Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
25.06.03, 21:23
polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1123426&MP=10
Od razu wyjaśniam, że jestem POLAKIEM-EWANGELIKIEM, podobnie jak niejaki
Mąłysz i mój ś.p. dziadek zamordowany w Katyniu, wcześniej legionista
Piłsudskiego, powstaniec śląski z POW.
Finanse KOŚCIOŁÓW są problemem tych, co płacą, a mam dziwne wrażenie, że
najgłośniej wrzeszczą niepłacący i chodzi im tylko o walkę z PANEM BOGIEM.
BÓG jest i tego żadne wrzaski nie zmienią.
On na te żałosne szczekanie patrzy z politowaniem, bo to pestka przy
nazistach i komunistach. Każdy kto z BOGIEM wojnę zaczyna, przegra.
Tak mi zawsze powtarzał babcia.
Każdy niewierzący ma prawo do swoich pogladów, ale niech nie atakuje tych,
którzy w BOGA wierzą i służą swojemu KOŚCIOŁOWI, także materialnie.
A co do meritum, to finanse każdego KOŚCIOŁA powinny być jawne, choćby po to,
aby mieć czyste sumienie wobec szczekaczek.