Dodaj do ulubionych

Idole prawicy: Castillo Armas

26.07.07, 17:37
Pułkownik Carlos Castillo Armas (4 listopada 1914 – 26 lipca 1957), prezydent
Gwatemali od 8 lipca 1954 aż do śmierci.

Urodzony w należącym do ojca majątku ziemskim Santa Lucía Cotzumalguapa.
Ukończył Gwatemalską Akademię Wojskową, przez jakiś czas przebywał w
amerykańskiej bazie wojskowej Fort Leavenworth. W 1944 uczestniczył w
obaleniu dyktatora Jorge Ubico i jego następcy, generała Federico Ponce.
Wkrótce jednak popadł w konflikt z dotychczasowymi współpracownikami -
aresztowany na rozkaz prezydenta Jacobo Arbenza Guzmána, w 1951 zbiegł z
więzienia i ukrył się na terenie Hondurasu.

27 czerwca 1954, w wyniku zorganizowanego przez CIA zamachu stanu z urzędu
ustąpił prezydent Arbenz Guzmán. Kilka dni później jego następcą ogłoszony
został powracający z Hondurasu Armas.

Jako prezydent Carlos Castillo Armas zajął się głównie niwelowaniem skutków
decyzji podjętych przez poprzedników. Z inspiracji CIA powołał
paraterrorystyczny Narodowy Komitet Obrony Przed Komunizmem, zdelegalizował
wiele partii politycznych, reaktywował zlikwidowaną po obaleniu Ubico tajną
policję. W 1955 prezydent podjął decyzję o odsunięciu w czasie przewidzianych
na następny rok wyborów prezydenckich, dodatkowo wprowadził przepis w myśl
którego jedynie jego macierzyste ugrupowanie, Narodowy Ruch Wyzwolenia miało
prawo zgłaszać kandydatów na urząd prezydenta. W 1956 wprowadził nową
konstytucję gwarantującą mu kolejną czteroletnią kadencję.

W 1955 amerykański wiceprezydent Richard Nixon powiedział o Armasie:
Prezydent Castillo Armas (...) przez dwa lata zrobił więcej dla ludzi niż
komuniści przez dziesięć lat

26 lipca 1957 prezydent Carlos Castillo Armas został zastrzelony przez
członka ochrony pałacowej, Romeo Vásqueza Sáncheza, do dziś nie wiadomo, kto
tak naprawdę stał za zamachem.

Nastepcą Armasa został Luis Arturo González López.

Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Carlos_Castillo_Armas
Obserwuj wątek
    • xiazeluka A gdzie dowód, że to prawicowiec? 27.07.07, 09:32
      Wasz idol, Reichsfuehrer Henryk Himmler również paru komuchów wsadził do pudła,
      co jednak nie czyni z niego prawicowca.
      • v.ci Re: A gdzie dowód, że to prawicowiec? 28.07.07, 14:47
        Wiem, że jesteś jedynym prawdziwym lewicowcem w całej galaktyce.

        Dowód? Choćby to, że miał poparcie CIA. Sugerujesz, że poparliby lewaka?
        Wypieracie się prawaków, którzy mają zbrodnie i.in. świństwa na sumieniu np.
        gen. Suharto. Może Pinochet też nie był prawicowcem?
        • xiazeluka Towarzyszu Vivat.CzerwoniIdioci 31.07.07, 11:17
          v.ci napisał:

          > Dowód? Choćby to, że miał poparcie CIA. Sugerujesz, że poparliby lewaka?

          Towarzysz Stalin miał poparcie Czerczila i Ruswelta. Ci dwaj wprost wyłazlili z
          siebie, by Czerwonych zaopatrzyć we wszystko, co Józek sobie zażyczył, a na
          koniec sprezentowali mu jeszcze pół Europy.
          Stalin to prawicowiec, ośle?

          > Wypieracie się prawaków, którzy mają zbrodnie i.in. świństwa na sumieniu np.
          > gen. Suharto. Może Pinochet też nie był prawicowcem?

          Bohaterski Generał Pinoczet nie miał poparcia SiAjEj, ćwoku. Pewnie dlatego, że
          był lewakiem?
          • mangusta3 CIA wspierało Pinocheta od 1973 do końca l.80 01.09.07, 17:31
            CIA wspierało róznej maści szumowiny

            Carlos Castillo Armas podobnie jak Roberto d'Aubuisson z Salwadoru,
            Mario Sandoval Alarcon z Gwatemali, Batista z Kuby, Trujillo z
            Dominikany, Duvalier z Haiti, Stroessner z Paragwaju, Videla z
            Argentyny był prawicowym antykomunistą
            Pinochet również zalicza się do tego towarzystwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka