bebokk
12.07.03, 20:54
Biedny włoski urzędnik, który powiedział prawdę o niemieckich turystach
został zdymisjonowany.
Tymczasem sami Niemcy otwarcie lżą i poniżają inne narody i uważają to za
normalne.
Stefan Raab to PRZYJACIEL kanclerza Schrödera.
Jego dowcipy są zdaniem Niemców rewelacyjne :
- Co robią polscy zołnierze w Iraku ? Kradną koła od czołgów
- Polscy zołnierze pojechali do Iraku. Czy nie czas w tej sytuacji znowu
wysłać
naszych żołnierzy do Polski ?
- na festiwalu eurowizji Polak śpiewał "keine Grenzen". Śpiewał poważnie i od
razu poleciałem sprzątnać mojego mercedesa do garażu.
Dowcipy prezentowano w państwowej TV. Tam też przed wojną z Irakiem pokazano
karnawał w Düsseldorfie, gdzie hitem była kukła Busha wyłażąca z dupy kukły
szefowej CDU Angeli Merkel.
Niedawno mass-media w Niemczech rozpoczęły nagonkę na Berlusconiego i zrobiły
z PREMIERA WŁOCH szefa mafii. Kiedy szczuty Berlusconi nie wytrzymał i oddał
z nawiązką, to rozpoczęło się piekło.
ZWYCZAJNIE : IM WOLNO WSZYSTKICH PONIŻAĆ, OPLUWAĆ, MIESZAĆ Z BŁOTEM,
a każda kontrreakcja to obraza majestatu ÜBERMENSCHÓW !