_________________________MAT_____ _________________

19.06.07, 09:22
Obraz Polski w zdyscyplinowanych niemieckich mediach jest fatalny a w
mediach „polskich”funkcjonuje obraz idealnych Niemiec. Tam rzadko prezentuje
się odmienne stanowisko od oficjalnego, ich prezydencja niemiecka wUE jest
wzorowa, nie poszukuje się na siłę lapsusów, potknięć, błędów.

Nie kontestuje się linii niemieckiej polityki.

W naszych słyszę bez przerwy krytyke rządu, przyrównywanie do wad i swarów
szlachty, a z drugiej strony obronę uprzywilejowanych
beneficjentów „przemian”
tej swoistej kasty z LISTY MICHNIKA z 1989, o której nikt z dziennikarzy się
nie zająknie –własnie to NIESZLACHECTWO pochodzi już nie z urodzenia ale też
nie z zasług a... z przywilejów stanu wojennego, szantażu OS i ochrony afer
III
RP.

Prowadzi to w efekcie do sytuacji paradoksalnej, która okaże się niezdrowa
dla
Polski: szlachcicem jest każdy, kto ma odpowiednie genealogiczne drzewo,
niezależnie od jego zdolności, patriotyzmu, oddania, a nawet majątku. To w
wynaturzonym systemie sejmowym doprowadzi do masowego zjawiska przekupstwa,
gdyż to właśnie ta grupa ma najważniejszą rolę polityczną.

Czyż nie ma dziś identycznej analogii?
Chcby z "Zerem" i korporacją Stępioną?

Media jak na razie stosuja zmowę milczenia taką jak w sprawie „goleni w
Katyniu”.
Gołota – która nie została rozliczona za utracenie przez Polskę ogromnego
majątku - wprowadziła Polaków w błąd przed referendum, którego skutki
zrzucono
na barki PiS-u – teraz już obrotowi nie krytykuja zasadności celu jaki rząd
chce osiągnąć ale taktykę i metody. Obarcza go winami za które sami
odpowiadają
bo bałamucili czytelników usypiając opinię publiczną a polityków rozsądnych,
realistycznych i przewidujących przedstawiali tak jak R7 mnie przy pomocy AG.

Gdybyż krytyka mediów polegała na ocenie stanu faktyczneo, nikt nie ma
monopolu
na prawdę...nawet #...
Ale niemiecka prasa (tez ta w Polsce) pisze identycznie (co powtarza mi
bezrefleksyjnie AndrzejG)
- "Polska burzy, nie umie budować, konfliktuje, PARTACZE""

Polska musi zapłacić za to, ze nie siedzi cicho! „Osłabiamy” swą pozycję w
Brukseli – no ja juz z Toba nie mogę! R7 jest ucziwszy - nawet mu
podziekowałem!
Siedząc cicho nie osłabiamy sad... bo zgadzammy się na DWUKROTNE zmniejszenie
siły głosu Polski !!!???

Krytyka opiera się na niezrozumiałych przesłankach, na psychologii, nie
wychylajmy się nie osmieszajmy - oparta jest na kompleksach nie realnych
przesłankach; - Polska powinna siedzieć cicho.. lepiej krytykować po fakcie?

A uchwała PO i PiS pokazuje, że lepiej zawiesić krytykę nie dopuścić do
wyizolowania Polski czego chce SLD w ustanowieniu systemu podejmowania
decyzji
w UE: Czesi Litwa popierają a grupa kilku państw Francja Hiszpania czeka – na
rozwój sytuacji z Anglią. A sprzedajne media nagłasniają tylko to co może w
złym świetle przedstawić nasz kraj – "niezbyt klarowne wystąpienie Fotygi
zaszkodziło Polsce"!

Niemcy są w fazie „końca epoki świadków ich hańby”. Film "Upadek"
uczłowieczył
Führera, bez jakiegokolwiek przesłania politycznego do tego dołączyło
bezrefleksyjne kronikarstwo. Martin Walser w idyllicznej powieści o swoim
dzieciństwie w Trzeciej Rzeszy "Der springende Brunnen", domaga się prawa do
zachowania autentycznej, młodzieńczej pamięci bez naleciałości polityczno-
rozrachunkowych. Komedia o Hitlerze dopełniła upadku ostatniego tabu.
Chadecki
wiceminister kultury zaproszony do udziału w uroczystościach na terenie
byłego
obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie zamiast uczcić pamięć jego ofiar,
rozwodził się na temat... „wypędzonych” przerwane protestami oburzonych.
Gunter
Hoffman pisał, że historia niemieckich rozliczeń z przeszłością składa się z
faz przemilczania i nadawania sensu. W 1999 r. armia niemiecka wzięła udział
w
interwencji NATO w Kosowie. Niemcy jako ambasador popierający akcesję Polski
do
UE, reagują irytacją. na krytykę roszczeń „wypędzonych”, których rząd
niemiecki
niby nie popiera ale urzędnicy do czasu podniesienia tego problemu przez
Olszewskiego i Macierewicza w Sejmie wręczali im gotowe wnioski do polskich
sądów.

Wrzeszczą razem z Rychem7 i... z poparciem co już zakrawa na absurdalna farsę
-AG (masz księge wieczystą?): - „Schluss mit lustig!”

Pedro Zerolo wezwał do wyrzucenia Polski z Unii Europejskiej za dyskryminację
wobec gejów i lesbijek co zbiegło się w czasie z wizytą, jaką złożył w Polsce
szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering pouczający jaką szkodą dla
Polski będzie troska o swą pozycję w głosowaniu. Słyszymy:

- Wynocha z Unii Europejskiej! Tam są drzwi!

Czyzby powtórka z historii?
Zapomnielismy jak kolejne rządy zajmowały się wyłącznie polityką opartą na
mitach wzmacnianych sprzedanymi mediami. Okazało się dziś jak naiwne
poklepywanie Mazowieckiego, Skubiszewskiego, Gieremka, Kwaśniewskiego,
Belki...
okazało nieskuteczne. Wynika to z braku kompetencji i ograniczonym horyzontom
tych polityków. Liczyły się najbliższe wybory i sondaże opinii publicznej.
Zabrakło woli, refleksji o kierunku przemian, modelu demokracji wolnej od
notorycznych sługusów. Politycy ci nie myśleli o sytuacji jaka za 30 - 40 lat
zmieni światową gospodarkę i stosunki międzyludzkie... ale nawet o sytaucji
Polski za 2 lata w Unii.
    • haszszachmat Tu masz Andrzejku me podziękowania dla Rysieczka 19.06.07, 09:59
      za szcerość a szczerych bardzo lubię i cenię
      NAPRAWDĘ!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=64145281&a=64434000
      • haszszachmat ___A tu mądra i przemyslana odpowiedź R7 19.06.07, 10:02
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=63974486&a=64197032
        • haszszachmat a tera nie przepraszaj ale spadaj 19.06.07, 10:04
          i lepeiej nic nie komentuj bo jestem oszołomem smile
          a nie LIMAKIEM choć pewnie Ci sie tak wydawało...
          i sobie tak popluwałeś raz po raz.
    • jaceq Re: _________________________MAT_49 21.06.07, 23:07
      > Pedro Zerolo wezwał

      "Zerolo"? To jakieś nowe nazwanie ministra Sprawiedliwości tudzież Prawa?
      • hasz0 _________________________MAT_44 21.06.07, 23:58
        a dlaczego, jeśli pozwolisz, nie zapytasz skojarzenia
        imienia; - Pedrollo?
Pełna wersja