Dodaj do ulubionych

O co chodzi Celińskiemu?

12.10.07, 19:41
www.onet.pl/1b4-470f7c10
Nieśmiało stawiam hipotezę, że o szum wyborczy. O przypomnienie swoich zasług.
Chyba, że zapadł na jakąś malajską chorobę (filipińska już zajęta).
Obserwuj wątek
    • rycho7 istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 19:54
      oleg3 napisał:

      > Nieśmiało stawiam hipotezę, że o szum wyborczy.

      Wspolczuje Ci za Twa hipoteze. Swiadczy to o tym, ze kultura prawna
      nie jest w upadku, poniewaz puka spod dna. Wyjasnienie dla
      yntelygentow: nie upada bo upadla tak dawno (lub nigdy nie byla
      wyzej), ze nizej juz nie mozna byc (poza kolejnym (IVRP) dnem)

      Nie uwazam sie ani za wyksztalczucha ani za inteligenta. Jestem
      plebejskim nie Polakiem-katolikiem. Zrozumienie przeslania
      Celinskiego nie sprawia mi najmniejszego problemu. Nie dalem sobie
      zrobic wody z mozgu. A Ty?
      • andrzejg Re: istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 21:24
        odbieram to chyba podobnie, bo cóz to za zwyczaje aby
        funkcjonariusze przynosili wezanie do IPN. Poczty nie ma?
        Ucieknie babinka?

        A.
        • v_2 Re: istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 21:50
          Wyobrax sobie, że policja jest wykorzystywana takze w celu
          dostarczania wezwań. Róznych. Mnie onegdaj odwiedziło 2
          funkcjonariuszy z jakowymś formularzem do wypełnienia a związanym z
          wykroczeniem drogowym ( parkowanie ) na drugim końcu Polski.
          Sasiedzi byli zbulwersowani ale:
          1. nie przyszło mi do głowy aby uznac to za szykany wobec swojej
          osoby jak p. Celiński,
          2. tym bardziej nie strzelałem sobie w łeb jak p. Blida...

          Czasem człowiek jest narażony na kontakt z policją- jak to w życiu...

          PS. Pewnie pił z Kwachem ze wspólnego gwinta...
          • andrzejg Re: istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 22:28
            pewnie wtedy miałes 88 lat , mieszkałeś samotnie , a Twój syn
            startował w wyborach i był klasowym wrogiem panującej władzy

            A.
            • v_2 Re: istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 22:42
              Pudło pierwsze: sprawa miała miejsce 3 lata temu. Pudło drugie: nie
              było podtekstu politycznego. Pudło trzecie: nie miałem 88 lat...
              • andrzejg Re: istota sporu o panstwo prawa 12.10.07, 22:48
                według mnie (przynajmniej kiedys) policja przychodziła z wezwaniem
                do osób, po których mozna sie było spodziewać manipulacji w celu
                jego nie przyjęcia. Wybacz, ale 88 latka nie uciakłaby nigdzie.

                Policaje sami dali Celińskiemu pretekst do wykorzystania .


                A.
                • oleg3 Re: istota sporu o panstwo prawa 13.10.07, 07:26
                  andrzejg napisał:

                  > Policaje sami dali Celińskiemu pretekst do wykorzystania.

                  Zadaj sobie Andrzeju pytanie: czy policja złamała procedury, a może -chociaż-
                  dobre obyczaje?
                  Przecież policja działała na polecenie prokuratury i to prokuratury z pionu
                  "pozaziobrowego". Pretensje można mieć do prokuratorów z IPN. Tylko czy oni nie
                  musieli trzymać się procedur? Nie jestem znawcą procedury karnej, ale pewnie
                  musieli.

                  Następne pytanie. To IPN jest winien, że 88-letnia matka Pana Celińskiego
                  mieszka samotnie? Dlaczego akurat ten adres? Może tam Pan Celiński jest
                  zameldowany? Może tam przebywa jak nie walczy o głosy?

                  Dalej. Dlaczego Pan Celiński ma być traktowany inaczej niż AndrzejG czy Oleg3?
                  • andrzejg Re: istota sporu o panstwo prawa 13.10.07, 07:49
                    prawdę mówiąc to nie znam procedur , a i na przesłuchania nie byłem
                    wzywany , ale dla mnie logiczniejsze byłoby przysyłanie wezwania
                    pocztą. Czasami dostaje pisma z US, czy ZUS. Nie zdarzyło sie , aby
                    przynosił je funcjonariusz którejś z tych słuzb. Dla mnie wysłanie
                    policji jest sygnałem,ze z wzywanym jest cos nie w porządku, że moze
                    stawiac opór, bądx mataczyć i tego maja przypilnować policjanci.

                    NIe mam pojęcia gdzie jest Celiński zameldowany, ale to było
                    wezwanie jego matki, a nie jego, czyli adres był prawidłowy.
                    IPN nie jest winien samotności matki i byc moze masz rację z tymi
                    procedurami , których przestrzegali prokuratorzy. Tym gorzej dla
                    procedur, bo w końcu IPN to nie jakiś wydział do spraw kryminalnych
                    i świadek , to nie oskarżony.


                    A.

                    • oleg3 Re: istota sporu o panstwo prawa 13.10.07, 08:16
                      andrzejg napisał:
                      > wezwanie jego matki, a nie jego, czyli adres był prawidłowy.

                      wiadomosci.onet.pl/wybory2007/1622693,news.html
                      Podkreślił, że nie ma pretensji do samej policji, ani do policjantów, którzy
                      przekazali matce wezwanie dla niego. - Zachowali się w sposób profesjonalny,
                      byli wobec niej grzeczni, zresztą moja matka zna tych ludzi i oni znają ją. Nie
                      są w tej sprawie winni - powiedział Celiński, dodając, że ma pretensje do samego
                      IPN, który "wysłał" policjantów z wezwaniem.
                  • babariba-babariba ja trochę nieśmiało chciałbym... 13.10.07, 07:54
                    ...ten fragment motywacji Celińskiego przypomnieć, w którym wyjaśnia, że już
                    wcześniej BYŁ UMÓWIONY z prorokami z IPN-u.
                    A z tego, co mówi wynika, że nie mieszka on razem z matką, czyli nie było powodu
                    do niepokojenia staruszki, która nie musiała wcale takiego wezwania odbierać.
                    Pzdr, G.
                    • oleg3 Re: ja trochę nieśmiało chciałbym... 13.10.07, 08:21
                      Babaribo, nie musisz mnie przekonywać, że nasza biurokracja strzela z armaty do
                      wróbla. Chciałbym wszelako wskazać, że tak samo było gdy władzę dzierżył (za
                      pośrednictwem UW czy SLD) ciężko teraz skrzywdzony polityk Celiński.

                      Obawiam się, że rozmowa telefoniczna i korespondencja e-mailowa to za mało by
                      prokuratorska dupa była chroniona. Stąd policja w roli listonosza.
                      • babariba-babariba zawsze jest jeszcze poczta :))) 13.10.07, 10:58
                        ...a policjanci, którzy za listonoszy 'robią' - nie łapią w tym czasie bandytów.
                        Pomijając już nawet fakt, że dostarczone pocztą wezwanie jest wezwaniem
                        prawomocnym, a patrol policyjny, który nadjechał seniorkę Celińską -
                        zmarnotrawił całkiem niepotrzebnie jakąś pulę środków, które nie są -
                        intencjonalnie - przeznaczane na wyręczanie poczty.
                        Przesyłka pocztowa z ZPO (zwrotnym potwierdzeniem odbioru kosztuje 5,45 zł -
                        www.poczta-polska.pl/cennik.htm
                        Natomiast dwukrotna wizyta POLICJANTÓW jadących do p. Celińskiej SŁUŻBOWYM autem
                        Z PEWNOŚCIĄ kosztowała o wiele więcej.
                        I to by było na tyle...
                        Pozdrawiam, G.
                        • rycho7 kawaly o policjantach 13.10.07, 11:10
                          babariba-babariba napisała:

                          > Natomiast dwukrotna wizyta POLICJANTÓW

                          Smakowite, to przeoczylem. Czyzby za pierwszym razem "zapomnieli"
                          wezwania na pismie?
                  • rycho7 panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 09:11
                    oleg3 napisał:

                    > Dlaczego Pan Celiński ma być traktowany inaczej

                    Otoz wlasnie o to chodzi.

                    Celinski jest doroslym czlowiekiem i posiada mieszkanie, w ktorym
                    jest zameldowany i mieszka. Mozna sie domyslac, ze w Warszawie. Jego
                    matka mieszka samotnie, bo jej syn ma wlasne mieszkanie. Wezwanie
                    bylo do Celinskiego a nie do jego matki. Nie widzisz traktowania
                    inaczej?

                    Sa to represje z wykorzystaniem procedury. W kodeksiue karnym
                    nazwane naduzyciem wladzy. Kogos oskarza? Wolne zarty.
                    • oleg3 Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 09:17
                      rycho7 napisał:
                      > Mozna sie domyslac, ze w Warszawie.

                      Na podstawie domysłów stawiasz niepodważalne tezy. Ja nie wiem dlaczego wezwanie
                      dla Celińskiego trafiło na adres jego matki. Zauważ, że Celiński nie podnosił
                      wątku, ze adres jest nieprawidłowy, tylko, że rozmawiał przez telefon z
                      prokuratorem i wysłał mu maila.
                      • rycho7 Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 10:18
                        oleg3 napisał:

                        > Na podstawie domysłów

                        Informacja i Celinski twierdza, ze matka mieszka samotnie. Czy to
                        nadal domysly? Samotnie oznacza, ze Celinski tam nie mieszka. Masz
                        jakis inny rodzaj inteligencji?

                        > ze adres jest nieprawidłowy

                        Zapewne sadzil, ze slowo SAMOTNIE cos znaczy dla odbiorcy. Zapomnial
                        o precepcji inaczej. Wedlug mnie oznacza to, ze pod tym adresem
                        mieszka (jest zameldowana) JEDYNIE mama. A Ty sadzisz, ze jest tam
                        zakon meski betanek?

                        > rozmawiał przez telefon z prokuratorem i wysłał mu maila.

                        Jak prokurator mial watpliwosci co do adresu to mogl skorzystac z
                        telefonu lub e-maila. Ewentualnie mogl zapytac kancelarii Sejmu,
                        kancelarii Rady Miasta, biura meldunkowego lub Centralnego Biura
                        Adresowego MSWiA.

                        Byla to ewidentna represja kaczystanu.
                        • oleg3 Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 10:37
                          rycho7 napisał:
                          >Masz jakis inny rodzaj inteligencji?

                          Oczywiście. Zupełnie inny niż Twój. Nie raz o tym dyskutowaliśmy.
                          A teraz mi się nie chce.
                          • rycho7 Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 10:44
                            oleg3 napisał:

                            > A teraz mi się nie chce.

                            Nie dziwie Ci sie. Falandyzowanie samotnosci jest trudne ale nie
                            mozliwe. Przypomne o samotnosci w tlumie (bezmozgim).

                            Podly Celinski zmusil podatnikow do zaplacenia za okazje propagandy
                            wyborczej.
                        • dachs Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 10:49
                          rycho7 napisał:

                          > Byla to ewidentna represja kaczystanu.

                          Ty juz jak kaczor, tez wszedzie ciemne moce widzisz.
                          Jak sie gnojkowi da wladze, to bedzie te wladze wykorzystywal jak gnojek. Bo
                          inaczej nie potrafi.
                          To wszystko.
                          Nie szukaj diabolicznych spiskow, tam gdzie jest tylko patologiczny system.
                          • rycho7 Re: panstwo prawa nie nalezy do policji 13.10.07, 11:06
                            dachs napisał:

                            > rycho7 napisał:
                            >
                            > > kaczystanu.

                            > patologiczny system.

                            Piszemy o czyms innym czy jedynie o tym, ze nie zadadto sie lubimy?

                            > Ty juz jak kaczor, tez wszedzie ciemne moce widzisz.

                            Ja, szatany, widze moce jasne, dokladnie odwrotnie niz przeciwnicy.
                            No bo my szatany jestesmy moca jasna. A kaczory niech jasny piorun
                            trzasnie, z jasnego nieba.
    • jaceq Re: O co chodzi Celińskiemu? 13.10.07, 02:35
      No właśnie, o co mu chodzi? IPN mógł mu dostarczyć wezwanie za pomocą
      antyterrorystów, o 5 rano. A wybrał policję, jaki ludzki ten IPN.
    • dachs To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 08:35
      oleg3 napisał:

      > Nieśmiało stawiam hipotezę, że o szum wyborczy. O przypomnienie
      > swoich zasług.

      Mysle, ze masz racje. Sprytnie wykorzystal okazje jekiej mu dostarczyly
      patologiczne struktury panstwowe.

      Bo niech mi ktos odpowie:
      1. dlaczego IPN musi dostarczac swiadkowi wezwanie za posrednictwem policji?
      2. Co ma w ogole policja do sledztw prowadzonych przez IPN?
      3. Do czego sluzy w Polsce poczta?

      • oleg3 Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 08:43
        dachs napisał:

        2. Co ma w ogole policja do sledztw prowadzonych przez IPN?
        Pion śledczy IPN to też prokuratura. A policja robi -i słusznie- co chce
        prokuratura. A prokuratura wykorzystuje policję jako "szybką pocztę" i to jest
        patologia.
        • dachs Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 09:17
          oleg3 napisał:
          > A prokuratura wykorzystuje policję jako "szybką pocztę" i to jest
          > patologia.

          Szczyt urzedniczej pogardy dla obywateli. Gowniarskie dodawanie sobie waznosci.
          Dobrze, ze mieszkam w Niemczech.
          Dzieki temu dostalem z IPN-u uprzejmy list, ze chetnie by mnie widzieli jako
          swiadka i proponuja bym przyjechal do kraju dla zlozenia zeznan.
          Uprzejmie odpisalem, ze jak najchetniej i czy pokrywaja koszty podrozy.
          Uprzejmie mi dopowiedzieli, ze nie.
          Uprzejmie odpowiedzialem, ze prawdopodobnie bede za jakies trzy miesiace w
          Warszawie i chetnie sie wtedy skontaktuje.
          I tak sie ku obopolnemu zadowoleniu stalo.


          Czy obywatel polski nie zasluguje na to aby go traktowac przynajmniej z takim
          samym szacunkiem?
          • januszcz Aspekt ekonomiczny 13.10.07, 09:53
            W ramach "taniego państwa" korzysta się z najdroższych procedur: dwie wizyty
            radiowozu z załogą w miejsce zryczałtowanej opłaty pocztowej.
            A tyle "szumu" było o jednorazowe podwiezienie fastfoodu dla głodnej posłanki...

            wink

            J.
          • oleg3 Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 10:07
            dachs napisał:

            > Czy obywatel polski nie zasluguje na to aby go traktowac
            >przynajmniej z takim samym szacunkiem?

            Oczywiście zasługuje. Pan Celiński jednak nie wystąpił z postulatem programowym,
            który by nas zbliżył do tego stanu, tylko zrobił wokół siebie szum, który ma
            zwiększyć szanse wyboru Pana Celińskiego do Sejmu. A to -dla mnie- jest niesmaczne.
            • rycho7 Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 10:21
              oleg3 napisał:

              > zwiększyć szanse wyboru Pana Celińskiego do Sejmu.

              Kaczory wydaja na to pieniadze z podatkow. Tak jest lepiej?
            • dachs Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 10:22
              oleg3 napisał:

              > Oczywiście zasługuje. Pan Celiński jednak nie wystąpił z postulatem >
              programowym, który by nas zbliżył do tego stanu, tylko zrobił wokół
              > siebie szum, który ma zwiększyć szanse wyboru Pana Celińskiego do
              > Sejmu. A to -dla mnie- jest niesmaczne.

              Celinski nie jest z mojej bajki, ale jego zachowanie nie odstaje jakos razaco od
              sredniej krajowej.
              Natomiast pretekst jakiego uzyl jest moim zdaniem bardzo wazny gdyz wykracza
              daleko poza sprawe niepokojenia jego mamusi.
              Arogancja wladzy - w Polsce zawsze bardzo duza - ostatnio znacznie sie zwiekszyla.
              A z innej beczki - czy w Polsce swiadek moze byc zmuszany do skladania zeznan?
              Pytam bo nie wiem. Prawo do odmowy zeznan wydaje mi sie jednym z podstawowych
              praw obywatela.
              • oleg3 Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 10:34
                dachs napisał:
                > A z innej beczki - czy w Polsce swiadek moze byc zmuszany do
                > skladania zeznan?
                > Pytam bo nie wiem. Prawo do odmowy zeznan wydaje mi sie jednym z
                > podstawowych praw obywatela.

                Obywatel ma prawo do odmowy zeznań. Ale -o ile wiem- nie ma prawa odmówić wizyty
                u prokuratora by skorzystać z tego (ograniczonego)prawa.
                • rycho7 Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 10:48
                  oleg3 napisał:

                  > Obywatel ... nie ma prawa odmówić wizyty u prokuratora

                  Warto wiec brac ze soba szczoteczke do zebow i zapas bielizny na 48
                  godzin.
                  • jaceq Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 23:28
                    rycho7 napisał:
                    > Warto wiec brac ze soba szczoteczke do zebow i zapas bielizny na 48
                    > godzin.

                    Rychu, a słyszałeś o pojazdach pelengu jakiejś agencji (towarzyskiej) któregoś z
                    licznych wywaiadów Polski? Pewnie nie słyszałeś. No to Cię poinformuję, że
                    takowy ma mniejsce. Celem jest namierzenie nielegalnego (w Czwartej Wolskiej)
                    radia, gdzie poza nielegalną muzyką nadaje się nielegalne spoty PSL-aków i
                    bardzo nielegalnych UPR-aków. Słyszałem, że złapali jakiś pojazd cyrku, który
                    przez megafony obwieszczał swoje przybycie do miasteczka. Podobno nawet
                    zatrzymali zebrę (podobieństwo do Ziobru) za składanie fałszywych itp.


                    Prezydęt mnię odwiedził. Tzn. widziałem flagi i nawet spytałem Tych Którzy
                    Znaczą: "co, Q, jest, obchodzicie leworucję październikowę?"
                    Podobno pochodzi (prezio) z moich stron (mój hajmat jest "nabyty"). Podobno
                    Jaruzel tudzież pochodzi ze stron określanych jako moje. Tylko że Jaruzel był
                    familiant z Trzecin. A Kaczyńscy familianty nigdy nie byli, tylko szaraczkowie,
                    a we Trzecinach mogli służyć do rozpalania w kominku, względem do czyszczenia
                    koni i być może służyli. Tu i takie odpowiedzialne zadania powierzało się
                    szaraczkom.
              • rycho7 Art. 183 kpk 13.10.07, 10:40
                dachs napisał:

                > A z innej beczki - czy w Polsce swiadek moze byc zmuszany do
                skladania zeznan?

                Zmuszany byc moze jak nie potrafi sie bronic. Wystarczy powolac sie
                na artykul 183 kodeksu postepowania karnego. Ewentualnie pozniej
                przed sadem wyjasnic, ze w zwiazku z mozliwoscia oskarzenia o
                falszywe zeznania. Falszywe sa oczywiscie wszelkie nie po mysli
                ziobro-prokuratury.

                183 mowi o odmowie odpowiedzi gdy narazi to na odpowiedzialnosc
                karna. Oczywista oczywistosc przy powyzszej interpretacji
                falszywosci.

                > Prawo do odmowy zeznan wydaje mi sie jednym z podstawowych
                > praw obywatela.

                Skomplikowana sprawa. W pelni ubezwladniloby to wymiar
                sprawiedliwosci. Tu potrzebny jest umiar i wyczucie sedziego.
                Prokurator-kat unicestwilby prawo.
            • babariba-babariba Celiński dostał od palantów... 13.10.07, 11:42
              ...cukierka i go ze smakiem zlizał, czemu się dziwić nie należy, szczególnie w
              kampanii wyborczej. Dziwić się należy, że takich metod używa WŁADZA w sprawie,
              która wyjątkowego pośpiechu nie wymaga - angażując przy tym środki, które
              niewspółmierne są do potrzeb.
              ***
              Buldożę się tu nieco, ale sam byłem przed kilku laty ofiarą podobnej paranoi.
              Zatrzymano mi prawo jazdy (bom się nim wylegitymował nie mając przy sobie innego
              dokumentu). Panom policjantom nie spodobał się tusz, którym wpisano datę
              ważności (bezterminowo !!!). Potem spędziłem ok. 8 godzin na komisariacie
              policji Warszawa Śródmieście, a jeszcze potem przez półtora miesiąca, kilka razy
              w tygodniu bywałem w komisariacie dopytując się o mój dokument, wielokrotnie
              telefonowałem...
              Po kilku tygodniach, po powrocie do domu, w piątek - budzi mnie rano łomot do
              drzwi - pojawia się w domu sokólski patrol policji z wezwaniem, cobym się w
              komisariacie Warszawa - Śródmieście natychmiast stawił. Olałem to wezwanie,
              przypominając p. policjantom, że nie dalej jak w czwartek (dzień wcześniej)
              osobiście byłem w miejscu, do którego mnie wzywano i nic mi nikt nie umiał
              wyjaśnić, co się z moim dokumentem dzieje.
              Teraz zsumować by to warto było olegu smile))
              Banalną sprawą zajmowało się sześć co najmniej instytucji: komisariat Warszawa
              Śródmieście - dwukrotnie (trzech funkcjonariuszy - w tym jedna bardzo miła pani
              aspirant); jakaś jednostka policji w Bytomiu, gdzie prawo jazdy było wydane -
              też dwukrotnie; wydział komunikacji w Bytomiu i komenda powiatowa policji w
              Sokółce - dwóch funkcjonariuszy + radiowóz, który też nie jeździ siłą woli kierowcy.
              A WYSTARCZYŁBY JEDEN TELEFON
              ***
              Tak na marginesie jeszcze: panowie policjanci, którym 'trefne' się wydało moje
              prawo jazdy, wielce sfrustrowani byli, jak pisząc protokół w mojej sprawie -
              błąd jakiś popełnili i trzeba było to przepisać na nowo - bo im formularze
              protokołów 'na sztuki' wydawano smile)) I potem trzeba było iść i wyżebrać nowy
              formularz od kolegów.
              A poza tym, jak zwykle - Pozdrawiam, G.
              • rycho7 Lapowki zalowales waadzy 13.10.07, 11:47
                babariba-babariba napisała:

                > Panom policjantom nie spodobał się tusz

                Bylbym zachwycony gdyby "IVRP" zwalczala takie przejawy wymuszania
                lapowki.

                Jestem za sfalczaniem patalogii.
            • rycho7 odsunac PiS od wladzy 13.10.07, 11:43
              oleg3 napisał:

              > Pan Celiński jednak nie wystąpił z postulatem programowym

              Celinski jak i cala reszta wystepuja o odsuniecie PiS od wladzy.
              Likwidacja tego patologicznego ukladu jest warunkiem wstepnym tego
              aby wladza w Polsce zaczela przestrzegac ISTNIEJACEGO prawa. Aby
              wladza nie naduzywala prawa (przestepstwo z kk).

              Czy postulatem "programowym" maja byc wzgledy dla mamusi (kaczorow?).
              • oleg3 Re: odsunac PiS od wladzy 13.10.07, 12:04
                rycho7 napisał:
                > Celinski jak i cala reszta wystepuja o odsuniecie PiS od wladzy.
                A potem będzie jak jest i jak było.

                Pan Celiński jak trzymał władzę (niektórzy twierdzą, że władza trzymała go jako
                paprotkę) to używał brygady antyterrorystycznej zamiast listonosza.
                • rycho7 nie zaprzecze 13.10.07, 14:49
                  oleg3 napisał:

                  > używał brygady antyterrorystycznej zamiast listonosza.

                  Nie mialem do dyspozycji CBA wiec go nie sledzilem. Moze masz racje
                  a moze po pisiacku lzesz. Nie wiem.
                  • oleg3 Re: nie zaprzecze 13.10.07, 15:02
                    Odświeżę Ci pamięć. Opis jednego z przypadków.

                    Kluskę zatrzymano w czerwcu 2002 r. za rzekome wyłudzenia podatku VAT. Brygada
                    antyterrorystyczna wpadła do jego domu o godz. 6 rano. - Skuto mnie na oczach
                    dzieci. Córka później przez miesiąc bała się wyjść z domu - mówił w sądzie
                    biznesmen. Podkreślał, że zrujnowano mu reputację, bo niektóre media pokazywały
                    go z przysłoniętymi oczami na tle bazyliki w Łagiewnikach (był jednym z głównych
                    sponsorów jej budowy). Na wolność wyszedł po wpłaceniu 8 mln zł kaucji.

                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2972700.html
                • babariba-babariba ej, ej... 13.10.07, 18:41
                  ...a na kogo to Celiński nasyłał brygady antyterrorystyczne z wezwaniami do
                  prokuratury???
                  • oleg3 Re: ej, ej... 13.10.07, 19:11
                    Nie pisałem, że Celiński osobiście, tylko, że tak było w Polsce rządzonej przez
                    partię, w której Celiński robił za paprotkę. Jedna taka akcja doczekała się
                    nawet sejmowej komisji śledczej.
                    Kto zatrzymał Andrzeja Modrzewskiego by prokuratura mogła go przesłuchać?
      • jaceq Re: To w Polsce nie ma juz poczty? 13.10.07, 23:13
        dachs napisał:
        > Sprytnie wykorzystal okazje jekiej mu dostarczyly
        > patologiczne struktury panstwowe.

        Jeszcze bardziej sprytnie, możnaby rzec - sprytem niedościgłym - wykorzystała
        okazję śp. Pani Barbara Blida.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka