Dodaj do ulubionych

Symbolika krzyża

22.07.03, 14:59
Kopaliński, "Słownik symboli":

Krzyż symbolizuje oś świata, cztery strony świata, cztery
wieki świata, cztery dziedziny ducha; połączenie przeciwieństw,
życie i nieśmiertelność, ducha i materię; wieczność; siłę
stwórczą; męskiego stwórcę; fallusa; źródło użyźniających
opadów; wieczne szczęście; potęgę; miłość seksualną; ptaka
z rospostartymi skrzydłami; człowieka z rozkrzyżowanymi
ramionami; element boskości w ptaku i człowieku; amulet;
ogień, Słońce; drabinę albo most do nieba; niebo; dziesięć
(lat); kalectwo, podparcie; narzędzie męki i strachu, cierpienie,
udrękę, karę, śmierć; mękę i śmierć Chrystusa, ukrzyżowanie,
ofiarę, Jezusa Chrystusa, chrześcijaństwo; wieczną pamięć;
niepiśmienność, podpis; plus.
...
...
Krzyż grecki (łac. crux quadrata) o czterech równych promieniach,
znajdowany na staroż. monetach, medalach, pomnikach, ceramice
asyryjskiej, fenickiej, egipskiej, perskiej, etruskiej - wieczność,
potęga twórcza; ogień (dwa drewna do rozniecania ognia przez
pocieranie); spółkowanie, płodność; życie przyszłe, atrybut
bóstw wodnych.
...
...
Krzyż łaciński (łac. crux immissa "spuszczony") o wydłużonej
dolnej części słupa - ukrzyżowanie Chrystusa.
...
...
itd, itp, 2.5 strony.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
ich członkowie i zwolennicy LPR.
Obserwuj wątek
    • ankakoch mądrze to wywiodłeś 22.07.03, 15:13
      jeśli artysktka weźmie dwa trójkaty równoboczne i złozy je tak zabawnie, że
      powstanie coś na kształt gwiazdki o 6 rogach, a w środek tych trójkatów wpisze
      genitalia albo wypieta pupę, to obrazi Euklidesa i wszystkich lubiących
      geometrię.

      Nie rozumiem zatem, dlaczego gdy jakiś zbuntowany uczeń rysuje takie dwa
      trójkąty dyndające na szubienicy (pewnie nie lubi, leń jeden, matmy) to
      organizuje sie ryki w mediach i akcje zamalowywania tych symboli artystycznych,
      nieprzychylnych geometrii.
      I nie oburza Cię jeni, że taki szubieniczny sposób atrystycznego wyrazu jest
      zakazany przez prawo i ścigany z urzędu.
      • jenisiej Niechęć do geometrii? 22.07.03, 19:35
        ankakoch napisała:

        > jeśli artysktka weźmie dwa trójkaty równoboczne i złozy je tak zabawnie, że
        > powstanie coś na kształt gwiazdki o 6 rogach, a w środek tych trójkatów
        > wpisze genitalia albo wypieta pupę, to obrazi Euklidesa i wszystkich
        > lubiących geometrię.
        >
        > Nie rozumiem zatem, dlaczego gdy jakiś zbuntowany uczeń rysuje takie dwa
        > trójkąty dyndające na szubienicy (pewnie nie lubi, leń jeden, matmy) to
        > organizuje sie ryki w mediach i akcje zamalowywania tych symboli
        > artystycznych, nieprzychylnych geometrii.
        > I nie oburza Cię jeni, że taki szubieniczny sposób atrystycznego wyrazu jest
        > zakazany przez prawo i ścigany z urzędu.

        Teza, że sześcioramienna gwiazda na szubiennicy oznacza niechęć do geometrii
        byłaby trudna do obrony. Symbolem geometrii - chyba co najmniej od Greków -
        jest cyrkiel (np. atrybut Uranii - muzy astronomii i geometrii). Cyrkiel
        jako narzędzie był już znany w Babilonii.

        Ale może coś innego podpowiem?

        Kopaliński, op. cit.:

        ...
        ...
        Gwiazda sześcioramienna - związek ducha z materią (dwa trójkąty złączone),
        zasada czynna i bierna, rozwój i proces wsteczny, hermafrodyta, połączenie
        przeciwieństw. Gwiazda Dawida, godło judaizmu, herb Izraela; opieka boska,
        Stwórca i makrokosmos, duchowość (jako przeciwieństwo gwiazdy Salomona).
        W alchemii nazywana gwiazdą Salomona, zawiera siedem części, czyli siedem
        metali (złoto w środku), oraz cztery elementy (powietrze, ziemia, ogień,
        woda) i dlatego jest emblematem kosmicznej jedności; destylacja, połączenie
        ognia z wodą, dawniej również "WODA OGNISTA", WÓDKA.

        Gwiazda morza, zazwyczaj sześcioramienna - emblemat wszystkich bogiń-macierzy
        i bogiń morza: Izyda, Hymen, Hera, Hestia, Afrodyta, Amfitryta, Ino, Tetyda
        itd. Żeglarze tatuowali gwiazdę na rękach na cześć Afrodyty zrodzonej
        z morza, opiekunki portów i wybrzeży, zapewniającej szczęśliwą żeglugę
        (Aphrodite Limnisia, Euploia, Galeneia) oraz Jowisza, sprawcy pogody
        (Iupiter Serenator, Pluvius, Fulminator, Tonitrualis, Lucetius);
        MATKA BOSKA: hymn "Ave Maris Stella" ("Witaj gwiazdo morza"), odmawiany
        w czasie nieszporów w święta NMP, ułożony prawdopodobnie w IX wieku.
        ...
        ...

        (wyróżnienia moje)

        Jak widać, temat jest śliski - przy złej woli można interpretować
        sześcioramienną gwiazdę na szubiennicy jako wyraz niechęci do Matki Boskiej,
        ale mógłby to być również symbol szlachetnego ruchu przeciwalkoholowego.

        wink
      • jean-baptiste Hihi, to ci dopiero sztuka! 23.07.03, 10:22
        Bo graffiti to chyba sztuka. Ilu ludzi porusza!
    • Gość: talmudysta Pieprzenie w bambus! IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 22.07.03, 15:15
      Krzyż w starożytnym, był tym, czym obecnie jest krzesło elektryczne, szubienica
      itp. Wieszano na nim przestępców, ćwiekami przybijając do ramion. Jezus z
      Nazaretu, był w zrozumieniu prawa rzymskiego, takim właśnie przestępcą i to
      wszystko - bez drętwej mowy semicko-katolickiej.
    • frank4 Re: Symbolika krzyża 22.07.03, 15:58
      jenisiej napisała:

      > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
      > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
      > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
      > ich członkowie i zwolennicy LPR.

      :o)))))))))))))))))))

      Język sztuki od zarania dziejów posługiwał się symbolami i odnosił do
      archetypów.
      W tej pracy - jak pisałem wcześniej w innym wątku: nie najwyższych lotów -
      krzyż jest tylko jednym z elementów, środkiem formalnym. Dopiero z pozostałymi
      (zdjęcie, wideo) tworzy jakąś całość - formę. Nie ma lepszej lub gorszej formy
      w sztuce, mogą być źle zestawione (użyte) ze sobą elementy (środki formalne)
      składające się na formę i to one warunkują wartość i jakość przekazu (treść) -
      tutaj bełkotliwego. Nieznalską można oceniać tylko w kategoriach: kiepska
      artystka, zdolna, artystka żadna itp. - subiektywnie, ale to zupełnie inna
      bajka...

      Bawi mnie to "Święte oburzenie" i zadziwia wyrok sądu.

      Więc pytam: w czym problem?
      • Gość: Zuza Re: Symbolika krzyża IP: 213.46.162.* 22.07.03, 16:26
        Krzyż,

        1) godło chrześcijan i przedmiot kultu religijnego na pamiątkę śmierci
        ukrzyżowanego Chrystusa (Jezusa);

        .Chrzescijan jest na swiecie jakies 30%, czy jedna zboczona baba moze obrazac
        uczucia 30% ludnosci swiata.
        Jeni pomysl troche, a jak jutro ona zechce posluzyc sie Twoimi wlasnymi
        genitaliami, bo powie , ze tylko tak moze stworzyc dzielo sztuki?¨

        Buzi od Zuzi
        I pamietaj nie zadawaj sie ze zboczonymi babami, a jezeli juz to uwazaj!!
        • jenisiej Re: Symbolika krzyża 22.07.03, 19:41
          Gość portalu: Zuza napisał(a):

          > Krzyż,
          >
          > 1) godło chrześcijan i przedmiot kultu religijnego na pamiątkę śmierci
          > ukrzyżowanego Chrystusa (Jezusa);

          Nie wiem, skąd to czerpiesz, ale widzę, że tam też jest nieco więcej,
          skoro cytujesz tylko pkt 1). Chciałem zwrócić uwagę, że krzyż ma bogatszą
          symbolikę i nie może być zawłaszczany jako chrześcijański jedynie znak.

          > .Chrzescijan jest na swiecie jakies 30%, czy jedna zboczona baba moze obrazac
          > uczucia 30% ludnosci swiata.

          Myślę, że Nieznalska świadomie użyła krzyża greckiego, a nie łacińskiego,
          by odciąć się od takiej - mówiąc eufemistycznie - uproszczonej interpretacji.

          > Jeni pomysl troche, a jak jutro ona zechce posluzyc sie Twoimi wlasnymi
          > genitaliami, bo powie , ze tylko tak moze stworzyc dzielo sztuki?¨

          Moje genitalia są cudem natury, i bardzo lubię się nimi posługiwaćwink
          Gdyby p. Nieznalska chciała ich użyć tak, jak zwykle bywają używane,
          chyba wyraziłbym zgodę. Gdyby chciała je np. przebijać ćwiekami
          (jest taki kierunek - body art), uciekłbym jak najdalej. Gdyby jednak
          chciała wmontować ich wizerunek w kolejne swoje dzieło, byłbym zaszczycony -
          w kontekście tej absurdalnej i niebezpiecznej awantury. Co nie znaczy,
          że się zgadzam z ideologiczną wymową tego, i wcześniejszych dzieł Dorotki.

          > Buzi od Zuzi
          > I pamietaj nie zadawaj sie ze zboczonymi babami, a jezeli juz to uwazaj!!

          Po co te epitety?
          Wyznam Ci, że zdążyłem się w życiu zadać z kilkoma artystkami (z różnych
          dziedzin), i chociaż bywało to czasem trudne, nigdy nie żałowałem.
          A genitalia zdołałem uratować dla następnychwink

          Buzi dla Zuzi!
        • Gość: snajper Zuza za miliony. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 22.07.03, 20:41
          Gość portalu: Zuza napisał(a):

          > Krzyż,
          >
          > 1) godło chrześcijan i przedmiot kultu religijnego na pamiątkę śmierci
          > ukrzyżowanego Chrystusa (Jezusa);
          >
          > Chrzescijan jest na swiecie jakies 30%, czy jedna zboczona baba moze obrazac
          > uczucia 30% ludnosci swiata.

          A skąd zboczona Zuza wie, że 30 % ludności świata czuje się obrażona ? Czy
          zboczona Zuza zapytała się przynajmniej 10% ludności świata o ich zdanie na
          temat tego, co wytawiła Nieznalska ?

          > Jeni pomysl troche, a jak jutro ona zechce posluzyc sie Twoimi wlasnymi
          > genitaliami, bo powie , ze tylko tak moze stworzyc dzielo sztuki?¨

          Ja proponuję zboczonej Zuzie, aby zboczona Zuza posługiwała się na przyszłość
          rozumem. Jeśli takowy posiada.

          Snajper.
          • Gość: polishAM [...] IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 05:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: snajper Ha, ha, ha. ;))) ____nt IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 28.07.03, 13:30
        • Gość: obcy Re: Symbolika krzyża IP: *.dyn.optonline.net 27.07.03, 05:35
          Gość portalu: Zuza napisał(a):

          > Krzyż,
          >
          > 1) godło chrześcijan i przedmiot kultu religijnego na pamiątkę śmierci
          > ukrzyżowanego Chrystusa (Jezusa);
          >
          >
          Wlasnie,i cokolwiek tu napiszecie jest "klamstwem" chociaz moglo
          byc prawda.
          Bo nie jest On (Krzyz) zwiazany dzis z jakas rzeczywistoscia,ktora
          ma za soba jakas przeszlosc,ale z wiara,i kto tego nie rozumie,
          to poprostu brak slow na jego "uposledzenie" umyslowe.bedzie on wynajdowal
          coraz to inne zdarzenia,grzebal sie w tej "zasranej" historii,tak jakby
          czlowiek potrzebowal do zycia jakies "logiki",a nie uczucia i wiary.
          Problem nie polega na poznaniu prawdy,(bo ci co tak pisza dochodza tylko
          do niej,i wlasciwie juz dawno zapomnieli czym ona jest) ale na zyciu
          wspolczesnego czlowieka,ktory konstruujac super szybkie komputery idzie
          pod Krzyz i tam sie modli;to ten sam co tworzy wspolczesna supertechnologie
          i to ten sam co tworzy nowe systemy matematyczno-fizyczne,i to ten sam
          co tworzy nowe syetemy filozoficzne,i to tem sam co tworzy nowe systemy
          polityczne,sklaniajac caly swiat do posluszenstwa poprzez sile militarna,
          a to wszystko wynika wlasnie z tego,ze wierzy on w Krzyz!!!
          Na tym polega potega tego czlowieka,co widac po wspolczesnym swiecie.
          Kto ja ma?Ten co idzie pod Krzyz i kleka tam.I dlatego ukleknac musza przed
          nim wszystkie narody swiata.Czyz wiecej potrzeba,aby udowodnic potrzebe
          istnienia Krzyza w zyciu ludzkim?
          Nie sadze.

          smile

          • Gość: snajper Re: Symbolika krzyża IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 28.07.03, 13:35
            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Wlasnie,i cokolwiek tu napiszecie jest "klamstwem" chociaz moglo
            > byc prawda.
            > Bo nie jest On (Krzyz) zwiazany dzis z jakas rzeczywistoscia,ktora
            > ma za soba jakas przeszlosc,ale z wiara,i kto tego nie rozumie,
            > to poprostu brak slow na jego "uposledzenie" umyslowe.bedzie on wynajdowal
            > coraz to inne zdarzenia,grzebal sie w tej "zasranej" historii,tak jakby
            > czlowiek potrzebowal do zycia jakies "logiki",a nie uczucia i wiary.

            Rzeczywiście. Niektórym logika jest całkowicie niepotrzebna. Wystarczy im wiara
            we własną nieomylność, wystarcza uczucie posiadania racji absolutnej.

            > Problem nie polega na poznaniu prawdy,(bo ci co tak pisza dochodza tylko
            > do niej,i wlasciwie juz dawno zapomnieli czym ona jest) ale na zyciu
            > wspolczesnego czlowieka,ktory konstruujac super szybkie komputery idzie
            > pod Krzyz i tam sie modli;to ten sam co tworzy wspolczesna supertechnologie
            > i to ten sam co tworzy nowe systemy matematyczno-fizyczne,i to ten sam
            > co tworzy nowe syetemy filozoficzne,i to tem sam co tworzy nowe systemy
            > polityczne,sklaniajac caly swiat do posluszenstwa poprzez sile militarna,
            > a to wszystko wynika wlasnie z tego,ze wierzy on w Krzyz!!!

            Nie. To wszystko wynika z tego, że on wierzy w rozum, logikę, inteligencję.

            > Na tym polega potega tego czlowieka,co widac po wspolczesnym swiecie.
            > Kto ja ma?Ten co idzie pod Krzyz i kleka tam.I dlatego ukleknac musza przed
            > nim wszystkie narody swiata.Czyz wiecej potrzeba,aby udowodnic potrzebe
            > istnienia Krzyza w zyciu ludzkim?
            > Nie sadze.

            Nie udowodniłeś tego. Wprost przeciwnie, wykazałeś jego zbędność.

            Snajper.

            >
      • jenisiej Jest problem 22.07.03, 19:38
        frank4 napisał:

        > Język sztuki od zarania dziejów posługiwał się symbolami i odnosił do
        > archetypów.
        > W tej pracy - jak pisałem wcześniej w innym wątku: nie najwyższych lotów -
        > krzyż jest tylko jednym z elementów, środkiem formalnym. Dopiero z
        > pozostałymi (zdjęcie, wideo) tworzy jakąś całość - formę. Nie ma lepszej lub
        > gorszej formy w sztuce, mogą być źle zestawione (użyte) ze sobą elementy
        > (środki formalne) składające się na formę i to one warunkują wartość i jakość
        > przekazu (treść) - tutaj bełkotliwego. Nieznalską można oceniać tylko w
        > kategoriach: kiepska artystka, zdolna, artystka żadna itp. - subiektywnie,
        > ale to zupełnie inna bajka...

        Prawie zgoda. Z jednym zastrzeżeniem: to nie jest bełkot. Praca jest przemyślana
        i czytelna w kontekście poprzednich dokonań Nieznalskiej. Wywodzi się z jednego
        z nurtów dzisiejszego feminizmu - tego, który nie dąży do konfrontacji płci,
        a zamierza wyzwolić zarówno kobiety, jak i mężczyzn z okowów patriarchatu.
        Dla mnie motywacje mogą być zabawne, ale przekaz jest jasny.

        > Bawi mnie to "Święte oburzenie" i zadziwia wyrok sądu.
        >
        > Więc pytam: w czym problem?

        Niestety, problem jest poważny. To przecież nie pierwsza tego typu awantura
        w ostatnim czasie, i nie ostatnia - we Wrocławiu i w Poznaniu wybuchły kolejne,
        na innym tle. Zamyka się galerie, sponsorzy wycofują się dla świętego - nomen
        omen - spokoju, a teraz sądy wchodzą w kompetencje krytyków sztuki.

        Jest źle!
        • frank4 Re: Jest problem 22.07.03, 20:13
          jenisiej napisała:

          > Prawie zgoda. Z jednym zastrzeżeniem: to nie jest bełkot. Praca jest
          przemyślan
          > a
          > i czytelna w kontekście poprzednich dokonań Nieznalskiej. Wywodzi się z
          jednego
          > z nurtów dzisiejszego feminizmu - tego, który nie dąży do konfrontacji płci,
          > a zamierza wyzwolić zarówno kobiety, jak i mężczyzn z okowów patriarchatu.
          > Dla mnie motywacje mogą być zabawne, ale przekaz jest jasny.

          Z mojej strony całkowita zgoda :o))))))
          Dla mnie przekaz jest też jest jasny. Czy dla "oburzonych" także? Watpie,
          dlatego pisałem tak "ostrożnie".


          > Niestety, problem jest poważny. To przecież nie pierwsza tego typu awantura
          > w ostatnim czasie, i nie ostatnia - we Wrocławiu i w Poznaniu wybuchły
          kolejne,
          > na innym tle. Zamyka się galerie, sponsorzy wycofują się dla świętego - nomen
          > omen - spokoju, a teraz sądy wchodzą w kompetencje krytyków sztuki.
          >
          > Jest źle!

          Żle??? Bardzo źle, niestety........
          Jutro odpiszę.
          Pozdrawiam
    • Gość: kami Ta pani szukala sensacji IP: proxy / 10.40.88.* 22.07.03, 20:12
      Nie przekonuja mnie jej wywody o tym co chciala przedstawic.
      Przez wieki prawdziwa sztuke cedzil czas. Nie sadze by ktos za kilkadziesiat
      lat (ba, nie bedziemy pamietac o tym juz za kilka miesiecy) pamietal o
      jej 'sztuce'.

      Nie podnieca mnie jej wyczyn - ukaral bym ja raczej za nieudolna probe
      szokowania.

      Szukala sensacji i znalazla.
      • Gość: snajper Re: Ta pani szukala sensacji IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 22.07.03, 20:42
        Gość portalu: kami napisał(a):

        > Nie przekonuja mnie jej wywody o tym co chciala przedstawic.
        > Przez wieki prawdziwa sztuke cedzil czas. Nie sadze by ktos za kilkadziesiat
        > lat (ba, nie bedziemy pamietac o tym juz za kilka miesiecy) pamietal o
        > jej 'sztuce'.

        To pozwólmy na to. Niech sztukę cedzi czas, a nie sąd.

        Snajper.
        • Gość: kami Re: Ta pani szukala sensacji IP: proxy / 10.40.88.* 22.07.03, 21:00
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: kami napisał(a):
          >
          > > Nie przekonuja mnie jej wywody o tym co chciala przedstawic.
          > > Przez wieki prawdziwa sztuke cedzil czas. Nie sadze by ktos za kilkadziesi
          > at
          > > lat (ba, nie bedziemy pamietac o tym juz za kilka miesiecy) pamietal o
          > > jej 'sztuce'.
          >
          > To pozwólmy na to. Niech sztukę cedzi czas, a nie sąd.

          Smotri w knigu, wizu figu.

          Bede zatem bardziej doslowny:
          Chcialem powiedziec ze to nie sztuka ale nieudolna proba zwrocenia na siebie
          uwagi. Zablysniecia przez chwile.

          Wyszla na tym jak na calowaniu lwa w tylek; przyjemnosci zadnej a ryzyko duze.
          • Gość: snajper To kto inny szuka sensacji. IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 00:03
            Gość portalu: kami napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kami napisał(a):
            > >
            > > > Nie przekonuja mnie jej wywody o tym co chciala przedstawic. Przez wieki
            > > > prawdziwa sztuke cedzil czas. Nie sadze by ktos za kilkadziesiat lat (ba,
            > > > nie bedziemy pamietac o tym juz za kilka miesiecy) pamietal o jej'sztuce'.
            > >
            > > To pozwólmy na to. Niech sztukę cedzi czas, a nie sąd.
            >
            > Smotri w knigu, wizu figu.
            >
            > Bede zatem bardziej doslowny:
            > Chcialem powiedziec ze to nie sztuka ale nieudolna proba zwrocenia na siebie
            > uwagi. Zablysniecia przez chwile.
            >
            > Wyszla na tym jak na calowaniu lwa w tylek; przyjemnosci zadnej a ryzyko duze.

            To nie ona się do sądu pozwała, to nie ona hałas wokół swojej wystawy robiła,
            to nie ona usiłuje sztukę zakneblować, to nie ona bredzi o obrazie uczuć
            religijnych. Może więc to ktoś inny stara się zabłysnąć i zwrócić na siebie
            uwagę jako na obrońcę krzyża i wiary. Jedynie słusznej i prawdziwej oczywiście.

            Snajper.
        • Gość: polishAM Re: Ta pani szukala sensacji IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 05:19
          Czas to osądzi wasz kryminalny charakter żydowskich kryminalistów z czasów
          rewolucji bolszewickiej i waszych żydowskich NKWD-owców. Czas was pogrąży.
    • Gość: doku Brawo! IP: *.chello.pl 22.07.03, 20:18
      Tłumaczyłem ciemnogrodowi w różnych wątkach, że to nie nasz krzyż, ale Ty to
      uczyniłeś precyzyjnie, starannie i szczegółowo.

      Ale kto się tym przejmuje? Czarna komuna oskarża i sądzi, jak za czasów PRL,
      tylko że inna doktryna obowiązuje.

      Haszek w „Szwejku” opisuje jak jeden sędzia po wysłuchania świadka, jakimi to
      oskarżony obelgami obrzucił księdza, ten sędzia tak się wściekł, że natychmiast
      skazał go na śmierć przez powieszenie – na szczęście obrońca zdążył wezwać
      karetkę pogotowia z psychiatryka i tego sędziego zabrali

      Zawsze traktowałem tę scenę jako literacką fantazję, ale teraz widzę, że tacy
      sędziowie wciąż istnieją. Jedyne co się zmieniło, to że teraz adwokat boi się
      wezwać pogotowie, gdy widzi że władza wariuje. I słusznie się boi, bo to wcale
      nie wariat, ale cyniczny totalitarny prawołamacz, przebrany tylko za sędziego,
      który w PRL prześladował opozycję i teraz robi to samo.
    • Gość: Palnick Jeszcze raz brawo! IP: *.stenaline.com 22.07.03, 20:28
      Jak to miło przeczytać wypowiedź, której osią jest logika i precyzja okraszona
      dobrą puentą.
      Kompromitacja sądu nie ulegała dla mnie nawet przez moment dyskusji, ty jednak
      wykazałeś dobitnie, że L udzie P ozbawieni R ozumu są do tego stopnia
      zaślepieni nienawiscią, że w istocie sami nie wiedzą co czynią.
    • nurni brawo pacynko jenisiej 22.07.03, 20:50
      ujal mnie twoj sposb myslenia
      dobrze jest wylaczyc od czasu do czasu logike

      mozesz sluzyc jakims info pacynko jenisej
      w kwestii swastyki

      moze czas obalic i inne zabobony!

      nurni
      • Gość: kami Eeee tam... IP: proxy / 10.40.88.* 22.07.03, 20:54
        Ten sam rodzaj wypocin co pokrzykiwania nawolujacych do ukrzyzowania jej.

        Misiowie drodzy, w tym swiecie nie zyjecie sami lecz ze spoleczenstwem.
        Nalezy zatem zachowac umiar i nie czynic obrazliwych gestwo wobec innych.

        Wolnosc bez granic? A co potem? Anarchia i Nairobi?
      • jenisiej Dziękuję, pacynko nurni:) 22.07.03, 21:12
        nurni napisał:

        > ujal mnie twoj sposb myslenia
        > dobrze jest wylaczyc od czasu do czasu logike
        >
        > mozesz sluzyc jakims info pacynko jenisej
        > w kwestii swastyki
        >
        > moze czas obalic i inne zabobony!
        >
        > nurni

        Chyba każdy wie, że to stary symbol, nieprzypadkowo
        zaadaptowany przez III Rzeszę? U Kopalińskiego tylko
        strona. Wybacz, ale znudziło mi się przepisywanie -
        przeczytaj sam.

        Serdeczniesmile
        jeni
        • nurni leniwa pacynko jenisiej________do roboty! 22.07.03, 21:19
          jenisiej napisała:

          > Chyba każdy wie, że to stary symbol, nieprzypadkowo
          > zaadaptowany przez III Rzeszę? U Kopalińskiego tylko
          > strona. Wybacz, ale znudziło mi się przepisywanie -
          > przeczytaj sam.

          mam wyrzuty sumienia... umiarkowane zreszta
          czyzbym niechcacy zarznal ci pacynko jenisiej
          dobrze zapowiadajacy sie watek?

          nie badz wisnia pacynko jenisej
          zeskanuj co tam kopalinski pisze

          walczysz wszak z zabobonami czyz nie tak?

          > Serdeczniesmile
          > jeni
          • jenisiej Nurniu, proszę, nie pokrzykuj na mnie:( 22.07.03, 21:32
            nurni napisał:

            > mam wyrzuty sumienia... umiarkowane zreszta
            > czyzbym niechcacy zarznal ci pacynko jenisiej
            > dobrze zapowiadajacy sie watek?

            Ależ skąd! Zawsze jesteś miłym gościem w moich
            nielicznych wątkachwink))

            > nie badz wisnia pacynko jenisej
            > zeskanuj co tam kopalinski pisze

            Będziesz, niestety, musiał sam zajrzeć do książki. To nie boli.

            > walczysz wszak z zabobonami czyz nie tak?

            Z nikim i z niczym nie walczę - tu nieśmiało wytykam głupotę
            i niekompetencję. Ale bez złudzeń.

            Nieustająco pozdrawiamsmile))
            • nurni odznaka przewodnika beskidzkiego a lenistwo 22.07.03, 21:36
              jenisiej napisała:

              > nurni napisał:
              >
              > > mam wyrzuty sumienia... umiarkowane zreszta
              > > czyzbym niechcacy zarznal ci pacynko jenisiej
              > > dobrze zapowiadajacy sie watek?
              >
              > Ależ skąd! Zawsze jesteś miłym gościem w moich
              > nielicznych wątkachwink))

              he he pacynko jenisiej
              w niczym ci to nie pomoze smile))))

              > > nie badz wisnia pacynko jenisej
              > > zeskanuj co tam kopalinski pisze
              >
              > Będziesz, niestety, musiał sam zajrzeć do książki. To nie boli.

              niniejszym pietnuje twoje lenistwo!

              leniwi wyjezdzaja raczej nad morze niz w gory
              zaskakujesz mnie

              czuj sie potepiony/na
              • jenisiej Nie rozumiem, ale nie muszę n/t 22.07.03, 21:44
            • Gość: informator na temat bez komentarza - wygooglane IP: *.gen.twtelecom.net 22.07.03, 21:37
              Swastyka - symboliczny i ornamentalny znak w postaci
              równoramiennego krzyża o ramionach zagiętych pod kątem
              prostym w tym samym kierunku. Jako symbol pomyślności i
              szczęścia szeroko rozpowszechniona w starożytnym i we
              współczesnym świecie. Słowo swastyka wywodzi się z
              sanskrytu (svastika) i oznacza "wiodący do pomyślności".
              Swastyka pojawiała się już w sztuce
              wczesnochrześcijańskiej i bizantyńskiej, nadal jest
              powszechnie stosowana jako symbol pomyślności w
              hinduizmie, dżinizmie i buddyzmie. Swastyka prawostronna
              jest powszechnie uznawana za symbol Słońca, imitując
              ruchem swych ramion drogę, jaką ono pokonuje. Swastyka
              lewostronna, poprawnie zwana sauvastika, jest symbolem
              nocy, straszliwej bogini Kali i praktyk magicznych.
              1910 w Niemczech wprowadzono swastykę jako symbol
              antysemickich organizacji. Od 1935 czarna swastyka w
              białym kole, na karmazynowym tle stała się flagą
              narodową hitlerowskich Niemiec

              ***

              W poręczach budynku schroniska Murowaniec na Hali
              Gąsienicowej w Tatrach znajdują się, użyty jako motyw
              zdobniczy, znak zwany swastyką.
              Nazwa swastyka pochodzi z języka sanskryckiego jednego
              ze starożytnych języków Indii Azjatyckich i znaczy
              miejcie się dobrze, dobry znak, pomyślna wróżba.
              W latach poprzedzających ostatnią wojnę swastyka stała
              się powszechnie znana odkąd wprowadził ją w Niemczech
              Adolf Hitler. Nie jest to jednak wytwór niemiecki, ani
              też narodów germańskich.
              Swastykę znano w odległej starożytności. Już na kilka
              wieków przed naszą erą pojawia się w Indiach, skąd
              przechodzi do Chin, Japonii, Tybetu, a przez ocean do
              amerykańskich Indian, zaś z Turkistanu, Afganistanu i
              Mezopotamii dostaje się do Grecji, Egiptu, Włoch
              wreszcie do krajów słowiańskich i germańskich.
              Na obszarze ziem słowiańskich i Polskich pojawia się
              swastyka bardzo obficie, w I wieku przed naszą erą na
              wyrobach garncarskich, mieczach, oszczepach, grotach,
              ozdobach. Pierwotnie swastyka była symbolem bóstwa
              słońca, potem przerodziła się w znak pomyślnej wróżby
              przeciw urokom. Bardzo często swastyka jest tylko
              ozdobą, ornamentem zdobniczym bez pierwotnego znaczenia.
              W Polsce swastyka była dawno znanym znakiem np. znakiem
              kamieniarskim, znakiem herbowym. Lud zaś zdobił nią
              pieczywo weselne, pisanki, dzbanki, drewniane
              ornamentowe sprzęty. Na Podhalu była używana również
              jako pełna swastyka lub bądź też częściej w postaci
              lub zwanej tutaj niespodzianym krzyżykiem. W kołach
              taternickich używają ją chętnie np. na ciupagach.
              Szczególne upodobania w tym znaku mieli Mieczysław
              Karłowicz, znakomity kompozytor i taternik (na tzw.
              kamieniu Karłowicza widnieje swastyka) oraz Eliasz
              Radzikowski badacz przeszłości Podhala, który swastykę
              umieszczał przy swoim podpisie.
              W okresie między wojennym pułki Strzelców Podhalańskich
              nosiły swastyki na kołnierzach mundurów.

              ***

              Swastyka jest to figura, będąca krzyżem foremnym z
              załamanymi w lewą stronę ramionami.
              Może teraz powiem pokrótce o jej historii... Symbol ten
              znany jest od starożytności. Znaleziono go w Ameryce
              południowej, północnej, w Azji. Natknięto się na niego
              również w ruinach Troi i na celtyckich menhirach (to
              takie obeliski). Mówi się, że znali go Baskowie i
              Aztecy. Swastyka wykorzystywana była także przez ludy
              północy. Prawdopodobnie była też świętym symbolem
              mędrców tybetańskich. W czasach naszej ery także była
              częstokroć wykorzystywana. Ja powiem o dwóch takich
              przypadkach. Najpierw w 312 r. n. e. Cesarz zachodniego
              cesarstwa Konstantyn Wielki miał jakoby ujrzeć swastykę
              na niebie przed decydującą bitwą o Rzym, którą potem
              wygrał. Najbardziej znaną postacią historyczną, która ma
              cos wspólnego ze swastyką jest Adolf Hitler, ale o nim
              później.
              Najpierw należałoby się zastanowić nad symboliką
              swastyki. Co ma takiego w sobie ten znak, że fascynuje
              ludzi od tysięcy lat. Jak już pisałem, swastyka ma
              ramiona załamane w lewą stronę, a nie tak, jak sądzi
              większość, w prawą. Dlaczego? Dobre pytanie, ale powód
              jest prosty. Swastyka "kręci" się w lewo, bo także w tę
              stronę wykonuje swój ruch obrotowy ziemia. Jej ruch jest
              zgodny z kierunkiem ruchu świata. Skoro kierunki te są
              zgodne, to swastyka nie może być czymś, co obraca się
              przeciw światu, nie może być symbolem zła. I nie jest.
              Jest ona starożytnym symbolem słońca, ognia, stworzenia
              i życia. Jest znakiem złotego słońca, dobrego, dającego
              życie. Według hermetyków swastyce odpowiada wartość
              numeryczna 4 alfabetu hebrajskiego. Litera Aaleth.
              Posłaniec świata.
              Zastanówmy się jednak. Czy wcielony antychryst, dyrygent
              śmierci Hitler używał by takiego znaku? NIE. Używał on
              znaku odwróconej swastyki. Jej ramiona zwrócone w prawą
              stronę, przeciwnie do ruchu ziemi, symbolizują siewcę
              śmierci. Jest to znak nienaturalny. Oznacza on śmierć,
              destrukcję, koniec. Symbolizuje on czarne słońce.
              Przeciwstawia się Złotemu Słońcu Życia, siejąc pożogę i
              śmierć. Jest to symbol ludzkiej pychy, buntu przeciwko
              władzy niebios. W kabale odpowiada liczbie 6. Odwrócona
              swastyka nazywana jest też: gammadion, krzyż gamma i
              hakenkreutz. Krzyż gamma dlatego, że zakończenie
              odwróconej swastyki wygląda jak litera gamma.
              Przejdźmy na chwilę do Hitlera, a mianowicie do jego
              hakenkreutza. Mam na myśli kolorystkę, jaką stosował.
              Krwisto czerwone tło, biel światła słonecznego, i
              przerażająca czerń gammadionu. Pomijając obsesję Hitlera
              na punkcie krwi, te kolory to barwy obrzędowe
              manihejczyków, sekty załozonej w III w. naszej ery przez
              takiego jednego Persa (który całkiem przypadkiem nazywał
              się Mani).
            • kunce od kiedy demagogia nazywa sie logiką? 22.07.03, 21:53
              Ach, jeni, jeni, to żle, że zacząłęś od treści symbolu, nie od jego społecznego
              znaczenia.
              Symbol krzyża jest stary jak świat, i zawsze był ważny. Dla narodów, które
              wymarły, był wazny, dla nacji które zyją, jest wazny, a bywa, że i świety.

              Bo widzisz - symbol pełni funkcje substytucji, to znaczy zastepowania
              okreslonego przedmiotu, pojęcia itp.
              Dla jednej trzeciej ludzi żyjących na świecie krzyż jest znakiem, który
              symbolizuje Boga.
              I w tym miejscu właściwie należy skończyć wywód logiczny.

              Czy konieczne jest jeszcze dopisywanie, że symbole, nie tylko religijne (na
              przykład patriotyczne jak godło czy flaga) wywołują okreslone stany psychiczne
              i okreslone emocje? Dlatego nie mozna sie dziwic, że "artystyczne" używanie
              symbolu, który otaczany jest miłościa i szacunkiem, może powodować poruszenie,
              gdy ktoś deprecjonuje go. Nie bez kozery prawo (a i logika) mówi o urażeniu
              uczuc, które ten symbol wywołuje.

              Symbol to konwencja i szacunek okazywany symbolom jest konwencją. Ja nie brukam
              tego, co symbolizuje rzeczy wazne dla Ciebie, Ty starasz sie zachowywać
              taktownie rozpoznając symbole mnie drogie. Na tym polega tolerancja, a nie na
              pobłazliwym patrzeniu, jak ktos depcze moja wielopokoleniowa tradycję.
              Artystka znała tę konwencję, Ty ją znasz, a jednak uważasz, że ten symbol mozna
              brukać. Mozna deptac uczucia, które ten symbol wywołuje.
              • jenisiej Kunce, błagam, bez histerii! 22.07.03, 22:41
                Nie chcę się powtarzać - więc tylko tyle:

                Jak wiesz, w Polsce (to skrót myślowy) od wieków żyją muzułmanie, dla
                których półksiężyc jest symbolem ich religii. Z dzieciństwa pamiętam
                ilustracje ukazujące niejakiego p. Twardowskiego, siedzącego okrakiem
                na półksiężycu właśnie. Czekam na kolejny proces o obrazę uczuć
                religijnych.

                Wg mnie to jest złe prawo (nieprecyzyjne, nierówno traktujące obywateli -
                ateiści np. też miewają uczucia, nieprawdaż?), a w tym wypadku zastosowane
                bezzasadnie. W pracy Nieznalskiej chodziło o coś zupełnie innego. No, ale
                jak to wytłumaczyć komuś, kto nie potrafi wymienić artysty późniejszego
                niż Matejko? (To supozycja dotycząca inicjatorów tej draki i sądu, nie
                Ciebie, broń Boże, choć mam wrażenie, że o inkryminowanej pracy wiesz
                niewiele i z trzeciej ręki).

                Pozdrawiam -
                jeni
                • gini Re: Kunce, błagam, bez histerii! 22.07.03, 23:19
                  jenisiej napisała:

                  > Nie chcę się powtarzać - więc tylko tyle:
                  >
                  > Jak wiesz, w Polsce (to skrót myślowy) od wieków żyją muzułmanie, dla
                  > których półksiężyc jest symbolem ich religii. Z dzieciństwa pamiętam
                  > ilustracje ukazujące niejakiego p. Twardowskiego, siedzącego okrakiem
                  > na półksiężycu właśnie. Czekam na kolejny proces o obrazę uczuć
                  > religijnych.
                  >
                  > Wg mnie to jest złe prawo (nieprecyzyjne, nierówno traktujące obywateli -
                  > ateiści np. też miewają uczucia, nieprawdaż?), a w tym wypadku zastosowane
                  > bezzasadnie. W pracy Nieznalskiej chodziło o coś zupełnie innego. No, ale
                  > jak to wytłumaczyć komuś, kto nie potrafi wymienić artysty późniejszego
                  > niż Matejko? (To supozycja dotycząca inicjatorów tej draki i sądu, nie
                  > Ciebie, broń Boże, choć mam wrażenie, że o inkryminowanej pracy wiesz
                  > niewiele i z trzeciej ręki).
                  >
                  > Pozdrawiam -
                  > jeni
                  jeni ja sie na sztuce nie znam za bardzo, ale wytlumacz o co w tym dziele
                  chodzilo?

                  Te reszte tez mi mozesz objasnic skorzystam sie doksztalcem.
                  www2.gazeta.pl/obcasy/1,25368,1115711.html
                  Szczegolnie interesuje mnie te ostatnie dzielo.
                  • gini Re:Jeni 22.07.03, 23:31
                    Przeczytalam sobie wywiad z Dorotka.
                    Jedno mnie zastanowilo:

                    "Jestem świadoma, że żyję w Polsce katolickiej, więc przyznaję, że miałam
                    obawy. Jednak się zdecydowałam."

                    Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.

                    .
                    • jenisiej Miała obawy - czyli sprowokowała? 23.07.03, 00:56
                      gini napisała:

                      > Przeczytalam sobie wywiad z Dorotka.
                      > Jedno mnie zastanowilo:
                      >
                      > "Jestem świadoma, że żyję w Polsce katolickiej, więc przyznaję, że miałam
                      > obawy. Jednak się zdecydowałam."
                      >
                      > Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.

                      Nie mylisz pojęć?
                      Ja tego nie wiem, Ty tego nie wiesz, być może ona też tego nie wie.

                      Dobranoc, Zuzka.
                      • gini Re: Miała obawy - czyli sprowokowała? 23.07.03, 01:10
                        jenisiej napisała:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Przeczytalam sobie wywiad z Dorotka.
                        > > Jedno mnie zastanowilo:
                        > >
                        > > "Jestem świadoma, że żyję w Polsce katolickiej, więc przyznaję, że miałam
                        > > obawy. Jednak się zdecydowałam."
                        > >
                        > > Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.
                        >
                        > Nie mylisz pojęć?
                        > Ja tego nie wiem, Ty tego nie wiesz, być może ona też tego nie wie.
                        >
                        > Dobranoc, Zuzka.

                        Jeni, jezeli ktos pisze , ze jest swiadomy, ze zyje w katolickiej Polsce i, ze
                        ma jakies tam obawy, a jednak decyduje sie na taki czy inny krok to dla mnie
                        to jest prowokacja..
                        Pani Dorotka miala obawy czyli spodziewala sie pewnie jakichs okreslonych
                        reakcji , , ona wiedziala, ze czesc ludzi moze sie poczuc obrazona- ale
                        podjela decyzje.Wiec jak inaczej to odczytac?Zdecydowala sie mimo wszystko ,
                        tylko po co?Czy nie po to by sprowokowac jakas okreslona reakcje?A taka reakcja
                        przynosi rozglos, w jej przypadku moze chodzic o rozglos swiatowy, bo sprawa
                        pewnie trafi do Strassburga tym samym i do gazet a ciag dalszy latwo
                        przewidziec.
                        Nie wiesz Jeni reklama dzwignia handlu.
                        Piszesz, ze to biedna dziewczyna- a ona pewnie by Cie trzy razy sprzedala i
                        kupila.
                        Dobranoc Jeni
                        • Gość: snajper Re: Miała obawy - czyli sprowokowała? IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 01:32
                          gini napisała:

                          > Jeni, jezeli ktos pisze , ze jest swiadomy, ze zyje w katolickiej Polsce i, ze
                          > ma jakies tam obawy, a jednak decyduje sie na taki czy inny krok to dla mnie
                          > to jest prowokacja.

                          To jest odwaga, a nie prowokacja, garkotłuku.

                          > Pani Dorotka miala obawy czyli spodziewala sie pewnie jakichs okreslonych
                          > reakcji,

                          Ataków na siebie.

                          > ona wiedziala, ze czesc ludzi moze sie poczuc obrazona - ale
                          > podjela decyzje.Wiec jak inaczej to odczytac?Zdecydowala sie mimo wszystko ,
                          > tylko po co?Czy nie po to by sprowokowac jakas okreslona reakcje?

                          Jesli żołnierz na froncie obawia się przeciwnika, ale wychodzi z okopu i idzie
                          do ataku, to to według garkotłuka jest prowokacja. Ten żołnierz prowokuje
                          przeciwnika, i jesli zostanie postrzelony, to jego wina. Bo prowokował i szukał
                          rozgłosu.

                          > A taka reakcja
                          > przynosi rozglos, w jej przypadku moze chodzic o rozglos swiatowy, bo sprawa
                          > pewnie trafi do Strassburga tym samym i do gazet a ciag dalszy latwo
                          > przewidziec.
                          > Nie wiesz Jeni reklama dzwignia handlu.
                          > Piszesz, ze to biedna dziewczyna- a ona pewnie by Cie trzy razy sprzedala i
                          > kupila.

                          To nie jej chodzi o rozgłos. To nie ona się do sądu pozwała, to nie ona usiłuje
                          sztukę kneblować, nie ona hałas wokół swej osoby robi. To inni walczą o
                          rozgłos, udając obrońców krzyża i wiary.

                          Snajper.
                          • Gość: Garkotluk Re: Miała obawy - czyli sprowokowała? IP: 213.46.162.* 23.07.03, 09:24
                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Jeni, jezeli ktos pisze , ze jest swiadomy, ze zyje w katolickiej Polsce i
                            > , ze
                            > > ma jakies tam obawy, a jednak decyduje sie na taki czy inny krok to dla m
                            > nie
                            > > to jest prowokacja.
                            >
                            > To jest odwaga, a nie prowokacja, garkotłuku.
                            >
                            > > Pani Dorotka miala obawy czyli spodziewala sie pewnie jakichs okreslonych
                            > > reakcji,
                            >
                            > Ataków na siebie.
                            >
                            > > ona wiedziala, ze czesc ludzi moze sie poczuc obrazona - ale
                            > > podjela decyzje.Wiec jak inaczej to odczytac?Zdecydowala sie mimo wszystko
                            > ,
                            > > tylko po co?Czy nie po to by sprowokowac jakas okreslona reakcje?
                            >
                            > Jesli żołnierz na froncie obawia się przeciwnika, ale wychodzi z okopu i
                            idzie
                            > do ataku, to to według garkotłuka jest prowokacja. Ten żołnierz prowokuje
                            > przeciwnika, i jesli zostanie postrzelony, to jego wina. Bo prowokował i
                            szukał
                            >
                            > rozgłosu.
                            >
                            **************Porownanie idiotyczne , ale coz jak kogos zaslepia wscieklosc ,
                            jak komus chodzi tylko o dokopanie , to sie nie zastanawia co pisze, pisze wiec
                            idiotyzm + epitet, tak jak ty snajper.
                            Swoja droga po co powtarzasz po cesie?Nie umiesz wymyslic sam czegos nowego?
                            Swoja droga musisz byc na mnie niezle wsciekly, a to dobry znak.
                            Ciekawe co cie tak zdenerwowalo snajperku?
                            Nie probujesz nawet ukrywac swojej wscieklosci, pod kazdym prawie moim postem,
                            chamskie , obrazliwe dopiski.


                            > > A taka reakcja
                            > > przynosi rozglos, w jej przypadku moze chodzic o rozglos swiatowy, bo spra
                            > wa
                            > > pewnie trafi do Strassburga tym samym i do gazet a ciag dalszy latwo
                            > > przewidziec.
                            > > Nie wiesz Jeni reklama dzwignia handlu.
                            > > Piszesz, ze to biedna dziewczyna- a ona pewnie by Cie trzy razy sprzedala
                            > i
                            > > kupila.
                            >
                            > To nie jej chodzi o rozgłos. To nie ona się do sądu pozwała, to nie ona
                            usiłuje
                            >
                            > sztukę kneblować, nie ona hałas wokół swej osoby robi. To inni walczą o
                            > rozgłos, udając obrońców krzyża i wiary.
                            >
                            > Snajper.
                            • Gość: snajper Re: Miała obawy - czyli sprowokowała? IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 23.07.03, 14:11
                              Gość portalu: Garkotluk napisał(a):

                              > Gość portalu: snajper napisał(a):
                              >
                              > > gini napisała:
                              > >
                              > > > Jeni, jezeli ktos pisze , ze jest swiadomy, ze zyje w katolickiej Polsce i
                              > > > ze ma jakies tam obawy, a jednak decyduje sie na taki czy inny krok to dla
                              > > > nie to jest prowokacja.
                              > >
                              > > To jest odwaga, a nie prowokacja, garkotłuku.
                              > >
                              > > > Pani Dorotka miala obawy czyli spodziewala sie pewnie jakichs okreslonych
                              > > > reakcji,
                              > >
                              > > Ataków na siebie.
                              > >
                              > > > ona wiedziala, ze czesc ludzi moze sie poczuc obrazona - ale podjela decyz
                              > > > je. Wiec jak inaczej to odczytac?Zdecydowala sie mimo wszystko, tylko po
                              > > > co? Czy nie po to by sprowokowac jakas okreslona reakcje?
                              > >
                              > > Jesli żołnierz na froncie obawia się przeciwnika, ale wychodzi z okopu i
                              > > idzie do ataku, to to według garkotłuka jest prowokacja. Ten żołnierz prowo
                              > > kuje przeciwnika, i jesli zostanie postrzelony, to jego wina. Bo prowokował
                              > > i szukał rozgłosu.
                              > >
                              > Porownanie idiotyczne,

                              Twoje wnoski o Nieznalskiej są idiotyczne, skoro z tego, że mimo obaw
                              zdecydowała się na działanie, wyciągasz wnioski o jej chęci prowokowania.
                              Przykład dokładnie odpowiada tej sytuacji. Obawa i decyzja o działaniu ? A że
                              wnioski idiotyczne z tego wychodzą ? Miej do siebie pretensjem bo to Ty takie
                              wnioski wyciągasz.

                              > ale coz jak kogos zaslepia wscieklosc, jak komus chodzi tylko o dokopanie, to
                              > sie nie zastanawia co pisze, pisze wiec idiotyzm + epitet, tak jak ty snajper.

                              Piszesz chyba o sobie. Nieznalska, Kieres, Michnik, Żydzi. To biekty Twej żądzy
                              kopania.

                              > Swoja droga po co powtarzasz po cesie?Nie umiesz wymyslic sam czegos nowego?

                              To on podobnie napisał ? Widocznie mamy podobne zdanie na Twój temat. I chyba
                              nie tylko my. wink)

                              > Swoja droga musisz byc na mnie niezle wsciekly, a to dobry znak.
                              > Ciekawe co cie tak zdenerwowalo snajperku?

                              Ależ już Ci to pisałem. Znów zapomniałaś ? Moje uczucia obraża ludzka głupota.

                              > Nie probujesz nawet ukrywac swojej wscieklosci, pod kazdym prawie moim postem,
                              > chamskie, obrazliwe dopiski.

                              Nie pod każdym. Tylko pod tymi bardziej idiotycznymi. I nie chamskie, choć może
                              rzeczywiście obraźliwe. No cóż, prawda podobno boli.

                              > > > A taka reakcja przynosi rozglos, w jej przypadku moze chodzic o rozglos
                              > > > swiatowy, bo sprawa pewnie trafi do Strassburga tym samym i do gazet a
                              > > > ciag dalszy latwo przewidziec. Nie wiesz Jeni reklama dzwignia handlu.
                              > > > Piszesz, ze to biedna dziewczyna- a ona pewnie by Cie trzy razy sprzedala
                              > > > i kupila.
                              > >
                              > > To nie jej chodzi o rozgłos. To nie ona się do sądu pozwała, to nie ona usi
                              > > łuje sztukę kneblować, nie ona hałas wokół swej osoby robi. To inni walczą o
                              > > rozgłos, udając obrońców krzyża i wiary.

                              Snajper.
                          • Gość: polishAM Re: Miała obawy - czyli sprowokowała? IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 05:26
                            Dlaczego klniesz na polskich katolików? Jeżeli jesteś żydowskim ścierwem wydaje
                            Ci się, że masz prawo znieważać katolików Polaków i Anię. Kto Ci dał takie
                            prawo. Czy ten kryminalny Talmud? To nie będzie tolerowane w katolickiej
                            Polsce.
                  • jenisiej Zuzka, błagam, poczytaj sama! 22.07.03, 23:50
                    gini napisała:

                    > jeni ja sie na sztuce nie znam za bardzo,

                    To po co się wcinasz? wink
                    Ja też się lepiej znam na Artystkach, ale m. in. dzięki Nim
                    otarłem się o kilka Dziełwink

                    > ale wytlumacz o co w tym dziele chodzilo?

                    Co Poeta chciał przez to powiedzieć? Z tym pieskiem?
                    Chodziło chyba mniej więcej o to, że to jest suka - czyli kobieta.
                    A ten gruby to Machowink Poszukaj sama. Ja nie jestem krytykiem,
                    ani obrońcą ideologii Nieznalskiej. Jedynie próbuję bronić Ją
                    przed absurdalnymi zarzutami.

                    Dzięki za link - przeczytam. Kasia Bielas to sympatyczna kobitka -
                    Kasiu, jeśli tu przypadkiem trafisz, pozdro od tajemniczego znajomegowink

                    I Buzi dla Zuzi!

              • Gość: doku I Tobie też się pomyliło? IP: *.chello.pl 22.07.03, 23:07
                kunce napisała:

                > Dla jednej trzeciej ludzi żyjących na świecie krzyż jest znakiem, który
                > symbolizuje Boga... "artystyczne" używanie
                > symbolu, który otaczany jest miłościa i szacunkiem

                To nie ten krzyż! Nasz krzyż jest inny niż ten, którego użyła ta grafomanka.
                • kunce Re: I Tobie też się pomyliło? 22.07.03, 23:55
                  do jeni: dlaczego zacząłęś post od słów - kunce bez histerii?
                  proszę o w miarę dokładne wskazanie tonów histerycznych.

                  Pomijasz sprawę substytucji symbolu. Czy dla muzułmanów półksięzyc symbolizuje
                  Alllaha?
                  • jenisiej Do Kunce na dobranoc 23.07.03, 00:52
                    kunce napisała:

                    > do jeni: dlaczego zacząłęś post od słów - kunce bez histerii?
                    > proszę o w miarę dokładne wskazanie tonów histerycznych.

                    C'est le ton, qui fait la chanson. No, takie wrażenie subiektywne
                    miałem, a poświęciłem Twemu postowi zapewne więcej uwagi, niż 90%
                    osób wypowiadających się tu w okolicy poświęciło eksploracji
                    dokonań p. Nieznalskiej. Przyjmij to bez urazy, jako tzw. informację
                    zwrotną - pewien facet tak odebrał Twój post. Kropka.

                    > Pomijasz sprawę substytucji symbolu.

                    No, tu dotykamy meritum: od pierwszego postu sygnalizuję, że znak
                    krzyża ma w kulturze tyle rozmaitych konotacji (idealna sytuacja
                    dla świadomego artysty), że narzucanie jedynie (nie-)słusznej interpretacji
                    jest gwałtem na tej biednej dziewczynie. (Cholera, już prawie jak
                    feminista gadam). Jak pisałem Zuzce, sądzę, że Dorotka świadomie
                    zdecydowała się na krzyż grecki, by Cię nie drażnić niepotrzebnie.
                    Utwierdza mnie w tym przekonaniu obserwacja, że męski przyrząd
                    w zwisie zręczniej wpisuje się w krzyż łaciński.

                    > Czy dla muzułmanów półksięzyc symbolizuje Alllaha?

                    Nie wiem, poszukaj sama. Z pewnością jest godłem Islamu. A krzyża,
                    jak wiesz, nie kochają. Problem.

                    Idę spać.

                    Pozdrawiam -
                    jeni

                    • gini niech tam nich sie przysni. 23.07.03, 00:58
                      jenisiej napisała:

                      > kunce napisała:
                      >
                      > > do jeni: dlaczego zacząłęś post od słów - kunce bez histerii?
                      > > proszę o w miarę dokładne wskazanie tonów histerycznych.
                      >
                      > C'est le ton, qui fait la chanson. No, takie wrażenie subiektywne
                      > miałem, a poświęciłem Twemu postowi zapewne więcej uwagi, niż 90%
                      > osób wypowiadających się tu w okolicy poświęciło eksploracji
                      > dokonań p. Nieznalskiej. Przyjmij to bez urazy, jako tzw. informację
                      > zwrotną - pewien facet tak odebrał Twój post. Kropka.
                      >
                      > > Pomijasz sprawę substytucji symbolu.
                      >
                      > No, tu dotykamy meritum: od pierwszego postu sygnalizuję, że znak
                      > krzyża ma w kulturze tyle rozmaitych konotacji (idealna sytuacja
                      > dla świadomego artysty), że narzucanie jedynie (nie-)słusznej interpretacji
                      > jest gwałtem na tej biednej dziewczynie. (Cholera, już prawie jak
                      > feminista gadam). Jak pisałem Zuzce, sądzę, że Dorotka świadomie
                      > zdecydowała się na krzyż grecki, by Cię nie drażnić niepotrzebnie.
                      >

                      *********Jeni a nie czytales tego co mowi ta biedna dziewczyna?
                      Przeciez Ci pisalam.Powtorze, to z wywiadu z linka.
                      Przeczytalam sobie wywiad z Dorotka.
                      Jedno mnie zastanowilo:

                      "Jestem świadoma, że żyję w Polsce katolickiej, więc przyznaję, że miałam
                      obawy. Jednak się zdecydowałam."

                      Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.
                      ************

                      Utwierdza mnie w tym przekonaniu obserwacja, że męski przyrząd
                      > w zwisie zręczniej wpisuje się w krzyż łaciński.
                      >
                      > > Czy dla muzułmanów półksięzyc symbolizuje Alllaha?
                      >
                      > Nie wiem, poszukaj sama. Z pewnością jest godłem Islamu. A krzyża,
                      > jak wiesz, nie kochają. Problem.
                      >
                      > Idę spać.
                      >
                      > Pozdrawiam -
                      > jeni
                      >
                      Dobranoc spij dobrze, niech Ci sie tylko "Pasja " nie przysni.-A co tam niech
                      sie przysni.
                      Buzi od Zuzi
                      • Gość: snajper Re: niech tam nich sie przysni. IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 01:35
                        gini napisała:

                        > *********Jeni a nie czytales tego co mowi ta biedna dziewczyna?
                        > Przeciez Ci pisalam.Powtorze, to z wywiadu z linka.
                        > Przeczytalam sobie wywiad z Dorotka.
                        > Jedno mnie zastanowilo:
                        >
                        > "Jestem świadoma, że żyję w Polsce katolickiej, więc przyznaję, że miałam
                        > obawy. Jednak się zdecydowałam."
                        >
                        > Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.

                        Nie, nie >wychodzi<. >Wychodzi< jedynie, że zdecydowała się mimo obaw.

                        Swoją drogą co za język ! >Mnie wychodzi< ! Jednym słowem - garkotłuk.

                        Snajper.
                        • d_nutka Re: niech tam nich sie przysni. 23.07.03, 11:01
                          co Nieznalska "chciała powiedzieć" swoim wytworem artystki to chyba ona wie
                          najlepiej
                          a może nie wie, tylko "czuje" bo ponoć artystą się jest wtedy jak się "czuje".
                          jak się "nie czuje" to ponoć można zostać tylko dobrym rzemieślnikiem, choć mi
                          się wydaje, że i rzemieślnik może czasem "poczuć" tworzywo i wtedy staje się
                          artystą.
                          czy Nieznalska obraziła czyjeść uczucia religijne
                          a jak to udowodnić?
                          ona "czuła" jak tworzyła
                          a co "poczuł" ten co popatrzył?
                          a fe, ci oburzeni!
                          co wyście "poczuli" patrząc na to co uczyniła Nieznalska?
                          zobaczyliście krzyż?
                          jaki krzyż
                          co symboliuzujący dla określonego odbiorcy
                          czy Temu rzeczywistemu, w którego wierzycie, a nie, któremu wierzycie, coś
                          ubyło?
                          a może Nieznalska "czuła", że pod zawsze skrywaną częścią ciała Tego co "wisi"
                          na krzyżu jest coś ważnego do pokazania?
                          chyba jednak jest i nie ma co mówić 'obraza boska" bo przecież Bóg takim
                          właśnie uczynił człowieka
                          uff
                          zmęczyło mnie mówis tak krótko o czymś bardzo ważnym
                          zwłaszcza o ukaraniu myślącej i "czującej" dziewczyny
                          może to były jej wątpliwości i ciekawość co się kryje pod tą "boską przepaską"
                          a rzeźba Dawida jest bez przepaski!
                          i jest ponoć arcydziełem!
                          d_nutka
                          • pollak Re: niech tam nich sie przysni. 23.07.03, 12:38
                            d_nutka napisała:

                            > może to były jej wątpliwości i ciekawość co się kryje pod tą "boską przepaską"
                            > a rzeźba Dawida jest bez przepaski!
                            > i jest ponoć arcydziełem!

                            Tak, a parę idiotek na "Wysokich Obcasach" porównuje arcydzieła do instalacji
                            jakiejś innej idiotki (też na "Wysokich Obcasach").
                            • d_nutka Re: niech tam nich sie przysni. 23.07.03, 12:53
                              pollak napisał:

                              > d_nutka napisała:
                              >
                              > > może to były jej wątpliwości i ciekawość co się kryje pod tą "boską przepa
                              > ską"
                              > > a rzeźba Dawida jest bez przepaski!
                              > > i jest ponoć arcydziełem!
                              >
                              > Tak, a parę idiotek na "Wysokich Obcasach" porównuje arcydzieła do instalacji
                              > jakiejś innej idiotki (też na "Wysokich Obcasach").


                              pollaku
                              ja jak umiałam unikałam słowa dzieło i artystka przy nazwisku Nieznalskie
                              "daję" jej jednak prawo do zadawania pytań tego rodzaju środkami wyrazu w
                              galeriach(czyli miejscach) do tego przeznaczonych.
                              bo kto chodzi do galerii?
                              ja nieraz bywam, może raz w sezonie (mam galerię na miejscu)
                              chodziłabym może częściej ale bilety nieraz są już dla mnie za drogie, a wtedy
                              właśnie walą tłumy , bo jak drgo to musi być i dobre
                              tak bywa, ale z upływem czasu dopiero
                              czas na sztukę jest tak samo brutalny jak na nasze życie i nie każde arcydzieło
                              czy dzieło nawet się uchowa przed swoim czasem.
                              i chyba z tego "wyścigu" z czasem "artyści" robią szum wokół swoich "dzieł"
                              kto teraz czyta tych, którzy jeszcze niedawno(ale jeszcze za ich życia) mienili
                              się artystami?
                              a Dawid przetrwał
                              nie tylko on
                              we mnie nie ma "pokłonu" przed sztuką jako czymś oderwanym od rzeczywistości,
                              ale też nie zajmuję się krytyką czy tworzeniem sztuki
                              a Nieznalskiej nie powinni skazać
                              Sąd, który dopuścił do jej ukarania postąpil wbrew wszelkim zasadom
                              jakiejkolwiek sprawiedliwości
                              "oddaj cesarzowi co cesarskie a... "artyście (nawet temu mianowanemu0 co jemu
                              się należy-w zaciszu jego pracowni i galerii, która przecież jest przedłużeniem
                              aktu twórczego
                              pozdrawiam
                              d_nutka
                              • pollak Danka 23.07.03, 15:39
                                d_nutka napisała:

                                > > Tak, a parę idiotek na "Wysokich Obcasach" porównuje arcydzieła do instala
                                > cji
                                > > jakiejś innej idiotki (też na "Wysokich Obcasach").
                                >
                                >
                                > pollaku
                                > ja jak umiałam unikałam słowa dzieło i artystka przy nazwisku Nieznalskie
                                > "daję" jej jednak prawo do zadawania pytań tego rodzaju środkami wyrazu w
                                > galeriach(czyli miejscach) do tego przeznaczonych.

                                To nie było pytanie tylko zwykła prowokacja. Tak ujmując sprawę, można rzec
                                że ks. Jankowski też zadaje pytania.

                                [....]
                                > a Dawid przetrwał
                                > nie tylko on
                                > we mnie nie ma "pokłonu" przed sztuką jako czymś oderwanym od rzeczywistości,
                                > ale też nie zajmuję się krytyką czy tworzeniem sztuki
                                > a Nieznalskiej nie powinni skazać
                                > Sąd, który dopuścił do jej ukarania postąpil wbrew wszelkim zasadom

                                OK. smile
                                Oskarżenie jednak nie było 'z urzędu' tylko wysunięte przez grupę ludzi,
                                którzy mają prawo czuć sie obrażeni (tak jak i Ty w innych lub podobnych
                                przypadkach) i zwracać się do sądu w swojej sprawie. Zadaniem sądu jest
                                wydawać sprawiedlwe wyroki (z uwzględnieniem wszystkich okoliczności).
                                Zobacz, że ci co teraz płaczą za 'wolnością' wypowiedzi (Ty także), zamknęli
                                by człowieka do więzienia, za napisanie książki na temat holokaustu, który
                                przedstawiał tylko swoje (zresztą nie tylko swoje) zdanie (nie szkalował nikogo).
                                Parodia.

                                pzdr
                                • d_nutka Re: Danka 24.07.03, 07:47
                                  pollak napisał:

                                  > Oskarżenie jednak nie było 'z urzędu' tylko wysunięte przez grupę ludzi,
                                  > którzy mają prawo czuć sie obrażeni (tak jak i Ty w innych lub podobnych
                                  > przypadkach) i zwracać się do sądu w swojej sprawie. Zadaniem sądu jest
                                  > wydawać sprawiedlwe wyroki (z uwzględnieniem wszystkich okoliczności).
                                  > Zobacz, że ci co teraz płaczą za 'wolnością' wypowiedzi (Ty także), zamknęli
                                  > by człowieka do więzienia, za napisanie książki na temat holokaustu, który
                                  > przedstawiał tylko swoje (zresztą nie tylko swoje) zdanie (nie szkalował
                                  nikogo
                                  > ).
                                  > Parodia.
                                  >
                                  > pzdr

                                  to że grupka ludzi poczuła się dotknięta w swoich uczuciach religijnych mnie
                                  specjalnie nie dziwi
                                  ale to, że polski wymiar sprawiedliwości w tym konkretnym przypadku wydał wyrok
                                  skazujący pozwaną za obrazę uczuć stanowi dla mnie pewien szok.
                                  szok spowodowany tym, że prawo polskie, ponoć niesawisłe, uległo indokrynacji
                                  tej obrażonej grupki.
                                  do czego już doszliśmy!
                                  książek o holocauście było wiele i nie słyszałam by kogoś z autorów skazano
                                  wyrokiem sądowym
                                  a co tu nieraz na forum się wypisuje obrażając wprawdzie niekoniecznie uczucia
                                  religijne, ale osobę niewygodnej wypowiedzi to przecież wiesz.
                                  czy nie czujesz, że gdyby zacząć skazywać za te wypowiedzi to forum by znikło?
                                  kto tu (na forum) nie jest już w stanie znieść obelg po prostu tu już nie bywa
                                  często ze szkodą dla tego forum, ale trudno
                                  takie bywają koszty budowy demokracji
                                  d_nutka
                        • jenisiej _____________________Snajperze, byłbym zobowiązany 23.07.03, 13:59
                          ...gdybyś się nieco mniej ekspresyjnie wyrażał.
                          Zuzka da sobie radę, ale jednak. Oczywiście sam
                          fakt, że zwracam Ci uwagę świadczy o moim głębokim
                          szacunku - gnojków olewam.

                          smile
                          • Gość: snajper Re: _____________________Snajperze, byłbym zobowi IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 24.07.03, 21:15
                            jenisiej napisała:

                            > ...gdybyś się nieco mniej ekspresyjnie wyrażał.
                            > Zuzka da sobie radę, ale jednak. Oczywiście sam
                            > fakt, że zwracam Ci uwagę świadczy o moim głębokim
                            > szacunku - gnojków olewam.
                            >
                            > smile

                            Garkotłuk to (niestety) nie mój pomysł, ale strasznie mi się spodobał. Uważasz,
                            że... hmm, zbyt ekspresyjny ? wink) No to nie będę go używał. sad( Ale to takie
                            wyraziste słowo... No trudno... sad(

                            Snajper. wink)
                        • ada08 Re: niech tam nich sie przysni. 23.07.03, 14:17
                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                          > gini napisała:
                          >
                          >
                          > > Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.
                          >
                          > Swoją drogą co za język ! >Mnie wychodzi< ! Jednym słowem - garkotłuk.
                          >
                          > Snajper.

                          A jak miała napisać ? MI wychodzi ? (MI się podoba. MI się wydaje... itd)
                          Mnie się zdaje, że poprawnie napisała. Tak mi się zdaje smile
                          a.
                          • Gość: snajper Re: niech tam nich sie przysni. IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 24.07.03, 21:19
                            ada08 napisała:

                            > Gość portalu: snajper napisał(a):
                            >
                            > > gini napisała:
                            > >
                            > > > Czyli mnie wychodzi, ze ona swiadomie sprowokowala.
                            > >
                            > > Swoją drogą co za język ! >Mnie wychodzi< ! Jednym słowem - garkotłuk.
                            >
                            > A jak miała napisać ? MI wychodzi ? (MI się podoba. MI się wydaje... itd)
                            > Mnie się zdaje, że poprawnie napisała. Tak mi się zdaje smile
                            > a.

                            Mnie nie chodziło o zaimek, ale o czasownik. Poprawnie byłoby: Uważam, że...
                            lub Z tego wynika, że... Nigdy >wychodzi<. Wychodzić to może język z buta,
                            człowiek z domu, oczy z głowy, albo jakaś część ciała z ubrania. Jeśli Ani coś
                            wychodzi, to niech to coś schowa i nie prowokuje. wink))

                            Snajper.
              • d_nutka Re: od kiedy demagogia nazywa sie logiką? 23.07.03, 12:59
                kunce napisała:

                > Ach, jeni, jeni, to żle, że zacząłęś od treści symbolu, nie od jego
                społecznego
                >
                > znaczenia.
                > Symbol krzyża jest stary jak świat, i zawsze był ważny. Dla narodów, które
                > wymarły, był wazny, dla nacji które zyją, jest wazny, a bywa, że i świety.
                >
                > Bo widzisz - symbol pełni funkcje substytucji, to znaczy zastepowania
                > okreslonego przedmiotu, pojęcia itp.

                i może właśnie pierwsze przykazanie zawierało zakaz czynienia podobizny Boga
                może ówcześni już wiedzieli, do czego może doprowadzić czynienie takich
                podobizn, ich symbolika i skutki tego wszystkiego

                dlaczego KK usunął w swoich przykazaniach ten fragment nauki poprzednich
                pokoleń?
                pozdrawiam
                d_nutka

                ten wyrok skazujący odbieram jako knebel na wolność wypowiedzi i zadawania
                niewygodnych pytań
                to prosta droga do terroru


              • Gość: perli jestem nikim! IP: *.rato.net / 192.168.1.* 23.07.03, 16:39
                kunce napisała:

                > Ach, jeni, jeni, to żle, że zacząłęś od treści symbolu, nie od jego
                społecznego
                >znaczenia.

                no właśnie Budda obmywa stopy niedotykalnym

                > Symbol krzyża jest stary jak świat

                jest starszy

                > i zawsze był ważny

                nie zawsze, pomyśl o narodzinach galaktyk

                > Dla narodów które
                > wymarły,

                Jurasik park?

                >był wazny

                niekoniecznie neanderczykolube podejście do jaskiniowych partii politycznych
                się uniżenie kłania

                > dla nacji które zyją, jest wazny, a bywa, że i świety.

                symfonia stereotypów! ciekawe czy to Szostakowicz hmm?


                > Bo widzisz -


                nie ważne czy "bo" to widzi , ważne czy Ty to dostrzegasz


                >symbol pełni funkcje substytucji, to znaczy zastepowania
                > okreslonego przedmiotu, pojęcia itp.

                wypowiadasz się w imieniu symbolu?

                > Dla jednej trzeciej ludzi żyjących na świecie krzyż jest znakiem, który
                > symbolizuje Boga.

                a co z pozostałą populacją?

                > I w tym miejscu właściwie należy skończyć wywód logiczny.

                w tym miejscu właśnie należy logikę łożywić!


                > Czy konieczne

                logicznie konkludując -nie


                >jest jeszcze


                nie


                > dopisywanie


                nie! zauważ, iż to logika nielogiczne się staje

                > że symbole

                coś na "es"


                > nie tylko religijne


                zgadza się to na "re"


                > (na
                > przykład patriotyczne jak godło czy flaga) wywołują okreslone stany
                >psychiczne
                > i okreslone emocje?


                emocje również wywołuje Wisznu, czyż nie?


                > Dlatego nie mozna sie dziwic


                ja się dziwię a co ? nie można


                >, że "artystyczne" używanie


                to używanie to z jakiej artystycznej aranżacji

                > symbolu,

                to tak zwane powtórzenie -niedookreślenie symboliczne - symbolu oczywiście!


                > który otaczany jest miłościa i szacunkiem


                tylko przez Ciebie a jaki to procent?

                >, może powodować >poruszenie,


                tylko Twoje trzęsienie ziemi, płonący wieżowiec?



                > gdy ktoś deprecjonuje go.


                kto? artysta ?
                jestem nikim!


                > Nie bez kozery prawo (a i logika) mówi o urażeniu


                o jakim prawie mówisz (jak mniemam logiga zawiera się w tym prawie, no ale
                oczywiście moge się mylić!)


                > uczuc

                logika je wyklucza , czyż nie?

                >, które ten symbol wywołuje.

                nadmierne epatowanie słowem "symbol" bezsenność w wielkim mieście?


                > Symbol to konwencja i szacunek okazywany symbolom jest konwencją. Ja nie
                >brukam

                no to zacznij


                > tego, co symbolizuje rzeczy wazne dla Ciebie, Ty starasz sie zachowywać
                > taktownie rozpoznając symbole mnie drogie. Na tym polega tolerancja, a nie na
                > pobłazliwym patrzeniu, jak ktos depcze moja wielopokoleniowa tradycję.
                > Artystka znała tę konwencję, Ty ją znasz, a jednak uważasz, że ten symbol
                mozna
                >
                > brukać. Mozna deptac uczucia, które ten symbol wywołuje.


                deptaciel uczuć jest nikim ale dzięki Tobie staje się sybolem

                czyż nie?


                perli
    • janus22 Re: Symbolika krzyża 23.07.03, 10:28
      jenisiej napisała:

      > Kopaliński, "Słownik symboli":
      >
      > Krzyż symbolizuje oś świata, cztery strony świata, cztery
      > wieki świata, cztery dziedziny ducha;
      > (...)
      >
      > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
      > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
      > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
      > ich członkowie i zwolennicy LPR.

      Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
      swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.

      Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
      Rozumiem, że Ty broniłbys go, bo przecież dla Ciebie nie ulegałoby
      wątpliwości, że:

      "Gwiazda sześcioramienna - związek ducha z materią (dwa trójkąty złączone),
      zasada czynna i bierna, rozwój i proces wsteczny, hermafrodyta, połączenie
      przeciwieństw. Gwiazda Dawida, godło judaizmu, herb Izraela; opieka boska,
      Stwórca i makrokosmos, duchowość (jako przeciwieństwo gwiazdy Salomona).
      W alchemii nazywana gwiazdą Salomona, zawiera siedem części, czyli siedem
      metali (złoto w środku), oraz cztery elementy (powietrze, ziemia, ogień,
      woda) i dlatego jest emblematem kosmicznej jedności; destylacja, połączenie
      ognia z wodą, dawniej również "WODA OGNISTA", WÓDKA."

      "Swastyka - symboliczny i ornamentalny znak w postaci równoramiennego krzyża o
      ramionach zagiętych pod kątem prostym w tym samym kierunku. Jako symbol
      pomyślności i szczęścia szeroko rozpowszechniona w starożytnym i we
      współczesnym świecie. Słowo swastyka wywodzi się z sanskrytu (svastika) i
      oznacza "wiodący do pomyślności"."

      Gwiazda pięcioramiena - symbol potęgi, boskości, wolności.
      • nurni zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 12:59
        janus22 napisał:

        > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
        > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
        >
        > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
        > Rozumiem, że Ty broniłbys go, bo przecież dla Ciebie nie ulegałoby
        > wątpliwości, że:

        pacynka jenisiej tropi antysemityzm
        zasady to ma tylko dla nas
        • Gość: Garkotluk Re: zebys sie nie zdziwil :) IP: 213.46.162.* 23.07.03, 13:12
          nurni napisał:

          > janus22 napisał:
          >
          > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
          > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
          > >
          > > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
          > > Rozumiem, że Ty broniłbys go, bo przecież dla Ciebie nie ulegałoby
          > > wątpliwości, że:
          >
          > pacynka jenisiej tropi antysemityzm
          > zasady to ma tylko dla nas


          To calkiem tak jak ten pan co sie podpisuje snajper.
          Tez tropi antysemityzm i tez zasady ma tylko dla niektorych.
          Pozdrawiam serdecznie panie Nurni
          garkotluk pozbawiony inteligencji-jako twierdzi pana serdeczny przyjaciel.
          • nurni Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:18
            Gość portalu: Garkotluk napisał(a):

            > nurni napisał:
            >
            > > janus22 napisał:
            > >
            > > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
            > > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
            > > >
            > > > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
            > > > Rozumiem, że Ty broniłbys go, bo przecież dla Ciebie nie ulegałoby
            > > > wątpliwości, że:
            > >
            > > pacynka jenisiej tropi antysemityzm
            > > zasady to ma tylko dla nas
            >
            >
            > To calkiem tak jak ten pan co sie podpisuje snajper.
            > Tez tropi antysemityzm i tez zasady ma tylko dla niektorych.
            > Pozdrawiam serdecznie panie Nurni
            > garkotluk pozbawiony inteligencji-jako twierdzi pana serdeczny przyjaciel.

            pani? Aniu

            spiesze doniesc ze do pani? towarzystwa nie mam zadnych uwag
            wplyw na to co pisze Snajper mam......ogromny
            podobnie jak i On na moje bazgroly

            i tak juz zostanie!

            rownie serdecznie pani Aniu rownie serdecznie
            • gini Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:26
              nurni napisał:

              > Gość portalu: Garkotluk napisał(a):
              >
              > > nurni napisał:
              > >
              > > > janus22 napisał:
              > > >
              > > > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
              > > > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
              > > > >
              > > > > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
              > > > > Rozumiem, że Ty broniłbys go, bo przecież dla Ciebie nie ulegało
              > by
              > > > > wątpliwości, że:
              > > >
              > > > pacynka jenisiej tropi antysemityzm
              > > > zasady to ma tylko dla nas
              > >
              > >
              > > To calkiem tak jak ten pan co sie podpisuje snajper.
              > > Tez tropi antysemityzm i tez zasady ma tylko dla niektorych.
              > > Pozdrawiam serdecznie panie Nurni
              > > garkotluk pozbawiony inteligencji-jako twierdzi pana serdeczny przyjaciel.
              >
              > pani? Aniu
              >
              > spiesze doniesc ze do pani? towarzystwa nie mam zadnych uwag
              > wplyw na to co pisze Snajper mam......ogromny
              > podobnie jak i On na moje bazgroly
              >
              > i tak juz zostanie!
              >
              > rownie serdecznie pani Aniu rownie serdecznie

              Wplywu pan nie ma oczywiscie, ale pan nie protestuje panie Nurni, czyli pan
              akceptuje.
              No i fajnie jest, swietego oburzenia jak w innych przypadkach nie widac, bo co
              wolno snajperowi to juz nie Jenisejowi.
              Pozdrawiam serdecznie panie Nurni.
              • nurni Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:30
                gini napisała:

                > Wplywu pan nie ma oczywiscie, ale pan nie protestuje panie Nurni, czyli pan
                > akceptuje.

                logiczne sad
                jestem winny

                > No i fajnie jest, swietego oburzenia jak w innych przypadkach nie widac, bo
                co
                > wolno snajperowi to juz nie Jenisejowi.

                gluchy sie robi zawsze gdy ktos probuje dobierac mi towarzystwo
                ktos inny niz ja sam

                > Pozdrawiam serdecznie panie Nurni.
                • gini Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:36
                  nurni napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Wplywu pan nie ma oczywiscie, ale pan nie protestuje panie Nurni, czyli pa
                  > n
                  > > akceptuje.
                  >
                  > logiczne sad
                  > jestem winny
                  >
                  A czy ja pisalam o jakiejs winie?


                  > > No i fajnie jest, swietego oburzenia jak w innych przypadkach nie widac, b
                  > o
                  > co
                  > > wolno snajperowi to juz nie Jenisejowi.
                  >
                  > gluchy sie robi zawsze gdy ktos probuje dobierac mi towarzystwo
                  > ktos inny niz ja sam
                  >
                  A gdzie ja tu pisalam na temat dobierania towarzystwa?
                  Pisze o tym, ze u jednych Ci pewne rzeczy przeszkadzaja, grzmisz , a u innych
                  przechodzisz nad tym do porzadku dziennego.
                  Wiec o co w koncu chodzi?Nie podobaja Ci sie pewne zjawiska czy tytlko pewne
                  osoby?
                  Jezeli napisze cos Jenisej to zle
                  to samo u snajpera jest dobre

                  to by bylo na tyle.
                  .
                  > > Pozdrawiam serdecznie panie Nurni.
                  • nurni Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:39
                    jesli za ostro traktuje pacynke jenisiej
                    to fakt Twoich /co za ulga znow jestesmy na ty/ protestow zostal odnotowany
                    tyle ze bez specjalnych nadziei na poprawe

                    masz racje to wszystko

                    pozdrawiam
                    • gini Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:43
                      nurni napisał:

                      > jesli za ostro traktuje pacynke jenisiej
                      > to fakt Twoich /co za ulga znow jestesmy na ty/ protestow zostal odnotowany
                      > tyle ze bez specjalnych nadziei na poprawe
                      >
                      > masz racje to wszystko
                      >
                      > pozdrawiam


                      A ja gdzies protestowalam?
                      Traktujesz surowo pacynke Jenisej, ale tego co pisze snajper udajesz, ze nie
                      widzisz.
                      Mozna i tak.
                      • nurni Re: zebys sie nie zdziwil :) 23.07.03, 13:55
                        gini napisała:

                        > nurni napisał:
                        >
                        > > jesli za ostro traktuje pacynke jenisiej
                        > > to fakt Twoich /co za ulga znow jestesmy na ty/ protestow zostal odnotowan
                        > y
                        > > tyle ze bez specjalnych nadziei na poprawe
                        > >
                        > > masz racje to wszystko
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        >
                        >
                        > A ja gdzies protestowalam?
                        > Traktujesz surowo pacynke Jenisej, ale tego co pisze snajper udajesz, ze nie
                        > widzisz.

                        musze Cie zostawic sama z ta refleksja
                        nie bede sie bronil

                        > Mozna i tak.

                        dosyc duzo namieszalas swego czasu w obronie czystosci
                        wiesz gdzie

                        niewiele Cie to nauczylo a jeszcze mniej zrozumialas
                        oczywiscie mozna i tak tylko po co?

                        • Gość: Perła szczur szczurem zawsze jest IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 14:00
                          Swoja drogą to ja satysfakcję mam. Że nie tylko ja odkryłem szczurzą naturę
                          nurnia. Mimo, że do gini w opozycji jestem, to z przyjemnoscia patrze jak
                          obnaza hipokryzję nurnia właśnie.

                          Perła

                    • jenisiej Ech, pacynko nureń 23.07.03, 14:18
                      nurni napisał:

                      > jesli za ostro traktuje pacynke jenisiej
                      > to fakt Twoich /co za ulga znow jestesmy na ty/ protestow zostal odnotowany
                      > tyle ze bez specjalnych nadziei na poprawe

                      Trzymam Cię za słowo! Zawsze mi poprawiasz humor. Dobrze, że jesteś.

                      smile))


        • jenisiej Znowu coś Ci się pop...ło 23.07.03, 13:14
          nurni napisał:

          > pacynka jenisiej tropi antysemityzm
          > zasady to ma tylko dla nas

          O Żydach to połowa sąsiednich wątków.
          Ale możesz i tu, zapraszam.

          PS. Chyba się domyślam, o czym bredziłeś wczoraj.
          Ach, Sherlocku, Twój geniusz mnie powalawink))
          • nurni Re: Znowu coś Ci się pop...ło 23.07.03, 13:21
            hm...pacynko jenisiej

            czemu tak ostro????

            to nie moja wina ze watek od poczatku
            oparty na kiepskim pomysle

            a szukanie winnych wszedzie poza samym soba
            oczywiscie typowe
            • jenisiej Re: Znowu coś Ci się pop...ło 23.07.03, 13:31
              nurni napisał:

              > hm...pacynko jenisiej
              >
              > czemu tak ostro????

              Coś Ty nagle taki delikatny? Obraziłem?
              No, przepraszam, już się nie bocz na mniewink))

              > to nie moja wina ze watek od poczatku
              > oparty na kiepskim pomysle

              Zdania, jak widać, są podzielone. Możesz wejść
              w polemikę merytorycznie ewentualniesmile

              > a szukanie winnych wszedzie poza samym soba
              > oczywiscie typowe

              Hihi, i kto to mówismile))


              Jak zwykle serdecznie. Zawsze mi poprawiasz humorsmile
              • nurni Re: Znowu coś Ci się pop...ło 23.07.03, 13:36
                jenisiej napisała:

                > nurni napisał:
                >
                > > hm...pacynko jenisiej
                > >
                > > czemu tak ostro????
                >
                > Coś Ty nagle taki delikatny? Obraziłem?
                > No, przepraszam, już się nie bocz na mniewink))

                pacynko jenisiej
                generalnie to pacynki wlasnie zamykaja liste tych
                ktorzy potencjalnie sa w stanie mnie obrazic

                ciesze sie ze moglem wyjasnic nieporozumienie

                > > to nie moja wina ze watek od poczatku
                > > oparty na kiepskim pomysle
                >
                > Zdania, jak widać, są podzielone. Możesz wejść
                > w polemikę merytorycznie ewentualniesmile

                wnioski przy okazji swastyki
                no gdzie one sa wizjonerze?



                • jenisiej Re: Znowu coś Ci się pop...ło 23.07.03, 14:31
                  nurni napisał:

                  > pacynko jenisiej
                  > generalnie to pacynki wlasnie zamykaja liste tych
                  > ktorzy potencjalnie sa w stanie mnie obrazic
                  >
                  > ciesze sie ze moglem wyjasnic nieporozumienie

                  No, to przepraszam, że Cię przepraszam. Już nie będę.
                  A co to jest pacynka, bo ja tu nowy jestem?

                  > wnioski przy okazji swastyki
                  > no gdzie one sa wizjonerze?

                  O co Ci chodzi z tą swastyką? Jakaś nowa obsesja?
      • jenisiej A jaki był wyrok, bo nie pamiętam? 23.07.03, 13:20
        janus22 napisał:

        > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
        > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
        >
        > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.

        Pół roku dostał, czy więcej?
        • nurni Re: A jaki był wyrok, bo nie pamiętam? 23.07.03, 13:22
          za co mial dostac wyrok pacynko jenisiej?

          pytam bo zgubilem sie nieco...smile
          • jenisiej Poszukaj w kk. 23.07.03, 13:48
            nurni napisał:

            > za co mial dostac wyrok pacynko jenisiej?
            >
            > pytam bo zgubilem sie nieco...smile

            Zaręczam, że znajdziesz kilka paragrafów lepiej pasujący do
            działalności Wielebnego niż 196 do Nieznalskiej.

            Ale żeby nie było na mnie - ja nie zaczynałem tej draki!

            wink

        • janus22 Re: A jaki był wyrok, bo nie pamiętam? 23.07.03, 14:51
          jenisiej napisała:

          > janus22 napisał:
          >
          > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
          > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
          > >
          > > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
          >
          > Pół roku dostał, czy więcej?

          A za cóż to wg. Ciebie powinien dostać pół roku (lub więcej)?
          Za to, że zestawił kilka niewinnych symboli? smile))

          Mam prośbę - czy mógłbyś przedstawić równie piękną obronę "dzieła" ks.
          Jankowskiego, jak to uczyniłeś wobec "dzieła" Nieznalskiej?
          • jenisiej Chciałbym mieć jasność 23.07.03, 22:01
            janus22 napisał:

            > jenisiej napisała:
            >
            > > janus22 napisał:
            > >
            > > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
            > > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
            > > >
            > > > Nagonka we wszystkich postępowym mediach była na niego ogromna.
            > >
            > > Pół roku dostał, czy więcej?
            >
            > A za cóż to wg. Ciebie powinien dostać pół roku (lub więcej)?
            > Za to, że zestawił kilka niewinnych symboli? smile))

            Ja tylko pytam.
            Czy uważasz, że Nieznalskiej się należało, a x. Jankowski
            w swojej (szerzej wszak znanej) działalności nie naruszył
            żadnego paragrafu?

            > Mam prośbę - czy mógłbyś przedstawić równie piękną obronę "dzieła" ks.
            > Jankowskiego, jak to uczyniłeś wobec "dzieła" Nieznalskiej?

            Nie, nie mógłbym. Spróbuję, jak x. Jankowski będzie miał proces
            karny.

            pozdro
            jeni

            • janus22 Re: Chciałbym mieć jasność 24.07.03, 10:57
              jenisiej napisała:

              > janus22 napisał:
              >
              > > A za cóż to wg. Ciebie powinien dostać pół roku (lub więcej)?
              > > Za to, że zestawił kilka niewinnych symboli? smile))
              >
              > Ja tylko pytam.
              > Czy uważasz, że Nieznalskiej się należało, a x. Jankowski
              > w swojej (szerzej wszak znanej) działalności nie naruszył
              > żadnego paragrafu?

              Nie.
              Ja uważam, że i Nieznalska i ks. Jankowski powinni ponieść odpowiedzialność za
              swoje "dzieła".
              I nienawidzę hipokryzji jaką wykazują ci, którzy wychwalają Nieznalską, robiąc
              z niej męczennicę, a jednocześnie napadają na ks. Jankowskiego.
              (oczywiście nienawidzę równiez hipokryzji przejawiającej się działaniami
              odwrotnymi).

              >
              > > Mam prośbę - czy mógłbyś przedstawić równie piękną obronę "dzieła" ks.
              > > Jankowskiego, jak to uczyniłeś wobec "dzieła" Nieznalskiej?
              >
              > Nie, nie mógłbym. Spróbuję, jak x. Jankowski będzie miał proces
              > karny.

              Za co wg. Ciebie powinien miec proces karny? Wszak w przypadku Nieznalskiej
              pisałeś o wykorzystaniu symboli o bardzo szerokim znaczeniu, i jak rozumiem
              protestowałeś przeciwko wyrokowi na nią.
              • jenisiej _____________________________________Do Janusza 25.07.03, 23:06
                janus22 napisał:

                > Ja uważam, że i Nieznalska i ks. Jankowski powinni ponieść odpowiedzialność
                > za swoje "dzieła".

                No, to tu się różnimy. Ja uważam, że Nieznalską skazano niesłusznie,
                w sprawie Wielebnego się nie wypowiadam - m.in. z powodów, które
                wyłuszczyłem w poście do Sceptyka.

                > I nienawidzę hipokryzji jaką wykazują ci, którzy wychwalają Nieznalską,
                > robiąc z niej męczennicę, a jednocześnie napadają na ks. Jankowskiego.

                No comments - to nie o mnie.

                > Za co wg. Ciebie powinien miec proces karny? Wszak w przypadku Nieznalskiej
                > pisałeś o wykorzystaniu symboli o bardzo szerokim znaczeniu, i jak rozumiem
                > protestowałeś przeciwko wyrokowi na nią.

                To ja Ciebie pytam - co rozumiesz przez "poniesienie odpowiedzialności"
                przez Wielebnego? Ja Go w tym wątku nie wyciągałem.

                pozdro
                jeni
                • janus22 Re: __________________________________Do Jeniseja 26.07.03, 20:37
                  jenisiej napisała:

                  > janus22 napisał:
                  >
                  > > Ja uważam, że i Nieznalska i ks. Jankowski powinni ponieść odpowiedzialnoś
                  > ć
                  > > za swoje "dzieła".
                  >
                  > No, to tu się różnimy. Ja uważam, że Nieznalską skazano niesłusznie,
                  > w sprawie Wielebnego się nie wypowiadam - m.in. z powodów, które
                  > wyłuszczyłem w poście do Sceptyka.

                  Byłbyś łaskaw podać link do tego posta?


                  >
                  > > I nienawidzę hipokryzji jaką wykazują ci, którzy wychwalają Nieznalską,
                  > > robiąc z niej męczennicę, a jednocześnie napadają na ks. Jankowskiego.
                  >
                  > No comments - to nie o mnie.

                  Nie twierdziłem, że o tobie.
                  W rozmowie ze mną starasz się nie ujawnić swojego stosunku do "dzieła" ks.
                  Jankowskiego.


                  >
                  > > Za co wg. Ciebie powinien miec proces karny? Wszak w przypadku Nieznalskie
                  > j
                  > > pisałeś o wykorzystaniu symboli o bardzo szerokim znaczeniu, i jak rozumie
                  > m
                  > > protestowałeś przeciwko wyrokowi na nią.
                  >
                  > To ja Ciebie pytam - co rozumiesz przez "poniesienie odpowiedzialności"
                  > przez Wielebnego? Ja Go w tym wątku nie wyciągałem.

                  To ty pisałeś o wymowie symboli.
                  Użyłem twojego rozumowania wobec twórczości ks. Jankowskiego - to wszystko.
                  Ty twardo w tej sprawie unikasz konkretnej odpowiedzi. Ciekawe dlaczego.
                  • jenisiej Re: __________________________________Do Jeniseja 26.07.03, 21:54
                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7084692&a=7144933
                    Pozdrawiam
                    • janus22 Re: __________________________________Do Jeniseja 27.07.03, 23:12
                      jenisiej napisała:

                      > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7084692&a=7144933
                      > Pozdrawiam

                      Dzięki za link.
                      A jak tam z twoim stosunkiem do "dzieła" ks. Jankowskiego?
                      Ciągle unikasz odpowiedzi na ten temat.
      • Gość: doku Niestety to ścierwo antysemickie nadal bezkarne IP: *.chello.pl 23.07.03, 21:40
        janus22 napisał:

        > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
        > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.

        Drwi sobie czerwono-czarny świntuch z prawa i sprawiedliwości ludzkiej i bożej.
        Jankowski jest symbolem przewagi Szatana nad Bogiem w Kościele polskim,
        symbolem moralnej zgnilizny Kościoła i prawa polskiego w rękach katolickich
        fundamentalistów – dawnych sowieckich pachołków, teraz strażników rewolucji
        chrześcijańskiej.
        • janus22 Re: Niestety to ścierwo antysemickie nadal bezkar 24.07.03, 10:59
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > janus22 napisał:
          >
          > > Ksiądz Jankowski wykonał kiedyś takie "dzieło artstyczne":
          > > swastyka, gwiazda pięcioramienna i gwiazda sześcioramienna.
          >
          > Drwi sobie czerwono-czarny świntuch z prawa i sprawiedliwości ludzkiej i
          > bożej.

          Zupełnie jak Nieznalska, doku, nieprawdaż? smile
    • Gość: Krzys52 Sami plujecie na swoj wlasny krzyz, a czepiacie... IP: *.proxy.aol.com 23.07.03, 16:53
      ...sie roznych Nieznalskich.
      .
      Wieszajac krzyz w budynkach publicznych zmieniliscie calkowicie jego symbolike,
      ktora w budynkach publicznych odnosi sie wylacznie do panstwowej ideologii.
      Krzyze i krzyzyki pozawieszane w budynkach publicznych nie symbolizuja zadnego
      boga lecz wylacznie systemowa ideologie - ideologie panstwa wyznaniowego.
      Innymi slowy przemianowaliscie krzyz na ideologiczne gowno scienne, ktorego
      opluwanie i lzenie jest jak najbardziej uzasadnione.
      Dlaczegoz wiec ta Nieznalska tak wam z czyms podpadla skoro sami dopusciliscie
      sie jeszcze wiekszej obrazy waszych swietosci?
      .
      K.P.
      .
      PS...Nie bardzo tez rozumiem dlaczego kulturalni ponoc ludzie zadaja sie ze
      Smierducha i Nurniem... Nie mozecie ich zabrac, ze soba, na Ka**lota czy inne
      kulturalne F. prywatne?
      • Gość: perli Krzysia masz może przepis... IP: *.rato.net / 192.168.1.* 23.07.03, 16:59
        na polędwiczkę z kciuka?










        kciuk
        perli
        • Gość: Krzys52 Ze tez ja ciebie wczesniej nie zauwazylem... IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 02:06
          ...kuchareczko. Wybacz mi prosze to niedopatrzenie.
          .
          K.P.
    • Gość: kyoshi powiem tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 16:59
      Z jednej strony sztuka ma poszukiwac, przekazywac jakies wartosci, szokowac,
      zmuszac do myslenia, balansowac na granicy itp. Ok.
      A z drugiej strony dochodzi sie do sytuacji gdy pokazujac sparafinowane
      (ludzkie!) szczatki, uprzednio je pokroiwszy, stajemy sie wielkimi artystami. A
      do miana wydarzen kulturalnych zalicza sie juz nasranie na srodku wystawy na
      dywan w obecnosci zwiedzajacych.
      Strach pomyslec do czego to dojdzie w przyszlosci, gdy artysta zabije kogos z
      publicznosci i krwia ofiary zacznie mazac po plotnach ku uciesze gapiow.
      Tytuujac to "pochwala smierci".
      • egeria1 Re: powiem tak... 23.07.03, 18:49
        hysterics.art.pl/art/nieznalska.html
        Krzyz jak krzyz genitalia jak genitalia -za co tu karac?

        Egeria))))
        • Gość: kyoshi Re: powiem tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 19:23
          problem w tym, ze ludzie nie przyzwyczaili sie modlic do genitaliow
          • Gość: Krzys52 powiem jeszcze inaczej :O) IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 03:33
            Gość portalu: kyoshi napisał(a):

            > problem w tym, ze ludzie nie przyzwyczaili sie modlic do genitaliow
            .
            ::
            To nie jest zaden problem. Wystarczy powierzyc zadanie przekonania "ludzi"
            katabasom a ci juz tak baraninie wode w pecynach zamieszaja, ze parafianie beda
            sie modlic do tego krzyza z siusiakiem tak jakby robili to od zawsze.
            Miej zaufanie do swych Nygusow - w oglupianiu nie bylo i nie ma lepszych od
            nich.
            .
            K.P.
    • Gość: Palnick Zbrodnie spod krzyża IP: *.stenaline.com 23.07.03, 20:13

      Historycy szacuja ,ze z rak katolikow podczas tzw. ewangelizacji zginelo ok.
      100-150 mln ludzi. Dodac trzeba do tego inne cierpienia , straty materialne,
      niszczenie miejscowych kultur i religii. Np. na terenie dzisejszej Polski
      zylo plemie Prusow , ktore zostalo podczas procesu ewangelizacji przez
      papieskich rycerzy zakonnych tzw Krzyzakow wymordowane lub w ostatecznosci
      wynarodowione.
      Dzisiaj po plemieniu Prusow zostalo tylko troche nazw geograficznych. Mysle ,
      ze takie narody jak Aztekowie , Aborygeni , narody afrykanskie itp zaczna sie
      jeszcze domagac od Watykanu zwrotu zagrabionych dobr kulturalnych i
      religijnych. Zaczna sie tez pewnie procesy odszkodowawcze za zbrodnie
      dokonywane podczas tzw. ewangwlizacji w Afryce, obu Amerykach itp. Wszystko to
      działo sie z krzyżem w jednej a mieczem w drugiej ręce.

      Dlatego moim zdaniem JP II powinien wyświęcić Hitlera. To człowiek mniejszego
      formatu w ludobójstwie od Corteza i innych morderców kościelnych ale jako adept
      podążający w historycznie uświęconym przez Watykan kierunku powinien mieć
      szansę!
      Nie sposób też zbeszcześcić czymkolwiek tego symbolu, kojarzącemu się ofiarom z
      udobójstwem na wielką skalę.

      • Gość: Krzys52 Re: Zbrodnie spod krzyża IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 02:17
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        Dlatego moim zdaniem JP II powinien wyświęcić Hitlera. To człowiek mniejszego
        formatu w ludobójstwie od Corteza i innych morderców kościelnych ale jako adept
        podążający w historycznie uświęconym przez Watykan kierunku powinien mieć
        szansę!
        .
        :::
        Gdyby tylko udalo sie Hitlerowi pokonac Sowietow to juz PiusXII kanonizowalby
        A.H. bez ogladania sie na przyjscie Wojtyly, Palnicku.
    • jenisiej Po 21.00 w pr. III radia dyskusja... 23.07.03, 20:41
      ...o "sprawie Nieznalskiej". Gośćmi mają być Monika
      Małkowska, krytyk sztuki (dla mnie autorytet), i jakiś
      filozof, katolicki, mam nadzieję - nazwisko mi umknęło.
      Można dzwonić i mailować - dajcie upust satysfakcji
      lub frustracji!

      A ja sobie posłucham.
      • nurni Re: Po 21.00 w pr. III radia dyskusja... 23.07.03, 21:56
        jenisiej napisała:

        > ...o "sprawie Nieznalskiej". Gośćmi mają być Monika
        > Małkowska, krytyk sztuki (dla mnie autorytet), i jakiś
        > filozof, katolicki, mam nadzieję - nazwisko mi umknęło.
        > Można dzwonić i mailować - dajcie upust satysfakcji
        > lub frustracji!

        zaraz
        a gdzie jakies wnioski koncowe z twego niezwykle udatnego watku???

        czyzbys pacynko jenisiej niechcacy udowodnil co innego
        niz zamierzales?

        > A ja sobie posłucham.

        wymyk? z prelegenta w sluchacza?

        typowe pacynko jenisej
        typowe...sad
        • jenisiej Witaj, mój niezawodny, hmm... polemisto 23.07.03, 22:12
          nurni napisał:

          > zaraz
          > a gdzie jakies wnioski koncowe z twego niezwykle udatnego watku???

          Nie poganiaj mnie, proszę. Jeszcze coś napiszę - obiecuję.

          > czyzbys pacynko jenisiej niechcacy udowodnil co innego
          > niz zamierzales?
          >
          > > A ja sobie posłucham.
          >
          > wymyk? z prelegenta w sluchacza?
          >
          > typowe pacynko jenisej
          > typowe...sad

          Mógłbyś trochę precyzyjniej, cóż takiego niezgodnego
          ze swoimi intencjami ewentualnie tu udowodniłem?
          A jakie były moje intencje wg Ciebie? (Tylko
          błagam, nic o Żydach, bo mnie to nudzi).
          Wiesz, tak sobie ucieramy te poglądy wzajemnie,
          może mnie wreszcie do czegoś przekonasz.

          smile
          • Gość: doku Ale ty jesteś grzeczny i kulturalny okrutniku IP: *.chello.pl 23.07.03, 23:03
            Nurni to taki typ, który zawsze się prosi, aby go potraktować jakimiś
            obelżywymi słowy, prowokuje z tej i z tamtej - to taki typ werbalnego
            masochisty, a ty nie dajesz mu żadnej przyjemności.
            • nurni a kysz!!!! precz maro nieczysta! 23.07.03, 23:10
              Gość portalu: doku napisał(a):
            • jenisiej Hihi, ciszej! 23.07.03, 23:10
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Nurni to taki typ, który zawsze się prosi, aby go potraktować jakimiś
              > obelżywymi słowy, prowokuje z tej i z tamtej - to taki typ werbalnego
              > masochisty, a ty nie dajesz mu żadnej przyjemności.

              Coś w tym chyba jestwink
              Choć ze dwa razy na serio Go flekowałem - no, poniosło mnie.
              Ale na ogół mnie rozczulawink

              pozdro
              jeni
          • nurni Re: Witaj, mój niezawodny, hmm... polemisto 23.07.03, 23:11
            jenisiej napisała:

            > Mógłbyś trochę precyzyjniej, cóż takiego niezgodnego
            > ze swoimi intencjami ewentualnie tu udowodniłem?

            wkleiles pacynko jenisiej kilka akapitow z encyklopedii

            skomentowales to pacynko nastepujaco:

            Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
            uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
            Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
            ich członkowie i zwolennicy LPR.

            zapytalem cie pacynko jenisiej o swastyke
            czyzby jej symbol byl rowniez neutralny ?


            > A jakie były moje intencje wg Ciebie? (Tylko
            > błagam, nic o Żydach, bo mnie to nudzi).

            o Zydach?
            glodnemu chleb na mysli...wstydz sie pacynko jenisiej

            o Torze ubzdyczonej qtasikami pisal inny forumowicz i w innym watku

            nawet nie zapamietalem jego xywki
            a szkoda...moze to jakis wielki artysta formatu nieznalskiej co najmniej

            > Wiesz, tak sobie ucieramy te poglądy wzajemnie,
            > może mnie wreszcie do czegoś przekonasz.

            nic sobie nie ucieramy pacynko jenisiej

            tylko poglad ze krzyz swastyka czy gwaizada dawida
            ozdobione jakims smutnym qtasem jest czym innym
            jak tania prowokacja obliczona na skandal i rozglos
            wlasnie odwalil kite czyli padl ciezkim trupem !


            > smile

            smile
            • jenisiej Polemika merytoryczna z nurniem! W kominie zapisać 23.07.03, 23:29
              nurni napisał:

              > jenisiej napisała:
              >
              > > Mógłbyś trochę precyzyjniej, cóż takiego niezgodnego
              > > ze swoimi intencjami ewentualnie tu udowodniłem?
              >
              > wkleiles pacynko jenisiej kilka akapitow z encyklopedii
              >
              > skomentowales to pacynko nastepujaco:
              >
              > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
              > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
              > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
              > ich członkowie i zwolennicy LPR.
              >
              > zapytalem cie pacynko jenisiej o swastyke
              > czyzby jej symbol byl rowniez neutralny ?

              Toż tłumaczę, jak dziecku, w całym wątku, że nie można znaku
              z kontekstu wyrywać. Praca Nieznalskiej była o męskich stereotypach,
              tak, jak ona je widzi, dla mnie wpisuje się w pewien feministyczny
              paradygmat, z pewnością nie była o Chrystusie. Kontekst, kochasiu!

              > tylko poglad ze krzyz swastyka czy gwaizada dawida
              > ozdobione jakims smutnym qtasem jest czym innym
              > jak tania prowokacja obliczona na skandal i rozglos
              > wlasnie odwalil kite czyli padl ciezkim trupem !

              Up to you. Chcesz tak rozumieć - Twoje prawo. Ja myślę inaczej.
              Konsekwencje tej różnicy zdań podejmę w próbie podsumowania -
              ale jeszcze nie teraz.

              smile
              • nurni Re: Polemika merytoryczna z nurniem! W kominie za 23.07.03, 23:31
                jenisiej napisała:

                > Up to you. Chcesz tak rozumieć - Twoje prawo. Ja myślę inaczej.
                > Konsekwencje tej różnicy zdań podejmę w próbie podsumowania -
                > ale jeszcze nie teraz.

                przebieram nozkaami czekajac na podsumowanie psorze

    • sceptyk Re: Symbolika krzyża 24.07.03, 03:52
      Z przyjemnoscia zapoznaje sie - po chwilowej nieobecnosci na FA - z wachlarzem
      pogladow na sprawe artystki Nieznalskiej. A przyjemnosc ma bierze sie stad, ze
      dyskusja potwierdza to, co od pewnego (dosc dlugiego, zreszta) czasu wiem. Choc
      raczej intuicyjnie, gdyz nie jestem w stanie przeprowadzic badania opinii
      publicznej.

      Kiedys napisalem na Forum pare tekstow o postempactwie i zachlystujacych sie ta
      quasi filozoficzna, a w gruncie rzeczy oportunistyczna moda postempakach.
      Sklaniam sie do postawienia diagnozy, ze postempactwo jest rodzajem
      psychicznego schorzenia, ktorego objawy polegaja na pokrywaniu braku kregoslupa
      moralnego i trwalych zasad gornolotnym pustoslowiem i frazesami, przejmowanymi
      od roznych Gazet Wyborczych, New York Timesow itp.

      Ad rem. Jakas baba postanowila zrobic szum kolo swojej osoby robiac, za
      przeproszeniem, kupe w miejscu publicznym. Normalny czlowiek, czyli nie-
      postempak, mowi na to: kupa. Uprzatnac i babe ukarac. Ta kupa nam, ani nikomu
      innemu, do niczego nie sluzy. Nie posuwa naszej cywilizacji do przodu, nie
      rozwija naszych uczuc estetycznych, nie pomaga w budowie uczciwego, szanujacego
      wartosci spoleczenstwa.

      Przezylismy sobie 1000 lat z krzyzem jako symbolem pewnych wartosci. Sprobujmy
      moze kontynuowac tradycje naszej cywilizacji jeszcze przez pare lat.

      Na to zrywa sie zgraja postempakow. Co to, to nie. My, jak komunisci
      paredziesiat lat temu, chcemy zbudowac nowe spoleczenstwo. Pojdziemy na skroty.
      Jestesmy wyjatkowo madrzy i zyjemy w wyjatkowych czasach. Wiemy lepiej co jest
      dobre, a co jest niedobre dla innych.

      Postempacy nie maja srodkow przymusu fizycznego (jak to miala komuna), ale maja
      w swych rekach w miare rozwiniety system presji moralnej. To, w co wyscie
      wierzyli przez 1000 lat, powiadaja postempacy (weszac uprzednio dlugo i
      dokladnie, co nalezy powiedziec by wyjsc na tzw. swiatowcow), to jest bzdura,
      ciemnogrod, zacofanie, totalitaryzm ideologiczny itp itd.

      Po czym nastepuja argumenty naukawe. Jeni, moj kolega z Kaszalota, udowadnia,
      ze krzyz, przed ktorym sie zegnam i ktory wywoluje u mnie pewne refleksje, tak
      jak to sie dzialo u mego ojca, dziada i pradziada, ze ten krzyz to sa dwa
      patyki sluzace do rozniecania ognia przez jaskiniowcow neandertalskich. Badz
      tez symbol plodnosci orangutangow zamieszkujacych dorzecze Amazonki. I w
      zwiazku z tym moja wiara sytuuje mnie jako czlowieka na poziomie slimaka (nie
      forumowego) badz tropikalnej wiewiorki. A odrzucenie wiary i jej symboli
      uczynilo by ze mnie czlowieka przez duze C.

      Do dyskusji natychmiast przypelza hiena forumowa, Kretyn52, szukajaca wszelkich
      okazji, gdzie tylko mozna by bluzgnac na wartosci ludzkie wyszego rzedu,
      niematerialne.

      Liczba nienawistnikow wartosci duchowych jest zreszta znacznie wieksza. Nie ma
      potrzeby ich tu wymieniac. Choc Palnickowi, przymulonemu 'specjaliscie' od
      misjonarskiej historii Kosciola, nalezy sie specjalne wyroznienie.

      Ale dlaczego postempacy nienawidza wartosci duchowych, charakteryzujacych nasza
      cywilizacje? Aby to wytlumaczyc, musialbym napisac tu dluzszy esej, a nie
      chcialbym sie euromirowac. W skrocie: czlowiek, ktory ma wartosci duchowe jest
      niepodatny na manipulacje. Mozna troche nim zakrecic, ale sa granice. W koncu
      dochodzi sie jednak do wniosku, ze czarne jest czarne, a biale jest biale. I to
      wkurwia postempakow. Wszystko jest szare, nie ma dobra i zla, robta co chceta.
      Egoizm to naczelna wartosc, powiadaja. Choc nie wprost. Bo, jak na razie, ‘nie
      wypada’.

      I nie dostrzegaja swojej smiesznosci w tym, ze wyciagaja armaty pelne
      argumentow na obrone baby robiacej publicznie kupe - dla tzw. kasy. Dokonuja
      absurdalnych porownan, przywoluja inkwizycje, stalinizmy itp. Bez najmniejszego
      zazenowania nazywaja ten prowokacyjny bzdet Nieznalskiej sztuka. Swoboda
      wypowiedzi! A ta Nieznalska, to nic innego jak kolejna Kretynka53. Ale
      postempakom chodzi o to, by burzyc podstawy naszej cywilizacji i na gruzach
      budowac swoj nowy, wspanialy swiat. Zaludniony przez malych, bezdusznych
      egoistycznych postempaczkow bez kregoslupa moralnego, bez wlasnej opinii.
      Ktorzy jednak mysla, ze wszystkie rozumy posiedli. Stalinowi sie nie udalo, ale
      im sie uda zabrac ludziom religie. Zarozumialcy.

      A na koniec mam jeszcze propozycje. Poniewaz uczucia religijne zblizone sa do
      tych, jakie zywimy wobec swych najblizszych, przyslijcie mi, obroncy wolnosci
      artystycznej pani Nieznalskiej, pare pamiatek rodzinnych, zdjec, czegokolwiek,
      co porusza u Was czasami inne struny niz postempacki ferwor.
      Poszukam ‘artystki’. Zrobi z tego swietna ‘sztuke’. A to jaja dziadka,
      zamordowanego w Katyniu, wiszace na plocie, a to kochana siostra do gory
      nogami, bez majtek, z okresem, u galezi placzacej wierzby uczepiona, a to
      coreczka, przez knura goniona, lekko sie przytapiajac, przez gnojowke crawlem
      przeplywajaca i temu podobne ‘instalacje’. O rodzicach nie wspominam. Zabawa
      bedzie przednia. Swoboda wypowiedzi artystycznej na full. Moze nawet i jakie
      muzeum to kupi. Jednoczesnie obiecuje, ze dam wykladnie tej sztuki rownie
      bogata i historycznie rozbudowana, jak to zrobil autor watku i jego (bez)ideowi
      pobratymcy.

      sc-k
      • kkkaczory_piss_brothers W sztuce wazny jest KONTEKST,czy kibel w WC jest 24.07.03, 04:00
        W sztuce wazny jest KONTEKST,czy muszla klozetowa w TOALECIE jest sztuką?
        a muszla klozetowa w galerii?

        Kontekst
        Jaja chrystusa wyrwane z kontekstu tez by dawaly wam po oczach.



        Gość portalu: arta napisał(a):

        > ks. Krzysztof Niedałtowski
        > gdański duszpasterz środowisk twórczych
        > Dla mnie rozstrzygające w pytaniu o granice sztuki są intencje
        > autora. Jeżeli Dorota Nieznalska publicznie oświadcza, że nie
        > miała intencji obrazoburczych, to nie widzę powodu, żeby urządzać
        > proces i wymierzać jej wyrok.
        • kkkaczory_piss_brothers Czy tez kontekstem sytuacyjnym + domniemane intenc 24.07.03, 04:15
          Czy tez kontekstem sytuacyjnym + domniemane intencje autora.

          Jezeli na murze zobaczymy gwiazde dawida wiszaca na szubienicy to kontekst,
          pozwala nam przypuszczac, iz jest to celowa obraza i brak tolerancji,
          antysemityzm.

          Jednakze, gdy zobaczymy cos takiego w galerii to masze mysli skierujemy w
          przeciwna strone, kazaca nam sie zastanowic po co autor zamiescil to dzielo i
          co chcial nam przekazac przez to.
          m.in. mozemy dojsc do zupelnie przeciwnych wnioskow odnosnie intencji autora
          (zaleznie od wlasnych mozliwosci interpretacyjnych mozna nasza wizje ubogacac).

          Czyz nie tak bylo z Marcel'em Duchamp'emwink

          pozdrowienia
          J.K.






          Gość portalu: arta napisał(a):

          > ks. Krzysztof Niedałtowski
          > gdański duszpasterz środowisk twórczych
          > Dla mnie rozstrzygające w pytaniu o granice sztuki są intencje
          > autora. Jeżeli Dorota Nieznalska publicznie oświadcza, że nie
          > miała intencji obrazoburczych, to nie widzę powodu, żeby urządzać
          > proces i wymierzać jej wyrok.
      • Gość: Krzys52 No to sobie poszczekales, piesku IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 05:07
        a tak dlugo jak ten czy inny krzyz jest swietoscia takich swin, mend, glizd,
        padalcow... jak ty czy Nuren tak dlugo plul bede na te "swietosc" - bo to
        twoja "swietosc".
        .
        A teraz udaj sie do celi zrob labedzia i pomedytuj sobie.
        .
        K.P.
        .
        PS...Czy przypadkiem nie ty pozowales Nieznalskiej do tego ujecia w krzyzu?
      • jenisiej Witaj, Sceptyku 24.07.03, 17:42
        Odpowiem później - innym też. Teraz nie mam czasu.

        Pozdrawiam Cię -
        jeni
      • Gość: doku I Ty zgłupiałeś z tego wszystkiego? IP: *.chello.pl 24.07.03, 19:14
        sceptyk napisał:

        > Przezylismy sobie 1000 lat z krzyzem jako symbolem pewnych wartosci

        To nie ten krzyż.

        Czy grając w kółko i krzyżyk modlisz się za zwycięstwo kryża?

        Czy sfastyka to też dla Ciebie krzyż święty?
        • sceptyk Doku, nie rznij glupa, please 24.07.03, 22:12
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > To nie ten krzyż.
          >
          > Czy grając w kółko i krzyżyk modlisz się za zwycięstwo kryża?
          >
          > Czy sfastyka to też dla Ciebie krzyż święty?
          -------------------------

          Krzyz jaki jest kazdy wie.
          • Gość: doku Nasz krzyż ma nogę długą, a ramiona krótkie IP: *.chello.pl 24.07.03, 23:13
            jest zupełnie niepodobny do tego tej grafomanki, dzisiaj znów pokazali go w
            telewizji, przyjrzałem się dobrze, nic podobnego w żadnym kościele nie widziałem
            • kkkaczory_piss_brothers i znowu przyznam racje dokowi, jej krzyz to nie KK 24.07.03, 23:21
              Poza tym to nie jest katoHOlicki krzyz!!! Poniewaz jest rownoramienny.
              W sklepie mozna nawet kupic taki rownoramienny krzyzak jako wieszak, a jak
              ktos chce to moze sobie tam powiesic....co tez zyw mu sie nie podoba, przeciez
              nikt nie musi wchodzic do jego domu, do galerii tez nie musi przychodzic -
              zreszta oni(LPR-aki) nawet tam nie weszli!!!



              Gość portalu: doku napisał(a):

              > jest zupełnie niepodobny do tego tej grafomanki, dzisiaj znów pokazali go w
              > telewizji, przyjrzałem się dobrze, nic podobnego w żadnym kościele nie
              widziałe
              > m
            • sceptyk Re: Nasz krzyż ma nogę długą, a ramiona krótkie 24.07.03, 23:50
              Masz nade mna o tyle przewage, ze chodzisz po Warszawie z miarka. Ja natomiast
              w tej chwili, gdy pisze te slowa, spojrzalem sie na sciane, na ktorej mam
              zawieszona wyrzezbiona przez ludowego artyste niewielka glowe Chrystusa, w
              koronie cierniowej, wpisana we fragment krzyza (15 x 25 cm). Co wiecej, to jest
              jedynie fragment jednego ramiona, oraz czesci (gornej i dolnej) podstawy. Nie
              jestem zatem w stanie powiedziec jakie sa proporcje miedzy poszczegolnymi, nie
              do konca ukazanymi elementami. Natomiast nie ulega dla mnie kwestii, ze to jest
              krzyz. A krzyz jaki jest, kazdy wie. Znaczy kazdy normalny Polak. Byc moze, ze
              Mongolowi musialbym szerzej te plaskorzezbe wytlumaczyc.
              • Gość: doku Te geometryczne szczegóły na mnie nie działają IP: *.chello.pl 25.07.03, 19:52
                sceptyk napisał:

                > Masz nade mna o tyle przewage, ze chodzisz po Warszawie z miarka. Ja
                natomiast
                > w tej chwili, gdy pisze te slowa, spojrzalem sie na sciane, na ktorej mam
                > zawieszona wyrzezbiona przez ludowego artyste niewielka glowe Chrystusa, w
                > koronie cierniowej, wpisana we fragment krzyza (15 x 25 cm).

                Ja kieruje się ogólnym wrażeniem. Nasz krzyż (wstyd się przyznać, ale od
                urodzenia jestem katolikiem) ma łatwo identyfikowalny na oko i na wyczucie
                kształt – ma długa nogę i krótkie ramiona. Dzieło tej grafomanki w żaden sposób
                nie sugeruje, że jest to krzyż z odłamaną nogą. Warto abyś zobaczył ten jej
                krzyż, wtedy zrozumiesz absurdalność zarzutów tej czarnej mafii z LPR
              • oszolom.z.rr.m za twoj umysl przeslania tobie twoj osobisty aniol 27.07.03, 07:30
                stroz, ktory pilnije aby rzadna mysl nie zmarszczyla twojego plasciutkiego
                czolka
      • jenisiej ____________________________________Do Sceptyka 25.07.03, 22:52
        Sceptyk napisał m.in.:

        postempactwo
        quasi filozoficzna oportunistyczna moda
        psychiczne schorzenie
        brak kręgosłupa moralnego i trwałych zasad
        górnolotne pustosłowie i frazesy
        system presji moralnej
        tzw. światowcy
        argumenty naukawe
        nienawistnicy wartości duchowych
        zasada "róbta, co chceta"
        egoizm
        śmieszność
        absurdalne porównania
        przywoływanie inkwizycji i stalinizmu
        prowokacyjny bzdet
        publiczne robienie kupy
        burzenie podstaw cywilizacji
        budowa "nowego wspaniałego świata"
        małość
        bezduszność
        zabieranie ludziom religii
        zarozumialstwo
        bezideowość

        Uff, sporo. Ile pasji! wink
        Pominąłem kilka epitetów ad personam.
        Mam wrażenie, że kilka z tych wartościujących określeń pasuje
        do Twego namiętnego postu (nie, nie będę wskazywał).

        Ale ja nie o tym. Nie mam czasu ani ochoty wdawać się w ideologiczne
        spory - to mnie nudzi, z góry wiadomo, co kto napisze, i zawsze
        kończy się na obrzucaniu się wyzwiskami. To nie jest moja ulubiona
        zabawa - dlatego staram się nie przedstawiać własnych ideologicznych
        manifestów, choć mam swoje zdecydowane zdanie na temat każdego
        z głównych dyskursów tego forum. Ktoś, kto mnie czyta uważnie
        wie, że na - powiedzmy - politycznym spektrum sytuuję się raczej
        w centrum, i niech tyle wystarczy. Znasz nieźle moje tu pisanie,
        Sceptyku, i wiesz, że najbardziej lubię figlewink Ty też je lubisz
        przecież. No, ale nawet ja czasem chcę coś serio bąknąć.

        Rozumiem, że "sprawa Nieznalskiej" rozpala emocje i pobudza wszystkich
        forumowych harcowników do podejmowania po raz tysięczny fundamentalnych
        sporów. Dlatego założyłem własny skromny wąteczek, gdzie staram się
        zadać w gruncie rzeczy jedno pytanie: na jakiej podstawie można uznać,
        że sąd słusznie wydał wyrok skazujący? Nie wdaję się nawet w spór
        o granice wolności twórczej, choć oczywiście swoje zdanie mam.
        Nie próbuję oceniać wartości artystycznej tej, ani innych prac
        Nieznalskiej. Z pewnością nie identyfikuję się z jej ideologicznymi
        motywacjami - dla mnie, po uważnej lekturze omówień jej prac oraz
        wypowiedzi jej i krytyków dość czytelnymi. Jedno jest dla mnie jasne:
        nie stawiała sobie celu dokopania katolikom.

        Dwa razy chyba (do tej pory) wyszedłem poza skromne ramy tego mojego
        pytania. Wyraziłem pogląd, że ta i inne awantury źle służą życiu
        artystycznemu (ale to chyba niewiele osób tutaj interesuje, choć dla
        mnie to jest chyba główny powód zabrania głosu - no, ja, psiakrew,
        lubię tych porąbanych artystów, a zwłaszcza artystkiwink. Stwierdziłem
        też, że ten konkretny paragraf kk budzi moje wątpliwości co do swej
        precyzji i respektowania zasady równości obywateli wobec prawa. Ale to
        takie intuicje raczej - nie jestem ekspertem i nie będę polemiki podejmował.
        Wolę się skupić na pytaniu, czy tu zasadnie to prawo zastosowano.
        Dura lex, sed lex.

        Gdybyś zechciał, Sceptyku, wymienić ze mną kilka zdań na tak wąsko
        zakreślonym polu, musiałbym Ci wpierw zadać pytanie, czy odrobiłeś
        pracę domową? Z Twego postu wnoszę, że chyba nie. Wobec tego pozwalam
        sobie wrzucić kilka linków:

        www.spam.art.pl/nieznalska/
        www.raster.art.pl/
        www2.gazeta.pl/obcasy/1,25368,1115711.html
        www.autograf.ant.pl/progr10.html
        www2.gazeta.pl/kobieta/1,24540,1411711.html
        www1.gazeta.pl/kultura/1,34791,1183618.html

        Chcesz więcej? wink
        Przejrzyj chociaż, potem jeszcze raz przeczytaj wątek (wiesz,
        co można opuszczaćwink i napisz: chciała dop..lić katolikom?
        O to chodzi w tej pracy?

        Pozdrawiam serdecznie
        jeni

        P.S. Czy te epitety to wobec Dziadka Kopalińskiego, który
        niechcący wywołał tę (w tym wątku) drakę? O Niego będę walczył
        jak lew!

        wink
        • sceptyk Do Jeni 25.07.03, 23:17
          Przyznaje sie, ze pracy domowej do konca nie odrobilem. Miedzy innymi dlatego,
          ze nie bardzo wiem na czym mialalby polegac, choc w zasadzie jestem w miare
          pracowity. Rozumiem, ze powinien zapoznac sie z tekstami/zdjeciami kryjacymi
          sie za linkami. Uczynie to. Nadmieniam jednak, ze przedmiot sporu widzialem juz
          dawniej, znacznie dawniej, w Internecie. I mam nadzieje, ze zapoznanie sie z
          tresciami linkowanymi przyniesie mi wymierne korzysci duchowo-intelektualne.
          Bylbym niepocieszony, gdybym poswiecil swoj czas na czytanie opinii krytyka,
          powiedzmy, Brzdeka, badz kolezanki artystki, pani, powiedzmy, Milusinskiej. Tez
          artystki, zreszta.

          Natomiast z radoscia moge stwierdzic, ze nawet bez ekstra wysilkow, jakich ode
          mnie wymagasz, jestem juz gotow zgodzic sie z Toba w jednym, bodajze czy nie
          najwazniejszym punkcie. Mianowicie tez lubie artystki.

          A teraz przystapie do przyrzadzania i spozywania kolacji.

          pzdr
          sc-k
          • jenisiej Re: Do Jeni 25.07.03, 23:31
            sceptyk napisał:

            > Przyznaje sie, ze pracy domowej do konca nie odrobilem. Miedzy innymi
            > dlatego, ze nie bardzo wiem na czym mialalby polegac, choc w zasadzie
            > jestem w miare pracowity. Rozumiem, ze powinien zapoznac sie z
            > tekstami/zdjeciami kryjacymi sie za linkami. Uczynie to. Nadmieniam jednak,
            > ze przedmiot sporu widzialem juz dawniej, znacznie dawniej, w Internecie.
            > I mam nadzieje, ze zapoznanie sie z tresciami linkowanymi przyniesie mi
            > wymierne korzysci duchowo-intelektualne. Bylbym niepocieszony, gdybym
            > poswiecil swoj czas na czytanie opinii krytyka, powiedzmy, Brzdeka, badz
            > kolezanki artystki, pani, powiedzmy, Milusinskiej. Tez artystki, zreszta.

            Ja Cię nie chcę zmuszać, ale skoro tu wpadłeś. Zrozumiałem, że popierasz
            wyrok?

            > Natomiast z radoscia moge stwierdzic, ze nawet bez ekstra wysilkow, jakich
            > ode mnie wymagasz, jestem juz gotow zgodzic sie z Toba w jednym, bodajze
            > czy nie najwazniejszym punkcie. Mianowicie tez lubie artystki.

            I tak trzymać! smile))

            > A teraz przystapie do przyrzadzania i spozywania kolacji.

            Ja też. Smacznego!

            > pzdr
            > sc-k

            pozdro
            jeni
    • jenisiej Do (abstrakcyjnego) forumowego głupka 24.07.03, 17:40
      Wiadomo, że każdy zna się na polityce, choć nie widać,
      by jej jakość na tym zyskiwała. Teraz widać dobitnie
      to, co ja wiem od dawna: każdy zna się na sztuce
      współczesnej. Typowy post:

      > To jest sztuka? Ja nasram na środku galerii i też
      > powiem, że to dzieło sztuki!

      Uważasz, że to aż takie proste?

      ZRÓB TO!

      Przekonaj znaną galerię, albo wynajmij salę,
      w ostateczności możesz to zrobić u siebie
      w domu. Kup parę flaszek wina, roześlij
      zaproszenia, wydrukuj jakiś folderek ze swoim
      manifestem, zawiadom media, udokumentuj sam
      podniosły akt defekacji, a po wernisażu usiądź
      nad swoim gównem i czekaj na międzynarodową sławę.

      ALBO ZAMKNIJ DZIÓB!

      I przyjmij do wiadomości, że rozumienie sztuki -
      nie tylko współczesnej - wymaga głębokiej wiedzy
      i stałego z nią kontaktu. Ludzie 5 lat studiują
      po różnych akademiach i uniwersytetach - tak, jak
      np. wyższą matematykę. Kiedy otwierasz książkę
      matematyczną i widzisz nagromadzenie dziwnych
      znaczków (zakładając, że nie znasz matematyki),
      też mówisz: to bzdury, ja także potrafię tak
      nabazgrać?

      Kategoryczne wypowiedzi na tematy, o których
      nie ma się zielonego pojęcia są oznaką jedynie

      GŁUPOTY!

      To co, kiedy wernisaż?


      P.S. Uprasza się osoby, które rozpoznają swoje rysy
      w tym portrecie o niezgłaszanie tego faktu na forum.
      Po pierwsze chyba trochę wstyd, a po drugie moglibyście
      zatkać serwer.

      wink
      • gini Re: Do (abstrakcyjnego) forumowego głupka 24.07.03, 19:07
        Drogi Jeni!!
        Przyznam sie od razu, ze do mnie sztuka nowoczesna nie przemawia.Sztuka kojarzy
        mi sie przede wszystkim z pieknem .Wytlumacze to moze na przykladzie chocby
        Nieznalskiej i Rubensa.Dziel Rubensa nikt nie musi mi tlumaczyc, ogladam i
        ciezko jest oczy oderwac, natomiast po zobaczeniu dziela Dorotki najpierw
        zbiera mi sie na mdlosci a potem zastanawiam sie co to ma byc?I oczywiscie
        potrzebny jest komentarz "co autorka chciala powiedziec bo bez tego ani rusz"
        To samo jest z architektura sa w Brukseli kamieniczki, koscioly, na ktore
        patrze z zachwytem ile razy je widze.Natomiast kolo wielkich wiezowcow,
        przechodzisz i nie widzisz nic procz olbrzymiej ilosci zelastwa i szkla.Nie
        myslisz sobie "jakie to piekne"
        Mysle, ze to co najpiekniejsze ludzie juz wymyslili, wiec teraz cos tam
        tworza , a tworza przewadnie rzeczy brzydkie, przy tym nazywaja to sztuka choc
        moze to i sztuka ale z pieknem niewiele ma wspolnego.
        To by bylo na tyle na razie.

        Buzi od Zuzi
        PS Wieczorem postaram sie napisac cos jeszcze na temat dziela Nieznalskiej i
        pozostaje mi zywic nadzieje, ze nie wpadnie tu ten pan z klasa by mi nawrzucac
        tylko za to,ze mam inne zdanie niz on.
        • jenisiej ________________________________________Do Zuzki 25.07.03, 23:19
          gini napisała:

          > Drogi Jeni!!
          > Przyznam sie od razu, ze do mnie sztuka nowoczesna nie przemawia.Sztuka
          > kojarzy mi sie przede wszystkim z pieknem .

          No i klawo. Ale jesteś do tyłu jakieś mniej więcej 100 latcrying

          > Wytlumacze to moze na przykladzie chocby
          > Nieznalskiej i Rubensa.Dziel Rubensa nikt nie musi mi tlumaczyc, ogladam i
          > ciezko jest oczy oderwac, natomiast po zobaczeniu dziela Dorotki najpierw
          > zbiera mi sie na mdlosci a potem zastanawiam sie co to ma byc?I oczywiscie
          > potrzebny jest komentarz "co autorka chciala powiedziec bo bez tego ani rusz"

          To po co się katujesz? A bez komentarza nie da rady, jak się ma takie
          zaległościwink Zresztą o Rubensie też napisano tysiące stron. Czytałaś? wink

          > To samo jest z architektura sa w Brukseli kamieniczki, koscioly, na ktore
          > patrze z zachwytem ile razy je widze.Natomiast kolo wielkich wiezowcow,
          > przechodzisz i nie widzisz nic procz olbrzymiej ilosci zelastwa i szkla.Nie
          > myslisz sobie "jakie to piekne"

          Wiesz, te oceny ewoluują. Niektórzy Pałacem Kultury już się zachwycają
          i innymi socrealami.

          > Mysle, ze to co najpiekniejsze ludzie juz wymyslili, wiec teraz cos tam
          > tworza , a tworza przewadnie rzeczy brzydkie, przy tym nazywaja to sztuka
          > choc moze to i sztuka ale z pieknem niewiele ma wspolnego.

          No, czegoś się nowego dowiedziałaśwink

          > To by bylo na tyle na razie.
          >
          > Buzi od Zuzi

          Buzi dla Zuzi -
          jeni
          • gini Re: ________________________________________Do Zu 25.07.03, 23:29
            jenisiej napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > Drogi Jeni!!
            > > Przyznam sie od razu, ze do mnie sztuka nowoczesna nie przemawia.Sztuka
            > > kojarzy mi sie przede wszystkim z pieknem .
            >
            > No i klawo. Ale jesteś do tyłu jakieś mniej więcej 100 latcrying
            >

            *****Z tym, ze nie napewno.Nie przemawia do mnie tworzenie stolkow.
            > > Wytlumacze to moze na przykladzie chocby
            > > Nieznalskiej i Rubensa.Dziel Rubensa nikt nie musi mi tlumaczyc, ogladam i
            >
            > > ciezko jest oczy oderwac, natomiast po zobaczeniu dziela Dorotki najpierw
            > > zbiera mi sie na mdlosci a potem zastanawiam sie co to ma byc?I oczywiscie
            >
            > > potrzebny jest komentarz "co autorka chciala powiedziec bo bez tego ani ru
            > sz"
            >
            > To po co się katujesz? A bez komentarza nie da rady, jak się ma takie
            > zaległościwink Zresztą o Rubensie też napisano tysiące stron. Czytałaś? wink
            > ******Rubens mi wpadl do glowy ot tak tytulem porownania ale jak Ci nie
            pasuje to zmienie na anonimowego artyste z plemienia Inkow.

            > > To samo jest z architektura sa w Brukseli kamieniczki, koscioly, na ktore
            > > patrze z zachwytem ile razy je widze.Natomiast kolo wielkich wiezowcow,
            > > przechodzisz i nie widzisz nic procz olbrzymiej ilosci zelastwa i szkla.Ni
            > e
            > > myslisz sobie "jakie to piekne"
            >
            > Wiesz, te oceny ewoluują. Niektórzy Pałacem Kultury już się zachwycają
            > i innymi socrealami.
            > ******Niektorzey...dzieku i za to
            >
            > Mysle, ze to co najpiekniejsze ludzie juz wymyslili, wiec teraz cos tam
            > > tworza , a tworza przewadnie rzeczy brzydkie, przy tym nazywaja to sztuka
            > > choc moze to i sztuka ale z pieknem niewiele ma wspolnego.
            >
            > No, czegoś się nowego dowiedziałaśwink
            >
            To jest zawsze cosik.
            > > To by bylo na tyle na razie.
            > >
            > > Buzi od Zuzi
            >
            > Buzi dla Zuzi -
            > jeni
            • oszolom.z.rm piekno to pojecie wzgledne czyz nie? ARBITRALNA 27.07.03, 04:19
              piekno to pojecie wzgledne czyz nie? ARBITRALNA gini napisała:

              > > gini napisała:
              > >
              > > > Drogi Jeni!!
              > > > Przyznam sie od razu, ze do mnie sztuka nowoczesna nie przemawia.Sztu
              > ka
              > > > kojarzy mi sie przede wszystkim z pieknem .
      • ada08 Re: Do (abstrakcyjnego) forumowego głupka 25.07.03, 09:50
        Ciekawy pogląd przedstawiłeś, Jenisieju:
        artysta to ktoś , kto skończył studia artystyczne w wyższej uczelni (5 lat);
        artystę zatem czyni dyplom , a nie jego dzieła smile ;

        a ci , którzy sztuki nie studiowali, którzy na codzień z nią nie obcują,
        nie mają prawa do oceny dzieła; jeśli jednak oceniają, a ocena ich nie
        jest zgodna z Twoją - głupi są ! prymitywni są !

        Nawiązując do Twego przykładu z matematyką pragnę zauważyć, że :

        nie każdy absolwent studiów matematycznych jest matematykiem,

        nie każdy absolwent polonistyki składający wiersze jest poetą.... itd

        No i nie każdy absolwent studiów artystycznych jest artystą.
        Podobno byli nawet w historii tacy artyści, którzy na żadne uczelnie
        nie uczęszczali smile

        Niedawno , w innym wątku, cytowano marny wiersz niejakiego Czajkowskiego.
        Otóż dla mnie Nieznalska jest artystką w takim stopniu , w jakim
        Czajkowski jest poetą. Ten sam kaliber talentu i artystycznej wizji.
        On umie rymować. Ona umie posługiwać się technikami artystycznymi.

        Oczywiście nie powinno się ich karać więzieniem. Nie powinno się
        stawiać człowieka przed sądem i karać za brak talentu. Hucpę należy
        natomiast piętnować, ale nie przed sądem.
        Wystarczy ''... głuchy grzmiący śmiech pokoleń'', co jest najwłaściwszą
        reakcją na takie ''dzieła'.
        Pozdrawiam.
        a.
        • gini Re: Ada , Jeni 25.07.03, 10:21
          Wyobrazcie sobie, ze spotkalam w Brukseli mloda dziewczyne z Polski uczennice
          Liceum Plastycznego, ktora nie pofatygowala sie do muzeum bo , ba nie wiedziala
          kto to jest Boticelli, czy Michal Aniol!!!
          Autentyczne, gdy spytalam jak to mozliwe, czy was nie ucza tego w szkole,
          stwierdzila, ze ucza ich sztuki nowoczesnej i tyle.Ja bylam zszokowana.
          To jest autentyczny fakt.
          • gini Re: Jeni 25.07.03, 10:26
            Jeszcze o prowokacji.Nieznalska nie tylko uzyla krzyza, ona nazwala
            te "instalacje" "Pasja" pasja kojarzy sie ze smiercia, z cierpieniem
            Chrystusa , wiec tytul plus krzyz, to az nadto czytelne.
            Oczywiscie mozna twierdzic, ze krzyz jest grecki, a pasje uzyto w
            znaczeniu "zamilowanie do czegos " tam tyle, ze to zbyt naciagane.

            Musze konczyc i buzi od Zuzi

            Jak Ci sie podoba wyznanie typu:
            Stworzylam stolki?
            • jenisiej Stołki 26.07.03, 00:09
              gini napisała:

              > Jeszcze o prowokacji.Nieznalska nie tylko uzyla krzyza, ona nazwala
              > te "instalacje" "Pasja"

              Dlaczego piszesz "instalacja" (w cudzysłowie)? Chyba pierwszy raz
              spotykasz ten wyraz w tym kontekście? Wszystko się dzieje kiedyś
              po raz pierwszywink

              > pasja kojarzy sie ze smiercia, z cierpieniem
              > Chrystusa , wiec tytul plus krzyz, to az nadto czytelne.
              > Oczywiscie mozna twierdzic, ze krzyz jest grecki, a pasje uzyto w
              > znaczeniu "zamilowanie do czegos " tam tyle, ze to zbyt naciagane.

              Szanuję Twoje zdanie - możesz uszanować moje?

              > Musze konczyc i buzi od Zuzi
              >
              > Jak Ci sie podoba wyznanie typu:
              > Stworzylam stolki?

              Stołki też obrażają czyjeś uczucia? wink

              Buzi
              • gini Re: Stołki 26.07.03, 08:46
                jenisiej napisała:

                > gini napisała:
                >
                > > Jeszcze o prowokacji.Nieznalska nie tylko uzyla krzyza, ona nazwala
                > > te "instalacje" "Pasja"
                >
                > Dlaczego piszesz "instalacja" (w cudzysłowie)? Chyba pierwszy raz
                > spotykasz ten wyraz w tym kontekście? Wszystko się dzieje kiedyś
                > po raz pierwszywink
                > ******Nieladnie Jeni czepnales sie do cudzyslowia , i ominales gladko to o co
                glownie chodzilo, czyli o nazwanie instalacji "Pasja"

                > > pasja kojarzy sie ze smiercia, z cierpieniem
                > > Chrystusa , wiec tytul plus krzyz, to az nadto czytelne.
                > > Oczywiscie mozna twierdzic, ze krzyz jest grecki, a pasje uzyto w
                > > znaczeniu "zamilowanie do czegos " tam tyle, ze to zbyt naciagane.
                >
                > Szanuję Twoje zdanie - możesz uszanować moje?
                >

                *******Oczywiscie, ze szanuje Twoje zdanie z tym, ze znow nie odniosles sie do
                tego co pisalam.

                > > Musze konczyc i buzi od Zuzi
                > >
                > > Jak Ci sie podoba wyznanie typu:
                > > Stworzylam stolki?
                >
                > Stołki też obrażają czyjeś uczucia? wink
                >
                > Buzi

                ******Oczywisie, ze nie obrazaja , pytalam wyraznie o stolki w kontekscie tego
                co mowila Nieznalska-"Stworzylam stolki" jak Ci sie podoba tworzenie stolkow?
                Buzi
                • jenisiej __________________Zuzka, mam z Tobą krzyż pański! 26.07.03, 23:13
                  Nie obrażam przypadkiem Twoich uczuć? wink

                  Jasne, że tytuł, krzyż, fiut i video są dobrane i zestawione nieprzypadkowo.
                  Tak bywa, że artysta zestawia znaki z różnych - przepraszam - parafii,
                  po to, by z CAŁOŚCI wydobyć sens dość na ogół luźno związany z każdym
                  z elementów z osobna. Słowo "pasja" jest wieloznaczne. O krzyżu już się
                  tu dość rozpisałem, symbolizuje m.in. "narzędzie męki i strachu, cierpienie,
                  udrękę, karę, śmierć". Nie tylko mękę Chrystusa! Twierdzisz, że ten facet
                  w siłowni to Chrystus? Bzdura.

                  Z tymi stołkami - nie widzę tu nic dziwacznego. Nie mam czasu szukać
                  tekstu ani obrazków - odmawiam chwilowo dalszej polemiki na ten
                  marginalny temat.

                  Buzi
          • jenisiej Botticelli i pryszcze 25.07.03, 23:59
            gini napisała:

            > Wyobrazcie sobie, ze spotkalam w Brukseli mloda dziewczyne z Polski uczennice
            > Liceum Plastycznego, ktora nie pofatygowala sie do muzeum bo , ba nie
            > wiedziala kto to jest Boticelli, czy Michal Aniol!!!
            > Autentyczne, gdy spytalam jak to mozliwe, czy was nie ucza tego w szkole,
            > stwierdzila, ze ucza ich sztuki nowoczesnej i tyle.Ja bylam zszokowana.
            > To jest autentyczny fakt.

            No, ale co z tego wynika? Wynika, że tak powiedziała.
            Może była głupia, może chciała zażartować, może tak jest,
            może nie. Ja nie wiem. Kiedy to było? Są jeszcze licea plastyczne
            w Polsce? Nie wiedziałem. A nastolatki na ogół bardziej pryszcze
            obchodzą niż nauka. Z wyjątkami.

            pozdro
            jeni
        • jenisiej Droga Ado, nie ze mną te numery;) 26.07.03, 00:48
          ada08 napisała:

          > Ciekawy pogląd przedstawiłeś, Jenisieju:
          > artysta to ktoś , kto skończył studia artystyczne w wyższej uczelni (5 lat);
          > artystę zatem czyni dyplom , a nie jego dzieła smile ;

          Który to chwyt u Schopenhauera? Wciskasz mi w usta poglądy, których
          nie wypowiedziałem.

          > a ci , którzy sztuki nie studiowali, którzy na codzień z nią nie obcują,
          > nie mają prawa do oceny dzieła; jeśli jednak oceniają, a ocena ich nie
          > jest zgodna z Twoją - głupi są ! prymitywni są !

          Zawsze można powiedzieć: ja tego nie rozumiem, nie czuję, mnie to
          nie rusza, jeśli jednak ktoś kategorycznym tonem pokrzykuje: "to gówno,
          a nie sztuka!", mam prawo nieśmiało zapytać o uzasadnienie tego sądu -
          może się czegoś nauczęwink

          > Nawiązując do Twego przykładu z matematyką pragnę zauważyć, że :
          >
          > nie każdy absolwent studiów matematycznych jest matematykiem,
          >
          > nie każdy absolwent polonistyki składający wiersze jest poetą.... itd
          >
          > No i nie każdy absolwent studiów artystycznych jest artystą.
          > Podobno byli nawet w historii tacy artyści, którzy na żadne uczelnie
          > nie uczęszczali smile

          A czy ja napisałem, że to nieprawda?

          > Niedawno , w innym wątku, cytowano marny wiersz niejakiego Czajkowskiego.
          > Otóż dla mnie Nieznalska jest artystką w takim stopniu , w jakim
          > Czajkowski jest poetą. Ten sam kaliber talentu i artystycznej wizji.
          > On umie rymować. Ona umie posługiwać się technikami artystycznymi.

          No, i tu już mam prawo zapytać Cię, dlaczego tak uważasz? Rozumiem,
          że wg Ciebie żadna z jej prac nie jest godna uwagi? Czy mogłabyś
          to jakoś porównawczo ująć? Na tle innych artystów tego kierunku?
          Których szanujesz? Które prace? A może cały kierunek uważasz za humbug?
          Dlaczego? A jaki to kierunek? Jaki inny akceptujesz?

          > Oczywiście nie powinno się ich karać więzieniem. Nie powinno się
          > stawiać człowieka przed sądem i karać za brak talentu.

          Chyba nie tak brzmiała sentencjawink Ale cieszę się, że nie popierasz
          wyroku.

          > Hucpę należy
          > natomiast piętnować, ale nie przed sądem.
          > Wystarczy ''... głuchy grzmiący śmiech pokoleń'', co jest najwłaściwszą
          > reakcją na takie ''dzieła'.

          I dobrze. Czas pokaże. Poczekajmy.

          > Pozdrawiam.

          Pozdrawiam Cię serdecznie
          jeni

          • ada08 Re: Droga Ado, nie ze mną te numery;) 26.07.03, 11:18
            Ależ , Jenisieju, to przecież Ty napisałeś o artystach ''... ludzie 5 lat
            studiują po różnych akademiach i uniwersytetach...''. Czepiłam się tego
            sformułowania, bo mnie rozśmieszyło . To co, ze studiują ? Są artystami, bo
            mają na to papier ?

            W takich razach przypomina mi się słynny proces Josifa Brodskiego i pamiętny
            jego dialog z sędzią. Cytowałam to już nie jeden raz, ale nigdy za wiele smile

            S. - Jaki jest w ogóle wasz zawód ?
            B. - Poeta. Poeta-tłumacz.
            S. - Kto uznał was za poetę ? Kto zaliczył was do rzędu poetów ?
            B. - Nikt. A kto mnie zaliczył do rzędu ludzi ?
            S. - Czy uczyliście się tego ?
            B. - Czego ?
            S. - Żeby być poetą. Czy nie próbowaliście chodzić na uniwersytet, gdzie dają
            wykształcenie... Gdzie uczą ?
            B. - Nie myślałem ... Nie myślałem, ze można to zdobyć wykształceniem.
            S. - A czymże ?
            B. - Myślę, że to ... od Boga

            Ja nie jestem przeciwna studiowaniu na uniwersytecie , skądże smile I nawet
            jestem przekonana, że Nieznalska ma solidne wykształcenie. Tylko nie ma iskry
            bożej, dlatego kombinuje kobieta usilnie.

            Nawiasem mówiąc, Brodski został skazany na pięć lat robót przymusowych za
            ''pasożytnictwo''.
            Porównanie z wyrokiem , na jaki skazano Nieznalską byłoby tu niestosowne.
            A jednak i sędzia Brodskiego i sędzia Nieznalskiej wydali wyrok z pozycji
            ideolo , co w każdym przypadku zasługuje na potępienie i protest. Pisałam
            już o tym w innym wątku: ta sprawa w ogóle nie powinna była trafić do sądu.
            Osąd należało pozostawić publiczności. Osąd, a nie samosąd, broń Boże smile

            Wracając do dzieła Nieznalskiej: różnica pomiędzy , jak piszesz
            ''- Ja tego nie rozumiem, nie czuję '' , a pokrzykiwaniem ''- To gówno, nie
            sztuka !'' jest tylko w doborze słów, w rodzaju ekspresji, powiedzmy.
            Pierwsza reakcja jest grzeczna , druga niegrzeczna, ale ich treść jest w
            istocie ta sama.

            Chyba jednak żartujesz oczekując ode mnie , ze dam tu swoją wykładnię poglądów
            na polską sztukę współczesną. Nie dam, bo ich nie mam. Oceniam tylko
            poszczególne dzieła, mimo, ze nie odbyłam stosownych studiów smile
            Użyłeś słowa humbug. Bardzo poręczne słowo smile Wg ''Słownika wyrazów obcych
            i trudnych'' Markiewicza i Pawelca: ''Humbug - coś , co jest rozreklamowane,
            ale w gruncie rzeczy nic nie warte; także: jakieś działanie lub wypowiedź
            oceniana jako zwykłe oszukaństwo.''

            Zwracam tu uwagę na słowo ''oceniana''.
            Tak - oceniam 'Pasję' Nieznalskiej jako humbug, zwłaszcza w związku z tytułem
            jej dzieła.
            Jako humbug oceniam też dzieło innej artystki, nazwiska nie pomnę, która
            sfilmowała swój ''poród'' w efekcie którego z jej łona wyszła lalka. Barbie,
            bodajże.
            I inne tego typu przedsięwzięcia. Uważam, ze jest w nich tylko chęć epatowania.
            Treści emocjonalnej, myślowej ja w nich nie dostrzegam i nieposiadanie przeze
            mnie dyplomu z historii sztuki czy dziedzin pokrewnych nie ma tu nic do
            rzeczy.
            Ty zapewne masz w tej materii głęboko wiedzę i w dodatku ocierasz się ( mam
            nadzieję ,że z obopólną satysfakcją) o artyski smile Ja - nie. Ale to mnie
            przeciez nie pozbawia prawa do ocen, nawet ostrych.

            Zresztą , kończąc już ten okropnie długi post, przecież nie o sztukę w tej
            aferze idzie, bo jak sam zauważyłeś, sztuka mało kogo tutaj obchodzi.
            Tu chodzi o rewolucyjną czujność różnych strażników moralności, których uczucia
            obrażają nawet takie dzieła , o których istnieniu nie wiedzą smile I o sędziów,
            którzy mają mentalność politruków. I to jest dla mnie o wiele bardziej
            niepokojące niż twórczość Nieznalskiej , która mnie nie niepokoi w najmniejszym
            stopniu smile Bo w inkryminowanym dziele żadnego niepokoju nie ma.
            To humbug tylko smile
            Pozdrawiam.
            a.
            • Gość: Ania Re: Droga Ado, nie ze mną te numery;) IP: 213.46.162.* 26.07.03, 11:42
              Moge sie jedynie podpisac pod postem Ady.Od siebie w sprawie ocen moge dodac
              tyle, ze artysta nie tworzy dla siebie, wiec na oceny nawet te nieprzychylne,
              powinien byc przygotowany, i inni jego wielbiciele tez.
              Druga sprawa, ze pani Nieznalska traktuje swoja sztuke jako terapie dla siebie,
              wiec nie oznacza to, ze innym ten rodzaj terapii jest potrzebny, mnie akurat
              nie, mialam wspanialego ojca, mam wspanialych synow, na meza nie narzekam.

              Ty Jeni tez nie kojarzysz mi sie zle, wiec buzi od Zuzi
              • jenisiej Dla kogo tworzy artysta? 26.07.03, 23:38
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Moge sie jedynie podpisac pod postem Ady.Od siebie w sprawie ocen moge
                > dodac tyle, ze artysta nie tworzy dla siebie, wiec na oceny nawet te
                > nieprzychylne, powinien byc przygotowany, i inni jego wielbiciele tez.

                Tak Was wszystkich ta nowa sztuka obchodzi? To ciekawe, bo ja na
                wernisażach widuję stale te same twarze (na szczęście mnóstwo
                młodzieży przychodzi). A po wernisażu w galeriach raczej pustawo.
                Ta Młodzież Wszechpolska też wpadła zrobić zadymę dopiero po zamknięciu
                wystawy. Z mediów się dowiedzieli, od jednej pani, co konkurencyjną
                galerię chyba prowadzi, i chciała dokopać.

                > Ty Jeni tez nie kojarzysz mi sie zle, wiec buzi od Zuzi

                Ty pyskata jesteś, ale ja to mam przerobione, więc nie pękamwink

                Buzi
                • sceptyk Jeni, nie to, zebym sie przechwalal 27.07.03, 00:07
                  ale skromnie chcialbym wyjasnic, ze troche staram sie sledzic te rozne tryndy.
                  Miedzy innymi obejrzalem dokladnie MOMA w New York, dwa lata temu spedzilem
                  pare dni w Muzeum Guggenheima w Bilbao (gdzie specjalnie po to pojechalem),
                  pare razy bylem tez w genewskim muzeum sztuki nowoczesnej i wspolczesnej
                  (MAMCO, musee d'art moderne et contemporain, cos na kstalt MOMA, zrobione w
                  starej fabryce), a nawet ostatnio, podczas pobytu w W-wie, popoludnie spedzilem
                  w Centrum Sztuki Wspolczesnej, ogladajac wystawe Leona Tarasiewicza. Nie
                  wspominam to o takich banalnosciach jak Centrum Pompidou w Paryzu. Choc staram
                  sie nie epatowac. Prace typu 'Pasja' Nieznalskiej widzialem wylacznie w Muzeach
                  Pornografii czy tam seksu, np. w Kopenhadze.
            • sceptyk Ado, 26.07.03, 12:41
              Ada:
              A jednak sędzia Brodskiego i sędzia Nieznalskiej wydali wyrok z pozycji
              ideolo , co w każdym przypadku zasługuje na potępienie i protest.
              ------------------------------

              Nie zgodze sie z Twa opinia. Tzw. uczucia wyzsze, w tym religia, do ideologii
              nie naleza. Spoleczenstwo, czy jego obywatele/ki maja prawo by tych ich uczuc
              po chamsku nie atakowano. Mnie naprawde nie interesuje prowokacja Nieznalskiej
              z punktu widzenia artystycznej klasy tejze. Ja sie czuje
              urazony 'ikonograficzna' zawartoscia jej 'Pasji'. Podobnie jak i mnostwo innych
              ludzi. Przeciez to chyba nie jest az tak duzy wymog - nie opluwac komus
              wnetrza/duszy? A tych co to robia - skarcic.

              uklony
              sc-k
              • ada08 Re: Ado, 26.07.03, 17:01

                Sceptyku,

                a jednak sędzia Brodskiego i sędzia Nieznalskiej mają wiele wspólnego.
                Zdaniem pierwszego oskarżony obraził moralność komunistyczną, zdaniem
                drugiego - moralność katolicką (chrześcijańską).
                I oboje , bo w przypadku Brodskiego sędzia to (zła) kobieta była ,
                występowali ''z pozycji'' ideologicznych. W dodatku sędzia Nieznalskiej
                okazał się bardziej prokuratorski od prokuratora.

                A co się tyczy obrazy uczuć religijnych i ukarania za nią....
                Czy fakt, że Nieznalska będzie przez pół roku wykonywała prace społeczne,
                ukoi te urażone uczucia ? To tak łatwo zaleczyć rany ? Nieznalska wykona
                naznaczone jej za kare prace, ale przecież jej dzieło przez to nie zniknie.
                Ono jest i będzie, nawet gdyby zostało spalone na stosie, bo przecież
                ''... rękopisy nie płoną...'' (cytowałam niedawno te słowa w rozmowie z
                Borsukiem, to co mi zależy raz jeszcze smile)) Więc co tu zmieni ta kara ?

                Tym bardziej ,że ona Nieznalskiej bardziej pomoże niż zaszkodzi. Już
                widzę te gromadki reporterów relacjonujących, jak to Nieznalska odbywa
                karę. Ona na tej sprawie sądowej już zbiła kapitał, a zbije jeszcze
                wiekszy. O to szło ?

                W poście do Mag wypowiadasz się przeciwko pomysłowi nakładania na twórców
                wielkich kar finansowych za obrazę uczuć odbiorcy. Bo trudno jest
                ustalić w wymiarze finansowym doznaną w tym wypadku krzywdę. I ja się
                z tym zgadzam. Ale przecież prace wykonywane przez Nieznalska też będą
                miały konkretna wartość finansową. No to chyba jesteś niekonsekwentny,
                Sceptyku smile

                Kończąc już, moich uczuć religijnych Nieznalska nie obraziła. Podobnie
                jak nie obraził ich pijany biskup albo inni jego koledzy swoimi żałosnymi
                wybrykami. Bo moje uczucia religijne takie są, że nie daja się obrazić byle
                komu. Nie mówię, ze sa lepsze od Twoich, może są gorsze, ale takie są , a
                innych nie mam smile
                No i to tyle chyba.
                Pozdrawiam smile
                Ada
            • jenisiej _______________________Ado, poważnie rozmawiamy? 27.07.03, 01:01
              ada08 napisała:

              > Ależ , Jenisieju, to przecież Ty napisałeś o artystach ''... ludzie 5 lat
              > studiują po różnych akademiach i uniwersytetach...''. Czepiłam się tego
              > sformułowania, bo mnie rozśmieszyło . To co, ze studiują ? Są artystami, bo
              > mają na to papier ?

              Ado, jesteś wszak mądrą dziewczynką, dlaczego próbujesz tak ze mną grać? sad
              Napisałem:

              > I przyjmij do wiadomości, że ROZUMIENIE sztuki -
              > nie tylko współczesnej - wymaga głębokiej wiedzy
              > i stałego z nią kontaktu.
              ...
              ...

              Pisałem o komentatorach, nie twórcach. Oczywiście twórcom rozumienie sztuki
              też nie przeszkadzawink

              > W takich razach przypomina mi się słynny proces Josifa Brodskiego i pamiętny
              > jego dialog z sędzią.
              ...
              ...

              Znam, Ado.

              > A jednak i sędzia Brodskiego i sędzia Nieznalskiej wydali wyrok z pozycji
              > ideolo , co w każdym przypadku zasługuje na potępienie i protest. Pisałam
              > już o tym w innym wątku: ta sprawa w ogóle nie powinna była trafić do sądu.
              > Osąd należało pozostawić publiczności. Osąd, a nie samosąd, broń Boże smile

              Tak, Ado.

              > Wracając do dzieła Nieznalskiej: różnica pomiędzy , jak piszesz
              > ''- Ja tego nie rozumiem, nie czuję '' , a pokrzykiwaniem ''- To gówno, nie
              > sztuka !'' jest tylko w doborze słów, w rodzaju ekspresji, powiedzmy.
              > Pierwsza reakcja jest grzeczna , druga niegrzeczna, ale ich treść jest w
              > istocie ta sama.

              Nie, Ado. Daj spokój - wiesz, że to nie jest to samo. To drugie zdanie wyraża
              kategoryczną ocenę, i czasami poprzedza bardzo konkretne działaniasad

              > Chyba jednak żartujesz oczekując ode mnie , ze dam tu swoją wykładnię poglądów
              > na polską sztukę współczesną. Nie dam, bo ich nie mam.

              Tak myślałemwink

              > Oceniam tylko poszczególne dzieła, mimo, ze nie odbyłam stosownych studiów smile
              > Użyłeś słowa humbug. Bardzo poręczne słowo smile Wg ''Słownika wyrazów obcych
              > i trudnych'' Markiewicza i Pawelca: ''Humbug - coś , co jest rozreklamowane,
              > ale w gruncie rzeczy nic nie warte; także: jakieś działanie lub wypowiedź
              > oceniana jako zwykłe oszukaństwo.''

              To było pytanie, nie moja ocena. Nie wiem, czy zauważyłaś, że starannie unikam
              w tym wątku prezentowania własnych ocen tego i innych dzieł.

              > Zwracam tu uwagę na słowo ''oceniana''.
              > Tak - oceniam 'Pasję' Nieznalskiej jako humbug, zwłaszcza w związku z tytułem
              > jej dzieła.
              > Jako humbug oceniam też dzieło innej artystki, nazwiska nie pomnę, która
              > sfilmowała swój ''poród'' w efekcie którego z jej łona wyszła lalka. Barbie,
              > bodajże.

              Alicja Żebrowska

              > I inne tego typu przedsięwzięcia. Uważam, ze jest w nich tylko chęć
              epatowania.

              Ja tak nie uważam (mówię o tym kierunku, "sztuka krytyczna" się nazywa).
              Krytycy, rzecz jasna, kłócą się zawzięcie - i dobrze. Nie będę się wdawał
              w polemiki na temat konkretnych artystów czy prac (nie mam kompetencji),
              ale ten kierunek jest interesujący. Tym artystom nie jest wszystko jedno -
              lepiej czy gorzej, ale nawiązują dialog z rzeczywistością. Nie zamykają się
              w wieży z kości słoniowej, nie zajmują się tylko formą czy grepsem. To są
              ciekawi i wrażliwi - aż do bólu - ludzie.

              > Treści emocjonalnej, myślowej ja w nich nie dostrzegam i nieposiadanie przeze
              > mnie dyplomu z historii sztuki czy dziedzin pokrewnych nie ma tu nic do
              > rzeczy. Ty zapewne masz w tej materii głęboko wiedzę

              Nie. Zawodowo nie jestem ze sztuką związany, obcuję "od zawsze", czasem
              coś poczytam. Tyle.

              > i w dodatku ocierasz się ( mam nadzieję ,że z obopólną satysfakcją) o
              artyski smile

              Zdarza sięwink

              > Ja - nie. Ale to mnie
              > przeciez nie pozbawia prawa do ocen, nawet ostrych.

              No, nadal nie mogę się zgodzić. Może dla odmiany podyskutujemy o fizyce
              kwantowej? (To nie moja działka). Słuchaj, to przecież bzdura: jak cząstka
              może jednocześnie być gdzieś tam, i nie być? Nonsens! Za co tym fizykom płacą -
              za ten humbug? Ceesiak, do raportu!

              > Zresztą , kończąc już ten okropnie długi post, przecież nie o sztukę w tej
              > aferze idzie, bo jak sam zauważyłeś, sztuka mało kogo tutaj obchodzi.

              Jasnesad

              > Tu chodzi o rewolucyjną czujność różnych strażników moralności, których
              > uczucia obrażają nawet takie dzieła , o których istnieniu nie wiedzą smile
              > I o sędziów, którzy mają mentalność politruków. I to jest dla mnie o wiele
              > bardziej niepokojące

              Tak, Ado.

              > niż twórczość Nieznalskiej , która mnie nie niepokoi w najmniejszym
              > stopniu smile
              > Bo w inkryminowanym dziele żadnego niepokoju nie ma.
              > To humbug tylko smile

              Nie, Ado. Może to jest zła praca, może Nieznalska jest niedojrzałą artystką -
              ja się nie wypowiadam. Ale niepokój w jej pracach jest. I szczerość chyba
              też.

              > Pozdrawiam.
              > a.

              Pozdrawiam Cię serdecznie
              jeni
              • sceptyk Mhm.... 27.07.03, 01:09
                jenisiej napisała:

                (...)
                > Ale niepokój w jej pracach jest. I szczerość chyba też.
                --------------------------

                Szczery fiut. Na szczerym krzyzu. Szczerze greckim.
                • jenisiej Re: Mhm.... 27.07.03, 01:18
                  sceptyk napisał:

                  > jenisiej napisała:
                  >
                  > (...)
                  > > Ale niepokój w jej pracach jest. I szczerość chyba też.
                  > --------------------------
                  >
                  > Szczery fiut. Na szczerym krzyzu. Szczerze greckim.

                  I szczery Chrystus w siłowni.

                  Odpuście deczko, bo mam jeszcze zaległości z wczorajszej nocy.

                  pozdro
                  jeni
              • Gość: diagnoza POWAŻNE WYZNANIE FROTTEURYZM JENISIEJA IP: *.dobrodzien.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 18:03
                jenisiej napisała:

                > ada08 napisała:

                > > i w dodatku ocierasz się ( mam nadzieję ,że z obopólną satysfakcją) o
                > artyski smile


                > Zdarza sięwink


                cierpisz Jenisieju na FROTTEURYZM

                Ocieractwo, frotteuryzm, typ parafilii, w której źródłem satysfakcji seksualnej
                jest ocieranie się mężczyzn o pośladki, piersi, rzadziej inne części ciała
                kobiet. Wiele kobiet doświadczyło takiej formy przemocy seksualnej, zwłaszcza w
                środkach masowej komunikacji.


                www.unimil.net/con-public-pl/09mg_frotteurismus_1-PO.html
                zejdż z krzyża, czas bys powycierał się o wiadomą gwiazdę

        • Gość: cs137 Re: Do (abstrakcyjnego) forumowego głupka IP: *.client.attbi.com 26.07.03, 05:43
          ada08 napisała:

          > Oczywiście nie powinno się ich karać więzieniem. Nie powinno się
          > stawiać człowieka przed sądem i karać za brak talentu. Hucpę należy
          > natomiast piętnować, ale nie przed sądem.
          > Wystarczy ''... głuchy grzmiący śmiech pokoleń'', co jest najwłaściwszą
          > reakcją na takie ''dzieła'.
          > Pozdrawiam.
          > a.

          Po raz kolejny mówię: "Święte słowa, Ado!". Żeby wszyscy ludzie mieli tyle
          mkądrości, co Ty, dziewczyno, to ten świat byłby o wiele, o wiele lepszy!

          Ale - a propos - czy tam nie było "głuchy DRWIĄCY śmiech..."? Głuchy grzmiacy
          to troche oxymoronowato brzmi (czy oxymoron to jest utleniony głupek?)

          Pozdrowienia, Cees
          • ada08 Re: Do (abstrakcyjnego) forumowego głupka 26.07.03, 11:23
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            >
            > Ale - a propos - czy tam nie było "głuchy DRWIĄCY śmiech..."? Głuchy
            grzmiacy
            > to troche oxymoronowato brzmi (czy oxymoron to jest utleniony głupek?)
            >

            smile)))))

            No oczywiście, ze drwiący , a nie grzmiący smile)))
            Niedouczona, a popisuje się cytatami smile))
            Pozdr.
            a.
    • miss_mag Re: Symbolika krzyża 26.07.03, 00:42
      Ogladnelam dziela p. Nieznalskiej i przyznam, ze mi sie to nie podoba i
      niepodobanie nie ma nic wspolnego, z tym, czy tam jest krzyz grecki czy inny.
      Dla mnie to po prostu jest zla sztuka. Dlaczego? Bo Nieznalska musi
      wytlumaczyc i skomentowac, aby zrozumiec, o co jej chodzi. Dobra sztuka tego
      nie potrzebuje. Gdyby nie to video z gymu, to w zyciu bym nie zgadla, ze
      chodzi o narcystycznych mezczyzn podnoszacych swoje cialo do roli ofiary.
      Nota bene, ja chodze do gymu w calkiem prozaicznym celu - aby utrzymac sie w
      jako takiej formie i nie placic horrendalnych sum na lekarzy. No, ale ja
      jestem kobieta. Mam wrazenie, po przeczytaniu jej wywiadu w "wysokich
      Obcasach", ze ma ona mnostwo klopotow ze soba, z poczuciem autorytetu (ojciec-
      tyran), z mezczyznami (takoz), z nakazami, itp... Jest to sposob jej terapii
      i wyzwolenia sie, ale rowniez proba pokazania jakiegos wg niej problemu
      spolecznego. Powstaje pytanie, czy jej wolno wyzwalac sie kosztem obrazania
      innych. Czy np. psychopata, nienawidzacy ludzi, moze do nich strzelac jak
      kaczki, aby sie lepiej poczuc? Nie. Czy wolno Nieznalskiej tworzyc i
      pokazywac jej dziela publicznie? Tu, w USA tak. Ma prawo wg "First
      Amendment". A w Polsce? No wlasnie ta dyskusja jest o tym. Ja bym chciala,
      aby tak bylo, aby miala prawo to wypowiedziec. Aby fakt uznania jej jako
      tworcy byl na poziomie, czy to co zrobila, jest dobre, czy zle, a nie czy
      kogos obraza. W koncu Monet za swoje "Sniadanie na trawie" tez mial klopoty z
      cenzura. Nie dlatego, ze gole baby pokazal, ale ze je pokazal obok
      wspolczesnie ubranych mezczyzn. Sprawa Nieznalskiej nie powinna byc wogole
      sadzona z kk, ale z powodztwa cywilnego, no bo dlaczego kk ma decydowac, kto i
      jak ma byc obrazony. Podsumowanie: jej dzielo mi sie nie podoba, uwazam, ze
      ona probowala potrzasnac ludzmi (obrazic?) poprzez zestawienie krzyza, nawet
      jesli greckiego, z genitaliami i uwazam rowniez, ze nie powinna byc za to
      sadzona. Osadem powinna byc dochodowosc czy tez bojkot jej wystawy. Acha, i
      wystawy sztuki nie powinny byc w zadnym wypadku finansowane przez podatnikow.
      Ilosc i jakosc prywatnych sponsorow jest dobrym wskaznikiem czy to, co artysta
      tworzy ma sens, czy tez nie.
    • pit_b Gwoli scislosci: 26.07.03, 00:42
      Musze przyznac, ze cala sprawa jest dosyc niesmaczna
      z obydwu stron. Wedlug mojego uznania, Nieznalska
      posluguje sie bardzo prymitywna prowokacja.
      Glebi w tym ani du-du, a ranic uczucia moze,
      ludzi prostych i zwyczajnych, ktorzy do krzyza
      sie modla. Czy za to karac, ze sie czerpie korzysci
      z deptania uczuc innych ludzi? Trudne pytanie.


      Jenisiej nie ma racji, w kwestii interpretacji krzyza
      w dziele Nieznalskiej. Wszedlem na

      www.spam.art.pl/nieznalska/foto.html#foto
      i co czytam?

      Tytul: Pasja.
      Skojarzenie?

      Czytam:

      "Pasja" jest instalacją, w której zestawione zostały
      obdarzony
      atrybutami płci, symbol męki oraz zapisany na taśmie
      video
      graniczący z cierpieniem trening ciała. "

      >>SYMBOL MEKI.<<

      Patrze tez na pierwsze i ostatnie zdjecie.
      Nikt mi nie powie, ze nawiazanie do krzyzyka
      sie nie nasuwa.


      Kwestia odpowiedzialnosci prawnej za wypowiedz, to w
      istocie kwestia umowy, wyboru tabu.
      W USA, jak sadze, panstwo nie wazy sie ingerowac
      w to co wystawia sie w galeriach. Z drugiej strony
      jednak,
      oplucie policjanta jest slono karalne.
      Za wejscie na teren prywatny mozna (pod pewnymi
      warunkami) zabic. Nie wiem jak jest z flaga
      amerykanska i jej profanowaniem.
      Wiem natomiast, ze za publiczne zle mowienie
      o jakiejs firmie mozna slono zaplacic. Nie wiem
      np. czy Rywin w klozecie by w USA przeszedl, czy
      za te wypowiedz trzeba by slono zaplacic.

      Rozne sa wiec tabu... bo ze wszedzie sa jakies tabu,
      to chyba jasne?

      Pozdrawiam
      pit

      • sceptyk Re: Gwoli scislosci: 26.07.03, 00:55
        pit_b napisała:
        (...)
        > Musze przyznac, ze cala sprawa jest dosyc niesmaczna
        > z obydwu stron. Wedlug mojego uznania, Nieznalska
        > posluguje sie bardzo prymitywna prowokacja.
        > Glebi w tym ani du-du, a ranic uczucia moze,
        > ludzi prostych i zwyczajnych, ktorzy do krzyza
        > sie modla. Czy za to karac, ze sie czerpie korzysci
        > z deptania uczuc innych ludzi? Trudne pytanie. (...)
        ----------------------

        Witam kolejny, jak ja to uwazam, glos rozsadku. Niemniej jednak, na nucie
        pokrewienstwa w patrzeniu na swiat, chcialbym zglosic swoj sprzeciw. Dlaczego
        to tylko ludziom 'prostym i zwyczajnym' Nieznalska ma ranic uczucia?

        Natomiast nalezy zniechecac do czerpania korzysci z deptania uczuc innych
        ludzi. Mysle, ze wyrok sadu w stosunkowo lagodny sposob spelnia ten postulat.

        pzdr
        sc-k
        • miss_mag Re: Gwoli scislosci: 26.07.03, 01:01
          sceptyk napisał:

          > Natomiast nalezy zniechecac do czerpania korzysci z deptania uczuc innych
          > ludzi. Mysle, ze wyrok sadu w stosunkowo lagodny sposob spelnia ten postulat.
          >
          Sceptyku, zniechecenie pownno nastapic przy pomocy narzedzi ekonomicznych.
          Jej wyrok tylko jej cene podbija.
          • sceptyk Mag, jestem za, a nawet przeciw 26.07.03, 01:13
            miss_mag napisała:

            > Sceptyku, zniechecenie pownno nastapic przy pomocy narzedzi ekonomicznych.
            > Jej wyrok tylko jej cene podbija.
            -----------------------------------

            Mag, no i tak i nie. W zasadzie jestem za rola rynku jako ostatecznego
            weryfikatora poczynan ludzkich. Ale nie we wszystkich kwestiach i dziedzinach
            zycia. Zreszta sedzia ferujac wyrok powiedzial, ze grzywna nie bylaby tu
            odpowiednia kara, poniewaz rozglos wywolany skandalem juz i tak duzo pieniedzy
            Nieznalskiej przyniesie. No to jak nie grzywna, to niech troche popracuje dla
            innych. Czyli dal jej lekkiego klapsa. Nie widze w tym nic specjalnie zlego.
            Moze jakis nastepny, slawy laknacy amoralny lekkoduch, zastanowi sie chwile
            zanim wezmie do reki pedzel/dluto/komputer.
            • miss_mag Re: To wspaniale 26.07.03, 03:15
              sceptyk napisał:

              > Moze jakis nastepny, slawy laknacy amoralny lekkoduch, zastanowi sie chwile
              > zanim wezmie do reki pedzel/dluto/komputer.
              No tak, wierzysz w to, ze taka kara ja i innych odstarszy. Zludzenie. W
              dzisiejszych czasach (a nawet nie w dzisiejszych, bo mozna znalezc w historii
              wielu artystow, ktorych kary nie odstraszyly od zachowan dalece odbiegajacych
              od przyjetej normy spolecznej) taka kara, nawet wiezienia, to reklama za
              darmo. Poza tym ja mam problem z karaniem jej z kk, bo w sprawie kk sad
              reprezentuje CALE spoleczenstwo: "Rzeczpospolita versus artystka Nieznalska".
              Otoz wielu ludzi nie zgadza sie nie tylko z wyrokiem, a nawet faktem
              postawienia sprawy na wokande, czyli sad NIE reprezentuje calego
              spoleczenstwa. To jak: 75% Rzeczypospolitej verus Nieznalska. Wiec tylko 75%
              kary. To jest absurd. Sedzia powinien wyrzucic sprawe i jesli ktos (osoba,
              grupa, organizacja) czuje sie dotknieta, to powinni wnosic sprawe cywilna i
              zazadac poteznego odszkodowania. To jest dopiero kara.
              • cs137 ==> Miss Mag 26.07.03, 05:54
                No tak, po tobie też widac myślenie zboczone przez literę i ducha "First
                Amendment", zupełnie jak i u mnie! Ja napisałem coś dosyć podobnego, jak Ty
                tutaj, w dwóch innych wątkach. Sprawe Nieznalskiej dyskutuje się na FA w tej
                chwili aż w czterech równoległych dużych wątkach!

                Tak, że obojgu nam się dostanie, zobaczysz!

                Cheers, Cees
              • sceptyk Nie jestem do konca przekonany 26.07.03, 13:30
                Mag, Ty sobie smacznie spisz, a ja sie musze pisaniem meczyc.

                Po pierwsze, nie zgadzam sie z Toba, ze brak powszechnej zgody na wyrok/proces
                jest argumentem. W olbrzymiej wiekszosci przypadkow wyroki sadowe sa
                krytykowane. A to, ze za wysoki, a to ze za niski. Podobnie jestem pewien, ze
                duza czesc elektoratu Samoobrony jest przeciwna pociaganiu ich poslow do
                odpowiedziualnosci karnej za oszustwa, jakich dokonali.

                Natomiast jesli chodzi o kare finansowa czyli odszkodowanie, w slad za
                prywatnym oskarzeniem, to bylbym sklonny przyznac Ci racje, ze to moglby byc
                wlasciwszy sposob rozwiazania tej sprawy. Ale w Polsce nie do zrealizowania. Po
                prostu u nas nie ma takiej tradycji - krociowych sum z prywatnych oskarzen. Ale
                nie tylko u nas tak jest. W Szwajcarii, na przyklad, tez sie nie spotyka, o ile
                mi wiadomo, orzeczen zasadzajacych milionowe odszkodowania. Co kraj, to
                obyczaj. Zas USA sa pod tym wzgledem wyjatkiem. Jak na razie, zapewne. A juz
                tak calkiem prywatnie, to musze powiedziec, ze nie do konca jestem przekonany o
                moralnej wyzszosci systemu prawnego, w ktorym wszystko mozna przeliczyc na
                pieniadze. Choc zapewne jest skuteczniejszy. Ale wizja spoleczenstwa, w ktorym
                kazda krzywda ludzka ma swoj wymiar finansowy, wedlug cennika, jest troche
                odstraszajaca. Jest to zarazem przyznanie sie do slabosci natury ludzkiej i
                postrzeganie ludzi w wymiarze ekonomicznym glownie.

                I, jak juz napisalem wyzej w poscie do Ady, w zasadzie nie mam nic przeciwko
                temu, aby system prawny chronil moje tzw. uczucia wysze przed atakami
                zlosliwcow i roznych oszolomow oraz psychopatow. Z ta nieograniczona wolnoscia
                slowa, czyli Waszym First Amendment, to jest troche tak jak w tym powiedzeniu,
                ze gdzie konia kuja, tam zaba noge podstawia. Przeciez First Amendment nie byl
                tworzony z mysla o bluzgajacych rapperach, czy prowokacyjnie zlosliwych
                Nieznalskich. Czy innych K52, jakich niestety w swiecie nie brak.
                Prawdopodobnie zakladano, ze ludzie sa w zasadzie przyzwoici. A ich konstrukcja
                psychiczna zrownowazona.

                sc-k
                • miss_mag Re: Ja tez 26.07.03, 16:46
                  Wlasnie obudzilam sie ze smacznego snu, przegryzlam co nieco i wybieram sie do
                  horrendalnego gymu, ktorym tak boi sie p. Nieznalska, ze az z Pasja jej sie
                  kojarzy. Ale do rzeczy. Otoz ja nie chce, aby oficjalny system prawny
                  ochranial mnie starannie (zbyt starannie), bo ktoregos pieknego dnia Ty lub ja
                  mozemy zostac ich ofiarami. Na przyklad, dostajesz w prezencie od ukochanej
                  piekny krzyzyk, ktory nosisz dumnie na swojej meskiej, szerokiej piersi.
                  Ktoregos dnia jakas paniusia widzi ten krzyz, spoczywajacy na Twych
                  wypracowanych w gymie miesniach, i budzi w niej to uczucia tak niesmaczne, ze
                  raportuje to na policje, ktora Cie aresztuje i zaczynaja Cie ciagac po
                  sadach. Mozesz miec tylko nadzieje, ze jakis inteligentny sedzia sprawe
                  wyrzuci. Paragraf juz jest, brakuje tylko czlowieka.
                  • Gość: Krzys52 Wiina jestes mi przeprosiny, chamko Mag... IP: *.proxy.aol.com 26.07.03, 20:53
                    ...za chamskie wobec mnie a niczym nie sprowokowane przeze mnie zachowanie.
                    .
                    Twoj poglad na nie wtracanie sie do spraw polskich (zyjac w Stanach) i
                    pozostawienie ich Polakom w kraju, jest juz tu znany, zatem po coz zabierasz
                    glos w sprawie Nieznalskiej. Przeciez pod wzgledem jej umiejscowienia w Polsce
                    nie rozni sie ona niczym, od zwiazkow panstwa polskiego z religia katolicka
                    oraz jego katolickiej podbudowy ideologicznej. O kk w kieszeni i na garnuszku
                    podatnika nie wspomne oczywiscie.
                    .
                    K.P.
                    • sceptyk Przepraszam, Krzysztofie, ze sie 26.07.03, 21:05
                      wtracam. Ale nie moge powstrzymac ciekawosci. Masz juz te polewke w butach, czy
                      to dopiero przed Toba? Tylko, blagam, nie denerwuj sie.
                      • janus22 Re: Przepraszam, Sceptyku, ze sie 26.07.03, 21:16
                        sceptyk napisał:

                        > wtracam. Ale nie moge powstrzymac ciekawosci. Masz juz te polewke w butach,
                        czy
                        >
                        > to dopiero przed Toba? Tylko, blagam, nie denerwuj sie.

                        wtracam. Ale nie moge powstrzymac ciekawosci.
                        Dlaczego próbujesz rozmawiać z latryną?
                        • sceptyk Re: Przepraszam, Sceptyku, ze sie 26.07.03, 22:29
                          Uznaje bezsesns mego postepowania. Staram kontrolowac sie. Choc czasem jest to
                          silniejsze ode mnie. Ha, Forum...

                          pzdr
                          sc-k
                    • miss_mag Re: Wiina jestes mi przeprosiny, chamko Mag... 26.07.03, 21:15
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > ...za chamskie wobec mnie a niczym nie sprowokowane przeze mnie zachowanie.
                      Otoz Krzysiu, dopoki bedziesz zwracal sie do mnie uzywajac Twoich tytulow, to
                      nie mam zamiaru Cie przeprosic. Konsekwencji Ci brak - jak chamka moze
                      przeprosic za chamskie zachowanie.

                      > Twoj poglad na nie wtracanie sie do spraw polskich (zyjac w Stanach) i
                      > pozostawienie ich Polakom w kraju, jest juz tu znany, zatem po coz zabierasz
                      > glos w sprawie Nieznalskiej. Przeciez pod wzgledem jej umiejscowienia w
                      Polsce
                      > nie rozni sie ona niczym, od zwiazkow panstwa polskiego z religia katolicka
                      > oraz jego katolickiej podbudowy ideologicznej. O kk w kieszeni i na
                      garnuszku
                      > podatnika nie wspomne oczywiscie.
                      > .
                      Jest drobna roznica: ja wypowiadam swoje poglady, Ty namawiasz do akcji
                      politycznej ("Zdjac to g... ze sciany" - cytat Krzysia52). Poza tym place w
                      Polsce podatki, niewielkie, ale zawsze - mam kawalek ziemi smile))
                • miss_mag Re: Dopiero teraz do mnie to dotarlo 27.07.03, 02:54
                  sceptyk napisał:

                  > I, jak juz napisalem wyzej w poscie do Ady, w zasadzie nie mam nic przeciwko
                  > temu, aby system prawny chronil moje tzw. uczucia wysze przed atakami
                  > zlosliwcow i roznych oszolomow oraz psychopatow.
                  Mowisz system prawny, choc w wypadku Nieznalskiej to byl aparat panstwowy.
                  Oddajac w rece aparatu panstwowego obrone swoich uczuc, pozbawiasz sie
                  mozliwosci obrony przed krzywda, jesli zdazy Ci sie znalezc po innej stronie
                  niz aparat panstwowy.
                  P.S. Dla wyjasnienia: jest roznica pomiedzy ogolnym zapisem wolnosci slowa,
                  itepe, i proba interpretacji tego zapisu w dostosowaniu do danej sytuacji, a
                  konkretnym paragrafem o zniewazaniu symbolu. Jedno jestem duchem prawa, a
                  drugie jego, tepym czesto, narzedziem.
                  • Gość: Krzys52 Szkoda ze nie wszystko dotarlo, Magu IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 07:24
                    Bo widzisz, z Septykiem (podobnie jak z Bykkiem, Borsukiem oraz Nurniem) nie
                    rozmawia sie. A ja tepie brutalnie kazdego kto usiluje robic mi na zlosc, w tym
                    wzgledzie.
                    Wymienieni dosc dlugo kosili moich polemistow w celu wyizolowania mnie i
                    zniechecenia do uczestnictwa. Teraz ja biore odwet na nich. I wierz mi Magu,
                    nie bede mial najmniejszych skupulow z ponownym oraz znacznie brutalniejszym
                    przejechaniem sie po Tobie. Mam nadzieje, ze nie bedziesz miala problemow ze
                    zrozumieniem powyzszego.
                    .
                    K.P.
                  • sceptyk Re: Dopiero teraz do mnie to dotarlo 27.07.03, 15:21
                    Mag, ale ja nie chce zyc w systemie typu 'Wild West', gdzie bym musial chodzic
                    z dwoma coltami u pasa i bez przerwy sie ostrzeliwac przed agresorami i ich
                    atakami. Fizycznymi i psychicznymi. Badz scigac ich na mym bulanym rumaku, aby
                    sobie sprawiedliwosc wymierzyc. Ja mam prawo do zycia w spokoju i komforcie
                    fizycznym i psychicznym. I uwazam, ze nasza cywilizacja powinna mi realizacje
                    takiego prawa zapewnic. Przynajmniej w teorii (no bo wiadomo, ze w praktyce to
                    roznie bywa).

                    sc-k
        • pit_b Deptanie 26.07.03, 01:03
          Deptac sie zasadniczo nie powinno niczyich
          uczuc.

          Wyobrazam sobie jednak, ze symbole to
          jednak najplytsza warstwa religijnosci.
          Nie zrozum nie zle, ale symbole religijne
          jako przedmioty, ksztalty maja charakter
          totemu.

          Dlatego dzielo pani Nieznalskiej mnie
          raczej smuci i zniesmacza, a nie obraza.
          Przeciez krzyz to tylko symbol tego, co
          powinno siedziec gleboko w srodku i
          samo sie broni.

          Zastanawiam sie tylko, jakie naprawde
          byly intencje Nieznalskiej.

          Pozdrawiam
          pit
    • pit_b "Oto cialo moje" 26.07.03, 00:51
      Albo znowu to. Tez "zle skojarzenia"?

      Uwaga, link tylko dla odpornych na profanacje
      swietosci:

      www.spam.art.pl/nieznalska/inne.html#cialomoje
      Czy ta kobieta ma jakas dzika obsesje, czy tylko
      cynicznie gra?

      Czy karac, nadal nie wiem, ale baby nie lubie.

      Pozdro
      pit
      • miss_mag Re: 'Oto cialo moje' 26.07.03, 01:04
        pit_b napisał:

        > Czy ta kobieta ma jakas dzika obsesje, czy tylko
        > cynicznie gra?
        Obsesje. Ogolnie nie lubie takiej sztuki, choc ten dobrze wyrzezbiony facet
        z "Potencji" jest calkiem, calkiem. Pewnie gay sad((
        • pit_b Re: 'Oto cialo moje' 26.07.03, 01:20
          miss_mag napisała:

          > pit_b napisał:
          >
          > > Czy ta kobieta ma jakas dzika obsesje, czy tylko
          > > cynicznie gra?

          > Obsesje. Ogolnie nie lubie takiej sztuki, choc ten
          dobrze
          > wyrzezbiony facet z "Potencji" jest calkiem, calkiem.
          > Pewnie gay sad((


          To jest ciekawe, niektore kompozycje - te starsze sa
          calkiem niezle, choc ten "gay" jest jaby parafraza
          Rodina,
          tyle ze to fotka, a Rodin sie musial troche bardziej
          napracowac. Ostatnie 2 sa slabe ale prowokacyjne.
          Pustka tworcza czy materialna?

          Pozdrawiam
          pit
    • Gość: polishAM Re: Symbolika krzyża jest bardzo ważna. IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 05:35
      Jeżeli notoryczni mordercy z Izraela zabronili używać symbolu + (plus) w
      matematyce to symbol Krzyża musi być BARDZO WAŻNY. Oznacza on dowód na WINĘ
      Żydów za śmierć Chrystusa. Jest symbolem ponieważ pokazuje pełną prawdę o tzw.
      uzurpatorach o ich prawdziwej naturze. Naturze Żydów. Ich natura niszczenia
      duszy uczciwego człowieka.
    • Gość: Krzys52 A zapowiadanego Podsumowania nadal nie widac... IP: *.proxy.aol.com 26.07.03, 06:23
      Takoz proby...
      A moze tak wlasnie mialo sie skonczyc - na zapowiedzi(?) Tys piknie.
      Mozliwe tez, ze zapewnienie o "probie", czyli intencje, byly jak najbardziej
      szczere, niemniej te plasy z Nurniem, Septykiem oraz Smierducha wyczerpaly
      szanownego Jeni... I pogubil sie biedny... Albo i zacukal...
      Szkoda. Ciekaw jestem tego podsumowania. I pewnie nie tylko ja. surprised)
      .
      K.P.
      .
      .





      Polemika merytoryczna z nurniem! W kominie zapisać
      Autor: jenisiej@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 23-07-2003 23:29 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      nurni napisał:

      jenisiej napisała:
      >
      > > Mógłbyś trochę precyzyjniej, cóż takiego niezgodnego
      > > ze swoimi intencjami ewentualnie tu udowodniłem?
      >
      > wkleiles pacynko jenisiej kilka akapitow z encyklopedii
      >
      > skomentowales to pacynko nastepujaco:
      >
      > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
      > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
      > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
      > ich członkowie i zwolennicy LPR.
      >
      > zapytalem cie pacynko jenisiej o swastyke
      > czyzby jej symbol byl rowniez neutralny ?

      Toż tłumaczę, jak dziecku, w całym wątku, że nie można znaku
      z kontekstu wyrywać. Praca Nieznalskiej była o męskich stereotypach,
      tak, jak ona je widzi, dla mnie wpisuje się w pewien feministyczny
      paradygmat, z pewnością nie była o Chrystusie. Kontekst, kochasiu!

      > tylko poglad ze krzyz swastyka czy gwaizada dawida
      > ozdobione jakims smutnym qtasem jest czym innym
      > jak tania prowokacja obliczona na skandal i rozglos
      > wlasnie odwalil kite czyli padl ciezkim trupem !

      Up to you. Chcesz tak rozumieć - Twoje prawo. Ja myślę inaczej.
      Konsekwencje tej różnicy zdań podejmę w próbie podsumowania -
      ale jeszcze nie teraz.

      smile


      • Gość: polishAM Re: A zapowiadanego Podsumowania nadal nie widac. IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 06:46
        Kontekst był następujący. Ponieważ fujarka jest symbolem rozmnażania się,
        katolicy i tym samym Polacy powinni rodzić więcej dzieci, które z kolei powinny
        wdychać tyle tlenu, żeby wyznawcy judaizmu zakrztusili się i umarli z powodu
        suffocation. W ten sposób Nieznalska chce dopełnić dzieła Heckenholta, który w
        Bełżcu obsługiwał stary silnik od radzieckiej łodzi podwodnej, który swoimi
        spalinami wysyłał Żydków na łono Abrahama. Okazyjnie jestem krytykiem szuki.
    • jenisiej Czy to jest sztuka? 26.07.03, 21:49
      Padlina


      Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
      W ten letni, tak piękny poranek:
      U zakrętu leżała plugawa padlina
      Na ścieżce żwirem zasianej.

      Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
      Parując i siejąc trucizny,
      Niedbała i cyniczna otwarła sekrety
      Brzucha pełnego zgnilizny.

      Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze,
      Jakby rozłożyć pragnęło
      I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
      Złączone z nią niegdyś dzieło.

      Błękit oglądał szkielet przepysznej budowy,
      Co w kwiat rozkwitał jaskrawy,
      Smród zgnilizny tak mocno uderzał do głowy,
      Żeś nieomal nie padła na trawy.

      Brzęczała na tym zgniłym brzuchu much orkiestra
      I z wnętrza larw czarne zastępy
      Wypełzały ściekając z wolna jak ciecz gęsta
      Na te rojące się strzępy.

      Wszystko się zapadało, jarzyło, wzbijało,
      Jak fala się wznosiło,
      Rzekłbyś, wzdęte niepewnym odetchnieniem ciało
      Samo się w sobie mnożyło.

      Czerwie biegły za obcym im brzmieniem muzycznym
      Jak wiatr i woda bieżąca
      Lub ziarno, które wiejacz swym ruchem rytmicznym
      W opałce obraca i wstrząsa.

      Forma świata stawała się nierzeczywista
      Jak szkic, co przestał nęcić
      Na płótnie zapomnianym i który artysta
      Kończy już tylko z pamięci.

      A za skałami niespokojnie i z ostrożna
      Pies śledził nas z błyskiem w oku
      Czatując na te chwilę, kiedy będzie można
      Wyszarpać ochłap zewłoku.

      A jednak upodobnisz się do tego błota,
      Co tchem zaraźliwym zieje,
      Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota,
      Pasjo moja i mój aniele!

      Tak! Taką będziesz kiedyś, o wdzięków królowo,
      Po sakramentach ostatnich,
      Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniową,
      By gnić wśród kości bratnich.

      Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko
      Toczył w mogilnej ciemności,
      Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską
      Mojej zetlałej miłości!



      Czy to jest poezja? Rymy niby są.
      Ale mnie się chce rzygać! To obraża moje uczucia
      estetyczne! Poezja powinna być piękna!

      To jest gówno, nie poezja!
      • gini Re: Czy to jest sztuka? 26.07.03, 22:14
        George Gordon Byron
        Kiedyśmy się żegnali

        Kiedyśmy się żegnali
        We łzach i w milczeniu,
        Gdyś się smutna oparła
        Na moim ramieniu,
        Twarz miałaś bladą, zimną,
        Pocałunek zimniejszy,
        Wróżyła mi ta chwila
        Okropność dzisiejszej.

        Zimno na moje czoło
        Spadła rosa ranku -
        Przeczułem, że zapomnisz
        O dawnym kochanku.
        Dziś zachwiana twa sława,
        Śluby zniweczone,
        Dziś słyszę twoje imię
        I za ciebie płonę.

        Przy mnie mówią o tobie;
        Milczę - rozpacz, trwoga,
        Dreszcz mnie przebiega zimny -
        Czemuś mi tak droga?
        Nie wiedzą, że znam ciebie,
        Jak dźwięk dzwonu ich głosy;
        Długo, długo klnąć będę
        Ciebie - i moje losy.

        W tajniśmy się widzieli -
        W milczeniu żal tłumię,
        Że zapomnieć, oszukać
        Twoje serce umie.
        Ach! gdy cię ujrzę jeszcze,
        Jakimż dziękczynieniem
        Do stóp twoich pobiegnę? -
        Łzami i milczeniem
    • Gość: bren nie ulega watpliwosci ze jenisiej to idiota IP: *.ne.client2.attbi.com 27.07.03, 00:03
      jenisiej napisała:


      > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
      > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
      > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
      > ich członkowie i zwolennicy LPR.

      pierdolnij sie gowniarzu w leb
      • Gość: Krzys52 Re: nie ulega watpliwosci ze jenisiej to idiota IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 02:22
        Gość portalu: bren napisał(a):

        > jenisiej napisała:
        >
        >
        > > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła
        > > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów,
        > > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią
        > > ich członkowie i zwolennicy LPR.
        >
        > pierdolnij sie gowniarzu w leb
        .
        .
        :::
        Trzeba przyznac, ze trafiles go bezblednie. Gratuluje smile)
        .
        K.P.
    • Gość: Krzys52 A zapowiadanego Podsumowania nadal nie widac... IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 02:27
      Takoz proby...
      A moze tak wlasnie mialo sie skonczyc - na zapowiedzi(?) Tys piknie.
      Mozliwe tez, ze zapewnienie o "probie", czyli intencje, byly jak najbardziej
      szczere, niemniej te plasy z Nurniem, Septykiem oraz Smierducha wyczerpaly
      szanownego Jeni... I pogubil sie biedny... Albo i zacukal...
      Szkoda. Ciekaw jestem tego podsumowania. I pewnie nie tylko ja. surprised)
      .
      K.P.
      .
      PS...A moze ma zamiar Jeni poprzynudzac jeszcze ze dwa tygodnie i dopiero
      szarpnac sie na to podsumowanie, badz probe - trzeba przyznac ze talent to on
      ma.
      • Gość: wic Jenisiej sie zasmarkal IP: *.erkel-papa.sulinet.hu 27.07.03, 10:09
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Takoz proby...
        > A moze tak wlasnie mialo sie skonczyc - na zapowiedzi(?) Tys piknie.
        > Mozliwe tez, ze zapewnienie o "probie", czyli intencje, byly jak najbardziej
        > szczere, niemniej te plasy z Nurniem, Septykiem oraz Smierducha wyczerpaly
        > szanownego Jeni... I pogubil sie biedny... Albo i zacukal...
        > Szkoda. Ciekaw jestem tego podsumowania. I pewnie nie tylko ja. surprised)
        > .
        > K.P.
        > .
        > PS...A moze ma zamiar Jeni poprzynudzac jeszcze ze dwa tygodnie i dopiero
        > szarpnac sie na to podsumowanie, badz probe - trzeba przyznac ze talent to on
        > ma.

        poprzepisywal z ksiazek Jenisiej, ale rozumku zabraklo sad
    • jenisiej Heglowska dialektyczna triada sztuki polskiej 27.07.03, 18:12
      Artysta: teza!
      Krytyk: antyteza!
      Sąd: synteza!
      • Gość: Krzys52 Czy Ty nie jestes przypadkiem ten facet z "Rejsu"? IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 18:15
        Wiesz... ten od "salonowca"smile)
        • jenisiej Dobosz. Nie. 27.07.03, 18:20
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Wiesz... ten od "salonowca"smile)
    • jenisiej W poszukiwaniu Autorytetu 27.07.03, 19:23
      Z pewnym dyskomfortem zauważyłem, że w tym sporze znalazłem się
      po jednej stronie z "Trybuną" i posłem Gadzinowskim. Nie chcę
      być fellow-traveller ani dla nich, ani oczywiście dla Wszechpolskiej
      Młodzieży i posłów Strąka i Szumskiej. Od tygodnia zaledwie kojarzę
      te ostatnie nazwiska, choć ze sprawą Dorotki zetknąłem się dużo
      wcześniej. Nie śledziłem dokładnie, bom nie przypuszczał, że może
      zapaść wyrok skazujący. No, ale zapadł - Strąk i Szumska odnieśli
      sukces. Medialny. Na chwilę.

      Gdzie szukać autorytetu, któremu możnaby zaufać w tym chaotycznym
      ponowoczesnym dyskursie? wink Dla mnie to nie było trudne - znalazłem
      kompetentnego eksperta. Większość z Was zapewne też czytała ten tekst -
      ale kopiuję całość, bo być może jutro portal każe za to płacić.

      www1.gazeta.pl/kultura/1,34791,1585993.html


      Nieszczęsna "Pasja"

      Rozmawia Dorota Mikłaszewicz

      Artystka Dorota Nieznalska została kilka dni temu skazana przez gdański sąd na
      karę ograniczenia wolności za wystawienie w galerii "Pasji". Praca przedstawia
      męskie genitalia na krzyżu. Wyrok przyjęli z aprobatą obecni na sali posłowie i
      sympatycy Ligi Polskich Rodzin. Rozczarowany jest nim ks. Krzysztof
      Niedałtowski, duszpasterz środowisk twórczych archidiecezji gdańskiej

      Na wieść o wyroku powiedział ksiądz, że zrobiono krzywdę artystce.

      Ks. Krzysztof Niedałtowski: Padła ofiarą pozamerytorycznych machinacji
      oskarżycieli, którzy na całej awanturze zbijają polityczny kapitał. Wielu z
      nich dzieła nie widziało, a pozostali nie traktowali go jak sztuki. Jest to
      propagandowa afera LPR: partii, która dorabia "gębę" Kościołowi, to znaczy
      broni katolicyzmu w imieniu Kościoła i - moim zdaniem - czyni to niewłaściwie i
      niesłusznie.

      Pośród dzieł sztuki z ostatnich lat znalazłbym takie, którym można by postawić
      cięższe zarzuty niż pracy Doroty Nieznalskiej. Sądzę, że taki wyrok to duży
      cios dla tej dziewczyny. A poza tym, w obliczu poważnych, nieosądzonych jeszcze
      afer, które wstrząsają krajem, ograniczenie wolności w takiej sprawie narusza
      również moje poczucie sprawiedliwości.

      A jaki wyrok by go nie naruszył?

      - Ta sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu. Pracę oceniam nisko pod
      względem artystycznym - jest niedojrzała, tak samo jak i wyjaśnienia artystki,
      która nie bardzo umiała wytłumaczyć, o co jej chodzi. Nie bronię zatem
      twórczego aktu, ale Doroty Nieznalskiej jako twórcy, który ma prawo do
      poszukiwań. Jeżeli ona twierdzi, że nie chciała nikogo obrażać, należy przyjąć
      jej słowa. Artysta sam powinien wyznaczać sobie granice, biorąc pod uwagę swoje
      sumienie i szacunek dla innych. Dostrzegł to Papież, który w Toruniu mówił, że
      narzucanie sztuce granic zawsze się będzie kojarzyło z cenzurą.
      Nieszczęsna "Pasja" Nieznalskiej jest problemem do dyskusji, ale nie w sądzie.

      To liberalne stanowisko, wielu oczekiwałoby od księdza potępienia.

      - Domyślam się. Ale to Kościół będzie ponosił konsekwencje tej historii, a nie
      LPR, dlatego tak otwarcie stawiam sprawę. Już natrafiłem w internecie na
      komentarze w stylu "precz z rządami czarnych", którzy w tzw. powszechnym
      odczuciu mogą uchodzić za inicjatorów zamieszania. Otóż ci "czarni" nimi nie są.
      • sceptyk Nie popuszcze 27.07.03, 22:27
        jenisiej napisała:


        > Na wieść o wyroku powiedział ksiądz, że zrobiono krzywdę artystce.
        >
        > Ks. Krzysztof Niedałtowski: Padła ofiarą pozamerytorycznych machinacji
        > oskarżycieli, którzy na całej awanturze zbijają polityczny kapitał. Wielu z
        > nich dzieła nie widziało, a pozostali nie traktowali go jak sztuki. Jest to
        > propagandowa afera LPR: partii, która dorabia "gębę" Kościołowi, to znaczy
        > broni katolicyzmu w imieniu Kościoła i - moim zdaniem - czyni to niewłaściwie
        i niesłusznie.

        ---------------------------

        LPR zbija na tym jakis kapital... Widocznie mieli przyplyw madrosci
        politycznej. Gdyby moich racji zaczelo nagle bronic Stowarzyszenie Hodowcow
        Kanarkow, tez by u mnie jakis tam kapital sympatii zarobili. Jakby ksiadz
        przedsiewzial kroki o jakich wspominam ponizej, dzis LPR kapitalu na
        Nieznalskiej by nie zbijala.

        ---------------------------
        > Pośród dzieł sztuki z ostatnich lat znalazłbym takie, którym można by
        > postawić cięższe zarzuty niż pracy Doroty Nieznalskiej.

        ------------------------
        To ksiadz powinien skontaktowac sie w swoim czasie ze swym poslem czy innym
        swym reprezentantem i starac sie watpliwosci przedstawic. Nie byloby wtedy
        zapewne casusu Nieznalskiej. Profilaktyka jest skuteczniejsza (i tansza) od
        leczenia choroby.
        ------------------------


        > Sądzę, że taki wyrok to duży
        > cios dla tej dziewczyny. A poza tym, w obliczu poważnych, nieosądzonych
        > jeszcze afer, które wstrząsają krajem, ograniczenie wolności w takiej sprawie
        > narusza również moje poczucie sprawiedliwości.
        -----------------------------

        Lichy argument. To co, mamy na razie nie lapac drobniejszych zlodziei, az sie
        grubszych nie wylapie? I nie scigac bandytow dopoki mordercy Papaly nie stana
        przed sadem?
        -----------------------------

        > - Ta sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu. Pracę oceniam nisko pod
        > względem artystycznym - jest niedojrzała, tak samo jak i wyjaśnienia
        artystki,
        > która nie bardzo umiała wytłumaczyć, o co jej chodzi. Nie bronię zatem
        > twórczego aktu, ale Doroty Nieznalskiej jako twórcy, który ma prawo do
        > poszukiwań. Jeżeli ona twierdzi, że nie chciała nikogo obrażać, należy
        > przyjąć jej słowa. Artysta sam powinien wyznaczać sobie granice, biorąc pod
        > uwagę swoje sumienie i szacunek dla innych.

        --------------------------------------

        Ale sad, o ile wiem, nie ocenial instalacji pod wzgledem artystycznym, tylko
        fakt, czy fiut na krzyzu moze ludzi urazic czy nie.

        Nieznalska twierdzi, ze nie chciala nikogo obrazic. No, moze tak, a moze nie.
        Prawdopodobnie w przyszlosci wpierw pomysli zanim zrobi. To troche tak jak na
        Forum, wpierw nalezy myslec, a potem pisac. Zamiast wykrecac kota ogonem po
        fakcie (to nie do autora watku).

        Zreszta ‘nie bardzo umie wytlumaczyc o co jej chodzi’. To niech sobie najpierw
        fiuta, albo i dwa, na scianie w pracowni zawiesi (skoro ja ten element tak
        artystycznie rajcuje), zaprosi paru, madrzejszych od siebie znajomych i poprosi
        ich o pomoc w interpretacji. A dopiero potem niech swe dzielo upublicznia.
        Przynajmniej bedzie wiedziala co powiedziec.

        Poszukiwania artystyczne. No ale trzeba wiedziec czego i gdzie szukac. Jak chce
        zobaczyc ciekawy design igloo i jego wpyw na zycie erotyczne Eskimosow (pardon,
        Inuitow), to nie jade na Sahare. Szukam na oslep? Robie byle co i czekam jaki
        bedzie efekt? No to wlasnie jest jaki jest.

        Zas stwierdzenia typu ‘artysta sam powinien’ nie sa dla mnie powazne. Powinien,
        nalezy...etc. A jak nie zrobi tego? A skad mam wiedziec, czy Nieznalska ma
        szacunek dla innych? Bylbym sklonny wydac opinie wrecz przeciwna.

        Poza tym, ani p. Nieznalska, ani Ksiadz nie sa w stanie zadecydowac za mnie,
        czy mnie instalacja uraza czy nie. To troche tak jak Michnik uznal za mnie, ze
        Jaruzel i Czesiek Kiszczak to fajne chlopaki.

        I bardzo nie lubie jak jakas grupa w spoleczenstwie uzurpuje sobie prawa inne
        od reszty ludzi. Ja sobie nie zycze, aby obrazali mnie kolejarze, hutnicy,
        artysci instalacyjni, graffitowcy muralni, Cyganie, politycy Millerowscy i
        ktokolwiek jeszcze. Jesli by jakas grupa miala miec wieksze prawa, to proponuje
        zeby byli nia sceptycy.

        -----------------------------

        > Dostrzegł to Papież, który w Toruniu mówił, że
        > narzucanie sztuce granic zawsze się będzie kojarzyło z cenzurą.
        ------------------------------

        Nie pamietam kontekstu slow Papieza. Nie bylbym taki pewny, ze Papiez mial na
        mysli ‘instalacje’ a la Nieznalska. Sadze, ze Papiez bylby sklonny zgodzic sie
        z pogladem, ze uczucia milionow wierzacych sa wazniejsze od rozwoju 'sztuki' w
        kierunku wskazanym przez Nieznalska.

        Poza tym, nie zapominajmy, ze ksiadz Niedaltowski jest duszpasterzem srodowisk
        tworczych Gdanska, sila rzeczy musi zajmowac postawe koncyliacyjna by jakiejs
        grupy nie zantagonizowac i w swych wypowiedziach byc czyms na ksztalt
        ostroznego polityka. I jak ksiadzu nalezy, jego podstawowym zadaniem jest
        wybaczanie.

        Czy on dla mnie jest jakims specjalnym autorytetem? Nie. Choc z jego glosem
        zapoznalem sie z uwaga. I z krytycyzmem. Gdyby wywiad ukazal sie w innej
        gazecie przeczytal bym go z wieksza empatia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka