dachs
24.09.07, 18:06
zmawia sie od miesiąca z czołowym postkomunistą, by osłabić groźnego dla obu
rywala,
jeżeli sobie przypomniec, kogo ów wróg warcholstwa uczynił u swojego boku
wicepremierem,
to nie pozostaje człowiekowi nic innego, jak tylko uwierzyć, że "zasady
zobowiązują".
No, może nie wszystkie, ale jedna na pewno: utrzymać sie przy korycie.