Dodaj do ulubionych

Do Opornika4:

09.01.08, 10:05
Słuchaj, napisałas o swojej chorobie.

W roku 1998 zrobilismy "zjazd jubileuszowy" naszego roku studiów, pod hasłem
"XXX lat walki o emeryturę", bo tylez lat upłyneło w tamtym roku od momentu
ukończenia studiów przez nas. Na zjeździe pojawiła się kolezanka M., bardzo
lubiana w czasie studiów. Ja jej w ogóle przez 30 lat nie widziałem. Szokiem
dla mnie było, kiedy mi powiedziała, ze cierpi własnie na to samo, o czym Ty
napisałas - wirusa jej wszczepili po porodzie, dając jej transfuzje. O wirusie
powaodującym tego rodzaju zapalenie watroby w ogóle wtedy nie wiedziano. M.
powiedziała nam, że lekarze dają jej maksimum 4 lata zycia.

Po tym spotkaniu przez jakis czas miałem kontakt e-mailowy z M., a później sie
urwał. Spodziewałem sie wiec najgorszego. Jakis czas potem wpadł mi w rece
numer "Polityki", przysłany mi przez rodzinę z Polski. Przesyłka wedrowała 3
miesiące, wiec w tych kilku egzemplarzach, ktore dotarły, wiadomości były juz
bardzo "przedatowane". Wiec ja tylko te mumery pobieznie przegladałem. No i
nagle na jednej stronie, która się otworzyła, widze kogo? Owa M., z całkiem
usmiechnieta miną. Czytam, i co sie okazuje? Przeszła przez operacje
przeszczepu watroby i to jej przywróciło zdrowie. Artykuł był wywiadem z nia i
jeszcze paru innymi osobami, które w podobny sposób wyleczono.

Wszystkie te osoby wyrażały wdzięcznosc niejakiemu prof. J.P., w którego
klinice przeprowadzono te operacje. Był to dla mnie, ze tak sie wyraze,
jeszcze dodatkowy powód do radosci - bo ten prof. J.P. to mój kolega klasowy z
liceum. W latach szkolnych głownie interesowały go psikusy. Kiedy przed matura
nagle oswiadczył, że idzie na medycyne, to wszyscy sie stukali w czoło. A on
po kilku latach stał się prawdziwa "gwiazdą" warszawskiej chirurgii. Kiedy
rozpoczal pierwsze próby przeszczepiania watroby, to znow wszyscy się stukali
w czoło. A on jednak pokazał, ze to jest możliwe w polskich warunkach.

Pisze Ci o tym, bo może nie powinnas tracic nadziei? Ludzi sie leczy z tej
przypadłosci.
Obserwuj wątek
    • opornik4 Re: Do Cs137 09.01.08, 11:06
      Dzieki.
      Ja nadziei nie trace,bo dla mnie smierc - to po prostu narodziny do
      nowego Zycia.
      To chorobsko (od momentu pierwszych objawow) mam w sobie juz
      dwadziescia lat.
      Proponowano mi przed laty terapie Interferonem i ewentualny
      przeszczep watroby.
      Odmowilam.
      Po pierwsze leczenie jest bardzo przykre (to i tak lagodne
      okreslenie,po drugie - nie mam ochoty nosic w sobie czyjegos organu
      i do konca zycia byc skazana na zazywanie lekow przeciw
      odrzutowi.
      Bardziej cenie sobie jakosc zycia,anizeli jego dlugosc.
      • rycho7 nie chcesz dac takiej szansy zygocie? 09.01.08, 11:16
        opornik4 napisała:

        > Ja nadziei nie trace,bo dla mnie smierc - to po prostu narodziny
        > do nowego Zycia.

        To chyba nowa forma samobojstwa. Ponoc Panabozia tego nie pochwala.
        • drf Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 12:11
          Czy moglaby Pani sprawdzic kuracje Spirulinową,(1mgx2 dziennie przez 1 miesiąc,
          w tabletkach) i monitorowac wyniki ?
          • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 12:19
            drf napisał:

            > Czy moglaby Pani sprawdzic kuracje Spirulinową,(1mgx2 dziennie
            przez 1 miesiąc,
            > w tabletkach) i monitorowac wyniki ?

            Na HCV,nie ma lekarstwa - nie bede niepotrzebnie tracila kasy.
            Pozatym,to co mnie spotkalo i tak nie jest najgorsze.
            Wole hepatita od Parkinsonasmile
            • drf Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 12:38
              opornik4 napisała:

              > drf napisał:
              >
              > > Czy moglaby Pani sprawdzic kuracje Spirulinową,(1mgx2 dziennie
              > przez 1 miesiąc,
              > > w tabletkach) i monitorowac wyniki ?
              >
              > - nie bede niepotrzebnie tracila kasy.
              > Pozatym,to co mnie spotkalo i tak nie jest najgorsze.
              > Wole hepatita od Parkinsonasmile

              Na HCV,nie ma lekarstwa ?...

              ...........

              Większość (96%) zakażonych nie jest świadoma swojego stanu, ponieważ zazwyczaj
              przewlekła infekcja jest skąpoobjawowa i trwa latami. Średni czas trwania
              zakażenia HCV od momentu wniknięcia wirusa do ustroju do poważnych problemów
              zdrowotnych jest zazwyczaj dłuższy niż w przypadku HIV i trwa 5 do 35 lat.
              Choroba często kończy się marskością i rakiem wątroby, poprzedzonymi poważnymi
              komplikacjami uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie (wodobrzusze, żylaki i
              krwawienia przełyku, żółtaczka, problemy z krzepliwością krwi, zaburzenia
              psychiczne, do śpiączki wątrobowej włącznie). Zapaleniu wątroby wywołanemu przez
              HCV często towarzyszą choroby autoimmunologiczne, w tym autoimmunologiczne
              zapalenie wątroby (AIH), które znacznie pogarszają rokowanie i czas przeżycia.
            • owca_czarna Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 15:06
              opornik4 napisała:


              > Pozatym,to co mnie spotkalo i tak nie jest najgorsze.
              > Wole hepatita od Parkinsonasmile

              Uważaj, uważaj co piszesz - nieszczęścia lubią chodzić parami. Ten Uśmieszek na
              końcu, to wyśmiewanie się z Parkinsonizmu? Rzeczywiście to taka śmieszna
              choroba? Na chorobę Parkinsona są coraz lepsze leki, a na Twoją jak sama mówisz
              nie ma. Ale jak widzę i na Twoją głupotę też nie ma.

              owca

              • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 18:52
                owca_czarna napisała:
                > Uważaj, uważaj co piszesz - nieszczęścia lubią chodzić parami.
                Ten Uśmieszek na
                > końcu, to wyśmiewanie się z Parkinsonizmu? Rzeczywiście to taka
                śmieszna
                > choroba? Na chorobę Parkinsona są coraz lepsze leki, a na Twoją
                jak sama mówisz
                > nie ma. Ale jak widzę i na Twoją głupotę też nie ma.
                >
                Nie drwilam z choroby Parkinsona,po prostu twierdze,ze juz wole moja.
                To Ty pierdzielisz glupoty,"dziecino" - na Parkinsona NIE MA LEKOW,
                te,ktore sa opozniaja tylko rozwoj choroby,czyli wydluzaja
                cierpienie.
                Moja znajoma ma te chorobsko - najgorszemu wrogowi (nawet,rycho7)
                nie zycze.

                • owca_czarna Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 19:27
                  opornik4 napisała:

                  > owca_czarna napisała:
                  > > Uważaj, uważaj co piszesz - nieszczęścia lubią chodzić parami.
                  > Ten Uśmieszek na
                  > > końcu, to wyśmiewanie się z Parkinsonizmu? Rzeczywiście to taka
                  > śmieszna
                  > > choroba? Na chorobę Parkinsona są coraz lepsze leki, a na Twoją
                  > jak sama mówisz
                  > > nie ma. Ale jak widzę i na Twoją głupotę też nie ma.
                  > >
                  > Nie drwilam z choroby Parkinsona,po prostu twierdze,ze juz wole moja.
                  > To Ty pierdzielisz glupoty,"dziecino" - na Parkinsona NIE MA LEKOW,

                  Co ty nie powiesz, chory na Parkinsnoa nie bierze leków? Nie napisałam, że leki
                  wyleczą chorobę, tylko, że leki są coraz lepsze i znacznie ułatwiają życie! A to
                  chyba jest różnica! Parkinson to zmniejszenie ilości dopaminy mózgu, w
                  marchewce jej choremu nie dostarczysz!

                  > te,ktore sa opozniaja tylko rozwoj choroby,czyli wydluzaja
                  > cierpienie.

                  Czyli cooooooooooo? Nie podawać dopaminy, bo wydłuża się choremu cierpienie? I
                  Ty jesteś kościelna kobita!!! hahaha to ja z daleka omijam kościół, ale na taki
                  pomysł bym nie wpadła. Na Parkinsona się nie umiera, a niedawanie dawanie leków
                  to dopiero cierpienie dla chorego! Nie ma jeszcze leku doskonałego, ale są coraz
                  lepsze metody pomocy ludziom dotkniętych tę chorobą. Twojej choroby nie znam,
                  ale dziwnie odebrałam ten uśmieszek.

                  > Moja znajoma ma te chorobsko - najgorszemu wrogowi (nawet,rycho7)
                  > nie zycze.

                  I co, nie bierze leków? Czy rodzinie żal kasy, bo leki są bardzo drogie,
                  szczególnie te nowej generacji.

                  owca_czarna

                  BTW A to, że nie wyzywam i nie bluzgam oraz, że nie latam z miotaczami ognia po
                  forach to wcale nie znaczy, że jestem "dzieciną".
                  • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 01:46
                    owca_czarna napisała:

                    > > Moja znajoma ma te chorobsko - najgorszemu wrogowi (nawet,rycho7)
                    > > nie zycze.
                    >
                    > I co, nie bierze leków? Czy rodzinie żal kasy, bo leki są bardzo
                    drogie,
                    > szczególnie te nowej generacji.
                    >
                    Babka ma juz ok.siedemdziesiatki - leki bierze (u nas placi kasa
                    chorych),ale juz nie chce brac.Probowala sie zabic.
                    Powiedzialam jej,ze o ile nie moze popelnic samobojstwa,o tyle wolno
                    jej odmowic dalszej terapii.
                    Jej maz,chcial mnie "zjesc" - bo niby ja kocha.
                    Moim zdaniem,jezeli sie kogos kocha naprawde - nie probuje sie
                    zatrzymywac go sila.
                    • ariadna-enta Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 02:02
                      zaraz oporniczko o czym ty mówisz
                      idąc twoim tokiem myślenia wszyscy ludzie z nieuleczalnymi chorobami
                      powinni odstawić leki?
                      no jasne skoro każdego i tak czeka śmierć po co je przedłużać i
                      wydawać ciężką kasę.
                      mnie sie wydawało,ze po to medycyna idzie do przodu,żeby ludziom z
                      ciężkimi chorobami ulżyć.
                      Nie zawsze się to udaje,ale póki jest nadzieja trzeba próbować.

                      • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 02:40
                        ariadna-enta napisała:

                        > zaraz oporniczko o czym ty mówisz
                        > idąc twoim tokiem myślenia wszyscy ludzie z nieuleczalnymi
                        chorobami
                        > powinni odstawić leki?
                        > no jasne skoro każdego i tak czeka śmierć po co je przedłużać i
                        > wydawać ciężką kasę.
                        > mnie sie wydawało,ze po to medycyna idzie do przodu,żeby ludziom z
                        > ciężkimi chorobami ulżyć.
                        > Nie zawsze się to udaje,ale póki jest nadzieja trzeba próbować.
                        >

                        Oczywiscie,ze nie wszyscy powinni odstawic leki - moga to zrobic
                        ewentualnie osoby w stanie terminalnym.
                        Zgadzam sie,ze medycyna jest wladna ulzyc w chorobie i z tego nalezy
                        korzystac.
                        W moim przypadku,nie ma medykamentu,ktory leczy.
                        Ale zazywam te,lagodzace objawy chorobowe - az tak glupia,to ja nie
                        jestem.
          • drf Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 12:27
            Poprawka/powinno być 1g. a NIE 1mg.
            • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 09.01.08, 12:32
              @drf-
              Dobrze Pan napisal - moze miec.
              A cholesterol to ja mam 155,bo wlasnie ta choroba powoduje jego
              zanik.
              • patience Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 21:22
                Drf skrocil z tym cholesterolem. To obniza poziom "zlego", podwyzsza "dobrego".
                Organizm z pogranicza swiata zwierzecego i roslinnego, chyba jedyny przyswajalny
                w ok. 90proc. ma tez lekkie wlasnosci antybiotyczne. Naczytalam sie ostatnio na
                ten temat, rzeczywiscie sa badania kliniczne, chyba tylko w Polsce nie.
                Zostawiajac sążniste badania naukowe, masz tu opis:
                www.nowotwor.com/index2.php?menu=spirulinamax
                Tylko nie kupuj tej spiruliny max, bo jest droga. Tyle, ze sie placi glownie za
                opakowanie i przerabianie jej na pastylki. W tej samej aptece pewnie maja
                spiruline w proszku 9 zl/torebka (wyglada jak torebki do przypraw). Pol kubeczka
                jogurtu, dosypac plaska lyzeczke spiruliny, wymieszac, zjesc, wylizac bo dobre.
                Albo wysmarowac resztkami gembem jako maseczka, bo kosmetyki na bazie spiruliny
                tez robia, i nie sa tanie wink


                • marouder.eu I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny... 10.01.08, 21:28
                  ..wymieszane z jogurtem przenikna w glebsze warstwy skory?
                  • patience Re: I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny. 10.01.08, 21:35
                    W glebsze to przeniknie to co zazyte doustnie. A taka maseczka swietnie robi
                    gembie, sprawdzalam. Probowalam sie tez w tym kapacwink
                    • marouder.eu Re: I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny. 10.01.08, 21:53
                      Powiem mojej Milej o tej maseczce ze sprulinasmile
                      Sam nie stosuje, chyba, ze ona mnie zlosliwie pomazia!
                      • patience Re: I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny. 10.01.08, 21:56
                        Nie udawaj, faceci tez dbaja o urode. To sie bardzo latwo wchlania, zmywasz po
                        15 minutach. Masz taka ilosc mikroelementow dostarczonych skorze, co bardzo
                        drogie, specjalistyczne maseczki u kosmetyczek. A sie nie bedziesz musial
                        wstydzic, ze czekasz na swoja kolejke wsrod stadka pan big_grin
                      • ariadna-enta Re: I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny. 10.01.08, 21:57
                        to ja sobie też wypróbuję
                        będę mieć skórę jak u niemowlęcia.))
                        • patience Re: I myslisz Bogno, ze takie paprochy spiruliny. 10.01.08, 22:12
                          Szczerze radze, po zakupieniu przesypac do jakiejs duzej solniczki, bo to ma konsystencje pudru. W papierowej torebce jest drugie opakowanie z celofanu, niby szczelne, ale jakos zawsze sie rozsypuje. Teraz spisuje z opakowania, 1 g= okolo kg roznych warzyw. 25 razy wyzsza zawartosc zelaza niz w szpinaku. Karotenu- 14 razy wiecej niz w marchwi. Massa witamin i mineralow, a do tego aminokwasy, bialko zwierzece lepiej przyswajalne, niz w miesie. Sztuczka ze spirulina polega m.in. na wzmacnianiu wlasnej odpornosci immunologicznej organizmu, co ma ogromne znaczenie przy chorobach wirusowych. Dla mojego kota tez proponowali interferon, tylko koci, i tez sie nie zgodzilam, bo to by bylo dreczenie zwierzaka. Interferon robi to samo co spirulina, wzmacnia odpornosc i mobilizuje wlasny uklad obronny organizmu. Zelazo mu przepisali w kroplach, po 1 probie nigdy ich wiecej nie dostal, bo sa straszliwie niesmaczne. Wystarczylo mu co dostal w spirulinie. Drf ma racje, dzieci z Czarnobyla hospitalizowane w USA dostawaly konskie dawki spiruliny. A czlowiek zdrowy to sobie moze np zrobic wlasny olej salatkowy (do szczelnego sloiczka lejesz oliwe z oliwek, drobno pokrojony czosnek, ostra papryke, spiruline, mieszasz, zostawiasz na 3 dni. Po otwarciu zapach jest taki, ze slina ci scieka po brodziewink)
                          • patience Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 00:03
                            Obrywasz stosowna ilosc lisci z kapusty pekinskiej, kroisz je w poprzek.
                            Posypujesz odrobiną soli, cukru, octu winnego, mieszasz, a nastepnie
                            rozgniatasz. ja to robie dnem zwyczajnego kubka, bo inne rozgniatacze sie nie
                            sprawdzily. Zostawiasz na 15 minut. W tym czasie fibry zmiękną i puszcza sok.
                            Potem zalewasz ta oliwa specjalnie przyrzadzona, mieszasz i znowu zostawiasz na
                            15 min. Najlepsze, jak sie to robi na 1 godz przed posilkiem. Skrajnie smaczne.
                            Spirulina ma lekki zapach grzybowy, ale jest tak delikatny, ze np jogurt
                            zupelnie go zabija. W oliwie przetrwa, ale jak ktos lubi, to oprocz czosnku i
                            ostrej papryki dorzuci pokruszonego suszonego borowika, zeby wzmocnic grzybowa
                            nute spiruliny w ogolnym smaku oliwy. Jak ktos sie uprze, to do salaty dosypie
                            ziol prowansalskich, ale moim zdaniem co za duzo, to niezdrowowink
                            • marouder.eu Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 00:08
                              To moze byc dobre, dzieki...a ile kosztuje spirulina w proszku, o ktorej
                              mowilas?..nie to zebym sie szczypal, ale jakbym mial ze dwie stowki wywalic, to
                              chyba sobie odpuszcze.
                              • patience Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 00:20
                                9 do 10 zlotych, ja jestem zdrowy czlowiek i nie potrzebuje konskich dawek, wiec
                                mi to wystarcza na poltorej miesiaca. mam tez dodatkowa oszczednosc bo nie
                                potrzebuje zadnych witamin na zime etc. Mam zelazne zdrowie. przy okazji badania
                                krwi u swego kota badalam swoja. W zyciu nie mialam tak dobrych wynikow, moze
                                jak bylam dzidzius. Zawsze w zimie kupowalam rozmaite witaminy ochronne etc.
                                Kompletnie z nich zrezygnowalam. Nogi mi sie mocza w kaluzach, marzne, i
                                zupelnie nie choruje. Zazywam niewielkie dawki spiruliny w salatach, oliwie i
                                zupach mniej wiecej od pol roku. I to niebywale, bo kiedys bylam bardzo sklonna
                                do przeziebien. Po prostu, nic mi nie jest big_grin
                                • patience Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 00:32
                                  PS. po namysle. Ja wczesniej 3krotnie mialam juz zapalenie pluc. To okropna
                                  choroba i niebezpieczna. Bylam kompletnie nieodporna na przeziebienia. Oskrzela,
                                  anginy, zapalenie uszu, w kolko. Od pol roku jestem super zdrowa. Nic mnie nie
                                  lapie. To normalny cud, biorac pod uwage pozycje startowa. W normalnych
                                  warunkach to bym teraz lezala chora po przemoczonych nogach i wyziebieniu, a nic
                                  mi nie jest. Nigdy wczesniej sie tak dobrze nie czulam.
                                  • patience Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 01:00
                                    Po jeszcze jednym namyslewink

                                    jak ktos jest zdrowy to nie rozumie. Ale o tej porze roku to normalnie mialam za
                                    soba przynajmniej ze dwie anginy, lezenie w lozku i wysokie temperatury. A w tym
                                    roku nic, jestem zdrowa. Nie mam lepszych butow, praemakaja jak i w bylych
                                    latach. mam kontakt z mnostwem mlodziezy, a to oznacza kontakt z zarazkami. I po
                                    prostu nic. Jak ktos bywal zdrowy, to nie rozumie, jak to jest, jak czlowiek
                                    gluchnie bo ma rope w uszach. Co roku mialam cos takiego, co trwa ok. 2
                                    tygodnie. W tym roku nic. Ani razu mnie nie bolalo gardlo ani uszy, mam qoope
                                    energii i sie swietnie czuje. Co polecam wszystkim big_grin
                                    • owca_czarna Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 01:31
                                      patience napisała:

                                      > Po jeszcze jednym namyslewink
                                      >
                                      > jak ktos jest zdrowy to nie rozumie. Ale o tej porze roku to normalnie mialam z
                                      > a
                                      > soba przynajmniej ze dwie anginy, lezenie w lozku i wysokie temperatury. A w ty
                                      > m
                                      > roku nic, jestem zdrowa. Nie mam lepszych butow, praemakaja jak i w bylych
                                      > latach. mam kontakt z mnostwem mlodziezy, a to oznacza kontakt z zarazkami. I p
                                      > o
                                      > prostu nic. Jak ktos bywal zdrowy, to nie rozumie, jak to jest, jak czlowiek
                                      > gluchnie bo ma rope w uszach. Co roku mialam cos takiego, co trwa ok. 2
                                      > tygodnie. W tym roku nic. Ani razu mnie nie bolalo gardlo ani uszy, mam qoope
                                      > energii i sie swietnie czuje. Co polecam wszystkim big_grin
                                      >

                                      Cześć Patince. Czytam co napisałaś, czytam i chyba ... pójdę do apteki po zakup.
                                      Mam podobne problemy jak Ty inne. Każdy powinien dbać o swoje zdrowie. Jestem za wink

                                      owca_czarna
                                      • patience Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 11.01.08, 01:44
                                        Idz, ja wiem po swoim zdrowiu. To jest pierwsza zima od wieeeeelu lat, kiedy
                                        kompletnie nie choruje, mimo, ze mam kontakt z zarazkami. Nie tylko nie choruje,
                                        ale mam nadmiar energii, wydaje go na dziwne spacery i wysilki rozmaite. W
                                        czsach studenckich bylam jaskiniowiec (doslownie, chodzilo o wspinaczki w
                                        jaskiniach). No i wrocilam do tego. W tym roku po raz pierwszy od wielu lat
                                        chcialo mi sie zapisac na wyprawy w Jure. Mam kapitalne fotki spod ziemi, choc
                                        jestem o tyle lat starsza smile
                                        • marouder.eu W dwu aptekach na osiedlu... 11.01.08, 14:44
                                          ..nie bylo sproszkowanej spiruliny. Tylko w tabletkach. Poszukac w sklepach ze
                                          zdrowa zywnoscia?
                                          • owca_czarna Re: W dwu aptekach na osiedlu... 13.01.08, 00:32
                                            marouder.eu napisał:

                                            > ..nie bylo sproszkowanej spiruliny. Tylko w tabletkach. Poszukac w sklepach ze
                                            > zdrowa zywnoscia?

                                            U mnie ani w proszku ani w tabletkach. sad Będą sprowadzać z hurtownismile

                                            owca
                                            • patience Re: W dwu aptekach na osiedlu... 14.01.08, 04:28
                                              owca_czarna napisała:

                                              > marouder.eu napisał:
                                              >
                                              > > ..nie bylo sproszkowanej spiruliny. Tylko w tabletkach. Poszukac w sklepa
                                              > ch ze
                                              > > zdrowa zywnoscia?

                                              >
                                              > U mnie ani w proszku ani w tabletkach. sad Będą sprowadzać z hurtownismile
                                              >
                                              > owca


                                              A pewnie. Przy okazji uprzejmie melduje, ze moj kocur kompletnie wrocil do wagi.
                                              Ma teraz 6 kg 10 deko, a w dolku wazyl 4.40. Nigdy nie byl niczym leczony, bo na
                                              wirusa kociej bialaczki nie ma lekarstwa. W dolku byl na podtrzymaniu
                                              kroplowkami i sterydami i tyle. Jedyne leczace co dostawal to spirulina oraz
                                              dodatkowo sconamune, taki srodek podwyzszajacy wlasna obrone immunologiczna
                                              organizmu, ktory ma troche inne dzialanie niz spirulina. Po zakonczeniu
                                              kroplowek zadnych dodatkowych witamin etc. Wszystko dostawal w spirulinie. Spore
                                              dawki, jak na wage ciala, bo 1/3 lyzeczki dziennie. Teraz tylko posypuje tym
                                              chrupki w miseczce i to starcza. Obecnie ma znakomite wyniki krwi, jest wielki,
                                              niekoscisty tylko przytulanski, i ma ogrom energii. Skubaniec otwiera wszystkie
                                              zamkniete miejsca w domu.


                                              • patience Re: W dwu aptekach na osiedlu... 14.01.08, 04:39
                                                patience napisała:

                                                > owca_czarna napisała:
                                                >
                                                > > marouder.eu napisał:
                                                > >
                                                > > > ..nie bylo sproszkowanej spiruliny. Tylko w tabletkach. Poszukac w
                                                > sklepa
                                                > > ch ze
                                                > > > zdrowa zywnoscia?
                                                >
                                                > >
                                                > > U mnie ani w proszku ani w tabletkach. sad Będą sprowadzać z hurtownismile
                                                > >
                                                > > owca
                                                >
                                                >
                                                > A pewnie. Przy okazji uprzejmie melduje, ze moj kocur kompletnie wrocil do wagi
                                                > .
                                                > Ma teraz 6 kg 10 deko, a w dolku wazyl 4.40. Nigdy nie byl niczym leczony, bo n
                                                > a
                                                > wirusa kociej bialaczki nie ma lekarstwa. W dolku byl na podtrzymaniu
                                                > kroplowkami i sterydami i tyle. Jedyne leczace co dostawal to spirulina oraz
                                                > dodatkowo sconamune, taki srodek podwyzszajacy wlasna obrone immunologiczna
                                                > organizmu, ktory ma troche inne dzialanie niz spirulina. Po zakonczeniu
                                                > kroplowek zadnych dodatkowych witamin etc. Wszystko dostawal w spirulinie. Spor
                                                > e
                                                > dawki, jak na wage ciala, bo 1/3 lyzeczki dziennie. Teraz tylko posypuje tym
                                                > chrupki w miseczce i to starcza. Obecnie ma znakomite wyniki krwi, jest wielki,
                                                > niekoscisty tylko przytulanski, i ma ogrom energii. Skubaniec otwiera wszystkie
                                                > zamkniete miejsca w domu.


                                                PS. mam teraz psychologiczne problemy zeby isc z nim na badania na okolicznosc
                                                wirusa we krwi. Ale uwazam ze wirus to nie choroba genetyczna. Daje sie
                                                zwalczyc, jesli organizm jest wystarczajaco silny. Mooze nie od razu, moze to
                                                wymaga czasu... Ale da sie. Czego zycze Opornikowi smile

                                                • patience Jeszcze jedno PS 14.01.08, 04:58
                                                  Ale traktuje ten watek emocjonalniewink Drf go uratowal, bo to on mu zaaplikowal
                                                  spiruline. Ja w tym czasie jezdzilam z nim na codzienne kroplowki, bo juz nic
                                                  nie jadl i nie pil, i ogladalam wyniki spadajace z dnia na dzien. Dozywotnia
                                                  wdziecznosc.
                                        • owca_czarna Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 13.01.08, 00:37
                                          patience napisała:

                                          > Mam kapitalne fotki spod ziemi, choc
                                          > jestem o tyle lat starsza smile

                                          Chwal się smile ale jak nie chcesz się pokazywać, to wybierz takie gdzie Ciebie nie
                                          ma. Lubię zdjęcia, a Jura fajowa smile.

                                          owca
                                          • patience Re: Przepis na zimowa salate z kapusty pekinskiej 14.01.08, 07:47
                                            owca_czarna napisała:

                                            > patience napisała:
                                            >
                                            > > Mam kapitalne fotki spod ziemi, choc
                                            > > jestem o tyle lat starsza smile
                                            >
                                            > Chwal się smile ale jak nie chcesz się pokazywać, to wybierz takie gdzie Ciebie ni
                                            > e
                                            > ma. Lubię zdjęcia, a Jura fajowa smile.
                                            >
                                            > owca
                                            >

                                            Wkliknij w Google na "jura jaskinie" Calkowity odlot, jak np tu:

                                            www.jura.pl/jaskinie/jaskinie_jurajskie.html#nietoperzowa
                                            Do tego dochodza zapachy i dzwieki - nieporownywalne z czymkolwiek, co zaznajesz
                                            na powierzchni smile
                • opornik4 Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 21:33
                  @patience

                  Dziekuje,sprobujesmile
                  • patience Re: Sugestia dla Pani opornik4 10.01.08, 21:50
                    Ja ja wyprobowalam na kocie w ostatnim stadium bialaczki. Lezal jak szmatka,
                    dolek byl wykopany w ogrodzie a wet chcial mu skrocic cierpienie zastrzykiem. To
                    tez wirusowe. Aktualnie kot ma sie znakomicie, biega za sznurkiem, pileczkami,
                    etc. Tlusty nigdy nie bedzie, ale chudy tez nie jestwink To jest podobno
                    nieuleczalne, ale mysle ze ma dla niego znaczenie czy teraz czy za pare lat.
                    Teraz wet rokuje 2 lata, co jest duzym sukcesem, bo na starcie nie rokowal
                    przezycia nocy. A jak mowi 2, to moze byc i 5, a dla kota to 1/3 zycia. Dawki
                    mniejsze dostawal, codziennie tak z 1/3 lyzeczki wymieszane z kocim mlekiem, a
                    teraz mu tylko chrupki profilaktycznie posypuje sladowymi ilosciami. Wazne, zeby
                    byc systematycznym i codziennie.
                  • patience Zobacz na dowod wyniki 14.01.08, 06:47
                    To sa wyniki mojego kota sprzed spiruliny. Startowal od skrajnie niskiego
                    poziomu, szczerze powiedziawszy wet po zobaczeniu tych wynikow dal mi wizytowke
                    zwwierzecego cmentarza i poradzil go uspic, bo juz nie mial prawie krwi - to mu
                    zalatwil wirus. W zasadzie wszystko jedno co taki wirus atakuje - zamorduj go!

                    Hematokryt HCT- 13,4 (norma 24-45)
                    Krwinki czerw RBC - 1,6 (n. 6,5 - 10)
                    Hemoglobina HGB 2,9 (n. 8-15)
                    Krwinki biale 57,9 (n. 10- 15)

                    Wskazniki czerwonokrwinkowe
                    MCV - 91.8 (n.39 -55)
                    MCHC 21,6 (n. 30-36)
                    MCH 19,9 (n. 13-17)
                    RDW-CV - 19,1 (nie znam normy)


                    wyniki robione tydzien wczesniej byly lepsze, kot szybko spadal.
                    Teraz sie zachowuje jak kompletnie zdrowy.



                    opornik4 napisała:

                    > @patience
                    >
                    > Dziekuje,sprobujesmile
        • opornik4 Re: nie chcesz dac takiej szansy zygocie? 09.01.08, 12:16
          rycho7 napisał:
          > To chyba nowa forma samobojstwa.
          NIE!!!
          Kosciol zezwala na zaniechanie uporczywej terapii,w przypadku
          smiertelnej choroby.

          • rycho7 u zygoty tez? 09.01.08, 14:17
            opornik4 napisała:

            > Kosciol zezwala na zaniechanie uporczywej terapii,w przypadku
            > smiertelnej choroby.

            To dlaczego sprzeciwia sie badaniom prenatalnym? Ktos tu jest
            klamczuszek.
      • benek231 Do kolezanki Opornik :O) 09.01.08, 20:52

        No to teraz rozumiem Twoj antyaborcyjny zapal: Ty po prostu do nieba
        sie wybierasz i dlatego tyle zolci wylewasz tutaj.

        "Dzieki.
        Ja nadziei nie trace,bo dla mnie smierc - to po prostu narodziny do
        nowego Zycia."

        Poniewaz we mnie nie ma goryczy, ani do Ciebie zlosci, wiec zycze Ci
        jak najszybszych narodzin w "nowym Zyciu"

        Gdybys jednak zmienila zdanie, co do operacji, to popros by
        wymienili Ci takze ten nadczynny woreczek zolciowy. Z nowym i mniej
        wydajnym bedzie Ci bardziej do twarzy. smile
        • opornik4 Re: Do kolegi Benek231 10.01.08, 01:52
          No to teraz rozumiem Twoj antyaborcyjny zapal: Ty po prostu do
          nieba
          > sie wybierasz i dlatego tyle zolci wylewasz tutaj.

          Zolc wylewam?Zartujesz chyba.Po prostu poziom wypowiedzi dostosowuje
          do adwersarzy.
          Za zyczenia dziekuje,chce wierzyc,ze sa szczere - a nie kpina.
          A Ty zgodzil bys sie na przeszczep?
          Pomysl,ze "organ" moglby od takiej cholernicy jak ja pochodzic.
          PS.Woreczka zolciowego juz nie mamsmile))
          • ariadna-enta Re: Do kolegi Benek231 10.01.08, 02:05
            co za podejście do przeszczepu
            wierzysz,że biorca przejmuje charakter biorcy?
            no od biedy w przypadku przesczepu mózgu,ale tak daleko medycyna
            jeszcze nie zaszła.
          • benek231 Re: Do kolezanki Opornik 10.01.08, 14:59
            PS.Woreczka zolciowego juz nie mamsmile))

            Dziwne. Wydzielasz jakbys miala trzy...

            Przy okazji, niesmialo sugeruje by spiknela sie z niejakim Qwardianem. On takze
            wybiera sie do nieba, wiec pomyslalem, ze we dwoje bedzie wam razniej po drodze.
            On take zna mnostwo przesmiesznych historyjek.

            PS. Teraz rozumiem skad u Ciebie to nagle i wielkie olsnienie tzw. "naukami"
            Wojtyly. Ty neofitka w drodze do nieba jestes po prostu - stad ten raptowny i
            bez reszty zwrot.
            • opornik4 Re: Do kolegi Benek231 10.01.08, 16:07
              A kto to taki,Qwardian?
              Chetnie sie z nim spikne - pewnie,ze we dwoje to razniej bedzie.

              Neofitka,to znowu nie jestem.Juz minelo 20 lat od poczatkow mojego
              "nawracania" sie.
              Wtedy zreszta jeszcze nie wiedzialam,ze tak bardzo grozne chorobsko
              mam.
              Ciesze sie,ze mnie wreszcie zrozumiales - coz mi innego zostalo,jak
              ten raptowny zwrotsmile))))
    • webaholic ciężar gatunkow y koperty za przeszczep wątroby 10.01.08, 18:09
      czy ktoś zna?
      Moja koleżanka miała taka operację....
    • hiperrealizm Re: Do Opornika4: 10.01.08, 18:11
      kogagata.wrzuta.pl/audio/lRj5NL5n4K/
      • opornik4 Re: Do Opornika4: 10.01.08, 20:17
        hiperrealizm napisał:

        > kogagata.wrzuta.pl/audio/lRj5NL5n4K/

        Dziekujesmile
        • andrew2008 Kto najczesciej zapada na hepetitis C 11.01.08, 01:27
          Grupa zawodowa , ktora najczesciej zapada na hepetits C to
          prostytutki. NIe dmuchajcie polskich prostytutek w Niemczech ,
          a zwlszcza tych co mieszkaja w Islamskich dzielnicach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka