Dodaj do ulubionych

Nie jesteśmy winni holokaustu

    • Gość: Łapcie_Za_Wacki Konwulsje jakoś nie ustają... Choroba przewlekła? IP: *.intertop.pl 12.08.03, 12:42
      • rwajoz Twoje robaczku. Proszę jaka rozrodczość w tej 12.08.03, 12:46
        stani Perłbauma.
    • rwajoz Mózgi większości moich tu adwersarzy razem 12.08.03, 13:49
      wzięte nie dorównują nawet pierwotnej sieci nerwowej jamochłonów - nawet jeśli
      wliczyć tu Hydrę miriamiss. Ale mają jedną z nimi jedną cechą wspólną- podobnie
      jak z wszelkiej maści płązińcami - ich otwór gęby jest jednocześnie odbytowym.
      Nie dziwcie się Państwo Szanowni, że tak chlapią. To nie ich wina. Ale bez winy
      nie są. Powinni zajmować naturalną dla nich niszę, a przypływac i przypełzać na
      forum, zwłąszcza do wątku w ważnym i arcyciekawym tematem. Nieprawdaż.
      Pozdrawiam wszystkich który podobnie to widzą.
      • rwajoz Weźmy takiego Łapcie_za_Wacki. Ile tu tych neuro- 12.08.03, 13:53
        nów? ....trudno jakieś dostrzec. Poco więc toto tu przylazło?
        • rwajoz albo scana 12.08.03, 13:57
          nie wiele tego. Ale gęba niewyparzona, zbrukana, obrzydliwa. Haha
    • rwajoz Simon Wiesenthal oczernia 12.08.03, 17:05
      STOP PSYCHOLOGICZNY TERROR

      Panowie.

      List ten odnosi się do artykułu zamieszczonego w internetowym dominium The
      Simon Wiesenthal Center 16 czerwca 2002 w którym autor używa terminu "Polskie
      obozy koncentracyjne" oraz "Polskie obozy śmierci" mówiąc o obozach które
      zostały stworzone i były prowadzone przez Niemców po zbrojnej agresji i
      zlikwidowaniu państwa polskiego.
      www.wiesenthal.org/social/press/pr_item.cfm?ItemID=5886

      Pomyłki są wybaczalne. To jednak nie jest pomyłka. Terminy "Polskie obozy
      koncentracyjne" oraz "Polskie obozy śmierci" w odniesieniu do obozów
      stworzonych i prowadzonych przez Niemców po zbrojnym zawładnięciu terenu
      polskiego są używany na wszystkich kontynentach od dziesiątek lat przez
      żydowskie media, żydowskie organizacje i indywidualnych Żydów mimo protestów
      historyków, lingwistów, organizacji i indywidualnych osób. Jest używany mimo
      potępienia używania takiego terminu przez różne organa sprawiedliwości, także
      na różnych kontynentach i w różnych krajach.

      Ponieważ nieustannemu propagowanie tego terminu nie ma końca uważam to za
      swoisty psychologiczny terror skierowany przeciwko Narodowi Polskiemu. Takie
      nieuczciwe postępowanie prowokuje awersje w stosunku do Żydow. Czy jest to
      potrzebne Żydom?

      Wojciech Właźliński
      Chicago

    • rwajoz Polacy nie mogą milczeć. 12.08.03, 17:10
      Upokorzyć Polskę
      Gdyby ktoś w Polsce usłyszał rok czy dwa lata temu stwierdzenia w
      rodzaju: "Polacy to naród nazistowski", "Polacy tworzyli obozy
      koncentracyjne", "Polacy są winni zbrodni holokaustu", "Polacy byli i są gorsi
      od hitlerowców", "Polacy to najgorsi antysemici na świecie", to większość ludzi
      wyśmiałaby nas, że to brednie. Otóż w zachodniej prasie te stwierdzenia padają
      coraz częściej i z narastającą intensywnością. Ostatnio otwarcie już się mówi,
      że "wielki mit o Polsce bohaterskiej i męczeńskiej" to jeden wielki fałsz, a
      Naród Polski porównuje się do niemieckich i austriackich nazistów.

      To nie pomyłki
      Od kilku lat niektóre wiodące światowe czasopisma i dzienniki piszą o "polskich
      obozach koncentracyjnych". Kiedy Polonia protestuje, to pada
      odpowiedź: "drukarska pomyłka". Dziwne, że te pomyłki, drastycznie zmieniające
      sens wypowiedzi, zdarzają się z taką częstotliwością w różnych częściach świata
      i dotyczą tej jednej istotnej kwestii: "polskiego zaangażowania w zbrodnie
      przeciwko Żydom". Poniżej podaję tylko nieliczne przykłady tego, co się pisze o
      Polskim Narodzie.
      - Podręcznik szkolny w Anglii "Świat XX wieku" podaje: "...Hitler realizując
      swój plan zagłady Żydów nie był odosobniony... było wielu, co mu w tym
      pomagali. Należą do nich Polacy, Ukraińcy i ci Francuzi, którzy pracowali dla
      nazistów...".
      - Uniwersytet Tulane, w Nowym Orleanie, USA na swojej stronie internetowej:
      www.tulane.edu/~so-inst/scher.html przedstawia wizerunek AK jako zbrodniczej
      organizacji, i mówi o negatywnej roli Kościoła katolickiego i Polaków w II
      wojnie światowej. Polacy są opisani jako gorsi od hitlerowców (wypowiedzi
      polskiego Żyda L. Schera z Częstochowy).
      - "The Australian", Australia, 21 listopada 1998 r.: "...polskie obozy
      śmierci..." (E. Hartmann).
      - "Wall Street Journal", USA, 22 lutego 1999 r., artykuł pt. "Polskie obozy
      koncentracyjne" (autor nieznany).
      - "The Observer Magazine", Wlk. Brytania, 4 kwietnia 1999 r.: "...polskie
      komory gazowe..." (autor nieznany, na podstawie zeznań Żydów).
      - "Le Soir Ilustre", Belgia, 22 marca 2000 r.: "Papież pochodzący z kraju,
      który wymyślił Auschwitz..." (J.M. Veszely i H.L. Weichselbaum).
      - "Le Soir", Belgia, 21 kwietnia 2000 r.: artykuł pt. "Polska dba o rozwój
      swojego antysemityzmu" (autora nie podano).
      - "Wall Street Journal", USA, 21 czerwca 2000 r. : "...obozy pracy przymusowej
      w Polsce." (David Wessel).
      - "New York Times", USA, 13 sierpnia 2000 r. pisze: "...czuliśmy się bezsilni w
      takich krajach jak Polska, gdzie antysemityzm był czymś normalnym..." (J.
      Berger, M. Lieberman).

      Nieodpowiedzialne wypowiedzi

      Przeciętny i bezkrytyczny zachodni czytelnik widząc takie sformułowania,
      wyrabia sobie na ich podstawie wizerunek całego Narodu Polskiego. Często padają
      stwierdzenia cudzoziemców: "A, to Pan jest Polakiem, dlaczego wy tak
      nienawidzicie Żydów?".
      Po ostatnich wydarzeniach i publikacjach o tragedii w Jedwabnem dziennikarze
      zachodni nie mówią już, że "polskie obozy śmierci" to pomyłka drukarska.
      Otwarcie twierdzi się, że Polacy to naród zbrodniarzy, winny zbrodni
      holokaustu.
      Tragedia w Jedwabnem wyzwoliła dosłownie lawinę publikacji antypolskich na
      arenie międzynarodowej. Chcę podkreślić z całą stanowczością, że jedną z
      podstawowych przyczyn obecnych ataków na Naród Polski są niedojrzałe publiczne
      wypowiedzi czołowych polityków polskich: prezydenta Kwaśniewskiego i premiera
      Buzka na ten temat. Niektórzy próbują jeszcze niesłusznie wciągnąć w to ks.
      kardynała J. Glempa. Przytoczę znowu nieliczne tylko przykłady:
      - "Le Soir", Belgia, 23 marca 2001 r.: "...pogromu dopuścili się nie Niemcy,
      ale ludność lokalna. Pchnięta do tego czynu przez nienawiść do Żydów i chciwość
      posiadania ich mienia, a jednocześnie zapewniona o bezkarności i wsparciu ze
      strony nazistów, zgraja jedwabińska zapisała jeden z najbardziej czarnych
      rozdziałów historii. (...) Kościół katolicki mógł sobie pozwolić na powiedzenie
      całej prawdy (już dużo wcześniej), ale nie widział żadnej korzyści z burzenia
      narodowego mitu o Polsce katolickiej i męczeńskiej. Potrzebna była książka
      Grossa, aby przerwać milczenie kłamstwa. (...) Dobrze wiemy, że antysemityzm
      nie znikł nawet po holokauście" (L. Unger).
      - Radio Judaica, marzec 2001 r.: "...no tak, ale przecież młodzi Polacy, jeśli
      nawet tak jak młodzi Niemcy i młodzi Austriacy wyrośli w dziedzictwie
      nazistowskim to...".
      - "Newsweek", 5 marca 2001 r.: "SPROSTOWANIE NA TEMAT MASAKRY. To nie Niemcy, a
      polscy sąsiedzi wymordowali swoich sąsiadów Żydów..." (A. Nagorski).
      - "The Age", Australia, 5 marca 2001 r.: "OBNAŻENIE WSTYDU POLAKÓW. Niemieccy
      oficerowie przyszli pod stodołę i prosili morderców (Polaków), aby uwolnili
      żydowskich rzemieślników. Ale poganie (Polacy) nie pozwolili: 'Nie zostawimy
      żadnego żywego Żyda'" (P. Heinrichs).
      - "New York Times", 8 marca 2001 r.: "POLSKA STAJE W OBLICZU OHYDNEJ PRAWDY BEZ
      MRUGNIĘCIA OKIEM. Odpowiedzialność Polaków za masakrę została już stwierdzona w
      1949 r. (...) Prawica polska i nacjonalistyczna katolicka prasa próbują
      marginalizować polski antysemityzm. (...) Kardynał J. Glemp wezwał, przez
      radio, Kościół do proszenia o przebaczenie..."
      (T. Rosenberg).
      - "The Australian", Australia, 8 marca 2001 r.: "POLACY WINNI MASAKRY ŻYDÓW.
      Polski premier J. Buzek wzywa naród, aby się przyznał do brania udziału w
      masakrach Żydów w czasie wojny..." (nieznany autor)
      - "Guardian", Wlk. Brytania, 14 marca 2001 r.: "Sprawa Holokaustu w końcu
      wychodzi na światło dzienne. Wśród uciskających nie było Niemców. Uczynili to
      Polacy" (K. Connolly, V. Kohav).
      - "Washington Times", USA, 16 marca 2001 r.: "Polskie władze usunęły... kamień
      fałszywie obwiniający nazistów za masakrę Żydów, która faktycznie była
      przeprowadzona przez samych Polaków..." (Andrzej Stylinski).
      - "New York Times", USA, 17 marca 2001 r.: "1.600 Żydów zostało wymordowanych
      przez swoich polskich sąsiadów. Niektórych zabito kijami, siekierami, nożami,
      ale większość spędzono i spalono w stodole." (Adam Michnik)
      - "Le Monde", Francja, 30 marca 2001 r.: "POLSKI PARADOKS. Masakra Żydów
      dokonana została spontanicznie przez Polaków, bez żadnego udziału Niemców.
      Fobia żydowska jest głęboko zakorzeniona w narodzie polskim" (N. Weill na
      podstawie Adama Michnika).
      - "Los Angeles Times", USA, 5 kwietnia 2001 r.: "Ciemne fakty 1941 r. kładą
      cień na to, co Polacy myślą o sobie. Ostatnie poszukiwania wskazują, że nie
      naziści, a sąsiedzi zabili Żydów w mieście. Te odkrycia zmuszają Polaków do
      zmiany oceny swojej roli jako 'niewinnej ofiary'" (David Holley).
      Błąd i ogromna niesprawiedliwość tych wszystkich publikacji polegają na tym, że
      mówi się nie o jednostkach, ale o całym Narodzie Polskim jako tym, który
      dopuścił się strasznych zbrodni. Przed takim patrzeniem przestrzegał Prymas
      Polski Józef Glemp: "Nie wolno nam w imię sprawiedliwości przyklejać do
      jakiegokolwiek narodu etykiety narodu zabójców". Niestety, dzieje się to na
      naszych oczach. Wielką krzywdę wyrządza się przez to tym wszystkim Polakom,
      którzy swoje życie poświęcali dla ratowania Żydów.

      Dialog w jedną stronę

      Jestem przekonany, że większość Polaków mieszkających w Polsce nie zdaje sobie
      sprawy z tego, co się o nich pisze na arenie międzynarodowej. Tendencyjne
      artykuły utwierdzają często bezkrytyczną i niezbyt zorientowaną opinię
      międzynarodową o masowym udziale Polaków w dziele holokaustu, o głębokim
      antysemityzmie polskim, i wreszcie o odpowiedzialności całego Narodu za
      zbrodnie wojenne. Żyjąc na Zachodzie, potwierdzam to z pełną świadomością.
      Nawet wśród niektórych, wydawałoby się, dojrzałych katolików panuje
      przeświadczenie, że Polacy są urodzonymi antysemitami.
      To, co podaje się obecnie nt. Polaków w światowych mediach przynosi
      niepowetowaną szkodę nie tylko wizerunkowi Polski w świecie, ale godzi w
      istotne interesy całego Narodu
    • Gość: Ruch_Stachanowski Najwyrazniej mamy nowego Stachanowca! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 17:59
      Stachanowiec Jozio (rwa) zdystansowal absolutnie wszystkich poprzednich, jak
      +++Ignorant i jemu podobni. Ponad 400 postow w ciagu 4 dni. 100 dziennie z
      gorka! Srednio ponad 4 na godzine, 24 godziny na dobe! Rekord wszechczasow!

      Predsidatiel Stachanowskogo Dwizenia
      • Gość: Józef Zawadzki Proszę jaka głęboka myśl. Interesuje go ilość IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:35
        postów. Ja rozpocząłem jednym. Może Pan zopocznie swój watek, a jeżli już tu to
        proszę o jakiś sensowny wywód. W przeciwnym wypadku pomyślę że jest Pan klonem
        Perłbauma. Haha. Po co to Panu. Takiego słabeusza dawno nie widziałem.
        • Gość: Józef Zawadzki Mózg masz taki jak opisałem wyżej IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:44
          przebrzydły jamochłonie. Haha
      • Gość: Józef Zawadzki A najlepiej zmykaj stąd IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 18:42
        matołku. To nie jest dla ciebie. Przecież nic z tego nierozumiesz Paskudo.
        • Gość: t KOLEJni współWINNI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 19:30
          "Nowojorski sąd apelacyjny Second Circuit Court uchylił orzeczenie sądu
          pierwszej instancji, który dwa lata temu odrzucił pozew grupy Żydów przeciwko
          francuskim kolejom państwowym SNCF. Skarżący, którzy zarzucają kolei
          francuskiej "czynny współudział" w deportacji 76 tys osób w latach 1941-1944
          przegrali w pierwszej instancji, gdyż sąd uznał wówczas, że SNCF jako
          monopoliście państwowemu przysługuje imunitet nalezny obcym państwom. Sąd
          apelacyjny nie podzielił tego poglądu. Uznał, że chodzi tu o współudział w
          ludobójstwie, a w takim wypadku żadne państwo ani jego organ nie mogą się
          powoływać na immunitet. Odrzucił też argumentację adwokatów SNCF, że kolej
          działała pod przymusem i na polecenie władz okupacyjnych. Zdaniem sądu, fakt,
          że to organy kolei planowały transporty i ich trasę, wydzielały wagony,
          montowały składy i pobierały opłaty za przewóz, podobnie zresztą jak maszyniści
          otrzymywali wynagrodzenie za prowadzenie tych transporów, nie pozwala odrzucić
          tezy o współudziale. Otwiera to drogę do ewentualnego powództwa zbiorowego
          przeciw kolei francuskiej oraz indywidualnych procesów o odszkodowania"
          (Liberation, cyt. za "Nowe Państwo 8/338)
          Pojawiają się tu pytania:
          1. dlaczego nowojorski sąd sadzi francuskie koleje państwowe?
          2. ile jest już tych realnyhc i potencjalnych źródeł odszkodowania? Raz płacą
          Niemcy - bo są autorami holokaustu. Drugi raz Francuzi - bo są właścicielami
          kolei, Pojaił się tez pomysł, by płacili Amerykanie - bo nie zbombardowali
          (zdaje się) torów kolejowych, mówiło się też, o IBM - bo produkował maszyny,
          które "liczyły" Żydów. Czy są jeszcze jacyś NIEWINNI?
          • bimi Re: KOLEJni współWINNI 12.08.03, 19:39
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Pojawiają się tu pytania:
            > 1. dlaczego nowojorski sąd sadzi francuskie koleje państwowe?

            A co? Niedawno amerykański sąd zasądził odszkodowanie, z budżetu Iraku, na
            rzecz rodzin ofiar z 11 września. Że niby za Saddama...
            Jak widać, wszystko można. smile


            > 2. ile jest już tych realnyhc i potencjalnych źródeł odszkodowania? Raz płacą
            > Niemcy - bo są autorami holokaustu. Drugi raz Francuzi - bo są właścicielami
            > kolei, Pojaił się tez pomysł, by płacili Amerykanie - bo nie zbombardowali
            > (zdaje się) torów kolejowych, mówiło się też, o IBM - bo produkował maszyny,
            > które "liczyły" Żydów. Czy są jeszcze jacyś NIEWINNI?

            Liczenie Żydów to od zawsze była bardzo delikatna kwestia... smile
            • Gość: t Re: KOLEJni współWINNI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.03, 20:47
              bimi napisał:

              > A co? Niedawno amerykański sąd zasądził odszkodowanie, z budżetu Iraku, na
              > rzecz rodzin ofiar z 11 września. Że niby za Saddama...
              > Jak widać, wszystko można. smile

              Pojawia się tu jeszcze jedno pytane: dlaczego przed sąd trafiły koleje
              państwowe, a nie po prostu państwo francuskie? Skoro imunitet nie obowiązuje w
              takich sprawach, to powinno się chyba pociągnąć do odpowiedzialności
              właściciela, a nie firmę. O ile się nie mylę, chodzi w całej tej sprawie o
              ponad 70 tys. Żydów-imigrantów, którzy zostali aresztowani i deportowani nie
              przez Niemców, ale przez władze Vichi. Akcją kierował niejaki Bousquet - szef
              policji. Zachwycał się nim sam Himmler. Co ciekawe, dla rządu Vichi pracował
              przez pewien czas sam F. Mitterrand - poóźniejszy prezydent-socjalista. Po
              wojnie Bousqueta aresztowano, ale w 1949 - zanim zdążono go osądzić -
              Mittrrand, który rozsądnie związał się w międzyczasie z drugą stroną, i został
              po wojnie ministrem informacji - wpadł na pomysł, by wprowadzić amnestię dla
              kolaborantów. Bousquet wyszedł na wolność i zrobił karierę. Mitterrand
              utrzymywał z nim stosunki. W 1965 roku, gdy kandydował na prezydenta, Bousquet
              kierujący w tym czasie pewną gazetę, wspierał jego kampanię. Później też
              należał do przyjaciół Mitterranda. W latach 90-tych, o Bousquecie przypomniał
              sobie niejaki Klarsfeld, zajmujący się ściganiem nazistów. Zrobił się szum.
              Bousquet znów miał być sądzony, ale został zamordowany 2 dni, przed tym, jak
              stanąć miał przed sądem.
              Pytanie: czy Francja powojenna odpowiada za Vichi?

              > Liczenie Żydów to od zawsze była bardzo delikatna kwestia... smile

              Rzeczywiście - dyskutowano na tym forum nie raz na ten temat, i zawsze
              wychodziło na to, że w sumie nie wiadomo, kto jest Żydem. Rzecz wygląda zdaje
              się tak, że Żyda i filosemitę definiują antysemici, a antysemitę definiują
              Żydzi i filosemici.
          • Gość: Józef Zawadzki No właśnie. Niewinni sę tylko Żydzi. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 20:21
            Tak im się przynajmniej wydaje.
          • Gość: Józef Zawadzki Nasze ewentualne milczenie i "nieprzejmowanie" IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 20:27
            postulowane przez niektórych tu, jest im na rękę. Ale Polacy nie będa milczeć.
      • Gość: x Re: Najwyrazniej mamy nowego Stachanowca! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 15:31
        no ja się wcale nie dziwię, proszę zwrócić uwagę, jak często sam pan Zawdzki
        zabiera tutaj głos.
    • Gość: Józef Zawadzki Kto z Państwa ma ochotę niech zobaczy za co Perła IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:05
      wylądował na oślej ławce. I on na tym wątku próbował coś powiedzieć. Takiego
      blamażu jeszcze nie widziałem. Osoba która mogła coś takiego mnapisac nie
      zasługuje nawet na to , by ją tu tolerować. Zachęcam do bojkotu tego wyaplonego
      zawodowo szczekacza i podżegacza.
      • Gość: Józef Zawadzki Gdy się to czyta, to przychodzi na myśl pytanie. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:09
        Czy Perła jest człowiekiem? Może naeandertalczykiem. Bo Homo sapiens sapiens z
        pewnością nie.
    • Gość: Józef Zawadzki Kto fałszuje historię? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:13
      Czytelnicy polscy w kraju ciagle za malo znaja alarmujace ostrzezenia glosnego
      autora polonijnego profesora Ivo Cypriana Pogonowskiego. Ten najwybitniejszy
      dzis wsrod Polakow zyjacych na Zachodzie znawca problematyki zydowskiej jest
      autorem opublikowanego juz w dwoch wydaniach monumentalnego dziela
      dokumentalnego "Jews in Poland", ze wstepem znanego sowietologa zydowskiego
      pochodzenia - profesora Richarda Pipesa. Otoz profesor Pogonowski od kilku lat
      wytrwale i systematycznie ostrzega przed tym, co robia niektorzy bardzo
      wplywowi Zydzi zagraniczni, zwlaszcza amerykanscy, dla przyczernienia obrazu
      polskiej historii i upokorzenia Polakow. Zdaniem profesora Pogonowskiego, to
      wszystko jest tylko gra wstepna zmierzajaca do ulatwienia naciskow na wyplate
      przez Polske jak najwiekszych "odszkodowan za zydowskie mienie". To, przed czym
      pare tygodni temu ostrzegal wybitny zydowski politolog w USA N. Finkelsztejn w
      wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", twierdzac, ze Swiatowy Kongres Zydow chce
      szantazami zmusic Polske do wyplaty kilkudziesieciu miliardow dolarow Zydom. W
      tym celu robi sie wszystko, by upokorzyc Polske, czym wprost otwarcie zagrozil
      naszemu krajowi juz pare lat temu jeden z czolowych przywodcow zydowskich.
      Upiorne znieksztalcenia.
      Piszac o dzialaniach dla wymuszenia tego ogromnego haraczu od Polakow, prof.
      Pogonowski twierdzi, ze w tym celu "stwarza sie mity o udziale Narodu Polskiego
      w zagladzie Zydow. Latwiej jest sciagac odszkodowania od winnych niz od
      wspolofiar".
      Za jeden z najnowszych przejawow tego typu propagandy wymierzonej w Polakow
      profesor Pogonowski uznal najnowsza tworczosc Jana Tomasza Grossa, zwlaszcza
      jego eseje "Upiorna dekada", wydane w 1998 roku. W ocenie prof.
      Pogonowskiego: "Propaganda Grossa pomaga eksternistycznym ugrupowaniom
      zydowskim w ich probach wymuszania od rzadu polskiego haraczu za zbrodnie
      dokonane w Polsce przez Niemcow, Sowietow i kryminalistow".
      Aby uzyskac nakreslone wyzej cele prowadzi sie akcje ciaglego prowokowania
      Polakow przez wysuwanie kolejnych agresywnych zadan, ostatnio glownie zadania
      usuniecia Krzyza Papieskiego w Oswiecimiu. Podobnym celom sluzy stwarzanie
      roznego typu antypolskich "faktow prasowych", naglasnianie roznych rzekomych
      incydentow antyzydowskich, tak jak wymyslona ostatnio afera z
      rzekomymi "antysemickimi" wystapieniami na Majdanku. W tym kontekscie nalezy
      tez widziec proby naglego zaatakowania Polakow przez odpowiednio tendencyjne
      znieksztalcenia i naglosnienie wydarzen sprzed kilkudziesieciu lat, o ktorych,
      mimo ich dzis tak mocno akcentowanej wagi, sami Zydzi prawie nie mowili przez
      kilkadziesiat lat. Dzis za to je odpowiednio retuszujac, przypisuja za wszystko
      co najgorsze wine oczernianym Polakom. Tak jak sie stalo ze sprawa
      publikowanego kilka miesiecy temu przez J. T. Grossa w ksiazce "Europa Nie
      prowincjonalna" tekstu oskarzajacego Polakow o spalenie w lipcu 1941 roku
      tysiaca kilkuset Zydow z Jedwabnego w Lomzynskiem. Tekst Grossa zostal ostatnio
      naglosniony w Internecie i dosc bezkrytycznie zreferowany w "Rzeczpospolitej"
      (z 5 maja) przez Andrzeja Kaczynskiego.
      Przyjrzyjmy sie najpierw blizej osobie samego Jana Tomasza Grossa. Kim jest ten
      aktualnie najostrzejszy oskarzyciel Polakow? Jest to przede wszystkim badacz,
      ktory ciezko grzeszy przeciw podstawowym zasadom pracy autora zajmujacego sie
      historia. Tym samym faktom, o ktorych pisal w 1983 roku, dzis nadaje z gruntu
      odmienna niz wowczas interpretacje, przemilczajac wszystko, co ja podwaza.
      W swej pierwszej ksiazce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zeslali", wydanej
      w 1983 r. razem z Irena Grudzinska-Gross ksiazce rzeczywiscie wartosciowej i
      starajacej sie o obiektywizm Gross dal bogaty material zrodlowy, nie ukrywajacy
      faktow o prosowieckiej i antypolskiej kolaboracji wielkiej czesci Zydow na
      Kresach w latach 1939-1941. We wspomnianej ksiazce przytaczal liczne fakty o
      donoszeniu na Polakow, ich szykanowaniu, niszczeniu kapliczek przydroznych
      przez sfanatyzowanych Zydow - komsomolcow, o wielkiej roli zbolszewizowanych
      Zydow w administracji. Dzis to wszystko wyparowalo z jego analiz. Za to mamy
      ciagle wybielanie zydowskiej kolaboracji z Sowietami, jej skrajne
      pomniejszanie, wzglednie usprawiedliwianie reakcjami na dawny "antysemityzm"
      polski lub strachem przed Niemcami. Po prawdziwie upiornych znieksztalceniach
      ksiazki "Upiorna dekada" Gross przeszedl do najbardziej oszczerczych uogolnien-
      oskarzen, ze to Polacy ponosza wine za zorganizowane przez Niemcow wymordowanie
      Zydow z Jedwabnego w lipcu 1941 r.
      Rzecz znamienna - jedynym swiadectwem, na jakim oparl sie Gross w swym
      oskarzeniu pod adresem Polakow z Jedwabnego, jest oskarzajaca ich o
      wymordowanie 1500-1600 Zydow relacja Szmula Wasersztajna (pierwsza jej wersja
      pochodzi z 1945 roku).
      Gross uznal te relacje za najbardziej wiarygodne zrodlo, pomimo tego, ze jak
      sam przyznal: "W ZIH-u znajdziemy dwa zeznania Wasersztajna spisane oddzielnie -
      ani liczby sie w nich nie pokrywaja, ani rozmaite detale". Bezkrytycznie
      akceptujac relacje Wasersztajna, Gross ani slowem nie wspomnial o
      dotychczasowych polskich badaniach calej sprawy, w tym o parokrotnie
      publikowanych uwagach prokuratora Waldemara Monkiewicza, bylego szefa Okregowej
      Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, ktory dokladnie badal cala sprawe. Nie
      wspomnial, jak sie zdaje, dlatego iz stwierdzenia prokuratora Monkiewicza
      natychmiast obalilyby gmach falszow zbudowany dzieki calej relacji Wasersztajna.
      Ten ostatni przypisuje wykonanie calej zbrodni na Zydach w Jedwabnem Polakom.
      Zgodnie z ta intencja robi co moze, aby maksymalnie zanizyc liczebny udzial
      Niemcow bioracych udzial w calej antyzydowskiej akcji. Wedlug Wasersztajna, w
      Jedwabnem bylo wszystkiego osmiu gestapowcow, ktorzy byli faktycznie biernymi
      obserwatorami zbrodni popelnionej jakoby przez Polakow. Tymczasem Monkiewicz
      konsekwentnie podawal, ze w calej akcji w Jedwabnem bralo udzial ponad 200
      niemieckich funkcjonariuszy. W referacie na sesje popularnonaukowa
      zorganizowana 20 czerwca 1986 r., z okazji 250-lecia nadania praw miejskich
      Jedwabnemu, prokurator Monkiewicz podal, ze 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem
      lacznie pojawilo sie 232 funkcjonariuszy niemieckiej policji (A. Kaczynski
      w "Rzeczpospolitej" podal znieksztalcona informacje, twierdzac, ze Monkiewicz
      mowil wowczas o stu kilkudziesieciu policjantach niemieckich). W artykule
      publikowanym w 1989 roku w "Studiach Podlaskich" Monkiewicz pisal m.in. "W
      poczatkach lipca ze skladu batalionow policyjnych 309 i 316 wydzielono ponad
      200 funkcjonariuszy, tworzac specjalny oddzial nazywany "Kommando Bialystok"
      dowodzony przez Wolfganga Burknera, oddelegowanego z warszawskiego gestapo.
      Oddzial ten w dniu 10 lipca 1941 roku przybyl samochodami ciezarowymi do
      Jedwabnego. W toku akcji podjetej przeciwko Zydom zaangazowano rowniez
      zandarmerie i policje pomocnicza. Ta ostatnia uczestniczyla jedynie w
      przyprowadzeniu ofiar na rynek i ich konwojowaniu poza miasto. Tam hitlerowcy
      dopuscili sie niesamowitego wrecz okrucienstwa wpedzajac okolo 900 osob do
      stodoly, ktora nastepnie zamkneli, sciany oblali benzyna i podpalili, powodujac
      meczenska smierc znajdujacych sie wewnatrz mezczyzn, kobiet i dzieci. W dwa dni
      pozniej ci sami sprawcy wymordowali prawie wszystkich Zydow w Radzilowie.
      Spalili tam w stodole okolo 650 osob.
      Zarowno w Jedwabnem, jak i w Radzilowie hitlerowcy starali sie wciagnac do
      pogromu niektorych policjantow pomocniczych narodowosci polskiej. Ci sposrod
      nich, ktorym udowodniono jakikolwiek udzial - najczesciej zreszta w
      czynnosciach drugorzednych - poniesli surowe kary".
      Nikt nie pytal o zgode.
      Prokurator Monkiewicz wyraznie - wbrew twierdzeniom Wasersztajna - informuje,
      ze policjanci pomocniczy narodowosci polskiej brali najczesciej udzial w
      czynnosciach drugorzednych typu wyprowadzenia ofiar na rynek i ich
      konwo
      • Gość: Józef Zawadzki Kto fałszuje historię cd. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:42
        Prokurator Monkiewicz wyraznie - wbrew twierdzeniom Wasersztajna - informuje,
        ze policjanci pomocniczy narodowosci polskiej brali najczesciej udzial w
        czynnosciach drugorzednych typu wyprowadzenia ofiar na rynek i ich
        konwojowania, podczas gdy decydujaca role w mordowaniu Zydow odegralo ponad 200
        niemieckich policjantow.
        I tu wlasnie zahaczamy o sprawe zasadnicza - jak mozna traktowac relacje
        Wasersztajna, ktory zamiast liczby ponad 200 policjantow niemieckich, a scislej
        232, pisal o zaledwie 8 Niemcach uczestniczacych w zbrodni. Tak skandaliczne
        zanizenie liczby niemieckich policjantow w stosunku do faktycznej liczby
        podanej przez badajacego oficjalnie sprawe zbrodni prokuratora jest czyms wrecz
        szokujacym i wyklucza jakiekolwiek powazne traktowanie relacji Wasersztajna
        jako zrodla. Trudno zrozumiec, czym - poza antypolska tendencyjnoscia -
        kierowal sie J.T. Gross, czyniac wlasnie z relacji Wasersztejna swoj glowny i
        zarazem jedyny dowod "polskiej zbrodni".
        W relacji Wasersztajna znalazlo sie rowniez kilka innych skrajnie
        niewiarygodnych stwierdzen. Wedlug niego, osmiu gestapowcow naradzalo sie z
        Polakami z wladz w miasteczku, co zrobic z miejscowymi Zydami. "Wielkoduszni"
        Niemcy chcieli zostawic przy zyciu co najmniej jedna rodzine zydowska "z
        kazdego zawodu". Nie poradzili sobie jednak z "krwiozerczymi" Polakami, ktorzy
        wymusili na Niemcach wymordowanie wszystkich Zydow z Jedwabnego: "nikt z nich
        nie moze zostac zywym". I w tym miejscu wypada zgodzic sie z innym autorem
        tekstu o zbrodni w Jedwabnem - z Leonem Kalewskim ("Nasza Polska" z 10 maja
        2000). Pytal on: "Czy jest w ogole mozliwe, aby Niemcy pytali gdziekolwiek
        miejscowa ludnosc w podbitych przez siebie krajach, jakie ma ona zamiary wobec
        Zydow? Hm, bardzo ciekawa interpretacja holokaustu (...). Taka teoria mogla
        powstac w glowie nieszczesnika o niezbyt lotnym umysle, pelnego uprzedzen wobec
        Polakow (...). Ale zeby bezkrytycznie opierali sie na jego relacji swiatowej
        slawy profesorowie zydowscy?..."
        Inny niesamowity szczegol z relacji Wasersztajna. Stwierdzil on, ze jeden z
        Polakow - stolarz Szlezinski byl tak fanatycznie antysemicki, ze z nienawisci
        do Zydow zaofiarowal wlasna stodole jako miejsce do ich spalenia. W sprawie tej
        wypowiadala sie juz ponad 10 lat temu corka wspomnianego stolarza, mowiac: "To,
        ze ofiarowal swoja stodole do spalenia Zydow, jest czysta bzdura. Tak jakby
        Niemcy pytali o zgode. Pasowala im, bo stala niedaleko kirkutu i w bezpiecznym
        oddaleniu od innych zabudowan" (cyt. za D. i A. Wroniszewscy: "Aby
        zyc", "Kontakty" 10 lipca 1988).
        Wiarygodnosc relacji Wasersztajna zdecydowanie podwazyla uratowana z
        niemieckiej oblawy w Jedwabnem Zydowka Helena Ch., stwierdzajac, ze nie byl on
        obiektywny w swym opisie. Wedlug cytowanego artykulu D. i A. Wroniszewskich,
        Helena Ch. powiedziala m.in. "Niedawno przyjechal do Jedwabnego rabin z
        Kostaryki, jeden z tych siedmiu Zydow, ktorych uratowal Karwowski. Najpierw
        modlil sie na kirkucie, a potem przyszedl do nas. Dobrze pamietal jednego z
        tych, o ktorych Wasersztajn pisal, ze mordowali Zydow. "To byl bardzo dobry
        czlowiek" - powiedzial. A ja mu wierze". Profesor Jan T. Gross wolal
        bezkrytycznie zaakceptowac relacje Wasersztajna.
        Inna rzecz znamienna. Gross ani przez moment nie zajaknal sie nawet o tych
        Polakach, ktorzy ratowali Zydow przed niemiecka zaglada, o wspomnianym
        Karwowskim, ktory uratowal i przechowal siedmiu Zydow, o Antoninie
        Wyrzykowskiej, ktora ukrywala w swym gospodarstwie siedmiu Zydow, w tym samego
        Wasersztajna.
        Jest jeszcze jedna rzecz, ktora Jan T. Gross dzis niemal calkowicie przemilcza,
        piszac o dramacie Zydow w Jedwabnem. Mysle tu o pokazaniu, do jakiego stopnia
        na nastroje wobec Zydow w tej miejscowosci rzutowala wczesniejsza, skrajna
        nadgorliwosc prosowiecka, donosicielsko-NKWD-owska dzialalnosc
        zbolszewizowanych Zydow w Lomzynskiem i w Bialostockiem. Przypomne, ze ten sam
        Gross 17 lat temu, gdy jeszcze staral sie o obiektywizm, zamiescil pare dosc
        szokujacych relacji w ksiazce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zeslali".
        Byla tam m.in. relacja o nikczemnej roli Zyda Lewinowicza w podstepnym
        aresztowaniu Polakow. Byla wstrzasajaca historia smierci nadlesniczego
        Labeckiego, ktory odebral sobie zycie, rzucajac sie pod pociag. Jak pisano w
        ksiazce J.T. Grossa i I. Grudzinskiej Gross: "Byl on [nadlesniczy - JRN]
        wezwany do jakiegos urzedu w dawniejszym miasteczku powiatowym Sokolce. Tam
        zwykli Zydzi z czerwonymi opaskami na rekawach i karabinami, ktore na pewno
        pamietaly Napoleona, ci Zydzi wykopali go i potlukli. On nie mogl tego zniesc i
        rzucil sie pod pociag. Rodzine, tj. zone i szescioletniego synka wywieziono
        podczas najokropniejszych mrozow az do Irkucka".
        Poparli wladze sowiecka.
        Andrzej Kaczynski, piszac w "Rzeczpospolitej" o zrodlach gwaltownego
        pogorszenia stosunkow zydowskich na Kresach w ciagu niespelna dwoch lat
        okupacji sowieckiej, ilustruje to nastepujacymi dwoma przykladami z regionu
        Lomzy: "Poparli nas Zydzi i tylko ich wciaz bylo widac. Zapanowala tez moda, ze
        kazdy kierownik instytucji chwalil sie, ze u niego nie pracuje juz ani jeden
        Polak - mowil na naradzie aktywu w 1940 roku naczelnik NKWD w Lomzy, i nader
        krytycznie, z punktu widzenia panstwa radzieckiego, ocenil te sytuacje.
        Ktos zanotowal podczas wojny skarge rolnika spod Lomzy. - Teraz to mamy
        zydowskie cesarstwo. Tylko ich wybieraja wszedzie, a Polak jak kon, on tylko
        ciagnie i jego bija batem".
        W pamieci mieszkancow Jedwabnego fatalnie zapisala sie rola zbolszewizowanych
        Zydow w deportowaniu Polakow na Syberie. W cytowanym wczesniej reportazu
        Wroniszewskich odnotowano relacje polskiego mieszkanca miejscowosci
        Jedwabne: "Pamietam, jak wywozili Polakow do transportu na Sybir, na kazdej
        furmance siedzial Zyd z karabinem. Matki, zony, dzieci, klekaly przed wozami,
        blagaly o litosc, pomoc. Ostatni raz dwudziestego czerwca 1941 roku".
        Doszly do tego drastyczne represje przeciw polskiej konspiracji w polowie 1940
        roku. W czerwcu 1940 roku NKWD rozbilo w Jedwabnem konspiracyjna organizacje,
        aresztujac jej 35 czlonkow. Miesiac pozniej rozbito Zwiazek Walki Zbrojnej,
        aresztujac 79 osob z Jedwabnego i Bialegostoku. Polscy mieszkancy Jedwabnego
        dosc powszechnie przypisywali wykrycie obu konspiracji zydowskim donosom.
        Prokurator Monkiewicz mowil w wypowiedzi cytowanej w reportazu
        Wroniszewskich: "Kiedy w 1939 r. do Jedwabnego przyszli Rosjanie, dla Polakow
        byli zwyklymi najezdzcami. Natomiast wiekszosc Zydow natychmiast opowiedziala
        sie po stronie wladzy radzieckiej. Nie mieli zahamowan przy zmienianiu orzelkow
        na gwiazdy, chetnie brali udzial w mityngach. Nastroje antysemickie wzrosly tez
        na pewno, kiedy juz przed wkroczeniem Niemcow wrocili z lomzynskiego wiezienia
        ludzie zadenuncjowani przez Zydow".
        Przemilczane zbrodnie.
        Na tle jednostronnego i tendencyjnego obrazu stosunkow polsko-zydowskich
        prezentowanego przez Grossa, warto przypomniec o wiele obiektywniejsza probe
        podjecia podobnych tematow zaprezentowana przez badacza zwiazanego z Zydowskim
        Instytutem Historycznym - Andrzeja Zbikowskiego. W drukowanym na lamach
        Biuletynu Zydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce artykule (nr 2-3 1992
        r.) Zbikowski najpierw opisal przyczyny nasilania sie nastrojow niecheci do
        Zydow na kresach. Pisal m.in. w oparciu o zydowskie swiadectwa dotyczace
        Wilna: "Nieraz Zydzi wyszydzali, a nawet denuncjowali Polakow, glownie bylych
        zolnierzy (...). Umocniona zostala zydowska dominacja w handlu, teraz juz
        uspolecznionym, kwitla protekcja i korupcja. Nie inaczej dzialo sie w Grodnie i
        Bialymstoku. Niektorzy autorzy relacji pisali z rozzaleniem o swoich rodakach,
        ze odniesli sie do Polakow lekcewazaco i czesto ich ponizali".
        W innym tekscie publikowanym przez Zbikowskiego w "Studiach z dziejow Zydow w
        Polsce" t. II (wyd. 1995 r., s.64), zacytowal on wypowiedz
        • Gość: Perła 500 IP: *.zin.lublin.pl 12.08.03, 23:35
          odwalę to Józek za ciebie
          • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Perła Józek, pieklisz się bo IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:25
              zdamaskowany zostałeś jako Żyd.
              • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:36
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Perła Józek, tyś Żyd jest IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:40
                  kto ci kazał pisać te posty? Odpowiedz.
                  • jozef_zawadzki [...] 13.08.03, 22:34
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 00:12
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Józef Zawadzki Do licznych twoich imion Zerohonoru dorzucam. Od- IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 00:15
                      padzie.
                    • rwajoz [...] 14.08.03, 14:52
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Józef Zawadzki NORMAN G. FINKELSTEIN -kto czerpie korzyści z IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:39


      holokaustu?

      Dlaczego zajal sie pan kwestia odszkodowan dla ofiar holokaustu?

      NORMAN G. FINKELSTEIN- Z uwagi na moich rodzicow. Moj ojciec, ktory zdolal
      przezyc warszawskie getto i oboz koncentracyjny w Oswiecimiu, dostal od Niemiec
      dozywotnia rente, poniewaz doznal powaznych urazow fizycznych. Renta ta
      wynosila pod koniec jego zycia okolo 600 dol. miesiecznie. Matce, ktora
      przezyla getto i oboz na Majdanku, Niemcy nie chcieli dac renty, bo nie miala
      widocznych obrazen. Dostala tylko symboliczne odszkodowanie - okolo 3 tys. dol.
      Matka zawsze zastanawiala sie, kto w takim razie dostaje pieniadze z Niemiec,
      ktore wyplacily ocalalym z holokaustu Zydom lacznie 118 mld dol. Teoretycznie
      przeciez nikt bardziej nie zaslugiwal na najwyzsze odszkodowania niz moi
      rodzice, ktorzy byli przesladowani przez cala wojne, stracili cala rodzine i
      caly majatek.

      Drugi powod zajecia sie tematem odszkodowan wiaze sie z ksiazkami Daniela
      Goldhagena "Hitler's Willing Executioners" (wydana w Polsce pod
      tytulem "Gorliwi kaci Hitlera") i Petera Novicka "Holocaust in American Life".
      Zostalem poproszony o napisanie recenzji tych ksiazek i po przeprowadzeniu
      badan historycznych postanowilem sam napisac na ten temat ksiazke. Bedzie ona
      miala tytul "The Holocaust Industry: The Abuse of Jewish Victims". W polskim
      tlumaczeniu powinien on brzmiec: "Jak z odszkodowan dla ofiar holocaustu
      uczyniono dochodowy interes?"

      Co pan ustalil w wyniku swoich badan?

      Najpierw przeanalizowalem negocjacje i porozumienie podpisane w 1952 roku przez
      rzad Niemiec z Zydowska Konferencja Roszczeniowa (Jewish Claims Conference,
      dalej w skrocie JCC). Na mocy tego porozumienia Niemcy wyplacily JCC okolo
      miliarda dolarow na odszkodowania dla takich osob jak moja matka - ktore nie
      kwalifikowaly sie do otrzymywania dozywotnich rent. Okazuje sie jednak, ze JCC
      zatrzymala wiekszosc tych pieniedzy dla siebie albo dokonala ich podzialu po
      swojemu. Czesc przeznaczono na wsparcie spolecznosci zydowskich w krajach
      arabskich, czesc na instytut Yad Vashem w Jerozolimie i rozne muzea, czyli na
      cele nie zwiazane z odszkodowaniami dla ofiar.

      Ile zatem przypadlo bezposrednio ofiarom?

      Ostatecznie tylko 15 proc. z owego miliarda. Choc nawet i te czesc JCC
      rozprowadzila glownie wsrod "wybitnych zydowskich przywodcow z czasow II wojny
      swiatowej i rabinow", czyli faktycznie wlasnych dzialaczy. Zwykle ofiary
      dostaly jakies promile.

      Potem zajalem sie sprawa bankow szwajcarskich, od ktorych zazadano odszkodowan
      za utracone przez Zydow oszczednosci. Ciekawym aspektem tej sprawy jest fakt,
      ze Zydzi ulokowali przed wojna w bankach szwajcarskich wcale nie wiecej
      oszczednosci niz w bankach amerykanskich. Logika podpowiadalaby wiec, ze JCC,
      ktora jest agenda posiadajacego swa centrale w USA Swiatowego Kongresu Zydow
      (World Jewish Congress, dalej w skrocie WJC), powinna najpierw domagac sie
      odszkodowan od bankow amerykanskich. Tymczasem caly atak skoncentrowano na
      Szwajcarach. Najpierw z zadaniem odszkodowan wystapily WJC i JCC. Nastepnie
      adwokaci z USA zlozyli przeciwko bankom szwajcarskim pozwy zbiorowe w sadach.
      Potem do dzialan tych dolaczyl rewident finansowy Nowego Jorku Alan Havesi,
      jedna z najbardziej wplywowych postaci w swiecie amerykanskiej finansjery,
      ktory zagrozil Szwajcarii sankcjami ekonomicznymi. Nastepnie odbyly sie
      przesluchania w komisjach bankowych Kongresu i Senatu, a na koncu do akcji
      wkroczyl zastepca sekretarza stanu Stuart Eizenstat majacy za soba autorytet
      amerykanskiego rzadu. Pod taka presja Szwajcarzy bardzo szybko zgodzili sie na
      audyt kont i juz w lutym 1996 roku zapewnili, ze kazdemu z posiadaczy konta lub
      spadkobiercom wyplaca odszkodowania. Ale WJC sie na to nie zgodzil. Bo gdyby
      sie zgodzil, to pieniadze dostalyby tylko ofiary - WJC i adwokaci nie dostaliby
      nic.

      I na tym wlasnie rzecz polega. WJC i JCC domagaja sie odszkodowan w imieniu
      ofiar holokaustu, ale pieniadze zostawiaja sobie. W sierpniu 1998 roku WJC i
      adwokaci zmusili banki szwajcarskie do podpisania ugody, na mocy ktorej banki
      zostaly zobowiazane do wyplacenia odszkodowania o lacznej wartosci 1,25 mld
      dol. Mamy kwiecien roku 2000 i zadna z ofiar nie dostala jeszcze ani grosza.
      Dlaczego? Czy czeka sie, az wszystkie ofiary umra? Gdy WJC domagal sie
      odszkodowan, a Szwajcarzy proponowali poczekac na wyniki audytu kont,
      argumentem strony zydowskiej bylo to, ze nie ma czasu, bo potrzebujace ofiary
      holokaustu wymieraja z dnia na dzien. A kiedy juz WJC osiagnal swoj cel, owa
      presja czasu znikla. WJC ma teraz mnostwo czasu, bo ma juz pieniadze.

      Czy uwaza pan, ze organizacje zydowskie dzialaly podobnie w przypadku
      negocjacji z Niemcami o odszkodowania za prace przymusowa?

      Tak, strategia zostala powtorzona. W sierpniu 1998 roku doprowadzono do ugody z
      bankami szwajcarskimi, a juz we wrzesniu tegoz roku ci sami adwokaci zlozyli
      pozwy zbiorowe przeciwko niemieckim firmom. Znow wlaczyl sie Alan Havesi, znow
      doprowadzono do przesluchan w Kongresie i Senacie, znow rola "mediatora"
      przypadla Stuartowi Eizenstatowi.

      Zaczalem sie temu blizej przygladac i za posrednictwem prasy postawilem dwa
      pytania: Co sie stalo z pieniedzmi, ktore Niemcy juz wczesniej zaplacily
      ofiarom i ile rzeczywiscie jest dzis zyjacych ofiar? JCC stwierdzila podczas
      negocjacji, ze bylych robotnikow przymusowych narodowosci zydowskiej zyje
      jeszcze 135 tys. Wynikaloby z tego, ze na koniec wojny, w 1945 roku, bylo ich
      okolo 600 tys., bo nastepne piecdziesiat lat przezyla tylko okolo jedna czwarta
      z nich. Tymczasem historycy holokaustu szacuja, ze w maju 1945 roku ocalalych
      Zydow, ktorzy wykonywali prace niewolnicza, bylo od 50 do maksimum 100 tys.
      Skad wiec wziela sie liczba 135 tys.? Zawyzono liczbe ofiar, zeby uzyskac
      wiecej pieniedzy. Teraz JCC zamiesci w prasie ogloszenia, zeby zglaszali sie
      uprawnieni do pobrania odszkodowan. Mozna przewidziec, ze osob takich nie
      bedzie wiecej niz 20 tys., a jesli do tego JCC odrzuci czesc podan pod roznymi
      pretekstami, np. niepelnej dokumentacji, to faktycznie wyplaty dotra moze do 10
      tys. osob. Reszta pieniedzy zostanie dla WJC. Dlatego uwazam, ze zydowskie
      organizacje robia z holokaustu intratny biznes. Jestem temu zdecydowanie
      przeciwny. Na holokauscie nie powinni zarabiac ani Niemcy, ani Zydzi, bo to
      uwlacza pamieci i godnosci milionow Zydow, ktorzy padli ofiara zaglady.

      Polacy, tak jak i Zydzi, byli ofiarami wojny. Ale ostatnio pozwy zbiorowe
      zostaly zlozone takze przeciwko Polsce, ktora wzywa sie, zeby zwrocila Zydom
      utracone w wyniku wojny mienie.

      Polacy sa kolejni na liscie. Strategia, ktora zostala przetestowana w przypadku
      Szwajcarii i Niemiec, bedzie wykorzystana do wyludzenia od Polski gigantycznych
      odszkodowan. To ma byc "wielki final". "Wielki" dlatego, ze organizacje
      zydowskie zazadaja o wiele wiekszych pieniedzy niz od kogokolwiek dotad. Od
      Szwajcarow WJC otrzymal 1,25 mld dol., a ostatnio od Niemcow jako odszkodowania
      za prace robotnikow przymusowych - 1,3 mld dol. W przypadku Polski mowi sie juz
      o mieniu zydowskim wartym kilkadziesiat miliardow dol. Ta akcja juz sie
      zaczela. Zlozone zostaly pozwy, do polskich wladz plyna listy od kongresmanow,
      o ile wiem, do Warszawy wybiera sie tez wkrotce Alan Havesi. Wniosek o
      przesluchania w Kongresie zostal juz zlozony, a potem znow do dzialania
      przystapi Stuart Eizenstat itd.

      Ojciec mojej matki mial przed wojna w Polsce sklep tytoniowy, a ojciec ojca
      maly tartak. Ja nawet nie znam nazwisk swoich dziadkow, moi rodzice nigdy o tym
      nie rozmawiali i choc teoretycznie jestem legalnym spadkobierca, nigdy by mi do
      glowy nie przyszlo domagac sie zwrotu tego mienia. Powiem szczerze - moi
      rodzice nienawidzili Polakow, tak samo jak Niemcow, bo takie mieli
      doswiadczenia. Ja tego nie potepiam, ale tez i nie bronie. Wiem jednak, ze moi
      rodzice nigdy nie zgodziliby sie, zeby
      • Gość: Perła Józek, żydowski prowokator IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 00:41
        kto cię nasłał? Napisz.
        • Gość: Józef Zawadzki Widzisz odpadzie zostałeś pokonany. Z łatwością. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 00:59
          Ciebie nie zżera ambicja jak napisałeś w tym idiotycznym wątku, ale GŁUPOTA,
          Perłbaumiecymbale. Bijesz szczyt braku wstydu, honoru. Jesteś Kupą Hipopotama,
          więc czego można od ciebie wygać? Ale odejdź już stąd Pajacu.Wszyscy mają cię
          dość. Wydawało ci się że jesteś kimś. A tu ponad wszelką watpliwość wykazałem
          że jesteś NIKIM. Takie moralne, intelektualne, aksjologiczne zero. Ile razy mam
          powtarzać, że z pwodu swych przyrodzonych ograniczeń nie możesz być partnerem w
          dyskusji. Żadnej dyskusji. Chyba że w swojej stajni ze znami ci jej lokatorami.
          Tak miałkiego jak twój umysłu nie znajdzie się w promieniu setek kilometrów.
          Nie musisz się już więcej ośmieszać. Odpełznij, na Oślą Ławkę gdzie cię KLOAKO
          umieszczono. Dziwię że takie coś jak ty ma tu wstęp.Geszeft możesz zrobić tylko
          w ten sposób:niech cymbałscan oprowadza cię po większych rynkach jako kuriozum.
          Może coś dostaniecie. Słaba istoto niegodna miana człowieka. Haha
        • Gość: Józef Zawadzki Ignora już dostałeś , teraz tylko możesz dostać IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 01:09
          w tę parszywą mordę. Papa. Kupo Hipopotama. Nie przychodź tu więcej.
          • Gość: Perła [...] IP: *.zin.lublin.pl 13.08.03, 01:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Lesnik [...] IP: *.rasserver.net 13.08.03, 06:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 10:57
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • jozef_zawadzki [...] 13.08.03, 20:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:05
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:08
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Józef Zawadzki Wstydzisz się już swojego "Perła"? Każdy by się IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 21:10
                    wstydził. Kupo Hipopotama.Haha.
                  • Gość: Józef Zawadzki Historia tego forum nie zna większego od Perły IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:55
                    idioty.
                  • Gość: Józef Zawdzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:56
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Józef Zawadzki Zamiast Perła używaj tego właśnie imienia.Haha IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:58
                  • Gość: Józef Zawadzki Ja nie podpisuję się jozef_zawadzki ani IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 09:44
                    jozef_zawadzki@NOSPAM.gazeta.pl , co bardzo proszę wziąć pod uwagę przy
                    ewentualnym czytaniu tych haniebnych podszywek tej KUPY GNOJU vel PERŁY.
    • cs137 Do furmana z Jaroslawia 14.08.03, 12:58
      Na zawod furmana (wozaka) wskazuje czeste uzycie profesjonalnego slownictwa z
      tej dziedziny (jak np. "kupa gnoju", etc.).

      Wierszyk dla Pana Furmana:

      Mow do mnie jeszcze! Za taka rozmowa
      Tesknilem lata! Kazde twoje slowo
      Slodkie w mej duszy wywoluje dreszcze.
      Mow do mnie jeszcze!

      Mow do mnie jeszcze! Ludzie nas tu slysza,
      Slowa twe slodko poja i kolysza...
      Jak kwiatem kazdym slowem twym sie pieszcze,
      Mow do mnie jeszcze!

      (lekka przerobka wiersza znanego poety
      • Gość: Józef Zawadzki Żałosny "zawodowy naukowcu" . Odsyłam do wątków IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:01
        w których o tobie piszę odpadzie. Apage!
      • Gość: Józef Zawadzki Nakowcy mają głowę, a ty masz dwie dupy. Jak Perła IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:03
        Taplałeś się w tym błotku , które razem, przygotowaliście. I potopiłem was
        odpady. Haha. Docencie niedopszły z Chicago. Haha. Marność!
      • Gość: Józef Zawadzki Padłeś jak przecinek Haha. Po co ci to było? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 13:06
      • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 14:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • institoris1 [...] 15.08.03, 00:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: brag Do Zamorskiego Głupka IP: *.jaroslaw.pl 05.11.03, 12:33
        Klaunem Panie Tomaszu jesteście, nawet nie błaznem
    • Gość: Józef Zawadzki Izrael torpeduje wysiłki pokojowe.Buduje mur. IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 11:26
      • Gość: Józef Zawadzki Tam mur fizyczny, tu mur nienawiści IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 23:15
    • Gość: Józef Zawadzki Wiekszość z obecnych tu adwersarzy ujawniła kim IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 20:09
      sa.
    • Gość: Józef Zawadzki J. Roberta Nowaka Judeo-Polonia IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:15
      Jerzy Robert Nowak
      Zdawało się, że organ Michnika niczym już mnie nie zaszokuje. Dawno już
      Przywykłem do powtarzających się tam rozlicznych zmyśleń, manipulacji i
      Zniekształceń. Były takie nagminne... A jednak z zadziwieniem przecierałem
      oczy, nawet wzorem Kisiela poszczypywaiem się w ramie, czytając tekst ataku
      autorek "Gazety Wyborczej" na podręczniki do historii dr Andrzeja Leszka
      Szczęsniaka. Redaktorki "Wyborczej" p. Bikont i p. Kruczkowska w tekście
      publikowanym w numerze z 6-7 marca 1999 r. postanowiły za wszelka cenę
      odpowiednio "dolożyc" autorowi bardzo popularnych podręczników historii Polski
      dr. Andrzejowi Leszkowi Szczęsniakowi, aby napiętnowac go jako rzekomego
      polskiego "nacjonalistę" i "antysemitę". Zademonstrowały przy tym niebywałą
      porcję uprzedzeń, antypatriotycznego fanatyzmu i nienawistnictwa. Wszystko to
      odbiło się jednak bardzo szybko efektem bumerangu. "Gazeta Wyborcza" w pełnym
      zaperzenia ataku na dr. Szczęsniaka obnażyła niesamowite przejawy nieuctwa
      swych współpracowników i patronującego ich dokonaniom "historyka" Adama
      Michnika.

      Szczególnie kompromitujący był styl, w jakim autorki "Gazety Wyborczej"
      Próbowały zanegować istnienie antypolskich planów stworzenia zdominowanego
      przez Żydów buforowego państwa, tzw. Judeo-Polonii.

      Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie Judeo-Polonii. Otóż na kilka lat
      przed wybuchem pierwszej wojny światowej i w czasie tej wojny w niektórych
      środowiskach syjonistycznych, wśród Żydów w Rosji, w Polsce i w Niemczech,
      zaczęły się pojawiać różne koncepcje stworzenia na ziemiach polskich buforowego
      państwa, zdominowanego przez Żydów. Państwa, które stałoby się protektoratem
      któregoś z zaborców - Rosji lub Niemiec, kosztem rdzennej ludności polskiej.
      Plany utworzenia tzw. Judeo-Polonii lub Judeo-Polski groziły przekreśleniem raz
      na zawsze szans odzyskania niepodległości Polski, umocnieniem trwałego
      rozczłonkowania Polski pod obcą przemocą i przy pomocy współdzialających z
      zaborcą Żydów. Te złowieszcze plany były wiec szczególnie przykrym wyrazem
      niewdzięczności części Żydów wobec Polski, kraju, który przez stulecia obdarzał
      nieznana gdzie indziej tolerancją i gościną Izraelitów zewsząd uciekających
      przed prześladowaniami do Polski.

      Fałsze i pseudoautorytety

      Dr Andrzej Leszek Szczęśniak przypomniał w swym podręczniku prawdę o tych tak
      niebezpiecznych dla Polski planach, których na szczęście nie udało się
      zrealizować wrogo do nas nastawionym grupom syjonistycznym. Redaktorki "Gazety
      Wyborczej", p. Bikont i p. Kruczkowska, próbują całkowicie zafałszować cała
      sprawę, negując prawdziwą informacje dr. Szczęśniaka o Judeo-Polonii. W tym
      celu posunęły się nawet do bezwstydnego, hucpiarskiego wręcz zafalszowania
      zródła, na jakim oparł się rzekomo dr Szczęśniak w opisie koncepcji Judeo-
      Polonii. Stwierdziły one, że powołał się na wydana w 1981 roku w Krakowie
      anonimowa broszurę XYZ. Każdy może zajrzeć do odpowiedniego fragmentu książki
      dr. A. L. Szczęśniaka [op.cit., s. 321-322), by zobaczyć, że wcale nie powołuje
      się na broszurę XYZ, jak mu imputują kłamczuchy z "Wyborczej". Jest tam
      powołanie, ale na zupełnie odmienną w treści broszurę, skądinąd bardzo
      filosemickiego działacza bolszewickiego, Juliana Marchlewskiego, który ściśle
      współdziałał z Żydami-bolszewikami Feliksem Konem i Józefem Unszlichtem.
      Broszura Marchlewskiego pod wymownym Tytułem Antysemityzm a robotnicy, wydana w
      1918 roku w Moskwie (por. jej strona 6), zawierała cytowane przez Szczęśniaka
      zdanie: Gra o nacjonalizm żydowsko-niemiecki doprowadziła do absurdów
      syjonistów niemieckich i niektórych polskich, którzy dogadali się nawet co do
      tego, że Polskę zamieszkają dwa narody i zupełnie poważnie poczęli rozprawiać o
      tym, że dla Żydów należy tworzyć państwo w państwie. Jak widać, koncepcja Judeo-
      Polonii była czymś skrajnym nawet dla takiego bolszewika-filosemity, jak Julian
      Marchlewski. Panie Bikont i Kruczkowska całkowicie przemilczają jednak podany
      przez dr. Szczęśniaka źródłowy cytat z Marchlewskiego i "miażdża" dr.
      Szczęśniaka wypowiedzią swego naukowego "autorytetu", pisząc: Prof. Szymon
      Rudnicki, specjalizujący się w historii międzywojennej, zapewnia, że żaden
      Działacz żydowski z Polski nie wystąpił nigdy z taka propozycja (tj. Judeo-
      Polonii - J.R.N.), natomiast był to przed wojną jeden z najbardziej
      rozpowszechnionych konceptów antysemickich. Jak z tego widać, pseudoautorytet
      naukowy "Wyborczej" prof. Szymon Rudnicki nie doczytał nawet tekstu
      Marchlewskiego z 1918 roku. Dowiedziałby się bowiem z niego, że jednak byli
      niektórzy polscy syjoniści, którzy popierali koncepcje Judeo-Polonii.

      Przemilczane świadectwo żydowskie

      Redaktorki "Gazety Wyborczej", ich naczelny-"historyk" Adam Michnik i ich
      naukowy "autorytet" prof. Szymon Rudnicki albo zupełnie nie znają, albo
      świadomie przemilczają potępienie haniebnych pomysłów Judeo-Polonii, jakie
      zostało stanowczo wyrażone podczas trzydniowego zjazdu zjednoczenia Polaków
      wyznania mojżeszowego w maju 1919 roku. Przypominałem już na lamach "Słowa -
      dziennika katolickiego" z 24-26 marca 1995 r. relacje o potępieniu koncepcji
      Judeo-Polonii na tym zjeździe. "Ignoranci" z "Gazety Wyborczej" nie mogą
      usprawiedliwiać się więc swą niewiedzą, bo "Slowo - dziennik katolicki" czytali
      bardzo uważnie, aby napadać nań i deformować jego obraz. Raz jeszcze odwołam
      się wiec do książki opisującej przebieg tego trzydniowego zjazdu, wielkiego, a
      dziś tak niesłusznie przemilczanego forum, w którym wzięło udział kilkuset
      polskich Żydów, zdecydowanie stojących na gruncie obrony polskiej racji stanu.
      Polski patriota wyznania mojżeszowego, inżynier Kazimierz Sterling, w referacie
      wygłoszonym na wspomnianym zjeździe tak Mówił o początkach haniebnej koncepcji
      Judeo-Polonii: (...) Pierwszy zabrał w tej sprawie glos publicysta rosyjsko-
      żydowski z Odessy, Żabotinskij, który w wielu artykułach poczał dowodzić
      konieczności uznania na terytorium Królestwa Polskiego dwóch równorzędnych
      narodowości - Żydów i Polaków, i pierwszy użył nazwy Judeo-Polonii. W ten
      sposób koncepcja terytorialno-państwowa żydowska przetworzyła się w
      eksterytorialno-narodową. Naród polski pojał grożące mu niebezpieczeństwo. Idea
      stworzenia państwa w państwie była tym dla Polski groźniejsza, Iż mowa znacznej
      części masy żydowskiej jest żargon, który jest niczym innym jak zepsuta
      niemczyzna. do tego pnia macierzystego w miarę rozwoju powracająca, a mową
      Żydów - uciekinierów z Rosji - był język rosyjski, wobec tego ten napływowy
      żywioł przy usiłowaniu rusyfikacji kraju ze strony carskiego rządu mógł - wbrew
      woli samych Żydów - wywrzeć wpływ fatalny na ludność, tym bardziej że był przez
      rząd popierany (...). (Por. Pamiętnik I zjazdu zjednoczenia Polaków wyznania
      mojżeszowego wszystkich ziem polskich. Warszawa 1919, s. 28). A wiec polski
      patriota pochodzenia żydowskiego inżynier Kazimierz Sterling już w 1919 roku
      mówił o niebezpieczeństwie grożącym narodowi polskiemu na skutek pomysłu Judeo-
      Polonii, który dzisiejszy pseudoautorytet - prof. Rudnicki - stara się
      całkowicie zanegować i określić jako rzekomy koncept antysemicki (!).
      Dodajmy, że Wladimir Żabotyński groził Polakom w artykułach, Iż w przypadku,
      jeśli nie pójdą oni na maksymalne ustępstwa wobec Żydów, to ci rozpoczną
      intensywne współdziałanie przeciw nim z rosyjskimi zaborcami.

      Żydowskie państwo "od morza do morza"

      W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o
      Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw.
      Deutschen Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet
      Wyzwolenia Żydów Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i
      Pomysłów. Działania tego komitetu opisał szerzej Piotr Wróbel w, niestety Mało
      dziś pamiętanym studium zamieszczonym na łamach miesięcznika katolewicy "Więź"
      z lipca-sierpnia 1
    • Gość: Józef Zawadzki Prof Pogonowski o WSPÓŁPRACY IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:39
      Lenni Brenner zredagował książkę pod tytułem "51 dokumentów. Kolaboracja
      syjonistów z nazistami" ("51 Documents. Zionist Collaboration with the Nazis",
      Barricade Books Inc.). Jest to ważne wydarzenie, ponieważ ludobójstwo Żydów
      jest najbardziej opisywanym i dyskutowanym tematem w historii. Mimo to
      większość ludzi, tak Żydów, jak i innych, jest zupełnie nieświadoma powiązań
      syjonistów z Hitlerem i Mussolinim. Ten stan rzeczy jest hańbą syjonizmu i
      dlatego się go przemilcza.
      Zamieszczone w książce Brennera historyczne dokumenty udowadniają starania
      syjonistów o nawiązanie kontaktu z nazistami przed holokaustem i w czasie jego
      trwania.
      Niektóre z tych dokumentów były opublikowane wcześniej (także w mojej książce
      pt. "Jews in Poland" Hippocrene Books Inc. New York, drugie wydanie 1998);
      niestety, książki te są mało komu znane. Wiele z dokumentów zamieszczono w
      książce Brennera po raz pierwszy.
      Przykładem tych materiałów jest list syjonistów niemieckich z 1933 roku, w
      którym znalazło się zdanie: "Rozwiązaniem sprawy żydowskiej pozytywnym dla
      [niemieckiego] państwa narodowego jest kolaboracja [z rządem hitlerowskim]
      żydowskiego ruchu [syjonistycznego], który dąży do socjalnej, kulturalnej, i
      moralnej odnowy Żydostwa...".
      "Banda Sterna" ("Stern Gang") przedstawiła w 1941 roku propozycję
      nazistom: "Założenie historycznego państwa żydowskiego na bazie narodowej i
      totalitarnej, związanego traktatem z Trzecią Rzeszą, co zapewniłoby
      podtrzymanie i wzmocnienie pozycji siły Niemiec na Bliskim Wschodzie".
      W powojennym wywiadzie prasowym Adolf Eichmann oświadczył: "Wielokrotnie
      mówiłem Żydom, z którymi miałem do czynienia, że gdybym był Żydem, to byłbym
      fanatycznym syjonistą. Nie wyobrażam sobie niczego innego; po prostu byłbym
      najbardziej oddanym syjonistą jakiego można sobie wyobrazić".
      51 opublikowanych dokumentów pokazuje prawdę historyczną i udowadnia, że ruch
      syjonistyczny zdradził ludność żydowską w godzinie jej katastrofy. Lenni
      Brenner jest autorem książek: "Syjonizm w epoce dyktatorów" (Zionism in the Age
      of the Dictators); "Ściana z żelaza: rewizjonizm syjonistyczny od Żabotyńskiego
      do Szamira" (The Iron Wall: Zionist Revisionism from Jabotinsky to
      Shamir), "Żydzi w dzisiejszej Ameryce" (Jews in America Today), a
      także "Mniejsze zło, historia [amerykańskiej] partii demokratycznej"
      [zdominowanej przez Żydów].
      Jak wiemy, propaganda komunistów i oddanych im liberałów od dawna szafuje w
      Polsce określeniem "faszysta". Otóż jest ciekawe, że w przedwojennej Polsce na
      demonstracjach ulicznych widziało się tyle samo "faszystów" nie-Żydów, co i
      Żydów, ale przecież nie-Żydów było w Polsce dziesięć razy więcej niż Żydów, co
      wskazywałoby na to, że w Polsce przedwojennej było dziesięć razy więcej Żydów-
      faszystów niż wśród reszty ludności.
      prof. Iwo Cyprian Pogonowski
    • Gość: Józef Zawadzki Ale różnej maści Grynbergoowie tego nie dostrzega- IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 10:23
      ją. Mało tego. twoerdzą , że jest inaczej.
    • Gość: z daleka Re: Nie jesteśmy winni holokaustu IP: *.inter.net.il 16.08.03, 11:32
      Przypadek Pana Zawadzkiego Jozia ma rzeczywiscie podloze medyczne. Dolegliwosc
      te nazywa sie "logorea" z polska- slowotok, czyli patologicznie nadmierna,
      często bezładna, gadatliwość. Przyspieszony sposob wypowiadania sie,
      odzwierciedlajacy gonitwe mysli. Gonitwa mysli zas, to chorobliwe podniecenie,
      wyrazajace sie przyspieszeniem toku myslania, bezwladnymi i niepowiazanymi z
      soba wypowiedziami. Wystepuje w stanach maniakalnych oraz w zatruciach
      (alkoholem, kokaina,skopolamina).

      • Gość: Józef Zawadzki Piękna autodiagnoza Pana stanu. Ale co ona wnosi IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 16:23
        do tematu? Rzeczywiście macie olbrzymi potencjał intelektualny - wy tzn. moi
        adwersarze ( ?! ). Mówiłem już wielokrotnie , ile ważą łącznie Państwa mózgi (w
        kręgach medycznych trwają nawet dyskusje , czy takie inndywidua jak Perła ,
        snajper w ogóle mają mózg. Ja twierdze , że nie ) - mniej niż skrzydło motyla.
        Haha. Co Pan chce wnieść rzeczowego to tematu : "Nie jesteśmy winni holokaustu"
        Chętnie się czegoś dowiemy od przedstawiciela żydowskiej diaspory. Wstydzi się
        Pan swojej przynależnośći? Nie ma powodu. Tylko niektórzy Żydzi czynią zło.
        Pan zdaje się jest z tej grupy właśnie. Ale to przecież nie wszyscy , normalni
        Żydzi. Oni się za Panów wstydzą, tak jak za Grynberga i Grossa. Jeśli szanowny
        Gościu z Daleka nic nie masz do powiedzenia, to żegnam Pana. Jest Pan wstydem
        dla Żydów. Papa.
    • Gość: Józef Wardziński PMB - Oś zła 05.02.2003 IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 16:59

      O co chodzi

      Izrael skrywał dotąd swe prawdziwe intencje. Kreował - właściwie od momentu
      powstania - swój wizerunek państwa pragnącego pokoju, otoczonego jednak przez
      barbarzyńskich sąsiadów, wszechobecną "arabską dzicz", dążącą do jego
      zniszczenia. Kreował wizerunek heroicznego narodu żydowskiego, narodu
      spełniającego - jak żaden inny - najszczytniejsze, utopijne cele, wbrew
      przeciwnościom losu, wbrew złej woli całego otaczającego świata, wbrew
      wszystkiemu.

      Proces pokojowy, rozpoczęty w Madrycie i w Oslo, stanowił właściwie listek
      figowy, pusty gest dla świata, coraz niechętniej spoglądającego na politykę
      kolonializmu i apartheidu, cechującą Państwo Żydowskie od chwili jego
      powstania.

      Jednak dla Szarona nawet kulawe porozumienia z Oslo to zbyt wiele - jemu nie
      zależy na dyplomacji (abstrahując już od tego, że nawet, gdyby mu zależało,
      byłby dyplomatą miernym, w przeciwieństwie choćby do swego kamrata Mosze
      Dajana), jemu zależy na Wielkim Izraelu, na "całym Izraelu", a jeśli to okaże
      się niemożliwe, to przynajmniej na zagarnięciu maksymalnie dużej połaci ziemi.

      Możni tego świata zawsze ustanawiali swój własny, korzystny dla nich pokój,
      porządek: pax romana, pax christiana, pax americana. Szaronowi nie chodzi już
      nawet o jakikolwiek pokój (nazwijmy go pax judaica), a o Erez Israel, Ziemię
      Izraela. Quasi-syjonistyczny imperializm.

      O to zresztą chodziło od początku. Ben Gurion w 1938 r. powiedział: "polegajcie
      na muftim" (Al-Hadżdż Amin, kompromitował Palestyńczyków swymi prohitlerowskimi
      sympatiami). Już wtedy chodziło o dokonanie czystki etnicznej (masakra w Deir
      Yassin miała miejsce przecież jeszcze przed powstaniem Izraela i była
      niewątpliwie jedną z przyczyn wybuchu wojny w 1948 r.), o zagarnięcie całego
      terytorium b. brytyjskiego mandatu Palestyna. To, co teraz obserwujemy, to
      naturalne tego konsekwencje.

      Dziewiętnastowieczne nacjonalizmy, takie jak choćby serbski, polski, czeski
      zakładały powstanie państw narodowych na terenach, na których w danym momencie
      historycznym te nacje żyły. Nacjonalizm żydowski był tu wyjątkiem: zakładał
      kolonizację ziem, na których Żydzi występowali niezbyt licznie, choć faktem
      jest, że mieszkali tam cały czas.

      Bez względu jednak na to, bez względu na słynne "le-shana ha-baa b-Irushalaim"
      ("do przyszłego roku w Jerozolimie"), kolonizacja ta musiała oznaczać czystkę
      etniczną i poniżenie autochtonicznej ludności. Żydzi de facto nie zachowali
      poza tym w swej tradycji pragnienia powrotu do Palestyny: gdy Napoleon
      proponował im w zamian za wsparcie jego kampanii restytucję żydowskiego państwa
      i odbudowę świątyni, nie wykazali zainteresowania. Postępowały bowiem wówczas
      wśród nich procesy asymilacyjne i owo "le-shana ha-baa b-Irushalaim" stawało
      się nic nie znaczącą, odklepywaną byle jak formułką, tak jak nie przymierzając
      dla większości katolików "Halleluyah" czy "Kyrie eleison".

      Odwrót od procesów asymilacyjnych nastąpił w wyniku narastania antysemityzmu w
      Europie, m.in. w Rosji i we Francji. Pionierzy syjonizmu zaczęli wtedy głosić
      teorię o nieasymilowalności Żydów - jest to zresztą teza dyskusyjna: prawie
      każdy Polak ma żydowskich przodków, istnieją ortodoksyjni Żydzi Neturei Karta
      (Strażnicy Miasta; żadna tam Karta Natury etc.!), nieuznający istnienia
      Izraela, uznający się za Palestyńczyków a nawet palący izraelską flagę; skoro
      zatem istnieje taka dość ekscentryczna grupka, musiały też istnieć grupy, i to
      nawet większe, które zasymilowały się całkowicie, ergo: nawet niektórzy
      Palestyńczycy, choć zapewne niewielka ich część, to potomkowie zarabizowanych
      Żydów.

      Reasumując, Żydzi wg syjonistów nie mieli z założenia szans na integrację w
      społeczeństwach europejskich, stąd potrzebne im było własne państwo.

      Wreszcie, Żydom oczywiście należało się państwo jako forma zadośćuczynienia za
      Shoah (o ile cokolwiek może tu stanowić zadośćuczynienie), ale na terenach
      poniemieckich; to nie Arabowie, lecz Niemcy dokonali Holocaustu. Religijno-
      historyczno-etniczne argumenty na rzecz ustanowienia państwa żydowskiego na BW
      są absurdalne, gdyż sekularyzacja prawa międzynarodowego sprawia, że ethnos i
      wyznanie mają dlań coraz mniejsze znaczenie.

      Mimo to, Izrael posiada prawo do istnienia - dlatego, że dla tegoż prawa
      międzynarodowego nie ma znaczenia, w jaki sposób powstało dane państwo (nie
      istnieje kategoria "państwa nielegalnego") - i tylko dlatego; żadne
      argumenty "moralne" czy historyczne nie mają tu racji bytu, są bezprzedmiotowe.


      Powstaje pytanie, czy arogancka polityka tego kraju nie zasługuje w takim razie
      na tym większe potępienie.
      • Gość: ~3~ Re: PMB - Oś zła 05.02.2003 IP: *.174.155.12.cablerocket.net 18.08.03, 04:06
        "prawie każdy Polak ma żydowskich przodków", - dlaczego PRAWIE, bo w Polsce na
        jednego Zyda przypadalo kilkanascie albo i kilkadziesiat Polek, a to nie to
        samo co kilkunastu albo i kilkudziesieciu rodowitych Polakow.. na kazda
        Zydowke... i tu juz mozna stawiac teze, ze KAZDY polski Zyd ma wielu polskich
        przodkow, a najwiecej ci najzdolniejsi... smile))
        Dobrze prawie? smile
    • Gość: Józef Zawadzki Raport Specjalny: Intifada Update Straty Palestyńs IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 19:49

      Intifady
      Wrzesień 28 - 2000 / Czerwiec 19 - 2003

      Palestyńczycy zabici przez Izraelską armię i osadników:
      Wszyscy zabici: 2416
      Liczba zabitych Palestyńczyków przez osadników żydowskich: 40
      Zabici przez ostrzał Izraelskiej Armii: 535

      Zabici z powodu restrykcji związanych z okupacją: 113
      Z powodu utrudnionego dostępu do szpitala i pomocy medycznej: 58
      Niejasne okoliczności: 55

      Liczba zabójstw w tym egzekucji: 156

      Całkowita liczba zabitych przez Izraelską Armię: 1971
      Dzieci: 506
      Kobiety: 124
      Mężczyźni: 1341

      Zabici podczas walk: 315
      Zamachowcy samobójcy: 130

      Podział ofiar ze względu na obszar:
      Zachodni Brzeg: 1265
      Gaza: 971
      Jerozolima: 54
      Izrael i okolice: 126

      Liczba rannych przez Armię Izraelską lub Osadników żydowskich: 23105
      Ostra amunicja: 5864
      Metalowe kule otoczone gumą: 5730
      Gaz łzawiący: 5419
      Inne: 6092

      Konfiskata ziem
      Dunum= 1 1000 metra kwadratowego)
      Liczba Dunum Palestyskiej ziemi skonfiskowanej przez Izrael: 848155
      Liczba Dunum Palestyńskiej ziemi zniszczonej przez Izarelską Armię: 18521
      Liczba zniszczonych drzew: 227995
      Liczba zniszczonych szklarni: 475

      Liczba zupełnie zniszczonych domów: 1162
      Bezdomni z powodu zniszczenia domu: 40415

      Edukacja:
      Liczba zabitych studentów/uczniów: 265
      Liczba rannych studentów/uczniów: 2981
      Liczba więzionych studentów/uczniów: 458




      Źródła:
      The Palestinian Red Crescent Society
      The Ministry of Health
      The Palestinian Central Bureau of Statistics (PCBS)
      The World Bank and the International Management Group
      Office of the United Nations Special Coordinator (UNSCO)
      United Nations Children's Fund (UNICEF)
      The Ministry of Education
      The Palestinian Journalist Syndicate
      Defense for International Children - Palestine Section
      Ministry of Agriculture
      PECDAR
      Arij
      UN Economic and Social Committee for Western Asia
      Tłumaczenie pochodzi z:
      The Palestinian Initiative for the Promotion of Global Dialogue and Democracy
      (MIFTAH)
      Jerusalem office Tel: +972-2-585 1842
      Ramallah office Tel: +972-2-298 9490
      www.miftah.org
      Email: info@miftah.org



      Dokłany link do statystyk: www.miftah.org/report.cfm
      • Gość: Józef Zawadzki Zwracam uwagę na dzieci. Czemu one są winne? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 00:06
      • Gość: Józef Zawadzki A kobiety? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 01:37
    • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 19:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jozinski [...] 19.08.03, 13:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Józef Zawadzki [...] IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 19:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Józef Zawadzki Ale jak to wytłumaczyć wpływowm Żydom, kórzy twier IP: *.icm.edu.pl 22.08.03, 17:19
      dzą że jest inaczej? Dostęp do większości gazet w Polsce dla takiego tłumaczenia jest zablokowany. Dlaczego?
    • Gość: Jan Wardziński Smutneto, ale dla większości z nich wytłumaczyć IP: *.eu.org 24.08.03, 17:03
      się nie da
    • Gość: Anna Kozłowska Nie moga Panu wybaczyc że powiedział czym dla nich IP: *.eu.org 26.08.03, 10:15
      jest antysemityzm.
    • Gość: Łukasz Tomczyk Mądrzy ludzie wiedzą w czym rzecz , a tym na forum IP: *.eu.org 26.08.03, 11:00
      szkoda czasu na tłumaczenie.Do nich nic nie dociera.Widac takie mają zadanie. Pozdrawiam.
    • Gość: Władysław Bortkiew Trudno pojąć prymitywizm Pana adwersarzy IP: *.eu.org 26.08.03, 15:49
    • Gość: Daniel Konopka Agresja i głupota Pana adwersarzy poraża.Pozdrawia IP: *.eu.org 26.08.03, 18:39
    • Gość: palko z motłochem tu obecnym rozmawiac nie warto IP: *.eu.org 27.08.03, 13:41

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka