Dodaj do ulubionych

Referendum: komentarze sceptyków

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 11:06
Wyniki referendum akcesyjnego komentują:
Profesor Rafał Broda, Instytut Fizyki Jądrowej w Krakowie
Mamy nowe doświadczenia, są one bolesne, ale trudno powiedzieć, żeby były
nieoczekiwane. Można się było tego domyślać. Te dwa dni referendum pokazały,
że totalitaryzm często objawia się jako farsa. Z jednej strony ciągłe
podkreślanie, jakoby była jakaś dbałość o demokratyczne reguły, natomiast w
rzeczywistości były one nieustannie łamane. Mimo ciszy wyborczej to, co się
działo w telewizji, jak również różnych rozgłośniach radiowych, to była
ciągła manipulacja. To były naprawdę rażące rzeczy, np. relacja z głosowania
pana Lecha Wałęsy, który pokazał kartkę z głosowaniem na "tak", czy
wypowiedź pana Macieja Orłosia w Teleexpresie, który mówił, że zostały
jeszcze trzy godziny do końca referendum, więc biegnie do lokalu wyborczego.
Być może litera prawa nie została złamana, ale każdy wie, że to była
zwyczajna agitacja. To była konsekwencja tego, co działo się przez szereg
miesięcy.
Podobnie jak w 1946 r., tak również teraz ten wynik był zaprogramowany. Pan
prezydent miał przygotowane oświadczenie dokładnie wpasowane w ten wynik.

Profesor Jerzy Robert Nowak
Nie wiemy, w jakim stopniu przestrzegano rzetelności wyborczej. Dwudniowy
przebieg referendum dostarczał aż nadto sytuacji do fałszerstw.
Przypomnijmy, że początkowo Państwowa Komisja Wyborcza oponowała przeciwko
dwudniowemu referendum, twierdząc, że nie można zagwarantować odpowiedniej
kontroli. Dziwi to, że do godziny 14.00 w niedzielę było 36 proc. głosów, a
potem w ciągu zaledwie 6 godzin głosowało 20 proc. osób. Przypomnijmy, że
ludzie na wsi i w mniejszych miastach zwykli głosować po pierwszej
niedzielnej Mszy św. Tym bardziej zdumiewający jest taki skok.
Zastanówmy się też, co oznacza 77 proc. głosów na "tak" przy ponad 58-
procentowej frekwencji. Nawet prounijny były premier Jerzy Buzek przyznał,
że oznacza to, iż ponad połowa Polaków albo nie przyszła głosować, albo
powiedziała "nie". Referendum nie uzyskało więc faktycznie takiej przewagi,
takiego poparcia, jakie nam się wmawia. Większość Polaków, która nie chciała
głosować na "tak", po prostu nie poszła do urn. Nie było to najlepsze
wyjście, ale przypomnijmy, że było tak wiele manipulacji, tak wiele
zniechęcającej propagandy, manipulowanie opiniami Kościoła, opiniami Ojca
Świętego, wszystko to ogromnie rozczarowało. W tym referendum ludzie
głosowali w oparciu o kompletny brak informacji.

Bogdan Pęk, Klub Parlamentarny Ligi Polskich Rodzin
Stało się to, co się musiało stać wobec tej nieprawdopodobnie zakłamanej
kampanii rządowej. Absolutnie jednostronnej, która nie dopuszczała do
rzetelnej wymiany informacji, do debaty nad zawartością traktatu
akcesyjnego. (...) Ludzie będą oczekiwali potężnych obiecanych pieniędzy,
pracy. Młodzi ludzie oczekiwać będą bezpłatnych studiów za granicą. W ogóle
podobno wszyscy będą teraz jeździć za darmo do Europy. To wszystko to są
rozbudzone nadzieje społeczeństwa polskiego i teraz się dopiero okaże, że
myśmy mówili prawdę, przedstawiając drugą stronę medalu, że koszty akcesji
będą potężne, że zapłaci je polskie społeczeństwo. Odbiją się na poziomie
życia rencistów, emerytów, pracowników, rolników, słowem wszystkich warstw
społecznych. Rząd bowiem teraz będzie musiał zorganizować większość
parlamentarną, żeby przeprowadzić reformę wewnętrzną, reformę finansów
publicznych.
Podchodzimy do tego wszystkiego jednak z podniesionym czołem. Wobec potęgi
mediów zagranicznych, wobec potęgi mediów publicznych - kontrolowanych przez
SLD - nasze możliwości były znikome. Gdyby nie Rado Maryja, to byłyby
praktycznie bardzo niewielkie. Myśmy mówili polskiemu społeczeństwu prawdę,
choć to nie była prawda, która budzi aplauz. Była to prawda, związana z
poważnymi niebezpieczeństwami, o tym, że wynegocjowane warunki są haniebne,
nieuczciwe, nie pozwalają na równość konkurowania na wspólnym rynku. Warto
zapamiętać, co kto mówił w tym referendum, bo moim zdaniem nie minie kilka
miesięcy, jak pojawią się pierwsze trudności i panowie z SLD, pan prezydent,
premier i politycy z PO, PiS, PSL i SKL powiedzą: To nie my, to Naród
decydował. Tymczasem nikt nie będzie pamiętał, że Naród decydował w dobrej
wierze, bo uzyskał zapewnienie od wszystkich czynników w państwie, że jest
to najlepszy z możliwych wybór.
Fragmenty wypowiedzi udzielonych Radiu Maryja w niedzielę, 8 czerwca 2003 r.
not. AG, KG



>> Na poc
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka