sceptyk
05.08.03, 00:52
Nie za bardzo chce mi sie glos zabierac. Ale moze powinienem, bom warszawiak.
Doku pisal juz tutaj o odczuciach Warszawiakow-powstancow. I ich rodzin. W
tamte dni sierpniowe i potem. Dominowaly dwa uczucia. Przed powstaniem, chec
walki z Niemcami, pomszczenia 5 lat okupacji. A potem, po Powstaniu -
bezgraniczna nienawisc do niemieckich bandytow. Dzisiaj mozna sobie
spekulowac, co by bylo gdyby cos tam. I kto winien. Ale wtedy (w kazdym razie
w przekazie mojej rodziny) tego typu spekulacje wsrod ludnosci warszawskiej
miejsca nie mialy. Gwalt niech sie gwaltem odciska. Pomscic trzeba bylo
Pawiak, lapanki, tortury, masowe mordy. Hitlerowską okupacje, innymi slowy.
Oczywiscie w miare uplywu Powstania stawalo sie jasne, ze zwyciestwa nie
bedzie. Ale to nie oslabialo bohaterskiego ducha walki.
Nie sadze, aby dzis, kiedy jeszcze niektorzy uczestnicy powstania zyja,
zasadne i moralnie usprawiedliwione bylo dzielenie wlosa na czworo i
analizowanie wlasnie w tym dniu najrozniejszych aspektow decyzji o wybuchu
Powstania. 1-go sierpnia Warszawiacy skladaja w milczeniu hold tym, ktorzy w
nierownej, bohaterskiej walce polegli. I mnie osobiscie na zadna debate
historyczna w tym dniu nie stac.
A zwlaszcza na Forum, gdzie walesa sie banda nihilistycznych skurwieli,
roznych camrutow, kretynow i im podobnych, ktorzy z wyciagnietym ozorem,
okapujacym slina, wesza tylko gdzie by mozna jakas kolejna polska wartosc
opluc. To tak, jak ja bym na cmentarz AK w towarzystwie tych gnojow poszedl.
--------------
Nie zapominajmy, ze z perspektywy dnia dzisiejszego wszystko wyglada inaczej.
Oblozeni ksiazkami, popijajac schlodzone napoje, dywagujemy sobie. Nie mozna
jednak przykladac dzisiejszych kryteriow i naszej wiedzy do owczesnych czasow
konspiracji, niedostatecznej komunikacji, ogolnie - czasow wojny w okupowanym
kraju. A i tez pomijanie nastrojow ludnosci warszawskiej, a zamiast tego
cytowanie ksiazek i wyszukiwanie anegdot majacych skompromitowac dowodztwo
AK, do pelnej prawdy historycznej nas nie przybliza.
Podczas Powstania i po nim, Warszawa, ktora powstala przeciw okupantowi,
zostala przez Niemcow zrownana z ziemia, a jej ludnosc wymordowana. Nie ma
zadnych racjonalnych uzasadnien takiego postepowania hitlerowcow. Bylo to
nieludzkie barbarzynstwo w swej skrajnej postaci. I skladajac hold
powstancom, nalezy rowniez pamietac kto sie tego barbarzynstwa dopuscil.
Zwlaszcza wobec rodzacych sie glosow o wlasnej martyrologii wsrod naszych
zachodnich sasiadow.
sc-k