Gość: Pepi
IP: *.acn.pl
09.08.03, 14:14
Znam Michała jeszcze od czsu wspólnej nauki w szkole średniej i
stwierdzam z całkowitym wewnętrznym przekonaniem,że zawsze był
lepszym polonistą niż politykiem. Politykiem jest wręcz
słabiutkim.Może więcej pożytecznych rzeczy zdołałby przeprowadzić
na niwie naukowej-kto wie?