Najpierw Irak, potem Franca...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.03, 02:22
Wielki chłód

USA - Francja

Mimo chwilowego rozejmu w ONZ Ameryka i Francja nieprędko zakopią topór
wojenny.


Wielcy tego świata mogą wreszcie uścisnąć sobie ręce" - ogłosił triumfalnie
w zeszły piątek "Berliner Zeitung". "Zwyciężył rozsądek" - wtórował
londyński "Times".
Francja, która jeszcze kilka dni temu toczyła z Waszyngtonem dyplomatyczną
wojnę, niespodziewanie padła w objęcia Amerykanów. W zeszły czwartek Rada
Bezpieczeństwa ONZ, za zgodą Paryża, zniosła sankcje wobec Iraku i
zalegalizowała kontrolę USA nad tym krajem. Ale salonowa dyplomacja i
kurtuazyjne gesty to jedno, a głębokie urazy przywódców i negatywne emocje
rozpalone wśród zwykłych ludzi to drugie. Spór o wojnę w Iraku poróżnił
trwale liderów Francji i USA. A co gorsza, wyrwał przepaść między ich
społeczeństwami, której nie zasypie się jednym głosowaniem.
Zdaniem komentatorów nagła wolta dyplomatyczna Francji wzięła się z czystego
wyrachowania. "Zgoda w ONZ to tylko listek figowy, który ma przykryć różnice
przed zaplanowanym na początek czerwca szczytem przywódców 8 najbogatszych
państw (G8) w kurorcie Evian" - komentuje David Ignatius z
dziennika "Washington Post". Czy im się to podoba, czy nie, Bush i Chirac
będą często stawać twarzą w twarz w Evian, a wzajemne docinki wypadłyby tam
po prostu głupio.
Także francuska prasa nie ma złudzeń, że chwilowe zakopanie topora wojennego
było wymuszone. "Francja potrzebuje poparcia lub przychylnej neutralności
prezydenta Busha, by szczyt G8 zakończył się sukcesem" - komentował
piątkowy "Le Monde". Prezydent Jacques Chirac marzy, by w Evian odegrać rolę
zbawcy krajów Trzeciego Świata. Zamierza namówić Waszyngton, żeby przestał
dotować eksport do biednych krajów afrykańskich, który według niego rujnuje
ich gospodarki.
Czy zgoda w ONZ wystarczy, żeby zapomnieć o dawnych urazach? Wielu
Amerykanów, w tym prezydent George W. Bush, nie ma dobrego zdania o
francuskim przywódcy. Po zwycięstwie w Iraku okazało się, że francuskie
firmy nie mają szans na zdobycie znaczących kontraktów na odbudowę
zniszczonego kraju. Francuzi są w Ameryce lekceważeni i wyszydzani. W
niektórych stanach pojawiły się nawet koszulki z napisem "Najpierw Irak,
potem Francja". Bulwarówka "New York Post" do dziś nie nazywa Francuzów
inaczej niż "tchórzliwe łasice", telewizja Fox mówi o kraju w Europie na
F... (niewybredna aluzja do ordynarnego słowa fuck), a neokonserwatywni
intelektualiści związani z Białym Domem wygłaszają tyrady o bezczelnych
Francuzach, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że to Waszyngton dyktuje
warunki na świecie.

newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6409
    • Gość: abc Bylo juz raz zle, za DeGaule IP: *.rdu.bellsouth.net 01.06.03, 03:12
      I przeszlo. Za duzo wspolnych interesow. Poza tym, to co pisza nie jest tak
      prawdziwe. To bulwarowe komentarze. Tu gdzie mieszkam, Francja zatrudnia
      tysiace ludzi prze Alcatel, Roche.Francja nigdy nie byla popularna wsrod mas,
      ale jest glownym celem wycieczek bardziej zamoznych. Francuskie restauracje
      maja sie dobrze, jak i szampany. Koniaki nie sa tu popularne, z wyjatkiem
      Murzynow. To zmiany atmosferyczne, nie strategiczne. Prawdziwa pogarde media
      zachowuja dla tzw Potemkin wioski pana Putina. Ich naprawde nie uwazaja za
      wazny element polityki USA.
      Nikt nie staje sie w czasach pokojowych szybko silny ani bogaty, ani tez
      szybko biedny i slaby gdy jest mocny i bogaty. W twoim zyciu Francja, Niemcy
      beda potegami w porownaniu do Polski. Francja ma jeden z najwyzszych
      wskaznikow wydajnosci pracy na swiecie. Ma ogromne inwestycje na calym swiecie
      ktore przynosza dochody ( w Polsce jest inwestorem numer 1). Kazdego dnia, gdy
      Polak pracuje we francuzkim biznesie, Francuz zarabia na tym ( Polak tez).
      Wiec , nie lepiej zeby wszyscy zarabiali? Zachod sie dogada. Ma dluga historie
      tego.


      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      > Wielki chłód
      >
      > USA - Francja
      >
      > Mimo chwilowego rozejmu w ONZ Ameryka i Francja nieprędko zakopią topór
      > wojenny.
      >
      >
      > Wielcy tego świata mogą wreszcie uścisnąć sobie ręce" - ogłosił triumfalnie
      > w zeszły piątek "Berliner Zeitung". "Zwyciężył rozsądek" - wtórował
      > londyński "Times".
      > Francja, która jeszcze kilka dni temu toczyła z Waszyngtonem dyplomatyczną
      > wojnę, niespodziewanie padła w objęcia Amerykanów. W zeszły czwartek Rada
      > Bezpieczeństwa ONZ, za zgodą Paryża, zniosła sankcje wobec Iraku i
      > zalegalizowała kontrolę USA nad tym krajem. Ale salonowa dyplomacja i
      > kurtuazyjne gesty to jedno, a głębokie urazy przywódców i negatywne emocje
      > rozpalone wśród zwykłych ludzi to drugie. Spór o wojnę w Iraku poróżnił
      > trwale liderów Francji i USA. A co gorsza, wyrwał przepaść między ich
      > społeczeństwami, której nie zasypie się jednym głosowaniem.
      > Zdaniem komentatorów nagła wolta dyplomatyczna Francji wzięła się z czystego
      > wyrachowania. "Zgoda w ONZ to tylko listek figowy, który ma przykryć różnice
      > przed zaplanowanym na początek czerwca szczytem przywódców 8 najbogatszych
      > państw (G8) w kurorcie Evian" - komentuje David Ignatius z
      > dziennika "Washington Post". Czy im się to podoba, czy nie, Bush i Chirac
      > będą często stawać twarzą w twarz w Evian, a wzajemne docinki wypadłyby tam
      > po prostu głupio.
      > Także francuska prasa nie ma złudzeń, że chwilowe zakopanie topora wojennego
      > było wymuszone. "Francja potrzebuje poparcia lub przychylnej neutralności
      > prezydenta Busha, by szczyt G8 zakończył się sukcesem" - komentował
      > piątkowy "Le Monde". Prezydent Jacques Chirac marzy, by w Evian odegrać rolę
      > zbawcy krajów Trzeciego Świata. Zamierza namówić Waszyngton, żeby przestał
      > dotować eksport do biednych krajów afrykańskich, który według niego rujnuje
      > ich gospodarki.
      > Czy zgoda w ONZ wystarczy, żeby zapomnieć o dawnych urazach? Wielu
      > Amerykanów, w tym prezydent George W. Bush, nie ma dobrego zdania o
      > francuskim przywódcy. Po zwycięstwie w Iraku okazało się, że francuskie
      > firmy nie mają szans na zdobycie znaczących kontraktów na odbudowę
      > zniszczonego kraju. Francuzi są w Ameryce lekceważeni i wyszydzani. W
      > niektórych stanach pojawiły się nawet koszulki z napisem "Najpierw Irak,
      > potem Francja". Bulwarówka "New York Post" do dziś nie nazywa Francuzów
      > inaczej niż "tchórzliwe łasice", telewizja Fox mówi o kraju w Europie na
      > F... (niewybredna aluzja do ordynarnego słowa fuck), a neokonserwatywni
      > intelektualiści związani z Białym Domem wygłaszają tyrady o bezczelnych
      > Francuzach, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że to Waszyngton dyktuje
      > warunki na świecie.
      >
      > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6409
      • Gość: +++Ignorant Re: Bylo juz raz zle, za DeGaule IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.03, 03:25
        Sława!

        Piszesz tak jakbym rzeczywiście chciał mordować Francuzów w odwecie za żaby...

        A to Twoje przesłąnie jest oczywiste.

        Mnie się tylko nie podoba francuska buta, próba narzucenia hegemogii Europie!

        No cała koncepcja superpaństwa...

        Zamiast tego NATO, EAA oraz jakich komitet porozumiewawczy w stylu
        europejskiego ONZ ( mniejszy i ściślejszy, sprawniejszy) i wystarczy...

        Do tego EAA zjednoczona z NAFTA, bliskim wschodem, może nawet ASEAN...
        No i bardzo interesujące rozszerzenie na południowy Atlantyk, czym bedzie
        zainteresowana głownie Hiszpania, Portugalia ale i inni na tym zyskają...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++



        Gość portalu: abc napisał(a):

        > I przeszlo. Za duzo wspolnych interesow. Poza tym, to co pisza nie jest tak
        > prawdziwe. To bulwarowe komentarze. Tu gdzie mieszkam, Francja zatrudnia
        > tysiace ludzi prze Alcatel, Roche.Francja nigdy nie byla popularna wsrod
        mas,
        > ale jest glownym celem wycieczek bardziej zamoznych. Francuskie restauracje
        > maja sie dobrze, jak i szampany. Koniaki nie sa tu popularne, z wyjatkiem
        > Murzynow. To zmiany atmosferyczne, nie strategiczne. Prawdziwa pogarde media
        > zachowuja dla tzw Potemkin wioski pana Putina. Ich naprawde nie uwazaja za
        > wazny element polityki USA.
        > Nikt nie staje sie w czasach pokojowych szybko silny ani bogaty, ani tez
        > szybko biedny i slaby gdy jest mocny i bogaty. W twoim zyciu Francja, Niemcy
        > beda potegami w porownaniu do Polski. Francja ma jeden z najwyzszych
        > wskaznikow wydajnosci pracy na swiecie. Ma ogromne inwestycje na calym
        swiecie
        > ktore przynosza dochody ( w Polsce jest inwestorem numer 1). Kazdego dnia,
        gdy
        > Polak pracuje we francuzkim biznesie, Francuz zarabia na tym ( Polak tez).
        > Wiec , nie lepiej zeby wszyscy zarabiali? Zachod sie dogada. Ma dluga
        historie
        > tego.
        >
        >
        > Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
        >
        > > Wielki chłód
        > >
        > > USA - Francja
        > >
        > > Mimo chwilowego rozejmu w ONZ Ameryka i Francja nieprędko zakopią topór
        > > wojenny.
        > >
        > >
        > > Wielcy tego świata mogą wreszcie uścisnąć sobie ręce" - ogłosił triumfalni
        > e
        > > w zeszły piątek "Berliner Zeitung". "Zwyciężył rozsądek" - wtórował
        > > londyński "Times".
        > > Francja, która jeszcze kilka dni temu toczyła z Waszyngtonem dyplomatyczną
        >
        > > wojnę, niespodziewanie padła w objęcia Amerykanów. W zeszły czwartek Rada
        > > Bezpieczeństwa ONZ, za zgodą Paryża, zniosła sankcje wobec Iraku i
        > > zalegalizowała kontrolę USA nad tym krajem. Ale salonowa dyplomacja i
        > > kurtuazyjne gesty to jedno, a głębokie urazy przywódców i negatywne emocje
        >
        > > rozpalone wśród zwykłych ludzi to drugie. Spór o wojnę w Iraku poróżnił
        > > trwale liderów Francji i USA. A co gorsza, wyrwał przepaść między ich
        > > społeczeństwami, której nie zasypie się jednym głosowaniem.
        > > Zdaniem komentatorów nagła wolta dyplomatyczna Francji wzięła się z czyste
        > go
        > > wyrachowania. "Zgoda w ONZ to tylko listek figowy, który ma przykryć różni
        > ce
        > > przed zaplanowanym na początek czerwca szczytem przywódców 8 najbogatszych
        >
        > > państw (G8) w kurorcie Evian" - komentuje David Ignatius z
        > > dziennika "Washington Post". Czy im się to podoba, czy nie, Bush i Chirac
        > > będą często stawać twarzą w twarz w Evian, a wzajemne docinki wypadłyby ta
        > m
        > > po prostu głupio.
        > > Także francuska prasa nie ma złudzeń, że chwilowe zakopanie topora wojenne
        > go
        > > było wymuszone. "Francja potrzebuje poparcia lub przychylnej neutralności
        > > prezydenta Busha, by szczyt G8 zakończył się sukcesem" - komentował
        > > piątkowy "Le Monde". Prezydent Jacques Chirac marzy, by w Evian odegrać ro
        > lę
        > > zbawcy krajów Trzeciego Świata. Zamierza namówić Waszyngton, żeby przestał
        >
        > > dotować eksport do biednych krajów afrykańskich, który według niego rujnuj
        > e
        > > ich gospodarki.
        > > Czy zgoda w ONZ wystarczy, żeby zapomnieć o dawnych urazach? Wielu
        > > Amerykanów, w tym prezydent George W. Bush, nie ma dobrego zdania o
        > > francuskim przywódcy. Po zwycięstwie w Iraku okazało się, że francuskie
        > > firmy nie mają szans na zdobycie znaczących kontraktów na odbudowę
        > > zniszczonego kraju. Francuzi są w Ameryce lekceważeni i wyszydzani. W
        > > niektórych stanach pojawiły się nawet koszulki z napisem "Najpierw Irak,
        > > potem Francja". Bulwarówka "New York Post" do dziś nie nazywa Francuzów
        > > inaczej niż "tchórzliwe łasice", telewizja Fox mówi o kraju w Europie na
        > > F... (niewybredna aluzja do ordynarnego słowa fuck), a neokonserwatywni
        > > intelektualiści związani z Białym Domem wygłaszają tyrady o bezczelnych
        > > Francuzach, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że to Waszyngton dyktuje
        > > warunki na świecie.
        > >
        > > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6409
        • Gość: abc Re: Bylo juz raz zle, za DeGaule IP: *.rdu.bellsouth.net 01.06.03, 03:42
          Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

          > Sława!
          >
          > Piszesz tak jakbym rzeczywiście chciał mordować Francuzów w odwecie za
          żaby...
          >
          > A to Twoje przesłąnie jest oczywiste.
          >
          > Mnie się tylko nie podoba francuska buta, próba narzucenia hegemogii Europie!
          >
          > No cała koncepcja superpaństwa...
          +++ Tobie MARZY sie Jagiellonia. Oni maja sile ,a ty nie.Zarobili na te bute.
          Maja wplywy w polowie Afryki. Oni , a nie Polska produkuje Mirage, ma Force de
          Frappe, Citroena, itp. buta to cecha ktora wielu ma ( Polacy , ty tez).
          >
          > Zamiast tego NATO, EAA oraz jakich komitet porozumiewawczy w stylu
          > europejskiego ONZ ( mniejszy i ściślejszy, sprawniejszy) i wystarczy...
          +++ Na sily konkurujace z nami nie pozwolimy. Oni o tym wiedza.
          >
          > Do tego EAA zjednoczona z NAFTA, bliskim wschodem, może nawet ASEAN...
          > No i bardzo interesujące rozszerzenie na południowy Atlantyk, czym bedzie
          > zainteresowana głownie Hiszpania, Portugalia ale i inni na tym zyskają...
          *** USA chce kontrolowac swiatowy handel przez WTO, Swiatowa Organizacje
          Handlu, nie przez rozszerzone NAFTA.
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
          >
          >
          >
          > Gość portalu: abc napisał(a):
          >
          > > I przeszlo. Za duzo wspolnych interesow. Poza tym, to co pisza nie jest t
          > ak
          > > prawdziwe. To bulwarowe komentarze. Tu gdzie mieszkam, Francja zatrudnia
          > > tysiace ludzi prze Alcatel, Roche.Francja nigdy nie byla popularna wsrod
          > mas,
          > > ale jest glownym celem wycieczek bardziej zamoznych. Francuskie restauracj
          > e
          > > maja sie dobrze, jak i szampany. Koniaki nie sa tu popularne, z wyjatkiem
          > > Murzynow. To zmiany atmosferyczne, nie strategiczne. Prawdziwa pogarde med
          > ia
          > > zachowuja dla tzw Potemkin wioski pana Putina. Ich naprawde nie uwazaja za
          >
          > > wazny element polityki USA.
          > > Nikt nie staje sie w czasach pokojowych szybko silny ani bogaty, ani tez
          > > szybko biedny i slaby gdy jest mocny i bogaty. W twoim zyciu Francja, Niem
          > cy
          > > beda potegami w porownaniu do Polski. Francja ma jeden z najwyzszych
          > > wskaznikow wydajnosci pracy na swiecie. Ma ogromne inwestycje na calym
          > swiecie
          > > ktore przynosza dochody ( w Polsce jest inwestorem numer 1). Kazdego dnia,
          >
          > gdy
          > > Polak pracuje we francuzkim biznesie, Francuz zarabia na tym ( Polak tez).
          >
          > > Wiec , nie lepiej zeby wszyscy zarabiali? Zachod sie dogada. Ma dluga
          > historie
          > > tego.
          > >
          > >
          > > Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
          > >
          > > > Wielki chłód
          > > >
          > > > USA - Francja
          > > >
          > > > Mimo chwilowego rozejmu w ONZ Ameryka i Francja nieprędko zakopią top
          > ór
          > > > wojenny.
          > > >
          > > >
          > > > Wielcy tego świata mogą wreszcie uścisnąć sobie ręce" - ogłosił trium
          > falni
          > > e
          > > > w zeszły piątek "Berliner Zeitung". "Zwyciężył rozsądek" - wtórował
          > > > londyński "Times".
          > > > Francja, która jeszcze kilka dni temu toczyła z Waszyngtonem dyplomat
          > yczną
          > >
          > > > wojnę, niespodziewanie padła w objęcia Amerykanów. W zeszły czwartek
          > Rada
          > > > Bezpieczeństwa ONZ, za zgodą Paryża, zniosła sankcje wobec Iraku i
          > > > zalegalizowała kontrolę USA nad tym krajem. Ale salonowa dyplomacja i
          >
          > > > kurtuazyjne gesty to jedno, a głębokie urazy przywódców i negatywne e
          > mocje
          > >
          > > > rozpalone wśród zwykłych ludzi to drugie. Spór o wojnę w Iraku poróżn
          > ił
          > > > trwale liderów Francji i USA. A co gorsza, wyrwał przepaść między ich
          >
          > > > społeczeństwami, której nie zasypie się jednym głosowaniem.
          > > > Zdaniem komentatorów nagła wolta dyplomatyczna Francji wzięła się z c
          > zyste
          > > go
          > > > wyrachowania. "Zgoda w ONZ to tylko listek figowy, który ma przykryć
          > różni
          > > ce
          > > > przed zaplanowanym na początek czerwca szczytem przywódców 8 najbogat
          > szych
          > >
          > > > państw (G8) w kurorcie Evian" - komentuje David Ignatius z
          > > > dziennika "Washington Post". Czy im się to podoba, czy nie, Bush i Ch
          > irac
          > > > będą często stawać twarzą w twarz w Evian, a wzajemne docinki wypadły
          > by ta
          > > m
          > > > po prostu głupio.
          > > > Także francuska prasa nie ma złudzeń, że chwilowe zakopanie topora wo
          > jenne
          > > go
          > > > było wymuszone. "Francja potrzebuje poparcia lub przychylnej neutraln
          > ości
          > > > prezydenta Busha, by szczyt G8 zakończył się sukcesem" - komentował
          > > > piątkowy "Le Monde". Prezydent Jacques Chirac marzy, by w Evian odegr
          > ać ro
          > > lę
          > > > zbawcy krajów Trzeciego Świata. Zamierza namówić Waszyngton, żeby prz
          > estał
          > >
          > > > dotować eksport do biednych krajów afrykańskich, który według niego r
          > ujnuj
          > > e
          > > > ich gospodarki.
          > > > Czy zgoda w ONZ wystarczy, żeby zapomnieć o dawnych urazach? Wielu
          > > > Amerykanów, w tym prezydent George W. Bush, nie ma dobrego zdania o
          > > > francuskim przywódcy. Po zwycięstwie w Iraku okazało się, że francusk
          > ie
          > > > firmy nie mają szans na zdobycie znaczących kontraktów na odbudowę
          > > > zniszczonego kraju. Francuzi są w Ameryce lekceważeni i wyszydzani. W
          >
          > > > niektórych stanach pojawiły się nawet koszulki z napisem "Najpierw Ir
          > ak,
          > > > potem Francja". Bulwarówka "New York Post" do dziś nie nazywa Francuz
          > ów
          > > > inaczej niż "tchórzliwe łasice", telewizja Fox mówi o kraju w Europie
          > na
          > > > F... (niewybredna aluzja do ordynarnego słowa fuck), a neokonserwatyw
          > ni
          > > > intelektualiści związani z Białym Domem wygłaszają tyrady o bezczelny
          > ch
          > > > Francuzach, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że to Waszyngton dykt
          > uje
          > > > warunki na świecie.
          > > >
          > > > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6409
          • Gość: +++Ignorant Re: Bylo juz raz zle, za DeGaule IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.03, 04:01
            Gość portalu: abc napisał(a):

            ) Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
            )
            ) ) Sława!
            ) )
            ) ) Piszesz tak jakbym rzeczywiście chciał mordować Francuzów w odwecie za
            ) żaby...
            ) )
            ) ) A to Twoje przesłąnie jest oczywiste.
            ) )
            ) ) Mnie się tylko nie podoba francuska buta, próba narzucenia hegemogii Europ
            ) ie!
            ) )
            ) ) No cała koncepcja superpaństwa...
            ) +++ Tobie MARZY sie Jagiellonia. Oni maja sile ,a ty nie.Zarobili na te
            bute.
            ) Maja wplywy w polowie Afryki. Oni , a nie Polska produkuje Mirage, ma Force
            de
            ) Frappe, Citroena, itp. buta to cecha ktora wielu ma ( Polacy , ty tez).

            +++Ignorant: Polska będzie kooprerować w F16, wcale to nie polega na tym by
            mieć marke narodową, bo UK zrezygnowali z własnych samolotów, samochodów,
            banków nawet Harodsa i mają się nieźle...

            Deimler Benz nalezy do chyba Arabów i nie zmienia to niczego...
            Zaś Force de Frappe można zbudowac dośc szybko, bo jesteśmy dużo bardziej
            zaawansowani w ogólnej technologii niż np Indie, czy Pakistan lub Korea PŁN,
            pozostaje tylko pytanie po co, skoro FF przypomina broń chemiczną z IIWS
            wszyscy mieli ale nikt nie użył, zdecydowanie nie zpowodów humanitarnych...
            Zresztą od IIWS nikt nie użył BJ, a wojen było wiele, w tym bardzo krwawych...


            ) )
            ) ) Zamiast tego NATO, EAA oraz jakich komitet porozumiewawczy w stylu
            ) ) europejskiego ONZ ( mniejszy i ściślejszy, sprawniejszy) i wystarczy...
            ) +++ Na sily konkurujace z nami nie pozwolimy. Oni o tym wiedza.
            I dlatego usiłują się przeciwstawiać
            ) )
            ) ) Do tego EAA zjednoczona z NAFTA, bliskim wschodem, może nawet ASEAN...
            ) ) No i bardzo interesujące rozszerzenie na południowy Atlantyk, czym bedzie
            ) ) zainteresowana głownie Hiszpania, Portugalia ale i inni na tym zyskają...
            ) *** USA chce kontrolowac swiatowy handel przez WTO, Swiatowa Organizacje
            ) Handlu, nie przez rozszerzone NAFTA.

            +++Ignorant: Promować wolny handel poprzez GATT, ale po co im NAFTA, którą
            rozszerzyli o Singapur i chca dalej o BW..?

            ) )
            ) ) Pozdrawiam!
            ) )
            ) ) Ignorant
            ) ) +++
            ) )
            ) )
            ) )
            ) ) Gość portalu: abc napisał(a):
            ) )
            ) ) ) I przeszlo. Za duzo wspolnych interesow. Poza tym, to co pisza nie j
            ) est t
            ) ) ak
            ) ) ) prawdziwe. To bulwarowe komentarze. Tu gdzie mieszkam, Francja zatrud
            ) nia
            ) ) ) tysiace ludzi prze Alcatel, Roche.Francja nigdy nie byla popularna ws
            ) rod
            ) ) mas,
            ) ) ) ale jest glownym celem wycieczek bardziej zamoznych. Francuskie resta
            ) uracj
            ) ) e
            ) ) ) maja sie dobrze, jak i szampany. Koniaki nie sa tu popularne, z wyjat
            ) kiem
            ) ) ) Murzynow. To zmiany atmosferyczne, nie strategiczne. Prawdziwa pogard
            ) e med
            ) ) ia
            ) ) ) zachowuja dla tzw Potemkin wioski pana Putina. Ich naprawde nie uwaza
            ) ja za
            ) )
            ) ) ) wazny element polityki USA.
            ) ) ) Nikt nie staje sie w czasach pokojowych szybko silny ani bogaty, ani
            ) tez
            ) ) ) szybko biedny i slaby gdy jest mocny i bogaty. W twoim zyciu Francja,
            ) Niem
            ) ) cy
            ) ) ) beda potegami w porownaniu do Polski. Francja ma jeden z najwyzszych
            ) ) ) wskaznikow wydajnosci pracy na swiecie. Ma ogromne inwestycje na caly
            ) m
            ) ) swiecie
            ) ) ) ktore przynosza dochody ( w Polsce jest inwestorem numer 1). Kazdego
            ) dnia,
            ) )
            ) ) gdy
            ) ) ) Polak pracuje we francuzkim biznesie, Francuz zarabia na tym ( Polak
            ) tez).
            ) )
            ) ) ) Wiec , nie lepiej zeby wszyscy zarabiali? Zachod sie dogada. Ma dluga
            )
            ) ) historie
            ) ) ) tego.
            ) ) )
            ) ) )
            ) ) ) Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
            ) ) )
            ) ) ) ) Wielki chłód
            ) ) ) )
            ) ) ) ) USA - Francja
            ) ) ) )
            ) ) ) ) Mimo chwilowego rozejmu w ONZ Ameryka i Francja nieprędko zakopi
            ) ą top
            ) ) ór
            ) ) ) ) wojenny.
            ) ) ) )
            ) ) ) )
            ) ) ) ) Wielcy tego świata mogą wreszcie uścisnąć sobie ręce" - ogłosił
            ) trium
            ) ) falni
            ) ) ) e
            ) ) ) ) w zeszły piątek "Berliner Zeitung". "Zwyciężył rozsądek" - wtóro
            ) wał
            ) ) ) ) londyński "Times".
            ) ) ) ) Francja, która jeszcze kilka dni temu toczyła z Waszyngtonem dyp
            ) lomat
            ) ) yczną
            ) ) )
            ) ) ) ) wojnę, niespodziewanie padła w objęcia Amerykanów. W zeszły czwa
            ) rtek
            ) ) Rada
            ) ) ) ) Bezpieczeństwa ONZ, za zgodą Paryża, zniosła sankcje wobec Iraku
            ) i
            ) ) ) ) zalegalizowała kontrolę USA nad tym krajem. Ale salonowa dyploma
            ) cja i
            ) )
            ) ) ) ) kurtuazyjne gesty to jedno, a głębokie urazy przywódców i negaty
            ) wne e
            ) ) mocje
            ) ) )
            ) ) ) ) rozpalone wśród zwykłych ludzi to drugie. Spór o wojnę w Iraku p
            ) oróżn
            ) ) ił
            ) ) ) ) trwale liderów Francji i USA. A co gorsza, wyrwał przepaść międz
            ) y ich
            ) )
            ) ) ) ) społeczeństwami, której nie zasypie się jednym głosowaniem.
            ) ) ) ) Zdaniem komentatorów nagła wolta dyplomatyczna Francji wzięła si
            ) ę z c
            ) ) zyste
            ) ) ) go
            ) ) ) ) wyrachowania. "Zgoda w ONZ to tylko listek figowy, który ma przy
            ) kryć
            ) ) różni
            ) ) ) ce
            ) ) ) ) przed zaplanowanym na początek czerwca szczytem przywódców 8 naj
            ) bogat
            ) ) szych
            ) ) )
            ) ) ) ) państw (G8) w kurorcie Evian" - komentuje David Ignatius z
            ) ) ) ) dziennika "Washington Post". Czy im się to podoba, czy nie, Bush
            ) i Ch
            ) ) irac
            ) ) ) ) będą często stawać twarzą w twarz w Evian, a wzajemne docinki wy
            ) padły
            ) ) by ta
            ) ) ) m
            ) ) ) ) po prostu głupio.
            ) ) ) ) Także francuska prasa nie ma złudzeń, że chwilowe zakopanie topo
            ) ra wo
            ) ) jenne
            ) ) ) go
            ) ) ) ) było wymuszone. "Francja potrzebuje poparcia lub przychylnej neu
            ) traln
            ) ) ości
            ) ) ) ) prezydenta Busha, by szczyt G8 zakończył się sukcesem" - komento
            ) wał
            ) ) ) ) piątkowy "Le Monde". Prezydent Jacques Chirac marzy, by w Evian
            ) odegr
            ) ) ać ro
            ) ) ) lę
            ) ) ) ) zbawcy krajów Trzeciego Świata. Zamierza namówić Waszyngton, żeb
            ) y prz
            ) ) estał
            ) ) )
            ) ) ) ) dotować eksport do biednych krajów afrykańskich, który według ni
            ) ego r
            ) ) ujnuj
            ) ) ) e
            ) ) ) ) ich gospodarki.
            ) ) ) ) Czy zgoda w ONZ wystarczy, żeby zapomnieć o dawnych urazach? Wie
            ) lu
            ) ) ) ) Amerykanów, w tym prezydent George W. Bush, nie ma dobrego zdani
            ) a o
            ) ) ) ) francuskim przywódcy. Po zwycięstwie w Iraku okazało się, że fra
            ) ncusk
            ) ) ie
            ) ) ) ) firmy nie mają szans na zdobycie znaczących kontraktów na odbudo
            ) wę
            ) ) ) ) zniszczonego kraju. Francuzi są w Ameryce lekceważeni i wyszydza
            ) ni. W
            ) )
            ) ) ) ) niektórych stanach pojawiły się nawet koszulki z napisem "Najpie
            ) rw Ir
            ) ) ak,
            ) ) ) ) potem Francja". Bulwarówka "New York Post" do dziś nie nazywa Fr
            ) ancuz
            ) ) ów
            ) ) ) ) inaczej niż "tchórzliwe łasice", telewizja Fox mówi o kraju w Eu
            ) ropie
            ) ) na
            ) ) ) ) F... (niewybredna aluzja do ordynarnego słowa fuck), a neokonser
            ) watyw
            ) ) ni
            ) ) ) ) intelektualiści związani z Białym Domem wygłaszają tyrady o bezc
            ) zelny
            ) ) ch
            ) ) ) ) Francuzach, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że to Waszyngton
            ) dykt
            ) ) uje
            ) ) ) ) warunki na świecie.
            ) ) ) )
            ) ) ) ) (a href="http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?
            Artykul=6409"target="_blank")newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?
            Artykul=6409(/a)
Pełna wersja