Dodaj do ulubionych

WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM

IP: *.cm-upc.chello.se 22.06.03, 19:59
WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM.

Ilokroc przyjezdzam do Polski, z przyzwyczajenia, czy tez moze bardziej, w
celu zaspokojenia zmyslow - doprawdy nie wiem - pierwsze swe kroki kieruje
zwykle do najblizszego kiosku sprzedajacego prase. Tam rzucam sie w wir
zakupow. Kupuje na chybil trafil rozpoczynajac, z reguly, od wyboru
kwartalnikow i miesiecznikow. Powoli, gdy juz pierwszy glod nasyce, a podolek
(moj) juz wypelniony pokaznym plikiem periodykow, z wiekszym spokojem i
jeszcze wiekasza doza krytycyzmu w wyborze, przechodze do prasy
specjalistycznej. Biore prawie jak leci, wystrzegajac sie jedynie pism
pornograficznych, gdyz ich wywoz do Szwecji jest (chyba) surowo zabroniony.
Bez wiekszych ceregieli rezygnuje tez z "Krzyzowki" i "Szydelkowania".
Wiem, iz w nagrode czeka mnie zaraz wymarzony deser w postaci prasy
codziennej. Zakup moich ulubionych tytulow, takich jak "Nasz
Dziennik", "Trybuna" , "Rzeczpospolita"… i oczywiscie specjal najwyborniejszy
z wyborowych… moj koszerny supercymes - "Gazeta Wyborcza".

*
Nigdy wczesniej nie przypuszczalam, ze tak wydawaloby sie prozaiczna won
swiezej gazety, papieru, farby drukarskiej, moze byc zrodlem przyjemnosci,
intelektualnego podniecenia, oczekiwan, ale ze tez i potrafi wyzwolic we mnie
skojarzenia , ktore - z kolei - pomoga mi zapewne na zrozumieniu
fenomenu "Gazety Wyborczej", jej sukcesu, popularnosci i - nade wszystko -
przedziwnej umiejetnosci uczuciowego, nostalgicznego zniewalania,
przywiazywania do siebie czytelnikow.

*
Wrocmy jednak na chwile, jeszcze raz, do naszego kiosku. Wlasnie koncze tam
robienie zakupow. Popatrzcie Panstwo, oto moment, w ktorym dotykam namietnie
i pieszczotliwie, opuszkami palcow, grzbiet zwinietej w pol (zazwyczaj
niedbale, prawie ze nonszalancko) "Gazety Wyborczej". Gazety tlustej
anonsami, pewnej siebie, bogatej dodatkami, i cala masa przynaleznych jej
reklam i insertow. Gazety na pozor prawdziwie europejskiej. A jakze roznej w
swej formie od siermieznych, chudziutkich, czarnobialych peerelowskich jej
poprzedniczek.
Ale…
Ale, czy roznej rowniez w tresci? Dokonujac (z nagla) tego nieprzewidzianego
porownania, stawiajac tak niestosowne (i nieprzewidziane) pytanie, wpadam na
chwile w poploch.
Z mojej uduchowionej przezyciem twarzy wyraznie mozna odczytac, ze odczuwam
zapewne cos na ksztalt nostalgii, a moze nawet nagly powrot do wspomnien z
dziecinstwa . Uwazny obserwator dostrzeze nieuchronnie, ze wzdloz mego
grzbietu, pod koszula i marynarka ida mi (az milo, skrzac sie) elektryczne
prady. Glowa zas moja opromieniona wyrazna jest aura (cos na ksztalt butelki
lesbijskiej) ktora powoli przemienia sie w tygiel energetyczny pelen nagle
przypomnianych, obrazow i wspomnien.

*
Niejednokroc zadawalem sobie pytanie: - Czym (tak naprawde) sa te uczucia,
(caly ow konglomerat) ktore mnie tak nagle, w opisanych wyzej sytuacjach
ogarniaja ? Rozpoznaje w ich nurtach wyraznie strumienie skojarzen wiodace do
lat mlodzienczych spedzonych w PRL. Definitywnie nie sa to jaskrawe, pelne i
klarowne fragmenty wspomnien, w ktorych "GW" gralaby jakas wyrazista,
konkretna, zdefiniowana role. Wspomnieniami, nawet czastkowymi, przecie byc
nie moga. To jasne. Kiedy bylem dzieckiem , czy mlodziencem "GW" nie mozna
bylo kupic w zadnym kiosku. "Gazety" jeszcze po prostu nie bylo. Wowczas nie
istniala.
Ale wspomnienia te, (zawarte w strumieniach skojarzen) sa (o czym wiem z
pewnoscia), w naturalny sposob, zwiazane z moja mlodoscia, ozenione
najwyrazniej z rzeczywistoscia, ktora mnie wowczas natarczywie otaczala. I
dala mi sie dobrze poznac.

*
Ta niespojna, niezborna, gryzaca sie zbitka skojarzen. Skad sie wziela ? Jak
powstala ?

Jakis juz czas temu zauwazylem, iz "Wyborcza" tworzy wokol siebie, w
szczegolny sposob, specyficzny, wyrafinowanie mistyczny klimat. Myslalem
poczatkowo (b.naiwnie), iz Redakcja (podstepnie) wysyla jakas tajemna
(romantyczna) metoda, z kazdego (sprzedanego) egzemplarza niewidzialne
fluidy, ktore promieniujac tworza ten tak niepowtarzalny "wybiorczy" zapach
i atmosfere. Piorunujaca mieszanke New Yorku i egzotycznej Alei Przyjaciol,
korrektnego liberalizmu i kosmopolitycznych, ideowych woni wydostajacych sie
z uchylonych lufcikow okien przy Alei Roz.
Dzis wiem juz, ze to nieprawda.
Zorientowalem sie, ze me przypuszczenia falszywe, gdy zaczalem me zakupy
robic w tzw. salonikach prasowych. Tam zdalem sobie sprawe, (wlasciwie
przypomnialem sobie), skad znam te zagadkowa won, specyficzny zapach…

*
Zapach… (jakze mnie przecie od dziecinstwa znajomy) wlasnie w salonikach,
daje sie wyczuc najwyrazniej, gdyz i egzemplarzy "GW" cale mnostwo.
Oczywiscie naturalna to sytuacja dla kazdego dziennika, ktory ma silna,
(najchetniej) monopolistyczna na rynku pozycje.
Wylozone na lade egzemplarze, w duzej ilosci, pachna nad wyraz intensywnie.
Przywoluja bezzwlocznie barwne wspomnienia , o co duzo trudniej bylo w
kioskach, jesli nie wkladalo sie do nich, poprzez malutkie okienka
(umieszczone starodawnym zwyczajem, z reguly na wysokosci pepka klienta)
glowy.
Bedac dzieckiem czulem ten zapach wyraznie. Ale to zrozumiale - bylem wowczas
o - powiedzmy - pol metra nizszy.
Tak wiec, gdy podroslem, sila rzeczy, stracilem kontakt z wonia
politpoprawnej, rezymowej prasy. Teraz odzyskalem go z powrotem. Dzieki
salonikom.

*
To intensywne wspomnienie kolatalo sie zawsze gdzies w zakamarkach pamieci.
Trzeba bylo tylko czekac na cywilizacyjny rozwoj punktow handlowych, aby
zapach zaczal stymulowac perceptory pamieci.
Wowczas pamiec powrocila.

*
Wielokroc ostatnio zastanawialem sie : - Jak doszlo do sytuacji przejecia
przez glowna gazete antypeerelowska, gromadzaca najwybitniejszych dysydentow
i krytykow przemijajacego systemu, do tak niewytlumaczalnego i
niezrozumialego dla mnie zjawiska, jak sprawne przechwycenie przez nia,
podstawowych, tak krytykowanych kiedys, atrybutow charakteryzujacych
stalinowska prase ? W jaki sposob mozna fenomen ten zrozumiec, racjonalnie
wytlumaczyc, ogarnac umyslem?
Gdyz : - Czy nie mamy tu do czynienia ze zjawiskiem absurdalnym, albo wprost
metafizycznym ?
Jakze to, "GW" - dziennik powstaly po upadku komuny, na komunizm majacy byc
antidotum, teraz ideowymi klimatami, i forma - mialby komunistyczne brukowce
przypominac? Z najgorszym sie kojarzyc?

*
Aby zrozumiec i wytlumaczyc fenomen, w pierwszym rzedzie podstawowym zdaje
sie, uzyskanie odpowiedzi na fundamentalne w badanej kwestii pytanie :

- Czy faktycznie istnieje, insynuowane wyraznie przez autora niniejszego
eseju, wspolnictwo, pokrewienstwo, podobienstwo, miedzy rezymowymi gazetami
PRL - na przyklad "Zyciem Warszawy", a "Gazeta Wyborcza" ? I jesli tak, to
jakie ?

Na pytanie to, odpowiedziec nalezy niestety pozytywnie.
Tak, takie podobienstwo zachodzi.

*
1) "Wyborcza", tak jak kiedys "ZW", jest dziennikiem establishmentu,
produktem i filarem zarazem - systemu, ktory ja stworzyl. Dowodzi tego
realizowana przez nia linia polityczna. Utozsamianie powodzenia kraju, z
sukcesem sil lewicowo-liberalnych, usytuowanych gdzies pomiedzy
socjaldemokratyzmem UW, a post-pezetpeerowskim eseldyzmem.
I tak jak kiedys dalekosieznym celem peerelowskiej lewicy bylo doprowadzenie
do totalnego zlikwidowania integralnosci Polski, w ramach wszechswiatowego
organizmu komunistycznej miedzynarodowki, tak teraz celem tym jest, rowniez
za cene rezygnacji z panstwowej niezaleznosci, wejscie w podobnie lewicowo-
liberalna strukture UE. Cel wiec, sam w sobie - jak widzimy - nie ulegl
zadnej zmianie.

2) "GW" jest tuba propagandowa jednej tylko opcji politycznej, polaczonej
identycznym, wspolnym dla wszystkich, etnicznym pochodzeniem osob tworzacych
jej administracje i linie programowa. Redakcje, i czolowe kierownictwo,
tworzy (prawie wylacznie) srodowi
Obserwuj wątek
    • Gość: EUROMIR Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM cd IP: *.cm-upc.chello.se 22.06.03, 20:01
      2) "GW" jest tuba propagandowa jednej tylko opcji politycznej, polaczonej
      identycznym, wspolnym dla wszystkich, etnicznym pochodzeniem osob tworzacych
      jej administracje i linie programowa. Redakcje, i czolowe kierownictwo, tworzy
      (prawie wylacznie) srodowisko tych polskich Zydow, ktorych wspolnota rodowodu
      ideowego i socjalnego jest w najwyzszym stopniu jednorodna. Oczywiscie
      idiotyzmem byloby, tylko z faktu, iz osoby te sa z pochodzenia akurat Zydami,
      wyciagac wnioski nieuprawnione. Oskarzac je o zle intencje. Zakladac ich zla
      wole. Zarzucac im, iz stworzywszy srodowiskowa, jednolita etnicznie redakcje,
      swiadomie i z premedytacja, spiskuja i dzialaja na niekorzysc Polski.

      Tym niemniej, rownie wielkim bledem byloby jednak, niefrasobliwe
      niedostrzeganie zadziwiajacego przecie w swej jednorodnosci, wyraznie wedlug
      etnicznego klucza dokonanego, doboru szefostwa Gazety.

      Przeciez fakt, ze brak jest jakiejkolwiek publicznej refleksji, nad Wyborczej
      zadziwiajaco jednolitym skladem etnicznym i spolecznym, wywolac powinien, co
      najmniej zdziwienie. Gdyz, czy ta (nigdy przez zainteresowanych nie tlumaczona)
      jednorodnosc, tak zupelnie o niczym nie swiadczy ?

      Czy jest rowniez tylko dzielem przypadku, iz prawie wszyscy : A.Michnik,
      H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert, W.Rapaczynski i
      cala masa frilanserow, jak T.Gross - sa dziecmi komunistycznych dygnitarzy,
      ktorzy z racji zajmowanych stanowisk decydowali kiedys o losach PRL ?

      Ich ojcowie przyjechali do Polski na sowieckich czolgach krwawo zaprowadzac
      tu "wladze ludowa". Bracia i siostry najczesciej byli stalinowskimi
      prokuratorami, albo pisali podreczniki szkolne, wydawane w milionowych
      nakladach, swiadomie falszujace historie. Ich etos spoleczny i etniczny,
      rowniez sympatie w polityce miedzynarodowej, co widac wyraznie z linii
      programowej pisma, jego polityki, nagonek, akcji - promowanych za, lub przeciw
      jakims wydarzeniom, nie rozni sie w zaden sposob od tego, ktory byl
      reprezentowany przez uczestnikow leninowskich, czy tez moze stalinowskich
      (wsio ryba, gdyz rozgraniczenia tu bezsensowne), na pewno marksistowskich
      ugrupowan, znanych w naszej historii pod najrozmaitszymi kryptonimami :
      pulawian, chamow, zydow, stronnikow Ochaba, jego przeciwnikow, rewizjonistow,
      natolinczykow, czy tez liberalow (itp).

      Zaiste silne to musza byc wiezy, skoro dorosle dzis dzieci tych ludzi, w
      dalszym ciagu, mimo uplywu czasu, jeszcze tworza tak hermetyczne i lojalne,
      wspolne im (naturalne jak rybom woda) srodowisko.

      3) Tak jak kiedys prasa rezymowa, jest dzis "GW" porownywalnie politpoprawna.
      Oczywiscie, z drobna korektura, "na swoj sposob". Dowodem na to, identyczne dla
      wszystkich, a obowiazujace globalnie dzis - jednolicie umundurowane wzory
      zachowan. Swiatopoglad kosmopolityczno-liberalny promowany jest dzis jako
      kalka, zarowno przez NYT, jak Liberatione, Dagens Nyheter, czy Times.

      4) Klimat intelektualny panujacy w "Gazecie" nie rozni sie specjalnie od tego,
      ktory panowal kiedys w prasie PRL. To klimat marksistowsko lewicowy, w
      pomyslach spolecznych, radykalniejszy nawet, anizeli kiedys "Kultury", "Trybuny
      Ludu", czy "Polityki". Dowodzi tego czeste powracanie do wspomnianej tematyki,
      odgrzewanie minionych dyskusji, promocja i prezentacja charakterystycznych dla
      idei autorow i argumentow.

      5) Programem "Gazety" sa idee liberalno-lewicowe, wymieszane ze smakiem, z XIX
      wieczna popluczyna filozofii relatywistycznych. Tutaj "GW" nie stara sie nawet
      o oryginalnosc. Dobor materialow, najczesciej przedrukow za wiodacymi tytulami
      liberalnymi tylko potwierdza slusznosc mego spostrzezenia.
      Na codzien , w mrowczej pracy redakcyjnej, Gazeta stosuje znane z PRL metody
      manipulacji polprawda i przemilczeniem.
      Interwencja wojsk polskich poza granicami kraju - w Czechoslowacji, uzasadniana
      byla przez komunistyczna prase, podobnie, jak uzasadniany jest dzis przez "GW" -
      udzial wojsk polskich w wojnie z Irakiem. Jak widac i tu niewiele sie
      zmienilo.

      *
      Na poczatku eseju postawilem pytanie o :

      " zrozumienie fenomenu "Gazety Wyborczej", jej sukcesu, popularnosci i - nade
      wszystko - przedziwnej umiejetnosci uczuciowego, nostalgicznego zniewalania,
      przywiazywania do siebie czytelnikow."

      Bylo to pytanie sformulowane nieco zartobliwie. Ironicznie. Bardziej jako
      pretekst do wielu innych istotnych uwag. Tym niemniej, wydaje mi sie, ze i ono
      (sila rzeczy) winno doczekac sie tu odpowiedzi.

      Oczywiscie, iz humorystyczne tlumaczenie sukcesu "GW", jej popularnosci -
      woniami fluidow wydzielanymi przez uzyta w trakcie druku farbe, bylo z mej
      strony smiesznym nieco gestem rezygnacji z poszukiwania na wstepie pelniejszej
      odpowiedzi. Naturalnie, zagadkowe podobienstwo klimatow Gazety, do tych, ktore
      istnialy w prasie PRL, ich nieprawdopodobna konwergencje, tlumaczyc trzeba i
      nalezy tylko racjonalnymi argumentami.

      *
      Sukces Gazety, mial miejsce, bez watpienia, (rowniez) dzieki przemyslanym,
      socjotechnicznym zabiegom nadania "GW" formy, atmosfery i klimatow znanych,
      kojarzonych z czasami socjalnie bezpiecznymi. Nawiazujac do powszechnie
      znanego, przez dziesieciolecia przyswajanego wzoru , w gwaltownie, rewolucyjnie
      zmieniajacej sie rzeczywistosci Polski, zabieg ten zostal odebrany zgodnie z
      oczekiwaniami jego inicjatorow. Zwiekszyl zaufanie czytelnikow do Gazety.
      Dzieki tej formie, Wyborcza stala sie ostoja i trwalym filarem tresci, ktore
      powszechnie uznane byly, w czasach narodowej walki z komuna za pozytywne, skoro
      (pochodzac pierwotnie ze srodowisk dysydenckich), wymierzone byly w kostniejacy
      system.

      *
      A jednak, rzekomy (kiedys mocno reklamowany) antykomunizm srodowiska "GW"
      bardzo watpliwej jest proby. Wyraznie okazywana nostalgia za komuna, stopniowe
      jej polityczne i moralne rozgrzeszanie, popijanie wodeczki z jej bylymi
      notablami, coraz czesciej staja sie aktualnie manifestowanym programem
      Wyborczej.

      W ten sposob ahistoryczny, udawany, pseudo-antykomunizm srodowiska Gazety, krok
      po kroku, mimowolnie ukazuje swa prawdziwa twarz. A jest nia wizerunek tego
      srodowiska dzialalnosci rewizjonistycznej ( gdyz taki charakter miala ta
      dzialalnosc bezsprzecznie od samego poczatku), dzialalnosci renegackiej i
      dysydenckiej, w stosunku do realnego socjalizmu PRL. Rewizjonizmu
      spokrewnionego obecnie najblizej z liberalnym lewactwem (vide : podziwuj sie
      Czytelniku drodze zyciowej elastycznego Joschki Fischera). Rewizjonizmu, ktory
      przejal dzis totalitarne zaciecie, jako glowny spadek po komunizmie. I niesie
      go niczym wiano - liberalnym lewakom. To oni dzis nadaja swiatu ton. To z nimi
      srodowiska takie jak "GW" sie identyfikuja. Slub dzis biora.

      Euromir


      • Gość: AdamM Euromirze, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 20:22
        po raz kolejny piszesz bardzo trafnie. Oczywiscie, ze jest to fenomen, ale ich
        fenomen tlumaczy się doskonala umiejetnoscia funkcjonowania na rynku.
        Doskonalym zaspokajaniem potrzeb czytelnika. Jakich potrzeb? To juz temat na
        osobna rozmowę. A swoją drogą dziwie Ci się, ze czytasz GW. Ja bym naprawde nie
        mogl. Czytam tylko Rzepe i to sprawia, ze moje widzenie swiata jest jasne i
        doglebnesmile

        A.
      • Gość: J.K. WYBORCZA - liberalno-lewicowa? IP: 192.120.171.* 24.06.03, 12:16
        raczej prokapitalistyczna, a moralnie indyferentna...

        popieraja bez zajakniecia prywatyzacje i duze roznice w dochodach...
        to tylko jedna strona liberalizmu...
        nie poruszaja jednoznacznie problemu przerywania ciazy i edukacji seksualnej
        w przeciwstawieniu do etyki kosciola.
        - sa tu moralnie "pokretni", z pewnoscia jednak nie lewicowi...
        • Gość: EUROMIR NA LEWO OD LEWICY - SCIANA ? IP: *.cm-upc.chello.se 24.06.03, 12:43
          Szanowny Panie J.K.,

          na czym opiera Pan swoja pewnosc, gdy pisze Pan o nielewicowosci GW ?

          Co oznacza dla Pana liberalna lewicowosc ?

          W moim tekscie przypominam sylwetke niemieckiego polityka - Joschki Fischera.
          Jest typowym dzis dla Europy Zachodniej socjaldemokrata.
          Czy rodzaj lewicowosci (rowniez zyciorys), ktora Joschka reprezentuje, nie
          koresponduje w Panskich oczach z rewizjonistycznym, liberalnie lewicowym
          programem afirmowanym obecnie przez srodowisko A.Michnika ?

          Pozdrawiam Pana:

          Euromir

          • Gość: siedem Re: NA LEWO OD LEWICY - SCIANA ? IP: 213.216.66.* 24.06.03, 12:46
            tzw "szanowny pan" pisuje w ultrakomunistycznym periodyku rakowskiego. z tamtej
            perspektywy "gw" to sympatycy katolickiego konserwatyzmu.

            5040
          • Gość: J.K. Uwazam sie za Socjaldemokrate, co nie znaczy... IP: 192.120.171.* 24.06.03, 13:25
            ze zawsze zgadzam siez SLD.

            1. GW jest w pelni za liberalizmem gospodarczym...
            Socjaldemokracja dalej zaklada rozne mieszane (panstwowo-prywatne itd...)
            formy wlasnosci...

            2. Program SPD (pomijajac kunktatorstwo rzadu Millera) to nadal uchwalenie
            ustawy o dopuszczalnosci przerywania ciazy.

            Uwazam , ze grono GW nie ma w tym ponkcie jednego, jasnego zdania.
            Liberalizm bowiem (na Swiecie), tez ma kilka odcieni od pro- do antykoscielnego

            Przykro mi, mam malo czasu.

            PS: Do Siedem. Siedem nie rob sobie jaj, o.k.?
            To ,ze mam kontakty z Rakowskim , nie znaczy ze mam cokolwiek wspolnego
            z komunizmem.
            Przypominam, ze w 1981 bylem przew. "S" w jednym z warszawskich zakladow.


    • rycho7 Komandosi 23.06.03, 14:56
      Z podziwem przeczytalem Twoj tekst Euromirze. W wiekszosci sie zgadzam z tym co
      napisales. Z wnioskami zatrzymales sie w pol drogi. Myslacy czytelnik i tak
      wnioski swoje bedzie mial. Nic wiec nie szkodzi.

      Ze wzgledu na temat tekst jest za krotki i za malo udokumentowany.

      Zadziwilo mnie jedno. W takim tekscie nie uzyles slowa "Komandosi". Czy bardzo
      sie starales? A moze zupelnie opatrznie rozumiem Twoje intencje?

      Pozdrawiam
      • Gość: EUROMIR Re: Komandosi IP: *.cm-upc.chello.se 24.06.03, 01:28
        Szanowny Panie Rychu,

        gdy idzie o "Komandosow".

        O Komandosach wspominam - co prawda - nie nazywajac ich bezposrednio po imieniu.
        Dzialalnosc tego srodowiska byla mi znana, rowniez gdy jeszcze mieszkalem w
        Polsce.
        Ma Pan racje - sa powody, dla ktorych staralem sie , aby o nich jak najmniej
        napisac.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
    • pro100 Dla porządku - o co chodzi z "butelką lesbijską" 23.06.03, 15:08
      • Gość: siedem Re: Dla porządku - o co chodzi z 'butelką lesbijs IP: 213.216.66.* 24.06.03, 08:06
        odpowiem za profesora [głos z VII rzedu]: to jest taka mała mina
        przeciwpiechotna. pułapka wychwytujaca nieuwaznie czytajacych. znałem kiedys
        jednego wykladowce ktory wchodzac na slae witał sie od czasu do czasu
        przestawiajac szyk zdania lub zamieniajac koncówki wyrazom. wtedy widział kto
        uwaza.

        5040
        • pro100 Re: Dla porządku - o co chodzi z 'butelką lesbijs 24.06.03, 09:00
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > odpowiem za profesora [głos z VII rzedu]: to jest taka mała mina
          > przeciwpiechotna. pułapka wychwytujaca nieuwaznie czytajacych. znałem kiedys
          > jednego wykladowce ktory wchodzac na slae witał sie od czasu do czasu
          > przestawiajac szyk zdania lub zamieniajac koncówki wyrazom. wtedy widział kto
          > uwaza.
          >
          > 5040

          Ty to wszystko wytłumaczysz. A jam w swej naiwności myślał, że zbyt intesywne
          obchodzenie Wandy efekta takie dało (co i wybaczalne).

          pozdr anty - uważnie czytający
          • Gość: siedem Re: Dla porządku - o co chodzi z 'butelką lesbijs IP: 213.216.66.* 24.06.03, 09:05
            ja tez jestem czujny. wczoraj miałem w reku papierowe wydanie gw i wylapalem
            takie o to cos:

            "młodzież wszechpolska WRZESZCZAŁA ...
            "feministki KRZYCZAŁY...

            o flagowcu pejsatych maoistów z kontenerem
            niby nic a strasznie cieszy manipulantów przylapac

            5040
            • pro100 Re: Dla porządku - o co chodzi z 'butelką lesbijs 24.06.03, 13:01
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > ja tez jestem czujny. wczoraj miałem w reku papierowe wydanie gw i wylapalem
              > takie o to cos:

              mam nadzieję, że przez rękawice bo to nigdy nie wiadomo ........
              ---------------------------------------------------------------

              >
              > "młodzież wszechpolska WRZESZCZAŁA ...
              > "feministki KRZYCZAŁY...
              >
              > o flagowcu pejsatych maoistów z kontenerem
              > niby nic a strasznie cieszy manipulantów przylapac
              >
              > 5040
    • andrzejg Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM 23.06.03, 15:55
      Panie Euromirze

      Byc moze maja miejsce powiązania rodzinne w pomiedzy ludźmi mającymi cos
      do powiedzenia w GW.Byc może są to w wiekszości polscy Żydzi-nie mam podstaw
      Panu nie wierzyć.Dziwi sie Pan sukcesowi GW zadając pytanie równocześnie sam
      sobie odpowiadając pisząc o trafnych pociągnięciach i umiejętności trafienia w
      gusta klienta, a tym klientem jest czytelnik.Przeciętnego czytelnika nie
      obchodzi norodowość redaktorów.Ich interesuje treść i tylko tego tam szukają.
      Ludzie z natury sa wygodni i leniwi i mało jest takich , którzy dla
      ćwiczeń umysłu kupuja gazetę reprezentującą drugi biegun wobec ich poglądów.
      Po co sie katować , skoro mozna sobie przyjemnie i spokojnie poczytać artykuły
      zgodne z własnymi ocenami.Można wysnuć wniosek ,że sa oni manipulowani -
      niewątpliwie są , tak jak przez każdą gazetę chcącą przekazać swoja ideę.
      Zarzuca Pan GW jej charakter socjalliberalny , ale dlaczego?Przeciż każda gazeta
      musi mieć swój charakter i nie wyobrażam sobie ,aby podobne treści propagował
      Nasz Dziennik , albo Niedziela.Czy mogę im zarzucać jednostronnośc poglądów?
      Mogę , ale tego nie czynię i dodatkowo czytam te gazety.Nie wyobrażam sobie
      gazetę reprezentującą wszystkie linie ideowe.Musi byc przewodnia , a inne mogą
      występowac na zasadzie goscinosci.

      GW reprezentuje poglądy tzw. centrum i takich ludzi jest najwięcej i dlatego
      ją kupują .Żyjemy w czasach wyboru czasopism , o czym Pan sam wspomniał w
      poprzednim poście i w pełni świadomie Pan z tego skorzystał, rezygnując z
      Krzyżówek i Szydełkowania.Przecież te pisma tez do czegos służą?
      Przecież nie propagują wartości liberalnych, a może jednak?

      Ponadto jest normalnym chęć zdobycia pozycji monopolisty na rynku i od tego
      jest rząd i Sejm , aby zdecydował czy jest to korzystne , czy niekorzystne dla
      kraju.Dlatego też działania włascicieli GW ida w kierunku ekspansji.W obliczu
      naszego wejścia do UE tylko mocni dadzą sobie radę i oni zdają sobie z tego
      sprawę.Sądzę ,że na równi z przekazywaniem swoich idei , a może nawet bardziej
      chodzi im o utrzymanie się na rynku, bo cóz zrobią ,cóz poradzą , gdy z tego
      rynku znikną.

      Sukces GW widziałbym w trafieniu w potrzeby klienta , a wiem cos o tym,
      bo przeciętny Polak chce kupić tanio i dobrze , a to mu gwarantuje GW,
      a że wielu nie zgadza się z ich linią , no cóż - demokracja.Ponadto to
      trafienie w gusta nie wynika z wyrachowania , z celowej zmiany poglądów
      i ich wyrażania , aby zyskać klienta.Ci ludzie maja takie i je sprzedają.

      A.
      • Gość: Sukces Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM IP: *.am.poznan.pl 24.06.03, 07:10
        Być może jest to sukces, bo ja wybiórczej do rąk nie biorę !
        Zapewne jest to sukces ?
        • Gość: zydol_z_usa Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.client.attbi.com 24.06.03, 11:56
          Gość portalu: Sukces napisał(a):

          > Być może jest to sukces, bo ja wybiórczej do rąk nie biorę !
          > Zapewne jest to sukces ?

          ...utrzymywanego za zydowskie pieniazki korzysta, co? Prostytucja nie to aby?
          • Gość: Sukces Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.am.poznan.pl 24.06.03, 12:37
            Jak słusznie zauważyłeś z portalu braci korzystam !!!
            Co do wybiórczej to trudno ją w ten sposób wykorzystać !
          • Gość: Sukces Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.am.poznan.pl 24.06.03, 12:40
            Nie da się jednak ukryć, że ktoś z wybiórczej się utrzymuje . Może zgadniesz
            kto ?
            • Gość: snajper Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 24.06.03, 13:07
              Gość portalu: Sukces napisał(a):

              > Nie da się jednak ukryć, że ktoś z wybiórczej się utrzymuje . Może zgadniesz
              > kto ?

              To proste pytanie. Właściciele i pracownicy. Zgadłęm ?

              Snajper.
              • Gość: Wybór Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.am.poznan.pl 24.06.03, 14:13
                Zawsze twierdziłem , że snajperek to prostak, co nie ?
                • andrzejg Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... 24.06.03, 14:50
                  Gość portalu: Wybór napisał(a):

                  > Zawsze twierdziłem , że snajperek to prostak, co nie ?

                  Bo przedstawił Ci rzecz tak oczywistą?

                  A.
                  • Gość: Wybór Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: *.am.poznan.pl 24.06.03, 16:12
                    Powiem wprost, nie będę ukrywał, on mi ją przedstawił !
                    • Gość: gg Re: Gazetki do rak nie bierze. Ale z forum... IP: 80.188.194.* 26.06.03, 18:22
      • cs137 CZY KTOS MOGLBY MI WYJASNIC, PROSZE... 25.06.03, 21:50
        o co Panu Euromirowi w ogole chodzilo w tym posciem,
        ktory rozpoczal watek?

        Niestety, Pan Euromir w swoim pisaniu jakos mniej stara
        sie wzorowac na Anatolu France (znanego z bardzo
        zwiezlego stylu), a bardziej zapatrzyl sie w autorow
        (nieznanych mi z nazwiska, niestety) ksiazki
        telefonicznej miasta Los Angeles. Ja nie chce Pana
        Euromira zbytnio krytykowac, bo prawa moralnego, bym
        pierwszy rzucil w niego kamieniem, na pewno nie mam --
        sam czesto popadajac w logoreje. Ale w rzeczonym tekscie
        naprawde trudno mi bylo wylowic z powodzi slow i gaszczu
        stylistycznych ozdobnikow ten "message", ktory Pan
        Euromir chcial nam przekazac.

        Czego sie dowiedzialem to raz, ze wierchuszka GW (czy tam
        Agory) to sami polscy Zydzi. Ale sam Pan Euromir przed
        chwila powiedzial, ze to ogolnie wiadoma rzecz i
        czlonkowie tej wierchuszki sami to przyzanja
    • Gość: Ogorek Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.03, 10:08
      Bardzo dobra analiza, ale zgadzam sie z Rychem, ze za malo wnioskow.
      Ale sam od 3 lat Wybiorczej do reki nie biore.
      Tak samo jak Wprost i Zycia Warszawy.

      Ale tak naprawde, to daleko wiecej instrumentow medialnych jest w
      posiadaniu "wybrancow" - jakie media n.p. sa w rekach agory?

      Ogorek
      • Gość: EUROMIR Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM IP: *.cm-upc.chello.se 24.06.03, 12:32
        Panie Ogorku,

        czy nie sadzi Pan, ze wnioski dosadnie zawarte sa w pytaniach, ktore stawiam ?

        Czy moj opis etnicznej "jednorodnosci" grupy tworzacej "zarzad" GW i Agory,
        jest nierzetelny, zostawia jakies watpliwosci, wymaga jakichs komentarzy ?

        Czy sam fakt przedstawienia przeze mnie, pod oglad publiczny, zadziwiajacego
        fenomenu (groteskowej wprost) "nadreprezentacji" polskich Zydow w gremiach
        decydenckich najpotezniejszego w naszym kraju koncernu medialnego, i
        najwiekszej polskiej gazety codziennej, przez prawie wylacznie, przedstawicieli
        rzekomo nieistniejacej w Polsce mniejszosci - nie jest sam w sobie wnioskiem i
        komentarzem ?

        Wyborcza - tematyce zydowskiej, Izraela, judaizmu, kulturze Zydow poswieca na
        swych lamach nieproporcjonalnie duzo (oczywiscie w stosunku do oficjalnych
        danych Rocznika Statystycznego) miejsca. Artykuly poswiecone chrzescijanstwu,
        zajmujacemu w Polsce, bez watpienia, pozycje dominujaca, przy porownaniu z
        iloscia materialow poswiecona judaicom, stanowia zdecydowana mniejszosc.

        Sytuacja ta odzwierciedla (jak w krzywym lustrze) etniczny sklad redakcji GW.

        Czy jest to wiec sytuacja zdrowa spolecznie ? Czy nie stanowi patologii, skoro
        ma miejsce w mediach ?

        Czy mozna prawidlowo realizowac cel - obiektywnej, pelnej, bezstronnej,
        wywazonej, z prawidlowo tzn. proporcjonalnie rozlozonymi akcentami -
        informacji w panstwie demokratycznym, zasklepiajac sie jednoczesnie w
        jednorodnym etnicznie srodowisku ? Srodowisku, na dodatek, posiadajacym ten sam
        etos spoleczny.

        Czy koncentracja, w jednym (w warunkach polskich najwiekszym) medium, osob o
        tak wielu (wyraznie i tak czesto zaznaczanych) wspolnych cechach, pochodzeniu,
        doswiadczeniach, genealogii - nie powoduje, iz podejrzenia o nieobiektywnosc
        owocow ich pracy - jest nieuzasadniona ?

        Pozdrawiam Pana serdecznie :

        Euromir Pytajacy
        • andrzejg pytania , pytania , pytania 24.06.03, 14:51
          to jest ważne ,że jest sprecyzowana istota problemu,
          teraz czas na propozycje rozwiązań.

          A.
          • Gość: snajper Trzy propozycje. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 24.06.03, 16:28
            andrzejg napisał:

            > to jest ważne ,że jest sprecyzowana istota problemu,
            > teraz czas na propozycje rozwiązań.

            Ja w widzę kilka rozwiązań.

            Rozwiązanie pierwsze. Należy zorganizować społeczną akcję pod hasłem >Nie kupuj
            u Michnika!< Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części
            społeczeństwa, inaczej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do wyłamania
            się z akcji niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne -
            pałki, kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.

            Plusem tego rozwiązania jest możliwość rozszerzenia takiej akcji na firmy, z
            których usług prawdziwy Polak nie powinien korzystać. Hasło wtedy trzeba będzie
            zmienić na bardziej ogólne. >Nie kupuj u...< ? Na pewno Euromir znajdzie jakiś
            wspólny mianownik pasujący do hasła i akcji.

            Rozwiązanie drugie. Zdrowa część społeczeństwa, po zdobyciu władzy zakaże
            Michnikowi i spółce wydawać jakiekolwiek gazety, czasopisma czy w inny sposób
            skażać umysły Polaków. GW zostanie przekazana w polskie ręce Panów Wrzodaka i
            Macierewicza, którzy będą się starali wyplenić wszystkie ślady szkodliwej
            działalności poprzedniego kierownictwa GW.

            Rozwiązanie trzecie (nieprawdopodobne). Niejaki Euromir z dalekiego mroźnego
            kraju wraz ze swoimi zwolennikami postanowi sprzeciwić się czynem temu
            manipulatorowi Michnikowi. Zbierze trochę kapitału i założy gazetę, która
            pisząc całą prawdę i tylko prawdę, obnażając matactwa wiadomo kogo i w której
            nawet prognoza pogody będzie prawdziwa, zdobędzie 90% polskiego rynku
            czytelników gazet. Powali w ten sposób na kolana papierowego tygrysa GW i
            doprowadzi do bankructwa Agorę, z pożytkiem dla wszystkich polskich sił
            patriotycznych.

            Pozdrawiam smile)

            Snajper.
            • rycho7 Tragedia Zydow sa filosemici typu Snajpera 24.06.03, 16:38
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części
              > społeczeństwa, inaczej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do
              wyłamania
              > się z akcji niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne -
              > pałki, kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.

              Czytalem ostatnio interesujacy tekst omawiajacy problemy jakie dla porozumienia
              polsko-zydowskiego tworza fatalnie dzialajacy filosemici. W zasadzie potrafia
              oni zniweczyc wszelkie wysilki obu stron zmierzajace ku porozumieniu. Niestety
              ja nie akceptuje wybiania glupich pomyslow metalowym pretem nawet Snajperowi.
              Mam nadzieje, ze zrobi on to sam korzystajac z wlasnych rad.

              Pozdrawiam
              • andrzejg Re: Tragedia Zydow sa filosemici typu Snajpera 24.06.03, 16:44
                Może i masz rację.
                Snajper jako filosemita nie czuje dogłębnie problemu.
                Rozwiąż go za niego.Masz postawione pytania, bardzo konkretne.
                Prosze bardzo.Podaj sposób rozwiązania problemu.

                A.

                • rycho7 Re: Tragedia Zydow sa filosemici typu Snajpera 25.06.03, 08:27
                  andrzejg napisał:

                  > Prosze bardzo.Podaj sposób rozwiązania problemu.

                  Bez mojego udzialu nawet w zakresie wspomagania mysla rozwiazanie bedzie
                  nastepjace. Albo Zydzi w Izraelu sie zmienia albo nastapi skuteczny 100
                  procentowy Endloesung. Przy okazji zapewne zginie 80 procent ludzkosci. Ale
                  czego nie robi sie dla pokoju.

                  Pozdrawiam
                  • andrzejg Re: Tragedia Zydow sa filosemici typu Snajpera 25.06.03, 15:21
                    rycho7 napisał:

                    > andrzejg napisał:
                    >
                    > > Prosze bardzo.Podaj sposób rozwiązania problemu.
                    >
                    > Bez mojego udzialu nawet w zakresie wspomagania mysla rozwiazanie bedzie
                    > nastepjace. Albo Zydzi w Izraelu sie zmienia albo nastapi skuteczny 100
                    > procentowy Endloesung. Przy okazji zapewne zginie 80 procent ludzkosci. Ale
                    > czego nie robi sie dla pokoju.
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Ale rozmawiamy o składzie osobowym Agory i metodach ich działania ,mimo że
                    pośrednio jest związek z Izraelem poprzez narodowość niektórych jej członków.
                    Zarzut o obsadzanie stanowisk swoimi jest dla mnie dziwny , bo w końcu
                    jest to spółka akcyjna , czyli firma prywatna i co komu do właścicieli.
                    Czy można wpływac na rozdział własności w takiej firmie?
                    Czy mozna mieć pretensje do włascicieli ,że wybierają taki a nie inny zarząd?
                    Pytam sie o sposób rozwiazania , bo mam powazne obawy o swoja firmę.
                    Może z czasem tez będę miał 'przykaz' zatrudniania określonych osób?
                    Juz mam obowiązek trzymac BHP-owca , jeszcze mi potrzeba I sekretarza!
                    Do tego zmierzałaby zewnętrzna ingerencja w obsadę stanowisk.Własność
                    prywatna jest święta i jeżeli nie łamią prawa , to o co żale?O to ,że
                    ludzie jednak kupuja GW?Przecież to śmieszne.

                    Pozdr.

                    A.
                    • rycho7 swieta wlasnosc prywatna idei i polityki 25.06.03, 15:45
                      andrzejg napisał:

                      > Zarzut o obsadzanie stanowisk swoimi jest dla mnie dziwny , bo w końcu
                      > jest to spółka akcyjna , czyli firma prywatna i co komu do właścicieli.

                      Niejaki Ulianow redagowal gazete Prawda (lub jakas taka inna). A koledzy
                      Hitlera redagowali inne gazetki. I Ty uwazasz, ze nikomu nic do tego? Jak tak
                      uwazasz to niech tak bedzie.

                      > Czy można wpływac na rozdział własności w takiej firmie?

                      Uchwalajac na przyklad ustawe o ladzie medialnym w panstwie. Taka ustawe, przy
                      ktorej rozwinela sie Agoragate. Przeciwdzalanie monopolom zazwyczaj nie podoba
                      sie SWIETYM Wlascicielom. Nie zauwazasz, to niech tak zostanie.

                      > Czy mozna mieć pretensje do włascicieli ,że wybierają taki a nie inny zarząd?

                      Spytaj sie w Sadzie Gospodarczym. Stan do przetargu gdzie wymagaja klauzul
                      bezpieczenstwa. Sam powiniennes znac jeszcze kilka przykladow - jako
                      przedsiebiorca. Straszne?

                      > Może z czasem tez będę miał 'przykaz' zatrudniania określonych osób?

                      Na przyklad takich, ktore posiadaja aktualna ksiazeczke zdrowia. Biedny Ty
                      przesladowany.

                      > Do tego zmierzałaby zewnętrzna ingerencja w obsadę stanowisk.

                      Jak masz takie problemy to podaj nazwe swej firmy. Ostrzege wszystkich
                      znajomych, ze masz problemy z przestrzeganiem prawa i kontrola jakosci
                      produktow. Chyba nie bedziesz mial nic przeciwko dzialaniu mechanizmow
                      rynkowych?

                      > Własność
                      > prywatna jest święta i jeżeli nie łamią prawa , to o co żale?

                      Własność prywatna jest święta jak jest moja. Twoja to ja musze ukrasc. I wiem,
                      ze Ty myslisz dokladnie odwrotnie. Dla mnie to dziecinne przekomarzanie.

                      > O to ,że
                      > ludzie jednak kupuja GW?Przecież to śmieszne.

                      Smieszne, ze kupuja? Czy smieszne, ze Euromir analizuje dlaczego kupuja?
                      Ja przykladowo nie kupuje od lat. Nawet gdy jest jedyna w kiosku. Ale dlaczego
                      inni kupuja to mnie interesuje. Bez smiechu.

                      Pozdrawiam
              • Gość: snajper Wybór Rysia. IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 19:36
                Rysiu, dlaczego właśnie tę propozycję wyróżniłeś ? Czyżby Ci się najbardziej
                spodobała z trzech zaproponowanych przeze mnie ? Do Twego serduszka trafiła ?

                > > Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części społeczeństwa, ina
                > > czej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do wyłamania się z akcji
                > > niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne - pałki,
                > > kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.

                Pozdrawiam

                Snajper.
                • cs137 Zapomniales o "SWÓJ DO SWEGO PO SWOJE" 24.06.03, 19:57
                  Mozna by odkurzyć to hasło przecież!
                  • snajper55 SYJONIŚCI DO SYJAMU ... 24.06.03, 20:50
                    ... to kolejne celne hasło watre odkurzenia. wink))

                    Pozdrawiam

                    Snajper.
                • rycho7 odpowiedz specjalnie dla Snajpera 25.06.03, 08:29
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Rysiu, dlaczego właśnie tę propozycję wyróżniłeś ? Czyżby Ci się najbardziej
                  > spodobała z trzech zaproponowanych przeze mnie ? Do Twego serduszka trafiła ?
                  >
                  > > > Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części społeczeństwa,
                  > ina
                  > > > czej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do wyłamania się z a
                  > kcji
                  > > > niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne - pa
                  > łki,
                  > > > kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.

                  Specjalnie dla Snajpera pisze nastepujacy tekst. Tak, wlasnie ta odpowiedz
                  trafila mi do serca. Snajper tego nie jest w stanie pojac dlaczego. I tak juz
                  zostanie.

                  Pozdrawiam
                  • snajper55 Re: odpowiedz specjalnie dla Rysia. 25.06.03, 10:47
                    rycho7 napisał:

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > Rysiu, dlaczego właśnie tę propozycję wyróżniłeś ? Czyżby Ci się najbardziej
                    > > spodobała z trzech zaproponowanych przeze mnie ? Do Twego serduszka trafiła?
                    > >
                    > > > > Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części społeczeństwa, in
                    > > > > inaczej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do wyłamania się z a
                    > > > > kcji niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne -
                    > > > > pałki, kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.
                    >
                    > Specjalnie dla Snajpera pisze nastepujacy tekst. Tak, wlasnie ta odpowiedz
                    > trafila mi do serca. Snajper tego nie jest w stanie pojac dlaczego. I tak juz
                    > zostanie.

                    Ależ skoro Snajper zgadł, że ta właśnie odpowiedź trafiła Rysiowi do serduszka,
                    to znaczy, że Snajper rozumie powody, które to spowodowały. wink)) Jak więc z
                    tego wynika, Rysio źle ocenia możliwości pojmowania Snajpera.

                    Pozdrawiam

                    Snajper.
                    • rycho7 opatrznie rozumiesz Snajperze kolba z drugiej stro 25.06.03, 11:29
                      snajper55 napisał:

                      > Ależ skoro Snajper zgadł, że ta właśnie odpowiedź trafiła Rysiowi do
                      serduszka,
                      > to znaczy, że Snajper rozumie powody, które to spowodowały. wink)) Jak więc z
                      > tego wynika, Rysio źle ocenia możliwości pojmowania Snajpera.

                      Snajper nie sprobowal nawet rozpoznac, czy rzeczywiscie odpowiedz trafila i
                      dlaczego (=powody). Snajper wie z gory lepiej. I tak juz niech pozostanie.

                      Warto bedac snajperem wiedziec, czy wrog jest z przodu czy z tylu. Warto takze
                      wiedziec, z ktorej strony karabinu jest kolba a z ktorej lufa. Gdy naciska sie
                      spust od siebie mozna sie mocna zdziwic skutkiem. Tutejszemu Snajperowi to
                      obojetne. On w wirtualu nie musi zastanawiac sie nad efektami swej
                      dzialalnosci. Najwazniejsze, ze On uwaza, ze On chce dobrze.
                      • Gość: snajper Re: opatrznie rozumiesz Snajperze kolba z drugiej IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 25.06.03, 12:26
                        rycho7 napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Ależ skoro Snajper zgadł, że ta właśnie odpowiedź trafiła Rysiowi do serdusz
                        > > ka, to znaczy, że Snajper rozumie powody, które to spowodowały. wink)) Jak
                        > > więc z tego wynika, Rysio źle ocenia możliwości pojmowania Snajpera.
                        >
                        > Snajper nie sprobowal nawet rozpoznac, czy rzeczywiscie odpowiedz trafila i
                        > dlaczego (=powody). Snajper wie z gory lepiej. I tak juz niech pozostanie.

                        Okazało się jednak, że przynajmniej tym razem Snajper wiedział, bo sam to
                        potwierdziłeś.

                        > Warto bedac snajperem wiedziec, czy wrog jest z przodu czy z tylu. Warto takze
                        > wiedziec, z ktorej strony karabinu jest kolba a z ktorej lufa. Gdy naciska sie
                        > spust od siebie mozna sie mocna zdziwic skutkiem. Tutejszemu Snajperowi to
                        > obojetne. On w wirtualu nie musi zastanawiac sie nad efektami swej
                        > dzialalnosci. Najwazniejsze, ze On uwaza, ze On chce dobrze.

                        Wróg ? Dla mnie partner dyskusji nie jest wrogiem, więc i spustu naciskać nie
                        muszę. A na takich, którzy próbują być agresywni, bat ironii mi wystarcza i ich
                        własna głupota. wink))

                        Pozdrawiam

                        Snajper.
                        • rycho7 opatrznie rozumiesz Snajperze, bagnetem nie 25.06.03, 13:29
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > > Snajper nie sprobowal nawet rozpoznac, czy rzeczywiscie odpowiedz trafila
                          > i
                          > > dlaczego (=powody). Snajper wie z gory lepiej. I tak juz niech pozostanie.
                          >
                          > Okazało się jednak, że przynajmniej tym razem Snajper wiedział, bo sam to
                          > potwierdziłeś.

                          Zdecydowanie nie chcesz zauwazyc wieloznacznosci jezyka polskiego. Cos moze mi
                          do serca trafic z przyjemnoscia lub z zalem. Ty natomiast dajesz bagnetem pod
                          zebro, trafiasz do serca i jak nie powiem kto, cieszysz sie z tego. Szansy na
                          porozumienie zadnej.

                          > Wróg ? Dla mnie partner dyskusji nie jest wrogiem, więc i spustu naciskać nie
                          > muszę. A na takich, którzy próbują być agresywni, bat ironii mi wystarcza i
                          ich
                          > własna głupota. wink))

                          Rozumiem, ze to byla ta Twoja subtelna ironia i ja wykazuje sie glupota.
                          Skutecznie dzialasz jako antysemita. Niech juz tak zostanie.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: snajper Re: opatrznie rozumiesz Snajperze, bagnetem nie IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 25.06.03, 14:22
                            rycho7 napisał:

                            > Gość portalu: snajper napisał(a):
                            >
                            > > Okazało się jednak, że przynajmniej tym razem Snajper wiedział, bo sam to
                            > > potwierdziłeś.
                            >
                            > Zdecydowanie nie chcesz zauwazyc wieloznacznosci jezyka polskiego. Cos moze mi
                            > do serca trafic z przyjemnoscia lub z zalem.

                            Ale ja nie napisałem, jak Ci trafiło do serca. Zgadłem jedynie, że trafiło, a
                            Ty to potwierdziłeś.

                            > Ty natomiast dajesz bagnetem pod zebro, trafiasz do serca i jak nie powiem kto
                            > cieszysz sie z tego. Szansy na porozumienie zadnej.

                            A czymże to tak bardzo CIę zraniłem ? I gdzie się z tego cieszę ? Bez insynuacji
                            widzę, że żyć nie możesz.

                            > > Wróg ? Dla mnie partner dyskusji nie jest wrogiem, więc i spustu naciskać
                            > > nie muszę. A na takich, którzy próbują być agresywni, bat ironii mi wystar
                            > > cza i ich własna głupota. wink))
                            >
                            > Rozumiem, ze to byla ta Twoja subtelna ironia i ja wykazuje sie glupota.
                            > Skutecznie dzialasz jako antysemita. Niech juz tak zostanie.

                            Czy uważasz się za agresywnego dyskutanta ? Bo wszak pisałem, że na takich bat
                            ironii trzymam. Koniecznie chcesz się w szaty mojego wroga ubrać ? Do czegoś
                            jest to Ci potrzebne ?

                            Pozdrawiam

                            Snajper.
                            • rycho7 Re: opatrznie rozumiesz Snajperze, bagnetem nie 25.06.03, 14:54
                              Gość portalu: snajper napisał(a):

                              > Ale ja nie napisałem, jak Ci trafiło do serca. Zgadłem jedynie, że trafiło, a
                              > Ty to potwierdziłeś.

                              Czyzbys musial zgadywac, ze bagnetem trafisz w serce?

                              > > Ty natomiast dajesz bagnetem pod zebro, trafiasz do serca i jak nie powiem
                              > kto
                              > > cieszysz sie z tego. Szansy na porozumienie zadnej.
                              >
                              > A czymże to tak bardzo CIę zraniłem ? I gdzie się z tego cieszę ? Bez
                              insynuacj
                              > i
                              > widzę, że żyć nie możesz.

                              Zacytuje wiec ta wedlug Ciebie moja insynuacje do ktorej sie odnosze:

                              Gość portalu: snajper napisał(a):
                              > Bojówki złożone z przedstawicieli uświadomionej części
                              > społeczeństwa, inaczej mówiąc zdrowy aktyw będzie ukazywał chętnym do
                              wyłamania
                              > się z akcji niewłaściwość ich postępowania. Narzędzia tłumaczenia tradycyjne -
                              > pałki, kamienie, metalowe pręty. Sprawdzone już w takich przypadkach.

                              Snajper nie wie co rani. On nie sugeruje bioracym udzial w tej dyskusji checi
                              uzywania takich narzedzi jak "pałki, kamienie, metalowe pręty". To

                              oczywiscie wynika z tonu wczesniejszych wypowiedzi, do ktorych odnosi sie
                              Snajper. On, Snajper jedyny sprawiedliwy!!!

                              > > Rozumiem, ze to byla ta Twoja subtelna ironia i ja wykazuje sie glupota.
                              > > Skutecznie dzialasz jako antysemita. Niech juz tak zostanie.
                              >
                              > Czy uważasz się za agresywnego dyskutanta ? Bo wszak pisałem, że na takich
                              bat
                              > ironii trzymam. Koniecznie chcesz się w szaty mojego wroga ubrać ? Do czegoś
                              > jest to Ci potrzebne ?

                              Zdecydowanie nie zgadzam sie z poetyka Twoich wypowiedzi. Ty siejesz nienawisc.
                              Po prostu. I to wystarczy jak dla mnie.

                              Pozdrawiam
            • Gość: EUROMIR DO PANA SNAJPERA - INACZEJ ! IP: *.cm-upc.chello.se 24.06.03, 20:12
              Szanowny Panie Snajperze,

              wbrew pozorom (zadziwiajacym), i konkretnym rozwiazaniom proponowanym przez
              Pana, Jego list osmieszajacy i wykpiwajacy z definicji, zasadnosc potrzeby
              analizy przedstawionej przeze mnie sytuacji, i konsekwentnie wynikajacej stad
              koniecznosci wyciagniecia wnioskow (jakie by one nie byly), w celu sytuacji
              unormowania - skoro jest naganna i patologiczna - w tym swietle (oczywiscie),
              Panski post Snajperze - nie jest zupelnie pozbawiony pewnego sensu,
              wewnetrznej, z pewnoscia charakteryzujacej go doskonale, swoiscie
              fragmentarycznej logiki.

              Charakterystyczne dla sposobu prowadzenia przez Pana Snajperze rozmowy, jest
              ucieczka przed dysputy sednem. A ono, tak jak diabel nie tkwi wszedzie, z
              pewnoscia, nie w wymyslonych przez Pana szczegolach.

              Pan Snajperze, w ogole nie ustosunkowal sie, nie zechcial dyskutowac formalnej,
              konkretnej opartej na faktach, podstawy mych opinii o Agorze i GW. A przeciez
              postawilem pod dyskusje cala grupe kwestii.
              Przypomne je tutaj :

              1) " Jak doszlo do sytuacji przejecia przez glowna gazete antypeerelowska,
              gromadzaca najwybitniejszych dysydentow i krytykow przemijajacego systemu, do
              tak niewytlumaczalnego i niezrozumialego dla mnie zjawiska, jak sprawne
              przechwycenie przez nia, podstawowych, tak krytykowanych kiedys, atrybutow
              charakteryzujacych stalinowska prase ? W jaki sposob mozna fenomen ten
              zrozumiec, racjonalnie wytlumaczyc, ogarnac umyslem?

              2) " Czy moj opis etnicznej "jednorodnosci" grupy tworzacej "zarzad" GW i
              Agory, jest nierzetelny, zostawia jakies watpliwosci, wymaga jakichs
              komentarzy ?"

              3) " Czy sam fakt przedstawienia przeze mnie, pod oglad publiczny,
              zadziwiajacego fenomenu (groteskowej wprost) "nadreprezentacji" polskich Zydow
              w gremiach decydenckich najpotezniejszego w naszym kraju koncernu medialnego, i
              najwiekszej polskiej gazety codziennej, przez prawie wylacznie, przedstawicieli
              rzekomo nieistniejacej w Polsce mniejszosci - nie jest sam w sobie wnioskiem i
              komentarzem ?"

              4) "Czy jest to wiec sytuacja zdrowa spolecznie ? Czy nie stanowi patologii,
              (tym grozniejszej, skoro ma miejsce w mediach"

              5) "Wyborcza - tematyce zydowskiej, Izraela, judaizmu, kulturze Zydow poswieca
              na swych lamach nieproporcjonalnie duzo (oczywiscie w stosunku do oficjalnych
              danych Rocznika Statystycznego) miejsca. Artykuly poswiecone chrzescijanstwu,
              zajmujacemu w Polsce, bez watpienia, pozycje dominujaca, przy porownaniu z
              iloscia materialow poswiecona judaicom, stanowia zdecydowana mniejszosc. "

              6) "Sytuacja ta odzwierciedla (jak w krzywym lustrze) etniczny sklad redakcji
              GW."

              7) "Czy mozna prawidlowo realizowac cel - obiektywnej, pelnej, bezstronnej,
              wywazonej, z prawidlowo tzn. proporcjonalnie rozlozonymi akcentami - informacji
              w panstwie demokratycznym, zasklepiajac sie jednoczesnie w jednorodnym
              etnicznie srodowisku ? Srodowisku, na dodatek, posiadajacym ten sam etos
              spoleczny."


              Odpowiedzi na powyzsze pytania, kazdego z nas - dyskutantow, byc moze, wysnucie
              wspolnych (chocby w jakiejs czesci ) wnioskow, moglyby (prawdopodobnie)
              stworzyc platforme do naszej dalszej rozmowy i (byc moze wspolnych) konkluzji.
              Konkluzji (co mozliwe) mogacych niesc w sobie wstepne recepty, w celu naprawy
              tej napietnowanej przeze mnie, patologicznej sytuacji.

              Rozmowy, takiej niestety Pan Snajperze unika, przeskakujac przez te
              newralgiczna, a jakze niezbedna dla dalszej dyskusji faze, przechodzac sprytnie
              (choc bez sensu), do nigdzie nie prowadzacej (procz manowcow), prezentacji
              swego, niestety pozbawionego fundamentow uzasadnienia, bedacego jedynie
              niewypowiedziana negacja, w zaden sposob nie ugruntowana, sobie a muzom, wobec
              mego stanowiska.
              W ten sposob ucieka Pan Snajperze tylko przed konfrontacja argumentow, bez
              ktorej (prosze pamietac) nigdy nie uda sie nam, zadnej rzeczowej rozmowy
              poprowadzic.

              A moze jednak…cryingnamawiam) - zechcialby Pan Snajperze (mimo wszystko),
              ustosunkowac sie do tez zawartych w prezentowanych powyzej pytaniach?

              Po coz tworzyc nieprawdziwe, i - prosze mi wierzyc - mocno dla mnie obrazliwe
              scenariusze, gdzie wyznacza mi Pan role organizatora pogromow ?

              (Pan wybaczy, ale to co Pan zrobil, moge jedynie przyrownac do nikczemnej
              postawy, ktora zechcial Pan mnie przypisac. Uczynil Pan to na szczescie
              (tylko !) w swej publicystyce, dosc wielkodusznie imputujac mi zachowania
              krwiozercze i bandyckie. Zapewne w goraczce polemicznej.
              Prosze wiedziec - zapewniam, iz ja czegos podobnego - w stosunku do Pana - nie
              zrobilbym, choc podobnie - jak i Pan - jestem impulsywny, i podobnie jak Pan
              goraco wierze w swoje racje.)

              No coz, stalo sie. Zapewne Panski niewybredny atak przezyje. (Zreszta nie mam
              wyboru). Pozostaje mi miec tylko nadzieje, iz Pan ochlonie…

              Wierze tez, iz po wspolnej analizie, zbadaniu zasadnosci mych tez, ich
              rzetelnosci, bedzie okazja, abysmy mogli w naszej rozmowie pojsc dalej, i
              zastanowic sie nad celowoscia, ewentualnie metodami przeciwdzialania zjawisku,
              ktore w/g mnie godne jest napietnowania, potencjalnie niesac w sobie zagrozenia
              dla Polski, demokracji, spoleczenstwa obywatelskiego. Wartosci - jestem o tym
              przekonany - rowniez Panu drogich.
              Nie musze oczywiscie dodawac, ze uwazam, ze klikowosc etniczna, nieformalnosc
              dzialan, oligarchizm w wydaniu srodowiska Wyborczej, stanowi wlasnie takie
              niebezpieczenstwo.

              Pozdrawiam Pana :

              Euromir

    • miss_mag Re: WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM 24.06.03, 18:03
      Szanowne Panie Euromirze!
      Czy dysponuje Pan jakimis statystykami na poparcie swojej tezy o skladzie
      etnicznym pracownikow GW, co decyduje wg Pana o profilu politycznym tejze?
      Konkretnie, ilu pracownikow jest pochodzenia zydowskiego? Oczywiscie,
      najpierw powinien Pan to pochodzenie zdefiniowac; sadze, ze ustawy
      norymberskie beda wystarczajace, potomkow Frankistow chyba mozna
      zakwalifikowac jako Polakow. Nastepnie, ilu jest tychze "etnicznych inaczej"
      wsrod wyzszych menedzerow, a ilu wsrod pracownikow nizszych rang? Pomogloby
      mi to w przyjeciu lub odrzuceniu Panskiej tezy. Bez tychze dowodow, traktuje
      te teze jako szowinistyczny bluzg.
      P.S. Bardzo prosze uwazac czytajac GW; stare polskie porzekadlo, ktorego, mam
      nadzieje, Pan na emigracji nie zapomnial, mowi: kto z kim przestaje, takim sie
      staje.
    • cs137 DO PANA EUROMIRA PYTAN KILKA 24.06.03, 18:50
      Szanowny Panie Euromirze,
      Proszę sie nie obawiać, tym razem nie zamierzam pisać żadnych złośliwości, a
      jedynie chodzi mi o posdunięcie Panu kilku propozycji do rozważenia.

      A. Pan chyba nie jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym wyższej uczelni, ani
      zawodowym naukowcem pracującym w instytucji nie będącej uczelnią (czyli np. w
      nieuczelnianym instytucie). Gdyby Pan był, miałby Pan pewne zawodowe nawyki
      zwiazane z pisaniem tekstów do czytania przez innych. Otóż, jak się publikuje
      tekst o tej długości, jak ów rozpoczynający ten watek, to powinnien on juz być
      poprzedzony czyms co po angielsku zwie sie ABSTRACT a po polsku STRESZCZENIE,
      o objętości 50-100 słów. Wtedy potenckalny czytelnik może zdecydować, czy
      warto mu czytać całość. Pana długie teksty
      • Gość: Polak2 DO PANA EUROMIRA IP: 216.95.178.* 24.06.03, 19:16
        Ales im pan podsypal.
        Ja juz z nimi przestalem wdawac sie w dysputy.
        Przyszlosc Polski i jej wyglad powinien zalezec od tej milczacej
        (mam nadzieje tylko do czasu) 80%-owej czesci spoleczenstwa.
        Te pozostale 20% to sa oni z ich wasalami.
      • Gość: EUROMIR DO PANA CS137 ODPOWIEDZI KILKA IP: *.cm-upc.chello.se 24.06.03, 22:59
        Szanowny Panie C(yme)S(ie) 137,

        krytykowana przez Pana (nie bez pewnej racji), umieszczona na frontonie watku
        moja wypowiedz, miala miec forme eseju. Taki byl moj zamiar.Wyglada na to, iz
        niezbyt udatnie zrealizowany. Nie tyle w zadaniu przekazania tresci, co nadania
        mu wlasciwej, literackiej formy. W kazdym badz razie taka byla moja (wyrazona
        nawet gdzies petitem w tresci) intencja.
        A skoro tak, to wszystkie Panskie (abstrakcyjne dosc w takim razie) uwagi np.
        dotyczace wymogu pisania streszczenia, niestety mnie, ani mojego tekstu nie
        dotycza. Nie mial on bowiem (powiadam jeszcze raz) - tak jak Pan to sobie
        wyobrazil - zaciecia naukowego. Moze troche dydaktycznego, ale nie na tyle,
        abym musial stosowac sie do skrupulatnie do przez Pana wylozonego "rozkladu
        jazdy" b.istotnego oczywiscie przy pisaniu pracy naukowej.

        Wiem, iz wiele osob skarzy sie na dlugosc moich tekstow, i ich pozorna
        nieczytelnosc, majaca byc wynikiem ich rozwleklosci. Powiem Panu (w zaufaniu) ,
        iz krytyke te sobie lekce bardzo biore. Otoz uwazam, iz osoby niezainteresowane
        problematykami, ktora poruszam (a dosc monotematycznie pisze), moga poczytac
        sobie cos innego. Niekoniecznie wlasnie moje wypociny. Tekstow ciekawych,
        lzejszych, ladniejszych, nie zmuszajacych do myslenia (jak moje), jest na
        swiecie (rowniez w internecie) dostatek.

        Esej (czy tez inne gatunki literackie) nie stawiaja przede mna wyzwan, o
        ktorych Pan pisze. Dlatego tez, (rozumie Pan to zapewne), forma eseju jest dla
        mnie bardzo atrakcyjnia forma wypowiedzi, gdyz nie zobowiazuje mnie do
        naukowej , oczekiwanej przez Pana dyscypliny.
        Nie bez znaczenia jest rowniez fakt, iz to wszystko co wyzej powiedzialem
        wyrywa z pewnoscia kly Panskiej krtytyce. Mam nadzieje, iz rowniez na
        przyszlosc. Chyba, iz jest Pan ( o czym jeszcze nie wiem) powszechnie
        szanowanym autorytetem, nie tylko w dziedzinie dydaktyki, ale i literatury.

        Z duza uwaga przeczytalem Panskie uwagi dotyczace "zawilosci" i "pokretnosci"
        moich wywodow logicznych. Poniewaz nie oparl sie Pan niestety na zadnym
        przykladzie, przyjmuje te uwagi z lekkim przynruzeniem oka. Zamiast
        generalizujacych opinii wolalbym zobaczyc, wykonany przez Pana, jakis solidny,
        krytyczny rozbior logiczny, ktoregos z moich "pokretnych" rozumowan.

        Prosi mnie Pan - CS137, o (dosc intymne, prywatne) informacje dotyczace mojego
        statusu w Szwecji, kraju mego zamieszkania. Pan wybaczy, ale Mu ich nie
        udziele. Nie mam, jak Pan, natury ekshibicjonistycznej (zauwazylem, iz pisze
        Pan o sobie duzo i chetnie), i uwazam, ze Panskie zadania ida, (jak dla mnie)
        zbyt daleko.
        Jesli pisze o sobie, to czynie to tylko z wlasnej woli. (A tak, poza tym,
        gdzies juz kiedys o mym statusie pisalem. Nie przymuszany.)

        Jesli, mimo to, zechce Pan w dalszym ciagu udzielac mi zyczliwych wskazowek
        dotyczacych "metod praktycznego dzialania" - wyslucham ich z zainteresowaniem.
        Prosze jedynie, aby zrezygnowal Pan, z tego tak irytujacego mnie, wlasciwego
        Panskim wypowiedziom (oczywiscie - wiem, iz swiadomie zamierzonego)
        infantylnego tonu, tonu bardzo (niestety) charakterystycznego Panskim postom.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir




        • cs137 Re: DO PANA CS137 ODPOWIEDZI KILKA 24.06.03, 23:56
          Oj, to bardzo komplikuje mi życie, bo ja w ten sposób musiałbym:
          (a) sporządzić listę wszystkich miżliwości:
          • Gość: EUROMIR UCZYC SIE, UCZYC PANIE CEESIE - LOGIKI SIE UCZYC IP: *.cm-upc.chello.se 25.06.03, 02:08
            Szanowny Panie cs137,

            wzywal mnie Pan tu kilka godzin temu do naukowej, i logicznej organizacji moich
            na Forum wypowiedzi.
            Przeczytalem teraz Panski respons na moj ostatni post... i wpadlem w gleboka
            zadume. Bo, jakze ja mam brac Pana na powaznie - Panie Ceesie137 ? To co Pan
            (pod wzgledem logiki) w swym ostatnim liscie nawyprawial wola o pomste do
            nieba. Toz to zgroza (nielogiczna).
            A przeciez Pan nie byle kto - tylko wychowawca mlodziezy ! Przeciez spoczywa na
            Panu w zwiazku z tym specjalna odpowiedzialnosc. Czy Pan sobie z tego nie zdaje
            sprawy ?
            Sadze, ze musi Pan wydac zdecydowana walke temu wydatnemu, a zauwazonym
            (przecie przypadkowo) przeze mnie, brakorobstwu w Panskim wyksztalceniu.
            Obawiam sie tez, iz brak ten (rodzaj intelektualnego manka) przy okazji
            powoduje, iz Panska praca z doktorantami zapewne cierpi. Wiec i Pan, i Panska
            milosc wlasna pewnie tez cierpi. Jak mogl Pan do tego dopuscic ? Byle student
            prosty, byle doktorant zarzucic Panu moze nienaukowe, alogiczne myslenie. Niech
            Pan zwazy, taki student dysponujac odpowiednim aparatem pojeciowym
            (Wprowadzenie do logiki) moze nawet zagnac Pana w tzw.(logiczny) kozi rog!

            W moim poprzednim poscie do Pana proponowalem Panu wprawki z logiki, chocby na
            przykladzie moich tekstow.
            Napisalem :

            "Z duza uwaga przeczytalem Panskie uwagi dotyczace "zawilosci" i "pokretnosci"
            moich wywodow logicznych. Poniewaz nie oparl sie Pan niestety na zadnym
            przykladzie, przyjmuje te uwagi z lekkim przynruzeniem oka. Zamiast
            generalizujacych opinii wolalbym zobaczyc, wykonany przez Pana, jakis solidny,
            krytyczny rozbior logiczny, ktoregos z moich "pokretnych" rozumowan."


            Do uwag tych Pan sie nie odniosl. Propozycji nie podchwycil. Pewnie powodowany
            wrodzona Mu skromnoscia. W takim razie ponawiam ja jeszcze raz, i obiecuje, iz
            udziele Panu (w miare mych mozliwosci) pomocy.

            Pozdrawiam Pana :

            Zatroskany Euromir

            PS
            Nie wie Pan (przypadkiem), czemu tak uwijajacy sie teraz, w niniejszym watku
            Pan Snajper, nie znalazl jeszcze wolnej chwili na udzielenie mi odpowiedzi, na
            moj post napisany do niego, juz kawal czasu temu?
            Wiem, iz stoi przed nim ciezkie zadanie udzielenia mi odpowiedzi sensownej i
            trzymajacej sie (logicznej) kupy. Chyba, zeby zdecydowal sie na wybor
            latwiejszej metody walki. Tak jak to uczynil w ostatnim swym poscie.
            (Najwazniejsze, ze nie strefil).
            Pan Snajper doswiadczonym jest harcownikiem, wie dobrze, ze przeciez zawsze
            mozna cos zainsynuowac, np.demagoga puscic, zamiast prostej i logicznej
            strzaly.Moze i tym razem wybierze te metode walki. Zobaczymy. Chyba, ze zechce
            honorowo milczec.

            Wiadomo (rozumiem) - ciezko jest odpowiadac na pytania proste i
            nieskomplikowane (o ile nie uzywa sie w tym celu, calego cierpliwie przez lata
            gromadzonego zapasu insynuacji). Wiec moze dlatego Pan Snajper nie odpowiada,
            ze juz naboi Mu zbraklo ? Moze juz wszystkie wystrzelal? A moze wstyd Mu ?

      • Gość: Ania Re: DO PANA EUROMIRA PYTAN KILKA IP: 213.46.162.* 24.06.03, 23:37
        cs137 napisała:

        > Szanowny Panie Euromirze,
        > Proszę sie nie obawiać, tym razem nie zamierzam pisać żadnych złośliwości, a
        > jedynie chodzi mi o posdunięcie Panu kilku propozycji do rozważenia.
        >
        > A. Pan chyba nie jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym wyższej uczelni, ani
        > zawodowym naukowcem pracującym w instytucji nie będącej uczelnią (czyli np. w
        > nieuczelnianym instytucie). Gdyby Pan był, miałby Pan pewne zawodowe nawyki
        > zwiazane z pisaniem tekstów do czytania przez innych. Otóż, jak się publikuje
        > tekst o tej długości, jak ów rozpoczynający ten watek, to powinnien on juz
        być
        > poprzedzony czyms co po angielsku zwie sie ABSTRACT a po polsku STRESZCZENIE,
        > o objętości 50-100 słów.

        Szanowny panie Cesie a co to ma do rzeczy?Tu jest forum prosze pana, i ten kto
        chce niech czyta, , a dla kogo za dlugie to niech nie czyta i tyle.




        Wtedy potenckalny czytelnik może zdecydować, czy
        > warto mu czytać całość. Pana długie teksty
    • cs137 PANIE EUROMIRZE! CZEKAM ODPOWIEDZI! 24.06.03, 20:33
      Panie Euromirze, czekam na odpowiedź, bo bez tego nie mogę Panu wyłuszczyć
      moich propozycji. Przeciez Pan sie chyba nie wstydzi powiedzieć, jaki jest
      Pański status, jeśli chodzi o obywatelstwo?

      Z uszanowaniem, Cees
      • Gość: AdamM do hog137 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 20:41
        Czy to wymaga komentarza, czy nie?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6599123&a=6608532
        A.

        • cs137 Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 24.06.03, 21:12
          Inteligencje czlowieka poznaje sie miedzy innymi po obelgach i wyzwiskach,
          jakie uzywa. Prymityw potrafi tylko brzydkie slowa powtarzac. Czlowiek o
          naprawde wysokiej inteligencji potrafi innego w straszliwy sposob zmieszac z
          blotem nie uzywajac ANI JEDNEGO slowa z konwencjonalnego slownika obelzywych.
          Polecam wziac pod uwage.
          • Gość: AdamM Ale dlaczego obelga??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 21:25
            Jakżeż pokretne to myslenie Twoje! Gdybym chcial funkcjonować na Twoim poziomie
            to zripostowalbym pytając np. "czy innych oceniasz wedlug siebie" (tu
            wyjasniam, ze nalezy odniesc to, co pisze do kwestii obelgi, czyli kwestii
            dlaczego doszukujesz się obelgi w moim poscie). No ale dobrze drogi cs vel many
            others. Czy nigdy nie przyszlo Ci do glowy, ze skoro sam uzyles nika "swinia",
            no to uzywanie go przez innych zdejmuje z nich odium obrazających Cię? To po
            pierwsze. A nie przyszlo ci np. do glowy również, ze ten nik jest calkiem
            sympatyczny w związku z czym moze sluzyc jako swoista zabawka nikowa, nie
            mająca nikogo obrazać - ja na ten przyklad bardzo lubie swinie i tu nawiążę
            do "Ogniem i mieczem", czyli Trylogii, czyli bazy dla Twojej oceny ludzi (ale
            ja tu nie probuje, prosze cię weź pod uwagę, udowadniać, ze czytalem, bo to nie
            jest az tak istotne, w mojej opinii, czy ktos czytal, czy nie), i powiem Ci, ze
            okreslenie "wieprz nieczysty" to moje ulubione i strasznie mi się podoba i
            traktuje je wrecz pieszczotliwie. A teraz - czy naprawde tak trudno wykonac Ci
            kilka prostych eksperymentow myslowych i zalozyc, ze np. piszac "hog" nie
            zamierzam cie obrazać, lecz jedynie bawie sie twoim nikiem wyjsciowym? I to by
            bylo na tyle w tej kwestii. A swoją drogą, czy nie pomyslales, ze moj post to
            tez nie zlosliwosc, lecz chęć dowiedzenia się, co za system myslenia wyznaje
            cs137, ktory kaze mu raz zdecydowanie zegnac się z FA, a potem nagle wracać? Bo
            wielu tu takich bylo, zle zawsze to dziwne sie mi wydawalo.

            A.

            • cs137 Cofnięcie kary w trybie łaski 25.06.03, 00:07
              Drogi Panie Magistrze,

              Wyjaśniam:
              Osoba, która mnie karnie usunęła z FA, po 48 godzinach zastosowała prawo łaski
              i karę cofnęła.

              Cees
          • Gość: Ania Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! IP: 213.46.162.* 24.06.03, 23:39
            cs137 napisała:

            > Inteligencje czlowieka poznaje sie miedzy innymi po obelgach i wyzwiskach,
            > jakie uzywa. Prymityw potrafi tylko brzydkie slowa powtarzac. Czlowiek o
            > naprawde wysokiej inteligencji potrafi innego w straszliwy sposob zmieszac z
            > blotem nie uzywajac ANI JEDNEGO slowa z konwencjonalnego slownika obelzywych.
            > Polecam wziac pod uwage.


            To cos kiepsko z Twoja inteygencjom skoro w dosc niewybredny sposob nazywales
            mnie od tlumokow cioo?
            • snajper55 Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 25.06.03, 00:02
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > cs137 napisała:
              >
              > > Inteligencje czlowieka poznaje sie miedzy innymi po obelgach i wyzwiskach,
              > > jakie uzywa. Prymityw potrafi tylko brzydkie slowa powtarzac. Czlowiek o
              > > naprawde wysokiej inteligencji potrafi innego w straszliwy sposob zmieszac z
              > > blotem nie uzywajac ANI JEDNEGO slowa z konwencjonalnego slownika obelzywych
              > > Polecam wziac pod uwage.
              >
              > To cos kiepsko z Twoja inteygencjom skoro w dosc niewybredny sposob nazywales
              > mnie od tlumokow cioo?

              A jeśli to nie była obelga tylko proste stwierdzenie faktu ?

              Snajper.
              • sceptyk Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 25.06.03, 00:05
                Cioo Ty, Snajper. Nasza Ania tlumokiem? Nigdy. Przeciez nie mozna ludzi sadzic
                na podstawie ich tekstow. To by bylo nie fair.
                • Gość: Ania Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! IP: 213.46.162.* 25.06.03, 00:20
                  sceptyk napisał:

                  > Cioo Ty, Snajper. Nasza Ania tlumokiem? Nigdy. Przeciez nie mozna ludzi
                  sadzic
                  > na podstawie ich tekstow. To by bylo nie fair.


                  Totez Ciebie Sceptyku nie sadze napodstawie Twych tekstow.
              • Gość: Ania Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! IP: 213.46.162.* 25.06.03, 00:18
                snajper55 napisał:

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > cs137 napisała:
                > >
                > > > Inteligencje czlowieka poznaje sie miedzy innymi po obelgach i wyzwis
                > kach,
                > > > jakie uzywa. Prymityw potrafi tylko brzydkie slowa powtarzac. Czlowie
                > k o
                > > > naprawde wysokiej inteligencji potrafi innego w straszliwy sposob zmi
                > eszac z
                > > > blotem nie uzywajac ANI JEDNEGO slowa z konwencjonalnego slownika obe
                > lzywych
                > > > Polecam wziac pod uwage.
                > >
                > > To cos kiepsko z Twoja inteygencjom skoro w dosc niewybredny sposob nazywa
                > les
                > > mnie od tlumokow cioo?
                >
                > A jeśli to nie była obelga tylko proste stwierdzenie faktu ?
                >
                > Snajper.

                Snajper tlumok jestes niebywaly.Nie gniewasz sie mam na dzieje, bo to nie
                obelga tylko stwierdzenie faktu.
                • cs137 Do Ani 25.06.03, 00:26
                  No, udał Ci sie dowcip!

                  A co dotłumoka: ja nigdy nie myślałem, że to obelga... Musiałbym sie chyba
                  wtedy obrazicna kilka tysięcy osób, które mnie takl nazwały przy różnych
                  okazjach....

                  A propos: czy słowa "palant", "ćwok", "ścierka", "bałwan", "cap", "tępak" to
                  też sa obelgi? Rany boskie, jeśli tak, to chyba tylko na psa nie będę
                  obrażony...

                  8-) Cees
                  • gini Re: Do Ani 25.06.03, 00:33
                    cs137 napisała:

                    > No, udał Ci sie dowcip!
                    >
                    > A co dotłumoka: ja nigdy nie myślałem, że to obelga... Musiałbym sie chyba
                    > wtedy obrazicna kilka tysięcy osób, które mnie takl nazwały przy różnych
                    > okazjach....
                    >
                    > A propos: czy słowa "palant", "ćwok", "ścierka", "bałwan", "cap", "tępak" to
                    > też sa obelgi? Rany boskie, jeśli tak, to chyba tylko na psa nie będę
                    > obrażony...
                    >
                    > 8-) Cees


                    Nie czaruj, post byl napisany tak by mnie obrazic,wiec poprostu przypomnialam.
                    • cs137 Re: Do Ani 25.06.03, 00:37
                      gini napisała:

                      > Nie czaruj, post byl napisany tak by mnie obrazic,wiec poprostu
                      przypomnialam.

                      To nieporozumienie! Napisałem "tłumok", ale przecież to miało się odnosić do
                      mnie samego!

                      Cees
                      • gini Re: Do Ani 25.06.03, 00:41
                        cs137 napisała:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Nie czaruj, post byl napisany tak by mnie obrazic,wiec poprostu
                        > przypomnialam.
                        >
                        > To nieporozumienie! Napisałem "tłumok", ale przecież to miało się odnosić do
                        > mnie samego!
                        >
                        > Cees

                        Wiesz w tym momencie o malo nie spadlam z krzesla .
                • snajper55 Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 25.06.03, 00:30
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > A jeśli to nie była obelga tylko proste stwierdzenie faktu ?
                  >
                  > Snajper tlumok jestes niebywaly.Nie gniewasz sie mam na dzieje, bo to nie
                  > obelga tylko stwierdzenie faktu.

                  Widzisz Aniu ja Cię tłumokiem nie nazwałem. Ty mnie - tak, Tak ujawnia się
                  rózniaca klasy. smile)

                  Pozdrawiam serdecznie

                  Snajper.
                  • lron Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 25.06.03, 00:34
                    snajper55 napisał:

                    > Widzisz Aniu ja Cię tłumokiem nie nazwałem. Ty mnie - tak, Tak ujawnia się
                    > różnica klasy. smile)

                    He, he, he! Raczej całkiem sporej ilości klas! wink)
                  • gini Re: Wiecej pomyslowosci w obelgach!!! 25.06.03, 00:40
                    snajper55 napisał:

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > snajper55 napisał:
                    > >
                    > > > A jeśli to nie była obelga tylko proste stwierdzenie faktu ?
                    > >
                    > > Snajper tlumok jestes niebywaly.Nie gniewasz sie mam na dzieje, bo to nie
                    > > obelga tylko stwierdzenie faktu.
                    >
                    > Widzisz Aniu ja Cię tłumokiem nie nazwałem. Ty mnie - tak, Tak ujawnia się
                    > rózniaca klasy. smile)
                    >


                    > Pozdrawiam serdecznie
                    >

                    Snajperze, chciales byc zlosliwy, wiec ta sama zlosliwoscia odplacilam, no moze
                    ciut wieksza.Znasz mnie juz chyba troszke.

                    Czy ja dobrze przeczytalam?Ty mnie serdecznie pozdrawiasz?A moze ja przysnelam
                    przed ekranem?
                    No ale coz jak serdecznie to ja tez serdecznie pozdrawiam.
                    > Snajper.
    • cs137 PANIE EUROMIRZE BOI SIĘ PAN ODPOWIEDZIEĆ? 24.06.03, 20:38
      Przecież to takie oproste pytanie.

      Uszanowanie, Cees
    • cs137 P{ANIE EUROMIRZE, PROSZE, JA NIE MOGE... 24.06.03, 21:13
    • cs137 PANIE EUROMIRZE, PROSZE ODPOWIEDZIEC... 24.06.03, 21:20
      ...bo ja nie moge isc dalej z moimi propozycjami. A sa to propozycje
      czysto "technicznej
      natury", ja nie mam zamiaru tym razem absolutnie sie wyzlosliwiac. Chodzi o
      aspekty prawne pewnych krokow, ktorych Pan nie wyluszcza explicite, ale ktore
      Pana tekst wyraznie je "miedzy wierszami" sugeruje. Wiec ja chcialem
      wyjasnic,ze czeka Pana ciezka praca, jesli chce Pan dzialac w tym kierunku.
      Musze jednak wiedziec dokladnie o tym Panskim obywatelstwie.

      Z uszanowaniem, Cees
    • cs137 DO ANI 25.06.03, 00:04
      Oczywiści, obraziłas się za kwiatek, który posłałem D_nutce! Oj, wy kobiety!
      Kobiety wy!
      • Gość: Ania Re: DO ANI IP: 213.46.162.* 25.06.03, 00:17
        cs137 napisała:

        > Oczywiści, obraziłas się za kwiatek, który posłałem D_nutce! Oj, wy kobiety!
        > Kobiety wy!

        Taak strasznie sie za kwiatek obrazilam, a poniewaz ja tez poslalam dywanik z
        kwiatkow to nie odezwe sie juz do siebie do konca zycia.Na siebie obrazilam sie
        jeszcze bardziej.
    • cs137 Panie Euromirze! I'm sorry! Kto ma się uczyć? Ja? 25.06.03, 05:51
      EUROMIR napisal:

      >Szanowny Panie cs137,

      >wzywal mnie Pan tu kilka godzin temu do naukowej, i logicznej organizacji
      >moich na Forum wypowiedzi.
      >Przeczytalem teraz Panski respons na moj ostatni post... i wpadlem w gleboka
      >zadume.
      ----------
      Panie Euromirze! Pan się minął z powołaniem! Aktorem, aktorem Panu być!
      Wirtualny teatr Pan tu odstawia! Teatralne gesty: "wpadłem w głęboką zadumę"

      Bardzo dobrzem, nawiasem mówiąc, że Pan wpadł. Wszyscy się tutaj ucieszyli. Bo
      im dłużej Pan trwa w zadumie, tym mniej Pan pisze! Czyli zaduma obraca się w
      publico bobo.

      --------------

      > Bo, jakze ja mam brac Pana na powaznie - Panie Ceesie137 ? To co Pan
      >(pod wzgledem logiki) w swym ostatnim liscie nawyprawial wola o pomste do
      >nieba. Toz to zgroza (nielogiczna).

      -------------

      Moja logika była akurat bez zarzutu i kryszstałowo przejrzysta, Drogi Panie!
      Natomiast Pańska była od samego początku wywodu całkiem błędna. Pan mianowicie
      zignorował jedną ważną zmienną logiczna
      • Gość: CCCP Re: Panie Euromirze! I'm sorry! Kto ma się uczyć? IP: *.acn.waw.pl 25.06.03, 06:48
        cs137 napisała:

        >
        > Moja logika była akurat bez zarzutu i kryszstałowo przejrzysta, Drogi Panie!
        > Natomiast Pańska była od samego początku wywodu całkiem błędna. Pan mianowicie
        > zignorował jedną ważną zmienną logiczna
        • cs137 Re: Panie Euromirze! I'm sorry! Kto ma się uczyć? 25.06.03, 07:50
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > cs137 napisała:
          >
          > >
          > > Moja logika była akurat bez zarzutu i kryszstałowo
          przejrzysta, Drogi Pani
          > e!
          > > Natomiast Pańska była od samego początku wywodu
          całkiem błędna. Pan mianow
          > icie
          > > zignorował jedną ważną zmienną logiczna --
          mianowicie, obowiązujace prawo.
          >
          >
          > Proszę mnie oświecić. Odnosiłem zawsze wrażenie, że
          ustawa zasadnicza jako rdze
          > ń prawa jest konstruowana tak, by w otoczeniu
          różnorodnych i zmiennych aspektów
          > życia zachowywała (w założeniu: zawsze) swoją
          niezmienność.
          >
          > Czy logika, do której Pani się odwołuje, widzi to inaczej?
          >
          >Ja nie za bardzo rozumiem pytania...

          Cees
          • Gość: CCCP Re: Panie Euromirze! I'm sorry! Kto ma się uczyć? IP: *.acn.waw.pl 25.06.03, 09:14
            cs137 napisała:

            > Gość portalu: CCCP napisał(a):
            >
            > > cs137 napisała:
            > >
            > > >
            > > > Moja logika była akurat bez zarzutu i kryszstałowo
            > przejrzysta, Drogi Pani
            > > e!
            > > > Natomiast Pańska była od samego początku wywodu
            > całkiem błędna. Pan mianow
            > > icie
            > > > zignorował jedną ważną zmienną logiczna --
            > mianowicie, obowiązujace prawo.
            > >
            > >
            > > Proszę mnie oświecić. Odnosiłem zawsze wrażenie, że
            > ustawa zasadnicza jako rdze
            > > ń prawa jest konstruowana tak, by w otoczeniu
            > różnorodnych i zmiennych aspektów
            > > życia zachowywała (w założeniu: zawsze) swoją
            > niezmienność.
            > >
            > > Czy logika, do której Pani się odwołuje, widzi to inaczej?
            > >
            > >Ja nie za bardzo rozumiem pytania...
            >
            > Cees

            Niech mi Pani wybaczy. Pytanie było po rosyjsku.
          • rycho7 ad rem Cs137 25.06.03, 09:17
            cs137 napisała:

            > > Proszę mnie oświecić. Odnosiłem zawsze wrażenie, że
            > ustawa zasadnicza jako rdze
            > > ń prawa jest konstruowana tak, by w otoczeniu
            > różnorodnych i zmiennych aspektów
            > > życia zachowywała (w założeniu: zawsze) swoją
            > niezmienność.
            > >
            > > Czy logika, do której Pani się odwołuje, widzi to inaczej?
            > >
            > >Ja nie za bardzo rozumiem pytania...

            Cs137 od poczatku obecnosci na tym forum wyrozna sie brakiem merytorycznosci.
            Grzeznie on w wycieczakch osobistych, atakach ad personam. W sprawach
            spolecznych chce aby stosowac metody fizyki kwantowej. Jest wyrafinowanym
            smakoszem i znawca obelg.

            Euronir w swym tekscie zajal sie fenomenem popularnosci i wplywow GW. Cs137 w
            powyzej zamieszczonych tekstach nie odniosl sie do tego fenomenu. Nie
            zauwazylem aby Euromir kwestionowal legalnosc dzialan GW. A moznaby co nieco
            zanlezc. Przykladowo dotacje premiera Mazowieckiego, aktualna Agoragate i wiele
            roznych "drobiazgow". Te sprawy Euromir przemilczal. Natomiast Cs137 nie chce
            dyskutowac z tekstem Euromira lecz wciagnac go w udowadnianie czy sitwy i
            koterie sa zgodne z konstytucja RP i prawem RP. Chce wiec Cs137 dyskutowac na
            inny temat poniewaz ten wiodacy w niniejszcm watku jest dlan niewygodny lub
            merytorycznie za trudny. Ponoc ma z tym jakis zwiazek status Euromira w
            Szwecji. Nawet zgodnie ze swa slynna logika Cs137 proponuje zalozenie gazety
            dla Polakow obowiazkowo w jezyku szwedzkim. Przeciez gazety dla Zydow sa pisane
            w jezyku hebrajskim lub jidisz. Widze tez w kiosku "Glos Zydow" w Niemczech
            wydawany po rosyjsku. Ciekawe wiec dlaczego koteria z GW wydaje gazete "dla
            swoich" po polsku? Ciekawe tez dlaczego swoi tak wiele miejsca w GW
            przeznaczaja dla spraw Izraela. Czyzby byly to sprawy tak bliskie sercu kazdego
            Polaka? Z troska mysle o tym, ze nie omawia tego konstytucja RP. Co za
            niedbalstwo legislatorow. Chyba powinni wzorowac sie na Izraelu i jego
            konstytucji.

            Logiczne, ze pozdrawiam
            • felicia merytorycznie do Rycha 25.06.03, 13:13
              rycho7 napisał:

              > > Euronir w swym tekscie zajal sie fenomenem popularnosci i wplywow GW. Cs137
              w
              > powyzej zamieszczonych tekstach nie odniosl sie do tego fenomenu. Nie
              > zauwazylem aby Euromir kwestionowal legalnosc dzialan GW. A moznaby co nieco
              > zanlezc. Przykladowo dotacje premiera Mazowieckiego, aktualna Agoragate i
              wiele
              >
              > roznych "drobiazgow".

              Szanowny Rychu,
              Skoro Ty się zająłeś, jak się wyrażasz, legalnością działań GW, może temat ten
              rozwiniesz? Na początek może napiszesz dokładniej o tym, co tylko wzmiankujesz:
              ile wynosiły i kiedy były przyznane Agorze dotacje premiera Mazowieckiego; czy
              był to jakiś jego osobiste pieniądze? Jeżeli zaś państwowe, to czy przyznane
              jakimś jego "ukazem", czy może znasz stosowną uchwałę rządu na ten temat?
              A co wiesz nt., jak się wyraższ, Agoragate, może jakimiś faktami wesprzesz
              kulawą prokuraturę lub choćby sejmową komisję?
              Ponieważ sądzę, że w kwestii drugiej opiersza się tylko na jakiś plotkach,
              domniemaniach i insynuacjach, może ogranicz się do merytorycznej odpowiedzi na
              pierwszy temat.
              Jeżeli znasz jeszcze jakieś inne fakty dotyczące legalności (czyli, sądzić
              wypada, nielegalności) funkcjonowania Agory, podziel się nimi z nami!
              Felicia Naprawdę Zaciekawiona
              • rycho7 Re: merytorycznie do Rycha 25.06.03, 13:36
                felicia napisała:

                > Szanowny Rychu,
                > Skoro Ty się zająłeś, jak się wyrażasz, legalnością działań GW, może temat
                ten
                > rozwiniesz?

                Szanowna Felicjo

                Na pewno nie rozwine tego tematu. Nie ma zamiaru dyskutowac z emocjami Felicji.
                To nie moje klimaty.

                > Jeżeli znasz jeszcze jakieś inne fakty dotyczące legalności (czyli, sądzić
                > wypada, nielegalności) funkcjonowania Agory, podziel się nimi z nami!

                Felicjo, wierz, GW i wszyscy zwiazani z nia ludzie sa krysztalowo czysci. Sa
                nawet bardziej bezgrzeszni niz Jezus Chrystus, Bog Ojciec i Duch Swiety razem
                wzieci. Mam nadzieje, ze ta deklaracja Ci wystarczy.

                Pozdrawiam
                PS. Czy zgodnie z procedura Swietej Inkwizycji, aby sie uwiarygodnic, mam kogos
                zadenuncjowac? Kogo sobie zyczysz?
                • felicia Re: merytorycznie do Rycha 25.06.03, 13:51
                  rycho7 napisał:

                  > Na pewno nie rozwine tego tematu. Nie ma zamiaru dyskutowac z emocjami
                  Felicji.
                  > To nie moje klimaty.
                  > > Jeżeli znasz jeszcze jakieś inne fakty dotyczące legalności (czyli, sądzić
                  > > wypada, nielegalności) funkcjonowania Agory, podziel się nimi z nami!


                  Szanowny Rychu, nie włączam do dyskusji emocji; chyba że pod tym słowem
                  rozumiesz zadanie prostego pytania dotyczącego kwestii, którą sam podjąłeś.
                  Skoro nie jesteś w stanie podać faktów potwierdzających przyznanie dotacji
                  Agorze przez premiera Mazowieckiego, to znaczy, że na ten temat żadnych faktów
                  przytoczyć nie możesz, bo ich nie znasz. Najprawdopodobniej więc w tej materii
                  mijasz się z prawdą, czyli po prostu kłamiesz.

                  > Felicjo, wierz, GW i wszyscy zwiazani z nia ludzie sa krysztalowo czysci. Sa
                  > nawet bardziej bezgrzeszni niz Jezus Chrystus, Bog Ojciec i Duch Swiety razem
                  > wzieci. Mam nadzieje, ze ta deklaracja Ci wystarczy.

                  Ciekawa jestem, czy wiesz, co to dla człowieka wierzącego bluźnierstwo? Jeżeli
                  nie wiesz, to przeczytaj sam, co napisałeś. Jeżeli jesteś niewierzący, to nie
                  powinieneś psiać tak, aby wierzących obrażać.

                  > PS. Czy zgodnie z procedura Swietej Inkwizycji, aby sie uwiarygodnic, mam
                  kogos
                  >
                  > zadenuncjowac? Kogo sobie zyczysz?

                  Zatajanie wiedzy o przestępstwie jest karalne. Gdy coś nie jest legalne, jest
                  przestępstwem. Podaważyłeś legalność działań Agory, pisząc, że "można by na ten
                  tamat coś znaleźć". Pytam Cię jeszcze raz (UWAGA, BEZ EMOCJI): co???
                  Jeżeli zaś potrzebujesz mocnych wrażeń w rodzaju Świętej Inkwizycji, ja Ci ich
                  nie zapewnię; nie ten temperamentsmile))

                  PS Zauważ, że zarzucałeś Ceseowi niemerytoryczność. A jak się ma do tematu
                  wątku podnoszona przez Ciebie Święta Inkwizycja itd.?
                  • rycho7 o emocjach w dyskusji 25.06.03, 14:19
                    felicia napisała:

                    > Szanowny Rychu, nie włączam do dyskusji emocji; chyba że pod tym słowem
                    > rozumiesz zadanie prostego pytania dotyczącego kwestii, którą sam podjąłeś.
                    > Skoro nie jesteś w stanie podać faktów potwierdzających przyznanie dotacji
                    > Agorze przez premiera Mazowieckiego, to znaczy, że na ten temat żadnych
                    faktów
                    > przytoczyć nie możesz, bo ich nie znasz. Najprawdopodobniej więc w tej
                    materii
                    > mijasz się z prawdą, czyli po prostu kłamiesz.

                    Nie podajac faktow, ktore zaprzeczalyby temu o czym jedynie wspomnialem w
                    teksie dokonalas oceny (kłamiesz). Bezpodstawna ocena jest wlasnie dzialaniem
                    emocjonalnym. Domagasz sie wiec odpowiadam. Sklamalem, wspominajac o sprawach
                    dotyczacych watpliwych dzialan Michnika, Agory i GW. Mialem omamy sluchowe i
                    wzrokowe odnosnie tych tematow. Ide sie leczyc. Polec mi lekarza, ktory o tych
                    sprawach nic nie wie bo inny moze nie zechciec mnie leczyc. Wykluczam Monopola -
                    on szlachetny jest jedynie w podpisie.

                    > > Felicjo, wierz, GW i wszyscy zwiazani z nia ludzie sa krysztalowo czysci.
                    > Sa
                    > > nawet bardziej bezgrzeszni niz Jezus Chrystus, Bog Ojciec i Duch Swiety ra
                    > zem
                    > > wzieci. Mam nadzieje, ze ta deklaracja Ci wystarczy.
                    >
                    > Ciekawa jestem, czy wiesz, co to dla człowieka wierzącego bluźnierstwo?
                    Jeżeli
                    > nie wiesz, to przeczytaj sam, co napisałeś. Jeżeli jesteś niewierzący, to nie
                    > powinieneś psiać tak, aby wierzących obrażać.

                    Nudzi mnie juz to ble, ble na temat bluznierstwa. Albo wierzysz, ze sa czysci
                    albo wstawiasz kit do dyskusji. Ja na poczatku juz napisalem, ze dyskusja z
                    Toba do niczego nie doprowadzi. Emocjonuj sie we wlasnym grajdolku. Sezon
                    ogorkowy temu sprzyja.

                    > Zatajanie wiedzy o przestępstwie jest karalne. Gdy coś nie jest legalne, jest
                    > przestępstwem. Podaważyłeś legalność działań Agory, pisząc, że "można by na
                    ten
                    > tamat coś znaleźć". Pytam Cię jeszcze raz (UWAGA, BEZ EMOCJI): co???

                    Co? To co napisalem, oczywiscie gdybys Ty lub prokuratura chciala szukac. Ja
                    nie mam zamiaru Was w tym wyreczac. Najwazniejsza sprawa jest chyba juz
                    przedawniona. Zmowa milczenia jest mechanizmem, ktorego taki szaraczek jak ja
                    nie pokona. Sitwa jest silna zazwyczaj do czasu. Potem zazwyczaj traci glowy na
                    szafocie.

                    > Jeżeli zaś potrzebujesz mocnych wrażeń w rodzaju Świętej Inkwizycji, ja Ci
                    ich
                    > nie zapewnię; nie ten temperamentsmile))
                    >
                    > PS Zauważ, że zarzucałeś Ceseowi niemerytoryczność. A jak się ma do tematu
                    > wątku podnoszona przez Ciebie Święta Inkwizycja itd.?

                    To ma do merytorycznosci, ze na wstepie mojej odpowiedzi napisalem, ze z Toba
                    nie mam zamiaru dyskutowac. A wlasciwie nie z Toba lecz z Twoimi emocjami. Juz
                    to przerabialismy a ja jestem pamietliwy. Ponownie trudno mnie nabrac.

                    Pozdrawiam
                    • felicia Re: o emocjach w dyskusji 25.06.03, 14:53
                      Szanowni Państwo, Pan Rychu odwołuje się do moich emocji, podczas gdy sam ma
                      nerwy jak postronki. Lekarza szuka, znacie Państwo jakiegoś odpowiedniego?

                      Poza tym rycho7 napisał:
                      > Nie podajac faktow, ktore zaprzeczalyby temu o czym jedynie wspomnialem w
                      > teksie dokonalas oceny (kłamiesz). Bezpodstawna ocena jest wlasnie dzialaniem
                      > emocjonalnym.

                      Chyba jednak nie wiesz, co się kryje pod określeniem "emocje". Na pewno nie
                      jest to nic związanego z tym, że ponieważ nie przytaczasz faktów
                      potwierdzających Twoją tezę (przypominam: że premier Mazowiecki dotował Agorę),
                      ja zarzucam Ci, że kłamiesz. Zarzucam bez emocjicrying(( To nie j a mam szukać
                      faktów sprzecznych z Twoją tezą, to Ty podaj jakiekolwiek, które ją potwierdzą.
                      Nie podając ich potwierdzasz swoje kłamstwo. I Twoje wątpliwe dowcipne uwagi,
                      CYTUJĘ:
                      >Domagasz sie wiec odpowiadam. Sklamalem, wspominajac o sprawach
                      > dotyczacych watpliwych dzialan Michnika, Agory i GW. Mialem omamy sluchowe i
                      > wzrokowe odnosnie tych tematow. Ide sie leczyc. Polec mi lekarza, ktory o
                      tych
                      > sprawach nic nie wie bo inny moze nie zechciec mnie leczyc. Wykluczam
                      Monopola
                      > -
                      > on szlachetny jest jedynie w podpisie,

                      te Twoje uwagi nie zmienią faktu, że nie masz nic do powiedzenia pzoa
                      insynuacjami.

                      > Nudzi mnie juz to ble, ble na temat bluznierstwa. Albo wierzysz, ze sa czysci
                      > albo wstawiasz kit do dyskusji.

                      To, że ktoś postępuje nielegalnie, nie jest kwestią wiary. To trzeba udowodnić
                      za pomocą faktów. Kit wstawiasz Ty, bo chcesz, żeby Ci wierzyć na słowo.
                      To, że zabluźniłeś jest z kolei z innego porządku: chrześcijańskiego.

                      Ja na poczatku juz napisalem, ze dyskusja z
                      > Toba do niczego nie doprowadzi. Emocjonuj sie we wlasnym grajdolku. Sezon
                      > ogorkowy temu sprzyja.

                      Tak się porobiło, że z własnej woli znalazłeś się w grajdołku FA razem ze mną.
                      I, jak na razie, emocjonujesz się Ty (sprawdź, co znaczy to słowo!).

                      > Co? To co napisalem, oczywiscie gdybys Ty lub prokuratura chciala szukac. Ja
                      > nie mam zamiaru Was w tym wyreczac. Najwazniejsza sprawa jest chyba juz
                      > przedawniona. Zmowa milczenia jest mechanizmem, ktorego taki szaraczek jak ja
                      > nie pokona. Sitwa jest silna zazwyczaj do czasu. Potem zazwyczaj traci glowy
                      na
                      >
                      > szafocie.

                      Zapewne to, co nazywasz "najważniejszą sprawą", tą "przedawnioną", też sobie
                      zmyśliłeś? Jeżeli nie, to może uchylisz rąbek tajemnicy: co przez to rozumiesz?

                      > To ma do merytorycznosci, ze na wstepie mojej odpowiedzi napisalem, ze z Toba
                      > nie mam zamiaru dyskutowac. A wlasciwie nie z Toba lecz z Twoimi emocjami.
                      Juz
                      > to przerabialismy a ja jestem pamietliwy. Ponownie trudno mnie nabrac.
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Nie chesz, a jednaksmile)) Nie wiem, na co Cię kiedykolwiek "nabrałam" (?). Jeżeli
                      zaś chodzi o doszukiwanie się w moim pisaniu emocji, to przejawiasz jakąś
                      obsesję na tym punkciewink
                      Z jednej stronu: łżesz, Rychu, bez umiaru, z drugiej: tak Ci zależy, abym ja
                      umiarkowana pozostawała. OK, dobra, dla Ciebie to zrobię.
                      • rycho7 Re: o emocjach w dyskusji 25.06.03, 15:11
                        felicia napisała:

                        > te Twoje uwagi nie zmienią faktu, że nie masz nic do powiedzenia pzoa
                        > insynuacjami.

                        Moze nic nie mam a moze nie zamierzam na ten temat dyskutowac. Ty nie widzisz
                        roznicy. Krecimy sie w tej dyskusji jak g... w przereblu.

                        > To, że ktoś postępuje nielegalnie, nie jest kwestią wiary. To trzeba
                        udowodnić
                        > za pomocą faktów.

                        Od udowadniania jest prokuratura. Na policje i prokurature okrada sie obywateli
                        z podatkow. Ja nie mam prawa, pieniedzy i ochoty zastepowac organow
                        zlodziejskiego panstwa. A przypominac o niewygodnych faktach nikt mi nie
                        zabroni. Ty tez mnie nie zakneblujesz. Masz kontrargumenty to je podaj. Ja jak
                        dla Ciebie to moge byc i klamca i psychicznie chorym i kim tam chcesz. A
                        przypominanie faktow bedzie Cie bolalo. I nic mi nie zrobisz. Bo co mozesz
                        zrobic mi, klamcy, idiocie i innemu scierwu?

                        > Zapewne to, co nazywasz "najważniejszą sprawą", tą "przedawnioną", też sobie
                        > zmyśliłeś? Jeżeli nie, to może uchylisz rąbek tajemnicy: co przez to
                        rozumiesz?

                        Nie nie uchyle rabka tajemnicy. Poniewaz juz wykazalas, ze tej informacji nie
                        chcialas kiedys chciec uslyszec w realu. Twoj problem.

                        > Z jednej stronu: łżesz, Rychu, bez umiaru, z drugiej: tak Ci zależy, abym ja
                        > umiarkowana pozostawała. OK, dobra, dla Ciebie to zrobię.

                        Tak, lze. Zadowolona?

                        Pozdrawiam
                        • felicia Re: o emocjach w dyskusji 25.06.03, 16:19
                          rycho7 napisał:

                          > A przypominac o niewygodnych faktach nikt mi nie
                          > zabroni. Ty tez mnie nie zakneblujesz. Masz kontrargumenty to je podaj. Ja
                          jak
                          > dla Ciebie to moge byc i klamca i psychicznie chorym i kim tam chcesz. A
                          > przypominanie faktow bedzie Cie bolalo. I nic mi nie zrobisz. Bo co mozesz
                          > zrobic mi, klamcy, idiocie i innemu scierwu?

                          Rychu, na Boga! (teraz emocjonalnie) Proszę Cię uprzejmie, podaj te fakty. Sam
                          piszesz o lekaruz, emocjach itp. jakiś dziwnych sprawach. Nie będziesz kłamcą,
                          jeżeli napiszesz, jakie znasz fakty na powterdzenie nielegalności
                          funkcjonowania Agory. A także: skąd wiesz i gdzie można się dowiedzieć o tym,
                          że premier Mazowiecki przzynał Agorze dotację.
                          Nie boję się, że mnie zaboli. Wolę prawdę bolesną niż niewiedzę. Jeżeli coś
                          wiesz w tych sprawch, napisz.

                          Piszesz natomiast:
                          >
                          > Nie nie uchyle rabka tajemnicy. Poniewaz juz wykazalas, ze tej informacji nie
                          > chcialas kiedys chciec uslyszec w realu. Twoj problem.

                          W jakim realu??? Czy my się znamy, czy prowadziliśmy jakieś rozmowy???

                          Dalej przyznajesz:
                          >
                          > Tak, lze. Zadowolona?

                          Nie. Kłamstwo mnie zawsze zasmucasad((
                          • rycho7 dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 09:03
                            felicia napisała:

                            > rycho7 napisał:
                            >
                            > Nie będziesz kłamcą,
                            > jeżeli napiszesz, jakie znasz fakty na powterdzenie nielegalności
                            > funkcjonowania Agory. A także: skąd wiesz i gdzie można się dowiedzieć o tym,
                            > że premier Mazowiecki przzynał Agorze dotację.

                            Z gory informuje, ze przebywam za granica i nie mam dostepu do zrodel ani u
                            siebie w domu w Polsce ani w bibliotekach lub archiwach. Moge polegac jedynie
                            na swojej pamieci i nic nie zamierzam udawadniac. Poniewaz juz raz w podobnej
                            sytuacji zarzucilas mi klamstwo twierdzac, ze mam dostep do zrodel, wiec
                            obecnie nie mam zamiaru dyskutowac o mej prawdomownosci. Napisze wiec dalszy
                            ciag klamstw, czyli informacji jakie udalo mi sie zapamietac. Kilka lat temu,
                            zapewne 3-4, w polskiej prasie, nie pamietam jakiej, ukazal sie artykul mowiacy
                            o dotacji dla GW. Bezzwrotnej dotacji udzielil Mazowiecki na poczatku swego
                            premierowania. W artykule byla nawet wzminka o tym, ze Mazowieckiego pytano o
                            ta sprawe a on potwierdzil, ze zrobil to w celu "ksztaltowania nowego ladu
                            medialnego". Oczywiscie zgodnie z manipulatorskimi zasadami polskich mediow
                            nikt nie podial tematu niewygodnego dla GW i sprawa gwaltownie ucichla. Stad
                            niewiele osob zauwazylo ta informacje.

                            Sprawa miala miejsce zapewne w 1989 roku. Przedawnila sie wiec juz przed 4
                            laty. Prawnie Mazowiecki dzialal wtedy w rzeczywistosci PRL i zapewne mogl
                            podjac taka decyzje. Ponadto w okresie przelomu konieczne bylo podejmowanie
                            decyzji politycznych o watpliwych podstawach prawnych. Mazowiecki jako premier
                            dzialajcy w takich warunkach znajdowal sie pod szczegolna ochrona elit
                            politycznych. Zaden z jego nastepcow nie podejmowal prob prawnego zaszkodzenia
                            poprzednikom. To zasada pozwalajaca na bezkarnosc nastepcow. Czestym bledem
                            dyskutantow na forum jest stosowanie miar wspolczesnych do spraw sprzed
                            dziesiatkow lat, rzadzacych sie zupelnie innymi zasadami. Felicja w tym celuje.
                            Ja jestem przekonany, ze GW dotacje dostala. Sprawa wspolczesnie nie do
                            pomyslenia, w owczesnej rzeczywistosci byla do przyjecia. Tak czy owak kapital
                            wspolczesnych wlascicieli GW byl zasilony z naszych podatkow.

                            Powyzej o nielegalnosci funkcjonowania Agory piszesz Ty Felicjo. Ja napisalem o
                            watpliwych posunieciach pisma i spolki. W koncu naciski z zagranicy na polski
                            rzad organizowane przez Michnika nie naleza do czystych zagrywek i moga byc
                            okreslane mocnymi slowami. Legalne to jest ale mocno nieetyczne, antypanstwowe,
                            antypolskie i nie mieszczace sie w etyce biznesowej. Na tym tle latwo zauwazyc
                            kto jest grupa dzierzaca wladze w Polsce - to otoczenie Wielkiego Redaktora -
                            watek znany z Agoragate.

                            > W jakim realu??? Czy my się znamy, czy prowadziliśmy jakieś rozmowy???

                            Real istnieje takze poza mna i naszymi relacjami. Nie zauwazylas?

                            Pozdrawiam
                            • rycho7 o metodologi poszukiwania zrodel 26.06.03, 09:19
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6614877&a=6671051
                              Podaje powyzej link, w ktorym Euromir wyjasnia swoj stosunek do zadan podawania
                              zrodel. Mam podobne na ten temat zdanie.

                              Dodam od siebie, ze swego czasu doszedlem do wniosku na forum, ze jedna z metod
                              filosenitow i syjonistycznych prowokatorow jest zarzucanie przeciwnikow robota.
                              Dazenie do wyeliminowania ich porzez przeciazenie zadaniami przekraczajacymi
                              ich mozliwosci. Aby nie jatrzyc i nie judzic przestalem etykietowac tak swych
                              rozmowcow. Felicja jak sadze domaga sie jakiejs etykietki. Postaram sie nie
                              zaspokoic Felicji potrzeb. Wole juz byc klamca, idiota i innym scierwem,
                              specjalnie dla Felicji.

                              Pozdrawiam
                              • felicia Re: o metodologi poszukiwania zrodel 26.06.03, 09:43
                                rycho7 napisał:

                                > Podaje powyzej link, w ktorym Euromir wyjasnia swoj stosunek do zadan
                                podawania
                                >
                                > zrodel. Mam podobne na ten temat zdanie.

                                Teksty Pana Euromira istotnie można uważać za dzieła kanoniczne. Gratuluję.

                                > Dodam od siebie, ze swego czasu doszedlem do wniosku na forum, ze jedna z
                                metod
                                >
                                > filosenitow i syjonistycznych prowokatorow jest zarzucanie przeciwnikow
                                robota.

                                Rychum jest odwrotnie, nie jest tak, że najpierw się coś chlapnie, a potem
                                szuka faktów i argumentów na poparcie. Najpierw się coś wie, potem na ten temat
                                pisze: Wtedy nie ma tej, jak to nazywasz, roboty. A swoją drogą: ja robotę
                                lubię. Ty nie?

                                > Dazenie do wyeliminowania ich porzez przeciazenie zadaniami przekraczajacymi
                                > ich mozliwosci.

                                ???

                                Aby nie jatrzyc i nie judzic przestalem etykietowac tak swych
                                > rozmowcow. Felicja jak sadze domaga sie jakiejs etykietki. Postaram sie nie
                                > zaspokoic Felicji potrzeb. Wole juz byc klamca, idiota i innym scierwem,
                                > specjalnie dla Felicji.

                                Chyba jednak żartujesz? Bo nie wierzę, żebyś na poważnie tak się oceniał.
                                Jeżeli idzie o etykietki, bardzo ich nie lubię. Natomiast powyższy Twoj sąd
                                pozwala przypuszczać, że jednak mijasz się z prawdą pisząc, że "nie
                                etykietujesz". Może bez udziału woli, ale można się domyślić, zaliczasz mnie do
                                grupy "filosemitów i syjonistycznych prowokatorów". Cóż, etykieta to Forumowasad

                                • rycho7 Re: o metodologi poszukiwania zrodel 26.06.03, 11:55
                                  felicia napisała:

                                  > Może bez udziału woli, ale można się domyślić, zaliczasz mnie do
                                  > grupy "filosemitów i syjonistycznych prowokatorów". Cóż, etykieta to Forumowa

                                  To, ze to Ty sie domyslasz i sama cos formulujesz nie ma dla Ciebie znaczenia.
                                  Typowe wciskannie kitu. Co Ty uwazasz, ze ja mysle. I ja niby mialbym sie
                                  bronic. Zalosne.
                            • felicia Re: dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 09:35
                              rycho7 napisał:

                              >> (...) Napisze wiec dalszy
                              > ciag klamstw, czyli informacji jakie udalo mi sie zapamietac. Kilka lat temu,
                              > zapewne 3-4, w polskiej prasie, nie pamietam jakiej, ukazal sie artykul
                              mowiacy o dotacji dla GW. Bezzwrotnej dotacji udzielil Mazowiecki na poczatku
                              > swego premierowania. W artykule byla nawet wzminka o tym, ze Mazowieckiego
                              pytano o ta sprawe a on potwierdzil, ze zrobil to w celu "ksztaltowania nowego
                              >ladu medialnego".

                              Dziękuję Ci Rychu za dobrą wolę, widzisz, jednak coś sobie przypomniałeś. Nie
                              wiem oczywiście, na ile Twoja pamięć nie jest zawodna, ale z tego nie robię Ci
                              zarzutu. W każdym arzie jest już pdostawa, żeby zapytać Mazowieckiego o te
                              fakty, które zapamiętałeś.

                              > Oczywiscie zgodnie z manipulatorskimi zasadami polskich mediow
                              > nikt nie podial tematu niewygodnego dla GW i sprawa gwaltownie ucichla. Stad
                              > niewiele osob zauwazylo ta informacje.

                              Proponuję podsunąc temat choćby "Naszemu Dziennikowi" (jest i wiele innych
                              tytułow, które z chęcią by go podjęły, chyba "TySol", "N. Czas", "Nasza Polska"
                              itd itp, nie uważasz za pisma posługujące się manipulatorskimi zasadami?
                              (...)

                              > czestym bledem dyskutantow na forum jest stosowanie miar wspolczesnych do
                              spraw sprzed
                              > dziesiatkow lat, rzadzacych sie zupelnie innymi zasadami. Felicja w tym
                              celuje.

                              ???

                              >(...)> Powyzej o nielegalnosci funkcjonowania Agory piszesz Ty Felicjo. Ja
                              napisalem o
                              >
                              > watpliwych posunieciach pisma i spolki.

                              Nieprawda, cytuję Ciebie: "Euronir w swym tekscie zajal sie fenomenem
                              popularnosci i wplywow GW. Cs137 w
                              powyzej zamieszczonych tekstach nie odniosl sie do tego fenomenu. Nie
                              zauwazylem aby Euromir kwestionowal legalnosc dzialan GW. A moznaby co nieco
                              zanlezc."

                              Następnie ja pytam: > W jakim realu??? Czy my się znamy, czy prowadziliśmy
                              jakieś rozmowy???

                              Ty odpowiadasz: > Real istnieje takze poza mna i naszymi relacjami. Nie
                              zauwazylas?

                              Rychu, chyba kierujesz się jakimiś emocjami popadając w niezrozumiałość. W
                              każdym arzie: dziękuję szczerze, że o moich emocjach nie wspominasz. Przed
                              pierwszą kawą nie istniejąsad
                              • rycho7 Re: dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 11:59
                                felicia napisała:

                                > Proponuję podsunąc temat choćby "Naszemu Dziennikowi" (jest i wiele innych
                                > tytułow, które z chęcią by go podjęły, chyba "TySol", "N. Czas", "Nasza
                                Polska"
                                > itd itp, nie uważasz za pisma posługujące się manipulatorskimi zasadami?
                                > (...)

                                Ja przynajmniej uwazam sprawe za zamknieta. Dla mnie zasady takie jak
                                nieobowiazywanie prawa wstecz sa podstawa. Wyznawcy moralnosci Kalego moga
                                robic co chca.
                                • felicia Re: dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 12:26
                                  rycho7 napisał:

                                  > felicia napisała:
                                  >
                                  > > Proponuję podsunąc temat choćby "Naszemu Dziennikowi" (jest i wiele innych
                                  >
                                  > > tytułow, które z chęcią by go podjęły, chyba "TySol", "N. Czas", "Nasza
                                  > Polska"
                                  > > itd itp, nie uważasz za pisma posługujące się manipulatorskimi zasadami?
                                  > > (...)
                                  >
                                  > Ja przynajmniej uwazam sprawe za zamknieta. Dla mnie zasady takie jak
                                  > nieobowiazywanie prawa wstecz sa podstawa. Wyznawcy moralnosci Kalego moga
                                  > robic co chca.

                                  Lepiej sobie popluć na Forum, niż zrobić coś pożytecznego dla kraju, prawda?
                                  Wolisz patrzeć z daleka, jak manipulują, rozkradają, co tam jeszcze uważasz.
                                  Moralność Kalego to wg Ciebie rozliczanie przeszlości (nawet tej prawem już nie
                                  objętej?). Dziwna logika.
                                  A przy okazji, uwaga do poprzedniego Twojego postu, do mnie skierowanego:
                                  bijesz we mnie jak w bęben, Rychu. Ale to nie mnie dotyka, tylko Ciebiewink
                                  • rycho7 Re: dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 13:28
                                    felicia napisała:

                                    > Lepiej sobie popluć na Forum, niż zrobić coś pożytecznego dla kraju, prawda?

                                    Ja juz wybralem. Emigracje. Uwazalem dlugo, ze robie cos pozytecznego dla
                                    kraju. Teraz juz starczy, chce jeszcze zrobic cos dla siebie. Nie chce cierpiec
                                    za miliony. Niech miloiny sobie cierpia za siebie jak to lubia.

                                    > Wolisz patrzeć z daleka, jak manipulują, rozkradają, co tam jeszcze uważasz.

                                    Juz rozkradli. Ja uwazalem, ze mozna tez uczciwie i na rozkradywanie sie nie
                                    zalapalem. Teraz rzeczywiscie wole patrzec z daleka. Nie okradaja mnie tu tak
                                    jak tam.

                                    > Moralność Kalego to wg Ciebie rozliczanie przeszlości (nawet tej prawem już
                                    nie
                                    > objętej?). Dziwna logika.

                                    Mazowiecki cieszy sie moja umiarkowana sympatia. Czy trzeba go rozliczac za to,
                                    ze podjal sie nieslychanie trudnych zadan i jakos mu sie udalo? Nie popelnilby
                                    zadnych bledow gdyby nic nie robil. To jest moja logika.

                                    > A przy okazji, uwaga do poprzedniego Twojego postu, do mnie skierowanego:
                                    > bijesz we mnie jak w bęben, Rychu. Ale to nie mnie dotyka, tylko Ciebiewink

                                    Chyba zle czytasz miedzy wierszami. Z tym nie zamierzam dyskutowac. W
                                    odroznieniu od Ciebie.
                                    • felicia Re: dalszy ciag klamstw dla Felicji 26.06.03, 14:21
                                      rycho7 napisał:

                                      >> Chyba zle czytasz miedzy wierszami. Z tym nie zamierzam dyskutowac. W
                                      > odroznieniu od Ciebie.

                                      Nie wiem co w odróżnieniu ode mnie.
                                      Dziękuję za rozmowę. Z mojej strony miała na celu wyłącznie wyjaśnienie, skąd
                                      się wzięło twoje stwierdzenie, że premier Mazowiecki przyznał jakąś dotację
                                      Agorze. Napisałeś, że gdzieś czytałeś, iż sam to powiedział. Wykonam więc, w
                                      miarę wolnego czasu, robotę (jak to nazywasz) i może coś wyjaśnię. O dotacji
                                      dla Agory dotąd nie słyszałam, byłoby więc ciekawe dowiedzieć sie, czy miała
                                      miejsce.
                                      Wątki poboczne naszej rozmowy ciągnąłeś Ty, w zasadzie nie jestem nimi
                                      zainteresowana. Ciągnęłam je, że tak powiem, przez uprzejmość.
                                      Jeszcze raz: dziękuję.
                                      Pozdrawiam
                                      Felicia
                                      • rycho7 dziekuje takze n/t 26.06.03, 14:43
    • cs137 Proszę bardzo, ad rem tutaj jest, Rychu 25.06.03, 10:28
      Proszę bardzo, spróbuję napisać zwięźle o co mi chodzi, bez wdawania się w
      żadne złośliwości.

      Co Pan Euromir podniósl, w największym skrócie mówiąc. Że mianowicie
      największa i najbardziej wpływowa gazeta w Polsce jest kierowana przez zespół
      ludzi o wiadomych "korzeniach etnicznych". Stawia pytanie, czy to jest zdrowa
      sytuacja.

      Otóż ja postanowiłem do tej kwestii sie w ogóle nie ustosunkowywać. Mam swoje
      zdanie i już. Reguły Forum nie są takie, jak przy spowiedzi, gdzie trzeba
      powiedzieć księdzu WSZYSTKO. A na Forum ja mogę, jeśli akurat mam taka ochotę,
      wypowiedzieć sie tylko na temat jakiegoś wycinkowego aspektu dyskutowanej
      sprawy.

      Ja po trzech miesiacach bytności na FA dochodzę do wniosku, że trzeba
      kierować sie pragmatyzmem. Dyskusja na temat pewnych spraw prowadzi do nikad,
      jak zauważyłem, bo obie strony tak silnie sie okopały na swoich pozycjach, ze
      z dyskusji wynika wyłącznie wzajemne obrzucanie się błotem. Człowiek, który
      chciałby namawiać do szukania jakiegoś kompromisu, dostaje tylko błoten z obu
      stron. Więc nie ma w gruncie rzeczy sensu angażować się w takie dysputy. Jedn
      z naczelnych takich tematów tutaj to Polacy-Żydzi. Na tym poku grudy błota
      latają ze świstem w obie strony. Ja więc postanowiłem po prostu tego pola
      walki teraz już unikać.

      Natomiasr własnie w ramach prawa do ograniczenia się do wycinkowego aspektu
      zagadnienia podniosłem sprawę, jak kwestie podniesione przez Pana Euromira
      wygladają w świetle prawa. Konkretnie, w świetle najbardziej zasadniczych
      ustaw, Konstytucji w szczególności.

      Mój punkt polegał na tym, że polskie prawo nie rozróżnia obywateli w
      żależności od ich "korzeni etnicznych". Każdy obywatekl jest obywatelem o
      takich samych prawach. Zatem jeżeli pewna liczba polskich Żydów
      • rycho7 ad rem: ad rem ==> Cs137 25.06.03, 11:22
        cs137 napisała:

        > Mój punkt polegał na tym, że polskie prawo nie rozróżnia obywateli w
        > żależności od ich "korzeni etnicznych".

        W ostatnim spisie powszechnym GUS zadal pytanie o narodowosc odpowiadajacego.
        Do swych zydowskich korzeni przyznalo sie ok. 1100 osob. Czyzbys Cs137
        sugerowal, ze panstwowa instytucja GUS zlamala prawo? Rownosc wobec prawa jest
        po prostu inna kategoria niz pochodzenie etniczne. Nie chcesz przyjac tego do
        wiadomosci bo po prostu chcesz dyskutowac nie na temat. Cos zgodnego z prawem
        nie musi byc zgodne z polska racja stanu czy tez narodowym interesem Polakow. A
        wlasnie na ten temat jest dyskusja. Ad rem takze dotyczy powrotu do tematu
        wywolanego. Gdy chcesz dyskutowac na swoje tematy to zakladaj dla nich osobne
        watki.

        > Zatem jeżeli pewna liczba polskich Żydów
        • cs137 Re: ad rem: Cs137 ==> Rycho 25.06.03, 11:48
          No, dobrze. W takim razie ja muszę stwierdzić, że źle Pana Euromira
          zrozumiałem.

          Ale to podtrzymuje mój postulat, żeby Pan Euromir podawał krótkie streszczenie
          swoich wywodów, bo człowiek łacno się może pogubić w jego nader obszernych i --
          nieco "bizantyjskich"
          • Gość: Ogorek Re: ad rem: Cs137 ==> Rycho IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.03, 12:00
            cs137 napisała:

            > Druga rzecz, to ja sobie stale
            > powtarzam: "mie wolno ci mieć dwoistych standardów moralnych".

            Ha, ha, ha.. rozbawiles mnie swinio. Rzadko ci sie to zdarza.

            Nie widzisz "dwoistych standardow moralnych" w Michniku i jego Zydach?
            W realizacji interesow mniejszosci narodowej zydowskiej za pomoca instrumentow
            medialnych jako srodka opinotworczego i srodka nacisku? Bez formalnego
            poinformowania, ze kieruje tym srodkami wlasnie ta mniejszosc? Innymi slowy,
            podajac sie za "Nie Zydow"? Przeciez musisz to znac z Twojego idealnego USA?

            Jak ci sie podoba standard moralny towarzysza Kwasniewskiego/Stolzmanna, ktory
            jest glownym motorem tworzenia specjalnych praw dla zydowskiej mniejszosci w
            Polsce? Zyd Kwasniewski ma byc obiektywny w tworzeniu praw dla SWOICH? Ma bys
            obiektywnie MORALNY? Bez "dwoistych standardow moralnych"?

            Cez promieniujesz szczegolnym standardem.
            Tym filosemickim.
            Katastrofa.

            Ogorek Melodramatyczny Fan "dwoistych standardow moralnych"
            • Gość: snajper Fantazje Ogórka. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 25.06.03, 12:32
              Gość portalu: Ogorek napisał(a):

              > Ha, ha, ha.. rozbawiles mnie swinio. Rzadko ci sie to zdarza.
              >
              > Nie widzisz "dwoistych standardow moralnych" w Michniku i jego Zydach?
              > W realizacji interesow mniejszosci narodowej zydowskiej za pomoca instrumentow
              > medialnych jako srodka opinotworczego i srodka nacisku? Bez formalnego
              > poinformowania, ze kieruje tym srodkami wlasnie ta mniejszosc?

              A kieruje ? Skąd ta informacja ?

              > Innymi slowy,
              > podajac sie za "Nie Zydow"? Przeciez musisz to znac z Twojego idealnego USA?
              > Jak ci sie podoba standard moralny towarzysza Kwasniewskiego/Stolzmanna, ktory
              > jest glownym motorem tworzenia specjalnych praw dla zydowskiej mniejszosci w
              > Polsce? Zyd Kwasniewski ma byc obiektywny w tworzeniu praw dla SWOICH?

              A może jakiś przykład >prawa dla Żydów< ? Utworzonych przez Prezydenta,
              najchętniej. Bo chyba nie rzucasz takich stwierdzeń gołosłownie ? A może jednak?

              > Ma bys obiektywnie MORALNY? Bez "dwoistych standardow moralnych"?
              > Cez promieniujesz szczegolnym standardem.
              > Tym filosemickim.
              > Katastrofa.
              >
              > Ogorek Melodramatyczny Fan "dwoistych standardow moralnych"

              Pozdrawiam

              Snajper.
              • Gość: Ogorek Re: Fantazje Ogórka. IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.03, 12:41
                Gość portalu: snajper napisał(a):
                > A kieruje ? Skąd ta informacja ?

                Ty wcale nie jestes Snajper tylko Katarynka.
                Powtarzasz naokolo ta swiateczna wypowiedz "Skad ta informacja?"

                Masz nadzieje ja podwazyc?

                Nudny jestes Snajper.
                A moze ty nie jestes nawet katarynka, ale tylko Kon Ktory Mowi?

                Widzialem te wiadomosc, gdzie piszesz, ze jestes Polakiem.
                No fajnie. Ale czy jestes Polakiem o korzeniach rodzinnych w mniejszosci
                zydowskiej? N.p. tak jak cs137?

                Wowczas naturalnie jest jasne, dlaczego nad Wolinska sie rozczulasz.
                Snajper Prawdziwy Polak jak Stolzmann.

                Ogorek Polak
                • Gość: EUROMIR PRZEOCZONY TEKST. DO PANA SNAJPERA IP: *.cm-upc.chello.se 25.06.03, 13:36
                  Szanowny Panie Snajperze,

                  pozwalam sobie na skopiowanie tu mego postu do Pana (z wczoraj). Podejrzewam,
                  iz go Pan przeoczyl. Opublikowalem go gdzies w srodku watka, i list gdzies w
                  tlumie (tak jakby) zaginal.

                  Do ponizszego tekstu, i Panskiej nan odpowiedzi przywiazuje duza wage, gdyz
                  zebralem w nim me podstawowe pytania mogace byc podstawa do dalszej
                  merytorycznej rozmowy o fenomenie Wyborczej, zrodlach jej sukcesu, jej
                  genealogii, zasadniczym wplywie jaki wywiera na linie polityczna jej
                  kierownictwa, jednolite, etniczne (i srodowiskowe) pochodzenie "GW" Redaktorow.
                  Czyli (jednym slowem) na zagrozenia, ktore mym zdaniem z tej dzialalnosci, dla
                  naszego zycia publicznego wynikaja.

                  Bede wdzieczny, jesli odpowie Pan (teraz, wreszcie po zapoznaniu sie z tekstem)
                  na zawarte w nim tresci, od dluzszego czasu, niestety "zaginione".

                  Oto on :

                  Szanowny Panie Snajperze,

                  wbrew pozorom (zadziwiajacym), i konkretnym rozwiazaniom proponowanym przez
                  Pana, Jego list osmieszajacy i wykpiwajacy z definicji, zasadnosc potrzeby
                  analizy przedstawionej przeze mnie sytuacji, i konsekwentnie wynikajacej stad
                  koniecznosci wyciagniecia wnioskow (jakie by one nie byly), w celu sytuacji
                  unormowania - skoro jest naganna i patologiczna - (w tym swietle oczywiscie),
                  Panski post Snajperze - nie jest zupelnie pozbawiony pewnego sensu,i
                  wewnetrznej, z pewnoscia charakteryzujacej go doskonale, swoiscie
                  fragmentarycznej logiki.

                  Charakterystyczne dla sposobu prowadzenia przez Pana Snajperze rozmowy, jest
                  ucieczka przed dysputy sednem. A ono, tak jak diabel nie tkwi wszedzie, z
                  pewnoscia, nie w wymyslonych przez Pana szczegolach.

                  Pan Snajperze, w ogole nie ustosunkowal sie, nie zechcial dyskutowac formalnej,
                  konkretnej opartej na faktach, podstawy mych opinii o Agorze i GW. A przeciez
                  postawilem pod dyskusje cala grupe kwestii.
                  Przypomne je tutaj :

                  1) " Jak doszlo do sytuacji przejecia przez glowna gazete antypeerelowska,
                  gromadzaca najwybitniejszych dysydentow i krytykow przemijajacego systemu, do
                  tak niewytlumaczalnego i niezrozumialego dla mnie zjawiska, jak sprawne
                  przechwycenie przez nia, podstawowych, tak krytykowanych kiedys, atrybutow
                  charakteryzujacych stalinowska prase ? W jaki sposob mozna fenomen ten
                  zrozumiec, racjonalnie wytlumaczyc, ogarnac umyslem?

                  2) " Czy moj opis etnicznej "jednorodnosci" grupy tworzacej "zarzad" GW i
                  Agory, jest nierzetelny, zostawia jakies watpliwosci, wymaga jakichs
                  komentarzy ?"

                  3) " Czy sam fakt przedstawienia przeze mnie, pod oglad publiczny,
                  zadziwiajacego fenomenu (groteskowej wprost) "nadreprezentacji" polskich Zydow
                  w gremiach decydenckich najpotezniejszego w naszym kraju koncernu medialnego, i
                  najwiekszej polskiej gazety codziennej, przez prawie wylacznie, przedstawicieli
                  rzekomo nieistniejacej w Polsce mniejszosci - nie jest sam w sobie wnioskiem i
                  komentarzem ?"

                  4) "Czy jest to wiec sytuacja zdrowa spolecznie ? Czy nie stanowi patologii,
                  (tym grozniejszej, skoro ma miejsce w mediach"

                  5) "Wyborcza - tematyce zydowskiej, Izraela, judaizmu, kulturze Zydow poswieca
                  na swych lamach nieproporcjonalnie duzo (oczywiscie w stosunku do oficjalnych
                  danych Rocznika Statystycznego) miejsca. Artykuly poswiecone chrzescijanstwu,
                  zajmujacemu w Polsce, bez watpienia, pozycje dominujaca, przy porownaniu z
                  iloscia materialow poswiecona judaicom, stanowia zdecydowana mniejszosc. "

                  6) "Sytuacja ta odzwierciedla (jak w krzywym lustrze) etniczny sklad redakcji
                  GW."

                  7) "Czy mozna prawidlowo realizowac cel - obiektywnej, pelnej, bezstronnej,
                  wywazonej, z prawidlowo tzn. proporcjonalnie rozlozonymi akcentami - informacji
                  w panstwie demokratycznym, zasklepiajac sie jednoczesnie w jednorodnym
                  etnicznie srodowisku ? Srodowisku, na dodatek, posiadajacym ten sam etos
                  spoleczny."


                  Odpowiedzi na powyzsze pytania, kazdego z nas - dyskutantow, byc moze, wysnucie
                  wspolnych (chocby w jakiejs czesci ) wnioskow, moglyby (prawdopodobnie)
                  stworzyc platforme do naszej dalszej rozmowy i (byc moze wspolnych) konkluzji.
                  Konkluzji (co mozliwe) mogacych niesc w sobie wstepne recepty, w celu naprawy
                  tej napietnowanej przeze mnie, patologicznej sytuacji.

                  Rozmowy, takiej niestety Pan Snajperze unika, przeskakujac przez te
                  newralgiczna, a jakze niezbedna dla dalszej dyskusji faze, przechodzac sprytnie
                  (choc bez sensu), do nigdzie nie prowadzacej (procz manowcow), prezentacji
                  swego, niestety pozbawionego fundamentow uzasadnienia, uzasadnienia bedacego
                  jedynie niewypowiedziana negacja, w zaden sposob nie ugruntowana, (sobie a
                  muzom), wobec mego stanowiska.
                  W ten sposob ucieka Pan Snajperze tylko przed konfrontacja argumentow, bez
                  ktorej (prosze pamietac) nigdy nie uda sie nam, zadnej rzeczowej rozmowy
                  poprowadzic.

                  A moze jednak…cryingnamawiam) - zechcialby Pan Snajperze (mimo wszystko),
                  ustosunkowac sie do tez zawartych w prezentowanych powyzej pytaniach?

                  Po coz tworzyc nieprawdziwe, i - prosze mi wierzyc - mocno dla mnie obrazliwe
                  scenariusze, gdzie wyznacza mi Pan role organizatora pogromow ?

                  (Pan wybaczy, ale to co Pan zrobil, moge jedynie przyrownac do nikczemnej
                  postawy, ktora zechcial Pan mnie przypisac. Uczynil Pan to na szczescie
                  (tylko !) w swej publicystyce, dosc wielkodusznie imputujac mi zachowania
                  krwiozercze i bandyckie. Zapewne w goraczce polemicznej.
                  Prosze wiedziec - zapewniam, iz ja czegos podobnego - w stosunku do Pana - nie
                  zrobilbym, choc podobnie - jak i Pan - jestem impulsywny, i podobnie jak Pan
                  goraco wierze w swoje racje.)

                  No coz, stalo sie. Zapewne Panski niewybredny atak przezyje. (Zreszta nie mam
                  wyboru). Pozostaje mi miec tylko nadzieje, iz Pan ochlonie…

                  Wierze tez, iz po wspolnej analizie, zbadaniu zasadnosci mych tez, ich
                  rzetelnosci, bedzie okazja, abysmy mogli w naszej rozmowie pojsc dalej, i
                  zastanowic sie nad celowoscia, ewentualnie metodami przeciwdzialania zjawisku,
                  ktore w/g mnie godne jest napietnowania, potencjalnie niesac w sobie zagrozenia
                  dla Polski, demokracji, spoleczenstwa obywatelskiego. Wartosci - jestem o tym
                  przekonany - rowniez Panu drogich.
                  Nie musze oczywiscie dodawac, ze uwazam, ze klikowosc etniczna, nieformalnosc
                  dzialan, oligarchizm w wydaniu srodowiska Wyborczej, stanowi wlasnie takie
                  niebezpieczenstwo.

                  Pozdrawiam Pana :

                  Euromir


                  • Gość: snajper Re: PRZEOCZONY TEKST. DO PANA SNAJPERA IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 25.06.03, 14:37
                    Szanowny Panie Euromirze, wieczorem. Na razie piszę z doskoku, a tak można
                    Ogórkom i Rysiom odpowiadać, a nie Panu.

                    Pozdrawiam

                    Snajper.
                • Gość: AndrzejG Koronny argument kończący dyskusję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.03, 14:23
                  Gość portalu: Ogorek napisał(a):
                  >
                  > Widzialem te wiadomosc, gdzie piszesz, ze jestes Polakiem.
                  > No fajnie. Ale czy jestes Polakiem o korzeniach rodzinnych w mniejszosci
                  > zydowskiej? N.p. tak jak cs137?
                  >
                  > Wowczas naturalnie jest jasne, dlaczego nad Wolinska sie rozczulasz.
                  > Snajper Prawdziwy Polak jak Stolzmann.
                  >
                  > Ogorek Polak


                  Po raz który?


                  Andrzej
                • Gość: snajper Re: Fantazje Ogórka. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 25.06.03, 14:32
                  Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  > > A kieruje ? Skąd ta informacja ?
                  >
                  > Ty wcale nie jestes Snajper tylko Katarynka.
                  > Powtarzasz naokolo ta swiateczna wypowiedz "Skad ta informacja?"
                  >
                  > Masz nadzieje ja podwazyc?
                  >
                  > Nudny jestes Snajper.
                  > A moze ty nie jestes nawet katarynka, ale tylko Kon Ktory Mowi?
                  >
                  > Widzialem te wiadomosc, gdzie piszesz, ze jestes Polakiem.
                  > No fajnie. Ale czy jestes Polakiem o korzeniach rodzinnych w mniejszosci
                  > zydowskiej? N.p. tak jak cs137?
                  >
                  > Wowczas naturalnie jest jasne, dlaczego nad Wolinska sie rozczulasz.
                  > Snajper Prawdziwy Polak jak Stolzmann.
                  >
                  > Ogorek Polak

                  Jak widzę nie potrafisz podać źródła informacji, któe przytaczasz. Nie dziwi
                  mnie to, gdyż nie mają one żadnego wiarygodnego źródła. A mówiąc wprost, są
                  zwykłym kłamstwem.

                  A nad Wolińską się rozczulam rzeczywiście z powodu wspólnych z nią korzeni
                  rodzinnych. A jak sam wiesz, pochodzenie zobowiązuje. Tak się akurat złożyło,
                  że i moi przodkowie i jej, a także ona i ja jesteśmy ludźmi i jako tacy
                  podobnie odczuwamy pewne zdarzenia, które nas w życiu spotykają. Rozumiem, że
                  dla Ciebie, warzywa, może to być trudne do zrozumienia. Nie wiem jak bardzo na
                  przykład czujesz wspólnotę rodzajową z pomidorami ? Czy rozumiesz ich ból, gdy
                  są zrywane z krzaka ? A może Wy, warzywa, nie odczuwacie bólu ? Na to zdają się
                  wskazywać Twoje posty.

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
                  • Gość: Ogorek Re: Fantazje Ogórka. IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.03, 16:28
                    Gość
                    > Jak widzę nie potrafisz podać źródła informacji, które przytaczasz. Nie dziwi
                    > mnie to, gdyż nie mają one żadnego wiarygodnego źródła. A mówiąc wprost, są
                    > zwykłym kłamstwem.

                    Klamstwem to jestes ty snajper.
                    Uzywasz klamstwa i pomowien na okraglo.
                    Typowe dla wszystkich snajprow z rodowodem.

                    > A nad Wolińską się rozczulam rzeczywiście z powodu wspólnych z nią korzeni
                    > rodzinnych. A jak sam wiesz, pochodzenie zobowiązuje. Tak się akurat złożyło,
                    > że i moi przodkowie i jej, a także ona i ja jesteśmy ludźmi i jako tacy
                    > podobnie odczuwamy pewne zdarzenia, które nas w życiu spotykają.

                    Masz nie tylko wspolnie korzenie z Wolinska, ale takze z Abu Aminem, Saddamem i
                    Hitlerem (podoba ci sie tak kolejnosc?). To przeciez takze ludzie. Domyslam
                    sie, ze bardzo czujesz korzenie z Rudolfem Hessem, Adolfem Eichmanem (tez z
                    rodowodem), Kaganovichem, Stalinem?

                    Czy tez wolisz wspolne korzenie tylko z Wolinska, Eichmanem i Kaganovichem?
                    Typowe.

                    > Rozumiem, że
                    > dla Ciebie, warzywa, może to być trudne do zrozumienia. Nie wiem jak bardzo
                    > na przykład czujesz wspólnotę rodzajową z pomidorami ? Czy rozumiesz ich ból,
                    > gdy są zrywane z krzaka ? A może Wy, warzywa, nie odczuwacie bólu ? Na to
                    > zdają się wskazywać Twoje posty.

                    Dobrze rozumiesz.

                    My warzywa czjemy bol ofiar Wolinskiej.

                    Wy wybrani czujecie bol morderczyni Wolinskiej (pewnie szczegolnie wowczas gdy
                    podpisywala wyroki smierci).

                    Na pewno tez czujecie, Wy wybrani, bol Szarona, gdy morduje kolejne pare dzieci
                    na Ziemiach Szczegolnie Zabranych dla Wybranych.

                    To jest dla Was typowe.

                    Snajper strzel sobie w leb. Zrobilbys przez to duzo dla Twojego kraju.

                    Ogorek Czolgista Rasista Zydowski
          • rycho7 Re: ad rem: Rycho7 ==> Cs137 25.06.03, 13:59
            cs137 napisała:

            > Ale to podtrzymuje mój postulat, żeby Pan Euromir podawał krótkie
            streszczenie
            > swoich wywodów, bo człowiek łacno się może pogubić w jego nader obszernych i -
            -
            > nieco "bizantyjskich"
    • pulbek Co to jest butelka lesbijska? 25.06.03, 14:46
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Glowa zas moja opromieniona wyrazna jest aura (cos na
      > ksztalt butelki lesbijskiej) ktora powoli przemienia
      > sie w tygiel energetyczny pelen nagle
      > przypomnianych, obrazow i wspomnien.

      Przepraszam za tak prostacki wtret do poetyckiej
      impresji, ale ta butelka lesbijska nie daje mi spokoju.
      Powiem wiecej: rozne mysli wybuchly we mnie, jak lawa w
      czasie erekcji wulkanu.

      Pulbek.
      • rycho7 lejdejska, z Safona w srodku, zakiszona 25.06.03, 14:57
        pulbek napisał:

        > czasie erekcji wulkanu.

        Daj spokoj, nie kazdemu sie kojarzy.
        • pulbek Re: lejdejska, z Safona w srodku, zakiszona 25.06.03, 15:02
          rycho7 napisał:

          > Daj spokoj, nie kazdemu sie kojarzy.

          Daje spokoj, daje. Nie chce kazic skadinad interesujacego
          watku. Bylem tylko ciekaw czy to niekompetencja, czy tez
          jakas wyrafinowana metafora, ktorej poznanie mogloby
          rozwinac mnie duchowo.

          Pulbek.
          • sceptyk Re: lejdejska, z Safona w srodku, zakiszona 25.06.03, 15:11
            pulbek napisał:

            > (...) Bylem tylko ciekaw czy to niekompetencja, czy tez
            > jakas wyrafinowana metafora, ktorej poznanie mogloby
            > rozwinac mnie duchowo.
            -------------------------

            Jako tradycyjny zwolennik umyslowosci Pana Euromira i jej przejawow w postaci
            slowa pisanego na Forum, stwierdzam z cala stanowczoscia ze niekompetencja
            absolutnie nie idzie w parze z Jego dokonaniami. W zwiazku z czym prawdziwa
            jest druga czesc Twego zdania. Ja osobiscie zawsze czuje sie bardziej
            rozwiniety duchowo po, pobieznym chocby, zapoznaniu sie z postami mego idola.
            Choc, przyznam sie, czasem nie chwytam sedna (znaczy wiem, ze ogolnie jest o
            Zydach). Pracuje jednak nad soba.
            • Gość: EUROMIR TFU...ZAKISZONA BUTELKA IP: *.cm-upc.chello.se 25.06.03, 16:15
              Szanowny Panie Pulbecku,

              a propos butelek, aury i tygla.

              Oczywiscie zamierzeniem moim (poboznym) bylo, zaklocenie spokoju lektury mego
              eseju, osobom, ktore w sposob (nadzwyczaj) sztywny (to klimat zawsze
              towarzyszacy badaczom powaznej literatury) badaly prawowiernosc zawartych w nim
              tresci. Chcialem rowniez (z nienacka) wprowadzic (niby niechcacy) element
              pierwszorzednego (przecie) humoru, do powaznego, i wazkiego tematu, ktory jest
              trescia mego eseju. Powinienem tez wspomniec o zaleglym dosc nagle, w mej
              glowie, celu dodatkowym wymienienia, w tekscie, inkryminowanej przez tak wielu
              dyskutantow - "butelki lesbijskiej". Otoz uznalem, iz jak octy dla mdlejacego
              tak butelka lesbijska, dla przebudzenia intelektualnego bedzie (wynudzonych
              zapewne), malo blyskotliwa forma mojej prozy Czytelnikow.
              Oto powody Szanowni Panstwo, dla ktorych pozwolilem sobie na ten (niewinny?)
              zarcik.

              Oczywiscie (uzyta przeze mnie, jako zartu atrybut) butelka lesbijska, ma sie
              tak samo do butelki lejdejskiej, jak erekcja wulkanu, do erupcji wulkanu. Albo
              jak oxygen do oxymoronu, i na odwrot.

              Sa - sadzilem (naiwnie) oczywistosci, ktorych publicznie nie nalezy tlumaczyc,
              tak jak sa butelki, o ktorych (widze) nie nalezy publicznie mowic.

              Pozdrawiam :

              Euromir
              • pulbek Re: TFU...ZAKISZONA BUTELKA 25.06.03, 16:35
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Sa - sadzilem (naiwnie) oczywistosci, ktorych
                > publicznie nie nalezy tlumaczyc,

                Jak widac - nie ma takich oczywistosci. Ale prosze sie
                mna nie przejmowac. Kazdy zart do kogos tam nie trafia.

                Pulbek.

    • miss_mag Szanowny Panie Euromirze 25.06.03, 18:27
      W zasadzie jestem przyzwyczajona do pomijania mojej osoby i nie mam z tym
      problemow, gdyz obdarzona jestem nadzwyczajnym poczuciem dystansu, rowniez do
      siebie, ale zadalam Panu pytanie tak mniej wiecej w polowie watku, ktore to
      pytanie zniknelo w burzy odpowiedzi na watek Ceesa. Moje pytanie dotyczylo
      rozkladu narodowosciowego pracownikow GW. Oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6614877&a=6648842
      Bylabym gleboko wdzieczna za odpowiedz. Z gory dziekuje.
      • Gość: EUROMIR SZANOWNA PANI MAG IP: *.cm-upc.chello.se 25.06.03, 20:50
        Szanowna Pani Mag,

        przepraszam, iz nie odpowiedzialem na Pani (sprzed kilku dni) post. Otoz
        wydawalo mi sie , iz w gaszczu wielu innych pytan, na ktore musialem wowczas
        odpowiedziec, pytanie Pani bylo drugoplanowe, moze nie ze wzgledu na jego
        merytoryczna wage, ile z powodu dosc powszechnie znanej na nie odpowiedzi.

        Teraz broniac sie przed dyskusja z Pania , moglbym oczywiscie rzec (nie bez
        powodu), ze dzentelmeni nie dyskutuja o bezdyskusyjnych faktach.
        Oczywiscie taka odpowiedz nie zadowolilaby Pani, gdyz widze, ze fakty, ktore
        nazywam powszechnie znanymi, a wiec bezdyskusyjnymi - dla Pani akurat sa obce.

        Stad moj wniosek, iz trzeba Pani watpliwosci bezzwlocznie rozwiac. Najlepiej
        odpowiadajac na Pani post.

        Pani pytanie brzmialo :

        " Czy dysponuje Pan jakimis statystykami na poparcie swojej tezy o skladzie
        etnicznym pracownikow GW, co decyduje wg Pana o profilu politycznym tejze?
        Konkretnie, ilu pracownikow jest pochodzenia zydowskiego? Oczywiscie,
        najpierw powinien Pan to pochodzenie zdefiniowac; sadze, ze ustawy
        norymberskie beda wystarczajace, potomkow Frankistow chyba mozna
        zakwalifikowac jako Polakow. Nastepnie, ilu jest tychze "etnicznych inaczej"
        wsrod wyzszych menedzerow, a ilu wsrod pracownikow nizszych rang? Pomogloby
        mi to w przyjeciu lub odrzuceniu Panskiej tezy. Bez tychze dowodow, traktuje
        te teze jako szowinistyczny bluzg."

        A pytanie to zostalo sprowokowane nastepujacym moim sformulowaniem :

        " Czy jest rowniez tylko dzielem przypadku, iz prawie wszyscy : A.Michnik,
        H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert, W.Rapaczynski i
        cala masa frilanserow, jak T.Gross - sa dziecmi komunistycznych dygnitarzy,
        ktorzy z racji zajmowanych stanowisk decydowali kiedys o losach PRL ?"

        Po kolei wiec, zdanie po zdaniu, odpowiem Pani na jej watpliwosci. (Pisze
        uzywajac (ubolewam) nieco ironicznego i zniecierpliwionego tonu, skoro uwazam w
        dalszym ciagu (ubolewam), iz odpowiadam na pytania, ktore w ogole nie powinny
        zaistniec. Mowimy wszak o sprawach powszechnie znanych. Oczywiscie dla osob
        zorientowanych w temacie. Znajacych bibiliografie i jej najznaczniejsze
        sylwetki, fakty, i bohaterow naszej rozmowy.

        W pierwszym zdaniu cytowanego powyzej akapitu, pyta Pani :

        1) " Czy dysponuje Pan jakimis statystykami na poparcie swojej tezy o skladzie
        etnicznym pracownikow GW (…wink"

        Nie, zadnymi danymi statystycznymi nie dysponuje.Nie wiem nawet czy istnieja.
        Sadze, iz moze Pani sama dokonac kilku niezaawansowanych dzialan
        matematycznych, aby (skoro Pani to lubi) uzyskac konkretne, statystyczne dane w
        procentach. Bedzie to rachunek dosc prosty, i malo skomplikowany, gdyz
        wszystkie (absolutnie) osoby (wymienione w cytacie mego autorstwa), sa polskimi
        Zydami, pochodza ze srodowisk i rodzin o pochodzeniu i tradycjach zydowskich.

        (Zastrzegam tu, iz dowodze, ze tylko osoby przeze mnie wymienione, podlegaja
        powyzszej charakterystyce).

        2) " Oczywiscie, najpierw powinien Pan to pochodzenie zdefiniowac; sadze, ze
        ustawy norymberskie beda wystarczajace, potomkow Frankistow chyba mozna
        zakwalifikowac jako Polakow."

        (Zlosliwosc Pani bezsensowna. Chyba, ze widzi Pani dla niej powod, jakiego ja
        nie potrafie dostrzec. Nie wierze, iz chcialaby mnie Pani wyprowadzic np. z
        rownowagi, abym nie mogl udzielic Jej odpowiedzi, na ktora przecie (wiem)
        cierpliwie, od kilku dni, Pani oczekuje).

        Oczywiscie wymog definicji polskiego Zyda jest zasadny.
        W/g mnie polskim Zydem jest osoba, ktora ma sie za takowa , za taka sie uwaza.
        I to jest jedyna uzywana przeze mnie definicja.

        Pisze Pani dalej:

        " Nastepnie, ilu jest tychze "etnicznych inaczej" wsrod wyzszych menedzerow, a
        ilu wsrod pracownikow nizszych rang? Pomogloby mi to w przyjeciu lub odrzuceniu
        Panskiej tezy"

        Pani Mag, zdaje sie, iz zalezy Pani na (wbrew jasnym mym sformulowaniom)
        zaciemnieniu mej tezy. Pisalem wyraznie, iz nadreprezentacja polskich Zydow w
        gremiach decydenckich GW polega na totalnej, przez polskich Zydow, dominacji
        stanowisk kluczowych dla koncernu Agory i Gazety. Co za tym idzie nie ma
        powodu, abym zastanawial sie, ilu polskich Zydow jest w Wyborczej goncami,
        sprzataczkami, fotografami, reporterami, pracownikami dzialu ogloszen itp. Nie
        ma takiego powodu, poniewaz wszystkie powyzej wymienione funkcje nie maja
        zadnego wplywu na polityczna linie Gazety. Te formuluja decydenci. Pracownicy
        sredniego i najnizszego szczebla z pewnoscia sa etnicznymi Polakami, lub za
        takich sie uwazaja. Ale - jak wspomnialem - to nie oni decyduja o tym, jakimi
        tresciami zwykly obywatel Rzeczypospolitej, czytelnik GW zostanie nakarmiony.
        Decyzje te sa zarezerwowane wylacznie dla (jak napisalem) osob takich jak :

        " A.Michnik, H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert,
        W.Rapaczynski i cala masa frilanserow, jak T.Gross (…wink"

        Wszystkie wyzej wymienione osoby, przy roznych okazjach (wywiady, wspomnienia,
        swiadectwa osob trzecich, wlasne oswiadczenia) mowily, wspominaly,
        poswiadczaly, iz sa z pochodzenia polskimi Zydami. Jest na to wiele setek
        dokumentow (rowniez dostepnych w internecie).
        Oczywiscie, moze Pani zazadac, abym podal Jej stosowne linki. Nie uczynie tego.
        Czemu ?
        Moj czas zbyt drogi ! Notatkami nie dysponuje. Rzadko je niestety robie.
        Proponuje natomiast, aby stosownymi poszukiwaniami zajela sie Pani sama.

        Piszac moj esej, jak i inne teksty dotyczace dyskutownej tu problematyki,
        opieram sie oczywiscie glownie na mojej pamieci. Ale przyzna Pani, iz trudnej
        do zakwestionowania, tem bardziej, iz z kilkoma z wymienionych osob chodzilem
        razem do szkoly.

        Poza tym :
        A.Michnik o swoim pochodzeniu pisze czesto w GW (przy rozmaitych okazjach).
        H.Luczywo (z domu Okrent) wspomina o swym pochodzeniu we wspomnieniach, i
        wywiadach. Beylin - felietonach, w Gazecie itd

        (Powstaje oczywiscie pytanie - w jaki sposob mialaby Pani wierzyc moim
        zapewnieniom (Euromir uczeszczal razem z bohaterami naszej opowiesci,
        Redaktorami, do szkoly, pamieta jakies artykuly itp) ? (Ale linkow nie daje…wink

        Oczywiscie rozumiem, iz me zapewnienia sa, byc moze, dla Pani zbyt malo
        wiarygodne. Nie musi ufac mi Pani na slowo. Pozostaje jednak jeszcze inny
        sposob weryfikacji podanych przeze mnie informacji. Kontrola. Drobiazgowa. Na
        wlasny rachunek przejrzenie kilku tysiecy artykulow, ksiazek itd. (Ciezka
        sprawa). Cale szczescie jest jeszcze oczywiscie nasza internetowa publicznosc,
        nasi Koledzy na FA. Ich pamiec.
        Jestem przekonany, ze chetnie udziela - tak Pani, jak i mnie, najdalej idacej
        pomocy.

        Pozdrawiam Pania :

        Euromir

        • Gość: Ania Re: SZANOWNA PANI MAG IP: 213.46.162.* 25.06.03, 21:15
          Pytalas o to kto definiuje pochodzenie zydowskie, otoz wyobraz sobie, ze sami
          Zydzi .
          Związek zarejestrowany został w 1993 roku jako kontynuacja Związku Religijnego
          Wyznania Mojżeszowego, powstałego w 1946 roku. Działa w oparciu o Ustawę o
          stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP z 1997 roku oraz prawo
          wewnętrzne. Jest prawnym kontynuatorem przedwojennych gmin. Reprezentuje
          polskich Żydów w procesie odzyskiwania przedwojennego mienia gmin żydowskich i
          innych wyznaniowych osób prawnych (proces restytucji). Celem działalności
          Związku jest organizowanie życia religijnego i kulturalnego członkom gmin w
          Polsce. W skład Związku wchodzi osiem gmin żydowskich w Warszawie, Wrocławiu,
          Krakowie, Łodzi, Szczecinie, Katowicach, Bielsku- Białej i Legnicy. A
          mniejszych skupiskach żydowskich Związek lub gminy posiadają filie. Działalność
          Związku finansuje częściowo Joint (JDC). Związek Gmin oraz gminy żydowskie
          zrzeszają pełnoletnie osoby wyznania mojżeszowego, osoby narodowości żydowskiej
          lub pochodzenia żydowskiego, nie będące jednocześnie wyznawcami innych religii,
          posiadające obywatelstwo polskie, zamieszkałe na terytorium RP. Przewodniczącym
          Związku został w grudniu 2001 roku wybrany ponownie Jerzy Kichler.

          Dodam jeszcze bo pouczyla mnie o tym Miriam a Ona chyba wie najlepiej, ze
          wg.halachy czyli prawa zydowskiego Zydem jest ten kto urodzil sie z matki
          Zydowki.
          .
          ichnik czesto pisze o swoich zydowskich korzeniach.U Was w kaszalocie
          przedrukowalam kiedys artykul z Midrasza, w ktorym jeden pan udowadnial na
          sile ; ze Baczynski byl Zydem.
          Dziwne to, raz sie udowadnia na sile raz sie probuje ukryc te zydowskie
          korzenie .
          • andrzejg Aniu 25.06.03, 21:38
            Czy zza granicy to wszystko lepiej widać?


            A.
            • Gość: Ania Re: Aniu IP: 213.46.162.* 25.06.03, 21:40
              andrzejg napisał:

              > Czy zza granicy to wszystko lepiej widać?
              >
              >
              > A.

              Nie wiem o czym mowisz?Co lepiej widac?Przeciez Mag tez zza granicy.
              Pozdrowka
              • andrzejg Re: Aniu 25.06.03, 21:44
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > andrzejg napisał:
                >
                > > Czy zza granicy to wszystko lepiej widać?
                > >
                > >
                > > A.
                >
                > Nie wiem o czym mowisz?Co lepiej widac?Przeciez Mag tez zza granicy.
                > Pozdrowka

                Ale Mag się pyta i jest dalej od Ciebie i Euromira i rycha7.
                Ja nie czuję żadnego zagrożenia obecnością gmin.
                We Wrocławiu jest też Niemieckie Towarzystwo Kulturalne,
                są kościoły innych wyznań od katolickiego.
                Czy Was tam tak gnębia i poniżaja ,że macie wyostrzone zmysły samozachowawcze?


                A.
                • gini Re: Andrzeju 26.06.03, 07:40
                  andrzejg napisał:

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > > andrzejg napisał:
                  > >
                  > > > Czy zza granicy to wszystko lepiej widać?
                  > > >
                  > > >
                  > > > A.
                  > >
                  > > Nie wiem o czym mowisz?Co lepiej widac?Przeciez Mag tez zza granicy.
                  > > Pozdrowka
                  >
                  > Ale Mag się pyta i jest dalej od Ciebie i Euromira i rycha7.
                  > Ja nie czuję żadnego zagrożenia obecnością gmin.
                  > We Wrocławiu jest też Niemieckie Towarzystwo Kulturalne,
                  > są kościoły innych wyznań od katolickiego.
                  > Czy Was tam tak gnębia i poniżaja ,że macie wyostrzone zmysły samozachowawcze?
                  >
                  >
                  > A.

                  Maly przyklad

                  Założona w 1992 przez grupę młodzieży żydowskiej, jest członkiem Europejskiej i
                  Światowej Unii Studentów Żydowskich. Określa siebie jako organizację areligijną
                  i apolityczną. Podstawowym celem PUSZ jest integracja środowiska młodzieżowego
                  i edukacja. Członkami Unii mogą zostać osoby pochodzenia żydowskiego w wieku
                  15 - 35 lat. W kraju istnieją regionalne oddziały, którymi kierują
                  koordynatorzy. Władze PUSZ to Zgromadzenie Ogólne członków, które wybiera na
                  dwa lata Zarząd. Obecną przewodniczącą PUSZ jest Olga Meszel.

                  W polsce powstaja stowarzyszenia zydowskie,i jak widac areligijne czyli nie
                  chodzi tu o wyznanie a o narodowosc.
                  dalej,

                  Stowarzyszenie powstało w 2000 roku i zajmuje się wydawaniem powstałego w 1998
                  roku pisma "Szterndlech" (gwiazdka). Jest to dwumiesięcznik w języku polskim
                  dla dzieci żydowskich i ich przyjaciół. Pismo utrzymuje się z dotacji, między
                  innymi Ministerstwa Kultury i Sztuki, organizacji pozarządowych, fundacji
                  żydowskich. Redaktorem jest Anna Ciałowicz.
                  Szterndlech

                  Jak widzisz polskie MK dotuje jakis tam dwumiesiecznikdla dzieci zydowskich.

                  A co nam proponuja Zydzi:

                  Jakiego patriotyzmu chcemy uczyæ?
                  2003.06.09

                  Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita
                  prowadzi przegl±d podrêczników gimnazjalnych do historii i jêzyka polskiego pod
                  k±tem obecno¶ci lub nieobecno¶ci w nich tre¶ci propaguj±cych wiedzê i
                  wra¿liwo¶æ, dotycz±ce innych kultur i religii (z recenzjami podrêczników mo¿na
                  zapoznaæ siê na stronie stowarzyszenia: www.or.icm.edu.pl). Na marginesie tego
                  przegl±du 7 czerwca w gmachu Biblioteki Narodowej odby³a siê wa¿na dyskusja na
                  temat: „Jakiego patriotyzmu chcemy uczyæ?”. W referacie wprowadzaj±cym Tomasz
                  ¯ukowski przeciwstawi³ etnicznemu modelowi patriotyzmu model republikañski
                  (obywatelski). Tolerancja jako poszanowanie to¿samo¶ci innych – mówi³ - wymaga
                  faktycznej równo¶ci praw, ale ta równo¶æ wchodzi w konflikt z etniczno -
                  religijnym modelem to¿samo¶ci, w którym identyfikacja narodowa jest silniejsza
                  od obywatelskiej.

                  Identyfikacja narodowa jest silniejsza od obywatelskiej, wiec to jest be.
                  Wiekszosc nie powinna sie identyfikowac narodowo, ale juz mniejszosc moze, ba
                  trzeba ja nawet dotowac.
                  Zobacz sobie ile stowarzyszen , jakie chcesz, religijne areligijne, wszystkie
                  jak najbardziej narodowe, ale dla nas Polakow wybiera sie model "obywatelski",
                  ba cenzuruje sie nasze podreczniki...
                  Zwroc uwage, ze w tytule jest stowarzyszenie przeciw antysemityzmowi- nie
                  rasizmowi.Rasista mozesz sobie byc bylebys kochal Zydow.






                  American Jewish Joint Distribution Committee
                  Komisja Pomocy Społecznej przy ZGWŻ
                  Fundacja Ronalda S. Laudera.
                  Federacja Stowarzyszeń Żydowskich w Polsce
                  Polska Unia Studentów Żydowskich (PUSZ)
                  Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu w Polsce
                  Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce
                  Amerykańsko-Polsko-Izraelska Fundacja do spraw promocji kultury polsko-
                  żydowskiej "Shalom"
                  Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce
                  Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich
                  Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Ofiar Prześladowań w czasie II Wojny
                  Światowej
                  Centrum Edukacyjno Kultury Żydowskiej
                  Przedszkole Społeczne Fundacji Laudera
                  Szkoła Lauder Morasha i Prywwatne Gimnazjum nr 22
                  Stowarzyszenie "Szterndlech"
                  Towarzystwo Kultury Żydowskiej "Bejt Warszawa"
                  Sochnut
                  Zespół Tańca Izraelaskiego "Snunit"





                  W model obywatelski tolerancja jest wbudowana, a nie jest tylko gestem dobrej
                  woli ze strony wiêkszo¶ci. W odpowiedzi Jerzy Jedlicki wskaza³, ¿e pomys³
                  zast±pienia wiêzi narodowej pañstwow± jest i niewykonalny, i nieuzasadniony.
                  Mniejszo¶ci te¿ d±¿± – jak mówi³ - do zachowania to¿samo¶ci narodowych.
                  Wspó³czesna demokracja liberalna nie ka¿e wybieraæ: równo¶æ czy zachowanie
                  to¿samo¶ci, a cz³onkowie mniejszo¶ci sami widz± ró¿nice miêdzy poziomem
                  pañstwowym a poziomem narodowym.



                  • miss_mag Re: Aniu 26.06.03, 18:45
                    Strasznie dlugie watki piszesz i przyznam, ze trudno mi wyluskac z nich Twoje
                    tezy. Tak jak ja to rozumiem, to:
                    1. nie chcesz ZADNYCH zwiazkow dla ludzi pochodzenia zydowskiego w Polsce,
                    religijnych czy tez nie,
                    2. chcesz, aby antysemityzm mogl byc swobodnie wyrazany w Polsce.
                    Aniu, alez sobie chciej.

                    P.S. Chyba zaloze zwiazek ludzi pochodzenia cygansko-tatarsko-polsko-
                    austriacko-litewskiego. Paredziesiat osob by sie znalazlo. Absolutnie
                    areligijny, bo to i katolicy i protestanci, a czesc nie chodzi do kosciola. A
                    wogole dopiero w XVII wieku z prawoslawia na katolicyzm przeszli. Korzenie
                    tatarskie tez sa (islam). W statucie oczywiscie bedzie walka z anty...
                    Zwiazek bedzie staral sie zarejstrowac swoich czlonkow jako mniejszosc
                    narodowa (i odzyskac zagrabione majatki). I wiesz co Aniu, Ty nic nie mozesz
                    temu zwiazkowi ani jego czlonkom zrobic. Bo ma prawo istnienia zagwarantowane
                    Konstytucja, qrwa!!! Czy to Ci sie podoba, czy nie.
                    • Gość: Ania Re: Mag IP: 213.46.162.* 26.06.03, 23:08
                      miss_mag napisała:

                      > Strasznie dlugie watki piszesz i przyznam, ze trudno mi wyluskac z nich Twoje
                      > tezy. Tak jak ja to rozumiem, to:
                      > 1. nie chcesz ZADNYCH zwiazkow dla ludzi pochodzenia zydowskiego w Polsce,
                      > religijnych czy tez nie,
                      >
                      A gdzie Ty to wyczytalas?Nie pisalam nigdzie, ze nie chce zadnych zwiazkow.
                      Jezeli jednak ktos pamieta o swoich korzeniach narodowosciowych to dlaczego
                      kaze zapominac mnie o moich?



                      2. chcesz, aby antysemityzm mogl byc swobodnie wyrazany w Polsce.
                      > Aniu, alez sobie chciej.
                      >


                      Mag a gdzie ja to znow napisalam?


                      > P.S. Chyba zaloze zwiazek ludzi pochodzenia cygansko-tatarsko-polsko-
                      > austriacko-litewskiego. Paredziesiat osob by sie znalazlo. Absolutnie
                      > areligijny, bo to i katolicy i protestanci, a czesc nie chodzi do kosciola.
                      A
                      > wogole dopiero w XVII wieku z prawoslawia na katolicyzm przeszli. Korzenie
                      > tatarskie tez sa (islam). W statucie oczywiscie bedzie walka z anty...
                      > Zwiazek bedzie staral sie zarejstrowac swoich czlonkow jako mniejszosc
                      > narodowa (i odzyskac zagrabione majatki). I wiesz co Aniu, Ty nic nie mozesz
                      > temu zwiazkowi ani jego czlonkom zrobic. Bo ma prawo istnienia
                      zagwarantowane
                      > Konstytucja, qrwa!!! Czy to Ci sie podoba, czy nie.


                      Mag po pierwsze , to staraj sie czytac teksty ze zrozumieniem , jak nie
                      wystarczy raz , to przeczytaj sobie kilka razy , a jak sprawia ci trudnosc
                      zrozumienie tekstu zlozonego z kilkunastu zdan to popros kogos o wytlumaczenie.
                      Nie dosc, ze trudno ci zrozumiec prosty tekst, to jeszcze wyciagasz jakies
                      idiotyczne wnioski a mnie przypisujesz ich autorstwo.
                      Tak z bylo z Baczynskim, gdzie od razu zaatakowalas , ze pewnie nie podoba mi
                      sie , ze Baczynski mial matke Zydowke, chociaz nigdzie tego nie napisalam.
                      Pisalam calkiem o czym innym, ale ty swoje jakies projekcje usikujesz przypisac
                      mnie.
                      Tak jest i teraz.Bardzo wiec prosze zdyscyplinuj sie troche i odnos sie do tego
                      co ja pisze a nie do swoich projekcji.
                      • miss_mag Re: Mag 26.06.03, 23:17
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > A gdzie Ty to wyczytalas?Nie pisalam nigdzie, ze nie chce zadnych zwiazkow.
                        > Jezeli jednak ktos pamieta o swoich korzeniach narodowosciowych to dlaczego
                        > kaze zapominac mnie o moich?
                        A to te zwiazki maja w statucie: Ania z Belgii ma zapomniec o swoich
                        korzeniach? Nie wiedzialam? A moze Ty cos nadinterpretowujesz?


                        > Tak jest i teraz.Bardzo wiec prosze zdyscyplinuj sie troche i odnos sie do
                        > tego co ja pisze a nie do swoich projekcji.
                        Tego samego Ci zycze.
                        • Gość: Ania Re: Mag po kolei IP: 213.46.162.* 26.06.03, 23:42
                          miss_mag napisała:

                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          >
                          > > A gdzie Ty to wyczytalas?Nie pisalam nigdzie, ze nie chce zadnych zwiazkow
                          > .
                          > > Jezeli jednak ktos pamieta o swoich korzeniach narodowosciowych to dlaczeg
                          > o
                          > > kaze zapominac mnie o moich?
                          > A to te zwiazki maja w statucie: Ania z Belgii ma zapomniec o swoich
                          > korzeniach? Nie wiedzialam? A moze Ty cos nadinterpretowujesz?
                          >
                          >
                          > > Tak jest i teraz.Bardzo wiec prosze zdyscyplinuj sie troche i odnos sie do
                          >
                          > > tego co ja pisze a nie do swoich projekcji.
                          > Tego samego Ci zycze.


                          A ja sie gdzies nie odnioslam do Twojego postu?I pytam raz jeszcze, gdzie ja
                          napisalam, ze chce czegos zakazywac poani Mag z Teksasu?


                          Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita
                          prowadzi przegl±d podrêczników gimnazjalnych do historii i jêzyka polskiego pod
                          k±tem obecno¶ci lub nieobecno¶ci w nich tre¶ci propaguj±cych wiedzê i
                          wra¿liwo¶æ, dotycz±ce innych kultur i religii (z recenzjami podrêczników mo¿na
                          zapoznaæ siê na stronie stowarzyszenia: www.or.icm.edu.pl). Na marginesie tego
                          przegl±du 7 czerwca w gmachu Biblioteki Narodowej odby³a siê wa¿na dyskusja na
                          temat: „Jakiego patriotyzmu chcemy uczyæ?”. W referacie wprowadzaj±cym Tomasz
                          ¯ukowski przeciwstawi³ etnicznemu modelowi patriotyzmu model republikañski
                          (obywatelski).

                          Jak widzeisz pani µµMag z teksasu padaja propozycje, by przeciwstawic
                          etnicznemu modelowi patriotyzmu , model obywatelski.
                          Czyli praktycznie proponuje sie zapomniec Polakom o polskosci , podczas gdy
                          samemu zaklada sie zwiazki, takie ja PUSZ czyli narodowe.

                          ********************

                          Tolerancja jako poszanowanie to¿samo¶ci innych – mówi³ - wymaga
                          faktycznej równo¶ci praw, ale ta równo¶æ wchodzi w konflikt z etniczno -
                          religijnym modelem to¿samo¶ci, w którym identyfikacja narodowa jest silniejsza
                          od obywatelskiej.

                          Identyfikacja narodowa jest silniejsza od obywatelskiej, wiec to jest be.
                          Wiekszosc nie powinna sie identyfikowac narodowo, ale juz mniejszosc moze, ba
                          trzeba ja nawet dotowac.
                          Zobacz sobie ile stowarzyszen , jakie chcesz, religijne areligijne, wszystkie
                          jak najbardziej narodowe, ale dla nas Polakow wybiera sie model "obywatelski",
                          ba cenzuruje sie nasze podreczniki...
                          Zwroc uwage, ze w tytule jest stowarzyszenie przeciw antysemityzmowi- nie
                          rasizmowi.Rasista mozesz sobie byc bylebys kochal Zydow.


                          Odnosilam sie do tekstu cytowanego ,ale tego tez pewnie nie zauwazylas,
                          przeczytac do konca nie przeczytalas bo naturalnie za dlugie, nie mowiac o
                          zrozumieniu czegokolwiek bo nieosiagalne.
                          • miss_mag Re: Aniu z Belgii, po raz ostatni 26.06.03, 23:57
                            Po pierwsze, nie musisz mi przypominac, gdzie mieszkam, bo wiem. Po drugie,
                            Polska to nie tylko Polacy, ale Zydzi, Ukraincy, Litwini, Bialorusini, Niemcy,
                            Lemkowie, a rowniez Kaszubi i Slazacy. I kazdy ma prawo (i obowiazek) byc
                            pamietanym. Polska kiedys nawet sie nazywala Rzeczypospolita Obojga Narodow
                            (narodu polskiego i litewskiego), o ile trafilas na te lekcje historii. Z
                            tym, ze tych narodow bylo wiecej niz dwa (obojga znaczy dwa). Przykro, ze
                            lekcje historii tylko z komunistycznych podrecznikow pobieralas, ale nigdy nie
                            jest za pozno.
                            • Gość: Ania Re: Mag z Teksasu po raz ostatni IP: 213.46.162.* 27.06.03, 09:11
                              miss_mag napisała:

                              > Po pierwsze, nie musisz mi przypominac, gdzie mieszkam, bo wiem.

                              Skoro Ty mi przypominasz, to w czym problem?Uwazasz, ze ja nie wiem gdzie
                              mieszkam?


                              Po drugie,
                              > Polska to nie tylko Polacy, ale Zydzi, Ukraincy, Litwini, Bialorusini,
                              Niemcy,
                              > Lemkowie, a rowniez Kaszubi i Slazacy.

                              Tak w Polsce mieszka obok wiekszosci polskiej iles tam mniejszosci narodowych,
                              ktore domagaja sie poszanowania dla swoich korzeni, wiec dlaczego my Polacy
                              mamy o nich zapominac?
                              Wszystkie te mniejszosci maja zagwarantowane prawa obywatelskie takie jak
                              polska wiekszosc w konstytucji, Niemcy maja nawet swoja reprezentacje w sejmie,
                              wiec o co chodzi?


                              I kazdy ma prawo (i obowiazek) byc
                              > pamietanym.

                              A to to po jakiemu?


                              Polska kiedys nawet sie nazywala Rzeczypospolita Obojga Narodow
                              > (narodu polskiego i litewskiego), o ile trafilas na te lekcje historii.


                              Tak ale byla polaczona z Litwa o ile trafilas na te lekcje historii.


                              Z
                              > tym, ze tych narodow bylo wiecej niz dwa (obojga znaczy dwa).

                              Tak bylo wiecej ale jakis wniosek?Czy chcesz zmienic nazwe panstwa polskiego i
                              wymieniac kazda mniejszosc?
                              NP.Polska Rzeczpospolita, Zydow, Lemkow,Kaszubow, Wietnamczykow i tego Oli
                              Abebe, bo moglby sie obrazic, ze nie wymieniony?


                              Przykro, ze
                              > lekcje historii tylko z komunistycznych podrecznikow pobieralas, ale nigdy
                              nie
                              > jest za pozno.


                              Znow probujesz obrazic, chociaz znajomoscia historii chociazby z tych
                              komunistycznych podrecznikow sie nie popisalas, ani w tym poscie ani w innych.
                              SDaruj sobie te wycieczki osobiste, bo mnie tylko smiesza.
                              • miss_mag Aniu, Ty jednak jestes tlumok :( /nt 27.06.03, 17:24
                                • Gość: Krzys52 Przeciez To Twoja Psiapsiolka!!! ....=:(( n/t IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 17:58
                                  • miss_mag Re: Cos Ci sie Krzysiu poplatalo :((( n/t 27.06.03, 18:15
                                    • Gość: Krzys52 Cos mi sie widzi, ze krecisz Magu :((( n/t IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 18:18
                                      • Gość: Ania Re: Do K 52 IP: 213.46.162.* 27.06.03, 22:24
                                        Psiapsolki to ja sama sobie wybieram wiec badz laskaw trzymac swoje
                                        spostrzezenia dla siebie. A ode mnie osiemnascie watkow w bok albo jeszcze
                                        dalej.
                                • Gość: Ania Re: Mag co chcesz osiagnac? IP: 213.46.162.* 27.06.03, 22:21
                                  Obrazic mnie nie jestes w stanie.Ale jak musisz sie wyladowac to bardzo prosze.
                                  Jezeli nie stac cie na nic innego..
                                  Moglabym sie odwdzieczyc tym samym, ale mi sie nie chce, rozleniwilam sie
                                  ostatnio.
                                  Pozdrowionka Mag
                                  Jak masz jeszcze jakies epitety w zanadrzu to nie zaluj sobie wal smialo.
                                  Epitet + Ania + n/t to duzo nie kosztuje.
          • miss_mag Re: SZANOWNA PANI MAG 25.06.03, 22:45
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > U Was w kaszalocie
            > przedrukowalam kiedys artykul z Midrasza, w ktorym jeden pan udowadnial na
            > sile ; ze Baczynski byl Zydem.
            > Dziwne to, raz sie udowadnia na sile raz sie probuje ukryc te zydowskie
            > korzenie .
            Przeczytalam i artykul i watek. Czy masz problemy z faktem, ze matka
            Baczynskiego byla przechrzta? Nie ona jedna. Przed wojna i po wojnie fakt
            starannie ukrywany przed "prawdziwymi Polakami". Rodzice pojda na daleko
            idace kompromisy, aby ochronic swoje dzieci. Ponoc masz dzieci, wiec chyba
            zdajesz sobie z tego sprawe. A teraz juz wolno o tym mowic, wiec te sprawy
            wychodza z cienia. A glownym sprawca ukrycia faktu pochodzenia zydowskiego
            rodziny matki Baczynskiego byl Kazimierz Wyka, chlopski syn z Tarnowskiego.
            • Gość: Ania Re: SZANOWNA PANI MAG IP: 213.46.162.* 25.06.03, 23:31
              miss_mag napisała:

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > U Was w kaszalocie
              > > przedrukowalam kiedys artykul z Midrasza, w ktorym jeden pan udowadnial n
              > a
              > > sile ; ze Baczynski byl Zydem.
              > > Dziwne to, raz sie udowadnia na sile raz sie probuje ukryc te zydowskie
              > > korzenie .
              > Przeczytalam i artykul i watek. Czy masz problemy z faktem, ze matka
              > Baczynskiego byla przechrzta?


              Nie mam zadnych problemow Mag.Pisalas cos o udowadnianiu zydowstwa, cos o
              ustawach norymberdkich, wiec pokazalam Ci, ze Zydzi w pewnych przypadkach robia
              dokladnie to samo.Udowadniaja komus zydowskie korzenie, ale to juz mozna.
              Gdybym ja napisala ,ze Baczynski to Zyd, od razu oskarzono by mnie o grzebanie
              w rozporkach, ale takich zarzutow pod adresem innego Zyda sie nie stawia.


              Nie ona jedna. Przed wojna i po wojnie fakt
              > starannie ukrywany przed "prawdziwymi Polakami". Rodzice pojda na daleko
              > idace kompromisy, aby ochronic swoje dzieci. Ponoc masz dzieci, wiec chyba
              > zdajesz sobie z tego sprawe. A teraz juz wolno o tym mowic, wiec te sprawy
              > wychodza z cienia. A glownym sprawca ukrycia faktu pochodzenia zydowskiego
              > rodziny matki Baczynskiego byl Kazimierz Wyka, chlopski syn z Tarnowskiego.


              Wolno mowic?A jak Euromir pisze, ze ktos tam jest Zydem to masz pretensje.
              A i jeszcze jedno pytanie :
              W przedwojennej Polsce zylo sobie 3.5 miliona Zydow, mieli swoje szkoly,
              synagogi gminy itd...
              Jak przezylo te 3.5 miliona do wybuchu II wojny bez ochrony swoich dzieci?
              • miss_mag Re: do Ani 25.06.03, 23:45
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Nie mam zadnych problemow Mag.Pisalas cos o udowadnianiu zydowstwa, cos o
                > ustawach norymberdkich, wiec pokazalam Ci, ze Zydzi w pewnych przypadkach
                > robia dokladnie to samo.Udowadniaja komus zydowskie korzenie, ale to juz
                > zna. Gdybym ja napisala ,ze Baczynski to Zyd, od razu oskarzono by mnie o
                > grzebanie w rozporkach, ale takich zarzutow pod adresem innego Zyda sie nie
                > stawia.
                Aniu, to jest sprawa do uznania zainteresowanego i jego/jej rodziny czy tez
                przedstawicieli, np. biografa. Oni moga to sobie ujawniac, Ty nie masz
                prawa. Jesli Ty to robisz, to JEST "grzebaniem w rozporku". To tak jak
                z "polack jokes" w Hameryce: ja mam je prawo opowiadac, ale jak ktos opowiada
                je mnie, to jest to tutaj przestepstwem. Widzisz rozniece?

                >
                > Nie ona jedna. Przed wojna i po wojnie fakt
                > > starannie ukrywany przed "prawdziwymi Polakami". Rodzice pojda na daleko
                > > idace kompromisy, aby ochronic swoje dzieci. Ponoc masz dzieci, wiec chyb
                > a
                > > zdajesz sobie z tego sprawe. A teraz juz wolno o tym mowic, wiec te spraw
                > y
                > > wychodza z cienia. A glownym sprawca ukrycia faktu pochodzenia zydowskieg
                > o
                > > rodziny matki Baczynskiego byl Kazimierz Wyka, chlopski syn z Tarnowskiego
                > .
                >
                >
                > Wolno mowic?A jak Euromir pisze, ze ktos tam jest Zydem to masz pretensje.
                Patrz wyzej. To samo jego tyczy. On ma prawo mowic o zlym zachowaniu Polakow
                w Szwecji.

                > A i jeszcze jedno pytanie :
                > W przedwojennej Polsce zylo sobie 3.5 miliona Zydow, mieli swoje szkoly,
                > synagogi gminy itd...
                > Jak przezylo te 3.5 miliona do wybuchu II wojny bez ochrony swoich dzieci?
                Mowie o sytuacjach, w ktorej Zydzi wychodzili ze swojej grupy spolecznej i
                chcieli zyc wsrod Polakow (wolno im bylo, nie?). Cena za probe
                zrobienia "polskiej" kariery bylo czesto przyjecie polskiego nazwiska,
                katolicyzmu i staranne ukrywanie korzeni.
                P.S. Czy Ty tak specjalnie udajesz glupia? Przyznam, ze to jest irytujace.
              • cs137 Od Tlumoka do Ani 25.06.03, 23:46
                Aniu, cos wpomnialas wczesniej o Noblu dla mnie
                • Gość: Ania Re: Od Tlumoka do Ani IP: 213.46.162.* 25.06.03, 23:59
                  cs137 napisała:

                  > Aniu, cos wpomnialas wczesniej o Noblu dla mnie
        • miss_mag Re: Szanowny Panie Euromirze, 25.06.03, 22:39
          Wymienil Pan dziewiec osob, ktore przyznaja sie lub sa uznawane za osoby
          zydowskiego pochodzenia, a ponadto osoby te zwiazane sa rodzinnie z bylym
          rezimem. Nie wiem, jaka jest calkowita liczba ludzi piszacych dla GW
          (wlaczajac to freelance writers, nawet tych, co zyja za granica), ale jesli
          jest tych piszacych nawet dziewiecset, to stanowi to 1 procent, co i tak jest
          wiecej niz procentowo Zydow we wspolczesnej Polsce. Wiec potwierdzalo by to
          Panska teze o nadreprezentacji. NO I CO Z TEGO? To, ze ludzie to kupuja, to
          oznacza, ze GW jest dobrym produktem. JAkby GW bylo do d..., to ludzie by
          tego nie tkneli. To jest prawo wolnego rynku. Zal Panu, ze Polacy czystej
          krwi tego nie redaguja? A to, ze prezentuja taki, a nie inny kat (kont)
          widzenia swiata, TO CO Z TEGO? Polska ma spora wolnosc prasy, o dziwo jedna z
          najwyzszych na swiecie, wiec nie trzeba GW czytac, moze Pan znalezc sobie cos
          innego. Podejrzewam, ze cierpi Pan na, lekki mam nadzieje, przypadek
          voyeryzmu i czerpie Pan przyjemnosc z podczytywania, co nie jest, wybaczy Pan
          ironie, calkowicie dla Pana kosher. Zbyt malo excitement w grzecznej Szwecji?
          • gini Re: Przepraszam, ze sie wetne 26.06.03, 00:38
            miss_mag napisała:

            > Wymienil Pan dziewiec osob, ktore przyznaja sie lub sa uznawane za osoby
            > zydowskiego pochodzenia, a ponadto osoby te zwiazane sa rodzinnie z bylym
            > rezimem.

            Co za pech!!9 osob i do tego zydowskiego pochodzenia i dodatkowo zwiazanych z
            bylym rezimem!!



            Nie wiem, jaka jest calkowita liczba ludzi piszacych dla GW
            > (wlaczajac to freelance writers, nawet tych, co zyja za granica), ale jesli
            > jest tych piszacych nawet dziewiecset, to stanowi to 1 procent, co i tak jest
            > wiecej niz procentowo Zydow we wspolczesnej Polsce.
            Tiaa Mag tylko Zyd to jest Zyd czy mieszka czy pracuje w Polsce w USA czy w
            Izraelu.
            Jest nawet cos takiego jak SWIATOWY KONGRES ZYDOW -bo masz np jakas tam polonie
            amerykanska , czy belgijska ale polonii swiatowej nie masz.



            Wiec potwierdzalo by to
            > Panska teze o nadreprezentacji. NO I CO Z TEGO?

            Ptrz wyzej Zydzi pracuja na potrzeby Zydow i tyle.


            To, ze ludzie to kupuja, to
            > oznacza, ze GW jest dobrym produktem. JAkby GW bylo do d..., to ludzie by
            > tego nie tkneli. To jest prawo wolnego rynku. Zal Panu, ze Polacy czystej
            > krwi tego nie redaguja? A to, ze prezentuja taki, a nie inny kat (kont)
            > widzenia swiata, TO CO Z TEGO? Polska ma spora wolnosc prasy, o dziwo jedna
            z
            > najwyzszych na swiecie, wiec nie trzeba GW czytac, moze Pan znalezc sobie cos
            > innego. Podejrzewam, ze cierpi Pan na, lekki mam nadzieje, przypadek
            > voyeryzmu i czerpie Pan przyjemnosc z podczytywania, co nie jest, wybaczy Pan
            > ironie, calkowicie dla Pana kosher. Zbyt malo excitement w grzecznej Szwecji?


            Moja droga Mag, trzeba bt btlo wiedziec jeszcze, ze GW jak powstawala to malo
            Polakow orientowalo sie co do korzeni A Michnika.Byl ten pan otoczony slawa i
            gloria walki z komunom.
            Pracownikow niktmu nie dobieral, dobralsobie sam, tyle, ze tak sie ssklada, ze
            z tego samego kregu etnicznego, rezimowego itd...
            Mag recze , ze wynioslas cos tam z domu rodzinnego, Ci ludzie tez wyniesli,
            niestety....
            A jakie to byly wartosci?
            • miss_mag Re: Prosze 26.06.03, 00:55
              gini napisała:

              > Co za pech!!9 osob i do tego zydowskiego pochodzenia i dodatkowo zwiazanych
              > z bylym rezimem!!
              Powinnam byla napisac: wg panskiego twierdzenia.

              > Tiaa Mag tylko Zyd to jest Zyd czy mieszka czy pracuje w Polsce w USA czy w
              > Izraelu.
              > Jest nawet cos takiego jak SWIATOWY KONGRES ZYDOW -bo masz np jakas tam
              > polonie amerykanska , czy belgijska ale polonii swiatowej nie masz.
              A to juz nasza wina, ze wolimy soie podgryzac i malutkie stoleczki walczyc,
              zamiast stworzyc silne lobby. Do Zydow o zachowania Polakow masz pretensje?

              > Ptrz wyzej Zydzi pracuja na potrzeby Zydow i tyle.
              Problem Aniu polega na tym, ze masz to haselko wpisane na stale do mozgu i
              zadne argumenty nie sa w stanie tego zmienic. Tylko operacja zwojow moglaby
              Ci pomoc sad

              >
              > Moja droga Mag, trzeba bt btlo wiedziec jeszcze, ze GW jak powstawala to
              > malo Polakow orientowalo sie co do korzeni A Michnika.Byl ten pan otoczony
              > slawa i gloria walki z komunom.
              Widzisz, byla taka sprawa Pyjasa w Krakowie w 1977 roku i wtedy Michnik, KOr,
              itp, staly sie dosc znanymi pojeciami (przynajmniej w Krakowie). Wtedy juz
              jego pochodzenie stalo sie znane. Zreszta, bylam na spotkaniu z Michnikiem
              pod koniec 80 roku i on o tym mowil. Sorki. Jesli w Polsce czytywalas
              tylko "Przyjaciolke", to teraz sie nie dziw.

              > Pracownikow niktmu nie dobieral, dobralsobie sam, tyle, ze tak sie ssklada,
              > ze z tego samego kregu etnicznego, rezimowego itd...
              Masz pretensje, ze Ciebie nie zaprosil (lub TWOICH ZNAJOMYCH z tego samego
              kregu etnicznego)?

              > Mag recze , ze wynioslas cos tam z domu rodzinnego, Ci ludzie tez wyniesli,
              > niestety....
              > A jakie to byly wartosci?
              Inne niz Twoje i na tym polega TWOJ problem.
              • gini Re: Prosze 26.06.03, 01:11
                miss_mag napisała:

                > gini napisała:
                >
                > > Co za pech!!9 osob i do tego zydowskiego pochodzenia i dodatkowo zwiazanyc
                > h
                > > z bylym rezimem!!
                > Powinnam byla napisac: wg panskiego twierdzenia.
                >
                > > Tiaa Mag tylko Zyd to jest Zyd czy mieszka czy pracuje w Polsce w USA czy
                > w
                > > Izraelu.
                > > Jest nawet cos takiego jak SWIATOWY KONGRES ZYDOW -bo masz np jakas tam
                > > polonie amerykanska , czy belgijska ale polonii swiatowej nie masz.
                > A to juz nasza wina, ze wolimy soie podgryzac i malutkie stoleczki walczyc,
                > zamiast stworzyc silne lobby.

                Z tm, ze zydowskie lobby istnieje i to jest fakt.
                Zaden narodna swiecie takie lobby nie potrzebuje.Nie chodzi o zazdrosc czy
                zawisc chodzi o fakt.




                Do Zydow o zachowania Polakow masz pretensje?
                >

                A gdzie ja mam pretensje do Zydow o zachowania Polakow?




                > > Ptrz wyzej Zydzi pracuja na potrzeby Zydow i tyle.
                > Problem Aniu polega na tym, ze masz to haselko wpisane na stale do mozgu i
                > zadne argumenty nie sa w stanie tego zmienic. Tylko operacja zwojow moglaby
                > Ci pomoc sad
                >
                A cos wiecej moze?Czy twierdzenie, ze swiatowy kongres Zydow pracuje na
                potrzeby zydow to bzdura?Na czyje potrzeby pracuje ta organizacja?Na potrzeby
                fok, drlfinow albinosow czy Eskimosow?


                > >
                > > Moja droga Mag, trzeba bt btlo wiedziec jeszcze, ze GW jak powstawala to
                > > malo Polakow orientowalo sie co do korzeni A Michnika.Byl ten pan otoczony
                >
                > > slawa i gloria walki z komunom.
                > Widzisz, byla taka sprawa Pyjasa w Krakowie w 1977 roku i wtedy Michnik, KOr,
                > itp, staly sie dosc znanymi pojeciami (przynajmniej w Krakowie).

                Wlasnie wtedy staly sie pojeciami...

                Wtedy juz
                > jego pochodzenie stalo sie znane. Zreszta, bylam na spotkaniu z Michnikiem
                > pod koniec 80 roku i on o tym mowil.


                AAAA Michnik o tym mowil a Ty bylas na spotkaniu a ja nie bylam .



                Sorki. Jesli w Polsce czytywalas
                > tylko "Przyjaciolke", to teraz sie nie dziw.
                >
                A skad to wzielas Mag?Czyzbym tu gdzies cytowala "Przyjaciolke"?


                > > Pracownikow niktmu nie dobieral, dobralsobie sam, tyle, ze tak sie ssklada
                > ,
                > > ze z tego samego kregu etnicznego, rezimowego itd...
                >


                Masz pretensje, ze Ciebie nie zaprosil (lub TWOICH ZNAJOMYCH z tego samego
                > kregu etnicznego)?
                >
                Nie mam pretensji jedynie stwierdzam fakt.


                > > Mag recze , ze wynioslas cos tam z domu rodzinnego, Ci ludzie tez wyniesli
                > ,
                > > niestety....
                > > A jakie to byly wartosci?
                > Inne niz Twoje i na tym polega TWOJ problem.


                To nie problem Mag , moja rodzina nie miala nic wspolnego z rezimem
                komunistycznym.


                • miss_mag Re: Prosze 26.06.03, 04:08
                  gini napisała:

                  > Z tm, ze zydowskie lobby istnieje i to jest fakt.
                  > Zaden narodna swiecie takie lobby nie potrzebuje.Nie chodzi o zazdrosc czy
                  > zawisc chodzi o fakt.
                  Mylisz sie, wszyscy potrzebuja lobbying, nawet przy probie sprzedania
                  ziemniakow. Polska wynajmuje niezlych lobbystow w Waszyngtonie, spoko.


                  > A gdzie ja mam pretensje do Zydow o zachowania Polakow?
                  Tak zabrzmialo: Zydzie be, bo sa silni, a my Polacy swieci, bo nie jestsmy
                  silni. Otoz Polacy w organizacjach polonijnych kloca sie, to fakt, i to
                  pierdoly. Zamiast okazac solidarnosc przez duze S.


                  > A cos wiecej moze?Czy twierdzenie, ze swiatowy kongres Zydow pracuje na
                  > potrzeby zydow to bzdura?Na czyje potrzeby pracuje ta organizacja?Na
                  > potrzeby fok, drlfinow albinosow czy Eskimosow?
                  Oczywiscie, a na czyja korzysc maja pracowac, jak nie swoja? A co bys
                  powiedziala, ze Twoj maz pracuje nie na swoja i TWOJA korzysc??? Zastanow sie!


                  > Wlasnie wtedy staly sie pojeciami...
                  Przyznam, ze tu juz przestaje rozumiec. People, I need another drink!


                  > AAAA Michnik o tym mowil a Ty bylas na spotkaniu a ja nie bylam .
                  >
                  Twoja strata! Facet naprawde jest inteligentny.


                  > A skad to wzielas Mag?Czyzbym tu gdzies cytowala "Przyjaciolke"?
                  Tak brzmisz.


                  > To nie problem Mag , moja rodzina nie miala nic wspolnego z rezimem
                  > komunistycznym.
                  Hmmm, jakies resentymenty?
                  Aniu, ciesz sie, wyszlas dobrze za maz (za cudzoziemca), mamusia i tatus sa
                  naprawde z Ciebie dumni. Sasiedzi zapewne znaja kazdy szczegol z zycia Ani.
                  Naprawde, resentymentow mozesz spokojnie sie juz pozbyc.
                  • Gość: Ania Re: Prosze IP: 213.46.162.* 26.06.03, 06:44
                    miss_mag napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Z tm, ze zydowskie lobby istnieje i to jest fakt.
                    > > Zaden narodna swiecie takie lobby nie potrzebuje.Nie chodzi o zazdrosc czy
                    >
                    > > zawisc chodzi o fakt.
                    > Mylisz sie, wszyscy potrzebuja lobbying, nawet przy probie sprzedania
                    > ziemniakow. Polska wynajmuje niezlych lobbystow w Waszyngtonie, spoko.
                    >
                    >

                    Chyba raczej zlych lobbystow.
                    Ale dobrze, ze to napisalas, wlasnie o to chodzilo Euromirowi.GW to takie
                    zydowskie lobby w Polsce

                    ********************
                    > > A gdzie ja mam pretensje do Zydow o zachowania Polakow?


                    > Tak zabrzmialo: Zydzie be, bo sa silni, a my Polacy swieci, bo nie jestsmy
                    > silni. Otoz Polacy w organizacjach polonijnych kloca sie, to fakt, i to
                    > pierdoly. Zamiast okazac solidarnosc przez duze S.
                    >

                    Najpierw stawiasz pytania, a jak ci juz sie odpowie to brzmi ci nie tak jak
                    potrzeba.
                    Przypomne Ci tylko, ze temat jest o wplywach zydowskich w Polsce.
                    Najpierw twierdzisz, ze ich nie ma, teraz jak ci sie pokazuja, ze sa to
                    krzyczysz, ze ktos jest zazdrosny itd..
                    Niech sobie Zydzi doja Amerykanow , niech z Twoich podatkow udzielaja Izraelowi
                    bezwrotnych pozyczek, ale moze nie z polskich.
                    > ******************
                    > > A cos wiecej moze?Czy twierdzenie, ze swiatowy kongres Zydow pracuje na
                    > > potrzeby zydow to bzdura?Na czyje potrzeby pracuje ta organizacja?Na
                    > > potrzeby fok, drlfinow albinosow czy Eskimosow?
                    > Oczywiscie, a na czyja korzysc maja pracowac, jak nie swoja? A co bys
                    > powiedziala, ze Twoj maz pracuje nie na swoja i TWOJA korzysc??? Zastanow
                    sie!
                    >
                    >Wiec Zydzi w Polsce beda pracowac dal Zydow a nie dla Polakow-ciesze sie, ze
                    dotarlo wreszcie.
                    >***************

                    > Wlasnie wtedy staly sie pojeciami...
                    > Przyznam, ze tu juz przestaje rozumiec. People, I need another drink!
                    >

                    Sante.
                    >*************
                    > > AAAA Michnik o tym mowil a Ty bylas na spotkaniu a ja nie bylam .
                    > >
                    > Twoja strata! Facet naprawde jest inteligentny.
                    >
                    I co z tego?A co ja stracilam?
                    >****************
                    > > A skad to wzielas Mag?Czyzbym tu gdzies cytowala "Przyjaciolke"?
                    > Tak brzmisz.
                    >
                    Musialas sie duzo "Przyjaciolki " naczytac i ciagle Ci jeszcze brzmi.
                    >*********************
                    > > To nie problem Mag , moja rodzina nie miala nic wspolnego z rezimem
                    > > komunistycznym.
                    > Hmmm, jakies resentymenty?
                    >
                    Stwierdzenie faktu.
                    *************


                    Aniu, ciesz sie, wyszlas dobrze za maz (za cudzoziemca), mamusia i tatus sa
                    > naprawde z Ciebie dumni. Sasiedzi zapewne znaja kazdy szczegol z zycia Ani.
                    > Naprawde, resentymentow mozesz spokojnie sie juz pozbyc.


                    Piszesz chyba o sobie co?Skad wiesz, ze wyszlam za maz?Widzialas jakies
                    dokumenty?Znasz moich rodzicow ?Znasz moich sasiadow?
                    Piszesz chyba o sobie.
                    • miss_mag Re: Prosze 26.06.03, 17:54
                      Aniu, tym razem bez cytatow, bo Ty i tak wszystko przekrecisz, wiec po co to
                      wydluzac. Dwie sprawy: to Ty sie chwalilas mezem Blegiem, skad mialabym znac
                      taka cenna informacje o Ani. Tak, czytalam "Przyjaciolke" mojej babci, gdy
                      juz nie mogla czytac. Ty wlasnie masz taki "Przyjaciolkowy" mozdzek.
                      • Gość: Ania Re: Prosze IP: 213.46.162.* 27.06.03, 09:15
                        miss_mag napisała:

                        > Aniu, tym razem bez cytatow, bo Ty i tak wszystko przekrecisz, wiec po co to
                        > wydluzac. Dwie sprawy: to Ty sie chwalilas mezem Blegiem, skad mialabym znac
                        > taka cenna informacje o Ani.

                        A czym tu sie chwalic?Ktos pytal to odpowiedzialam i tyle.


                        Tak, czytalam "Przyjaciolke" mojej babci, gdy
                        > juz nie mogla czytac. Ty wlasnie masz taki "Przyjaciolkowy" mozdzek.

                        Ja w przeciwienstwie do ciebie "Przyjaciolki" nie czytywalam .Z tm, ze to na
                        twoim mozdzku widac odbilo sie myslenie "przyjaciolkowe" .
                        • miss_mag Re: Prosze 27.06.03, 17:25
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Ja w przeciwienstwie do ciebie "Przyjaciolki" nie czytywalam .Z tm, ze to na
                          > twoim mozdzku widac odbilo sie myslenie "przyjaciolkowe" .
                          To tylko gorzej o Tobie swiadczy - "Przyjaciolkowe" myslenie masz wrodzone sad
            • cs137 Re: Przepraszam, ze sie wetne 26.06.03, 01:23
              gini napisała:


              > Moja droga Mag, trzeba bt btlo wiedziec jeszcze, ze GW
              jak powstawala to malo
              > Polakow orientowalo sie co do korzeni A Michnika.

              Aniu, bij, pal, morduj, ale, prosze, nie rozsmieszaj
              mnie, bo moge peknac ze smiechu! Juz od lat
              siedemdziesiatych kazde dziecko wiedzialo, ze Michnik
              Zyd, Basia Torunczyk Zyd, Gerermek Zyd.... W czasie
              Solidarnosci byl zalew ulotek mozna ten temat, wydawanych
              przez bezpieke, gdzie wsztystko podawano. Wszyscy
              wiedzieli o Michniku, ze mial brata prokuratora.

              Po prostu nie pamietasz tamtych czasow i tyle. Ja bylem
              delegatem "S" na Walne Zebranie "S" UW. Mielismy na UW
              takie male "archiwum" gdzie sie zbieralo ubeckie druki,
              zeby byly, jak sie po latach bedzie pisac historie. Tonny
              tego sie walaly po miescie.

              Pozdrowienia, Cees

              Nawet z Kuronia zrobili Zyda, choc on akurat byl 100%-wy
              goj.

              • gini Re: Przepraszam, ze sie wetne 26.06.03, 01:38
                cs137 napisała:

                > gini napisała:
                >
                >
                > > Moja droga Mag, trzeba bt btlo wiedziec jeszcze, ze GW
                > jak powstawala to malo
                > > Polakow orientowalo sie co do korzeni A Michnika.
                >
                > Aniu, bij, pal, morduj, ale, prosze, nie rozsmieszaj
                > mnie, bo moge peknac ze smiechu! Juz od lat
                > siedemdziesiatych kazde dziecko wiedzialo, ze Michnik
                > Zyd, Basia Torunczyk Zyd, Gerermek Zyd.... W czasie
                > Solidarnosci byl zalew ulotek mozna ten temat, wydawanych
                > przez bezpieke, gdzie wsztystko podawano. Wszyscy
                > wiedzieli o Michniku, ze mial brata prokuratora.
                >
                Wiesz moze to bylo pomyslane na zasadzie jeden brat dobry policjant drugi zly
                policjant.

                No dobra skoro wszyscy juz tak dkladnie wiedzieli , ze to sa Zydzi to dlaczego
                ich do cholery popierali?
                W koncu wpadamy w paranoje.
                Najpierw ¨Polacy sa strasznymi antysemitami i eksterminuja masowo Zydow.
                Pozniej ich w 68 roku wyrzucaja z Polski.


                Ponoc Polska to kraj antysemitow, z mlekiem matki antysemityzm wyssalismy, no
                wiec jak sie ten Michnik uchowal skoro wszyscy wiedzieli?

                > Po prostu nie pamietasz tamtych czasow i tyle. Ja bylem
                > delegatem "S" na Walne Zebranie "S" UW. Mielismy na UW
                > takie male "archiwum" gdzie sie zbieralo ubeckie druki,
                > zeby byly, jak sie po latach bedzie pisac historie. Tonny
                > tego sie walaly po miescie.
                >
                > Pozdrowienia, Cees
                >
                > Nawet z Kuronia zrobili Zyda, choc on akurat byl 100%-wy
                > goj.
                >
                Kto to tak bezczelnie zrobil Zyda z Kuronia?
                Taki dobry czlowiek przecie Kuroniowka to od jego imienia powstala.
      • Gość: Ur-city Re: Szanowny Panie Euromirze IP: *.enterpol.pl 25.06.03, 22:11
        miss_mag napisała:

        > W zasadzie jestem przyzwyczajona do pomijania mojej osoby i nie mam z tym
        > problemow, gdyz obdarzona jestem nadzwyczajnym poczuciem dystansu, rowniez do
        > siebie, ale zadalam Panu pytanie tak mniej wiecej w polowie


        Ja w każdym razie odpowiedziałem, choc po dwudziestu paru dniach, mam nadzieję
        że to nie to moje opóźnienie przyczyniało się do ugruntowywania cytowanego
        wyżej poczucia pomijania.
        • miss_mag Re: Szanowny Ur-city 25.06.03, 22:58
          Gość portalu: Ur-city napisał(a):


          > Ja w każdym razie odpowiedziałem, choc po dwudziestu paru dniach, mam
          nadzieję
          > że to nie to moje opóźnienie przyczyniało się do ugruntowywania cytowanego
          > wyżej poczucia pomijania.

          Wprawdzie wymiany postow miedzy nami sobie nie przypominam, ale szczerze za
          odpowiedz dziekuje. A z uczuciem pomijania jest mi calkiem dobrze, dziekuje
          bardzo. W wypadku upomniecia sie o odpowiedz u Pana Euromira chodzilo mi
          tylko o czyste liczby; poniewaz bylam zajmowalam sie (to forma czasu
          zaprzeszlego) niegdys statystyka, mam niejako na tym punkcie "zboczenie
          zawodowe".
    • cs137 WYBORCZA, KOSZER I REWIZJONIZM 25.06.03, 22:37

      o co Panu Euromirowi w ogole chodzilo w tym posciem,
      ktory rozpoczal watek?

      Niestety, Pan Euromir w swoim pisaniu jakos mniej stara
      sie wzorowac na Anatolu France (znanemu z bardzo
      zwiezlego stylu), a bardziej zapatrzyl sie w autorow
      (nieznanych mi z nazwiska, niestety) ksiazki
      telefonicznej miasta Los Angeles. Ja nie chce Pana
      Euromira zbytnio krytykowac, bo prawa moralnego, bym
      pierwszy rzucil w niego kamieniem, na pewno nie mam --
      sam czesto popadajac w logoreje. Ale w rzeczonym tekscie
      naprawde trudno mi bylo wylowic z powodzi slow i gaszczu
      stylistycznych ozdobnikow ten "message", ktory Pan
      Euromir chcial nam przekazac.

      Czego sie dowiedzialem to raz, ze wierchuszka GW (czy tam
      Agory) to sami polscy Zydzi. Ale sam Pan Euromir przed
      chwila powiedzial, ze to ogolnie wiadoma rzecz i
      czlonkowie tej wierchuszki sami to przyzanja
      • Gość: Ur-city Spam IP: *.enterpol.pl 26.06.03, 00:08
        cs137 napisała:

        > o co Panu Euromirowi w ogole chodzilo w tym posciem,
        > ktory rozpoczal watek?
        >
        > Niestety, Pan Euromir w swoim pisaniu jakos mniej stara
        > sie wzorowac na Anatolu France (znanemu z bardzo
        > zwiezlego stylu), a bardziej zapatrzyl sie w autorow
        > (nieznanych mi z nazwiska, niestety) ksiazki
        > telefonicznej miasta Los Angeles. Ja nie chce Pana
        > Euromira zbytnio krytykowac, bo prawa moralnego, bym
        > pierwszy rzucil w niego kamieniem, na pewno nie mam --
        > sam czesto popadajac w logoreje. Ale w rzeczonym tekscie
        > naprawde trudno mi bylo wylowic z powodzi slow i gaszczu
        > stylistycznych ozdobnikow ten "message", ktory Pan
        > Euromir chcial nam przekazac.
        >
        > Czego sie dowiedzialem to raz, ze wierchuszka GW (czy tam
        > Agory [...]

        Prawdziwa wrogość w stosunku do Agory nie polega na przypominaniu korzeni jej
        liderów, bo są oni pewnie z nich dumni (komandosi, itd.), ale na spamowaniu.
        Wysłałaś dwa razy ten cytowany wyżej tekst (wcześniej pod tytułem "CZY MOGLBY
        MI KTOS WYJASNIC, PROSZE..."), zawierający dosyc DUŻO znaków, do tego samego
        wątku. Ja jeszcze rozumiem, gdy ktoś taka sama historyjkę umieszcza w różnych
        forach (np. kraj i gospodarka), choc tebe i maas i to potępiają. Ja popieram
        nawet gdy ktos wystąpi z poprawiona wersją. Ale żeby w jednym wątku tak
        spamować nie licząc sie z interesami nie tylko pracowników-udziałowców Agory,
        ale również użytkowników internetu zwiedzionych różnymi tytułami takiego samego
        postu umieszczonego w różnych miejscach tego samego wątku...
        • cs137 Re: Spam 26.06.03, 01:11

          Gość portalu: Ur-city napisał(a):

          Ale żeby w jednym wątku tak
          > spamować nie licząc sie z interesami nie tylko
          pracowników-udziałowców Agory,
          > ale również użytkowników internetu zwiedzionych różnymi
          tytułami takiego samego
          >
          > postu umieszczonego w różnych miejscach tego samego
          wątku...


          Czlowieku,

          Nie rob z igly widel albo podnosnika widlowego. Errare
          humanum est, man is prone to error, nigdy Ci sie nie
          zdarzylo zrobic pomylki? Czy jestes Janem Pawlem II? (jak
          wiadomo, tylko Papiez jest nieomylny, stwierdza to
          odpowiedni dogmat). Ja myslalem, ze raz mi sie nie
          wyslalo, to wyslalem po raz wtory tylko wtedy zapomnialem
          zmienic tytul. Dopiero potem zauwazylem, ze ten pierwszy
          mi sie poslal "w srodek".

          Jak tam w rodzinnym miescie Abrahama?

          Pozdrowienia
          Cees
      • Gość: EUROMIR NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNYM IP: *.cm-upc.chello.se 26.06.03, 00:54
        Panie CS137,

        oczywiscie nie mozna Pana podejrzewac, aby zrozumial Pan (za pierwszym
        podejsciem) tekst moj ( w sumie trudny, i na wiele sposobow Panu obcy).
        Po pierwsze, nie z Pana branzy.
        Po drugie, zaawansowany myslowo na tyle, iz trudno wymagac, aby Pan nie
        dysponujac (niestety) odpowiednia (adekwatna do wyzwania) moca intelektualna,
        (w Europie naczej), w ogole, go zrozumial.

        Nie ma Pan (niestety), ku temu, zadnych (jako rodzaj intelektualnego
        jaskiniowca) mozliwosci, i podstaw.

        I prosze sie nie obrazac. Poziom intelektualny przecietnych, a nawet, w/g wyzej
        autooceniajacych sie intelektualnie pracownikow amerykanskiej nauki, w
        porownaniu ze srednia europejska, wiekszych szans. Pan na to (z Panska
        profesura) najlepszym dowodem.

        Poziom przecietnych uniwersytetow amerykanskich, takich na jakich Pan wyklada,
        (srednich collegow) jest zenujacy. Dowodzi, iz prostota umyslowa prezentowana
        przez Wasz przemysl filmowy, wcale nie jest kuriozalna, wiecej powiem, rozciaga
        sie (co zjawiskiem jest naturalnym) na wszystkie warstwy (bardzo
        proporcjonalnie) Waszego Dumnego Narodu.

        Panski wiec problem Ceesie, polega na zamknieciu sie od wielu (podejrzewam)
        lat, w srodowisku nieco zboczonym umyslowo, poprzez glownie wybiorczosc
        intelektualna, (poprzez swa specjalizacje, ograniczajaca rozwoj Panskiego, i
        Panskich Kolegow w fachu intelektu). Tak to rozumiemy w Starym Kraju, w
        Europie. Rzadko Was o tym informujac. (Teraz miedzy Rodakami zdradzam
        tajemnice...)

        Otoz :
        umyslowosci pelne, uniwersalnie potrafiace wykorzystac swoj intelekt,zdolne do
        laczenia informacje ponad branzami, otwarte, na kazde prady umyslowe, nawet te,
        ktore nie sa bezposrednio zwiazane z uprawiana specjalnoscia - nie poddaja sie
        przy spotkaniu z niewiadoma (X), z nieznanym, czyli nie przyswojonym, obcym,
        zjawiskiem nie do ogarniecia - ale okazuja minimum wysilku, aby nieznane i
        nierozpoznane, nie niszczyc, ile zapoznac, przyswoic - jako nowa, byc moze
        tworcza, niosaca w sobie zycie i rozwoj idee.

        Klimat intelektualny, w Europie powoduje, iz zwykly , przecietny robotnik
        (raboczij) nauki, bez skazy na honorze (Ameryki, albo indywidualnym), nawet
        wowczas, gdy spotyka sie z problemami nie dotyczacymi bezposrednio jego
        specjalizacji, moze (bez krytyki tu Panskiej umyslowosci) dac sobie rade z
        percepcja tresci zawodowo go nie dotyczacych.

        Oczywiscie rozumiem, iz Pan jest przedstawicielem tendencji krancowo odmiennej.

        Nie znaczy to jednak, ze opcja, ktora Pan reprezentuje, w nauce (amerykanskiej)
        na dluzsza mete zwyciezy.

        Pozdrawiam Pana serdecznie, zapewniajac, iz skoro lezy mi na sercu dobro
        jakiejkolwiek polskosci, rowniez tej reprezentowanej przez Pana, nie opuszcze
        Go, w zadnej potrzebie, i rozsadnymi wskazowkami kierowac Go bede, nawet w tak
        trudnej zyciowo, jak teraz sytuacji.

        Euromir


        • sceptyk Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY 26.06.03, 01:06
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          >> (...)
          > Otoz :
          > umyslowosci pelne, uniwersalnie potrafiace wykorzystac swoj intelekt,zdolne
          do laczenia informacje ponad branzami, otwarte, na kazde prady umyslowe, nawet
          te, ktore nie sa bezposrednio zwiazane z uprawiana specjalnoscia - nie poddaja
          sie przy spotkaniu z niewiadoma (X), z nieznanym, czyli nie przyswojonym,
          obcym, zjawiskiem nie do ogarniecia - ale okazuja minimum wysilku, aby nieznane
          i nierozpoznane, nie niszczyc, ile zapoznac, przyswoic - jako nowa, byc moze
          tworcza, niosaca w sobie zycie i rozwoj idee.
          -----------------------

          Euromirze, qrde, to jest wlasnie to o czym pisalem, gdy wymienilem Twe imie
          (nicka, ze uscisle), jako mego idola.

          Proponuje teraz szczerosc za szczerosc: wypilem butelke bialego, dobrze
          schlodzonego wina, z winnic nad jeziorem Lemanskim (po polnocnej stronie).
          Oczekuje od Ciebie podobnego uchylenia rabka tajemnicy tego wieczoru.
          • miss_mag Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY 26.06.03, 03:31
            sceptyk napisał:

            > Proponuje teraz szczerosc za szczerosc: wypilem butelke bialego, dobrze
            > schlodzonego wina, z winnic nad jeziorem Lemanskim (po polnocnej stronie).
            > Oczekuje od Ciebie podobnego uchylenia rabka tajemnicy tego wieczoru.
            Sceptyku, Euromir poszedl spac po szklance cienkiego piwa, a jeszcze sacze
            chilijska reserve 1999. Cheers!
            • cs137 Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY 26.06.03, 03:40
              No musze wam powiedziec, ze bezczelni jestescie!

              Chyba zaraz polece do domu wyprobowac moj nowy aparacik
              do ucinania foliii na szyjce butelki z winem, na sikaczu,
              ktory wlasnie kupilem wczoraj.

              Czy ktos dobrze zna gatunek wina "Syrah"? W czasie
              rocznego pobytu w Polsce bardzo zagustowalem, a w Ameryce
              bardzo rzadko mozna znalezc. To znaczy u nas, nie wiem,
              jak gdzie indziej.

              Ja z braku Syrah kupilem australijski Shiraz,
              przynajmniej nazwa podobna. Poza tym ono jest z firmy
              Pani White. Czyli ma sie wino , ktore jest jednoczesnie i
              biale, i czerwone! Chyba nie ma takiego drugiego na
              swiecie. No i bardzo odpowiednie dla Polaka, nie?

              Cees
              • miss_mag Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY 26.06.03, 04:25
                cs137 napisała:

                > ...Pani White. Czyli ma sie wino , ktore jest jednoczesnie i
                > biale, i czerwone! Chyba nie ma takiego drugiego na
                > swiecie. No i bardzo odpowiednie dla Polaka, nie?
                Eh, ja taka patriotyczna nie jestem. Oby tylko mialo notowania Wine Spectator
                powyzej 85, a cene ponizej 15, a najlepiej 10. A Syrah czy Shiraz to to
                samo. Tu jest link:
                wine.about.com/library/types/bl_sirah.htm
                Cheers!
              • rycho7 z braku Syrah kupilem australijski Shiraz 26.06.03, 09:56
                cs137 napisała:

                > Czy ktos dobrze zna gatunek wina "Syrah"?

                Francuski gatunek winogron. Na ogol slabsze wina od robionych w Australii z
                Shiraz.

                > Ja z braku Syrah kupilem australijski Shiraz

                Na ogol gwarantuje to dobre (poprawne) wino.

                > biale, i czerwone! Chyba nie ma takiego drugiego na
                > swiecie. No i bardzo odpowiednie dla Polaka, nie?

                A w jakiej kolejnosci pije sie te kolory?
        • Gość: bronek Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 01:46
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):


          > Otoz :
          > umyslowosci pelne, uniwersalnie potrafiace wykorzystac swoj intelekt,zdolne
          do
          > laczenia informacje ponad branzami, otwarte, na kazde prady umyslowe, nawet
          te,
          >
          > ktore nie sa bezposrednio zwiazane z uprawiana specjalnoscia - nie poddaja
          sie
          > przy spotkaniu z niewiadoma (X), z nieznanym, czyli nie przyswojonym, obcym,
          > zjawiskiem nie do ogarniecia - ale okazuja minimum wysilku, aby nieznane i
          > nierozpoznane, nie niszczyc, ile zapoznac, przyswoic - jako nowa, byc moze
          > tworcza, niosaca w sobie zycie i rozwoj idee.
          >
          > Klimat intelektualny, w Europie powoduje, iz zwykly , przecietny robotnik
          > (raboczij) nauki, bez skazy na honorze (Ameryki, albo indywidualnym), nawet
          > wowczas, gdy spotyka sie z problemami nie dotyczacymi bezposrednio jego
          > specjalizacji, moze (bez krytyki tu Panskiej umyslowosci) dac sobie rade z
          > percepcja tresci zawodowo go nie dotyczacych.

          > Euromir

          a jak opisac umysl zdolny "umyslowosc pelna i uniwersalna" zdefiniowac?
          Doprawdy, brak mi slow.
          • Gość: EUROMIR Re: NIEKOMPETENCJA I BRAKI W WYKSZTALCENIU OGOLNY IP: *.cm-upc.chello.se 26.06.03, 02:14
            Szanowny Panie Bronku, Szanowny Panie Sceptyku,

            wszelkie pytania prosze TERAZ kierowac do Pana Ceesa 137. Tylko on wladny, i
            umyslowo kompetentny jest do udzielenia Wam wlasciwych odpowiedzi.

            Ja - zgodnie, z tym, co suponuje moj Kolega i Bratanek (i od bojek i od
            szklanek) - Sceptyk, nie czuje sie juz na silach, aby odpowiadac (wiazaco) na
            jakiekolwiek pytania.
            Zrobila sie 02.10.
            Dobranoc.

            Euromir
        • cs137 BELKOT PANA EUROMIRA 26.06.03, 01:53
          Panie Euromirze Drogi,

          To, co Pan mi byl laskaw napisac, to kompletny belkot
          kogos, kto bardzo slabo sie orientuje co do poziomu
          wyzszych uczelni na swiecie, poziomu nauki, tudziez kogos
          kto w ogole z systemem akademickim w USA nie mial
          kontaktu, bo kompletnie myli pojecia i nie wie nawet,
          jaka jest roznica miedzy "college" a "university".

          Co drobny biznesman ze Szwecji, byly niedokonczony
          student, rozpaczliwie teraz pozujacy na intelektualiste,
          moze naprawde wiedziec o wyzszych uczelniach w roznych
          krajach? Jesli w Szwecji, to juz duzo bardziej
          kompetentni sa w tej mierze czlonkowie Krolewskiej
          Akademnii Nauk. Ci, co decyduja o Noblach. No i policz
          Pan, Panie Euromirze, ile Nobli poszlo do Panskiej
          Europy, a ile do tej przyglupiej Ameryki?

          Filozofia, krolowa wszechnauk
          • Gość: Krzys52 Zapomniales o mnie, CeeS? Wiesz, planowanie... IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 01:58
            hbbidabsk
          • Gość: bronek Re: BELKOT PANA EUROMIRA IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 02:04
            cs137 napisała:

            > Panie Euromirze Drogi,
            >
            > To, co Pan mi byl laskaw napisac, to kompletny belkot
            > kogos, kto bardzo slabo sie orientuje co do poziomu
            > wyzszych uczelni na swiecie, poziomu nauki, tudziez kogos
            > kto w ogole z systemem akademickim w USA nie mial
            > kontaktu, bo kompletnie myli pojecia i nie wie nawet,
            > jaka jest roznica miedzy "college" a "university".
            >
            > Co drobny biznesman ze Szwecji, byly niedokonczony
            > student, rozpaczliwie teraz pozujacy na intelektualiste,
            > moze naprawde wiedziec o wyzszych uczelniach w roznych
            > krajach? Jesli w Szwecji, to juz duzo bardziej
            > kompetentni sa w tej mierze czlonkowie Krolewskiej
            > Akademnii Nauk. Ci, co decyduja o Noblach. No i policz
            > Pan, Panie Euromirze, ile Nobli poszlo do Panskiej
            > Europy, a ile do tej przyglupiej Ameryki?
            >
            > Filozofia, krolowa wszechnauk
            • cs137 Cs137 ==> Bronek 26.06.03, 03:08
              Drogi Bronku,

              Ja tam osobiscie czuje sie czlonkiem "globalnej mafii"
              naukowcow, ktora nie zna podzialu na kontynenty.

              Akurat w tej chwili tak sie sklada, ze mam aktywna
              wspolprace az z trzema europejskimi uniwerytetami i
              zadnym w USA. To sie ciagle zmienia w zaleznosci od
              sytuacji, bo za jakis czas moze byc dokladnie na odwrot
              (ja od wspolpracownikow dostaje materialy do badan i
              tutaj ciagle pojawiaja sie nowe, konczymy jedno
              zagadnienie, zaczynamy inne, wiec co rusz to mamy innych
              wspolpracownikow). Ale kontakty z Europa mam, szacunek
              dla dobrych naukowcow w Europie mam taki sam jak dla
              dobrych naukowcow w USA. Podkreslam stale, ze moja "Alma
              Mater" to UW.

              Pan Euromir chcial mnie potraktowac z maksymalna pogarda,
              jako czlonka jakiejs "gorszej" spolecznosci akademickiej
              i naukowej. Dobrze jest w takim wypadku huknac z gory na
              delikwenta, zeby sobie uswiadomil, gdzie naprawde stoi --
              i ze parter jest jednak nizej, niz pietro. Zatem ten
              "tryumfalizm" byl wylacznie poza przybrana "na potrzebe
              chwili."

              Kto walnie pomogl w doprowadzeniu nauki amerytkanskiej do
              jej wysokiego poziomu? W ogromnym stopniu przyczynil si
              edo tego import mozgow wlasnie z Europy.

              A czemu dawali sie importowac? Bo kusily ich wieksze
              pieniadze? Nie, glownie system. W Europie wciaz dominuje
              feudalizm, podczas gdy w USA naukowiec moze "wziac swoj
              los we wlasne rece" juz na bardzo wczesnym etapie kariery
              i nie byc zaleznym przez 20 lat od jakiegos nadetego
              matola, swego szefa-profesora (ja nie mowie, ze zawsze
              tak jest, ale jak ktos ma pecha, to nie daj Boze!
              • Gość: ''' To dobrze IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 04:18
                cs137 napisała:

                Podkreslam stale, ze moja "Alma
                > Mater" to UW.
                >
                > Pan Euromir chcial mnie potraktowac z maksymalna pogarda,
                > jako czlonka jakiejs "gorszej" spolecznosci akademickiej
                > i naukowej. Dobrze jest w takim wypadku huknac z gory na
                > delikwenta, zeby sobie uswiadomil, gdzie naprawde stoi --
                > i ze parter jest jednak nizej, niz pietro.



                Widzę, że się uczysz, kolego. To dobrze.


                > Pozdrowienia, Cees



        • Gość: wqrwiony Cees jako wykwit barbarzyństwa specjalizacji? IP: *.emirates.net.ae 26.06.03, 03:09
          Wstałem zakurzyłem cigareta i przeglądałem forum.

          Teraz piszę

          Euromirze nie sądzę, żeby twoja z ducha gassetowska
          krytyka ilustrowała trafnie postawę Ceesa.
          W moim odczuciu to nie problem degeneracji etosu, tego
          etosu zapoznawannienia, i w radosnej ignorancji jego
          rozmontowywanie.

          Wydaje mi się, ze jest to problem wynikający z przyjętej
          optyki postrzegania rzeczywistości.
          Charakteryzując waszą postawę określiłbym (zapożyczonymi kategoriami) Ciebie
          jako
          "kapłana", Ceesa umieszczając na drugim biegunie jako "błazna".
          Kapłan afirmuje, błazen kontestuje.
          Reprezentowane przez Was postawy mogą być twórcze i obie się dopełniać.
          Jedna - drugą "ubezpieczać" przed niebezpieczeństwami wynikającymi z łatwego
          osunięcia się w skrajne pojmowanie swojej misji.

          I takie wyznanie w chwili słabości:
          Cees nie przejmuj się tymi opiniami które dzisiaj o Tobie wyczytałem w różnych
          tematach.
          Mam takie przekonanie, ze dobry z Ciebie chłop.

          Dobranoc
    • cs137 Do wqrwi0nego 26.06.03, 03:44
      To jest Post Nr 137 w tym watku, wiec muasial byc moj!
      A jednoczesnie swietna okazja, by Ci odpowiedziec. Dzieki
      za mile slowa. Ja Twoje posty czyta zawsze z duza
      przyjemnoscia.

      Pozdrowienia, Cees
      • miss_mag Re: Do wqrwi0nego 26.06.03, 03:56
        cs137 napisała:

        > To jest Post Nr 137 w tym watku, wiec muasial byc moj!
        > A jednoczesnie swietna okazja, by Ci odpowiedziec. Dzieki
        > za mile slowa. Ja Twoje posty czyta zawsze z duza
        > przyjemnoscia.
        >
        > Pozdrowienia, Cees
        Mogl byc moj, Ceesie. Ale byl Twoj.
        • Gość: cs137 ==> Miss_Mag (and hit whom?) IP: *.client.attbi.com 26.06.03, 05:48
          miss_mag napisała:

          > cs137 napisała:
          >
          > > To jest Post Nr 137 w tym watku, wiec muasial byc moj!
          > > A jednoczesnie swietna okazja, by Ci odpowiedziec. Dzieki
          > > za mile slowa. Ja Twoje posty czyta zawsze z duza
          > > przyjemnoscia.
          > >
          > > Pozdrowienia, Cees
          > Mogl byc moj, Ceesie. Ale byl Twoj.

          Ja specjalnie czychalem na niego! Czy Ty moze tez?

          Cheers, Cees
          • rycho7 cs137 ad rem 26.06.03, 11:18
            cs137 napisal:

            Moze ja zapytam po prostu:
            (a) ten fakt, ze wierchuszka GW jest zdominowana przez
            kogo jest., czy to wedlug Pana Euromira dobrze czy
            zle?

            Rycho7:

            Generalnie to jest zupelnie obojetne. W szczegolnym przypadkow wspolczesnych
            Polakow to sadze, ze tez jest obojetne. Polska zostala rozgrabiona, GW spelnila
            swoja role. Mozna jedynie rozwazac, czy korzystne dla Polakow jest
            przekonywanie ich, ze sa winni holocaustu i powinni Swiatowemu Kongresowi Zydow
            (SKZ) zaplacic odszkodowanie. Ewentualnie byc moze lepsza forma byloby placenie
            podatku na rzecz SKZ przez wiecznosc. Model tem moznaby ewentualnie
            rozpowszechnic w przyszlosci na wszystkich gojow. Sadze, ze dla Polakow jako
            prekursorow ludzkosci (tej niewybranej) bylaby to nad wyraz korzystna sytuacja.

            cs137 napisal:

            (b) Jesli odpowiedz jest "zle", tzn. sytuacja jest
            niezdrowa, to czy Pan Euromir postuluje podjecie
            jakis konkretnych krokow, by ja uzdrowic, i na czym
            ewentualnie mialy by one polegac?

            Rycho7:

            W zasadzie odpowiedzialem juz na poprzednie pytanie, ze jest dobrze. Nie
            musiabym juz na drugie pytanie odpowiadac. Odpowiem jednak jak zrobic jeszcze
            lepiej. Proponuje zapewnic wybranej mniejszosci w Polsce 99 procent miejsc w
            organach legislacyjnych. Pozostaly 1 procent jest juz zajety przez mniejszosc
            niemiecka. Dla pozostalych czlonkow wybranej mniejszosci przeznaczyc kluczowe
            stanowiska we wladzy wykonawczej, sadowniczej i mediach. W przypadku braku
            wybranych w Polsce zezwolic tym z zagranicy na piastowanie stanowisk bez
            potrzeby ubiegania sie o obywatelstwo RP. Tym, ktorzy z poswiecenia dla idei
            zmuszaja sie do posiascia obywatelstwa RP wyplacac dozywotnio gratyfikacje w
            wysokosci 1 000 000 lokalnej sredniej placy miesiecznie. Przywrocic nazwe
            Stalinogrod i pomniki JPII przetopic na pomniki Mosze Dajana lub innych
            wlasciwych bohaterow.

            Pozdrawiam
            • cs137 Re: cs137 ad rem 26.06.03, 12:19
              I pałac Kultury i Nauki Imienia Józefa Stalina! Zapomniałeś!

              Łza się w oku kręci.. Chodziłem tam na jakieś kretyńskie zajęcia z jakiejs
              metaloplastyki, kiedy sie jeszcze tak nazywał... A dwie lewe ręce miałem
              (przepraszam, dwie prawe, bo ja leworęczny akurat jestem, czyli mańkut, czyli
              szmaja...).

              Cheers!

              Cees
              • felicia Re: cs137 ad rem 26.06.03, 12:33
                cs137 napisała:

                > I pałac Kultury i Nauki Imienia Józefa Stalina! Zapomniałeś!
                >
                > Łza się w oku kręci.. Chodziłem tam na jakieś kretyńskie zajęcia z jakiejs
                > metaloplastyki, kiedy sie jeszcze tak nazywał... A dwie lewe ręce miałem
                > (przepraszam, dwie prawe, bo ja leworęczny akurat jestem, czyli mańkut, czyli
                > szmaja...).
                >
                > Cheers!
                >
                > Cees

                Ceesie, a ja tam chodziłam na... baletsmile)) Chociaż strrrasznie nie lubię
                tańczyć (taniec tzw. towarzyski to wg mnie nieuzasadniony kontakt fizyczny).
                Lubiłam natomiast ćwiczenia baletowesmile Pan od baletu nazywał mnie gwiazdeczką.
                Ech. I pomyśleć, że patronował tym naszym naukom i przyjemnościom tow. Stalin
                (zdaje się, że z tej nazwy oficjalnie nie zrezygnowano nigdy???).
                • andrzejg Re: cs137 ad rem 26.06.03, 12:59
                  a mnie zastanawia troska o to co będę płacił ,
                  ze strony ludzi , którzy nie będa płacic,
                  bo prawdopodobnie sa w drugiej kolejności, za prekursorami pewnego modelu.

                  A.
                • Gość: Krzys52 Przeczytalem i kamien spadl mi z serca, Felicio IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 18:07
                  felicia napisała:

                  cs137 napisała:
                  >
                  I pałac Kultury i Nauki Imienia Józefa Stalina! Zapomniałeś!
                  > >
                  Łza się w oku kręci.. Chodziłem tam na jakieś kretyńskie zajęcia z jakiejs
                  metaloplastyki, kiedy sie jeszcze tak nazywał... A dwie lewe ręce miałem
                  (przepraszam, dwie prawe, bo ja leworęczny akurat jestem, czyli mańkut, czyli
                  szmaja...).
                  > >
                  Cheers!
                  > >
                  Cees
                  >
                  Ceesie, a ja tam chodziłam na... baletsmile)) Chociaż strrrasznie nie lubię
                  tańczyć (taniec tzw. towarzyski to wg mnie nieuzasadniony kontakt fizyczny).
                  Lubiłam natomiast ćwiczenia baletowesmile Pan od baletu nazywał mnie gwiazdeczką.
                  Ech. I pomyśleć, że patronował tym naszym naukom i przyjemnościom tow. Stalin
                  (zdaje się, że z tej nazwy oficjalnie nie zrezygnowano nigdy???).
                  .
                  :::
                  Naszla mnie bowiem mysl straszna, ze w porywie, za Ceesem, gotowa jestes
                  obwiescic wlasna lewonoznosc.
                  .
                  Ufffff... smile))
                  .
                  .
                  K.P.
                  • Gość: Ogorek Re: Przeczytalem i kamien spadl mi z serca, Felic IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 18:11
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    > Ech. I pomyśleć, że patronował tym naszym naukom i przyjemnościom tow. Stalin
                    > (zdaje się, że z tej nazwy oficjalnie nie zrezygnowano nigdy???).
                    > .
                    > :::
                    > Naszla mnie bowiem mysl straszna, ze w porywie, za Ceesem, gotowa jestes
                    > obwiescic wlasna lewonoznosc.
                    > .
                    > Ufffff... smile))
                    > .
                    > .
                    > K.P.

                    Czy lewonoznosc felici jest az tak widoczna?
                    Myslalem, ze jestem jedynym, ktory to zauwazyl...

                    Ogorek Krzysiek Obserwator Katolicki
              • Gość: EUROMIR NIEODWOLANE KLAMSTWA PANI FELICI IP: *.cm-upc.chello.se 26.06.03, 13:14
                Mila Pani Felicio,

                w ostatnich dniach, z upodobaniem przygladam sie, Pani rozmowom z Panem Rychem.
                Prycypialnie i z duza pewnoscia siebie zarzuca Mu Pani goloslownosc, klamstwa,
                emocjonalnosc w argumentacji itd.

                Bardzo to piekne. Tem bardziej, iz fechtujac z zawodnikiem tej klasy (co pan
                Rychu) wdraza Pani, do arsenalu swych polemicznych umiejetnosci, coraz to nowe,
                piekne ciecia, pchniecia, i gardy. Totez przygladam sie Pani treningom naprawde
                z duza satysfakcja. Czyni Pani przecie, stosunkowo szybko, znaczne postepy, a
                to wydaje sie potwierdzac moje pierwotne spostrzezenie - iz obdarzona jest Pani
                niewatpliwie duzym talentem.

                Nie od parady bedzie tu wspomniec, iz moja radosc tym wieksza, tym silniej ja
                odczuwam, gdy konstatuje zadowolony, iz walki Pani - nie tylko poswiacone sa
                waskiemu celowi polepszenia Pani umiejetnosci wladania szabla i rapierem. Wyzej
                Pani siega…

                Cele, ktore Pani atakuje, lub broni, wybrane sa z rozmyslem i nieprzypadkowo.
                Wszystkie (jak jeden maz) odznaczaja sie wysokim stopniem (tak bardzo Pani
                charakterysytcznej) szlachetnej moralnosci.

                To dobrze, gdyz niedlugo nasze Forum wzbogaci sie o szermierza nie tylko
                technicznie najwyzszej klasy, ale i, o osobe wojujaca w celach godnych,
                szlachetnych. Wojujaca z insynuacja, goloslownoscia, klamstwem.

                Aby jednak osiagnac klase absolutnie mistrzowska, kazdy szermierz powinien
                pamietac o glownych, obowiazujacych go zasadach polemicznego fechtunku,
                szczegolnie, gdy celem jego jest walka o, wyzej wymienione, "wartosci wyzsze".

                Czystosc ciosow, i stosowanie sie do ogolnie uznanych regul, to zasada dla
                szermierzy podstawowa. Inaczej, narazic sie mozna na olbrzymie ryzyko
                autodegradacji, degeneracji. Latwo poddac sie, ulec pokusie latwego, choc
                nieczystego, odniesienia zwyciestwa.

                W tym miejscu, powstaje (zapewne), w Pani utalentowanej glowce,pytanie :
                - Czemu Euromir, o tym wszystkim tak serdecznie i cierpliwie do mnie pisze ?

                - Zapewne troszke ujmuje sie za soba, a nieco w trosce o Pani przyszlosc. A
                (przecie z duza) uwaga i roztropnoscia formuluje te, tu uwagi - uslyszy Pani w
                euromirskiej odpowiedzi.

                Brzmi to jak paradoks ?
                Chyba nie, biorac pod uwage, iz w zeszlym tygodniu skrzywdzila mnie Pani, tu na
                FA falszywym pomowieniem, zlosliwa insynuacja. Piszac, iz w trakcie jednej z
                polemik zawolalem do Pani (az wstyd mi pisac): -"Morda w kubel".

                Oczywiscie nieladne by bylo to, z mej strony zachowanie, gdyby ... gdyby bylo
                zgodne z prawda !

                W mojej obronie odezwalo sie kilka osob. Zgodnie stwierdzily, iz nigdy nie
                wypowiedzialem przytoczonych slow.
                Glosy te jednak Pani przemilczala. Pomowienia nie sprostowala. Klamstwo Pani
                pozostaje do dzis nieodwolane.

                A przecie zle to swiadczy o szermierzu rzekomo czysto, i bezblednie walczacym.
                Zle to rokuje Jego przyszlosci i karierze. Szczegolnie w kontekscie czesto
                artykulowanych oswiadczen, o szlachetnosci intencji naszego bohatera.

                Wczoraj i dzisiaj, dyskutujac z Panem Rychem, kilkakroc zarzucala Pani swemu
                przeciwnikowi klamstwa.

                Przykro mi, prosze wierzyc, ale w obecnej sytuacji, w Pani ustach, oskarzenia
                te brzmia nieco malo wiarygodnie. Przeciez Pani sama, w dalszym ciagu, do
                chwili obecnej, nosi brzydka plame na swoim honorze - plame nieodwolanego
                klamstwa, i insynuacji wypowiedzianej pod moim adresem.

                Pozdrawiam Pania (z nadzieja na Jej poprawe, i rezygnacje z wyznawania wzorow
                zywcem zaczerpnietych z kanonu podwojnej moralnosci):

                Euromir
                • felicia wyjaśnienie do Pana Euromira 26.06.03, 14:40
                  Panie Euromirze, pochlebia mi Pan i być może zamierza schwytać w pewną pułapkę,
                  biorąc, że tak się wyrażę, na lep pochlebstw. Niestety, większość mija sie z
                  prawdą. A więc i są niecelne. Nie trenuję. Nie sądzę, bym czyniła postępy. Nie
                  wybieram specjalnie jakiś wartości wyższych.
                  Nie wydaje mi się specjalnie wygórowane pod względem moralnym oczekiwanie, aby
                  nawet tu, w warunkach anonimowści, nie mijać się z prawdą i wygłaszać sądy oraz
                  opinie wyrażone w oparciu o rzetelne fakty (pamięta Pan RWE i audycję: "Fakty,
                  wydarzenia, opinie"? Jakoś mi się przypomniała...). Nie kieruje mńą więc żadna
                  moralność wyższa. Chciałabym natomiast w naszych rozmowach zaznać zwykłej
                  przyzwoitości.
                  Tyle wyjaśnienie, przejdźmy teraz do adremu:

                  > Chyba nie, biorac pod uwage, iz w zeszlym tygodniu skrzywdzila mnie Pani, tu
                  na
                  >
                  > FA falszywym pomowieniem, zlosliwa insynuacja. Piszac, iz w trakcie jednej z
                  > polemik zawolalem do Pani (az wstyd mi pisac): -"Morda w kubel".
                  >
                  > Oczywiscie nieladne by bylo to, z mej strony zachowanie, gdyby ... gdyby bylo
                  > zgodne z prawda !
                  >
                  > W mojej obronie odezwalo sie kilka osob. Zgodnie stwierdzily, iz nigdy nie
                  > wypowiedzialem przytoczonych slow.
                  > Glosy te jednak Pani przemilczala. Pomowienia nie sprostowala. Klamstwo Pani
                  > pozostaje do dzis nieodwolane.

                  Panie Euromirze łaskawy. Nie twierdziłam, że Pan tak powiedział. Powiedziano
                  czy raczej napisano tak w Pana obecności. Nie zaprostestował Pan, uznając
                  widocznie taką formę polemiki za dopuszczalną. Przynajmniej tak się zdawało
                  mojej, że zacytuję - z przyjemnością w końcu! - w mojej utalentowanej główce.
                  Jeżeli odebrał Pan moje słowa jako bezpośrednie pomówienie Pan - przepraszam.
                  Nie o to szło. Nigdy Pan nie użył na FA takich słów ("Morda w kubeł"), wygłosił
                  je natomiast w Pana obecności Pan Nurni, a zresztą użył formy nie "morda",
                  tylko "buzia". Piszę powyższe z pamięci, albowiem, Łaskawy Panie Euromirze, nie
                  chce mi sie szperać po archiwum. Jeżeli więc czynię jakieś niedokładności,
                  przepraszam i gotowa jestem sprostować.
                  Pozdrawiam serdecznie z deszczowego właśnie Ursynowa (czy zna Pan tę dzielnicę,
                  bywał Pan tutaj?). Kończę tym radośniej, że się udaję na obiad (hiszpańska zupa
                  rybna z refrito, tym lepsza, że wczorajsza, czerwone wino i seans filmowy w
                  postaci rozpoczętego wczoraj "Rękopisu znalezionego w Saragossie")
                  Felicia
                  • rycho7 druga siostra tez bedzie? n/t 26.06.03, 14:49
                  • Gość: EUROMIR PROPOZYCJA KOMPROMISU - DO PANI FELICI IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 00:09
                    Mila Pani Felicio,

                    ciesze sie, iz zechciala Pani zadac sobie trud napisania do mnie postu
                    wyjasniajacego, te wyjatkowo smutna, i nieprawdopodobnie przykra historie
                    uragan, przeklanstw, i niegodnych zachowan w watku ("Familia Mannow"), watku,
                    ktorego bylem gospodarzem.

                    Doceniam Pani dobra wole, i ochote wyjasnienia sprawy raz na zawsze. Podobna
                    wole i ja niniejszym deklaruje. (Zawsze bylem przecie zwolennikiem rozwiazan
                    radykalnych !)

                    Co prawda usilujac rzecz do dna wyjasnic ("Glupia Sprawa"), nie obiecuje mi
                    Pani (co zrozumiale w tej skomplikowanej sytuacji) totalnego swego, w omawianej
                    przez nas kwesti zaangazowania, mowiac :

                    "(…wink albowiem, Laskawy Panie Euromirze, nie chce mi sie szperac po archiwum.
                    (…wink"

                    Powoduje Pani niestety, tym bezkompromisowym podejsciem, do wyniklego miedzy
                    nami konfliktu, oczywiste ustawienie mnie przed zdecydowanie sztywna, i
                    niewygodna altrnatywa :

                    a) Wycofania sie (okrakiem) moim, z nieudokumentowanych (cytatami) dziwacznych
                    moich pretensji.
                    b) Podjecia trudu, ktorego (chimeryczna) Pani podjac nie zechciala, a wiec
                    samodzielnego zajecia sie "szperaniem po archiwum".

                    Poniewaz uwazam, iz konflikt pomiedzy Laskawa Pania , a mna, powinien jednak
                    zostac ostatecznie rozwiazany, jako strona skarzaca (sie), podejmuje (sie)
                    wziac na siebie obowiazek dowodowy, w calosci, i odnalezc wlasciwe akapity
                    bedace przedmiotem naszego (blachego przeciez, choc bez watpienia
                    merytorycznego) sporu.
                    Po to , aby raz na zawsze, po szczegolowej analizie, go zamknac.
                    Zamknac, niekoniecznie zadajac wyciagniecia konsekwencji, w stosunku do osoby
                    (hipotetycznie) winnej jego powstaniu.
                    Gdyz nie w tym rzecz.

                    Powodem decyzji podjecia sie przeze mnie analizy naszych wypowiedzi, wypowiedzi
                    bedacych najpewniej podstawa pomiedzy nami konfliktu, jest moja kategoryczna
                    chec zrozumienie mechanizmu, ktory zadzialal, spowodowal obopolne
                    nieporozumienie, i nasze wzajemne pretensje.

                    PO PIERWSZE.
                    Naturalna powinno byc sprawa, zadanie od gospodarza watku utrzymywania w nim
                    dyscypliny, i regul przyzwoitosci, poprzez osoby uczestniczace w dyskusji
                    Faktem jest, iz ja, ciazacej na mnie odpowiedzialnosci nie sprostalem.
                    Przejrzalem teraz watek powtornie i widze, ze co najmniej kilka razy powinienem
                    byl interweniowac, uczestnikow przywolujac do (rozsadku) porzadku.
                    Poniewaz tego nie uczynilem, Pani zarzut, iz :

                    " Powiedziano czy raczej napisano tak w Pana obecnosci. Nie zaprostestowal Pan,
                    uznajac widocznie taka forme polemiki za dopuszczalna."

                    Jest wiec (zarzute) oczywiscie w pelni uzasadniony. Za brak mojej,
                    jakiejkolwiek reakcji, na przykrosci, ktore Pania dotknely (i to bez wzgledu na
                    powody) - serdecznie przepraszam. Faktycznie nie dopelnilem mego obowiazku
                    gospodarza watku. Nie potrafilem mu sprostac.

                    PO DRUGIE.
                    Pani wypowiedz :

                    "(…winkAle polemizowac z Szanownym Autorem watku nie mysle (…wink Poniewaz jednak w
                    watku ww Autora wczesniejszym doszlo do: (…wink 2. udzielania mi rad
                    (dsolownie) "morda w kubel", mordy owej nie wyjmuje i - milcze. (…wink"

                    A wiec Pani sformulowania powyzej jednak dowodza (co prawda nie w pelni
                    doslowne), iz jednak mialem prawo przyjac, ze stwierdzila Pani, ze to ja
                    wlasnie bylem autorem tych, tak obrazliwych dla Pani slow.
                    W taki sposob, w kazdym badz razie, ja wypowiedz Pani , w watku "Familia
                    Mannow" odebralem.

                    Konfrontujac Pani slowa, cytowane wyzej, z frazami z dzisiejszego listu, mozna
                    odniesc wrazenie, ze nieporozumienie, miedzy nami, glownie dotyczy (jak Pani
                    pisze) :

                    a) (pierwszy Pani tekst) - "udzielania mi rad (dsolownie) "morda w kubel",
                    b) (drugi Pani, dzisiejszy post) - "wyglosil je natomiast w Pana obecnosci Pan
                    Nurni, a zreszta uzyl formy nie "morda", tylko "buzia".

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6507080&a=6525868
                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6614877&a=6683891
                    Wynikaloby wiec z porownania Pani tekstow, iz to nie ja , a Pan Nurni nawolywal
                    Pania do zamilkniecia. Uzywajac sformulowan niegrzecznych ( jednak, nie
                    przytoczonych, jak sie okazuje, przez Pania doslownie), gdyz, co by tu nie
                    mowic odrobine delikatniejszych (buzia).

                    Naturalnie nie powinno sie w zaistnialej sytuacji czepiac pojedynczych slow.
                    Udawadniac, iz jednak, mimo wszystko, co "buzia", to nie "morda".

                    Ta pyskowka, i bedace jej wynikiem insynuacje, w ogole nie powinny zaistniec.
                    Dowodza tylko przecie, naszych wzajemnych uprzedzen, i gotowosci negatywnego
                    jedynie odczytywania wzajemnych intencji.

                    W celu osiagniecia zgody, i umozliwienia sobie nawzajem prowadzenia wspolnych,
                    tu na FA rozmow i dyskusji proponuje :

                    - niech bedzie Pani tak mila i przyjmie jeszcze raz , moje przeprosiny za
                    niedoskonale wywiazanie sie przeze mnie, z obowiazkow gospodarza watku "Familia
                    Mannow".
                    Ja natomiast oswiadczam, ze przyjmuje z satysfakcja slowa Pani : " Jezeli wiec
                    czynie jakies niedokladnosci, przepraszam i gotowa jestem sprostowac."

                    Tem sposobem, uwazam konflikt miedzy nami za wyjasniony, i jako ze bedacy
                    ewidentnym nieporozumieniem, definitywnie zakonczony.

                    Pozdrawiam Pania :

                    Euromir
            • andrzejg Re: cs137 ad rem 26.06.03, 13:09
              rycho7 napisał:

              >
              > cs137 napisal:
              >
              > (b) Jesli odpowiedz jest "zle", tzn. sytuacja jest
              > niezdrowa, to czy Pan Euromir postuluje podjecie
              > jakis konkretnych krokow, by ja uzdrowic, i na czym
              > ewentualnie mialy by one polegac?
              >

              Cssie
              zadałem już to pytanie

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6614877&a=6645240
              na które odpowiedział Snajper.Podpowiadam tylko ,że Euromir zdecydowanie sie
              od tego odciał.

              A.
    • Gość: snajper *******część 1 IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 00:51
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > 1) "Wyborcza", tak jak kiedys "ZW", jest dziennikiem establishmentu,
      > produktem i filarem zarazem - systemu, ktory ja stworzyl. Dowodzi tego
      > realizowana przez nia linia polityczna. Utozsamianie powodzenia kraju, z
      > sukcesem sil lewicowo-liberalnych, usytuowanych gdzies pomiedzy
      > socjaldemokratyzmem UW, a post-pezetpeerowskim eseldyzmem.
      > I tak jak kiedys dalekosieznym celem peerelowskiej lewicy bylo doprowadzenie
      > do totalnego zlikwidowania integralnosci Polski, w ramach wszechswiatowego
      > organizmu komunistycznej miedzynarodowki,

      Nie było to celem żadnej polskiej lewicy, nie tylko prlowskiej. Nawet ekipie
      Gomółki nie dasz rady takich celów wmówić.

      > tak teraz celem tym jest, rowniez
      > za cene rezygnacji z panstwowej niezaleznosci, wejscie w podobnie lewicowo-
      > liberalna strukture UE. Cel wiec, sam w sobie - jak widzimy - nie ulegl
      > zadnej zmianie.

      Kolejna brednia. Wejście do UE nie jest celem, tylko środkiem. Środkiem dającym
      Polsce szansę szybszego rozwoju. Szanowny Euromirze, nie kompromituj się pisząc
      o rezygnacji z państwowej niezależności w UE, bo każdy inteligentny człowiek
      widzi, że żadne z państw unijnych, po latach współpracy w ramach UE, swej
      niezależności nie straciło. Więc już może odłóż do lamusa tego fałszywego,
      zużytego już i nikogo o dreszcze nieprzyprawiającego straszaka.

      > 2) "GW" jest tuba propagandowa jednej tylko opcji politycznej,

      Niewątpliwie, tak jak każda gazeta czy czasopismo, także GW ma pewne oblicze
      polityczne czy światopoglądowe. Pisanie o tubie jest pisaniem niepotrzebnie
      watościującym. Ty tez, drogi Euromirze, jesteś tubą jednej tylko opcji
      politycznej. wink) I co w tym złego ? Toż to jest naturalne.

      > polaczonej
      > identycznym, wspolnym dla wszystkich, etnicznym pochodzeniem osob tworzacych
      > jej administracje i linie programowa. Redakcje, i czolowe kierownictwo,
      > tworzy (prawie wylacznie) srodowi
      • Gość: snajper *******część 2 IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 02:08
        ) polaczonej identycznym, wspolnym dla wszystkich, etnicznym pochodzeniem osob
        ) tworzacych jej administracje i linie programowa. Redakcje, i czolowe kierowni
        ) ctwo, tworzy (prawie wylacznie) srodowisko tych polskich Zydow,

        Niestety, kolejne przekłamanie. Skoro piszesz o wszystkich, proszę oźródła
        informacji, że cała administracja (co to za twór ?) GW ma IDENTYCZNE
        pochodzenie etniczne. Panie Euromirze, przyzwyczaił już nas Pan, że wszędzie
        widzisz Pan Żydów. Ta opinia o GW jest kolejnym tej fobii dowodem.

        Tak przy okazji, proszę przemyśleć sobie następujący przykład. Rozmawiałem
        kiedyś z grupą trzech osób. Po pewnym czasie okazało się (bo rozmawialiśmy o
        pochodzeniu), że dwie z nich miały korzenie białoruskie, trzy miały korzenie
        polskie, dwie - rosyjskie, dwie - żydowskie, jedna - niemieckie, dwie -
        łotewskie i jedna - szkockie. Pan, Panie Euromirze, pewnie by powiedział, że
        dwie z tych osób to byli Żydzi, a trzecia do swego żydostwa przyznać się nie
        chciała. wink)

        ) ktorych wspol nota rodowodu ideowego i socjalnego jest w najwyzszym stopniu
        ) jednorodna. Oczywiscie idiotyzmem byloby, tylko z faktu, iz osoby te sa z
        ) pochodzenia akurat Zydami, wyciagac wnioski nieuprawnione. Oskarzac je o zle
        ) intencje. Zakladac ich zla wole. Zarzucac im, iz stworzywszy srodowiskowa,
        ) jednolita etnicznie redakcje, swiadomie i z premedytacja, spiskuja i dzialaja
        ) na niekorzysc Polski.

        Nie ma to jak z fałszywych założeń wyciągać fałszywe wnioski.

        ) Tym niemniej, rownie wielkim bledem byloby jednak, niefrasobliwe niedostrzega
        ) nie zadziwiajacego przecie w swej jednorodnosci, wyraznie wedlug etnicznego
        ) klucza dokonanego, doboru szefostwa Gazety. Przeciez fakt, ze brak jest jakiej
        ) kolwiek publicznej refleksji, nad Wyborczej zadziwiajaco jednolitym skladem
        ) etnicznym i spolecznym, wywolac powinien, co najmniej zdziwienie. Gdyz, czy
        ) ta (nigdy przez zainteresowanych nie tlumaczona) jednorodnosc, tak zupelnie o
        ) niczym nie swiadczy ?

        A cóż Pan sugeruje ? Że niby ta nieprawdziwa jednorodność o czym świadczy ?

        ) Czy jest rowniez tylko dzielem przypadku, iz prawie wszyscy : A.Michnik,
        ) H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert, W.Rapaczynski
        ) i cala masa frilanserow, jak T.Gross - sa dziecmi komunistycznych dygnitarzy,
        ) ktorzy z racji zajmowanych stanowisk decydowali kiedys o losach PRL ?

        Jesli nawet jest to prawda, to oczywiście przypadek to nie jest, bo właśnie
        takie osiem osób Pan wybrał. Mógłby Pan wybrać na przykład inne osiem osób,
        pochodzenia chłopskiego i zapytać - czy jest również dziełem przypadku, iż
        prawie wszyscy: tu wybrane nazwiska, są pochodzenia chłopskiego ? Czego to
        dowodzi ? Tego, że wybral Pan takie, a nie inne osoby.

        ) Ich ojcowie przyjechali do Polski na sowieckich czolgach krwawo zaprowadzac tu
        ) "wladze ludowa". Bracia i siostry najczesciej byli stalinowskimi prokuratorami
        ) albo pisali podreczniki szkolne, wydawane w milionowych nakladach, swiadomie
        ) falszujace historie. Ich etos spoleczny i etniczny, rowniez sympatie w poli
        ) tyce miedzynarodowej, co widac wyraznie z linii programowej pisma, jego poli
        ) tyki, nagonek, akcji - promowanych za, lub przeciw jakims wydarzeniom, nie roz
        ) ni sie w zaden sposob od tego, ktory byl reprezentowany przez uczestnikow leni
        ) nowskich, czy tez moze stalinowskich (wsio ryba, gdyz rozgraniczenia tu bezsen
        ) sowne), na pewno marksistowskich ugrupowan, znanych w naszej historii pod naj
        ) rozmaitszymi kryptonimami: pulawian, chamow, zydow, stronnikow Ochaba, jego
        ) przeciwnikow, rewizjonistow, natolinczykow, czy tez liberalow (itp).

        Pańska gołosłowność stanie się na tym Forum przysłowiowa. Etos polityczny,
        sympatie zagraniczne redaktorów GW są takie same jak sympatie uczestników
        stalinowskich ugrupowań. Czy ktoś normalny mógłby podpisać się pod tymi
        słowami ? Wątpię. GW - pierwsza wolna gazeta skupiająca same tuzy opozycji
        zrównywana ze stalinowcami. Nawet zaślepienie powinno mieć swoje granice, Panie
        Euromirze.

        ) Zaiste silne to musza byc wiezy, skoro dorosle dzis dzieci tych ludzi, w
        ) dalszym ciagu, mimo uplywu czasu, jeszcze tworza tak hermetyczne i lojalne,
        ) wspolne im (naturalne jak rybom woda) srodowisko.

        Jak hermetyczne jest to środowisko i co o tym świadczy ? Kolejne gołosłowne
        stwierdzenia. Czy powinni oni tworzyć środowisko nielojalne i wtedy by wszystko
        było OK ? Czy to tworzone środowisko nie powinno być im wspólne ? A jakie
        powinno być ? Osobne ? To chyba by nie było środowisko ?

        ) 3) Tak jak kiedys prasa rezymowa, jest dzis "GW" porownywalnie politpoprawna.
        ) Oczywiscie, z drobna korektura, "na swoj sposob". Dowodem na to, identyczne
        ) dla wszystkich, a obowiazujace globalnie dzis - jednolicie umundurowane wzory
        ) zachowan. Swiatopoglad kosmopolityczno-liberalny promowany jest dzis jako
        ) kalka, zarowno przez NYT, jak Liberatione, Dagens Nyheter, czy Times.

        Tak jak jedzenie sztućcami, mycie zębów, nie bekani po jedzeniu. Oczywiście
        wszystko to świadczy o ogólnoświatowym spisku producentów sztućców, pasty i
        szczoteczek do zębów. Że o bekaniu już nie wspomnę.

        ) 4) Klimat intelektualny panujacy w "Gazecie" nie rozni sie specjalnie od tego,
        ) ktory panowal kiedys w prasie PRL. To klimat marksistowsko lewicowy,

        Co świadczy o marksistowskim klimacie GW. Proszę o konkrety. Znudziło mi się
        Pana gołosłowie. Dlaczego nie maoizm ? Trockizm ? A może to jednak Pol Potyzm
        połączony z kultem Tita ? Proszę o uzasadnienie !

        ) w pomyslach spolecznych, radykalniejszy nawet, anizeli kiedys )Kultury(, )Try
        ) buny Ludu(,

        W czym GW jest bardziej radykalna społecznie od TL ? Znów nie stało konkretów ?

        ) czy )Polityki(. Dowodzi tego czeste powracanie do wspomnianej tematyki,
        ) odgrzewanie minionych dyskusji, promocja i prezentacja charakterystycznych
        ) dla idei autorow i argumentow.

        Rozumiem, że prezentacje nie powinny być charakterystyczne dla ideii i autorów.
        Autor, aby zdobyć szacunek Pana Euromira powiniem pisać za każdym razem inaczej
        i za każdym razem prezentować inne stanowisko.

        ) 5) Programem "Gazety" sa idee liberalno-lewicowe, wymieszane ze smakiem, z
        ) XIX wieczna popluczyna filozofii relatywistycznych. Tutaj "GW" nie stara sie
        ) nawet o oryginalnosc. Dobor materialow, najczesciej przedrukow za wiodacymi
        ) tytulami liberalnymi tylko potwierdza slusznosc mego spostrzezenia.

        Zdecydowana większość artykułów GW jest pisana dla gazety przez naszych
        autorów. Przedruki są marginesem, prawie niezauważalnym.

        ) Na codzien , w mrowczej pracy redakcyjnej, Gazeta stosuje znane z PRL metody
        ) manipulacji polprawda i przemilczeniem. Interwencja wojsk polskich poza grani
        ) cami kraju - w Czechoslowacji, uzasadniana byla przez komunistyczna prase,
        ) podobnie, jak uzasadniany jest dzis przez "GW" - udzial wojsk polskich w woj
        ) nie z Irakiem. Jak widac i tu niewiele sie zmienilo.

        Gdyby BW potępiła atak Ameryki na Irak, Pan Euromir mógłby napisać -
        interwencja wojsk ameykańskich w Wietnamie była potepiana przez komunistyczną
        prasę, podobnie, jak potępiana jest dziś przez GW interwencja wojsk
        amerykańskich w Iraku. Jak widać i tu niewiele się zmieniło. Tak więc co by w
        BW nie napisano, świadczyć to bedzie o tym, o czy zadecyduje Pan Euromir.

        ) Na poczatku eseju postawilem pytanie o :
        ) " zrozumienie fenomenu "Gazety Wyborczej", jej sukcesu, popularnosci i - nade
        ) wszystko - przedziwnej umiejetnosci uczuciowego, nostalgicznego zniewalania,
        ) przywiazywania do siebie czytelnikow."
        ) Bylo to pytanie sformulowane nieco zartobliwie. Ironicznie. Bardziej jako
        ) pretekst do wielu innych istotnych uwag. Tym niemniej, wydaje mi sie, ze i ono
        ) (sila rzeczy) winno doczekac sie tu odpowiedzi.
        ) Oczywiscie, iz humorystyczne tlumaczenie sukcesu "GW", jej popularnosci -
        ) woniami fluidow wydzielanymi przez uzyta w trakcie druku farbe, bylo z mej
        ) strony smiesz
      • Gość: snajper *******część 3 IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 02:10
        > Na poczatku eseju postawilem pytanie o :
        > " zrozumienie fenomenu "Gazety Wyborczej", jej sukcesu, popularnosci i - nade
        > wszystko - przedziwnej umiejetnosci uczuciowego, nostalgicznego zniewalania,
        > przywiazywania do siebie czytelnikow."
        > Bylo to pytanie sformulowane nieco zartobliwie. Ironicznie. Bardziej jako
        > pretekst do wielu innych istotnych uwag. Tym niemniej, wydaje mi sie, ze i ono
        > (sila rzeczy) winno doczekac sie tu odpowiedzi.
        > Oczywiscie, iz humorystyczne tlumaczenie sukcesu "GW", jej popularnosci -
        > woniami fluidow wydzielanymi przez uzyta w trakcie druku farbe, bylo z mej
        > strony smiesznym nieco gestem rezygnacji z poszukiwania na wstepie pelniejszej
        > odpowiedzi. Naturalnie, zagadkowe podobienstwo klimatow Gazety, do tych, ktore
        > istnialy w prasie PRL, ich nieprawdopodobna konwergencje, tlumaczyc trzeba i
        > nalezy tylko racjonalnymi argumentami.
        >
        > Sukces Gazety, mial miejsce, bez watpienia, (rowniez) dzieki przemyslanym,
        > socjotechnicznym zabiegom nadania "GW" formy, atmosfery i klimatow znanych,
        > kojarzonych z czasami socjalnie bezpiecznymi. Nawiazujac do powszechnie
        > znanego, przez dziesieciolecia przyswajanego wzoru, w gwaltownie, rewolucyjnie
        > zmieniajacej sie rzeczywistosci Polski, zabieg ten zostal odebrany zgodnie z
        > oczekiwaniami jego inicjatorow. Zwiekszyl zaufanie czytelnikow do Gazety.
        > Dzieki tej formie, Wyborcza stala sie ostoja i trwalym filarem tresci, ktore
        > powszechnie uznane byly, w czasach narodowej walki z komuna za pozytywne,skoro
        > (pochodzac pierwotnie ze srodowisk dysydenckich),wymierzone byly w kostniejacy
        > system.
        >A jednak, rzekomy (kiedys mocno reklamowany) antykomunizm srodowiska "GW"
        > bardzo watpliwej jest proby. Wyraznie okazywana nostalgia za komuna, stopniowe
        > jej polityczne i moralne rozgrzeszanie, popijanie wodeczki z jej bylymi
        > notablami,coraz czesciej staja sie aktualnie manifestowanym programem
        > Wyborczej.
        > W ten sposob ahistoryczny, udawany, pseudo-antykomunizm srodowiska Gazety,krok
        > po kroku, mimowolnie ukazuje swa prawdziwa twarz. A jest nia wizerunek tego
        > srodowiska dzialalnosci rewizjonistycznej ( gdyz taki charakter miala ta
        > dzialalnosc bezsprzecznie od samego poczatku), dzialalnosci renegackiej i
        > dysydenckiej, w stosunku do realnego socjalizmu PRL.

        Jaka działalność dysydencka ??? Wszak linia GW, to linia organizacji
        stalinowskich !!! Sam Pan tak napisał.

        > Rewizjonizmu spokrewnionego obecnie najblizej z liberalnym lewactwem (vide :
        > podziwuj sie Czytelniku drodze zyciowej elastycznego Joschki Fischera). Rewiz
        > jonizmu, ktory przejal dzis totalitarne zaciecie, jako glowny spadek po komu
        > nizmie.I niesie go niczym wiano - liberalnym lewakom. To oni dzis nadaja swia
        > tu ton. To z nimi srodowiska takie jak "GW" sie identyfikuja. Slub dzis biora.
        > Euromir

        PODSUMOWANIE.

        Większość stwierdzeń gołosłownych, niczym nie uzasadnionych. Co mnie naprawdę
        rozczarowało. Spodziewałem się po Panu większej klasy. Jak się stawia tezy, to
        trzeba podać jakiekolwiek fakty wskazujące na tez tych prawdopodobieństwo. Nie
        mówię już o tez udowodnieniu. Podstawową natomiast metodą, na której oparł Pan
        swą wypowiedź, to tendencyjne dobieranie faktów, co pokazałem przy okazji
        wymienienia ośmiu nazwisk osób o podobno komunistycznym pochodzeniu. Kolejny
        chwt poniżej pasa, to inerpretacja wszystkiego na niekorzyść GW. Ma gazeta
        oblicze polistyczne i społeczne ? Źle. Gdyby nie miała, też złe by to było.
        Chwali agresję na Irak ? Źle. Gdyby potępoła, też by ją skarcić było można.
        Panie Euromirze. Tak się nie pisze wystąpienia, z którym zapoznawać się mają
        inteligentni ludzie. A może nie uważa nas Pan za takowych ?

        Pozdrawiam szczerze zmartwiony Pana obniżka formy

        Snajper.

        PS. Mam wrażenie, że lepiej bym obronił stawiane przez Pana tezy. sad(




      • Gość: EUROMIR ODPOWIEDZ NA KWESTIE ZAWARTE W *******część 1 IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 02:25
        Mily Panie Snajperze,

        tak, jak celem ZSSR bylo trzymanie Polski, i reszty panstw satelickich w
        ryzach, tak i celem Kominternu, BP ZSSR, (i ich nastepcow na przestrzeni calych
        70 lat istnienia Rosji Sowieckiej) bylo doprowadzenie do sytuacji, w ktorej
        (realny, czyli sowiecki model) komunizmu, mial zawladnac swiatem.

        W pierwszych latach istnienia ZSSR, wladze tego kraju nie robily zadnej
        tajemnicy z faktu posiadania planow politycznego zdominowania globu. Istnial
        Komintern, jego wladze, statut, jak rowniez program dzialania, ktory przecie
        wytyczna byl dla (i tu sie klocic naturalnie mozna), dla ministerstwa spraw
        zagranicznych ZSSR, czy na odwrot?

        Druga Wojna Swiatowa, jej rezultat, przejecie kontroli na Europa Wschodnia
        przez ZSSR, aktywna rola USA, po wojnie w Europie Zachodniej, nie spowodowaly
        zmiany celow polityki zagranicznej sowieckiej Rosji. Te pozostaly bez zmian.
        Swiat mial w przyszlosci tworzyc jeden organizm (jedno panstwo proletariackie).
        W jego skladzie docelowo, w przyszlosci, miala znajdowac sie i Polska.

        Etap powojenny, wchlaniania, przezuwania (powolnego), krajow satelickich,
        obliczony byl (przez juz pragmatycznych, dzieki doswiadczeniom IIWS) przywodcow
        sowieckiej Rosji, na dlugie lata.Zdali sobie przecie w koncu sprawe, iz
        osiagniecie zaplanowanych celow nie odbedzie sie natychmiast.

        Ideowcy i fantasci w partii bolszewickiej, uzyzniali juz glebe gulagu od lat,
        gdy Stalin, wraz z "pragmatykami" dopasowywali oderwane od rzeczywistosci
        plany "rewolucji ogolnoswiatowej", do realiow lat piecdziesiatych.
        Nawet smierc Stalina (1953?) nie spowodowala zasadniczych zmian w sowieckiej
        doktrynie narzucenia swiatu komunistycznego wladztwa. Dojscie do wladzy
        Chruszczowa, po nim nastepnych przywodcow, oddalalo tylko
        perspektywe "wyzwolenia" globu poprzez rosnacy nowych generacji znajomosc
        swiata, i wynikajacy z tego faktu polityczny pragmatyzm.

        Sytuacja ekonomiczna ZSSR stawala sie coraz bardziej niekorzystna, sowieci na
        pocztku lat 70-tych zaczeli przegrywac rowniez wyscig zbrojen.Ich "pragmatyzm"
        podpowiadal im wiec, ze nalezy liczyc sie z dlugotrwalym procesem zdobywania
        przewagi, po uzyskaniu ktorej, dopiero mozna bedzie realnie planowac swiatowa
        ekspansje.
        Gdyz proby zdominowania swiata, narzucenia poszczegolnym krajom zaleznosci
        i "wysnionego" systemu, tak naprawde nigdy nie ustaly.

        W latach 70-tych, i 80- tych bylismy przecie swiadkami sukcesow sowieckich w
        Afryce (Angola, Rodezja), Ameryce Poludniowej (Chile, Nikaragua), Azji
        (przyciagniecie w orbite wplywow Indii, okupacja Afganistanu).

        Ten ostatni okazal sie na szczescie gwozdziem do trumny komunistycznego
        imperium.

        Celem glownym wszystkich zaleznych od Rosji sowieckiej organizmow
        pseudopanstwowych, bylo nade wszystko podporzadkowywanie sie zyczeniom pana
        feudalnego.
        Naturalnie nie wszystkie plany i zamierzenia byly naglasniane publicznie. Nie
        wszystkie zamierzano realizowac natychmiast. Znane sa natomiast sowieckie,
        wewnatrzpartyjne, ideologiczno-polityczne dokumenty poswiadczajace dlugofalowe
        plany zawladniecia calym swiatem.

        Wola Gomolki, Bieruta, Jaruzelskiego, czy Gierka byla naprawde malo istotna. Ci
        ostatnio wymienieni (jako przez historie wyprodukowani pragmatycy), nie musieli
        nawet, w perspektywie swego zycia brac sowieckich planow pod uwage. Nie znaczy
        to jednak, ze stracily one kiedykolwiek waznosc.

        Tedy Panskie twierdzenie Panie Snajperze, ze dlugofalowym celem komunizmu, nie
        bylo stworzenie, pod egida sowieckiej Rosji (likwidujac resztki suwerennosci
        krajow podbitych), organizmu panstwowego, o ustroju komunistycznym, mija sie z
        historyczna, obserwowana przez lata trwania ZSSR rzeczywistoscia.

        UE, i Polski don akcesja, upraszczjac oczywiscie, podobne ma korzenie. Z tym,
        iz europejskie sily lewicowe, ideologicznie podobne sowieckim (nie tozsame, a
        jedynie podobne), wyrosle z tej samej marksistowsko- trockistowskiej tradycji,
        o wiele lepiej zorhanizowane, dysponuja dzis, bez porownania wieksza sila, i
        zapleczem logistycznym, anizeli ZSSR. Wcielenie wiec w zycie sowieckich planow
        budowy nowego swiata, tym razem pod egida Unijna (ograniczonych, poki co, tylko
        do naszego kontynentu) powinno pojsc duzo latwiej.

        Dla nas, ewentualnych nowych poddanych (albo by zabrzmiec dumniej obywateli)
        wazne jest odczytanie wzorow przeksztalcen, ktore maja sie przecie odbywac na
        naszym ciele.

        Polaka, z reszta kandydatow optujac za wejsciem do UE, do dzis nie wie przecie
        w jakim to organizmie sie znajdzie.
        Decyzje o przyszlym chatakterze tego tworu oficjalnie przeciez jeszcze nie
        zapadly. Czy bedzie to Europa Ojczyzn, czy tez lewicowe Superpanstwo,
        scentralizowane, nie pozostawiajace swym czlonkom wiekszego marginesu
        suwerennosciowego, jak prawo do uzywania kolorow narodowych, i spiewania
        hymnow, z okazji rozgrywanych meczow pilkarskich.

        A propos Panskiej krytyki dotyczacej mojego widzenia "GW" jako tuby
        propagandowej.
        Napisal Pan :

        "Niewątpliwie, tak jak każda gazeta czy czasopismo, także GW ma pewne oblicze
        polityczne czy światopoglądowe. Pisanie o tubie jest pisaniem niepotrzebnie
        watościującym. Ty tez, drogi Euromirze, jesteś tubą jednej tylko opcji
        politycznej. wink) I co w tym złego ? Toż to jest naturalne."

        Zgadzam sie, ma Pan tu racje. Moje argumenty, w tym wlasnie miejscu, zupelnie
        nie na miejscu.

        Pozdrawiam :

        Euromir

        • ja_burak panie Euromirze 27.06.03, 02:45
          ja, oczywista, nie pozwole sobie na wtracenie moich "trzech groszy" w Pana
          polemike z niejakim Snajperem, nie mam tez zamiaru dociekac Pana (i Snajpera)
          motywowow, prowadzacych do takich a nie innych wnioskow (ze strony panskiej jak
          i "snajperowskiej"). Pozwole sobie jedynie (i to z duza doza niesmialosci)
          zwrocic panska uwage na fakt, iz porownywanie UE do zwiazku sowieckiego (bez
          wzgledu na merytoryczne podstawy), moze byc dla wielu ludzi bolesne. Prosze by
          wzial Pan pod uwage ten fakt (przyznaje, sformuowany na podstawie moich
          wlasnych uczuc)w swoich (jakze doglebnych) sformuowaniach.

          z powazaniem
          b.
        • andrzejg Re: ODPOWIEDZ NA KWESTIE ZAWARTE W *******część 27.06.03, 04:53
          >
          > Dla nas, ewentualnych nowych poddanych (albo by zabrzmiec dumniej obywateli)
          > wazne jest odczytanie wzorow przeksztalcen, ktore maja sie przecie odbywac na
          > naszym ciele.
          >
          > Polaka, z reszta kandydatow optujac za wejsciem do UE, do dzis nie wie
          przecie
          > w jakim to organizmie sie znajdzie.
          > Decyzje o przyszlym chatakterze tego tworu oficjalnie przeciez jeszcze nie
          > zapadly. Czy bedzie to Europa Ojczyzn, czy tez lewicowe Superpanstwo,
          > scentralizowane, nie pozostawiajace swym czlonkom wiekszego marginesu
          > suwerennosciowego, jak prawo do uzywania kolorow narodowych, i spiewania
          > hymnow, z okazji rozgrywanych meczow pilkarskich.
          >


          Szanowny Panie Euromirze

          Pozwoli Pan ,że się wtrącę w tą ciekawę wymianę myśli ,a pobudza mnie do tego
          fakt prowadzenia na ten temat z panem dyskusji.

          Pisze Pan ,że Polska nie wie gdzie się znajdzie , w jakim to ciele będzie
          uczestniczyć wchodząc dzis do UE.Owszem , jest to prawdą , ale tak samo nie
          wie gdzie sie znajdzie pozostając poza UE.Czy godnym naśladowania jest
          postawa wyczekiwania , aż wszystkie decyzje dotyczące charakteru UE już zapadną?
          Przeciez lepiej jest uczestniczyć w formowaniu się tego tworu.Zdaję sobie
          sprawę ,że nie mamy decydującego w tym zakresie głosu,ale czyż będziemy mieli
          taki głos będąc na zewnątrz struktur unijnych?

          GW nalezy do środowisk prounijnych i głosi to wszem i wobec.Jednym słowem
          prowadzi swoja politykę, ale przecież nie ma obowiązku czytania tej gazety,
          z czego zresztą wielu tu piszących korzysta.Wątpię aby GW miała decydujący
          wpływ na zdecydowane poparcie społeczeństwa dla naszego wejścia do UE.Chciałbym
          tylko przypomnieć o UW,która mając tak mocne wsparcie w tej gazecie ,nie weszła
          jednak do Sejmu w ostatnich wyborach i ciągle boryka się z róznego rodzaju
          problemami , nie uzyskując satysfakcjonującego poparcia społecznego.
          Niewątpliwie GW ma ogromny wpływ na świadomośc społeczeństwa,ale nie decydujący.
          Świem stwierdzić ,że większość obywateli naszego państwa umie sie posługiwać
          narządem przeznaczonym do myslenia,a że efekty jego działania są odmienne od
          naszych oczekiwań...no cóż,każda jednomyślność jest sztuczna

          A.
        • rycho7 utrata suwerennosci Rzeczpospolitej Obojga Narodow 27.06.03, 08:36
          Z Euromirowym opisem celow rosyjskich komunistow zgadam sie i nie widze spraw
          do dyskusji.

          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > UE, i Polski don akcesja, upraszczjac oczywiscie, podobne ma korzenie. Z tym,
          > iz europejskie sily lewicowe, ideologicznie podobne sowieckim (nie tozsame, a
          > jedynie podobne), wyrosle z tej samej marksistowsko- trockistowskiej
          tradycji,
          > o wiele lepiej zorhanizowane, dysponuja dzis, bez porownania wieksza sila, i
          > zapleczem logistycznym, anizeli ZSSR. Wcielenie wiec w zycie sowieckich
          planow
          > budowy nowego swiata, tym razem pod egida Unijna (ograniczonych, poki co,
          tylko
          > do naszego kontynentu) powinno pojsc duzo latwiej.

          Porownujac formacje ideowo-polityczne Euromir dokonuje powaznego naduzycia.
          Ideowo w zasadzie wszystkie partie i ruchy propanstwowe sa podobne. Jedynie
          anarchisci stawiaja sobie zupelnie inne cele. W zwiazku z tym wyroznianie
          sposrod partii propanstwowych jakichkolwiek na podstawie tendencji do
          globalizacji, centralizycji i regulacji spolecznych i gospodarczych jest
          powaznym naduzyciem. To robia wszystkie partie (poza anarchistami) rozniac sie
          jedynie skala i intensywnoscia. Dokonajmy podstawienia w tekscie Euromira.
          Wcielenie wiec w zycie amerykanskich planow budowy nowego swiata, tym razem pod
          egida Unijna (ograniczonych, poki co, tylko do naszego kontynentu) powinno
          pojsc duzo latwiej. Czy UE bedac nadzbiorem panstwowym ma zatracac cechy
          organizmow panstwowych? Czy jedynym hegemonem w swiecie ma pozostac na wsze
          czasy USA? Czy karykaturalne zmiany demokracji w USA nie upodabniaja ich
          stopniowo do sowieckiej fasadowej demokracji ludowej? Dlaczego Europa nie
          mialaby dazyc do odbudowy swej ekonomicznej i politycznej potegi? Dlaczego
          integracja mialaby byc zlym sposobem odbudowy potegi?

          > Dla nas, ewentualnych nowych poddanych (albo by zabrzmiec dumniej obywateli)
          > wazne jest odczytanie wzorow przeksztalcen, ktore maja sie przecie odbywac na
          > naszym ciele.

          Cel jest dosc jasny: Europa od Lizbony po Wladywostok. Interesy panstw basenu
          Morza Srodziemnego moga sprawic, ze poludniowa jej granica rozciagac sie bedzie
          od Sahary do Indonezji. Organizm o tej wielkosci byc moze bedzie w stanie
          przeciwstawic sie zarowno USA jak i Chinom. Jezel chodzi o sposoby dojscia do
          tego celu to nie sadze aby odbywalo sie to droga podboju. Metody sa znane gdyz
          odbywa sie wszystko przy otwartej kurtynie. Wiekszosc dokumentow jest
          dostepnych nawet w internecie. Jedynym problemem jest ilosc informacji do
          przetrawienia. Przy tak skomplikowanej materii jak integracja panstw powinno
          byc to zrozumiale. Czytelnik aby sprawy pojac musi poswiecic duzo czasu na
          czytanie i podstawowe studia politologiczne i inne. Matrial jest obszerniejszy
          od Biblii Panie Euromirze i ma bardziej skomplikowane zwiazki przyczynowo-
          skutkowe. Brak jest sily sprawczej religijnej lub podobnej do Biura
          Politycznego lub Episkopatu.

          > Decyzje o przyszlym chatakterze tego tworu oficjalnie przeciez jeszcze nie
          > zapadly. Czy bedzie to Europa Ojczyzn, czy tez lewicowe Superpanstwo,
          > scentralizowane, nie pozostawiajace swym czlonkom wiekszego marginesu
          > suwerennosciowego, jak prawo do uzywania kolorow narodowych, i spiewania
          > hymnow, z okazji rozgrywanych meczow pilkarskich.

          Chyba Panie Euromirze nie minela Panu szwedzka depresja zimowa. Z okazji
          rozgrywanych meczow pilkarskich kazdy spiewa w UE co chce. Druzyny bywaja w
          roznych ligach i sa kojarzone zawsze z jakims terytorium. W piatej lidze hymn
          Koziej Wolki jest wazniejszy od hymnu Polski. A regulacje UE nie zajmuja sie
          takimi sprawami. Odnosnie kolorow narodowych to recze, ze jeszcze nikt nie
          zakazuje uzywania ogolnie znanych barw bawarskich. Inne barwy sa moze mniej
          znane ale tez czesto uzywane. Tworzenie mitycznych zagrozen jest raczej domena
          pismakow, ktorych chcial Pan w tym watku krytykowac. Kultura polska moze
          jedynie zyskac na przystapieniu do UE. Bardziej to bedzie jednak zalezalo od
          samych Polakow niz od eurokratow z Brukseli. Odnosnie dyskusji o suwerennosci
          to przypominam sobie zalozony przez Pana watek, w ktorym nie podjal Pan tematu
          utraty suwerennosci Rzeczpospolitej Obojga Narodow na rzecz Gdanska. Mowiac o
          suwerennosci mamy zupelnie co innego na mysli.

          Pozdrawiam
          Rycho - mieszczanski Europejczyk z korzeniami od Adygi do Agygei (Wladykawkaz)
    • cs137 CIEZKI NOKAUT -- I MOWA JAK PO CIEZKIM... 27.06.03, 02:55
    • cs137 MOWA PANA EUROMIRA JAK PO CIEZKIM NOKAUCIE 27.06.03, 03:16
      S. w trzech rundach rozlozyl E. Walka byla tak nierowna,
      ze sekundant E. powinien byl juz po pierwszej rundzie
      rzucic recznik na ring.

      Walka wygladala jak pojedynek jakiegos Joe Louisa z
      uczniem szkolki bokserskiej.

      E. przegral przez ciezki nokaut.

      Po jakims czasie przemowil, ale wyraznie sie czulo, ze
      byl po ciezkim nokaucie. Gadal od rzeczy.

      Faktycznie, Pan Euromir zalal nas typowa euromirszczyzna:
      na argumenty, z ktorymi w swoim przekonaniu, mogl
      polemizowac, odpowiedzial rzeka slow
      • Gość: bronek panie cees IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 03:30
        ktory to post pana sceptyka byl przyczyna panskiej relacji??
        Leniwym, wiec zdanym na panska dobra wole..
        • cs137 Przepraszam, chodzilo o Snajpera, oczywiscie. 27.06.03, 04:31
          Gość portalu: bronek napisał(a):

          > ktory to post pana sceptyka byl przyczyna panskiej relacji??
          > Leniwym, wiec zdanym na panska dobra wole..


          Przepraszam, w tekscie napisalo mi sie "Sceptyk". Oczywiscie chodzilo mi o
          Snajpera. "S" to tez o nim. Trzy kolejne posty wygladaly dla mnie jak trzy
          rundy w amatroskim boksie.

          Obu, Snajpera i Sceptyka, dobrze znam
          • Gość: bronek Re: Przepraszam, chodzilo o Snajpera, oczywiscie. IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 05:28
            ja natomiast, ze smutkiem konstantuje, ze Pan Euromir zajal sie imitowaniem
            przebitego (snajperowsko-felicyjskim kolcem) balonu. Ot zycie...(a GW ma sie
            dobrze)
            • Gość: Krzys52 O Septyka nie moglo chodzic. Septyk to Zero IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 05:31
              bckdbkbfjdfbkjdk
              • Gość: bronek Re: O Septyka nie moglo chodzic. Septyk to Zero IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 05:37
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > bckdbkbfjdfbkjdk

                Panie Krzysiu, pisz Pan do cholery n/t (czy jakos tak).
                • Gość: Krzys52 Re: O Septyka nie moglo chodzic. Septyk to Zero IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 05:52
                  Gość portalu: bronek napisał(a):

                  > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                  >
                  > > bckdbkbfjdfbkjdk
                  >
                  > Panie Krzysiu, pisz Pan do cholery n/t (czy jakos tak).
                  .
                  ::
                  Bronku,
                  przepraszam ze przyczynilem sie do Twojego poirytowania, ale niestety nie
                  wystarczylo miejsca na 'n/t'. Jak na zlosc. Bo przypuszczalem, wyobraz sobie,
                  ze komus pewnie sie naraze, i juz wtedy bylo mi przykro. Wierz mi.
                  .
                  Z drugiej strony, czy bylbys usatysfakcjonowany jednym z tych genialnych
                  jednozdaniowych postow, po ktorych zazwyczaj skreca pewnie i Ciebie, a gotow
                  jestes w brode sobie pluc - z powodu otwarcia. No powiedz sam...
                  .
                  Pozdrawiam
                  K.P.
                  • Gość: bronek Re: O Septyka nie moglo chodzic. Septyk to Zero IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 06:02
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > Gość portalu: bronek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    > >
                    > > > bckdbkbfjdfbkjdk
                    > >
                    > > Panie Krzysiu, pisz Pan do cholery n/t (czy jakos tak).
                    > .
                    > ::
                    > Bronku,
                    > przepraszam ze przyczynilem sie do Twojego poirytowania, ale niestety nie
                    > wystarczylo miejsca na 'n/t'. Jak na zlosc. Bo przypuszczalem, wyobraz sobie,
                    > ze komus pewnie sie naraze, i juz wtedy bylo mi przykro. Wierz mi.
                    > .
                    > Z drugiej strony, czy bylbys usatysfakcjonowany jednym z tych genialnych
                    > jednozdaniowych postow, po ktorych zazwyczaj skreca pewnie i Ciebie, a gotow
                    > jestes w brode sobie pluc - z powodu otwarcia. No powiedz sam...
                    > .
                    > Pozdrawiam
                    > K.P.

                    powiem szczerze, ze o porze tej nieobyczajnej, stac mnie jedynie na
                    smetne "dobranoc". I zadnych "n/t" otwierac juz nie bede!!! (naczy sie dzisiaj).
      • rycho7 szekspirowskie: "slowa, slowa, slowa" 27.06.03, 09:17
        cs137 napisała:

        > S. w trzech rundach rozlozyl E. Walka byla tak nierowna,
        > ze sekundant E. powinien byl juz po pierwszej rundzie
        > rzucic recznik na ring.

        Cs137 ustawiajac sie w roli sedziego bokserskiego popelnil nie dosc, ze
        sprzeniewierzenie sie zasadom sedziowania lecz normalne kryminalne
        przestepstwo. Snajper w pierwszej rundzie uzywal metalowej rurki. Ten stal
        walki bardzo sie Cs137 podobal gdyz zapewmial nierowna przewage jego
        ulubiencowi Snajperowi. To nie sekundant powinien poddac Euromira lecz sedzia
        Cs137 zdyskwaliwikowac dozywotnio Snajpera. Jak to filosemityzm zaslepia.
        Powtarzam, ze najwiekszymi wrogami Zydow sa nieuczciwi filosemici.

        > E. przegral przez ciezki nokaut.

        On mial rekawice bokserskie a przeciwnik 400 izraelskich bomb atomowych. Cs137
        sugeruje jedyny wlasciwy poziom rozmowy z wybranymi? Na polnoc od Amuru jest
        jeszcze ok. 13 000 glowic. Sugestiu ponial.

        > odniosl wrazenie: "Euromir obszernie odpowiedzial
        > na argumenty Sceptyka". W istocie odpowiedzial zaledwie
        > na jeden i to jeszcze bardzo kiepsko.

        Faktycznie Euromir pominal pewne kwestie. Ale chyba byly to te kwestie, ktore
        byly takze pominiete przez Cs137 w polemice ze mna. Ja swiadomie napisalem
        tekst satyryczny. Mocno przerysowalem zagrozenia. Ale nikt nie odpowiedzial mi
        dlaczego GW stara sie mnie przekonac o mojej wspolwinie za holocaust.
        Zrozumialbym jeszcze walke o w 100 procentach zlikwidowanych Slowincow. Ale
        redukcja narodu z 15 do 9 milionow nie jest niczym nadzwyczajnym w historii
        okrucienstw ludzkosci. Czeczencow w tym samym okresie zredukowano o 75 procent.
        A na czym polega moja wina? Chyba tylko na tym, ze nie dalem jeszcze w morde
        oszczercom.

        > Co jest w ogole
        > "unikiem", gadaniem nie na temat, bo rzecz przeciez idzie
        > o Gazete Wyborcza w chwili obecnej, a nie o jakies plany
        > imperium od kilkunastu lat juz nieistniejacego.

        Cs137 raczy udawac, ze nie czytal wstepnego eseju Euromira albo, ze w ogole nie
        rozumie tego co Euromir napisal o grupie potomkow stalinistow w Polsce. Napisze
        otwartym tekstem. Katolicki i antykomunistyczny Euromir raczyl sugerowac, ze
        idee zydokomuny przetrwaly w sitwie zarzadzajacej GW. Nie napisal tego tak
        wprost wiec prosze sie go nie czepiac i dyskutowac na temat. A jest o czym
        dyskutowac.

        > Tak wiec, jak czytam Pana Euromira, to nieodmiennie mi
        > sie przypomina szekspirowskie: "slowa, slowa, slowa".
        > Ogromnie duzo slow, ogromnie malo tresci.

        Zapewne gdybym czytal profesorskie prace z fizyki kwantowej napisalbym tez
        szekspirowskie: "slowa, slowa, slowa". Czyzby Cs137 usilnie do czegos sie
        przyznawal?

        Pozdrawiam
        • Gość: cs137 Re: szekspirowskie: 'slowa, slowa, slowa' IP: *.client.attbi.com 27.06.03, 19:53
          Rychu, ponieważ ja jestem w "eksiacyjnym nastroju" z powodu moich przeprosin z
          moją nieszczęsną napaść na Pana ''' kilka dni temu, ja postaram sie
          dodpowiedzieć maksymalnie spokojnie.

          Ja polityką interesuje się od
          • Gość: EUROMIR ODPOWIEDZ DLA PANA SNAJPERA cz.1 IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 20:28
            Szanowny Panie Snajperze,

            w niniejszym poscie postaram sie odpowiedziec jednoczesnie na dwa ostatnie
            Panskie posty zawierajace pozostale, nieomowione w pierwszym, elementy Panskiej
            krytyki.

            Sprawa jednorodnosci etnicznej i socjalnej, osob tworzacych polityke i linie
            programowa Agory i GW.

            Jest to oczywiscie kwestia kluczowa dla mego eseju, do zawartych w nim tez.
            Napisalem, iz uwazam, ze jest duzym niebezpieczenstwem dla demokracji ,
            wolnosci pluralizmu mediow w Polsce, istnienie klik i koterii, zaistnialych
            poprzez dobor pochodzeniowy, i etniczny. Sadze tak, gdyz obawiam sie, ze
            koterie pilnujace, co naturalne, w pierwszym rzedzie - swoich mniejszosciowych
            interesow, sprawy wiekszosci, publiczne beda zawsze traktowaly niestety
            drugoplanowo. Jesli w zarzadzie samorzadu szkoly (porownanie trafne dla mediow,
            gdyz i one pelnia pewna funkcje pedagogiczna) znajduje sie nieproporcjonalnie
            duzo, gdyz osmioro uczniow z klasy 8B, na ogolna liczbe osmiu czlonkow
            samorzadu, to zrozumiale, choc nieakceptowalne jest to, iz uczniowie 8B beda
            uprzywilejowani, przy rozdziale srodkow na szkolne wycieczki, zabawy itd.

            To zrozumiale, ze tak jednolity sklad etniczny gremium decydenckiego Agory i GW
            musi budzic niepokoj, skoro latwo moze zaowocowac wynaturzeniami w ogladzie,
            wplywie, i raportowaniu przez Gazete zjawisk np. dotyczacych zakresu polityki
            miedzynarodowej (Bliski Wschod, problem palestynski itd).
            Nie do przecenienia jest rowniez rola sentymentow narodowych (w tym wypadku
            proizraelskich) , ktorych szkodliwe dzialanie latwo moze sie odbic
            niekorzystnie, lub wrecz szkodliwie na polskiej racji stanu, tak jak to sie
            stalo w wypadku sprawy jedwabienskiej, ktorej wybitnie prowokacyjny charakter
            wyraznie jest juz dzisiaj widoczny.

            Nastepna kwestia, ktora Pan podnosi to sprawa dowodow mego kategorycznego
            twierdzenia, iz wszyscy czlonkowie redakcji GW sa pochodzenia zydowskiego, i
            sie do niego przyznaja.

            Pisze Pan :
            "Niestety, kolejne przeklamanie. Skoro piszesz o wszystkich, prosze ozródla
            informacji, ze cala administracja (co to za twór ?) GW ma IDENTYCZNE
            pochodzenie etniczne. Panie Euromirze, przyzwyczail juz nas Pan, ze wszedzie
            widzisz Pan Zydów. Ta opinia o GW jest kolejnym tej fobii dowodem."

            A propos administracji. Dla mnie to stopka redakcyjna, znajdzie ja Pan rowniez
            w internetowym wydaniu GW. Prezentuja sie tam redaktorzy naczelni, sekretarze
            redakcji, kierownicy dzialow. W sumie osiem osob. A wiec "twor" o ktory Pan
            pyta, to wlasnie to.

            Temat ten byl tu juz wielokrotnie dyskutowany. W niniejszym watku pytanie o
            dowody postawila jeszcze przed Panem Snajperze , Pani Mag. Nie chce sie
            powtarzac, dlatego wklejam po prostu fragment mego postu do Niej

            OTO LIST DO PANI MAG (fragment)


            "Pani pytanie brzmialo :

            " Czy dysponuje Pan jakimis statystykami na poparcie swojej tezy o skladzie
            etnicznym pracownikow GW, co decyduje wg Pana o profilu politycznym tejze?
            Konkretnie, ilu pracownikow jest pochodzenia zydowskiego? Oczywiscie,
            najpierw powinien Pan to pochodzenie zdefiniowac; sadze, ze ustawy
            norymberskie beda wystarczajace, potomkow Frankistow chyba mozna
            zakwalifikowac jako Polakow. Nastepnie, ilu jest tychze "etnicznych inaczej"
            wsrod wyzszych menedzerow, a ilu wsrod pracownikow nizszych rang? Pomogloby
            mi to w przyjeciu lub odrzuceniu Panskiej tezy. Bez tychze dowodow, traktuje
            te teze jako szowinistyczny bluzg."

            A pytanie to zostalo sprowokowane nastepujacym moim sformulowaniem :

            " Czy jest rowniez tylko dzielem przypadku, iz prawie wszyscy : A.Michnik,
            H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert, W.Rapaczynski i
            cala masa frilanserow, jak T.Gross - sa dziecmi komunistycznych dygnitarzy,
            ktorzy z racji zajmowanych stanowisk decydowali kiedys o losach PRL ?"

            Po kolei wiec, zdanie po zdaniu, odpowiem Pani na jej watpliwosci. (Pisze
            uzywajac (ubolewam) nieco ironicznego i zniecierpliwionego tonu, skoro uwazam w
            dalszym ciagu (ubolewam), iz odpowiadam na pytania, ktore w ogole nie powinny
            zaistniec. Mowimy wszak o sprawach powszechnie znanych. Oczywiscie dla osob
            zorientowanych w temacie. Znajacych bibiliografie i jej najznaczniejsze
            sylwetki, fakty, i bohaterow naszej rozmowy.

            W pierwszym zdaniu cytowanego powyzej akapitu, pyta Pani :

            1) " Czy dysponuje Pan jakimis statystykami na poparcie swojej tezy o skladzie
            etnicznym pracownikow GW (…wink"

            Nie, zadnymi danymi statystycznymi nie dysponuje.Nie wiem nawet czy istnieja.
            Sadze, iz moze Pani sama dokonac kilku niezaawansowanych dzialan
            matematycznych, aby (skoro Pani to lubi) uzyskac konkretne, statystyczne dane w
            procentach. Bedzie to rachunek dosc prosty, i malo skomplikowany, gdyz
            wszystkie (absolutnie) osoby (wymienione w cytacie mego autorstwa), sa polskimi
            Zydami, pochodza ze srodowisk i rodzin o pochodzeniu i tradycjach zydowskich.

            (Zastrzegam tu, iz dowodze, ze tylko osoby przeze mnie wymienione, podlegaja
            powyzszej charakterystyce).

            2) " Oczywiscie, najpierw powinien Pan to pochodzenie zdefiniowac; sadze, ze
            ustawy norymberskie beda wystarczajace, potomkow Frankistow chyba mozna
            zakwalifikowac jako Polakow."

            (Zlosliwosc Pani bezsensowna. Chyba, ze widzi Pani dla niej powod, jakiego ja
            nie potrafie dostrzec. Nie wierze, iz chcialaby mnie Pani wyprowadzic np. z
            rownowagi, abym nie mogl udzielic Jej odpowiedzi, na ktora przecie (wiem)
            cierpliwie, od kilku dni, Pani oczekuje).

            Oczywiscie wymog definicji polskiego Zyda jest zasadny.
            W/g mnie polskim Zydem jest osoba, ktora ma sie za takowa , za taka sie uwaza.
            I to jest jedyna uzywana przeze mnie definicja.

            Pisze Pani dalej:

            " Nastepnie, ilu jest tychze "etnicznych inaczej" wsrod wyzszych menedzerow, a
            ilu wsrod pracownikow nizszych rang? Pomogloby mi to w przyjeciu lub odrzuceniu
            Panskiej tezy"

            Pani Mag, zdaje sie, iz zalezy Pani na (wbrew jasnym mym sformulowaniom)
            zaciemnieniu mej tezy. Pisalem wyraznie, iz nadreprezentacja polskich Zydow w
            gremiach decydenckich GW polega na totalnej, przez polskich Zydow, dominacji
            stanowisk kluczowych dla koncernu Agory i Gazety. Co za tym idzie nie ma
            powodu, abym zastanawial sie, ilu polskich Zydow jest w Wyborczej goncami,
            sprzataczkami, fotografami, reporterami, pracownikami dzialu ogloszen itp. Nie
            ma takiego powodu, poniewaz wszystkie powyzej wymienione funkcje nie maja
            zadnego wplywu na polityczna linie Gazety. Te formuluja decydenci. Pracownicy
            sredniego i najnizszego szczebla z pewnoscia sa etnicznymi Polakami, lub za
            takich sie uwazaja. Ale - jak wspomnialem - to nie oni decyduja o tym, jakimi
            tresciami zwykly obywatel Rzeczypospolitej, czytelnik GW zostanie nakarmiony.
            Decyzje te sa zarezerwowane wylacznie dla (jak napisalem) osob takich jak :

            " A.Michnik, H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert,
            W.Rapaczynski i cala masa frilanserow, jak T.Gross (…wink"

            Wszystkie wyzej wymienione osoby, przy roznych okazjach (wywiady, wspomnienia,
            swiadectwa osob trzecich, wlasne oswiadczenia) mowily, wspominaly,
            poswiadczaly, iz sa z pochodzenia polskimi Zydami. Jest na to wiele setek
            dokumentow (rowniez dostepnych w internecie).
            Oczywiscie, moze Pani zazadac, abym podal Jej stosowne linki. Nie uczynie tego.
            Czemu ?
            Moj czas zbyt drogi ! Notatkami nie dysponuje. Rzadko je niestety robie.
            Proponuje natomiast, aby stosownymi poszukiwaniami zajela sie Pani sama.

            Piszac moj esej, jak i inne teksty dotyczace dyskutownej tu problematyki,
            opieram sie oczywiscie glownie na mojej pamieci. Ale przyzna Pani, iz trudnej
            do zakwestionowania, tem bardziej, iz z kilkoma z wymienionych osob chodzilem
            razem do szkoly.

            Poza tym :
            A.Michnik o swoim pochodzeniu pisze czesto w GW (przy rozmaitych okazjach).
            H.Luczywo (z domu Okrent) wspomina o swym pochodzeniu we wspomnieniach, i
            wywiadach. Beylin - felietonach, w Gazecie itd

            (Powsta
            • Gość: EUROMIR Re: ODPOWIEDZ DLA PANA SNAJPERA cz.2 IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 20:32
              CZ.2

              Piszac moj esej, jak i inne teksty dotyczace dyskutownej tu problematyki,
              opieram sie oczywiscie glownie na mojej pamieci. Ale przyzna Pani, iz trudnej
              do zakwestionowania, tem bardziej, iz z kilkoma z wymienionych osob chodzilem
              razem do szkoly.

              Poza tym :
              A.Michnik o swoim pochodzeniu pisze czesto w GW (przy rozmaitych okazjach).
              H.Luczywo (z domu Okrent) wspomina o swym pochodzeniu we wspomnieniach, i
              wywiadach. Beylin - felietonach, w Gazecie itd

              (Powstaje oczywiscie pytanie - w jaki sposob mialaby Pani wierzyc moim
              zapewnieniom (Euromir uczeszczal razem z bohaterami naszej opowiesci,
              Redaktorami, do szkoly, pamieta jakies artykuly itp) ? (Ale linkow nie daje…wink

              Oczywiscie rozumiem, iz me zapewnienia sa, byc moze, dla Pani zbyt malo
              wiarygodne. Nie musi ufac mi Pani na slowo. Pozostaje jednak jeszcze inny
              sposob weryfikacji podanych przeze mnie informacji. Kontrola. Drobiazgowa. Na
              wlasny rachunek przejrzenie kilku tysiecy artykulow, ksiazek itd. (Ciezka
              sprawa). Cale szczescie jest jeszcze oczywiscie nasza internetowa publicznosc,
              nasi Koledzy na FA. Ich pamiec.
              Jestem przekonany, ze chetnie udziela - tak Pani, jak i mnie, najdalej idacej
              pomocy. "


              Ponizej cytuje Pan fragment mego postu :

              ) Czy jest rowniez tylko dzielem przypadku, iz prawie wszyscy : A.Michnik,
              ) H.Luczywo, J.Rawicz, R.Skalski, L.Ramlau, M.Beylin, M.Szejnert, W.Rapaczynski
              ) i cala masa frilanserow, jak T.Gross - sa dziecmi komunistycznych dygnitarzy,
              ) ktorzy z racji zajmowanych stanowisk decydowali kiedys o losach PRL ?

              i komentuje nastepujaco :

              "Jesli nawet jest to prawda, to oczywiscie przypadek to nie jest, bo wlasnie
              takie osiem osób Pan wybral. Móglby Pan wybrac na przyklad inne osiem osób,
              pochodzenia chlopskiego i zapytac - czy jest równiez dzielem przypadku, iz
              prawie wszyscy: tu wybrane nazwiska, sa pochodzenia chlopskiego ? Czego to
              dowodzi ? Tego, ze wybral Pan takie, a nie inne osoby."

              Na co odpowiadam :

              Panie Snajperze, ja osmiu redaktorow GW nie wybieralem. Sami sie dobrali w tym
              swietnym komplecie. Jakze bym mogl wybrac innych (jak Pan sugeruje np. "osmiu
              osob pochodzenia chlopskiego"), skoro nie ma pomiedzy redaktorami i szefami
              dzialow Gazety, nie tylko innych osob "pochodzenia chlopskiego", ale zadnych
              innych stworzen ludzkich. Tylko wymienieni. Cala osemka tworzy Redakcje, cala
              wymieniona osemka decyduje o takiej, a nie innej polityce pisma, cala
              wymieniona osemka ma pochodzenie zydowskie, i sie z nim identyfikuje. Cala po
              kolei osemka, na czele z A.Michnikiem pochodzi z zydowskich, stalinowskich
              domow dygnitarzy zakladajacych PRL

              ) Ich ojcowie przyjechali do Polski na sowieckich czolgach krwawo zaprowadzac tu
              ) "wladze ludowa". Bracia i siostry najczesciej byli stalinowskimi prokuratorami
              ) albo pisali podreczniki szkolne, wydawane w milionowych nakladach, swiadomie
              ) falszujace historie. Ich etos spoleczny i etniczny, rowniez sympatie w poli
              ) tyce miedzynarodowej, co widac wyraznie z linii programowej pisma, jego poli
              ) tyki, nagonek, akcji - promowanych za, lub przeciw jakims wydarzeniom, nie roz
              ) ni sie w zaden sposob od tego, ktory byl reprezentowany przez uczestnikow leni
              ) nowskich, czy tez moze stalinowskich (wsio ryba, gdyz rozgraniczenia tu bezsen
              ) sowne), na pewno marksistowskich ugrupowan, znanych w naszej historii pod naj
              ) rozmaitszymi kryptonimami: pulawian, chamow, zydow, stronnikow Ochaba, jego
              ) przeciwnikow, rewizjonistow, natolinczykow, czy tez liberalow (itp).


              Pisze Pan :

              "Panska goloslownosc stanie sie na tym Forum przyslowiowa. Etos polityczny,
              sympatie zagraniczne redaktorów GW sa takie same jak sympatie uczestników
              stalinowskich ugrupowan. Czy ktos normalny móglby podpisac sie pod tymi
              slowami ? Watpie. GW - pierwsza wolna gazeta skupiajaca same tuzy opozycji
              zrównywana ze stalinowcami. Nawet zaslepienie powinno miec swoje granice, Panie
              Euromirze."

              Odpowiadam :

              I Pan mowi o zaslepieniu ? Panie Snajperze - prosze sie przyjrzec swej
              argumrntacji. Czemu taka cienka ? Ja przytaczam ogolnie znane przyklady, a po
              wielogodzinnej pracy jestem zapewne w stanie przedstawic linki do dokumentow
              potwierdzajacych moja teze. Znajde dowody pracy brata Michnika w stalinowskim
              wymiarze sprawiedliwosci, podreczniki pisane przez jego matke, wyrok wydany
              przez przedojenny polski sad, na Ozajaszu ojcu Adama, za spiskowanie w KPZU, w
              celu obalenia II Rzeczpospolitej. Znajde linki potwierdzajace taka sama
              genealogie H.Luczywo, E.Skalskiego, Rawicza itd.

              Pana stac natomiast, jedynie na goloslownie zapewnia o moim zaslepieniu. Gdyz
              dobrze Pan wie, iz nie zmieni Pan faktow, nie zbije moich argumentow.

              Napisalem :

              ) Zaiste silne to musza byc wiezy, skoro dorosle dzis dzieci tych ludzi, w
              ) dalszym ciagu, mimo uplywu czasu, jeszcze tworza tak hermetyczne i lojalne,
              ) wspolne im (naturalne jak rybom woda) srodowisko.

              Panski komentarz :

              "Jak hermetyczne jest to srodowisko i co o tym swiadczy ? Kolejne goloslowne
              stwierdzenia. Czy powinni oni tworzyc srodowisko nielojalne i wtedy by wszystko
              bylo OK ? Czy to tworzone srodowisko nie powinno byc im wspólne ? A jakie
              powinno byc ? Osobne ? To chyba by nie bylo srodowisko ?"

              Panie Snajperze, prosze sie wsluchac, albo przyjrzec, co tez Pan pisze ?, jak
              Pan rozumuje ?

              Moj argument o wspolnym dziedzictwie ideowym bylej bananowej mlodziezy, synow i
              corek komunistycznych dygnitarzy, ktore to dziedzictwo powoduje ich dzisiejszy
              wiezy, ich hermetyzm , obecne lojalnosci, znieksztalca Pan (pewno aby nadac mu
              pozor niedorzecznosci) piszac : "Czy powinni oni tworzyc srodowisko nielojalne
              i wtedy by wszystko bylo OK ? Czy to tworzone srodowisko nie powinno byc im
              wspólne ?"

              Szanowny Panie Snajperze, w ten sposob tylko Pan sie osmiesza. A wiem, ze Pan
              na to nie zasluguje.
              Dlatego pozwole sobie zakonczyc w tym miejscu komentowanie Panskich
              retorycznych wybiegow. To do niczego nie prowadzi.
              Nie zamierzam tego postu zamienac w pole popisu znacania sie nad Panem,
              osmieszania Go, przywolujac raz za razem przyklady podobnej, arystotelesowej
              argumentacji.
              Nie przedstawia Pan, zadnej logicznej, czy merytorycznej argumentacji,
              poslugujac sie w najlepszym wypadku znieksztalcaniem moich wypowiedzi, albo
              tworzeniu na ich rzetelnej, logicznej podstawie sofizmatow "zewnetrznych w
              stosunku do mowy".

              Na chwile zostane jeszcze przy Panskim posumowaniu :

              "PODSUMOWANIE.

              Wiekszosc stwierdzen goloslownych, niczym nie uzasadnionych. Co mnie naprawde
              rozczarowalo. Spodziewalem sie po Panu wiekszej klasy. Jak sie stawia tezy, to
              trzeba podac jakiekolwiek fakty wskazujace na tez tych prawdopodobienstwo. Nie
              mówie juz o tez udowodnieniu. Podstawowa natomiast metoda, na której oparl Pan
              swa wypowiedz, to tendencyjne dobieranie faktów, co pokazalem przy okazji
              wymienienia osmiu nazwisk osób o podobno komunistycznym pochodzeniu. Kolejny
              chwt ponizej pasa, to inerpretacja wszystkiego na niekorzysc GW. Ma gazeta
              oblicze polistyczne i spoleczne ? Zle. Gdyby nie miala, tez zle by to bylo.
              Chwali agresje na Irak ? Zle. Gdyby potepola, tez by ja skarcic bylo mozna.
              Panie Euromirze. Tak sie nie pisze wystapienia, z którym zapoznawac sie maja
              inteligentni ludzie. A moze nie uwaza nas Pan za takowych ?

              Pozdrawiam szczerze zmartwiony Pana obnizka formy

              Snajper.

              PS. Mam wrazenie, ze lepiej bym obronil stawiane przez Pana tezy. sad("

              Najwazniejsze, ze nigdy nie opuszcza Pana poczucie humoru. I ja sadze, ze esej
              o Wyborczej zostalby najpewniej lepiej napisany przez Pana. Szkoda, iz tego Pan
              nie zrobil. Oczywiscie najwazniejsza jest tu kwestia intencji. I ochoty.
              Twierdzi Pan, ze wiekszosc moich twierdzen nie uzasadnionych. I ma Pan prawo
              twierdzic dokladnie to, co sie Panu podoba. Tak jak i ja czynie twierdzac, ze
              to Panskim krytycznym uwagom (jak wykazalem) brak jest jakiegokolwiek
              uzasa
              • Gość: EUROMIR Re: ODPOWIEDZ DLA PANA SNAJPERA cz.3 IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 20:35
                CZ.3

                Twierdzi Pan, ze wiekszosc moich twierdzen nie uzasadnionych. I ma Pan prawo
                twierdzic dokladnie to, co sie Panu podoba. Tak jak i ja czynie twierdzac, ze
                to Panskim krytycznym uwagom (jak wykazalem) brak jest jakiegokolwiek
                uzasadnienia.

                Cale szczescie wszystkie nasze slowa beda szczegolowo weryfikowali nasi Koledzy
                na FA.

                Pozdrawiam Pana, zupelnie nie zmartwiony sygnalizowana tu przez Pana obnizka
                mojej formy. Zycze Panu podwyzszenia stopnia obiektywizmu, zyczliwosci nawet
                przy krytyce, a nade wszystko odejscia od, do niczego nie prowadzacych
                erystycznych sztuczek prowadzenia dyskusji.

                Euromir
          • gini Re: szekspirowskie: 'slowa, slowa, slowa' 27.06.03, 23:07
            Dzis malo czasu i zmeczona jestem ale jutro troche luzu, jutro Ci porownam te
            idee.
          • rycho7 Re: szekspirowskie: 'slowa, slowa, slowa' 29.06.03, 12:52
            Gosc portalu: cs137 napisal(a):

            > Dlaczegio to pisze?
    • cs137 Do Pana Euromira, jeszcze raz i krótko: 27.06.03, 21:07
      Ja jestem obywatelem amerykańskim (bez wyrzekania się polskiego
      • miss_mag Re: Do Ceesa 27.06.03, 22:19
        Zgadzam sie z Toba w zupelnosci i dodam, ze fakt posiadania czy tez nie
        obywatelstwa danego kraju niczego nie zmienia; wystarczy, aby legalnie
        przebywac na terenie danego kraju, nawet jako kilkudniowy turysta, to ma sie
        OBOWIAZEK akceptowania praw danego kraju, a brak znajomosci prawa nie
        zabezpiecza przed poniesiem kary. Kwestionowanie natomiast legalnosci
        czyjegos dzialania bez podania zrodel informacji czy faktow potwierdzajacych
        te nielegalnosci stanowi tzw. slander czyli pomowienie i jako takie nie jest
        karalne w prawie karnym, ale moze byc podstawa procesu w prawie cywilnym. O
        czym nasi zlotousci PP zapominaja.
      • Gość: EUROMIR ZIELONA KARTA, OBYWATELSTWO I LOJALNOSC IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.03, 22:45
        Panie cs137,

        mieszkalem w Polsce. Bylem polskim obywatelem. Wyjechalem z Polski. Gdyz nie
        moglem zakceptowac "fundamentalnych zasad ustrojowych" PRL. Nie przeszkodzilo
        mi to pozostac polskim obywatelem. A nawet nie przyjac obcego obywatelstwa.
        Wlasnie po to, aby nie miec problemow, ktore moga (potencjalnie) stac sie
        Panskim udzialem. Np. problemow identyfikacyjnych. Albo lojalnosciowych.
        One mnie nie groza. Swiadomie sam sobie postawilem, w tym celu tame. Nie jestem
        wiec w zaden sposob wystawiony na pokuse. Oczywiscie tylko dzieki odmiennej od
        Panskiej, pryncypialnej do bolu (niewygodnej czasami) postawie.
        Czy widzi Pan zasadnicza roznice w naszych odmiennych stanowiskach ?

        Dla mnie "zielona karta" byla cezura i granica. Czy dla Pana podobnie ? Czy tez
        tylko etapem na drodze "normalizacji" swego statusu, ktorego potwierdzeniem i
        gwarancja moglo byc tylko obywatelstwo USA ?

        Nie wierze w podwojne lojalnosci. Dawalem temu wielokroc wyraz. Dlatego nie
        uwierze w solidnosc zadnego z Panskich patriotyzmow.

        Tak jak nie ufam bez ograniczen, w bezwarunkowy patriotyzm np. tej kategorii
        polskich Zydow, ktorzy dzwigaja w sobie bagaz wychowania w stalinowskich
        srodowiskach, doswiadczenie spowodowane poczuciem sukcesu wynikajacego z
        posiadania nieograniczonej wladzy, tak nie wierze, w brak w ich wychowaniu, i
        psychice kulturowego spadku talmudowego. Rowniez w brak ich myslenia, w
        kategoriach sentymentow pochodzeniowych.
        Niezle znam to srodowisko. Z autopsji.

        Panskie argumenty (gdyz sa) dotyczace demokratycznego prawa dowolnej grupy
        ludzi, sprawowania kontroli nad jakims medium, sa oczywiscie dla mnie
        zrozumiale, i tu musze przyznac trudne do odparcia. Gdyz sam jestem z przekonan
        demokrata.
        A jednak widze blad, widze zagrozenia, w wyrazeniu spolecznej zgody na
        kontrole, przez duze medium, personifikowane przez koterie uosabiajaca
        nadreprezentacje jakiejs grupy wplywowej mniejszosci (w stosunku do reszty
        spoleczenstwa), nad informacja.Informacja bedaca przecie nie od parady zwana
        tzw. czwarta wladza.

        Podobna sytuacje (choc odwrocona jak w lustrze), i bunt przeciw niej, widzial
        Pan pewnie rowniez w USA, obserwujac rozwoj murzynskich ruchow emancypacyjnych.
        Tam sytuacja byla odmienna, o tyle, iz to wiekszosc nie zezwalala mniejszosci
        na zajecie naleznego jej miejsca w spoleczenstwie. Ruch M.L.Kinga
        zrewolucjonizowal Ameryke, i w duzym stopniu poprawil pozycje czarnoskorej
        mniejszosci.

        W Polsce sytuacja jest odmienna, o tyle, ze tu, wplywowa mniejszosc osiagnela
        dzieki swym wplywom : w polityce, mediach, zyciu gospodarczym pozycje, ktora
        bedac nieproporcjonalna do jej wielkosci, stanowi zagrozenie dla zycia calej
        spolecznosci, potencjalnie zagrazajac jej najzywotniejszym interesom.
        Fenomen ten uwazam za nadzwyczaj niebezpieczny i zgubny dla spoleczenstwa, w
        ktorym sie przejawia.

        Gdy pyta Pan o sile i wplywy, o przyklady niebezpiecznej dla polskiej racji
        stanu dzialalnosci np. GW, moge Panu sluzyc przykladem prowokacji
        jedwabienskiej, najlepiej ilustrujacym wykorzystywanie przez dobrze usadowiona
        mniejszosc zaleznych od niej mechanizmow i przyrzadow, w ksztaltowaniu nie
        tylko dowolnej poltyki panstwa, ale i opinii spolecznej, urobionej jak
        plastyczna glina w rekach osob rezyserujacych widowiskiem.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
      • rycho7 o wolnosci prasy 29.06.03, 12:58
        cs137 napisała:

        > Jednym z "kamieni węgielnych" amerykańskiego systemu swobód jest "freedom of
        > the press". No i my z Miss_mag oczywiście akceptujemy tę zasadę w całej
        > rozciągłości.
        >
        > No i cały problem rozpoczyna się od tego, że Pan, Panie Euromirze, w swoim
        > eseju podważa tę zasadę. Nic na to nie poradzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka