Dodaj do ulubionych

Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni!

14.07.03, 12:54
W Polsce notorycznie myli się pojęcie "państwo" i "naród", co prowadzi do
karygodnych nieporozumień w kwestii pewnych gwałtownych wydarzeń z przeszłości

1. Jedwabne
Doszło w tym miasteczku do ohydnego mordu. Jednak jest zupełnie obojętne,
jaka była narodowość i obywatelstwo mordujących - odpowiedzialność prawną
ponosi III Rzesza, której formacje militarne znajdowały się na miejscu
wydarzeń oraz bezpośredni sprawcy (zgodnie z IV Konwencją Haską z 1907 r.
oraz IV Konwencją Genewską całkowitą odpowiedzialność za bezpieczeństwo
prawne terytoriów okupowanych ponosi okupant). A ponieważ RFN dobrowolnie
uznała się za kontynuatorkę III Rzeszy, to przepraszać Żydów powinien
wyłącznie prezydent RFN, a nie Magister Kwaśniewski czy ja.

Magister Kwaśniewski nie ma ani powodu, ani tytułu prawnego do składania tych
przeprosin. Prezydent RP nie jest bowiem "Prezydentem Polaków",
lecz "Prezydentem obywateli RP" – wśród których są Białorusini, Ukraińcy,
Żydzi... Czy nie jest przypadkiem przejawem paranoi, by Żydzi (obywatele RP)
przepraszali siebie samych (ofiary mordu)??? Tak samo Kuczma jest prezydentem
obywateli Ukrainy - wśród których są i Polacy...

Należy powiedzieć jasno: nie istnieje osoba mogąca przepraszać w
imieniu "Polaków", ponieważ nie istnieje żadne ciało grupujące "wszystkich
Polaków" i mające jakiekolwiek przedstawicielstwo! Magister zaś mógłby
przepraszać tylko wtedy, gdyby zbrodni dokonali funkcjonariusze II RP na
służbie (policjanci, starostowie, żołnierze, urzędnicy itd.) względnie
wyznaczeni wykonawcy woli politycznej ówczesnych władz polskich, dążący do
eksterminacji Juden. Nikt o zdrowych zmysłach chyba jednak nie sugeruje, że
rząd Sikorskiego realizował taką politykę? Nie można też przepraszać w
imieniu "Polaków – obywateli III RP", bo mordercy nie byli obywatelami III RP
i 99,99999 proc. "Polaków – obywateli III RP" nie ma z tą zbrodnią nic
wspólnego.

Błąd podstawowy bierze się stąd, że stosuje się błędną konstrukcję
kolektywną. Kolektyw "mieszkańcy Jedwabnego" czy kolektyw "Polacy" nie
istnieje jako pojęcie prawne. Za zbrodnie nie może odpowiadać "kraj"
ani "naród" – tylko państwo lub zbrodnicze jednostki. Towarzysz Hitler
powinien był zawisnąć na szubienicy nie za to, że był Firerem Narodu
Niemieckiego, lecz za to, że jako Kanclerz państwa o nazwie III Rzesza
wydawał zbrodnicze rozkazy.

Wszystko to łączy jedno: przepraszają osoby nieuprawnione - a przepraszani są
nie ci, których skrzywdzono.

Odpowiedzialność państwa nie ma nic wspólnego z "odpowiedzialnością narodu"
(o ile coś takiego istnieje). Gdyby komendantem KL "Auschwitz-Birkenau" był
mianowany przez Hitlera Ukrainiec, a całą załogę stanowili najemni Murzyni,
Arabowie, Polacy i Chińczycy, to odpowiedzialność RFN nie byłaby ani o jotę
mniejsza niż jest - gdyż nosiliby oni niemieckie mundury i wykonywali rozkazy
kierownictwa III Rzeszy.

Z dokładnie tych samych powodów odpowiedzialność za wydarzenia w Jedwabnem
ponosi okupant - bo tylko on miał tam jednostki policyjne i wojskowe mogące
skutecznie zapobiec zbrodni. W owych dniach okupantem Jedwabnego i okolic
była III Rzesza Niemiecka. Tym bardziej, że III Rzesza sprawowała nad tym
terenem kontrolę nie tylko formalną, ale i faktyczną: umundurowane formacje
niemieckie były na miejscu. W dodatku zachęcały do rzezi - a może nawet ją
organizowały i czynnie pomagały.

Z analogicznych powodów za zbrodnię, w której współuczestniczyli niektórzy
mieszkańcy Jedwabnego, nie mogą odpowiadać ani inni mieszkańcy, ani władze
miasteczka: burmistrza mianowali już narodowi socjaliści...

Tym samym wszelkie rozważania o odpowiedzialności "obywateli Polski", "narodu
polskiego" czy "państwa polskiego" są bezsensowne - a przepraszać nikt nie
tylko nie powinien, ale i nie ma prawa. Przepraszać Magister Kwaśniewski może
co najwyżej w swoim własnym imieniu - jeśli czuje się on za tę zbrodnię
odpowiedzialny, oczywiście. Albo mu przykro tak, że wprost juz powstrzymać
tego żalu nie może i koniecznie musi się komuś wypłakać w mankiet. Tak samo
prezydent Kuczma w kwestii Wołynia nie ma nic do przepraszania.

Nasza kultura nie uznaje odpowiedzialności zbiorowej. Zwolennicy azjatycko-
judejsko-komunistycznej koncepcji kolektywu zderzają się tu z wyznawcami
indywidualistycznej koncepcji grecko-łacińsko-chrześcijańskiej - i wzajemnie
się nie rozumieją, gdyż używają tych samych słów w odmiennym znaczeniu.

Ostatnim rozpaczliwym argumentem zwolenników przepraszania jest, iż
wprawdzie "odpowiedzialność zbiorowa" nie powinna być stosowana, ale skoro
jako Polak odczuwam satysfakcję ze zwycięstw reprezentacji Polski - to
powinienem również przepraszać za Polaków.

Analogia ta jest wadliwa. Mordercy z Jedwabnego przez nikogo nie byli
wybierani do reprezentowania Polski - i są w takim samym stopniu
reprezentatywni dla Polaków, jak Adolf Hitler byłby reprezentatywny dla
wszystkich jaroszów. Jaroszom być może jest wstyd z powodu takiej koligacji
spozywczej, ale przecież żaden z nich nie będzie przepraszał np. Żydów z tego
powodu!

Analogia ta jest wadliwa i z innego powodu. Odpowiednikiem odczuwania
satysfakcji jest odczuwanie przykrości - a nie "przepraszanie". Jeśli
reprezentacja Polski wygrała z Walią, to mogę odczuwać satysfakcję - ale nie
wiąże się z tym obowiązek ani gratulowania reprezentantom, ani robienia
czegokolwiek w stosunku do Walii!

Analogia ta wadliwa jest z jeszcze jednego powodu - więź etniczna NIE jest
kategorią moralną.

2. Wołyń
Powyższe uwagi mają zastosowanie także w emocjonującej osoby nie potrafiące
logicznie rozumować sprawie Wołynia. Sytuacja jest identyczna: na terenach
administrowanych przez III Rzeszę doszło do walk między ludnością cywilną
zamieszkującą te terytorium. Odpowiedzialność za ofiary tych zdarzeń ponosi
III Rzesza oraz bezpośredni sprawcy z organizacji OUN-UPA. OUN i UPA nie były
de iure podmiotami prawa międzynarodowego, nie były uznawana przez żaden
rząd, nie sprawowały formalnej władzy nad jakimkolwiek terytorium, nie
istniał również żaden rząd ukraiński, który zawiadywałby tymi organizacjami.
Były to zatem organizacje zrzeszające ludzi o określonych poglądach, coś w
rodzaju Al-Kaidy z tryzubem w tle. Między nimi a obecnym państwem o nazwie
Ukraina nie zachodzi żadne iunctim.

Dlatego oczekiwanie od Ukraińców - jako obywateli państwa Ukraina oraz od
prezydenta Kuczmy - słowa "przepraszam" jest pozbawione sensu. jedynymi
osobami, które mogłyby przepraszać, są żyjący jeszcze członkowie oddziałów
UPA, którzy dopuścili się zbrodni. Tyle, że akurat ich to należałoby
pociągnąć do odpowiedzialności za te zbrodnie, a nie oczekiwać ekspiacji...

Należy być konsekwentnym - tak samo jak Polacy czy państwo polskie nie za co
przepraszać za Jedwabne, tak samo Ukraińcy i ich kraj również nie powinien
niczego takiego robić! Dość tej azjatyckiej mentalności kolektywnej!***


***Na podstawie tekstów Janusza Korwina-Mikke i Jacka Sierpińskiego
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.157.81.214.Dial1.Weehawken1.Level3.net 14.07.03, 14:05
      Tym bardziej, że było sporo Ukraińców, którzy stanęli w obronie Polaków i
      zginęli. Problem w tym, że Al Kaidzie nie stawia się pomników narodowych, a OUN-
      UPA tak i do dzisiaj ocenia się ich postawę jako patriotyczną. Żeby było
      jeszcze bardziej skomplikowanie to jest to, że Ukraińcy to nasi bracia i tak
      naprawdę to nie czuję do nich antypatii. A tak na marginesie, czy skompletowano
      nazwiska winnych zbrodni w Jedwabnym, bo to należało chyba do obowiązku
      geniuszów z IPN?
      • xiazeluka Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! 14.07.03, 14:23
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Problem w tym, że Al Kaidzie nie stawia się pomników narodowych, a OUN
        > - UPA tak i do dzisiaj ocenia się ich postawę jako patriotyczną.

        Na Ukrainie stawiają również pomniki grabarzowi Rzeczpospolitej potencjalnie
        Trojga Narodów - Chmielnickiemu...

        Poza tym - chyba nie stawiają im pomników za to, że wymordowali 50 tys.
        niewinnych osób?

        > A tak na marginesie, czy skompletowano
        > nazwiska winnych zbrodni w Jedwabnym, bo to należało chyba do obowiązku
        > geniuszów z IPN?

        Raczej rozkompletowano - podejrzany Schaper zrugał przesłuchującego go
        Prokuratora, ten ostatni podkulił ogon i wrócił do Polski, po czym sprawa
        została zamknięta. Tym sposobem stracono zapewne ostatnią szansę (nawet taki
        dziarski staruszek jak Schaper niedługo kopnie w kalendarz) na wyjaśnienie
        udziału formacji III Rzeszy w jedwabińskiej zbrodni. "Biała księga" to właściwa
        nazwa, ponieważ zawiera białe plamy.
        • Gość: polishAM Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.157.81.214.Dial1.Weehawken1.Level3.net 14.07.03, 14:47
          I w ten sposób Schaper stał się w zasadzie wyrocznią w stosunku do naszego
          narodu. On w zasadzie osądzał Polaków. Gestapowiec, opiniodawca. Może w jakimś
          pamiętniku opisze swój "pracowity" rok 1941 i wyjmie z kredensu dawno pożółkłe
          zdjęcia ze swoich wojennych przygód?
          Luka, jakie to zabawne, że forumowi zet z kropką tak ochoczo stają w obronie
          panów z trupimi czaszkami i ich przyjaciołom. Podobnie nasze Gazetowe elity.
          Czy to znacza dla nas jakiś problem na przyszłość?
        • Gość: +++Ignorant Mogą potępić i oddać hołd, ale przepraszać może... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 14:52
          Sława!

          Np. organizacja kombatantów OUN, bo tylko oni zachowują jakąs więź z
          wykonawcami zbrodni...

          Pozatem ja nadal uwam Ukraińców i POlaków za jeden naród tragicznie podzielony
          i skłócony...

          POdobnie za zbrodnie bolszewików nie muszą czuć się winni Rosjanie...

          Ale wyłąćznie władze państwa, które jest kontynuacją prawną, następcą tego
          dokonało zbrodni..

          Zatem to Szreder powinien kajać się w Jedwabnem, gdyż zbrodni dokonali Niemcy,
          podobnie na Wołyniu...

          POzdrawiam!

          Ignorant
          +++

          PS Zaś z Ukraińcami musimy trzymać sztamę, by znowu Niemiec lub Kacap nie
          dokonał na nas nowej zbrodni, bo wiemy o tym jak Niemcy palą się aż do
          odwetu...
        • lisekrudy Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! 14.07.03, 14:56
          Luka, co ty bajdurzysz?

          > podejrzany Schaper zrugał przesłuchującego go Prokuratora

          Schapera przesluchiwal prokurator niemiecki. Schaper go zrugal? Bardzo
          ciekawe...

          > ten ostatni podkulił ogon i wrócił do Polski

          Niemiecki prokurator "wrocil" do Polski? Bardzo ciekawe...

          > Tym sposobem stracono zapewne ostatnią szansę (nawet taki
          > dziarski staruszek jak Schaper niedługo kopnie w kalendarz)

          To prawda. Po uslyszeniu kilku niewygodnych pytan Schaper wyciagnal
          zaswiadczenia lekarskie o zlym stanie zdrowia, uniemozliwiajacym udzial w
          przesluchaniu. Tez zaluje, ze polski prokurator nie mogl go do konca
          przesluchac.

          Schaper to z pewnoscia niezly skurwysyn i zbrodniarz. Ale co proponujesz?
          Polski prokurator mial mu zaczac wyrywac paznokcie?

          • gini Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! 14.07.03, 15:13
            lisekrudy napisał:

            > Luka, co ty bajdurzysz?
            >
            > > podejrzany Schaper zrugał przesłuchującego go Prokuratora
            >
            > Schapera przesluchiwal prokurator niemiecki. Schaper go zrugal? Bardzo
            > ciekawe...
            >
            > > ten ostatni podkulił ogon i wrócił do Polski
            >
            > Niemiecki prokurator "wrocil" do Polski? Bardzo ciekawe...
            >
            > > Tym sposobem stracono zapewne ostatnią szansę (nawet taki
            > > dziarski staruszek jak Schaper niedługo kopnie w kalendarz)
            >
            > To prawda. Po uslyszeniu kilku niewygodnych pytan Schaper wyciagnal
            > zaswiadczenia lekarskie o zlym stanie zdrowia, uniemozliwiajacym udzial w
            > przesluchaniu. Tez zaluje, ze polski prokurator nie mogl go do konca
            > przesluchac.
            >
            > Schaper to z pewnoscia niezly skurwysyn i zbrodniarz. Ale co proponujesz?
            > Polski prokurator mial mu zaczac wyrywac paznokcie?
            >

            Nie chodzi lisku o wyrywanie paznokci i wiesz o tym dobrze, chodzi o wnioski
            jakie IPN wyciagnal z przesluchania Schapera..
            To bylo doprawdy zenujace.
          • xiazeluka Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! 14.07.03, 15:15
            lisekrudy napisał:

            > Schapera przesluchiwal prokurator niemiecki. Schaper go zrugal? Bardzo
            > ciekawe...

            Schaper gwałtownie odmówił składania wyjaśnień, kiedy nie spodobał mu się
            kierunek, w który zmierzały. Jeżeli podejrzany pyskuje prokuratorowi, to sądzę,
            że można użyć słowa "zrugał".

            > Niemiecki prokurator "wrocil" do Polski? Bardzo ciekawe...

            Do Polski wrócił obecny przy przesłuchaniu prokurator IPN Ignatiew. Co w tym
            ciekawego?

            > Schaper to z pewnoscia niezly skurwysyn i zbrodniarz. Ale co proponujesz?
            > Polski prokurator mial mu zaczac wyrywac paznokcie?

            Zbrodnie ludobójstwa nie podlegają przedawnieniu. Schaper jest cennym co
            najmniej świadkiem zbrodni w Jedwabnem i Radziłowie. Pozostawienie go w spokoju
            jest cokolwiek dziwaczne, nieprawdaż? A zrobić z nim należało to, co się robi z
            innymi podejrzanymi o tego typu zbrodnie. Co Ci się nie podoba właściwie?
          • Gość: UB Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.icpnet.pl 14.07.03, 20:46
            lisekrudy napisał:

            > To prawda. Po uslyszeniu kilku niewygodnych pytan Schaper wyciagnal
            > zaswiadczenia lekarskie o zlym stanie zdrowia, uniemozliwiajacym udzial w
            > przesluchaniu. Tez zaluje, ze polski prokurator nie mogl go do konca
            > przesluchac.

            Schapper żałował , że przesłuchiwał go pono polski prokurator , bo taki on
            polski , że o pracy agenta na rzecz polskiego UB nawet nie wspomniał !
            >
            > Schaper to z pewnoscia niezly skurwysyn i zbrodniarz. Ale co proponujesz?
            > Polski prokurator mial mu zaczac wyrywac paznokcie?


            Lisku rudy
            Schaper, prowadzony na sznurku przez UB ( i prokuratorzyna z IPN-u bardzo
            dobrze to wiedział ), był wtyką w Niemczech, wystarczyło popuścić co nieco z
            tajemnicy tej agenturalnej przeszłości, a Schapper śpiewałby jak na spowiedźi i
            to bez wyrwania paznokci !!! ale wtedy bracia mieliby się z pyszna i dlatego
            starczyło zaświadczenie , że jest chory .

      • Gość: abc poliszynka- filozof od azbestu IP: *.rdu.bellsouth.net 14.07.03, 17:34
        z IQ w liczbach ujemnych, ten debil zabiera glos ( malutki i slaby, przyznaje)
        w sprawach naukowych. Skoncz te mature, swinka.
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Tym bardziej, że było sporo Ukraińców, którzy stanęli w obronie Polaków i
        > zginęli. Problem w tym, że Al Kaidzie nie stawia się pomników narodowych, a
        OUN
        > -
        > UPA tak i do dzisiaj ocenia się ich postawę jako patriotyczną. Żeby było
        > jeszcze bardziej skomplikowanie to jest to, że Ukraińcy to nasi bracia i tak
        > naprawdę to nie czuję do nich antypatii. A tak na marginesie, czy
        skompletowano
        >
        > nazwiska winnych zbrodni w Jedwabnym, bo to należało chyba do obowiązku
        > geniuszów z IPN?
        • maniekxxx Re: poliszynka- filozof od azbestu 15.07.03, 16:47
          Jedwabne gefszefty -podstawowe pytanie? dlaczego Zydzi
          niezgodzili sie na dokladne sprawdzenie ile NAPRAWDE lezalo
          ofiar zydowskich w tych grobach-zaslanianie sie religijnymi
          tradycjiami jest gownianym argumentem.Zydzi doskonale wiedza
          ze klamali zawyzajac liczbe ofiar .Tak samo z ofiarami
          Holocaustu zamiast 6 milionow udowodniono ze napewno niebylo
          wiecej jak 3 miliony zydowskich ofiar!.Apropos polakow i
          ukraincow -oba narody sa bracmi slowianskimi z bardzo
          podobna kultura,obyczajami i juz dawno powinni pogodzic sie
          i wspolpracowac ze soba anie byc w stalej klotni!
    • joseph.007 Drogi Książe! 14.07.03, 15:12
      1. Najwyraźniej nie uważałeś na uroczystości w Jedwabnem, skoro usiłujesz
      wmawiać, że prezydent przepraszał za wszystkich obywateli RP. P. Kwaśniewski
      tymczasem przeprosił "w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest
      poruszone tamtą zbrodnią". A więc, jak rozumiem, nie w Twoim, więc nie bardzo
      chwytam o co Ci chodzi.
      2. To oczywiste, że nie wszyscy Polacy odpowiadają za grzechy bandytów z
      Jedwabnego. Jednak uprawiana przez ciebie scholastyka (nie Polacy winni i nie
      Niemcy, tylko III Rzesza, nie Ukraincy tylko część UPA) jest jałowa, bo nie
      chodzi tu wszak o to kto komu jest co winien w sensie prawnym, ale o
      odpowiedzialność moralną. Zabójcy Żydów z jedwabnego byli Polakami, zaś zabójcy
      Polaków na Wołyniu byli Ukraińcami, jedni i drudzy dorastali w atmosferze
      nienawiści do współmieszkańców i tejże nienawiści dali w końcu wyraz przez
      morderstwa, które uważali za w pełni uzasadnione interesem polskim w pierwszym
      wypadku i ukraińskim w drugim.
      Pzdr
      • gini Re: Lisku jak juz jestes 14.07.03, 15:20
        Co z ta biala ksiega?

        Ilu Żydów zginęło

        IPN kończy również dokumentację dotyczącą ekshumacji przeprowadzonej latem w
        Jedwabnem. Przypomnijmy, że wówczas minister sprawiedliwości Lech Kaczyński
        poinformował, że w jednym z grobów może być najwyżej 250-300 zwłok (Jan T.
        Gross w znanej książce "Sąsiedzi" wymienia liczbę ofiar 1600).

        W środę prokurator Ignatiew przedstawił najnowsze ustalenia. W pierwszym,
        największym grobie, zdaniem ekspertów spoczywa 300-400 osób, w drugim grobie
        obok ściany stodoły, gdzie znaleziono fragment pomnika Lenina, spoczywa około
        30-50 osób. Dodatkowo w gruzowisku znaleziono fragmenty kości i zęby (w tym
        mleczne zęby dzieci) należące do co najmniej 33 osób.

        Prokurator Ignatiew zaznaczył, że obecnie przesłuchanych już zostało 67
        świadków zdarzeń w Jedwabnem i jego zdaniem jest szansa, aby śledztwo zostało
        zamknięte do końca pierwszego kwartału 2002 r.

        Prezes IPN Leon Kieres ze swojej strony obiecał, że do kwietnia 2002 r.
        zostanie wydany pierwszy tom białej księgi jedwabińskiej, w której zgromadzone
        zostaną dokumenty na temat zbrodni i śledztwa.


        Paweł Wroński (19-12-01 20:46)


        Pan Kieres wydal ksiazke "Wokol Jedwabnego" i tlumaczy, ze na biala ksiege nie
        ma narazie pieniazkow-ladnie to tak?
        .





      • xiazeluka Drogi Goebbelsie! 14.07.03, 15:27
        joseph.007 napisał:

        > 1. Najwyraźniej nie uważałeś na uroczystości w Jedwabnem, skoro usiłujesz
        > wmawiać, że prezydent przepraszał za wszystkich obywateli RP. P. Kwaśniewski
        > tymczasem przeprosił "w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest
        > poruszone tamtą zbrodnią". A więc, jak rozumiem, nie w Twoim, więc nie bardzo
        > chwytam o co Ci chodzi.

        1. A gdzie ja napisałem, że Magister przepraszał za wszystkich obywateli, panie
        Sokole Oko?
        2. Magister nie ma prawa wypowiadać się w imieniu niezidentyfikowanej grupy
        Polaków, których sumienia są poruszone tamtą zbrodnia z powodów dokładnie tych
        samych, o których już napisałem w poście otwierającym wątek.
        3. Jeżeli kogoś rusza jakaś zbrodnia, to nie przeprasza, tylko składa
        kondolencje (jeżeli jacyś bandyci zabiją Twoją Matkę, a mnie to poruszy do
        głębi, to mam Cię za to przepraszać???).
        4. Na jakiej podstawie prawnej, logicznej czy towarzyskiej Magister wypowiadał
        się za innych? W tej konkretnej sytuacji mógł tylko wyrazić swoje uczucia.

        > 2. To oczywiste, że nie wszyscy Polacy odpowiadają za grzechy bandytów z
        > Jedwabnego. Jednak uprawiana przez ciebie scholastyka (nie Polacy winni i nie
        > Niemcy, tylko III Rzesza, nie Ukraincy tylko część UPA) jest jałowa, bo nie
        > chodzi tu wszak o to kto komu jest co winien w sensie prawnym, ale o
        > odpowiedzialność moralną.

        I tu właśnie mamy przykład skandalicznego, komunistycznego sposobu myślenia,
        które z kategorii przynależności plemiennej robi norme etyczną. Jeżeli w
        Jedwabnem zabił Polak i ja jestem Polakiem, to żadna odpowiedzialność moralna
        tu nie zachodzi, panie Azjato.

        > Zabójcy Żydów z jedwabnego byli Polakami, zaś zabójcy
        > Polaków na Wołyniu byli Ukraińcami, jedni i drudzy dorastali w atmosferze
        > nienawiści do współmieszkańców i tejże nienawiści dali w końcu wyraz przez
        > morderstwa, które uważali za w pełni uzasadnione interesem polskim w
        pierwszym wypadku i ukraińskim w drugim.

        I co z tego? Czy 40 mieszkańców Jedwabnego reprezentowało w jakikolwiek
        sposób "interes polski" w sensie racji stanu wzglednie miło mandat pozostałych
        27 mln Polaków do mordowania kogokolwiek? Czy przeczytanie ze zrozumieniem
        tekstu o objętości jednej kartki przekracza mozliwości intelektualne kolektywno-
        azjatyckich troglodytów?
        • joseph.007 Nadal Drogi Książe! 14.07.03, 15:57
          xiazeluka napisał:

          > 1. A gdzie ja napisałem, że Magister przepraszał za wszystkich obywateli,
          panie
          >
          > Sokole Oko?

          Wynikało to dość jasno z Twojej wypowiedzi, w której kwestionowałeś zdolność
          prezydenta do przemawiania w imieniu Polaków. Czy czegoś nie zrozumiałem?

          > 2. Magister nie ma prawa wypowiadać się w imieniu niezidentyfikowanej grupy
          > Polaków, których sumienia są poruszone tamtą zbrodnia z powodów dokładnie
          tych
          > samych, o których już napisałem w poście otwierającym wątek.

          To kto, ewentualnie, może? Biskupi?

          > 3. Jeżeli kogoś rusza jakaś zbrodnia, to nie przeprasza, tylko składa
          > kondolencje (jeżeli jacyś bandyci zabiją Twoją Matkę, a mnie to poruszy do
          > głębi, to mam Cię za to przepraszać???).

          Ty mi chyba nic nie zrobiłeś? wink

          > 4. Na jakiej podstawie prawnej, logicznej czy towarzyskiej Magister
          wypowiadał
          > się za innych? W tej konkretnej sytuacji mógł tylko wyrazić swoje uczucia.

          Jeszcze raz: kwestionowanie reprezentatywności prezydenta, czy jakiegokolwiek
          obieralnego organu państwa nie ma sensu, bo nigdy nie będzie tak, żeby wyrazali
          oni wolę i poglądy wszystkich co do jednego Polaków. To fizycznie niemożliwe,
          po prostu.

          > I tu właśnie mamy przykład skandalicznego, komunistycznego sposobu myślenia,
          > które z kategorii przynależności plemiennej robi norme etyczną. Jeżeli w
          > Jedwabnem zabił Polak i ja jestem Polakiem, to żadna odpowiedzialność moralna
          > tu nie zachodzi, panie Azjato.

          Byc może odpowiedzialność moralna to za mocne sformułowanie. Tym niemniej skoro
          masz prawo byc dumny z obrońców Westerplatte albo z sukcesów "Orłów Górskiego",
          choć ani do jednego ani do drugiego ręki osobiście nie przyłożyłeś, to wypada
          też czasem powstydzć się za winy - polskie, choć nie Twoje osobiście. A
          urodziłem się w Krakowie - blisko Azji, choc nie w samym jej środku.

          > I co z tego? Czy 40 mieszkańców Jedwabnego reprezentowało w jakikolwiek
          > sposób "interes polski" w sensie racji stanu wzglednie miło mandat
          pozostałych
          > 27 mln Polaków do mordowania kogokolwiek?

          W swoim mniemaniu wykonywali czyn patriotyczny i miły Bogu, w czym utwierdzała
          ich pamięć przedwojennej edukacji, części prasy i opinii publicznej.

          > Czy przeczytanie ze zrozumieniem
          > tekstu o objętości jednej kartki przekracza mozliwości intelektualne
          kolektywno
          > -
          > azjatyckich troglodytów?

          No, to już pytanie do azjatyckich troglodytów.
          Pzdr nadal uprzejmie
          • xiazeluka Nadal Drogi Goebbelsie! 14.07.03, 16:13
            joseph.007 napisał:

            > Wynikało to dość jasno z Twojej wypowiedzi, w której kwestionowałeś zdolność
            > prezydenta do przemawiania w imieniu Polaków. Czy czegoś nie zrozumiałem?

            Oczywiście, że nadal nie rozumiesz.
            1. Kwestionowałem i kwestionuję prawo Magistra do wypowiadania się w
            imieniu "wszystkich" Polaków - ponieważ prawnie, logicznie i towarzyszko jest
            to niemożliwe.
            2. Z mojej wypowiedzi wcale nie wynika, że Magister w Jedwabnem "przepraszał w
            imieniu wszystkich Polaków".

            > To kto, ewentualnie, może? Biskupi?

            Mój drogi Józefie, odpowiedź na to pytanie padła już w pierwszym poście tego
            wątku: nikt.

            > Jeszcze raz: kwestionowanie reprezentatywności prezydenta, czy jakiegokolwiek
            > obieralnego organu państwa nie ma sensu, bo nigdy nie będzie tak, żeby
            wyrazali
            > oni wolę i poglądy wszystkich co do jednego Polaków. To fizycznie niemożliwe,
            > po prostu.

            I właśnie z tego powodu nie powinni składać żadnych deklaracji w stylu "ja i
            Polacy coś tam". Prezydent reprezentuje państwo, a nie naród.

            > Byc może odpowiedzialność moralna to za mocne sformułowanie. Tym niemniej
            skoro
            > masz prawo byc dumny z obrońców Westerplatte albo z sukcesów "Orłów
            Górskiego",
            > choć ani do jednego ani do drugiego ręki osobiście nie przyłożyłeś, to wypada
            > też czasem powstydzć się za winy - polskie, choć nie Twoje osobiście.

            To również zostało jasno wyłożone w poście numer jeden - Józefie, nie umiesz
            tego przeczytać czy zrozumieć (wróć do kwestii: "czy jarosze powinni się
            wstydzić za poczynania innego jarosza - Adolfa Hitlera?")?

            > A
            > urodziłem się w Krakowie - blisko Azji, choc nie w samym jej środku.

            To nieistotne - pisałem o azjatyckiej mentalności, a nie miejscu urodzenia.

            > W swoim mniemaniu wykonywali czyn patriotyczny i miły Bogu, w czym
            utwierdzała
            > ich pamięć przedwojennej edukacji, części prasy i opinii publicznej.

            A skąd to wiesz? Rozmawiałeś z nimi, tani krętaczu?

            Po drugie - nawet jeśli jeden z drugim rzeczywiście uważał, że wykonuje "czyn
            patriotyczny", to nadal nie ma żadnego znaczenia, ponieważ było to ich
            subiektywne, jednostkowe przekonanie, a nie wola narodu polskiego wyrażona w
            referendum (frekwencja 100%, głosów za zabiciem Żydów w Jedwabnem 100%). Jeżeli
            Ty uważasz się za Marsjanina, to wcale nie oznacza, że pozostali Polacy powinni
            również się leczyć psychiatrycznie.

            > No, to już pytanie do azjatyckich troglodytów.

            W takim razie odpowiedz.
            • joseph.007 Nudnyś WXMość :-( 14.07.03, 16:22
              xiazeluka napisał:

              > Oczywiście, że nadal nie rozumiesz.
              > 1. Kwestionowałem i kwestionuję prawo Magistra do wypowiadania się w
              > imieniu "wszystkich" Polaków - ponieważ prawnie, logicznie i towarzyszko jest
              > to niemożliwe.
              > 2. Z mojej wypowiedzi wcale nie wynika, że Magister w Jedwabnem "przepraszał
              w
              > imieniu wszystkich Polaków".
              >
              > > To kto, ewentualnie, może? Biskupi?
              >
              > Mój drogi Józefie, odpowiedź na to pytanie padła już w pierwszym poście tego
              > wątku: nikt.
              >
              > I właśnie z tego powodu nie powinni składać żadnych deklaracji w stylu "ja i
              > Polacy coś tam". Prezydent reprezentuje państwo, a nie naród.

              Wobec tego kto może reprezentować naród?

              > > Byc może odpowiedzialność moralna to za mocne sformułowanie. Tym niemniej
              > skoro
              > > masz prawo byc dumny z obrońców Westerplatte albo z sukcesów "Orłów
              > Górskiego",
              > > choć ani do jednego ani do drugiego ręki osobiście nie przyłożyłeś, to wyp
              > ada
              > > też czasem powstydzć się za winy - polskie, choć nie Twoje osobiście.
              >
              > To również zostało jasno wyłożone w poście numer jeden - Józefie, nie umiesz
              > tego przeczytać czy zrozumieć (wróć do kwestii: "czy jarosze powinni się
              > wstydzić za poczynania innego jarosza - Adolfa Hitlera?")?

              Wszyscy jarosze nie muszą się wstydzić za p. Hitlera. Ale też nie mają już
              moralnego prawa twierdzić, że wszyscy jarosze są ludźmi dobrymi i gołębiego
              serca.

              > > W swoim mniemaniu wykonywali czyn patriotyczny i miły Bogu, w czym
              > utwierdzała
              > > ich pamięć przedwojennej edukacji, części prasy i opinii publicznej.
              >
              > A skąd to wiesz? Rozmawiałeś z nimi, tani krętaczu?
              >
              > Po drugie - nawet jeśli jeden z drugim rzeczywiście uważał, że wykonuje "czyn
              > patriotyczny", to nadal nie ma żadnego znaczenia, ponieważ było to ich
              > subiektywne, jednostkowe przekonanie, a nie wola narodu polskiego wyrażona w
              > referendum (frekwencja 100%, głosów za zabiciem Żydów w Jedwabnem 100%).

              No wybacz, ale w takim referendum na pewno nie 100% byłoby przeciw i na pewno
              nie w okolicy Jedwabnego.
              Nie chce mi się gadać, i tak zaraz usłyszę żem troglodyta albo hitlerowiec...
              Mimo to pzdr
              • xiazeluka Głupiś, kamerade 14.07.03, 16:28
                joseph.007 napisał:

                > Wobec tego kto może reprezentować naród?

                W jakim sensie?

                > Wszyscy jarosze nie muszą się wstydzić za p. Hitlera. Ale też nie mają już
                > moralnego prawa twierdzić, że wszyscy jarosze są ludźmi dobrymi i gołębiego
                > serca.

                Ani więź etniczna, ani gastronomiczna nie jest kategorią moralną, panie
                małpiszonie. Nie zły był "jarosz Hitler", ale "kanclerz Hitler".

                > No wybacz, ale w takim referendum na pewno nie 100% byłoby przeciw i na pewno
                > nie w okolicy Jedwabnego.

                W takim razie powinieneś zrozumieć, że absurdem jest obarczenie
                odpowiedzialnością całego narodu za uczynki jego członków. Rozumiesz czy nadal
                czynność polegająca na myśleniu Cię przerasta?

                > Nie chce mi się gadać, i tak zaraz usłyszę żem troglodyta albo hitlerowiec...

                Jesteś troglodyta moralny i przy okazji zwykły idiota. Czy jesteś także
                lewakiem nie wiem, ale przywiązanie do stosowania odpowiedzialności zbiorowej
                zdaje się potwierdzać to, żeś faktycznie hitlerowiec.
                • barabas Cwanyś? 14.07.03, 16:48
                  Jesli za Jedwabne odpowiada Rzesza Niemiecka (III. Rzesza to tylko okreslenie
                  literackie, takie jak III. Reczpospolita nomen est omen) i za Wolyn tez, a
                  spadkobierca prawnym jest rzad federalny, ktory nie moze przeciez ponosci
                  odpowiedzialnosci za czyny pojedynczych Polakow lub Ukraincow (nie byli oni
                  organami panstwowymi), to wlasciwie o czym my rozmawiamy?
                  Sprawe nalezy natychmiast umorzyc i zapomniec, albo tez znalezc kogos, za kogo
                  rzad federalny moznaby pociagnac do odpowiedzialnosci. Jakies male
                  odszkodowanko by sie przeciez przydalo. Czasy sa takie ciezkie...
                  • xiazeluka Re: Cwanyś? 15.07.03, 08:01
                    barabas napisał:

                    > Sprawe nalezy natychmiast umorzyc i zapomniec, albo tez znalezc kogos, za
                    kogo rzad federalny moznaby pociagnac do odpowiedzialnosci.

                    Przecież o tym piszę - jeśli żyją jeszcze sprawcy (np. Schaper), to należy ich
                    pociągnąć do odpowiedzialności. Natomiast zadośćuczynienie moralne
                    (wybełkotanie "przepraszam") winny jest wykonać rząd RFN. I tyle.
                • Gość: Prezes Re: Głupiś, kamerade IP: *.ces.clemson.edu 14.07.03, 21:01
                  xiazeluka napisał:

                  > joseph.007 napisał:
                  >
                  > > Wobec tego kto może reprezentować naród?
                  >
                  > W jakim sensie?
                  >
                  > > Wszyscy jarosze nie muszą się wstydzić za p. Hitlera.
                  Ale też nie mają już
                  >
                  > > moralnego prawa twierdzić, że wszyscy jarosze są
                  ludźmi dobrymi i gołębieg
                  > o
                  > > serca.
                  >
                  > Ani więź etniczna, ani gastronomiczna nie jest
                  kategorią moralną, panie
                  > małpiszonie. Nie zły był "jarosz Hitler", ale "kanclerz
                  Hitler".
                  >
                  > > No wybacz, ale w takim referendum na pewno nie 100%
                  byłoby przeciw i na pe
                  > wno
                  > > nie w okolicy Jedwabnego.
                  >
                  > W takim razie powinieneś zrozumieć, że absurdem jest
                  obarczenie
                  > odpowiedzialnością całego narodu za uczynki jego
                  członków. Rozumiesz czy nadal
                  > czynność polegająca na myśleniu Cię przerasta?
                  >

                  rozumiem, ze narod niemiecki nie ponosi odpowiedzialnosci
                  za zbrodnie dokonane w latach 1933-1945 przez czlonkow
                  i sympatykow NSDAP tudziez przez innych czlonkow
                  narodu niemieckiego, tak ?





                  > > Nie chce mi się gadać, i tak zaraz usłyszę żem
                  troglodyta albo hitlerowiec
                  > ...
                  >
                  > Jesteś troglodyta moralny i przy okazji zwykły idiota.
                  Czy jesteś także
                  > lewakiem nie wiem, ale przywiązanie do stosowania
                  odpowiedzialności zbiorowej
                  > zdaje się potwierdzać to, żeś faktycznie hitlerowiec.
                  • xiazeluka Re: Głupiś, kamerade 15.07.03, 07:58
                    Gość portalu: Prezes napisał(a):

                    > rozumiem, ze narod niemiecki nie ponosi odpowiedzialnosci
                    > za zbrodnie dokonane w latach 1933-1945 przez czlonkow
                    > i sympatykow NSDAP tudziez przez innych czlonkow
                    > narodu niemieckiego, tak ?

                    Oczywiście. Cóż to bowiem takiego "odpowiedzialność narodu", kolektywisto?
                    Członkiem i sympatykiem NSDAP niekoniecznie musiał być przecież etniczny
                    Niemiec! Hitler był Austriakiem...

      • indris Jeszcze o odpowiedzialności 14.07.03, 16:45
        Nie czuję ŻADNEJ odpowiedzialności moralnej za morderców z Jedwabnego. A to
        dlatego,że odpowiedzialność, moralną właśnie, można odczuwać tylko za czyn do
        którego się przez działanie lub zaniechanie przyczyniło. Dlatego uważam słowo
        Kwasa "przepraszam" za niestosowne - bo powiększające niepoprawne używanie
        języka polskiego. Oczywiście należało w tamtym miejscu i czasie jak najbardziej
        stanowczo zbrodnie potepić i odciąć sie od wszystkiego, co do niej sie
        przyczyniło.

        Podobnie ponad 95% żyjących obecnie Ukraińców za masakry wołyńskie nie ponosi
        osobistej odpowiedzialności, bo ich po prostu w owym czasie nie było na świecie.
        Jestjednak niestety pewne "ale", od którego nie da się uciec. Oto wołyńskie
        rzezie były ZORGANIZOWANE przez organizacje - OUN i UPA - do których
        współczesne państwo ukraińskie odwołuje się jako do swoich protoplastów, coś
        tak jak Polska do powstańców styczniowych.
        Dlatego NIE MA symetrii między problemem Jedwabnego a problemem Wołynia. W
        Polsce w polskich morderców z Jedwabnego niektórzy nie wierzą, ale co, którzy
        wierzą WSZYSCY ich potępiają.
        A jak jest na Ukrainie z OBECNĄ oceną UPA ? Bo jeżeli, jak mówił Małachowski,
        widzą tam ich DOKŁADNIE tak jak w Polsce AK, no to duużo jeszcze trzeba będzie
        wyjaśnić.
        • barabas Re: Jeszcze o odpowiedzialności 14.07.03, 16:57
          Tak sie jednak sklada, ze oni pamietaja tez AK, ktore prowadzilo rajdy odwetowe
          po ukrainskich wsiach. To powietrze jest zatrute i trupi jad obryzgal obie
          walczace strony
        • Gość: +++Ignorant Re: Jeszcze o odpowiedzialności IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 17:28
          indris napisał:

          > Nie czuję ŻADNEJ odpowiedzialności moralnej za morderców z Jedwabnego. A to
          > dlatego,że odpowiedzialność, moralną właśnie, można odczuwać tylko za czyn
          do
          > którego się przez działanie lub zaniechanie przyczyniło. Dlatego uważam
          słowo
          > Kwasa "przepraszam" za niestosowne - bo powiększające niepoprawne używanie
          > języka polskiego. Oczywiście należało w tamtym miejscu i czasie jak
          najbardziej
          >
          > stanowczo zbrodnie potepić i odciąć sie od wszystkiego, co do niej sie
          > przyczyniło.

          +++Ignorant: Tu sensownie indrisie, zgadzam się.
          >
          > Podobnie ponad 95% żyjących obecnie Ukraińców za masakry wołyńskie nie
          ponosi
          > osobistej odpowiedzialności, bo ich po prostu w owym czasie nie było na
          świecie

          +++Ignorant: Chyba raczej 99.9999999% wspólczesnych Ukraińców!
          > .
          > Jestjednak niestety pewne "ale", od którego nie da się uciec. Oto wołyńskie
          > rzezie były ZORGANIZOWANE przez organizacje - OUN i UPA - do których
          > współczesne państwo ukraińskie odwołuje się jako do swoich protoplastów, coś
          > tak jak Polska do powstańców styczniowych.

          +++Ignorant: To fakt! Nie może byc przyjaźni( ja postuluję nawet ścisły
          sojusz) z kims kto powołuje sia na cłokaształt, ale nie nie odrzuca elementów
          wrogich i zbrodniczych...

          > Dlatego NIE MA symetrii między problemem Jedwabnego a problemem Wołynia. W
          > Polsce w polskich morderców z Jedwabnego niektórzy nie wierzą, ale co,
          którzy
          > wierzą WSZYSCY ich potępiają.

          +++Ignorant: Ja nie widzę tu specjalnej winy polskiej, gdyż nie znane sa
          działania jakiejkolwiek reprezentacji polskiej w mordzie w Jedwabnem, co
          więcej wiele tu pozostaje dziwnych i niewyjąsnionych okoliczności jak te
          naboje wystrzelone z niemieckiej broni ponad rok później niż oficjalne
          datowanie zbrodni...

          Zatem duże niechlujstwo w tym niesławnym śledztwie...

          Oczywiście każda zbrodnia pozostaje zbrodnią.

          Ale czy Ty indrisie potępiasz każdy przypadek zmordowania staruszki, każdy
          śmiertelny przypadek bójki pomiędzy np kibicami..
          To jest rzecz policji i prokuratury, aby znaleźć i ukarać winnych, a nie
          debaty publicznej...

          > A jak jest na Ukrainie z OBECNĄ oceną UPA ? Bo jeżeli, jak mówił
          Małachowski,
          > widzą tam ich DOKŁADNIE tak jak w Polsce AK, no to dużo jeszcze trzeba
          będzie
          > wyjaśnić.

          +++Ignorant: Wtedy sprawa była nadzwyczaj delikatna...
          Bo nie chcemy aby Ukraińcy poczuli sie upokorzeni, czy aby nastapił odwrót od
          nacjonalizmu, bo chcemy silnej suwerennej Ukrainy powiązaej z Polska sojuszem
          strategicznym...

          Bo tylko wtedy odzyskamy nasza pozycję utraconą po wojnie domowej w jaką
          przerodziła się rokosz Chmielnickiego.
        • xiazeluka Re: Jeszcze o odpowiedzialności 15.07.03, 09:23
          indris napisał:

          > Nie czuję ŻADNEJ odpowiedzialności moralnej za morderców z Jedwabnego. A to
          > dlatego,że odpowiedzialność, moralną właśnie, można odczuwać tylko za czyn do
          > którego się przez działanie lub zaniechanie przyczyniło. Dlatego uważam słowo
          > Kwasa "przepraszam" za niestosowne - bo powiększające niepoprawne używanie
          > języka polskiego.

          Za przeproszeniem towarzysza - święte słowa.

          > Jestjednak niestety pewne "ale", od którego nie da się uciec. Oto wołyńskie
          > rzezie były ZORGANIZOWANE przez organizacje - OUN i UPA - do których
          > współczesne państwo ukraińskie odwołuje się jako do swoich protoplastów, coś
          > tak jak Polska do powstańców styczniowych.

          Nie ma żadnej symetrii. Organizacje nie są narodem, w tym przypadku nie są
          również reprezentantami narodu (o ile w ogóle ktokolwiek takim przedstawicielem
          narodu może być). Niezręczne jest również sformułowanie o odwoływaniu się
          państwa do OUN-UPA jako swoich protoplastów - to tak, jakby II RP za przodków
          uznawała Pierwszą Kadrową, a III RP - Adama Michnika; druga część zdania jest
          jeszcze bardziej nieporadna - Polska nie traktuje przecież powstańców
          styczniowych za swoich protoplastów, nieprawdaż? W dodatku akurat odwoływanie
          się do tych szaleńców, którzy zrobili dla sprawy polskiej więcej złego niż
          dobrego, nie świadczy sprawia, że "odwoływanie" to niesie jakieś skutki prawne.
          Podobnie to "odwoływane" się na Ukrainie do działalności UON-UPA polega na
          akcentowaniu walki tych organizacji o niepodległą Ukrainę, a nie na pochwalaniu
          zbrodni, dokonanych przez członków tych ugrupowań. Wówczas nie istniało państwo
          Ukraińskie, zatem nie można domagać się z tytułu zbrodni na Wołyniu
          rekompensaty od Kuczmy, tak samo jak za postępowanie Traugutta nie można mieć
          pretensji do Piłsudskiego, wielkiego admiratora tego zrywu.

          > Dlatego NIE MA symetrii między problemem Jedwabnego a problemem Wołynia. W
          > Polsce w polskich morderców z Jedwabnego niektórzy nie wierzą, ale co, którzy
          > wierzą WSZYSCY ich potępiają.

          Wiecie, towarzyszu, zbrodnię potępia się nie dlatego, że zamordowano Polaków,
          Chińczyków czy Papuasów, ale dlatego, że zabito niewinnych ludzi. Wiara w ogóle
          nie ma nic do rzeczy...
    • Gość: polishAM Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.157.81.214.Dial1.Weehawken1.Level3.net 14.07.03, 17:08
      Mi chodzi w zasadzie o coś zupełnie innego. O podwójne standarty. Jeżeli te
      same osoby nalegają, żeby przepraszać za Jedwabne a potem publicznie
      stwierdzają, że Ukraińcy przepraszać nie powinni to ja się pytam jaki jest w
      tym wszystkim cel. Przecież znacie te wszystkie paniczne artykuły żądające
      żebyśmy przepraszali i czuli się odpowiedzialni. Ja się więc pytam, gdzie to
      wszystko nas prowadzi. Dla mnie więc wypowiedź Korwina Mikke jest OK, ale
      porównywanie holocaustu na Wołyniu i akcji Wisła w ustach Kuronia już nie jest
      ponieważ widzę tu sprzeczność. Ten gentelmen nie stanął po stronie Polaków w
      sprawie Jedwabnego. Nie można tego problemu pozostawić w spokoju. Ja proponuję
      postawienie muzeum Męczeństwa Polskiego w wyniku ludobójstwa OUN-UPA, bez
      wskazywania narodu ukraińskiego. To sprawę powinno załatwić. Nie można
      zapomnieć ludobójstwa na ludności polskiej. Poza tym daję głowę, że Żydzi wyjdą
      niedługo z podobną inicjatywą i świat się dowie o ludobójstwie OUN-UPA na
      ludności żydowskiej. I jak my będziemy wtedy wyglądać.
    • institoris1 ja ze swojej strony 14.07.03, 20:27
      • institoris1 Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny 14.07.03, 20:30
        p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie pod
        tym co powiedzial. I guzik mnie interesuja wszystkie wykladnie prawne,
        slownikowe formulki i takie tam.
        • Gość: Magister Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny IP: *.icpnet.pl 14.07.03, 20:37
          institoris1 napisał:

          > p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie pod
          > tym co powiedzial. I guzik mnie interesuja wszystkie wykladnie prawne,
          > slownikowe formulki i takie tam.

          Każdy dziękuje , za to że zrobił to za niego ktoś inny.
          Institoris1, mordował w Jedabnem i na Ukrainie . Dlatego pod tą ekspiacją się
          podpisuje, ale za ojca, dziadka i matkę swą nie przeprasza, że dawała mu tam
          coś do chłeptania, za co tera ten pono wszystkich Polaków przeprasza za niego
          i w jego imieniu a innym gzik do tego !
          • institoris1 dokladnie tak:)) 14.07.03, 21:01
            Gość portalu: Magister napisał(a):

            > institoris1 napisał:
            >
            > > p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie
            > pod
            > > tym co powiedzial. I guzik mnie interesuja wszystkie wykladnie prawne,
            > > slownikowe formulki i takie tam.
            >
            > Każdy dziękuje , za to że zrobił to za niego ktoś inny.
            > Institoris1, mordował w Jedabnem i na Ukrainie . Dlatego pod tą ekspiacją się
            > podpisuje, ale za ojca, dziadka i matkę swą nie przeprasza, że dawała mu tam
            > coś do chłeptania, za co tera ten pono wszystkich Polaków przeprasza za
            niego
            > i w jego imieniu a innym gzik do tego !

            Twoja interpretacja tez mnie guzik obchodzismile
        • xiazeluka Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny 15.07.03, 08:02
          institoris1 napisał:

          > p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie pod
          > tym co powiedzial.

          O, maczałeś palce w zbrodni w Jedwabnem?
          • institoris1 Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny 15.07.03, 09:43
            xiazeluka napisał:

            > institoris1 napisał:
            >
            > > p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie
            > pod
            > > tym co powiedzial.
            >
            > O, maczałeś palce w zbrodni w Jedwabnem?

            eee tam, przeciez wiesz, ze te przeprosiny to tylko gest, bardziej idzie o
            deklaracje odnosnie przyszlosci. Po diabla sie czepiac...
            • xiazeluka Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny 15.07.03, 09:50
              institoris1 napisał:

              > eee tam, przeciez wiesz, ze te przeprosiny to tylko gest, bardziej idzie o
              > deklaracje odnosnie przyszlosci. Po diabla sie czepiac...

              Powód jest bardzo prosty - jeśli używa się słowa "przepraszam", to daje sygnał,
              że bierze się na siebie odpowiedzialność za zbrodnię. Jeżeli występuje w
              dodatku jako głowa państwa - to tym samym uznaje odpowiedzialność za tę
              zbrodnię państwa, które, w niczym w tej sprawie nie zawiniło! Kwach w Jedwabnem
              nie występował jako obywatel Kwaśniewski, jeden z 38 mln obywateli Polski, ale
              oficjalnie jako urzędujący prezydent w imieniu prawie wszystkich Polaków
              (ponieważ raczej każdy normalny człowiek odczuwa odrazę wobec przemocy). A to
              oznacza, że przyjmuje także odpowiedzialność materialną - odszkodowania. A to
              już zdrada stanu.
              • institoris1 Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny 15.07.03, 09:55
                xiazeluka napisał:

                > institoris1 napisał:
                >
                > > eee tam, przeciez wiesz, ze te przeprosiny to tylko gest, bardziej idzie o
                >
                > > deklaracje odnosnie przyszlosci. Po diabla sie czepiac...
                >
                > Powód jest bardzo prosty - jeśli używa się słowa "przepraszam", to daje
                sygnał,
                >
                > że bierze się na siebie odpowiedzialność za zbrodnię. Jeżeli występuje w
                > dodatku jako głowa państwa - to tym samym uznaje odpowiedzialność za tę
                > zbrodnię państwa, które, w niczym w tej sprawie nie zawiniło! Kwach w
                Jedwabnem
                >
                > nie występował jako obywatel Kwaśniewski, jeden z 38 mln obywateli Polski,
                ale
                > oficjalnie jako urzędujący prezydent w imieniu prawie wszystkich Polaków
                > (ponieważ raczej każdy normalny człowiek odczuwa odrazę wobec przemocy). A to
                > oznacza, że przyjmuje także odpowiedzialność materialną - odszkodowania. A to
                > już zdrada stanu.

                no to pozostaje tylko Trybunal Stanu..
    • cs137 Do Josepha.007 14.07.03, 20:45
      Stwierdziłem przy pomocy wyszukiwarki, że jesteś na Forum GW od dawna, ale na
      Forum Aktualności zabierasz głos stosunkowo rzadko
      • Gość: Ania Re: Do Josepha.007 IP: 213.46.162.* 14.07.03, 20:56
        cs137 napisała:

        > Stwierdziłem przy pomocy wyszukiwarki, że jesteś na Forum GW od dawna, ale na
        > Forum Aktualności zabierasz głos stosunkowo rzadko
        • cs137 Do Ani-Gini 14.07.03, 21:50
          Wyjaśniałem już, czemu nie bede sie wdawał w dyskusje z "dorożkarzami" z
          tutejszego Forum.

          Teraz dodaję: z dokładnie tych samych powodów nie będe się wdawał w utarczki
          słowne z garkotłukami na tym Forum. Z wyszczekanym garkotłukiem, wiadomo,
          przyzwoity człowiek nie wygra
          • Gość: Ania Re: Do Ani-Gini IP: 213.46.162.* 14.07.03, 22:05
            cs137 napisała:

            > Wyjaśniałem już, czemu nie bede sie wdawał w dyskusje z "dorożkarzami" z
            > tutejszego Forum.
            >
            > Teraz dodaję: z dokładnie tych samych powodów nie będe się wdawał w utarczki
            > słowne z garkotłukami na tym Forum. Z wyszczekanym garkotłukiem, wiadomo,
            > przyzwoity człowiek nie wygra
            • cs137 Re: Do Ani-Gini 14.07.03, 22:28
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Ty nie napadasz na nikogo, ani na Luke ani na mnie, ani na Nostromo, ani na
              > Nurniego, ani na Maretine.....
              > lista bylaby dluga .

              Dziecinko, napadam, oczywiście
              • gini Re: Do Ani-Gini 14.07.03, 22:45
                cs137 napisała:

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Ty nie napadasz na nikogo, ani na Luke ani na mnie, ani na Nostromo, ani n
                > a
                > > Nurniego, ani na Maretine.....
                > > lista bylaby dluga .
                >
                > Dziecinko, napadam, oczywiście
                • gini Re: Dla cs 137 do sztambucha 14.07.03, 22:49
                  brydzolandia.brydz4u.com/dedykacja.htm
                  Mysle, ze na tym zakonczymy nasza znajomosc.
              • xiazeluka Re: Do Ani-Gini 15.07.03, 08:33
                cs137 napisała:

                > Co do Luki
                > konkretnie, to akurat w tym wątku on mnie nie zaatakował
          • cs137 O Zasadzie A. Słonimskiego 14.07.03, 23:12
            Antoni Słonimski znany był z bardzo ciętego humoru.

            Żył sobie w PRL-u pewien literat o nazwisku Stanisław Ryszard Dobrowolski.
            Poetą i prozaikiem był takim sobie, nic nadzwyczajnego
            • gini Re: O Zasadzie A. Słonimskiego 15.07.03, 00:01
              cs137 napisała:

              > Antoni Słonimski znany był z bardzo ciętego humoru.
              >
              > Żył sobie w PRL-u pewien literat o nazwisku Stanisław Ryszard Dobrowolski.
              > Poetą i prozaikiem był takim sobie, nic nadzwyczajnego
              • Gość: cs137 Do Ani-Gini IP: *.client.attbi.com 15.07.03, 00:47
                gini napisała:

                > No przepraszam, takie wymowki to nie ze mna.Zadebiutowales na tym forum jako
                > swinioa, i pierwszy twoj watek to byl atak na mnie.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5603106&a=5603106
                No wiesz, Ty to nazywasz "atakiem"? Tu są same komplementy i tylko troszeczke
                natrząsania się z Belgów (co moge robić, będąc sam w 1/4 Belgiem po
                flamandzkiej babci). Czy Ty aby nie jesteś przeczulona?


                > Do Luki tez sie czepnales pierwszy.

                Odpowiadam: akuku! Obejrzyj sobie ten wątek....To on sie pierwszy do mnie
                odezwał w tym wątku, nie ja do niego
                • Gość: Kris Do Ceesa w kwestii zabużeń umysłowych księcia L IP: 61.123.255.* 15.07.03, 01:17
                  Pański wywód odnosnie dorozkarskich manier jasnie oswieconego idioty kreslacego
                  sie xsiazeluka wydaje się trafny jednak nie do konca. Nie wiem jak u pana z
                  historią boś pan fizyk. Przypomne wiec jak to drzewiej w Polsce bywało na
                  arystoktarycznych dworach i jakie konsekwencje z tego dla współczesnych nam
                  płyną. Zapewne słyszał pan Ceesie jak to dla ochrony majatków szlachta sie
                  miedzy soba parzyła. Dotyczy ten fakt Ossolinskich, Radziwiłłów i innej
                  swołoczy w tamtych czasach. Pomijając skutki opłakane dla rozwoju fizycznego
                  jaśnie oswieconych osobników, najwiecej ucierpiały na tej genowej mieszance ich
                  mózgi czego liczne dowody na tutejszym forum przedstawiciele 'unych' dają.
                  Powyższe nie wyklucza królomachewkowego pochodzenia książecych manier lecz
                  uwypukla moim zdaniem i jakby przechyla szalę w strone nauk genetycznych.

                  Ukłony dla pańskiej inteligencji

                  Kris

                  Dwa słówka jeszcze o naszej forumowej idiotce Ani, Sociere, Gini /jedna idiotka
                  w trzech wcieleniach/Znane powiedzenie Horacego się kłania -
                  'edi profanum vulgus et arceo'
                  wink
                  • Gość: cs137 Re: Do Ceesa w kwestii zabużeń umysłowych księci IP: *.client.attbi.com 15.07.03, 01:40
                    Gość portalu: Kris napisał(a):

                    Dziękuję!


                    >Znane powiedzenie Horacego się kłania -
                    > 'edi profanum vulgus et arceo'
                    > wink

                    Ja się odwdzieczę mało znanym cytatem z Krasickiego, w podobnym duchu:

                    "Wolności! Której dobra nie docieka
                    Gmin jarzma zwykły, nikczemny i podły...."

                    Jest to początek drugiej zwrotki "Hymnu do miłości Ojczyzny". Z oczywistych
                    względów, zwrotka, która sie w ten sposób zaczynała, musiała zniknąć z
                    wszelkich ksiażek i podręczników w Polsce Ludowej. Stąd wiele osób do dziś
                    jest przekonanych, że "Hymn" składał się jedynie z jednej strofy.

                    Badźmy jednak wyrozumiali dla Ani. To w sumie dobra dziewczyna, choć istotnie
                    potwornie kłótliwa i agresywna. Czasami istotnie potrafi człowieka wyprowadzić
                    z równowagi tym, że ONA MUSI mieć ostatnie słowo w każdej dyskusji, nawet
                    ewidentnie nie mając racji
                  • xiazeluka Re: Do Ceesa w kwestii zabużeń umysłowych księci 15.07.03, 08:38
                    Gość portalu: Kris napisał(a):

                    > Zapewne słyszał pan Ceesie jak to dla ochrony majatków szlachta sie
                    > miedzy soba parzyła. Dotyczy ten fakt Ossolinskich, Radziwiłłów i innej
                    > swołoczy w tamtych czasach.

                    Trudno, by parzyła się z chamstwem Twojego pokroju, dobry człowieku.
                    Wyraźny zawód bijący z powyższych "faktów" dowodzi, że bardzo chciałbyś, aby
                    jakiś wysoko urodzony poświęcił nieco uwagi Twojej osobie parszywego stanu, co
                    być może załagodziłoby nieco Twoje kompleksy wobec "swołoczy".

                    > Powyższe nie wyklucza królomachewkowego pochodzenia książecych manier lecz
                    > uwypukla moim zdaniem i jakby przechyla szalę w strone nauk genetycznych.

                    A propos genetyki - Ty jesteś wyhodowany w szklarni czy na polu?
              • Gość: cs137 Argumenty oparte na wierszach satyrycznych,... IP: *.client.attbi.com 15.07.03, 00:53
                ...chocby i bardzo dobrych wierszach satyrycznych, są to argumenty
                garkotłuckie... Tyle warte, ile dźwięk obtłukiwanych garnków....

                Pozdrowienia, Cees
                • gini Re: Argumenty oparte na wierszach satyrycznych,.. 15.07.03, 01:03
                  Gość portalu: cs137 napisał(a):

                  > ...chocby i bardzo dobrych wierszach satyrycznych, są to argumenty
                  > garkotłuckie... Tyle warte, ile dźwięk obtłukiwanych garnków....
                  >
                  > Pozdrowienia, Cees


                  To podsumowanie dotyczy mnie czy Hemara?Kto tu jest garkotlukiem ja -czy Hemar?
                  • Gość: cs137 Re: Argumenty oparte na wierszach satyrycznych,.. IP: *.client.attbi.com 15.07.03, 01:07
                    gini zapytała:

                    >Kto tu jest garkotlukiem ja -czy Hemar?

                    "Hemar, oczywiście!"
                • gini Re: Argumenty oparte na wierszach satyrycznych,.. 15.07.03, 01:14
                  Gość portalu: cs137 napisał(a):

                  > ...chocby i bardzo dobrych wierszach satyrycznych, są to argumenty
                  > garkotłuckie... Tyle warte, ile dźwięk obtłukiwanych garnków....
                  >
                  > Pozdrowienia, Cees


                  Dobrze, ze Hemar nie zyje bylby niepocieszony ta krytyka Nie licz na mnie bo
                  ide spac.
                  Bez pozdrowien.
          • tore.andre.flo a Ty co - arystokrata z jackowa ?/nt 15.07.03, 23:03
            • cs137 Nie, ok. 4000 km od Jackowa, chwała Bogu n/t 15.07.03, 23:38
      • Gość: Krzys52 Ateista z Woly z nickiem od Lukasza Ewangelisty... IP: *.proxy.aol.com 14.07.03, 23:05
        ...wzietym. No powiedz sam, Cees, niezly debil z tego Xiakretyna, co(?)
        .
        Czy to taki teraz szpan???? Najwyrazniej "wloska Warsiawa".sad(
        .
        K.P.
      • xiazeluka Do prof. pierwiastka 15.07.03, 08:29
        Herr Profesor,

        Od dawna zastanawia mnie, jakim cudem Amerykanie przewodzą światu, skoro ich,
        za przeproszeniem, kadra naukowa, ma największy na całym globie talent do
        prowadzenia absurdalnych badań i formułowania kretyńskich wniosków. Istnieje
        teoria, że to nie Jankesi odpowiadają za sukcesy badawcze, ale naukowcy
        przybyli z Europy i Azji, ponieważ przeciętny Amerykanin ma wszak problemy ze
        znalezieniem na mapie stanu, w którym mieszka, a poza tym wydaje mu się, że
        księżyc jest z sera, Ziemia jest płaska, a w angielskich zamkach zamieszkują
        duchy.

        Pański przypadek, Herr Profesor, przeczy tej teorii. A list od Kasi39, która
        jest tu nowa, potwierdza doskonałość Pańskiej asymilacji w
        gronie "amerykańskich naukowców" (to taka specyficzna grupa ludzi, której
        przedstawiciele codziennie zaskakują świat wynikami swoich badań - najlepsi z
        nich są laureatami Antynobli, wyróżnienia przyznawanego za szczególnie "ważne"
        badania naukowe - w tym Pańscy koledzy-fizycy).

        Nawiasem pisząc - niech Pan nie mydli czytelnikom oczu: Pański list to przejaw
        niechęci do mnie, a nie polemika z tezami. Dowodem jest właśnie napaść
        personalna i brak treści merytorycznych. Jak na osobę w starszym wieku i na
        poważnym stanowisku - jest Pan wyjątkowo małostkowym, nikczemnym i małym
        człowieczkiem. Tak małym, że nie jest w stanie mnie Pan obrazić wulgarnymi
        wycieczkami wymierzonymi w moją Rodzinę.

        Najzabawniejsze jest to, że dosłownie kilkanaście godzin wcześniej odszczekiwał
        Pan niemal identyczne chamskie wypowiedzi wobec Państwa Marenity i Monopola
        oraz kolegi bykka. Zgadza się, gnojku?

    • cs137 Co tak wcześnie, Cebulowy Kniaziu? 15.07.03, 08:05
      Ksiażęta tak wcześnie sie zrywają? Oj, podejrzane, po-dej-rza-ne!.....

      Pozdrowienia, Cees
      • d_nutka Re: Co tak wcześnie? 15.07.03, 09:05
        Przesympatyczny ceesie137
        i co ja mam biedna z tobą zrobić
        lubię cię i przestać lubić nie mam zamiaru, ale...
        tydzień mnie nie było, a ty znowu wpadłeś w niezłe tarapaty w ferworze dyskusji
        chyba nikt tak dobrze jak ja nie wie do czego mogą doprowadzić nadmierne
        emocjie i dlatego ośmielam się zwrócić ci publicznie uwagę, że profesorowi
        (prywatnie) nie wypada wszystkich tu rozsadzać po kątach według własnego(
        pewnie słusznego) widzimisię.
        my wprawdzie żyjemy w kraju "brudu, smrodu i ubóstwa" (co niestety nie odbiega
        od prawdy w moim przypadku), to jednak swój honor mamy i nie godzi się tak
        naszym honorem pomiatać nawet profesorskim(prywatnie) językiem.
        jak to pisał już Rej?
        my nie gęsi i swój język(honoru) mamy i nawet profesor(prywatnie) nie może nim
        pomiatać, a zwłaszcza honorem xiezeluka( tytuł publiczny)
        z poważaniem dla obydwóch panów(prywatnie)
        d_ (publiczna)

        ps
        ceesie137
        nie godzi się ponadto w wątku w którym bierzesz udział postponować autora tegoż
        wątku, bo w niekorzystnym świetle stawiasz siebie i innych uczestników wątku
        którzy mają nadzieję na rzeczową i merytoryczną dyskusję w temacie
        to tylko mój taki przyjacielski klapsik po profesorskich(prywatnie) łapkach, bo
        inni będą na pewno mniej delikatni i danie tylko po profesorskich(prywatnie)
        łapkach im nie wystarczy i mogą zapomnieć, że nawet xiazeluki(publiczne)
        miewają i inne odruchy obronne niż przystało na salonach (prywatnych)
        • xiazeluka Węszę tu jakiś podstęp 15.07.03, 09:09
          d_nutka napisała:

          > nie godzi się ponadto w wątku w którym bierzesz udział postponować autora
          tegoż
          > wątku, bo w niekorzystnym świetle stawiasz siebie i innych uczestników wątku
          > którzy mają nadzieję na rzeczową i merytoryczną dyskusję w temacie
          > to tylko mój taki przyjacielski klapsik po profesorskich(prywatnie) łapkach,
          bo
          > inni będą na pewno mniej delikatni i danie tylko po profesorskich(prywatnie)
          > łapkach im nie wystarczy i mogą zapomnieć, że nawet xiazeluki(publiczne)
          > miewają i inne odruchy obronne niż przystało na salonach (prywatnych)

          Pani Danuto, zaskoczyła mnie Pani tym razem.
          • d_nutka Re: Węszę tu jakiś podstęp 15.07.03, 09:28
            nie luko
            w moim poście nie ma ani na jotę podstępu
            ja naprawdę mam ochotę sprawdzić, czy umiem liczyć do 10-ciu, a obaj jesteście
            na mojej liście
            pozdrawiam
            d_nutka
          • Gość: Krzys52 Ciebie juz jakies Paranoje lapia, Xiakretynie :((( IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 14:38
            a podsluchow nie zainstalowali ci we lbie jeszcze? Jak to kto?! UFO-Zydzi
            oczywiscie.
            • xiazeluka Wracaj do kibla, ekstermencie... 15.07.03, 14:54
              ...i naturalnie spierdalaj z Forum, kretynie52.
              • Gość: Krzys52 OK. Tylko dlaczego Lukasz Ewangelista twoim jest IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:02
                ...idolem, ateisto klerykalny. Czy nie moglbys np. nazwac sie ZORRO czy
                Huckleberry Hound? Dlaczego akurat ewangelista - kretynku?!
                • xiazeluka Jesteś głupszy niż tydzień temu 15.07.03, 15:05
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > ...idolem, ateisto klerykalny. Czy nie moglbys np. nazwac sie ZORRO czy
                  > Huckleberry Hound? Dlaczego akurat ewangelista - kretynku?!

                  Dlatego, że to moje imię. A noworodki mają bardzo ograniczone możliwości wyboru
                  w tym względzie. Już rozumiesz, roztopiony bałwanie z gówna?
                  • Gość: Krzys52 Lub niewatpliwie to ty madrzejesz :)) IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:10
                    xiazeluka napisał:

                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                    >
                    ...idolem, ateisto klerykalny. Czy nie moglbys np. nazwac sie ZORRO czy
                    Huckleberry Hound? Dlaczego akurat ewangelista - kretynku?!
                    >
                    Dlatego, że to moje imię. A noworodki mają bardzo ograniczone możliwości wyboru
                    w tym względzie. Już rozumiesz, roztopiony bałwanie z gówna?
                    .
                    ::
                    To powiadasz, ze dali ci na imie Luka?
                    • xiazeluka Jesteś bez formy, deskoklozetowa52 15.07.03, 15:14
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > To powiadasz, ze dali ci na imie Luka?

                      Tak jak pewnemu ewangeliście, powiadasz?
                      • Gość: Krzys52 Na drugie pewnie ci Maria - przyznaj sie IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:22
                        xiakretyn napisał:

                        > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                        >
                        > > To powiadasz, ze dali ci na imie Luka?
                        >
                        > Tak jak pewnemu ewangeliście, powiadasz?
                        ..
                        ::
                        No to wychodzi, na to, ze jednak jestes "wloski Warsiawiak". Inaczej daliby ci
                        na imie Lukasz.
                        Lub po prostu klamiesz z Luka. Tak jak klamales np. z ateista.
                        Ty juz nie mozesz polapac sie kiedy klamales a kiedy wyrwala ci sie prawda... :
                        (((
                        A takie ladne imie (podobno) ci dali - Luka Maria. Lub na odwrot.


                        • xiazeluka twoje imiona są fajniejsze: kretyn i 52 15.07.03, 15:31
                          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                          > No to wychodzi, na to, ze jednak jestes "wloski Warsiawiak". Inaczej daliby
                          ci na imie Lukasz.
                          > Lub po prostu klamiesz z Luka. Tak jak klamales np. z ateista.
                          > Ty juz nie mozesz polapac sie kiedy klamales a kiedy wyrwala ci sie
                          prawda... :

                          Atak paranoi? kretynie52, właśnie przykładnie się zaplątałeś o własne nogi i
                          rąbnąłeś pustym saganem o muszlę klozetową - pokazały ci się konstelacje Luki,
                          Łukasza i Grochu z Kapustą. Muszę przyznać, że dyskutowanie samemu ze sobą i
                          wspaniałe obalanie tez własnego autorstwa wychodzi ci znakomicie, z pewnością
                          jest to czołówka psychiatrycznej ekstraklasy.

                          > A takie ladne imie (podobno) ci dali - Luka Maria. Lub na odwrot.

                          O, właśnie - skąd wziąłeś to słówko "podobno"? Z własnej kwadratowej głowy - co
                          wystarczyło, by uznać to za być może fakt, a w każdym razie bardzo
                          prawdopodobną ewentualność.

                          Może byś wsadził łeb do sokowirówki i zrobił sobie fryzurę na "mokrą Włoszkę"?
                          • Gość: Krzys52 A tos sie rozseplunil. Jak J*M z Bartoszewskim IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:41
                            to ja juz wole prawdziwe karabiny maszynowe - co za roznica czy z 'gdyby' czy
                            bez 'gdyby'.
                            Rozrzut tez maz niezly.
                            Ale zeby dac wlasnemu dziecku Xiakretyn na imie, potrzeba wyjatkowej odwagi.
                            .
                            .
                            ::
                            .
                            .




                            xiazeluka napisał:

                            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                            >
                            > > No to wychodzi, na to, ze jednak jestes "wloski Warsiawiak". Inaczej dalib
                            > y
                            > ci na imie Lukasz.
                            > > Lub po prostu klamiesz z Luka. Tak jak klamales np. z ateista.
                            > > Ty juz nie mozesz polapac sie kiedy klamales a kiedy wyrwala ci sie
                            > prawda... :
                            >
                            > Atak paranoi? kretynie52, właśnie przykładnie się zaplątałeś o własne nogi i
                            > rąbnąłeś pustym saganem o muszlę klozetową - pokazały ci się konstelacje
                            Luki,
                            > Łukasza i Grochu z Kapustą. Muszę przyznać, że dyskutowanie samemu ze sobą i
                            > wspaniałe obalanie tez własnego autorstwa wychodzi ci znakomicie, z pewnością
                            > jest to czołówka psychiatrycznej ekstraklasy.
                            >
                            > > A takie ladne imie (podobno) ci dali - Luka Maria. Lub na odwrot.
                            >
                            > O, właśnie - skąd wziąłeś to słówko "podobno"? Z własnej kwadratowej głowy -
                            co
                            >
                            > wystarczyło, by uznać to za być może fakt, a w każdym razie bardzo
                            > prawdopodobną ewentualność.
                            >
                            > Może byś wsadził łeb do sokowirówki i zrobił sobie fryzurę na "mokrą
                            Włoszkę"?
                            • xiazeluka Paranoja i nudności. Biedaku! 15.07.03, 15:45
                              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                              > to ja juz wole prawdziwe karabiny maszynowe - co za roznica czy z 'gdyby' czy
                              > bez 'gdyby'.

                              Taka, że znowu przyłapałem cię na wypisywaniu głupot.
                              Co do kaemów - niestety, nic z tego. Szkoda amunicji, takich jak usuwa się z
                              zasięgu wzroku miotaczami ognia (wiesz, aby się nie zarazić czymś paskudnym
                              typu HIV, owsiki, grzybica i co ci tam jeszcze dolega).

                              > Ale zeby dac wlasnemu dziecku Xiakretyn na imie, potrzeba wyjatkowej odwagi.

                              Istotnie. A jeszcze większej, by się dalej błaźnić w tym stylu.
                              Powiedz, kretynie52, tak po starej znajomości - co to dziś ci się stało?
                              Pielęgniarka na czas nie dojechała, salowa napoiła cię zawartością nocnika czy
                              lekarz otwarcie wreszcie wyznał, że nie ma nadziei?
                              • joseph.007 Z czystej ciekawości... 15.07.03, 15:57
                                Długo tak możecie?
                                Pzdr big_grin
                                • xiazeluka Re: Z czystej ciekawości... 15.07.03, 16:06
                                  joseph.007 napisał:

                                  > Długo tak możecie?

                                  Aż któryś wymięknie.
                                  • joseph.007 Znaczy długo... 15.07.03, 16:08
                                    No to obum szczerze wiele wytrwałości życzę big_grin
                                    Pzdr
                                    • alfalfa Re: Znaczy długo... 15.07.03, 16:11
                                      Jako znany wróżbita i hiromanta obstawiam 150 postów w tym watku.

                                      I zobaczymy czy trafię.
                                      smile
                                      • Gość: Krzys52 Re: Znaczy długo... IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 16:36
                                        alfalfa napisał:

                                        > Jako znany wróżbita i hiromanta obstawiam 150 postów w tym watku.
                                        >
                                        > I zobaczymy czy trafię.
                                        > smile
                                        .
                                        :::
                                        Moze i trafisz, tylko ja juz sie rozruszalem na tym Xiakretynie
                                        i ...wychodze. smile)
                                • Gość: Krzys52 Re: Z czystej ciekawości... IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 16:41
                                  joseph.007 napisał:

                                  > Długo tak możecie?
                                  > Pzdr big_grin
                                  .
                                  :::
                                  Z czystej ciekawosci pytales, czy jest w Twym pytaniu jakis podtekst? smile
                                  .
                                  Potrzebuje polemistow do watka "O korupcji z Katarynka i Camrut", ale Ty pewnie
                                  reprezentujesz radio Jozef...
                                  .
                                  Pzdr surprised)
                                  .
                                  K.P.
                              • Gość: Krzys52 Znaczy Paranoja masz ty, nudności - ja. Obrzydliwy IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 16:00
                                ...z ciebie koprofag. FU!
                                • xiazeluka Nie bądź zbyt skromny, paranoiku 15.07.03, 16:07
                                  Szaleństwo i pawie są twoje. No i oczywiście zapas gówien.
    • cs137 O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na Boga! 15.07.03, 09:35
      Ja myślałem, że ten post Xięcialuki otwierajacy niniejszy wątek to były takie
      surrealistyczne zgrywy, nic poważnego... Tak to w każdym razie odebrałem... No
      to ja też wpadłem w krotochwilny nastrój i napisałem ten Xięcia "życiorys"...
      Każdy, na Boga, przecież chyba widzi, że to były zgrywy i jaja, nic na
      poważnie! Bajeczka wymyślona na poczekaniu, dla rozweselenia czytelników tego
      wątku, który stawał sie troszkę już nudny z powodu rozdzielania włosa na
      czworo, czwórek na dalsze ćwiartki i tak dalej... Jakis element urozmaicenia
      trza było wprowadzic, ot, co! Odśmiac słuchacza (czy raczej czytelnika).

      Przeciez cała ta historyjka to pure nonsens, wiec jak ktos mógł ja wziąć
      serio?

      Ludzie, czy poczucie humoru u Was przypadkiem nie zanikło?

      Gini utrzymuje, że ja "zaatakowałem", bo napisałem, że jedyny wkład Belgii do
      kultury światowej to brukselka i walonki (wynalezione przez Walonów).

      Mnie tutaj bez przerwy obrzuca się epitetami, zem świnia, wieprz
      niekoszerny,... Liste mógłbym ciagnąc długo. I jakbym zaczął wrzeszczeć, że
      mnie sie obraża, to pewnie wszyscy by sie zaczęli turlac ze śmiechu, żem taki
      błazen, na byle głupie przezwisko sie obraża. Tymczasem, jak ja napiszę jawnie
      zmyśloną historyjkę (a la życiorys Pana Janeczka Pietrzaka), to od razu jest
      obraza majestatu! Oj, troche dystansu, ludzie!!!


      Pozdrawiam, Cees
      • xiazeluka Uśmialiśmy się po pachy 15.07.03, 09:43
        cs137 napisała:

        > Ja myślałem, że ten post Xięcialuki otwierajacy niniejszy wątek to były takie
        > surrealistyczne zgrywy, nic poważnego... Tak to w każdym razie odebrałem...

        A co w nim było takiego zabawnego?

        > No
        > to ja też wpadłem w krotochwilny nastrój i napisałem ten Xięcia "życiorys"...

        Na drugi raz nie zaśmiecaj swoimi wypocinami wątku, w którym nie ma nic do
        powiedzenia. Czyli w zasadzie każdego.

        > Każdy, na Boga, przecież chyba widzi, że to były zgrywy i jaja, nic na
        > poważnie!

        Nie masz własnej Rodziny, że zgrywasz się z cudzych?

        > Bajeczka wymyślona na poczekaniu, dla rozweselenia czytelników tego
        > wątku, który stawał sie troszkę już nudny z powodu rozdzielania włosa na
        > czworo, czwórek na dalsze ćwiartki i tak dalej...

        Nie ma obowiązku czytania i wypowiadania się w każdym wątku. I jak Ty sobie
        dajesz radę jako fizyk bez rozdzielania na atomy tego i owego?

        > Jakis element urozmaicenia trza było wprowadzic, ot, co!

        Nie "trza" było. To również nie jest przymusowe.

        > Ludzie, czy poczucie humoru u Was przypadkiem nie zanikło?

        Żarty z Rodzin innych ludzi istotnie są bardzo śmieszne.

        > Mnie tutaj bez przerwy obrzuca się epitetami, zem świnia, wieprz
        > niekoszerny,...

        Serce mi krwawi w żalu. Chciałbyś się przytulić i wysmarkać w moją chusteczkę?
        • Gość: Krzys52 niezly Debil z ciebie Xiakretynie Ponury :(((( IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 14:32
          i jeszcze chcesz by ktos merytorycznie z tym twoim chlamem sie meczyl.
          • Gość: polishAM Re: niezly Debil z ciebie Xiakretynie Ponury :((( IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 15.07.03, 15:04
            hej, ty loczkowaty stinking pejsie. rozchmurz sie. Y'll not be able to make it
            in the old country, anyway. you stucked here forever. forever. understood. we
            have finaly got rid of you. you can only cry and pour out you tears on the key
            board. and that is the reality.
      • Gość: snajper Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 15.07.03, 14:19
        cs137 napisała:

        > Ja myślałem, że ten post Xięcialuki otwierający niniejszy wątek to były takie
        > surrealistyczne zgrywy, nic poważnego... Tak to w każdym razie odebrałem...

        Drogi Ceesie, to, co odbierasz jako surrealizm, dla Luki jest rzeczywistością,
        w której żyje. Jego wizja świata jest tak odległa od rzeczywistości, jak obrazy
        surrealistów od hiperrealistów. Wszyscy normalni widzą w ZOO dwa przywiezione
        ostatnio słonie, a Luka - płonącą żyrafę i woła o straż ogniową. wink) Tak więc
        podchodź do jego objawień z całą należną im powagą.

        > No
        > to ja też wpadłem w krotochwilny nastrój i napisałem ten Xięcia "życiorys"...
        > Każdy, na Boga, przecież chyba widzi, że to były zgrywy i jaja, nic na
        > poważnie! Bajeczka wymyślona na poczekaniu, dla rozweselenia czytelników tego
        > wątku, który stawał sie troszkę już nudny z powodu rozdzielania włosa na
        > czworo, czwórek na dalsze ćwiartki i tak dalej... Jakis element urozmaicenia
        > trza było wprowadzic, ot, co! Odśmiac słuchacza (czy raczej czytelnika).
        >
        > Przeciez cała ta historyjka to pure nonsens, wiec jak ktos mógł ja wziąć
        > serio?

        Luka wszystko, co tyczy jego osoby traktuje strrasznie serio. Pewnie w realu
        jest brany przez wszystkich po obcasy, to tu musi swoją ważność na każdym kroku
        podkreślać. A dziś pewnie znowu cieć go jak z domu wychodził opier..., więc ma
        zły humor. wink)

        > Ludzie, czy poczucie humoru u Was przypadkiem nie zanikło?
        >
        > Gini utrzymuje, że ja "zaatakowałem", bo napisałem, że jedyny wkład Belgii do
        > kultury światowej to brukselka i walonki (wynalezione przez Walonów).
        >
        > Mnie tutaj bez przerwy obrzuca się epitetami, zem świnia, wieprz
        > niekoszerny,... Liste mógłbym ciagnąc długo. I jakbym zaczął wrzeszczeć, że
        > mnie sie obraża, to pewnie wszyscy by sie zaczęli turlac ze śmiechu, żem taki
        > błazen, na byle głupie przezwisko sie obraża. Tymczasem, jak ja napiszę jawnie
        > zmyśloną historyjkę (a la życiorys Pana Janeczka Pietrzaka), to od razu jest
        > obraza majestatu! Oj, troche dystansu, ludzie!!!

        Bo ubliżać, to wolno jedynie Luce. Natomiast gdy Lukę uhonorujesz jakimś
        epitetem, będzie to dla niego dowód Twojego chamstwa, braku wychowania i
        nieprzestrzegania elementarnych reguł dyskusji. A także dowód braku argumentów.
        Natomiast wyniesione z domu, wozackie słownictwo Luki, jest według niego
        ozdobnikiem jego wypowiedzi. No cóż, widocznie tak Lukę rodzice ozdabiali. sad(

        > Pozdrawiam, Cees

        Pozdrawiam smile)

        Snajper.
        • Gość: ktos Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B IP: *.acn.pl 15.07.03, 14:46
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Wszyscy normalni widzą w ZOO dwa przywiezione
          > ostatnio słonie,

          Ciekawe co ci "normalni" by widzieli, gdyby slonie nie byly koszerne?
        • xiazeluka SS-Snajperfuehrer w baletkach 15.07.03, 15:02
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Jego wizja świata jest tak odległa od rzeczywistości, jak obrazy
          > surrealistów od hiperrealistów.

          O, normalny się pojawił - ten od relatywizowania zbrodni ze względu na
          narodowość ofiary albo przekonywania, że pomyłka polegająca na pomyleniu płci
          świadka, na którego powoływał się GroSS, to nic takiego.

          > Luka wszystko, co tyczy jego osoby traktuje strrasznie serio.

          Nie mojej osoby, kolejny analfabetyczny cymbale, ale rodziny. Zacytuj moją
          wypowiedź, gdzie obruszałbym się za przytyki pod moim adresem, kretynie.

          > Pewnie w realu
          > jest brany przez wszystkich po obcasy, to tu musi swoją ważność na każdym
          kroku podkreślać.

          O, a gdzie to podkreślałem swoją ważność, paranoiku? To jak - widzisz dwie
          żyrafy czy może płonące okapi i primadonnę w kożuszku?

          > Bo ubliżać, to wolno jedynie Luce. Natomiast gdy Lukę uhonorujesz jakimś
          > epitetem, będzie to dla niego dowód Twojego chamstwa, braku wychowania i
          > nieprzestrzegania elementarnych reguł dyskusji.

          Nie mnie, powtarzam głupolu, ale moją Rodzinę. Ja się obronię sam przed takimi
          śmieciami jak ty czy ten niezrównoważony psychicznie profesorek.

          > A także dowód braku argumentów.

          O, to pierwiastek miał jakieś argumenty? Zacytuj, proszę.

          > Natomiast wyniesione z domu, wozackie słownictwo Luki, jest według niego
          > ozdobnikiem jego wypowiedzi. No cóż, widocznie tak Lukę rodzice ozdabiali. sad(

          Niestety, mój drogi przygłupie, słownictwo to idealnie opisuje twoje walory
          intelektualno-moralne. I to w sposób bardzo subtelny. Gdyby ktoś chciał opisać
          ciebie wprost, antypolska poczwaro z piekła rodem, musiałby to zrobić karabinem
          maszynowym.
          • Gość: Krzys52 Witamy przedstawiciela prawdziwej awangardy :)) IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:07
            xiazeluka napisał:

            Gdyby ktoś chciał opisać ciebie wprost, antypolska poczwaro z piekła rodem,
            musiałby to zrobić karabinem maszynowym.
            .
            :::
            To jest stwierdzenie godne prawdziwego komunisty. Jestesmy z was dumni,
            Xiakretynie.
            • xiazeluka A ten znowu mi się podkłada 15.07.03, 15:12
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > To jest stwierdzenie godne prawdziwego komunisty. Jestesmy z was dumni,
              > Xiakretynie.

              Zdanie zaczynało się od słowa "Gdyby", samozadowolony z siebie idioto
              kretynie52.
        • alfalfa Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B 15.07.03, 15:26
          Przeczytałem post Ceesa i zbytnio zabawny mi sie nie wydał. Ciągnie on w nim
          jakąś poprzednią potyczkę z innego wątku (znowu), całkiem nie odnosi sie do
          treści a raczej "niby-żarcik" personalny (plus rodzina, ale ubaw!) pod
          pozorem "uznania" i pomocy dla Josepha. Potrzebował on pomocy? Nie. Radził
          sobie całkiem dobrze. Po co był więc ten post? Bo d... skopana w innym watku
          boli a pan prof. nie da sobie podrywać autorytetu? Żenujące. Luka łatwy w
          dyskusji nie jest ale to chyba każdy średnio zaawansowany forumowicz wie?

          Poza tym Luka rację w tym wątku. I z tym powinna byc dyskusja. Mam szerze dość
          wątków pod tytułem "Iksiński to jest...", "Kim jest Iksińskie..." itd.
          • Gość: Krzys52 Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:35
            alfalfa napisał:

            Luka łatwy w dyskusji nie jest ale to chyba każdy średnio zaawansowany
            forumowicz wie?
            >
            Poza tym Luka rację w tym wątku. I z tym powinna byc dyskusja. Mam szerze dość
            wątków pod tytułem "Iksiński to jest...", "Kim jest Iksińskie..." itd.
            .
            :::
            No to moze wlacz sie sam i powiedz cos madrego, zamiast wybrzydzac. Tu nie o to
            chodzi, ze Xiakretyn nie jest latwy w dyskusji. On jest debil, wiec o czym z
            nim dyskutowac...
            Jesli jednak uwazasz ze mozesz - wolna klawiatura. Zawsze to lepiej probowac
            dyskutowac z tym palantem niz z Nurniem, czy Borsukiem, czy Bykkiem, czy
            Septykiem. Kretyn Luka nie wlecze z soba podobnych zagrozen.
            .
            K.P.

            • xiazeluka Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B 15.07.03, 15:37
              Intruz portalu: Kretyn52 zepsuł powietrze:

              > Kretyn Luka nie wlecze z soba podobnych zagrozen.

              Jakich zagrożeń?
              • Gość: Krzys52 Znow wyweszyles, wachaczu :))) Gratuluje IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:44
                n/t
            • xiazeluka Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B 15.07.03, 15:38
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > No to moze wlacz sie sam i powiedz cos madrego, zamiast wybrzydzac.

              Kolega dwalfa wypowiedział się pierwszy raz, ty panoszysz się tu od kilku
              postów - zatem zacznij połajanki od siebie, koszu na podpaski.
              • Gość: Krzys52 Straszny gluptas z ciebie, kretynku... IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:48
                ...ale jakiez to moze byc zagrozenie...
                .
                Ale dlaczego dali ci Xiakteryn?!
                • xiazeluka Aaa, rozumiem - to nie psychiatryk.... 15.07.03, 15:51
                  ...tylko wysypisko śmieci. Jesteś zły, ponieważ nie znalazłeś dzisiaj żadnego
                  odpadku, który mógłbyś spożyć na śniadanko.

                  To w końcu jak to jest - ja dałem czy mnie dali?
                  • Gość: Krzys52 Gdybys ty byl w stanie rozumiec cokolwiek.... IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 15:55
                    Czy twoi przodkowie bardzo duzo gazowali?
                    • xiazeluka Ależ ty mi zazdrościsz, nieszczęśniku 15.07.03, 16:09
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > Czy twoi przodkowie bardzo duzo gazowali?

                      Niestety, ciebie przeoczyli.




                      [UWAGA: kretyn52 oskarży mnie za chwilę o przynależność do SS, NSDAP i Gazowni
                      Warszawskiej]
                      • Gość: Krzys52 :))) Kretynizmu? Syndromu alkoholowego? IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 16:32
                        n/t
                        • xiazeluka Wszystkiego, 52-komórkowcu 15.07.03, 16:40
                          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                          > n/t

                          Fajnie, że napisałeś "n/t" wewnątrz postu - dzięki temu można naocznie
                          przekonać się, jak postępują osoby upośledzone umysłowo.
                          • Gość: Krzys52 Czyli i kretynizmu, i syndromu alkoholowego (?) IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 16:43
                            n/t
                            • xiazeluka Powtarzasz się - znaczy wymiękasz /nt 15.07.03, 16:48
                            • Gość: gomez Re: Czyli i kretynizmu, i syndromu alkoholowego ( IP: *.solutions.net.pl 17.07.03, 23:32
                              ktos musial to zrobic i ciesze sie ze to jestes ty.duze brawa luka.
            • alfalfa Re: O, Jezu! Ludzie! Troche poczucia humoru, na B 15.07.03, 15:46
              Włączyć się? Ok: Zgadzam się, że ta mania "przepraszalstwa" za wszystkich i
              wszystko jest denna i bardziej mielenie jęzorem oraz pustosłowie w tym jest,
              nie mówiąc o tym że faktycznie bez upoważnienia i "kulą w płot" czyli
              adresowane bez sensu. Niby to polityczny gest ale w cholernie kiepskim stylu.
              Zero treści. Podróbka gestu biskupów, tyle że bez poziomu i stylu.
              Tak "przepraszać" to ja mogę za wszystko (i za nic).

              W taki sposób "przeprasza" mnie np. debilny kierowca wymuszając pierwszeństwo,
              macha do mnie kretyn "przepraszająco" ręką a na prawdę ma mnie w d...
      • barabas Prawdziwy wklad Belgii 15.07.03, 14:38
        do skarbnicy ludzkosci to frytki! Zdaje sie, ze uzywka nieznana jeszcze w Kraju
        Nadwislanskim smile
        • Gość: Ania Re: Prawdziwy wklad Belgii IP: 213.46.162.* 15.07.03, 18:01
          barabas napisał:

          > do skarbnicy ludzkosci to frytki! Zdaje sie, ze uzywka nieznana jeszcze w
          Kraju
          >
          > Nadwislanskim smile


          A watki sie nie pomylily koledze ?
    • joseph.007 Za rzadko bywam na tym forum ;-) 15.07.03, 10:03
      Pięć wypowiedzi na temat i pięćdziesiąt pięć na temat walorów fizycznych i
      umysłowych interlokutorów smile)) Czy tu tak zawsze?
      Pzdr
      • institoris1 trzeba wiedziec z kim sie gada-:) n/t 15.07.03, 10:07
        • Gość: snajper A z kim gadać nie warto. :)) __________nt IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 15.07.03, 14:21
        • Gość: Ania Re: Do pana institorisa z jedynka IP: 213.46.162.* 15.07.03, 18:09
          Re: ja ze swojej strony jestem wdzieczny
          Autor: institoris1@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 14-07-2003 20:30 + odpowiedz na list


          p. Kwasniewskiemu za przeprosiny w Jedwabnem i na Ukrainie. Podpisuje sie pod
          tym co powiedzial. I guzik mnie interesuja wszystkie wykladnie prawne,
          slownikowe formulki i takie tam.


          To jest panski tekst, jest pan wdzieczny Kwasniewskiemu za przeprosiny, czyli
          czuje sie pan winny.Czy zgodzilby sie pan z wlasnej kieszeni placic
          odszkodowania rodzinom ofiar?
          Czy zgodzilby sie pan rowniez isc do wiezienia?Bo zdaje sie, ze jak jest wina
          to powinna byc i kara.
          Druga sprawa, w Jedwabnym byli tez ludzie , ktorzy narazali swoje zycie ratujac
          Zydow, czy to, ze oni wykazali sie odwaga, narazali swoje zycie i swoich
          rodzin, rowniez policzy sobie pan jako zasluge?
          Czy za poswiecenie jednostek ktos dziekuje calemu narodowi?
          To tyle do przemyslenia.

          • institoris1 Do stroskanej pani Anii 16.07.03, 04:21
            Gość portalu: Ania napisał(a):


            > To jest panski tekst, jest pan wdzieczny Kwasniewskiemu za przeprosiny
            >czyli czuje sie pan winny.
            >Czy zgodzilby sie pan z wlasnej kieszeni placic
            > odszkodowania rodzinom ofiar?
            > Czy zgodzilby sie pan rowniez isc do wiezienia?Bo zdaje sie, ze jak jest wina
            > to powinna byc i kara.

            Ja prosze Pani czuje sie moralnie wspolodpowiedzialny, a nie winny. Dostrzega
            Pani roznice?
            Wspolodpowiedzialny dlatego, ze zbrodni w Jedwabnem dokonali Polacy (albo byli
            wspouczestnikami, ponosza wine calkowita lub czesciowa, dokonali tego z wlasnej
            woli lub sprowokowani przez okupanta, dokonali tej zbrodni jako akt zemsty za
            rzekome lub nie winy czlonkow spolecznosci zydowskiej z czasow okupacji
            sowieckiej i czasow wczesniejszych, kierowani powszechnym lub nie
            antysemityzmem- moze sobie Pani wybrac dogodna dla siebie wersje- jedno dla
            mnie jest pewne; nie dokonali tej zbrodni pod przymusem). Nie dokonali tej
            zbrodni w imieniu moim ani Narodu polskiego, ale sam fakt, ze byli to moi
            rodacy, powoduje iz czuje sie moralnie wspolodpowiedzialny (czego wyrazem sa
            przeprosiny, a takze prosba o wybaczenie).
            Pisze Pani, ze " jak jest wina to powinna byc i kara". Moja perspektywa jest
            nieco inna, okreslilbym tak: jesli zaistniala zbrodnia, to istnieja
            zbrodniarze.
            Tymi zbrodniarzami w Jedwabnem byli (jak dla mnie moze byc "miedzy innymi")
            Polacy. Sama zbrodnia w Jedwabnem to zastosowanie wobec spolecznosci
            zydowskiej, jakoby obcej w naszej "grecko-rzymsko-chrzescjanskiej tradycji",
            odpowiedzialnosci zbiorowej, zbrodnia dokonana przez zadny krwi, kierujacy sie
            najnizszymi pobukami motloch. Polski motloch prosze Pani.
            Moja perspektywa jest taka, ze zbrodniom nalezy zapobiegac, a pierwszym krokiem
            w tym kierunku jest, przypilnowac, zeby z naszej strony cos takiego sie nie
            powtorzylo. A w tym miesci sie min. prosba o wybaczenie naszych win.
            Tego haniebnego zdarzenia nikt z naszej wspolnej historii nie wymaze, choc
            przekonany jestem, ze niewielu Polakow sie z ta zbrodnia identyfikuje.
            Przeprosiny naleza sie ofiarom i ich rodzinom, przeprosiny to takze deklaracja
            tyczaca przyszlosci.
            W tym kontekscie jest dla mnie mniej istotne, czy sam fakt przeprosin zostanie
            w jakis sposob wykorzystany przeciwko Polsce lub Polakom, czy obraz Polski w
            swiecie na tym ucierpi lub nie (moim zdaniem nie ucierpi). Wszelkie aspekty
            prawne nie sa dla mnie w tym kontekscie rostrzygajace; przeprosiny skierowane
            sa do ofiar i aspekt moralny jest tutaj dla mnie wazniejszy. Nie mam zamiaru
            rozpatrywac tego zjawiska z perspektywy ksiegowego, ktora to prezentuje tutaj
            paru dyskutantow. Potrafie to zrozumiec choc ubolewam nad tym.

            > Druga sprawa, w Jedwabnym byli tez ludzie , ktorzy narazali swoje zycie
            >ratujac
            > Zydow, czy to, ze oni wykazali sie odwaga, narazali swoje zycie i swoich
            > rodzin, rowniez policzy sobie pan jako zasluge?

            Jak juz pisalem, w ksiegowego bawic sie nie bede. Fakt, ze wsrod mieszkancow
            Jedwabnego byli ludzie gotowi narazic swoje zycie dla ratowania innych napawa
            mnie duma i nadzieja. I pisze to z mojej, poskiej perspektywy.


            > Czy za poswiecenie jednostek ktos dziekuje calemu narodowi?

            A co mnie to obchodzi czy ktos dziekuje czy nie. Jesli to dla Pani istotne, to
            prosze sobie samej poszukac odpowiedzi na to pytanie.

            > To tyle do przemyslenia.







            • xiazeluka Do cierpiącego za miliony institorisa pierwszego 16.07.03, 07:30
              institoris1 napisał:

              > Ja prosze Pani czuje sie moralnie wspolodpowiedzialny, a nie winny. Dostrzega
              > Pani roznice?
              > Wspolodpowiedzialny dlatego, ze zbrodni w Jedwabnem dokonali Polacy

              Drogi kolego, wspólnota plemienna nie jest kategorią etyczną, zatem żaden Polak
              nie może cierpieć z powodu, iż jakiś inny Polak coś przeskrobał. Czujesz się
              odpowiedzialny moralnie za Kowalskiego, który w 1984 r. wyemigrował do USA, w
              2001 r. otrzymał obywatelstwo amerykańskie, a wczoraj zamordował jakąś
              staruszkę?

              Komunizm narodowy - tak można opisać Twoją koncepcję. Jeżeli uważasz inaczej,
              to jesteś moralnym barbarzyńcą, a nie wrażliwcem, jakiego z uporem usiłujesz
              odgrywać.

              > Sama zbrodnia w Jedwabnem to zastosowanie wobec spolecznosci
              > zydowskiej, jakoby obcej w naszej "grecko-rzymsko-chrzescjanskiej tradycji",
              > odpowiedzialnosci zbiorowej, zbrodnia dokonana przez zadny krwi, kierujacy
              sie
              > najnizszymi pobukami motloch. Polski motloch prosze Pani.

              Wśród tego "polskiego motłochu" był folksdojcz i Ślązak. To też Polacy czy może
              jednak ględzisz od rzeczy? Jeżeli szefem Auschwitz byłby Japończyk, to co,
              wszyscy Japończycy winni mieć poczucie moralnej współodpowiedzialności??? W
              każdym narodzie jest margines, ale doprawdy paranoją jest, by mieć z tego
              powodu wyrzuty sumienia, ponieważ w przeciwnym wypadku wszyscy powinni
              wszystkich nawzajem przepraszać.
              Zamiast przepraszać, weź lepiej coś na uspokojenie.

              > A w tym miesci sie min. prosba o wybaczenie naszych win.

              Jakich "naszych"? Mnie w Jedwabnem nie było, urodziłem się wiele lat po 1941 r.
              Za co ja mam przepraszać, obłąkańcu? I kto dał Ci manadat do wypowiadania się w
              imieniu innych?

              > Tego haniebnego zdarzenia nikt z naszej wspolnej historii nie wymaze, choc
              > przekonany jestem, ze niewielu Polakow sie z ta zbrodnia identyfikuje.

              Wielkie mecyje. Nie takie numery Polacy robili w przeszłości. Nie czujesz
              przypadkiem moralnej współodpowiedzialności za holocaust Prusów? No dalej,
              wzrusz czytelników opowieścią o tym, jak bardzo czujesz się winny za czyny XV-
              wiecznych mieszkańców Korony.

              > Przeprosiny naleza sie ofiarom i ich rodzinom, przeprosiny to takze
              deklaracja tyczaca przyszlosci.

              Jakie przeprosiny, za co? Ja nikomu niczego nie zrobiłem ergo przepraszać nie
              muszę. Skoro mordowałeś w Jedwabnem, to błagaj o wybaczenie, a nie bezczelnie
              przepraszaj.

              > W tym kontekscie jest dla mnie mniej istotne, czy sam fakt przeprosin
              zostanie
              > w jakis sposob wykorzystany przeciwko Polsce lub Polakom, czy obraz Polski w
              > swiecie na tym ucierpi lub nie (moim zdaniem nie ucierpi).

              To jest właśnie najważniejsze, tępaku. Jeżeli przyznajesz się do zbrodni,
              której nie popełniłeś, to bierzesz na siebie odpowiedzialność i zmuszony jesteś
              do zadośćuczynienia.

              > aspekt moralny jest tutaj dla mnie wazniejszy.

              To powtórzmy - według Ciebie wspólnota plemienna to norma etyczna, tak?
              • institoris1 do etykietkowego zonglera luki 16.07.03, 12:16
                xiazeluka napisał:

                > Drogi kolego, wspólnota plemienna nie jest kategorią etyczną, zatem żaden
                >Polak
                > nie może cierpieć z powodu, iż jakiś inny Polak coś przeskrobał. Czujesz się
                > odpowiedzialny moralnie za Kowalskiego, który w 1984 r. wyemigrował do USA, w
                > 2001 r. otrzymał obywatelstwo amerykańskie, a wczoraj zamordował jakąś
                > staruszkę?

                Mily towarzyszu, ja moge sie czuc moralnie odpowiedzialny za kazdego i za
                wszystko, wedle uznania. Tak to juz jest w systemach demokratycznych, ze kazdy
                ma prawo do wolnosci sumienia. Piszac, ze nie moge tego czy tamtego czuc,
                poslugujesz sie znana nam wszystkim i , co stwierdzam ze smutkiem, gleboko
                zakorzeniona w Tobie, totalitarna retoryka.
                Proponuje w przyszlosci formuowac nastepujaco: "jest to idiotyczne, jesli jakis
                Polak poczuwa sie do winy za postepki innego Polaka, bo wspolnota plemienna..."
                Co wiecej, pobudki ktorymi sie kieruje moga sobie byc iracjonalne, mniej lub
                bardziej logiczne, wszystko wedle uznania. Takie juz moje prawo.


                > Komunizm narodowy - tak można opisać Twoją koncepcję. Jeżeli uważasz inaczej,
                > to jesteś moralnym barbarzyńcą, a nie wrażliwcem, jakiego z uporem usiłujesz
                > odgrywać.
                >
                > > Sama zbrodnia w Jedwabnem to zastosowanie wobec spolecznosci
                > > zydowskiej, jakoby obcej w naszej "grecko-rzymsko-chrzescjanskiej tradycji
                > ",
                > > odpowiedzialnosci zbiorowej, zbrodnia dokonana przez zadny krwi, kierujacy
                >
                > sie
                > > najnizszymi pobukami motloch. Polski motloch prosze Pani.
                >
                > Wśród tego "polskiego motłochu" był folksdojcz i Ślązak. To też Polacy czy
                może
                >
                > jednak ględzisz od rzeczy? Jeżeli szefem Auschwitz byłby Japończyk, to co,
                > wszyscy Japończycy winni mieć poczucie moralnej współodpowiedzialności??? W
                > każdym narodzie jest margines, ale doprawdy paranoją jest, by mieć z tego
                > powodu wyrzuty sumienia, ponieważ w przeciwnym wypadku wszyscy powinni
                > wszystkich nawzajem przepraszać.
                > Zamiast przepraszać, weź lepiej coś na uspokojenie.
                >
                > > A w tym miesci sie min. prosba o wybaczenie naszych win.
                >
                > Jakich "naszych"? Mnie w Jedwabnem nie było, urodziłem się wiele lat po 1941
                r.
                >
                > Za co ja mam przepraszać, obłąkańcu? I kto dał Ci manadat do wypowiadania się
                w
                >
                > imieniu innych?
                >
                > > Tego haniebnego zdarzenia nikt z naszej wspolnej historii nie wymaze, choc
                >
                > > przekonany jestem, ze niewielu Polakow sie z ta zbrodnia identyfikuje.
                >
                > Wielkie mecyje. Nie takie numery Polacy robili w przeszłości. Nie czujesz
                > przypadkiem moralnej współodpowiedzialności za holocaust Prusów? No dalej,
                > wzrusz czytelników opowieścią o tym, jak bardzo czujesz się winny za czyny XV-
                > wiecznych mieszkańców Korony.
                >
                > > Przeprosiny naleza sie ofiarom i ich rodzinom, przeprosiny to takze
                > deklaracja tyczaca przyszlosci.
                >
                > Jakie przeprosiny, za co? Ja nikomu niczego nie zrobiłem ergo przepraszać nie
                > muszę. Skoro mordowałeś w Jedwabnem, to błagaj o wybaczenie, a nie bezczelnie
                > przepraszaj.
                >
                > > W tym kontekscie jest dla mnie mniej istotne, czy sam fakt przeprosin
                > zostanie
                > > w jakis sposob wykorzystany przeciwko Polsce lub Polakom, czy obraz Polski
                > w
                > > swiecie na tym ucierpi lub nie (moim zdaniem nie ucierpi).
                >
                > To jest właśnie najważniejsze, tępaku. Jeżeli przyznajesz się do zbrodni,
                > której nie popełniłeś, to bierzesz na siebie odpowiedzialność i zmuszony
                jesteś
                >
                > do zadośćuczynienia.
                >
                > > aspekt moralny jest tutaj dla mnie wazniejszy.
                >
                > To powtórzmy - według Ciebie wspólnota plemienna to norma etyczna, tak?

                Cala ta powyzsza argumentacja jest mi znana z Twoich poprzednich postow w tym
                watku i doprawdy dziwie sie, ze uznales za stosowne uzyc je po raz kolejny.
                Ja je (Twoje argumenty) lekce sobie waze i pozostaje przy moim zdaniu.
                Pozwole sobie jedynie dodac, ze pisze (a takze przepraszam ) w moim wlasnym
                imieniu i do glowy by mi nie przyszlo, ze mialbym to robic w czimkolwiek innym.


                • xiazeluka Do schizofrenika institorisa I 16.07.03, 12:38
                  institoris1 napisał:

                  > Mily towarzyszu, ja moge sie czuc moralnie odpowiedzialny za kazdego i za
                  > wszystko, wedle uznania.

                  Ależ oczywiście. Tylko wyraźnie zaznacz, że cierpisz w imieniu i za miliony,
                  zamiast bełkotać w kategoriach kolektywnych. Jeżeli odczuwasz dyskomfort
                  psychiczny z tego czy owego powodu, to Twoja prywatna sprawa - nie mieszaj więc
                  do tego samobiczowania całych narodów.

                  > Piszac, ze nie moge tego czy tamtego czuc,
                  > poslugujesz sie znana nam wszystkim i , co stwierdzam ze smutkiem, gleboko
                  > zakorzeniona w Tobie, totalitarna retoryka.

                  Bredzisz, mój drogi. Powtarzam - nie interesują mnie Twoje odczucia: chcesz się
                  zadręczać, to się zadręczaj, ale z jakiego tajemniczego powodu mieszasz w to
                  naród polski?

                  > Proponuje w przyszlosci formuowac nastepujaco: "jest to idiotyczne, jesli jaki
                  > Polak poczuwa sie do winy za postepki innego Polaka, bo wspolnota
                  plemienna..."

                  Skoroś taki moralny - dlaczego ograniczasz się tylko do Polaków, zamiast od
                  razu walnąć z grubej rury "...za postępki innego człowieka", szowinisto?

                  > Co wiecej, pobudki ktorymi sie kieruje moga sobie byc iracjonalne, mniej lub
                  > bardziej logiczne, wszystko wedle uznania. Takie juz moje prawo.

                  Owszem. Dlatego nie rozciągaj swojej "logiki" na innych.

                  > Cala ta powyzsza argumentacja jest mi znana z Twoich poprzednich postow w tym
                  > watku i doprawdy dziwie sie, ze uznales za stosowne uzyc je po raz kolejny.

                  To bardzo proste - najwyraźniej nie zrozumiałeś tych banalnych prawd mimo
                  kilkukrotnej lektury,

                  > Pozwole sobie jedynie dodac, ze pisze (a takze przepraszam ) w moim wlasnym
                  > imieniu i do glowy by mi nie przyszlo, ze mialbym to robic w czimkolwiek
                  innym.

                  Nie kłam - przypominam, że to Ty bredziłeś coś o "naszej" historii, a nie
                  swojej biografii; to Ty gadasz "Polacy to, Polacy tamto".
                  • institoris1 do frustrata xiazeluka 17.07.03, 03:28
                    Fakty dotyczace zbrodni w Jedwabnem:
                    - ofiary 100% osoby narodowosci zydowskiej
                    - sprawcy 100% (minus pare- nie znam dokladnych liczb) ososby narodowosci
                    polskiej.
                    Juz samo zestawienie narodowosci ofiar i sprawcow jest dostatecznym dowodem na
                    to, ze zbrodnia w Jedwabnem to wynik konfliktu dwoch narodow i nikt z odrobina
                    rozsadku nie bedzie temu przeczyl. Nasuwa sie oczywiscie sprawa
                    odpowiedzialnosci za ta zbrodnie i dla mnie jest oczywistym, ze narod polski
                    ponosi moralna odpowiedzialnosc za te zbrodnie, juz chociazby dlatego, ze
                    wychowal ludzi dla ktorych kwestie narodowosciowe byly jednym z motywow
                    dokonania zbrodni. Czyli, ze cos w tej wspolnocie, jaka sa Polacy, w
                    wartosciach jakie ta wspolnota poszczegolnym swoim czlonkom wpajala bylo z
                    gruntu falszywe, bo doprowadzilo w konsekwencji do popelnienia zbiorowej
                    zbrodni. Nie ma to nic wspolnego z odpowiedzialnoscia prawna za to zdarzenie;
                    odpowiedzialnosc ponosza Ci, ktorzy zbrodni tej bezposrednio dokonali. Prawo i
                    moralnosc, a takze odpowiedzialnosc moralna i prawna to dwie rozne rzeczy.
                    Przynajmniej dla mnie, bo odnosze wrazenie, ze dla Ciebie to jedno, ze te
                    pojecia Ci sie myla.
                    Do czego zdolne jest prawo, a raczej gdzie leza jego granice, widac wyraznie
                    na przykladzie osadzenia zbrodni i zbrodniarzy III Rzeszy. Majac na uwadze
                    ogrom zbrodni dokonanych jest oczywistym, ze liczba aktywnie w niej
                    uczestniczach byla nieporownanie wieksza niz liczba ostatecznie skazanych.
                    Czy byloby dla nas do przyjecia, gdyby poprzestac tylko i wylacznie na wyrokach
                    sadowych, czy mozliwe jest w tym wypadku zaakceptowanie przez ofiary
                    twierdzenia, ze " winni zostali ukarani- sprawa zamknieta", ze panstwo i
                    niektore organizacje uznane zostaly za zbrodnicze?
                    Czy zwalnia to Niemcow od odpowiedzialnosci moralnej za te zbrodnie?
                    Przyjmujac Twoja optyke musialbym dojsc do wniosku, ze tak jest w
                    rzeczywistosci, bo wszystkie Twoje prawne konstrukcje, regulki tyczace narodu i
                    odpowiedzialnosci zmierzaja dokladnie w tym kierunku. Sam wymiar zbrodni nie ma
                    tutaj wiekszego znaczenia- chodzi o zasade.
                    Ty sobie luka mozesz negowac, ze istnieje cos takiego jak moralna
                    odpowiedzialnosc narodu za zbrodnie popelnione przez poszczegolnych osobnikow
                    wzgledem narodu innego-Twoje prawo i Twoja glupota- nic mi do tego.
                    Podobna Twojej postawie preferewona byla w Jugoslawii po wojnie. Tam tez nikt
                    nie czul sie moralnie odpowiedzialny za wzajemne wyrzynanie sie podczas wojny,
                    wszyscy dostrzegali jedynie swoje krzywdy, a chec do pojednania i wybaczenia
                    sobie wzajemnie rownala sie zero. Efektem takiej postawy byla kolejna rzez.
                    Mozna tak dajej, czemu nie- gatunek ludzki jest na tyle witalny, ze z pewnoscia
                    przetrwa kolejne potkniecia tego typu.
                    • xiazeluka Do komunisty etycznego institorisa pierwszego 17.07.03, 08:29
                      institoris1 napisał:

                      > Fakty dotyczace zbrodni w Jedwabnem:
                      > - ofiary 100% osoby narodowosci zydowskiej
                      > - sprawcy 100% (minus pare- nie znam dokladnych liczb) ososby narodowosci
                      > polskiej.
                      > Juz samo zestawienie narodowosci ofiar i sprawcow jest dostatecznym dowodem
                      na
                      > to, ze zbrodnia w Jedwabnem to wynik konfliktu dwoch narodow i nikt z
                      odrobina rozsadku nie bedzie temu przeczyl.

                      Niestety, Ty nie masz nawet tej odrobiny.

                      Przyjmijmy dla uproszczenia, że w Jedwabnem zginęło 100% Żydów z rąk bandy
                      złozonej w 100% z Polaków. Czy Twoje "rozsądne" orzeczenie jest prawdziwe?
                      Oczywiście, że nie.

                      Twój wulgarny błąd logiczny polega na tym, że pomyliłeś NARÓD z MIESZKAŃCAMI
                      Jedwabnego.

                      MIESZKAŃCY Jedwabnego wchodzą w skład NARODU, ale NARODEM nie są MIESZKAŃCY
                      Jedwabnego!

                      Gdyby przyjąć Twoją konstrukcję za "rozsądną", to za stronę w tym konflikcie
                      musiałbys uznać np. siebie, pozującego na "uczciwego" SS-Snajperfuehrera,
                      mieszkańców Pcimia oraz mniejszość polską w Australii. Wszyscy oczywiście
                      niczego wspólnego z wydarzeniami w Jedwabnem nie mają, zatem nie mozna mówić o
                      konflikcie NARODÓW, kretynie. Napisałem o tym w poście otwierającym wątek,
                      potem kilka razy powtórzyłem - ale jak widać edukowanie ograniczonych umysłowo
                      to ciężki kawałek chleba. Zrozumienie pojęć elementarnych przekracza możliwości
                      poznawcze amatorów odpowiedzialności zbiorowej tkwiących w azjatyckiej
                      moralności i mentalności stadnej.

                      Powtórzmy - MIESZKAŃCY Jedwabnego to nie naród polski, ani nawet jego
                      reprezentacja. Kumasz wreszcie?

                      > Nasuwa sie oczywiscie sprawa
                      > odpowiedzialnosci za ta zbrodnie i dla mnie jest oczywistym, ze narod polski
                      > ponosi moralna odpowiedzialnosc za te zbrodnie, juz chociazby dlatego, ze
                      > wychowal ludzi dla ktorych kwestie narodowosciowe byly jednym z motywow
                      > dokonania zbrodni.

                      Kolejna bzdura. Wspólnota plemienna nie jest kategorią etyczną, barbarzyńco.

                      Kogo wychowywał potomek emigrantów polskich w USA w trzecim pokoleniu? Co ma
                      wspólnego z mordercami z jedwabnego Polonia w Argentynie, osiadła tam w połowie
                      XIX wieku? Na czym polega odpowiedzialność narodu polskiego za towarzysza
                      Dzierżyńskiego, który, jak każdy prawdziwy komunista, odrzucał narodowość na
                      korzyść internacjonalizmu i klasowości? Twierdzisz, że naród polski, żyjący pod
                      trzema zaborami oraz w rozproszeniu na całym świecie, odpowiada za zbrodnie
                      szefa Czerezwyczajki?

                      > Czyli, ze cos w tej wspolnocie, jaka sa Polacy, w
                      > wartosciach jakie ta wspolnota poszczegolnym swoim czlonkom wpajala bylo z
                      > gruntu falszywe, bo doprowadzilo w konsekwencji do popelnienia zbiorowej
                      > zbrodni.

                      "Zbiorowej zbrodni" w sensie narodowej, tak? Czyli za Jedwabne odpowiada np.
                      Adam Michnik? A może Mieszko I, wszak od niego mówimy o Polsce? A może twórcy
                      konfederacji warszawskiej z 1573 r., gwarantującej w Rzeczpospolitej swobodę
                      wyznania? To te wartości tolerancyjne są "z gruntu fałszywe"? A propos -
                      powiedz wprost, że cały NARÓD polski podziela te "fałszywe" wartości. I nie
                      zapomnij wspomnieć, jak udało Ci się przepytać wszystkich, którzy są Polakami
                      lub za takich się uważają względnie są nimi formalnie (Olisadebe, Krasenkow
                      albo McNaull są współodpowiedzialni, twierdzisz?).

                      Ciągnąć tę wyliczankę można w nieskończoność, ale robienie z Ciebie idioty nie
                      jest specjalnie zabawne. Można jedynie bezradnie się zadumać, skąd się biorą
                      idioci Twojego pokroju.

                      > Nie ma to nic wspolnego z odpowiedzialnoscia prawna za to zdarzenie;
                      > odpowiedzialnosc ponosza Ci, ktorzy zbrodni tej bezposrednio dokonali.

                      Czyli kto - 40 kryminalistów czy cały NARÓD? Nawet nie potrafisz być
                      konsekwentny...

                      > Przynajmniej dla mnie, bo odnosze wrazenie, ze dla Ciebie to jedno, ze te
                      > pojecia Ci sie myla.

                      Tobie się mylą - stosowanie odpowiedzialności zbiorowej świadczy o wyjątkowo
                      parszywych standardach moralnych.

                      > Do czego zdolne jest prawo, a raczej gdzie leza jego granice, widac wyraznie
                      > na przykladzie osadzenia zbrodni i zbrodniarzy III Rzeszy. Majac na uwadze
                      > ogrom zbrodni dokonanych jest oczywistym, ze liczba aktywnie w niej
                      > uczestniczach byla nieporownanie wieksza niz liczba ostatecznie skazanych.

                      Czy zbrodnie popełniał NARÓD niemiecki czy funkcjonariusze lewicowego reżimu
                      hitlerowskiego? Czyli za Auschwitz odpowiadają np. Niemcy na emigracji,
                      walczący z nazistowską dyktaturą?

                      > Czy byloby dla nas do przyjecia, gdyby poprzestac tylko i wylacznie na
                      wyrokach
                      > sadowych, czy mozliwe jest w tym wypadku zaakceptowanie przez ofiary
                      > twierdzenia, ze " winni zostali ukarani- sprawa zamknieta", ze panstwo i
                      > niektore organizacje uznane zostaly za zbrodnicze?

                      Kolego, Ty wyraźnie nie panujesz nad tym, co tutaj wypisujesz. Zdecyduj się
                      wreszcie, kogo oskarżasz - NARÓD, PAŃSTWO czy "niektóre" ORGANIZACJE? Dla
                      ułatwienia dodam, że nie są to pojęcia tożsame.

                      > Czy zwalnia to Niemcow od odpowiedzialnosci moralnej za te zbrodnie?

                      Których Niemców? Tych mordujących czy tych czynnie walczących z reżimem tow.
                      Hitlera? Czy Ryszard Sorge jest moralnie odpowiedzialny za zbrodnie NSDAP?

                      > Przyjmujac Twoja optyke musialbym dojsc do wniosku, ze tak jest w
                      > rzeczywistosci, bo wszystkie Twoje prawne konstrukcje, regulki tyczace narodu
                      i odpowiedzialnosci zmierzaja dokladnie w tym kierunku.

                      NARÓD nie odpowiada za nic, ponieważ nie jest to grupa ludzi jednorodna, nie
                      jest skupiona na jednym terytorium, nie podlega jednakowym prawom, nie ma
                      wspólnego zdania w żadnej kwestii i tak dalej.

                      > Ty sobie luka mozesz negowac, ze istnieje cos takiego jak moralna
                      > odpowiedzialnosc narodu za zbrodnie popelnione przez poszczegolnych osobnikow
                      > wzgledem narodu innego-Twoje prawo i Twoja glupota- nic mi do tego.

                      Ty jesteś głupek - gdyby przyjąć Twoją komunistyczną konstrukcję
                      odpowiedzialności zbiorowej oznaczałoby to, że jesteś odpowiedzialny za
                      zbrodnie tow. Dzierżyńskiego. Jazda, na kolana, błagać "naród radziecki" za
                      postępki tego łajdaka!

                      > Podobna Twojej postawie preferewona byla w Jugoslawii po wojnie. Tam tez nikt
                      > nie czul sie moralnie odpowiedzialny za wzajemne wyrzynanie sie podczas
                      wojny,
                      > wszyscy dostrzegali jedynie swoje krzywdy, a chec do pojednania i wybaczenia
                      > sobie wzajemnie rownala sie zero. Efektem takiej postawy byla kolejna rzez.

                      Do tej pory wypisywałeś głupoty, teraz zaczynasz bełkotać, mój miły.

                      > Mozna tak dajej, czemu nie- gatunek ludzki jest na tyle witalny, ze z
                      pewnoscia przetrwa kolejne potkniecia tego typu.

                      O, to juz nie NARÓD polski, ale cały "gatunek ludzki"? Coraz lepiej, półgłówku.
                      • institoris1 do luki 17.07.03, 23:45
                        cala Twoja odpowiedz nie na temat. Przeczytaj jeszcze raz i napisz cos
                        sensownego.
                        • Gość: luka Re: do krętacza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 13:40
                          institoris1 napisał:

                          > cala Twoja odpowiedz nie na temat. Przeczytaj jeszcze raz i napisz cos
                          > sensownego.

                          Mój drogi, sprawa jest bardzo prosta - jesteś amatorem stosowania
                          odpowiedzialności zbiorowej.

                          Jeśli ja się mylę, to łaskawie wytłumacz, jakim sposobem "naród" może być
                          odpowiedzialny jednocześnie za czyny Romana Dmowskiego i tow. Feliksa
                          Dzierżyńskiego.
                          • institoris1 Re: do krętacza 21.07.03, 22:19
                            Umowmy sie, ze od udawadniania w tym watku jestes Ty. Ja nie chcialem Ci
                            niczego udowadniac, a jedynie namawialem Cie, zebys na temat odpowiedzialnosci
                            i przeprosin spojrzal z innej perspektywy niz dotychczas, zebys problemu winy i
                            odpowiedzialnosci nie zawezal jedynie do kwestii fomalno-prawnych.
                            Wyrazilem watpliwosc, czy fakt wymordowania przez grupe osob narodowosci
                            polskiej, grupy osob narodowosci zydowskiej, to wynik konfliktu lokalnego
                            wystepujacego jedynie w Jedwabnem (jak chchesz Ty), czy byl to moze wynik
                            konfliktu miedzy tymi dwoma spolecznosciami, wystepujacego na terenie
                            zamieszkalym wspolnie przez te dwa narody (wersja moja). W dalszym ciagu
                            interesuje mnie Twoje zdanie...

                            Wyrazilem watpliwosc, czy najwazniejszym, a wlasciwie jedynym kryterium musi
                            byc wasko pojmowana racja stanu (kierowanie sie jedynie prawem miedzynarodowym
                            i slownikowymi regulkami tyczacymi narodu, obywatela itd.). Bylem zdania, ze w
                            sytuacji kiedy suwerennosc Polski nie jest zagrozona, ani nie jest zagrozone
                            zycie jej obywateli, kwestie moralne, tudziez wizja jakiegos pokojowego
                            wspolzycia w przyszlosci, moglyby odgrywac jakas role w pojmowaniu racji stanu.
                            Ewentualnie, ze wizerunek Polski w swiecie powinien odgrywac jakas role. O tym
                            nie napisales nic.

                            Jestem zdania, ze Twoj sposob podejscia do problemu jest malo przydatny w
                            odniesieniu do przyszlosci, ze powoduje iz zaprzeszle konflikty przenoszone sa
                            we wspolczesnosc i w efekcie moga prowadzic do ponownych wybuchow nienawisci na
                            tle narodowym.
                            O tym tez nie napisales nic.

                            Wlasciwie to piszemy caly czas o roznych sprawach I nie widze wiekszego sensu
                            by ciagnac te dyskusje dalej. Ja ze swojej strony chetnie przyznaje Ci racje w
                            tym co piszesz, moje zastrzezenia dotycza perspektywy z ktorej to robisz.
                            Pozostaje oczywiscie przy mojej wspolodpowiedzialnosci moralnej .

                            Na koniec krotki cytat z przemowienia prezydenta Niemiec przed Knessetem (jest
                            zawsze interesujacym jak inni podchodza do problemow, ktore nas zajmuja)

                            „ W obliczu ludu Izraela sklaniam sie w pokorze przed pomordowanymi [....]
                            Prosze o wybaczenie tego, co uczynili Niemcy, w imieniu moim, mojej generacji,
                            a takze z woli naszych dzieci i wnukow, ktorych przyszlosc chcialbym widziec
                            wspolna z dziecmi Izraela.
                            [...] Zycie bez swiadomosci przeszlosci nie isnieje. Przeznaczenie
                            nadchodzacych generacji jest zawsze zwiazane z tymi, ktorzy odeszli.
                            Prezydent Weizmann , w swoim godnym zastanowienia przemowieniu przed
                            Bundestagiem w roku 1996 [....] otworzyl nam oczy na te kontynuacje. Dla Zydow
                            jest ona zrozumiala sama przez sie. Ale i my w Niemczech i Europie, z nasza
                            calkowicie rozna historia, nie mozemy dopuscic, by tak pojeta kontynuacja,
                            poszla w zapomnienie. Chcialbym tutaj zacytowac z jego mowy fragment tyczacy
                            ludu Izraela, poniewaz nie potrafie tego lepiej wyrazic:

                            „... 150 generacji przeminelo od czasu slupow ognistych towarzyszacych wyjsciu
                            z Egiptu, do czasu slupow dymu Holokaustu. I ja, urodzony z potomkow Abrahama,
                            w krainie Abrahama, bylem wszedzie obecny...
                            ...I tak jak ja towarzyszylem im wszedzie i zawsze, tak moi ojcowie towarzysza
                            mi teraz i stoja dzisiaj tutaj, obok mnie”
                            [...]
                            Obrazy mordow, za ktore Niemcy sa odpowiedzialni, beda towarzyszyly narodowi
                            niemieckiemu w przyszlosci [....]
                            Mozliwe, ze wine osobista zabrali zbrodniarze ze soba do grobu. Nastepstwa
                            winy, ktora podwazyla podstawy ludzkiej etyki, ponosza nastepne generacje.
                            Wiedza o tym , byla na dlugo przed Holokaustem, zapisana w naszych wspolnych
                            judaistycznych i chrzescjanskich tradycjach; byla to podstawa naszej
                            europejskiej etyki.
                            Dzisiaj przepelnia nas troska, jak przyszle generacje obchodzic sie beda z
                            winami ich ojcow.
                            Musimy naszym dzieciom te zaleznosci nieustannie tlumaczyc.[....]
                            Wiedza o tym musi zostac przekazana w rece mlodych, bo nadejdzie czas, kiedy
                            naoczni swiadkowie beda martwi.

                            Jestesmy to winni takze tym Niemcom, ktorzy w momencie proby, mieli odwage
                            postapic wlasciwie.[...]“

                            Polecam szczegolnej uwadze ostatnie zdanie z cytatu Rau´a, a takze
                            interpretacje wspolnoty dokonanej przez Weizmann`a.

                            I to wlasciwie juz wszystko, co mialem do powiedzenia w tym watku.




                            • Gość: luka Re: do notorycznego krętacza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 12:49
                              institoris1 napisał:

                              Inne kwestie odpowiedzialności, poza formalno-prawnymi, nie istnieją. O tym
                              napisalem w poście otwierającym. Jeżeli natomiast są kanalie, takie jak Ty,
                              które mimo to chcą stosować odpowiedzialność zbiorową, to istotnie im się może
                              wydawać, że jakaś zbiorowość może być za coś odpowiedzialna - tak jak narodowi
                              socjaliści uważali, że istnieje coś takiego jak kwestia żydowska i ktorą to
                              kwestię należy koniecznie rozwiązać.

                              Piszesz, że interesuje Cię "nadal" moje zdanie o konflikcie dwóch narodów - co
                              oznacza, że niczego nie pojąłeś, chociaż skarżyłeś się, że ciągle powtarzam ten
                              sam argument.
                              Powtórzę po raz 5763807 - "narody" nie są za nic odpowiedzialne, ponieważ nie
                              ma takiej możliwości, by każdy czlonek narodu byl odpowiedzialny za poczynania
                              każdego innego czlonka tej zbiorowości (jak 2-miesięczne niemowlę może
                              odpowiadać za czyny jakiegoś innego Polaka z kraju za oceanem???). Wspólnota
                              plemienna nie jest kategorią moralną - przepisz to sobie 1000 razy, to może
                              wreszcie to pojmiesz i przestaniesz zadawać nonsensowne pytania. Zadając je
                              automatycznie stajesz się etycznym komunistą.

                              Podalem kilka przykładów absurdalności stosowania narodowej odpowiedzialności
                              zbiorowej - co zręcznie pominąłeś milczeniem. Nie umiałeś znaleźć odpowiedzi
                              (bo jej nie ma), prawda?

                              Przy okazji - zdanie "konflikt miezy dwoma narodami" zamieszkującymi Jedwabne
                              jest po prostu idiotyczne: miasto to zamieszkiwali przedstawiciele obu tych
                              narodów, a nie całe narody! Tego też nie potrafisz pojąć, ptasi móżdżku,
                              chociaż zwracałem Ci już uwagę, że popełniasz wulgarny błąd logiczny,
                              polegający na utożsamieniu populacji miasta z całym narodem.

                              O jakiej znowu racji stanu bredzisz, obłąkany gebelsie? Przecież to następstwo
                              przyjęcia fałszywych przesłanek, a nie przyczyna! No i nie kłam, że niczego o
                              tym nie pisałem - stwierdzilem wyraźnie kilka razy, że przyjmowanie
                              odpowiedzialności za nie swoje zbrodnie (przepraszactwo), siłą rzeczy miesza
                              nas (czyli Polskę - a nie naród!) w tę zbrodnię...

                              Kolejna Twoja teza - o wmniecaniu nienawiści - jest znowu idiotyczna. Toż Ty
                              przecież jątrzysz, a nie ja. Ja wzywam do opamietania, Ty usilnie usiłujesz
                              siać niezgodę, nazisto. Stosowanie przez Ciebie kryterium rasowego jest tego
                              najlepszym dowodem: chcesz pociągnąć do odpowiedzialności cały naród, ja tylko
                              sprawców.

                              Na koniec, poproszę Cię, Azjato, o potwierdzenie: 2-miesięczne polskie niemowlę
                              urodzone w Pcimiu jest odpoiedzialne za morderstwo dokonane przez innego Polaka
                              ww Nowym Jorku. Potwierdzasz, amatorze stosowania odpowiedzialności zbiorowej?

                              Wypowiedź Raua jest, pominąwszy głupotę niektórych sformułowań, nie na temat -
                              RFN jest prawną sukcesorką III Rzeszy i jako państwo naturalnie odpowiada za
                              postępowanie rządu i funkcjonariuszy reżimu w przeszłości. Polska stroną w tym
                              konflikcie nie jest. Podobnie jak narody polskie i niemieckie.
            • Gość: Ania Re: Do stroskanej pani Anii IP: 213.46.162.* 16.07.03, 08:18
              institoris1 napisał:

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              >
              > > To jest panski tekst, jest pan wdzieczny Kwasniewskiemu za przeprosiny
              > >czyli czuje sie pan winny.
              > >Czy zgodzilby sie pan z wlasnej kieszeni placic
              > > odszkodowania rodzinom ofiar?
              > > Czy zgodzilby sie pan rowniez isc do wiezienia?Bo zdaje sie, ze jak jest w
              > ina
              > > to powinna byc i kara.
              >
              > Ja prosze Pani czuje sie moralnie wspolodpowiedzialny, a nie winny. Dostrzega
              > Pani roznice?

              ***********Wspolodpowiedzialnosc moralna za zbrodnie.Kogo moze dotyczyc?
              Kogos kto nie mordowal ale do zbrodni namawial.
              Czyzby to byl panski przypadek?
              Czy czuje sie pan wspolodpowiedzialny moralnie za kazdego polskiego bandziora?


              Wspolodpowiedzialny dlatego, ze zbrodni w Jedwabnem dokonali Polacy (albo byli
              >
              > wspouczestnikami, ponosza wine calkowita lub czesciowa, dokonali tego z
              wlasnej
              >
              > woli lub sprowokowani przez okupanta, dokonali tej zbrodni jako akt zemsty za
              > rzekome lub nie winy czlonkow spolecznosci zydowskiej z czasow okupacji
              > sowieckiej i czasow wczesniejszych, kierowani powszechnym lub nie
              > antysemityzmem- moze sobie Pani wybrac dogodna dla siebie wersje- jedno dla
              > mnie jest pewne; nie dokonali tej zbrodni pod przymusem).
              **********
              Wiec jeszcze raz pytam, czy czuje sie pan wspolodpowiedzialny moralnie za
              kazdego polskiego bandyte , gwalciciela itd..?
              **************

              Nie dokonali tej
              > zbrodni w imieniu moim ani Narodu polskiego, ale sam fakt, ze byli to moi
              > rodacy, powoduje iz czuje sie moralnie wspolodpowiedzialny (czego wyrazem sa
              > przeprosiny, a takze prosba o wybaczenie).
              >
              *********
              Wiezienia mamy pelne, byl tu watek o ojcu, ktory zabil czworke wlasnych dzieci,
              czy tez czuje sie pan wspolodpowiedzialny moralnie, czy bedzie pan przepraszal
              i prosil o wybaczenie w Jego omieniu?
              °°°°°°°°°°°



              Pisze Pani, ze " jak jest wina to powinna byc i kara". Moja perspektywa jest
              > nieco inna, okreslilbym tak: jesli zaistniala zbrodnia, to istnieja
              > zbrodniarze.
              > Tymi zbrodniarzami w Jedwabnem byli (jak dla mnie moze byc "miedzy innymi")
              > Polacy.

              ***********I co z tego?


              Sama zbrodnia w Jedwabnem to zastosowanie wobec spolecznosci
              > zydowskiej, jakoby obcej w naszej "grecko-rzymsko-chrzescjanskiej tradycji",
              > odpowiedzialnosci zbiorowej, zbrodnia dokonana przez zadny krwi, kierujacy
              sie
              > najnizszymi pobukami motloch. Polski motloch prosze Pani.
              > Moja perspektywa jest taka, ze zbrodniom nalezy zapobiegac, a pierwszym
              krokiem
              >
              > w tym kierunku jest, przypilnowac, zeby z naszej strony cos takiego sie nie
              > powtorzylo.
              *********
              Cos mi zgrzyta z ta odpowiedzialnoscia zbiorowa,niby jest pan przeciw ale
              stosuje ja pan w stosunku do Polakow-wiec jak to jest?
              ***********
              A w tym miesci sie min. prosba o wybaczenie naszych win.
              >
              ********
              Prosze wypowiada sie w swoim imieniu, -ja nie czuje sie winna.
              *************

              Tego haniebnego zdarzenia nikt z naszej wspolnej historii nie wymaze, choc
              > przekonany jestem, ze niewielu Polakow sie z ta zbrodnia identyfikuje.
              >
              *************
              No i bardzo dobrze, jak moge sie identyfikowac ze zbrodnia,o ktorej nie mialam
              pojecia?

              **********
              Przeprosiny naleza sie ofiarom i ich rodzinom, przeprosiny to takze deklaracja
              > tyczaca przyszlosci.

              ***********
              Bzdura totalna- przeprosiny to deklaracja dotyczaca przyszlosci?
              Po pierwsze przeprasza pan za cos czego pan nie zrobil, i twierdzi pan, ze to
              deklaracja, ze nikt juz czegos takiego nie zrobi-jest pan jasnowidzem?
              *************

              > W tym kontekscie jest dla mnie mniej istotne, czy sam fakt przeprosin
              zostanie
              > w jakis sposob wykorzystany przeciwko Polsce lub Polakom, czy obraz Polski w
              > swiecie na tym ucierpi lub nie (moim zdaniem nie ucierpi). Wszelkie aspekty
              > prawne nie sa dla mnie w tym kontekscie rostrzygajace; przeprosiny skierowane
              > sa do ofiar i aspekt moralny jest tutaj dla mnie wazniejszy.

              *********
              Czyli tylko panskie zdanie sie liczy, , przeprosiny skierowane do ofiar- ofiary
              prosze pana to juz nie zyja .

              *********
              Nie mam zamiaru
              > rozpatrywac tego zjawiska z perspektywy ksiegowego, ktora to prezentuje tutaj
              > paru dyskutantow. Potrafie to zrozumiec choc ubolewam nad tym.
              >
              **********
              A tu nie zalapalam o jaka ksiegowosc znow chodzi?Nad czym pan tak ubolewa?
              **********

              > > Druga sprawa, w Jedwabnym byli tez ludzie , ktorzy narazali swoje zycie
              > >ratujac
              > > Zydow, czy to, ze oni wykazali sie odwaga, narazali swoje zycie i swoich
              > > rodzin, rowniez policzy sobie pan jako zasluge?
              >
              > Jak juz pisalem, w ksiegowego bawic sie nie bede. Fakt, ze wsrod mieszkancow
              > Jedwabnego byli ludzie gotowi narazic swoje zycie dla ratowania innych napawa
              > mnie duma i nadzieja. I pisze to z mojej, poskiej perspektywy.
              > *******
              A z czego pan jest znow dumny?To pan narazal zycie swoje i swojej rodziny?
              >*********
              > > Czy za poswiecenie jednostek ktos dziekuje calemu narodowi?
              >
              > A co mnie to obchodzi czy ktos dziekuje czy nie.

              Zlapal sie pan w pulapke prosze pana.Potepia pan niby odpowiedzialnosc zbiorowa
              ale sam pan ja stosuje.
              Czuje sie pan wspolodpowiedzialny za winy jakiejs zbiorowosci, i dumny z powodu
              czynow szlachetnych.
              Pytanie nie dotyczylo tego czy ktos dziekuje tylko komu dziekuje.




              Jesli to dla Pani istotne, to
              > prosze sobie samej poszukac odpowiedzi na to pytanie.
              >
              Ja odpowiedz znam.Za czyny jednostek dziekuje sie jednostkom a nie calemu
              narodowi, wiec za winy jednostek tez niemozna obarczac calego narodu.

              > > To tyle do przemyslenia.
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              • institoris1 Re: Do stroskanej pani Anii 16.07.03, 12:21
                Gość portalu: Ania napisał(a):


                > Zlapal sie pan w pulapke prosze pana.Potepia pan niby odpowiedzialnosc
                zbiorowa
                >
                > ale sam pan ja stosuje.
                > Czuje sie pan wspolodpowiedzialny za winy jakiejs zbiorowosci, i dumny z
                powodu
                >
                > czynow szlachetnych.
                > Pytanie nie dotyczylo tego czy ktos dziekuje tylko komu dziekuje.


                Cholernie sie przejalem ta pulapka i pewnikiem trza mi bedzie sie obwiesic.


                > Jesli to dla Pani istotne, to
                > > prosze sobie samej poszukac odpowiedzi na to pytanie.
                > >
                > Ja odpowiedz znam.Za czyny jednostek dziekuje sie jednostkom a nie calemu
                > narodowi, wiec za winy jednostek tez niemozna obarczac calego narodu.

                O dziekuje. Ja tez juz znam, tylko, ze ta wiedza jest mi niepotrzebna...
    • watto dość tych bredni! 15.07.03, 18:40

      > zamieszkującą te terytorium. Odpowiedzialność za ofiary tych zdarzeń ponosi
      > III Rzesza oraz bezpośredni sprawcy z organizacji OUN-UPA. OUN i UPA nie były
      > de iure podmiotami prawa międzynarodowego, nie były uznawana przez żaden
      > rząd, nie sprawowały formalnej władzy nad jakimkolwiek terytorium, nie
      > istniał również żaden rząd ukraiński, który zawiadywałby tymi organizacjami.
      > Były to zatem organizacje zrzeszające ludzi o określonych poglądach, coś w
      > rodzaju Al-Kaidy z tryzubem w tle. Między nimi a obecnym państwem o nazwie
      > Ukraina nie zachodzi żadne iunctim.


      Ale OUN i UPA sprawowały władzę de facto. I powinny być potępione przez
      prezydenta polskiego i ukrainskiego.
      Nie oczekuję słowa "przepraszam" od prezydenta Ukrainy, jeżeli nie poczuwa sie
      do moralnego związku z OUN. Spodziewam sie od niego odciecia od tej zbrodniczej
      organizacji.

      A teorie Mikkego o braku związku miedzy narodami i panstwami można sobie
      darować. Kabaretu w polityce mamy już aż za dużo.


      • xiazeluka Re: dość tych bredni! 16.07.03, 07:34
        watto napisał:

        > Ale OUN i UPA sprawowały władzę de facto. I powinny być potępione przez
        > prezydenta polskiego i ukrainskiego.

        Następny, który ma problemy z odróżnieniem słów "naród" i "państwo"
        (organizacja).

        > A teorie Mikkego o braku związku miedzy narodami i panstwami można sobie
        > darować. Kabaretu w polityce mamy już aż za dużo.

        Można sobie darować, bo co? "Państwo" i "naród" to pojęcia tożsame? Czyli
        istniał do niedawna naród radziecki, tak?
        • watto Re: dość tych bredni! 16.07.03, 16:29

          > > A teorie Mikkego o braku związku miedzy narodami i panstwami można sobie
          > > darować. Kabaretu w polityce mamy już aż za dużo.
          >
          > Można sobie darować, bo co? "Państwo" i "naród" to pojęcia tożsame? Czyli
          > istniał do niedawna naród radziecki, tak?


          Ja mam wrażenie, że podobnie jak Mikke prezentujesz logikę ksieżycową...
          Związki pomiedzy dwoma obiektami mogą być rozmaite. Nie musi to być tożsamosc.

          Np. rodzina i dom to nie są pojęcia tożsame, ale scisle związane.


          A w przypadku OUN nie ma nawet problemu... Wtedy nie było panstwa ukrainskiego.
          Była tylko organizacja narodowa (nacjonalistyczna), która popełniała zbrodnie w
          imieniu narodu.
          Naród ukrainski musi sie albo od tej organizacji odciąć, albo wziąc na siebie
          winę za zbrodnie przez nią popełnione.

          Jak widać logika jest prosta. A Mikke powinien pouczyć sie logiki.
          • xiazeluka Re: dość tych bredni! 16.07.03, 16:39
            watto napisał:

            > Ja mam wrażenie, że podobnie jak Mikke prezentujesz logikę ksieżycową...
            > Związki pomiedzy dwoma obiektami mogą być rozmaite. Nie musi to być tożsamosc.

            Ale mowa tu właśnie o państwach i narodach - które to pojęcia Ty łączysz.
            To jak, istniał naród radziecki?

            > Np. rodzina i dom to nie są pojęcia tożsame, ale scisle związane.

            Nie są ściśle związane, ponieważ rodzina i dom (budynek, miejsce zamieszkania)
            to nie to samo co "dom rodzinny".

            > Była tylko organizacja narodowa (nacjonalistyczna), która popełniała zbrodnie
            w imieniu narodu.

            Nie "w imieniu", a ewentualnie uzurpując sobie takie prawo. Jednak robienie z
            tego powodu wyrzutów Ukraińcom jest absurdalne:
            1. Naród ukraiński nie dał UON mandatu na reprezentowanie siebie
            2. Nie istnieje możliwość, by naród taki mandat komukolwiek mógł dać, bowiem
            kto/co jest przedstawicielem wszystkich członków plemienia i od kiedy taka
            zbiorowość ma jednakowe poglady w dowolnym temacie?

            Jeśli Ty i paru twoich kamratów zaczniecie mordować turystów z Niemiec
            obwieszczając publicznie, iż robicie to w imieniu narodu polskiego - to wynika
            stąd jakaś odpowiedzialność moralna dla mnie?

            > Naród ukrainski musi sie albo od tej organizacji odciąć, albo wziąc na siebie
            > winę za zbrodnie przez nią popełnione.

            Cały naród ukraiński? Czyli także rodziny ofiar bandytów z UPA, którzy zostali
            zabici przez własnych ziomków za pomoc Polakom? No i dlaczego w ogóle 18-letni
            Ukrainiec ma brać na siebie winy popełnionego przez jego dziadka 60 lat temu,
            obłąkany komunisto?

            > Jak widać logika jest prosta.

            Mój drogi, Ty nie masz zielonego pojęcia o logice, a Twoje wiadomości są nadal
            na poziomie kiepskiego liceum (to jak, podtrzymujesz opinię, że gdyby nie kanał
            La Manche i Ocean Atlantycki to Niemcy podbiłyby Wielką Brytanię i USA?).
            • watto Re: dość tych bredni! 17.07.03, 18:20

              > > Była tylko organizacja narodowa (nacjonalistyczna), która popełniała zbrod
              > nie
              > w imieniu narodu.
              >
              > Nie "w imieniu", a ewentualnie uzurpując sobie takie prawo. Jednak robienie z
              > tego powodu wyrzutów Ukraińcom jest absurdalne:
              > 1. Naród ukraiński nie dał UON mandatu na reprezentowanie siebie
              > 2. Nie istnieje możliwość, by naród taki mandat komukolwiek mógł dać, bowiem
              > kto/co jest przedstawicielem wszystkich członków plemienia i od kiedy taka
              > zbiorowość ma jednakowe poglady w dowolnym temacie?



              No to własnie piszę o alternatywie. Albo naród ukrainski odcina sie od tych
              uzurpatorów i potępia ich, albo bierze na siebie ich winę.
              Przecież to takie proste...





              (to jak, podtrzymujesz opinię, że gdyby nie kanał
              >
              > La Manche i Ocean Atlantycki to Niemcy podbiłyby Wielką Brytanię i USA?).

              Mam nadzieje, że nikt nie jest aż takim ignorantem, żeby twierdzić, że Anglia
              miałaby jakies szanse w starciu z Niemcami (nawet walczącymi na dwóch
              frontach), gdyby miała lądowe połączenie z kontynentem.

              • Gość: luka Re: dość tych bredni! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 13:45
                watto napisał:

                > No to własnie piszę o alternatywie. Albo naród ukrainski odcina sie od tych
                > uzurpatorów i potępia ich, albo bierze na siebie ich winę.
                > Przecież to takie proste...

                Co to jest ten "naród", czekisto? Jesteś nikczemnym barbarzyńcą, stosującym
                odpowiedzialność zbiorową.

                > Mam nadzieje, że nikt nie jest aż takim ignorantem, żeby twierdzić, że Anglia
                > miałaby jakies szanse w starciu z Niemcami (nawet walczącymi na dwóch
                > frontach), gdyby miała lądowe połączenie z kontynentem.

                Takie okoliczności, jak pewne trudności terenowe, bierze się pod uwagę przed
                rozpoczęciem działań zbrojnych, a nie po, ignorancie. Gdybyś był generalem, to
                zapewne Twój atak zatrzymałby się na pierwszej przeszkodzie wodnej, ponieważ
                nie spojrzałbyś na mapę ufny w swą przewagę w polu i zapomniałbyś zabrać łodzie
                i składane mosty. Takiego analfabety taktycznego jak Ty to chyba na Forum nie
                ma.
    • cs137 Na temat gniewnej reakcji Xięcialuki na mój post 15.07.03, 20:47
      Ja wcześniej w tym wątku popełniłem "życiorys" Luki
      • Gość: polishAM Re: Na temat gniewnej reakcji Xięcialuki na mój p IP: *.nas59.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 15.07.03, 23:28
        Przede wszystkim stwierdzam z satysfakcją, że Luka to brzytwa naszpikowana
        żyletkami. W zasadzie przez moment nawet myślałem, żeby skopiować jego
        sformułowania i od ręki stosować je do forumowych przepychanek. Ale można
        inaczej. Autorytatywnie stwierdzam, że Polacy nie mogli nikogo gazować ponieważ
        ten przywilej posiadali mechanicy niemieccy, którzy obsługiwali motorki
        spalinowe oraz naganiacze w opaskach z Gwiazdą Dawida. Mechanizm działania
        takiego obozu w którym jakiś tam Unterscharfuhrer SS prowadził pracę
        papierkową, a panowie z Trawników siedzieli na wieżyczkach, lub z psami
        maszerowali przy ogrodzeniu jest prosty do przewidzenia. Wewnątrz obozu
        porządek i cykl pracy był zachowany przy pomocy samych Żydów i więźniowie
        potwierdzają taki właśnie scenariusz wydarzeń. Znowu pudło Krzysiu52.
      • xiazeluka A ten idzie w zaparte... 16.07.03, 08:03
        Droga Cyniczna Szujo nr 137,

        Jeżeli masz nadzieję, że uda Ci się kolejnymi chamskimi atakami na osoby mi
        bliskie sprowokować mnie do przejechania się po Twoje Rodzinie - to muszę
        wyprowadzić Cię z błędu. Ja nie napadam na tych, którzy nie mogą się bronić. Ty
        nie masz takich zahamowań, więc dalsze uwagi na temat mojego słownictwa możesz
        sobie darować - parszywość charakteru nie przejawia się mocnymi
        sformułowaniami, ale obleśnymi insynuacjami, których nie zakamufluje ozdoba
        sztukateria wyszukanego słownictwa tudzież równie spóźniona co żałosna próba
        obrócenia wszystkiego w żart. "Matka Kowalskiego dorobiła się i jeździ
        mercedesem, a przecież kiedyś sprzedawała kwiaty i to przed cmentarzem! Ha, ha,
        ha!!!" - ależ to zabawne. A opowiedziane drugi raz - jeszcze bardziej. Tak,
        satyra wymierzona w najbliższe osoby kogoś, kogo się nie lubi, istotnie robi
        piorunujące wrażenie, profesorku o moralności alfonsa.

        Widzisz, utytułowany gnojku, zapijaczony wozak może nie potrafi się wzniosle
        wysławiać, ale nikt tego od niego nie oczekuje. Natomiast od osoby na
        stanowisku, bywałego, elokwentnego (choć pustosłowego) chciałoby się usłyszeć
        coś więcej, niż prostackie napaści ad personam. W przeciwnym wypadku
        zapijaczony wozak robi jednak sympatyczniejsze wrażenie.

        Cyniczna Szuja z odległym numerem od samego początku swego pobytu na Forum
        wydała mi się trefna. Gadulstwo napadowe, trudne do uchwycenia, ale
        zostawiające przykre wrażenie fałszywe nuty w wypowiedziach, no i przede
        wszystkim rozpaczliwy brak treści w wielostronicowych wyprocawaniach naszego
        bohatera - wszystko to budziło moje podejrzenia. Profesorek zdemaskował się
        szybko sam - podobnie niezrównoważonej osoby nie było na Forum od czasów
        śLIMAKA (na przemian histeryzuje, obraża, sumituje się, znowu obraża, piskliwie
        skarży się, że nie wszyscy się z nim zgadzają itd.), a jej grubiaństwo
        dorównuje naszemu miejscowemu przyjemniaczkowi kretynowi52. Niesprowokowana
        napaść na Panią Maretinę, wulgarny atak na Mamę kolegi bykka, teraz moja
        Rodzina - to treść pisarstwa Cynicznej Szui. Mnie ani razu nie raczyl
        merytorycznie odpowiedzieć, ale jak się okazuje, wystarczyło mu to do uznania
        się za Ezopa. I to inteligentnego i dowcipnego, jak kilka razy wyraźnie
        podkreślił, gdyby ktoś miał przypadkiem jakieś wątpliwości.

        Obawiam się, że skoro normalne teksty do Ciebie nie trafiają, a mentalnie i
        intelektualnie jesteś na poziomie wspomnianego kretyna52, to nie pozostaje mi
        nic innego jak zastosować przyjętą wobec podobnych indywiduów metodę
        powodowania nimi:
        Spierdalaj z Forum, szujo.
        • Gość: Ania Re: cs137 mam prosbe IP: 213.46.162.* 16.07.03, 08:25
          Czy moglbys , czytac tytuly watkow i pisac na temat?Twoje przemyslenia na temat
          forumowiczow, ktorymi zasmiecasz watki sa juz nudne, a poza tym niesmaczne.
          .
      • mr_watchman Re: Na temat gniewnej reakcji Xięcialuki na mój p 16.07.03, 09:49
        cs137 napisała:

        > Ja wcześniej w tym wątku popełniłem "życiorys" Luki
        • cs137 ==> Mr. Watchman: no toś się Waćpan po mnie... 16.07.03, 10:33
          ... przejechał. Ulżyło? Tak? To i dobrze.
          • mr_watchman Re: ==> Mr. Watchman: no toś się Waćpan po mni 16.07.03, 10:37
            cs137 napisała:

            Och, przecież to była satyra... Każdy z IQ na poziomie truskawki w śmietanie
            by to zauważył.
            • sekretariat_pana_cs137 Re: ==> Mr. Watchman: no toś się Waćpan po mni 16.07.03, 11:09
              mr_watchman napisał:

              > cs137 napisała:
              >
              > Och, przecież to była satyra... Każdy z IQ na poziomie truskawki w śmietanie
              > by to zauważył.
              ============================================================================
              Powyższy post został skopiowany do akt Sekretariatu i zakwalifikowany jako
              sprawa trzeciorzędnej wagi, w związk z tym odpowiedź nastapi w terminie do 8
              tygodni.

              Za Pana Cs137, Sekretarz
              • mr_watchman Re: ==> Mr. Watchman: no toś się Waćpan po mni 16.07.03, 11:14
                sekretariat_pana_cs137 napisała:

                > Powyższy post został skopiowany do akt Sekretariatu i zakwalifikowany jako
                > sprawa trzeciorzędnej wagi, w związk z tym odpowiedź nastapi w terminie do 8
                > tygodni.

                Wybacz, że ziewnąłem.
    • institoris1 a tak z ciekawosci 17.07.03, 03:30
      znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil w
      Jedwabnem?
      • Gość: snajper Re: a tak z ciekawosci IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 03:46
        institoris1 napisał:

        > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil w
        > Jedwabnem?

        Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)

        Pozdrawiam

        Snajper.
        • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 03:55
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > institoris1 napisał:
          >
          > > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil
          > w
          > > Jedwabnem?
          >
          > Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)
          >
          > Pozdrawiam

          ciekawym komu sie dostanie za ten post, mnie czy Tobie? smile

          pozdrawiam i ja
          > Snajper.
          • Gość: cs137 Re: a tak z ciekawosci IP: *.client.attbi.com 17.07.03, 04:05
            institoris1 napisał:

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > institoris1 napisał:
            > >
            > > > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski
            > mowil
            > > w
            > > > Jedwabnem?
            > >
            > > Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)
            > >
            > > Pozdrawiam
            >
            > ciekawym komu sie dostanie za ten post, mnie czy Tobie? smile
            >
            > pozdrawiam i ja
            > > Snajper.

            Koledzy,
            Ja nie lubie podpisywac niczego, jesli nie mam tekstu przed oczyma
          • cs137 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 04:23
            Chlopaki,
            Znalazlem
            • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 04:51
              cs137 napisał:

              > PS. Oczywiscie, czlek bylby szczesliwszy, gdyby to nie Kwasniewski, a ktos
              > inny wyglaszal wtedy to przemowienie... Ale coz robic? Taka byla wola
              > Narodu....

              fakt, mogl to powiedziec Kwasniewski razem z Glempem, tym bardziej, ze Papierz
              stwierdzil w roku 2000, ze:"antysemityzm to grzech", ale widac Episkopat jest
              innego zdania.

              pozdrawiam
              • cs137 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 04:58
                institoris1 napisał:

                > cs137 napisał:
                >
                > > PS. Oczywiscie, czlek bylby szczesliwszy, gdyby to nie Kwasniewski, a ktos
                >
                > > inny wyglaszal wtedy to przemowienie... Ale coz robic? Taka byla wola
                > > Narodu....
                >
                > fakt, mogl to powiedziec Kwasniewski razem z Glempem, tym bardziej, ze
                Papierz
                > stwierdzil w roku 2000, ze:"antysemityzm to grzech", ale widac Episkopat
                jest
                > innego zdania.
                >
                > pozdrawiam


                Swiete slowa.

                Pozdrawiam, Cees

                PS. A co z Ciebie taki nocny Marek? A moze Ty tez z tej strony sadzawki?
                • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 05:01
                  e nie, ja z tej europejskiej...a sypiam ostatnio jakos tak dziwnie miedzy osma
                  wieczorem a pierwsza w nocysmile
                  • cs137 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 05:12
                    Sluchaj, a skad ta Twoja "ksywka", jesli wolno zapytac? Sprawdzilem wlasnie w
                    slowniku, ze "istitor" to sokolnik po lacinie, ale "institoris" to jest drugi
                    przypadek, wiec musialo by tu byc jakies ukryte znaczenie, jesli istotnie to
                    od tego lacinskiego slowa. Byc moze w jakims innym jezyku to samo slowo
                    istnieje i ma jakies inne znaczenie? Ja tylko znam angielski, w ktorym
                    institorisa nie ma.

                    Oczywiscie, jesli to sekret, to ja wycofuje moje pytanie.

                    Pewniew stanowilbys interesujacy przypadek dla mojej zony, bo ona zajmuje sie
                    zegarami biologicznymi. Zaraz by Ci pewnie zalecila melatonine.

                    Pozdrowienia, Cees
                    • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 05:15
                      cs137 napisała:

                      > Sluchaj, a skad ta Twoja "ksywka", jesli wolno zapytac? Sprawdzilem wlasnie w
                      > slowniku, ze "istitor" to sokolnik po lacinie, ale "institoris" to jest drugi
                      > przypadek, wiec musialo by tu byc jakies ukryte znaczenie, jesli istotnie to
                      > od tego lacinskiego slowa. Byc moze w jakims innym jezyku to samo slowo
                      > istnieje i ma jakies inne znaczenie? Ja tylko znam angielski, w ktorym
                      > institorisa nie ma.
                      >
                      > Oczywiscie, jesli to sekret, to ja wycofuje moje pytanie.
                      >
                      > Pewniew stanowilbys interesujacy przypadek dla mojej zony, bo ona zajmuje sie
                      > zegarami biologicznymi. Zaraz by Ci pewnie zalecila melatonine.
                      >
                      > Pozdrowienia, Cees

                      ha ha, to sprawdz jeszcze haslo Heinrich Institorissmile

                      pozdrawiam
                      • cs137 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 05:37
                        institoris1 napisał:

                        > ha ha, to sprawdz jeszcze haslo Heinrich Institorissmile
                        >
                        > pozdrawiam

                        Sprawdzilem, czesciowo zrozumialem! Narzedzie na ....! Czyzby to z powodu
                        jednej tutejszej pani co ma nick jak to slowo ktore powinno stac na miejscu
                        kropek?

                        Pozdrowienia, Cees
                        • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 23:53
                          cs137 napisała:

                          > institoris1 napisał:
                          >
                          > > ha ha, to sprawdz jeszcze haslo Heinrich Institorissmile
                          > >
                          > > pozdrawiam
                          >
                          > Sprawdzilem, czesciowo zrozumialem! Narzedzie na ....! Czyzby to z powodu
                          > jednej tutejszej pani co ma nick jak to slowo ktore powinno stac na miejscu
                          > kropek?

                          alez nie, az tak przewrotny to nie jestem..
                          Przed zalogowaniem na Forum czytalem cos M. Eckharta i tak z braku pomyslu na
                          nicka wpisalem I. (nie moglem przeciez wpisac Eckhard, bo by mnie wszyscy za
                          megalomana mieli. A Institoris to tez "chluba" zakonu dominikanow).
                          > Pozdrowienia, Cees
              • xiazeluka Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 08:41
                institoris1 napisał:

                > fakt, mogl to powiedziec Kwasniewski razem z Glempem,

                Czyli komunista i szef katolików reprezentują NARÓD polski? A co z prawicowymi
                ateistami?

                > tym bardziej, ze Papierz

                Kto taki?
                • institoris1 Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 23:49
                  xiazeluka napisał:

                  > institoris1 napisał:
                  >
                  > > fakt, mogl to powiedziec Kwasniewski razem z Glempem,
                  >
                  > Czyli komunista i szef katolików reprezentują NARÓD polski? A co z
                  prawicowymi
                  > ateistami?
                  >
                  > > tym bardziej, ze Papierz
                  >
                  > Kto taki?

                  prawicowi ateisci nie potrzebuja swojego reprezentanta, bo moga sobie wynajac
                  autobus i na kazda impreze w komplecie pojechac i sie reprezentowac samemu.
                  Aha, paru autostopowiczow tez sie jeszcze zmiesci smile)
                  • institoris1 P.S. 18.07.03, 00:07
                    Papierz to papiez (caly czas mam watpliwosci, jaka pisownia jest wlasciwa).
                    Z Twojego pytania wnioskuje, ze ta druga. Dzieki.
            • xiazeluka Zaspokoję Twoją ciekawość, szujo 17.07.03, 08:40
              cs137 napisała:

              > Przez to, ze tak powiedzial, Luka i wielu innych nie moga miec pretensji do
              > niego. Przeciez przeprosil tylko w imieniu tych, "whose conscience is
              > shattered by that crime".

              1. Przepraszać można za swoje czyny, a nie za odczuwany dyskomfort moralny.
              2. Kto dał mandat Magistrowi, do występowania w imieniu tych innych?
              3. Magister nie występował tam jako obywatel Kwaśniewski, ale urzędujący
              prezydent.
              4. Prezydent Polski nie ma żadnego powodu, by angażować godność swego urzędu w
              przepraszanie kogoś tam za zbrodnię popełnioną przed swoim urodzeniem, na
              terytorium administrowanym przez obce państwo, w sytuacji, gdy żaden urząd RP
              nie był stroną w tym wydarzeniu.

              > Zatem nie przepraszal w imieniu tych, ktorzy
              > uwazaja, ze zbrodnia w Jedwabnem nie obciaza sumienia Polaka.

              Powtórzmy - Magister występował jako prezydent RP, a nie zatroskany
              przeszłością przypadkowy człowiek.

              > Pretensje Luki sa wiec niedorzeczne.

              Są dorzeczne, głupku.

              > Kwasniewski w jego imieniu przeciez nie przepraszal, jak z tego tekstu wynika.

              O, a skąd to wiesz? Pytałeś się mnie, czy porusza mnie ta zbrodnia? Owszem,
              porusza, jak każda inna. Ale nie oznacza to, że czuję się w obowiązku kogolwiek
              przepraszać! Nie oznacza to również, że podzielając odczucia magistra udzielam
              mu zgody na występowanie w moim imieniu!
              Ty naprawdę jesteś wykładowcą akademickim czy może raczej pomocnikiem
              szatniarza? Nieumiejętność logicznego rozumowania, jaka Cię cechuje, wskazuje
              raczej na tę drugą ewentualność...

              >Taka byla wola Narodu....

              Kiedy i w jaki sposób wyrażona? Po drugie ja też jestem członkiem NARODU, ale
              takiej woli nie wyrażałem - zatem znowu napisałeś głupstwo.
              • Gość: etbl Re: Slowo "przepraszam" nie kosztuje tak wiele... IP: *.27-136-217.adsl.skynet.be 17.07.03, 10:29



                Ad1) Budujacym jest, ze odczuwasz "dyskomfort moralny", Luka.
                Tylko coz to za "understatement"!! "Dyskomfort", pisze sobie Luka! Co, swedzi
                Cie kark?

                A jednak za tym gburowatym krzykaczem Luka musi kryc sie troche sumienia
                (oczywiscie od poczatku tak podejrzewalem). Ale niezle maskujesz sie, Luka.


                Ad2)3) i 4) Mandat do przeprosin w Jedwabnem dalismy Alexandrowi
                Kwasniewskiemu my Polacy. Kwasniewski, jako demokratycznie wybrany prezydent,
                reprezentuje nas wszystkich, rowniez prawicowcow. Mozesz ubolewac nad wyborem
                Kwasniewskiego na prezydenta, ale reprezentuje on rowniez Ciebie. Ja tez nie
                glosowalem na pana Kwasniewskiego. Ale pan Kwasniewski nie musi w zadnej
                poszczegolnej sprawie konsultowac sie z jednostkami. Ani z Toba , ani ze mna.

                Luka, zwaz sobie taka paralele - osobiscie nie glosowales na konstytucje
                Polski, ani jej nie podpisywales wlasnorecznie, a obowiazuje takze Ciebie w
                swojej calosci. Poniewaz Polska jest demokracja.

                Wiec daruj sobie te pseudo wywody.

                Prezydent Kwasniewski przeprosil w imieniu narodu polskiego i dobrze, ze tak
                zrobil, poniewaz pomaga to obrazowi Polski na swiecie.

                etbl

                • xiazeluka Przeproś więc jeszcze mnie za swoje zbrodnie 17.07.03, 10:44
                  Gość portalu: etbl napisał(a):

                  > A jednak za tym gburowatym krzykaczem Luka musi kryc sie troche sumienia
                  > (oczywiscie od poczatku tak podejrzewalem). Ale niezle maskujesz sie, Luka.

                  Otwórz szafę i mów do rzeczy. Szkoda czasu.

                  > Ad2)3) i 4) Mandat do przeprosin w Jedwabnem dalismy Alexandrowi
                  > Kwasniewskiemu my Polacy.

                  Ja również jestem Polakiem i nie przypominam sobie, bym mu taki mandat dawał.
                  Przeciwnie, nawet napisąłem do Kancelarii Prezydenta list, w którym wyraziłem
                  pragnienie, aby podczas kajania się nie wiadomo za co, wymienił moje nazwisko
                  jako tego, w imieniu którego nie przeprasza.
                  Zatem nie pisz "my", ponieważ nie jesteś wszystkimi Polakami.

                  > Kwasniewski, jako demokratycznie wybrany prezydent,
                  > reprezentuje nas wszystkich, rowniez prawicowcow.

                  Reprezentuje państwo polskie, a nie naród polski! Co jest napisane w
                  konstytucji o tym urzędzie - prezydent Polski czy Polaków? Reprezentuje mnie
                  jako obywatela RP, a nie jako Polaka. Ty również nie odróżniasz obywatelstwa od
                  narodowości?

                  > Ale pan Kwasniewski nie musi w zadnej
                  > poszczegolnej sprawie konsultowac sie z jednostkami. Ani z Toba , ani ze mna.

                  Oczywiście. Ale niech wtedy nie twierdzi, że występuje w moim imieniu. Proste?

                  > Luka, zwaz sobie taka paralele - osobiscie nie glosowales na konstytucje
                  > Polski, ani jej nie podpisywales wlasnorecznie, a obowiazuje takze Ciebie w
                  > swojej calosci. Poniewaz Polska jest demokracja.

                  Raczej ochlokracja.
                  Jednakże cały ten twój wywód pozbawiony jest sensu: jeśli powołujesz się na
                  prawo, to nie możesz jednocześnie uznawać dowolnosci oficjalnych deklaracji.

                  > Wiec daruj sobie te pseudo wywody.

                  Wiec daruj sobie te pseudo wywody, dopóki nie nauczysz się odróżniać
                  pojęcia "państwo", "naród", "obywatelstwo", "narodowość", "urząd", "osoba
                  prywatna".

                  > Prezydent Kwasniewski przeprosil w imieniu narodu polskiego i dobrze, ze tak
                  > zrobil, poniewaz pomaga to obrazowi Polski na swiecie.

                  Powtórzę, ciemniaku, po raz 446830 - nikt nie ma prawa ani nawet możliwości
                  wypowiadać się w imieniu całego narodu. Dotarło?
        • Gość: Ania Re: a tak z ciekawosci IP: 213.46.162.* 17.07.03, 09:49
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > institoris1 napisał:
          >
          > > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil
          > w
          > > Jedwabnem?
          >
          > Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Snajper.


          Uczciwy to wg ciebie ten co sie identyfikuje ze zbrodniarzem?
          • Gość: snajper Re: a tak z ciekawosci IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 17.07.03, 16:00
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > institoris1 napisał:
            > >
            > > > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil
            > > > w Jedwabnem?
            > >
            > > Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)
            > >
            > > Pozdrawiam
            > >
            > > Snajper.
            >
            >
            > Uczciwy to wg ciebie ten co sie identyfikuje ze zbrodniarzem?

            A co ma wspólnego gotowość podpisania się pod słowanmi Kwaśniewskiego z
            identyfikacją ze zbrodniarzem ?????????????????????? A może Kwaśniewski jest
            według Ciebie zbrodniarzem ??????? Znów czegoś nie zrozumiałaś.

            Snajper.
            • Gość: Ania Re: a tak z ciekawosci *************************** IP: 213.46.162.* 19.07.03, 22:14
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: snajper napisał(a):
              > >
              > > > institoris1 napisał:
              > > >
              > > > > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasnie
              > wski mowil
              > > > > w Jedwabnem?
              > > >
              > > > Czyżbyś się pytał, czy sa na FA uczciwi ludzie ? smile)
              > > >
              > > > Pozdrawiam
              > > >
              > > > Snajper.
              > >
              > >
              > > Uczciwy to wg ciebie ten co sie identyfikuje ze zbrodniarzem?
              >
              > A co ma wspólnego gotowość podpisania się pod słowanmi Kwaśniewskiego z
              > identyfikacją ze zbrodniarzem ?????????????????????? A może Kwaśniewski jest
              > według Ciebie zbrodniarzem ??????? Znów czegoś nie zrozumiałaś.
              >
              > Snajper.


              Sluchaj przestan bawic sie w Helge i sugerowac, ze ja nic nie rozumiem ,
              rozumiem az za dobrze, .
              Kwasniewski adresowal cos do sumien, mnie sie akurat sumienie kojarzy z
              popelniona wina, jest cos takiego jak "wyrzuty sumienia ale ty pewnie nie wiesz
              mozna mowic , tez o czystym sumieniu.Wiec moje sumienie jest czyste i nie
              poruszone ta zbrodnia, bo nie bralam w niej udzialu.Moge potepic tych co w niej
              brali udzial, wspolczuc ofiarom ale od mojego sumienia wara.
      • Gość: polishAM Re: a tak z ciekawosci, właśnie z ciekawości IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 17.07.03, 04:17
        Czy wspominał coś o Żydach w opaskach, którzy zimą podbierali sobie robotę
        jeden drugiemu przy obsłudze pieców w krematorium w Auschwitz. Tym zmarłym,
        przypomnę nikt nie podpisywał aktu zgonu.
        • cs137 ==> Szynka: a kysz, a kysz, robolu jeden, ... 17.07.03, 04:31
          ...jedna-osma inteligencie, prostaku, niedouku! Nie przeszkadzaj w rozmowie
          inteligentnym ludziom! Wracaj na folwark i do czworakow, skad twoi przodkowie-
          fornale panszczyzniani pochodza! Chlopskie pochodzenie, i to z tych
          najgorszych chlopow, czuc od ciebie na kilometr, kmiocie jeden! Ja jestem z
          dobrej polskiej szlachty i po prostu nie znosze w poblizu siebie takich podle
          urodzonych kmiotow! Wynos sie na folwark zaraz, lachu (l przekreslone) jeden!
        • institoris1 Re: a tak z ciekawosci, właśnie z ciekawości 17.07.03, 04:57
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Czy wspominał coś o Żydach w opaskach, którzy zimą podbierali sobie robotę
          > jeden drugiemu przy obsłudze pieców w krematorium w Auschwitz. Tym zmarłym,
          > przypomnę nikt nie podpisywał aktu zgonu.

          kiedys dojdzie moze do Ciebie prawda, ze to glownie system w jakim funkconuje
          czlowiek, prowadzi do jego zezwierzecenia. W skrajnie ekstremalnych warunkach
          cale jestestwo czlowieka przemienia sie w instynkt przetrwania.
          Pomysl moze o spustoszeniu jakiego dokonal komunizm w Polakach.
          Nie pisze, zebys dojrzal, bo to przeciez od Ciebie niezalezne.
          • cs137 Re: a tak z ciekawosci, właśnie z ciekawości 17.07.03, 06:08
            Sluchaj, Marku (bo nocny) Institorisie, bardzo madrze napisles Szynce. W ogole
            mnie uderzyla madrosc we wszystkich Twoich postach. Az sam sie zdziwilem, ze
            jak to, ze dopiero teraz to dostrzegam? (na Forum jestem ok. 110 dni). Ale
            uruchomilem wyszukiwarke i zaraz wszystko sie wyjasnilo. Bo Ty pojawiles sie
            na FA dopiero 30 czerwca, a ja miedzy 2 i 11 lipca w zasadzie bywalem na
            Forum "z doskoku". Zatem nic dziwnego, ze dopiero kilka dni temu
            Cie "odkrylem".

            Wracajac do Szynki
            • Gość: polishAM Re: a tak z ciekawosci, właśnie z ciekawości IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 17.07.03, 06:57
              ces, chcesz mnie skasować to musisz mnie potem zjeść. więc opróżnij
              zamrażalnik. będzie podłoga mokra. uważaj żebyś się nie potknął.
            • institoris1 Re: a tak z ciekawosci, właśnie z ciekawości 17.07.03, 23:47
              cs137 napisała:

              > Sluchaj, Marku (bo nocny) Institorisie, bardzo madrze napisles Szynce. W
              ogole
              > mnie uderzyla madrosc we wszystkich Twoich postach. Az sam sie zdziwilem, ze
              > jak to, ze dopiero teraz to dostrzegam? (na Forum jestem ok. 110 dni). Ale
              > uruchomilem wyszukiwarke i zaraz wszystko sie wyjasnilo. Bo Ty pojawiles sie
              > na FA dopiero 30 czerwca, a ja miedzy 2 i 11 lipca w zasadzie bywalem na
              > Forum "z doskoku". Zatem nic dziwnego, ze dopiero kilka dni temu
              > Cie "odkrylem".

              dzieki za dobre slowo.
              Szczesliwym trafem luka ma mnie za idiote, wiec "sodowka" mi nie grozi.

              pozdrawiam
      • Gość: etbl Re: a tak z ciekawosci IP: *.27-136-217.adsl.skynet.be 17.07.03, 09:33
        Prezydent Polski przepraszal w Jedwabnem rowniez i w moim imieniu.

        I tak jak wielu, wielu Polakow czuje sie odpowiedzialny za te straszliwa
        zbrodnie popelniona przez moich rodakow, o zgrozo! na... swoich!
        Czuje gniew i wstyd, ze Polacy wspolpracowali z okupantem.
        I mam pretensje do ludzi z mojego dawnego otoczenia - do rodziny, do szkoly -
        ze nie przekazali calego obrazu prawdy o wojnie. Bo o wiele trudniej bylo
        dowiadywac sie tej prawdy od obcych, od ludzi w innych krajach. Prawdy w
        formie zarzutow typu "A wy, Polacy, to jak traktowaliscie Zydow w czasie
        wojny...".
        Prawda jest niestety, ze generalnie w innych krajach europejskich latwo
        zapomina sie o bohaterskich probach ratowania Zydow w Polsce, a zapamietuje sie
        wydawanie Zydow hitlerowcom i powojenne pogromy.

        A teraz, wlasnie po tych symbolicznych przeprosinach w Jedwabnem, rodzi sie
        pewne uznanie dla Polski i Polakow za to, ze odcinaja sie od tych
        nieszczesliwych wydarzen i ze probuja reperowac przeszlosc.
        W zachodniej prasie czyta sie rowniez o trwajacych w Polsce od czasu wydania
        ksiazki Grossa dyskusjach na temat stosunkow Polacy-Zydzi (my, pisujacy na
        forum Gazety, najlepiej wiemy, ze to prawda).

        Chce wierzyc, ze to uzdrawiajace dyskusje.

        etbl
        • Gość: polishAM Re: a tak z ciekawosci IP: *.nas16.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 17.07.03, 09:45
          A ja się czuję odpowiedzialny ponieważ grupa techników żydowskich w
          Theresienstadt zaprojektowała i zbudowała komorę gazową, która na szczęście do
          zakończenia wojny nie była użyta. Gdyby moi dziadkowie wysłali Żydów na
          Madagaskar nigdy nie doszłoby do tego skandalicznego projektu.
        • xiazeluka Re: a tak z ciekawosci 17.07.03, 10:19
          Gość portalu: etbl napisał(a):

          > Prezydent Polski przepraszal w Jedwabnem rowniez i w moim imieniu.

          No proszę, ujawnił się kolejny morderca z Jedwabnego.

          > I tak jak wielu, wielu Polakow czuje sie odpowiedzialny za te straszliwa
          > zbrodnie popelniona przez moich rodakow, o zgrozo! na... swoich!

          Za morderców z Kredyt Banku również czujesz się odpowiedzialny? Za Feliksa
          Dzierżyńskiego także? Ciekawe tylko, jak byś mu to wytłumaczył - Ty
          gadałbyś "naród", towarzysz Feliks "klasa".

          > Czuje gniew i wstyd, ze Polacy wspolpracowali z okupantem.

          Współpracowałeś z okupantem? Nie dość, że zbrodniarz, to w dodatku kolaborant.

          > I mam pretensje do ludzi z mojego dawnego otoczenia - do rodziny, do szkoly -
          > ze nie przekazali calego obrazu prawdy o wojnie.

          A co to takiego ta "cała prawda"?

          > Prawdy w
          > formie zarzutow typu "A wy, Polacy, to jak traktowaliscie Zydow w czasie
          > wojny...".

          My? Jacy my? Ty, ja czy kto? A może polski rząd?
          Przy okazji - jak jakiś taki głupol się do Ciebie przyczepi z takim pytaniem,
          to spytaj jego, co on i w ogóle jego "oni" zrobili dla Żydów w czasie wojny. Na
          bank znacznie mniej.

          > Prawda jest niestety, ze generalnie w innych krajach europejskich latwo
          > zapomina sie o bohaterskich probach ratowania Zydow w Polsce, a zapamietuje
          sie wydawanie Zydow hitlerowcom i powojenne pogromy.

          A obraz ten utrwala się publicznym przepraszaniem za nie swoje winy. I tego
          między innymi nie potrafią zrozumieć tutejsi ekspiatorzy-kretyni.

          > A teraz, wlasnie po tych symbolicznych przeprosinach w Jedwabnem, rodzi sie
          > pewne uznanie dla Polski i Polakow za to, ze odcinaja sie od tych
          > nieszczesliwych wydarzen i ze probuja reperowac przeszlosc.

          Na czym polega "reperowanie" przeszłości? Dysponujesz wehikułem czasu?
          Uznanie się rodzi, piszesz... Debile przyznali się do zbrodni, której nie
          popełnili, i za to się ich traktuje cieplej? Kto tu oszalał?

          > W zachodniej prasie czyta sie rowniez o trwajacych w Polsce od czasu wydania
          > ksiazki Grossa dyskusjach na temat stosunkow Polacy-Zydzi

          Nie "od czasów wydania książki" GroSSa, tylko od zawsze. ŻIH nie został
          stworzony wczoraj, a książki o losie Polaków i Żydów nie wychodzą od
          przedwczoraj. No i co jest takiego pozytywnego w ględzeniu?
        • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 10:22
          Gość portalu: etbl napisał(a):

          > Prezydent Polski przepraszal w Jedwabnem rowniez i w moim imieniu.
          >
          > I tak jak wielu, wielu Polakow czuje sie odpowiedzialny za te straszliwa
          > zbrodnie popelniona przez moich rodakow, o zgrozo! na... swoich!
          > Czuje gniew i wstyd, ze Polacy wspolpracowali z okupantem.
          > I mam pretensje do ludzi z mojego dawnego otoczenia - do rodziny, do szkoly -
          > ze nie przekazali calego obrazu prawdy o wojnie. Bo o wiele trudniej bylo
          > dowiadywac sie tej prawdy od obcych, od ludzi w innych krajach. Prawdy w
          > formie zarzutow typu "A wy, Polacy, to jak traktowaliscie Zydow w czasie
          > wojny...".
          > Prawda jest niestety, ze generalnie w innych krajach europejskich latwo
          > zapomina sie o bohaterskich probach ratowania Zydow w Polsce, a zapamietuje
          sie
          >
          > wydawanie Zydow hitlerowcom i powojenne pogromy.
          >
          > A teraz, wlasnie po tych symbolicznych przeprosinach w Jedwabnem, rodzi sie
          > pewne uznanie dla Polski i Polakow za to, ze odcinaja sie od tych
          > nieszczesliwych wydarzen i ze probuja reperowac przeszlosc.
          > W zachodniej prasie czyta sie rowniez o trwajacych w Polsce od czasu wydania
          > ksiazki Grossa dyskusjach na temat stosunkow Polacy-Zydzi (my, pisujacy na
          > forum Gazety, najlepiej wiemy, ze to prawda).
          >
          > Chce wierzyc, ze to uzdrawiajace dyskusje.
          >
          > etbl


          etbl i indistoris
          wasz głos w tej dyskusji jest dla mnie wiele więcej wart niż wszystkie
          przeprosiny jakie tylko jakikolwiek prezydent czy inny członek rządu mógłby
          wymyślić.
          wasz głos tutaj jest tym cenniejszy, bo niczym nie wymuszony
          jest taki zwyczajny, taki zwyczajnie ludzki
          kiedyś wydarzyła się rzecz straszna, nie jedyna w historii ludów ziemi, ale
          jest coś co holocaust jednak odróżnia od innych zbrodni tego typu
          może to, że akt końcowy zagłady narodu żydowskiego był następstwem,
          konsekwencją jakiejś niespotykanej na masową skalę nietolerancji i poniżenia,
          odarcia z godności nawet w obliczu śmierci
          i nie wiem dlaczego niektórzy jeszcze upierają się by znaleść "uzasadnienie"
          dla tej zbrodni przeciwko pewnemu ludowi(narodowi, religii-nie wiem nawet jak
          nazwać to co chciano tak zbrodniczo wytępić, wytępić tak, jak tępi się jakieś
          robactwo). to było chyba największe poniżenie jakie człowiek może uczynić
          drugiemu człowiekowi.
          nie o przeprosiny wszak powinno chodzić najbardziej, a o to by zastanowić się
          dlaczego? co w nas ludziach jest takiego, że potrafimy z pogardą patrzeć na
          innych ludzi. czyż Bóg nie stworzył nas równymi?
          ja już nawet nie potrafię się gniewać na tych co tych pytań sobie nie zadają.
          mi już pozostało dla nich tylko współczucie.

          pozdrawiam was etbl i institoris
          ktokolwiek kryje się za tymi nickami godny jest w moich oczach.
          chyba na medale nie czekacie smile
          nie mam takiej siły sprawczej by wam je wręczyć
          ale przesyłam wam mój najserdeczniejszy uśmiech
          d_nutka
          • xiazeluka Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 10:30
            d_nutka napisała:

            > jest coś co holocaust jednak odróżnia od innych zbrodni tego typu
            > może to, że akt końcowy zagłady narodu żydowskiego był następstwem,
            > konsekwencją jakiejś niespotykanej na masową skalę nietolerancji i poniżenia,
            > odarcia z godności nawet w obliczu śmierci

            Cóż za megalomania.

            Ukraina lat 30 - 6-10 mln zabitych, zagłodzonych, pożartych...
            Chiny przełomu lat 40 i 50 - od 20 do 40 mln zabitych w imię unowocześniania
            kraju...
            Kambodża Pol Pota - 1/3 narodu zlikwidowana programowo, reszta przepędzona ze
            swoich domostw i osadzona w ogrodzonych koloniach - 1,5-3 mln zabitych...
            Armenia - 0,6-1,5 mln zabitych Ormian według określonego z góry planu...

            To normalka, mówi Pani, nic wyjątkowego?
            • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 11:27
              xiazeluka napisał:

              > d_nutka napisała:
              >
              > > jest coś co holocaust jednak odróżnia od innych zbrodni tego typu
              > > może to, że akt końcowy zagłady narodu żydowskiego był następstwem,
              > > konsekwencją jakiejś niespotykanej na masową skalę nietolerancji i poniżen
              > ia,
              > > odarcia z godności nawet w obliczu śmierci
              >
              > Cóż za megalomania.
              >
              > Ukraina lat 30 - 6-10 mln zabitych, zagłodzonych, pożartych...
              > Chiny przełomu lat 40 i 50 - od 20 do 40 mln zabitych w imię unowocześniania
              > kraju...
              > Kambodża Pol Pota - 1/3 narodu zlikwidowana programowo, reszta przepędzona ze
              > swoich domostw i osadzona w ogrodzonych koloniach - 1,5-3 mln zabitych...
              > Armenia - 0,6-1,5 mln zabitych Ormian według określonego z góry planu...
              >
              > To normalka, mówi Pani, nic wyjątkowego?

              nie luko
              nie powiedziałam, że to normalka
              dla mnie żadna zbrodnia nie jest "normalka"
              ale, nie wiem dlaczego, może nie mam racji, lecz naród, który przez 2000 lat
              chronił swoją odrębność,właśnie za tę odrębość został wymordowany, wymordowany
              nie nagle, nie napadem, nie po to ponoć by przejąć jego terytorium czy majątek,
              ale tylko dlatego, że chronił swoją odrębność.
              gdyby ten naród nie posiadał żadnej kultury jak np, pluskwy czy inne robactwo,
              to może i nie byłoby nad czym się użalać.
              a może właśnie nie ma nad czym się użalać?
              ponoć i mrowisko ma jakąś tam mrowią kulturę biologiczną
              może tak należy też patrzeć na kulturę człowieka, czy jakiegoś odrębnego narodu?
              sama już nie wiem.
              może to ty masz rację a ja niepotrzebnie wylewałam swoje żale.
              jeśli tak, to wybacz mi , ze zajęłam ci czas
              pozdrawiam
              d_nutka
              • xiazeluka Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 11:49
                d_nutka napisała:

                > gdyby ten naród nie posiadał żadnej kultury jak np, pluskwy czy inne
                robactwo, to może i nie byłoby nad czym się użalać.

                Sugeruje Pani, że np. Ormianie nie posiadają żadnej kultury? Że nie zdołali
                zachować swej odrębności? A może to nie ludzie - w przeciwieństwie do Żydów?
                Proszę łaskawie być konsekwentną - albo potępiamy wszystkie zbrodnie, albo
                wartościujemy narody, dzieląc je na lepsze i gorsze.

                Znacznie łatwiej byłoby mi Panią zrozumieć, gdyby zrezygnowała Pani z
                relatywizowania nieszczęść.
                • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 12:32
                  xiazeluka napisał:

                  > d_nutka napisała:
                  >
                  > > gdyby ten naród nie posiadał żadnej kultury jak np, pluskwy czy inne
                  > robactwo, to może i nie byłoby nad czym się użalać.
                  >
                  > Sugeruje Pani, że np. Ormianie nie posiadają żadnej kultury? Że nie zdołali
                  > zachować swej odrębności? A może to nie ludzie - w przeciwieństwie do Żydów?
                  > Proszę łaskawie być konsekwentną - albo potępiamy wszystkie zbrodnie, albo
                  > wartościujemy narody, dzieląc je na lepsze i gorsze.
                  >
                  > Znacznie łatwiej byłoby mi Panią zrozumieć, gdyby zrezygnowała Pani z
                  > relatywizowania nieszczęść.

                  wybiórczy luko
                  już napisałam, że nie relatywizuję żadnej zbrodni
                  ubolewam nad losem Ormian, Indian, Murzynów, Palestyńczyków, Chińczyków i
                  WSZYSTKICH, którzy cierpieli i cierpią z powodu innego człowieka a nawet i
                  zwierzęcia
                  to, że tu na forum opłakiwałam los narodu żydowskiego nie oznacza, że jestem
                  mniej wrażliwa na cierpienia innych narodów
                  a kulturę pojmuję jako kulturę nas wszystkich, to co jest uniwersalne i ponoć
                  jest dane każdemu człowiekowi.
                  nieraz się tylko zastanawiam czy rzeczywiście kultura człowiecza jest dana czy
                  raczej należy ją w sobie kształtować.
                  moje doświadczenie i wiedza podpowiada mi, że jednak kulturę człowieczeństwa
                  trzeba w sobie kształtować i przekazywać potomnym
                  ja przynajmniej, tak myślę, czerpię swoją kulturę , jaka by ona nie była, z
                  kultury moich ludzkich poprzedników i wiem, że nie jest łatwo ją kształtować
                  10-ro przykazań jest BARDZO trudnym zadaniem do spełnienia dla człowieka.
                  czy niewykonalnym?
                  nie wiem, ale wiem, że trzeba się o to starać każdego ranka od nowa
                  może któregoś ranka się uda?
                  pozdrawiam
                  d_nutka
              • Gość: Ania Re: a tak z ciekawosci....o nie IP: 213.46.162.* 17.07.03, 16:22
                d_nutka napisała:

                > xiazeluka napisał:
                >
                > > d_nutka napisała:
                > >
                > > > jest coś co holocaust jednak odróżnia od innych zbrodni tego typu
                > > > może to, że akt końcowy zagłady narodu żydowskiego był następstwem,
                > > > konsekwencją jakiejś niespotykanej na masową skalę nietolerancji i po
                > niżen
                > > ia,
                > > > odarcia z godności nawet w obliczu śmierci
                > >
                > > Cóż za megalomania.
                > >
                > > Ukraina lat 30 - 6-10 mln zabitych, zagłodzonych, pożartych...
                > > Chiny przełomu lat 40 i 50 - od 20 do 40 mln zabitych w imię unowocześnian
                > ia
                > > kraju...
                > > Kambodża Pol Pota - 1/3 narodu zlikwidowana programowo, reszta przepędzona
                > ze
                > > swoich domostw i osadzona w ogrodzonych koloniach - 1,5-3 mln zabitych...
                > > Armenia - 0,6-1,5 mln zabitych Ormian według określonego z góry planu...
                > >
                > > To normalka, mówi Pani, nic wyjątkowego?
                >
                > nie luko
                > nie powiedziałam, że to normalka
                > dla mnie żadna zbrodnia nie jest "normalka"
                > ale, nie wiem dlaczego, może nie mam racji, lecz naród, który przez 2000 lat
                > chronił swoją odrębność,właśnie za tę odrębość został wymordowany,


                GINI*********Wiesz juz Danusiu co to jest narod?Wiesz juz co to jest odrebnosc?
                Kilka dni temu zalozylas specjalny watek pytalas, co to jest narod twierdzilas,
                ze jestes w ogole Polka.Dzis piszesz o jakims narodzie co przetrwal 2000 lat,
                co to za narod?Jak identyfikujesz ten narod?



                wymordowany
                > nie nagle, nie napadem, nie po to ponoć by przejąć jego terytorium czy
                majątek,
                >
                > ale tylko dlatego, że chronił swoją odrębność.

                GINI*********
                Ale Polacy swojej odrebnosci chronic nie moga, bo pani Danutka ma pretensje o
                wierszyki, no bo maly zydek sie zle czuje sluchajac w Polsce wierszyka o malym
                Polkaku.



                > gdyby ten naród nie posiadał żadnej kultury jak np, pluskwy czy inne
                robactwo,
                > to może i nie byłoby nad czym się użalać.
                > a może właśnie nie ma nad czym się użalać?
                > ponoć i mrowisko ma jakąś tam mrowią kulturę biologiczną
                > może tak należy też patrzeć na kulturę człowieka, czy jakiegoś odrębnego
                narodu
                > ?
                > sama już nie wiem.
                > może to ty masz rację a ja niepotrzebnie wylewałam swoje żale.
                > jeśli tak, to wybacz mi , ze zajęłam ci czas
                > pozdrawiam
                > d_nutka


                Wiesz juz w koncu co to jest narod?Wiesz juz skad wywodza sie twoje korzenie?Z
                jakiego w koncu narodu sie wywodzisz?
                • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....Ani 17.07.03, 17:08
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  >
                  > Wiesz juz w koncu co to jest narod?Wiesz juz skad wywodza sie twoje
                  korzenie?Z
                  > jakiego w koncu narodu sie wywodzisz?

                  Aniu
                  pytanie niby normalne a ja nie wiem co ci odpowiedzieć
                  bo jak nie znałabyś na przykład ani jednej swojej babci, dziadka, kuzynki,
                  cioci, wójka itd a tylko znalabyś od urodzenia mamę tatę i rodzeństwo, a
                  dowiadywałabyś się stopniowo, że mieszkasz w Polsce, mówisz po polsku, czytasz
                  po polsku itd i jednocześnie dowiadywałabyś się, że tak naprawdę to ty nie
                  jesteś Polka, tylko twoimi przodkami byli ci co ich Hitler wymordował, a oni
                  też nie byli Polakami tylko błąkali się po całej Europie po wygnaniu ich z ich
                  ziemi co kiedyś była ich ale od 2000 lat ich ziemią nie jest.
                  i jeszcze do tego po drodze dowiadujesz się, że ten naród od którego pochodzisz
                  to samo zło, że wszystkich zawsze oszukiwali wokół, kto do nich nie przynależał
                  i że itd itp i tak kropla po kropli każdego dnia coś tam ci jest sączone do
                  twojej świadomości, a sączone nic nie miłego, tylko wprost przeciwnie, a potem
                  dowiadujesz się jeszcze, że ten naród (a może powinnam napisać po prostu Żydzi
                  a nie naród, bo tych odmieńców nie nazywano narodem tylko Żydami).
                  a potem przychodzi czas, kiedy masz otrzymać dowód osobisty po raz pierwszy w
                  życiu i jest tam rubryka do wypełnienia-narodowość.
                  i trzeba ją wypełnić a ty nie wiesz co wpisać.
                  bo przecież mówią wokół o tobie,że jesteś Żydówka a ty nie wiesz tak naprawdę
                  co to znaczy być Żydówką no bo skąd masz wiedzieć jak w domu ani języka, ani
                  tradycji, ani nic z identyfikacji.
                  jedyna wiedza to ta, że rodzice też w rubryce narodowość pisali-polska i
                  jeszcze informacja, że ponoć przed wojną była jeszcze rubryka -wyznanie i w tej
                  rubryce dorosła część przedwojennej rodziny pisała ponoć-mojżeszowe.
                  ale przecież ty Aniu jesteś ateistka (tak jak ja niby nią byłam) to dalej
                  problem.
                  ty mnie się pytasz o naród i moje korzenie?
                  a skąd ja mam to wiedzieć?
                  ani cmentarza, ani metryki urodzenia rodziców.
                  chyba, że się pytasz za kogo ja sama się uważam.
                  to ci odpowiem.
                  nie mam już śmiałości uważać się za kogokolwiek.
                  mam jeszcze imię, nazwisko po męży, jak piszę po polsku to widzisz.
                  jak tak bardzo nie daje ci spokoju moja narodowość to mi ją określ sama.
                  mi jest wszystko jedno
                  dla mnie każda narodowość jest dobra
                  ja nie dzielę ludzi po narodowości tylko po tym jakimi są ludźmi
                  możesz mnie nawet adoptować i mogę od zaraz być belgijką a nawet brukselką
                  pozdrawiam
                  d_nutka
                • d_nutka Re: do ciekawskiej Ani 17.07.03, 17:56
                  Aniu
                  ja już porzuciłam wszelką nadzieję na to, że ty mnie chcesz zrozumieć, ale nie
                  tylko ty czytasz to forum i zdecydowałam się jednak dopisać swoją historię do
                  końca.
                  gdy w wieku 18 lat decydowałam się na pozostanie w Polsce jednym z głównych
                  moich motywów było pozostawić swoje nieznane i obce mi korzenie poza sobą na
                  zawsze.
                  ot, człowiek młody to i naiwny.
                  zapłaciłam za tą swoją decyzję cenę ....w każdym bądź razie jakby nie patrzeć
                  cena była za wysoka
                  i teraz po tylu latach ponownie stawiasz mnie wyborem samookreślenia.
                  nie moja droga Aniu
                  ja już swoją cenę zapłaciłam i dla nikogo z moich prawdziwych przyjaciół 9 a
                  mam ich trochę) nie istnieje problem kim jestem jeśli chodzi o pochodzenie od
                  przodków. oni nie mają cienia wątpliwości kim jestem, bo znają cenę jaką
                  zapłaciłam i płacę nadal.
                  nie, nie w przeliczeniu na mamonę, tej ceny którą ja zapłaciłam nie ma jak
                  przeliczyć na pieniądze. i słowo przepraszam też nie wymaże nic z tego co
                  kropla po kropli było sączone jak trucizna w moje jestestwo.
                  bawi cię dalej sączenie tych kropli?
                  proszę bardzo
                  chyba jednak się już znieczuliłam
                  w końcu w moim wieku to już nie ma żadnego znaczenia
                  pozdrawiam
                  d_nutka
          • alfalfa Re: a tak z ciekawosci....o nie 17.07.03, 15:35
            Pani Danuto,

            Trudno mi zgodzic się z Pani zdaniem. Za zbrodnie, które poruszą kazdego
            normalnego człowieka, nie można przepraszać tylko dlatego, że jest
            się "cżłowiekiem wspołczującym" (o "narodowej" odpowiedzialności dostatecznie
            jasno Luka już wyłozył). Na określenie tego stanu "współczucia" jest wiele słów
            i nie "przepraszam" jest najlepszym, bo niesie ze soba całkiem inne przesłanie.
            Prezydent powinien to wiedzieć, rozumieć i umieć wyrazić. Widać chciał
            przekazać jakąś inną treść. W taki sposób (przepraszając za Wołyń - jesli
            można "nie o Zydach") w jakimś sensie przyznajemy się przed Światem do
            współudziału, do winy którą się nam bezsensownie narzuca. Na to nie ma zgody,
            nie ma jej dla postulatów zbiorowej odpowiedzialność. Stąd, wydaje mi się,
            oburzenie bo to wygląda na spełnianie czyichś oczekiwać, jakąś GRĘ, polityczny
            gest - to puste jest i w moim odczuciu umniejsza powagę sprawy.
            pzdr.
            A.
            • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....alfalfa 17.07.03, 17:24
              alfalfa napisał:

              > Pani Danuto,
              >
              > Trudno mi zgodzic się z Pani zdaniem. Za zbrodnie, które poruszą kazdego
              > normalnego człowieka, nie można przepraszać tylko dlatego, że jest
              > się "cżłowiekiem wspołczującym" (o "narodowej" odpowiedzialności dostatecznie
              > jasno Luka już wyłozył). Na określenie tego stanu "współczucia" jest wiele
              słów
              >
              > i nie "przepraszam" jest najlepszym, bo niesie ze soba całkiem inne
              przesłanie.
              >
              > Prezydent powinien to wiedzieć, rozumieć i umieć wyrazić. Widać chciał
              > przekazać jakąś inną treść. W taki sposób (przepraszając za Wołyń - jesli
              > można "nie o Zydach") w jakimś sensie przyznajemy się przed Światem do
              > współudziału, do winy którą się nam bezsensownie narzuca. Na to nie ma zgody,
              > nie ma jej dla postulatów zbiorowej odpowiedzialność. Stąd, wydaje mi się,
              > oburzenie bo to wygląda na spełnianie czyichś oczekiwać, jakąś GRĘ,
              polityczny
              > gest - to puste jest i w moim odczuciu umniejsza powagę sprawy.
              > pzdr.
              > A.

              alfaalfa
              ja nie napisałam NIGDZIE, że należy przepraszać
              ja WYRAZIŁAM SWÓJ SZACUNEK dla osób, które w przeprosinach Pana Prezydenta nie
              doszukały się niczego zdrożnego, a jako osoby prywatne wyraziły publicznie, że
              (jak ja to odczytałam) jako ludzie ponosimy niejako współodpowiedzialność za
              naszych gości(?)
              holocaust był straszną zbrodnią a mordowanie swoich sąsiadów nawet z inspiracji
              okupanta chyba nie da się niczym ludzkim usprawiedliwić.
              i ja wyraziłam swój szacunek dla osób, które nie reagują "chorobowo-narodowo"
              na słowo Jedwabne.
              podobnie straszna rzecz stała się na Wołyniu, gdy sąsiad mordował sąsiada, też
              z jakiejś tam "chorobowo-narodowej" inspiracji
              tak samo dla mnie straszne są zamachy terrorystyczne na niewinnej ludności z
              "chorobowo-narodowych" przesłanek
              ja naprawdę nie wiem dlaczego narody się nie lubią
              nie rozumiem dlaczego na tej samej ulicy jeden jest swój a drugi już nie na
              tyle swój by go mordować
              wiele rzeczy nie rozumiem i mordów na kimkolwiek nawet nie chcę zrozumieć by
              choć nawet przez chwilę nie pomyśleć o usprawiedliwieniu mordu
              rozróżniam jeszcze jednak mordy od zabić np. na wojnie, czy w obronie własnej
              czy karę śmierci nawet czy eutanazję nawet.
              nie, nie umiem generalizować spraw typu pozbawienie innego człowieka życia
              dla mnie każdy taki czyn jest indywidualny tak jak indywidualne jest życie
              pozdrawiam
              d_nutka
              • alfalfa Re: a tak z ciekawosci....alfalfa 17.07.03, 19:42
                A, to ja przepraszamsmile))

                Nie sądzę, żeby piszący tu oponenci różnili się we wrażliwości i w ocenie
                wspomnianych, tragicznych faktów historycznych. Nie to stanowiło zresztą istotę
                dyskusji a więc i wrażliwości (lub jej braku) w odniesieniu do tychże nie można
                obiektywnie ocenić. Pani ocena "przepraszania" wydaje się więc oparta na
                nieodpowiednich przesłankach. Przepraszanie "na wszelki wypadek", jako wyraz
                kultury osobistej czy wrażliwości jednostki nie ma moim zdaniem sensu a nawet
                jest niepożądana bo prowadzi do degeneracji słowa "przepraszam" które powinno
                mieć i nieść treść a nie być tylko komunałem.
                pzdr.
                A.

                ps. Ja w wątkach "żydowskich" nie dyskutuję, bo się w tym temacie nie
                orientuję. Trochę natomiast poczytałem o Wołyniu.
                • d_nutka Re: a tak z ciekawosci....alfalfa 17.07.03, 20:20
                  alfalfa napisał:

                  > A, to ja przepraszamsmile))
                  >
                  > Nie sądzę, żeby piszący tu oponenci różnili się we wrażliwości i w ocenie
                  > wspomnianych, tragicznych faktów historycznych. Nie to stanowiło zresztą
                  istotę
                  >
                  > dyskusji a więc i wrażliwości (lub jej braku) w odniesieniu do tychże nie
                  można
                  >
                  > obiektywnie ocenić. Pani ocena "przepraszania" wydaje się więc oparta na
                  > nieodpowiednich przesłankach. Przepraszanie "na wszelki wypadek", jako wyraz
                  > kultury osobistej czy wrażliwości jednostki nie ma moim zdaniem sensu a nawet
                  > jest niepożądana bo prowadzi do degeneracji słowa "przepraszam" które powinno
                  > mieć i nieść treść a nie być tylko komunałem.
                  > pzdr.
                  > A.
                  >
                  > ps. Ja w wątkach "żydowskich" nie dyskutuję, bo się w tym temacie nie
                  > orientuję. Trochę natomiast poczytałem o Wołyniu.

                  alfalfa
                  powinieneś wiedzieć, jeśliś jest człowiekiem już bardziej dojrzałym, że
                  wrażliwości kobiet i mężczyzn jednak się różnią
                  nie mogę się jednak zgodzić ze zdaniem, ze słowo -PRZEPRASZAM- często używane
                  się dewaluuje jako znaczenie
                  to czy ktoś je wymawia jako komunał to już zależy od osoby
                  dla mnie to słowo zawsze ma jednak znaczenie i bywa, że je używam nie tak znowu
                  rzadko. może dlatego, że dość często nadeptuję na odciski czyjegoś ego.
                  nie, nie wierzę, że słowo -PRZEPRASZAM, może stać się tym samym co dla
                  niektórych słowo-przerywnik "k...a"
                  ale też prawdą jest, że nie każde PRZEPRASZAM brzmi jak powinno
                  wolę jednak słuchać wokół nawet nieuzasadnione przepraszam niż przekleństwa
                  ale to pewnie też wypływa z mojej kobiecej wrażliwości
                  pozdrawiam
                  d_nutka
                  • alfalfa Re: Pani Danko 17.07.03, 21:14
                    Ja teraz już rozumiem. Pani się emocjami kieruje po prostu, jak to kobieta
                    (choć nie każda). Dodatkowo zdaje się Pani uczuciowo związana. A tu tymczasem
                    dyskutują sobie panowie z dystansem, akademicko można rzec. No tak, to rózna
                    optyka.
                    pozdrawiam
                    A.
          • institoris1 Re: a tak z ciekawosci....o nie 18.07.03, 00:10
            d_nutka napisała:

            > pozdrawiam was etbl i institoris
            > ktokolwiek kryje się za tymi nickami godny jest w moich oczach.
            > chyba na medale nie czekacie smile
            > nie mam takiej siły sprawczej by wam je wręczyć
            > ale przesyłam wam mój najserdeczniejszy uśmiech
            > d_nutka

            no , ja nie bardzo wiem co odpisac, wiec nie napisze nic-smile

            pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: a tak z ciekawosci IP: 213.46.162.* 17.07.03, 09:52
        institoris1 napisał:

        > znajdzie sie jeszcze ktos chetny podpisac sie pod tym co Kwasniewski mowil w
        > Jedwabnem?


        Napewno sie pod tym nie podpisze.Nie identyfikuje sie z tym co zrobila czesc
        mieszkancow z Jedwabnego.
        Nie identyfikuje sie tez z tymi drugimi, ktorzy Zydom pomagali, bowiem nie wiem
        czy narazilabym wlasna rodzine-raczej nie.
        Wiec nie moge ani przepraszac za kogos ani przyjmowac podziekowan.
        • Gość: etbl Re: a tak z ciekawosci IP: *.27-136-217.adsl.skynet.be 17.07.03, 10:46
          No przeciez chcialas pomnik...
    • Gość: Krzys52 Wiadomo Luka kto zazada odszkodowan za Wolyn, IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 06:50
      pytanie tylko w jaki sposob zaplaci Zydom nowojorskim zarowno Polska jak i
      Ukraina.
      Jako najlepiej poinformowany w kwestiach odszkodowan dla Zydow masz juz zapewne
      jakies sugestie, Xiakretynie.
      Dla przypomnienia, zapominalskim, w calej awanturze o Jedwabne chodzilo, wg.
      Luki, o zwalenie calej odpowiedzialnosci na Polakow a nowojorscy Zydzi juz
      czyhali.
      Ile to miliardow dolarow miala Polska wyplacic w ubieglym roku? Czy straszyles
      wtedy szescioma miliardami dolcow, czy tylko czterema?
      .
      K.P.
    • Gość: n0str0m0 ofiary propagandy... IP: 202.107.11.* 17.07.03, 10:57
      witaj xiaze,

      opinie publiczna urobic sie da
      jak widac na zalaczonym obrazku
      wystarczy powtarzac lgarstwo jak mantre
      i rezultata gwarantowane sa

      pamietaj jednak o tym
      ze w swiadomosci wielu polakow
      istniala od dawna potrzeba bycia przepraszanym
      a to przez niemcow
      (wielu ciagle czeka)
      a to przez komunistow
      (tu pewnie padnie - przeprosiny takich panow sa nam zbedne - ale uraz pozostal)

      wiec namotanie w swiadomosci
      ze i nam przepraszac wypada
      nie bylo takie trudne do zrozumienia
      wszak 90% spoleczenstwa nie mysli sama...

      lecz mnie boli najbardziej inny
      a czesto przemilczany aspekt sprawy tej
      (pomine roszczenia finansowe "holocaust inc")

      od czasu gdy wymanewrowano spoleczenstwo w magdalence
      panuje istna nagonka na spoleczenstwo owo wlasnie
      tak by rzucic na kolana
      wywolac tysiace kompleksow
      i w ten sposob blokowac jakakolwiek krytyke
      postkomunistycznych ukladow

      widzisz jak dobrze dziala?
      teraz kazdemu mozna zatkac gembe jedwabnym
      czy inna wisla
      bycie katolikiem jest sprawa wstydliwa
      (tego sie nawet szalejacej komunie nie udalo!)
      a duma z bycia polakiem
      to sobie mozna dupsko podetrzec...

      za co michnikom tego swiata
      serdecznie gratulacje skladam
      bo takiego przyblizenia farsy do rzeczywistosci
      sam mrozek by nie wymyslil...

      z podniesionym czolem
      i narodowa duma w sercu
      pozdrawiam

      nostromo
      p.s. i winszuje kondycji, bowiem od dawna na szujowate zaczepki nie odpisuje...
      • xiazeluka Re: ofiary propagandy... 17.07.03, 11:25
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        > witaj xiaze,
        >
        > opinie publiczna urobic sie da
        > jak widac na zalaczonym obrazku
        > wystarczy powtarzac lgarstwo jak mantre
        > i rezultata gwarantowane sa

        Taaak... Ale tkwienie w pomroczności nabytej to doprawdy pół biedy - te ofiary
        losu czynią z niej cnotę! Skąd się jednak bierze obłąkana chęć do srania pod
        siebie?

        Tak, pamiętam jak Magister wybełkotał z trudem z wysokości trybuny
        sejmowej "przeprazam" za komunizm. Tak, mam te jego nieszczere pokajanie się w
        dupie. Ale on nie przepraszał za naród komunistów, ale za łajdacką PZPR.

        A kondycja jest konieczna, jeśli uznamy, że warto być i pozostać dumnym z bycia
        morderczym polaczkiem chodzącym na pasku kleru, pijanego antysemickim mlekiem i
        mieszkającego gdzieś w Azji (bo Europa kończy się na linii Odry)...

        Pozdrawiam,
        xiazeluka***


        *** Tym razem nie "ziazieluka", panie obcy?
        • Gość: n0str0m0 drogi i szanowny... IP: 61.176.217.* 17.07.03, 12:02

          > *** Tym razem nie "ziazieluka", panie obcy?

          tym razem odpuszczam
          z obawy przed rownaniem sie ze smarkateria
          (a "na brudno" jak zawsze smile

          pozdrawiam

          nostromo
        • institoris1 Re: ofiary propagandy... 17.07.03, 23:59
          xiazeluka napisał:


          > A kondycja jest konieczna, jeśli uznamy, że warto być i pozostać dumnym z
          bycia
          >
          > morderczym polaczkiem chodzącym na pasku kleru, pijanego antysemickim mlekiem
          i
          >
          > mieszkającego gdzieś w Azji (bo Europa kończy się na linii Odry)...

          co Ci strzelilo do glowy, zeby sie na ostatniego patriote stylizowac?
          Ja tam przeciwko Twojemu patriotyzmowi nic nie mam, ale przyhamuj troche z ta
          egzaltacja. W koncu wiek mamy juz 21, a Ty nie jestes 16-letnim podlotkiem.
    • cs137 O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem 17.07.03, 18:37
      Chciałem zwrócić uwage na jeden aspekt sprawy, tzn. na sformułowanie użyte
      przez Kwaśniewskiego w Jedwabnem.

      Niestety nie udało mi sie dotrzeć do oryginalnego tekstu, tylko na Webie
      znalazłem angielskie tłumaczenie, wiec nie moge ściśle przytoczyć tego zdania.
      Ale sens był taki, że Prezydent przeprasza w imieniu tych Polaków, których
      sumieniem zbrodnia jedwabińska wstrząsnęła.

      No i to załatwia w wielkiej mierze sprawę, bo wśród Polaków zdania na temat
      Jedwabnego (jak i w ogóle wszystkiego) są i zawsze pozostaną bardzo podzielone.

      Jedna grupa uważa, że wszystko zrobili Niemcy, Polacy jeśli pomagali to majac
      lufę przyłożoną do karku, zatem w całej tej sprawie Polacy są niewinni jak
      baranki. Inna część ludzi uważa (Xiążeluka chyba do nich właśnie należy), że
      owszem, to mieszkańcy Jedwabnego ochoczo wymordowali sąsiadów (z niemiwekiej
      inspiracji tylko), ale ta zbrodnia obciaża jedynie ich sumienia, a sumienia
      osób, które w mordzie nie brały udziału, pozostają czyste. Wreszcie trzecia
      grupa uważa, że choć w zbrodni nie brali udziału i w ogóle o niej nawet nie
      wiedzieli, to jednak ich sumienie zostało przez tę zbrodnię potargane.

      Kwaśniewski (a raczej ktoś, kto pisał dla niego to przemówienie) dobrze sobie
      zdawał sprawę, że nie da się wypracować takiej opinii w sprawie Jedwabnego,
      którą by większość społeczeństwa zaakceptowała bez zastrzeżeń. Użył więc
      inteligentnej formuły przeprosin. Przeprosił w imieniu tylko tej trzeciwej
      grupy na mojej liscie.

      W tej sytuacji Xiążęluka nie ma o co sie w zasadzie żołądkować
      • Gość: polishAM Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.nas15.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 17.07.03, 21:05
        Ty też powinieneś wiedzieć, że szmalcownikami byli również Żydzi. Zdecydowaną
        większość stanowili Ukraińcy i Białorusini, a dopiero potem Polacy.
        • Gość: snajper Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 03:29
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Ty też powinieneś wiedzieć, że szmalcownikami byli również Żydzi. Zdecydowaną
          > większość stanowili Ukraińcy i Białorusini, a dopiero potem Polacy.

          A skąd masz ilościowe dane o narodowości szmalcowników ?
          • Gość: polishAM Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 18.07.03, 04:13
            Żeby zostać szmalcownikiem trzeba było być spryciarzem. Przeciętny Polak, był
            zbyt zastraszony i mało aktywny żeby szantażować i wyciągać forsę od Żydów.
            Poza tym była tam spora konkurencja, bo w grę wchodziła spora ilość pieniędzy.
            Pierwsze skrzypce grali volksdeustche, czyli ci do których Ty zapałałeś nagłą
            miłością w wątku o Ślązakach a których mieszkało w Warszawie 70 tys. Potem
            Ukraińcy, czyli Własowcy, którzy tak dzielnie walczyli przeciwko Polakom w
            powstaniu warszawskim, potem byli żołnierze z jakiś oddziałów rosyjskich,
            którzy również byli u boku hitlerowców, a których Niemcy bali się wysyłać na
            front wschodni (dezerterzy) i wreszcie Żydzi. Polaków nie chcieli dopuszczać do
            tego procederu. Ale byli oczywiście i tacy, ale niezbyt zorganizowani, wiesz
            jak to z tym polskim bałaganem. Ja korzystałem z innego źródła tylko o
            szmalcownikach, ale ten jasno również wyjaśnia mechanizm działania. No i
            zobaczysz tu sporo materiału, który Wyborcza unika jak śmierdzącego gówna.

            www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
      • Gość: Ania Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: 213.46.162.* 17.07.03, 21:21
        cs137 napisała:

        > Chciałem zwrócić uwage na jeden aspekt sprawy, tzn. na sformułowanie użyte
        > przez Kwaśniewskiego w Jedwabnem.
        >
        > Niestety nie udało mi sie dotrzeć do oryginalnego tekstu, tylko na Webie
        > znalazłem angielskie tłumaczenie, wiec nie moge ściśle przytoczyć tego
        zdania.
        > Ale sens był taki, że Prezydent przeprasza w imieniu tych Polaków, których
        > sumieniem zbrodnia jedwabińska wstrząsnęła.
        >
        > No i to załatwia w wielkiej mierze sprawę, bo wśród Polaków zdania na temat
        > Jedwabnego (jak i w ogóle wszystkiego) są i zawsze pozostaną bardzo
        podzielone.
        >
        > Jedna grupa uważa, że wszystko zrobili Niemcy, Polacy jeśli pomagali to majac
        > lufę przyłożoną do karku, zatem w całej tej sprawie Polacy są niewinni jak
        > baranki. Inna część ludzi uważa (Xiążeluka chyba do nich właśnie należy), że
        > owszem, to mieszkańcy Jedwabnego ochoczo wymordowali sąsiadów

        GINI**********A tych mieszkancow Jedwabnego co ratowali Zydow tez trzeba
        podczepic do tej grupy co mordowala?
        Wlasnie w tej chwili pan profesur to zrobil.
        Mieszkancy Jedwabnego...¨Polacy, uogolnienia oby tytlko dokopac wiadomo komu.
        ************

        (z niemiwekiej
        > inspiracji tylko), ale ta zbrodnia obciaża jedynie ich sumienia, a sumienia
        > osób, które w mordzie nie brały udziału, pozostają czyste.

        GINI********A jak moze obciazac cudza zbrodnia moje sumienie?Na jakiej zasadzie?
        Codziennie dokonywane sa zbrodnie.Ja dalam Danusi kiedys linka, w ktorym bylo
        napisane, ze czterech izraelskich zolnierzy zakatowalo na smiertc
        Palestynczyka.Czy ja sie domagam by ona za tych zolnierzy przepraszala?


        Wreszcie trzecia
        > grupa uważa, że choć w zbrodni nie brali udziału i w ogóle o niej nawet nie
        > wiedzieli, to jednak ich sumienie zostało przez tę zbrodnię potargane.
        >
        > Kwaśniewski (a raczej ktoś, kto pisał dla niego to przemówienie) dobrze sobie
        > zdawał sprawę, że nie da się wypracować takiej opinii w sprawie Jedwabnego,
        > którą by większość społeczeństwa zaakceptowała bez zastrzeżeń. Użył więc
        > inteligentnej formuły przeprosin. Przeprosił w imieniu tylko tej trzeciwej
        > grupy na mojej liscie.
        >
        > W tej sytuacji Xiążęluka nie ma o co sie w zasadzie żołądkować
        • nurni Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem 17.07.03, 21:26
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Danusia tez nie czyta moich postow, ale ja sobie jeszcze troche popisze , bo
          > oprocz was dwojga sa jeszcze ludzie , ktorzy czytaja.

          jest ich na pewno calkiem sporo

          > Wy dwoje jestescie po to zeby pisac.No to piszcie sobie dalej wy sobie a ja
          > sobie.

          a wnioski kazdy sam wyciagnie smile
        • cs137 Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. 17.07.03, 21:55
          No wykazalem maksimum dobrej woli i przeczytalem. Cala
          Gini, cala ona: polowa jej "wretow" to lapanie za slowka,
          a druga polowa jest nie na temat. Jak np. ten "wtret" o
          miszkancach Jedwabnego, ktorzy ratowali Zydow, nie ma
          akurat nic do rzeczy w kontekscie tego, o czym ja
          mowilem. Tak ja ja bym np. powiedzial "Kartofle sa
          przesolone", a Ania mi na to odpowiedziala: "Tak, ale
          mieso u rzeznika podrozalo dzis srednio o 10%" (celowo
          uzylem tu przykladow z dziedziny kuchennej, zeby latwo do
          wszystkich dotarlo, o co mi chodzi).

          Jedyny mozliwy sposob dyskutowania z Gini moze polegac na
          tym, by ona nie mogla tych swoich wtretow wtryniac w
          srodek kazdego zdania, ktore czlek napisze. Trzeba zmusic
          ja w jakis sposob do "calosciowego" odpowiadania, bo
          inaczej dyskusja z nia zmienia sie w cos w stylu klotni
          pomiedzy dwoma pomocami kuchennymi. Ja mam pewne
          pomysly, jak pisac posty w sposob uniemozliwiajacy
          wtrynianie tych "Gini-style wtryntow", ale techniczna
          realizacja zabierze mi jeszcze jakis czas. Zatem do
          czasu, jak wprowadze te modyfikacje, nie bede nawet
          probowal na Ginine posty odpowiadac, w trosce o moje
          wlasne zdrowie psychiczne.

          Pozdrowienia, Ceesiak
          • Gość: Ania Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: 213.46.162.* 17.07.03, 22:16
            cs137 napisała:

            > No wykazalem maksimum dobrej woli i przeczytalem. Cala
            > Gini, cala ona: polowa jej "wretow" to lapanie za slowka,
            > a druga polowa jest nie na temat. Jak np. ten "wtret" o
            > miszkancach Jedwabnego, ktorzy ratowali Zydow, nie ma
            > akurat nic do rzeczy w kontekscie tego, o czym ja
            > mowilem.

            Gini**********
            A dlaczego nioe ma nic do rzeczy prosze uzasadnic?
            Czy wsadzanie do jednego worka mordercow i bohaterow jest panie profesorze w
            porzadku?
            Zeby lamac za slowka trzeba miuec dobrze poukladane w glowie, a ja lapie takich
            panow profesuruf.


            GINI**********




            Tak ja ja bym np. powiedzial "Kartofle sa
            > przesolone", a Ania mi na to odpowiedziala: "Tak, ale
            > mieso u rzeznika podrozalo dzis srednio o 10%" (celowo
            > uzylem tu przykladow z dziedziny kuchennej, zeby latwo do
            > wszystkich dotarlo, o co mi chodzi).
            >

            Tyle , ze ja nigdy nie daje takich odpowiedzi.



            > Jedyny mozliwy sposob dyskutowania z Gini moze polegac na
            > tym, by ona nie mogla tych swoich wtretow wtryniac w
            > srodek kazdego zdania, ktore czlek napisze. Trzeba zmusic
            > ja w jakis sposob do "calosciowego" odpowiadania, bo
            > inaczej dyskusja z nia zmienia sie w cos w stylu klotni
            > pomiedzy dwoma pomocami kuchennymi.

            GINI************
            A w czym problem?Jak chcesz to odpowiem ci calosciowo,.Nie widze zadnej
            potrzeby zmuszania mnie.Myslalam, ze tak jet latwiej dla ciebie ceesiu.


            Ja mam pewne
            > pomysly, jak pisac posty w sposob uniemozliwiajacy
            > wtrynianie tych "Gini-style wtryntow", ale techniczna
            > realizacja zabierze mi jeszcze jakis czas. Zatem do
            > czasu, jak wprowadze te modyfikacje, nie bede nawet
            > probowal na Ginine posty odpowiadac, w trosce o moje
            > wlasne zdrowie psychiczne.
            >
            > Pozdrowienia, Ceesiak


            Fizyk kwantowy ma problem z odpowiadaniem na posty garkotluka.

            hihihihihi
          • Gość: Ania Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: 213.46.162.* 17.07.03, 22:25
            cs137 napisała:

            > No wykazalem maksimum dobrej woli i przeczytalem. Cala
            > Gini, cala ona: polowa jej "wretow" to lapanie za slowka,
            > a druga polowa jest nie na temat. Jak np. ten "wtret" o
            > miszkancach Jedwabnego, ktorzy ratowali Zydow, nie ma
            > akurat nic do rzeczy w kontekscie tego, o czym ja
            > mowilem. Tak ja ja bym np. powiedzial "Kartofle sa
            > przesolone", a Ania mi na to odpowiedziala: "Tak, ale
            > mieso u rzeznika podrozalo dzis srednio o 10%" (celowo
            > uzylem tu przykladow z dziedziny kuchennej, zeby latwo do
            > wszystkich dotarlo, o co mi chodzi).
            >
            > Jedyny mozliwy sposob dyskutowania z Gini moze polegac na
            > tym, by ona nie mogla tych swoich wtretow wtryniac w
            > srodek kazdego zdania, ktore czlek napisze. Trzeba zmusic
            > ja w jakis sposob do "calosciowego" odpowiadania, bo
            > inaczej dyskusja z nia zmienia sie w cos w stylu klotni
            > pomiedzy dwoma pomocami kuchennymi. Ja mam pewne
            > pomysly, jak pisac posty w sposob uniemozliwiajacy
            > wtrynianie tych "Gini-style wtryntow", ale techniczna
            > realizacja zabierze mi jeszcze jakis czas. Zatem do
            > czasu, jak wprowadze te modyfikacje, nie bede nawet
            > probowal na Ginine posty odpowiadac, w trosce o moje
            > wlasne zdrowie psychiczne.
            >
            > Pozdrowienia, Ceesiak


            A teraz bedzie bez wtretow.Czy mieszkancy Jedwabnego to tylko ci co mordowali
            Zydow?
            Czy pani Wyrzykowska zasluguje na miano morderczyni?Czy ona kogos tam spoalila
            w jakiejs stodole?Czy zarabala siekiera czy uratowala komus zycie narazajac
            swoje i swojej rodziny?
            Mozesz nie odpowiadac obys glupstw nie pisal.
            • cs137 Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. 17.07.03, 23:19
              To z tymi mieszkancami ratujacymi Zydow to jest TYPOWE
              lapanie za slowka z Twojej strony. Akurat ja omawialem
              trzy "postawy moralne" dotyczace oceny MORDU i tylko
              scisle MORDU. A Ty na sile wsadzasz mi tu sprawe
              ratowania. To jest bardzo wazny aspekt, ale ja, na Boga,
              nie chcialem tego wlasnie aspelktu w mojej wypowiedzi
              dyskutowac, czy Ty nie mozes z tego zrozumiec? Czy
              naprawde nie znasz innego stylu dyskusji jak tylko
              zazarcie klocic sie "zab za zab"?

              Pozdrawiam, Cees
              • Gość: gomez Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.solutions.net.pl 17.07.03, 23:43
                jeszcze raz napisze ktos musial to zrobic i ciesze sie ze zrobiles to ty luka
            • Gość: snajper Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 03:34
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > A teraz bedzie bez wtretow.Czy mieszkancy Jedwabnego to tylko ci co mordowali
              > Zydow?

              Cs tego nie napisał. Sama to zmysliłaś.

              > Czy pani Wyrzykowska zasluguje na miano morderczyni? Czy ona kogos tam spali
              > la w jakiejs stodole? Czy zarabala siekiera czy uratowala komus zycie naraza
              > jac swoje i swojej rodziny?

              Cs nie napisał, że Pani Wyrzykowska zasługuje na miano morderczyni. To też
              sobie sama zmysliłaś.

              > Mozesz nie odpowiadac obys glupstw nie pisal.

              Masz rację. Wystarczy, jak Ty głupstwa piszesz i dyskutujesz z czymś, czego
              nikt nie napisał.

              Snajper.
              • Gość: jakoś tam Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 19.07.03, 10:29
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > A teraz bedzie bez wtretow.Czy mieszkancy Jedwabnego to tylko ci co mordow
                > ali
                > > Zydow?
                >
                > Cs tego nie napisał. Sama to zmysliłaś.
                >
                > > Czy pani Wyrzykowska zasluguje na miano morderczyni? Czy ona kogos tam spa
                > li
                > > la w jakiejs stodole? Czy zarabala siekiera czy uratowala komus zycie nara
                > za
                > > jac swoje i swojej rodziny?
                >
                > Cs nie napisał, że Pani Wyrzykowska zasługuje na miano morderczyni. To też
                > sobie sama zmysliłaś.
                >
                > > Mozesz nie odpowiadac obys glupstw nie pisal.
                >
                > Masz rację. Wystarczy, jak Ty głupstwa piszesz i dyskutujesz z czymś, czego
                > nikt nie napisał.
                >
                > Snajper.

                Snajperku,
                bardzzo mi się podoba, że trzymasz się faktów !!
                1.A zatem przejdźmy ustalania do faktów :
                Ile grobów odkryto w Jedwabnem ??
                ...................
                2.Gdzie zlokalizowano te groby ?

                ............................

                3. Co znaleziono w pierwszym grobie ?
                ..................................
                4. W jaki sposób zadano śmierć tym z pierwszego grobu ??
                ...............................
                5. Jak zginęli ci z drugiego grobu ?
                .................................
                6. Co otrzymał od Niemców Sleszyński
                ...................................
                7. Kto mogł w czasie wojny z magazynu wojskowego pobierać paliwo ??
                ............................
                8. Jaką datę mordu podał do protokołu Komisji Historycznej w
                Białymstoku "świadek" w 1945 r.
                ..........................
                9. Gdzie "świadek" z 1945 r. zlokalizował miejsce zbrodni i groby pierwszej
                grupy zamordowanych Żydów ??
                ....................................
                10.Czy sprawiedliwy człowiek może żadać, aby ktoś przepraszał za zbrodnie
                człowieka, który "wyszedł" z jego narodu ????
                .....................................
                11. Czy opis zabijania siekierą dotyczy Radziłowa, czy Jedwabnego ????
                .......................................
                12. Kogo Żydówka zeznająca przed prokuratorem w Ludwigsburgu rozpoznała na
                zdjęciu jako dowodzącego mordem w Radziłowie ???
                .......................
                13. Czy Niemiec ( ubermensch )uzgadnia cokolwiek z untermenschem Polakiem
                ............................
                To co zabieramy się za ustalanie faktów ??
                Czy może spróbujemy ustalić nazwisko Żyda, który dowodził jedną z największych
                operacji oczyszczających z elementów bolszewicko- żydowskich, a o którym
                niejaki Heydrych wyrażał się z rozrzewnieniem " "zrobił dla nas więcej niż
                niejeden Niemiec " ??

                .....................
                Muszę przyznać, że zaczynam się niecierpliwić , bo Żydów- Polaków mordował Żyd,
                a Polaków żaden Żyd nie raczył jeszcze za to przeprosić , ba nikt( np. pono
                wszystkich Polaków) nawet nie zażądał, aby adwokaci żydowscy uzupełnili
                uzasasdnienie swojego pozwu, iż "Zydźi w Polsce doznali w czasie wojny
                eksterminacji z rąk Niemców i polskich kolaborantów" o "i żydowskich
                kolaborantów "!!!!!!!

                Czyżby to też był kot ?
                • Gość: jakoś tam Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 19.07.03, 10:35
                  Gość portalu: jakoś tam napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > >
                  > > > A teraz bedzie bez wtretow.Czy mieszkancy Jedwabnego to tylko ci co m
                  > ordow
                  > > ali
                  > > > Zydow?
                  > >
                  > > Cs tego nie napisał. Sama to zmysliłaś.
                  > >
                  > > > Czy pani Wyrzykowska zasluguje na miano morderczyni? Czy ona kogos ta
                  > m spa
                  > > li
                  > > > la w jakiejs stodole? Czy zarabala siekiera czy uratowala komus zycie
                  > nara
                  > > za
                  > > > jac swoje i swojej rodziny?
                  > >
                  > > Cs nie napisał, że Pani Wyrzykowska zasługuje na miano morderczyni. To też
                  >
                  > > sobie sama zmysliłaś.
                  > >
                  > > > Mozesz nie odpowiadac obys glupstw nie pisal.
                  > >
                  > > Masz rację. Wystarczy, jak Ty głupstwa piszesz i dyskutujesz z czymś, czeg
                  > o
                  > > nikt nie napisał.
                  > >
                  > > Snajper.
                  >
                  > Snajperku,
                  > bardzzo mi się podoba, że trzymasz się faktów !!
                  > 1.A zatem przejdźmy ustalania do faktów :
                  > Ile grobów odkryto w Jedwabnem ??
                  > ...................
                  > 2.Gdzie zlokalizowano te groby ?
                  >
                  > ............................
                  >
                  > 3. Co znaleziono w pierwszym grobie ?
                  > ..................................
                  > 4. W jaki sposób zadano śmierć tym z pierwszego grobu ??
                  > ...............................
                  > 5. Jak zginęli ci z drugiego grobu ?
                  > .................................
                  5A. GDZIE ZATEM MIAŁY MIEJSCE DWIE ZBRODNIE ????
                  ........................................................
                  > 6. Co otrzymał od Niemców Sleszyński
                  > ...................................
                  > 7. Kto mogł w czasie wojny z magazynu wojskowego pobierać paliwo ??
                  > ............................
                  > 8. Jaką datę mordu podał do protokołu Komisji Historycznej w
                  > Białymstoku "świadek" w 1945 r.
                  > ..........................
                  > 9. Gdzie "świadek" z 1945 r. zlokalizował miejsce zbrodni i groby pierwszej
                  > grupy zamordowanych Żydów ??
                  > ....................................
                  > 10."Czy sprawiedliwy człowiek może żądać, aby ktoś przepraszał za zbrodnie
                  > człowieka, który "wyszedł" z jego narodu" ????
                  > .....................................
                  > 11. Czy opis zabijania siekierą dotyczy Radziłowa, czy Jedwabnego ????
                  > .......................................
                  > 12. Kogo Żydówka zeznająca przed prokuratorem w Ludwigsburgu rozpoznała na
                  > zdjęciu jako dowodzącego mordem w Radziłowie ???
                  > .......................
                  > 13. Czy Niemiec ( ubermensch )uzgadnia cokolwiek z untermenschem Polakiem
                  > ............................
                  > To co zabieramy się za ustalanie faktów ??
                  > Czy może spróbujemy ustalić nazwisko Żyda, który dowodził jedną z
                  największych
                  > operacji oczyszczających z elementów bolszewicko- żydowskich, a o którym
                  > niejaki Heydrych wyrażał się z rozrzewnieniem " "zrobił dla nas więcej niż
                  > niejeden Niemiec " ??
                  >
                  > .....................
                  > Muszę przyznać, że zaczynam się niecierpliwić , bo Żydów- Polaków mordował
                  Żyd,
                  >
                  > a Polaków żaden Żyd nie raczył jeszcze za to przeprosić , ba nikt( np. pono
                  > wszystkich Polaków) nawet nie zażądał, aby adwokaci żydowscy uzupełnili
                  > uzasasdnienie swojego pozwu, iż "Zydźi w Polsce doznali w czasie wojny
                  > eksterminacji z rąk Niemców i polskich kolaborantów" o "i żydowskich
                  > kolaborantów "!!!!!!!
                  >
                  > Czyżby to też był kot ?
                  • Gość: kot Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.icpnet.pl 19.07.03, 16:24
                    Czekam na odpowiedzi snajperka !
                • snajper55 Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. 19.07.03, 23:20
                  Gość portalu: jakoś tam napisał(a):

                  > Snajperku,
                  > bardzzo mi się podoba, że trzymasz się faktów !!
                  > 1.A zatem przejdźmy ustalania do faktów :
                  > Ile grobów odkryto w Jedwabnem ??
                  > ...................
                  > 2.Gdzie zlokalizowano te groby ?
                  > ............................
                  > 3. Co znaleziono w pierwszym grobie ?
                  > ..................................
                  > 4. W jaki sposób zadano śmierć tym z pierwszego grobu ??
                  > ...............................
                  > 5. Jak zginęli ci z drugiego grobu ?
                  > .................................
                  > 6. Co otrzymał od Niemców Sleszyński
                  > ...................................
                  > 7. Kto mogł w czasie wojny z magazynu wojskowego pobierać paliwo ??
                  > ............................
                  > 8. Jaką datę mordu podał do protokołu Komisji Historycznej w
                  > Białymstoku "świadek" w 1945 r.
                  > ..........................
                  > 9. Gdzie "świadek" z 1945 r. zlokalizował miejsce zbrodni i groby pierwszej
                  > grupy zamordowanych Żydów ??
                  > ....................................
                  > 10.Czy sprawiedliwy człowiek może żadać, aby ktoś przepraszał za zbrodnie
                  > człowieka, który "wyszedł" z jego narodu ????
                  > .....................................
                  > 11. Czy opis zabijania siekierą dotyczy Radziłowa, czy Jedwabnego ????
                  > .......................................
                  > 12. Kogo Żydówka zeznająca przed prokuratorem w Ludwigsburgu rozpoznała na
                  > zdjęciu jako dowodzącego mordem w Radziłowie ???
                  > .......................
                  > 13. Czy Niemiec ( ubermensch )uzgadnia cokolwiek z untermenschem Polakiem
                  > ............................
                  > To co zabieramy się za ustalanie faktów ??

                  Nie. Fakty zostały już ustalone przez IPN. WIęc nie będę powtarzał
                  wielomiesięcznej pracy całej grupy osób.

                  > Czy może spróbujemy ustalić nazwisko Żyda, który dowodził jedną z największych
                  > operacji oczyszczających z elementów bolszewicko- żydowskich, a o którym
                  > niejaki Heydrych wyrażał się z rozrzewnieniem " "zrobił dla nas więcej niż
                  > niejeden Niemiec " ??

                  Pewnie Adolf Hitler.

                  > .....................
                  > Muszę przyznać, że zaczynam się niecierpliwić , bo Żydów- Polaków mordował Żyd
                  > a Polaków żaden Żyd nie raczył jeszcze za to przeprosić , ba nikt( np. pono
                  > wszystkich Polaków) nawet nie zażądał, aby adwokaci żydowscy uzupełnili
                  > uzasasdnienie swojego pozwu, iż "Zydźi w Polsce doznali w czasie wojny
                  > eksterminacji z rąk Niemców i polskich kolaborantów" o "i żydowskich
                  > kolaborantów "!!!!!!!
                  >
                  > Czyżby to też był kot ?

                  Kot ?????? Raczej jakiś Twój zwid.

                  Snajper.
                  • Gość: kot Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.icpnet.pl 20.07.03, 14:55
                    snajper55 napisał:

                    > Gość portalu: jakoś tam napisał(a):
                    >
                    > > Snajperku,
                    > > bardzzo mi się podoba, że trzymasz się faktów !!
                    > > 1.A zatem przejdźmy ustalania do faktów :
                    > > Ile grobów odkryto w Jedwabnem ??
                    > > ...................
                    > > 2.Gdzie zlokalizowano te groby ?
                    > > ............................
                    > > 3. Co znaleziono w pierwszym grobie ?
                    > > ..................................
                    > > 4. W jaki sposób zadano śmierć tym z pierwszego grobu ??
                    > > ...............................
                    > > 5. Jak zginęli ci z drugiego grobu ?
                    > > .................................
                    > > 6. Co otrzymał od Niemców Sleszyński
                    > > ...................................
                    > > 7. Kto mogł w czasie wojny z magazynu wojskowego pobierać paliwo ??
                    > > ............................
                    > > 8. Jaką datę mordu podał do protokołu Komisji Historycznej w
                    > > Białymstoku "świadek" w 1945 r.
                    > > ..........................
                    > > 9. Gdzie "świadek" z 1945 r. zlokalizował miejsce zbrodni i groby pierwsz
                    > ej
                    > > grupy zamordowanych Żydów ??
                    > > ....................................
                    > > 10.Czy sprawiedliwy człowiek może żadać, aby ktoś przepraszał za zbrodnie
                    > > człowieka, który "wyszedł" z jego narodu ????
                    > > .....................................
                    > > 11. Czy opis zabijania siekierą dotyczy Radziłowa, czy Jedwabnego ????
                    > > .......................................
                    > > 12. Kogo Żydówka zeznająca przed prokuratorem w Ludwigsburgu rozpoznała na
                    >
                    > > zdjęciu jako dowodzącego mordem w Radziłowie ???
                    > > .......................
                    > > 13. Czy Niemiec ( ubermensch )uzgadnia cokolwiek z untermenschem Polakiem
                    > > ............................
                    > > To co zabieramy się za ustalanie faktów ??
                    >
                    > Nie. Fakty zostały już ustalone przez IPN. WIęc nie będę powtarzał
                    > wielomiesięcznej pracy całej grupy osób.
                    >
                    > > Czy może spróbujemy ustalić nazwisko Żyda, który dowodził jedną z najwięks
                    > zych
                    > > operacji oczyszczających z elementów bolszewicko- żydowskich, a o którym
                    > > niejaki Heydrych wyrażał się z rozrzewnieniem " "zrobił dla nas więcej niż
                    >
                    > > niejeden Niemiec " ??
                    >
                    > Pewnie Adolf Hitler.
                    >
                    > > .....................
                    > > Muszę przyznać, że zaczynam się niecierpliwić , bo Żydów- Polaków mordował
                    > Żyd
                    > > a Polaków żaden Żyd nie raczył jeszcze za to przeprosić , ba nikt( np. po
                    > no
                    > > wszystkich Polaków) nawet nie zażądał, aby adwokaci żydowscy uzupełnili
                    > > uzasasdnienie swojego pozwu, iż "Zydźi w Polsce doznali w czasie wojny
                    > > eksterminacji z rąk Niemców i polskich kolaborantów" o "i żydowskich
                    > > kolaborantów "!!!!!!!
                    > >
                    > > Czyżby to też był kot ?
                    >
                    > Kot ?????? Raczej jakiś Twój zwid.
                    >
                    > Snajper.


                    Snajperku,
                    to ty nie wiesz, że IPN śledztwo umorzył ?? , zatem nie mógł zmienić wyroków z
                    lat 40 i 50 !!!
                    Nie sądzisz, że biała księga ma jednak ciemne plamy ??, jak na przykład zginęli
                    Ci od Lenina nieograbieni z monet, zegaków i innych rzeczy ??
                    Czyżby ta czarna plama to był zwid ?

                    kot
                    • Gość: snajper Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 15:19
                      Gość portalu: kot napisał(a):

                      > Snajperku,
                      > to ty nie wiesz, że IPN śledztwo umorzył ?? , zatem nie mógł zmienić wyroków z
                      > lat 40 i 50 !!!

                      IPN nie jest od tego, aby jakieś stare wyroki zmieniać. IPN jest od tego, aby
                      dochodzić prawdy. To było właśnie celem zakończonego śledztwa w sprawie
                      jedwabińskiego mordu. Wyniki śledztwa masz podane w raporcie IPN.

                      > Nie sądzisz, że biała księga ma jednak ciemne plamy ??

                      Nie ma plam, bo jej jeszcze nie ma.

                      > jak na przykład zginęli Ci od Lenina nieograbieni z monet, zegaków i innych
                      > rzeczy ??

                      Zamordowani kijami, nożami, widłami, siekierami...

                      > Czyżby ta czarna plama to był zwid ?

                      Jaka czarna plama ?

                      Snajper.
                      • Gość: Wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.icpnet.pl 20.07.03, 15:25
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Gość portalu: kot napisał(a):
                        >
                        > > Snajperku,
                        > > to ty nie wiesz, że IPN śledztwo umorzył ?? , zatem nie mógł zmienić wyrok
                        > ów z
                        > > lat 40 i 50 !!!
                        >
                        > IPN nie jest od tego, aby jakieś stare wyroki zmieniać. IPN jest od tego, aby
                        > dochodzić prawdy. To było właśnie celem zakończonego śledztwa w sprawie
                        > jedwabińskiego mordu. Wyniki śledztwa masz podane w raporcie IPN.
                        >
                        > > Nie sądzisz, że biała księga ma jednak ciemne plamy ??
                        >
                        > Nie ma plam, bo jej jeszcze nie ma.
                        >
                        > > jak na przykład zginęli Ci od Lenina nieograbieni z monet, zegaków i innyc
                        > h
                        > > rzeczy ??
                        >
                        > Zamordowani kijami, nożami, widłami, siekierami...
                        >
                        > > Czyżby ta czarna plama to był zwid ?
                        >
                        > Jaka czarna plama ?
                        >
                        > Snajper.

                        A co to znaczy IPN umorzył śledztwo ??? bo nie mógł uzgodnić tego co poniżej ?
                        Snajperku ty jesteś lepszy nawet od Szmulka ,on napisał że ci od Lenina to
                        zginęli od bagnetów na kirkucie,a oni w stodole od bagnetów, których u ciebie
                        wizjonerze zabrakło !!
                        • Gość: snajper Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 16:27
                          Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):

                          > A co to znaczy IPN umorzył śledztwo ??? bo nie mógł uzgodnić tego co poniżej ?

                          Powodem umorzenia śledztwa było niewykrycie innych żyjacych sprawców niż ci,
                          którzy już za to odpowiadali po wojnie.

                          > Snajperku ty jesteś lepszy nawet od Szmulka ,on napisał że ci od Lenina to
                          > zginęli od bagnetów na kirkucie,a oni w stodole od bagnetów, których u ciebie
                          > wizjonerze zabrakło !!

                          Nie wiem o jakim Szmulku piszesz. >Ci od Lenina< zgineli w stodole, a nie na
                          kirkucie.

                          Snajper.
                          • Gość: Wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 21.07.03, 08:01
                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):
                            >
                            > > A co to znaczy IPN umorzył śledztwo ??? bo nie mógł uzgodnić tego co poniż
                            > ej ?
                            >
                            > Powodem umorzenia śledztwa było niewykrycie innych żyjacych sprawców niż ci,
                            > którzy już za to odpowiadali po wojnie.

                            A zatem niczego nie ukrywano , skoro osądzono po wojnie, z małym sprostowaniem
                            nie sprawców, a narzędzia !!

                            > > Snajperku ty jesteś lepszy nawet od Szmulka ,on napisał że ci od Lenina to
                            >
                            > > zginęli od bagnetów na kirkucie,a oni w stodole od bagnetów, których u ci
                            > ebie
                            > > wizjonerze zabrakło !!
                            >
                            > Nie wiem o jakim Szmulku piszesz. >Ci od Lenina< zgineli w stodole, a nie
                            > na
                            > kirkucie.
                            No właśnie !! Czyżbyś Szmulka i jego zeznań nie znał z idola fałszerza
                            niejakiego Grossa ???

                            Snajperku kłopoty masz z czytaniem ?? Napisałem ci , że UB wszczęło dochodzenie
                            na rozkaz z góry ( ministerstwa), które po liście- donosie Wasersztajna
                            nakazało przeprowadzenie dochodzenia przekazując inkryminowany list UB! Stąd w
                            protokole UB o prowadzonym dochodzeniu cytat z listu " o Niemcach robiących
                            zdjęcia", "o zabójstwie bagnetami na kirkucie "!! to z listu Szmulka i z
                            protokołu Okręgowej Komisji Historycznej w Białymstoku, oświadczenia złożonego
                            przez Szmulka.
                            Dodjmy, że rzeczywiście zaraz po ucieczce Rosjan , a więc grubo przed 10 lipca
                            1941 r. Polaccy wzięli odwet( w pobliskim lesie) na zdrajacach współpracujących
                            z bolszewikami i to polskimi jak i żydowskimi. Wsród zabitych za zdradę był
                            działacz Bundu najbliższy kolega Szmulka . Szmulek postanowił się zemścić na
                            Polakach za śmierć swojego najbliższego przyjaciela, stąd kłamstwa i
                            nieprawda.
                            >
                            > Snajper.


                            Wybiórcza
                            • Gość: Wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 21.07.03, 15:05
                              Zwróć również uwagę drogi snajperku na określenie użyte w protokole PUB
                              odnośnie czasu doknania tej zbrodni, żywcem wyjęte z oświadczenia Szmulka
                              złozonego przed Zydowską Komisją Historyczną w Białymstoku w 1945 ?? Nic ci to
                              nie mówi ??
                              • Gość: wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.icpnet.pl 24.07.03, 19:55
                                Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):

                                > Zwróć również uwagę drogi snajperku na określenie użyte w protokole PUB
                                > odnośnie czasu doknania tej zbrodni, żywcem wyjęte z oświadczenia Szmulka
                                > złozonego przed Zydowską Komisją Historyczną w Białymstoku w 1945 ?? Nic ci
                                to
                                > nie mówi ??

                                Snajperkowi odebrało nie tylko mowę, ale rozum !
                              • Gość: snajper Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 24.07.03, 21:25
                                Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):

                                > Zwróć również uwagę drogi snajperku na określenie użyte w protokole PUB
                                > odnośnie czasu doknania tej zbrodni, żywcem wyjęte z oświadczenia Szmulka
                                > złozonego przed Zydowską Komisją Historyczną w Białymstoku w 1945 ?? Nic ci to
                                > nie mówi ??

                                Już Ci, kretynku, tłumaczyłem. Skoro kilka osób opisuje to samo zdarzenie, to
                                nie dziw się głupku, że opisy są podobne, a nawet we fragmentach bardzo
                                podobne. Czego oczekujesz ? Że każdy świadek poda inną datę zdarzenia ? I może
                                inne miejsce ? I pewnie byś chciał, aby jeden świadek zeznał, że zabijano
                                Żydów, inny - że Polaków, a kolejny - że Niemców ? A tu popatrz, wszyscy
                                twierdzą, że zabijano Żydów. To dowód, że się umówili i oszukują !!!!!

                                Snajper.
                                • Gość: Wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 25.07.03, 07:14
                                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                                  > Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):
                                  >
                                  > > Zwróć również uwagę drogi snajperku na określenie użyte w protokole PUB
                                  > > odnośnie czasu doknania tej zbrodni, żywcem wyjęte z oświadczenia Szmulka
                                  > > złozonego przed Zydowską Komisją Historyczną w Białymstoku w 1945 ?? Nic c
                                  > i to
                                  > > nie mówi ??
                                  >
                                  > Już Ci, kretynku, tłumaczyłem. Skoro kilka osób opisuje to samo zdarzenie, to
                                  > nie dziw się głupku, że opisy są podobne, a nawet we fragmentach bardzo
                                  > podobne. Czego oczekujesz ? Że każdy świadek poda inną datę zdarzenia ? I
                                  może
                                  > inne miejsce ? I pewnie byś chciał, aby jeden świadek zeznał, że zabijano
                                  > Żydów, inny - że Polaków, a kolejny - że Niemców ? A tu popatrz, wszyscy
                                  > twierdzą, że zabijano Żydów. To dowód, że się umówili i oszukują !!!!!
                                  >
                                  > Snajper.


                                  Jakim trzeba być wyjątkowym kretynem co z uporem maniaka powtarzać, że Żydów w
                                  Jedwabnem wymordowano w czerwcu 1941 r !!! Czyżby oni wszyscy kretynami takimi
                                  jak oferma łeuropejska snajperek ???
                                • Gość: wybiórcza Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: *.am.poznan.pl 25.07.03, 09:18
                                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                                  > Gość portalu: Wybiórcza napisał(a):
                                  >
                                  > > Zwróć również uwagę drogi snajperku na określenie użyte w protokole PUB
                                  > > odnośnie czasu doknania tej zbrodni, żywcem wyjęte z oświadczenia Szmulka
                                  > > złozonego przed Zydowską Komisją Historyczną w Białymstoku w 1945 ?? Nic c
                                  > i to
                                  > > nie mówi ??
                                  >
                                  > Już Ci, kretynku, tłumaczyłem. Skoro kilka osób opisuje to samo zdarzenie, to
                                  > nie dziw się głupku, że opisy są podobne, a nawet we fragmentach bardzo
                                  > podobne. Czego oczekujesz ? Że każdy świadek poda inną datę zdarzenia ? I
                                  może
                                  > inne miejsce ? I pewnie byś chciał, aby jeden świadek zeznał, że zabijano
                                  > Żydów, inny - że Polaków, a kolejny - że Niemców ? A tu popatrz, wszyscy
                                  > twierdzą, że zabijano Żydów. To dowód, że się umówili i oszukują !!!!!
                                  >
                                  > Snajper.

                                  Nieszczęsny snajperku cały ambaras w tym , że Polacy składali zeznania
                                  sprzeczne z zeznaniami "świadka- ów" ,oni uparcie twierdzili, że Żydów w
                                  Jedwabnem mordowano 10 lipca 1941 r.( bo przybyło dużo "przyjezdnych"),
                                  a "świadek" uparcie twierdził , że to było w czerwcu . Stąd UB miało tyle
                                  roboty z uzgodnieniami zeznań , kiedy to jeszcze przyjezdnych jeszcze nie było !
              • Gość: Ania Re: Do Ani-Gini-Zulzy-So.... etc. IP: 213.46.162.* 19.07.03, 22:19
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > A teraz bedzie bez wtretow.Czy mieszkancy Jedwabnego to tylko ci co mordow
                > ali
                > > Zydow?
                >
                > Cs tego nie napisał. Sama to zmysliłaś.
                >
                > > Czy pani Wyrzykowska zasluguje na miano morderczyni? Czy ona kogos tam spa
                > li
                > > la w jakiejs stodole? Czy zarabala siekiera czy uratowala komus zycie nara
                > za
                > > jac swoje i swojej rodziny?
                >
                > Cs nie napisał, że Pani Wyrzykowska zasługuje na miano morderczyni. To też
                > sobie sama zmysliłaś.
                >


                Sluchaj no , czy tu umiesz czytac?Co ja gdziekolwiek stwierdzilam?Gdzie?Ja
                zadalam proste pytania, ot nasunyle mi sie po przeczytaniu, tego co napisal
                cs , a ty od raezu po chamsku atakujesz piszesz o zmysleniach.
                > > Mozesz nie odpowiadac obys glupstw nie pisal.
                >
                > Masz rację. Wystarczy, jak Ty głupstwa piszesz i dyskutujesz z czymś, czego
                > nikt nie napisał.
                >
                Nie dyskutowalam, a ty nie odrozniasz pytania, od stwierdzenia.


                > Snajper.
      • Gość: Sumienie Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.am.poznan.pl 19.07.03, 08:04
        cs137 napisała:

        > Chciałem zwrócić uwage na jeden aspekt sprawy, tzn. na sformułowanie użyte
        > przez Kwaśniewskiego w Jedwabnem.
        >
        > Niestety nie udało mi sie dotrzeć do oryginalnego tekstu, tylko na Webie
        > znalazłem angielskie tłumaczenie, wiec nie moge ściśle przytoczyć tego
        zdania.
        > Ale sens był taki, że Prezydent przeprasza w imieniu tych Polaków, których
        > sumieniem zbrodnia jedwabińska wstrząsnęła.
        >
        > No i to załatwia w wielkiej mierze sprawę, bo wśród Polaków zdania na temat
        > Jedwabnego (jak i w ogóle wszystkiego) są i zawsze pozostaną bardzo
        podzielone.
        >

        Panie Cs ,
        wiem że dla Pana pono wszystkich Polaków idolem i wzorcem do naśladowania .
        Piszesz , że treść "przeprosin" pono wszystkich Polaków załatwia w wielkiej
        mierze sprawę ~!!!! Powiadam, w kwestii odwracania kota ogonem i owszem, ale
        jak to się ma do tego fakt, że ci którzy nie przepraszają nie mają sumień ???
        Komu Pan chcesz wmówić, że ten ogon załatwił sprawę ?
        • cs137 Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem 19.07.03, 08:22
          Gość portalu: Sumienie napisał(a):

          > Panie Cs ,
          > wiem że dla Pana pono wszystkich Polaków idolem i wzorcem do naśladowania .
          > Piszesz , że treść "przeprosin" pono wszystkich Polaków załatwia w wielkiej
          > mierze sprawę ~!!!! Powiadam, w kwestii odwracania kota ogonem i owszem, ale
          > jak to się ma do tego fakt, że ci którzy nie przepraszają nie mają
          sumień ???
          > Komu Pan chcesz wmówić, że ten ogon załatwił sprawę ?

          Dear Zelig,

          I do not understand what you want to say. Especially, the first sentence of
          your posting sounds puzzling. It seems gramatically incorrect
          • cs137 Mr. Zelig, Sir, by the way... 19.07.03, 08:42
            Dear Mr. Zelig,

            I noticed that in the last few days you turned your rage away from me and
            focused it on Snajper. It's a great relief for me, because the stream of
            invectives that you were sending me in your postings was making me "sick and
            tired".

            However, the posting addressed to me in this "thread" may suggest that you
            want to resume your attacks on me. So, I want to make it clear that I don't
            want to engage in any new disputes with you. I suggest that we maintain the
            armistice. I'm not going to attack you, and please do not violate the current
            armistice.

            If you are angry at Jews, why don't you focus your rage on them? Why did you
            keep discharging your frustrations on me, a non-Jewish Pole? Did I really
            deserve all those innvectives that you were so gratuitously spraying me with?

            Regards,

            Cees

            • Gość: jakoś tam Re: Mr. Zelig, Sir, by the way... IP: *.am.poznan.pl 19.07.03, 09:47
              cs137 napisała:

              > Dear Mr. Zelig,
              >
              > I noticed that in the last few days you turned your rage away from me and
              > focused it on Snajper. It's a great relief for me, because the stream of
              > invectives that you were sending me in your postings was making me "sick and
              > tired".
              >
              > However, the posting addressed to me in this "thread" may suggest that you
              > want to resume your attacks on me. So, I want to make it clear that I don't
              > want to engage in any new disputes with you. I suggest that we maintain the
              > armistice. I'm not going to attack you, and please do not violate the current
              > armistice.
              >
              > If you are angry at Jews, why don't you focus your rage on them? Why did you
              > keep discharging your frustrations on me, a non-Jewish Pole? Did I really
              > deserve all those innvectives that you were so gratuitously spraying me with?
              >
              > Regards,
              >
              > Cees
              >
              >
              Panie Cs
              żaden atak, polemika
              jakoś tam
          • Gość: jakoś tam Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.am.poznan.pl 19.07.03, 09:45
            cs137 napisała:

            > Gość portalu: Sumienie napisał(a):
            >
            > > Panie Cs ,
            > > wiem że dla Pana pono wszystkich Polaków idolem i wzorcem do naśladowania
            > .
            > > Piszesz , że treść "przeprosin" pono wszystkich Polaków załatwia w wielkie
            > j
            > > mierze sprawę ~!!!! Powiadam, w kwestii odwracania kota ogonem i owszem, a
            > le
            > > jak to się ma do tego fakt, że ci którzy nie przepraszają nie mają
            > sumień ???
            > > Komu Pan chcesz wmówić, że ten ogon załatwił sprawę ?
            >
            > Dear Zelig,
            >
            > I do not understand what you want to say. Especially, the first sentence of
            > your posting sounds puzzling. It seems gramatically incorrect
      • Gość: luka Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 13:52
        cs137 napisała:

        > W tej sytuacji Xiążęluka nie ma o co sie w zasadzie żołądkować
        • Gość: piotr Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 15:56
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > cs137 napisała:
          >
          > > W tej sytuacji Xiążęluka nie ma o co sie w zasadzie żołądkować
          • Gość: piort Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 16:06
            Gość portalu: piotr napisał(a):

            > Gość portalu: luka napisał(a):
            >
            > > cs137 napisała:
            > >
            > > > W tej sytuacji Xiążęluka nie ma o co sie w zasadzie żołądkować
            • cs137 Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem 29.07.03, 17:31
              Gość portalu: piort napisał(a):


              > Na zasadzie zbiorowej odpowiedzialnosci (ludzie ktorzy tam zgineli byli
              winni
              > za mordy KGB tzw. zydo komuna na Polakach).


              Tak, swieta racja! Te dzieci, co to ich mleczne zeby znaleziono w stodole,
              byly oczywiscie najbardziej obciazone wina. Sluszna, sluszna kara!
          • Gość: snajper Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 29.07.03, 17:48
            > ja nie czuje sie odpoiedzialny za mord jedabnem i nie zyce sobie by ktos moim
            > imieniu przepraszal

            Nikt w twoim imieniu nie przepraszał.

            Snajper.
            • Gość: Sformułowanie Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.icpnet.pl 30.07.03, 20:22
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > > ja nie czuje sie odpoiedzialny za mord jedabnem i nie zyce sobie by ktos
              > moim
              > > imieniu przepraszal
              >
              > Nikt w twoim imieniu nie przepraszał.
              >
              > Snajper.


              Snajper , jakto łeuropejczyk , "nikt w twoim imieniu nie przepraszał" , ale za
              to raczył powiedzieć "zrobili to Polacy" !! A jak Polacy, to wszyscy !!
              • Gość: snajper Re: O sformułowaniu przeprosin w Jedwabnem IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 23:53
                Gość portalu: Sformułowanie napisał(a):

                > Snajper , jakto łeuropejczyk , "nikt w twoim imieniu nie przepraszał", ale za
                > to raczył powiedzieć "zrobili to Polacy" !! A jak Polacy, to wszyscy !!

                Kto mordował w Katyniu ? Rosjanie, czy Niemcy ? Rosjanie. Według ciebie pewnie
                wszyscy.

                Snajper.
    • cs137 ==> Institoris1 18.07.03, 06:48
      Czy Ty moze jestes Maciej Zieba?

      Pozdrowienia, Cees
      • institoris1 Re: ==> Institoris1 18.07.03, 19:11
        cs137 napisała:

        > Czy Ty moze jestes Maciej Zieba?


        prawde mowiac nie wiem kto to.... (duza gafa?????)

        pozdrawiam
        • cs137 Cs137 ==> Institoris1 18.07.03, 19:55
          institoris1 napisał:

          > cs137 napisała:
          >
          > > Czy Ty moze jestes Maciej Zieba?
          >
          >
          > prawde mowiac nie wiem kto to.... (duza gafa?????)
          >
          > pozdrawiam

          Na pewno wiesz, tylko "it slipped out of your memory", jak to mawia mój szef.
          Powiem, że o nim się mówi naogół "Ojciec Maciej Zięba". To Dominikanin i znany
          katolicki intelektualista, bardzo mądrze piszący o różnych sprawach. Ponieważ
          wspomniałeś, że wybrałeś nick, bo Institoris był "też Dominikaninem", to takie
          podejrzenie mi przyszło do głowy.

          Ja sie przyjaźniłem z wielu ludźmi ze środowiska warszawskeiego Klubu
          Inteligencji Katolickiej (choć sam nigdy do KiK nie należałem) i dlatego
          tradycyjnie interesuję się publicystyką publicystyką intelektualistów
          katolickich z nurtu "niezależnwego", nie podporządkowanemu KK. Zięba bardziej
          mi właśnie do tego nurtu zawsze pasował niż do "oficjalnego", choć niby ksiądz.

          Fakt, że ktoś jest księdzem, jeszcze nic nie znaczy. My tu przyjaźnimy się z
          jednym księdzem-Jezuitą (ponadto fizykiem z wykształcenia, tak jak ja). Ja
          żartuję często, że on ma szczęście, że żyje w XXI wieku
          • institoris1 Re: Cs137 ==> Institoris1 19.07.03, 21:29
            To moje "tez" odnosilo sie do Eckharta smile
            Mnie bardziej zajmuja dominikanie z czasow kiedy nazywano ich "psy Pana" niz ci
            wspolczesni. Stworzyli cos w rodzaju "fabryki intelektualnej", a sama regula
            zakonu byla majstersztykiem. Mieli w swojej historii paru swietych, paru
            papiezy, takie nazwiska jak Tomasz, Eckhart, Savonarola, Bruno czy Katarzyna
            von Sienna mowia same za siebie. Bywaly okresy w historii KK, ze byl on
            zdominowany intelektualnie przez dominikanow, im tez zlecil Watykan
            zorganizowanie terroru Inkwizycji. To intrygujace zjawisko ten zakon.

            pozdrawiam
            • Gość: snajper Re: Cs137 ==> Institoris1 IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 21:51
              institoris1 napisał:

              > To moje "tez" odnosilo sie do Eckharta smile
              > Mnie bardziej zajmuja dominikanie z czasow kiedy nazywano ich "psy Pana"

              Ależ oni tak się nadal nazywają. Wszak dominikanie = domini canes = psy pana.wink)
              A może jednak z powodu Guzmana tak sę nazywają ? Kto mi odpowie ? A swoją
              drogą, czy bardziej na określenie >psów Pana< nie zasługuja Jezuici ?

              > niz ci
              > wspolczesni. Stworzyli cos w rodzaju "fabryki intelektualnej", a sama regula
              > zakonu byla majstersztykiem. Mieli w swojej historii paru swietych, paru
              > papiezy, takie nazwiska jak Tomasz, Eckhart, Savonarola, Bruno czy Katarzyna
              > von Sienna mowia same za siebie. Bywaly okresy w historii KK, ze byl on
              > zdominowany intelektualnie przez dominikanow, im tez zlecil Watykan
              > zorganizowanie terroru Inkwizycji. To intrygujace zjawisko ten zakon.
              >
              > pozdrawiam

              Pozdrawiam

              Snajper.
              • institoris1 Re: Cs137 ==> Institoris1 19.07.03, 22:43
                Gość portalu: snajper napisał(a):


                > Ależ oni tak się nadal nazywają. Wszak dominikanie = domini canes = psy
                pana.wink
                > )
                > A może jednak z powodu Guzmana tak sę nazywają ? Kto mi odpowie ? A swoją
                > drogą, czy bardziej na określenie >psów Pana< nie zasługuja Jezuici ?

                to ja zamieniam "psy" na "psy goncze" i stawiam wszystko na Guzmana-smile.
                A Jezuici raczej nie, nawet z pewnoscia nie; oni nie scigali tylko
                praktykowali "prace u podstaw", ktos moglby zlosliwie powiedziec "indokrynowali"

                pozdrawiam
                • Gość: snajper Psy wojny. IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 22:53
                  institoris1 napisał:

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Ależ oni tak się nadal nazywają. Wszak dominikanie = domini canes = psy
                  > > pana.wink) A może jednak z powodu Guzmana tak sę nazywają ? Kto mi odpowie ?
                  > > A swoją drogą, czy bardziej na określenie >psów Pana< nie zasługuja Jezuici?
                  >
                  > to ja zamieniam "psy" na "psy goncze" i stawiam wszystko na Guzmana-smile.
                  > A Jezuici raczej nie, nawet z pewnoscia nie; oni nie scigali tylko
                  > praktykowali "prace u podstaw",ktos moglby zlosliwie powiedziec "indokrynowali

                  Podstawowa reguła Jezuitów - bezgraniczne posłuszeństwo dogmatom, kościołowi i
                  papieżowi. Nazywani żołnierzami Chrystusowymi (militia Christi). Wymagano od
                  nich całkowitego zerwania więzi z rodziną, ojczyzną, aby zawsze byli gotowi do
                  >rzucenia na najbardziej zagrożony odcinek<. wink)) Czyż to nie kościelne >psy
                  wojny< ? wink)))) Opanowanie przez nich w pewnym okresie szkolnictwa wcale nie
                  było sprzeczne z tą wizją zakonu jezuitów.

                  Pozdrawiam wink)

                  Snajper.
                  • institoris1 Re: Psy wojny. 19.07.03, 23:01
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > institoris1 napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    > >
                    > > > Ależ oni tak się nadal nazywają. Wszak dominikanie = domini canes = p
                    > sy
                    > > > pana.wink) A może jednak z powodu Guzmana tak sę nazywają ? Kto mi odpo
                    > wie ?
                    > > > A swoją drogą, czy bardziej na określenie >psów Pana< nie zasłu
                    > guja Jezuici?
                    > >
                    > > to ja zamieniam "psy" na "psy goncze" i stawiam wszystko na Guzmana-smile.
                    > > A Jezuici raczej nie, nawet z pewnoscia nie; oni nie scigali tylko
                    > > praktykowali "prace u podstaw",ktos moglby zlosliwie powiedziec "indokryno
                    > wali
                    >
                    > Podstawowa reguła Jezuitów - bezgraniczne posłuszeństwo dogmatom, kościołowi
                    i
                    > papieżowi. Nazywani żołnierzami Chrystusowymi (militia Christi). Wymagano od
                    > nich całkowitego zerwania więzi z rodziną, ojczyzną, aby zawsze byli gotowi
                    do
                    > >rzucenia na najbardziej zagrożony odcinek<. wink)) Czyż to nie kościelne &
                    > #62psy
                    > wojny< ? wink)))) Opanowanie przez nich w pewnym okresie szkolnictwa wcale nie
                    >
                    > było sprzeczne z tą wizją zakonu jezuitów.
                    >
                    > Pozdrawiam wink)
                    >
                    > Snajper.

                    szkolnictwo to byl zawsze (i tak juz pozostanie) "zagrozony odcinek" -smile)
                    Jezus tez zerwal wiezy z rodzina, odrzucil w praktyce czwarte przykazanie.
                    Zolnierze Chrystusa poszli za jego przykladem...

                    pozdrawiam
                    • snajper55 Re: Psy wojny. 19.07.03, 23:38
                      institoris1 napisał:

                      > szkolnictwo to byl zawsze (i tak juz pozostanie) "zagrozony odcinek" -smile)

                      Oczywiście. To właśnie miałem na mysli, pisząc o braku sprzeczności. W końcu
                      pewien klasyk powiedział, że najważniejsze są kadry. wink)

                      > Jezus tez zerwal wiezy z rodzina, odrzucil w praktyce czwarte przykazanie.
                      > Zolnierze Chrystusa poszli za jego przykladem...

                      A z czwartym przykazaniem to nie taka prosta sprawa. smile) Pierwowzór mówi
                      jedynie o zakazie wykonywania zakazanych czynności. >Pamietaj [stale] o dniu
                      Szabatu, aby go uświęcać. Sześć dni [powszednich] możesz pracować i wykonywać
                      wszystkie czynności, ale sobota to Szabat dla Boga, twojego Boga. Nie będziesz
                      wykonywał żadnych zakazanych czynności ani ty, ani twój syn, ani twoja córka,
                      ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twoje zwierzę, ani konwertyta, który
                      przebywa w twoich bramach. Bo w sześć dni Bóg uczynił niebo i ziemię, morze i
                      wszystko, co w nim jest i odpoczął w siódmym dniu. Dlatego Bóg pobłogosławił
                      dzień Szabatu i uświęcił go.< [TORA Pardes Lauder] Stąd Jezus sprzeciwiał się
                      zarzutom o nieszanowaniu szabatu mówąc, że czni dobro. Podkreślał: >a zatem
                      wolno w sabat dobrze czynić< (Mt. 12,11-12; Łk. 13,15 i 14,2-6).

                      Pozdrawiam smile)

                      Snajper.
                      • institoris1 Re: Psy wojny. 20.07.03, 00:25
                        Z tymi przykazaniami to taki metlik jest, ze nie potrafie tego spamietac-smile
                        (mi chodzilo oczywiscie o przykazanie tyczace ojca i matki).
                        A Jezus rzeczywiscie zmienil w przypadku szabatu prawo (Mk 2.27).

                        pozdrawiam
                        • Gość: snajper Re: Psy wojny. IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 01:08
                          institoris1 napisał:

                          > Z tymi przykazaniami to taki metlik jest, ze nie potrafie tego spamietac-smile
                          > (mi chodzilo oczywiscie o przykazanie tyczace ojca i matki).
                          > A Jezus rzeczywiscie zmienil w przypadku szabatu prawo (Mk 2.27).

                          Polecam stronkę: www.dekalog.pl/alter/

                          Pozdrawiam

                          Snajper.

                          • institoris1 dzieki n/t 20.07.03, 01:32
    • cs137 Do Ani-Gini: mogło zajść pewne nieporozumienie... 18.07.03, 10:11
      Wbrew temu, co sobie może o mnie myślisz, ja nie lubię sie kłócić ani trwać w
      sporze.

      Dziś wieczorem uświadomiłem sobie, że spór,który między nami wynikł, mógł po
      prostu wyniknąć z nieporozumienia. Mogło ono wyniknać ze zdania, które
      znalazło się w jednym z moich postów:

      >...Inna część ludzi uważa, że
      >owszem, to mieszkańcy Jedwabnego ochoczo wymordowali sąsiadów (z niemiwekiej
      >inspiracji tylko),....

      Problem mógł sie wziąć stąd, że w naszym jezyku nie istnieją słówka
      zwane "rodzajnikami". W angielskim sa to owe słynne "a" i "the". W wielu
      innych jezykach też istnieją analogiczne rodzajniki. Są one bardzopożyteczne i
      pozwalają osiągnać precyzję sformułowań. Brak rodzajników w polszczyźnie i w
      językach słowiańskich w ogóle zmusza do osiągania precyzji w inny sposób.
      Problem jednak może sie pojawić w przypadku osób, które często używają jednego
      z tych "rodzajnikowych" jezyków. Czyli takich, jak ja.

      Wspominałaś kiedyś, że angielskim nieposługujesz sie zbyt biegle. Ale pozwól,
      że jednak uzyje dwóch prostych angielskich zdfań, by wytłumaczyc, o co mi
      chodzi. Te zdania sa następujące:

      1) The Jedwabne Jews were murdered by Jedwabne townspeople

      2) The Jedwabne Jews were murdered by the Jedwabne townspeople.

      Zauważ, że jedyną róznicą miedzy obu zdaniami jest to maleńkie słowko "the"
      przed "Jedwabne townspeople".

      Oba te zdania można przetłumaczyc na polski w identyczny sposób:
      "Jedwabińscy Żydzi zostali zamordowani przez mieszkańców Jedwabnego".
      Zasadniczo, tłumaczenie to jest w obu przypadkach gramatycznie poprawne. Ale
      przecież te dwa angielskie zdania nie są identyczne, u licha! To słowko "the"
      przecież pełni jakąś rolę, nie?

      Otóż, faktycznie pełni. Jeśli by człowiek chciał naprawdę dokładnie
      przetłumaczyć te zdania na polski, to każde powinno brzmieć troche inaczej.
      Aby osiągnąc dokladnośc w tłumaczeniu, trzeba jednak polskie zdania odrobinę
      rozbudować.

      Tłumaczenie pierwszego powinno brzmieć mniej więcej: "Jedwabińscy Żydzi
      zostali zamordowani przez ludzi, ktorzy byli mieszkańcami Jedwabnego".

      Zaś drugiego: "Jedwabińscy Żydzi zostali zamordowani przez ogół mieszkańców
      Jedwabnego".

      Widzisz roznicę? Brak "the" przed "Jedwabne townspeople" oznacza, że mamy na
      myśli jakąs liczbę ludzi, którzy byli mieszkańcami Jedwabnego, ale bynajmniej
      nie musieli to być wszyscy mieszkańcy. Zaś "the" dodane na początku oznacza,
      że w zasadzie mówimy o wszystkich mieszkańcach.


      No więc teraz weź pod uwagę, że ja dużo muszę mówić po angielsku (szczególnie
      podczas trwania zajęc na uczelni) i to jednak ma pewien wpływ na moją
      polszczyznę.

      Piszac "mieszkańcy Jedwabnego" w tym zdaniu zacytowanym na początku, ja miałem
      na myśli to samo, co bym po angielsku wyraził jako "Jedwabne townspeople" bez
      poprzedzającego "the"
    • Gość: bbombel Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: 217.153.73.* 19.07.03, 16:54
      Prawda o Jedwabnem:
      www.free.polbox.pl/b/bbombel/Nowak/historia.zip
    • Gość: bbombel Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: 217.153.73.* 19.07.03, 16:56
      Prawda o Jedwabnem:
      www.free.polbox.pl/b/bbombel/Nowak/jedwabne,historia.zip
      (poprzedni link byl niepoprawny)
      • Gość: snajper Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 21:54
        Gość portalu: bbombel napisał(a):

        > Prawda o Jedwabnem:
        > www.free.polbox.pl/b/bbombel/Nowak/jedwabne,historia.zip
        > (poprzedni link byl niepoprawny)

        Prawda o Jedwabnem: >Wokół Jedwabnego< IPN, pod redakcją K.Machcewicza i
        K.Persaka, Warszawa 2002.
        • Gość: Ania Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: 213.46.162.* 19.07.03, 22:07
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: bbombel napisał(a):
          >
          > > Prawda o Jedwabnem:
          > > www.free.polbox.pl/b/bbombel/Nowak/jedwabne,historia.zip
          > > (poprzedni link byl niepoprawny)
          >
          > Prawda o Jedwabnem: >Wokół Jedwabnego< IPN, pod redakcją K.Machcewicza i
          > K.Persaka, Warszawa 2002.


          A gdzie jest "Biala ksiega"?
          • Gość: snajper Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 22:55
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > > Prawda o Jedwabnem: >Wokół Jedwabnego< IPN, pod redakcją K.Machcewicza i
            > > K.Persaka, Warszawa 2002.
            >
            > A gdzie jest "Biala ksiega"?

            Nie wiem. Ja jej naprawdę nie mam. A >Wokół Jedwabnego< przeczytałaś, że już o
            następną książkę się dopominasz ?

            Snajper.
            • Gość: Ania Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: 213.46.162.* 19.07.03, 22:58
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > > Prawda o Jedwabnem: >Wokół Jedwabnego< IPN, pod redakcją K.Mach
              > cewicza i
              > > > K.Persaka, Warszawa 2002.
              > >
              > > A gdzie jest "Biala ksiega"?
              >
              > Nie wiem. Ja jej naprawdę nie mam. A >Wokół Jedwabnego< przeczytałaś, że
              > już o
              > następną książkę się dopominasz ?
              >
              > Snajper.


              Wokol Jedwabnego mnie nie interesuje, czy musze koniecznie czytac to co Ty?
              Mnie interesuje "biala ksiega", ktora IPN mial wydac, a teraz ponoc placze, ze
              kasy ma malo.
              Pozwol, ze lektury bede wybierac sobie sama.
            • institoris1 a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 19.07.03, 23:04
              • Gość: Ania Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: 213.46.162.* 19.07.03, 23:16
                A czemu sugerujesz, ze "ciagle mi malo"?
                Mnie po prostu interesuje "biala ksiega" a nie ksiazka "Wokol Jedwabnego".Taka
                mala roznica.
                Tak sie sklada, ze pan prezes od IPN-u obiecywal "Biala ksiege"-

                "Prezes IPN Leon Kieres ze swojej strony obiecał, że do kwietnia 2002 r.
                zostanie wydany pierwszy tom białej księgi jedwabińskiej, w której zgromadzone
                zostaną dokumenty na temat zbrodni i śledztwa.


                Paweł Wroński (19-12-01 20:46)


                Mamy jakby nie bylo lipiec 2003 i co?
                • institoris1 ja hmm...tak w ogolniejszym sensie-:)) n/t 19.07.03, 23:20
                  • Gość: Ania Re: ja hmm...tak w ogolniejszym sensie-:)) n/t IP: 213.46.162.* 19.07.03, 23:23
                    hmm ciekawe wnioski, kolego piszacy z Europy w bardzo poznych godzinach.
                    Myslalam, ze jestes tu nowy.
                    • institoris1 nie bede tego ciagnal, bo mi z lekka wstyd za 20.07.03, 00:28
                      prymitywne zarty.
                • snajper55 Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 19.07.03, 23:40
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > A czemu sugerujesz, ze "ciagle mi malo"?
                  > Mnie po prostu interesuje "biala ksiega" a nie ksiazka "Wokol Jedwabnego".Taka
                  > mala roznica.
                  > Tak sie sklada, ze pan prezes od IPN-u obiecywal "Biala ksiege"-
                  >
                  > "Prezes IPN Leon Kieres ze swojej strony obiecał, że do kwietnia 2002 r.
                  > zostanie wydany pierwszy tom białej księgi jedwabińskiej, w której zgromadzone
                  > zostaną dokumenty na temat zbrodni i śledztwa.
                  >
                  >
                  > Paweł Wroński (19-12-01 20:46)
                  >
                  >
                  > Mamy jakby nie bylo lipiec 2003 i co?

                  Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni jedwabińskiej,
                  które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę interesowały,
                  to byś je przeczytała.

                  Snajper.
                  • Gość: Ania Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: 213.46.162.* 19.07.03, 23:45
                    snajper55 napisał:

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > A czemu sugerujesz, ze "ciagle mi malo"?
                    > > Mnie po prostu interesuje "biala ksiega" a nie ksiazka "Wokol Jedwabnego".
                    > Taka
                    > > mala roznica.
                    > > Tak sie sklada, ze pan prezes od IPN-u obiecywal "Biala ksiege"-
                    > >
                    > > "Prezes IPN Leon Kieres ze swojej strony obiecał, że do kwietnia 2002 r.
                    > > zostanie wydany pierwszy tom białej księgi jedwabińskiej, w której zgromad
                    > zone
                    > > zostaną dokumenty na temat zbrodni i śledztwa.
                    > >
                    > >
                    > > Paweł Wroński (19-12-01 20:46)
                    > >
                    > >
                    > > Mamy jakby nie bylo lipiec 2003 i co?
                    >
                    > Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni jedwabińsk
                    > iej,
                    > które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę
                    interesowały,
                    > to byś je przeczytała.
                    >
                    > Snajper.


                    Snajper, w "Bialej ksiedze " maja byc wszystkie dokumenty a nie tylko te
                    wybrane.
                    Jezeli mialy byc dwie ksiazki to zdaje sie, ze jest zapotrzebowanie na dwie,
                    zdaje sie, ze jest jakas roznica, ale to do ciebie nie dociera.
                    • Gość: snajper Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 00:19
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni jedwabińsk
                      > > iej, które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę
                      > > interesowały, to byś je przeczytała.
                      >
                      > Snajper, w "Bialej ksiedze" maja byc wszystkie dokumenty a nie tylko te
                      > wybrane.

                      W WJ masz wszystkie dokumenty, a nie wybrane. Ponad tysiąc stron. Jesteś nimi
                      zainteresowana ? Nie. Bo tak naprawdę, to żadne dokumenty Cię nie interesują.

                      > Jezeli mialy byc dwie ksiazki to zdaje sie, ze jest zapotrzebowanie na dwie,
                      > zdaje sie, ze jest jakas roznica, ale to do ciebie nie dociera.

                      Jakie zapotrzebowanie ? Udawana potrzeba jednej Ani to już zapotrzebowanie ?
                      Jakoś nie słychać, aby ktoś jeszcze się o nią dopominał. Ci, których dokumenty
                      naprawdę interesowały, mają je w WJ.

                      Snajper.
                      • gini Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 20.07.03, 00:34
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > snajper55 napisał:
                        > >
                        > > > Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni
                        > jedwabińsk
                        > > > iej, które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę
                        >
                        > > > interesowały, to byś je przeczytała.
                        > >
                        > > Snajper, w "Bialej ksiedze" maja byc wszystkie dokumenty a nie tylko te
                        > > wybrane.
                        >
                        > W WJ masz wszystkie dokumenty, a nie wybrane. Ponad tysiąc stron. Jesteś nimi
                        > zainteresowana ? Nie. Bo tak naprawdę, to żadne dokumenty Cię nie interesują.
                        >
                        Skoro sa wszzystkie to po co ta druga "biala ksiega"?KIERES placze, ze nie ma
                        pieniedzy, po co wiec drugi raz publikowac to samo?
                        µ***************


                        > > Jezeli mialy byc dwie ksiazki to zdaje sie, ze jest zapotrzebowanie na dwi
                        > e,
                        > > zdaje sie, ze jest jakas roznica, ale to do ciebie nie dociera.
                        >
                        > Jakie zapotrzebowanie ? Udawana potrzeba jednej Ani to już zapotrzebowanie ?
                        >
                        *****************
                        Snajper zapomnij wiec o moich potrzebach, dlaczego IPN dalej nosi sie z
                        zamiarem wydania "Bialej ksiegi" skoro wszystko jest w tej pierwszej?



                        Jakoś nie słychać, aby ktoś jeszcze się o nią dopominał. Ci, których dokumenty
                        > naprawdę interesowały, mają je w WJ.
                        >

                        Wiesz chyba jednak ktos sie dopomina skoro Kieres tlumaczy dlaczego tej
                        ksiazeczki jeszcze nie ma, dlaczego nie ukazala sie tak jak obiecywal.
                        > Snajper.
                        • Gość: snajper Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 01:00
                          gini napisała:

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          > >
                          > > > snajper55 napisał:
                          > > >
                          > > > > Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni jedwabińs
                          > > > > kiej, które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę
                          > > > > interesowały, to byś je przeczytała.
                          > > >
                          > > > Snajper, w "Bialej ksiedze" maja byc wszystkie dokumenty a nie tylko te
                          > > > wybrane.
                          > >
                          > > W WJ masz wszystkie dokumenty, a nie wybrane. Ponad tysiąc stron. Jesteś ni
                          > > mi zainteresowana ? Nie. Bo tak naprawdę, to żadne dokumenty Cię nie intere
                          > > sują.
                          > >
                          > Skoro sa wszzystkie to po co ta druga "biala ksiega"?KIERES placze, ze nie ma
                          > pieniedzy, po co wiec drugi raz publikowac to samo?

                          No widzisz, jaka Ty jesteś głupiutka. Niby czekasz na Białą Księgę, a nawet nie
                          wiesz co ma w niej być. BK to nie zbiór dokumentów, te są już opublikowane w
                          WJ. BK to dokumentacja śledztwa IPN, a więc opis czynności sledczych, protokoły
                          IPN i inne tego rodzaju informacje.

                          > > > Jezeli mialy byc dwie ksiazki to zdaje sie, ze jest zapotrzebowanie na dwi
                          > > > e, zdaje sie, ze jest jakas roznica, ale to do ciebie nie dociera.
                          > >
                          > > Jakie zapotrzebowanie ? Udawana potrzeba jednej Ani to już zapotrzebowanie?

                          > Snajper zapomnij wiec o moich potrzebach, dlaczego IPN dalej nosi sie z
                          > zamiarem wydania "Bialej ksiegi" skoro wszystko jest w tej pierwszej?

                          Już Ci odpowiedziałem wyżej. Co innego jest w WJ, co innego ma być w BK.

                          > > Jakoś nie słychać, aby ktoś jeszcze się o nią dopominał. Ci, których dokumen
                          > > ty naprawdę interesowały, mają je w WJ.
                          >
                          > Wiesz chyba jednak ktos sie dopomina skoro Kieres tlumaczy dlaczego tej
                          > ksiazeczki jeszcze nie ma, dlaczego nie ukazala sie tak jak obiecywal.

                          Tłumaczy, bo obiecywał.

                          Snajper.
                      • gini Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 20.07.03, 00:40
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > snajper55 napisał:
                        > >
                        > > > Masz >Wokół Jedabnego<, w którym sa dokumenty na temat zbrodni
                        > jedwabińsk
                        > > > iej, które tak Cię podobno interesują. Podobno, bo bdyby Cię naprawdę
                        >
                        > > > interesowały, to byś je przeczytała.
                        > >
                        > > Snajper, w "Bialej ksiedze" maja byc wszystkie dokumenty a nie tylko te
                        > > wybrane.
                        >
                        > W WJ masz wszystkie dokumenty, a nie wybrane. Ponad tysiąc stron. Jesteś nimi
                        > zainteresowana ? Nie. Bo tak naprawdę, to żadne dokumenty Cię nie interesują.
                        >
                        ***************
                        Z depeszy PAP z 9.07.2003
                        Prezes IPN Leon Kieres zapowiedział, że wszystkie dokumenty śledztwa zostaną
                        opublikowane przez Instytut, choć zastrzegł, że może to spowolnić "bariera
                        finansowa". Dane świadków zostaną zanonimizowane.

                        Nie pisz mi, ze w WJ sa wszystkie, nie wprowadzaj ludzi w blad.




                        > .
                        • Gość: snajper Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 01:04
                          gini napisała:

                          > Z depeszy PAP z 9.07.2003
                          > Prezes IPN Leon Kieres zapowiedział, że wszystkie dokumenty śledztwa zostaną
                          > opublikowane przez Instytut, choć zastrzegł, że może to spowolnić "bariera
                          > finansowa". Dane świadków zostaną zanonimizowane.

                          > Nie pisz mi, ze w WJ sa wszystkie, nie wprowadzaj ludzi w blad.

                          Dokumenty tego jednego ŚLEDZTWA, czyli dokumenty stworzone współcześnie przez
                          IPN. Dokumenty historyczne z lat 1939 - 1974 są w WJ.

                          Snajper.


                          • gini Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 20.07.03, 15:33
                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Z depeszy PAP z 9.07.2003
                            > > Prezes IPN Leon Kieres zapowiedział, że wszystkie dokumenty śledztwa zosta
                            > ną
                            > > opublikowane przez Instytut, choć zastrzegł, że może to spowolnić "bariera
                            >
                            > > finansowa". Dane świadków zostaną zanonimizowane.
                            >
                            > > Nie pisz mi, ze w WJ sa wszystkie, nie wprowadzaj ludzi w blad.
                            >
                            > Dokumenty tego jednego ŚLEDZTWA, czyli dokumenty stworzone współcześnie przez
                            > IPN. Dokumenty historyczne z lat 1939 - 1974 są w WJ.
                            >
                            > Snajper.
                            >
                            >
                            Pytanie brzmialo ; wszystkie czy nie wszystkie okazuje sie, ze nie wszystkie
                            wiec przestan krecic.
                            • Gość: snajper Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 16:30
                              Ale dlaczego Ciebie nie interesują dokumenty dotyczące zbrodni jedwabińskiej
                              opublikowane w WJ ? To sa wszystkie dokumenty źródłowe i w BK ich nie bedzie.
                              Mam za Ciebie odpowiedziec ? Bo Ciebie nie interesują ŻADNE dokumenty. Ty się
                              po prostu przyczepiłaś do braku BK, aby dokopać IPN i Kieresowi.

                              Snajper
                              • Gość: Ania Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: 213.46.162.* 20.07.03, 17:29
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Ale dlaczego Ciebie nie interesują dokumenty dotyczące zbrodni jedwabińskiej
                                > opublikowane w WJ ? To sa wszystkie dokumenty źródłowe i w BK ich nie bedzie.
                                > Mam za Ciebie odpowiedziec ? Bo Ciebie nie interesują ŻADNE dokumenty. Ty się
                                > po prostu przyczepiłaś do braku BK, aby dokopać IPN i Kieresowi.
                                >
                                > Snajper


                                Snajper juz chyba ustalilismy, ze te zawarte w WJ to nie wszystkie dokumenty.
                                Jak moze ich nie byc w BK -to maja byc WSZYSTKIE DOKUMENTY jako rzecze pan
                                Kieres, czy tobie mowil cos innego??..Taa ja to mam ogromne mozliwosci
                                dokopania Kieresowi, a wlasciwie to za co mam go kopac wraz z calym IPN?Taka
                                szacowna instytucja- jak bym smiala!!
                                A rozmowa z Toba jak zwykle idiotyczna.Klamiesz krecisz, choc nie wiem w jakim
                                celu to robisz?
                                .Opieram sie na informacjach .IPN i prostuje twoje przeklamania i to cie
                                doprowadza do wscieklosci.
                                Co do dokumentow , owszem interesuja mnie dokumenty, ktore ukaza sie w BK.
                                Mam prawo oczekiwac, ze IPN wywiaze sie z danego slowa, chyba nie ma ta
                                szacowna instytucja nic do ukrycia .
                                • Gość: snajper Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 18:18
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Snajper juz chyba ustalilismy, ze te zawarte w WJ to nie wszystkie dokumenty.
                                  > Jak moze ich nie byc w BK -to maja byc WSZYSTKIE DOKUMENTY jako rzecze pan
                                  > Kieres, czy tobie mowil cos innego??

                                  A Tobie mówił, że będą wszystkie ? To niech do Ciebie dotrze, że NIE BĘDĄ.
                                  Choćby z tego powodu, że wciąż nowe dokumenty powstają. Podaj link do tekstu. w
                                  którym Kieres mówi, że w BK będą wszystkie dokumenty jakie tylko istnieją. Znów
                                  pewnie nie zrozumiałaś...

                                  > Taa ja to mam ogromne mozliwosci
                                  > dokopania Kieresowi, a wlasciwie to za co mam go kopac wraz z calym IPN?Taka
                                  > szacowna instytucja- jak bym smiala!!

                                  Oczywiście masz takie, jakie ma mrówka, gdy chce słoniowi dokopać. Ale jakoś
                                  swoją frustrację przecież musisz uzewnętrznić.

                                  > A rozmowa z Toba jak zwykle idiotyczna.Klamiesz krecisz, choc nie wiem w jakim
                                  > celu to robisz?

                                  No własnie, Aniu. Po co tak wciąż kłamiesz, przeinaczasz, manipulujesz ? Ty
                                  chyba inaczej już nie potrafisz. sad(

                                  > Opieram sie na informacjach IPN i prostuje twoje przeklamania i to cie
                                  > doprowadza do wscieklosci.

                                  ????? Jakie przekłamania ? Uprzedzaj, że prostujesz, abym miał sznasę to
                                  zauważyć.

                                  > Co do dokumentow , owszem interesuja mnie dokumenty, ktore ukaza sie w BK.
                                  > Mam prawo oczekiwac, ze IPN wywiaze sie z danego slowa, chyba nie ma ta
                                  > szacowna instytucja nic do ukrycia .

                                  Już masz wszystkie dokumenty źródłowe w WJ. Czekając na BK możesz je sobie
                                  studiować, skoro tak dokumentów doczekać się jie możesz. Co ? Nie ciekawią Cię
                                  te dokumenty ? No tak, bo one już sa... Więc nie mozna niczego IPN zarzucać. ..

                                  Snajper.
                                  • gini Re: a mnie ciagle malo :) - pisze Ania n/t 20.07.03, 19:05
                                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                    >
                                    > > Snajper juz chyba ustalilismy, ze te zawarte w WJ to nie wszystkie dokumen
                                    > ty.
                                    > > Jak moze ich nie byc w BK -to maja byc WSZYSTKIE DOKUMENTY jako rzecze pan
                                    >
                                    > > Kieres, czy tobie mowil cos innego??
                                    >
                                    > A Tobie mówił, że będą wszystkie ? To niech do Ciebie dotrze, że NIE BĘDĄ.
                                    > Choćby z tego powodu, że wciąż nowe dokumenty powstają. Podaj link do tekstu.
                                    w
                                    >
                                    > którym Kieres mówi, że w BK będą wszystkie dokumenty jakie tylko istnieją.
                                    Znów
                                    >
                                    > pewnie nie zrozumiałaś...
                                    >


                                    www1.gazeta.pl/kraj/1,34320,1565671.html
                                    A co tu mialam nie zrozumiec?Wszystkie dokumenty sledztwa to chyba WSZYSTKIE
                                    DOKUMENTY?


                                    > > Taa ja to mam ogromne mozliwosci
                                    > > dokopania Kieresowi, a wlasciwie to za co mam go kopac wraz z calym IPN?Ta
                                    > ka
                                    > > szacowna instytucja- jak bym smiala!!
                                    >
                                    > Oczywiście masz takie, jakie ma mrówka, gdy chce słoniowi dokopać. Ale jakoś
                                    > swoją frustrację przecież musisz uzewnętrznić.
                                    > ********
                                    A w czym widac te moja frustracje?Czy ja tu ublizam Kieresowi?

                                    > > A rozmowa z Toba jak zwykle idiotyczna.Klamiesz krecisz, choc nie wiem w j
                                    > akim
                                    > > celu to robisz?
                                    >
                                    > No własnie, Aniu. Po co tak wciąż kłamiesz, przeinaczasz, manipulujesz ? Ty
                                    > chyba inaczej już nie potrafisz. sad(
                                    > *********Gdzie ja sklamalam¨?Przeciez wciaz podaje cytaty, linki itd...wiec
                                    czemu mnie zarzucasz klamstwo?

                                    > > Opieram sie na informacjach IPN i prostuje twoje przeklamania i to cie
                                    > > doprowadza do wscieklosci.
                                    >
                                    > ????? Jakie przekłamania ? Uprzedzaj, że prostujesz, abym miał sznasę to
                                    > zauważyć.
                                    >*********Skoro zapominasz co pisales godzine wczesniej to juz nie moja wina.


                                    > > Co do dokumentow , owszem interesuja mnie dokumenty, ktore ukaza sie w BK.
                                    > > Mam prawo oczekiwac, ze IPN wywiaze sie z danego slowa, chyba nie ma ta
                                    > > szacowna instytucja nic do ukrycia .
                                    >
                                    > Już masz wszystkie dokumenty źródłowe w WJ. Czekając na BK możesz je sobie
                                    > studiować, skoro tak dokumentów doczekać się jie możesz. Co ? Nie ciekawią
                                    Cię
                                    > te dokumenty ? No tak, bo one już sa... Więc nie mozna niczego IPN
                                    zarzucać. ..
                                    >
                                    > Snajper.
                                    Raz jeszcze, podalam, ci na dole urywek ze wstepu, pana Piotra Machcewicza,
                                    chce przeczytac calosc dokumentow, a nie jakies proby, analizy, hipotezy itd...
                                    • Gość: snajper Czego mało ? IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 01:32
                                      gini napisała:

                                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Snajper juz chyba ustalilismy, ze te zawarte w WJ to nie wszystkie dokumen
                                      > > > ty. Jak moze ich nie byc w BK -to maja byc WSZYSTKIE DOKUMENTY jako rzecze
                                      > > > pan Kieres, czy tobie mowil cos innego??
                                      > >
                                      > > A Tobie mówił, że będą wszystkie ? To niech do Ciebie dotrze, że NIE BĘDĄ.
                                      > > Choćby z tego powodu, że wciąż nowe dokumenty powstają. Podaj link do tekstu
                                      > > w którym Kieres mówi, że w BK będą wszystkie dokumenty jakie tylko istnieją.
                                      > > Znów pewnie nie zrozumiałaś...
                                      >
                                      > <a 1.html"target="_blank">www1.gazeta.pl/kraj/1,34320,1565671.html</a>
                                      >
                                      > A co tu mialam nie zrozumiec?Wszystkie dokumenty sledztwa to chyba WSZYSTKIE
                                      > DOKUMENTY?

                                      No i jest tak, jak się spodziewałem. Znów Gini nie zrozumiała. Dokumenty
                                      śledztwa, to są dokumenty powstałe w trakcie śledztwa, głuptaku. JEDYNIE
                                      ddokumenty ze śledztwa.

                                      > > > Taa ja to mam ogromne mozliwosci dokopania Kieresowi, a wlasciwie to za co
                                      > > > mam go kopac wraz z calym IPN? Taka szacowna instytucja- jak bym smiala!!
                                      > >
                                      > > Oczywiście masz takie, jakie ma mrówka, gdy chce słoniowi dokopać. Ale jak
                                      > > oś swoją frustrację przecież musisz uzewnętrznić.
                                      >
                                      > A w czym widac te moja frustracje? Czy ja tu ublizam Kieresowi?

                                      W dyskusji o zbrodni jedwabińskiej widać. W Twoich wypowiedziach o IPN i Żydach.

                                      > > > A rozmowa z Toba jak zwykle idiotyczna.Klamiesz krecisz, choc nie wiem w j
                                      > > > akim celu to robisz?
                                      > >
                                      > > No własnie, Aniu. Po co tak wciąż kłamiesz, przeinaczasz, manipulujesz ? Ty
                                      > > chyba inaczej już nie potrafisz. sad(

                                      > Gdzie ja sklamalam¨?Przeciez wciaz podaje cytaty, linki itd...wiec czemu mnie
                                      > zarzucasz klamstwo?

                                      Skłamałaś pisząc, że Kieres oboecał, że w BK będą wszystkie dokumenty. Będą
                                      tylko dokumenty sledztwa. Dokumenty źródłowe zostały już opublikowane w WJ, a
                                      wszystkich dokumentów jest kilkadziesiąt tomów. Kłamiesz, że interesują Cię
                                      dokumenty, bo ignorujesz dokumentu już dostępne, a skupiasz się jedynie na tym,
                                      że Kieres obiecał BK, a nie dotrzymał. Kłamiesz, że czekasz na BK, nie wiedząc
                                      nawet co w niej ma być. Manipulujesz cytatami z WJ, aby udowodnić swoje
                                      kłamstwo o tym, że jest to praca niekompletna. Mogę tak listę Twych oszustw i
                                      manipulacji ciągnąć jeszcze długo. Tylko po co ? Sa one dla wszyskich kasne i
                                      widoczne.

                                      > > > Opieram sie na informacjach IPN i prostuje twoje przeklamania i to cie
                                      > > > doprowadza do wscieklosci.
                                      > >
                                      > > ????? Jakie przekłamania ? Uprzedzaj, że prostujesz, abym miał sznasę to
                                      > > zauważyć.
                                      >
                                      > Skoro zapominasz co pisales godzine wczesniej to juz nie moja wna.

                                      Ja pamiętam co pisałem i wiem że żadnych przekłamań nie pisałem.

                                      > > > Co do dokumentow , owszem interesuja mnie dokumenty, ktore ukaza sie w BK.
                                      > > > Mam prawo oczekiwac, ze IPN wywiaze sie z danego slowa, chyba nie ma ta
                                      > > > szacowna instytucja nic do ukrycia .
                                      > >
                                      > > Już masz wszystkie dokumenty źródłowe w WJ. Czekając na BK możesz je sobie
                                      > > studiować, skoro tak dokumentów doczekać się jie możesz. Co ? Nie ciekawią
                                      > > Cię te dokumenty ? No tak, bo one już sa... Więc nie mozna niczego IPN
                                      > > zarzucać. ..
                                      > >
                                      > Raz jeszcze, podalam, ci na dole urywek ze wstepu, pana Piotra Machcewicza,
                                      > chce przeczytac calosc dokumentow, a nie jakies proby, analizy, hipotezy itd..

                                      Masz tam całość dokumentów źródłowych. Ponad tysiąc stron samych dokumentów,
                                      bez analiz, prób i hipotez. Analizy są w tomie pierwszym. Cały drugi tom to
                                      same dokumenty.

                                      Snajper.
                                • Gość: Ania Re: Dla snajpera IP: 213.46.162.* 20.07.03, 18:20
                                  Czym jest "Wokół Jedwabnego"?


                                  pw 10-12-2002, ostatnia aktualizacja 10-12-2002 19:42

                                  Dwutomowe studia wydane przez Instytut Pamięci Narodowej - to zbiór artykułów
                                  historyków i pracowników IPN odnoszących się do danych źródłowych związanych z
                                  mordami, do jakich doszło na obywatelach polskich narodowości żydowskiej na
                                  Białostocczyźnie po 1941 r. Są w nich informacje o sytuacji poprzedzającej
                                  wydarzenia w Jedwabnem - artykuł Jana J. Milewskiego "Polacy i Żydzi w
                                  Jedwabnem i okolicy" - o zmianach demograficznych ludności żydowskiej od końca
                                  XIX wieku do 1941 r. (autorstwa Marcina Urynowicza) i o postawie duchowieństwa
                                  diecezji łomżyńskiej wobec antysemityzmu i zagłady Żydów (tekst Dariusza
                                  Libionka). Teksty odnoszące się bezpośrednio do zagłady Żydów na
                                  Białostocczyźnie (artykuł Andrzeja Żbikowskiego) i o polityce eksterminacji
                                  prowadzonej przez niemieckie oddziały policji i służby bezpieczeństwa
                                  (autorstwa Edwarda Dmitrówa), a także o postawach proradzieckich ludności
                                  polskiej w tym rejonie (autor - Michał Gnatowski). W publikacji zawarto również
                                  opracowania przedstawiające relacje ocalałych Żydów, zeznania oskarżonych w
                                  procesie o mordowanie Żydów w latach 1948-53 oraz dokumenty ze śledztwa
                                  prowadzonego w tej sprawie w latach 1967-74 przez Komisję Badania Zbrodni
                                  Hitlerowskich.

                                  Całość dopełnia prawna ocena powojennych procesów autorstwa Andrzeja
                                  Rzeplińskiego oraz ocena publikacji dotyczących tej sprawy autorstwa Tomasza
                                  Szaroty.

                                  Jak zaznaczył prezes IPN Leon Kieres, nie jest to jeszcze zapowiadana przez
                                  instytut "Biała księga", która miałaby przedstawić dokumenty śledztwa
                                  prowadzonego w sprawie Jedwabnego.


                                  Snajper to jeszcze nie wszystko , jeszcze Ci cos podrzuce, co bys ludzi w blad
                                  nie wprowadzal.
                                  A tak na marginesie czy te twoje klamstwa wynikaja z niewiedzy czy sa celowe?
                                  • Gość: snajper Re: Dla snajpera IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 18:26
                                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                                    > Czym jest "Wokół Jedwabnego"?
                                    >
                                    > pw 10-12-2002, ostatnia aktualizacja 10-12-2002 19:42
                                    >
                                    > Dwutomowe studia wydane przez Instytut Pamięci Narodowej - to zbiór artykułów
                                    > historyków i pracowników IPN odnoszących się do danych źródłowych związanych
                                    z
                                    > mordami, do jakich doszło na obywatelach polskich narodowości żydowskiej na
                                    > Białostocczyźnie po 1941 r. Są w nich informacje o sytuacji poprzedzającej
                                    > wydarzenia w Jedwabnem - artykuł Jana J. Milewskiego "Polacy i Żydzi w
                                    > Jedwabnem i okolicy" - o zmianach demograficznych ludności żydowskiej od
                                    końca
                                    > XIX wieku do 1941 r. (autorstwa Marcina Urynowicza) i o postawie
                                    duchowieństwa
                                    > diecezji łomżyńskiej wobec antysemityzmu i zagłady Żydów (tekst Dariusza
                                    > Libionka). Teksty odnoszące się bezpośrednio do zagłady Żydów na
                                    > Białostocczyźnie (artykuł Andrzeja Żbikowskiego) i o polityce eksterminacji
                                    > prowadzonej przez niemieckie oddziały policji i służby bezpieczeństwa
                                    > (autorstwa Edwarda Dmitrówa), a także o postawach proradzieckich ludności
                                    > polskiej w tym rejonie (autor - Michał Gnatowski). W publikacji zawarto
                                    również
                                    > opracowania przedstawiające relacje ocalałych Żydów, zeznania oskarżonych w
                                    > procesie o mordowanie Żydów w latach 1948-53 oraz dokumenty ze śledztwa
                                    > prowadzonego w tej sprawie w latach 1967-74 przez Komisję Badania Zbrodni
                                    > Hitlerowskich.
                                    >
                                    > Całość dopełnia prawna ocena powojennych procesów autorstwa Andrzeja
                                    > Rzeplińskiego oraz ocena publikacji dotyczących tej sprawy autorstwa Tomasza
                                    > Szaroty.
                                    >
                                    > Jak zaznaczył prezes IPN Leon Kieres, nie jest to jeszcze zapowiadana przez
                                    > instytut "Biała księga", która miałaby przedstawić dokumenty śledztwa
                                    > prowadzonego w sprawie Jedwabnego.
                                    >
                                    >
                                    > Snajper to jeszcze nie wszystko, jeszcze Ci cos podrzuce, co bys ludzi w blad
                                    > nie wprowadzal.

                                    A gdzie ten cytat się kłóci z tym co ja pisałem ??? Bo ja żadnej sprzeczności
                                    nie widzę. Nie dowodzi tez tego, co Ty pisałaś, że niby w BK mają byś WSZYSTKIE
                                    dokumenty. Jak sama widzisz. Kieres mówi, że w BK będą jedynie DOKUMENTY
                                    ŚLEDZTWA.

                                    > A tak na marginesie czy te twoje klamstwa wynikaja z niewiedzy czy sa celowe?

                                    Twoje kłamstwa ? Pewnie z głupoty.

                                    Snajper.
                                    • gini Re: Dla snajpera 20.07.03, 18:38
                                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                      >
                                      > > Czym jest "Wokół Jedwabnego"?
                                      > >
                                      > > pw 10-12-2002, ostatnia aktualizacja 10-12-2002 19:42
                                      > >
                                      > > Dwutomowe studia wydane przez Instytut Pamięci Narodowej - to zbiór artyku
                                      > łów
                                      > > historyków i pracowników IPN odnoszących się do danych źródłowych związany
                                      > ch
                                      > z
                                      > > mordami, do jakich doszło na obywatelach polskich narodowości żydowskiej n
                                      > a
                                      > > Białostocczyźnie po 1941 r. Są w nich informacje o sytuacji poprzedzającej
                                      >
                                      > > wydarzenia w Jedwabnem - artykuł Jana J. Milewskiego "Polacy i Żydzi w
                                      > > Jedwabnem i okolicy" - o zmianach demograficznych ludności żydowskiej od
                                      > końca
                                      > > XIX wieku do 1941 r. (autorstwa Marcina Urynowicza) i o postawie
                                      > duchowieństwa
                                      > > diecezji łomżyńskiej wobec antysemityzmu i zagłady Żydów (tekst Dariusza
                                      > > Libionka). Teksty odnoszące się bezpośrednio do zagłady Żydów na
                                      > > Białostocczyźnie (artykuł Andrzeja Żbikowskiego) i o polityce eksterminacj
                                      > i
                                      > > prowadzonej przez niemieckie oddziały policji i służby bezpieczeństwa
                                      > > (autorstwa Edwarda Dmitrówa), a także o postawach proradzieckich ludności
                                      > > polskiej w tym rejonie (autor - Michał Gnatowski). W publikacji zawarto
                                      > również
                                      > > opracowania przedstawiające relacje ocalałych Żydów, zeznania oskarżonych
                                      > w
                                      > > procesie o mordowanie Żydów w latach 1948-53 oraz dokumenty ze śledztwa
                                      > > prowadzonego w tej sprawie w latach 1967-74 przez Komisję Badania Zbrodni
                                      > > Hitlerowskich.
                                      > >
                                      > > Całość dopełnia prawna ocena powojennych procesów autorstwa Andrzeja
                                      > > Rzeplińskiego oraz ocena publikacji dotyczących tej sprawy autorstwa Tomas
                                      > za
                                      > > Szaroty.
                                      > >
                                      > > Jak zaznaczył prezes IPN Leon Kieres, nie jest to jeszcze zapowiadana prze
                                      > z
                                      > > instytut "Biała księga", która miałaby przedstawić dokumenty śledztwa
                                      > > prowadzonego w sprawie Jedwabnego.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Snajper to jeszcze nie wszystko, jeszcze Ci cos podrzuce, co bys ludzi w b
                                      > lad
                                      > > nie wprowadzal.
                                      >
                                      > A gdzie ten cytat się kłóci z tym co ja pisałem ??? Bo ja żadnej sprzeczności
                                      > nie widzę. Nie dowodzi tez tego, co Ty pisałaś, że niby w BK mają byś
                                      WSZYSTKIE
                                      >
                                      > dokumenty. Jak sama widzisz. Kieres mówi, że w BK będą jedynie DOKUMENTY
                                      > ŚLEDZTWA.
                                      >
                                      > > A tak na marginesie czy te twoje klamstwa wynikaja z niewiedzy czy sa celo
                                      > we?
                                      >
                                      > Twoje kłamstwa ? Pewnie z głupoty.
                                      >
                                      > Snajper.


                                      Alez oczywiscie klamales, ze wszystko jest w ksiazeczce "Wokol Jedwabnego" ale
                                      nie jest i to ci udowodnilam klamczuszku.
                                      A co w niej jest?A no tylko to.


                                      "Pracownik IPN, Paweł Machcewicz z jego wstępu do tej książki: „Dwutomowa
                                      publikacja przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci
                                      Narodowej (...) jest próbą cząstkową i wstępną” oraz "Zdajemy sobie sprawę, że
                                      jest to tylko pierwsza próba podjęcia tej trudnej problematyki. Wiele ważnych
                                      kwestii zostało jedynie zasygnalizowanych, przedstawionych w formie hipotez
                                      badawczych. Wymagają one dalszych badań i weryfikacji".

                                      Co ty mi tu chcesz wcisnac i innym przy okazji?
                                      Twierdzisz, ze w tej ksiazce jest wszystko o Jedwabnym?
                                      Dalsza rozmowa z toba kretaczu przestaje mnie interesowac.
                                      • Gość: snajper Przestań bezczelnie manipulować. IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 01:17
                                        gini napisała:

                                        > Alez oczywiscie klamales, ze wszystko jest w ksiazeczce "Wokol Jedwabnego" ale
                                        > nie jest i to ci udowodnilam klamczuszku.

                                        Nigdzie nie będzie WSZYSTKIEGO, a Ty kłamałaś, mówiąc, że Kieres obiecał iż w
                                        BK będą WSZYSTKIE dokumenty. WSZYSTKICH dokumentów samego śledztwa IPN jest
                                        kilkadziesią tomów. Ile tomów musiałaby mieć BK, aby pomieścić WSZYSTKIE
                                        dokumenty.

                                        > A co w niej jest? A no tylko to.
                                        >
                                        > "Pracownik IPN, Paweł Machcewicz z jego wstępu do tej książki: „Dwutomowa
                                        >
                                        > publikacja przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci
                                        > Narodowej (...) jest próbą cząstkową i wstępną” oraz "Zdajemy sobie sprawę, że
                                        > jest to tylko pierwsza próba podjęcia tej trudnej problematyki. Wiele ważnych
                                        > kwestii zostało jedynie zasygnalizowanych, przedstawionych w formie hipotez
                                        > badawczych. Wymagają one dalszych badań i weryfikacji".
                                        >
                                        > Co ty mi tu chcesz wcisnac i innym przy okazji?
                                        > Twierdzisz, ze w tej ksiazce jest wszystko o Jedwabnym?
                                        > Dalsza rozmowa z toba kretaczu przestaje mnie interesowac.

                                        Zdania są wyrwane z kontekstu. Pozwolę sobie dopisać to, co specjalnie
                                        pominęłaś, aby zmanipulować sens zacytowanych fragmentów, głupia oszustko.

                                        >Dyskusja wokół sprawy Jedwabnego była jedną z najważniejszych, jakie odbyły
                                        się po 1989 r. - nie tylko w odniesieniu do stosunków polsko-żydowskich, ale
                                        obrazu historii Polski w XX wieku. Dotykała zagadnień, które kształtują
                                        wizerunek nas samych w tak istotnych dla polskiej tożsamości kwestiach, jak
                                        druga wojna światowa, okupacja niemiecka i sowiecka, stosunek Polaków do Żydów
                                        i Niemców. Wykraczała nawet poza XX wiek, stawiając pytania o prawomocność
                                        tradycyjnych wyobrażeń na temat historii Polski, koncemtrujących się na walce o
                                        wolność, powstaniach narodowych, cierpieniach zadawanych Polakom przez obcych.
                                        (...)Publikacja, którą oddajemy czytelnikom, dotyczy spraw do tej pory niemal
                                        nieobecnych w polskiej historiografii. Zdajemy sobie sprawę, że jest to tylko
                                        pierwsza próba podjęcia tej trudnej problematyki. Wiele ważnych kwestii zostało
                                        jedynie zasygnalizowanych, przedstawionych w formie hipotez badawczych.
                                        Wymagają one dalszych badań i weryfikacji<.

                                        Tak więc zacytowane przez oszustkę Anię słowa nie odnoszą się do mordu
                                        jedwabińskiego, tylko do >spraw do tej pory niemal nieobecnych w polskiej
                                        historiografii<, do >zagadnień, które kształtują wizerunek nas samych w tak
                                        istotnych dla polskiej tożsamości kwestiach, jak druga wojna światowa, okupacja
                                        niemiecka i sowiecka, stosunek Polaków do Żydów i Niemców<.

                                        Oszustwo, przeinaczanie, szalbierstwo, kłamstwo i manipulacja - to są Gini
                                        ulubione metody >dyskutowania<.

                                        Snajper.
                                        • Gość: Ania Re: Przestań bezczelnie manipulować. IP: 213.46.162.* 21.07.03, 08:44
                                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                                          > gini napisała:
                                          >
                                          > > Alez oczywiscie klamales, ze wszystko jest w ksiazeczce "Wokol Jedwabnego"
                                          > ale
                                          > > nie jest i to ci udowodnilam klamczuszku.
                                          >
                                          > Nigdzie nie będzie WSZYSTKIEGO, a Ty kłamałaś, mówiąc, że Kieres obiecał iż w
                                          > BK będą WSZYSTKIE dokumenty. WSZYSTKICH dokumentów samego śledztwa IPN jest
                                          > kilkadziesią tomów. Ile tomów musiałaby mieć BK, aby pomieścić WSZYSTKIE
                                          > dokumenty.
                                          >
                                          > > A co w niej jest? A no tylko to.
                                          > >
                                          > > "Pracownik IPN, Paweł Machcewicz z jego wstępu do tej książki: „Dwut
                                          > omowa
                                          > >
                                          > > publikacja przygotowana przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci
                                          > > Narodowej (...) jest próbą cząstkową i wstępną” oraz "Zdajemy sobie
                                          > sprawę, że
                                          > > jest to tylko pierwsza próba podjęcia tej trudnej problematyki. Wiele ważn
                                          > ych
                                          > > kwestii zostało jedynie zasygnalizowanych, przedstawionych w formie hipote
                                          > z
                                          > > badawczych. Wymagają one dalszych badań i weryfikacji".
                                          > >
                                          > > Co ty mi tu chcesz wcisnac i innym przy okazji?
                                          > > Twierdzisz, ze w tej ksiazce jest wszystko o Jedwabnym?
                                          > > Dalsza rozmowa z toba kretaczu przestaje mnie interesowac.
                                          >
                                          > Zdania są wyrwane z kontekstu. Pozwolę sobie dopisać to, co specjalnie
                                          > pominęłaś, aby zmanipulować sens zacytowanych fragmentów, głupia oszustko.
                                          >
                                          > >Dyskusja wokół sprawy Jedwabnego była jedną z najważniejszych, jakie odbyły
                                          >
                                          > się po 1989 r. - nie tylko w odniesieniu do stosunków polsko-żydowskich, ale
                                          > obrazu historii Polski w XX wieku. Dotykała zagadnień, które kształtują
                                          > wizerunek nas samych w tak istotnych dla polskiej tożsamości kwestiach, jak
                                          > druga wojna światowa, okupacja niemiecka i sowiecka, stosunek Polaków do
                                          Żydów
                                          > i Niemców. Wykraczała nawet poza XX wiek, stawiając pytania o prawomocność
                                          > tradycyjnych wyobrażeń na temat historii Polski, koncemtrujących się na walce
                                          o
                                          >
                                          > wolność, powstaniach narodowych, cierpieniach zadawanych Polakom przez
                                          obcych.
                                          > (...)Publikacja, którą oddajemy czytelnikom, dotyczy spraw do tej pory niemal
                                          > nieobecnych w polskiej historiografii. Zdajemy sobie sprawę, że jest to tylko
                                          > pierwsza próba podjęcia tej trudnej problematyki. Wiele ważnych kwestii
                                          zostało
                                          >
                                          > jedynie zasygnalizowanych, przedstawionych w formie hipotez badawczych.
                                          > Wymagają one dalszych badań i weryfikacji<.
                                          >
                                          > Tak więc zacytowane przez oszustkę Anię słowa nie odnoszą się do mordu
                                          > jedwabińskiego, tylko do >spraw do tej pory niemal nieobecnych w polskiej
                                          > historiografii<, do >zagadnień, które kształtują wizerunek nas samych w t
                                          > ak
                                          > istotnych dla polskiej tożsamości kwestiach, jak druga wojna światowa,
                                          okupacja
                                          >
                                          > niemiecka i sowiecka, stosunek Polaków do Żydów i Niemców<.
                                          >
                                          > Oszustwo, przeinaczanie, szalbierstwo, kłamstwo i manipulacja - to są Gini
                                          > ulubione metody >dyskutowania<.
                                          >
                                          > Snajper.


                                          Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni!
                                          Autor: Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl
                                          Data: 19-07-2003 21:54 + odpowiedz na list

                                          + .
                                          Prawda o Jedwabnem: >Wokół Jedwabnego< IPN, pod redakcją K.Machcewicza i
                                          K.Persaka, Warszawa 2002.



                                          Tyle , ze oszuscie tlumaczyles, ze w tej publikacji jest prawda o Jedwanym, a
                                          jaka prawda?Skoro jeden z autorow pisze, to co pisze?Wiec z czyjej strony jest
                                          tu szalbierstwo?
                                          Przytoczylam slowa, w ktorych P Machcewicz mowi o PUBLIKACJI ,czyli o
                                          ksiazce "wokol Jedwabnego" ktora tak zachwalales kretaczu.

                                          • Gość: snajper Re: Przestań bezczelnie manipulować. IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 01:16
                                            Tak więc zacytowane przez oszustkę Anię słowa nie odnoszą się do mordu
                                            jedwabińskiego, tylko do >spraw do tej pory niemal nieobecnych w polskiej
                                            historiografii<, do >zagadnień, które kształtują wizerunek nas samych w tak
                                            istotnych dla polskiej tożsamości kwestiach, jak druga wojna światowa, okupacja
                                            niemiecka i sowiecka, stosunek Polaków do Żydów i Niemców<.

                                            Snajper.
                                        • d_nutka Re: Przestań bezczelnie manipulować. 21.07.03, 09:52
                                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                                          > Oszustwo, przeinaczanie, szalbierstwo, kłamstwo i manipulacja - to są Gini
                                          > ulubione metody >dyskutowania<.
                                          >
                                          > Snajper.

                                          ja bym do tego dodała jeszcze umysłowość małolatka, takiego np 2-latka co ma
                                          okres mówienia na wszystko NIE
                                          lub taka zabawa już większych dzieci, co to na kazde do nich mówione zdanie
                                          odpowiadają-pomidor
                                          trzeba mieć nadzieję, że Ania wyrośnie i trochę zmądrzeje
                                          na jej usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że nie każdy pełnolatek umie
                                          poruszać się w niezrozumiałym świecie ludzi dojrzałych

                                          pozdrawiam
                                          d_nutka
                                          • gini Re: Przestań bezczelnie manipulować. 21.07.03, 10:06
                                            d_nutka napisała:

                                            > Gość portalu: snajper napisał(a):
                                            >
                                            > > Oszustwo, przeinaczanie, szalbierstwo, kłamstwo i manipulacja - to są Gini
                                            >
                                            > > ulubione metody >dyskutowania<.
                                            > >
                                            > > Snajper.
                                            >
                                            > ja bym do tego dodała jeszcze umysłowość małolatka, takiego np 2-latka co ma
                                            > okres mówienia na wszystko NIE
                                            > lub taka zabawa już większych dzieci, co to na kazde do nich mówione zdanie
                                            > odpowiadają-pomidor
                                            > trzeba mieć nadzieję, że Ania wyrośnie i trochę zmądrzeje
                                            > na jej usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że nie każdy pełnolatek umie
                                            > poruszać się w niezrozumiałym świecie ludzi dojrzałych
                                            >
                                            > pozdrawiam
                                            > d_nutka

                                            Danka jezeli ja mam umyslowosc matolka, to ty jestes caly matol, ktory w
                                            dodatku nie umie odpowiedziec na prosto postawione pytanie.Tlumaczy, ze albo
                                            nie czyta albo , czyta jedno zdanie, ale za to pisze stek bzdur, .
                                            Taa przescigaj sie ze snajperem "naczelnym antysemita" tego forum w wyzwiskach
                                            na moj temat.
                                            Piekny tandem, na nic wiecej was nie stac, bo w dyskusji za bardzo sobie nie
                                            radzicie.
                                            • cs137 Re: Przestań bezczelnie manipulować. 21.07.03, 10:11
                                              gini napisała:

                                              > Danka jezeli ja mam umyslowosc matolka, to ty jestes caly matol,....

                                              Aniu, co za jezyk!!!! I kto to mnie strofuje, ja sie pytam?

                                              Pozdrowienia, Cees

                                              • gini Re: Przestań bezczelnie manipulować. 21.07.03, 10:20
                                                cs137 napisała:

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > Danka jezeli ja mam umyslowosc matolka, to ty jestes caly matol,....
                                                >
                                                > Aniu, co za jezyk!!!! I kto to mnie strofuje, ja sie pytam?
                                                >
                                                > Pozdrowienia, Cees
                                                >
                                                "Gwalt niech sie gwaltem odciska"- tak jest stanowczo lepiej-biore przyklad z
                                                pana profesora.
          • cs137 Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! 19.07.03, 23:22
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            >
            > A gdzie jest "Biala ksiega"?


            Po co pytasz? Zrozumiesz Ty coś aby, co wykracza poziomem ponad Książkę
            Kucharską? Obłóż Ksiażkę Kucharska w biały papier i będziesz miała "Białą
            Księgę" akurat dobrą dla Ciebie.

            Pozdrawiam, Pijany Forumowy Menel Cees
            • Gość: Ania Re:Do menela IP: 213.46.162.* 19.07.03, 23:31
              cs137 napisała:

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > >
              > > A gdzie jest "Biala ksiega"?
              >
              >
              > Po co pytasz? Zrozumiesz Ty coś aby, co wykracza poziomem ponad Książkę
              > Kucharską? Obłóż Ksiażkę Kucharska w biały papier i będziesz miała "Białą
              > Księgę" akurat dobrą dla Ciebie.
              >
              > Pozdrawiam, Pijany Forumowy Menel Cees

              Wiesz ja przynajmniej czytam , ty nie czytasz, ze wiec o jakimkolwiek
              zrozumieniu nie ma mowy. .Tobie wystarczy sam bialy papier bez zadnej ksiazki w
              srodku.
              Zapiszesz ten papierek wyzwyskami i obelgami pod adresem innych, i oczywiscie
              nie zapomnisz jakiegos komplementu pod swoim adresem.
              .
              Czesc menelu, nudny jestes.
    • cs137 ==> Institoris, Sceptyk: A propos Jezuitow 20.07.03, 02:45
      institoris1 napisał:

      > Gość portalu: snajper napisał(a):
      >
      > > Ależ oni tak się nadal nazywają. Wszak dominikanie = domini canes = psy
      > > pana.wink) A może jednak z powodu Guzmana tak sę nazywają ? Kto mi odpowie ?
      > > A swoją drogą, czy bardziej na określenie >psów Pana< nie zasługuja
      Jezuici?
      >
      > to ja zamieniam "psy" na "psy goncze" i stawiam wszystko na Guzmana-smile.
      > A Jezuici raczej nie, nawet z pewnoscia nie; oni nie scigali tylko
      > praktykowali "prace u podstaw",ktos moglby zlosliwie
      powiedziec "indokrynowali

      Podstawowa reguła Jezuitów - bezgraniczne posłuszeństwo dogmatom, kościołowi i
      papieżowi. Nazywani żołnierzami Chrystusowymi (militia Christi). Wymagano od
      nich całkowitego zerwania więzi z rodziną, ojczyzną, aby zawsze byli gotowi do
      >rzucenia na najbardziej zagrożony odcinek<. wink)) Czyż to nie kościelne >psy
      wojny< ? wink)))) Opanowanie przez nich w pewnym okresie szkolnictwa wcale nie
      było sprzeczne z tą wizją zakonu jezuitów.

      Pozdrawiam wink)

      Snajper.
      ====================
      Institorisie, Snajperze:

      Ale z Jezuitami to sie wiele zmienilo ostatnio, czy ja mam dobre informacje? W
      tej chwili, o ile sie orientuje, to oni sa uwazani za jakis extremalnych
      lewakow w KK?

      Moja zona "odkryla" kilka miesiecy temu jezuickie sanktuarium rekolekcyjne
      bardzo ladnie polozone nad samym Pacyfikiem (w Oregonie jak cos jest polozone
      nad samym Pacyfikiem, to nie ma sily, zeby nie bylo polozone bardzo ladnie, bo
      to wybrzeze jest niezwykle urodziwe). Pojechala tam z jakas grupa i wrocila
      niezwykle zachwycona i jakis czas potem mnie tam zaciagnela. Ja sie zgodzilem
      z ociaganiem, bo wszelkie "sanktuaria rekolekcyjne" mnie zawsze odpychaly,
      kojarzyly mi sie z indoktrynacja, a ja okropnie nie lubie byc indoktrynowany.
      Tymczasem
    • cs137 ==> Institoris, a propos menela i Ani-Gini 20.07.03, 06:16
      Marku-Sokolniku-Institorisie,
      Jestes krotko na Forum, ale ja juz zdazylem poczuc do Ciebie moc sympatii.
      Dlatego sie troche martwie, ze jesli przeczytales post Ani-Gini otwierajacy
      watek pt. "Uwaga! Pijany menel na Forum!" to mogles sobie o mnie troche zle
      pomyslec. Chcialem wiec Ci powiedziec, ze ja w rzeczywistosci chyba nie jestem
      az taki cham, jak to Ania mnie usiluje przedstawic
      • Gość: Ania Re: ==> Institoris, a propos menela i Ani-Gini IP: 213.46.162.* 20.07.03, 19:54
        cs137 napisała:

        > Marku-Sokolniku-Institorisie,
        > Jestes krotko na Forum, ale ja juz zdazylem poczuc do Ciebie moc sympatii.
        > Dlatego sie troche martwie, ze jesli przeczytales post Ani-Gini otwierajacy
        > watek pt. "Uwaga! Pijany menel na Forum!" to mogles sobie o mnie troche zle
        > pomyslec. Chcialem wiec Ci powiedziec, ze ja w rzeczywistosci chyba nie
        jestem
        > az taki cham, jak to Ania mnie usiluje przedstawic
      • institoris1 Re: ==> Institoris, a propos menela i Ani-Gini 21.07.03, 23:25
        cs137 napisała:

        > Marku-Sokolniku-Institorisie,
        > Jestes krotko na Forum, ale ja juz zdazylem poczuc do Ciebie moc sympatii.
        > Dlatego sie troche martwie, ze jesli przeczytales post Ani-Gini otwierajacy
        > watek pt. "Uwaga! Pijany menel na Forum!" to mogles sobie o mnie troche zle
        > pomyslec. Chcialem wiec Ci powiedziec, ze ja w rzeczywistosci chyba nie
        jestem
        > az taki cham, jak to Ania mnie usiluje przedstawic
    • cs137 Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 20.07.03, 19:51
      Cybulok,
      Wasze obelgi mi sie podobaja i bardzo mnie rozbawiaja, moj poczciwcze!
      Chcialbym wiecej. Powiedzcie wiec, moj dobry czlowieku, ja Was stymulowac?

      Nasz pies szczeka rozumie troche i po polsku, i po angielsku. Szczeka albo na
      komende "Daj glos", albo "Speak". A na jaka komende Wy, Cybulok, szczekacie?
      Na wszelki wypadek podam obie wersje:

      Daj glos, Luka! Glos! Glos! Dobra Luka! Glos! Glos!

      Luka, speak! Speak! Good Luka! Speak! Speak!

      Potem mozecie oddalic sie do budy, Luka.

      Wasz pan, Cees

      • d_nutka Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 07:40
        cs137 napisała:

        > Cybulok,
        > Wasze obelgi mi sie podobaja i bardzo mnie rozbawiaja, moj poczciwcze!
        > Chcialbym wiecej. Powiedzcie wiec, moj dobry czlowieku, ja Was stymulowac?
        >
        > Nasz pies szczeka rozumie troche i po polsku, i po angielsku. Szczeka albo na
        > komende "Daj glos", albo "Speak". A na jaka komende Wy, Cybulok, szczekacie?
        > Na wszelki wypadek podam obie wersje:
        >
        > Daj glos, Luka! Glos! Glos! Dobra Luka! Glos! Glos!
        >
        > Luka, speak! Speak! Good Luka! Speak! Speak!
        >
        > Potem mozecie oddalic sie do budy, Luka.
        >
        > Wasz pan, Cees
        >


        cs137
        rozumiem, że człowiek czasem "wyjdzie z siebie" i wtedy zaklnię albo dokuczy,
        ale...
        ceesie
        mam o tobie, twojej wiedzy i kulturze bardzo dobrą opinię
        proszę ciebie bardzo-panuj troszkę więcej nad swoimi pierwszymi reakcjami złości
        sam mnie pouczałeś o nie dyskutowaniu z dorożkarzem, a sam co czynisz?
        czy mam zaprzestać dyskusji z tąbą, bo język twój w tym poście przypomina język
        dorożkarza?
        kto ma zadbać o kulturę języka na forum jeśli nie ci co tej kultury się
        domagają i pewni są iż ją posiedli? (trochę brak logiki w tym zdaniu, bo jak
        kultury się domagają i jednocześnie ją już posiedli, ale opisuję co widzę)
        pozdrawiam serdecznie
        d_nutka
        • cs137 Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 09:46
          d_nutka napisała:

          bo język twój w tym poście przypomina język
          >
          > dorożkarza?

          Dostosowalem sie tylko do jezyka Luki w poscie do mnie. Powiem nawet, ze jego
          inwektywy byly "mocniejsze". Tzn. jego byly wozackie. Dorozkarz,zauwaz, jest
          o sczebelek wyzej od wozaka.

          Pozdrowienia, cees
          • cs137 Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 09:53
            cs137 napisała:

            > d_nutka napisała:
            >
            > bo język twój w tym poście przypomina język
            > >
            > > dorożkarza?
            >
            > Dostosowalem sie tylko do jezyka Luki w poscie do mnie. Powiem nawet, ze
            jego
            > inwektywy byly "mocniejsze". Tzn. jego byly wozackie. Dorozkarz,zauwaz, jest
            > o sczebelek wyzej od wozaka.
            >
            > Pozdrowienia, cees

            Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja. Wydawalo mi sie, ze mowilem mniej wiecej
            tym jezykiem, ktory przystoi szui. Jesli zle wybralem, to poucz mnie, d_nutko,
            prosze, jakim jezykiem ma szuja mowic?

            Pozdrowienia, cees
            • gini Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:00
              cs137 napisała:

              > cs137 napisała:
              >
              > > d_nutka napisała:
              > >
              > > bo język twój w tym poście przypomina język
              > > >
              > > > dorożkarza?
              > >
              > > Dostosowalem sie tylko do jezyka Luki w poscie do mnie. Powiem nawet, ze
              > jego
              > > inwektywy byly "mocniejsze". Tzn. jego byly wozackie. Dorozkarz,zauwaz, je
              > st
              > > o sczebelek wyzej od wozaka.
              > >
              > > Pozdrowienia, cees
              >
              > Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja. Wydawalo mi sie, ze mowilem mniej wiecej
              > tym jezykiem, ktory przystoi szui. Jesli zle wybralem, to poucz mnie,
              d_nutko,
              > prosze, jakim jezykiem ma szuja mowic?
              >
              > Pozdrowienia, cees

              Normalny facet wychowany na westernach ==> Pollak
              Autor: cs137@NOSPAM.gazeta.pl
              Data: 08-07-2003 19:24 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------
              pollak napisał:

              > cs137 napisała:
              >
              > > Pollaku,
              > >
              > > Albo mnie natychmiast przepros za niewlasciwa forme
              • cs137 Do Gini 21.07.03, 10:08
                Ja nie tylko na westernach wychowany, ale i na wieszczach naszych... A jeden z
                nich napisal: "Gwalt niech sie gwaltem odciska!" (dla ulatwienia dodam, ze
                mial on na imie tak samo, jak nasz forumowy kolega AdamM).

                Pozdrawiam, Cees
                • gini Re: Do Gini 21.07.03, 10:19
                  cs137 napisała:

                  > Ja nie tylko na westernach wychowany, ale i na wieszczach naszych... A jeden
                  z
                  > nich napisal: "Gwalt niech sie gwaltem odciska!" (dla ulatwienia dodam, ze
                  > mial on na imie tak samo, jak nasz forumowy kolega AdamM).
                  >
                  > Pozdrawiam, Cees

                  Wiec dlaczego w stosunku do innych stosujesz zasady westernowe a w stosunku do
                  siebie zasady Wieszcza?
                  Moze pozwol innym na to co pozwalasz sobie.
                  Swoja droga myslalam, ze pan profesor-wychowawca mlodych ludzi podniesie troche
                  poziom tego forum, ale coz czlowiek jest omylny..
                  • cs137 Re: Do Gini 21.07.03, 10:25
                    gini napisała:

                    > Swoja droga myslalam, ze pan profesor-wychowawca mlodych ludzi podniesie
                    troche
                    >
                    > poziom tego forum, ale coz czlowiek jest omylny..

                    A probowalem, probowalem, Bog mi swiadkiem.... Ale na tym Forum dziala przede
                    wszystkim zasada: "Z jakim przestajesz, takim sie stajesz".

                    Pozdrawiam, Cees
                    • gini Re: Do Gini 21.07.03, 10:31
                      cs137 napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Swoja droga myslalam, ze pan profesor-wychowawca mlodych ludzi podniesie
                      > troche
                      > >
                      > > poziom tego forum, ale coz czlowiek jest omylny..
                      >
                      > A probowalem, probowalem, Bog mi swiadkiem.... Ale na tym Forum dziala przede
                      > wszystkim zasada: "Z jakim przestajesz, takim sie stajesz".
                      >
                      > Pozdrawiam, Cees

                      No dobra w takim razie , przestajemy dyskutowac bedziemy sie nawzajem obrazac-
                      bedzie fajnie.
                    • d_nutka Re: Do ceesa 21.07.03, 10:36
                      cs137 napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Swoja droga myslalam, ze pan profesor-wychowawca mlodych ludzi podniesie
                      > troche
                      > >
                      > > poziom tego forum, ale coz czlowiek jest omylny..
                      >
                      > A probowalem, probowalem, Bog mi swiadkiem.... Ale na tym Forum dziala przede
                      > wszystkim zasada: "Z jakim przestajesz, takim sie stajesz".
                      >
                      > Pozdrawiam, Cees

                      ceesie
                      a czy jest powiedzenie-nie wchodź między wrony, bo będziesz krakał jak i one/
                      chyba , że dla niepoznaki pomalujesz się na kolorowo
                      wrony cię wprawdzie zadziobią, ale zasady obroniłeś!
                      czyż czasami nie to jest najważniejsze?
                      czyż nie tego naucza Nasz Nauczyciel?
                      serdecznosci
                      d_nutka
            • d_nutka Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:29
              cs137 napisała:

              > Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja. Wydawalo mi sie, ze mowilem mniej wiecej
              > tym jezykiem, ktory przystoi szui. Jesli zle wybralem, to poucz mnie,
              d_nutko,
              > prosze, jakim jezykiem ma szuja mowic?
              >
              > Pozdrowienia, cees

              ceesie
              TY NAD POZIOMY WYLATUJ!!!
              smile))
              d_nutka
              • gini Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:33
                d_nutka napisała:

                > cs137 napisała:
                >
                > > Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja. Wydawalo mi sie, ze mowilem mniej wiece
                > j
                > > tym jezykiem, ktory przystoi szui. Jesli zle wybralem, to poucz mnie,
                > d_nutko,
                > > prosze, jakim jezykiem ma szuja mowic?
                > >
                > > Pozdrowienia, cees
                >
                > ceesie
                > TY NAD POZIOMY WYLATUJ!!!
                > smile))
                > d_nutka

                Nie za duzo wymagasz?W jego wieku?
                • cs137 Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:45
                  gini napisała:

                  > > ceesie
                  > > TY NAD POZIOMY WYLATUJ!!!
                  > > smile))
                  > > d_nutka
                  >
                  > Nie za duzo wymagasz?W jego wieku?

                  Tak, chcialem sie zapisac na kurs pilotazu jednosilnikowych samolotow. Nawet
                  zonie pokazywalem dane, ze latanie jest dziesiec razy bezpieczniejsze od jazdy
                  na motocyklu. Ale kobita postawila stanowcze weto! Powiedziala, ze dopiero jak
                  dziewczynki skoncza college. No, ale wtedy to ja juz rzeczywiscie bede
                  dziadyga... Chociaz w tej szkole latania mi mowili, ze mieli kilku panow
                  powyzej siedemdziesiatki i nauczyli ich latac bez wiekszych problemow.

                  Pozdrowienia, Cees
            • xiazeluka Zaraz rozbawię cię do łez, szujo 21.07.03, 15:00
              cs137 napisała:

              > Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja.

              Biedaku, i zapewne nadal nie wiesz, dlaczego cię tak nazwałem?
              To najlepszy dowod na to, jaka z ciebie zdziecinniała kanalia.

              Acha - no i oczywiście spierdalaj z Forum, błaźnie z opery komicznej.
              • cs137 Dobry Rex! Slucha pana! Pan kupi kosc. 21.07.03, 18:18
                Widziesz, jeszcze Cie awansowalem o "oczko", z Du(p?)xa na Rexa.
                Oplaca sie byc poslusznym.

                xiazeluka napisał:

                > cs137 napisała:
                >
                > Acha - no i oczywiście spierdalaj z Forum, błaźnie z opery komicznej.

                Jak bede chcial, Rexiu. Jak bede chcial.
                • Gość: luka Zdziecinniay starcze... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 12:24
                  cs137 napisała:

                  > Widziesz, jeszcze Cie awansowalem o "oczko", z Du(p?)xa na Rexa.
                  > Oplaca sie byc poslusznym.

                  Z takich szczeniackich zabaw forumowicze wyrośli już dawno.
                  I nie zdążyli jeszcze na powrót zdziecinnieć.
                  Obawiam się zatem, że sam się będziesz musiał bawić ze sobą, szujo.
                  • cs137 Re: Zdziecin 23.07.03, 18:11
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    > cs137 napisała:
                    >
                    > > Widziesz, jeszcze Cie awansowalem o "oczko", z Du(p?)xa na Rexa.
                    > > Oplaca sie byc poslusznym.
                    >
                    > Z takich szczeniackich zabaw forumowicze wyrośli już dawno.
                    > I nie zdążyli jeszcze na powrót zdziecinnieć.
                    > Obawiam się zatem, że sam się będziesz musiał bawić ze sobą, szujo.

                    No, dobrze juz, dobrze. Rozumiem, awans zbyt maly... OK, w takim razie Was
                    awansuje niniejszym na Cysorza, Luka. Mozecie teraz odejsc. Off you go!, jak
                    mawial Dumbledore. Pan kupi kosc i jeszcze przyniesie swiezej slomy do budy.
                    Juz sie nie wsciekaj!
              • nurni no dobrze... 23.07.03, 13:11

                > cs137 napisała:
                >
                > > Luka dwukrotnie nazwal mnie szuja.

                nim zaczniemy sie oburzac swiecie
                to co.... jesli to prawda

                czy zgrabniej byloby uzywac synonimow dla opisu twej tforczosci

                swinko?
          • d_nutka Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:28
            cs137 napisała:

            > d_nutka napisała:
            >
            > bo język twój w tym poście przypomina język
            > >
            > > dorożkarza?
            >
            > Dostosowalem sie tylko do jezyka Luki w poscie do mnie. Powiem nawet, ze jego
            > inwektywy byly "mocniejsze". Tzn. jego byly wozackie. Dorozkarz,zauwaz, jest
            > o sczebelek wyzej od wozaka.
            >
            > Pozdrowienia, cees

            ceesie
            takie tłumaczenie swojego zachowania odwetowego przystoi jedynie prostaczkowi a
            nie komuś kto....zmilczę

            z mojego podwórka
            prawdziwa dama nigdy nie zniża się do poziomu mowy pokojówki
            gentelmenowi chyba też nie przystoi używać dyskusyjnych metod lokaja

            bo kto zadba o kulturę forum jak będziemy aż tacy egalitarni i demokratyczni?
            serdeczności
            d_nutka
            • gini Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:31
              d_nutka napisała:

              > cs137 napisała:
              >
              > > d_nutka napisała:
              > >
              > > bo język twój w tym poście przypomina język
              > > >
              > > > dorożkarza?
              > >
              > > Dostosowalem sie tylko do jezyka Luki w poscie do mnie. Powiem nawet, ze j
              > ego
              > > inwektywy byly "mocniejsze". Tzn. jego byly wozackie. Dorozkarz,zauwaz, je
              > st
              > > o sczebelek wyzej od wozaka.
              > >
              > > Pozdrowienia, cees
              >
              > ceesie
              > takie tłumaczenie swojego zachowania odwetowego przystoi jedynie prostaczkowi
              a
              >
              > nie komuś kto....zmilczę
              >
              > z mojego podwórka
              > prawdziwa dama nigdy nie zniża się do poziomu mowy pokojówki
              > gentelmenowi chyba też nie przystoi używać dyskusyjnych metod lokaja
              >
              > bo kto zadba o kulturę forum jak będziemy aż tacy egalitarni i demokratyczni?
              > serdeczności
              > d_nutka

              A ty jestes ta niby dama?No, no no..
              • d_nutka Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! 21.07.03, 10:45
                gini napisała:

                > A ty jestes ta niby dama?No, no no..

                Aniu
                nie, ja nie jestem dama, ale lepiej się czyję w towarzystwie nie używającym
                wulgaryzmów i ciosów zza węgła lub w plecy
                rozumiem jednak ceesa, bo bywa iż ulegam emocjom pokojówki, ale zawsze potem
                wstydzę się takiego zachowania sama przed sobą.
                przypuszczam, że cees ma potem podobne odczucia i moje uwagi przyjmie ze
                zrozumieniem, iż tego wewnętrznego wstydu chcę mu zaoszczędzić.
                pozdrawiam nieodmiennie cierpliwie
                d_nutka

                ps
                ty Aniu nie używasz wprawdzie słownika maglowego, ale masz inne wady pokojówki
                np. taką, że uważasz się być od Pani mądrzehjsza i piękniejsza a taże lepsza
                pod każdym innym względem.
                nie ty jedna tu na forum i niech to będzie dla ciebie pocieszeniem
                • Gość: oracz Re: Do Cybuloka (vulgo Luki): Daj glos! Daj glos! IP: *.tele2.pl 22.07.03, 12:17
                  Po co tyle pisac ? Temat przewodni zgubiony i nikt nie będzie czytal kolejnych
                  wypocin. Co to za idiotyczne zjawisko to forum internetowe. Dawniej pisano w
                  wychodkach na scianach. W czasie "posiedzenia" mozna bylo przeczytac wszystko.
                  A teraz zdziczenie i przerosty.
                  • Gość: t porównania właściwe i nie właściwe IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 18:21
                    Myliłby się ktoś, kto sądziłby, że wszelkie porównania Wołyń - Jedwabne,
                    są "niepoprawne". Można snuć takie porównania, pod jednym wszelako warunkiem:
                    należy patrzeć od strony "polskiej winy". Tak więc porównywanie zabijanych
                    Polaków do zabijanych Żydów jest najzupełniej niewłaściwe, za to porównywanie
                    mordujących Polaków Ukraińców, do mordujących Żydów z Jedwabnego Polaków -jest
                    OK:

                    kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1114587&KAT=1292
    • cs137 Dla Luki test na inteligencje. 23.07.03, 22:58
      Luka: do ponizszego wierszyka wstaw, prosze, wlasciwe slowo w miejsce kropek:

      Luka, choc sam jest ....,
      Wymysla mi od szuj.

      Prowidlowe rozwiazanie podamy w terminie 24 godzin.

      Cees
      • cs137 Re: Dla Luki test na inteligencje. 24.07.03, 19:12
        cs137 napisała:

        > Luka: do ponizszego wierszyka wstaw, prosze, wlasciwe slowo w miejsce kropek:
        >
        > Luka, choc sam jest ....,
        > Wymysla mi od szuj.
        >
        > Prowidlowe rozwiazanie podamy w terminie 24 godzin.
        >
        > Cees
        >
        Prawidlowe rolzwiazanie testu:

        Luka, choc sam jest zboj,
        Wymysla mi od szuj.


        Wszyscy, ktorzy mysleli, ze to ma byc jakies NIEPRZYZWOITE slowo, niech sie
        teraz wstydza!


        • Gość: polishAM Re: Dla Luki test na inteligencje. IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.07.03, 03:40
          Ces zadaje swe pytanie
          Czy Pan Luka to jest zbój
          Nie ma jednak wątpliwosci
          Że Ces klaunem jest i ....
    • Gość: f Re: Jedwabne-Wołyń: dość tych bredni! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 19:44
      A może zapytać poszkodowanycccccch
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka