Ponizej zalaczam link do wczesniejszej wypowiedzi CeeSa dot. ograniczania
swobody wypowiedzi w Polsce w swietle ‘Pierwszego Uzupelnienia’ Konstytucji
USA.
.
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7128295&a=7133098
Obawiam sie otoz, ze owi naturalizowani obywatele amerykanscy, narodowosci
polskiej, nie maja zazwyczaj moralnych dylematow. Jedni zyja z duchem ‘1st
Article’, ze tak powiem, od A do Z, podczas gdy innym istnienie Konstytucji
absolutnie nie przeszkadza w posiadaniu szokujaco kontrastujacych z nia
pogladow. Czyli takze nie sa targani watpliwosciami.
....Niewatpliwie jest tam tez grupa o ktorej wspomina Cees, niemniej jej
przedstawiciele, obawiam sie, nie tyle maja moralne dylematy co klopoty z
zamaskowaniem przywiazania do podwojnych standardow. Lub tez problemy z
ukryciem braku konsekwencji w przywiazaniu do deklarowanych pryncypiow –
zwlaszcza gdy poroblematyka przestaje byc trywialna a wiec i bezpieczna dla
podejmowania, czyli “mozna by sobie ewentualnie zaszkodzic”.
.
....W tekscie CeeSa najbardziej przypadlo mi do gustu sformulowanie “musieli”
(zlozyc przysiege...). Oczywiscie, bo inaczej nie uzyskaliby obywatelstwa,
niemniej fakt zlozenia przysiegi na Konstytucje nie zachecil b. wielu do
drobnej chocby reflesji nad wlasnymi pogladami i absolutnie nie przeszkadza
im w popieraniu aktualnego polskiego Klechistanu (przypuszczalnie podazaja za
duchem sugestii CeeSa o poszanowaniu dla polskich praw). Wymienionych spotkac
mozna i na tym F. Na przyklad calkiem niedawno niejaka Mag usilowala mnie
strofowac za wtracanie sie w polskie sprawy pomimo placenia podatkow tutaj, w
Stanach (dotad nie przeprosila za chamskie zachowanie wobec mnie).
....W swym wypowiedziach wykazal sie CeeS podobna do magowej odwaga cywilna
deklarujac gotowosc do obrony wolnosci wypowiedzi... w Stanach. Bardzo to
odwazne. Przy innej okazji takze Mag gotowa byla kulturalnie protestowac i
bronic amerykanskich praw, pomimo tego, ze one tak naprawde “bronia sie
niejako same”. Ale rozumiem - obrony praw amerykanskich nigdy nie za
wiele.

))
....Moralnym dylematom CeeSa towarzyszy rozdwojenie jazni lub interesujaca
wybiorczosc (pamiec selektywna) gdy o przywiazanie do owego „First Amendment”
idzie. W tym przypadku CeeS nie znalazl zwiazku pomiedzy pierwsza
czescia ‘1go Uzupelnienia’ a czescia druga. Ba, ta pierwsza czesc, co dosc
symptomatyczne w “grupie z dylematami”, umknela uwadze CeeSa. Przypomnijmy
wiec moze calosc:
.
“Kongresowi nie wolno tworzyc praw respektujacych ustanowienie religii lub
zabraniajacych swobodne jej praktykowanie;”
.
Powyzsze jest podstawa dla praktykowanego oddzielenia religii od panstwa,
przy czym dalszy ciag ‘1szej poprawki’ scisle wiaze sie z czescia pierwsza.
Tworcy Konstytucji doskonale zdawali sobie bowiem sprawe z mozliwych skutkow
odejscia od litery i ducha czesci 1szej, w kontekscie spodziewanego
ograniczania szeregu przynaleznych czlowiekowi swobod. Nie jest dzielem
przypadku, ze zapis o religii znalazl sie w jednym artykule z zapisami o
wolnosci slowa, prasy oraz zgromadzen. Religia postrzegana byla (i jest) jako
najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dla praw jednostki.
Oto dalszy ciag tego czego Kongresowi nie wolno:
.
“lub ograniczac wolnosc wypowiedzi, lub prasy; lub prawo ludzkie do
pokojowego gromadzenia sie oraz petycjonowania Rzadu w celu naprawienia
niesprawiedliwosci.”
.
....Rozumiem, ze z wielu powodow (np. w trosce o kariere), niczym zgnile
jajo, omijaja ludzie tzw. “drazliwe tematy”. Tymczasem, ooops!, z pozoru
zamykajaca sie wylacznie na swobodzie wypowiedzi (tworczej), oraz znanej
decyzji Sadu “sprawa Nieznalskiej”, okazuje sie jednym z nich. W Stanach
bowiem mozliwe jest pelne praktykowanie swobod obywatelskich, w oparciu o
jasne i spojne w tym wzgledzie prawo, glownie z powodu rzeczywistego
oddzielenia religii od panstwa. O czym wielu naturalizowanych Amerykanow
narodowosci polskiej woli nie pamietac na okolicznosc publicznych wypowiedzi.
W tym miejscu konczy sie cywilna odwaga oraz wola konsekwentnego przywiazania
do okreslonych zasad.
.
Zycie plata przerozne figle i wylozyc niejednego moze na “obsranym przez
muchy portrecie najjasniejszego pana”.
.
K.P.