Dodaj do ulubionych

Nie jesteśmy winni holokaustu

    • Gość: ORTODOKSYJNI ŻYDZ Wstyd nam za tych popapranych Grynbergów IP: *.eu.org 28.08.03, 07:32
    • Gość: korab mądrzy to rozumieją, głupim tłumaczyć nie warto IP: *.eu.org 28.08.03, 14:38
    • Gość: grabski no cóż mają w tym swój cel IP: *.icm.edu.pl 28.08.03, 23:46
    • Gość: miki Dziwię, że niektórzy w to watpią. IP: *.icm.edu.pl 29.08.03, 18:10
    • Gość: Józef Zawadzki Ich finansowi mędrcy potrafią sprzedać nawet holo- IP: *.icm.edu.pl 30.08.03, 14:49
      kaust. Smutne jest to sami zaczynają wierzyć w puszczane fałszywki, a żydowski , tak jak każdy motłcoch święcie w nie wierzy
      • Gość: brag Nie mędrzec to, ale dziś holokaust sprzedaje, IP: *.icm.edu.pl 03.10.03, 00:03
        kanalia Perła z Lublina, ubliżajć nam jakąś partycypacją
        uwaga, w zyskach, z holokaustu. Czy tak może pisać człowiek?
    • Gość: Józef Zawadzki Funkcyjni forum , już zgłąszają, w imieniu moco- IP: *.icm.edu.pl 02.09.03, 00:12
      dawców roszczenia. Biedni ludzie.
    • Gość: Józef Zawadzki Jest nie do pojęcia, że tak wiele świń pośród nich IP: *.icm.edu.pl 02.09.03, 17:02
      pamięcią po holokauście handluje. To jest odrażające!!
    • Gość: Kazimierz Korczak Winić nas mogą tylko głupi Żydzi. Ale nie warto IP: *.icm.edu.pl 04.09.03, 09:49
      sobie zawracać głowy. Przepędzac gdzie piperz rośnie, tych co zgłaszają do Polaków roszczenia finansowe. To haniebne wprost i nieludzkie.
    • Gość: jodek za parę groszy , sprzedali by prochy bliskich. IP: *.icm.edu.pl 06.09.03, 18:14
      Tacy są. Brr.
    • Gość: panek Czynią zbrodnię na Palestyńczykach i chcą uwagę od IP: *.icm.edu.pl 06.09.03, 21:58
      tego odwrócić, jak również od tego sami w czasie wojny zadawali mord innym Żydom. Wielu z nich to potwory z piekłą rodem.
    • Gość: Józef Zawadzki Swoje winy chcą ukryć obłudnicy. IP: *.icm.edu.pl 07.09.03, 01:18
    • Gość: kron Ale na pewno im się to nie uda IP: *.jaroslaw.pl 08.09.03, 08:44
    • Gość: Polak Ci co nas ostarżają wstydu ani rozumu za grosz nie IP: *.icm.edu.pl 08.09.03, 22:14
      mają. Bydło wprost.
    • Gość: kleks Ale Żydzi są winni temu że nie ma pokoju w Pales- IP: *.icm.edu.pl 13.09.03, 00:51
      tynie.
    • Gość: Gebel Re: Nie jesteśmy winni holokaustu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 01:41
      Zgadaszam sie z Panem, szkoda, ze nie mialem okacji tego wczesniej czytac. Nie
      jestesmy winni... Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Józef Zawadzki Cieszę się, że myślimy podobnie. Proszę zobaczyć IP: *.icm.edu.pl 15.09.03, 08:02
        co chcieli obecni na tym forum, uczynić w tym watkiem. Pozdrawiam.
    • Gość: Józef Zawadzki Z kłamstwa uczynili narzędzie walki o swoje ciemne IP: *.icm.edu.pl 20.09.03, 11:59
      interesy.
    • Gość: Józef Zawadzki Tadeusza Bednarczyka Życie codzienne warszawskiego IP: *.jaroslaw.pl 29.09.03, 12:06
      Kolaboracja i zdrada wśród Żydów, przybrała większe rozmiary z chwilą
      zamknięcia getta i powołania do życia żydowskiej policji porządkowej. Na o
      wiele wyższym szczeblu zdrady własnego narodu, stali żydowscy agenci gestapo,
      jedna ich siedziba znajdowała się przy Leszno 14, gdzie szefami byli Kohn i
      Heller (zausznicy Karla Brandta) a druga przy ul. Leszno 13. Tą drugą placówką
      dowodził Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld. Leszno 14 zakamuflowane było jako
      przedsiębiorstwo przemysłowe m.in. ich były tramwaje konne zwane
      konhellerkami, zaś Leszno 13 jako placówka policji przemysłowej występującej
      pod różnymi nazwami np. Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, albo Urząd
      Kontroli Miar i Wag, Oddział Rzemiosła i Handlu, Biuro Kontroli Plakatów,
      Oddział Pracy Przymusowej a nawet Pogotowie Ratunkowe i inne. Według naszej
      obserwacji, specjalnie ożywioną szeroką i szkodliwą działalność prowadziła ta
      ostatnia, zwana popularnie „trzynastką". Spośród specjalnie dobranego elementu
      z „trzynastki", i osobistych agentów Brandta, powstała w końcu 1940 r.
      organizacja pn. „Żagiew". Organizacja ta dostała zadanie penetrowania
      wszystkich przejawów życia w getcie, z agendami gminy włącznie. Miała
      obserwować szczególnie akcję zorganizowanego szmuglu, by w ten sposób
      rozpoznać źródła polskiej pomocy dla getta i tą drogą dojść do organizacji
      konspiracyjnych, wspierających getto. Autor był bodajże pierwszym. który
      zwrócił uwagę na działalność Sternfelda i „Żagwi". W wyniku wstępnych
      obserwacji, zapadła decyzja rozbudowania sieci wywiadowczej ŻZW, ze
      szczególnym uwzględnieniem okolic ul. Leszno 13. Tak się szczęśliwie złożyło,
      że był to wtedy zarazem teren referatu wymiarowego Urzędu Skarbowego. w którym
      pracował piszący te słowa. Fakt ten ułatwiał ogromnie obserwację całej
      okolicy, a stale kontakty z kupcami i restauratorami żydowskimi, pomogły
      autorowi w założeniu sieci wywiadowczej. ŻZW obstawił wtedy swoimi agentami
      (wprowadzonymi przeze mnie w charakterze pracowników) wszystkie okoliczne
      kawiarnie i restauracje, leżące w pobliżu dróg przerzutowych szmuglu przy
      murze. I tak informatorzy ŻZW pracowali między innymi w Palaise de Dance
      (dawniej braci Frontów na Rymarskiej), w kawiarni Fuchsa na Elektoralnej 13 i
      w sklepie spożywczym ul. Elektoralna 6, w restauracji Formy — Leszno 18, w
      sławnej restauracji Szulca na Karmelickiej róg Nowolipek. w kawiarni na
      Grzybowskiej 30, w restauracjach na Grzybowskiej 23 i 31, w Hotelu Brytania na
      Nowolipiu, następnie w bardzo wytwornej restauracji ..Sztuka" — Leszno 2 i
      zaraz obok u Sary Trefler w składzie aptecznym, oraz w wielu innych lokalach.
      Po stronie aryjskiej założono punkt obserwacyjny na Bielańskiej przy
      Tlomackiem u fotografki p. Haliny Macherskiej i na Elektoralnej 2/4 w Urzędzie
      Miar i Wag, gdzie znajdowała się równocześnie wytwórnia granatów i broni,
      kierowana przez dr. Waldemara Leega. który pracował dla OW-KB i następnie dla
      AL. (Granaty produkowano w warsztatach mechanicznych prowadzonych przez prof.
      inż. Pełczyńskiego, zaś materiały wybuchowe i chemiczne w filii urzędu w
      galerii Luxemburga — tym kierował dr Leeg. Pracę tę popierał dyr. Gł. urzędu
      dr inż. Rauszer. kolega k-nta gł. Orzechowskiego i też członek OW).

    • Gość: Józef Zawadzki A forumowi ujadacze swoje wiedzą. IP: *.icm.edu.pl 31.10.03, 01:03
    • Gość: kwant Pewnie że nie jesteśmy. IP: *.icm.edu.pl 06.11.03, 07:40
    • gday Re: Nie jesteśmy winni holokaustu 06.11.03, 13:44
      "Nie starajmy sie zmieniac swiata, starajmy sie zmienic siebie"

      Gdy deszcz w kolnierz zacina.
      Snieg mrozny w oczy pruszy.
      Chlopak dziewczyne porzuci.
      Lub prawo przyjaciel naruszy.
      Nic sie nie uklada:
      “Na co dzien”, w zyciu domowym.
      Niepowodzenia w pracy.
      Bo jest sie ciagle pechowym.
      System sie nie podoba.
      Wybierajac ciagle “nie tego”.
      Pieniedzy “glod” odczuwamy.
      Rzad nie chce miec nic z tym wspolnego.
      Wody brakuje w kranie.
      Rolnicy ciagle strajkuja.
      Szpitale sa przepelnione.
      Ludzie ciezko choruja.
      Brak jest zachamowan.
      W spozyciu alkoholu.
      Jezyk ojczysty na co dzien.
      Jest pelen bluznierstwa “bon-tonu”.
      Lekarz bierze lapowke.
      Urzednik “wyglada” prezentu.
      “Ksiadz za pienadze sie modli”.
      Bo nie ma innego talentu.
      Drog nagminnie brakuje.
      Mostow tez jest niewiele.
      Ba! nie mozemy dojechac.
      Na msze do kosciola w niedziele.
      Brak jest sukcesow w sporcie.
      Lub na innej plaszczyznie.
      Pociag sie wykoleil.
      Statek “siadl” na mieliznie.
      Gaz wybuchl w blokach mieszkalnych.
      Zabraklo pradu w dzielnicy.
      Wybory zostaly przegrane.
      Wygrali znow przeciwnicy.
      W pracy nie ma awansu.
      A pensje sa bardzo skromne.
      Potrzeby siegaja zenitu.
      Wydatki szalenie ogromne.
      Zabraklo funduszy na sztuke.
      Remonty mieszkan i domow.
      Ceny sa niebotyczne.
      Minister wart jest milionow!.
      Dziecko znowu nie zdalo:
      Na jedna z wyzszych uczelni.
      Jajka sie przepalily.
      Na starej zuzytej patelni.
      Cokolwiek komus nie wyjdzie.
      Choc pierwszy zlozyl podanie.
      Z sasiadem jestesmy skloceni, bo?.
      Drogo sprzedaje mieszkanie!.
      Windy nagminnie smierdza.
      Parkingi sa przepelnione.
      W pociagach zlodzieje “grasuja”.
      Przedzialy sa zakurzone.
      Sejm popelnia bledy.
      Prezydent jest cichy i bierny.
      Sztab urzednikow rzadzacych.
      Jest tradycyjnie pazerny.
      Powodz z nienacka zaskoczy.
      Lub inne kataklizmy.
      Interes sie nie udal.
      Na wlosach przybylo siwizny.
      Biuro turystyczne.
      “Nacielo” nowego klienta.
      Szpital dyzurujacy.
      Nie przyjal chorego pacjeta.
      Mafia – podziwiana.
      W najwyzszych sferach ma “wtyczki”.
      Fabryka nie wyplacila.
      Przepracowanej pozyczki.
      W kosciele zabito ksiedza.
      Zgwalcono siostre zakonna.
      Przestepce na “goraco zlapano”.
      Lecz wyszedl “reka obronna”.
      Slonce za mocno grzalo.
      Wiatr nie wial z konkretnej strony.
      Ktos byl zbytnio powazny.
      Inny zanadto zdziwiony.
      Bal sie nie udal ostatni.
      Taksowkarz oszukal klienta.
      Zawczesnie nadeszla wiosna.
      Wydatek byl duzy na swieta.
      Jeden drugiego oszukal.
      W rodzinie powstala niezgoda.
      Ktos konia spial za mocno.
      I w “bok mu weszla” ostroga.
      Samochod zle naprawiono –
      Ubezpieczalnia nie placi.
      Niepelnoletnia dziewczyna.
      Cnote za szybko traci.
      W pracy ogromna nuda.
      Bo nie ma organizacji.
      Papier wciaz ktos zabiera.
      Z polpietra w ubikacji.
      Wszyscy narzekaja.
      Na braki zycia typowe.
      Szalet miejskich brakuje.
      Powietrze jest w bramach niezdrowe.
      Pieniadz traci wartosc.
      Z braku produkcji eksportu.
      Prezesa banku zwalniaja.
      Zostaje "szefem od sportu."
      Pociagi za wolno jezdza.
      Tramwaje sa bardzo stare.
      Pies znowu wpadl pod samochod.
      Student zlamal gitare.
      Bank znienacka zamknieto:
      Stracilismy oszczednosci!.
      Przy ostatnim zakupie zabraklo:
      Zwyczajnie - madrosci.
      Samochod zle naprawiono.
      A policzono podwojnie.
      Murarz wykonal prace.
      Lecz zrobil to bardzo niechlujnie.
      Ktos ksiazke o nas napisal.
      Nie ukazujac lud w chwale.
      Drwalowi zas drzazga weszla.
      Pod paznokiec! az na dwa cale.
      Maz ciagle pijany przychodzi.
      I wciaz awantury urzadza.
      Inflacja juz "nieba" siega.
      I nie ma wartosci pieniadza.
      Smieci nie wywieziono.
      Pies winde zanieczyscil.
      Przez nas rzad nowo – wybrany.
      Podatek “nowy” wymyslil.
      Ktos cos komus powiedzial.
      I sklamal, bo mial swoje plany.
      Narkotykami handlowal i zostal zabity.
      O! rany.
      W hotelu miejsc zabraklo.
      Nie bylo rezerwacji.
      Ktos wody po sobie nie spuscil.
      W publicznej ubikacji.
      Krawiec uszyl ubranie.
      Na zamowienie nie modnie.
      Samochod wjezdzajac w kaluze.
      Zachlapal plaszcz, buty i spodnie.
      Lekarze pogotowia.
      Zgon wystawiaja z “gory”.
      Zaklady pogrzebowe.
      “Dobraly sie nam do skory”.
      Wyryto na pomniku.
      Nie tak jak bysmy chcieli.
      Swiat caly nas oszukuje!.
      I na nas sie tylko uwzieli.
      Gdy nalot terrorystow.
      Przeraza swiat w Nowym Yorku.
      W hotelu nam nie dodano.
      Do sera swiezego szczypiorku.
      Powtornie narod wybral:
      “Ludowca” miast polityka.
      Czas na poprawe zycia.
      Nieublagalnie umyka.
      Wiceministra zlapano.
      Z czterema paszportami.
      Obywatele inni.
      Problemy zas maja z wizami.
      Artykul sie w prasie pojawil.
      Krytycznie nas opisali.
      Turysci zagraniczni.
      W "butelke nabici zostali"
      Plakaty wywieszono.
      Ujmujac nam chwaly, splendoru.
      Nie mamy "pogody ducha".
      Radosci na co dzien:
      Humoru!.
      Narod nie tak zaglosowal.
      Jak przeciwnicy by chcieli.
      Sasiadka z trzeciego pietra.
      Utopila sie podczas kapieli.
      Tak sie powszechnie utarlo.
      Ba!. Nikt sie tego nie wstydzi.
      Bo u nas wszystkiemu winni.
      Sa zawsze przeciez ZYDZI.


      • Gość: Józef Zawadzki Wierszyk ładny, tyle tylko , że jakaś pomyłka się IP: *.icm.edu.pl 06.11.03, 14:25
        trafiła w ostatnich wersetach.Nie Żydzi, Polacy według ultranacjonalistycznych działczy Żydowskich są winni wszystkich ich krzywd.
    • Gość: Józef Zawadzki A niektórym się wydaje iż wmówią światu, że jest IP: *.jaroslaw.pl 12.11.03, 12:43
      inaczej. Daremny trud.
    • Gość: kolaps Czy oprócz niektórych Żydów , ktoś w to wątpi? IP: *.icm.edu.pl 12.11.03, 21:12
    • jastrzebiec Re: Nie jesteśmy winni holokaustu 12.11.03, 22:52
      Z wypowiedzi pana Zawadzkiego wynikaloby, ze pan Henryk Grynberg uznal
      WSZYSTKICH Polakow za antysemitow, w dodatku - winnych Holokaustu.

      Czyzby? Czy moglby Pan przytoczyc cytat? Niestety nie udalo mi sie dotrzec do
      tekstu rzeczonego artykulu/wypowiedzi w Rzeczpospolitej.
    • Gość: kwantosom kiepski to jastrzębiec co do źródeł dotrzeć nie IP: *.icm.edu.pl 13.11.03, 00:38
      potrafi.Takie rzeczy się czyta,w momencie publikacji.
      • jastrzebiec A coz to takiego "opublikowano"? 13.11.03, 05:14
      • jastrzebiec O ten tekst chodzi? 13.11.03, 05:31
        Henryk Grynberg


        Historia polsko-żydowska

        ...ciąg dalszy





        P
        ierwsza Rzeczpospolita tolerowała Żydów bardziej niż reszta Europy. Druga już
        nie bardziej. Trzecia bardziej niż reszta Europy toleruje hitlerowców. Jedwabne
        pokazało, co antysemityzm robi z ludzi, ale polscy hitlerowcy bezkarnie
        maszerują z pochodniami, wygrażają i wzywają do “wojny polsko-żydowskiej”, bo
        według prokuratorów, nie wymaga to sankcji ze względu na “małą szkodliwość
        społeczną”. Etyka żydowska uczy, że za każdą zbrodnię jest kara – przynajmniej
        moralna – którą trzeba przyjąć. Etyka chrześcijańska dodaje, że karę trzeba
        przyjąć z pokorą. Karą jest przeproszenie – w wypadku Jedwabnego jedyną, jaka
        jeszcze pozostała, ale połowa Polski nie chce przeprosić i nie szuka leku na
        antysemityzm, tylko alibi. Słusznie więc powiedział Konstanty Gebert w
        amerykańskiej telewizji (Sixty Minutes), że Jedwabne to wcale nie przeszłość.
        Potwierdziły to również antysemickie stronice polskiego pochodzenia w
        Internecie – po angielsku, ażeby cały świat wiedział – i transparenty w środku
        Nowego Jorku, które podczas targów o Jedwabne krzyczały: GET YOUR ASHES OUT OF
        POLAND (zabierajcie z Polski swoje popioły); HOLOCAUST MYTHS HIDE JEWISH CRIMES
        (mity o Holokauście kryją żydowskie zbrodnie); JEWS KILLED MILLIONS POLES
        (Żydzi zabili miliony Polaków); ZIONIST BEASTS HANDS OFF POLAND (bestie
        syjonistyczne – ręce precz od Polski). Jakby nic się nie zmieniło od marca 1968.

        Druga połowa Polski mówi o pojednaniu. Jak z Niemcami, Rosjanami i Ukraińcami.
        Nawet się podaje to samo: “Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Jakby
        naprawdę była jakaś wojna polsko-żydowska. Tylko co właściwie trzeba Żydom
        wybaczyć? Że kolaborowali z reżymem i służyli mu jak inni? Czy tylko to, że są
        Żydami? A co mają wybaczyć Żydzi? Antysemityzm, który był? Czy antysemityzm,
        który jest? My przeprosimy za Jedwabne, jak wy przeprosicie za UB – proponuje
        pojednawczo ksiądz. My przeprosimy za UB, jak wy przeprosicie za UB – odpowiada
        rezolutnie rabin.

        Stosunki polsko-żydowskie określa się jako “trudne”. Trudniejsze od krwawych
        stosunków polsko-niemieckich, polsko-rosyjskich i polsko-ukraińskich. Dlaczego?
        Bo tamtą nienawiść łatwo zrozumieć, a tę trudno. Dlaczego wszystkim się
        wybacza, a Żydom nie? Trudno wyjaśnić. Dlatego nasze stosunki są “trudne” dla
        Polaków. A dlaczego dla Żydów, bo trudno im się przejmować losem robotników,
        którzy żądając pracy i chleba, wołają “Precz z Żydami!”. W Polsce, gdzie
        życzenie to bardzo jednoznacznie spełniono, takie hasło oznacza pochwałę
        morderstwa. W takich okolicznościach te trudne stosunki stają się wręcz
        niemożliwe.

        “Polska jest najbardziej uduchowionym krajem Europy” – przypochlebiał się
        Kosiński wiosną 1988, kiedy przyjmowali go z honorami reżymowcy, którzy w 1968
        lżyli go jako żydowskiego zdrajcę. Każdy kraj się uważa za najbardziej
        uduchowiony, nawet Szwajcaria. Polska jest tylko gęściej zaludniona duchami –
        przeważnie żydowskimi. Tym razem naprawdę “przeludniona” Żydami. Których jednak
        usunąć się nie da. Wiele z tego powodu zamieszania w historii. W Ameryce
        powstanie warszawskie oznacza powstanie w getcie. Tak właśnie napisano o nim w
        programie polskiego requiem Pendereckiego na światowej prapremierze w grudniu
        1986 w Waszyngtonie, a kompozytor nawet nie próbował sprostować. Polska to
        Auschwitz, Bełżec, Treblinka i warszawskie getto, a dopiero potem Warszawa,
        Kraków i Gdańsk. Patriotyczny polski pisarz nie mógłby dziś zatytułować swojej
        powieści Popioły, a tym bardziej Popiół i diament. Może więc krzyk get your
        ashes out of Poland! wyraża coś więcej niż ordynarny antysemityzm? Przed wojną
        antysemici (i nie tylko antysemici) byli przekonani, że Żydzi zagrażają
        polskiej tożsamości. I pod tym względem mało się zmieniło.

        Większość Żydów na tym świecie jest przekonana, że w Polsce nie ma miejsca dla
        Żydów. Utwierdzali ich w tym antysemici lat 30., szmalcownicy i donosiciele lat
        40., “antysyjoniści” lat 60., demonstranci lat 90. i nowego stulecia. Ale
        popiołów zabrać nie mogą. Ani z gleby, ani z psychiki, ani z historii.

    • rnaniekxxx Do Jastrzebca: link do artykulu Grynberga 13.11.03, 06:58
      Prosze bardzo, tutaj jest ten artykul, o ktorym pisze Pan Jopzef Zawadzki:

      polish-jewish-heritage.org/Pol/lipiec_03_monolog_polsko-zydowski.htm
      • Gość: kolaps tym krzykaczom tylko o szmal chodzi IP: *.icm.edu.pl 13.11.03, 18:29
        • Gość: elektron niestety. Handlują nawet pamięcią pomordowanych. IP: *.icm.edu.pl 15.11.03, 00:58
      • jastrzebiec Re: Do Jastrzebca: link do artykulu Grynberga 17.11.03, 16:01
        "Pół Polski wciąż wyraża antysemickie opinie."

        Czy ten zwrot spowodowal taka reakcje pana Zawadzkiego? Bo
        bardziej "antypolskiego" tam nie widze. A moznaby to odczytac: "pol Polski NIE
        wyraza antysemickich opinii". I czy tak jest, czy nie? Nie jest tak? Wedle I.
        Krzeminskiego badan ankietowych na temat postaw/pogladow n/t. Zydow w Polsce
        (na poczatku lat 90-tych), mniej wiecej 1/3 to antysemici, nastepne 1/3
        jest "niechetna" Zydom... zas pozostale 33% jest przychylna wobec Zydow.

        Pan Grynberg moze przesadzil, moze nie miec racji ale nigdzie w tym tekscie nie
        twierdzil, ze wszyscy Polacy to antysemici, ani tak zasadniczo nie odbiega w
        swej opinii od ustalen socjologa Krzeminskiego.



        rnaniekxxx napisał:

        > Prosze bardzo, tutaj jest ten artykul, o ktorym pisze Pan Jopzef Zawadzki:
        >
        > polish-jewish-heritage.org/Pol/lipiec_03_monolog_polsko-zydowski.htm
        • Gość: Józef Zawadzki Przesadził Grynberg? On kłamie szanowny Panie IP: *.icm.edu.pl 17.11.03, 16:26
          oskarżając Polaków o bierność wobec żydowskiej tragedii. Niech wytyka, bo ma co Żydom amerykańskim, którzy nawet palcem nie kiwnęli by pmóc rodakom prowadzonym na rzeź do obozów koncentracyjnych!!! Załatwcie najpierw wśród swoich problem holokaustu!!!! A od Polaków z takimi pretencjami ...z daleka. Tysiace icj zgineło w obronie życia Żydów. A teraz tacy Grynbergowie, Grossowie nam sie odpałacają. Całe szczeście , że wśród narody żydowskiego sa tysiące R. Zygielbojmów dla których honorem jest być polskim Żydem. Do takich należy przyszłość Izraela, bo z pewnością też inaczej niż Szaron postrzegaja Palestyńczyków i droga jest im idea Martina Bubera - pokojowego współistnienia z Arabami.
          • jastrzebiec Re: Przesadził Grynberg? On kłamie szanowny Panie 17.11.03, 16:53
            Ostatnie trzy paragrafy eseju Grynberga:

            "Jest jednak jeszcze coś, co odróżnia od zwierząt. Piszą o tym Tatiana
            Berenstein i Adam Rutkowski w swoim studium "O ratownictwie Żydów przez Polaków
            w okresie okupacji hitlerowskiej" (Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego
            nr 35, Warszawa 1960). Z ich studium wynika, że tamci ludzie ratowali coś
            więcej niż życie. (...)

            Wbrew temu, co się pisze o holokauście, nie było biernych widzów. Nie było
            takiej możliwości. Kto patrzył, brał udział, opowiadał się - chociażby
            spojrzeniem. Oto wyprowadza się Żydów z krakowskiego getta. Idą "krok za
            krokiem tak jak na pogrzeb, spojrzenia katolików...". Tak to zanotował, nie
            kończąc zdania, siedemnastoletni Juliusz Feldman, obolały jak stary Żyd. "Tak
            bardzo bym nie chciał o tym wszystkim pisać...". A trochę później pojawia się w
            jego pamiętniku (...) zupełnie inny zapis: "(...) zauważyłem w jednym z okien
            panią P. Nie widziała mnie ona może jakie trzy lata i nie wiedziała, co ze mną
            jest i z moimi rodzicami, woła mnie do mieszkania, ale ja przecież nie mogę iść
            i pokazuję to tak bezradnie rękami. Jeszcze widzę, jak naprędce coś szuka i
            podaje swojemu synowi, który mnie dogania, rzuca mi chleb i obejmuje mnie i
            całuje, wołając, abym się trzymał i przetrwał ten czas". O tym młody diarysta
            bardzo chętnie pisze i jeszcze dodaje komentarz, że to "jeden z wielu wypadków
            okazania nam współczucia [przez] ludzi, którzy rozumieją naszą dolę, którzy
            czym mogą, to by pomogli". Podniesiony na duchu chłopiec planuje ucieczkę, ale
            tydzień później pamiętnik się urywa. Widocznie próba ucieczki się nie udała.
            Udała się jednak próba obrony człowieczeństwa.

            A trudno było go bronić przed wrogiem, który dysponował terrorem państwa
            policyjnego z przemożnym aparatem propagandowym i usankcjonowaną instytucją
            donosu. Ludobójstwo zwane holokaustem zaczynało się od zabijania człowieka w
            człowieku. Dlatego straty człowieczeństwa były znacznie większe od liczby
            zamordowanych. W tym sensie była to rzeczywiście zbrodnia przeciwko ludzkości."
            ****

            Czy to jest ten zarzut biernosci?

            - Jastrzebiec



            Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

            > oskarżając Polaków o bierność wobec żydowskiej tragedii. Niech wytyka, bo ma
            co
            > Żydom amerykańskim, którzy nawet palcem nie kiwnęli by pmóc rodakom
            prowadzony
            > m na rzeź do obozów koncentracyjnych!!! Załatwcie najpierw wśród swoich
            problem
            > holokaustu!!!! A od Polaków z takimi pretencjami ...z daleka. Tysiace icj
            zgin
            > eło w obronie życia Żydów. A teraz tacy Grynbergowie, Grossowie nam sie
            odpałac
            > ają. Całe szczeście , że wśród narody żydowskiego sa tysiące R. Zygielbojmów
            d
            > la których honorem jest być polskim Żydem. Do takich należy przyszłość
            Izraela,
            > bo z pewnością też inaczej niż Szaron postrzegaja Palestyńczyków i droga
            jest
            > im idea Martina Bubera - pokojowego współistnienia z Arabami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka