Dodaj do ulubionych

Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków !

29.07.03, 08:50
Są myśli zaraźliwe jak jesienny katar i zabójcze dla rozsądku jak wirus
Ebola.
Taką zaraźliwą ideą jest w ostatnich latach pomysł podatku liniowego.

Niestety, ten intelektualny wirus, swego rodzaju chwast, rozsiany przez
nieszczęsną "Białą księgę podatkową" Balcerowicza przynosi swe zatrute
owoce. Jego wielbicieli spotykamy bowiem wśród członków wielu partii - od
Platformy Obywatelskiej, poprzez ludzi lewicy i prawicy, po Leppera,
zażartego przecież przeciwnika Balcerowicza. Daje o sobie znać odziedziczony
po socjalizmie brak porządnej ekonomicznej edukacji i nieuleczalne skażenie
marksistowskim klasowym myśleniem o gospodarce.

Nic zatem dziwnego, że i wśród społeczeństwa podatek liniowy też cieszy się
sporą estymą.
Obserwuj wątek
    • mr_watchman Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 29.07.03, 09:13
      niezlomny.prawicowiec napisał:

      > Są myśli zaraźliwe jak jesienny katar i zabójcze dla rozsądku jak wirus
      > Ebola.
      > Taką zaraźliwą ideą jest w ostatnich latach pomysł podatku liniowego.
      >
      > Niestety, ten intelektualny wirus, swego rodzaju chwast, rozsiany przez
      > nieszczęsną "Białą księgę podatkową" Balcerowicza przynosi swe zatrute
      > owoce. Jego wielbicieli spotykamy bowiem wśród członków wielu partii - od
      > Platformy Obywatelskiej, poprzez ludzi lewicy i prawicy, po Leppera,
      > zażartego przecież przeciwnika Balcerowicza. Daje o sobie znać odziedziczony
      > po socjalizmie brak porządnej ekonomicznej edukacji i nieuleczalne skażenie
      > marksistowskim klasowym myśleniem o gospodarce.
      >
      > Nic zatem dziwnego, że i wśród społeczeństwa podatek liniowy też cieszy się
      > sporą estymą.

      Zapomniałeś dodać: A przecież światła myśl marksistowska, wzmocniona ideą
      Wielkiego Wodza Rewolucji W.I. Lenina i genialnie rozwinięta przez
      Najukochańszego Ojczulka i Pierwszego Robotnika, Stalina, już dawno wykazała
      bankructwo moralne podatku liniowego, który jest narzędziem imperialistycznej
      burżuazji służącym do uciskania ludu pracującego.
      • niezlomny.prawicowiec Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 29.07.03, 09:22
        mr_watchman napisał:

        ) niezlomny.prawicowiec napisał:
        )
        ) ) Są myśli zaraźliwe jak jesienny katar i zabójcze dla rozsądku jak wirus
        ) ) Ebola.
        ) ) Taką zaraźliwą ideą jest w ostatnich latach pomysł podatku liniowego.
        ) )
        ) ) Niestety, ten intelektualny wirus, swego rodzaju chwast, rozsiany przez
        ) ) nieszczęsną "Białą księgę podatkową" Balcerowicza przynosi swe zatrute
        ) ) owoce. Jego wielbicieli spotykamy bowiem wśród członków wielu partii - od
        ) ) Platformy Obywatelskiej, poprzez ludzi lewicy i prawicy, po Leppera,
        ) ) zażartego przecież przeciwnika Balcerowicza. Daje o sobie znać odziedziczo
        ) ny
        ) ) po socjalizmie brak porządnej ekonomicznej edukacji i nieuleczalne skażeni
        ) e
        ) ) marksistowskim klasowym myśleniem o gospodarce.
        ) )
        ) ) Nic zatem dziwnego, że i wśród społeczeństwa podatek liniowy też cieszy si
        ) ę
        ) ) sporą estymą.
        )
        ) Zapomniałeś dodać: A przecież światła myśl marksistowska, wzmocniona ideą
        ) Wielkiego Wodza Rewolucji W.I. Lenina i genialnie rozwinięta przez
        ) Najukochańszego Ojczulka i Pierwszego Robotnika, Stalina, już dawno wykazała
        ) bankructwo moralne podatku liniowego, który jest narzędziem
        imperialistycznej
        ) burżuazji służącym do uciskania ludu pracującego.

        Niesprawiedliwe zrównanie
        Trzeba jednak wyraźnie sobie powiedzieć, że jest to idea błędna i szkodliwa.
        Brednią jest twierdzenie, że podatek liniowy służy rozwojowi - nie ma na jego
        rzecz żadnych argumentów. Jednak z uporem jest on lansowany przez niektórych
        polityków, którzy nie rozumieją podstawowych ekonomicznych kwestii związanych
        z funkcjonowaniem systemów podatkowych, czy miernych ekonomistów ulokowanych
        na intratnych posadach, na przykład w Radzie Polityki Pieniężnej, którzy mają
        chrapkę na płacenie mniejszych podatków od swych wygórowanych, z pewnością
        niezasłużonych apanaży.
        Żaden z tych polityków czy ekonomistów nie potrafi dostrzec, że przecież i
        banki różnicują oprocentowanie depozytów i kredytów zależnie od zamożności
        klientów, wielkości kwot pieniężnych czy innych czynników - i nikomu nie
        przychodzi do głowy, by żądać tu równego traktowania klientów. Profesjonalny
        ekonomista powinien wyciągać wnioski z tego, że zarówno kraje
        zachodnioeuropejskie, jak i Stany Zjednoczone po II wojnie światowej
        dynamicznie rozwijały się przy wysoko progresywnym podatku dochodowym. Jest
        wiele argumentów przeciw podatkowi liniowemu i za progresją podatkową. Jednak
        na chorobliwe idee często nie działają najlepsze nawet argumenty.
        Dodam więc jeszcze jeden argument - strukturalny. Głosiciele podatku liniowego
        popełniają bowiem zasadniczy błąd, nie dostrzegając aspektów strukturalnych,
        rozumują wyłącznie kategoriami średnich wartości ekonomicznych, co jest
        poważnym błędem. Dla zilustrowania skutków zmian strukturalnych przeanalizujmy
        zatem prosty przykład. Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo zatrudniające 100
        osób. Przechodzi ono przekształcenia struktury dochodów w procesie
        dynamicznych zmian strukturalnych - od A do C. W pierwszym okresie (A) dochody
        są równomierne, wszyscy zarabiają po 1000 zł. Średni dochód wynosi 1000 zł, co
        wynika z równomiernego podzielenia między pracowników kwoty funduszu płac w
        wysokości 100 tys. zł.
        Jeśli w takich warunkach opodatkujemy wszystkich stawką 20-procentową, zapłacą
        po 200 zł i zostanie im 800 zł dochodu netto. Ogólne wpływy podatkowe wyniosą
        20 tys. zł. Producent, na przykład telewizorów kosztujących 800 zł, znajdzie
        bez problemu zbyt, jego cena nie odbiega wszak od dochodu, jaki osiąga
        większość, rynek jest chłonny.
        Przypuśćmy teraz, że w okresie B następuje prywatyzacja przedsiębiorstwa i
        jedna osoba z tych stu przejmuje zakład, zostaje prezesem, w rezultacie czego
        rozkład dochodów zostaje ukształtowany tak, że 99 osób zarabia po 500 zł, a
        jedna - 50 500 zł. Średni dochód nie zmienił się, nadal wynosi 1000 zł.
        Posługiwanie się wyłącznie średnią jest jednak błędne. Dla procesów
        ekonomicznych ważniejszą kategorią jest bowiem tzw. dominanta - wartość
        dochodu, jaką ma najliczniejsza grupa. W okresie A dominanta była równa
        średniej, wynosiła 1000 zł. Jednak po zmianie struktury, choć średnia się nie
        zmieniła, to dominanta zmniejszyła się dwukrotnie: do 500 zł. Zobaczmy, jakie
        są tego konsekwencje ekonomiczne.
        Po pierwsze, jeśli poprzednio producent telewizorów mógł sprzedać swoje
        produkty, teraz ma problemy, jego klientów nie stać na zakup: o procesach
        rynkowych decyduje bowiem tak zwana dominanta, a nie średnia dochodów. I w
        ogóle warto uświadomić sobie, że we wnioskowaniu makroekonomicznym używanie
        wartości średnich jest nadzwyczaj ryzykowne, gdyż bardzo często, w warunkach
        strukturalnego zróżnicowania, może prowadzić do mylnych wniosków. Dla analizy
        gospodarki ważniejsza jest dominanta, zwana wartością modalną lub typową.
        Po drugie zatem, czy w takiej sytuacji podatek liniowy jest właściwym
        rozwiązaniem? Stopa 20-procentowa oznacza, że pracownicy zapłacą po 100 zł, a
        prezes 10 100 zł. Ogólne wpływy podatkowe będą identyczne jak poprzednio.
        Łatwo jednak zauważyć, że podatek 100 zł jest dla biedniejszych realnie
        większym obciążeniem niż 10 100 dla najbogatszego; oni płacą ten podatek przy
        bardzo niskich dochodach realnych, kosztem najbardziej podstawowych potrzeb, a
        on po zapłaceniu podatku ma jeszcze bardzo wysokie dochody netto.
        Jest zatem bezsensowne nazywanie podatku liniowego sprawiedliwym, jak robią to
        dyletanci, nie rozumiejący mechanizmów podatkowych. Tak bowiem, jak ogólnie
        nie jest sprawiedliwy egalitaryzm dochodów, tak nie jest sprawiedliwy
        procentowy egalitaryzm obciążeń podatkowych.

        Skutki dla gospodarki
        Ale tu nie chodzi tylko o sprawiedliwość, lecz także o ekonomiczne skutki.
        Łatwo zauważyć, że stosowanie stawki liniowej pogłębi problemy koniunktury,
        obniży bowiem realne dochody większości. Lepiej będzie zatem zastosować
        progresję: pracowników w tym przypadku opodatkować na przykład stawką 0 proc.,
        a prezesa stawką 39,6 proc. - z kwotą netto 30,5 tys. zł i tak nie powinien
        narzekać.
        Wyobraźmy sobie teraz, że w następnym okresie C prezes podniesie swoje
        wynagrodzenie do 100 tys. zł, bo co ma sobie żałować. Pozostałe 99 osób nadal
        będzie zarabiać po 500 zł. Średnia znakomicie wzrosła, wynosi teraz 1495 zł,
        ale dominanta jest bez zmiany. Mamy klasyczną sytuację: "średnia rośnie,
        gospodarka się rozwija, a ludzie niezadowoleni" - czy nie tak jest teraz u nas?
        Zobaczmy, co dzieje się z podatkami. Załóżmy, że potrzeby budżetowe rządu nie
        zmieniły się, zatem od tej grupy osób ma ściągnąć jak poprzednio 20 tys. zł.
        Oczywiście, stan rynku nie zmienił się: nadal ma miejsce niedobór popytu.
        Gdybyśmy chcieli wprowadzić podatek liniowy, to jego stawka musiałaby wynosić
        13,378 proc., ale obciążenie pracowników taką samą stopą opodatkowania jak
        właściciela będzie niekorzystne dla sytuacji rynkowej. Natomiast obłożenie
        pracowników stawką 0 proc. i nałożenie na prezesa podatku 20 proc. pozostawi
        mu niezłą sumę 80 tys., a potrzeby państwa zostaną zaspokojone.
        Zauważmy, że w wyniku "ogólnego wzrostu zamożności" można zmniejszyć stopę
        opodatkowania, zachowując zdolność systemu podatkowego do zaspokojenia potrzeb
        państwa. Narastające rozwarstwienie dochodów powoduje natomiast, że stan rynku
        jest relatywnie coraz gorszy, następuje silna jego dywersyfikacja,
        a "społeczność przeciętnych konsumentów" relatywnie biednieje.
        Czyż ten uproszczony modelowy przykład nie jest odzwierciedleniem naszej
        realnej gospodarki? Dominanta dochodów jest, jak wykazują szacunki, o blisko
        800 zł niższa od dochodów średnich, stanowi ich 60 proc., a wynagrodzenia 90
        proc. osób nie są wyższe niż 166 proc. poziomu średniego. Społeczeństwo jest
        zatem bardzo biedne. Zauważmy wszak, że pomimo powolnego ale postępującego
        wzrostu średniego poziomu dochodów rynek jest stagnacyjny. W budownictwie na
        przykład ma miejsce wyraźna dekoniunktura z powodu braku u ludn
        • mr_watchman Jeśli wydaje ci się, że mam czas i ochotę... 29.07.03, 09:28
          ...czytać kilometry twoich wymęczonych wypocin pseudo-intelektualnych, to się
          mylisz.
          • d_nutka Re: Jeśli wydaje ci się, że mam czas i ochotę... 29.07.03, 09:43
            mr_watchman napisał:

            > ...czytać kilometry twoich wymęczonych wypocin pseudo-intelektualnych, to się
            > mylisz.

            a ja mam ochotę czytać i znajdę czas na ciąg dalszy "tych wypocin"
            intelektualnych
            d-nutka
            • niezlomny.prawicowiec Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 09:49
              Kierunki zmian

              Trzeba sobie też powiedzieć, że to właśnie poprzez podatek dochodowy, łączący
              w sobie progresję i racjonalny system ulg i zwolnień, powstaje w systemie
              demokratycznym partnerstwo państwa i jego obywateli. Nasz system podatkowy
              można oczywiście i trzeba racjonalizować, ale musi się to odbywać zgodnie z
              logiką systemów podatkowych i w ramach istniejących ograniczeń budżetowych.
              Powinno się więc rozważyć następujące kierunki działań:
              1. Obniżenie opodatkowania niskich i średnich klas dochodowych (najniższa
              stawka podatkowa powinna wynosić 5-10 proc.) i wprowadzenie wyższych progów
              dla najbogatszych, opodatkowanych na poziomie 40, 45, a może nawet i 50 proc.,
              czyli na poziomie niższym niż w kilku krajach Unii.
              2. Obniżenie opodatkowania dla małych i średnich firm, dla nich bowiem podatek
              jest najdotkliwszym obciążeniem. Dlatego dla firm małych i spełniających
              określone warunki podatek powinno się obniżyć do 10-15 proc., dla większych
              następny próg 20 proc., dalej 30 proc., i ewentualnie do trzydziestu kilku
              procent. Obniżanie go do poziomu, jaki się obecnie proponuje, nie jest ani
              potrzebne, ani ekonomicznie sensowne. Niskie podatki w dobrze funkcjonującej
              gospodarce są kwestią najmniej istotną: liczy się dobry system zawierający
              prorozwojowe elementy.
              3. Obniżenie podatków pośrednich w dziedzinach najbardziej ważnych dla kosztów
              utrzymania obywateli, zwłaszcza VAT-u w budownictwie; po wejściu do Unii Sejm
              powinien odrzucić nierozważnie podjęte zobowiązania wobec Brukseli.
              4. Dla wszystkich, zarówno osób indywidualnych, jak i firm, wprowadzenie ulg
              proinwestycyjnych i prooszczędnościowych, choć oczywiście najefektywniej będą
              działać dla najbogatszych, dając im możliwość realnego obniżenia podatku do
              niższego poziomu.

              prof. Jerzy Żyżyński

              Autor jest profesorem na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego,
              kierownikiem Zakładu Gospodarki Publicznej, wykładowcą statystyki.

              Oficjalne stanowisko LPR.
              • d_nutka Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 10:08
                czy to już koniec?
                czyżby pracownik-podatnik i pracodawca-podatnik nie miał innych obciążeń na
                rzecz Państwa i Społeczeństwa?
                a po co ulgi w podatkach dochodowych?
                czy one(które?) naprawdę są motorem napędzającym gospodarkę?
                projekt podatkowy niekompletny i raczej płytki, bo podatki od dochodów są
                najłatwiejsze do zobrazowania i policzenia, a prawie nic nie mówią o gospodarce.
                to jest tylko lep wyborczy "o sprawiedliwości społecznej"
                bo jak już było wcześniej napisane, bogaty i tak nie zbiednieje, a biedny się
                nie wzbogaci a Państwo nadal będzie swoją niegospodarność pokrywać jakimś tam
                bilansem cyferek
                d_nutka
                • niezlomny.prawicowiec Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 10:12
                  d_nutka napisała:

                  > czy to już koniec?
                  > czyżby pracownik-podatnik i pracodawca-podatnik nie miał innych obciążeń na
                  > rzecz Państwa i Społeczeństwa?
                  > a po co ulgi w podatkach dochodowych?
                  > czy one(które?) naprawdę są motorem napędzającym gospodarkę?
                  > projekt podatkowy niekompletny i raczej płytki, bo podatki od dochodów są
                  > najłatwiejsze do zobrazowania i policzenia, a prawie nic nie mówią o
                  gospodarce
                  > .
                  > to jest tylko lep wyborczy "o sprawiedliwości społecznej"
                  > bo jak już było wcześniej napisane, bogaty i tak nie zbiednieje, a biedny
                  się
                  > nie wzbogaci a Państwo nadal będzie swoją niegospodarność pokrywać jakimś
                  tam
                  > bilansem cyferek
                  > d_nutka

                  Oczywiście, że masz rację. Ja tylko chciałem przyblizyć wykładnię LPR.
                  Jakiś palant wziął to za wypociny czerwonych.
                  • alfalfa Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 11:41
                    A jak traktować postulat, żeby najmniej zarabiających zwalniać z podatku (lub
                    obniżać do minimum) i podnosic jednocześnie lepiej zarabiającym (właścicielom)?
                    Czy to nie "czerwone" myslenie? Jakie to daje efekty? Ucieczkę do "rajów
                    podatkowych", szarą strefę, obniżenie motywacji do bycia (stania się) lepiej
                    zarabiającym (przedsiębiorczym) i automatycznie płacącym wyższe podatki, spadek
                    inwestycji i konsumpcji. Efekt - spowolnienie gospodarcze i
                    bezrobocie. "Podatek 39%, i tak mu wystarczy"? Absurd. Ktos chyba nie rozumie
                    motywacji przedsiębiorcy, próbuje się apelować do moralności - "sprawiedliwość
                    społeczna". Pudło! Nie po to jestem przedsiębiorcą żeby uczestniczyć w
                    jakiejś "sprawiedliwości" ale po to żeby zarabiać i dać zarobić. Podatek
                    liniowy jest sprawiedliwy bo procentowo wszyscy płacą tyle samo. Zarabiający
                    lepiej i tak płacą w tym przpadku więcej, że więcej w ich kieszeniach zostaje
                    to właśnie dobrze a nie źle. Bo o to chodzi żeby zostawało dużo, to moja
                    egoistyczna motywacja. Z tej samej przyczyny rozwija sie firmę, inwestuje,
                    zatrudnia ludzi. "Kapitalista" jest tym, który tworzy miejsca pracy i rozwój
                    gospodarczy a nie "Święty Budżet", który powinien byc najmniejszy jak to tylko
                    możliwe, wystarczający na podstawowe funkcje Państwa (skoro ono juz musi być).
                    Właśnie o "kapitalistę" trzeba dbać a nie karać wysokimi podatkami. Potrzebna
                    jest równowaga a nie sprawiedliwość. W sytuacji nierównowagi przedsiębiorca
                    automatycznie, to całkiem naturalny odruch, zaczyna od opodatkowania uciekać. I
                    nie ma systemu który by temu zapobiegł.
                  • mr_watchman Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 12:35
                    niezlomny.prawicowiec napisał:

                    > Oczywiście, że masz rację. Ja tylko chciałem przyblizyć wykładnię LPR.

                    Zainteresuję się, kiedy ty i tobie podobne dziwolągi przybliżą się do rozumu.
                  • janus22 Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 13:40
                    niezlomny.prawicowiec napisał:

                    > Oczywiście, że masz rację. Ja tylko chciałem przyblizyć wykładnię LPR.
                    > Jakiś palant wziął to za wypociny czerwonych.

                    Dla nikogo chyba nie jest tajemniącą, że pomysły gospodarcze LPR są lewicowe.
                    • mr_watchman Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 14:20
                      janus22 napisał:

                      > Dla nikogo chyba nie jest tajemniącą, że pomysły gospodarcze LPR są lewicowe.

                      Jak widać, taka prosta konstatacja sprawia niezłomnemu niejaki kłopot.
                      • janus22 Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. 29.07.03, 14:48
                        mr_watchman napisał:

                        > janus22 napisał:
                        >
                        > > Dla nikogo chyba nie jest tajemniącą, że pomysły gospodarcze LPR są lewico
                        > we.
                        >
                        > Jak widać, taka prosta konstatacja sprawia niezłomnemu niejaki kłopot.

                        Sprawia.
                        Obawiam się, że nie tylko jemu.

                        Podział polskiej sceny politycznej na "lewicę" i "prawicę" jest - delikatnie
                        mówiąc - umowny.
                        Bo cóż sądzić o tym, że polityczna reprezentacja związku zawodowego (czyli
                        AWS) okreslana jest mianem prawicy?
                  • Gość: pak Troche inaczej IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 31.07.03, 09:35
                    A gdyby tak w okresie B dyrektor zarabial te 50 000 a pracownicy 1200 (firma
                    sie rozwija).
                    W okresie C D:100 000, P:1600.
                    To chyba przyklad troche blizszy rzeczywistosci.

                    Stanowisko LPR wyprodukowane przez profesora, ktory sfrustrowany swoim stanem
                    posiadania (nie potrafi go zmienic bo tak go nauczono), dla zarobienia kilku
                    groszy napisze wszystko o co poprosi klient.
                    Pogratulowac
              • Gość: mariunio Re: Mimo wszystko radziłbym przeczytać do końca. IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.07.03, 14:22
                Szanowny Panie,

                Prosze mi tylko wyjasnic na jakich zasadach przyjal Pan, ze pensje jakiejs
                grupy pracownikow zostana obnizone o 50% przy prywatyzacji przedsiebiorstwa? I
                dlaczego przyjal Pan, ze obniza sie pensje az 99% pracownikow? I jak ta obnizka
                pensji ma sie wprost do dyskusji o podatku? Czy tez prywatyzacja
                przedsiebiorstwa? Podany przez Pana przyklad wydaje sie byc bardzo trudny do
                dalszej obrony Pana racji.

                Pozdrawiam,

                mariunio
            • mr_watchman Re: Jeśli wydaje ci się, że mam czas i ochotę... 29.07.03, 12:34
              d_nutka napisała:

              > a ja mam ochotę czytać i znajdę czas na ciąg dalszy "tych wypocin"
              > intelektualnych

              Niektórzy mają takie właśnie rozrywki. Przyśrubuj żuchwę do szczęki, aby ci
              buzi nie rozerwało od ziewania.
              • d_nutka Re: Jeśli wydaje ci się, że mam czas i ochotę... 29.07.03, 12:40
                mr_watchman napisał:

                > d_nutka napisała:
                >
                > > a ja mam ochotę czytać i znajdę czas na ciąg dalszy "tych wypocin"
                > > intelektualnych
                >
                > Niektórzy mają takie właśnie rozrywki. Przyśrubuj żuchwę do szczęki, aby ci
                > buzi nie rozerwało od ziewania.

                ale to ja decyduję kiedy ziewam i przestaję czytać ciąg dalszy
                tobie nic do tego wachmanie
                d_nutka
                • mr_watchman Re: Jeśli wydaje ci się, że mam czas i ochotę... 29.07.03, 14:22
                  d_nutka napisała:

                  > ale to ja decyduję kiedy ziewam i przestaję czytać ciąg dalszy
                  > tobie nic do tego wachmanie

                  Dlatego napisałem w SWOIM imieniu, że nie będę czytał cytowanych wypocin. Tak
                  trudno zrozumieć, że wypowiadałem się w imieniu własnym a nie - całego narodu?
          • Gość: J.K. Watchman, ja przyznalem uczciwie, ze nie mam IP: 192.120.171.* 29.07.03, 10:53
            czasu na dyskusje z Toba.

            A tu co widze?
            zwolennik absolutnej prywatyzacji (a wiec i de facto duzego zroznicowania
            dochodow) nie chce zajac stanowiska wobec makroekonomicznych skutkow podatku
            liniowego?
            • mr_watchman Re: Watchman, ja przyznalem uczciwie, ze nie mam 29.07.03, 12:40
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > czasu na dyskusje z Toba.

              Zgadnij, jak bardzo mnie to nie interesuje.

              > A tu co widze?
              > zwolennik absolutnej prywatyzacji (a wiec i de facto duzego zroznicowania
              > dochodow) nie chce zajac stanowiska wobec makroekonomicznych skutkow podatku
              > liniowego?

              A ty przeczytałeś te kilkaset kilobajtów mlenia ozorem? Fascynujące, bo
              przeczytanie moich krótkich pytań sprawiało ci poważne problemy. Coś ci
              wytłumaczę (aby oszczędzić ci czasu na myślenie, które nie najlepiej ci
              wychodzi): to jest forum dyskusyjne, a nie - czytelnia książki i prasy. Z
              reguły ludziki takie jakt niezłomny itp. potrafią jedynie skopiować cudzy
              tekst, a kiedy ktoś go przeczyta i ustosunkuje się - dziwnie milkną. Dlatego
              szkoda mi czasu na czytanie i rozpisywanie się, bo odpowiedzi i tak bym pewnie
              nie dostał.
              Zrozumiałeś czy jeszcze uprościć?
              • Gość: J.K. Zenujaca blazenada... IP: 192.120.171.* 29.07.03, 12:52
                owszem, przeczytalem.
                nie odbiega to dalece od polgadow Socjaldemokratow.

                wypowiedzialem sie, chlopcze, jasno, czy moze uproscic?

                a jak bedziesz mial jakies teoretyczne,
                lub praktyczne osiagniecia w ekonomii, zglos sie do mnie,
                powiem Ci co to warte.

                J.K.
                • mr_watchman Re: Zenujaca blazenada... 29.07.03, 14:27
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > owszem, przeczytalem.
                  > nie odbiega to dalece od polgadow Socjaldemokratow.

                  Dziękuję, że uwolniłeś mnie od konieczności zapoznawania się z dyrdymałami
                  jakiegoś komucha.

                  > wypowiedzialem sie, chlopcze, jasno, czy moze uproscic?

                  Spodobał się tekst, prawda? Cóż, skoro nie potrafi się wymyślić nic podobnego,
                  trzeba korzystać z cudzych wzorców, panie odtwarzaczu.

                  > a jak bedziesz mial jakies teoretyczne,
                  > lub praktyczne osiagniecia w ekonomii, zglos sie do mnie,
                  > powiem Ci co to warte.

                  Wizja osiągnięć teoretycznych wydaje mi się szczególnie pociągająca.
                  Nie musisz mi mówić, co jest ile warte - wystarczy mi twoja kulejąca logika,
                  aby się przekonać, że akurat od ciebie nic ciekawego i sensownego nie można
                  się dowiedzieć.
                  • Gość: J.K. nie jestem czlowiekiem zlosliwym... IP: 192.120.171.* 29.07.03, 15:01
                    Od razu uczciwie przyznalem, ze bedac ekonomista z wyksztalcenia
                    (chociaz to nie moj pierwszy zawod) pracowalem w tym zawodzie tylko 2 lata.
                    Ale pewne podstawy i pewna praktyke posiadam.

                    Na logice mi nie zalezalo.
                    tylko na przytoczeniu pewnych faktow.

                    Nie odmawiajac Ci logiki, nie uszlo mojej uwadze, ze nie jestes ekonomista,
                    tylko najprawdopodobniej prawnikiem.
                    Wymadrzasz sie na sprawy, na ktore wiesz mniej ode mnie.

                    Powtarzam Ci czlowieku:
                    uzasadnienie sensu posiadania czesci majatku przez panstwo zajeloby wlasnie
                    te kilkaset kb, poniewaz mieszaja sie tu zarowno polityczne, jak i ekonomiczne
                    wzgledy.

                    A od faktu, ze podatek liniowy oznacza de facto dalsze zaciskanie pasa dla
                    wiekszosci spoleczenstwa, uciekliscie po prostu, kolego...
                    Dlaczego?
                    Przyznajcie to wprost.

                    Koncze, gdyz naprawde ne mam czasu i wole sie bawic na forum Swiat.
                    baw sie i Ty dobrze.

                    • mr_watchman Re: nie jestem czlowiekiem zlosliwym... 30.07.03, 11:17
                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                      > Od razu uczciwie przyznalem, ze bedac ekonomista z wyksztalcenia
                      > (chociaz to nie moj pierwszy zawod) pracowalem w tym zawodzie tylko 2 lata.
                      > Ale pewne podstawy i pewna praktyke posiadam.

                      I to właśnie ta praktyka skłania cię do głoszenia przekonań, że im więcej
                      państwa w gospodarce, tym lepiej?

                      > Na logice mi nie zalezalo.

                      Istotnie, to widać. Ale żeby się od razu tym chwalić?

                      > tylko na przytoczeniu pewnych faktow.

                      Wybacz, że jakoś te fakty przeoczyłem. Może powtórz je i podaj jeszcze własną
                      (!) ich interpretację, to pogadamy.

                      > Nie odmawiajac Ci logiki, nie uszlo mojej uwadze, ze nie jestes ekonomista,
                      > tylko najprawdopodobniej prawnikiem.
                      > Wymadrzasz sie na sprawy, na ktore wiesz mniej ode mnie.

                      Być może wiem mniej, np. kilka razy pytałem cię, dlaczego do 30% gospodarki ma
                      być w rękach państwa, a ty ani razu nie uraczyłeś mnie konkretną odpowiedzią
                      podpartą faktami i wiedzą ekonomiczną. Jak zatem można od ciebie czegoś się
                      dowiedzieć?

                      > Powtarzam Ci czlowieku:
                      > uzasadnienie sensu posiadania czesci majatku przez panstwo zajeloby wlasnie
                      > te kilkaset kb, poniewaz mieszaja sie tu zarowno polityczne, jak i
                      > ekonomiczne wzgledy.

                      I dlatego mam przyjąć na wiarę, że tak ma być i już. Tak po komsomolsku - bez
                      uzasadnień, bez logiki, bez faktów...

                      > A od faktu, ze podatek liniowy oznacza de facto dalsze zaciskanie pasa dla
                      > wiekszosci spoleczenstwa, uciekliscie po prostu, kolego...
                      > Dlaczego?
                      > Przyznajcie to wprost.

                      A więc odpowiadam wprost - jestem za niskimi i przejrzystymi podatkami, np.
                      10% liniowy od dochodu. Nikt do tej pory nie przekonał mnie o wyższości
                      wysokiego podatku progresywnego nad niskim liniowym, dlatego nie zamierzam
                      czytać kolejnego bełkotu powtarzającego lewackie dyrdymały. Po co mam kolejny
                      raz czytać wypociny, z których wynika, że im państwo więcej zabiera
                      obywatelom, tym lepiej?

                      > Koncze, gdyz naprawde ne mam czasu i wole sie bawic na forum Swiat.
                      > baw sie i Ty dobrze.

                      Miłej zabawy! Użyj czasem mózgu!
                      • Gość: J.K. uzywam, go na innych IP: 192.120.171.* 30.07.03, 11:29
                        polach, chlopcze, akurat tu nie musze...
                        pozostawie Cie zatem w slodkiej niewiedzy, dlaczego Rzad RP wszystkiego
                        do ZERA nie wysprzeda.

                        Nikt nie mowi, ze podatki nie moga byc nizsze, tym niemniej podatek liniowy,
                        to w warunkach Polski jakas bzdura, gdyz nie pokrylby w zaden sposob
                        niezbednych wydatkow panstwa, a gdyby pokryl, to juz nie bylby niski...

                        Podatek liniowy moze funkcjonowac w Rosji,
                        ktora:
                        a) ma aparat panstwowy w stanie rozkladu organizacyjnego i moralnego
                        i nie ma komu podatkow progresywnych uczciwie zbierac i naliczac.
                        b) czerpie polowe dochodow do budzetu z ropy i gazu...

                        ewentualnie w Chile, gdzie liberalizacje gospodarki wprowadzil Pinochet
                        na lufach karabinow, doporowadzajac gospodarke kraju do srabilizacji,
                        a szerokie rzesze ludzi do nedzy.

                        koncze.
                        naprawde nie mam czasu.
                        • mr_watchman Re: uzywam, go na innych 30.07.03, 12:00
                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                          > polach, chlopcze, akurat tu nie musze...

                          Nie musisz mi się tłumaczyć, dlaczego twoje wypociny to bełkot, bo od razu
                          widać, że w dyskusjach tutaj nie używasz mózgu. O czym najlepiej świadczy to,
                          że moją ironiczną uwagę potraktowałeś serio. Ale nie musisz się tłumaczyć
                          dlaczego.

                          > pozostawie Cie zatem w slodkiej niewiedzy, dlaczego Rzad RP wszystkiego
                          > do ZERA nie wysprzeda.

                          Może przyznaj szczerze - brak ci i logiki, i faktów, aby wysilić się na
                          cokolwiek, co mogłoby wyglądać jak sensowna argumentacja.

                          > Nikt nie mowi, ze podatki nie moga byc nizsze, tym niemniej podatek liniowy,
                          > to w warunkach Polski jakas bzdura, gdyz nie pokrylby w zaden sposob
                          > niezbednych wydatkow panstwa, a gdyby pokryl, to juz nie bylby niski...

                          Dwie uwagi: 1. owe niezbędne wydatki w większości są zbędne; 2. o szarej
                          strefie to pan wielce uczony ekonomista chyba nigdy nie słyszał (na
                          uniwersytecie w Koziej Wólce nie "naumiali" o takich rzeczach?).

                          > Podatek liniowy moze funkcjonowac w Rosji,
                          > ktora:
                          > a) ma aparat panstwowy w stanie rozkladu organizacyjnego i moralnego
                          > i nie ma komu podatkow progresywnych uczciwie zbierac i naliczac.
                          > b) czerpie polowe dochodow do budzetu z ropy i gazu...

                          A co z Estonią, Litwą i Słowacją? Też mają ropę i gaz?

                          > ewentualnie w Chile, gdzie liberalizacje gospodarki wprowadzil Pinochet
                          > na lufach karabinow, doporowadzajac gospodarke kraju do srabilizacji,
                          > a szerokie rzesze ludzi do nedzy.

                          Nie to co Allende, prawda? Za rządów tego idioty wcale nie było w Chile
                          planowej hiperinflacji, która miała doprowadzić do upadku klasy średniej?

                          > koncze.
                          > naprawde nie mam czasu.

                          To wynieś się wreszcie z tego forum. Już chyba piąty raz czytam, że więcej się
                          tu nie pojawisz, więc spełnij wreszcie tę obietnicę.
                          • Gość: J.K. zauwazam, ze poglady ekonomiczne masz zblizone IP: 192.120.171.* 30.07.03, 13:50
                            do Crassusa...
                            ale poczucie humoru 3 razy mniejsze...
                            Dupcio, fajnie, ze wreszcie mam sie z kogo posmiac...
                            chyba bede tu czesciej zagladal...

                            Twoj Dr. J.K.

                            P.S. "Pribaltike" sobie daruj...
                            polowa ich PNB to obszar tranzytowy do handlu z Rosja.
                            • mr_watchman Re: zauwazam, ze poglady ekonomiczne masz zblizon 30.07.03, 14:15
                              Gość portalu: J.K. napisał(a):

                              > do Crassusa...
                              > ale poczucie humoru 3 razy mniejsze...
                              > Dupcio, fajnie, ze wreszcie mam sie z kogo posmiac...
                              > chyba bede tu czesciej zagladal...

                              Nie, proszę, daruj sobie. Odkąd się tu pojawiasz, to forum wystarczająco
                              zeszło na psy, aby jeszcze obniżać jego poziom. Zostań sobie tam, gdzie
                              obiecywałeś się wynieść, i baw się dobrze, intelektualny dresiarzu. A kwestię
                              oceny poczucia humoru pozostaw dla siebie i twoich głupawych kolegów-
                              związkowców.

                              > P.S. "Pribaltike" sobie daruj...
                              > polowa ich PNB to obszar tranzytowy do handlu z Rosja.

                              Tak, tak, wiem. Najlepszy na świecie ustrój panuje w Korei Płn. i twojej
                              głowie, czyli - jakby nie patrzeć - w kloace.
                              • Gość: J.K. radze uwazac... IP: 192.120.171.* 30.07.03, 14:39
                                przypominam Ci nieskromnie, ze n/t prywatyzacji nie chce mi sie z toba
                                rozmawiac, poniewaz doktrynera trudno do czegokolwiek przekonac.
                                poza tym nie mam czasu na elaboraty.
                                10-ty raz to pisze!
                                a finansach panstwa, o tym, gdzie co mozna ciac,
                                nie masz pojecia, a zwlaszcza o politycznych tego skutkach.

                                Nade wszystko, BARANIE, pozostaw mnie decyzje, co, gdzie i na jakim forum
                                bede pisac ,poniewaz to m.in. dzieki takim ludziom jak ja,
                                masz WOLNOSC w Polsce i prawo od wypisywania swoich glupot.

                                J.K.
                                Przewodniczacy "S" w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych w r. 1981.
                                • mr_watchman Re: radze uwazac... 30.07.03, 14:52
                                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                  > przypominam Ci nieskromnie, ze n/t prywatyzacji nie chce mi sie z toba
                                  > rozmawiac, poniewaz doktrynera trudno do czegokolwiek przekonac.

                                  I kto to mówi? Twardogłowy socjalistyczny beton.

                                  > poza tym nie mam czasu na elaboraty.
                                  > 10-ty raz to pisze!

                                  Tak jak 10 razy obiecywałeś, że się wreszcie stąd wyniesiesz. Zrób to wreszcie
                                  i zabierz się stąd razem ze swoimi "poglądami".

                                  > a finansach panstwa, o tym, gdzie co mozna ciac,
                                  > nie masz pojecia, a zwlaszcza o politycznych tego skutkach.

                                  Bo skutki polityczne są najważniejsze, zwłaszcza dla mas pracujących.
                                  Jedyne "argumenty", jakich używasz, to "nie chce mi się, nie mam czasu" itp.
                                  Wszystkie socjalistyczne kaleki umysłowe na tym forum "dyskutują" właśnie w
                                  ten sposób - miej o to do siebie pretensje.

                                  > Nade wszystko, BARANIE

                                  Och, co za subtelna inwektywa! Czyżbyś się zdenerwował, komuszku?

                                  > pozostaw mnie decyzje, co, gdzie i na jakim forum bede pisac ,poniewaz to
                                  > m.in. dzieki takim ludziom jak ja, masz WOLNOSC w Polsce i prawo od
                                  > wypisywania swoich glupot.

                                  Dzięki tobie to Polska jest obecnie takim socjalistycznym bagnem. Cieszę się,
                                  że chociaż zdajesz sobie sprawę z tego, że "myśliciele" twojego pokroju
                                  doprowadzają ten kraj do ruiny.

                                  > J.K.
                                  > Przewodniczacy "S" w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych w r. 1981.

                                  Zapomniałeś o swoim doktoraciku. Kiedyś był taki żart, że w PRL-u, aby zostać
                                  doktorem, trzeba było wydać książkę i dwóch kolegów. Twoja "kariera" wyglądała
                                  podobnie czy były jakieś modyfikacje?
                                  • Gość: J.K. Idioto, kompletny... IP: 192.120.171.* 30.07.03, 19:11
                                    od 20-tu lat mieszkam na Zachodzie.
                                    Moj pierwszy zawod to chemik i pracuje w nim naukowo.
                                    Dr. mam tez "zachodni"
                                    na Uniwersytecie w Akwizgranie.

                                    przejrzyj sobe historie moich postow na forum "Swiat".

                                    J.K.
                                    Akwizgran.
                                    • mr_watchman Idioto, kompletny... Czyżby nerwy puściły? 31.07.03, 09:11
                                      Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                      > od 20-tu lat mieszkam na Zachodzie.

                                      Świetnie, zatem nie wracaj nigdy do Polski, bo już i bez ciebie mamy
                                      wystarczająco dużo osób rujnujących nasz kraj.

                                      > Moj pierwszy zawod to chemik i pracuje w nim naukowo.

                                      Jeśli chemia idzie ci tak jak ekonomia, to przyjmij wyrazy współczucia.

                                      > Dr. mam tez "zachodni"
                                      > na Uniwersytecie w Akwizgranie.

                                      A nie w Koziej Wólce? Bo mentalność masz taką zaściankowo-małomiasteczkową.

                                      > przejrzyj sobe historie moich postow na forum "Swiat".

                                      Dziękuję - nie. Nie zwykłem nurzać się w szambie.

                                      > J.K.
                                      > Akwizgran.

                                      Te, Akwizgran, a kiedy sie wyniesiesz z tego forum? Naobiecywałeś, narobiłeś
                                      nadziei, a nadal tu tkiwsz niczym pluskwa za tapetą i zaniżasz poziom.
                                      • Gość: J.K. oj, zwykles nurzac sie we wlasnym szambie... IP: 192.120.171.* 31.07.03, 09:20
                                        od samego poczatku...
                                        od 3-go postu widac bylo ,ze grasz nieuczciwie.
                                        udawalem tylko, ze tego nie widze, dajac ci szanse na poprawe,
                                        chlopczyku. malutki.
                                        • mr_watchman Re: oj, zwykles nurzac sie we wlasnym szambie... 31.07.03, 09:39
                                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                          > od samego poczatku...

                                          Widzę, że stać cię tylko na powtarzanie moich tekstów, pseudo-doktorze od
                                          siedmiu boleści.

                                          > od 3-go postu widac bylo ,ze grasz nieuczciwie.

                                          A ja od 3-go twojego postu zauważyłem, że unikasz odpowiedzi na niektóre
                                          pytania. Zastanawiam się dlaczego - czy jesteś tępym matołem i nie rozumiesz
                                          pytań, czy też nie chcesz przyznać, że twoje debilizmy nie zgadzają się z
                                          rzeczywistością?

                                          > udawalem tylko, ze tego nie widze, dajac ci szanse na poprawe,
                                          > chlopczyku.

                                          Sobie daj szansę - zacznij myśleć.

                                          > malutki.

                                          Malutki to możesz mówić do swojego penisa. Często z nim rozmawiasz? No tak, z
                                          braku kobiety musisz zabwiać się lewą albo prawą rączką - wyrazy szczerego
                                          współczucia.


                                          PS. Dlaczego nadal - mimo składanych obietnic - tkwisz na tym forum? Brak ci
                                          odwagi czy honoru, aby się wynieść? Pomyśl o korzyściach - oszczędziłbyś sobie
                                          robienia z siebie idioty. A może nie musisz robić?
                                          • Gość: J.K. 1. Idiotyzm Watchmanna IP: 192.120.171.* 31.07.03, 10:13
                                            jezeli, ktos nie odpowiada i na pytanie, i mowi, wyraznie, ze problem jest
                                            skomplikowany i nie ma czasu, to mozna miec podejrzenia, ze sie wykreca...
                                            ale to moga byc tylko podejrzenia, chlopczyku.
                                            twoj brak, kultury, zeby nie powiedziec chamstwo, widoczne jest rowniez
                                            w korespondencji z innymi osobami

                                            Ty natomiast dales dowody twojej degrengolady intelektualnej i moralnej
                                            porownujac Socrealizm, gospodarke planowa i rzady monopartii
                                            z demokratycznym systemem rzadow, w ktorym wladze sprawuja Socjaldemokraci
                                            w warunkach gospodsarki rynkowej, gdzie wiekszosc majatku narodowego jest
                                            prywatna.

                                            Oj gnieba cie te rzady Socjaldemokratow, czyz nie ?
                                            No ale to twoj problem, chlopaczku malutki
                                            • mr_watchman Re: 1. Idiotyzm Watchmanna 31.07.03, 10:41
                                              Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                              > jezeli, ktos nie odpowiada i na pytanie, i mowi, wyraznie, ze problem jest
                                              > skomplikowany i nie ma czasu, to mozna miec podejrzenia, ze sie wykreca...

                                              To jakiś wstęp do filozofii dla roboli twojego pokroju?

                                              > ale to moga byc tylko podejrzenia, chlopczyku.

                                              Doprawdy, malutki?

                                              > twoj brak, kultury, zeby nie powiedziec chamstwo, widoczne jest rowniez
                                              > w korespondencji z innymi osobami

                                              Twój brak rozumu, żeby nie powiedzieć kalectwo umysłowe, widoczne jest w
                                              każdym twoim poście.

                                              > Ty natomiast dales dowody twojej degrengolady intelektualnej i moralnej
                                              > porownujac Socrealizm, gospodarke planowa i rzady monopartii
                                              > z demokratycznym systemem rzadow, w ktorym wladze sprawuja Socjaldemokraci
                                              > w warunkach gospodsarki rynkowej, gdzie wiekszosc majatku narodowego jest
                                              > prywatna.

                                              Daj link do tej mojej wypowiedzi, gówniarzu.

                                              > Oj gnieba cie te rzady Socjaldemokratow, czyz nie ?

                                              Nie, przecież Polska rozwija się najszybciej na świecie. Niech żyje tow.
                                              Miller!

                                              > No ale to twoj problem, chlopaczku malutki

                                              Czy poza "chłopaczkiem" i "malutkim" pamiętasz jeszcze jakieś słowa z języka
                                              polskiego? Czy twoja w USA zapomnieć language z Polska?

                                              PS. Dwie uwagi ekstra (zanim odpowiesz, rusz tym swoim dziurawym łbem i
                                              spróbuj je zrozumieć):
                                              1. Rządy obecnych komuchów z SLD nie są tylko moim problemem, ale problemem
                                              całego kraju, który te czerwone indywidua doprowadzają do ruiny. Być może masz
                                              to w dupie, tylko w takim razie - po co wchodzisz na to forum? Aby się
                                              pochwalić, że tobie udało się stąd spierdolić (a kiedy dostałeś paszport?)? To
                                              siedź, gdzie siedzisz, ale daj sobie spokój z Polską - zostaw nas w spokoju,
                                              bo takich jak ty - niedouczonych ćwierćinteligentów - mamy już na pęczki,
                                              zwłaszcza w SLD i UP.
                                              2. Twoje pretensje do mnie to typowe odszczekiwania gównażerii przesiadującej
                                              po klatkach schodowych. Próbowałem z tobą dyskutować, ale zamiast odpowiedzi
                                              słyszałem od ciebie albo: "nie mam czasu, nie chce mi się", albo: "idę sobie
                                              stąd". Nie wierzę w twój brak czasu, bo gdybyś zamiast ujadać, odpowiedział na
                                              temat, to tej wymiany uprzejmości by nie było. Miałeś sporo czasu, ale od
                                              początku zamiast na merytoryczną dyskusję, zużyłeś go na robienie hałasu. A co
                                              do drugiego - najpierw piszesz, że sobie pójdziesz i dlatego nie odpowiesz, a
                                              potem zostajesz tylko po to, aby mnie obszczekiwać (dobrze, że się nie
                                              spotkaliśmy w realu, bo jeszcze byś mi nogawkę obsikał). Wniosek - sam jesteś
                                              sobie winien.
                                              • Gość: J.K. 2. Glebia mysli i kultury Watchmana. IP: 192.120.171.* 31.07.03, 11:50
                                                cytat odpowiedzi na post Flaviusa:

                                                "...tak można by określić wypociny titusa-flaviusa. Baw się dobrze, chłopczyku."

                                                teraz troche o twoich obyczajach polemicznych ...

                                                "Tak, tak, wiem. Najlepszy na świecie ustrój panuje w Korei Płn. i twojej
                                                głowie, czyli - jakby nie patrzeć - w kloace".


                                                Wiec malutki chlopczyku, istotnie nie mam czasu...
                                                Dla ciebie , malutkiego, bezczelnego i zarozumialego chamuska
                                                zawsze te troche czasu jednak znajde.
                                                Moze nawet uda mi sie te twoja glupote upanstwowic...
                                                bedzie sie w narodzie sprawiedliwiej rozkladac...

                                                Mozesz wiec liczyc na moja stala opieke psychiatryczna.

                                                Twoj Dr. J.K.











                                                • mr_watchman Re: 2. Glebia mysli i kultury Watchmana. 31.07.03, 12:04
                                                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                                  > Dla ciebie , malutkiego, bezczelnego i zarozumialego chamuska
                                                  > zawsze te troche czasu jednak znajde.

                                                  Przykro mi, ale ja dla ciebie - prymitywnego pseudo-inteligenta o PRL-owskiej
                                                  mentalności - czasu już nie mam. Dobranoc.

                                                  PS. Szkoda, że wykazujesz się tak krótką pamięcią na temat tego, jak pięknie
                                                  popisałeś się swoją "wiedzą". Tak jak ci pisałem - zbierasz teraz to, na co
                                                  sam sobie zapracowałeś. Ale tacy gówniarze jak ty już tak mają.
                                                • xiazeluka 3. W poszukiwaniu straconego czasu 31.07.03, 12:14
                                                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                                  > cytat odpowiedzi na post Flaviusa:
                                                  > teraz troche o twoich obyczajach polemicznych ...

                                                  > Wiec malutki chlopczyku, istotnie nie mam czasu...

                                                  O tym, że nie masz czasu, to chyba już wszyscy wiedzą. Wystarczy tych
                                                  zapewnień, wierzę na słowo.
                                                  Natomiast zapewne niewiele osób wie, jak pogodzić brak czasu ze szperaniem po
                                                  Forum w poszukiwaniu cytatów i kontynuowaniu pyskówki. Byłby Herr Doktor łaskaw
                                                  wyjaśnić tę sprzeczność?

                                                  • Gość: J.K. bylby... IP: 192.120.171.* 31.07.03, 12:46
                                                    z zasady nie stosuje formy "odpowiedz cytujac"...
                                                    z braku czasu, wlasnie.
                                                    ZROBILEM TO RAZ JEDEN.
                                                    Jak z latwoscia mozesz stwierdzic.

                                                    Mialem nawet ochote napisac cos szerzej o tej prywatyzacji,
                                                    zniechecilo mnie do tego chamstwo interlokutora.

                                                    jezeli nie wierzysz mi, przejrzyj dyskusje Watchmana z Bimi.
                                                    Istnieje pewna roznica miedzy kulturalnym przesmiewaniem,
                                                    a chamskim przesmiewstwem.
                                                  • xiazeluka Re: bylby... 31.07.03, 13:00
                                                    Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                                    > z zasady nie stosuje formy "odpowiedz cytujac"...
                                                    > z braku czasu, wlasnie.

                                                    Z braku czasu raczej nie uczestniczy się w ogóle w dyskusjach.

                                                    > Mialem nawet ochote napisac cos szerzej o tej prywatyzacji,
                                                    > zniechecilo mnie do tego chamstwo interlokutora.

                                                    A nie brak czasu? Wszak kol. mr_watchman prosił jedynie o nieco konkretów...

                                                    > jezeli nie wierzysz mi, przejrzyj dyskusje Watchmana z Bimi.

                                                    "Dyskusja" to nie jest odpowiednie słowo. bimi ma pewien feler, który
                                                    uniemożliwia tego typu czynność - jest warzywem.

                                                    > Istnieje pewna roznica miedzy kulturalnym przesmiewaniem,
                                                    > a chamskim przesmiewstwem.

                                                    No dobrze, ale znowu straciliśmy czas na banały - a odpowiedzi na moją
                                                    wątpliwość nadal nie ma...
                                                  • Gość: J.K. 4... IP: 192.120.171.* 31.07.03, 13:40
                                                    taki juz twoj marny los...
                                                    umrzesz w slodkiej niewiedzy,
                                                    nie rozwiawszy ich...

                                                    zegnam
                                                  • xiazeluka 5. Atlas grzybów trujących 31.07.03, 13:47
                                                    Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                                    > taki juz twoj marny los...
                                                    > umrzesz w slodkiej niewiedzy,
                                                    > nie rozwiawszy ich...

                                                    Szczerze pisząc - gówno mnie to obchodzi. Przecież to Ty wychodzisz na idiotę,
                                                    a nie ja.

                                                    > zegnam

                                                    Trzymam zakład, że zaraz tu wrócisz, towarzyszu.
                                • Gość: Touluse~Lautrec Re: radze uwazac... IP: *.chello.pl 24.08.03, 10:15
                                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                  > przypominam Ci nieskromnie, ze n/t prywatyzacji nie chce mi sie z toba
                                  > rozmawiac, poniewaz doktrynera trudno do czegokolwiek przekonac.
                                  > poza tym nie mam czasu na elaboraty.
                                  > 10-ty raz to pisze!
                                  > a finansach panstwa, o tym, gdzie co mozna ciac,
                                  > nie masz pojecia, a zwlaszcza o politycznych tego skutkach.
                                  >
                                  > Nade wszystko, BARANIE, pozostaw mnie decyzje, co, gdzie i na jakim forum
                                  > bede pisac ,poniewaz to m.in. dzieki takim ludziom jak ja,
                                  > masz WOLNOSC w Polsce i prawo od wypisywania swoich glupot.
                                  >
                                  > J.K.
                                  > Przewodniczacy "S" w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych w r. 1981.
                                  Twoja przynależność, a zwłaszcza wysoka funkcja w tym "S-yfie" dyskwalifikuję
                                  cię?
        • Gość: lyberal Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 20:25
          "Żaden z tych polityków czy ekonomistów nie potrafi dostrzec, że przecież i
          banki różnicują oprocentowanie depozytów i kredytów zależnie od zamożności
          klientów, wielkości kwot pieniężnych czy innych czynników - i nikomu nie
          przychodzi do głowy, by żądać tu równego traktowania klientów."
          ...tyle, ze w banku klient ma wybor, a podatek obywatelowi jest odgornie
          narzucany przez Panstwo - w dodatku niesprawiedliwie i wbrew Konstytucji,
          ktora mowi, iz wszyscy obywatele w swych prawach sa rowni.
          Pleciesz wiec bzdury panie watpliwy ekonomisto...
      • Gość: Wojtek Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków IP: 62.99.160.* 29.07.03, 17:04
        Nie przesadzaj z tym marksizmem, nie kazdy kto nie jest entuzjasta podatku
        liniowego musi byc socjalista. Podstawowy problem tkwi w tym, ze sa
        skuteczniejsze metody pobudzania inwestycji i zmniejszenia bezrobocia.
        Placacych wyzsze stawki podatkowe mozna podzielic na dwie grupy. Pierwsza to
        przedsiebiorcy i zgadzam sie, ze dla tych powinna zostac wprowadzona jednolita
        stawka 19%. Pozostali to ludzie na wysokich stanowiskach i z wysokimi
        zarobkami. Czy naprawde sadzisz, ze oni te pieniadze przeznacza na inwestycje?
        Przeciez oni sa zatrudnieni jako pracownicy najemni i nie prowadza wlasnych
        firm. Wiekszosc tych pieniedzy pojdzie na luksusowa konsumpcje lub zostanie
        schomikowana na kontach bankowych. Duza lepsze dla gospodarki, niz podatek
        liniowy byloby obnizenie kosztow pracy i mozliwosc odpisania wydatkow
        inwestycyjnych od podatku.
        Pozdrawiam
    • monopol Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 29.07.03, 12:59
      Dobrze, rozumiem więc, że Ty jesteś zwolennikiem utrzymania dzisiejszych progów
      podatkowych. Bądź też obniżenia podatku dla najmniej zarabiających. I uważasz,
      że takie zgodne z myślą socjalistyczną działanie wpłynie korzystnie na standard
      życia najbiedniejszych. Historia pokazuje jednak, iż zabieranie bogatszym
      niekoniecznie musi się równać temu, że biedni będą mieli więcej. Cóż z tego, że
      obniżysz najniższy próg podatkowy o jeszcze dwa czy trzy procenty? Oznaczać to
      będzie, że ludzie, którzy mają mało, dostaną o 10 złotycych miesięcznie więcej.
      Bogaci natomiast przedsiębiorcy, ci którzy zatrudniają tych biedniejszych, nie
      podwyższą im pensji ani nie zwiększą zatrudnienia. To przecież zrozumiałe, że
      wysokie opodatkowanie najlepiej zarabiających odbija się negatywnie na całej
      gospodarce. Czy tak trudno jest pojąć, że obniżenie podatków dla grupy
      najbogatszych zwiększy inwestycje, zatrudnienie w firmach, a w efekcie również
      zarobki? Temu ma właśnie służyć podatek liniowy - biedni zapłacą go tyle co
      obecnie, natomiast bogaci mniej. Nie trzeba być ekonomistą, żeby pojąć jakie
      przyniosłoby to korzyści. Jeśli dydponujesz wiedzą obalającą ten pogląd, to
      proszę o przedstawienie dowodów, iż się mylę.
      • janus22 Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 29.07.03, 13:50
        monopol napisał:

        > Dobrze, rozumiem więc, że Ty jesteś zwolennikiem utrzymania dzisiejszych
        progów
        >
        > podatkowych. Bądź też obniżenia podatku dla najmniej zarabiających. I
        uważasz,
        > że takie zgodne z myślą socjalistyczną działanie wpłynie korzystnie na
        standard
        >
        > życia najbiedniejszych. Historia pokazuje jednak, iż zabieranie bogatszym
        > niekoniecznie musi się równać temu, że biedni będą mieli więcej.

        Pozwolisz Monopolu, że uzupełnię Twoją wypowiedź o jeszcze jeden bardzo
        istotny aspekt.
        Gospodarka nie jest odizolowanym układem o stałej sumie. Jeżeli są odpowiednie
        bodźce może wytwarzać wiecej dóbr.
        Ludzie zaś dzielą się na bardziej i mniej kreatywnych - ci bardziej kreatywni
        mogą spowodować dynamiczniejszy wzrost gospodarczy. Ale muszą miec stworzone
        do tego odpowiednie warunki systemowe. Jezeli będą za swoją kreatywność karani
        wyższymi podatkami, to napewno nie "dadzą z siebie wszystkiego".
        A na tym straci gospodarka i co za tym idzie ci mniej kreatywni również.

        Niestety, dla socjalistów zawsze ważniejsze było, żeby wszyscy byli jednakowo
        biedni (oprócz prominentów rządzącej partii socjalistycznej) niż żeby wszyscy
        byli zamożniejsi (ale różnice między zamożnością poszczególnych ludzi były
        większe).

        Janusz
    • Gość: Piort Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków IP: *.com.pl 29.07.03, 13:16
      Pomijasz bardzo istotny aspekt podatku liniowego! Koszt ściągania podatków.
      Ogromny aparat skarbowy ze swoimi archiwami, prawnikami, interpretacjami,
      polcją skarbową, donosami i korupcją. Gdyby zniesc wszelkie ulgi, zwolnienia i
      każdą wypłacaną złotówkę obciązyć 13-toma groszami podatku do odprowadzenia do
      skarbu państwa, to nikt nie musiałby trzymac w domu teczek z PIT-ami, martwić
      się o kwitki z zakupów i ich przypisanie do zmieniających się ulg. Koszt
      funkcjonowania aparatu skarbowego jest znaczący w budżecie państwa i jego
      radykalne zmniejszenie pozwoliłoby na zaoszczędzenie sporej sumy, a podatnikom
      by się żyło lżej bez wścibskiego i zachłannego fiskusa.
    • Gość: Nuntaro o co Ci chodzi? IP: *.it-net.pl 29.07.03, 13:31
      Bo nie zrozumiałem? czyżbyś wychował się już po PRL-u i nie słyszał kawału o
      tym jak polski i ruski żołnierz znaleźli w okopie niemiecką tuszonkę?
      "No to podzielimy teraz sprawiedliwie" - odezwał się czerwonoarmista. Na to
      Polak: "Wolałbym po połowie".
      Taka jest wlaśnie różnica między podatkiem progresywnym a liniowym smile)
      Jedni uważają że sprawiedliwe jest odbierać jak najwięcej tym co się wybili z
      nędzy do jakiegoś poziomu zamożności inni że taką samą część od każdego po
      równo- ile razy kto ma większe dochody tyle razy więcej płaci.
      • Gość: Piort Nuntaro- do kogo to? IP: *.com.pl 29.07.03, 13:45
        A jezeli chodzi o tuszonke, to jest nazwa rosyjka (swinina tuszionnaja), więc
        mogli znaleźć najwyżej puszkę schwenifleisch. Rusek zaproponował: Podielimsia
        po bratskij (podzielimy się jak bracia)? A Polak: Nie! Pół na pół.
        Co do podatku liniowego bez żadnych ulg i zwolnień, to przecież zdjamy sobie
        sprawe że teoretycznie płacimy podatki jako opłate za coś, administrację,
        wojsko policję, ochronę granic i tego kazdy z nas dostaje mniej więcej po
        równo, więc podatek pogłówny byłby sprawiedliwy, liniowy już mniej, a
        progresywny jest socjalistycznym rabunkiem.
    • Gość: babariba Podatek liniowy - coś dla nierozumnych IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 16:50
      wszystko jest tu:
      http://www.przeglad-tygodnik.pl/
      **********
      Zdzislaw Sadowski
      Spokojnie o podatku liniowym

      Podstawowym zadaniem reformy podatkowej powinno być całkowite wyjęcie inwestowanej części zysku z podstawy opodatkowania


      Od pewnego czasu lansowana jest z różnych stron propozycja wprowadzenia w Polsce podatku liniowego od dochodów osobistych. Przypomnijmy, że chodzi o to, aby podatek dochodowy PIT był płacony przez wszystkich według takiej samej stopy opodatkowania. Zniesione byłyby progi dochodowe podnoszące podatek dla osób o wyższych dochodach. Jednolita stopa znalazłaby się według najnowszych propozycji na poziomie 18%.
      Pomysł ten pojawił się m.in. w ramach obszerniejszego projektu programu gospodarczego, zgłoszonego przez szeroką reprezentację polskiego biznesu. Propozycji takiej grupy nie można lekceważyć. W dodatku uzyskała ona duże podtrzymanie ze strony mediów. Oprócz paru publicystów z jej poparciem wystąpił renomowany ekonomista, prof. Dariusz Rosati. Pod wpływem nagłośnienia medialnego uzyskuje też ona znaczne poparcie w społeczeństwie. Ulegając najwidoczniej tej atmosferze, podjął ją też premier Miller, który powtórzył już szereg razy, że uważa za zasługującą na bliższe rozważenie możliwość wprowadzenia jej w życie w 2005 r. Na kongresie SLD zapowiedź ta spotkała się z uznaniem delegatów wyrażonym brawami. Podjął ją wicepremier Hausner, który zapowiedział jej staranne zbadanie i dokonanie dokładnych obliczeń dla przygotowania ewentualnego wprowadzenia. Poparcia tej linii myślenia udzielił nawet prezydent RP.
      Zamiast jednak ulegać tworzonej atmosferze, warto spokojnie przyjrzeć się bliżej tej propozycji od strony zarówno jej treści ekonomicznej, jak i społecznej. Jest oczywiste, że wprowadzenie podatku liniowego PIT oznaczałoby przede wszystkim istotne przesunięcie w społecznym podziale dochodu narodowego na rzecz grup najlepiej sytuowanych. Od strony społecznej
      wydaje się to bulwersujące
      tym wszystkim, którzy uważają, że dysproporcje dochodowe w Polsce urosły do zbyt wielkich rozmiarów. Jednakże od strony ekonomicznej wysuwany jest od razu argument pragmatyczny. Według niego, zwiększone dochody najwyższych grup dochodowych zostaną przeznaczone na oszczędności. Dzięki temu nastąpi wzrost inwestycji, to zaś ożywi wzrost gospodarczy i przyczyni się do tworzenia miejsc pracy, a więc do spadku bezrobocia. W rezultacie masywna obniżka podatków dla najwyżej zarabiających okaże się korzystna dla wszystkich.
      Gdyby rzeczywiście można było na to liczyć, koncepcja zasługiwałaby nie tylko na poparcie, ale na wprowadzenie od zaraz. Niewątpliwie bowiem naszym kluczowym problemem jest cechujący polską gospodarkę od kilku lat coraz głębszy spadek nakładów inwestycyjnych. Bez inwestycji zaś nie ma trwałego wzrostu gospodarczego.
      Niestety jednak, nie ma żadnych podstaw do liczenia na taki efekt wprowadzenia liniowego podatku dochodowego. To prawda, że można się spodziewać wzrostu oszczędności w najwyższych grupach dochodowych. Problem polega jednak na tym, że oszczędności nie tworzą inwestycji. Wzrost popytu inwestycyjnego nie następuje dzięki oszczędzaniu, lecz w następstwie wzrostu skłonności do inwestowania. Wzrost oszczędności nie powoduje zaś wzrostu skłonności do inwestowania. Decyzje inwestycyjne są podejmowane przez przedsiębiorstwa, a ich skłonność do inwestowania pobudzić może tylko perspektywa opłacalności inwestycji. O opłacalności natomiast decyduje ostatecznie kształtowanie się efektywnego popytu konsumpcyjnego. Tymczasem wzrost oszczędności oznacza z samej definicji zmniejszenie popytu konsumpcyjnego.
      Najbardziej prawdopodobnym efektem silnego zwiększenia dochodów grup najlepiej sytuowanych byłoby użycie tych dochodów na zakup akcji i innych papierów wartościowych lub lokaty bankowe i zakup nieruchomości w kraju i za granicą. Nie miałoby to jednak żadnego wpływu na skłonność przedsiębiorstw krajowych do inwestowania. Natomiast takie przesunięcie w podziale dochodu narodowego oznaczałoby w skali ogólnej
      osłabienie popytu konsumpcyjnego,
      bo takie jest działanie zwiększonej masy oszczędności. Najpewniejszym sposobem zwiększenia popytu konsumpcyjnego nie jest podniesienie dochodów ludzi bogatych, lecz właśnie dochodów nisko zarabiającej części społeczeństwa. Wtedy bowiem można liczyć na to, że cały przyrost dochodów skierowany zostanie na zwiększenie popytu rynkowego, a to w rezultacie przyczyni się do pobudzenia inwestycji przedsiębiorstw.
      W sytuacjach recesyjnych na przyśpieszenie wzrostu gospodarczego wpływać można czterema sposobami: przez pobudzenie inwestycji przedsiębiorstw, przez uzyskanie i zwiększanie nadwyżki eksportu nad importem, przez zwiększanie wydatków budżetu państwa oraz przez zwiększanie popytu konsumpcyjnego ludności. W Polsce 2003 r. nadwyżka eksportowa jest bardzo trudna do uzyskania, bo od lat mamy ujemne saldo bilansu handlowego i trzeba będzie długiego czasu, aby to zmienić. Wydatków państwa nie można bardzo zwiększać ze względu na już wysoki poziom deficytu budżetowego. Trzeba więc zrobić wszystko, co można, dla osiągnięcia wzrostu inwestycji przedsiębiorstw. Od kilku lat inwestycje te nieprzerwanie i bardzo słabną. Ale słabną przecież nie dlatego, że najzamożniejsze grupy polskiego społeczeństwa mają za mało pieniędzy na oszczędzanie z dochodów osobistych. Aby chcieć inwestować, przedsiębiorstwa muszą mieć zaufanie do przyszłości, czyli do tego, że ich zwiększona produkcja trafi na odpowiedni popyt rynkowy, oraz muszą mieć na to środki kapitałowe. Zaufanie do przyszłości być może obecnie zacznie się wzmacniać wraz z wejściem do Unii Europejskiej i znalezieniem się na ogromnym wspólnym rynku, choć nie jest to pewne, skoro kraje Unii przeżywają właśnie przewlekłą recesję. Z kolei uzyskanie możliwości kapitałowych wymaga zmiany sytuacji finansowej polskich przedsiębiorstw, która do niedawna charakteryzowała się przeciętną rentownością netto bliską zera i dopiero ostatnio zaczyna się trochę poprawiać. W dodatku kredyt bankowy jest ciągle bardzo drogi, a bank centralny nie ułatwia sytuacji, prowadząc sztywną politykę pieniężną i nader powoli redukując swoje stopy procentowe. Wobec niemal zupełnego wygaszenia inflacji w wymiarze realnym stopy te pozostają wciąż wysokie i utrudniają pobudzenie gospodarki.
      Zwolennicy podatku liniowego wskazują, że w Rosji wprowadzono podatek liniowy i oto Rosja ma od dwóch lat znakomite wyniki we wzroście gospodarczym. Nie można jednak zapominać, że w Rosji wprowadzono podatek liniowy w sytuacji kompletnego rozprzężenia gospodarki, kiedy żaden system podatkowy nie działał i trzeba było jakoś zacząć porządkowanie źródeł dochodów budżetowych państwa. Nic dziwnego, że sięgnięto po najprostsze rozwiązanie. To oczywiście pomogło, ale przecież nie dlatego, że obniżono podatki bogatym, tylko dlatego, że w ogóle zaczęto je zbierać. Obecne powodzenie gospodarcze Rosji we wskaźnikach tempa wzrostu gospodarczego jest wynikiem startu z poziomu głębokiego załamania w sytuacji, gdy zaczęło się udawać wykorzystywanie wielkiej nadwyżki eksportowej do pobudzenia gospodarki. Ale jednym z wielkich problemów Rosji pozostaje ogromny
      odpływ kapitału za granicę,
      u którego źródeł leżą wielkie oszczędności najbogatszej grupy dochodowej.
      Pojawia się jeszcze argument, że teraz w Polsce ludzie bogaci mają możliwość korzystania z takich ulg podatkowych, z których nie mogą korzystać mniej zamożni, na przykład w związku z budową domów. W rezultacie płacą niższe podatki i progresja podatkowa znika. Lepiej więc w ogóle z niej zrezygnować. Jeśli jednak tak jest, to znaczy tylko, że zły jest system ulg, a nie zasada progresji. Jeśli zaś obecny system jest zły, trzeba go naprawić, a nie spotęgować i utrwalić jego wady, wprowadzając system jeszcze gorszy, bo wręcz grożący utrwaleniem zjawisk recesyjnych.
      Biorąc wszystkie te sprawy pod uwagę, trzeba stwierdzić, że podstawowym zadaniem niewątpliwie niezbędnej reformy podatkowej nie powinna być zmiana formuły podatku od dochodów osobistych, lecz
      • Gość: Touluse~Lautrec Re: Podatek liniowy - coś dla nierozumnych IP: *.chello.pl 29.07.03, 18:28
        Coś w sam raz dla nierozumnego. Sceptyk to do ciebie ćwoku !!!
        • sceptyk Latryno-w-Tuluzie, no nie rozumiem, przyznaje 29.07.03, 20:16
          Moze i dlatego, ze nie przeczytalem zadnego listu w tym watku, przeslizgujac
          sie jedynie nad tekstami w poszukiwaniu mego nicka. Ale skoro jest tu kolega
          nic.nic to nie powinniscie miec wiekszych problemow merytorycznych. To 'leb nie
          od parady', ze tak powiem. Czy moze mam Ci na pomoc wezwac jeszcze Kretyna?
          Pogadacie sobie. W duchu bolszewickiej tolerancji i wzajemnego poszanowania
          pogladow.
        • Gość: babariba =>Touluse~Lautrec'a, ale nikomu innemu też... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 23:15
          ...przeczytanie tekstu z 'Przegladu' nie zaszkodzi...
          ***
          Jest to bowiem tekst prezentujacy jedna z wielu koncepcji 'USTAWIANIA' spolecznego porzadku.
          Bo tak naprawde sa dwa takie porzadki:

          Pierwszy - teoretyczny tylko i forsowany przez ludzi, ktorym sie W TEJ CHWILI POWODZI.
          Nie jest to pozycja społeczna DOZYWOTNIA i zawsze sie moze zdarzyc, ze sie z takiego UKLADU wypadnie. W ciągu ostatnich kilku lat przydarzylo sie tak wielu mlodym ludziom 'z topu', ktorym wydawalo sie, ze 'na topie i sciezce wznoszacej' sa na zawsze...
          Jest to taka gra pt. 'Nasi gora, a reszte pojebac'. Jest to gra na bardzo krotka mete. Nieliczni bardzo wygrywaja w niej, a reszta silnie daje dupy.
          Nie bede tego tu dalej rozwijal, bo po pierwsze - taki uklad stosunkow spolecznych NIGDZIE W SWIECIE w czystej formie nie wystepuje... Poza zyczeniami i oczekiwaniami tych którzy AKTUALNIE są NA TOPIE...
          Wszystkie systemy społeczne i polityczne znajdowały - i znajdują - (BO BYŁA - I JEST - TAKA SPOŁECZNA POTRZEBA) metody radzenia sobie ze strukturami, które chcą, albo sa na NATURALNEJ, bo LOGICZNEJ DRODZE do ZAWŁASZCZENIA pewnego kawałka świata.
          Popatrzcie sobie, co się dzieje z Billem Gates'em. Doznał on kiedys 'geschtalta', czyli oświecenia - wymyślone przez kogos innego 'okienka' ujrzał jako metodę, która może zrewolucjonizowac cały komputerowy świat. I zrewolucjonizowała, a Gates został jednym z najbogatszych ludzi tego świata.
          Bill Gates nie startował do biznesu do komputerowego biznesu jako inwestor poszukujacy miejsca do ulokowania kapitału. Zaczynał jako MODELOWY TEORETYCZNY i IDEOLOGICZNY 'SELF MADE MAN'.
          ***
          A jak go potraktował niedawno całkiem AMERYKAŃSKI RZĄD??? - Rząd, który trudno o 'socjalistyczne' uwikłania posądzić...
          AMERYKAŃSKI RZĄD podejmował (i chyba podejmuje nadal) wiele działań, zmierzających do tego, żeby imperium Gates'a rozwalić.
          W interesie takich różnych innych, którym monopolistyczna pozycja Gates'a nha rynku oprogramowania i sprzętowym szkodzi...
          I jak to pojąć w prostych kategoriach liberalizmu w wersji dis w Polsce najpopoularniejszej???
          ***
          O drugim porządku napiszę później...
      • Gość: ja Re: Podatek liniowy - coś dla nierozumnych IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 19:53
        podatek liniowy to jest zlodzieje dla bogatych a nie dla biednych niech
        spiepszaja
      • alfalfa Re: Podatek liniowy - coś dla nierozumnych 29.07.03, 22:01
        To ciekawa teoria. Wynika z niej min. że zarabiając więcej nie wydajesz więcej
        ale oszczędzasz w banku. Dziwne. Ja takiej zasady nie zauważyłem. Niestety, im
        wiecej zarabiam tym wiecej wydaję. Pewnie ja jeden.
        smile)
    • Gość: misia Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 19:57
      podatek liniowy to kolejny sposob na nabicie kasy bogaczy kosztem biedoty kiedy
      sie chamy w koncu nasycicie
      • Gość: Piort Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 29.07.03, 21:11
        Czemu ja miałbym utrzymywać Ciebie? Ciężko pracuję, wykształcenie zdobyłem
        drogą wielkich wyrzeczeń i chciałbym mieć coś z tego dla siebie. Nie mam ochoty
        utrzymywać nieudaczników, którzy nawet nie chca spróbować pracować na swoje
        utrzymanie.
      • alfalfa Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 29.07.03, 22:03
        Gość portalu: misia napisał(a):

        > podatek liniowy to kolejny sposob na nabicie kasy bogaczy kosztem biedoty
        kiedy
        >
        > sie chamy w koncu nasycicie

        Jak zaczniesz zarabiać będziesz mogła to lepiej zrozumieć. Najpierw jednak
        skończ szkołę. To się też powinno przydać.
        • gienia.gienia Re: Podatek liniowy - coś dla idiotów / sceptyków 30.07.03, 10:15
          Ale o co chodzi ?

          ps
          Wandzia Rapaczyński ma szałowy kostium kąpielowy.
    • Gość: napisze.prv.pl Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa IP: 213.199.192.* 30.07.03, 16:20
      bez komentarza ....
      smile

      www.napisze.prv.pl
      • Gość: JA Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 18:26
        podatek liniowy to chce ta nieudacznica JAKOSIK PIJOCKA TA ZZYTA Z POOOO
        • mr_watchman Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa 31.07.03, 09:13
          Gość portalu: JA napisał(a):

          > podatek liniowy to chce ta nieudacznica JAKOSIK PIJOCKA TA ZZYTA Z POOOO

          Ach, ten język polski - bardzo trudny, prawda? Zrozumiało czy mu powtórzyć?
          • Gość: P-7777 Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 12:12
            mr_watchman napisał:

            > Gość portalu: JA napisał(a):
            >
            > > podatek liniowy to chce ta nieudacznica JAKOSIK PIJOCKA TA ZZYTA Z POOOO
            >
            > Ach, ten język polski - bardzo trudny, prawda? Zrozumiało czy mu powtórzyć?

            Zlitujcie się nad Zytą. Ta biedna kobieta bita jest równo po ryju przez męża
            alkohola. Sprawa znana jest w całym Lublinie.
            • etos.solidarnosci Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa 21.08.03, 15:10
              Gość portalu: P-7777 napisał(a):

              > mr_watchman napisał:
              >
              > > Gość portalu: JA napisał(a):
              > >
              > > > podatek liniowy to chce ta nieudacznica JAKOSIK PIJOCKA TA ZZYTA Z PO
              > OOO
              > >
              > > Ach, ten język polski - bardzo trudny, prawda? Zrozumiało czy mu powtórzyć
              > ?
              >
              > Zlitujcie się nad Zytą. Ta biedna kobieta bita jest równo po ryju przez męża
              > alkohola. Sprawa znana jest w całym Lublinie.

              Mają ślub kościelny. To mąż jest w prawie lać rurę po ryju !
              • Gość: Obiektywny Re: Podatek liniowy - coś dla idiot - buhahahaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 15:58
                etos.solidarnosci napisała:

                > Gość portalu: P-7777 napisał(a):
                >
                > > mr_watchman napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: JA napisał(a):
                > > >
                > > > > podatek liniowy to chce ta nieudacznica JAKOSIK PIJOCKA TA ZZYTA
                > Z PO
                > > OOO
                > > >
                > > > Ach, ten język polski - bardzo trudny, prawda? Zrozumiało czy mu powt
                > órzyć
                > > ?
                > >
                > > Zlitujcie się nad Zytą. Ta biedna kobieta bita jest równo po ryju przez mę
                > ża
                > > alkohola. Sprawa znana jest w całym Lublinie.
                >
                > Mają ślub kościelny. To mąż jest w prawie lać rurę po ryju !
                Pieknie. I po katolicku (w polskim rydzykowatym wydaniu) !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka