Dodaj do ulubionych

Szacowny Portret z Fajką

04.12.01, 05:17
Autor: Goæ portalu: # Data: 03-12-2001 07:50adres: *.wroclaw.tpnet.pl
>>Krzys52!
Wybacz nam takie niechrześcijańskie traktowanie Twoich urazów
psychicznych, jakich musiałeś się nabawić w domu rodzinnym lub w pracy ideowej
z powodu konfliktu sumienia i wpajanych Ci zasad. Więcej się to nie powtórzy,
by Cię nie narażać po raz kolejny na na zgubne dla Twego zbawienia uczucia
nienawiści. Musisz też byc bardziej tolerancyjny dla polskich Talibów w
państwie wyznaniowym, jakim Twoi bliscy tzn. tolerancyjni i liberalni uczynili
III Rzeczypospolitą. Przepraszamy Cię też jednocześnie za wszystkie krzywdy,
jakich doznałeś od "okrutnego" kościoła w Polsce.
Twa zasada ROZUMNEGO, "ząb za ząb"- "oko" za "oko", jest jak najbardziej na
czasie.>>
********************************************
....O, jeszcze jeden domorosły psycholog/psychiatra się znalazł. A innym albo
nie możesz być, bądź - nie powinieneś. Etyka zawodowa nie pozwala lekarzowi na
publiczne wygłaszanie tego typu opinii. Wyjmij więc pajacu tę fajkę z gęby i
przestań udawać kogoś kim nie jesteś, i nigdy nie będziesz. Przynajmniej
ubędzie jednego durnia spośród rzesz ustawicznie animujących tę narodową
skłonność do uprawiania mistyfikacji.
....Czy ja wcinam się w to wasze egzaltowane towarzystwo? Dokuczam wam? Robię
sobie śmichy z tego łabędziego pląsania, ochów i achów, falowania ramion i
biustów, ę ą, dramatyzmu, i tych wszystkich bardzo poetycznych agoni? Macie
frajdę, więc – na zdrowie. Bawcie się dalej. Mnie to nie podnieca, nie znam się
na tym, nie potrafię, nie jest to zabawa dla mnie. Mam inne potrzeby oraz inny
gust. Nie lepszy, nie gorszy – inny. Gdyby było inaczej to próbowałbym wejść
między was i ewentualnie konkurować w obracaniu słowem. Doszukiwać się głębi i
smaków niezbadanych dotąd, i pomijanych, najsubtelniejszych aspektów
rozważanych problemów. W dzieleniu na czworo cząsteczek jego piękna i selekcji
poszczególnych kawałkow - pod katem oddania jak najbardziej trafnie, ale też
interesujaco w swym nowatorstwie, istoty przedmiotu dociekań. Potrzasałbym
razem z wami kalejdoskopem i cieszył z piękna oglądanych w nim kolorowych
światów. Na pewno nie próbowałbym nawiazywać kontaktu od doszukiwania się
problemów w dzieciństwie uczestników zabawy, jako ewentualnych przyczyn ich
szczególnej skłonności do egzaltacji.
....Nie o to idzie, że nadepnąłeś mi na odcisk. Odporny jestem. Jesteś jednak
pierwszym który własnie rozdarł się był: “to wasza wina”. To dlatego
zaszczyciłem Ciebie niniejszą odpowiedzią. Smutna to konstatacja, iż od samego
początku przełomu przewidywałem, że gdy już – krocząc po tej
papieskiej “trzeciej drodze” - spieprzycie wszystko co tylko da się spieprzyć,
to zaczniecie rozglądać się za winnymi. To są ci z was którzy aktywnie
przyczynili się do budowy tego koślawego systemu - ci którzy go kreowali
(kler, “S” i jej ZCh-Ny, UW ), ale nie tylko ci. Albowiem są to także ci którzy
własną pasywnościa zezwolili tym pierwszym na rozwinięcie skrzydeł – lud nasz
poczciwy, mieszczaństwo pobożne a ciche (choćby w całym świecie wojna).
Mieszczaństwo tradycyjne, które nigdy! nie pozwoli sobie na krytyke kleru, bo
nie jest w stanie przeskoczyć samego siebie: pokonać tego wszystkiego co składa
się na kołtuna i tłuka. Ciebie widzę wśród tych drugich. Choć nie przeczę, że
mogłeś mieć zryw.
......Kiedyś przyglądałem się zamieszczonej w “Polityce” fotce,
przedstawiającej stado kolorowych krasnoludków wbiegających na jakiś wroclawski
plac. Nieobca mi była wtedy idea owych happeningów, a i pełen podziwu byłem
dla organizatorów oraz uczestników. Jednakże patrząc na tę fotografię,
utrwalająca dynamikę rozpostartych w biegu ramion na ktorych powiewały
różnokolorowe szatki, dostrzegłem ukryty a szokujący fenomen tej zamrożonej w
czasie chwili. Bezsprzecznie polski fenomen. Otóż odniosłem wrażenie, że stado
wpadających krasnoludków jakby ocknęło się nagle w biegu (to ten moment został
uchwycony) i stanęło jak wryte w tych nieco dziwacznych pozach. Bo, właśnie,
nie mniej zdumiony i zaszokowany lider ze zgrozą w głosie wrzasnął: Chłopaki!!!
To Nie Ten Plac!
....Przyjmij tedy do wiadomości kolego, że moi “bliscy tzn. tolerancyjni i
liberalni” od samego początku przemian domagali się ordynarnego plagiatu
systemu amerykańskiego i rezygnacji z tych kretyńskich lustracji. Jak chcemy
teraz, tak i wtedy domagaliśmy się liberalnej demokracji (na wzor USA). Niezła
znajomość tej naszej “polskiej duszy anielskiej”, oraz narodowej umiejętności
do spieprzenia wszystkiego, za co by się nie wziąć, podsuwała nam, że tak
będzie najrozsądniej a zarazem najefektywniej, z uwagi na pożadane skutki.
Zdawaliśmy sobie bowiem sprawe z tego, że wynikiem radosnej twórczości
ustrojowej okaże się systemowy pokurcz który...właśnie podziwiasz. Ze w trakcie
tego “rodzenia się w bólach (że użyję tego waszego kretyńskiego języka)
rozszabrowany i roztrwoniony zostaną resztki majatku narodowego, a wyhodowana
na powyższym korupcja - siegnie zenitu. My doskonale wiedzieliśmy czym skończa
się zabiegi kleru, zmierzające do budowy takiego systemu który pozwoli na:
uczynienie ich “równiejszymi”; wyszarpnięcie maksymalnej kasy z odzysków i
innych odszkodowań; systemowe podłączenie się pod budżet i uruchomienie
nowego “rurociągu przyjaźni”. Jak i otym, że (na najwyższych szczeblach) kler w
pełni zdaważ sobie sprawę, że ta trzecia droga jest jedynie instrumentalna dla
czysto ekonomicznych zakusów: że z pełna świadomościa kłamał kler. Wiedząc też,
że później (także dzięki takim jak Ty) uda się klerowi wykpić i wyłgać ze
wszelkiej odpowiedzialności za stan państwa, do którego z premedytacją
doprowadził. To 47 miejsce na światowej liście korupcji jest w dużej mierze
zasługą kleru... a więc Twoją. Szukaj więc winnych wśród swoich bliskich. W
parafii. W lustrze.
....Atakując mnie po czysto personalnej linii, i to wedlug najobrzydliwszych
komunistycznych i kościelnych wzorców – w miejsce odniesienia się do rzeczowych
argumentów posta “Nie Mój Cyrk-Nie Moje Małpy” - wystawiłeś dość paskudne
świadectwo samemu sobie. Przecież nawet nie spróbowałeś durniu podważyć
czegokolwiek, bo doskonale wiesz, że mówię szczerą prawdę. Do tego dość
powszechnie znana, a więc niewygodna i niemożliwa do podkopywania. Tyle, że
jakże niemiła. Taka której wolałbyś nigdy nie usłyszeć ponieważ w celu, jej
akceptacji, znów przeskakiwać musiałbyś samego siebie. A na to Ciebie nie stać –
Panie Dulski. Nigdy! nie było Ciebie stać, i nigdy! nie będzie. Zebyś Ty
chociaż był konsekwentny w tym tradycyjnie pobożno-mieszczańskim uprawianiu
niezaangażowania...
....Wiem że nie bierzesz do siebie tego co mówię. Przecież nikt tu Ciebie nie
zna, a więc schowany za “ # ” możesz turlać się ze śmiechu z własnego
wizerunku. Wmawiając sobie, że to przecież nie Twoj portret. Zakłamanie masz
przecież opanowane do perfekcji. Pobożny mieszczanin z Ciebie, jakby nie było.
No cóż. Po części masz rację. To także wizerunek tych ładnych paru milionów
Polaków. Z mojego punktu widzenia nic nie uległo przez to zmianie, jednakże.
Jesteś złodziejem, pajacu, a ja - co już oświadczyłem niejednemu z Twojego
stada - ze złodziejami nie dyskutuję. Nawet gdy mają coś do powiedzenia, w
miejsce wyłącznego operowania potwarzą. Ja ich – jak teraz Ciebie - po
prostu... niszczę.
....To dobrze, że masz ” # “, zamiast jakiegoś normalnego nicka. Nawet Ci z nim
do twarzy. Nick, mimo wszystko, jest zbyt personalny. Podczas gdy Ty
rzeczywiście bezimienny jesteś w masie... takich samych jak Ty. Z fajka – czy
bez niej...
....Dziś na wesoło
......Krzysztof Patora
Obserwuj wątek
    • Gość: ethanol Re: Szacowny Portret z Fajką IP: 151.112.27.* 04.12.01, 05:26
      a ten debil dalej elaboraty przepisuje
      • krzys52 Czep się tramwaju Ethanol 12.12.01, 03:48
        a mnie nie myl ze swoim tatą
        ..
        K.P.
    • Gość: Hiacynt Krzysiu ale masz spuchnięty tyłek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 07:57
      krzys52 napisał(a):

      > Autor: Goæ portalu: # Data: 03-12-2001 07:50adres: *.wroclaw.tpnet.pl
      > >>Krzys52!
      > ....To dobrze, że masz ” # “, zamiast jakiegoś normalnego nicka. Na
      > wet Ci z nim
      > do twarzy. Nick, mimo wszystko, jest zbyt personalny. Podczas gdy Ty
      > rzeczywiście bezimienny jesteś w masie... takich samych jak Ty. Z fajka –
      > czy
      > bez niej...
      > ....Dziś na wesoło
      > ......Krzysztof Patora

      Krzysiu !

      Zdradź tajemnicę. Co w pisaniu #- a tak Ciebie dotknęło, co sprawiło, że się tak
      rozpisałeś. Trafił w jakiś Twój słaby punkt z życiorysu myślę.

      Jeżeli to, co napisałęś było na wesoło, to współczuję.

      Hiacynt
      • Gość: : !) # Do Szanownego Pana Krzysia rocznik 1952. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.12.01, 09:48
        # ----->
        >>> . Przepraszamy Cię też jednocześnie za wszystkie krzywdy,
        >>> jakich doznałeś od "okrutnego" kościoła w Polsce.

        > Krzys52 ------>
        > ....Dziś na wesoło
        > ......Krzysztof Patora


        " Bezimienny tluk " , zlodziej i pajac ze stada bezimiennej masy, ktory mial zryw
        dziekuje Ci, Panie Krzysztofie, za uznanie,
        .......................................... ze to dzieki mnie ..................................................
        ( także dzięki takim jak Ty) uda się klerowi wykpić i wyłgać ze
        wszelkiej odpowiedzialności za stan państwa, do którego z premedytacją
        doprowadził. To 47 miejsce na światowej liście korupcji jest w dużej mierze
        zasługą kleru... a więc Twoją.
        Wdzieczny # pardon "Tluk". Serdecznie pozdrawiam.
        P.S.
        Nie jestem lekarzem, chociaz wspolpracowalem m. in. z prof. Wiktorem Brosem
        na AM we Wroclawiu.
        Bardzo mi zalezy na przetrwaniu Kosciola w nastepnym tysiacleciu.
        Bron Boze na wzor amerykanski - jak sobie Panowie zaplanowali. Dlatego tez najserdeczniej
        i za to przepraszam . Chowam sie ze wstydem i skrucha pod # -em.
        • Gość: ethanol Re: Do Szanownego Pana Krzysia rocznik 1952. IP: 151.112.27.* 04.12.01, 22:42
          krzysiu
          na koncu napisales "Dzis na wesolo"
          Blad kolego - powinienes napisac "Dzies debilnie jak zawsze"
          i dolaczaj ten zwrot do kazdego swojego postu
      • krzys52 Mnie tyłek nawet od długiego siedzenia nie puchnie 05.12.01, 05:17
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > krzys52 napisał(a):
        >
        > > Autor: Goæ portalu: # Data: 03-12-2001 07:50adres: *.wroclaw.tpnet.pl
        >
        > > >>Krzys52!
        > > ....To dobrze, że masz ” # “, zamiast jakiegoś normalnego nick
        > a. Na
        > > wet Ci z nim
        > > do twarzy. Nick, mimo wszystko, jest zbyt personalny. Podczas gdy Ty
        > > rzeczywiście bezimienny jesteś w masie... takich samych jak Ty. Z fajka &#
        > 8211;
        > > czy
        > > bez niej...
        > > ....Dziś na wesoło
        > > ......Krzysztof Patora
        >H.
        > Krzysiu !
        >
        > Zdradź tajemnicę. Co w pisaniu #- a tak Ciebie dotknęło,
        .............
        K.P. A cóż niby mogło mnie dotknąć w pisaniu #. surprised) Raptem jeszcze jeden
        posługujący się inwektywą.
        Ot zainspirował mnie # po prostu. W dobrym momencie mi się napatoczył. No i
        rzeczywiście okazał się tym pierwszym, czyli uczczenia godnym. To wszystko.
        ..................................
        co sprawiło, że się tak rozpisałeś.(he, he, ja się rozpisałem confused) Trafił w jakiś
        Twój słaby punkt z życiorysu myślę.(ato dobre, on nie jest w stanie w nic trafić;
        wierz mi, ja się na tym znam smile
        >
        > Jeżeli to, co napisałęś było na wesoło, to współczuję.(a nie było confused)
        >
        > Hiacynt
        ...................
        Może i dajesz się lubić Hiacyncie, ale, przyznaję, nieco irytuje mnie to Twoje
        typowo komunistyczne słownictwo oraz styl. O argumentach nie wspominam, bo,
        gdybyś mógł w końcu zaprezentować jakoweś, to okazać by się musiało, że pochodzą
        z tej samej co słownictwo szkoły.
        ....Dzięki za litość nade mną i unikanie argumentacji
        .....W radosnym nastroju, tym razem
        K.P.



        • Gość: # Re: Mnie tyłek nawet od długiego siedzenia nie puchnie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.12.01, 08:34
          krzys52 napisał(a):
          ....
          Hiacynt napisal (a):
          .............
          > Trafił w jakiś Twój słaby punkt z życiorysu myślę.
          > Jeżeli to, co napisałęś było na wesoło, to współczuję.(a nie było confused)
          >
          > Hiacynt
          ...................
          Może i dajesz się lubić Hiacyncie, ale, przyznaję, nieco irytuje mnie to Twoje
          typowo komunistyczne słownictwo oraz styl. O argumentach nie wspominam, bo,
          gdybyś mógł w końcu zaprezentować jakoweś, to okazać by się musiało, że pochodzą
          z tej samej co słownictwo szkoły.

          > ....Dzięki za litość nade mną i unikanie argumentacji
          > .....W radosnym nastroju, tym razem
          > K.P.
          Panie Krzysztofie !
          Imponuje mi Pan bez watpienia podaniem nazwiska z imieniem. Na to nie byloby stac
          wiekszosci uczestnikow tego Forum.

          Ja podalem wystarczajaca ilosc szczegolow, faktow, miejsc, nazwisk,szkol,
          miejsc, prac, spotkan przez tych bylo nie bylo 9 m-cy, by nie miec watpliwosci, ze ktokolwiek
          mnie zna w realu z latwoscia rozpoznaje tutaj. No moze w realu uzywam bardziej
          rubasznego jezyka.

          Ale Panskie insynuacje co do Hiacynta, jesli nie sa celowe i ze zlej woli,
          potwierdzalyby przypuszczenia innego eterycznego watkowicza, co to bluzgajac
          na Forum
          jest o wiele uczciwszy i szlachetniejszy dla forumowiczow.
          I dla TEGO Go lubie - nie tylko z okazji imienin ale i przy innych okazjach.

          Radze sprobowac Go w ten Week End.
          A dobry nastroj ulegnie znacznemu wzmocnieniu - czego szczerze zycze,
          przekonany do jego swoistej markowosci.

          Z nadzieja niepopsucia radosnego nastroju i ze staraniem unikniecia
          najmniejszej argumentacji. No 1 -go spostrzezenia lekko przypuszczajacego
          nie moglem sobie - of cause - to refuse. Oddany "inwektywom" #.
          Oddany na pastwe STADA - ma sie rozumiec !

          • krzys52 O co Tobie jeszcze chodzi, czlowieku 06.12.01, 05:31
            ....Czy Ty jestes masochista jakis i liczysz na moje odpowiednie zadze? Musze
            Cie rozczarowac.
            ....Mnie nie sprawia przyjemnosci znecanie sie i pastwienie nad Toba, czy
            kimkolwiek innym. Choc czasem, gdy ktos bardzo o to prosi, potrafie byc
            niemily - przekonales sie. Jak pamietam, to nie ja zaczalem slac do Ciebie
            obelzywe listy. Co mialem do powiedzenia - powiedzialem.
            ....Podobnie z Hiacyntem, ktoremu najwyrazniej wydawalo sie, ze on moze a ja
            nie. On wie o co chodzi. Czy jestes jego bezinteresownym obronca i fanem?
            ....A moze liczysz na to, ze zrobi mi sie przykro? No coz, liczyc zawsze
            mozesz, bo tak naprawde... nigdy nic nie wiadomo surprised)
            K.P.
            • Gość: # Re: O co Tobie jeszcze chodzi, czlowieku IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.12.01, 11:32

              Teraz juz naprawde o nic. Wszystko jasne !
    • Gość: borsuk Re: Szacowny Portret z Fajką IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.01, 14:05
      Krzysztofie,

      Ty sobie jeszcze spisz, a my tu zastanawiamy sie juz, co by z Twoich snow
      wyniklo gdyby sie sprawdzily.


      K.P.:
      ...Przyjmij tedy do wiadomości kolego, że moi “bliscy tzn. tolerancyjni i
      liberalni” od samego początku przemian domagali się ordynarnego plagiatu
      systemu amerykańskiego....

      borsuk:

      To mi brzmi troche jak sformulowania innego Pana z fajka.

      „My to naradzilismy sie z towarzyszami i doszlismy do wniosku, ze
      najlepszym rozwiazaniem dla Polszy, budiet wprowadzenie plagiatu
      ordynarnego sytemu radzieckiego.“

      Czy jakos tak. Podobnie w kazdym razie. Arogancko jakby.

      K.P. :
      .... i rezygnacji z tych kretyńskich lustracji.

      borsuk :

      lustracje sa kretynskie, dlatego, ze sa kretynsko przeprowadzone,
      sa kretynsko przeprowadzone, bo zostaly kretynsko wprowadzone,
      zostaly kretynsko wprowadzone, bo juz po prostu bylo za pozno na
      wprowadzenie ich rozsadne, gdyz wczesniej, ludzie tolerancyjni i liberalni
      popelnili blad ekstrapolacji swojej postawy na komunistow.
      Czyli mowiac jezykiem prostszym, zaufali im.
      Niemcy, nauczeni na bledach denazyfikacji, przeprowadzili lustracje
      konsenkwentnie i maja spokoj.

      K.P.

      Jak chcemy teraz, tak i wtedy domagaliśmy się liberalnej demokracji
      (na wzor USA).

      borsuk:

      Jedynym panstwem w jakim liberalna demokracja na wzor USA funkcjonuje, sa USA.
      Niemozliwem jest przeniesienie systemu politycznego z jednego kraju do innego.
      Nawet w Kanadzie, ktora powstawala w podobny sposob ,demokracja funkcjonuje
      inaczej.

      U poczatkow demokracji amerykanskiej lezy rewolwer wolnego (takze od skrupulow)
      czlowieka.
      Lezy ziemia, ktora wystarczylo zabrac tubylcom i obronic przed sasiadem, lub z
      tymze sasiadem bronic przed innymi.
      Lezy spolecznosc malego miasteczka, wystawiona na bezustanny naplyw nowych
      osadnikow,ktorych trzeba bylo albo odrzucic, albo zintegrowac.
      Lezy uznanie autorytetu tych, ktorzy polozyli jakies zaslugi w budowaniu
      spolecznosci.
      Lezy podziw dla skutecznosci dzialania tych, ktorym sie udalo zrobic majatek .

      Nic z tego nie znajdziesz w zadnej ze starych demokracji europejskich.
      Te powstaly jako srodek przeciwstawienia sie istniejacym autorytetom.
      Powstaly jako srodek, mniej wiecej sprawiedliwego zawiadywania ziemia,
      ktorej zawsze bylo za malo.
      Jako godzenie interesow ludzi zasiedzialych od wiekow.

      K.P.:

      Niezła znajomość tej naszej “polskiej duszy anielskiej”, oraz narodowej
      umiejętności do spieprzenia wszystkiego, za co by się nie wziąć,
      podsuwała nam, że tak będzie najrozsądniej a zarazem najefektywniej,
      z uwagi na pożadane skutki.
      Zdawaliśmy sobie bowiem sprawe z tego, że wynikiem radosnej twórczości
      ustrojowej okaże się systemowy pokurcz który...właśnie podziwiasz.

      borsuk :

      Przerazajaca jest Twoja lekkomyslnosc Krzysztofie.
      Nam, ktorzy wszystko spieprza, chcesz powierzyc drogocenny system amerykanski.
      Wiesz co by z tego wyszlo?
      Sejm zlozony w trzech czwartych z ksiezy i w jednej czwartej z bylych
      przewodniczacych GS-ow.
      Bo to ksieza przedewsystkiem przechowywali stare, niekomunistyczne tradycje.
      - Autorytet
      Przewodniczacy GS-ow znowu, to byla ta elita finansowa.
      - Skutecznosc dzialania.

      Polacy musza dojsc sami do swojej demokracji. Nikt im jej nie przyniesie.
      Cena za nauke jest m. in. Lepper. Jak szybko wyciagna z tego wnioski, nie wiem.
      Im szybciej tym lepiej.

      # nie podziwia systemu, jaki teraz panuje w Polsce. Wrecz przeciwnie.
      Wiem, bo sie o to z nim spieralem.
      Ja tez nie podziwiam, ale z innych przyczyn.

      Pod pewnym wzgledem jestes do #-a podobny.
      Obaj widzicie zlo, i obaj jestescie przekonani, ze jego korzenie tkwia w jakims
      spisku.
      Dla Ciebie to kosciol, dla niego finansjera, liberalowie, Zydzi, socjalisci.
      Przyznam, ze u niego wybor jest szerszy. J


      Pozdrawiam


      borsuk


      • Gość: # Re: Szacowny Portret z Fajką IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.12.01, 12:16
        Gość portalu: borsuk
        napisał o Ameryce i # -u:

        > Lezy ziemia, ktora wystarczylo zabrac tubylcom i obronic przed sasiadem, lub z
        > tymze sasiadem bronic przed innymi.
        .....
        > Lezy uznanie autorytetu tych, ktorzy polozyli jakies zaslugi w budowaniu
        > spolecznosci.

        > Bo to ksieza przede wsystkim przechowywali stare, niekomunistyczne tradycje.

        > Przewodniczacy GS-ow znowu, to byla ta elita finansowa.
        > - Skutecznosc dzialania.
        >
        > Polacy musza dojsc sami do swojej demokracji. Nikt im jej nie przyniesie.
        >
        > # nie podziwia systemu, jaki teraz panuje w Polsce. Wrecz przeciwnie.
        > Wiem, bo sie o to z nim spieralem.
        > Ja tez nie podziwiam, ale z innych przyczyn.
        >
        > Pod pewnym wzgledem jestes do #-a podobny.

        > Dla Ciebie to kosciol, dla niego finansjera, liberalowie, Zydzi, socjalisci.
        > Przyznam, ze u niego wybor jest szerszy. >
        > Pozdrawiam
        >
        > borsuk

        Mily moj malujac mi # -a portet pzwolisz na wlasny.
        Beda to same oczywistosci tak proste, ze onich nie pisalem
        Na poczatek nieuprawnione porownanie do Krzys52:

        > "Pod pewnym wzgledem jestes do #-a podobny."<

        Otoz takie kryterium mozesz swobodnie zastosowac rowniez do Jaruzelskiego, Kiszczaka
        Hitlera a nawet Stalina. Wszyscy chcieli dobra Polski bo im sie stan obecny nie podobal.
        A kazdy mial inna diagnoze i recepte.
        Ja jak wiesz walcze z absurdami a w diagnozy sie nie bawie.
        Z doktorami, ordynatorami i szefami klinik - profesorami mialem do czynienia przez 3 lata
        satale a pozniej dorywczo. Wiem jak diagnozuja i jak analizuja.

        Inzynierowie, budowniczy, konstruktorzy tez maja swe cmentarze. Je kazdy widzi
        - przychodzacy chorzy wchodza do oddzialu przyjec czy gabinetu niestety nie przez cmentarz
        danej kliniki czy lekarza.
        Ty i ja roznimy sie tym, ze ja bezkompromisowo pokazuje bledy we wnioskowaniu,
        absurdy w metach propagandowych, powiazania mafijno-rzadowe,
        narzedzia indoktrynacji w postaci TVnieP czy GW bo NIE mi nie przeszkadza.
        Na zasadzie, ze hitlerowcow nie uwazam za zagrozenie dla polskosci.
        Polskojezycznych skrytych za propaganda polityczna i kulturalna TAK.
        Ja nie uznaje podzialow wedlug narzucanych na golizne antypolskosci
        szat : " - finansjera, liberalowie, Zydzi, socjalisci."
        Czy Cimoszewicz to finansjer z plikiem akcji, liberal z Brukseli, czy Zyd czy socjalista ?
        Podmien Cimoszewicz na Kaczmarek, Lewandowski, Balcerowicz, Gronkowiec,
        Bielecki, .... no pisac musialbym do wieczora. Czy jakas pzryjaciolka Umer zrobila kabaret
        z ofiar Humera? A moze chcialby # by ulica Lupaszki byla we W-wiu ? Bez protestow
        oglupionych p-ganda m-cow ?
        Te podzialy zostawiam politykom od 7 bolesci. Mi wystarcza starcza logika.

        Pzdr # Nie obrazilem sie ale bylo blisko.
        • bykk Re: do Hasza i Borsuka 07.12.01, 13:06
          Hasz,po co odpowiadasz k52? Wszyscy na forum wiedzą,że on tylko jeden
          temat ma: Kościół Katolicki zwalczać!
          Hiacyntowi pieprzy coś o komunie? Ludzie i kto to mówi?
          Pajacyku k52 do tej pory jeszcze Cię nie stuknęło?(czy stuknęło za mocno?)
          Borsuk,a Ty co się tak rozpisałeś? Zaraziłeś się od pismaka k52?smile))
          pozdrawiam
          • Gość: borsuk Re: do Hasza i Borsuka IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.01, 14:54
            Nie, ale powaznie traktuje Hasza
          • krzys52 Wiemy, Ze Czytaniem Slow Brzydzisz Sie.... 01.01.02, 04:31
            ....na katechezie ktos to robi za Ciebie. I wcale nie dlatego, ze jestes osiol -
            bo jestes bykk - ale ten ktos zna Twoj wrodzony obrzyd oraz matolkowstwo.
            ....A swoja droga, czy Ty myjesz czasem kopyta?
            ..
            K.P.
            ..
            ......................................
            bykk napisał(a):

            > Hasz,po co odpowiadasz k52? Wszyscy na forum wiedzą,że on tylko jeden
            > temat ma: Kościół Katolicki zwalczać!
            > Hiacyntowi pieprzy coś o komunie? Ludzie i kto to mówi?
            > Pajacyku k52 do tej pory jeszcze Cię nie stuknęło?(czy stuknęło za mocno?)
            > Borsuk,a Ty co się tak rozpisałeś? Zaraziłeś się od pismaka k52?smile))
            > pozdrawiam

        • Gość: borsuk gdyby Nokia byla Polska IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.01, 14:52
          Drogi #-u,

          z dwoch powodow ciesze sie, ze sie nie obraziles.

          1. nie mialem zamiaru Cie obrazac.
          2. Napisales bardzo interesujaca odpowiedz.
          Na jej podstawie mozemy duzo precyzyjniej okreslic to co nas dzieli i to nas
          laczy.

          # :

          Otoz takie kryterium mozesz swobodnie zastosowac rowniez do Jaruzelskiego,
          Kiszczaka Hitlera a nawet Stalina. Wszyscy chcieli dobra Polski bo im sie stan
          obecny nie podobal.

          borsuk :

          uwazam, ze zaden z nich nie chcial dobra Polski. Hitler i Stalin to wogole
          absurd, a pozostala dwojka chciala wprawdzie dobra Polski, ale Ludowej.


          # :

          Ja jak wiesz walcze z absurdami a w diagnozy sie nie bawie.

          borsuk :

          najpierw trzeba stwierdzic, ze cos jest absurdem, a zatem postawic diagnoze.

          # :

          Ty i ja roznimy sie tym, ze ja bezkompromisowo pokazuje bledy we wnioskowaniu,
          absurdy w metach propagandowych, powiazania mafijno-rzadowe,
          narzedzia indoktrynacji w postaci TVnieP czy GW bo NIE mi nie przeszkadza.
          Na zasadzie, ze hitlerowcow nie uwazam za zagrozenie dla polskosci.
          Polskojezycznych skrytych za propaganda polityczna i kulturalna TAK.
          Ja nie uznaje podzialow wedlug narzucanych na golizne antypolskosci
          szat : " - finansjera, liberalowie, Zydzi, socjalisci."

          borsuk :

          Z tego co tu opowiadaja forumowicze wynika, ze NIE – podobnie jak Ty
          “ ...bezkompromisowo pokazuje bledy we wnioskowaniu, absurdy w metach
          propagandowych,
          powiazania mafijno-rzadowe...“.

          No bardzo pieknie i odwaznie, nie ma sie do czego przyczepic, a jednak uwazam
          NIE za szkodliwego szmatlawca.

          Jasne jest, ze winni przestepstw i korupcji, powinni za to odpowiadac, wogole
          nie ma dyskusji.
          Ale pomijajac juz fakt, ze Urban widzi lobuzow tylko po drugiej stronie
          barykady, to, sprowadzajac wszystko do winy pojedynczych osob, zaciemnia
          przyczyny, dla ktorych takie zjawiska sa mozliwe.

          A one leza w nas samych. M.in. w pewnym moim krewniaku, ktory nie widzi
          nic zlego w przechwalaniu sie jak to on zrecznie umie dac lapowke.
          Jak to ma milicje w kieszeni. Jak tanio skombinowal materialy na budowe
          domu.
          Ale tak wogole, to on dusza czlowiek jest. No i bardzo dobry Polak.

          W czterech zdaniach trzy razy mowisz o polskosci. Ja sie nauczylem o Polsce
          cicho mowic.
          Bo ile razy, w przeszlosci, ktos o Polsce wrzeszczal, to sie potem okazywalo,
          ze wlasnie zalatwia swoj wlasny interes.
          Ciebie to nie dotyczy #-u. Ty i ja, mysmy juz swoje interesy pozalatwiali i
          raczej na niebieska trawke nam niz na gieldowe parkiety.

          Ale wracajac do sprawy.
          Moim zdaniem popelniasz blad, widzac wszedzie wrogow Polski i polskosci.
          Moim zdaniem prawda jest duzo gorsza - Polska nikogo nie obchodzi.
          Chyba, ze ktos ma tu wlasnie jakies dorazne interesy.
          Polska jest slaba i bez znaczenia. I to juz od dawna.
          Gdyby Dostojewski i Goethe byli Polakami, nikt by o nich nie slyszal.
          Armaty i potega gospodarcza przyczyniaja sie nadzwyczajnie do upowszechniania
          kultury.
          Nie wdawajmy sie tutaj w rozwazania, o przyczynach rozbiorow i slabosci Polski
          dawnej.
          Czasu sie nie odwroci. Ale o przyczynach slabosci Polski dzisiejszej trzeba
          mowic.

          Przytaczasz dluga liste politykow, ktorzy Ci sie nie podobaja.
          M.in. Balcerowicza, ktory, w kraju ludzi przyzwyczajonych zyc z datkow, mial
          odwage powiedziec, ze na pieniadze trzeba zapracowac, ze nie wolno wydawac tego
          czego nie ma, ze za ta oslawiona oslone socjalna beda placic nasze wnuki. Nie
          wiem czy masz dzieci, ja mam.
          A do biednych nie mam specjalnego nabozenstwa. Tylko w nielicznych wypadkach
          nie sa sami winni swojej biedy. I wtedy trzeba im pomoc. By sie mogli wyciagnac.
          Jedyny wyjatek – emeryci. Im jest rzeczywiscie zle. Oni sa jedynymi ofiarami
          systemu, w ktorym „wladza udawala ze placi, a lud udawal, ze pracuje“.

          # :

          A moze chcialby # by ulica Lupaszki byla we W-wiu ? Bez protestow
          oglupionych p-ganda m-cow ?

          borsuk :

          moze byc i w Warszawie, najlepiej jakby byla poprzeczna do Berka Joselewicza.
          Obaj naleza do do historii Polski.
          Moglibysmy sie wtedy spotkac na rogu Lupaszki i Berka Joselewicza.
          A moze juz tam stoimy?

          Pamietam, jak prowadziles kampanie w sprawie Enigmy. Swietnie, swojego trzeba
          sie dopominac.
          A jednak nie moge oprzec sie wrazeniu, ze gdyby Polska byla silna, gdyby miala
          sprawny rzad,sprawna armie, sprawny przemysl, to caly swiat wiedzialby kto
          zlamal Enigme.
          Wystarczylby jeden markowy, polski produkt, znany na calym swiecie, a juz
          sytuacja bylaby inna.

          Pomysl #-u o ile fajniej by bylo, gdyby Nokia byla polska

          Pozdrawiam Cie serdecznie

          borsuk

























    • krzys52 Fajka dla Borsuka - odp. cz. I, 09.12.01, 08:08
      .......Borsuku
      ....Dopiero dziś, tj. w sobotę, przeczytałem Twój list. I wyobraź sobie -
      natychmiast połapałem się, że próba całościowego odpisania Tobie niechybnie
      skończyć się musi czymś niezmiernie kobylastym – elaboratem o objętości
      niewyobrażalnej wręcz. Nawet dla mnie surprised) Dlatego zdecydowałem, że spróbuję
      odnosić się do poszczególnych części Twojego tekstu – na raty. Myśle, że w ten
      sposób – mając przed sobą konkretne wątki narracyjne – łatwiej nam będzie
      porozumieć się, a może i zrozumieć. Zatem zaczynam ćwiartowanie, czyli:
      do “arogancko jakby.”
      ..
      ....Zauważ, że owi “bliscy tzn. tolerancyjni i liberalni” dlatego ujęci byli w
      cudzysłów, że oryginalnie były to słowa #a, jednak. Tyle, że ja podjąłem je z
      pewną przekorą. Ale też, nie będę wymigiwal się od nich.
      ....Wydaje mi się, że istnieje dość istotna różnica pomiędzy arogancją osoby
      będącej na pozycji upoważniającej do dyktowania, a “arogancją” osoby takiej jak
      ja, która korzysta jedynie ze swego prawa do wyrażania opinii. Nawet jeśli
      rzeczona “arogancja” miałaby być taka “jakby”, zaledwie.
      ....Po drugie, duża siła często chadza w parze z wielka arogancją. Tyle że ja,
      i mnie podobni, nie dysponujemy siła większą od siły naszego słowa. Po trzecie,
      zatem, za rekomendacją “plagiatu systemu amerykańskiego” (czy plagiat musi być
      zerżnięciem co do słowa?), nie kroczyła armia Stanow Zjednoczonych.
      ....Czy może z arogancją miałbyś wtedy do czynienia gdyby sami Amerykanie
      próbowali narzucić Polsce swój system? Tak jak to miało miejsce w przypadku
      podwojennych Niemiec? Ciekawe tedy czy bardziej arogancki był Roosevelt, który
      miał odnośną a arogancką wizję, czy może późniejsi Truman z Eisenhowerem i
      Kennedym, którzy tę wizję wprowadzali w życie. I wprowadzili... wyobraź sobie.
      Pomimo tego, że Niemcy nie mieli tradycji wozów jadących na Zachód, bezkresu
      ziemi odebranej Indianom, oraz tego wszystkiego co wymieniasz później. Nie wiem
      czy także o tym wiesz ale wydaje mi się, że to właśnie dzięki arogancji wyżej
      wymienionych, przeszlo pół wieku cieszą się Niemcy z tego ordynarnego plagiatu,
      choć wcześniej ich demokratyczne doświadczenie było mniej więcej takie jak
      polskie – z grubsza żadne. Wiedząc też, o tym, że gdyby dano im wolną rękę w
      tym zakresie to tzw. “przyczyny obiektywne”, które i Ty wymieniasz, oraz
      konieczność chodzenia na kompromisy, z całą pewnością wpłynęłyby na ksztalt i
      kondycję wypichconego systemu. Na szczescie – także nasze - nie mieli nic do
      gadania. Ale mam ja, i jeszcze do tego powrócę surprised)
      ....Jedźmy dalej do: Niemcy “przeprowadzili lustrację konsenkwentnie i mają
      spokój.”
      ..
      Borsuku, jeśli już zasiadasz z władzą do stołu obrad i zgadzasz się na
      kompromisy, w zamian za tej władzy ustąpienie – a, że przypomnę, nie wiesz
      jeszcze niestety, że niedaleka przyszłość niesie z sobą kompletny upadek
      komunizmu – to stajesz się strona w umowie. Jeśli, do tego, ludzie ‘ancient
      regime’ nadal dysponują wojskiem (nie mówię o tych z poboru lecz o znakomitej
      większości zawodowców, także obawiających się rozliczeń), policją, służbą
      bezpieczenstwa, wywiadem, oraz ogromną siatką indywidualnych powiązań pomiędzy
      ludzmi pozostającymi wprawdzie po za służbą lecz bliskimi dotychczasowej władzy
      i systemowi – lepiej miej się na baczności i nie zrób jakiegoś głupiego kroku.
      Skutki takowego mogą okazać się fatalne zarówno dla Ciebie jak i dla kraju.
      ....Przykład Niemiec jest kompletnie niewłaściwy, a pamięć (nie tylko) Twoja
      zadziwiająco krótka. Na Niemcy, że przypomne (o ile nie byłeś zbyt młody by
      cokolwiek y tego pamiętać) składała się przegrana i całkowicie podporządkowana
      NRD, oraz RFN – strona która owej lustracji dokonywała. Przy czym leżące
      plackiem i wzięte pod lupę wschodnio-niemieckie siły cenzurowane nie miały
      absolutnie!!!! nic do gadania. Wschodnim Niemcom po prostu podyktowano jak ma
      być – i będzie. Przy szerokim poparciu obywateli byłego NRD. To dlatego
      Niemcy “mają spokój”. Czy zatem nadal wydaje się Tobie, że Polska miała
      podobny “komfort” gdy idzie o lustrowanie komuny?
      ....Na taką lustrację jaką byś sobie wymarzył Polacy mieliby szanse jedynie w
      wyniku gwałtownego (nie planowego i uzgodnionego) upadku reżymu. Gdyby w wyniku
      jakiejś rewolty władza została komunie wyrwana. Wtedy można by było zrobić taką
      lustrację “jak trza” – pod murem, na latarniach, przez poderżnięcie gardeł,
      trybunały ludowe i rozprawy pokazowe. Do wyboru. Albo przynajmniej taką jakiej
      dokonali Niemcy. Juz widzę te rozmarzone twarze niektórych uczestników. I nie
      widze w nich nic złego, gdyż “pomarzyć dobra rzecz”. surprised)
      ....”Ludzie tolerancyjni i liberalni”, którzy chcieli wałkowanego tu “plagiatu”
      nie popełnili żadnego błędu ekstrapolacji zaufania. Ponieważ w tego typu
      rozgrywkach i zmianach systemowych nie o zaufanie do drugiej strony, i jej
      dobrą wolę idzie, lecz o zabezpieczanie się przed sytuacjami niechcianymi. W
      tym kontekście mówienie o zaufaniu wskazuje na kompletne niezrozumienie natury
      tego typu układów. Czy doprawdy sądzisz, że Kuroń i Ska (łącznie z kk) opierali
      powodzenie systemowych przemian na zaufaniu do komuny?
      ....Ponadto ci “liberalni i tolerancyjni” ludzie byli bardzo nieliczni oraz
      nieobecni przy okrągłym stole. Jeśli zarowno # jak i Ty mieliście na myśli
      Michnika i spółkę to - nie ujmując nic z zasług wymienionych osób - mówimy o
      zupełnie innych ludziach. Michniki, z całą armią profesorów, łącznie z tymi z
      PAN, nie mieli zielonego pojęcia o demokracji, a znakomita większość ich
      ówczesnych publicznych wypowiedzi na ten temat była po prostu żenująca.
      Mazowieckie natomiast wymyśliły sobie państwo oparte na ideologii chadeckiej.
      Tyle, że... kto któż inny niby miał znać się na tym. Kto inny mógł wiedzieć.
      ....Gdyby przy systemowych zmianach, i przekazywaniu władzy, o zaufanie miało
      chodzić to komuna od razu oddałaby kontrolę nad w/w służbami nowej władzy
      solidarnościowej. A decydując tak właśnie, i pozwoliłaby Macierewiczom na
      wykoszenie jej skąd tylko się da. I dobrowolnie położyłaby głowę na pieńku.
      ....A może sądzisz, że komuna powinna była mieć zaufanie do Macierewicza i
      Niesiołowskiego(?) Bo oni mieli zaufanie do komuny. I dlatego właśnie dążyli do
      przejęcia wyłącznej kontroli nad służbami specjalnymi – niejako w dowód
      zaufania. Widzisz, ja nie tylko byłem mocno na bieżąco gdy o transformację
      idzie ale dodatkowo znałem osobiście szereg tych figur zakładających ZCh-Ny,
      oraz inne narodowe oraganizacje. Sam nie miałem do nich zaufania – choć z
      komuną nigdy nie miałem nic wspólnego. A może wydaje się Tobie, że
      nieujawnianie przez komunę zakresu i głębi współpracy kleru katolickiego, oraz
      nazwisk współpracujących z komunistycznym państwem duchownych, było przejawem
      zaufania jakim u czerwonych cieszył się kler (confused)

      cdn.
      • krzys52 Re: Fajka dla Borsuka - odp. cz. I, dok. 09.12.01, 08:11
        ....Jak do tej pory, obnażyłem słabość Twojego argumentu o lustracji, i to nie
        tylko w części przywołującej przyklad Niemiec. Pozwól, że teraz postawię na
        nogach wszystko to co zaprezentowałeś.
        ....Zatem, ludzie tolerancyjni i liberalni NIE popełnili błędu ekstrapolacji
        swojej postawy na komunistów ponieważ zarówno nie ufali oni komunie, jak i –
        także wobec zapoczątkowanych już pokojowych przemian, oraz szeregu ograniczeń o
        których wspomniałem wcześniej, tj. braku wpływu na służby specjalne i wojsko –
        uważali, iż rozliczenia są bardzo trudne do zrealizowania, bądź niemożliwe.
        Ponadto, co jeszcze ważniejsze, rozliczenia są przynajmniej drugoplanowe wobec
        powodzenia transformacji ku demokracji. Po cóż zatem narażać było na szwank
        demokratyczne przemiany próbując forsować i tak niemożliwą do przeprowadzenia
        lustrację(?) Dla nas ta skórka niewarta była wyprawiania.
        ....Już w roku 1991 tacy jak ja doskonale zdawali sobie sprawę, że to nie
        komuna jest główną przeszkodą dla demokracji, lecz, tak się składa, siły
        domagające się rozliczeń. Dziwnym trafem narodowe i ściśle współdziałające z
        Kościołem katolickim. Skoro umknęła Twojej pamięci istotna różnica pomiędzy
        Niemcami a Polska to obawiam się, że możesz także nie pamiętać całego tamtego
        okresu – pierwszej dekady wolności. Przypomnę zatem. A byl to, musisz wiedzieć,
        bardzo ważny okres oblegania komuny i państwa przez obóz narodowo-kościelny.
        Tym razem, to lwy pożerane były przez chrześcijan z ZCh-Nu. Kolebało się też
        państwo. A to Wałęsa próbował przejąć kontrolę nad wojskiem, a innym razem -
        Macierewicz nad służbami specjalnymi. Oczywiście nie w trosce o państwo
        podejmowano odnośne próby lecz w celu zapewnienia swoim ugrupowaniom przewag
        nad innymi.
        ....Przynajmniej do połowy ubiegłej dekady obóz narodowo-kościelny nie miał
        absolutnie innego pomysłu na kształt państwa jak kontynuację tego co było,
        tyle, że spoczywającego na nowej już, i bliskiej sercu, ideologii katolickiej.
        Wspieranym przez kler solidarnosciowcom (na czele z ZCh-Nowska awangardą)
        marzył się - tak , tak, głównie z uwagi na ten żłób - dokładnie taki sam
        paternalizm jakim wcześniej otaczała obywatela “socjalistyczna ojczyzna”. Tajna
        policja dbalaby w nim, dla odmiany, o uprzywilejowane interesy katolicyzmu jako
        religii państwowej, oraz o dobrą kondycję Instytucji. Policja zaś, jako całość,
        kontynuowalaby tradycje policji obyczajowej (jak w Hiszpanii za Franco). To
        wtedy okazało się, że Niesiołowskie byli przeciwko cenzurze, owszem, ale
        jedynie komunistycznej. Generalnie jednak cenzura okazała się nie takim znów
        najgorszym pomysłem. Niesiołowski z Zawiszą i Kropiwnickim ujawnili się
        zwolennikami “demokracji” istotnie różniącej się od tej którę jakby arogancko
        popierałem ja.
        ....W pierwszej połowie ubiegłej dekady komuna oddałaby całą!!!!! władzę gdyby
        tylko uzyskać mogła gwarancje bezpieczeństwa. Ze nowy system będzie demokracją
        liberalną. W takowej także upatrywała komuna ratunku dla siebie, oraz swego
        stanu posiadania. W liberalnej demokracji nie musiałaby obawiać się
        wypichconych na poczekaniu praw działających wstecz, oraz wyroków sądowych
        opartych na osobistych uprzedzeniach sędziego, w miejsce solidnego materiału
        dowodowego. Każda wątpliwość co do winy musiałaby działać na ich stronę. W
        państwie do którego pchała strona narodowo-kościelna czekała ich dekomunizacja
        i dekapitalizacja – w najlepszym przypadku. To głównie dlatego komuna, jak
        tylko mogła, udupiała zakusy lustratorów. Ale... nie tylko komuna.
        ....Istotną rolę w praktycznym uniemożliwieniu rozliczeń odegrał Kościół
        katolicki. Temu także nie na rękę było ujawnienie zakresu i głębi współpracy
        z “socjalistyczną ojczyzną” zarówno duchowieństwa jak i Kościoła jako
        instytucji. Komunie i klerowi było więc niejako po drodze. Przy czym komuna
        zachowywala stan posiadania i bezkarność, a Kościół... dostawał za pomoc
        prezenty: a to ustawy kościelne i odzyski z nadaniami, a to konkordat i
        praktyczne finansowanie religii przez państwo. Ręka rękę myła, a przy okazji po
        raz kolejny obydwie!! redefiniowały lustracyjne plany oszołomów jako...
        kretynskie.
        ...Popatrz zatem Borsuku raz jeszcze na ten drugi fragment swojej wypowiedzi i
        spróbuj wyjaśnić mi w jaki niby sposób podważyłeś sens mojego stwierdzenia o
        kretyńskości lustracji(?) Skoro, na dodatek, sam tę kretynskość potwierdziłeś
        i – choć błędnie, ale niemniej – uzasadniłeś ją w dodatku.
        ....Nie robi się czegoś co z góry skazane jest na niepowodzenie. A już
        zwłaszcza gdy nie do odrobienia jest, to, co już dokonane. Zwolennikom
        lustracji i rozliczeń zapewne nigdy nie zaświtała w tych ich pieńkach myśl, że
        zostali użyci przez swój własny Kościół w charakterze straszaka na komune. By
        ją rozmiękczyć i uczynić bardziej skłonną do sklładania Kościołowi darów. Co z
        tego, że nie z kieszeni komuny. Na tym polu czerwoni i czarni takze doskonale
        rozumieli się (o przyzwoleniu, dzięki temu, przez tzw. “autorytety moralne”,
        korupcji, czyli o psuciu sie ryby od głowy – pisałem już na tym forum; a... co
        tam, powróce do tego surprised)
        ....Tyle na razie. Jutro postaram się o dokończenie odpisywania.
        .....Pozdrawiam
        ......Krzysztof Patora
      • krzys52 Re: Fajka dla Borsuka - odp. cz. II :O) 10.12.01, 06:29
        .......Hej, to znowu ja
        ....Czyli Do: “Jako godzenie interesów ludzi zasiedziałych od wieków.”
        ..
        Myślę, że zasadniczy błąd wytknąłem Ci już w cz. 1, kiedy to nawiązałem do
        narzucenia Niemcom liberalnej demokracji. Innymi słowy, jesteś w błędzie,
        twierdząc, że “jedynym państwem w jakim liberalna demokracja na wzór USA
        funkcjonuje, są USA”, jako że właśnie zaprezentowałem Tobie drugie. Zartuję,
        niemal wszystkie zachodnie demokracje są demokracjami liberalnymi. I czerpały one
        z amerykańskich doświadczeń systemowych. Włącznie z wymieniona przez Ciebie
        Kanadą czy Wielką Brytanią (z uporem maniaka prezentowaną w Polsce, najwyrazniej
        przez maniakow, jako monarchia parlamentarna, podczas gdy monarchia od dawna nie
        ma już żadnych!! systemowych związków z państwem).
        ....Różnice które rzucają się w oczy są jedynie różnicami w formie – nie treści.
        We wszystkich zachodnich liberalnych demokracjach państwo jest światopoglądowo
        neutralne oraz bezstronne przy rozstrzyganiu odnośnych sporów. Czy to będzie
        Kanada, czy USA, Holandia, Belgia, Szwecja, Francja, Dania - nie ma między nimi
        najmniejszych różnic pod tym względem. Dodatkowo, w wymienionych krajach władza
        wyłaniana jest w powszechnych, nieskrępowanych i równych wyborach.
        ....Nie ma większego znaczenia, że np. w GB nie ma takiego jak w US trójpodziału
        władzy, gdyż brytyjski zwycięzca parlamentarny staje się zarazem egzekutywą. W GB
        znakomicie funkcjonuje odporna na polityczne zwroty a uświęcona tradycją
        biurokracja, która – dzięki pajęczynie swych reguł postępowania – spełnia taka
        samą kontrolną role jak amerykański Kongres. Wprawdzie w przeróżny sposób
        osiągane są w tych państwach cele liberalnej demokracji, niemniej sa to te same
        cele. W USA egzekutywą jest prezydent. Francja i Niemcy mają podział egzekutywy,
        przy czym francuski prezydent ma znacznie więcej władzy niż niemiecki, a
        niemiecki kanclerz od francuskiego premiera. W formie zatem – co kraj to obyczaj.
        W tresci - zachodnie liberalne demokracje nie różnią się.
        ....Swoją drogą znajduję Twoja argumentacje dodatkowo interesującą, jako że
        dokładnie to samo słyszałem (czytałem) na samym początku ubiegłej dekady. Polska
        prezentowana była przez przeciwników liberalnej demokracji jako wyjątkowo
        unikalna, przez co absolutnie niepodatna na transplantację zachodnich wzorców.
        Ale jedźmy dalej, do:...borsuk surprised)
        ..
        ....Zatem wytykając mi tę przerażającą lekkomyślność najwyraźniej nie
        zrozumiałeś, że owego plagiatu liberalnej demokracji nie dawałbym nikomu do
        spieprzenia. Pewnie dlatego tak trysnąłeś humorem, choć borsuki słyną z
        ponuractwa. Plagiat który polecałem w 1989 roku miał być do zastosowania się oraz
        podporządkowania się mu. Nie do majstrowania przy nim. A swoją drogą, cóż niby
        tak istotnie różnego od amerykańskiego wzorca – oprócz systemowego związku
        religii z państwem – skonstruowano do tej pory? Odrzuć konkordat oraz Art.25 z
        Konstytucji i będziesz miał podstawy dla tego o co mi chodzi – dla państwa
        światopoglądowo neutralnego. Czy, to, co do tej pory wdrożono jest jakąś unikalna
        w skali światowej kreacją? Dopracowali się Polacy dzięki temu “swojej
        demokracji”crying?) Nie wydaje mi się. Wszystkie elementy systemowe które do tej pory
        zostały wdrożone nie są owocami myśli polskiej. Wszystko!!! jest plagiatem. Czyli
        jeszcze raz okazuje się, że jednak można importować wzorce. A skoro tak to nie
        byłoby problemów z jeszcze jednym.
        ....Problem w tym jednakże, iż państwo nie jest światopoglądowo neutralne i nie
        jest liberalną demokracją. I jak myślisz, czy to zasługa, Zydów czy też może
        cyklistów(?) A może powinienem szukać odpowiedzialnych za ten stan rzeczy wśród
        lokalnej oraz swiatowej finansjery albo pomiedzy socjalistami i masonami. Ja nie
        szukam “przyczyn zła”, Borsuku. Tym niech dalej zajmuje się #, skoro lubi. Czyli
        znów coś się pomyliło – Tobie. Ja domagam się wykopania Kościoła katolickiego z
        państwa i kieszeni podatnika. Także opisując historię i mechanizmy zawłaszczania
        tegoż państwa przez kk.
        ....Mnie nie interesuje jakieś enigmatyczne “zło”, Borsuku. Mnie interesuje zło
        konkretne, a z punktu widzenia dobra państwa (jego siły i funkcjonalności) oraz
        dobra podatnika który nie życzy sobie i nie powinien być okradany – to Kościół
        jest złem. Bez względu na stan świadomości tegoż podatnika.
        ....Wiodąca rola Kościoła katolickiego w rozkradaniu państwa i grabieniu
        obywatela to przyczyna kolejnego zła, któremu Polska zawdzięcza to 47 miejsce na
        światowej liście korupcji. Kościelne “autorytety moralne” do tego stopnia
        uświniły się przy wyrywaniu od państwa, że stały się nieformalnym rozgrzeszeniem
        dla wszystkich innych szabrowników narodowego majątku. Czy Ty doprawdy nie
        widzisz i nie rozumiesz związków pomiędzy upadkiem moralnych autorytetów a
        szerokim upadkiem moralności jako takiej?!
        ....Całą ubiegłą dekadę zabiegał Kościół o ustanowienie tej swojej “trzeciej
        drogi”. Zeby to była demokracja – bo to trzeba iść z duchem czasu – ale... taka
        jakby, nie całkiem. By była z Bogiem a nie taka jak te zachodnie – postulowali
        zafrasowani pasterze. Cała ubiegłą dekadę wyrywali pasterze z państwa ile tylko
        dawało się. Bez żenady, bez najmniejszych skrupułów. Pod nieobecność refleksji o
        wrazeniach jakie to wyrywanie pozostawić może na morale parafian.
        ....Nie martwili się pasterze o morale parafian także podczas jawnego i
        nieskrępowanego, ba nachalnego i chamskiego często, udziału w kampaniach
        wyborczych na rzecz “S” i “AWS”. Które to ugrupowania narodowy socjalizm
        lansowały, przez co nie zabiegały specjalnie o tworzenie warunków dla
        ekonomicznej inicjatywy – a wyniki ich ekonomii mnożenia stołków doskonale znasz.
        Pasterzom to jednak znów nie przeszkadzało, ponieważ w ogniu podsycanym przez AWS
        własną pieczeń skrzętnie sobie piekli – konkordat. Także poźniejszy okres
        uporczywego trzymania się koryta przez AWS, i dalszego pogrążania kraju,
        pasterzom jakoś nie przeszkadzał. Bo wyciągali pieczenie kolejne – powiększali
        zakres państwowych świadczeń na rzecz Kościoła (samo finansowanie religii w
        szkołach, szacunkowo, kosztuje państwo blisko miliard złotych rocznie, a same
        zwolnienia z opłat celnych ponad 150 milionów rocznie). Przecież tylko za rządów
        AWSiaków mogli czarownicy liczyć na hojność samorządów lokalnych – a te także
        dysponowały kasą. Czy Ty doprawdy mieszkasz w Polsce?
        ....Gdzie zatem, może mi powiesz Borsuku, mam szukać odpowiedzialnych za aktualny
        stan Polski - jeśli nie w Kościele?! Przy czym, doskonale zdaję sobie sprawę, że
        przypisywanie Kościołowi wyłączności byłoby grubą nieuczciwością, a sam nigdy
        tego nie robiłem. Ale też nie ustawiaj mnie, proszę do odstrzelenia na tejże
        pozycji człowieka dręczonego bardzo wąskimi obsesjami – to także nie byłoby
        uczciwe. Czy powyższe rzeczywiście odzwierciedla moje przekonanie, że “korzenie
        (zła) tkwią w jakimś spisku.”? Nie sądzę. A Ty mówisz mi to - tak po prostu. I
        bez względu na miażdżącą wymowę powszechnie znanych faktów.
        ....W odpowiedzi na Twój list wykazałem szereg Twoich błędow faktograficznych i
        logicznych, a także powierzchowną znajomość dyskutowanego przedmiotu. Czy, wobec
        powyższego, sądzisz, że mogę na poważnie brać Twoje końcowe osądy – bynajmniej
        nie “aroganckie jakby”? Osądy które być może przygotowane miałeś przed
        zapoznaniem się z “fajką”. Twój pogląd na możliwosc importu rozwiązań systemowych
        świadczyłby o tym jakby. surprised)
        ....Ale też, mam nadzieję, że cała moja odpowiedź zawiera te elementy których nie
        znałeś wcześniej i dlatego – na podstawie samego tekstu otwierającego - doszedłeś
        do tych wniosków.
        ....Pozdrawiam
        ......Krzysztof Patora
        • Gość: # Re: Fajka dla Borsuka - odp. cz. II :O) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.12.01, 09:30

          Borsuk !
          # :
          Ja jak wiesz walcze z absurdami a w diagnozy sie nie bawie.
          borsuk :

          najpierw trzeba stwierdzic, ze cos jest absurdem, a zatem postawic diagnoze.
          # odpisuje z namyslem:

          Zlapales mnie na abecadle logicznym w ferworze. Ale myslalem,
          ze mnie szlak trafi. Co ja tu z do cholery robie ? No co jo tu robia ? Kaj my to w ogole som ?

          Nie jestem w zadnej partii - bo nigdy nie bylem, nie jestem ksiedzem,
          do kosciola chodze kilka razy w roku, nie jestem bezrobotny, biedny czy bezdomny.

          Uwazam, nawet ze tacy jak ja daja sobie rade we wszelkich sytuacjach opisanych
          przez kogokolwiek a i w nieopisanych stosuje zasade piechoty morskiej
          "NIE STOJ w MIEJSCU ROB COKOLWIEK"

          I tak traktuj to co TU pisze. Pozwalam sie nagminnie obrazac ukrytym za portami,
          adresami dyletantom - arogantom. Czasami daje im probke jak mogliby dostac w dupe
          # - owym slowem. Choc caly watek utworzyli na temat mojego braku stylu,
          slownictwa, logiki, ortografii, skladni i nawet nierozumienia slow, ktorych uzywam...

          Bylo nawet pare linkow w postach opoznionych we wszystkim watkowiczow.
          Ale sa ONI za to w pierwszym szeregu antypolskim - nie zauwazyles ?

          Polska nie jest taka slaba jak piszesz - zwrot materialnego powodzenia
          odbyl sie przeciez blyskawicznie. Nie uwazasz ? A sila narodu jest nie armia,
          gotowka w bankach, czy populacja kroliczopodobna.
          Ta sila jest tradycja - i zdolnosc do odradzania. Tego uczy nasza historaia.

          NIESTETY ZAFALSZOWANA. Albo ogladana i oceniana z dzisiejszej prspektywy
          i obecnego zasobu wiedzy na temat bylych zdarzen. Jak u Luka.
          Sam moze jestem zydem w ilus %. Tal jest z Polakami po tylu perturbacjach.

          Jak pisze o Zydach to uzywam kontekstu o jakie lobby czy grupy chodzi.
          Ni emam nba mysli "r..ka'" czy na..pl..tka" jak Bląk. Czyli rasy - jak chca oskarzyciele Jedwabni !
          Chca nas utozsamic a nawet zastapic Hitlera. Byles po ich stronie ?

          • krzys52 Re: Fajka dla Borsuka - odp. cz. II :O) 11.12.01, 04:12
            .......Czesc
            ....Skoro juz otworzylem, sadzac ze do mnie - to i przeczytalem. I mysle, ze nie
            jest z Toba tak zle jak wczesniej mi sie wydawalo. surprised)
            K.P.



            Gość portalu: # napisał(a):

            >
            > Borsuk !
            > # :
            > Ja jak wiesz walcze z absurdami a w diagnozy sie nie bawi
            > e.
            > borsuk :
            >
            > najpierw trzeba stwierdzic, ze cos jest absurdem, a zatem
            > postawic diagnoze.
            > # odpisuje z namyslem:
            >
            > Zlapales mnie na abecadle logicznym w ferworze. Ale myslalem,
            > ze mnie szlak trafi. Co ja tu z do cholery robie ? No co jo tu robia ? Kaj m
            > y to w ogole som ?
            >
            > Nie jestem w zadnej partii - bo nigdy nie bylem, nie jestem ksiedze
            > m,
            > do kosciola chodze kilka razy w roku, nie jestem bezrobotny, biedny czy bezdom
            > ny.
            >
            > Uwazam, nawet ze tacy jak ja daja sobie rade we wszelkich sytuacjach opi
            > sanych
            > przez kogokolwiek a i w nieopisanych stosuje zasade piechoty morskiej
            > "NIE STOJ w MIEJSCU ROB COKOLWIEK"
            >
            > I tak traktuj to co TU pisze. Pozwalam sie nagminnie obrazac ukrytym za portam
            > i,
            > adresami dyletantom - arogantom. Czasami daje im probke jak mogliby dostac w du
            > pe
            > # - owym slowem. Choc caly watek utworzyli na temat mojego braku stylu,
            > slownictwa, logiki, ortografii, skladni i nawet nierozumienia slow, ktorych uzy
            > wam...
            >
            > Bylo nawet pare linkow w postach opoznionych we wszystkim watkowiczow.
            > Ale sa ONI za to w pierwszym szeregu antypolskim - nie zauwazyles ?
            >
            > Polska nie jest taka slaba jak piszesz - zwrot materialnego powodzenia
            > odbyl sie przeciez blyskawicznie. Nie uwazasz ? A sila narodu jest nie armia,
            > gotowka w bankach, czy populacja kroliczopodobna.
            > Ta sila jest tradycja - i zdolnosc do odradzania. Tego uczy nasza histora
            > ia.
            >
            > NIESTETY ZAFALSZOWANA. Albo ogladana i oceniana z dzisiejszej prspektywy
            > i obecnego zasobu wiedzy na temat bylych zdarzen. Jak u Luka.
            > Sam moze jestem zydem w ilus %. Tal jest z Polakami po tylu perturbacja
            > ch.
            >
            > Jak pisze o Zydach to uzywam kontekstu o jakie lobby czy grupy chodzi.
            > Ni emam nba mysli "r..ka'" czy na..pl..tka" jak Bląk. Czyli rasy - jak chca osk
            > arzyciele Jedwabni !
            > Chca nas utozsamic a nawet zastapic Hitlera. Byles po ich stronie ?
            >
            >

            • Gość: # Dla Krzys52 cz. III i epilog. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.12.01, 11:42
              krzys52 napisał(a):

              > .......Czesc
              > ....Skoro juz otworzylem, sadzac ze do mnie - to i przeczytalem. I mysle, ze ni
              > e jest z Toba tak zle jak wczesniej mi sie wydawalo. surprised)
              > K.P.

              Poniewaz nie chadzam stadnie, co latwo zauwazyc, w przeciwienstwie
              do wiekszosci obdarowanej rozumem wystarczajaco w mniemaniu wlascixieli - jak tez
              latwo wylowic ze stylu, przygan dla # -a i pewnosci swych przekonan, opierajacych sie nawet
              niewygodnym faktom, co zdumiewa mnie nieustannie, poszedlem do specjalistow,
              przebadalem sie dokladnie i jak widze diagnoze postawili identyczna z Twoja.

              Co mnie wreszcie uspokoilo po propozycjach bardzo wielu stadnych osobnikow, co to wrecz bez
              badan objawowych, czynnosciowych, fizjologicznych, organoleptycznych
              i wspomaganych komputerowo
    • Gość: borsuk odp. na czesc I, II i III czyli o arogancji IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.01, 15:21
      Alez Krzysztofie,

      nie bylo arogancja narzucenie po wojnie Nemcom swojego systemu demokratycznego.
      Arogancja jest natomiast twierdzenie, ze system ten funkcjonuje.
      Przyrodnia siostra arogancji jest naiwnosc.

      Mimo wyborow, parlamentu, prezydenta i kanclerza, Niemcy sa o lata swietlne
      oddaleni od Amerykanskiego myslenia demokratycznego.
      W glebi niemieckiej duszy dominuje marzenie, zeby ktos przyszedl i zrobil
      porzadek.
      Widac to na kazdym kroku, w przepisach prawa , w sposobie w jaki politycy sie
      ze soba obchodza, w obawach tzw. zwyklych ludzi. Trzeba bedzie pokolen, zeby to
      zmienic.
      Ale zza oceanu slabo to widac.
      Pewnie nie pocieszy Cie mysl, ze dominujaca cecha Niemcow jest antyamerykanizm.
      Rozciaga sie on przez wszystkie warstwy i wszystkie kierunki polityczne.
      Jedyne co do czego zgodni sa i komunisci i neonazisci i chadecy i zieloni, jest
      to, ze zrodlem zla wszelkiego sa Amerykanie z ich nieludzkim systemem.
      „Amerykanizacja stosunkow spolecznych“ – to taki termin chetnie uzywany przez
      niemieckie media - jest jednym z najwiekszych straszakow, jakim posluguja sie
      wszystkie partie, chcac wprowadzic jakies nowe podatki.

      Co do lustracji, to przyznaje Ci racje, ze przy okraglym stole, nie dalo sie o
      niej mowic, a i pozniej trudno bylo ja wpwowadzic. Ale twierdze, ze bylo
      mozliwe. Oczywiscie nie tak, jak zaczal to Macierewicz.
      Ujawnianie „teczek“ w doraznych celach politycznych nie ma z lustracja nic
      wspolnego.

      Niemcom naturalnie bylo latwiej.

      Twoje slowa :

      „....Przykład Niemiec jest kompletnie niewłaściwy, a pamięć (nie tylko) Twoja
      zadziwiająco krótka. Na Niemcy, że przypomne (o ile nie byłeś zbyt młody by
      cokolwiek y tego pamiętać) składała się przegrana i całkowicie podporządkowana
      NRD, oraz RFN – strona która owej lustracji dokonywała. Przy czym leżące
      plackiem i wzięte pod lupę wschodnio-niemieckie siły cenzurowane nie miały
      absolutnie!!!! nic do gadania. Wschodnim Niemcom po prostu podyktowano jak ma
      być – i będzie. „

      zdradzaja absolutne niezrozumienie, tego, co sie w Niemczech w owych latach
      dzialo.

      Najwieksze opory byly, co Cie zapewne zdziwi, ze strony politykow zachodnich.
      Jedni sie bali, ze znajdzie sie cos na nich. Inni byli az tak „demokratyczni“,
      ze nie rozumieli sensu takiego oczyszczenia.
      NRD-wscy dysydenci musieli sie porzadnie napracowac, zeby przeboksowac te
      ustawe.
      Na czele urzedu stanal byly dysydent z NRD pastor Gauck. Wiekszosc pracownikow
      to byli mieszkancy dawnej NRD.
      Politycy zachodni – ci „doswiaczeni“ juz ,wg. Ciebie, demokraci –
      niejednokrotnie probowali wykorzystywac dokumenty STASI w celach walki
      politycznej. Ostatnio, socjalistyczny ( z zielonym rodowodem) demokrata ,
      obecny minister spraw wewnetrznych. Sprzeciwiali sie temu zawsze ostro, czesto
      narazajac wlasna kariere „NRDowscy“ kierownicy urzedu, ktorzy moze nie mieli
      duzego doswiadczenia z demokracja, ale za to bardzo duze doswiadczenie z jej
      brakiem.

      Twoja argumentacja, ze:

      „jeśli już zasiadasz z władzą do stołu obrad i zgadzasz się na
      kompromisy,itd. itd.. – to stajesz się strona w umowie.“

      jest absolutnie do przyjecia.

      Chyba zgodzisz sie ze mna ze jedna z tych stron byl kosciol. I ze nie mozna
      bylo kosciolowi, ktory byl jedynym liczacym sie sprzymierzencem opozycji w
      walce z komuna (bo przeciez nie CIA ) dac prztyczka w nos i powiedziec, a
      teraz won.
      Po pierwsze byloby to nieuczciwe, a po drugie – niemozliwe.

      A sam piszesz:

      „....Nie robi się czegoś co z góry skazane jest na niepowodzenie.“

      Przy tym z tym kosciolem w innych panstwach nie jest tak jak Ci sie wydaje.
      W Niemczech pieniadze na kosciol, w formie podatku, zbiera aparat panstwowy, a
      lekcje religii sa w szkole przedmiotem normalnym, oplacanym przez podatnika.
      I do tego jest tych religii wiecej, bo katolicka, ewangelicka, a w pojedynczych
      szkolach dochodzi juz do tego islam.

      No i to porownanie zachodnich demokracji. Bardzo efektowne, ale zapomniales o
      Wloszech.
      Twierdzenie ze demokracja wloska i dunska sa takie same, nazwalbym ryzykownym.
      Wplyw religii na zycie publiczne jest ogromny w Wloszech, Hiszpanii,
      Portugalii, Grecji.
      Zdumiewajaco maly zato w Turcji, ktora chyba trudno nazwac liberalna demokracja.

      Twoim bledem Krzysztofie jest ograniczanie sie do opisu systemu.
      Tymczasem demokracja zaczyna sie w obywatelu, nie w kodeksie.
      Konstytucja amerykanska wyszla rzeczywiscie od narodu, od jego obyczajow.
      Juz od Magna Charta, ktora przywiezli ze soba przodkowie Thomasa Paina.
      To ten od deklaracji niepodleglosci.
      Nie tylko Franklin, Washington, Madison byli demokratami,
      Ci, ktorzy wysylali ich na konwent konstytucyjny byli nimi juz wczesniej,
      Krzysztofie.


      Trafnie opisujesz sytuacje w latach 90-ych.
      Podobna krytyke znajdziesz tu wszedzie na forum.
      Zwlaszcza u kolegow, ktorzy sami zaliczaja sie do prawicy
      Ale przypisywanie kosciolowi winy za rozwoj korupcji, w kraju, w ktorym od
      dwustu lat nie mozna bylo nic zalatwic bez lapowki, jest smieszne.

      Piszesz do mnie :

      ....W odpowiedzi na Twój list wykazałem szereg Twoich błędow faktograficznych i
      logicznych, a także powierzchowną znajomość dyskutowanego przedmiotu. Czy,
      wobec powyższego, sądzisz, że mogę na poważnie brać Twoje końcowe osądy –
      bynajmniej nie “aroganckie jakby”?

      Przerazony przeczytalem jeszcze raz moj post.
      Przyznaje, zdanie o ekstrapolacji bylo chybione.Dlatego mogles sie tak na nie
      rzucic i gnebic mnie w kwestii lustracji. A i tak szkoda, ze sie jej nie udalo
      przeprowadzic.
      Nie znalazlem natomiast zadnego bledu faktograficznego.
      Nawiasem mowiac u Ciebie tez bylo faktow nie za duzo. Wiecej interpretacji.

      To zabawne. Z jednej strony zatrzesienie tu ludzi, ktorzy uwazaja ze Polska bez
      kosciola zginie.
      Z drugiej strony pelno innych, ktorzy uwazaje, ze Polska przez kosciol zginie.
      A ja, chyba osamotniony uwazam, ze to nie ma najmniejszego znaczenia.
      Dawniej takich nazywali liberalami.

      Pozdrawiam Cie

      borsuk





      • Gość: # Re: odp. na czesc I, II i III czyli o arogancji IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.12.01, 16:16
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Alez Krzysztofie,

        > W glebi niemieckiej duszy dominuje marzenie, zeby ktos przyszedl i zrobil
        > porzadek.
        ***************************
        W # duszy tez. I nie zrobi go 460 oslow walczacych o profity i
        majacych nas gleboko w dupie. Ani pajace pocigani za pek sznurkow.
        Wiekszosc nigdy nie ma racji.
        Narod ma wynajc urzednikow
        przestrzegajacych konstytucji i prawa a nie "oddawac wladze"
        podzielona na 4 -ry. Z czego IV -ta jest najwazniejsza.

        Bo masz polski syndrom TV zastepuje prokurature sad.
        A Minister sprawiedliwosci zastepuje media - oswiadczenia przed sledztwem
        albo w trakcie na zapotrzebownie mediow.
        Reszta to jedno wielkie oglupienie teatrem bez regul, nie zgadzasz sie ?
        ************************************
        > Twoja argumentacja, ze:
        > �jeśli już zasiadasz z władzą do stołu obrad i zgadzasz się na
        > kompromisy,itd. itd.. � to stajesz się strona w umowie.�
        > jest absolutnie do przyjecia.
        ******************************
        A dla mnie absolutnie nie !!!!!!!! Kto zkim siadal.
        Czy wy juz nie pamietacie uczciwych, co nie chcieli siadac z list KIszczaka ?
        ********************************

        > Konstytucja amerykanska wyszla rzeczywiscie od narodu, od jego obyczajow.
        > Ci, ktorzy wysylali ich na konwent konstytucyjny byli nimi juz wczesniej,
        > Krzysztofie.

        ************************************
        Anglia to dopiero zacofana. : )
        .*****************************************

        > Zwlaszcza u kolegow, ktorzy sami zaliczaja sie do prawicy
        **********************************
        SLD,UW i PO prawica a AWS lewica czy jest odwrotnie ? Zglupialem !!!!!!!!!
        *******************************

        > Ale przypisywanie kosciolowi winy za rozwoj korupcji, w kraju, w ktorym od
        > dwustu lat nie mozna bylo nic zalatwic bez lapowki, jest smieszne.
        ***********************************
        Borsuk. To KTO to robi i z jakim natezeniem, wlaczajac hierarchow typu Zycinski i Pieronek
        wcale nie jest smieszne. TYM sie roznimy, przyjacielu !!! Pomodle sie za CIebie.
        Krzys52 nie obchodza zamordowani ksieza-patrioci. Slepy jestes ?

        ********************************
        >A i tak szkoda, ze sie jej nie udalo
        > przeprowadzic.
        ******************
        Tak mowia wszyscy i natychmiast atakuja Maciarewicz, ktory wykonal legalna ustawe lustracyjna
        wprawiajac 460 -118 agentow w histerie ... o obaleniu rzadu przez ten sam legalny rzad ...

        ...ta logike stosujesz dalej przyjacielu !
        ************************
        > A ja, chyba osamotniony uwazam, ze to nie ma najmniejszego znaczenia.
        > Dawniej takich nazywali liberalami.
        > Pozdrawiam Cie
        >
        > borsuk
        *********************
        Pan Bog dal 10 przykazan (Mikke twierdzi ze 10 juz gdzies przepadlo
        i rozbito 9 na dwa) malo kto przestrzega nawet 4-tego ( rodzice sie w grobach przwracaja
        widzac swe dzieci) a TY tak lekko i libertynsko.
        Chlopie! Ja sie mecze na Forum prawie rok a Ty mi tu ... Oj nieladnie !
        Wiekszosc ma byc tyranizowana przez mniejszosc - ta jaka to demo-oligo-tyrano-kracja.
        z wskazaniem oligo zamiast na demo ?
        Bardzo Cie serdecznie pozdrawiam pomny, ze nie chciales obrazic mych UCZUC.




        • Gość: # I, II i III o nieodnoszeniu sie do oczywistosci # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.12.01, 08:54


          > Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > > Zwlaszcza u kolegow, ktorzy sami zaliczaja sie do prawicy
          > **********************************
          > SLD,UW i PO prawica a AWS lewica czy jest odwrotnie ? Zglupialem !!!!!!!!!
          > *******************************
          > > Ale przypisywanie kosciolowi winy za rozwoj korupcji, w kraju, w ktorym od
          > > dwustu lat nie mozna bylo nic zalatwic bez lapowki, jest smieszne.
          > ***********************************
          Odp. #
          > Borsuk. To KTO to robi i z jakim natezeniem, wlaczajac hierarchow typu Zycinsk
          > i i Pieronek wcale nie jest smieszne. TYM sie roznimy, przyjacielu !!!
          > Krzys52 nie obchodza zamordowani ksieza-patrioci. Slepy jestes ?
          >
          > ********************************
          > > O lustracji: A i tak szkoda, ze sie jej nie udalo
          > > przeprowadzic.
          ******************

          > Tak mowia wszyscy przeciwnicy lustracji
          > i natychmiast atakuja Maciarewicza, ktory wykonal legalna ustawe lustracyjna
          > wprawiajac 460 -118 agentow w histerie ... o obaleniu rzadu przez ten sam
          >legalny rzad ...

          > Chlopie! Ja sie mecze na Forum prawie rok a Ty mi tu ... Oj nieladnie !
          > Wiekszosc ma byc tyranizowana przez mniejszosc - to jaka to demo-oligo-tyrano-
          > kracja, nawet nie ochlokracja jak chce Luka, ze wskazaniem oligo zamiast na demo ?
          > Bardzo Cie serdecznie pozdrawiam pomny, ze nie chciales obrazic mych UCZUC

          Najbardziej jestem ciekawy Twego sadu, co zle wykonal Maciarewicz ?
          - uprzedzajac, 1 zbieznosc nazwiska, a poza tym zgodnosc prawie 100 % z lista
          Milczanowskiego.
          No i krotki termin wykonania oraz nielojalnosc osob o najwyzszycm stopniu
          zaufania (iluzorycznego - pewnie tez agenci), kilkunastu osob wSejmie, ktorych
          powiadomil pzred glosowaniem (przewodn. klubow partyjnych i marzsalkow
          o ile pamietam). Wyjasnij mi szafowane a niesprecyzowane nigdy
          przez UW argumenty o "zlym sposobie" wykonania ustawy lustracyjnej.

          Bardzo prosze zrezygnuj z zamilczania # jesli mnie cenisz choc troche.
          A wiesz, ze sobie gar bardzo dokladnie zbadalem lacznie z tomografia.
          Moze leki mnie zaciemniaja ?
          • Gość: borsuk Re: I, II i III o nieodnoszeniu sie do oczywistosci # IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.01, 18:02
            Ja Cie nie przemilczam #-u, Ja tylko bardzo dlugo musialem zastanawiac sie co
            mi wlasciwie zarzucales w poprzednich postach.
            Teraz juz wiem - Macierewicz cie zabolal.
            Nie wiem dlaczego taka wage przywiazujesz do jego obrony.
            Byc moze lubisz go osobiscie. Ja go nie znam, wiem tylko, ze jest winny temu,
            ze do dzis w Polsce nie mozna przeprowadzic porzadnego rozliczenia bylych
            agentow UB.

            Polityka sadzi sie po skutecznosci. Jezeli Macierewicz chcial naprawde uczciwej
            lustracji to zamiast siedziec i osobiscie grzebac w teczkach, powinien sie
            wziac za solidne opracowanie takiego projektu ustawy, ktory byl przez tamtejszy
            sejm do przyjecia. A to byl w koncu jego Sejm.

            Nie do przyjecia, w demokratycznym kraju jest pojawianie sie asyscie wojskowej
            w Sejmie i straszenie poslow, ktorzy wlasnie za chwile maja odwolac jego rzad,
            jakimis mitycznymi teczkami.
            Czym to sie rozni od tego, co nam teraz przezentuje Lepper?

            Nie wazne jest czy zawarte infromacje byly prawdziwe czy nie. Liczy sie sposob
            ich zaprezentowania.
            A sposob ten byl
            po pierwsze obrzydliwy - wszelkie znamiona obrony wlasnego stolka
            po drugie glupi - Walesa okazal sie jednak sprytniejszy
            po trzecie szkodliwy - idea lustracji zostala obrzydzona i odlozona na dlugie,
            niestety stracone lata.

            Nawiasem mowiac, drogi i szanowny #-u. Grasuje tu w okolicy watek zatytulowany
            "Ida swieta, czas zapolowac na Zyda"
            Chyba nalezyloby sie to tego jakos ustosunkowac?

            oddany Ci
            borsuk
      • krzys52 O arogancji - Jeśli tak bardzo pragniesz 28.12.01, 03:57
        .......Borsuczku, duszy niemieckiej znawco Ty mój
        ....Także tu, w Stanach jest cała masa idotów wg. których demokracja jest do
        dupy i należałoby to wszystko wziąć za mordę i zdyscyplinować. Jak pokazują
        badania istnieje wyraźna korelacja pomiędzy chęcią brania za mordę a
        wykształceniem wzobogaconym przez ureligijnienie. Także w Niemczech ta
        prawidlowość występuje, a pociesz się – że i w Polsce. Czyżbyś obracał się
        wśród jakichś malkontentów? surprised)
        ....Zanim wytknąłes mi ignorancję i naiwność powinieneś był zastanowić się czy
        (?) i dlaczegoz to(?) nadal funkcjonuje w Niemczech liberalna demokracja.
        Pomimo tego ogromnego podobno niezadowolenia Niemców, którzy ponoć – a już Ty
        znasz ich przecie - w duszy mają to ciagłe pragnienie kolejnego Hitlera.
        Widzisz, ja także znam nieco Niemcow tylko... najwyraźniej innych niż Ty. To
        ich wpojone zamiłowane do zorganizowania i porządku, do posiadania prawidłowych
        recept na każdą możliwą sytuację a gotowych odpowiedzi na wszystkie pytania –
        nie stoją w najmniejszym konflikcie z demokracją. Ci Niemcy których znam ja -
        doskonale o tym wiedzą.
        ....Spróbuj spojrzeć na ten sam problem nastepująco: jeśli liberalna demokracja
        poprawnie działa w Niemczech (a tego to już nie zaprzeczysz), t.j. (wg Ciebie)
        w narodzie o dominujących antydemokratycznych sentymentach, to jest to przecież
        jedynie kolejny!! dowód na siłę i funkcjonalność demokracji, nawet w
        środowiskach nie całkiem jej przyjaznych. Co więcej, jest to kolejny dowód na
        łatwość asymilacji tego systemu, gdy raz mu się podporządkować – co też, że
        przypomne, było przez Ciebie kontestowane. Najpierw bowiem – gdy mówiłem o
        skopiowaniu liberalnej demokracji do Polski, twierdziłeś, że system USA działa
        tylko w USA, a teraz przyznajesz z trudem, że myliłeś się, gdyż...”plagiat”
        działa!! jednak w Niemczech... ale Niemcy mają paternalistyczne sentymenty.
        ....Później wykazałem Tobie, że ten plagiat działa w całej niemal cywilizacji
        zachodniej, czyli, że Twoje twierdzenie o wyjątkowości USA pod tym względem
        okazało się wielokrotnie błędne (to jest Borsuku ta błędna faktografia,!!!
        ktorej uparcie nie dostrzegasz). Przy czym nie rozumiem jak doszedłeś do
        zdania, że porównując zachodnie demokracje “zapomniał(em) o Włoszech (oraz że)
        twierdzenia że demokracja włoska i duńska są takie same nazwałby(ś)
        ryzykowanym”. Bo widzisz, ja wcale! nie zapomnialem o Wloszech. Dlatego o nich
        nie wspominałem. Po prostu Włochy należa do kręgu kultury łacińskiej a z tą ich
        demokracją to dość złożona historia, ktorej wałkowaniem nie chciałem dodatkowo
        komplikować sobie życia. Włochy a zachodnie demokracje to istotnie nie bardzo
        to samo. Ale bynajmniej nie z tego powodu, że we Włoszech nie można było
        ustanowić systemu amerykańskiego, jak w Niemczech. Z uwagi na domniemaną – jak
        ponoć w Polsce – nieprzyswajalność demokracji. Korzenie powyższego tkwią w
        zmianie frontu przez marszałka P.Badoglio, podczas II wojny światowej, oraz
        wynikającą z tego większą suwerenność Włoch w podejmowaniu decyzji systemowych.
        Gdybym był wierzący to zapewne powiedziałbym: “Panie chroń nas przed demokracją
        typu włoskiego”. Włosi są także mocno skorumpowaną nacją.
        ....Przejdźmy teraz do tej niemieckiej lustracji, bo wydawało mi się, że
        komisja Gaucka zaczęła funkcjonować po upadku wschodnich Niemiec, a nie
        wcześniej – co zdajesz się sugerować. surprised) Wiesz, ja bardzo lubię te wszystkie
        nieofcjalne a najpewniejsze opowieści przy herbatce i pierniczkach, jednak to,
        że Gauck robił tę “swoją” lustrację znaczy dla mnie, że na to co robił miał
        przyzwolenie rządu Niemiec. Tych zachodnich, Borsuczku. Nie tych wschodnich. Bo
        gdyby Gauck potrzebował zgody rządu Niemiec Wschodnich to dokonałby tyle samo
        co Macierewicz i Ska. Wolą rządu Niemiec była lustracja zaproponowana przez
        Gaucka. Co oznacza, że bez względu na jakiekolwiek przepychanki i kontrowersje
        wśród zachodnioniemieckich elit rządzących – Gauck realizował lustracje
        akceptowaną przez rząd Niemiec. Gdyby nie miał tej zgody – nie słyszałbyś o
        Gaucku. Co przy okazji oznacza też, że jednak NIE!! można było powoływać się na
        przykład Niemiec i proponować go jako sposobu na lustrację w Polsce. Zgadza
        sie confused)
        ....Teraz o kilku drobiazgach. Otoż rzeczywiście państwo niemieckie zajmuje się
        kolekcją i proporcjonalnym rozprowadzaniem podatku kościelnego, jednak
        zapomniałeś dodać, że to podatnik deklaruje na co!!! (dany kościół lub cele
        charytatywne) przeznacza wspomnianą cześć podatku. Państwo spełnia jedynie rolę
        administracyjną, przy czym powyższe obowiązki nie wpływają na systemową
        świeckość państwa – nadal jest ono (liberalnie) neutralne światopoglądowo i
        bezstronne przy rozstrzyganiu odnośnych sporów. Co do zajęć religii w szkołach
        publicznych, natomiast, to nawet w Bawarii musieli pozdejmować w szkołach
        krzyże. Właśnie z powodu wymienionego powyżej. Przy czym, oprócz religii są
        jeszcze równolegle oferowane zajęcia z etyki. Jak widzisz z za oceanu też
        nieźle widać.. Czy przypadkiem nie jesteś dalekowidzem confused)
        ....Jeszcze nie tak dawno i w Stanach była religia w szkołach. Dopiero w latach
        siedemdziesiątych wyprowadzono ją tam gdzie jej miejsce. Przyjdzie więc czas i
        na Niemcy, jako że na tej płaszczyźnie muszą i oni dostrzec konflikt
        konstytucyjnej natury. Tak jak w Bawarii doszukano sie go w końcu w krzyżach
        wiszących w szkołach publicznych. Przecież jeszcze 10 lat temu Bawarczykowi w
        pale nie mieścił się taki pomysł. Także dla wyprowadzenia religii niezbędny
        jest czas. A podstawy ku temu zostały ustanowione. Wręcz przeciwnie!!! niż w
        Polsce.
        ....Znalazłem także ciekawym Twój komentarz do korupcji:______
        ______Ale przypisywanie kościołowi winy za rozwój korupcji, w kraju, w którym
        od dwustu lat nie można było nic załatwić bez łapówki, jest śmieszne.______
        ..
        bo doprawdy ja nie mogę znaleźć w tym nic śmiesznego. Ale może mi kiedyś
        wykażesz na czym to polega śmieszność wytykania Kościołowi katolickiemu
        znaczącego udziału w aktualnej korupcji w Polsce. Innymi słowy, jeśli zarzucasz
        komuś śmieszność to postaraj się ją uzasadnić. Inaczej sam jesteś śmieszny. Tym
        bardziej, że wcześniej niezwykle lopatologicznie i obszernie objaśniłem ten że
        udział. Czyli – idziesz w zaparte.
        ....Znajduję Twój argument interesującym także z powodu jego swoistej logiki.
        Otóż - a może spójrz raz jeszcze na to zdanie - przyznanie, iż (choćby) od
        dwustu lat naród Polski jest do cna skorumpowany nie może być kontrargumentem
        na okoliczność zarzutu udziału kk we wzroście korupcji w ostatniej dekadzie. W
        świelte stwierdzenia o wszechobecnej i kulturowo zakorzenionej korupcji raczej
        nie powinno zaskakiwać ubabranie się w niej także i Kościoła.
        ....Swoją drogą to nawet dobrze, ze skonstruowałeś tak pokraczny argument, jako
        że dzięki niemu pójdę nieco dalej. Otóż korupcja zakorzeniona w polskiej
        kulturze liczy sobie znacznie więcej niż dwieście lat. Dziwnym zbiegiem
        okoliczności więcej niż dwieście lat liczy też sobie nieprzerwana obecność i
        dominacja Kościoła katolickiego w kulturze naszego narodu. Kościoła, którego
        obowiązkiem było przecież wychowywanie obywatela w prawdzie i uczciwości,
        czyli – a to dopiero zaskoczenie - instytucji jak najbardziej odpowiedzialnej
        za stan morale Polaka. Czy to w ciągu ostatnich 200 lat - czy też ośmiuset.
        Dlaczego więc mówisz o ostatnich dwóch wiekach skoro, przekupywanie klechy oraz
        klecha przekupujący, są tak stare jak katolicyzm.
        ....A Ty mi tu Borsuczku “argumentem” w rodzaju (pozwól że
        sparafrazuje) “przypisywanie kościołowi winy za rozwój korupcji w ostatniej
        tylko dekadzie,w kraju, w którym także jego zasługą jest, że od dwustu lat nie
        mozna było nic załatwić bez łapówki, jest śmieszne.” Z tym tylko, że akurat z
        powyższym argum
        • krzys52 O arogancji - Jeśli ... - końcówka 28.12.01, 04:01
          no i ucięło
          ..
          ..
          ....A Ty mi tu Borsuczku “argumentem” w rodzaju (pozwól że
          sparafrazuje) “przypisywanie kościołowi winy za rozwój korupcji w ostatniej
          tylko dekadzie,w kraju, w którym także jego zasługą jest, że od dwustu lat nie
          mozna było nic załatwić bez łapówki, jest śmieszne.” Z tym tylko, że akurat z
          powyższym argumentem nie mam namniejszych problemów. No bo rzeczywiście byłoby
          to śmieszne.
          ....Pozdrawiam
          .....Krzysztof Patora
        • Gość: borsuk O arogancji i jajach IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 15:23
          - Ja pisze:

          nie bylo arogancja narzucenie po wojnie Nemcom swojego systemu demokratycznego.
          Arogancja jest natomiast twierdzenie, ze system ten funkcjonuje.
          Przyrodnia siostra arogancji jest naiwnosc.

          Mimo wyborow, parlamentu, prezydenta i kanclerza, Niemcy sa o lata swietlne
          oddaleni od Amerykanskiego myslenia demokratycznego.
          W glebi niemieckiej duszy dominuje marzenie, zeby ktos przyszedl i zrobil
          porzadek.
          Widac to na kazdym kroku, w przepisach prawa , w sposobie w jaki politycy sie
          ze soba obchodza, w obawach tzw. zwyklych ludzi. Trzeba bedzie pokolen, zeby to
          zmienic.


          - Krzys wyciaga z tego wniosek:

          ... jeśli liberalna demokracja poprawnie działa w Niemczech (a tego to już nie
          zaprzeczysz)...

          - A naprawde:

          to wlasnie zaprzeczylem i dalej przecze, ze demokracja moze poprawnie
          funkcjonowac w jakimkolwiek spoleczenstwie, ktore nie rozumie jej podstaw.
          Dla mnie postawowa zasada demokracji jest uznawanie woli wiekszosci i sklonnosc
          do kompromisow.
          To ze spoleczenstwo ma obieralny parlament, nie znaczy wcale, ze jest
          spoleczenstwem demokratycznym.
          Jedyne co jest w Niemczech demokratyczne to fasada.
          Solidna, przyznaje, ale tylko fasada.
          Demokracja weimarska byla tak samo doskonala jak demokracja dzisiejszych Niemiec
          i przyniosla dosc gorzkie owoce.


          - Ja pisze:

          Najwieksze opory byly, co Cie zapewne zdziwi, ze strony politykow zachodnich.
          Jedni sie bali, ze znajdzie sie cos na nich. Inni byli az tak „demokratyczni“,
          ze nie rozumieli sensu takiego oczyszczenia.
          NRD-wscy dysydenci musieli sie porzadnie napracowac, zeby przeboksowac te
          ustawe.

          - Krzys wyciaga z tego wniosek

          ....Przejdźmy teraz do tej niemieckiej lustracji, bo wydawało mi się, że
          komisja Gaucka zaczęła funkcjonować po upadku wschodnich Niemiec, a nie
          wcześniej – co zdajesz się sugerować...

          - Zreszta za chwile wycofuje sie z tego:

          „... Wolą rządu Niemiec była lustracja zaproponowana przez Gaucka.
          Co oznacza, że bez względu na jakiekolwiek przepychanki i kontrowersje
          wśród zachodnioniemieckich elit rządzących – Gauck realizował lustracje
          akceptowaną przez rząd Niemiec.“

          Naturalnie, ze rzad Niemiec zaakceptowal wreszcie lustracje.
          Jakbys zupelnie nie rozumial, ze ustawy powstaja na ogol wsrod przepychanek i
          kontrowersji.
          To Ci jeszcze raz wyloze:
          Ci politycy zachodni, ktorzy nie musieli bac sie lustracji, nie rozumieli jej
          moralnego znaczenia dla spoleczenstwa bylej NRD.
          Byli az tak „demokratyczni“, iz uwazali, ze dzialajacy zgodnie z NRD-owskim
          prawem funkcjonariusze,nie moga byc pociagani do odpowiedzialnosc, gdyz
          dzialali legalnie.
          Gdyby nie nacisk dawnych NRD-owcow, politycy zachodni nie pomysleli by nawet o
          lustracji.



          - Ja pisze :

          No i to porownanie zachodnich demokracji. Bardzo efektowne, ale zapomniales o
          Wloszech.
          Twierdzenie ze demokracja wloska i dunska sa takie same, nazwalbym ryzykownym.
          Wplyw religii na zycie publiczne jest ogromny w Wloszech, Hiszpanii,
          Portugalii, Grecji.
          Zdumiewajaco maly zato w Turcji, ktora chyba trudno nazwac liberalna demokracja.


          - Krzys tlumaczy sie tak:

          „... Przy czym nie rozumiem jak doszedłeś do zdania, że porównując zachodnie
          demokracje “zapomniał(em) o Włoszech (oraz że) twierdzenia że demokracja włoska
          i duńska są takie same nazwałby(ś) ryzykowanym”.
          Bo widzisz, ja wcale! nie zapomnialem o Wloszech. Dlatego o nich nie
          wspominałem.
          Po prostu Włochy należa do kręgu kultury łacińskiej a z tą ich
          demokracją to dość złożona historia, ktorej wałkowaniem nie chciałem dodatkowo
          komplikować sobie życia. Włochy a zachodnie demokracje to istotnie nie bardzo
          to samo.“

          - No pieknie Krzysiu

          Niby nie to samo, ale nie rozumiesz jak do tego doszedlem. Ale sam jakos do
          tego doszedles.
          Tobie wolno dochodzic, mnie nie.

          A o bardzo laickiej i bardzo niedemokratycznej Turcji jakos cisza
          Czyli, mowiac po prostu, jak Krzysiowi cos nie pasuje do obrazu to Krzys o tym
          nie wspomina.
          „nie komplikuje sobie zycia“ !!!!

          Podobnie nie komplikuje sobie Krzys zycia gdy pisze o korupcji w Polsce.
          Winien jest kosciol i basta.

          - To Krzys nie ja:

          „...Otóż korupcja zakorzeniona w polskiej kulturze liczy sobie znacznie więcej
          niż dwieście lat.
          Dziwnym zbiegiem okoliczności więcej niż dwieście lat liczy też sobie
          nieprzerwana obecność i dominacja Kościoła katolickiego w kulturze naszego
          narodu. Kościoła, którego obowiązkiem było przecież wychowywanie obywatela w
          prawdzie i uczciwości, czyli – a to dopiero zaskoczenie - instytucji jak
          najbardziej odpowiedzialnej za stan morale Polaka. Czy to w ciągu ostatnich 200
          lat - czy też ośmiuset. „

          A co tam osiemset? Krzysiu, nie zaluj sobie.
          A tysiac, a tysiac szescset, dwa tysiace lat. Pochulac sobie po historii mozna
          dowoli.
          Zwlaszcza jak nie stoi nad czlowiekem carski urzednik, ktorego obecnosc przez
          dwiescie lat w Polsce jakos dziwnie zapomniales. Stoi tam razem z prawoslawnym
          popem i usiluje wyprowadzic Polakow na droge uczciwosci. A oni nic, bo tam
          katabas katolicki sie czai i przekupuje, przekupuje,a jak tylko na chwile
          przestanie, to sam lapowke bierze.

          Juz nie mam sily z Toba dyskutowac.

          Twoja nieprzemakalnosc na jakiekolwiek rzeczowe argumenty,
          Twoja lekkosc manipulowania historia i naginania faktow, tak jak Ci wygodniej.
          Twoje zaslepienie w nienawisci do religii, zamiast krytycznego na nia
          spojrzenia.
          Twoje prymitywne mylenie istniejacych struktur prawnych ze stanem swiadomosci
          spolecznej.
          Twoj brak taktu, jaki wykazywales w watku poswieconym 13-go Grudnia.
          Twoje protekcjonalne traktowanie innych.

          To wszystko byloby jeszcze do wytrzymania.

          Ty Krzysiu popelniasz gorszy grzech. Najgorszy grzech jaki na forum mozna
          popelnic.

          TY NUDZISZ !!!!

          I nie martw sie o moje Panie od herbatek.
          Nie ze wzgledu na nie Ci odpisuje (tzn. odpisywalem).
          Moje Panie od herbatek lubia mnie nie za dyskusje z Toba.
          One mnie lubia za rozmowy z nimi.
          Moze dlatego, ze jak slusznie zauwazyles, jaja zostawiam w domu – tam gdzie ich
          miejsce – a na forum przynosze takt, humor, poszanowanie dla innych, troche
          fantazji, i troche zdrowego rozsadku
          czego i Tobie w nowym roku zycze
          borsuk




          • krzys52 Ale Ty przeciez piszesz, ze nie masz jaj... :O/ 29.12.01, 21:02
            .......Borsuczku
            ....Tym razem zacznę od końca, bo nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi z
            jakimiś paniami i herbatką. Ktoś nam tu wycina jakieś paskudne numery
            Borsuczku. Nawet sprawdziłem czy nie napisałem tu czegoś o jakichś Paniach
            herbatkowych ale nic takiego nie znalazłem. Wniosek: ktoś nam grzebie w
            tekstach i dopisuje.
            ....W związku z powyższym jestem w stanie zrozumieć Twój wybuch połączony z
            wylewem żółci i kwasu ogórkowego, które od dłuższego czasu doskwierały Ci
            przecież. A wiec nareszcie ulżyło Ci, Borsuczku. Obserwuję Ciebie przecie
            bacznie, od pierwszej naszej konwersacji. Wiedząc przy tym, że nie jest wcale
            słodko grać Wallenroda. Laskawszym okiem patrze, przeto, na niewybaczalne!
            skądinąd pomyłki których się dopuściłeś (np. postawienie na jednej płaszczyznie
            i zrównanie demokracji Republiki Weimarskiej z demokracja Republiki Federalnej,
            co mogłoby wprawdzie wskazywać na kompletną Twoją ignorancję w tym względzie –
            gdyby nie to uniesienie, ma się rozumieć smile czy selektywny dobór fragmentów
            mojej wypowiedzi w celu manipulacji. Nie da się zaprzeczyć, że sam na Twoim
            miejscu bym się uniósł i (kto wie, czy nie) nawypisywał także głupot.
            ....Nie rozumiem tylko dlaczego, wczesniej, i w innym watku, usiłowałeś
            sprzedać mi bzdurę o niezadowoleniu Niemców z aktualnego systemu finansowania
            religii, ponieważ jest to jedyne prawo jakie odziedziczyła Republika po III
            Rzeszy. Podczas gdy powszechnie wiadomo, że prawo to, owszem, odziedziczyła
            Republika ale... razem z konkordatem z Watykanem. Czyli nie takie znów jedyne.
            Przy czym wspomniane finansowanie jest z konkordatem do tego stopnia zgodne, że
            nawet sam Watykan nie ma obiekcji. Winą za powyższe, jednakże, także
            wyrozumiale, obarczam zbyt tłuste posiłki. Twoje.
            ....Oczywiście nie wątpię, przy tym, że wspomniane Panie bardzo Cię muszą
            lubić, Borsuczku. Ależ jak najbardziej – masz rację w tym względzie. Jak że by
            inaczej. Przecież mają za co. Przekonany przy tym jestem, że to samo
            powiedziała Tobie także szanowna małżonka, a wcześniej mamusia. Tych słuchaj -
            one wiedzą co mowią. I jak twierdzą, że masz poczucie humoru to widocznie je
            masz. Mama zawsze prawde Ci powie. surprised) Zwłaszcza gdy o Twojej męskości,
            mężności i poczuciu humoru mowa. Tego to ty masz, że... ho, ho... Wiem bo -
            czytałem... i po prostu pękałem ze śmiechu. Komy - nawałnica kolek. A czy w
            ostatnim tekście nie wykazałeś się poczuciem humoru(?) Człowieku, z Ciebie to
            istny zgrywus jest: jeden wytrysk za drugim.
            ....Albo ten Twój takt – cudowny wręcz. Bo przecież – i o to właśnie chodzi -
            nie można zacząć normalnej rozmowy z kimś kogo poglądy są mocno oddalone. To
            się rozumie - samo przez się. Nieobyczajnie przecież byłoby też. Najpierw
            należy więc rzucić coś w rodzaju: “ja tu sobie czeeeszę włooosy i choć, mimo
            wszystko, brzydzę się tobą wyjątkooowo to z nuuudów mogę się do ciebie
            odeeezwać”. Taką taktowną wstawką Towarzystwo będzie zachęcone do
            tolerancyjnego spojrzenia na konwersację, która – szczególnie gdy w miarę
            przyjazna - w zasadzie nie powinna mieć miejsca. A i adresat z wdziecznością
            przyjmie dowód łaskawości której właśnie doświadcza. I do głowy mu oczywiście
            nie przyjdzie, że właśnie przemówil do niego kompletny ćwok i tłuk.
            ....No i fantazja. Bo rzeczywiście, fantazję to Ty masz. Twoja żona ma
            absolutną rację. Dzięki tej Twojej fantazji każdorazowo nagimnastykować
            musiałem się nieźle, aby wyprostować to co “zafantazjowałeś”. Przy czym, wierz
            mi, fantazjowanie bywa z reguły bardziej spektakularne od samego odkręcania
            bzdur (vide: ta choćby Republika Weimarska, czy jedyne po-nazistowskie prawo o
            finansowaniu kk).
            ....Osobiście to nawet przekonany jestem, że i ładny jesteś też, Borsuczku. Ale
            to także wiesz już sam, a mama z żoną, niewątpliwie zapewniały Cię już o tym,
            nie raz. Bo co prawda to prawda. Kochany i słodki jesteś również. No i
            porywajacy! Nie! – nie nudny. Nudny i Ty to oczywiście przeciwieństwa. Wiem bo
            czytałem. Te kawalki z Chatki i Korzeni też. Bardzo zajmujące. Nawet bardziej
            od tych które o polityce smarujesz. Szkoda tylko, że takie krótkie. I
            nieliczne. Niektóre to nawet po kilka razy czytałem – z zapartym tchem. No cóż,
            masz talent Borsuczku. Nie da się ukryć. Nie to co ja – stary nudziarz. Usilnie
            zabiegający o sprawienie właśnie Tobie przyjemności swym pisaniem, Borsuczku.
            A, no sam powiedz, czyż opinia takiej gwiazdy i autorytetu literackiego jakim
            jesteś Ty nie powinna dla mnie być drogowskazem i wyrocznią?! Miej litość
            Borsuczku - przecież ze mnie to nawet bawidamek nie jest. :o(
            ..
            ....W niniejszym wątku nasz spór dotyczył zasadniczo dwóch przedmiotów.
            Pierwszym była możliwość transplantacji systemu USA do Polski, przy czym Twoim
            (negujacym) zdaniem system USA funkcjonuje jedynie w USA. Na co wykazałem
            Tobie, że doskonale funkcjonuje w Niemczech chociażby, nie licząc całego
            szeregu liberalnych demokracji Europy Zach., Kanady, czy Australii. W końcu, po
            kilku szpagatach jakie wykonałeś tu byle tylko nie przyznać mi racji i – o ile
            to tylko możliwe – aksymalnie zaplątać mnie, sam w końcu przyznałeś, że to ja
            miałem racje. By natychmiast, gdy o tej “fasadzie” napomknąłeś - zaprzeczyć
            temu..., że przyznałeś rację. Tyle, że idzie właśnie o to co Ty nazywasz
            fasadą.
            ....Ta “fasada” to zinstytucjonalizowana demokracja, ktorą transplantowano po
            wojnie z USA. Ja nie twierdziłem, że to zawartość serc może być i była
            transplantowana z USA. Niemniej to co zostało skopiowane (niemal) ze Stanów to
            jest właśnie liberalna demokracja – system nakreślający reguły gry politycznej,
            oraz ustanawiający szereg instytucji w oparciu o które ta gra byc moze
            rozgrywana. Bez wzgledu na to co tęskniący za Hitlerem Hans z Kurtem – koledzy
            Twoi – mają w sercach i na co wybrzydzają. Republika Weimarska tego nie miala,
            kochasiu. Nie była ani liberalna ani też, co jeszcze ważniejsze – nie była
            zinstytucjonalizowana. Dlatego (lub, także dlatego) musiała upaść. Oprócz tej
            R.W. wyjaśniłem wszystko, ale Ty wolałeś wyrywać z kontekstu by na siłę!
            pokazać, że mnie wyłożyleś.... Dopuściłeś się postępku obrzydliwego Borsuczku.
            Nie wystarczy też bardzo chcieć by komuś za wszelką cenę dokopać. Gdyz często,
            jak Ty teraz, wychodzi się wtedy – całkiem nietaktownie – na wała.
            • krzys52 Ale Ty przecież ... - końcówka :O/ 29.12.01, 21:05
              O! znów ucięło surprised)


              ....Drugim przedmiotem naszego sporu była lustracja w Polsce, która Twoim
              zdaniem winna być tak przeprowadzona jak w Niemczech. Co rzeczywiście dowodzi
              Twojej fantazji wielkiej... ale pomyślunku małego. W trakcie dyskusji musiałeś
              bowiem znów przyznać, że pozycja NRD-owskiego Gaucka tym się różniła od pozycji
              Macierewicza (i wszystkich tych którzy chcieli uczciwej i rzetelnej
              lustracji), że ten pierwszy mial zarówno zezwolenie jak i poparcie rządu
              (całych już) Niemiec na przeprowadzenie takiej właśnie lustracji. Oby-
              lustratorzy polscy nie mieli ani zezwolenia ani też poparcia podobnej “siły
              wyższej” jaka (bez względu na napotykane trudności) jednak! stanęła za plecami
              Gaucka. W Polsce Macierewicze musieliby uzyskać zgode tych których mieli zamiar
              lustrować, czyli o podobnym do niemieckiego “przeboksowaniu” mogli sobie tylko
              pomarzyć. Innymi słowy, wykazałeś się kolejnym “zesram się a nie dam się”. Mało
              tego - znów wyrwałeś zdania z kontekstu, w celu manipulacji. Jak jakiś palant.
              Lub też – palant w rzeczy samej. Bez względu na takt. Widzisz, nienawiść i
              dzika żądza odwetu nie są najlepszymi doradcami, gdy wymagane jest chłodne
              myślenie. I proszę - na wała wyszedłeś po raz kolejny. Choć tak bardzo chciałeś
              uchodzić za osobę pełną klasy i taktu.... Jak to niewiele trzeba by self image
              rosprysnąć się mógł na kawałki. Tym mniejsze im bardziej był rozdęty. A taki
              ładny i dostojny był - w borsuczym tużurku i z fajką w zębach.
              ..
              ....Jeszcze coś o poczuciu humoru. Otoż powyżej zdania, w Twoim tekście “-
              Zresztą za chwilę wycofuje się z tego:” znajduje się zwykłe ironizowanie, czy
              też kpina – jak wolisz. Zart. A dworowałem sobie z tego, że tak forsowałeś tę
              niezalezność Gaucka jakby dokonywał on swojej lustracji jeszcze w NRD, i pod
              Honeckerem. Zatem nie! wycofuję się z niczego “za chwilę” – kontynuuję po
              prostu. Przekonany o czytelnosci drwiny. Czyli, coś mi się widzi, i to nie
              pierwszy raz, że zgermanizowałeś się Borsuczku w tym faterlandzie. Razem z
              poczuciem humoru zgermanizowałeś się, jeśli kiedyś miałeś takowe. Teraz masz je
              już typowo niemieckie: lekkie - niczym młot parowy. A że mówie o tzw.
              całokształcie, więc stań przed lustrem i sprawdź... To na wypadek gdybyś jednak
              wziął moje wcześniejsze żarty serio. Tak, tak, jesteś jełop Borsuczku. Typowo
              niemiecki grubianin. Choć oczywiście piszesz lekko, interesująco, porywająco, i
              z zębem. O humorze nie wspominając – a jakże. Spytaj żonę. Lub mamę. surprised)
              ....Do reszty odnosił się nie bedę, jako że tyle niedorzeczności na raz to
              nawet bawić nie może. Nieźle Ci padł na główkę ten czyjś żart z Paniami
              herbatkowymi, Borsuczku. Który Ty widzisz na swoim monitorze, choć ja nic
              takiego nie pisałem w tekstach niniejszego wątku. Czego oczywisty wpływ na stan
              Twojej psychiki dostrzegam, i właśnie dlatego tez Tobie wybaczam – bo taki już
              jestem. surprised)
              ....Najlepsze życzenia na Nowy Rok.
              .....
              .....Krzysztof Patora
              • Gość: borsuk rany boskie - jak Ty nudzisz IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.01, 23:16
                czy ty kiedy czytasz to co piszesz?
                • Gość: ethanol Re: rany boskie - jak Ty nudzisz IP: 151.112.27.* 29.12.01, 23:57
                  krzysiu b52 dostal wlasnie orgazmu po napisaniu tych jakze wspanialych wrecz
                  literackich postow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka