Dodaj do ulubionych

Wiek Azji ....

30.06.07, 05:42

W czerwcu odbyło się spotkanie przywódców siedmiu najbogatszych państw świata
+ Rosji (tzw. G-8). Z ciałem tym wiązano kiedyś wielkie nadzieje po upadku
porządku po 1945 r. i utracie znaczenia międzynarodowych instytucji
zrodzonych z realiów zimnej wojny. Dziś są to spotkania praktycznie bez
sensu, albowiem nie odzwierciedlają zupełnie rzeczywistego układu sił.

Brak w tym gremium Chin i Indii, zaś Rosja znalazła się w nim w efekcie
politycznego gestu prezydenta Clintona.

Rosja jednak i militarnie, i gospodarczo jest dziś - jako jeden z
największych eksporterów surowców na świecie - państwem szalenie ważnym dla
światowego ładu, co uzasadnia jej obecność w tym gremium, ale Kanada, na
przykład, na szarym końcu tej potężnej siódemki, jest dziś gospodarczo nawet
słabsza od Hiszpanii.

Nie chodzi jednak o usuwanie kogoś z tej grupy, ale o przyłączenie
wspomnianych dwóch gigantów azjatyckich. Ewentualne takie ciało G-10
strukturalnie odpowiadałoby faktycznemu układowi sił międzynarodowych.

Szanghajską Organizację Współpracy, zrzeszającą sześciu członków - Chiny,
Rosję, Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan i Tadżykistan - określa się mianem
NATO Wschodu. Zrzesza ogromne, ludne państwa, bogate w surowce naturalne,
kraje o ogromnych ambicjach.

Amerykanie słusznie nie przykładają większej uwagi do działalności tej
organizacji, w której znalazły się państwa o tak sprzecznych interesach, że
ich wspólne, poważne wystąpienia raczej nie wchodzą w rachubę: Rosja i Chiny
to strategiczni wrogowie; Rosja chce podporządkować sobie dawne republiki,
tymczasem mają one własną politykę; Chiny dążą do dominacji nad Azją, co
koliduje z żywotnymi interesami pozostałych; Rosja należy do cywilizacji
kompletnie odmiennej od tradycji i kultury pozostałych członków;
społeczeństwa muzułmańskie organizacji hołdują innym wartościom od chińskiego
czy rosyjskiego.

Ale faktem jest, że Azja wkracza na scenę światową. Dotychczas była
zepchnięta do roli wielkiego zaplecza Zachodu. W XXI wieku najważniejsze
wydarzenia rozegrają się na tym kontynencie właśnie. Nie można dalej trwać
przy zachodniej wizji porządku międzynarodowego oraz udawać, iż na tym
ogromnym kontynencie nic się wielkiego nie dzieje. Im szybciej największe
państwa tego regionu włączy się do współpracy i wspólnej troski o ład i
porządek światowy, tym szybciej jako ludzkość wyjdziemy z myślenia w
kategoriach zimnowojennych jeszcze, które już dawno przestały odpowiadać
rzeczywistości. Potencjalnie największe zagrożenia tkwią właśnie w tamtych
napięciach i potencjalnie największe prosperity dla wszystkich wiązać należy
z nadziejami na rozwój państw azjatyckich. Wsparcie pożądanych tam procesów i
powstrzymanie zagrożeń jest nakazem chwili.

Rozbudowa G-8 byłaby pierwszym ważnym krokiem w tym kierunku.

Quelle PDN-NY(CK)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka