swa tu upiec. IP: *.rdu.bellsouth.net 21.05.03, 17:17
              i pape pomniejszyc, bo go nie przyjmuje. I rzadzacych pomniejszyc, bo go
              marginalizuja. Koniec rydzyka bliski, wiec gryzie jak wsciekly pies.
        • dachs Re: 21.05.03, 18:33
          Gość portalu: skromny napisał(a):

          > ....a JP2 i jemu podobnych potepilo wielu wczesniejszych papiezy...


          z zaswiatow?
    • n0str0m0 dobre stare czasy... 21.05.03, 16:39
      gdy biale bylo biale
      a czerwone - czerwone

      dzis
      szarosc
      bez kontrastow

      czy papieska "zdrada" wynika z daltonizmu
      czy perwersji konspiracyjno-masonskiej?

      czy tez planu niebianskiego
      ktorego
      okiem sokolim nie zmierzysz?

      glosuje na daltonizm
      bo zbyt wiele sentymentu i wdziecznosci
      mam
      za rok 1979

      nostromo
      • Gość: skromny Re: dobre stare czasy... IP: *.vline.pl 21.05.03, 17:02
        Tak prywatny sentyment wazniejszy od Prawdy. Typowa wpis sympatyka
        synkretycznej sekty JP2...szaraczki-masonskie....
        ps. jak to Ktos powiedzial : " obys byl albo zimny,albo goracy,ale nie
        letni...bo cie wypluje z ust moich..."
    • indris Jak komuniści ogłupili Galbę 21.05.03, 16:56
      Prawdę mówiąc, nie wiem, czy to byli komuniści. Ale jeżeli ktoś pisze, że Jan
      Paweł II to obecnie "papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy." - to jest to
      czysta forma publicystyki z najgorszych czasów komuny. Wtedy oczywiście nie
      wytykano podszeptów "SB-ków", ale "agentów angloamerykańskiego imperializmu"
      albo "WROGA", ale metodologia była identyczna. A istotą tej metodologii było
      tzw flekowanie każdego, kto wypowiadał poglądy "niesłuszne". Istotą zaś
      flekowania było to, że "niesłuszny" nie mógł swoich poglądów po prostu mieć.
      Nie, one musiały mu zostać podszepnięte albo podyktowane. A wygłaszane być
      musiały oczywiście z jakichś niskich pobudek: za judaszowe dolary, ze strachu,
      z nienawiści (rzecz jasna ślepej).
      Takie właśnie "rozumowanie" zastosował Galba do JPII. Jest to interesujący
      przykład zjawiska stykania się przeciwieństw: oto antykomunista przejmuje
      metody komunistyczne i to raczej te minione.
      • Gość: wikul Re: Jak komuniści ogłupili Galbę IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 22:43
        indris napisał:

        > Prawdę mówiąc, nie wiem, czy to byli komuniści. Ale jeżeli ktoś pisze, że Jan
        > Paweł II to obecnie "papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy." - to jest
        to
        >
        > czysta forma publicystyki z najgorszych czasów komuny. Wtedy oczywiście nie
        > wytykano podszeptów "SB-ków", ale "agentów angloamerykańskiego imperializmu"
        > albo "WROGA", ale metodologia była identyczna. A istotą tej metodologii było
        > tzw flekowanie każdego, kto wypowiadał poglądy "niesłuszne". Istotą zaś
        > flekowania było to, że "niesłuszny" nie mógł swoich poglądów po prostu mieć.
        > Nie, one musiały mu zostać podszepnięte albo podyktowane. A wygłaszane być
        > musiały oczywiście z jakichś niskich pobudek: za judaszowe dolary, ze
        strachu,
        > z nienawiści (rzecz jasna ślepej).
        > Takie właśnie "rozumowanie" zastosował Galba do JPII. Jest to interesujący
        > przykład zjawiska stykania się przeciwieństw: oto antykomunista przejmuje
        > metody komunistyczne i to raczej te minione.


        Coś podobnego . Przyszło mi zgodzić się z indrisem .
    • Gość: Blong Galba jestes coraz smieszniejszy IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:58
      jeszcze pare miesiecy temu ten sam galba wyjasnial jak papieza trzeba sluchac
      bo nas tak naprawde nawoluje do wejscia do wspolnoty wegla i stali czy innej
      nafty a nie do tej paskudnej ue ktora nie lubi
      pozniej sie pojawila argumentacja ze papieza trzeba sluchac ale tylko w
      sprawach religijnych, bo tak naprawde to papiez jest kibicem romy a my mozemy
      kibicowac lazio
      a dzis juz papiez to prawie komuch i zdrajca smile

      i tak na marginesie taki z ciebie chrzescijanin i katoli jak z koziej dupy
      traba jesli poparcie dla papieza warunkujesz tymi samymi pogladami politycznymi
      oraz jesli nie rozumiesz podstawowej zasady wybaczania wrogom
      • Gość: skromny trudno popierac Wojtyle.... IP: *.vline.pl 21.05.03, 17:06
        ....znajac doktryne rzymsko-katolicka.
        Nie ma on wiele wspolnego z nauczaniem prawdziwych papiezy z przed 1965 rokiem
        feralnym....synkretyczno-modernistyczny manipulator ot co...widac po owocach
        jakie przyniosl w Kosciele swiatowym czyli upadek na kazdej linii...
        • Gość: wikul Trudno zrozumieć osobnika vline.pl IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 22:49
          Gość portalu: skromny napisał(a):

          > ....znajac doktryne rzymsko-katolicka.
          > Nie ma on wiele wspolnego z nauczaniem prawdziwych papiezy z przed 1965
          rokiem
          > feralnym....synkretyczno-modernistyczny manipulator ot co...widac po owocach
          > jakie przyniosl w Kosciele swiatowym czyli upadek na kazdej linii...


          Nie popisuj się . Jeszcze cię tutaj niektórzy pamiętają
      • Gość: Galba Miałeś kiedyś Pismo Św. w ręce? IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:33
        > i tak na marginesie taki z ciebie chrzescijanin i katoli jak z koziej
        > dupy traba jesli poparcie dla papieza warunkujesz tymi samymi pogladami
        > politycznymi
        > oraz jesli nie rozumiesz podstawowej zasady wybaczania wrogom

        a. bycie Chrześcijaninem nie wymaga poparcia (ani nawet sympatii) dla Papieża.
        b. Chrześcijanie wierzą w Boga a nie w Wojtyłę.
        c. jeśli poglądy Papieża są sprzeczne z Pismem Św. to nie mam prawa takiego
        dostojnika popierać.
        d. zasada wybaczania nie jest "podstawową" zasadą naszej religii.
        e. wybaczenie następuje po akcie skruchy
        f. Pismo mówi byśmy rzeczy nazywali po imieniu bez strachu o konsekwencje bo
        Prawda drożasza jest Bogu niż cokolwiek innego

        > jeszcze pare miesiecy temu ten sam galba wyjasnial jak papieza trzeba sluchac
        > bo nas tak naprawde nawoluje do wejscia do wspolnoty wegla i stali czy innej
        > nafty a nie do tej paskudnej ue ktora nie lubi
        > pozniej sie pojawila argumentacja ze papieza trzeba sluchac ale tylko w
        > sprawach religijnych, bo tak naprawde to papiez jest kibicem romy a my mozemy
        > kibicowac lazio
        > a dzis juz papiez to prawie komuch i zdrajca smile

        Zmiana nastąpiła raczej w Wojtyle, który (jak swego czasu król Stanisław
        August) oficjalnie przystąpił do Tragowicy.

        G.

        PS. Śmiech to zdrowie - zdrowiej szybko.
        • malinax Re: Miałeś kiedyś Pismo Św. w ręce? 22.05.03, 15:13
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > a. bycie Chrześcijaninem nie wymaga poparcia (ani nawet sympatii) dla Papieża.
          > b. Chrześcijanie wierzą w Boga a nie w Wojtyłę.
          > c. jeśli poglądy Papieża są sprzeczne z Pismem Św. to nie mam prawa takiego
          > dostojnika popierać.
          > d. zasada wybaczania nie jest "podstawową" zasadą naszej religii.
          > e. wybaczenie następuje po akcie skruchy
          > f. Pismo mówi byśmy rzeczy nazywali po imieniu bez strachu o konsekwencje bo
          > Prawda drożasza jest Bogu niż cokolwiek innego
          >

          A czy katolik może kwestionować autorytet papieża i nazywać go "papugą"? Czy
          popieranie przez niego UE jest sprzeczne z Pismem Świętym? To Bóg wybacza po
          akcie skruchy, my mamy po prostu wybaczać naszym winowajcom.

          IMHO: Jest mi obojętne czy Jan Paweł II jest za UE czy przeciw, bo w wyborach
          dotyczących Polski nie kieruję się zdaniem duchowieństwa. JPII i tak pozostanie
          dla mnie autorytetem.

          • Gość: Galba RE IP: 144.57.128.* 22.05.03, 15:34
            > A czy katolik może kwestionować autorytet papieża i nazywać go "papugą"?

            a. nie nazwałem papieża "papugą", stwierdzenie, że ktoś powtarza coś "jak
            papuga" nie jest z tym tożsame.

            b. co do kwestionowania autorytetu - tak, może.

            > Czy
            > popieranie przez niego UE jest sprzeczne z Pismem Świętym?

            Wprost z Pismem Świętym sprzeczne są inne ruchy JP II (np. polityka dawania do
            zrozumienia, że chrześcijaństwo nie jest jedyną, prawdziwą religią). Sądzę, że
            poparcie dla UE także dało by sie podciągnąć pod występek przeciwko Pismu choć
            nie w tak oczywisty sposób jak te pozostałe sprawy.

            > To Bóg wybacza po
            > akcie skruchy, my mamy po prostu wybaczać naszym winowajcom.

            Wybaczenie nie oznacza:

            a. odstąpienia od kary
            b. milczenia na temat zbrodni (jej pochwały?)

            G.
            • Gość: Blong wczoraj katolik, dzis ewangelik a jutro muzulmanin IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 18:39
              wiesz wymaga to duzego egocentryzmu /i glupoty/ twierdzic ze glowa kosciola
              katolickiego jest gorszym katolikiem od ciebie /czy nawet heretykiem/
              mien swoje wyznanie w zaleznosci od pogladow politycznych, to twoja sprawa,
              tylko widac po reakcji ze sie osmieszasz i wzbudzasz niesmak, inteligentnemu
              czlowiekowi by to dalo cos do myslenia

              p.s.
              "ksiadz" jonasz z faktow i mitow argumentuje podobnie jak ty, czy to oznacza ze
              szukasz nowej posady ?
    • balzer Wygodna "prawda" wg. Galby 21.05.03, 19:29
      A wiec Wojtyła jako marionetka w rekach reżimu rzadzacego w Polsce. Ciekawe czy
      to samo stwierdziłbys gdyby Papa powiedział Unii - "nie".

      Facet choc raz zrobił cos pożytecznego, przestał pieprzyc o aborcji i eutanazji,
      to od razu wszyscy go sie czepiaja. Nikt nim nie manipulował, po prostu wreszcie
      pomyslał i zobaczył że dla Polski jest to najlepsze rozwiazanie (jak wiekszosc
      Polakow). To po stwierdzeniu, że to jednak Ziemia kraży wokoł Słonca, jego
      druga sensowna wypowiedz.

      Co do jednego sie zgadzam, żadnych pielgrzymek do Polski wiecej, za bardzo
      ogłupiaja narod.


      Europa - nie, Białorus - tak
      To eurosceptyka znak.
      • Gość: Zdzich Kowalik Re:Oszołom ma rację ! Wojtyła musi odejść !!! IP: *.chello.pl 21.05.03, 21:19
        Coraz wieksza degrengolada radiomaryjców !
        I te qrwy miały czelność nazywać się chrześcjanami ?!!!
        • pollak Re: Ale ciebie xawery.zboczal 21.05.03, 21:56
          tutaj na forum już wszyscy znają. Odpowiesz w końcu na pytanie - jak to
          jest gadać z samym sobą. Możesz odpowiedzieć jako telewizja.trwam.
      • pollak Re: Wygodna 'prawda' wg. Galby 21.05.03, 21:54
        balzer napisał:

        > Facet choc raz zrobił cos pożytecznego, przestał pieprzyc o aborcji i eutanazji
        > ,
        > to od razu wszyscy go sie czepiaja.

        I to jest najgorsze co zrobił papież. Zrobił coś, co jest cholernie na rękę
        Wam. Przestał 'pieprzyć' o aborcji i eutanazji a zaczął elegancko mówić o
        UE. Miejmy nadzieję że papież wie co robi. W każdym razie zaczynam
        zastanawiać się czy lefebvryści nie mają jednak racji...

        [....]
        > Europa - nie, Białorus - tak
        > To eurosceptyka znak.

        Dobrze wiesz, mówiąc brzydko, że to tylko Wasze pierdolenie na ten temat.
        Taki pierdolec na punkcie Białorusi. Jak byście mogli, to zamykalibyście
        każdego, kto nie jest federastą, w domu wariatów. Vivat wolne limity!
        • Gość: Galba Gdzie leży racja IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:54
          pollak napisał:

          > W każdym razie zaczynam
          > zastanawiać się czy lefebvryści nie mają jednak racji...

          Ja już dawno stwierdziłem, że mają.

          G.
      • xiazeluka Re: Wygodna 'prawda' wg(.?) inż. balzera 22.05.03, 08:25
        balzer napisał:

        > Europa - nie, Białorus - tak
        > To eurosceptyka znak.

        A oto firmowy znak eurołgarza - utożsamianie kontynentu z podejrzaną
        organizacją polityczną.
        • Gość: siedem Re: Wygodna 'prawda' wg(.?) inż. balzera IP: 213.216.66.* 22.05.03, 12:21
          xiazeluka napisał:

          > balzer napisał:
          >
          > > Europa - nie, Białorus - tak
          > > To eurosceptyka znak.
          >
          > A oto firmowy znak eurołgarza - utożsamianie kontynentu z podejrzaną
          > organizacją polityczną.

          dobrze, ze poruszyles ta kwestie. JPII powiedział europa a nie unija ełropejska
          ten mikroskopijny detal moze przemawiac za tym ze wydymał czerwonych swistaków
          az miło a kiedy ucichnie juz jazgot i lament komuchów, jujnia rozpadnie sie jak
          przejżała purchawa nikt nie bedzie mogl mu juz zarzucic ze optowal za unia...

          5040

          a po galbowym zalu nie zostanie najmniejszy slad



      • Gość: Galba Liczyłem na coś inteligentniejszego IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:52
        > A wiec Wojtyła jako marionetka w rekach reżimu rzadzacego w Polsce.
        > Ciekawe czy
        > to samo stwierdziłbys gdyby Papa powiedział Unii - "nie".

        To by było trochę bez sensu:

        Jan Paweł II jako marionetka w rękach Kwaśniewskiego powiedział Unii "Nie".

        Głupie - prawda?

        > Europa - nie, Białorus - tak

        a. Europa - tak
        b. Polska - tak
        c. Unia - nie

        G.

        > To eurosceptyka znak.
        • balzer Liczyłem na coś inteligentniejszego - ja też 22.05.03, 18:12
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > > A wiec Wojtyła jako marionetka w rekach reżimu rzadzacego w Polsce.
          > > Ciekawe czy
          > > to samo stwierdziłbys gdyby Papa powiedział Unii - "nie".
          >
          > To by było trochę bez sensu:
          >
          > Jan Paweł II jako marionetka w rękach Kwaśniewskiego powiedział Unii "Nie".
          >
          > Głupie - prawda?

          Głupie to jest stwierdzenie że Papa jest marionetka Kwacha.
          >
          > > Europa - nie, Białorus - tak
          >
          > a. Europa - tak
          > b. Polska - tak
          > c. Unia - nie
          >
          > G.
          >
          > > To eurosceptyka znak.

          Europa i Unia to teraz to samo - brak konsekwencji.
          • xiazeluka Wykład geografii na Uniwersytecie Eurodebilnym 23.05.03, 08:35
            balzer napisał:

            > Europa i Unia to teraz to samo - brak konsekwencji.

            Według eurofaszystów Norwegia i Szwajcaria nie leżą w Europie, natomiast
            wkrótce za część kontynentu uznają Izrael.
          • Gość: Galba Z czerwonej książeczki eurokretynów: IP: 144.57.128.* 23.05.03, 09:17
            a. Europa i Unia to samo

            b. nasze dzieci będą chodzić do podstawówki w Portugalii (oczywiście wszystkie,
            które w wieku lat 6 władać będą językiem portugalskim)

            c. po wuniowstąpieniu będziemy mogli wczasować za granicą (teraz nie wolno, 22
            % VAT na usługi turystyczna nam w tym pomoże)

            d. brukselkę można solić albo pieprzyć

            e. efektem 10 lat istnienia Unii jest 50 lat pokoju w Europie

            itd.

            pkt. b-e zaczerpnięte z medialnej europropagandy dni ostatnich

            G.
    • watto Bo i taka jest "duchowość" Wojtyły 21.05.03, 21:24
      To chyba przypadek, że został on papieżem. Chciał kariery miedzynarodowej, wiec
      spróbował w Kosciele.
      W innych czasach, albo innym kraju zostałby aktorem, albo gwiazdą rocka.
    • nurni cierpienia mlodego galbera 21.05.03, 21:30
      galba napisał:

      > Karol Wojtyła, kiedyś wielki, odważny człowiek o szerokich horyzontach, dziś
      > papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy.

      Galba kiedys wielki nick obronca wartosci na forum

      nie mam najmniejszych watpliwosci
      nikt Ci nie szeptal nikt Cie nie urabial
      Twoja milosc wlasna ulozyla ten post

      widzisz?
      juz na starcie jestes lepszy od Papieza!!!

      > Jak do tego doszło? Czy można całą winę składać na karb jego starczej niemocy?

      nie znamy przyczyn
      byc moze papiez zapomnial ze ma mowic co mysli

      oczywiscie mowic co Galba mysli

      > Sądzę, że nie.
      >
      > Jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych Jan Paweł II budził
      > nienawiść wszelkiej maści lewicowców polskojęzycznych. Gdy podczas
      > pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony norm moralnych,
      > tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Millery nie mogły
      > opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszości, Papież nie
      > zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd. Mimo tej zmasowanej
      > akcji pogrobowców Bieruta i Bermana Papież ani na krok nie odstąpił od swej
      > misji, głosił Prawdę i Chwałę Wiary Ojców.
      >
      > Widząc, że Jana Pawła II nie da się zastraszyć komuniści postanowili go
      > ugłaskać. Przełom wieków to czas, który Kwaśniewski, Oleksy, Michnik i inni
      > spadkobiercy PZPRu poświęcili na łamanie charakteru Karola Wojtyły. Kij nie
      > działa? Podrzućmy mu marchewkę!
      >
      > Rozpoczęło się coś co od dawna budziło mój niesmak – budowa kultu Karola
      > Wojtyły, która obliczona była na wykorzystanie jego miłości własnej.

      od jak dawna ten niesmak?
      czy to nie tak ze dwa miesiace temu napisales
      o starcu ktory nie wie co mowi?

      powtorzyles bezczelne twierdzenia poslanki Waniek


      > Ryba łyknęła haczyk.

      wedkarz predzej zlowil gowno

      > Papież wyraźnie bardziej czuć się zaczął gwiazdą pop-
      > kultury niż sługą Bożym. Coraz więcej złota w oprawie wizyt, coraz więcej
      > pompatycznej fanfaronady. Skromność człowieka, którego znaliśmy kiedyś
      > zastąpił głód powszechnego uwielbienia.
      > Jakie są gwiazdy sceny i ekranu
      > wiemy: powiedzą i zrobią wszystko by być oklaskiwanymi, sprzedadzą godność
      > byle nie spaść w rankingach popularności o jedno miejsce. Najwidoczniej
      > gwiazda ołtarza jest taka sama. Paniczny strach przed odrzuceniem przez
      > rodaków, apetyt na kolejne tournee oraz błędna wiedza na temat nastrojów w
      > kraju powodują, że ten stary człowiek powie wszystko czego (jak sądzi)
      > oczekują od niego jego fani.

      raczej okazalo sie ze ten tramwaj nie jest Twoj
      dlatego....bez histerii chlopcze

      > Jeszcze raz okazało się, że nie ma ludzi nieprzekupnych – jedyny problem
      > leży
      > w znalezieniu odpowiedniej waluty. Dla jednego będzie to srebrnik, dla innego
      > dolar a jeszcze dla innego możliwość bycia żywym bóstwem.

      ludzie bywaja przekupni
      bywaja tez /nie uwierzysz/ chorobliwie ambitni

      > Ci, którzy prawdziwie kochali Jana Pawła II zostali przez niego zdradzeni na
      > rzecz jego zaprzysięgłych wrogów.

      nie mnie sie z Toba i twoja miloscia do JPII rownac
      ale chyba robisz juz bokami

      > Tak oto dożyliśmy chwili gdy Plac św.
      > Piotra stał się Mekką tych, którzy mordowali księdza Jerzego czy więzili
      > Prymasa Tysiąclecia. Józef Oleksy ze łzami w oczach mówi: Ojciec Święty
      > naładował moje akumulatory, towarzyszka Huebnerowa wali przeciwników
      > krucyfiksem między oczy, szeregowy Barański w Trybunie składa
      > hołdy "prowincjonalnemu wikaremu". My to jakoś przeżyjemy... ale czy Jan
      > Paweł II zastanawiał się co będzie się działo za parę lat?

      Ty przezyjesz na pewno
      tak jak do tej pory bez zbednych pytan
      bez odrobiny zabojczej dla wlasnego ego refleksji

      z twarza nieskazona odrobina pomyslunku

      poradzisz sobie nicku obrotowy

      > Czy po krachu
      > integracyjnym przeprosi rodaków? Czy z godnością zniesie manifestacje pod
      > wspólnym hasłem Balcerowicz, Miller i Wojtyła muszą odejść? Czy aby w
      > nieposkromionym apetycie na popularność nie podłożył bomby zegarowej pod swe
      > przyszłe miejsce w historii? Chyba tak.

      miejsce w historii juz ma
      jak nie przymierzajac Ty masz juz swoje miejsce na forum
      krzeslo nr 51

      > Co zrobi za parę lat? Czy w zamian za swoją 157 pielgrzymkę będzie nawoływał
      > do legalizacji aborcji i eutanazji?

      spokojnie spokojnie
      kto wie moze zacznie mowic to co Ty chcesz by mowil
      wtedy oddasz mu sprawiedliwosc
      czyz nie tak?

      > Czy w panicznym strachu przed odrzuceniem
      > zaakceptuje historyczną konieczność oddania Wrocławia Niemcom (no i
      > oczywiście przeprosi ich za 1 września)? Kto wie. Wszak zakamarki duszy
      > Żyjącego Bożka nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników.

      moze tak byc
      za Ty jestes juz dla mnie przezroczysty

      > Jeśli mam wybierać między Polską a Papieżem: wybiorę Polskę.

      ksieza patrioci
      slyszales nieszczesny obronco wartosci?

      > Karolu Wojtyło, czasem wielkość polega na tym, że wie się kiedy powiedzieć
      > STOP. To co tobie może się wydawać heroicznym trwaniem na posterunku innym
      > jawić się może jako smutna próba bicia kolejnych, wydumanych rekordów (sto
      > dziesiąta pielgrzymka, sto jedenasta pielgrzymka, sto dwunasta pielgrzymka...
      > pięćset dwudziesty pomnik w Pcimiu, trzysta szesnaste honorowe obywatelstwo
      > powiatowe, milion pięćset dwudziesty siódmy uścisk dłoni Pani Prezydentowej,
      > etc.). Czas na odpoczynek.

      zniszczyles....swoj nick

      przynajmniej dla mnie

      pa!

      nurni
      • Gość: Galba Ciężko stać się wolnym IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:40
        > zniszczyles....swoj nick

        Myślisz, że było mi łatwo?

        Nie.

        Ale teraz przynajmniej jestem wolny*.

        G.

        * - Prawda was wyzwoli
        • Gość: nurni juz nie dokuczam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 13:42
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > > zniszczyles....swoj nick
          >
          > Myślisz, że było mi łatwo?
          >
          > Nie.


          z latwo formulowanych i ocen rysuje sie inny malunek

          > Ale teraz przynajmniej jestem wolny*.
          >
          > G.
          >
          > * - Prawda was wyzwoli

          wydaje mi sie ze kochalismy JPII jakby inaczej
          stad ta przepasc w ocenach

          sam mam powazny problem przed referendum
          to tak jak z kara smierci
          mam swoje przekonania ale zdanie JPII musze /bo chce/ brac pod uwage
          nic wiecej i nic mniej
          /a tyle tu pisza o naszym zniwoleniu naukami proboszcza/

          prawdopodobnie /sam dzis nie wiem/ zglosuje na nie
          dzis tylko widze ze duzo bardziej swiadomie

          nie w glowie mi by obicazac swymi rozterkami kogo innego
          tym bardziej szukac odpowiedzialnego za moje watpliwosci

          napisales tekst:
          a/ idiotyczny
          b/ histeryczny
          c/ albo napisales go za szybko

          Twoj wybor

          zapisz go sobie przeczytaj za rok
          ja juz nie dokuczam

          nurni
          • Gość: Galba Spokój gdy mordują Ojczyznę? IP: 144.57.128.* 22.05.03, 14:49
            > z latwo formulowanych i ocen rysuje sie inny malunek

            Do tych "łatwo formułowanych" ocen dochodziłem przez parę lat, długo
            przełykałem z uśmiechem kolejne głupstwa opowiadane przez Wojtyłę. Wreszcie,
            gdy podniósł rękę na Ojczyznę, nie wytrzymałem.

            > wydaje mi sie ze kochalismy JPII jakby inaczej
            > stad ta przepasc w ocenach

            Tak, moja miłość nie była ślepa.

            > napisales tekst:
            > a/ idiotyczny

            Kwestia do dyskusji - jak na razie nie widzę podstaw do takiej oceny.

            > b/ histeryczny

            Możliwe. To być może dla wielu jest niezrozumiałe ale ja kocham Polskę, martwię
            się o nią, denerwuję się gdy ktoś chce jej wyrządzić krzywdę. Być może nie
            powinienem o tym wspominać ale obserwowanie radosnego pochodu Targowicy
            sprawiło, że na mej dotąd kruczoczarnej głowie pojawiło się w ostatnich
            miesiącach parę siwych włosów. To dlatego, że mój charakter nie pozwala mi
            spokojnie obserwować jak mordują Matkę. Ostatnimi czasy miałem okazję
            wielokrotnie widzieć rzeczy równie ohydne jak te z czasów PRL, widziałem
            dziennikarzy, którzy nie chcieli patrzeć, widziałem błysk nienawiści w oku
            unionistów, widziałem policję brutalnie łamiącą prawo, widziałem tłustego
            wieprza chełpiącego się na trybunie sejmowej tym, że właśnie podeptał
            konstytucję, widziałem oklaskujące go szmaty z PZPRu i sprzedawczyków z PO-
            PISu... Widziałem to lepiej niż przeciętny Polak bo (po pierwsze) chciałem to
            zobaczyć i (po drugie) miałem pewną unikalną możliwość obejrzenia niektórych z
            tych zdarzeń osobiście.

            Dlatego JP II obściskujący się z tymi draniami wzbudza we mnie taki gniew – po
            komunistach tego się spodziewałem, po nim niekoniecznie...

            > c/ albo napisales go za szybko

            To co tu się pojawiło i tak zostało przeze mnie uprzednio ocenzurowane.

            > zapisz go sobie przeczytaj za rok

            Nie będę musiał niczego czytać, każde słowo głęboko się zapisało w mojej duszy.

            G.

    • Gość: +++Ignorant Od wielu lat nie czytałem bzdurniejszego textu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 22:27
      galba napisał:

      > Karol Wojtyła, kiedyś wielki, odważny człowiek o szerokich horyzontach, dziś
      > papuga powtarzająca to, co mu szepczą SBecy.
      >
      +++Ignorant: A jacysz to ubecy sa w Jego otoczeniu..?

      > Jak do tego doszło? Czy można całą winę składać na karb jego starczej
      niemocy?
      >
      > Sądzę, że nie.
      >
      > Jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych Jan Paweł II budził
      > nienawiść wszelkiej maści lewicowców polskojęzycznych. Gdy podczas
      > pielgrzymki 1991 bez ogródek mówił o potrzebie obrony norm moralnych,
      > tradycji i polskości Wyborcze, Trybuny, Kwaśniewskie i Millery nie mogły
      > opanować swej wściekłości: Papież nie rozumie teraźniejszości, Papież nie
      > zauważył końca komunizmu, Papież sieje nienawiść, itd. Mimo tej zmasowanej
      > akcji pogrobowców Bieruta i Bermana Papież ani na krok nie odstąpił od swej
      > misji, głosił Prawdę i Chwałę Wiary Ojców.
      >
      > Widząc, że Jana Pawła II nie da się zastraszyć komuniści postanowili go
      > ugłaskać. Przełom wieków to czas, który Kwaśniewski, Oleksy, Michnik i inni
      > spadkobiercy PZPRu poświęcili na łamanie charakteru Karola Wojtyły. Kij nie
      > działa? Podrzućmy mu marchewkę!
      >
      +++Ignorant: Papież ma tak wielki autorytet, że prawie każdy usiłuje sie nim
      posłużyć...
      A jest zrozumiałe i normalne...

      Ale to nie wina lecz zasługa JPII...


      > Rozpoczęło się coś co od dawna budziło mój niesmak – budowa kultu Karola
      > Wojtyły, która obliczona była na wykorzystanie jego miłości własnej. Co roku
      > pielgrzymka do Ojczyzny, co roku rozdęte do monstrualnych rozmiarów fety na
      > cześć "przybywającego po raz ostatni", co roku głowa państwa służąca na
      > tylnych łapkach swemu gościowi.
      >
      +++Ignorant: Usiłują Mu schlebiać, czasem autorytet przyjmuje postać kultu,
      ale nie w tym wypadku...

      > Ryba łyknęła haczyk. Papież wyraźnie bardziej czuć się zaczął gwiazdą pop-
      > kultury niż sługą Bożym. Coraz więcej złota w oprawie wizyt, coraz więcej
      > pompatycznej fanfaronady. Skromność człowieka, którego znaliśmy kiedyś
      > zastąpił głód powszechnego uwielbienia. Jakie są gwiazdy sceny i ekranu
      > wiemy: powiedzą i zrobią wszystko by być oklaskiwanymi, sprzedadzą godność
      > byle nie spaść w rankingach popularności o jedno miejsce. Najwidoczniej
      > gwiazda ołtarza jest taka sama. Paniczny strach przed odrzuceniem przez
      > rodaków, apetyt na kolejne tournee oraz błędna wiedza na temat nastrojów w
      > kraju powodują, że ten stary człowiek powie wszystko czego (jak sądzi)
      > oczekują od niego jego fani.

      +++Ignorant: Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma!

      On zbudował swój Autorytet i wykorzystuje go do głoszenia prawdzy i
      nawracania...

      Nie zauważyłem u Niego też strachu przed odrzuceneim, gdyż od lat głosi to
      samo, za co krytykują Go moderniści, którym sie wydaje, że KK to teatr, w
      którym co tydzień powinno być nowe przedstawienie...

      KK zawsze potrafił wykorzytywać kulturę ewangelizowanych przy przybliżyć
      swoje cele misyjne....
      Ale w istocie przesłania nie zmienił niczego...

      Zawsze też wykorzystywał odpowiednie do tego środki techniczne, może czas na
      piegrzymkę internetową..?


      >
      > Jeszcze raz okazało się, że nie ma ludzi nieprzekupnych – jedyny problem
      > leży
      > w znalezieniu odpowiedniej waluty. Dla jednego będzie to srebrnik, dla
      innego
      > dolar a jeszcze dla innego możliwość bycia żywym bóstwem.

      +++Ignorant: Nie zauwazyłem aby Go ktoś traktował jak żywe bóstwo, ale raczej
      jako Nauczyciela, Kapłana, Pasterza...

      I Najwyższy Autorytet Moralny!

      Zgodnie z Jego powołaniem...


      >
      > Ci, którzy prawdziwie kochali Jana Pawła II zostali przez niego zdradzeni na
      > rzecz jego zaprzysięgłych wrogów. Tak oto dożyliśmy chwili gdy Plac św.
      > Piotra stał się Mekką tych, którzy mordowali księdza Jerzego czy więzili
      > Prymasa Tysiąclecia. Józef Oleksy ze łzami w oczach mówi: Ojciec Święty
      > naładował moje akumulatory, towarzyszka Huebnerowa wali przeciwników
      > krucyfiksem między oczy, szeregowy Barański w Trybunie składa
      > hołdy "prowincjonalnemu wikaremu".

      +++Ignorant: To jest cudowne nawrócenie!
      Ale czy szczere..?
      Apostoł nie zrezygnuje z nawracania kogokolwiek, nawet swojego niedoszłego
      zabójcy...

      My to jakoś przeżyjemy... ale czy Jan
      > Paweł II zastanawiał się co będzie się działo za parę lat? Czy po krachu
      > integracyjnym przeprosi rodaków? Czy z godnością zniesie manifestacje pod
      > wspólnym hasłem Balcerowicz, Miller i Wojtyła muszą odejść? Czy aby w
      > nieposkromionym apetycie na popularność nie podłożył bomby zegarowej pod swe
      > przyszłe miejsce w historii? Chyba tak.

      +++Ignorant: Papież nigdy nie wypowiedział sie za unia europejską...
      Ale za Chrześcijańską Europą.., podobnie jak wypowiada sięrównież za
      chrześcijańskimi Amerykami, Afryką, Azją...


      >
      > Co zrobi za parę lat? Czy w zamian za swoją 157 pielgrzymkę będzie nawoływał
      > do legalizacji aborcji i eutanazji? Czy w panicznym strachu przed
      odrzuceniem
      > zaakceptuje historyczną konieczność oddania Wrocławia Niemcom (no i
      > oczywiście przeprosi ich za 1 września)? Kto wie. Wszak zakamarki duszy
      > Żyjącego Bożka nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników.

      +++Ignorant: Źle spałeś, czy piłeś..?

      >
      > Jeśli mam wybierać między Polską a Papieżem: wybiorę Polskę.
      >
      > Karolu Wojtyło, czasem wielkość polega na tym, że wie się kiedy powiedzieć
      > STOP. To co tobie może się wydawać heroicznym trwaniem na posterunku innym
      > jawić się może jako smutna próba bicia kolejnych, wydumanych rekordów (sto
      > dziesiąta pielgrzymka, sto jedenasta pielgrzymka, sto dwunasta
      pielgrzymka...
      > pięćset dwudziesty pomnik w Pcimiu, trzysta szesnaste honorowe obywatelstwo
      > powiatowe, milion pięćset dwudziesty siódmy uścisk dłoni Pani Prezydentowej,
      > etc.). Czas na odpoczynek.

      +++Ignorant: To text żywcem przepisany od wrogów KK i całego Chrześcijaństwa...


      >
      > G.
      • januszcz Galba 22.05.03, 00:20
        Wiesz, od dawna tu nie piszę. I pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie Twoje
        enuncjacje o Papieżu. Moje poglady znasz...ale nie do konca.
        Bo, widzisz...z tym co napisałeś NAWET ja nie mogę sie zgodzić.

        Majac wielki szacunek dla Twojego nicka napiszę poprostu, że miałeś kiepski
        dzień.

        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: Zdzich Kowalik Re: Galba IP: *.chello.pl 22.05.03, 08:12
          januszcz napisał:

          > Wiesz, od dawna tu nie piszę. I pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie Twoje
          > enuncjacje o Papieżu. Moje poglady znasz...ale nie do konca.
          > Bo, widzisz...z tym co napisałeś NAWET ja nie mogę sie zgodzić.
          >
          > Majac wielki szacunek dla Twojego nicka napiszę poprostu, że miałeś kiepski
          > dzień.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Janusz

          A ja nie jestem ze Szczecina i dlatego powiem wprost, ale b. delikatnie:

          Galba - jesteś żałosny.

          Zdzich
        • Gość: Galba Kolejna korzyść z tego wątku: IP: 144.57.128.* 22.05.03, 12:43
          januszcz napisał:

          > Wiesz, od dawna tu nie piszę.

          Pojawiło się tu wielu z dawna nie widzianych.

          G.
          • andrzejg zauważ łaskawie tylko po co/nt 23.05.03, 04:15
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > januszcz napisał:
            >
            > > Wiesz, od dawna tu nie piszę.
            >
            > Pojawiło się tu wielu z dawna nie widzianych.
            >
            > G.

    • xiazeluka Dlaczego żaden z dyżurnych antyklerykałów... 22.05.03, 08:31
      ...nie zakrzyknął jeszcze: "Czarni nie powinni mieszać się do polityki"???
      • Gość: siedem błech heheh łucha hahaha :) IP: 213.216.66.* 22.05.03, 08:37
        5040
      • pulbek A co to zmienia? 22.05.03, 09:27

        Nie chcesz chyba bronic Galby twierdzac, ze nie spadl ponizej dyzurnych
        antyklerykalow.

        Niestety nie moge zaspokoic Twoich oczekiwan co do okrzykow, bo uwazam ze
        kazdy, w tym kler, ma prawo do wyrazania opinii na dowolny temat. Ale nigdy nie
        przyszlo by mi do glowy uwazac JPII za bezmyslna papuge tylko dlatego, ze
        sprzeciwia sie prezerwatywom, co uwazam za religijnie bezpodstawne. Ma swoje
        powody, moim zdaniem sie myli i tyle.

        Galba zawsze sprawia (dotad mialem nadzieje, ze swiadomie i dla zabawy)
        wrazenie czlowieka pysznego. Teraz na chwile pycha przyslonila mu rozum. I w
        tym lezy problem, a nie w tym, czy czarni powinni sie mieszac do polityki.

        Pulbek.

        • Gość: Oszołom z RM. Brawo Galba ! Wojtyła musi odejść ! Czas na zmiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 09:52
          Młody, zdolny i przedsiębiorczy czeka.
          Unii mówimy NIE !
        • xiazeluka Re: A o czym Ty mówisz? 22.05.03, 10:00
          pulbek napisał:

          > Nie chcesz chyba bronic Galby twierdzac, ze nie spadl ponizej dyzurnych
          > antyklerykalow.

          Gdybym chciał bronić JCM Galby, to bym to zrobił. Na chama, nicując teksty Jego
          przeciwników, którzy flekując Go używali dokładnie tej samej argumentacji,
          tylko a rebours (taki kol. mikron obraził się na Imperatora już po pierwszym
          tekście, który się kol. mikronowi nie spodobał, czym prześcignął swego mistrza,
          który wszak dał upust swojemu niezadowoleniu dopiero po którymś tam - w Jego
          mniemaniu - wybryku JP II; z Twoich tekstów, kolego, również bez trudu można
          wyekstrahować podobne treści - uważasz przecież, że JP II się myli nt
          prezerwatyw, co łacno może się skończyć oskarżeniami o pychę itp., zresztą sam
          wiesz najlepiej o co). Szczerze pisząc rozumiem złowrogie reakcje na tekst
          otwierający, choć krytycy nie grają symfonii, ale kocią muzykę.

          Nie wymagałem od Ciebie żadnych pokrzykiwań, choć z zaskoczeniem przyjmuję do
          wiadomości, iż uważasz się za dyżurnego antyklerykała - gdyby było inaczej,
          nożyce ze stołu by się nie odezwały. Jest to dla mnie przykra wiadomość,
          ponieważ uważałem Ciebie za rozsądnego człowieka.

          Błędnie również identyfikujesz moją uszczypliwość - nie rzecz w tym naturalnie,
          czy czarni winni się mieszać do polityki czy nie, ale w tym, że dzisiejszymi
          obrońcami JP II stali się nagle wczorajsi antyklerykałowie, komuniści i
          nihilistyczna hołota.

          Tyle wyjaśnień i już nie przeszkadzam w linczu nad Galbą.
          • Gość: Oszołom z RM. Re: A o czym Ty mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 10:09
            A co Cię gnoju to obchodzi ?
          • pulbek Re: A o czym Ty mówisz? 22.05.03, 10:15
            xiazeluka napisał:

            > nie rzecz w tym naturalnie,
            > czy czarni winni się mieszać do polityki czy nie, ale w tym, że dzisiejszymi
            > obrońcami JP II stali się nagle wczorajsi antyklerykałowie, komuniści i
            > nihilistyczna hołota.

            Tak, to zrozumialem. To jest oczywiscie nie w porzadku i nie spieram sie o to.
            Zle zrozumialem Twoje intencje, wydawalo mi sie ze chcesz przeszkadzac w linczu
            nad Galba. Skoro nie chcesz, to nie ma problemu. Ja zreszta juz tez nie chce w
            nim pomagac, powiedzialem co mam do powiedzenia.

            > z Twoich tekstów, kolego, również bez trudu można
            > wyekstrahować podobne treści - uważasz przecież, że JP II się myli nt
            > prezerwatyw, co łacno może się skończyć oskarżeniami o pychę itp., zresztą
            > sam wiesz najlepiej o co).

            Jak ktos sie postara, to kazdemu pyche mozna zarzucic. Ale jest roznica
            miedzy "nie masz racji" a "nie masz racji, wiec jestes gnojkiem". To sa, ze tak
            powiem, dwie rozne pychy.

            > Szczerze pisząc rozumiem złowrogie reakcje na tekst
            > otwierający, choć krytycy nie grają symfonii, ale kocią muzykę.

            Symfonii na tym Forum oczekiwac nie ma co, niestety.

            > Nie wymagałem od Ciebie żadnych pokrzykiwań, choć z zaskoczeniem przyjmuję do
            > wiadomości, iż uważasz się za dyżurnego antyklerykała - gdyby było inaczej,
            > nożyce ze stołu by się nie odezwały. Jest to dla mnie przykra wiadomość,
            > ponieważ uważałem Ciebie za rozsądnego człowieka.

            Nie jestem antyklerykalem, ale moze nie warto tego prostowac, bo istnieje sto
            powodow, dla ktorych zapewne nie moglbys mnie uwazac za rozsadnego czlowieka.
            Teraz uwaga, bede mily: nie odezwalem sie z powodu antyklerykalow, tylko z
            Twojego powodu, OK?

            Pulbek.
            • xiazeluka OK 22.05.03, 10:25
              pulbek napisał:

              > Jak ktos sie postara, to kazdemu pyche mozna zarzucic. Ale jest roznica
              > miedzy "nie masz racji" a "nie masz racji, wiec jestes gnojkiem". To sa, ze
              tak powiem, dwie rozne pychy.

              Hm... To dosyć daleko idące rozumowanie... Naprawdę sądzisz, że JCM Galba uznał
              JPII za gnojka? Mnie się raczej wydawało, ża za naiwniaka (wśród czarnych
              powszechna jest, nomen atque omen, wiara w mozliwość uczciwej transakcji z
              czerwonymi, co jest zdumiewające z racji uprzednich przykrych doświadczeń).

              > Nie jestem antyklerykalem, ale moze nie warto tego prostowac, bo istnieje sto
              > powodow, dla ktorych zapewne nie moglbys mnie uwazac za rozsadnego czlowieka.

              Przez "rozsądny" chciałem powiedzieć "odpowiedzialny" - niewielu jest tutaj
              ludzi, którzy potrafią wprost przyznać się do omyłki.***


              ***Ja też jestem miły.
              • telewizja.trwam Oszołom ma rację ! Wojtyła Karol musi odejść !!! 22.05.03, 10:28
                Tylko Ojciec Dyrektor może uratować jedność i prawidłowe oblicze KK !!!
      • balzer Wypraszam sobie 22.05.03, 18:14
        xiazeluka napisał:

        > ...nie zakrzyknął jeszcze: "Czarni nie powinni mieszać się do polityki"???

        Przecież cały czas powtarzam że czarni nie powinni mieszac sie do polityki,
        nawet w tym watku.
        Jeżeli tego nie zauważyłes to powtarzam: czarni wara od polityki, do UE i tak
        wejdziemy bez ich pomocy.
        • xiazeluka Re: Wypraszam sobie 23.05.03, 08:37
          balzer napisał:

          > Przecież cały czas powtarzam że czarni nie powinni mieszac sie do polityki,
          > nawet w tym watku.
          > Jeżeli tego nie zauważyłes to powtarzam: czarni wara od polityki, do UE i tak
          > wejdziemy bez ich pomocy.

          Nie pozostaje mi nic innego jak poczekać teraz na Twoją deklarację potępiającą
          słowa JPII o integracji ("Niech Biały pilnuje swoich spraw, zamiast wywierać
          nacisk na katolików w sprawie Anszlusu!").
    • snajper55 Przyjmij szczere wyrazy współczucia z powodu... 22.05.03, 10:27
    • snajper55 Przyjmij szczere wyrazy współczucia z powodu... 22.05.03, 10:29
      ... sięgnięcia przez Ciebie w tym poście dna.

      Snajper.
    • karlin Jak na prowokację - za mało zabawne 22.05.03, 10:49

      Jak na deklarację - będziesz się jeszcze musiał postarać, abym uznał Cię za
      szaleńca.

      Jak na Galbę - za głupie.

      Nie wystarczy po prostu powiedzieć, że w sprawie Uni i Polski z Papieżem się
      nie zgadzam? Ja zresztą też.

      Naprawdę tak mało cenisz prawo do odmiennego, niż JP II zdania?

      Chyba, że wiesz coś o czym my nie wiemy. Ale sądzę, iż wówczas raczej nie
      mógłbyś się z nami tą wiedzą podzielić.

      pzdr
      k
      • nurni do karlina: to nie sa cwiczenia :( nt 22.05.03, 10:58
        • telewizja.trwam Ojcec Rydzyka się zgodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.05.03, 11:25
          Przed chwilą RM podało to wspaniałą wiadomość !!!

          Alelluja i do przodu !!!!
          • niezlomny.prawicowiec Re: Ojcec Rydzyka się zgodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.05.03, 14:53
            telewizja.trwam napisała:

            > Przed chwilą RM podało to wspaniałą wiadomość !!!
            >
            > Alelluja i do przodu !!!!



            Żeby się tylko jeszcze Jego mamusia zgodziła !

            Wojtyła musi odejść po tym co zrobił p. Bohdanowi Pękowi !!!!
            • Gość: Oszołom z RM. Re: Ojcec Rydzyka się zgodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 15:36
              niezlomny.prawicowiec napisał:

              > telewizja.trwam napisała:
              >
              > > Przed chwilą RM podało to wspaniałą wiadomość !!!
              > >
              > > Alelluja i do przodu !!!!
              >
              >
              >
              > Żeby się tylko jeszcze Jego mamusia zgodziła !
              >
              > Wojtyła musi odejść po tym co zrobił p. Bohdanowi Pękowi !!!!
              Tylko Ojciec Dyrektor ! A Pana Posła Pęka pomścimy !!!
    • sceptyk Galba, masz zdaje sie dobre uklady z Adminami 22.05.03, 19:42
      pogadaj, moze Ci zdejma ten watek. A my zapomnimy.
      • Gość: Perła Re: Galba, masz zdaje sie dobre uklady z Adminami IP: *.zin.lublin.pl 22.05.03, 23:00
        sceptyk napisał:

        > pogadaj, moze Ci zdejma ten watek. A my zapomnimy.

        Nie muszą zdejmować. Każdemu może RAZ zdarzyć się coś takiego. I dlatego
        zapomnimy właśnie.

        pozdrawiam Cię Sceptyku

        Perła
    • andrzejg Marcinie żal mi Ciebie 23.05.03, 04:10
      Osiągnąłeś już dno.

      A.
      • Gość: Galba Szkoda, że boisz się myśleć samodzielnie /nt/ IP: 144.57.128.* 23.05.03, 09:20
        • andrzejg Myslę samodzielnie 23.05.03, 14:51
          ale Ty podważasz autorytet Papieża.
          Jako agnostykowi , to powinno mi być wszystko jedno , ale nie jest,
          bo przedstwaianie JPII jako marionetki w ręku postkomuny jest zwyłym chamstwem.
          To nie świadczy o samodzielnym myśleniu tylko o zaslepieniu.

          A.
    • Gość: Sokol Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - IP: *.tnt3.chiega.da.uu.net 23.05.03, 05:54
      Super dobrze zanalizowane i zauwazone.Cieszy fakt ze sa ludzie ktorzy
      zauwazyli z Papiez uczestniczy w piatym rozbiorze Polski.Obawiam sie ze ciagle
      jest takich polakow za malo a czas Targowicy juz tuz tuz.
      • Gość: Rozemocjonowany Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - IP: *.chello.pl 23.05.03, 07:45
        Gość portalu: Sokol napisał(a):

        > Super dobrze zanalizowane i zauwazone.Cieszy fakt ze sa ludzie ktorzy
        > zauwazyli z Papiez uczestniczy w piatym rozbiorze Polski.Obawiam sie ze
        ciagle
        > jest takich polakow za malo a czas Targowicy juz tuz tuz.

        Ale kto na jego miejsce. Rydzyk czy Jankowski ?!!!!
        • Gość: Oszołom z RM. Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.03, 12:40
          Gość portalu: Rozemocjonowany napisał(a):

          > Gość portalu: Sokol napisał(a):
          >
          > > Super dobrze zanalizowane i zauwazone.Cieszy fakt ze sa ludzie ktorzy
          > > zauwazyli z Papiez uczestniczy w piatym rozbiorze Polski.Obawiam sie ze
          > ciagle
          > > jest takich polakow za malo a czas Targowicy juz tuz tuz.
          >
          > Ale kto na jego miejsce. Rydzyk czy Jankowski ?!!!!

          Oczywiście, że Ojcec Rydzyk !!! Jankowski to jeszcze cienias !
    • Gość: siedem - Jak rozpentałem MDXL Wojne Forumową /nt IP: 213.216.66.* 23.05.03, 14:57
      5040
      • Gość: Florian LPR w rozpadzie ! Jak Nowina-Konopczyna ! IP: *.chello.pl 24.05.03, 21:48
      • Gość: Galba War - I love this game /nt IP: *.skanska.pl / 10.40.2.* 26.05.03, 09:49
    • ja_burak Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę - 25.05.03, 05:40
      zdumiewa mnie naiwnosc postu wprowadzajacego. Autor tegoz (Galba)najwyrazniej
      nie przemyslal sobie do konca o kim pisze (chodzi mi o funkcje, ktora sprawuje
      pan Wojtyla), jak rowniez o instytucje, ktorej to pan Wojtyla ma zaszczyt
      przewodzic (sluzyc). Instytucja ta to nie Panstwo polskie tylko Kosciol
      katolicki (swiatowy, powszechny, apostolski itd.itd.).Poczynania glowy tegoz
      Kosciola sluzyc maja i sluza, przede wszystkim interesom tego Kosciola, a nie
      interesom poszczegolnych krajow (w tym wypadku Polski), czy roznego rodzaju
      opcji politycznych w danym kraju. Moim zdaniem Kosciol wycofuje sie z
      przegranej pozycji ("nie" w referendum), a przychodzi mu to tym latwiej, ze pan
      Wojtyla cieszy sie ogromnym autorytetem wsrod rodakow i publiczne przyznanie
      sie do zmiany kursu nie pociaga za soba zarzutu o chwiejnosc czy populizm
      (wystarczajace w tym wypadku jest powolanie sie na autorytet pana Wojtyly).
      (Korzystaja z tej mozliwosci rowniez rozni polityczni rozrabiacze typu pana
      Rydzyka). Zwracam uwage autorowi watku, ze Kosciol przechodzi z pozycji "nie
      bo"(i tutaj padaly zastrzezenia o podlozu religijno-moralno-spolecznym), na
      pozycje "tak ale" (i tutaj padaja te same zastrzezenia, przedstawiane jednakze
      jako wyzwanie dla Kosciola, jako walka o zachowanie wartosci, ktora Kosciol
      musi podjac).
      Proponuje rozwazyc poszczegolne opcje wynikow referendum w Polsce z
      perspektywy Kosciola:
      1,1. Kosciol mowi "nie" i wynik referendum jest "nie". Zakladajac poprawe
      sytuacji spoleczno-gospodarczej w Polsce (i na tle innych krajow wstepujacych),
      pozycja Kosciola w Polsce nie ulega istotnej zmianie. Ma on w dalszym ciagu
      ogromny wplyw na praktycznie kazda dziedzine zycia w Polsce, zachowuje swoj,
      niepomiernie wysoki, stan posiadania. Zyskuje jedynie na autorytecie w oczach
      wiernych (jako instytucja nie zyskuje praktycznie nic).
      1,2. Kosciol mowi "nie" wynik jest "nie", sytuacja spoleczno-gospodarcza ulega
      pogorszeniu (ewentualnie wystepuje dlugotrwala stagnacja). Kosciol moze zostac
      uznany przez swoich wiernych za wspolodpowiedzialnego (oczywiscie glownym
      winnym bedzie rzad, ale przeciez wszyscy wiemy, ze zaden rzad w Polsce nie ma
      szans) w wybraniu falszywej drogi, a co za tym idzie, autorytet Kosciola dozna
      powaznego uszczerbku.
      1,3. Kosciol mowi "nie", wynik referendum "tak", sytacja sie poprawia. Jest to
      sytuacja, ktorej Kosciol za wszelka cene musi uniknac. Nie moze powstac u
      wiernych swiadomosc, ze postapienie wbrew zaleceniom Kosciola przynioslo im
      korzysci. Bylby to poczatek procesu tracenia przez Kosciol wplywow w Polsce.
      1,4. Kosciol mowi "nie", wynik "tak", sytuacja sie pogarsza. Sytuacja Kosciola
      w Polsce praktycznie sie nie zmienia (pulap jest tak wysoki, ze trudno sobie
      wyobrazic wzrost znaczenia Kosciola). Wierni utwierdzaja sie jedynie w swoim
      przekonaniu, ze droga wyznaczana przez Kosciol jest sluszna.
      2,1. Kosciol mowi "tak ale", wynik jest "tak", sytuacja w Polsce poprawia sie.
      Kosciol ryzukuje tu oslabienie swojej pozycji ze wzgledu na koniecznosc
      podporzadkowania sie ustawodawstwu europejskiemu. Jest to, moim zdanien, opinia
      obiegowa, bez pokrycia. Kosciol w zjednoczonej Europie ma sie dobrze (vide
      chociazby Niemcy- nie mowie tu oczywiscie o liczbie praktykujacych w stosunku
      do ogolnej liczby mieszkancow, a jedynie o instytucji zakorzenionej w
      strukturach panstwa). Wplyw sekularnej Europy na swiadomosc Polakow nie jest
      uzalezniony od uczestnictwa Polski w EU. Wplyw ten istnieje i Kosciol, tak czy
      inaczej, wplyw ten zwalcza.
      2,2. Kosciol mowi "tak ale", wynik "tak", sytuacja sie pogarsza. "Ale" zyskuje
      tutaj centralne znaczenie. Kosciol przedstawia swoj falszywy krok jako
      koniecznosc podjecia dzialan w obronie wiary. Kosciol posluguje sie autorytetem
      Jezusa (jego poslaniem zawartym w NT), by odwrocic od siebie rozgoryczenie
      wiernych. W poslugiwaniu sie Jezusem jest Kosciol niedosciglym mistrzem
      (wielowiekowa praktyka) i mozna przyjac za pewnik, ze i tym razem potrafi sie
      (za pomoca Jezusa) wybronic.
      O innych opcjach pisal nie bede, bo po wypowiedzi pana Wojtyly, wynik
      referendum uwazam za przesadzony (oczywiscie na tak).
      Jest dla mnie oczywiste, ze Kosciol wybral opcje "tak ale". Ryzyko trwania
      przy "nie" bylo zbyt duze.
      Wracajac do postu otwierajacego watek...
      Atak na pana Wojtyle uwazam za przesadzony. Autor zapomnial tutaj, ze pan
      Wojtyla, jako glowa Kosciola, jest lojalny wzgledem tegoz Kosciola. Powolywanie
      sie tutaj na wspolne wartosci (zdaniem autora), obecnie przez pana
      Wojtyle "zdradzone", to zarzut padajacy w proznie. Kosciol nie zmienil,w sposob
      istotny, swojego nauczania od poczatku swego istnienia, Biblia pozostala
      niezmieniona od czasu uznania jej za "Pismo swiete". Kosciol dostosowuje
      jedynie praktyke do okolicznosci zewnetrznych, wykazujac sie przy tym
      nieprawdopodobna wrecz zdolnoscia do ekwilibrystyki. Innymi slowy, "prawdy"
      gloszone przez Kosciol pozostaja niezmienne, zmienia sie jedynie ich
      interpretacja.
      Rozumiem rozgoryczenie Galby po tym , jak sie przekonal, ze Kosciolowi
      przestalo byc z nim po drodze (przypuszczam, ze zbudowal sobie swoj swiat
      wartosci, a Kosciol (a w szczegolnosci pan Wojtyla)mial byc gwarantem ich
      niezmiennosci). Rozumiem, choc i dziwie sie nieco, bo przeciez idzie tutaj
      tylko o opcje polityczna. Polityka Kosciola podporzadkowana jest przede
      wszystkim jednemu celowi, a mianowicie poszerzaniu (umacnianiu, zachowywaniu)
      pozycji Kosciola w danym kraju (albo ogolnie w swiecie). Jest to polityka jak
      najbardziej zrozumiala, i stad zdziwienie moje jeszcze wieksze. Przypuszczam,
      ze Polska jaka sie Galbie marzy, to w przyblizeniu Polska miedzywojenna.
      Poddaje pod rozwage nastepujacy fakt: Polska ta istniala jakies 20 lat, a
      Kosciol istnieje juz wiekow prawie dwadziescia (dziwie sie coraz bardziej).
      Przekonany jestem , ze nie zmienil on (Kosciol)swoich metod postepowania ze
      wzgledu na to, ze papiezem jest Polak, a sprawa dotyczy akurat Polski.
      Cos co przez tysiace lat przynosi korzysci nie zostaje porzucane z jakichs
      sentymentalnych pobudek.
      O argumentacji Galby.
      "O zdradzie na rzecz zaprzysieglych wrogow".
      Jezus uczyl o milosci do wrogow rowniez, i papiez, jako chrzescjanin,
      obowiazany jest nauke te przekladac na dzialanie (chocby sprawa przebaczenia
      Agcy). Zobowiazany jest do dialogu i z przeciwnikami, bo nikt go nie zwolnil z
      obowiazku niesienia wiary do wrogow. Jako glowa Kosciola zobowiazany jest do
      dialogu z kazdym rzadem (wrogim Chrzescjanstwu lub nie), a juz szczegolnie z
      Rzadem kraju takiego jak Polska, gdzie wiekszosc mieszkancow to katolicy. Nie
      ma tez prawa odsuwac nikogo od Kosciola (przyklad z panem Oleksym), ze wzgledu
      na jego przeszlosc. Kazdemu droga do Kosciola (zbawienia)pozostaje otwarta,
      chocby mialo to nastapic w ostatnich sekundach jego zycia. Nie jest rola
      papieza oceniac szczerosc osob nawroconych, czy wstepujacych do Kosciola.
      A juz z pewnoscia kwestie politycznych wyborow nie moga stanowic tu zadnego
      kryterium.
      "Kwestia aborcji i eutanazji".
      (Laczenie tych dwoch pojec to kompletne nieporozumienie).
      Wypowiada sie tutaj Galba z pozycji pryncypialnych, tak jakby akceptacja
      eutanazji czy aborcji przez kogokolwiek, byla rownoznaczna z postawieniem sie
      poza marginesem cywilizowanego swiata. Owszem, mozna postrzegac swiat w czarno-
      bialych farbach, tylko, ze postrzeganie takie nie niesie w sobie nic
      konstruktywnego. Przeciwnie raczej: domniemane dobre zamiary obracaja sie
      czesto w praktyce w mnozenie konfliktow, cierpien i zazwyczaj przeciwko tym,
      ktorych dobru maja sluzyc.
      Nie pojmuje jak nauka papieza w wyzej wymienionych kwestiach(aborcja,
      eutanazja) mogla sklonic Galbe do sformuowania tego idiotycznego zarzutu w
      stosunku do papieza.
      "O tak w referendum".
      EU nie jest, jak to sugeruje Galba, organizacja w ktorej nie obowiazuja normy
      moralne, EU nie zabrania swoim czlonkom kultywowania trady
      • ja_burak Re: - Jak komuniści złamali K. Wojtyłę -dok. 25.05.03, 05:42
        "O tak w referendum".
        EU nie jest, jak to sugeruje Galba, organizacja w ktorej nie obowiazuja normy
        moralne, EU nie zabrania swoim czlonkom kultywowania tradycji narodowych, EU
        nie jest przeciwna "polskosci" Polakow.
        Nie jest prawda, ze papiez namawia nas do unicestwienia siebie jako narod, do
        porzucenia naszych tradycji czy norm moralnych. Czyta sie gladko, ale nic poza
        tym.
        "Kult papieza"
        Jasnym jest, ze papiez moglby sie (skutecznie) temu zjawisku przeciwstawic.
        Zgadzam sie w zupelnosci, ze jest to chore. Dziwi mnie jedynie sugestia Galby,
        ze to komuchy wymyslily i zbudowaly kult Karola Wojtyly w Polsce. Bylby to tak
        dalekowzroczny plan majacy na celu uzyskania od papieza "tak" w kwesti Europy?
        (bo przeciez tak naprawde to tylko o to Galbie chodzi). Nie sadze zeby bylo to
        prawda; za duze ryzyko to raz, a poza tym nastroje proeuropejskie w Polsce
        przed paroma laty byly niemalze powszechne i sama mysl o tym, ze Polacy mogliby
        w referendum powiedziec "nie" byla wtedy absurdalna.
        Istnieje jeszcze jedna mozliwosc:
        Kult papieza zbudowaly komuchy w przeciagu paru tygodni (zeby jakos teze Galby
        podeprzec).
        Papiez gwiazda "popkultury".
        No badzmy wyrozumiali; ktora z publicznych osob w jakims tam stopniu nie jest.
        Czasy takie nastaly...



        • Gość: Janusz Galba IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 09:36
          Czy nie masz wrażenia Marcinie, ze otworzyłeś "puszkę z Pandorą"?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6126810&a=6179045
          Czy czujesz się lepszy od autora tych bredni?
          ...bo, widzisz.... uważam, że różnią was cele. Mimo to skutek podobny...

          Zawsze uważałem, że powinieneś koncentrować się na dobrym zagospodarowywaniu
          polskich osiagnieć w Unii, czego (nie)liczne dowody otrzymywałeś. Zakładając, że
          moja ocena Twojej osoby jest trafna - mógłbyś wiele dla Polski zrobić.

          Być może brnięcie pod prąd daje wyżyć się młodzieńczej zapalczywości, ale
          tak pożądanych dla Polski profitów nie przyniesie.

          Pozdrawiam

          janusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka